siedemkropek82
07.08.22, 11:32
jestesmy parą 2 lata i 2 miesiące; mieszkamy razem. Od początku znajomosci on kłamie albo inaczej ,każde zdarzenie, ma kilka wersji.
syt 1) przez pol roku jezdzil na grzyby z...
wersja nr 1 -z samymi kolegami
wersja nr 2- koledzy i jakies 2ie kuzynki jednego z kolegów
wersja nr 3, ta ostateczna- koledzy i ich sąsiadka, młoda,ładna dziewczyna-zawsze z nią sie witał tekstem "czesc piękna"
syt.2) i wersja nr 1-co roku tradycja w jego pracy,ze sekretarce Wiolce i szefowej skladają sie wszystcy i kupują prezenty na Dzien kobiet czekoladki + wino
wersja nr 2- nie ma tej tradycji, gdy on kupił tym kobietom,nikt się nie złozył,by mu oddać
syt.3)sekretarka Wiolka,po rozmowie z nią jest przez pół dnia bardzo szczęsliwy,wesoły,uśmiechniety-to do niej chodzil w godzinach pracy, do biura pod pretekstem,ze szef go wzywa a mieszkal wtedy ze mną
wersja nr.1- ,ze bardzo duzo jej zawdzięcza bo jego ojcu bardzo duzo pomagała w rozliczeniach, w papierach
wersja nr.2-Wiolka to obca osoba, pracujaca tylko w ich firmie, nikomu z jego rodziny nie pomagała
i wiele innych opowiadan, ktore tak bardzo nie utkwiły mi w pamięci jak te powyżej.
Jak z nim rozmawiam i wypominam,te jego klamstwa,ze sprawil mi duzo przykrosci,to słyszę,ze to bylo 2 lata temu,ze jestem nienormalna,ze powinnam sie leczyc itp. Problem w tym,ze jak cos opwiada,to w przeciagu dni pytam o to samo i czy wersja pierwsza zgadza sie z ostatnią. Nie podejrzewam,ze zdradzi ale wiem,ze moze mnie skłamać.
jak z kims takim życ?