Dodaj do ulubionych

Trójki klasowe

16.08.22, 08:28
W moim ostatnim wątku pojawił się temat poboczny w postaci szkolnych trójek klasowych.
Mam w związku z tym pytanie do mam, które miały przyjemność być w takich trójkach. Jak wyglądała Wasza współpraca z klasą i z pozostałą dwójką rodziców? Organizowalyscie dzieciom prezenty z każdej okazji typu Mikołaj, dzień dziecka, dzień kobiet, chłopaka, nauczyciela itp?

Obserwuj wątek
    • ela.dzi Re: Trójki klasowe 16.08.22, 08:33
      Jestem w trójce, trafiłam na bardzo ogarniętą pozostałą dwójkę i generalnie nie narzekam na współpracę z rodzicami (czasem gorzej z wychowawczynią).

    • fibi00 Re: Trójki klasowe 16.08.22, 08:34
      Ja byłam w klasach 1-3 zastępcą przewodniczącego. Akurat zastępca ma najmniej na głowie. Pomagałam w organizacji np wigilijki klasowej czy dnia dziecka. Prezenty kupowałyśmy tylko w klasach 1-3, potem w klasach 4-8 zazwyczaj dzieci same to ogarniają. Najwięcej na głowach trójka klasowa ma właśnie w klasach 1-3. I potem w 8 przy komersie. W moim przypadku współpraca z pozostają dwójką była bardzo dobra bo były to mamy które świetnie znam od wielu lat (z jedną z nich chodziłam do klasy w podstawówce).
    • agiq Re: Trójki klasowe 16.08.22, 08:40
      Byłam w podstawówce w starszych klasach. Dogadywanie z resztą trójki bez problemu,
      reszta rodziców w większości też nie zgłaszała zastrzeżeń, ale zawsze będą też niezadowoleni bo po prostu inaczej się da, trzeba się przyzwyczaić. Prezenty dzieciom na koniec roku robiłyśmy tylko, Mikołajki i inne dni ogarniali sami. Paniom na dzień nauczyciela, Święta i koniec roku. Najwięcej roboty w 8 klasie.
    • mia_mia Re: Trójki klasowe 16.08.22, 08:42
      U nas trójka nie ma wiele pracy, jest dziewczyna z zacięciem księgowej (nawet nie wiem czy jest w trójce), ona przesyła tabelkę z excela i druga, która robi więcej, bo bierze na siebie zakupy, ale u nas kupuje się coś stosunkowo rzadko. Współpraca jest z całą klasą za pomocą WA i polega na złożeniu propozycji co kupić (np. 3 gadżety) i reszta jeśli chce to pisze co preferuje, ale miałam kiedyś koleżankę dla której bycie w trójce stanowiło ważną część życia i pozostałe osoby też tak do tego podchodziły, więc działo się, bo wizje miały inne.
    • zwyczajnamatka Re: Trójki klasowe 16.08.22, 08:49
      Byłam raz w życiu w trójce klasowej w 3 klasie szkoły podstawowej. Nigdy więcej już nie dałam się w to wkręcić. Bardzo źle wspominam, zawsze ktoś był niezadowolony, a to z prezentów dla dzieci, a to z prezentów dla pań. A to były za tanie, a to za drogie. Każdy miał inną wizję wydawania tych pieniędzy klasowych.
    • szmytka1 Re: Trójki klasowe 16.08.22, 08:50
      Byłam kiedyś skarbnikiem. I wspolpraca z rodzicami była do dupy. Umawiałam się na kilka dat I kwitlam w placówce a rodzice i tak nie przynosili kasy. To było przedszkole. Potem w szkole też byłam w jednym roku, ale rodzice tak nienuskuteczniali wszelkich wpłat, że to był dramat. Oczywiście jak było głosowanie typu czy coś kupujemy na mikołajki, to nikt się nie odezwał, że nie kupujemy, coś tańszego, albo że wystarczy.mikolaj z czekolady. Nic, las rąk na tak, że składka przyklasowe 20 zł inze dadzą. Potem nie można było doczekać się na pieniądze. Był też fundusz klasowy, który w końcu zlikwidowano z tego amego powodu, rodzice nie uiszczali opłat. W kolejnej szkole to samo, potrafili 5 zł na składkowy bukiet na koniec roku nie przynieść i oczywiście skarbnik że swoich prywatnych pieniędzy dokładał, po pewnym czasie zrezygnowano że składkowych bukietów nawet 😆 Ja daleka jestem od rozwalaniankasy na prawo i lewo i przesadnych składek, pieniądze były naprawdę umiarkowane, no ale jej do wyciągnięcia. Bylynsytuacjentypu kupujemy ćwiczenia do biologii, jak zamówimy z wydawnictwa 25 sztuk to będzie taniej niż kupować pojedynczo. Nie poskładali się niektórzy, ani nie kupili wcale. Nie, że rodziny w trudnej sytuacji, tacy sami przeciętniacy jak ja.
    • kropkaa Re: Trójki klasowe 16.08.22, 10:08
      Współpraca zależy od składu trójki. Jeśli są fajne osoby, idzie gładko. Ale raz byłam z laską, która była przeciwna wszystkiemu, a już najbardziej kwiatkom na Dzień Nauczyciela. "To ich praca", "Taki zawód wybrali", "Mnie nikt kwiatków nie przynosi" etc. W takim przypadku po prostu szybkie konsultacje z resztą klasy i tyle. Ja akurat jestem skarbnikiem i ogarniam wpłaty, rozliczenia etc. Raz na jakiś czas wysyłam rodzicom tabelkę w Excelu, dzięki temu każdy widzi, czy wpłacił, jak wyglądają nasze finanse, co było kupione i ile kosztowało.
      Generalnie wychodzimy z założenia, że to są nasze dzieci i kupujemy drobiazgi na Dzień Chlopaka, Kobiet, jakiś czekoladowy mikołaj na Mikołajki. Jeśli są jakieś zakupy ćwiczeń czy książki do języka, to osobne wpłaty.
      Jest trochę roboty i wymaga to poświęcenia jakiejś ilości czasu, ale przez tyle lat przywykłam.
      Najgorsze jest upominanie się pod koniec roku o pieniądze, część osób od razu się ogania, inni za chwilę, a są jednostki, które nie płacą dla idei. Osób w trudnej sytuacji nie prosimy nawet, jedno czy dwoje dzieci na klasę pokrywamy resztą wpłat. Ale są osoby, które nie wpłacają, bo nie. Oczywiście nie mają problemu, żeby dziecko uczestniczyło w życiu klasy, szło na lody czy wzięło prezencik jak wszyscy.
      Z trójką przeważnie kontakt na WA i raczej wychodzimy z założenia, że po to nas wybrano, żeby reszta miała spokój. Jeśli jest coś większego, informujemy co robimy,.ale na zasadzie będzie to i to, unikamy pytań, bo wiemy, jaką jatką potrafi się to skończyć. Przeżyłam coś takiego w przedszkolu i nigdy więcej - dyskusje, pomysły z d*,.głosowania, a na koniec strona przegrana się obraziła i 2 czy 3 matki zbojkotowały zakończenie.
    • slonko1335 Re: Trójki klasowe 16.08.22, 11:06
      Byłam kilka lat w trójkach. Współpraca wyglądała bardzo ok bo osoby były bardzo ok. Z rodzicami róznie ale w większości bez problemu większego . To co organizujemy bylo ustalane w zlaezności od potrzeb z wychowawcą/resztą trójki/rodzicami.
    • kotejka Re: Trójki klasowe 16.08.22, 11:30
      Tak, byłam, jestem, chętnie się angażuje
      Jednak tam, gdzie placówka też jest przyjazna
      W szkole średniego nawet za komitet nie płaciłam, bo wiedziałam, że bez sensu
      Jednocześnie w przedszkolu najmłodszego kupowałam kwiatki i wygłaszałam dziękczynne mowy w imieniu grupy
      Zazwyczaj dogadujemy się świetnie, zaprzyjaźniamy się i fajnie współpracujemy
      Zasada - nie ma demokracji
      Skoro nas wybrano, to płacić i nie gadać
      Nie konsultujemy się i nie słuchamy skarg
      W.sumir nie wiem, czy są, bo robimy z głową i sercem i wszyscy są wdzięczni
    • extereso Re: Trójki klasowe 16.08.22, 11:56
      Byłam dwa razy. Było ok, wykonywałam konkretne zadania, typy bycie na przedstawieniu czy kupno prezentów, nikt nie narzekał, bo każdy rozumiał, że jak ma narzekać to niech sam się bierze do zajęć. Nikt nie ryzykował zatem, klasy były fajne.Porozumiewaliśmy się SMS, w sumie zajęło mi to na rok ze 3 godziny ( bo raz to przedstawienie raz te zakupy). Acha, i jeszcze raz mąż zorganizował dzieciom pobyt w swoim miejscu pracy, z inscenizacją gdzie udawali tych pracowników, poczęstunkiem, pogadanka.Motywem moim i innych matek było poczucie obowiązku, przy synu już uważałam, że oddałam systemowi edukacji co się ode mnie należało ( na zebrania chodził mąż stąd ta wizyta u niego nas prośbę pani) przedtem i starałam się nie angażować.
    • mama-ola Re: Trójki klasowe 16.08.22, 12:57
      Byłam w trójce, bo chciałam, nie z łapanki, i było super, bo wszystko robiłam, jak chciałam. Pozostałe dwie osoby były super. Wychowawczyni wdzięczna, że jesteśmy, a pozostali rodzice - że oni nie muszą. Cud miód, całą podstawówkę to ciągnęłam. Było know how i wszystko szło rutynowo

      > Organizowalyscie dzieciom prezenty z każdej okazji typu Mikołaj, dzień dziecka, dzień kobiet, chłopaka, nauczyciela itp?
      Tak.
    • te_de_ka Re: Trójki klasowe 16.08.22, 14:41
      Raz weszłam do trójki klasowej a zrobiłam to z dwóch powodów. Po pierwsze z wdzięczności dla wychowawczyni, która robiła kawał dobrej roboty nie tylko jako nauczyciel przedmiotowy ale i jako wychowawca. PO drugie dostałam sie w ten sposób do Rady Rodziców i miałam okazję się przyjrzeć, jak działa. Nie musiałam wchodzić do trójki klasowej, żeby zorganizować klasie wyjazd na zieloną szkołę czy jednodniowe wyjścia edukacyjne i przeprowadzać akcje typu zakup podręczników dla całej klasy po pierwsze po to, aby kupując wiele egzemplarzy uzyskać niższe ceny a po drugie i najważniejsze po to, zeby wszystkie dzieci od pierwszych dni szkoły miały podręczniki i żeby nauczyciel mógł normalnie uczyć od pierwszej lekcji a nie czekać czasem kilka tygodni aż wszyscy rodzice sie ogarną i kupią choćby ćwiczenia. Szybko się nauczyłam, że osoby z trójki klasowej to często nie są najbardziej pożądani do współpracy z mojego punktu widzenia rodzice a eventami typu zakup słodyczy i badziewnych gadżetów nie warto zaprzątać sobie głowy i tracić czasu. Patrząc retrospektywnie najwięcej na rzecz dzieci i szkoły potrafią zdziałać obyci w samorządzie lokalnym ludzie, którzy mają czas i ochotę, by się zaangażować w życie szkoły i klasy dziecka. Z takimi warto współpracować.
    • rb_111222333 Re: Trójki klasowe 16.08.22, 14:50
      Mąż był w trójce w przedszkolu. Z mojej perspektywy wygląda to w ten sposób, że rola, trójki ogranicza się do zebrania pieniędzy i kupna prezentów na wszelakie okazje. Czy w szkole taka trójka robi coś innego?
      • ela.dzi Re: Trójki klasowe 16.08.22, 15:04
        Moja przewodnicząca służy za przekaźnik między klasą a wychowawczynią w ważnych sprawach. W tym roku dzieci miały zajęcia na basenie i wiceprzewodnicząca ogarniała grafik. Ale tak, głównie kwestie finansowe są na tapecie, nie tylko na wszelakie okazje.
      • odnawialna Re: Trójki klasowe 16.08.22, 15:17
        No owszem, rodzice czasem nie chcą zgłaszać problemów do nauczyciela, czy wychowawczyni, a innej matce/ojcu powiedzą. Jestem w trójce od 7 lat i wielokrotnie reprezentowałam rodziców w kontaktach z nauczycielami. Nie raz i nie dwa było tak, że wychowawczyni na zebraniu referowała problem i pytała o zdanie, to niewielu się odzywało. A po zebraniu telefon rozgrzany do czerwoności. Wtedy z trójką uzgadnialiśmy stanowisko i telefon do wychowawczyni, a potem czasem spotkanie w szkole.
        Ma to swoje plusy i minusy. Często byliśmy między młotem, a kowadłem. Bywało, że mówiłam w imieniu rodziców, a swoje zdanie miałam inne, ale takiej roli się podjęłam.
        Z plusów, zwykle byłam na bieżąco i najlepiej poinformowana wink
        Ponadto osoba z trójki reprezentuje klasę w RR i ma wpływ na kwestie ogólnoszkolne. U nas rodzice bardzo aktywni w RR, przez te 7 lat zrobiliśmy mnóstwo dla dzieciaków, od poprawy wyglądu szkoły, przez stołówkę, na zmianie systemu oceniania skończywszy.
      • kropkaa Re: Trójki klasowe 16.08.22, 16:49
        Wywalczyłam zmianę nauczyciela od matematyki wraz z trójką i innymi rodzicami, jak coś mi się nie poodba, idę do dyrektorki. Kontaktujemy się z radą szkolną. Ogarniam wpłaty na zielone szkoły i wycieczki, a to są już konkretne kwoty.
    • iberka Re: Trójki klasowe 16.08.22, 15:15
      Jestem w trójkach klasowych od przedszkola. Poza tym jestem też w szkolnych RR i tak od 16 lat. Różnych ludzi spotykałam, ale zawsze dobrze nam się współpracowało. Ostatni rok, to kosmos, bo mam fatalne dwie matki i w sumie nie wiem co zrobię we wrześniu (szkolna RR chce mnie bardzo, ale jeśli wymikduję się z klasowej 3, to odpadam też z RR szkoły).
      Moje 3-ki zawsze wszystko organizowały bez dyskusji z całą klasą,zawsze wszystko ok. Ten rok, to ciągłe "zapytaj rodziców", jedna matka przez całe 10 m-cy 3 razy zabrała głos: raz żeby powiedzieć,że nie stać jej na kino za 13 PLN i raz żeby powiedzieć, że ona nie ma czasu na dyskusje bzdurach a wszystko ustala z matką nr 3.
    • mail-na-gazecie Re: Trójki klasowe 16.08.22, 18:33
      Jestem skarbnikiem od 5 lat w SP. Rodzice płacą gotówką lub blikiem, przelewem. Prowadzę arkusz. Na koniec wysyłam posumowanie wpływów i wydatków. Nie marudzą, my decydujemy o wszystkim i oni to doceniają. Wychowawczyni ok. Pozostałych dwoje rodziców załatwia sporo rzeczy. Dzielimy się zadaniami, nie było praktycznie jak dotąd zadnego problemu. To mój kawałek pracy społecznej na rzecz innych.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka