23.08.22, 19:24
Na kanwie wątku na kanwie wątku wink

Ale zaciekawił mnie ten aspekt - czy teściowa / synowa to dla Was „obca baba”? Kiedy staje się rodzina, jeśli w ogóle? Po ilu latach małżeństwa? Po ilu dzieciach? Czy nigdy? A po rozwodzie przestaje być rodzina jeśli wcześniej nią była?

Bo ja mam trochę inny przykład w najbliższej rodzinie i może dlatego inne podejście - moi rodzice rozwiedli się kiedy byłam małym dzieckiem, a kiedy moja babcia (mama taty) była ciężko chora, a później umierająca - to moja mama wzięła ja do siebie (mimo ze babcia miała dwoje dzieci, które dysponowały porównywalnymi warunkami) i zajmowała się do końca swoją ex-teściowa (20 lat po rozwodzie, po małżeństwie, które trwało 3 lata).

Tez jestem po rozwodzie i jest dla mnie rownie oczywiste, ze moja ex-teściowa, babcia mojego dziecka jest moja rodzina.
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: obca baba 23.08.22, 19:27
      Stanowisko obcej baby może zająć każdy, bez względu na więzy krwi. W odwrotna stronę też.
      • mashcaron Re: obca baba 23.08.22, 19:32
        Dokładnie.
      • gaskama Re: obca baba 23.08.22, 20:59
        Zgrabnie napisane. Zgadzam się.
    • amast Re: obca baba 23.08.22, 19:29
      Moja teściowa ma ukochanych synków, a synowe to jest coś, co można wymienić jak jej (teściowej!) się nie spodoba. I potrafi to w bardzo nieładny sposób okazać, nawet ulubionej synowej z wieloletnim stażem. Więc nie, nie uważam jej za rodzinę. Jest matką mojego męża i wystarczy w kwestii stosunków rodzinnych.
      • abasia0 Re: obca baba 23.08.22, 19:35
        Moja długo i ciężko pracowała na to, by jej nie lubić. Jest dla mnie od dawna obcą babą.
        • nie_ma_niebieskich Re: obca baba 24.08.22, 07:24
          To tak jak moja.
      • gryzelda71 Re: obca baba 23.08.22, 19:38
        O dokladnie.
    • szmytka1 Re: obca baba 23.08.22, 19:37
      Moja teściowa nie jest dla mnie rodziną. Nie łączą mnie z nią wiezi emocjonalne. Obca Pani, którą widuję że 2 x w roku, w tym roku może z raz zobaczę, bo już sierpień, a nie planuję się do niej wybrać. Ona u mnie przez kilkanaście lat była jeden raz, na ślubie naszym. Wnukami się nie interesuje. Co ciekawe mój mąż jest w bliższej relacji z moją matką niż z własną.
    • przepio Re: obca baba 23.08.22, 19:39
      Moja teściowa, to moja mama. Tak do niej mówię od początku, tak ją traktuję. Moi rodzice, ktorzy juz nie żyją, tez ją bardzo lubili, choć moi byli wyksztalceni, a tesciowa to prosta kobieta, ktora wychowała super syna. Nigdy się nie pokłóciłyśmy, a jest teściową 30 lat (za 6 dni) Nie mieszkałyśmy nigdy razem, za to zawsze spędzamy wspólnie święta.
      • gaskama Re: obca baba 23.08.22, 21:00
        Fajnie. Zazdroszczę.
      • alfa36 Re: obca baba 24.08.22, 07:47
        Ładnie napisałaś. Chciałabym mieć w przyszłości synową, która tak o mnie pomyśli🙂
    • inna.268 Re: obca baba 23.08.22, 19:39
      Dla mnie obcą babą jest:
      Teściowa
      Bratowa
      Szwagierka
      • inna.268 Re: obca baba 23.08.22, 19:41
        Z żadną z nich nie utrzymuję kontaktu, nie wymieniam się życzeniami świątecznymi i nie odwiedzam. I wzajemnie.
        • mamkaantka Re: obca baba 24.08.22, 07:56
          A dlaczego pozostali są obcy?
    • mid.week Re: obca baba 23.08.22, 19:39
      Przecież to zależy od człowieka a nie od roli społecznej. Czasem własna matka jest jak obcy, a szwagierka jak siostra
      • inna.268 Re: obca baba 23.08.22, 19:41
        No dokładnie. Od człowieka to zależy.
    • mashcaron Re: obca baba 23.08.22, 19:41
      To jest kwestia emocji, nie więzi rodzinnych.
      Jedna z moich teściowych od zawsze i do końca trwania małżeństwa była obcą babą, druga od początku rodziną.
    • leosia-wspaniala Re: obca baba 23.08.22, 19:46
      >Ale zaciekawił mnie ten aspekt - czy teściowa / synowa to dla Was „obca baba”?

      Może nie całkiem obca, ale nie rodzina.

      >Kiedy staje się rodzina, jeśli w ogóle?

      Nie chodzi o czas, ale o wzajemne stosunki.
    • mamkotanagoracymdachu Re: obca baba 23.08.22, 19:48
      Czytam, ze to zależy od człowieka, ale jednak z jakimś nastawieniem wchodzimy w te relacje. Czy teściowa / synowa na wejściu jest dla Was rodzina i ewentualnie może te relacje popsuć, czy może odwrotnie - zaczynacie od braku relacji i ewentualnie można ja zacząć budować?
      • mashcaron Re: obca baba 23.08.22, 19:51
        Zaczynam od braku.
      • gryzelda71 Re: obca baba 23.08.22, 19:51
        Budowanie zawsze lepsze.
      • dominika9933 Re: obca baba 23.08.22, 20:22
        Mam podobną historię, jak Ty. Krótko w małżeństwie, po sześciu latach się rozstaliśmy, ale Teściowa jest dalej moją "drugą mamą", choć od rozstania minęły 23 lata. Ja podeszłam od razu rodzinnie, może dlatego, że my właśnie bardzo rodzinnie żyjemy, jeśli chodzi o rodzinę ze strony Mamy mojej. Dobrze trafiłam. A Daniela kiedyś pisała, że teściowa jest teściową nawet po rozwodzie, w kwestii nazewnictwa czy powinowactwasmile
      • mid.week Re: obca baba 23.08.22, 20:25
        Nikt dla mnie na wejściu nie jest rodziną czy przyjacielem. Relacje się tworzy, jakakolwiek relacja to by nie była.
        • aqua48 Re: obca baba 23.08.22, 20:59
          mid.week napisała:

          > Nikt dla mnie na wejściu nie jest rodziną czy przyjacielem. Relacje się tworzy,
          > jakakolwiek relacja to by nie była.

          Ja podchodzę do ludzi z większym zaufaniem i otwartością, dla mnie na wejściu rodziną jest każdy kto do niej wchodzi, podobnie traktuję "obcych ludzi" którzy stają się moimi przyjaciółmi. Z częścią przyjaciół jestem bliżej niż z rodziną, z niektórymi i z przyjaciół i z rodziny ucięłam kontakty bo były toksyczne a na to szkoda mi mojego życia i zdrowia. A z kolei z innymi mam kontakty bardzo serdeczne, mimo że spotykamy się raz na parę lat. Jeszcze inni mimo, że bardzo często spotykani pozostaną na zawsze "obcą babą".
      • trampki_w_kwiatki Re: obca baba 23.08.22, 23:18
        Ja się starałam jak mogłam. Miałam 20 lat, gdy poznałam mojego późniejszego męża, byłam wtedy głupią dziewuszką, która wozi chłopu do innego miasta pierogi od mamusi (jego mamusi) gdy przyjeżdża w odwiedziny (studiowaliśmy w różnych miastach). Pokazywałam przyszłej teściowej jak dbam o jej syneczka. Od początku obydwoje zaznaczaliśmy w rodzinach, że poważnie traktujemy nasz związek, że kiedyś się pobierzemy etc. A ona po siedmiu latach narzeczeństwa potrafiła strofować wnuki, które znałam od urodzenia i które mówiły mi per "ciociu", że teraz jestem obcą panią a nie ciocią, że ciocią to się jest po ślubie.

        Zapamiętałam sobie te słowa o obcej pani i tak ją postanowiłam traktować.
      • nie_ma_niebieskich Re: obca baba 24.08.22, 07:29
        No ale co niby można zrobić, by pokazać, że się taką osobę traktuje jak rodzinę. Mnie się wydaje że jeszcze zięcia czy synową łatwo potraktować serdecznie, bo to ty jesteś tą doroslejsząz doświadczeniem, zwykle przy pierwszym spotkaniu w roli gospodyni, itd. Ale w drugą stronę? Jak zachowasz dystans, to ten młody człowiek ma być bardzo serdeczny? Może to być przecież odebrane jako nadmierna poufałość. Według mnie ton początkowo nadaje raczej teściowa i wypada się dostosować.
    • zosia_1 Re: obca baba 23.08.22, 19:54
      Na takie zachowanie Twojej mamy ,moim zdaniem, ma w większości zachowanie ex teściowej do synowej
      • mamkotanagoracymdachu Re: obca baba 23.08.22, 20:52
        zosia_1 napisała:

        > Na takie zachowanie Twojej mamy ,moim zdaniem, ma w większości zachowanie ex te
        > ściowej do synowej


        Co??
    • m_incubo Re: obca baba 23.08.22, 20:10
      To zależy przecież.
      Moja eksteściowa zawsze była dla mnie jak druga mama, nawet po rozwodzie. Już nie żyje.
      Moja aktualna teściowa jest może nie obcą babą, ale obcą kobietą. Nie mamy zatargów, ale relacji też nie, widziałyśmy się kilka razy w życiu, mąż też ma rzadki kontakt.
    • szare_kolory Re: obca baba 23.08.22, 20:26
      Moją teściową szanuję. Miała trudne życie, ale poradziła sobie i nie robiła z siebie ofiary czy cierpiętnicy. Robiła w swoim czasie co było trzeba. Wychowała w bardzo trudnych warunkach trzech fajnych synów. Jest inteligentna, oczytana, obowiązkowa. Ale, przeważnie tak jest, że osoby z poważnym życiowym bagażem są trudne w życiu. Tak jest tutaj, nie czuję potrzeby ani gotowości żeby z nią przebywać dłużej/ częściej niż to jest potrzebne. W potrzebie jej pomagam, faktycznie się troszczę, ale nic ponad to.
    • sophia.87 Re: obca baba 23.08.22, 20:34
      Mam świetny kontakt z moimi tesciami i szwagierka, ale zdaje sobie sprawę z tego, że to mój mąż jest dla nich ważniejszy, podobnie jak ja dla mojej rodziny.
      Kiedy sama będę teściową, nie za szybko z racji wieku dzieci, to zieciowe czy synowa będą rodziną, do ewentualnego rozwodu albo i po, ale zawsze, niezależnie od wszystkiego stanę po stronie swoich dzieci
    • anorektycznazdzira Re: obca baba 23.08.22, 20:34
      Teściowa staje się rodziną po jakichś 14-15 latach małżeństwa
      tongue_out
      • mamkotanagoracymdachu Re: obca baba 23.08.22, 20:54
        anorektycznazdzira napisała:

        > Teściowa staje się rodziną po jakichś 14-15 latach małżeństwa
        > tongue_out
        >

        W końcu jakiś konkret, dzięki!
        Dzieci maja jakiś wpływ na skrócenie tego okresu próbnego?
      • mamkaantka Re: obca baba 24.08.22, 07:38
        anorektycznazdzira napisała:

        > Teściowa staje się rodziną po jakichś 14-15 latach małżeństwa
        > tongue_out
        >
        Jest takie powiedzenie - Nie chwal dnia przed zachodem słońca i teściowej przed pochówkiem!
    • volta2 Re: obca baba 23.08.22, 20:36
      ty pytasz o teściową czy obca?
      połowa forumek w wiadomym wątku zadbała, by własny exmąż, ojciec własnych dzieci nie mógł przejąć zarządu nad finansami a często i opieki nad dzieckiem, a ty o jego matkę piszesz?

      oczywiście, że to obca baba, choć u mnie w rodzinie i u męża są podobne przykłady o jakim i ty piszesz. ja takiego szlachetnego świadectwa sobie nie wystawięsmile
    • kaki11 Re: obca baba 23.08.22, 20:37
      Moi teściowie są dla mnie jak rodzina, ale pewnie wynika to w dużej mierze z tego, że traktują mnie jak swoją rodzinę a nie obcą przypadkową osobę. I raczej stało się tak dość szybko, pewnie jeszcze przed ślubem tak o nich myślałam, choć wiadomo z czasem staliśmy się bliżsi.
      Natomiast trudno mi sobie wyobrazić, ze ja traktowałabym ich jak bliskich ludzi i rodzinę, kiedy w tym samym czasie oni traktowaliby mnie jak obcą/przypadkową osobę. I w tym kontekście (nie bardzo śledziłam tamte wątki , więc bardziej odnoszę się do pytań niż dyskusji) dyby postanowili nam "podarować" mieszkanie do zamieszkania, ale nie przepisali, no bo przecież nie wiadomo jak będzie, bo może kiedyś im ta dziewczyna syna naciągnie itd. to raczej trudno byłoby mi ich traktować inaczej niż jak praktycznie obcych ludzi, choć rodziców męża, skoro oni traktowali by mnie tak samo - jak jakąś obcą kobietę , choć przy tym żonę syna.
      Rozwodu nie przewiduję, więc znowu teoretycznie- pewnie zależy jak by się przy nim zachowali. I nie chodzi mi o to aby stali po mojej stronie złorzecząc na syna, czy działając przeciw niemu, a o to czy dalej potrafilibyśmy być dla siebie serdeczni, móc na siebie liczyć i bezinteresownie się ze sobą kontaktować.
      Mniejsze znaczenie ma stan prawny a większe faktyczne odczucia.
    • beataj1 Re: obca baba 23.08.22, 20:37
      Teściowa nie jest moją rodziną. Nie mam w stosunku do niej jakiś wyjątkowo ciepłych uczuć.

      Ale... jest rodziną dla najbliższych mi osób (partner i dzieci) a to zobowiązuje i oznacza że dbam o dobre relacje. A z drugiej strony jest mi na tyle obojętna, że nawet jak próbowała mną leciutko manipulować, to nic nie wywojowała.
    • 152kk Re: obca baba 23.08.22, 20:43
      Pewnie to zbyt osobiste pytanie i nie odpowiesz, ale dlaczego "kiedy moja babcia (mama taty) była ciężko chora, a później umierająca - to moja mama wzięła ja do siebie (mimo ze babcia miała dwoje dzieci, które dysponowały porównywalnymi warunkami)". Czemu mimo, że wszyscy mieli "warunki" to matką nie zajęły się jej dzieci tylko synowa?
      • mamkotanagoracymdachu Re: obca baba 23.08.22, 20:58
        Wiesz, to było wiele lat temu i trudno mi odpowiedzieć jednoznacznie. Ale pamietam, ze moja mama pojechała i zabrała babcie do siebie, kiedy ta już była zbyt osłabiona żeby mieszkać sama. Żaden z jej synów nie wykazał inicjatywy po prostu, a moja mama nie czekała na te inicjatywę, po prostu zadziałała. Byłam jeszcze nastolatka, nie do końca wiem, czy jakieś rozmowy na ten temat się odbyły czy nie. Babcia mieszkała z nami do końca, a jej synowie ja u nas odwiedzali (nieczęsto).
    • raphidophora_tetrasperma Re: obca baba 23.08.22, 21:10
      Nie obca ale też nie mam jakiś super bliskich więźi. Ktoś dobrze napisał, że relacje zaczyna się od braku relacji. Relacje się buduję, a nie z racji funkcji rodzinnych przyjmuje za pewnik. Z teśćmi spędzam czas 2 dni w roku, to w zupełności mi wystarcza. Zawsze jest miło, serdecznie i o to chyba chodzi. Dodam, że bardzo się lubimy ale to chyba zasługa rzadkiego kontaktu.
    • princy-mincy Re: obca baba 23.08.22, 21:13
      Nie jest to dla mnie obca baba ale też nie bliska rodzina. Ujmuje to tak- to bliska rodzina męża i naszych dzieci
      • rb_111222333 Re: obca baba 23.08.22, 22:52
        Mam takie samo podejście. Teściowa to babcia moich dzieci, matka męża.
    • ga-ti Re: obca baba 23.08.22, 21:27
      Ja się długo nie mogłam przełamać, może trochę dlatego, że teściowa chciała za bardzo, za słodko, za szybko, a ja byłam daleko od mojej rodziny i tęskniłam i takie tam. No ale była zawsze w porządku, nigdy nie powiedziała o mnie złego słowa, nigdy mi tyłka nie obrobiła, nawet do bliskiej rodziny swojej, nigdy też nie powiedziała mi niczego przykrego, nie krytykowała, nie pouczała, bardzo sie starała. Traktowała mnie jak rodzinę.
      A ja potrzebowałam więcej czasu. Jednak ją szanowałam, bo to matka mojego męża, jego najbliższa rodzina (zanim stworzyliśmy wspólną) i babcia moich dzieci, bardzo ciepła i dobra.

      Teraz powoli staję po drugiej stronie barykady smile i powiem, że nie jest łatwo, oj nie jest. Ale ze względu na moje dziecko staram się starać wink
    • 1papryczka.chili Re: obca baba 23.08.22, 21:30
      W moim przypadku: teściowej nie mam, umarła 2,5 roku po naszym ślubie. Ale jak żyła to dobrze się dogadywałyśmy, nie nazwałabym jej obcą babą. Moja bratowa, bardzo, bardzo ją lubię. Odwiedzamy się, gadamy przez telefon. Nigdy nie będzie dla mnie obcą babą.
    • kropkacom Re: obca baba 23.08.22, 21:42
      To jest bliska rodzina mojego męża i babcia moich dzieci. Przez to nie jest dla mnie obca. "Pierwszeństwo" jednak mają w stosunku do niej jej własne dzieci. O teściowej pisze. Synowa obca? To jak wypisać syna z rodziny. Z czego wszystko zależy od konkretnej historii i stosunków. I to jest jedyna prawda.
    • mizantropka_20 Re: obca baba 23.08.22, 21:57
      Co to za stworzenie "ex-teściowa"?
      • mamkotanagoracymdachu Re: obca baba 23.08.22, 22:11
        mizantropka_20 napisała:

        > Co to za stworzenie "ex-teściowa"?
        >

        Teściowa po rozwodzie.
        Serio wszystko trzeba tłumaczyć?
        • mizantropka_20 Re: obca baba 23.08.22, 22:32
          Serio, ponieważ ponieważ z krewnymi małżonka łączy nas powinowactwo, a to z kolei trwa mimo rozwodu, Jedyny przypadek, kiedy powinowactwo wchodzi w fazę "ex" to unieważnienie małżeństwa. Tak, że wytłumacz mi to zjawisko raz jeszcze....
          • mizantropka_20 Re: obca baba 23.08.22, 22:33
            O jedno ponieważ za dużo...
            • mizantropka_20 Re: obca baba 23.08.22, 22:35
              I oczywiście zamiast przecinka winna być kropka. Kajam się
          • mamkotanagoracymdachu Re: obca baba 23.08.22, 22:36
            Dziękuje bardzo za wyjaśnienia, ale akurat miałam te wiedzę wcześniej.
            Mimo wszystko liczyłam na inteligencje odbiorców, i patrz, w przeważającej większości się nie przeliczylam. Wyjątki potwierdzają regule.
            • mizantropka_20 Re: obca baba 23.08.22, 22:46
              Gdybyś miała, tobyś się nie wyrywała z tłumaczeniem. A już drugie zdanie twojego posta jest doprawdy żałosne. I proszę nie odpisuj, ostatnie na co mam ochotę to na dyskusję z tobą.
              • mamkotanagoracymdachu Re: obca baba 23.08.22, 22:50
                mizantropka_20 napisała:

                > Gdybyś miała, tobyś się nie wyrywała z tłumaczeniem. A już drugie zdanie twojeg
                > o posta jest doprawdy żałosne. I proszę nie odpisuj, ostatnie na co mam ochotę
                > to na dyskusję z tobą.
                >

                To po co mi odpisujesz??
                • bovirag Re: obca baba 23.08.22, 22:58
                  Moja teściowa zanim ja została powiedziała mi " pamiętaj, synową to nie rodzina". Pamiętałam całe jej ziemskie życie. Widzialam ja dwa razy po ślubie a nasze dzieci nigdy.
                  • bovirag Re: obca baba 23.08.22, 22:59
                    Zanim nia zostala
          • mar_i_monte Re: obca baba 24.08.22, 06:50
            mizantropka_20 napisała:

            > Serio, ponieważ ponieważ z krewnymi małżonka łączy nas powinowactwo, a to z kol
            > ei trwa mimo rozwodu, Jedyny przypadek, kiedy powinowactwo wchodzi w fazę "ex"
            > to unieważnienie małżeństwa. Tak, że wytłumacz mi to zjawisko raz jeszcze....
            >

            A na męża po rozwodzie można powiedzieć ex-mąż? Czy z analogicznych powodów na każdego należy mówić "mój mąż"?

            • abecadlowa1 Re: obca baba 24.08.22, 08:30
              Tu nie ma analogii. W wyniku rozwodu małżeństwo ustaje. Nie ustaje powinowadztwo.
              • mar_i_monte Re: obca baba 24.08.22, 08:40
                abecadlowa1 napisała:

                > Tu nie ma analogii. W wyniku rozwodu małżeństwo ustaje. Nie ustaje powinowadztw
                > o.

                Jest. Chociaż ex-mąż nie jest już mężem a ex-teściowa nie jest już teściową, powinowactwo w obu przypadkach dalej trwa.
                • iwles Re: obca baba 24.08.22, 08:44

                  Ale mąż dla żony NIE jest i nigdy nie był powinowatym.
                • mid.week Re: obca baba 24.08.22, 08:45
                  mar_i_monte napisał(a):

                  > abecadlowa1 napisała:
                  >
                  > > Tu nie ma analogii. W wyniku rozwodu małżeństwo ustaje. Nie ustaje powino
                  > wadztw
                  > > o.
                  >
                  > Jest. Chociaż ex-mąż nie jest już mężem a ex-teściowa nie jest już teściową, po
                  > winowactwo w obu przypadkach dalej trwa.


                  Nie można. Mizantropka z abecadlem zakazały stosować "ex" do powinowatych. No i dupa zbita, nadal mam męża 🙄
          • angazetka Re: obca baba 24.08.22, 13:41
            > Jedyny przypadek, kiedy powinowactwo wchodzi w fazę "ex" to unieważnienie małżeństwa

            Ale tu nie dyskutujemy na niwie prawnej, tylko ludzkiej.
            Jak ktoś pisze, że przed domem rośnie mu kasztan, to też z całym namaszczeniem tłumaczysz, że to nie kasztan, tylko kasztanowiec?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka