Dodaj do ulubionych

Haluksy prywatnie vs nfz

21.08.22, 14:32
Czy ktoś z Was, albo z Waszego otoczenia, ma porównanie zabiegu chirurgicznego haluksów robionego prywatnie i na nfz? Ale chodzi mi o takie szczere opinie, bo wiem że można sobie poczytać, jednak jak widzę opinie w prywatnej klinice, gdzie absolutnie wszystkie komentarze są pozytywne to ciężko mi w to uwierzyć. Przymierzam się do zabiegu i nie wiem czy jest sens wydać (a raczej pożyczyć lub uzbierać) grubą kasę na zabieg prywatny. Tak się składa, że mam niedaleko siebie dobrą prywatną klinikę specjalizującą się w haluksach, opinie tylko najlepsze, no ok, ale czy czasem nie jest też tak, że to samo otrzymam w państwowym szpitalu, chodzi mi o leczenie, bo opieka to inna para kaloszy. Najbliższy termin w państwowym szpitalu specjalistycznym - za 3 lata, czyli albo czekać, albo w ciągu tych 3lat uzbierać na prywatną opcję, ewentualnie pożyczyć i w ciągu tych 3lat spłacić? Co by zrobiła ematka? Stan mojej stopy jest taki, że jeszcze mogę chodzić, ale coraz częściej mnie boli, obuwie już tylko płaskie i luźne, w bardziej dopasowanym mam wrażenie ściskania w imadle, zbyt długie chodzenie też już u mnie odpada.
Obserwuj wątek
    • taje Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 15:11
      3 lata robi różnicę. Zdecydowanie prywatnie.
      • taje Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 15:16
        Za szybko poszło. W sensie - jeżeli odczuwasz ból przy chodzeniu to absolutnie nie czekaj i rób już teraz prywatnie. Im wcześniej zrobisz tym większa szansa na całkowite wyeliminowanie problemu. Ja miałam operację robioną prywatnie, metodą Scarf, już z 20 lat temu i haluksy nie wróciły (mimo, że noszę szpilki).
    • riskylea Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 15:30
      O, troll haluksowy wrócił. Buty do pracy kupione?
      Ja bym z operacją czekała, tyle możliwości nowych postów…
      • rinoa_woman Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 15:34
        Nie jestem trollem. Skąd w ogóle taki pomysł?
      • laura.palmer Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 20:02
        Przecież to normalna forumka z historią forumową. Że też niektórym nie nudzi się to ciągle węszenie trolli.
        • riskylea Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 21:27
          Jeżeli tak to przepraszam. Pałęta się tu taki osobnik od haluksów stopnych pracowniczych l, było kilka wątków, m.in:
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,169307976,169307976,haluks_pracowniczy.html
          • mysiulek08 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 21:43
            rinoa to zasiedziala forumka smile a ten od stop pracowniczych jest od razu do rozpoznania
            • volta2 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 01:22
              naprawdę? pierwszy raz na oczy widzę...
              • riskylea Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 06:53
                W wątku który wkleiłam są linki do innych…
                • black_magic_women Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 10:28
                  Oczywiście, że rinoa to nie troll halluksowy!!
                • volta2 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 10:51
                  ależ mi nowe nicki nie przeszkadzają w ogóle, nie jestem tropicielką i nie w szukam troli, w tym ruskich co na tym forum jest wybitnie często robione.
                  po prostu tego nicka nie kojarzę
    • mamamisi2005 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 16:35
      Jeżeli mowa o prywatnym zabiegu blisko Poznania to bardzo polecam. Znajoma po 3 miesiącach po zabiegu biegała w szpilkach (tak, wiem ...) i po kilku latach nadal jest świetnie. 2 kolejne znajome mi osoby- też super, choć bez szpilek. Stopy elastyczne, dobrze pracujące przy obciążeniu. To efekt zdecydowanie lepszy niż "zazwyczaj".
      • rinoa_woman Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 17:32
        Tak, właśnie to miejsce mam na myśli.
        • aniadawid1 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 17:44
          Moja koleżanka wynajmuje pokoje niedaleko tej kliniki dlatego ma kilku gości którzy są rodziną pacjentek a przyjechali z daleka. Nie słyszała negatywnych opinii tylko pozytywne. Jeżeli chodzi o NFZ to mam klientkę, która robiła w Puszczykowie, bo terminy krótsze (ok 1,5 roku) i jest zadowolona. Sama nie wiem co wybrać, bo w przyszłości też mnie to czeka. Mam haluksy, póki co raz-dwa razy w roku trochę pobolą i jest ok. Jak się zdecydujesz i będziesz już po to proszę daj znać. Powodzenia. Będzie dobrze smile
        • mama_duzych_dzieci Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 04:41
          Moja siostra zrobiła ( koło Poznania) 25 kwietnia tego roku, dodam, że dwie stopy od razu, 18 lipca pojechala na rowerze na wycieczke za maisto. Moja siostra ma 67 lat i czuje się świetnie, były to najlepiej wydane pieniadze w ostatnich latach.
      • nini6 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 11:39
        Halluxmed?
        • rinoa_woman Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 11:40
          Tak
    • 35wcieniu Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 17:36
      Koleżanka robiła w prywatnej klinice ale z kontraktem NFZ. Robiła na NFZ, terminy szybsze niż w państwowych szpitalach.
      Jest zadowolona.
    • mysiulek08 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 17:52
      nie doradze w wyborze ale powiem jedno : absolutnie nie czekaj! kazdy rok to wieksze szkody nie tylko w stopie! poleci kolano w drugiej nodze, 'rozejda' sie wiezadla w stopie z haluksem, bedzie coraz gorzej!

      bylam glupia, glupia, glupia, ze nie zdecydowalam sie na operacje wczesniej, glupia!
      • alina460 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 20:28
        Ja też tak czekam i czekam...
        • mysiulek08 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 21:05
          nie czekaj, gdybym zrobila wczesniej, skonczyloby sie jakims scarfem albo inna 'lzejsza' metoda a tak byl lapidus, sruby, plytki, za chwile bedzie 7miesiecy i jeszcze nie jest idealnie
          • alina460 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 22:35
            Mysiulek, wiem, że masz rację. Ale boję się. Bólu, terapii i unieruchomienia.
            • mysiulek08 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 22:53
              to Cie uspokoje, bolu bylo zero, po operacji mialam dodatkowe znieczulenie podkolanowe, trzymalo 48h, potem przez tydzien ketonal, tramal (ktorego zazylam moze z 3 tabletki) i antybiotyk, wrocilam do domu w poludnie, wieczorem w bucie haluksowym poszlam do lazienki i pod prysznic, i tym bucie z kulami poruszalam sie po domu, 10dni (na pietro nie wchodzilam), po kontroli jedna kula i but, po 6 tyg juz bez buta i gdyby nie sprawy nie spieprzyla pielegniarka i konowal ortopeda (za szybkie zdjecie szwow, jeden zapomniany, rozejscie rany, rozrost fibrynowy) to 8 tyg bym juz na rahabiltacje smigala, ja mialam dodatkowo skrzywiony drugi palec, drutem prostowany, no i dosc powazna operacja (dodatkowo rekonstrukcja wiezadel) z powodu wlasnej glupoty

              czeka mnie jeszcze najpewniej wyjecie srub i plytki ale to raczej w przyszlym roku i to bedzie zabieg niemal kosmetyczny

              nie boj, sie, serio, nie warto czekac

              tak wygladala stopa po operacji
              • alina460 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 23:00
                Dzięki za info. Jaką miałaś metodę?
                • mysiulek08 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 23:36
                  pisalam, ze lapidus
                  • alina460 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 23:58
                    Ok, nic mi to i tak nie mówi
                    • mysiulek08 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 00:07
                      w skrocie, metoda stosowana przy duzych deformacjach i wiotkich wiezadlach, dosc skomplikowana, ciecie kosci, stosowanie implantow itp
              • volta2 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 01:27
                napiszesz, co ta pielęgniarka i ten ortopeda ci spieprzyli? za za szybkie zdjęcie szwów odpowiadał inny lekarz niż ten co robił operację? dobrze rozumiem?
                • mysiulek08 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 01:54
                  ten sam operowal i zajmowal,sie po operacji, ortopeda od stopy, polecany przez przystojniaka ortopede od kolana, dobre opinie, ale jakos nie bylo 'chemii' , malo komunikatywny, jakis spectrum autyzmu chyba, na sama operacje narzekac nie moge ale pooperacyjnie nieciekawie, spojrzal, jest ok, mozna sciagac i tyle, a stopa jeszcze opuchnieta, kilka dni dluzej i byloby ok, do tego pielegniarka zakazala ruszac opatrunku przez 10dni! bo tak, no i wyszlo jak wyszlo, co gorsza ani lekarz ani pielegniarka nie zareagowali na foty stopy z rana i rozrostem, dzieki koledze z PL, poleceniu srodkow, sama sobie poradzilam, ale trwalo to ponad 3tyg, potem na wizycie tez ani slowa, no zagoilo sie, a o zapomnianym szwie, ani slowa ( sama wyjmowalam) jestem zniesmaczona tym ortopeda, koniec koncow skonczy sie skarga a usuwac srubki pojde do innego
                  • volta2 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 10:53
                    o to przykre, że cię tak olał. szczególnie że sygnalizowałaś, że coś jest nie tak

                    co do zdejmowania szwów, to mąż udał się na zdjęcie a jeden siedzi do dziś i go drażni. myślałam, ze dam radę go sama wyjąć ale jednak nie. on sam by sobie wyjął, gdyby to nie było na placachsmile
                    • mysiulek08 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 16:54
                      z reguly lokalni lekarze sa, w moim odczuciu, protekcjonalni, traktuja pacjentow jak malo rozumiejace dzieci, glownie ci starsi stazem, na szczescie to sie zmienia, mlodziez bywa juz inna i chyba mialam za wysokie wymagania co do stopologa, po swietnym doswiadczeniu przy artro kolana, ale przystojniak ortopeda to chyba rodzynek 😎

                      wyjecie szwu, ktory jest juz luzny jest latwe, wez male, cienkie nozyczki, np takie do manikuru, zdenfekuj chocby alkoholem, pensete tez, lekko pociagnij petelke, przetnij, wyjmij

                      wyciagalam luzne szwy i Kici.Yodzie i Chesterowi, latwo szlo
            • mysiulek08 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 22:55
              i smiem twierdzic, ze bylo lepiej niz artro kolana, zrobiona po mistrzowsku byla ale jednak wstalam pewnie na nogi dopiero po 2tyg
            • taje Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 23:05
              Nie bój się. Wiele zależy od metody, a ta od skali problemu. Zabieg metodą Scarf był praktycznie bezbolesny i bez większych ograniczeń mobilności. Praktycznie od początku chodziłam w specjalnych butach na platformach (podparcie tylko pod piętą), pierwsze 10 dni tylko do łazienki i na rehabilitację ale póżniej już bez większych problemów wszędzie na krótkie dystanse. Do pracy (także w tychże butach) wróciłam już po bodajże trzech tygodniach. Nic mnie nie bolało - do operacji znieczulenie w kręgosłup, potem przez okres pobytu w klinice miałam cewnik a potem do domu jakieś środki przeciwbólowe, które szybko odstawiłam bo nie było potrzeby. Nie ma co się bać. Trzy miesiące po operacji już byłam w pełni sprawna, na tyle, że nawet wybrałam się na ściankę wspinaczkową i było w miarę ok.
              • mysiulek08 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 23:44
                dokladnie, im dluzej bedziesz czekac, tym gorzej i dla stopy i dla kolan i dla kregoslupa

                przez to, ze u mnie musial byc lapidus mialam i dluzsza rehabilitacje i jeszcze troche mam ograniczen, stopa czasami puchnie, w miejscu plytki nie ma 'elastycznosci', drugi palec jest sztywny, ale zawdzieczam to wlasnym strachom i glupocie, mimo to jestem zadowolona, ze to juz za mna i moge z przyjemnoscia patrzec na prawa stope 🤣
    • thea19 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 19:52
      Jeśli zbieranie zajmie kilka mcy, to zbierać na prywatny zabieg.
    • maeve_binchy Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 19:55
      A czy ktos moze polecic klinike w okolicsch Warszawy? Musze miec operacje na cito, ledwo juz chodze, ale boje sie wybierac w ciemno...
      • zoohaaaa Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 21:19
        Z racji, że sama mialam teraz zabieg ortopedyczny prywatnie to wtrącę kilka słów.
        Leżała ze mną pani ktora miała zabieg usuwania haluksow. Ta pani zrobila szeroki wywiad i nawet przez chwilę nie rozważała NFZ Z dwóch powodow: długie terminy i brak możliwości wybrania lekarza. Prywatnie to Ty wybierasz sobie operatora.
        Sama miałam zabieg co prawda inny, ale to są najlepiej wydane pieniądze w moim życiu. 2 tyg. Po zabiegu chodze bez kul.
    • iberka Re: Haluksy prywatnie vs nfz 21.08.22, 23:53
      Koleżanka idzie na operację NFZ'ową za kilka dni. Czekała 2 m-ce (akurat wymagane badania ogarnia w tym czasie)
      • black_magic_women Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 00:16
        Wow, tak szybko?! Ja to jestem dziwnym przypadkiem bo deformację mam dużą, za to nic mnie stopa (jedna lepsza, druga gorsza) nie boli. Ale u nas hsluksycsa dziedziczne, uwaga! Po dziadku, dla tych co gadają o szpilkach itp.
        • mysiulek08 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 00:22
          ja tez ' genowa', nigdy szpilek nie mialam na nogach i tez mnie haluks w sumie nie bolal, bardziej wkurzal, do tego skrzywiony drugi palec, w koncu mialam dosc zdeforomiwanych butow, szukania miekkich i szerokich, z jaka ulga wywalilam niemal wszystkie buty 😀
          • black_magic_women Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 00:43
            Ostatnio na pudelkach było zdjęcie jakiejś ponoć znanej tancerki, która ma haluksowe stopy. I tak się zastanawiałam, dlaczego nie poddała się operacji, czy jest jakiś haczyk?
            • black_magic_women Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 00:46
              Może tu lepiej będzie widać
              • mysiulek08 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 01:25
                moze sie boi, tak jak ja? moze inaczej niz z implantami nie da zrobic operacji, a to oznacza jednak i dluga rehabilitacje i inna mobilnosc stopy, a widac, ze deformacje ma duza

                ps Iza Miko swoje haluksy zoperowala
      • rinoa_woman Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 11:40
        W okolicznych powiatowych szpitalach terminy też nie są odległe, ale chyba trochę bałabym się iść do "pierwszego lepszego" szpitala. No chyba że w szpitalu jest dobry ortopeda, który wykonałby zabieg.
        Raz zdecydowałam się na zabieg w powiatowym szpitalu, ale byłam dogadana z ordynatorem oddziału (byłam wcześniej na prywatnej wizycie) i to on wykonywał zabieg, więc się nie bałam. Jeśli chodzi jednak o haluksy to wolałabym aby było to zrobione na prawdę dobrze przez specjalistę.
    • palacinka2020 Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 13:17
      Widzialam jak wyglada opieka po operacji w szpitalu w Warszawie I nie poszlabym tam.

      Co do samego leczenia- mialsm w zyciu kilka operacji, wszystkie na nfz, nigdy nie czekalam. Po prostu szukalam w wielu szpitalach, zawsze znalazlam taki gdzie nie bylo kolejek.
      • maeve_binchy Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 17:02
        nie upieram sie na nfz w ogole, tylko chce dobrze. A tych prywatnych klinik jest tyle, ze nie wiem, ktora wybrac. Wyzej dziewczyny polecaly Poznan, ale jednak chce cos na miejscu w Warszawie - kontrola, ew. opatrunki itp.
        • taje Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 19:14
          Nie wiem, gdzie teraz przyjmuje ale mnie operację robił dr Świerczewski, wówczas w Carolina Medical Center.
          • taje Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 19:20
            Nie Świerczewski, a Świerczyński
            • maeve_binchy Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 20:01
              Dzieki, poszukam!
            • maeve_binchy Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 20:02
              Robert Świerczyński?
              • taje Re: Haluksy prywatnie vs nfz 22.08.22, 20:07
                Tak
                • maeve_binchy Re: Haluksy prywatnie vs nfz 02.09.22, 22:03
                  Taje, napisalam na priv
                  • taje Re: Haluksy prywatnie vs nfz 02.09.22, 23:39
                    Odpisałam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka