Dodaj do ulubionych

Syn- klub sportowy- problem (dlugie)

16.06.22, 16:11
Dziewczyny,spojrzcie obiektywnie,bo od wczoraj wariujewink.Syn lat 15,od wrzesnia idzie do nowej szkoly.Przez 7 lat trenowal p.nozna w klubie, ale mu sie znudzila.Teraz od pol roku uwielbia koszykowke.Gra 2 razy w tygodniu w szkole i kazda wolna godzinę spedza na dworzu na boisku..3 tygodnie temu zobaczylam ogloszenie,ze robia nabor do prestizowej druzyny dla chlopcow w jego wieku co wiaze sie tez z nauka w lo z klasa mistrzowska.Nie chcial isc na te testy-5 godzin- ale go przekonałam by sie sprawdzil..Maz z nim tam byl.Po wszystkim powiedzial,ze nasz mlody nie ma zadnych szans..Tamci chlopcy wszyscy trenują od malego - super technika itd- nasz jakby z choinki sie urwal wink..100 chlopcow a miejsc 9. Zapomnialam juz o tym a oni z klubu zadzwonili 2 dni temu,ze.sie dostal ale zrobili kilka.miejsc w drugim skladzie.Myslalam,ze spadne z krzesla wink Nie trzeba byc w tym lo,ale treninhi popoludniu.Moj ma warunki fizyczne,jest wysportowany,ale techniki za grosz...Takze szok...No i warunkiem teraz uczestnictwa jrst 2 tygodniowy oboz w lipcu,od wrzesnia treningi 5 razy w tygodniu po 2 i pol godziny...Od 17 30 do 20...Plus.mecze.itd....Trzeba zadeklarowac sie i wejsc w to w 100%.Inni czekaja w kolejce..A moj teraz nie chce
..Bo nie bedzie mial zycia po szkole itd...Powiem Wam,ze jest mi przykro...Ze cos straci...Sama mialam fajne zycie sportowe i wiem jaki to ma wplyw na cale zycie..Tym bardziej,ze idzie do technikum , ktore ma takie.troche rozne klimaty ale ma profil ktory go interesuje...Nie chcialabym by skonczyl na laweczce z piwkim po szkole...wiecie o co chodzi sadChcialabym by mial to zycie po szkole.i odskocznia w postaci sportu...Trener jest swietny, chlopaki fajne,z pasja...Super klimat i profesjonalny klub.W czolowce Polski...Nie wiem co robic...Boje sie,ze teraz zrezygnuje a potem będzie zalowal...Druga taka szansa sie juz nie powtorzy...Wiem,ze.to jego zycie,ale.tez.jest w takim momencie ze.niby nie dziecko i nie.dorosly...Nie.wiem czy go nie przymusic by potem nie.zalowal...
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:14
      Nie żyj życiem dziecka. Nie przymuszaj do tego czego nie chce. Sama się zapisz na treningi czegokolwiek pięć razy w tygodniu po pracy, będziecie zadowoleni oboje.
      • panna.nasturcja Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:31
        W punkt, Aqua.
      • niemoralna Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 12:43
        aqua48 napisała:

        > Nie żyj życiem dziecka. Nie przymuszaj do tego czego nie chce. Sama się zapisz
        > na treningi czegokolwiek pięć razy w tygodniu po pracy, będziecie zadowoleni ob
        > oje.


        Najlepsza rada
        2.5 godz dzienne 5x w tygodniu na początku nowej szkoly średniej to jest zamordyzm. Mnostwo nauki i tak intensywne treningi ? Zawali albo jedno albo drugie ,albo jedno i drugie i tak się skonczy prędzej czy później
    • alpepe Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:16
      Nic nie zrobisz, co najwyżej, jak ci wykrzyczy, że byłaś toksyczną matką i mu zmarnowałaś życie, to będziesz miała historię o tym wyborze do drużyny, który mógł mu zmienić to życie na lepsze, ale on nie chciał.
      • profes79 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:42
        Gorzej jak jej wykrzyczy to po tym, jak się zarżnie sportowymi treningami pozbawiającymi go praktycznie życia i znienawidzi koszykówkę do końca życia.
    • picathartes Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:17
      Trollujesz, tak?
      A jak nie, to zejdź z dziecka i daj mu żyć.
    • extereso Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:17
      Jeśli serio piszesz, nie żałuj. Ty go popchnęłaś na egzamin, Ty chciałabyś żeby trenował. To już nastolatek, niech podejmuje swoje decyzje. Inna sprawa że ta obsesja wykorzystania czasu wcale moim zdaniem ludziom nie służy. Teraz gra na boisku z kumplami czemu niby miałby z tego zrezygnować na rzecz piwa pod sklepem. Nie projektuj jego życiorysu.
      • extereso Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:19
        Wszystkie napisalysmy to samo, w tym samym czasie.
        • dominika123411 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:24
          Wiem....dzieki dziewczyny...Nie.jestem.toksyczna matka wink Mam dwoje innych dzieci,wiec tu nie.skupiam sie na.nim.jednym i niw realizuje swoich niespelnionych marzenwink Znam duzo mlodych ludzi- podam.przyklad 22 kuzynki- ktora nie.skonczyla Szkoly MuzycNej,bo jej sie przestalo chwilowo.chciec....Przyznala,ze ma.zal do matki,ze ta jej w.danym.momencie nie przycisnęla, bo jej zycie inaczej by sie potoczylo...Bardzo tego zaluje.
          • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:45
            Nijak by się nie potoczyło inaczej, najwyżej ładniej by plumkała na czymś na spotkaniach rodzinnych czy w lokalnym domu kultury.
          • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:52
            Jakby sie miało potoczyc po szkole muzycznej?
            • dominika123411 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:54
              Jej kolezanki sa w orkiestrze i jezdza po swiecie.
              • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:59
                Jeździć po świecie można i bez orkiestry, nawet łatwiej, powiedziałabym.
              • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:59
                Powiem ci tak. W rodzinie mam dziewczyne po szkole muzycznej..ale ona była i jest wybitna. poszła na studia w tym kierunku, teraz jeździ po świecie i faktycznie jakąs tam karierę robi. Ale...ona był wybitna. Cała masa dzieciaków z rodziny czy znajmoych pokoczyła i nic z tego nie mają. Tzn umieja grac na intrumencie i tyle
                • znowu.to.samo Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 19.06.22, 21:04
                  hanusinamama napisała:

                  > Powiem ci tak. W rodzinie mam dziewczyne po szkole muzycznej..ale ona była i je
                  > st wybitna. poszła na studia w tym kierunku, teraz jeździ po świecie i faktyczn
                  > ie jakąs tam karierę robi. Ale...ona był wybitna. Cała masa dzieciaków z rodzin
                  > y czy znajmoych pokoczyła i nic z tego nie mają. Tzn umieja grac na intrumencie
                  > i tyle
                  >

                  Dokładnie
                  ŚP Zbigniew Wodecki w jednym z wywiadów rzekł, że aby robić jakąkolwiek karierę w świecie muzyki, nie wystarczy mieć talent ale trzeba przede wszystkim być wybitnym w tym co się robi
              • arthwen Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:19
                Moja szwagierka jest skrzypaczką i też jeździ po świecie. Mając relacje z pierwszej ręki, bardzo odradzałam własnemu dziecku szkołę muzyczną. Mój syn gra, owszem, hobbystycznie, ma lekcje instrumentu, bo mamy takie możliwości, ale kariera muzyczna to nie jest coś w co pchałabym dziecko.
                • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:26
                  Ja tak samo. Tu dziewczyna nie miała zycia poza szkołą muzyczną. Nie miała czasu na kolezanki w postawówce, w LO tylko granie i ćwiczenie, potem koncerty. Tak robi kariere ale jakim kosztem. I ....jest wybitna. Wiec szkoda czasu dziecka .
              • memphis90 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 10:33
                Chyba 1/3mojej klasy kończyła szkole muzyczną i nikt nie gra w żadnej orkiestrze, a już tym bardziej nie jeździ po świecie... Mój eks chłopak z liceum, który był w klasie muzycznej + szkola muzyczna popołudniowa pracuje w firmie teścia (nie jako muzyk)... Inny znajomy jeździ jako ratownik medyczny...
              • kocynder Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 19.06.22, 17:40
                Znam dwie osoby, które szkołę muzyczną "zaliczyły": pierwszy - chłopak, na szczęście dość szybko mu nauczyciel uświadomił, że Chopinem to on nie zostanie, może być niezłym akompaniatorem i to wszystko, "zdążył" pójść w innym kierunku i dzięki temu jest obecnie cenionym kardiologiem; Drugi - dziewczyna, ponoć nawet muzykalna, mamusia miała być skrzypaczką, ale zaszła w ciążę, z kariery nic nie wyszło to odbijała sobie na córce: młoda nie miała koleżanek tylko próby, nie miała zabaw tylko ćwiczenia itd., mamusia ja pilnowała, piłowała... I co? Ano dziewczyna jest jakimiś tam rezerwowymi skrzypcami w którymś z pomniejszych miast z ambicjami posiadania "opery" (jako zamiennik do filharmonii), łapię chałtury jak się da, gdyby nie mąż w miarę ustawiony zawodowo to by zęby w ścianę wbijała razem ze swoją sztuką. I ma ogromny, wściekły i zapiekły żal do matki, że zamiast dać jej wybór i możliwości - upierniczyła ją bezpowrotnie.
            • memphis90 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 10:29
              Nie wiadomo jak, ale w wieku 22 lat to już i tak jest na finiszu, tylko trumna i 6 stop ziemi nad głową...
          • slonko1335 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:58
            Najłatwiej zwalić swoje nieodpowiednie decyzje na innych. Jakby ja matka przycisnela znienawidzilaby i miala żal że ja cisnęła i tyle.
            • aguar Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:10
              Za wiele rzeczy można obwiniać rodziców, ale akurat nie cierpię fochów, o to, że czegoś nie dopilnowali, nie przycisnęli, nie zmusili, kiedy stworzyli warunki do realizacji tego - finansowe, chęć dowożenia i innej pomocy, jeśli tylko dziecko wykazałoby inicjatywę w tę stronę.
              • m_incubo Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 19:44
                Bardzo trafne.
          • memphis90 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 10:36
            Jesli 22l ma żal do matki, że ta nie ustawiła jej życia - to jest jeszcze baaaardzo niedojrzałą i egocentryzną 22latką... Może powinna wziąć odpowiedzialność za siebie i wreszcie dorosnąć...
          • ichi51e Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 10:37
            przykro mi ale po świecie jeżdżą u grają w orkiestrach ci których nie trzeba było cisnąć i którzy sami z siebie ćwiczyli bo to była ich pasja albo byli w tym zwyczajnie bardzo dobrzy
    • kropkaa Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:18
      2.5 h dzień w dzień plus mecze w weekend, a jak sama piszesz, od pierwszego składu dzielą go lata świetlne. Nad czym się tu zastanawiać.
      • dominika123411 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:20
        Chodzi o to,ze ma super warunki i jest.ogolnie bardzo sprawny.Technike pewnie mozna nadrobic..Trener widzi tych z 2 skladu z.szansa na.1.sklad jesli beda ciezko pracowac.
        • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:46
          I po huk mu to? Kondycję i nawyk aktywności fizycznej już ma, na bycie zawodnikiem nie ma ochoty.
        • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:52
          Trener potrzebuje 2 składu. I tam mozesz zajechać dzieciaka zeby byl w 1 skłądzie bo ty chcesz...pomyśl. Ty chcesz.
        • perspektywa Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:57
          Gortat trenował pierwotnie piłkę nożną. Koszykówkę zaczął trenować późno, ale to trzeba kochać i poświęcić się temu w 100%. Na tym poziomie sport przestaje być zabawą czy miłym spędzaniem czasu. To harówa, a twoj syn tego nie chce. Koszykówka to ciężki i kontuzjogenny sport. Syn nie będzie miał życia. W technikum też jest dużo godzinn. Do zrealizowania program zawodowy i licealny. Jeżeli chce być sportowcem to super pomysł, jeżeli nie, odpuść. Za dużo tego będzie. Gdyby szedł do lo sportowego to też inaczej. Połączenia z technikum nie wyobrażam sobie. Zamęczy się chłopak.
          • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:01
            Jak ja miałam operacje kolana ze mną operowany był chłopak chyba 17 letni. Całe zycie podporządkowane koszywkówce. Kolano rozwalił tak koncertowo, ze operacja miała na celu powrót do sprawnosic tylu "bedzie mogł chodzić". O grze moze zapomnieć. Dzieciak był w stanie psychicznym tragicznym.
            • alpepe Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:15
              W Berlinie złamała kark mistrzyni chyba Niemiec w gimnastyce sportowej. Dyscyplina, którą trenuje moja córka, ale nigdy nie zrobi kariery, bo urosła gidyja. I ta mistrzyni, obecnie na wózku, a upadła na treningu po szkole, chodziła do szkoły sportowej, powiedziała, że paradoksalnie poczuła się wolna, nawet, jeśli teraz jeździ na wózku. Fakt, jeździ na wózku w Niemczech, tu są inne możliwości, ale jednak ona jest wolna i szczęśliwa, że poznała teraz inne życie. Widzisz, różnie może być.
              • alpepe Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:23
                Elisa Chirino.
              • nangaparbat3 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 19:46
                powiedziała, że paradoksalnie poczuła się wolna, nawet, jeśli teraz jeździ na wózku.

                Straszne. Jak bardzo zniewoloną trzeba się czuć, by tak pomyśleć?
            • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:48
              hanusinamama napisała:

              > Jak ja miałam operacje kolana ze mną operowany był chłopak chyba 17 letni. Całe
              > zycie podporządkowane koszywkówce. Kolano rozwalił tak koncertowo, ze operacja
              > miała na celu powrót do sprawnosic tylu "bedzie mogł chodzić". O grze moze zap
              > omnieć. Dzieciak był w stanie psychicznym tragicznym.
              >
              różne są historie..

              ja oglądałam ostatnio wywiad z anitą włodarczyk- akurat miałam dołek związany ze swoją sprawnościa- i bardzo mi to pomogło. anita mówiła do mnie smile
              jej sukcesy - pomimo kontuzji operacji- napawają mnie otuchą

              a o stanie psychicznym sportowca pozbawionego "narkotyku"- to prawda - w ogóle każdy po kontuzji, unieruchomiony ale sportowcy zwłaszcza powinni mieć konsultacje psychologiczne
              • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:27
                NO różne. O ile dzieciak ma do tego serce i chce...ok. Zmuszanie jest słabe.
                • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:31
                  oczywiście
                  i na tym poziomie- a więc sport w szkole średniej- zazwyczaj są jednostki które tego chca, lubią, mają pasję, mają plan na siebie
                  zmuszanie w ogóle jest be, a zmuszanie nastolatka do sportu na tym poziomie to ..przemoc
    • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:25
      dominika123411 napisała:


      > ..Bo nie bedzie mial zycia po szkole itd...Powiem Wam,ze jest mi przykro...Ze c
      > os straci...Sama mialam fajne zycie sportowe i wiem jaki to ma wplyw na cale zy
      > cie..


      Serio ? i to życie polegało na to, że została przyklejona do klasy bo brakowało osób by mogła funkcjonowac ? Byłaś ta najsłabsza, najgorsza, zapchajdziura, na którą wszyscy w drużynie się wkurzają , że "pali" wszystkie akcje ?

      Tym bardziej,ze idzie do technikum , ktore ma takie.troche rozne klimaty
      > ale ma profil ktory go interesuje...Nie chcialabym by skonczyl na laweczce z pi
      > wkim po szkole...wiecie o co chodzi sad

      to nie zalezy od tego czy będzie grał w koszykówkę w sportowej klasie (

      Chcialabym by mial to zycie po szkole.i o
      > dskocznia w postaci sportu...

      to co wam odpaliło ciągnąć go na testy, rozbudzać nadzieje. Świnie jesteście..

      Trener jest swietny, chlopaki fajne,z pasja...Sup
      > er klimat i profesjonalny klub.W czolowce Polski...Nie wiem co robic...Boje sie
      > ,ze teraz zrezygnuje a potem będzie zalowal...

      ON będzie załował ( albo nie ). Na tym etapie to powinna być JEGO decyzja , zwłaszcza że on bedzie harował. Nie ma nic gorszego niż harowąc i próbować dorównać innym, nie zawodzić rodziców ( ciągle piszesz chciałabym, ja chciałabym, ja , ja ja )

      Nie.wiem czy go nie przymusic by potem nie.zalowal...

      chyba żartujesz...
      no chyba że chcesz by znienawidził i was i sport tongue_out
    • arthwen Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:25
      Ale że serio? Masz jakieś niespełnione ambicje sportowe własne i pchasz chłopaka w to na siłę? Sama piszesz, że mocno odstawał na testach, na które zresztą nie chciał iść, do tego ciężka harówka codziennie oprócz szkoły (i tak, dziecko dobrze przewiduje, że nie będzie mial życia, tylko orkę od rana do wieczora), a i tak marne szanse, żeby z tego drugiego składu dostał się do pierwszego.
      Super pomysł, żeby dziecku sport obrzydzić całkowicie.
    • bergamotka77 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:26
      Nic na siłę
    • rosie Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:27
      Syn ma rację. Odpuść mu, treningi w takiej ilosci to nie odskocznia. W technikum jest dużo nauki, godzin lekcyjnych wiecej niż w LO. Gwiazda koszykowki nie zostanie, w drugim skladzie to nawet mecze są pod znakiem zapytania (no chyba że ktoś z podstawowego sie rozchoruje).
    • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:31
      A ja Cię rozumiem. Sama trenowałam siatkówkę i od zawsze prowadzę mocno sportowy styl życia. Za młodu treningi, mecze, obozy, itd. A moje dzieci nie mają jaj do sportu i jest to dla mnie bardzo rozczarowujace. Jeszcze może z młodszego coś będzie, ale starszy to leń bez jakichkolwiek sportowych ambicji. I uważam, chyba podobnie jak autorka wątku, że w dzisiejszych czasach dzieciak uprawiający sport, a nie siedzący z nosem telefonie to skarb.
      • iwoniaw Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:38
        I uważam, ch
        > yba podobnie jak autorka wątku, że w dzisiejszych czasach dzieciak uprawiający
        > sport, a nie siedzący z nosem telefonie to skarb.

        Tylko że opisywany chlopak nie siedzi z nosem w telefonie, ale od zawsze uprawia sport rekreacyjnie, obecnie zaczyna technikum na interesujacym go profilu (zajęć obowiązkowych wiecej niz w liceum) i jedyne, czego nie chce, to trenowania de facto zawodowego.
        Slusznie któraś wyżej zaproponowala, żeby matka sie zapisala na codzienny 2,5h trening czegokolwiek po pracy z wyjazdami na zawody/konkursy w weekendy - jakoś nie widze tlumów doroslych, którzy zdecydowaliby się na coś takiego, nawet jeśli mają pasje pozazawodowe, ktore można by w ten sposob rozwijać.
      • dominika123411 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:48
        Dziękuję za ten glos smile bo we wszystkich innych wychodze na toksyczna matke wink Dla mnie to bardzo wazne by dziecko nie siedzialo z nosem w komorce i mialo swoje pasje...A ze tak 'wyszlo' z tym klubem to chcialabym by wykorzystal szanse na fajne sportowe zycie choc pare lat...Ale.wiadomo nic na silę..
        • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:56
          To parę lat to właśnie czas szkoły średniej, nowych możliwości, znajomości, kursów, wyjazdów, pierwszych zajęć zarobkowych etc. Szkoda uwięzic się w jednej aktywności.
          • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:02
            Szczególnie, ze moze nie wyjsc z tego pierwszego składu. Musiałby tam ktoś odpaśc...chłopaki będą cisnąc aby być najlepszym
            • aguar Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:20
              Rany, a Wy w ogóle wiecie, jak wyglądają zmiany w koszykówce?
            • droch Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 11:59
              Szczególnie, ze moze nie wyjsc z tego pierwszego składu.

              Co za negatywne myślenie...
              Oczywiście, że może tez wejść, jeśli będzie lepszy od innych. W sporcie nic nie jest dane raz na zawsze.
          • magdallenac Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:21
            triss_merigold6 napisała:

            etc. Szkoda uwięzic się w jednej ak
            > tywności.

            Dokładnie tak. I piszę to jako matka nastolatki poświęcającej około 20 godzin tygodniowo na siatkówkę. Większość weekendów w roku szkolnym zajęta, pierwszy miesiąc wakacji i ostatnie 2 tygodnie wakacji zajęte. Na szczęście nasze wakacje mają ponad 3 miesiące. Gdyby to ode mnie zależało już dawno bym się tej cholernej siatkówki z naszego życia pozbyła, niestety ona tym oddycha. Jeśli koszykówka dla Twojego syna, autorko nie jest całym życiem, to dziecko znienawidzi zarówno Ciebie, jak i koszykówkę.
            • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:27
              Oba moje bombelki mają w trakcie roku szkolnego sporo zajęć, ale zróżnicowanych.
              • magdallenac Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:32
                Zazdro.
        • nangaparbat3 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 19:58
          Czy jesteś toksyczną matką, to się po prostu okaze: jak Ci ulegnie, jesteś, jak się skutecznie sprzeciwi - nie.
          • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 01:11
            Tak, tak, jasne. A Ty jesteś alfą i omegą i wszystko wiesz najlepiej. Czytam to forum od lat i mam wyjątkową alergię na Twoje wpisy.
            • nangaparbat3 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 20:36
              Polecam telfast.
            • latarnia_umarlych Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 19.06.22, 18:24
              mmarrta napisała:

              > Tak, tak, jasne. A Ty jesteś alfą i omegą i wszystko wiesz najlepiej. Czytam to
              > forum od lat i mam wyjątkową alergię na Twoje wpisy.


              Czytam cię na forum od dzisiaj i widzę, że jesteś nienachalnie mądra, a do tego nie umiesz się zachować. Ten sport tak cię ukształtował? Może trzeba było jeszcze zainwestować w intelekt.
        • ewa_mama_jasia Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 20.06.22, 15:20
          Swoje pasje, czy pasje mamusi?
      • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:54
        " A moje dzieci nie mają jaj do sportu i jest to dla mnie bardzo rozczarowujace. Jeszcze może z młodszego coś będzie," ale nie mowisz tego dzieciom co??
        • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:05
          Oczywiście, że mówię. Tzn starszemu, że jest masakrycznym leniem i żeby ruszył dupę sprzed komputera i porobił cokolwiek.
          • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:07
            Brawo ty.
            • dominika123411 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:09
              A dlaczego ma.nie zmuszac dziecka do ruchu ? Tylko patrzec jak.psuje sobie zdrowie przed.kompem.
              • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:28
                Mhm i mowic dzieciom, ze je rozczarowały i nic z nich nie bedzie bo nie mają takiego pierdolca na punkcie sportu jak ona??
                • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:43
                  Nie ekscytuj się tak. Nie mówię dzieciom, że mnie rozczarowały tylko mówię starszemu żeby ruszył dupę sprzed kompa i się ruszał.
                  • ichi51e Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:47
                    i jakie sporty syn polubił dzięki tobie i twoim metodom?
                    • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:02
                      Gra rekreacyjnie w tenisa. I lubi to. Tylko 2 treningi w tyg to trochę mało dlatego go gonię, żeby się ruszał więcej.
                      • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:28
                        Mówiłam pierdolec. Zapewne swoim podejsciem do sportu zniechęcasz a nie zachęcasz...
                      • g.r.uu Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 19:07
                        Dwa treningi plus cztery godziny wf zapewne? To jest mało?
                  • panna.nasturcja Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:47
                    Mówiąc dziecku żeby „ruszył dupe” nie budujesz miłości do sportu tylko nienawiść do siebie, owoce tego pozbierasz za klika lat.
                    • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:04
                      A Ty co, wróżka jakaś? Uważasz może, że korzystniejsze dla dziecka jest siedzenie w domu czy aktywność fizyczna?
                      • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:34
                        Aktywność fizyczna, ale zróżnicowana i nie w wersji "sport zajmuje cały czas po szkole i weekendy". Moja młodsza jest w klubie od 6.roku życia, syn w tym samym klubie od prawie 10 lat, byli na iluś obozach sportowych, młodsza jeździ na zawody. Poza tym lubią popływać, połazić ze znajomymi, biegać po lesie w grach terenowych czy ASG (syn) etc. i są szczupli, oczywiście.
                      • angazetka Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:55
                        Aktywność fizyczna, ale chciana, a nie, że się matkę rozczarowuje.
                        • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:57
                          Matka tu widzi chyba głównie prestiż drużyny.
              • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:37
                Ja myślę, że te osoby, które tutaj krytykują Twoje podejście to sport znają jedynie z ekranu telewizora, ew może czasem wsiadą na rower czy pójdą na spacer. Jak ktoś coś trenował od dziecka, osiągał wyniki i lubił tę adrenalinę to będzie do tego samego zachęcał dziecko. Moje dzieci miały powiedziane, że mogą sobie wybrać jakikolwiek sport, który im pasuje i mają się ruszać. Inaczej zabieram kompa, playstation, itd. Nie zmuszam do trenowania wyczynowego tak jak ja to robiłam, ale mają się ruszać i to nie podlega dyskusji.
                • g.r.uu Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 19:15
                  Jak ktoś ma osiągnięcia sportowe i lubi adrenalinę to najlepiej żeby trenował i uszanował to, że dziecko nie jest nim. To samo dotyczy osób z osiągnięciami muzycznymi, plastycznymi czy dowolnymi innymi. Aktywność fizyczna jest ważna ale nie musi polegać na trenowaniu i wynikach.
              • panna.nasturcja Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:38
                Dlatego, ze zmuszanie przynosi skutek odwrotny do zamierzonego, dziecko znienawidzi ruch na lata. Przy okazji matkę.
                • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:46
                  No jasne. Najlepiej dla dziecka jak się nie będzie ruszać. Jeszcze się spoci i zmęczy. Proponuję jeszcze zwolnienie z wfu załatwić. A potem za kilka lat podbiegniecie do autobusu będzie problemem.
                  • magdallenac Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:50
                    Ale przecież tutaj nie rozmawiamy o rekreacyjnym uprawianiu sportu! Autorka pyta, czy przekonywać syna do uprawiania sportu profesjonalnie, co wiąże się z morderczymi treningami, szalonym trybem życia dla całej rodziny i praktycznie całkowitej rezygnacji z wolnego czasu, życia towarzyskiego i innych aktywności. To Ty nie wiesz o czym piszesz Mmarto
                    • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:09
                      Doskonale wiem o czym piszę. Przeczytaj może moją pierwszą wypowiedź ze zrozumieniem. Sama funkcjonowałam w takim trybie treningów od 4 klasy podstawówki do 3 klasy liceum i uważam, że uprawianie i doskonalenie się w jakiejś dyscyplinie sportu to super sprawa dla młodego człowieka. Wiadomo, że nie można zmuszać do konkretnej dyscypliny, ale już do ruchu jak najbardziej. W Polsce podobno procent otyłych dzieci szybko rośnie i patrząc na wypowiedzi ematek to jakoś mnie to nie dziwi.
                      • angazetka Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:55
                        Super - jeśli młody człowiek CHCE. Ten nie chce.
                      • eriu Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 19:01
                        Ale dla Ciebie ruch równa się tylko sport. Zabawa, spacer dla Ciebie to nie jest ruch i to jest problem. A można dziecku pokazać, że można się bawić ruszając i fajnie spędzać czas: można chociażby potańczyć do muzyki rodzinnie i się powygłupiać. Można różne rzeczy wykombinować. Można grę miejską wymyślić żeby dzieciaki pochodziły.
                      • g.r.uu Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 19:17
                        Uważasz że brak wyczynowego sportu jest przyczyną otyłości? Co ciekawe, wraz z otyłością rośnie też liczba dzieci trenujących w klubach i na zajęciach dodatkowych.
                        • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 01:14
                          Uważam, że brak ruchu, nie wyczynowego sportu to jedna z przyczyn otyłości.
                      • arthwen Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 00:54
                        Ale ten jej syn ma sporo ruchu, bo pisała, że gra rekreacyjnie w każdej wolnej chwili.
                        Ruch, tak jasne, ale zróżnicowany, a nie mordercze treningi codziennie, po 2,5h, po normalnych lekcjach w szkole, plus jeszcze weekendy.
                        Co innego jakby to dziecko chciało i było gotowe na wyrzeczenia, które siłą rzeczy będą - ale zmuszać do czegoś takiego, to trzeba być równo pierdolnietym.
                        • bergamotka77 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 01:11
                          Zgadzam się. Kropka.
                      • 152kk Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 20.06.22, 14:58
                        Najlepiej żeby człowiek mógł żyć tak, żeby być z życia zadowolonym. Nie każdy ma takie jak ty predyspozycje (fizyczne i psychiczne), szczególnie jeśli chodzi o do sport wyczynowy. Są ludzie mający większe zdolności w innych dziedzinach np. naukowych, artystycznych. Pchanie takiego dziecka, wbrew jego zdolnościomi chęciom, na siłę, tam gdzie rodzic sobie wymyślił, to krzywda dla tego dziecka. Rodzic, który nie rozumie, że dzieci mogą być całkiem różne niż on, krzywdzi te dzieci. Zastanów się nad sobą.
                  • pyza-wedrowniczka Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:52
                    Między zawodowym sportem, a nie robieniem nic poza siedzeniem przed kompem jest jeszcze wiele rzeczy. Też namawiam syna, żeby się poruszał - np. chodzi raz w tygodniu na dodatkowy basen i raz na dodatkowe tańce w szkole, w weekendy wychodzi z kolegami na boisko lub na rower, chętnie z nami jeździ na wycieczki rowerowe czy wycieczki piesze. Poza tym, że ma 10 lat, więc w sumie to najwięcej ruchu ma jak biega z kolegami między blokami. I w zupełności mi wystarczy, jak syn poza wfem będzie sobie 1-2 razy w tygodniu chodził na jakiś sport dla przyjemności.
            • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:39
              Strasznie Cię to widzę uwiera, że ktoś chce wychowywać dzieci w sportowym stylu.
              • saszanasza Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:46
                mmarrta napisała:

                > Strasznie Cię to widzę uwiera, że ktoś chce wychowywać dzieci w sportowym stylu
                > .
                Czas na wychowywanie dziecka w sportowym stylu już miała i trwało to 15 lat. Teraz chłopak jest na tyle duży, by decydować za siebie. To w zasadzie już licealista. Za 3 lata bedzie pełnoletni.
                • perspektywa Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:58
                  Magdalena ma rację. Wie o czym pisze, bo w tym siedzi. Wyobrażasz tylko sobie jak to wygląda. To o czym pisze autorka to jest zawodowe trenowanie sportu przez dziecko. To wpływa na zrowie, to są bardzo duże obciążenia dla młodego organizmu. Poza tym przejście testów to nie wszystko. Przede wszystkim zanim pozwoli się dziecku na trenowanie na poziomie U15 i wyżej należałoby je porządnie przebadać u lekarzy: sportowego, ortopedy i kardiologa. Do tego u dobrych lekarzy.
              • eriu Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:50
                Mi się wydawało zawsze, że wychowywanie dzieci w sportowym stylu to ruszanie się razem z dziećmi: wspólne wyjścia na basen, wspólne wycieczki na rowerze, wspólne spacery, zabawy itp. A nie szantaż: ruszasz się albo kara. Bo tak to się będzie kojarzył negatywnie.
                • ichi51e Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:54
                  wyżej tez jest o adrenalinie która daje wyłącznie sport zawodowy a nie jakaś tam dziadowska rekreacja.
                  a sport zawodowy to tez kontuzje...
                  • eriu Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:01
                    I to poważne kontuzje. Zwłaszcza w polskich realiach. Kiedyś czytałam, że mamy w porównaniu z innymi krajami słabą infrastrukturę sportową.
                    • aguar Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:08
                      Akurat w czasie dziadowskiej rekreacji o kontuzje też nie trudne.
                  • memphis90 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 10:52
                    Ja się niedawno zapisałam na salsę. I idea jest taka, żeby nie było wlasnie adrenaliny, kortyzolu, pobudzenia i stresu. Mają być endorfiny, a adrenalina i kortyzol mają iść w dół i dół...
                    • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 11:38
                      memphis90 napisała:

                      > Ja się niedawno zapisałam na salsę. I idea jest taka, żeby nie było wlas
                      > nie adrenaliny, kortyzolu, pobudzenia i stresu. Mają być endorfiny, a adrenalin
                      > a i kortyzol mają iść w dół i dół...
                      >
                      u mnie salsa wywołałaby wszystko o czym piszesz big_grin
                      • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 11:38
                        wapaha napisała:

                        > memphis90 napisała:
                        >
                        > > Ja się niedawno zapisałam na salsę. I idea jest taka, żeby nie był
                        > o wlas
                        > > nie adrenaliny, kortyzolu, pobudzenia i stresu. Mają być endorfiny, a adr
                        > enalin
                        > > a i kortyzol mają iść w dół i dół...
                        > >


                        > u mnie salsa wywołałaby wszystko o czym piszesz big_grin


                        tj kortyzol, adrenalina i stres
                        • memphis90 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 20:22
                          Ja się przez większość czasu czuję jak sygnalista z chorągiewką, walczacy z szerszeniem i co chwila faluje mi co, co akurat nie powinno - ale mam przy tym taki wyrzut endorfin, że wszystko mi się śmieje... Ale IMO taka jest idea aktywności, a nie podbijanie adrenaliny. Ci od adrenaliny adrenaliny! ADRENALINY !!! źle kończą, np zamarzają na 8tysieczniku...
                • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:22
                  Ależ ja się ruszam razem z dziećmi. Nawet w piłkę nożną gram z młodszym chociaż akurat piłki nie lubię. Spacery i zabawy to nie sport. A skoro mój starszy syn jest ogólnie leniem to muszę go w jakiś sposób motywować, żeby ruszył cztery litery inaczej przyrosnie do krzesła przy biurku.
                  • eriu Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:58
                    A ludzie się dziwią skąd się biorą starsi samotni ludzie a mają rodziny. No właśnie z takiego "motywowania".
              • nocnamagia Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:04
                mmarrta napisała:

                > Strasznie Cię to widzę uwiera, że ktoś chce wychowywać dzieci w sportowym stylu
                > .

                To nie jest styl sportowy tylko przemocowy
                • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:10
                  Pozwól, że będę mieć inne zdanie, a Twoją opinie gdzieś
              • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:30
                NO ale jak widac tobie ten sportowy styl wychowania nie idzie. Piszą ci tu dziewczyny, zniechęcasz do sportu i do siebie. Cudnie ejst mieć matkę, która jest tobą rozczarowana bo nie ejstes jej kopią i nie chcesz uprawiac sportu w każdej chwili swego życia. Odbije ci sie to czkawką i to grubą
                • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 01:22
                  Jakoś idzie, bo obaj się ruszają tylko starszego trzeba mocniej gonić. Mam wywalone na opinie obcych osób, które piszą rożne mądrości po przeczytaniu kilku zdań, a nie zamierzam rozwijać tematu, bo to nie mój post. Dodam tylko, że moje dzieci mają tatusia palanta, uzależnionego od grania w grę internetowa i stanę na głowie, żeby chłopcy nie poszli w jego ślady.
                  • g.r.uu Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 12:48
                    Czyli sportowe życie nie rozwinęło cię na tyle żebyś umiała sobie wybrać sensownego faceta do rozmnażania
              • g.r.uu Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 19:20
                Gdybyś umiała to zrobić nie musiałabyś syna zmuszać do ruchu szantażem
              • koraleznasturcji Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 20:07
                mmarrta napisała:

                > Strasznie Cię to widzę uwiera, że ktoś chce wychowywać dzieci w sportowym stylu

                To ja się mogę wystawić i powiedzieć, że tak. Mnie uwiera. O ile mówimy, rzecz jasna, o sporcie profesjonalnym, a nie o zajęciach sportowych po szkole i zabawie z kolegami.

                Do codziennych wielogodzinnych treningów nie tylko bym dziecka nie zachęcała, ale nawet aktywnie bym je zniechęcała. Taki mam bowiem swój osobisty pogląd, że lepiej jest być dorosłym, który nigdy nie dostał medalu niż dorosłym, który ledwo doczytał lektury obowiązkowe (a może nawet i to nie), bo na nic więcej nie miał czasu, większości przedmiotów się nie douczył, z języków to trochę duka po angielsku, a pogadać z nim można tylko o sporcie, a i to z trudem, bo intensywny, profesjonalny trening siłą rzeczy odbywa się kosztem naturalnej socjalizacji w zróżnicowanym gronie rówieśników.

                A co do otyłości - widziałam w swoim życiu kilku profesjonalnych sportowców na sportowej emeryturze. Mam wrażenie, że przypadków otyłości jest tam mniej więcej tyle samo co u ludzi w podobnym wieku, ale bez sportowej przeszłości. Zwłaszcza jeżeli emeryturę wymusiła kontuzja.

                • ichi51e Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 20:19
                  a to prawda - wśród eks sportowców dużo otylych
                • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 09:41
                  koraleznasturcji napisała:



                  > Do codziennych wielogodzinnych treningów nie tylko bym dziecka nie zachęcała, a
                  > le nawet aktywnie bym je zniechęcała. Taki mam bowiem swój osobisty pogląd, że
                  > lepiej jest być dorosłym, który nigdy nie dostał medalu niż dorosłym, który led
                  > wo doczytał lektury obowiązkowe (a może nawet i to nie), bo na nic więcej nie m
                  > iał czasu, większości przedmiotów się nie douczył, z języków to trochę duka po
                  > angielsku, a pogadać z nim można tylko o sporcie, a i to z trudem, bo intensywn
                  > y, profesjonalny trening siłą rzeczy odbywa się kosztem naturalnej socjalizacji
                  > w zróżnicowanym gronie rówieśników.

                  Sport uczy obowiązkowości i świetnego gospodarowania czasem. Dlatego byli sportowcy /ludzie z przeszłoscią sportową są chętnie zatrudniani, bo cechuje ich rzetelnosc,sumienność, organizacja czasu i przestrzeni. Ba, w klasach sportowych reguła jest jest jasna : najpierw nauka a potem sport. I to się nie zmieniło od dekad - pamiętam że mój trener zwracał tak samo uwagę na wyniki i oceny jak aktualni trenerzy . W mojej 7 klasie niewiele brakowało by klasowo był "czerwony pasek" . Nie tylko ja ( bo zaraz padnie zarzut że przykład anegdotyczny) nie miałam problemu z nauką i ocenami, cechowało to ponad połowę uczniów w klasie. Druga połowa jak to dzieciaki- była lepsza lub gorsza, z problemami lub bez. Tu dochodziły już osobiste i umiejetności i walory intelektu ale zawsze gdy ktoś miał problemy, był zagrożony itp - pochylano się nad nim- i uczniowie ( byliśmy zespołem) pomagali mu się podciągnąc i trenerzy i nauczyciele.
                  Z moich obserwacji - teraz jest podobnie. też duże znaczenie mają osobiste cechy danego ucznia. Dobry będzie dobry albo lepszy średni zostanie średni albo polepszy sie pogorszy słaby albo będzie słaby albo się polepszy albo pogorszy.
                  Nie zgadzam się, że jesli ktoś decyduje się na sport to jest głupi- a to wynika z twojego postu. wink

                  >
                  > A co do otyłości - widziałam w swoim życiu kilku profesjonalnych sportowców na
                  > sportowej emeryturze. Mam wrażenie, że przypadków otyłości jest tam mniej więce
                  > j tyle samo co u ludzi w podobnym wieku, ale bez sportowej przeszłości. Zwłaszc
                  > za jeżeli emeryturę wymusiła kontuzja.

                  chyba masz rację , wielu ludzi którzy się nie ruszają -tyje - i czy byli sportowcami czy nie- zazwyczaj nie ma to żadnego znaczenia.
                  są wyjątki ale przecież nie o nich mowwa
                  >
                  • ichi51e Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 10:40
                    acha i dlatego Agata Wróbel pracowała w sortowni smieci?
                    • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 11:34
                      ichi51e napisała:

                      > acha i dlatego Agata Wróbel pracowała w sortowni smieci?
                      >
                      a wyjaśnisz do czego odnosi się konkretnie twój komentarz ?
                      • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 11:39
                        Pewnie do tego, że przeszłość sportowa nijak się ma do szans i możliwości na rynku pracy, chyba że mówimy o uczeniu wf w szkole czy prowadzeniu zajęć w klubie.
                        • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 16:31
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Pewnie do tego, że przeszłość sportowa nijak się ma do szans i możliwości na ry
                          > nku pracy, chyba że mówimy o uczeniu wf w szkole czy prowadzeniu zajęć w klubie
                          > .
                          mylisz się i to bardzo - to cała masa kompetencji miękkich, bardzo istotnych na rynku pracy
                          • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 16:32
                            hyba że mówimy o uczeniu wf w szkole czy prowadzeniu zajęć w klubie

                            aha
                            bo uprawianie sportu to automatycznie tylko praca wfisty i instruktora sportu ?
                            śmiała teza big_grin
                          • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 16:41
                            Które można nabyć w inny sposób, bardziej zdywersyfikowany i mniej wyniszczający.
                            BTW, zauwazylas w jak wielu klubach sportowcy się demoralizuja?
                            • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 16:47
                              triss_merigold6 napisała:

                              > Które można nabyć w inny sposób, bardziej zdywersyfikowany i mniej wyniszczając
                              > y.
                              > BTW, zauwazylas w jak wielu klubach sportowcy się demoralizuja?


                              chyba powinnysmy jednak zacząć od definicji osoby uprawiającej sport-bo już agata wróbel tu wjechała i gwiazdy piłki nożnej wink

                              i zaznaczenia ( z mojej strony ) że ja nigdzie nie piszę ŻE TYLKO SPORT daje określone umiejętności kompetencje - więc nie wiem dlaczego tak twierdzisz


                              > BTW, zauwazylas w jak wielu klubach sportowcy się demoralizuja?

                              a zauważyłaś jak wiele demoralizacji jest w prywatnych placówkach edukacyjnych, klasztorach, kościele, szkołach rejonowych ? suspicious
                              • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 19:49
                                Dlatego byli sportowcy /ludzie z przeszłoscią sportową są chętnie zatrudniani, bo cechuje ich rzetelnosc,sumienność, organizacja czasu i przestrzeni. - cytat z Twojego9 wpisu

                                są zatrudniani o ile mają jakieś kompetencje i umiejętności, a nie dlatego, że mają przeszłość sportową
                                przeszłość sportowa pomaga w zatrudnieniu właśnie w szkole jako wf-ista czy w klubie i tyle
                                • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 20:41
                                  triss_merigold6 napisała:

                                  > Dlatego byli sportowcy /ludzie z przeszłoscią sportową są chętnie zatrudnian
                                  > i, bo cechuje ich rzetelnosc,sumienność, organizacja czasu i przestrzeni.
                                  -
                                  > cytat z Twojego9 wpisu
                                  >
                                  > są zatrudniani o ile mają jakieś kompetencje i umiejętności, a nie dlatego, że
                                  > mają przeszłość sportową

                                  o tym jest wcześniejsze zdanie które pominełaś big_grin - właśnie dlatego to które zacytowałaś zaczyna się od "dlatego" big_grin

                                  triss , chyba dzisiaj za dużo słońca big_grin

                                  > przeszłość sportowa pomaga w zatrudnieniu właśnie w szkole jako wf-ista czy w k
                                  > lubie i tyle

                                  TEŻ
              • latarnia_umarlych Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 19.06.22, 18:19
                mmarrta napisała:

                > Strasznie Cię to widzę uwiera, że ktoś chce wychowywać dzieci w sportowym stylu
                > .

                Ten ktoś to ty? Przecież musisz zmuszać dzieci do sportu, bo nie umiałaś ich wychować tak, żeby same chciały i lubiły sport.
                Może trzeba było robić w młodości coś więcej poza treningami, byłabyś mądrzejsza.
                Beznadziejne życie mają twoje dzieci.
              • 152kk Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 20.06.22, 15:03
                Każdego uwiera jak czyta takie kocopoły. Bo nie w zachęcaniu do aktywności sportowej ogólnie jest problem tylko w twojej fiksacji na konieczności uprawiania sportu WYCZYNOWO. I w tym, że mniejszą niż wyczynowa aktywność sportową swojego syna uważasz za lenistwo i porażkę, podczas gdy jego aktywność prawdopodobnie jest normalna i zdrowa.
      • memphis90 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 10:42
        >dzieciak uprawiający sport, a nie siedzący z >nosem telefonie to skarb.
        Myślę, że dobrego, fajnego czlowieka definiuje coś więcej, niż liczba godzin spędzonych na odbijaniu piłki...
      • nangaparbat3 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 19:51
        Brak ambicji sportowych nie jest równoznaczny z lenistwem. Zostaw dzieciaka w spokoju, nie uprawia sobie coś rekreacyjnie, ale co on wybierze.
        • mmarrta [...] 18.06.22, 01:09
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 08:59
            mmarrta napisała:

            > Pozwól, że sama ocenię czy mój syn jest leniwy czy nie. Nie znasz ani mnie ani
            > jego i goowno wiesz, a jak zwykle się wymadrzasz od czapy. Jeszcze jakbyś potra
            > fiła czytać ze zrozumieniem to byś wyczytała, że moje dzieci mają powiedziane,
            > że mogą sobie wybrać jakikolwiek sport im pasuje, ale mają się ruszać.


            wiesz, chyba chodzi o to, że gospodarka rozdzielczo -nakazowa nie zawsze przynosi dobre plony a jeśli już , to na daną chwilę tylko

            bardzo radykalnie wyrażasz się w kwestii przymusu-dlatego zwraca to uwagę - brzmi przemocowo i niefajnie
            nie trzeba wiedzieć wszystkiego, nie trzeba ciebie znać ale jest to niepokojące i tyle

            jeden z moich egzemplarzy powiedziałby ci: musi to na rusi- i co mi zrobisz tongue_out - na takie stawianie sprawy
          • nangaparbat3 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 20:38
            OK, powiedz tylko, co to właściwie znaczy "leniwy".
      • znowu.to.samo Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 19.06.22, 21:21
        mmarrta napisała:

        > A ja Cię rozumiem. Sama trenowałam siatkówkę i od zawsze prowadzę mocno sportow
        > y styl życia. Za młodu treningi, mecze, obozy, itd. A moje dzieci nie mają jaj
        > do sportu i jest to dla mnie bardzo rozczarowujace. Jeszcze może z młodszego co
        > ś będzie, ale starszy to leń bez jakichkolwiek sportowych ambicji. I uważam, ch
        > yba podobnie jak autorka wątku, że w dzisiejszych czasach dzieciak uprawiający
        > sport, a nie siedzący z nosem telefonie to skarb.


        Bo miłość do sportu trzeba umieć przekazać. Niekoniecznie cisnąć na uprawiany przez siebie sport. Popróbować tego i owego. Pogadać spokojnie z dzieciakiem o tym, co ewentualnie chxiałby/byłby w stanie trenować, i zapisać tu czy tam, niech popróbuje. Za którymś razem zaskoczy
        A jak nie zaskoczy to nie truć, nie jęczeć "jesteś leniem, taki siaki i owaki bo nie uprawiasz sportu" bo moim zdaniem to tylko jeszcze bardziej zniechęca, tylko świecić własnym przykładem. Syn sxzególnie w wieku nastoletnim w końcu zauważy, że np mama ma o wiele lepszą prezencję od matek kolegòw dzięki uprawianemu sportowi. Mnie koledzy syna biorą za jego starszą siostrę.
        Ja swoje dzieciaki od najmłodszego aktywizowałam. Ciągle jakieś rowery, wycieczki, spacery. Jako malcy robili to z pieśnią na ustach, potem koło 14 roku już mniej chętnie, ale miłość do sportu im pozostała

        A nawet jak nie...ja sama wzięłam sie za sport w wieku 33 lat także..
        • mmarrta Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 19.06.22, 22:29
          Ależ ja nie cisnę na uprawiany przeze mnie sport. Ja cisnę na sport/ruch jakikolwiek i nie siedzenie przed grą/telefonem. Przykład we mnie mają, ale szczególnie starszy widzi, że koledzy mogą grać dużo więcej niż on i on chciałby też tak długo, a na to nie ma mojej zgody, przynajmniej dopóki mam jeszcze na nich wpływ.
    • nojabrina88 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:33
      Och, bo nie ma przecież nic pomiędzy piękną karierą sportową i piwkiem na ławeczce...
      Toksykoza level hard w wykonaniu niespełnionej mamusi.
      Na szczęście syn rozumny
      • bylam.stara.mostowiakowa Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:37
        A co do te kuzynki od szkoły muzycznej. Teraz ma pretensje ze matka nie przymusiła. Gdyby matka zmusiła to miałaby pretensje o to że była zmuszana. Jak się nie obrócisz dupa z tyłu.
    • abecadlowa1 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:33
      dominika123411 napisała:

      > Sama mialam fajne zycie sportowe i wiem jaki to ma wplyw na cale zycie.

      Nie wierzę w to. Nie w kontekście Twoich oczekiwań wobec syna. Człowiek, który na fajne, spełnione życie nie traktuje innych w taki sposób, jak Ty swojego syna.
    • jammer1974 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:37
      Nie rozumiem. Chce czy nie chce isc w tym kierunku? Jak chce to wyslac. Jak nie to nie.
      • dominika123411 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:45
        Caly czas chcial cos nowego w zyciu związanego z koszykowka...I nagle jak sie dostal do druzyny 'na powaznie' to mu sie odwidzialo.
        • ophelia78 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:57
          Bo po prostu lubi pograć w kosza. A nie
          byc zawodnikiem
        • perspektywa Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:00
          Bo może zrozumiał, z jakim zobowiązaniem, i to na lata, wiąże się ta decyzja. Co innego popykać sobie popołudniami na boisku kiedy się ma ochotę.
        • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:03
          Lubi grać w kosza uszanuj to.
        • magdallenac Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:30
          Ja myslę, że Ty sama sobie nie zdajesz sprawy co to znaczy dostać się do drużyny „na poważnie” i czego to wymaga zarówno od dziecka, jak i rodziców.
        • jammer1974 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 19:51
          Mialam to Samo co Ty w ze.z jazda konna. Zal mi bylo ale odpuscilam. Nie zmusze dziecka wiec tego nie zrobilam
    • ziazia17 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:43
      Musisz odpowiednio porozmawiać z synem. Koszykówka jest jego pasją (na chwilę obecną), będzie mógł ćwiczyć pod okiem prawdziwego trenera, z ludźmi, którzy nie są zbieraniną z osiedla i nie udają, że grają w koszykówkę. Roztoczyć wizję, że będzie mógł i uczyć się w wybranym przez siebie technikum i realizować się w sporcie. Zawsze może zrezygnować, ale musi chodzić co najmniej 1 rok na treningi, nie będzie w liceum, gdzie byłby skazany przez 4 lata na treningi.
      Technikę można nadrobić, jeśli mu się podoba koszykówka, zrobi to w pół roku. Mąż stwierdził, że chłopak nie ma szans- chłopak to słyszał? Mąż jest trenerem? Nie chce mi się wierzyć, że wzięliby lebiegę do poważnego klubu. Chłopak ma potencjał i szkoda go zmarnować. Jeśli odpowiednio sprzedasz mu pomysł trenowania w klubie, to go łyknie. Jeśli macie dobry kontakt i go znasz, lepiej niż on siebie w burzy hormonalnej, to wiesz, co jest dla niego najlepsze. Taka okazja zdarza się raz, nikt nie będzie czekał, aż mu się odmieni.
      • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:51
        Ale on nie chciał isc na ten test i nie chce tam iśc. O czym mają rozmawiać?
      • dominika123411 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:53
        Lepiej bym tego nie ujela...Tak to czuję...Zycie sie.ma.jedno a taka szansa spadla mu jak slepej kurze.ziarno wink Nie, maz.to powiedzial tylko do mnie o tej technice, bo widzial jakie cuda tamci chlopcy robia...Ja juz tak wlasnie z nim rozmawialam,ale sie zaparl sad Odczekam kilka dni ..Ma czas.na ostateczna decyzje do konca czerwca.
        • ziazia17 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:56
          Trzymam kciuki, żeby się przekonał. Często młodzi ludzie nie mają pojęcia co tracą, a rodzice wychodzą z założenia: sam niech decyduje, duży jest, nie będę żyć jego życiem (kompletne bzdury!). A to błąd naszych czasów. Wypisać się z klubu zawsze można. Dostać do niego- tylko raz.
          • dominika123411 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:58
            Dziekuje smile
            • magdallenac Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:28
              dominika123411 napisała:

              > Dziekuje smile

              Nie dziękuj, bo to nie jest dobra rada! U nas dzieciaki kończą często z poważną depresją przez yebniętych rodziców, którzy wywierają na nich ogromną presję i wymagają od nich profesjonalnego uprawiania choć jednego sportu.
              • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:29
                Autorka chyba leczy jakies swoje niespełnione marzenia.
            • nangaparbat3 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 20:00
              Obie jesteście jak moja babcia, która mawiała: Włóż sweter, bo mi zimno. Owszem, była toksyczna.
        • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:58
          Daj mu spokój, sama się zapisz na zap...ol po pracy codziennie 2,5 godziny plus dojazd jak masz za mało wrażeń w życiu.
          • picathartes Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:01
            > Daj mu spokój, sama się zapisz na zap...ol po pracy codziennie 2,5 godziny plus dojazd jak masz za mało wrażeń w życiu.

            100/100

            To są niespełnione ambicje matki i ich próba przerzucenia na dziecko. Toksyk level hard.
          • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:05
            Nie, nie, nie...niech ja mąz zapisze. Jak lubi sobie popielić w ogródku to niech odrabia kolejny etat w zieleni miejskiej, no przeciez to lubi. I koniecznie mąz niech ja zapisze....tak jak ona chce syna na siłe zapisać
          • nangaparbat3 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 20:02
            triss_merigold6 napisała:

            > Daj mu spokój, sama się zapisz na zap...ol po pracy codziennie 2,5 godziny plus
            > dojazd jak masz za mało wrażeń w życiu.

            Bingo!
        • saszanasza Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:00
          dominika123411 napisała:

          > Lepiej bym tego nie ujela...Tak to czuję...Zycie sie.ma.jedno a taka szansa spa
          > dla mu jak slepej kurze.ziarno wink Nie, maz.to powiedzial tylko do mnie o tej te
          > chnice, bo widzial jakie cuda tamci chlopcy robia...Ja juz tak wlasnie z nim ro
          > zmawialam,ale sie zaparl sad Odczekam kilka dni ..Ma czas.na ostateczna decyzje
          > do konca czerwca.

          Ale jaka szansa? Bycia w drugim składzie, gdzie większość dzieciaków jest lepsza od niego? Ile z tych dzieci ma szansę osiągnąć sukces sportowy? 1?2? Ilu mamy „prestiżowych” piłkarzy?
          • aguar Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:15
            Nie popieram zmuszania, ale to nie tak. Na własnym przykładzie - jak dochodzisz do drużyny bez techniki, za to z dobrym wzrostem, motoryką, szybkością, skocznością (siła to nie był mój atut) to owszem, na początku grzejesz ławę, ale w połowie technikum już może być w pierwszym składzie.
            • saszanasza Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:23
              aguar napisała:

              > Nie popieram zmuszania, ale to nie tak. Na własnym przykładzie - jak dochodzisz
              > do drużyny bez techniki, za to z dobrym wzrostem, motoryką, szybkością, skoczn
              > ością (siła to nie był mój atut) to owszem, na początku grzejesz ławę, ale w po
              > łowie technikum już może być w pierwszym składzie.

              Owszem masz rację pod warunkiem, że dochodzisz do drużyny zmotywowana, chcesz grać i chcesz się w tym kierunku rozwijać. Syn autorki wątku nie chce, więc nie bedzie w pierwszym składzie bo nie jest zmotywowany.
              >
          • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 09:50
            saszanasza napisała:


            Ile z tych dzieci ma szansę osiągnąć sukces sportowy? 1?2? Ilu mam
            > y „prestiżowych” piłkarzy?
            >
            >
            wiesz, celem uprawiania sportu nie jest osiągnięcie sukcesu sportowego w postaci PRESTIŻU. Sukcesy sportowe i cele są różne - nie każdy ma ambicje bycia "drugim" lewym, dla wielu ważny jest czas spędzany na czymś co się lubi, co interesuje, co pozwala spędzić ciekawie i szczęsliwie czas, na tym co sie lubi i z ludźmi których się lubi
            • memphis90 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 11:04
              No to ten ko konkretny dzieciak chce spędzać czas na lokalnym boisku z kumplami, którzy "udają, że grają w koszykówkę". Nie chce spędzać 2,5h dziennie na treningach do godz. 20.
              • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 11:35
                memphis90 napisała:

                > No to ten ko konkretny dzieciak chce spędzać czas na lokalnym boisku z kumplami
                > , którzy "udają, że grają w koszykówkę". Nie chce spędzać 2,5h dziennie na tren
                > ingach do godz. 20.
                >
                no dokładnie- on ma sportowe cele-tylko są one rozbieżne z celami matki
        • panna.nasturcja Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:41
          Trzymam kciuki żeby się nie dał i nie zmienił zdania i nie pozwolił matce zmarnować sobie tych najbliższych pięciu lat w technikum. On lubi pograć a nie chce zostać zawodowym graczem, ma rozumu więcej niż rodzice.
        • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:52
          dominika123411 napisała:

          bo widzial jakie cuda tamci chlopcy robia...Ja juz tak wlasnie z nim ro
          > zmawialam,ale sie zaparl sad Odczekam kilka dni ..Ma czas.na ostateczna decyzje
          > do konca czerwca.


          i syn też widział i widział jak odstaje..
      • perspektywa Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:14
        W ogóle się nie zgadzam. Ty wiesz z czym się wiąże trenowanie koszykówki na tym poziomie? Trening techniczny, motoryczny, siłowy, do tego mecze, wyjazdy. Rywalizacja, presja. Połącz to jeszcze z nauką. Chyba znasz świat sportu tylko z telewizji lub dawnych czasów i klas ogólnosportowych.
        • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:53
          perspektywa napisała:

          > W ogóle się nie zgadzam. Ty wiesz z czym się wiąże trenowanie koszykówki na tym
          > poziomie? Trening techniczny, motoryczny, siłowy, do tego mecze, wyjazdy. Rywa
          > lizacja, presja. Połącz to jeszcze z nauką. Chyba znasz świat sportu tylko z te
          > lewizji lub dawnych czasów i klas ogólnosportowych.


          wszystko do połączenia jeśli jest MIŁOŚĆ I PASJA
          u syna chyba tego jednak brak..
    • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:43
      Weź pod uwagę, że w technikum będzie będzie miał dużo zajęć, może zechce zaangażować się w jakieś szkolne projekty, pozna nowych kolegów etc.
      Nie marnowałabym mu młodości treningami 6x w tygodniu, z weekendami włącznie.
    • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:50
      Masz mądre dziecko, wie z czym to się wiąze i to jest dla niego wazne. Swoją drogą chyba jesteście ostro krytyczni wobec dziecka, skoro sie dostał a twój mąz uznał, ze nic dzieciak nie umie,
      On nie chciał isc na ten test, ty go zmusiłaś. Daj dziecku zyć.
      Sama sie gdzieś zapisz i zejdź z dziecka
    • saszanasza Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 16:56
      Czy ty uważasz, że dziecko, które pomimo wieloletniego uprawiania sportu nagle, będąc w prestiżowej drużynie zacznie sie starać na tyle, by przeskoczyć tych wszystkich lepszych od siebie pomimo tego, że nie ma na to ochoty?
      Najprawdopodobniej bedzie się starał sprostac waszym wymaganiom zawalając szkołę. Jeśli nic z tego nie wyjdzie i nadal nie bedzie dostatecznie dobry, to straci czas, energię i szanse uzyskania wykształcenia w tym dostania się na studia. Rzeczywiście wyląduje wtedy na ławeczce pijąc piwko.
      • dominika123411 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:00
        Nie...Mi nie chodzi by byl najlepszy,ale fajnie spedzul sportowo czas z fajnymi ludzmi...Niestety pracowalam z mlodzieza i niwraz jak.w.tym wieku nie masz tego 'hobby' to mlodziez roznie.konczy sad Ta laweczka z piwem oczyaiscie byla.przenosnia...
        • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:06
          Ale on ma. Gre w kosza. Moze to robić hobbystycznie a nie zawodowo. Idz sie przejsc albo idz pograj w kosza..moze ci ciśnienie zejdzie
        • saszanasza Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:06
          dominika123411 napisała:

          > Nie...Mi nie chodzi by byl najlepszy,ale fajnie spedzul sportowo czas z fajnymi
          > ludzmi...

          Ale twojego syna nie interesuje spędzanie czasu sportowo. Skąd w ogóle przeświadczenie, że jego koledzy z drużyny będą fajniejsi od kolegów z klasy? Bo cwiczą i nie piją? To równie dobrze mogą byc dzieciaki z bardzo niskim potencjałem intelektualnym, jedynie dobrzy sportowo.

          Niestety pracowalam z mlodzieza i niwraz jak.w.tym wieku nie masz teg
          > o 'hobby' to mlodziez roznie.konczy sad Ta laweczka z piwem oczyaiscie byla.prze
          > nosnia...
        • picathartes Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:06
          >Nie...Mi nie chodzi by byl najlepszy,ale fajnie spedzul sportowo czas z fajnymi ludzmi..

          Przecież gra całymi dniami w kosza po szkole. To nie jest sportowe spędzanie czasu? 🤦‍♀️
          • dominika123411 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:10
            Ale.co innego pograc na osiedlu a.co innego w klubie..zawody, obozy, integracja.
            • picathartes Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:16
              > Ale.co innego pograc na osiedlu a.co innego w klubie..zawody, obozy, integracja.

              Ale jego to nie interesuje. To Ty chcesz se na obozy i integracje pojeździć, nie Twoje dziecko.
            • saszanasza Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:20
              dominika123411 napisała:

              > Ale.co innego pograc na osiedlu a.co innego w klubie..zawody, obozy, integracj
              > a.

              Ale ty czytasz co piszesz? Przecież syn rozwija się sportowo na własnych zasadach a wy chcecie mu narzucić własne. Wasz syn ma już fajne życie sportowe. Natomiast wy chcecie, żeby to fajne życie sprowadziło się do życia w którym sport będzie miał przełożenie na sukces i kasę. Moim zdaniem wasze niespełnione ambicje sportowe bardzo ograniczyły możliwości kształcenia się waszego dziecka. Dzieciak zamiast się uczyć by dostać się do porządnej szkoły musi zadowolić się technikum. Pozbawiliście go możliwości które oferuje nauka szkolna i robicie to nadal.
              • dominika123411 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:24
                Nikt nikogo nie pozbawil...Co za bzdury.....Ma.srednia 4,9 na koniec roku...O tym.techniku gadal od 4 lat....Jakby chcial to by mogl zdawac do dobrego liceum.
                • saszanasza Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:28
                  dominika123411 napisała:

                  > Nikt nikogo nie pozbawil...Co za bzdury.....Ma.srednia 4,9 na koniec roku...O t
                  > ym.techniku gadal od 4 lat....Jakby chcial to by mogl zdawac do dobrego liceum
                  > .

                  Więc wiesz już, jak zachowuje się osoba do czegoś zmotywowana, która od 4 lat marzy o tym, by gdzieś się znaleźć i nie jest to boisko do koszykówki. Zamiast wspierać syna w jego drodze, narzucasz mu własną.
                  • dominika123411 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:35
                    Nie narzucam szkoly..Wybral te mimo iz niestety opinie ma slabe i srodowisko pozostawia niestety.obawy..Chodzilo tam kilka dzieci znajomych
                    ...Ale siedze cicho, bo to jego zycie..A koszykowka 'spadla' tak nagle stad te moje i jego dylematy..Chyba go to bardzo zaskoczyło po prostu...Nie chcialbym.by to od razu przekreslal.Ale.dziekuje za te posty...Osad o mnoe niesprawiedliwy,ale takie sa prawa forum i netu...Za wszystkie mimo wszystko wypowiedzi dziekuje.
            • perspektywa Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:21
              I zapierdol od rana do wieczora. Co ty trenowałaś i na jakim poziomie? Serio, ale myślę, że masz błędne wyobrażenia jak to będzie wyglądało. Ja znam dzieci trenujące koszykówkę i piłkę nożną na tym poziomie. Są w szkołach sportowych. Nie wyobrażam sobie połączenia tego z technikum, bo sama mam w technikum syna.
              • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:05
                perspektywa napisała:

                Są w szkołach sportowych. Nie
                > wyobrażam sobie połączenia tego z technikum, bo sama mam w technikum syna.


                szkoły sportowe- to licea
                jakoś też nie widze technikum o profilu sportowym..
                • perspektywa Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 19:24
                  Dokładnie. Tu forumka pisze o połączeniu zwykłego technikum z wyczynowym trenowaniem w klubie sportowym. Dlatego nie wyobrażam sobie połączenia tego. To jest ok 38 godzin w szkole plus 12,5 godziny treningu plus dojazdy plus mecze w weekendy.
                  • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 09:46
                    perspektywa napisała:

                    > Dokładnie. Tu forumka pisze o połączeniu zwykłego technikum z wyczynowym trenow
                    > aniem w klubie sportowym. Dlatego nie wyobrażam sobie połączenia tego. To jest
                    > ok 38 godzin w szkole plus 12,5 godziny treningu plus dojazdy plus mecze w week
                    > endy.


                    pomijając że jest to..dziwne ( nigdy nie spotkałam sie z czymś takim) to jest to NIE DO ZROBIENIA
                    W liceum sportowym dzieciaki mają specjalnie układane grafiki - by był trening- czas na przebranie się , umycie, zjedzenie dotarcie do szkoły - zajęcia szkolne tak ułożone by mnie kolidowały z ew. kolejnym treningiem -
                    Nauczyciele są w stałym kontakcie z trenerami - współpracują- wielokrotnie tok nauki jest dostosowany do treningów . Zgłaszając jakiś tam problem z nauczycielem , który w trakcie pandemii i online niefajnie się zachował wobec uczniów ( akurat byłam w domu i słyszałam) -usłyszałam od wychowawcy-" to niedopuszczalne, przeciez powinien wiedzieć jaki jest charakter tej szkoły i że trzeba to zrozumiec " ( nauczyciel się spóźnił i przedłużał lekcje nie chcąc puscic dzieci na trening a słysząc że musza iśc na trening powiedział :i co mnie to obchodzi że macie trening )
                    Ze zrozumieniem traktowane sa również nieobecnośći bo np. poprzedniego dnia nastąpił późny powrót z rozgrywek/zawodów w innym mieście itd
                    ŚCISŁA WSPÓŁPRACA - i wtedy to ma sens, może sie udać, uczeń nie traci jako uczen a zawodnik jako zawodnik
                    W technikum niesportowym ? NO WAY
                    • perspektywa Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 11:06
                      100/100.
          • pyza-wedrowniczka Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:20
            Zawodowy sport z codziennymi treningami i zawodami to nie jest "fajne spędzanie sportowo czasu z fajnymi ludźmi". To ciężka harówa, czasami wyścig szczurów i walka o miejsce w pierwszym składzie, ogromne poświęcenie.
            Jak chodzi ci o sport jako aktywność i fajne spędzenie czasu, to niech gra rekreacyjnie gdzieś.
            • aguar Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:22
              "Zawodowy sport z codziennymi treningami i zawodami to nie jest "fajne spędzanie sportowo czasu z fajnymi ludźmi". "
              Dla mnie było.
            • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:06
              pyza-wedrowniczka napisała:

              > Zawodowy sport z codziennymi treningami i zawodami to nie jest "fajne spędzanie
              > sportowo czasu z fajnymi ludźmi". To ciężka harówa, czasami wyścig szczurów i
              > walka o miejsce w pierwszym składzie, ogromne poświęcenie.

              owszem, jest to fajne spędzanie czasu z fajnymi ludźmi- ta ciężka harówa która jest niezaprzeczalna-jest sposobem na zycie, jest pasją, zainteresowaniem, mysleniem o przyszłości i przyszłym zawodzie. już nie przesadzaj


            • droch Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 14:50
              To ciężka harówa, czasami wyścig szczurów i walka o miejsce w pierwszym składzie, ogromne poświęcenie.

              A miałaś z czymś takim osobiście do czynienia, czy tylko gdzieś przeczytałaś?
              Bo ja mam zupełnie inne doświadczenia...
        • magdallenac Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:31
          dominika123411 napisała:

          > Nie...Mi nie chodzi by byl najlepszy,ale fajnie spedzul sportowo czas z fajnymi
          > ludzmi...


          Ty kompletnie nie wiesz o czym piszesz.
          • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 16:54
            Jej syn spedza fajnie sportowo czas z fajnymi ludzmi. Ma kolegów od kosza, chodzą sobie po szkole i grają. Skoro z nimi chodzi tzn, ze dla niego są fajni.
            No ale medalu za to nie dostanie
            • ichi51e Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 19:28
              pytanie czy po meczu piwa nie obala pod koszem 🤣🤣🤣
        • nangaparbat3 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 20:03
          Nie ufasz mu. Źle o nim myślisz. Dlaczego?
    • slonko1335 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:01
      Coz moje dzieci odkąd miały kilka lat mogły decydować co chcą robić w czasie wolnym i na jakie zajęcia chodzić a Ty chcesz przymuszac 15 latka?
    • aguar Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:03
      Też miałam fajne sportowe życie. Też w kosza zaczęłam grać stosunkowo późno, bo wcześniej uprawiałam lekkoatletykę. Tylko dla mnie 5 treningów w tygodniu plus mecze, to by właśnie było właściwe życie. Nie potrzebowałam jakiegoś "życia" poza tym i poza szkołą. Jak on ma takie podejście, to chyba musisz się pogodzić z tym, że to nie dla niego. Też muszę z tym żyć, że mój syn nie ma charakteru do sportu.
      • alpepe Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:21
        A ten twój problem zdrowotny to wynika z tego uprawiania sportu, czy było wręcz przeciwnie, treningi pozwoliły ci funkcjonować?
        • aguar Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:25
          Może, niestety, po części wynikać, chociaż nikt inny z osób, które ze mną trenowały (i z którymi mam nadal kontakt choćby przez fb) tak źle nie skończył...
    • pyza-wedrowniczka Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:09
      Treningi codziennie przez 2,5 godziny to tylko jeśli syn chce zostać zawodowym koszykarzem i wiąże z tym swoje życie. Jeśli planuje jakąkolwiek inną pracę niż bycie sportowcem to bym w to nie szła nigdy w życiu.
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 19:03
        Otóż to. To wybranie zawodu a nie spędzanie czasu wolnego. Zwłaszcza, ze ma na oku zawód techniczny.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:23
      Życie sportowe jest bardzo fajne i to prawda że wtedy mlodzież nie ma czasu na glupoty. W dodatku w szkole sredniej mozna sobie wyrobić różne "licencje" - nie wiem jak się to nazywa dokladniej, a potem na studia isc gdzie indziej a kasę zarabiac na sporcie w weekeny/ferie/wakacje, a kasya się tam sypie bo rodzice zapisuja bawet niemowlaki do pierdyliona szkółek.
      No ale jak dzieć nie chce, to nie.
      Ja bym jeszcze go trochę pomęczyła, jak się nie da, no cóż.
      Jak będzie kiedyś żalował to będzie wiedział gdzie był błąd.
      • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:31
        POza sportem mozna chcec miec zwyczajne życie, czas na znajomych, na dziewczyny...to są głupoty? Zatyrać dzieci na śmierć, grafik napięty do granic zeby im się nawet siku zrobić nie chciało...
        • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:08
          hanusinamama napisała:

          > POza sportem mozna chcec miec zwyczajne życie, czas na znajomych, na dziewczyny
          > ...to są głupoty? Zatyrać dzieci na śmierć, grafik napięty do granic zeby im si
          > ę nawet siku zrobić nie chciało...
          >
          jezusie, jesli wiesz że tak wyglada rzeczywistośc dzieciaków uprawiających sport to powinnaś złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa tongue_out

          jprdl z jednej skrajności w drugą
          • hanusinamama Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:32
            NO ale tu jest ta skrajnośc. Dzieciak idzie do technikum, bedzie miał mase godzin w szkole...do tego 2,5 godziny treningu codziennie. Idz ty na codzienny trening 2,5 godziny po pracy. Kocham pływać, ale jakby mi ktoś kazał robic to codziennie 2,5 godziny po pracy to bym się chyba utopiła z rozpaczy.
            • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:45
              no dokładnie
              "z niewolnika nie ma pracownika"
            • droch Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 14:53
              Szkołę można zmienić. Dostać się do klubu jakby trudniej...
        • droch Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 14:52
          POza sportem mozna chcec miec zwyczajne życie, czas na znajomych, na dziewczyny.(...)

          Jakby to powiedzieć... sportowcy też umawiają się na randki i nawet, niespodzianka! mają dziewczyny big_grin
          • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 15:29
            No, zwłaszcza panny piłkarzy są mega bystre.
            • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 15:36
              triss_merigold6 napisała:

              > No, zwłaszcza panny piłkarzy są mega bystre.


              rozumiem, że znasz środowisko ? wink
              • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 15:55
                Wystarczy wieloletni przekaz medialny, chyba nie eksponują tam celowo głównie kretynek.
                Przyjaciółka miała synów w szkółce piłkarskiej, jeden był taki sobie, drugi z warunkami i potencjałem. Wozili parę lat na treningi, mecze weekendowe etc. i zabrali obu jak pojawili się sponsorzy, a trenerzy zaczęli przed 11-letnimi szczeniakami snuć wizje i cisnąć na wyniki. Za duże ryzyko demoralizacji.
                • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 16:00
                  tak myslałam, że nie znasz tematu
                  • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 16:03
                    Wystarczająco, żeby nigdy nie myśleć o jakimkolwiek pchaniu dzieci w kierunku aktywności sportowych realizowanych inaczej niż rekreacyjnie i dla utrzymania dobrej kondycji.
                    • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 16:10
                      mhm
                • g.r.uu Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 20:48
                  Syn mojego partnera gra w piłkę, jest w tym bardzo dobry, ale to jego pasją, jego zaangażowanie i ambicje. Demoralizacja? Wręcz przeciwnie. Nawet nie imprezuje za bardzo bo ma mecze weekendowe. A do tego w fazie buntu mógł mieć wywalone na to co mówią rodzice, ale nie na to co mówi trener. Bardzo pozytywnie to na niego wpłynęło, choć nie wiadomo czy zawodowo zwiąże się ze sportem, bo ma też inne pomysły.
            • droch Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 18:12
              Czysta zawiść przez ciebie przemawia, nic więcej big_grin
    • zuzanna_a Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 17:38
      Treningi codziennie od 17:30 do 20 plus powrot chyba tylko po to by o 20:30 zjesc i za przeproszeniem jak to mlodzi mówią paść na ryj - oznaczają, ze dzieciak nie bedzie mieć życia.
      Chlopak zdroworozsądkowo mysli.
      Dla 15 latka jest tysiac wazniejszych spraw kluczowych dla nauki, rozwoju, kontaktow z rowiesnikami i dziewczynami niz ganianie cale popoludnia za piłką.
      Poza tym skoro on nie chce - to znaczy, ze to bez sensu. Talent musi isc w parze z pracowitoscią oraz ogromem zaangazowania i chęci zeby odniesc sukces.
      Jak on nie chce i go zmusisz to pochodzi miesiac i sam da sobie spokoj.
      Niech to miejsce wezmie ktos z tej setki chlopcow dla ktorych moze koszykowka jest calym zyciem.
    • berdebul Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 18:07
      Umawiam się na określony czas (semestr/rok) jak się wciągnie, to zostanie, jak nie, to nie będzie miał poczucia, ze stracił fajna szanse, bo akurat ten raz rodzice postanowili odpuścić.
    • gryzelda71 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 19:39
      Widzę, że bardzo bys chciała, żeby syn trenował i już widzisz siebie na trybunach i sukcesy i na bank po chwili w pierwszym składzie....
      Brak bycia w drużynie to tez brak rozczarowań. I dzieciaka i twoich.
      • grey_delphinum Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 20:01
        Nie czytałam wszystkich wypowiedzi. Z Twojego postu wynika, że na razie czeka syna ostry zapyerdol, bo odstaje od drużyny oraz grzanie ławy (nie wiadomo jak dlugo), bo drugi skład nie gra często. To dopiero może poskutkiwac frustracją i niefajnie się skończyć (vide Twoje wizje piwa i ławeczki).
        • aguar Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 16.06.22, 20:46
          Muszę (bo się uduszę) coś Wam wyjaśnić. W koszykówce z tym drugim składem nie jest tak źle, jak myślicie, jak np. w piłce nożnej. Jest dowolna liczba zmian w trakcie meczu. Jak mecz jest z wyrównanym przeciwnikiem, kosz za kosz, to owszem gra pierwszy skład (chociaż i tak czasem się wpuszcza na kilka minut zmienników, aby tamci odsapnęli). Ale są mecze, że prowadzicie z dużą przewagą, albo czasem strata jest tak duża i przeciwnik tak silny, że się odpuszcza, i daje się wtedy grać zmiennikom, aby się ograli i żeby nie eksploatować nadmiernie pierwszego składu. W ogóle tzw. długa ławka to cenna rzecz i właśnie żeby zmiennicy jednak byli "otrzaskani".
          • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 17.06.22, 09:48
            aguar napisała:

            W ogóle tzw. długa ławka to cenna rzecz i właśnie żeby zmiennicy j
            > ednak byli "otrzaskani".
            >
            cięzko otrzaskać kogoś, kto nie umie grać ( nie ma techniki)..
            • droch Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 14:55
              cięzko otrzaskać kogoś, kto nie umie grać ( nie ma techniki)..

              A zaproszenie do klubu to dostał za piękne oczy, czy matka przyniosła trenerowi masło i jajka?
              Skoro trener widzi w nim potencjał, to zapewne taki potencjał jest.
              • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 15:30
                może byc - bo może być tym jednym, który jest niezbędny by była drużyna/dofinansowanie
                nie takie cuda się dzieją ( niestety )- bo cała drużyna się wkurza potem na takiego przypadkowego zawodnika..
                • droch Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 18.06.22, 18:15
                  Ale tu mieli z kogo wybierać, 100 kandydatów na 9 miejsc, więc chyba nie tylko dotacja decydowała smile
                  • wapaha Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 19.06.22, 08:18
                    zrobili kilka miejsc
                    i wszyscy zainteresowani są zdziwieni
                    chłopak nie grał w kosza -jest wysportowany i "tylko" tyle

                    uwierz ( jak chcesz) ale znam lepsze "kwiatki" - tu naprawdę na tym poziomie w grę wchodzi już "polityka" i planowanie- i dobrze w sumie- ale zdarza sie że wpadają zgniłe jabłka i sumarycznie wszystko się zgadza .
                    przede wszystkim- wątpię w 100 chętnych na 9 miejsc -bo w koszykówce gra 2 x 5 osób . ( uprawnionych do gry maks 12 ), dobrze też jest mieć dodatkowych zawodników bo zawsze coś może sie przydarzyć
                    • aguar Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 19.06.22, 08:29
                      Jednego szczegółu tutaj brakuje. Chłopak najprawdopodobniej ma przewagę wzrostu nad rówieśnikami. A może jeszcze został przyprowadzony przez dwumetrowego tatusia smile
                      Jak jest bardzo wysoki zawodnik, a do tego ogólnie wysportowany (bo trenował przez lata inny sport), zwinny, szybki, to każdy trener widzi w nim materiał na koszykarza, nie szkodzi, że nad techniką trzeba będzie popracować.
                      • triss_merigold6 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 19.06.22, 09:06
                        Trenerzy mogą widzieć rzeczy, oczywiście.
                        Co nie zmienia faktu, że przytomnie myślący nastolatek nie podejmie się jednocześnie nauki w technikum i codziennych długich treningów.

                        Doprawdy, jako osoba, która ma problem, żeby wstać z kanapy, nie powinnaś agitować za tak koszmarnym, wieloletnim i zobowiązującym obciążanie DZIECKA.
                        • aguar Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 19.06.22, 10:24
                          Triss, tylko ja jestem takim statystycznie nieistotnym przypadkiem. Ja nawet bym chciała, aby było więcej osób z takim problemem, nie dlatego, że komuś źle życzę, ale by mieć jakąś grupę wsparcia, kogoś, kto cię zrozumie. A nikogo nie spotkałam przez tyle lat.
                    • dominika123411 Re: Syn- klub sportowy- problem (dlugie) 19.06.22, 08:50
                      Pisalam o tych kilku miejscach w 2 skladzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka