Dodaj do ulubionych

Zębala....co myślicie...

07.09.22, 19:05
czy inteligencja, pasja, kompetencje...mogą wyłaczyć "zimny osąd"....a może to jednak" słabość" wynikająca z choroby...

Szkoda, szkoda, szkoda..... sad

www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/uwaga-tvn-prof-zembala-by%C5%82-szanta%C5%BCowany-przed-%C5%9Bmierci%C4%85-postawiono-mi-ultimatum/ar-AA11x4Kj
Obserwuj wątek
    • mae224 Re: Zębala....co myślicie... 07.09.22, 19:19
      masz rację, wydaje mi się, że środowisko akurat jest dość okrutne, wymagające od siebie i od innych, ambitne, nieznoszące sprzeciwu.
      mamy tutaj realną walkę, która z naszej perspektywy wygląda bezsensu (bo lekarz - syn znalazłby pracę gdziekolwiek, ale właśnie chodziło o to, żeby mógł zostać na samej górze). walkę o pozycję, szacunek itp. walkę jak widać przegraną i z tym być może trudno się pogodzić.
      z drugiej strony nie znam rodziny, nie znam wdowy, nie wiem, czy ona nie szuka winnych po prostu sad
    • kozica111 Re: Zębala....co myślicie... 07.09.22, 19:24
      Psy szczekaja a karawana idzie dalej...szkoda ze sie załamał...
    • szare_kolory Re: Zębala....co myślicie... 07.09.22, 19:30
      Teraz nie ma znaczenia co kto myśli. Prokurator orzekł, że samobójstwo, rodzina musi z tym żyć. Jak było naprawdę nie dowiemy się. Natomiast uczciwość i przepisy wymagają, żeby nie wchodzić w konflikty interesów, ojciec nie powinien być przełożonym syna. Koniec kropka i nie ma co robić z tego powodu dram ani dopisywać znaczeń.
      • kozica111 Re: Zębala....co myślicie... 07.09.22, 19:31
        Powiedz to Relidze smile a sorry juz umarł.
        • akseinga1975 Re: Zębala....co myślicie... 07.09.22, 19:52
          Ale o co chodzi z tym synem, dlaczego chcieli sie go pozbyc?
          • joana012 Re: Zębala....co myślicie... 07.09.22, 20:02
            Bo był synem swojego ojca, nieważne że dobry kardiochirurg potrzebny chorym ludziom.
            Niepotrzebnie profesor na siłę, po wylewie ciągnął ten wózek i wracał do pracy.. Czasem trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, a chyba nie potrafił odpuścić i żyć bez pracy. Przykro, że tak się skończyło jego życie
            • szare_kolory Re: Zębala....co myślicie... 07.09.22, 20:08
              No niestety, znamy wersję jednej strony. Druga strona, czyli szpital, nie mówi nic. Więc nie wiemy co zaszło, możemy tylko snuć domysły.
              • riki_i Re: Zębala....co myślicie... 07.09.22, 20:44
                szare_kolory napisała:

                > No niestety, znamy wersję jednej strony.

                Ależ absolutnie nie. O prywatnym folwarku Zembali ukazało się sporo artykułów w "Wyborczej". A syn niestety był bardzo pewny siebie, zachowywał się jak dziedzic, kadra groziła masowym odejściem w przypadku sukcesji Zembali jr.

                Przykra sprawa, że profesor niestety nie potrafił wyjść poza feudalne schematy. Świetny fachowiec, ale klinikę traktował jako dobro rodowe. To tak nie działa. Przynajmniej w cywilizowanym świecie.
            • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 07.09.22, 20:37
              No błagam, gdyby tak było, to szpitale kliniczne byłyby pełne dram, niczym z południowoamerykańskich telenowel, a jakoś się tam życie (w tym rodzinne) jednak toczy
              • anorektycznazdzira Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 06:18
                Szpitale kliniczne są jak najbardziej pełne dram,
                a także cyrków, nepotyzmu i poważnych konfliktów personalnych.
                Oczywiście ze szkodą dla pacjenta.
                • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 12:09
                  Jednak nie tej rangi. Samobójstwa czy medialnie nagłośnione bunty zespołów nie zdarzają się codziennie
              • sanciasancia Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 10:53
                Sweet summer child
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 14:08
              Z tego co ja słyszałam, to owszem dobry specjalista, ale jako organizator był do bani i na szefa kompletnie się nie nadawał. Stąd bunt. No i był faworyzowany przez ojca, co w sumie jest czymś naturalnym, ale to nie był ich prywatny szpital i nie powinno coś takiego mieć miejsca. Przez działania ojca odeszli inni co najmniej równie dobrzy specjaliści, a wszystko to co zbudował z Religą poszło się paść.
        • szare_kolory Re: Zębala....co myślicie... 07.09.22, 20:00
          No tak, o nich też myślałam. Jak dla mnie przepis to przepis, jakoś nie widzę powodów, żeby kogokolwiek wyłączać spod ich działania. Niestety, w Polsce miewamy brzydkie przekonanie, że gwiazdy mogą więcej. A potem gwiazdy się dziwią, że trzeba płacić podatki, nie jeździć po pijaku itp.
          • anorektycznazdzira Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 06:19
            W Polsce środowisko medyczne nie wyszło jeszcze z okresu feudalnego,
            ani organizacyjnie ani przede wszystkim mentalnie.
    • mysiaapysia Re: Zębala....co myślicie... 07.09.22, 20:48
      Nie bardzo rozumiem po co wdowa po roku idzie z tym do prasy. Jej mąż mógł pozostać w pamięci jako świetny specjalista. A teraz wszyscy dowiadują się, że był krytykowany za niezgodne z przepisami zachowanie. Po co jej było to wywlekać?
      • riki_i Re: Zębala....co myślicie... 07.09.22, 20:59
        mysiaapysia napisała:

        > Nie bardzo rozumiem po co wdowa po roku idzie z tym do prasy.

        Wdowy często nie znają umiaru. Błasikowa wręczająca "Błasiki" , wdowa po Szyszce kolportująca teorie spiskowe na temat jego śmierci, czy niedoszła rozwódka po Kurtyce odgrywająca rolę zbolałej wiernej żony.
        • snajper55 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 11:42
          riki_i napisał:

          > Wdowy często nie znają umiaru. Błasikowa wręczająca "Błasiki" , wdowa po Szyszc
          > e kolportująca teorie spiskowe na temat jego śmierci, czy niedoszła rozwódka po
          > Kurtyce odgrywająca rolę zbolałej wiernej żony.

          Można jeszcze wspomnieć wdowy po Gosiewskim.

          S.
          • maslova Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 12:13
            i panią Penderecką.
          • riki_i Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 15:35
            snajper55 napisał:

            > Można jeszcze wspomnieć wdowy po Gosiewskim.

            Owszem, zwłaszcza jako przykład niepohamowanej pazerności.
      • anorektycznazdzira Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 06:20
        Dokładnie.
    • demodee Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 11:26
      Czyli prof.Zębala junior to taki Dr.House - genialny lekarz, ale fatalny jako współpracownik?
      • snajper55 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 11:47
        demodee napisała:

        > Czyli prof.Zębala junior to taki Dr.House - genialny lekarz, ale fatalny jako w
        > spółpracownik?

        Raczej fatalny szef w oczach swych niektórych pracowników. Coś jak kardiolog Garlicki? Czasem mam wrażenie, że dla takich ludzi nie ma miejsca w Polsce. Garlicki chyba też doszedł do takiego wniosku i pracuje za granicą.

        S.
        • joszka30 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 13:35
          Akurat Garlicki to psychopata, choć sprawny lekarz
      • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 11:49
        Oglądałam wczoraj program, współpracownicy mówili o nim dobrze.
        To raczej konkurencja miała z nim problem.
        Szkoda człowieka, senior powinien przyjść na emeryturę, a junior poszukać innej pracy, którą by znalazł bez najmniejszego problemu.
        A reszta niech się kisi we własnym sosie nieudacznictwa i frustracji
        • livia.kalina Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 12:01
          Tez to oglądałam. Tu dwa reportaże na ten temat:
          uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/dlaczego-profesor-marian-zembala-popelnil-samobojstwo,351940.html

          uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/smierc-prof-zembali-dlaczego-kardiochirurg-popelnil-samobojstwo,351961.html

          Z listu wynika, ze prof Zembala popełnił samobójstwo bo chciał chronić syna- może myślał, ze jego akt wstrząśnie otoczeniem i jego syn zostanie na stanowisku?

          Natomiast kto tam miał rację? Podejrzewam, że każdy swoją - młody Zembala pewnie nie do życia a specjalista świetny. Nie pozostało nic innego jak sie rozejść. Szkoda, że skończyło się tak, jak skończyło.
          • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 12:31
            Podejrzewam, że senior po prostu miał depresję z powodu stanu zdrowia.
            A o młodym jego współpracownicy mówili dobrze. Jest to pokazane w pierwszej i drugiej części.
            Oczywiście nie każdy musi być lubiany przez wszystkich, ale faktem jest, że zespół, który zostawił Michał Zembala jest systematycznie niszczony. Może po prostu komuś nie odpowiadał sukces jego i jego zespołu
            • livia.kalina Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 12:43
              >A o młodym jego współpracownicy mówili dobrze.


              Niektórzy mówili dobrze, niektórzy mówili źle. W reportażu nikt nie forumłował zarzutów bo pewnie chcieli zachować się elegancko ze względu na smierć Zembali seniora. Ale zwalniali sie z pracy bo wytrzymać już nie mogli. Nie nie dotyczy to "konkurencji" jak ktoś powyżej napisał, tylko np pielęgniarek, które asystują a żadną konkurencja nie są. Czyli naprawdę musiało już być źle.
              • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 13:10
                Pisałam o współpraciwnikach z zespołu.
                Krytyka była ze strony pulmonologow i zdaje się przełożonej pielęgniarek, która może być po prostu zaufana osoba obecnego p.o dyrektora.
                Czy fakt, że zespół transolantologów zbudowany przez Zembale jr jest systematycznie niszczony nie daje Ci do myślenia?
                Niekoniecznie musiało być źle, wystarczy, że ktoś poczuł krew, czyli słabość starego profesora i zaczął nagonke, także stosując presję wobec pracowników by tylko przejąć władzę.
                Podpytam wśród znajomych jakie opinie w środowisku ma obecny p.o dyrektora i pulmonolodzy - oskarzyciele
            • snajper55 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 17:42
              sophia.87 napisała:

              > Może po prostu komuś nie odpowiadał sukces jego i jego zespołu

              A to Polska właśnie.

              Piotr Adamczyk: "Amerykanie nie rozumieją, o co chodzi w zdaniu, które usłyszałem kiedyś od Jana Englerta: „żeby Polacy uznali twój sukces, muszą ci go najpierw wybaczyć”"

              S.
        • 71tosia Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 16:43
          Nie wszyscy wypowiadali się dobrze o relacjach w klinice. Jak widać niektórym w klinice nepotyzm
          przeszkadzał innym nie, tak jak na forum.
          • snajper55 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 17:44
            71tosia napisała:

            > Nie wszyscy wypowiadali się dobrze o relacjach w klinice. Jak widać niektórym w
            > klinice nepotyzm
            > przeszkadzał innym nie, tak jak na forum.

            Jaki nepotyzm? Ojciec zatrudnił syna partacza i ignoranta? To nie nepotyzm niektórym przeszkadzał, tylko wymagania szefa. Identycznie jak w przypadku Garlickiego. Tacy szefowie nie dają żyć pracownikom, wymagają od nich pracy na odpowiednim poziomie, no skandal po prostu.

            S.
            • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 17:54
              Wg ciebie nepotyzm jest wówczas, gdy ojciec zatrudnia syna niedojdę? Ciekawe. A jak ojciec zatrudnia młodego lekarza -cóż za przypadek - akurat swojego syna, daje mu szansę nauczenia się zawodu od najlepszych (przez co inni już tej szansy nie dostają, bo klinika nie jest z gumy) i ten lekarz zostaje świetnym chirurgiem, gdyż nie okazał się partaczem i ignorantem, bo niby czemu by miał - to co to jest? Jasnowidztwo, że to ten akurat będzie lepszy od innych, czy jednak nepotyzm?
              • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 18:07
                No tak, bo w Polsce to lekarze dobijaja się o pracę ☺
                • snajper55 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 18:40
                  sophia.87 napisała:

                  > No tak, bo w Polsce to lekarze dobijaja się o pracę ☺

                  Są setki lekarzy z tytułami profesorskimi, którzy są na zasiłku dla bezrobotnych, bo nie ma dla nich pracy.

                  S.
                • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 20:26
                  Paradne. W Polsce obecnie, a jeszcze bardziej w czasach, gdy młody Zembala kończył studia każdy młody lekarz mógł sobie wybrać zarówno specjalizację i jak i miejsce pracy w takim miejscu, jak tylko sobie życzył? Nawet całkiem możliwe, o ile był ustosunkowany podobnie do Zembalów
                  • snajper55 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:14
                    mamamisi2005 napisała:

                    > Paradne. W Polsce obecnie, a jeszcze bardziej w czasach, gdy młody Zembala końc
                    > zył studia każdy młody lekarz mógł sobie wybrać zarówno specjalizację i jak i m
                    > iejsce pracy w takim miejscu, jak tylko sobie życzył?

                    Nie każdy, tylko ci zdolniejsi.

                    S.
                    • nocnamagia Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:21
                      W klinikach ( nie wiem czy akurat tej) miejsca specjalizacyjne " z etatu" od wieków były zarezerwowane dla dzieci profesorskich a miejsc rezydenckich na niektóre specjalizacje nie było w ogóle. Młody lekarz "bez pleców" nie miał żadnych szans żeby się wybić w tym hermetycznym środowisku, dlatego część moich kolegów z roku wyjechała za granicę i tam robią karierę
                      • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:39
                        Niestety. Jak pojawiał się ktoś z nieznanym nazwiskiem, to okazywał się siostrzeńcem itp
                    • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:47
                      Mało wiesz. Etaty w klinikach były praktycznie tylko dla rodziny lub przyjaciół. Jakąś szansą bywała rezydentura, ale po pierwsze bywało, że niektóre specjalizacje nie były dostępne, a po drugie nawet świetny wynik egzaminu nie gwarantował, że będzie się można specjalizować w wybranym miejscu. Do tego była potrzebna zgoda profesora, często udzielana wg innego klucza niż zdolności
                      • nocnamagia Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:54
                        Dokładnie tak. Nawet w ramach wolontariatu nie można było rozpocząć wymarzonej specjalizacji bez znajomości. Trzeba było decydować się na cokolwiek albo wyjechać za granicę
            • memphis90 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 18:03
              W Polsce "wymagający szef oczekujący pracy na odpowiednim poziomie" to inna nazwa mobbingu. Nie twierdzę, że akurat tam był mobbing, bo nie wiem - niemniej jednak w tym kraju w klinikach nigdzie i nigdy nie ma żadnego mobbingu, zawsze jest tylko "wymagający szef", byłabym więc ostrożna z formułowaniem tego typu argumentów na obronę, bo najczęściej oznacza to coś kompletnie przeciwnego...

              A specjalistom przeszkadzało m.in. to, że część kardiochorurgów została całkowicie odsunięta od zabiegów kardio - trudno odsunięcie od pracy nazwać "wymaganiami szefa na odpowiednim pozimie". Mnóstwo ludzi odeszło z pracy.
            • montechristo4 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 20:03
              A pracowałaś kiedyś z profesorem Zembalą? Ja pracowałam i tak jak go bardzo, bardzo, bardzo cenie jako lekarza, tak szefem był koszmarnym. Choleryk i despota. Tak, wiem, o umarłych albo dobrze albo wcale, ale taka jest prawda.
          • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 18:10
            Zdaje się, że problemy zaczęły się dopiero po chorobie seniora. Czyli wcześniej nepotyzm nie przeszkadzał, zaczal dopiero wtedy gdy poczuli krew ☺
            Akurat u chirurga liczy się także talent, jeśli syn szefa go ma to mnie to nie przeszkadza.
            Pacjentom też pewnie nie przeszkadzało, że operowal ich prof. Michał Zembala☺
            • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 18:26
              Jeśli ty tak serio, to nie dziwię się, że jest przyzwolenie na takie praktyki.
              Jak ci, którzy nie mieli w ogóle szansy stanąć do stołu z powodu braku odpowiedniego nazwiska mieli wykazać, że może mieli większy talent? Nijak oczywiście, ale może masz jakiś oryginalny pomysł?
              • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 18:37
                Tak serio, ponieważ pochodze z lekarskiej rodziny i wiem jak wygląda sytuacja z lekarzami w Polsce.
                • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 18:42
                  Cóż, ja również wiem i zdaje się, że talent jednak niekoniecznie przenosi się w dynastiach przez pomazanie boskie
                  • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 19:11
                    Wiem, jestem tego najlepszym przykładem 😜
                    Ale najwyraźniej w przypadku opisywanym w wątku tak właśnie było.
              • snajper55 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 18:37
                mamamisi2005 napisała:

                > Jeśli ty tak serio, to nie dziwię się, że jest przyzwolenie na takie praktyki.
                > Jak ci, którzy nie mieli w ogóle szansy stanąć do stołu z powodu braku odpowied
                > niego nazwiska mieli wykazać, że może mieli większy talent? Nijak oczywiście, a
                > le może masz jakiś oryginalny pomysł?

                Mam nieoryginalny pomysł. Niech po prostu powtórzy drogę Michała Zembali:

                Odbył studia medyczne na Wydziale Lekarskim z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, oraz staż naukowy i badawczy Montefiore Medical Center, Albert Einstein College of Medicine, Yeshiva University, w Nowym Jorku i Laboratorium Medycznym Regeneracyjnym Uniwersytetu Harvarda. W roku 2019 został absolwentem podyplomowego studium Surgical Leadership Program organizowanego przez Harvard Medical School w Bostonie, w USA.

                28 czerwca 2007 obronił pracę doktorską Angiogeneza w niedokrwiennej kończynie tylnej królika po stymulacji genami kodującymi czynniki wzrostu fibroblastów i hepatocytów, otrzymując doktorat, a 10 lutego 2017 habilitował się na podstawie oceny dorobku naukowego i pracy zatytułowanej Hybrydowa ablacja migotania przedsionków jako bezpieczna i skuteczna forma terapii arytmii u chorych opornych na farmakoterapię oraz inwazyjne leczenie zabiegowe.

                Tytuł profesora nauk medycznych i nauk o zdrowiu uzyskał 22 kwietnia 2021.

                S.
                • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 18:50
                  O święta naiwności. A jak myślisz czemu akurat on się dostał na zagraniczny staż? Normalnie przed nim burzył baranek, a nad nim latal motylek. Jeżeli było jak zazwyczaj, to już w czasie studiów wiedział, gdzie i jak z sukcesem aplikować. A z każdym kolejnym wpisem do CV ścieżka coraz prostsza.
                  • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 19:13
                    Ale na sali operacyjnej był tylko on i jego talent i umiejętności.
                    • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 19:29
                      Ależ nie odmawiam nikomu talentu i osiągnięć. Szczęśliwie dla pacjentów promowany syn okazał się dobrym chirurgiem. Co nie zmienia faktu, ze historia Zembalów jest przykładem modelowym patologii zwanej nepotyzmem.
                      • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 19:35
                        A nie przyszło Ci do głowy, że gdyby syn nie byl utalentowanym chirurgiem, to nie byłby promowany?
                        • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 19:39
                          Ponoć wiesz jak jest w środowisku? No to zdajesz sprawę, że przed medycznymi dynastycznymi dziećmi czerwony dywan rozwija się znacznie wcześniej niż w momencie zostania chirurgiem, czy też innym specjalistą.
                          • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 19:44
                            Sama nigdy z tego nie korzystałam, jako córka i wnuczka genialnych chirurgów. Teraz w rodzinie mamy genialną córkę genialnej matki
                            Zdaje sobie przede wszystkim sprawę z tego, że talent chirurga nie zależy od czerwonego dywanu. To się ma albo nie.
                            Zembala jr bez talentu byłby po prostu kiepskim, promowanym chirurgiem. To by wyszło wcześniej czy pozniej.
                            Ale jego talent to coś niezaprzeczalnego.
                            • szare_kolory Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 19:56
                              Dlaczego zatem nie mógł rozwijać tego talentu w zgodzie z zasadami? W jakiej rzeczywistości zależność służbową w takiej sytuacji nie jest konfliktem interesów? Tym samym obrona takiej zaburzonej relacji stawia klan chirurgów w złym świetle. I niezależnie od szczerości intencji reszty zespołu mieli pełne prawo ostro reagować.
                              • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 19:59
                                No to i już tam nie rozwija talentu
                                Pacjenci raczej się nie cieszą z tego powodu
                                • szare_kolory Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 20:09
                                  Cóż, znajdą się inni pacjenci.
                                  • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 20:11
                                    Oczywiście, że tak, taki lekarz jest na wagę złota. Niezależnie od nazwiska ☺
                            • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 20:06
                              Clou patologii i nepotyzmu tej sytuacji polega na promowaniu syna przez ojca. Tylko tyle i aż tyle.
                              Teoretycznie syn mógł być kiepskim promowanym chirurgiem. Szczęśliwie dla pacjentów syn okazał się być utalentowany, tylko się cieszyć. Nie zmienia to faktu, że nepotyzm miał miejsce, co nie powinno być akceptowalne, choć może dla niektórych jest.
                              • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 20:10
                                Po raz kolejny; skąd wiesz, że ojciec promowalby syna gdyby ten nie miał talentu?
                                • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 20:13
                                  Ojciec w ogóle nie powinien promować syna. Uczciwe, przejrzyste i nie trzeba prowadzić rozważań jw
                                  • snajper55 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:06
                                    mamamisi2005 napisała:

                                    > Ojciec w ogóle nie powinien promować syna. Uczciwe, przejrzyste i nie trzeba pr
                                    > owadzić rozważań jw

                                    A w jaki sposób Zembala promował syna?

                                    S.
                                • szare_kolory Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 20:13
                                  sophia.87 napisała:

                                  > Po raz kolejny; skąd wiesz, że ojciec promowalby syna gdyby ten nie miał talent
                                  > u?

                                  Kwestią nie jest gdybanie. Kwestią jest faktyczny stan. A on był taki, że panowie zainstalowali i potem bronili nepotyzmu. I w dyskusji o nepotyzmie talent protegowanego nie ma znaczenia.
                                  • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 20:20
                                    Oczywiście, w chirurgii talent nie ma znaczenia. Niech będzie mierny i bierny, byle obcy ☺
                                    • szare_kolory Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 20:31
                                      Chcesz odwracać kota ogonem - Twoja decyzja. Wskaż jednak gdzie pisałam, że dla chirurga talent nie ma znaczenia? Bo rozróżniasz, mam nadzieję, znaczenie wyrazów: "chirurgia" i "nepotyzm"?
                                      • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 20:37
                                        Ja tylko wskazuje na najważniejsze. A tym najważniejszym jest talent chirurga.
                                        Osobiście wolę by w razie czego operowal mnie lub kogoś z mojej rodziny syn dyrektora - utalentowany chirurg niż mniej utalentowany ale nie z rodziny dyrektora ☺
                                        Powtarzam po raz kolejny; problem byłby wtedy gdy ojciec promowalby syna beztalencie.
                                    • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 20:34
                                      Yyyy, a bez "pochodzenia" to już nie może być utalentowany? Talent ma znaczenie w wielu dziedzinach, a jednak z jakiegoś powodu im wyższy poziom etyczny, tym mniejsza akceptacja nepotyzmu i cywilizacja przez to nie upada, a raczej wręcz przeciwnie.
                                      • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 20:44
                                        Ależ może, ale jakie to ma znaczenie w omawianym przypadku?
                                        Mówimy o młodym, genialnym chirurgu, który miał świetne wyniki. Jakoś po jego odejściu nie pojawiła się gwiazda bez pochodzenia. Zespół się rozpada.
                                        Nie ma nepotyzmu.
                                        Pacjenci pewnie się cieszą, jak myślisz? ☺
                                        • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:07
                                          Problem polega na tym, że młodzi ludzie "bez pochodzenia" zazwyczaj nie mają takich szans zawodowych na zostanie gwiazdą, jak "młody" (niemal 50-letni) Zembala, więc jak nagle mają nagle zabłysnąć? Jr miał takie a nie inne możliwości, bo był Zembalą, a nie dlatego, że już w wieku niemal nastoletnim wykazał się niespotykanym talentem.
                                          Patologia nepotyzmu w tym wypadku to nie kwestia ostatnich 2 lat. Dodajmy do tego córkę i zięcia profesora z ich spółką i mamy obraz interesów rodzinnych wiszących na Centrum w pełnej okazałości
                                          • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:12
                                            Jak na profesora 46 lat to stosunkowo młody ☺
                                            W medycynie mają, nie martw się.
                                            Zapewniam Cie, że talent chirurgiczny zawsze się przebije. Zwłaszcza w Polsce

                                            • nocnamagia Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:23
                                              W jaki sposób każdy może się przebić skoro są limity miejsc specjalizacyjnych? Nie masz pojęcia w tym temacie chociaż chcesz uchodzić za znawczynię
                                              • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:32
                                                Nie interesuje mnie uchodzenie za znawczynie ☺
                                                Wiem jak to wyglądalo u mojego taty albo dziadka
                                                Nie mam też wątpliwości, że taki talent jak Michał Zembala nie potrzebował ojca by się przebić.
                                                Bawi mnie ta nagonka frustratow na świetnego chirurga, której jedynym powodem jest to, że jego ojciec także był utalentowanym chirurgiem
                                                • nocnamagia Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:42
                                                  Taty i dziadka powiadasz, to kiedy to było? Przed wojną? Jestem prawie rówieśniczką młodego Zebali, pracowałam kilka lat w szpitalu klinicznym i mogę książkę napisać o tym jakie możliwości miał wówczas młody lekarz bez układów.
                                                  • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:46
                                                    Mam 35 lat, więc sobie oblicz ☺
                                                    Przed wojną w Ukrainie na pewno...
                                                    No popatrz, a ja znam wielu lekarzy, którzy weszli do zawodu bez układów. Jeden nawet własną klinikę zalozyl ☺
                                                  • nocnamagia Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:59
                                                    Do zawodu jak najbardziej można wejść, sama mam 2 specjalizacje, ale jako młoda lekarka marzyłam o czymś innym, na co nie było przyznanych miejsc rezydenckich, bo wszystko zostało zajęte przez specjalizujące się w ramach etatów klinicznych dzieci profesorów i adiunktów
                                                  • snajper55 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 22:28
                                                    nocnamagia napisał(a):

                                                    > Do zawodu jak najbardziej można wejść, sama mam 2 specjalizacje, ale jako młoda
                                                    > lekarka marzyłam o czymś innym, na co nie było przyznanych miejsc rezydenckich
                                                    > , bo wszystko zostało zajęte przez specjalizujące się w ramach etatów kliniczny
                                                    > ch dzieci profesorów i adiunktów

                                                    Marian Zembala jakoś dał sobie radę bez rodziców z profesorskimi tytułami.

                                                    S.
                                                  • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 22:33
                                                    Smuteczek.
                                                    Ale w tym wątku nie chodzi o Ciebie tylko o Michała Zembale. Chyba nie twierdzisz, że brak mu talentu?
                                                  • a23a23 Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 06:10
                                                    sophia.87 napisała:

                                                    > Smuteczek.
                                                    > Ale w tym wątku nie chodzi o Ciebie tylko o Michała Zembale. Chyba nie twierdzi
                                                    > sz, że brak mu talentu?

                                                    W chirurgii bardziej niż o talent chodzi o wyoperowanie. Najsprawniejszym chirurgiem jest ten, kto najwięcej się naoperował i kto najszybciej został dopuszczony do stołu, mógł nabić rękę i miał też możliwości np. na udział w zagranicznych kursach na cadaverach. Jak myślisz, kto miał na to największe szanse w klinice?
                                                  • lauren6 Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 06:56
                                                    > Ale w tym wątku nie chodzi o Ciebie tylko o Michała Zembale. Chyba nie twierdzi
                                                    > sz, że brak mu talentu?

                                                    Wszystko co napisała nocnamagia o nepotyzmie w środowisku lekarskim i promowaniu lekarskich dzieci m.in. na specjalizacjach to święta prawda. Tobie to absolutnie nie przeszkadza, bo pewnie liczysz, że jeśli jedno z bąbelków zapragnie zostać chirurgiem to dziadunio pomoże zrealizować te marzenia, prawda?

                                                    Odnośnie Zembali jr nikt mu nie zarzuca, że jest słabym chirurgiem. Najwyraźniej problemem był jego charakter i nieumiejętność współpracy z ludźmi. Gdybyś popracowała trochę na wolnym rynku, zamiast od lat siedzieć w domu, to byś wiedziała, że w zespole nie jest potrzebna gwiazda grająca na siebie, tylko ludzie, którzy potrafią współpracować. Czasy dr House'a to prehistoria. Lepiej mieć sprawnie działający zespół średniaków, którzy potrafią współdziałać i razem osiągnąć sukces, niż jednego geniusza, przez którego reszta rzuci papierami. Z jednym człowiekiem, nawet super zdolnym, niczego się nie osiągnie.

                                                    W tym konkretnym przypadku dokładnie tak było i lekarze odeszli z pracy przez juniora. Dyrekcja wolała poświęcić jednego dobrego chirurga niż stracić cały oddział. Decyzja w 100% zrozumiała.
                                                  • sumire Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 09:46
                                                    Otóż to.
                                                    Generalnie tłumaczenie kiepskich zachowań wobec współpracowników (czy tym bardziej podwładnych) talentem - jaki by nie był - jest soooo 20 lat temu. No smutna jest całość tej historii, ale na litość...
                                                  • sanciasancia Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 11:04
                                                    @czasy House'a to prehistoria

                                                    Gorzej, serial był inspirowany rubryką o trudnych diagnostycznie przypadkach prowadzoną przed dr Lisę Sanders w NYT. Jak się przeczyta jej książkę "Every Patient Tells a Story: Medical Mysteries and the Art of Diagnosis", jasno widać, że to, Lisa Sanders uważa, że, żeby być dobrym lekarzem, należy się zachowywać odwrotnie niż House.
                                          • snajper55 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:13
                                            mamamisi2005 napisała:

                                            > Problem polega na tym, że młodzi ludzie "bez pochodzenia" zazwyczaj nie mają ta
                                            > kich szans zawodowych na zostanie gwiazdą, jak "młody" (niemal 50-letni) Zembal
                                            > a, więc jak nagle mają nagle zabłysnąć?

                                            Może tak jak Marian Zembala czy setki innych utalentowanych ludzi?

                                            S.
                                    • mimfa Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:16
                                      To jedyni utalentowani chirurdzy? Dlaczego zamiast syna miałaby być miernota od razu ?
                    • snajper55 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:07
                      sophia.87 napisała:

                      > Ale na sali operacyjnej był tylko on i jego talent i umiejętności.

                      No co ty, pod stołem operacyjnym siedział tatuś i mu podpowiadał.

                      S.
                      • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:13
                        Albo tato przebieral się i sam operowal, z wózka wstawal dla syna 😁
                        • snajper55 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:15
                          sophia.87 napisała:

                          > Albo tato przebieral się i sam operowal, z wózka wstawal dla syna 😁

                          W końcu są w maskach, to kto rozpozna?

                          S.
                    • sanciasancia Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 10:58
                      A na tę salę dostał się dzięki ojcu. Chciałabym, żebyśmy w końcu zaczęli mówić o tym, że jednym z powodów kryzysu w służbie zdrowia jest to, że grono profesorskie nie chciało się dzielić torcikiem i blokowało przyjęcia na specjalizacje.
                      • demodee Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 11:31
                        > grono profesorskie nie chciało się dzielić torcikiem i blokowało przyjęcia na specjalizacje.

                        Ale jak to "blokowało"? Było wolne miejsce na specjalizacji i grono profesorskie mówiło, ze nie ma chętnych? I dlatego nie ma wystarczającej liczby lekarzy-specjalistów? Bo miejsce na specjalizacji było, ale zablokowane i nikt z niego nie skorzystał?
                        • a23a23 Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 11:47
                          demodee napisała:


                          > Ale jak to "blokowało"? Było wolne miejsce na specjalizacji i grono profesorski
                          > e mówiło, ze nie ma chętnych? I dlatego nie ma wystarczającej liczby lekarzy-sp
                          > ecjalistów? Bo miejsce na specjalizacji było, ale zablokowane i nikt z niego ni
                          > e skorzystał?

                          Po pierwsze, wolnych miejsc szkoleniowych jest za mało. Po drugie, nie ma problemu, żeby robić np. medycynę rodzinną, ale np. endokrynologię to już oj nie.
                          Po trzecie, w niektórych województwach jest tak, że potrzebna jest zgoda kierownictwa konkretnego miejsca na złożenie papierów o to miejsce.
                          A po czwarte, zwłaszcza w zabiegowych specjalizacjach, co z tego, że się uprzesz, zdasz dobrze lek i cudem na tą rezydenturę dostaniesz. Jak już na oddziale nie pozwolą ci na nic więcej jak robienie papierów, a do stołu dopuszczani się tylko wybrani. Dopóki nie zmieni się system zapewniający rzeczywisty dostęp szkoleniowy do procedur dla wszystkich rezydentów/specjalizantów z konkursu, a szkolenie młodszych nie będzie dobrą wolą, a obowiązkiem kierowników specjalizacji, to nic się nie zmieni i takie folwarki w dalszym ciągu będę miały miejsce. Spróbuj się dostać na okulistykę, a na tej okulistyce - spróbuj się nauczyć operować zaśmy jeśli jesteś noname z ulicy. Powodzenia.
                        • lauren6 Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 11:53
                          > Ale jak to "blokowało"? Było wolne miejsce na specjalizacji i grono profesorskie mówiło, ze nie ma chętnych?

                          Po prostu: były np dwa miejsca na specjalizacji i przypadały "po znajomości ". Jeżeli ktoś nie miał pleców to musiał kombinować np zamiast specjalizacji iść w doktorat. A to dodatkowe dwa lata lata życia za pieniądze wystarczające na miskę ryżu.
                        • sanciasancia Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 12:05
                          Było za mało miejsc na specjalizacjach, żeby zapewnić wymianę pokoleń. Tak jakbyś się zastanawiała, dlaczego kiedyś mieliśmy 20k aktywnych chirurgów, a teraz mamy raptem 5k. Kształciliśmy ich za mało przez blokadę miejsc specjalizacyjnych, a ci, których wykształciliśmy (a przypominam są to bardzo kosztowne studia) posłowie namawiali na emigrację (pozdrawiam posłanki PiS, m.in. Józefę Hrynkiewicz).
                  • snajper55 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:04
                    mamamisi2005 napisała:

                    > O święta naiwności. A jak myślisz czemu akurat on się dostał na zagraniczny sta
                    > ż? Normalnie przed nim burzył baranek, a nad nim latal motylek. Jeżeli było jak
                    > zazwyczaj, to już w czasie studiów wiedział, gdzie i jak z sukcesem aplikować.
                    > A z każdym kolejnym wpisem do CV ścieżka coraz prostsza.

                    Wiesz, zastanawiam się jaki rodzaj ludzi tak łatwo oskarża. Może to ci, którym wszystko załatwiają rodzice i którzy sądzą, że u wszystkich jest tak samo?

                    S.
                    • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:10
                      Widzący z bliska
                    • triismegistos Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:47
                      Tak, na pewno nepotyzm najbardziej gorszy jego beneficjentów 🙄
        • samawsnach Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 21:47
          "A reszta niech się kisi we własnym sosie nieudacznictwa i frustracji"
          Nie wiem, czy to zdanie jest bardziej głupie, czy bardziej podłe. Jak możesz pisać tak o wybitnych specjalistach?
          Ta "konkurencja" miała swoje bardzo konkretne argumenty. Pod spodem masz tylko jeden z kilku artykułów na ten temat. Serio, czasami warto zamilknąć.
          katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35055,26093844,bunt-w-slaskim-centrum-chorob-serca-lekarze-prof-zembala.html
          • sophia.87 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 22:36
            Za to teraz jest idealnie.
            Pacjenci aż tańczą z radości ☺
    • lella_two Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 11:58
      Myślimy, że przynajmniej w tytule nie powinno się robić błędów, zwłaszcza w nazwisku bohatera wątku.
    • lauren6 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 12:50
      Myślę, że po pierwsze starszy człowiek po udarze powinien przejść na emeryturę, zamiast zajmować wysokie stanowisko menadżerskie. Sytuacja go przerosła.
      W artykule jest mowa, że nie miał zdiagnozowanej depresji. Słowo klucz: zdiagnozowanej. Wielki specjalista, ciężka choroba, powrót do pracy, która była bardzo obciążająca psychicznie. Mało kto by to wytrzymał, nawet najtwardszy psychicznie. Kolejny dowód na to, że nawet w środowisku lekarskim wiedza nt chorób psychicznych jest słaba i wybitny kardiochirurg nie potrafił zgłosić się po pomoc.
      Trzecia kwestia to nepotyzm. Jak widać kij ma dwa końce, a sytuacja gdy ojciec jest szefem własnego syna może zakończyć się tragicznie.

      Szkoda człowieka. Mógł łyknąć tabletki szczęścia, przejść na emeryturę i spędzić z żoną jesień życia. Rodzina nie pogodziła się z jego odejściem, pewnie nie mogą sobie wybaczyć, że nie zauważyli symptomów choroby i teraz szukają winnych na zewnątrz.
      • milva24 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 13:24

        >
        > Szkoda człowieka. Mógł łyknąć tabletki szczęścia, przejść na emeryturę i spędzi
        > ć z żoną jesień życia. Rodzina nie pogodziła się z jego odejściem, pewnie nie m
        > ogą sobie wybaczyć, że nie zauważyli symptomów choroby i teraz szukają winnych
        > na zewnątrz.

        Myślę tak samo.
    • dreg13 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 13:31
      Mysle, ze internet nie zapomina. Mozna sobie wpisac Zembala i nepotyzm, zembala i wynagrodzenia itp. Jest tam tez o partnerze corki Zembali itd. I to od wielu, wielu lat
    • 71tosia Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 14:01
      Myśle ze szpital w Zabrzu to nie prywatna firma która ojciec „przekazuje” synowi. I dziwne ze profesor tego nie rozumiał. Albo syn albo ojciec powinni zrezygnowac z pracy w klinice, to co działo się w Zabrzu to był nepotyzm w czystej postaci.
      • mamamisi2005 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 15:04
        Tak. Szczęśliwie coraz rzadziej już się obserwuje, że stanowisko przechodzi wprost z rodzica na dziecko (bo przecież może zrobić karierę u kolegi, też będzie ok, a ciszej i zgrabniej). Tutaj jednak był nepotyzm bez cienia żenady, co tylko sprzyjało patologiom i kwasom.
        Zdaje się, że również córka zmarłego profesora pracuje w Centrum. Zakazu nie ma, ale serio trzeba akurat u tatki?
        • riki_i Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 15:32
          Zakaz jest, był bardzo kunsztownie obchodzony.
    • kaki11 Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 17:01
      Marian Zembala był wielkim lekarzem, być może świetnym dyrektorem, i nie można mu tego odmówić. Zawsze głównie z dokonaniami, uporem i talentem będę go kojarzyć. Natomiast czytając to, nie mogę pozbyć się wrażenia, że Michał jest świetnym kardiochirurgiem, ale to nie znaczy, że takim samym szefem i współpracownikiem. Tu jest taka, jednostronna relacja, pt. "chcieli się pozbyć naszego Michała", ale jeśli ludzie stawiają w pracy ultimatum: on lub my, to świadczy o tym, że z człowiekiem ciężko się współpracuje, a ciężko oznacza pewnie nerwowość i zachowania mobingowe. I jeśli faktycznie tak było, a ojciec nie potrafił tego u syna dostrzec, to trudno się dziwić, że ktoś w końcu podjął decyzję za niego. Przy czym tego się tak naprawdę nie dowiemy.
      Szkoda jedynie, że to co trzymało Mariana Zembalę przy pracy pomimo choroby, na końcu spowodowało, że nie wytrzymał... należała mu się emerytura z rodziną i szacunek do tego czego kiedyś dokonał.
      • verdana Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 17:07
        Kiedyś była szansa, ze dostanę kierownicze stanowisko w miejscu, gdzie mój syn jest kierownikiem działu. Byłby wiec moim bezpośrednim podwładnym. Syn zgodził się, ze w takim wypadku poszuka innej pracy. Na szczęście stanowiska nie dostałam, ale nie do pomyślenia było, abym była szefem własnego dziecka
    • spirit_of_africa Re: Zębala....co myślicie... 08.09.22, 19:20
      Polska medycyna aż zgrzyta od nepotyzmu. Z całym szacunkiem do profesora (uratował życie mojemu ojcu) ale forsowanie p. Michała na siłę było złe.Do tego podejrzewam ze senior miał depresje jak zreszta często po udarze.
    • nena20 Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 10:32
      Senior z depresją, zapewne całe życie wspierał i "załatwiał" młodemu wszystko. Oczywiście młody zdolny, wykorzystał wszystko co ojciec załatwił. W końcu otoczenie miało dość, w dzisiejszych czasach coraz częściej ludzie mówią o pewnych sprawach głośno, nie chcą tylko się przyglądać. No i teraz pozostaje dylemat, syn - kardiochirurg, zapewne dobry, zostaje wyrzucony z zespołu, sam nic nie może, w Pl jest tylko kilka ośrodków w których jest sprzęt i ludzie do dyspozycji, no i kasa na wykształcenie lekarza poszła w błoto. Zanim zbuduje cos nowego w innym ośrodku miną lata,, Prof. dobrze o tym wiedział, dlatego tak wspierał syna.
      • demodee Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 10:38
        Ale jak wynika z tego wątku, nepotyzm jest częścią polskiej medycyny, tej bardziej specjalistycznej.

        Jak wobec tego załatwiane są takie sprawy w innych lekarskich rodzinach?
        • nena20 Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 10:48
          Zależy na jakim stanowisku jest ojciec lub matka lekarz. Jak prof. i jeszcze ma władzę to młody człowiek ma wszystko zapewnione, musi wykazać się tylko talentem. Jeśli nie masz talentu to nic takiemu nie pomoże. Jednak utalentowanych ludzi jest dużo, konkurencja ostra, ojciec prof. to skarb. Znam rodziny lekarskie, owszem dzieci z reguły zdolne, dobrze się uczą, potem spora część z nich zostaje lekarzami. Przy specjalizacji, rezydenturze, stażach rodzice mogą brać aktywny udział w upychaniu swoich dzieci. Przecież tam sie wszyscy znają.
    • asfiksja Re: Zębala....co myślicie... 09.09.22, 11:38
      Na pewno należałoby wyciągnąć z tej przykrej historii jeden wniosek - żadnych drzew genealogicznych w tej samej instytucji (finansowanej z budżetu, bo u prywaciarza to niech nawet same pociotki pracują, jego sprawa).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka