bulzemba
20.08.22, 09:16
Bug mnie pokarał katolickimi znajomymi.
Zaraz po komunii zapisali syna do bycia ministrantem. Jak dla mnie - marnowanie czasu, chłopak dopiero ode mnie w 8 klasie się dowiedział że wieczorna msza w sobotę liczy się jako niedzielna. Czyli do chłopaka guzik tam dotarło.
Czas mija. Chłopak przystąpił do bierzmowania właśnie około 8 klasy. Jego matka tak piała z zachwytu że on ma tak dojrzałe podejście do wiary.
Po jakimś czasie młody zrezygnował z bycia ministrantem. Sam poszedł do opiekuna i stwierdził że rezygnuje.
Jego rodzice dostali piany bo co smarkacz jest nieodpowiedzialny, g. wie o życiu, i nie ma prawa do decyzji.