Dodaj do ulubionych

Zabili go lekarze

27.08.22, 07:59
jastrzabpost.pl/newsy/gosia-dziedzic-o-smierci-meza-jak-zmarl-mariusz_1233317.html oczywiście bo jak wszedł do szpitala to był zdrowy jak... Skąd u ludzi takie myślenie?
Obserwuj wątek
    • ajaksiowa Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 08:18
      Nareszcie ktoś NORMALNY!!!🤣🤣🤣
      • nangaparbat3 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 09:10
        To znaczy kto?
    • ichi51e Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 08:27
      masa ludzi uważa ze w szpitalach zabijają - niestety taka specyfika miejsca - niektórzy idą i nie wracają.
      • alicjamagdalena Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 09:24
        W "dawnych czasach" kobiety ciazy, w trakcie porodu broniły się rękami i nogami aby do szpitala nie trafic. Ze względu.na ogromne zagrożenie zakażeniem i wtedy zazwyczaj już,żywe nie wychodziły.
        • tanebo001 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 09:30
          W XIX wieku?
          • alicjamagdalena Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 09:30
            To był taki off topic
          • buldog2 Re: Zabili go lekarze 30.08.22, 10:09
            W XX, a właściwie już prawie w XXI wieku, bo w końcu lat 90. dyrektor jednego z najlepszych szpitali ginekologicznych w Polsce opowiadał mi, jak walczy z zakażeniami wewnątrzszpitalnymi i jaka to zmora.
            Przy okazji powiedział, że u niego widać rzeczywisty stan rzeczy, a gdzie indziej nie ma problemu. W ogóle. Dlaczego? Bo nie badają.

            Bądź uprzejmy wypowiadaj w kwestiach, o których masz pojęcie. Choć można i inaczej.
    • alpepe Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 08:38
      Nie wyśmiewaj się z ludzi na granicy upośledzenia umysłowego i nie rób im publicity.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 08:40
        alpepe napisała:

        > Nie wyśmiewaj się z ludzi na granicy upośledzenia umysłowego i nie rób im publi
        > city.
        >

        To samo miałam napisać.
        Nabijanie się z tej pani jest okrutne.
      • tanebo001 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 08:41
        A gdzie ty widzisz tu wyśmiewanie?
        • ajaksiowa Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 09:13
          Proszę o dowöd że pani jest upośledzona😮
          • mamkotanagoracymdachu Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 09:36
            Nie wystarcza Ci jej wypowiedzi?
          • wioskowy_glupek Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 13:36
            Ty tak poważnie ?
          • majenkir Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 18:46
            ajaksiowa napisała:
            > Proszę o dowöd że pani jest upośledzona
            😮

            Proszę:

            www.tiktok.com/t/ZTRf7XUt4/
        • alpepe Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 09:51
          " oczywiście bo jak wszedł do szpitala to był zdrowy jak... Skąd u ludzi takie myślenie?"
          No nie mów, że miałeś deficyt wiedzy i chcesz zrobić z niego ficyt, prafrazując Neonówkę.
    • mamkaantka Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 09:24
      Gdybyś swoje dziecko zawiozła do szpitala i okazałoby się, że nie otrzymało pomocy, ma skutek czego by zmarło, (choć z dużym prawdopodobięństwem by żylo) na skutek zaniedbania czy niekompetencji lekarzy ( bo tak się niestety zdarza) to grzmialabys tu na forum zupełnie inaczej!
      • tanebo001 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 09:29
        Podali mu pyralginę. Czyli jednak leczyli. Tylko że ludzie oczekują cudu.
        • nangaparbat3 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 10:05
          No wiesz, pyralgina nie leczy, chyba.
          • anilorak174 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:04
            W Wielkiej Brytanii leczą wszystko paracetamolem, także ten...
            • sueellen Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:14
              Taaa. Ten sławny mit o paracetamolu.

              Różnica między UK a polska jest taka, że lekarze nie reklamują super specyfików na wszystko. Jak ktoś jest przeziębiony faktycznie każą brać ( o jezusicku!!) czysty paracetamol na zbicie gorączki i dużo pić. Kuracja kosztuje 50 pensów. Nie potrzeba żadnych reklamowanych w tv specyfików i żaden lekarz ich nie zaleci bo prawda jest taka, że nie pomagają. Lekarze też nie chcą przepisywać antybiotyku bez potrzeby choć mnie go wciskali podczas chemii. Dwa razy odmówiłam. Miałam gorączkę ale powiedziałam że antybiotyk wezmę jeśli badanie krwi wykaże infekcje. Nie wykazało. To za każdym razem była alergia. Chciano mi jednak profilaktycznie podać antybiotyk bo takie są rekomendacje dla pacjentów onkologicznych.

              Oczywiście, jeśli kogoś boli głowa, nie wyślą od razu ma rezonans tylko zaleca paracetamol. Jeśli nie przejdzie będą myśleć co dalej. Ponieważ nie przepisują reklamowanych specyfików o tajemniczych nazwach, nie znaczy że nie leczą.
            • nangaparbat3 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:26
              Wątrobę też ? tongue_out
        • hanusinamama Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:39
          Jakbys miał np zawał a daliby ci lek na zgagę...a ty byś umarł na zawał to czy oni cie leczyli?
          • aguar Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 22:05
            Nie. Ale też nie oni by zabili. Tylko zawał.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 09:37
        Weź, dali mu pyralginę w kroplówce, a pani uważa, ze powinni byli zamiast tego PODAĆ MU TABLETKĘ lub zrobić reanimacje. Chcesz z tym dyskutować?
        • mamkaantka Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:51
          Abstrahując od tego konkretnego przypadku, (aby go ocenić trzebaby go lepiej poznać, my obrazu całe sytuacji nie mamy!) zdarza się, że pacjent umiera, mimo że mógłby żyć gdyby był właściwie leczony. Faktem jest że błędy lekarskie w naszym kraju są często ukrywane i chowane pod dywan.
          Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, mogą was takie artykuly oburzać, dopóki problem nie dotknie was bezpośrednio.
          • iwles Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 21:20
            "zdarza się, że pacjent umiera, mimo że mógłby żyć gdyby był właściwie leczony."


            Aha. I dlatego każda śmierć w szpitalu jest winą lekarzy?
            • mamkaantka Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 21:59
              iwles napisała:

              > "zdarza się, że pacjent umiera, mimo że mógłby żyć gdyby był właściwie leczony.
              > "
              >
              >
              > Aha. I dlatego każda śmierć w szpitalu jest winą lekarzy?
              >
              >
              >
              A gdzie ja napisałam że każda? Napisałam że tak się czasem zdarza
              • iwles Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 22:01
                "Napisałam że tak się czasem zdarza"


                A jaki to ma związek z wątkiem?
          • taki-sobie-nick Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 22:24
            Masz rację.
      • mamamisi2005 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 09:45
        Aha. I to właśnie ten przypadek?
    • mamamisi2005 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 09:48
      Emocje i/ lub ciasnota umysłowa bywają przyczyną wysnuwania błędnych wniosków.
      Dla ludzi wierzących, że w szpitalach zabijają dobra wiadomość jest taka, że z małymi wyjątkami przymusu korzystania z usług lekarskich nie ma.
    • nangaparbat3 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 10:02
      Skąd u ludzi takie myślenie?
      - bo cierpią po stracie bliskich, a zazwyczaj nikt im spokojnie, jasno, przystępnie nie wyjaśnia, co właściwie się stało
      - bo lekarzom zdarza się popełniać błędy
      - bo pielęgniarkom zdarza się pomylić, nie dopatrzeć
      - bo lekarze nie rozmawiają z pacjentem, tylko tkwią w monitorach
      - bo często nie ma jednego prowadzącego lekarza, który zna pacjenta, jego różne obciążenia, współistniejące choroby
      - bo zdarzają się lekarze traktujący pacjenta zimno, obojętnie, a nawet obrażajacy go i upokarzający w sposób perfidnie chamski lub wprost chamski
      - bo poziom wiedzy społeczeństwa o sprawach zdrowia i choroby jest wstrząsająco niski
      - bo w ogóle nikomu nie ufamy i zakładamy złą wolę
      - bo specjalizacje są coraz węższe i nikt już chyba nie pamięta, że człowiek jest całością
      - bo studia medyczne nie dają praktycznego psychologiczne przygotowania do komunikowania się z pacjentami i ich rodzinami
      - bo brakuje w polskiej opiece zdrowotnej udziału psychologów, tak na oddziałach, jak i w planowaniu placówek i ich działania
      - bo ogólnie mnóstwo ludzi w Polsce żyje na wiecznym wkurwie i tylko patrzy, kogo by obwinić za własne kłopoty, cierpienie, nieszczęście
      - bo leczenie to zawsze ruletka i wszystko się może zdarzyć, nawet przy najlepszej opiece, a to bardzo trudno zaakceptować.
      • alpepe Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 10:17
        Kiedy żyłam w Polsce, to przedostatnie mnie stale uderzało. Nie rozumiałam, myślałam, że to ze mną coś nie tak, nie, to nie ze mną, to ze społeczeństwem polskim coś nie tak.
      • rb_111222333 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 10:25
        Dokładnie tak. Pacjentom i ich rodzinie ciężko uzyskać informację odnośnie wdrożonego leczenia. W mediach często słychać o przypadkach osób, które szukały pomocy w szpitalu, ale skończyły na wielogodzinnym oczekiwaniu na sorze, pomoc przyszła za późno lub była niewłaściwa.
        Ja sama byłam w sytuacji, kiedy dostałam skierowanie na wywołanie porodu, ten pomysł mi się nie podobał i chciałam porozmawiać z lekarzem o swoich wątpliwościach. Usłyszałam "zawsze może pani nie przyjść" i to by było na tyle jeśli chodzi o podejście lekarzy do pacjentów.
        Pani z głównego wątku nie rozumie dlaczego jej mąż dostał lek w kroplówką, ale czy ktoś jej to próbował wyjaśnić?
        • niemcyy Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:12
          Jeśli nie próbował i nie ma kogo o to zapytać w swoim otoczeniu, to może niech akurat ta pani poszuka w internecie nawet teraz po fakcie zamiast produkować dziwne treści w tymże? Jej pytanie nie dotyczy chirurgii mózgu, tylko mocno podstawowej rzeczy.
        • snajper55 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:29
          rb_111222333 napisał(a):

          > Pani z głównego wątku nie rozumie dlaczego jej mąż dostał lek w kroplówką, ale
          > czy ktoś jej to próbował wyjaśnić?

          A czy ktoś miał czas jej oraz dalszej i bliższej rodzinie wyjaśniać dlaczego chory dostał taki lek a nie inny, dlaczego w takiej dawce a nie innej, dlaczego w takiej postaci a nie innej i dlaczego choremu nie zrobiono TK, RM oraz nie położono go pod respiratorem? Gdy lekarzy będzie pięć razy więcej niż teraz pewnie będą takie rzeczy wyjaśniać. Póki co lekarze są zajęci ratowaniem ludziom życia i na uczenie rodzin chorych medycyny nie starcza im ani czasu, ani siły.

          S.
          • koronka2012 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:36
            Przede wszystkim ta pani nie była rodziną bo z tego co czytam nie mieli ślubu.
            Nazwisko usłyszałam po raz pierwszy jak czytam że była gwiazdą to mi słabo…
          • rb_111222333 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 19:25
            snajper55 napisał:
            Gdy lekarzy będzie pięć razy więcej niż teraz pewnie
            > będą takie rzeczy wyjaśniać. Póki co lekarze są zajęci ratowaniem ludziom życi
            > a i na uczenie rodzin chorych medycyny nie starcza im ani czasu, ani siły

            Bla bla bla. Prawo do informacji to jedno z praw pacjenta i obowiązkiem lekarza jest go udzielić. Łaski nie robi, to część jego pracy.
            • snajper55 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 21:18
              rb_111222333 napisał(a):

              > snajper55 napisał:
              > Gdy lekarzy będzie pięć razy więcej niż teraz pewnie
              > > będą takie rzeczy wyjaśniać. Póki co lekarze są zajęci ratowaniem ludzio
              > m życi
              > > a i na uczenie rodzin chorych medycyny nie starcza im ani czasu, ani siły
              >
              > Bla bla bla. Prawo do informacji to jedno z praw pacjenta i obowiązkiem lekarza
              > jest go udzielić. Łaski nie robi, to część jego pracy.

              A gdy lekarz staje przed wyborem uszanowania prawa do informacji i uszanowaniem prawem do leczenia to co ma wybrać?

              S.
    • aqua48 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 10:39
      W Polsce lekarze z pacjentami NIE ROZMAWIAJĄ w sposób komunikatywny. Nie informują o tym co oznaczają kolejne wyniki badań, nie tłumaczą na czym polega leczenie oraz dlaczego czasami się nie udaje. Nie mówią czemu czasami trzeba czekać. I to dodam - bardzo dobrzy lekarze, fachowcy w swojej dziedzinie. Chory i jego rodzina w tej sytuacji czują się zlekceważeni, zagubieni i mają żal.
      • bene_gesserit Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 10:46
        Nie.
        To się może, owszem, zdarza - nie znam statystyk. Ale zdaarza się też co innego - chory jest informowany, może się pytać o wszystko albo na obchodach albo po, zagladając do dyżurki lekarskiej. To samo dotyczy upoważnionych przez niego osób. Jest tak - źle, jak pisałaś - i tak - dobrze, jak piszę ja. Nie ma reguł, to zależy od człowieka i od kultury miejsca.

        Natomiast wypowiedzi ignorantów (takich jak ta pani na przykład) nt innych, lepszych metod leczenia, których lekarze powinni byli użyć, ale nie użyli, i dlatego stało się nieszczęście, to już w ogóle skandal.
        • aqua48 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:09
          bene_gesserit napisała:

          > Nie ma reguł, to zależy od człowieka i od kultury miejsca.

          Ależ oczywiście, że to zależy od człowieka i jego kultury, jednakże ponieważ w związku z wiekiem mam coraz częściej do czynienia z lekarzami obserwuję właśnie to zjawisko które opisałam. Pacjentowi i jego bliskim trudno zadawać "właściwe" pytania skoro są laikami medycznymi a jakaś przypadłość pojawia się po raz pierwszy w życiu. To od lekarza oczekuje się że powinien mieć czas wiedzę i i wytłumaczyć jak krowie na rowie na czym polega leczeni, jak przeprowadzi zabieg, jakie są jego konsekwencje i perspektywy oraz co oznaczają poszczególne wyniki a przede wszystkim co jest WAŻNE.
          Do mnie po ciężkiej 4 godzinnej operacji lekarz nawet nie PRZYSZEDŁ powiedzieć co zrobił i z jakim wynikiem. Nie poinformował mnie w szpitalu NIKT jak mam postępować po wypisie. Mężowi po ciężkiej 5 godzinnej operacji nikt nie wytłumaczył na czym konkretnie polegał zabieg prócz zdawkowej informacji że był trudny. O rehabilitację zapytałam ja, bo dowiedziałam się z internetu że może być potrzebna. Po czterech miesiącach (!) od innego lekarza dowiedziałam się, że ta rehabilitacja jest wręcz konieczna do tego by dalsze leczenie się udało..No ręce opadają. Dodam że oboje korzystaliśmy z pomocy lekarskiej odpłatnej a zabiegów na NFZ. Czyli nie ma różnicy czy płacisz czy nie, lekarz i tak powie coś pacjentowi... albo nie.
          Dziwić się że pacjenci są zagubieni, zrozpaczeni, oszołomieni?
        • hanusinamama Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:42
          Raz mi się zdarzyło, ze byłam informowana o wszystkim w szpitalu i traktowano mnie podmiotowo a nie przedmiotowo. Operacja kolana- szpital prywatny, operacja prywatna. Raz jeden.
          • bene_gesserit Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 19:08
            Raz wylądowałam w szpitalu i nie dość, że uratowano mi życie i byłam informowana o wszystkim, to jeszcze przed wyjściem odwiedziło mnie (w moim pokoju w szpitalu) kilkoro specjalistów z tego szpitala, którzy mnie badali pod różnymi kątami i udzielali informacji. Prowadząca chirurżka o to ich poprosiła.
            Więc to zależy od miejsca i ludzi, naprawdę.
      • mamkaantka Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 15:29
        aqua48 napisała:

        > W Polsce lekarze z pacjentami NIE ROZMAWIAJĄ w sposób komunikatywny. Nie inform
        > ują o tym co oznaczają kolejne wyniki badań, nie tłumaczą na czym polega leczen
        > ie oraz dlaczego czasami się nie udaje. Nie mówią czemu czasami trzeba czekać.
        > I to dodam - bardzo dobrzy lekarze, fachowcy w swojej dziedzinie. Chory i jego
        > rodzina w tej sytuacji czują się zlekceważeni, zagubieni i mają żal.

        To prawda, miałam do czynienia z lekarzami w Hiszpani ito w dwóch różnych szpitalach różnica była ogromną pod tym względem
    • anilorak174 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:06
      Bo pewnie nikt z personelu nie porozmawial i nie wyjaśnił.
      Stad przekonanie, ze w szpitalach uśmiercają.

      Sana mam kilka zlych doświadczeń z lekarzami. Brak informacji, niechęć do odpowiedzi na pytanie, niechęć do wyjasniania zrozumiałym jezykiem...
      • koronka2012 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:37
        Bo skoro nie mieli ślubu była obcą kobietą.
        • hanusinamama Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:43
          Ja dla własnego dziecka byłam i jestem nadal matką a lekarzowi nie przeszkadzało odpowiedzięc " a po co pani ta wiedza" na pytanie co chce podac w kroplówce...
          • tanebo001 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:49
            I co zrobisz z tą wiedzą? Jesteś lekarzem?
          • mysiaapysia Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 11:55
            Nie przekonasz tych, co z wyraźną wyższością piszą na forum o tych głupich pacjentach dopytujących się o kwestie medyczne. Mają sami sprawdzić w necie. Jasne... Ręce opadają.
            • niemcyy Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 13:46
              Tak, różnicę między podaniem leku jako tabletki i w formie kroplówki może sobie sprawdzić, jeśli nie ma zielonego pojęcia jak tabletka trafia do części ciała, które jej potrzebują. A już na pewno- przede wszystkim- zanim wrzuci takie wypociny w formie pretensji ileś czasu po zdarzeniu.

              Hanusinamama oczywiście nie zgoogluje, co podają jej dziecku w kroplówce, więc to nieporównywalne sytuacje, ale też nie próbuje zbijać popularności na własnych brakach umysłowych (których zresztą nie ma).
              • anilorak174 Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 22:46
                Pacjent nie jest od googlowania. Lekarzowi korona z głowy nie spadnie jak odpowie "podajemy lek X z powodu Y". To byla różnica między porodem w szpitalu A (co mi podajecie- kroplówkę (noz kurna sama bym nie zgadła), na pytanie o stan dziecka (trafiło do inkubatora) - co to pani da jak pani powiem, no i po co dzwoni, dzieciaka zrobić umiała a karmić nie potrafi) a w szpitalu B- musimy podac lek taki i taki bo to i to, zalecamy cc bo to i to, "ktora z pan dzwoniła, pomóc w przystawieniu?"
                Oba szpitale państwowe, wszystko na nfz.
    • asfiksja Re: Zabili go lekarze 27.08.22, 14:07
      Miałam w rodzinie sytuację, w której kobieta w zaawansowanej ciąży trafiła do szpitala z podejrzeniem nagłej poważnej choroby, wymagającej operacji brzusznej. Operację zrobiono, przeżyła matka, dziecko pozostało w brzuchu i dotrwało tam do szczęśliwego rozwiązania w terminie. Ktokolwiek pomyślałby, że rodzina chorej kobiety teraz wysławia operatora po wszystkich jarmarkach jest w ciężkim błędzie. Rodzina chodzi i opowiada, że konowały O MAŁO CO doprowadziły do tego, że oboje umarli.
      Ja się trochę nie dziwię lekarzom, że niechętnie z tego typu ludźmi rozmawiają.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka