Dodaj do ulubionych

Większość na lekach

28.09.22, 09:23
Ile z was jest na lekach, potraficie napisać wprost? Pytam bo jestem zdziwiona jak dużo ludzi funkcjonuje na lekach, chodzi mi leki wypisane przez psychiatrę i nawet bardzo sprawni w mojej ocenie życiowo ludzie którzy ogarniają, pracują zawsze byli aktywni. Na palcach jednej ręki jestem w stanie policzyć tych którzy deklarują że nie brali nigdy farmaceutyków od psychiatry, czy to znak naszych czasów? Czy dziś żeby żyć trzeba brać?
Obserwuj wątek
    • daszka_staszka Re: Większość na lekach 28.09.22, 09:42
      Jak się jest chorym to się bierze leki. Kropka. Nie ma znaczenia czy chorujesz na wątrobę czy masz problemy ze zdrowiem psychicznym. Nie twoja to sprawa kto na co choruje i na co się leczy. Od oceny cudzego zdrowia są lekarze a nie Ty
      • latarnia_umarlych Re: Większość na lekach 28.09.22, 09:57
        No dokładnie.
        Potem przylazi taka berga z okrzykiem: "ha! A wy musicie brać leki, bo jesteście żałosne"
        • lauren6 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:05
          To są wrażliwe dane medyczne. Trzeba być idiotą by wyskakiwać z takimi informacjami na forum publicznym, nawet pod nickiem. Moderacja powinna natychmiast usunąć ten wątek, w którym troll próbuje wyłudzić dane wrażliwe użytkowników forum.
          • mid.week Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:03
            Dane stają się wrażliwe kiedy dotyczą imienia i nazwiska konkretnego człowieka. Wpis o leku na anonimowym forum nie jest żadna dana wrażliwą
            • georgia.guidestones Re: Większość na lekach 28.09.22, 23:00
              mid.week napisała:

              > Dane stają się wrażliwe kiedy dotyczą imienia i nazwiska konkretnego człowieka.
              > Wpis o leku na anonimowym forum nie jest żadna dana wrażliwą
              Jesli p.redaktor sie chwali przebyciem covid, firmujac to nazwiskiem i twarza, to juz ujawnia dane wrazliwe.
              • marta.graca Re: Większość na lekach 29.09.22, 17:03
                Ale każdy swoje dane może ujawniać, jeśli chce.
              • arthwen Re: Większość na lekach 29.09.22, 19:35
                Ale swoje przecież możesz do woli. Możesz sobie miasto wyplakatować swoimi danymi medycznymi, jak chcesz i cię stać.
              • panna.nasturcja Re: Większość na lekach 30.09.22, 03:10
                Jakie dane wrażliwe, na głowę upadłaś? O sobie pani redaktor może napisać wszystko, co chce i nie jest to żadne ujawnianie danych warażliwych.
          • panna.nasturcja Re: Większość na lekach 28.09.22, 18:55
            Nie, nie to nie są dane wrażliwe, gdy podają je anonimowe nicki.
            A dwa: ktoś na głowę upadł by takie rzeczy o sobie na publicznym forum pisać?
            Nikt nic nie wyłudza, pytanie jest wprost, jest oczywistym chamstwem, jak ktoś na wolę odpisywać jakie leki bierze to jego problem.
        • nowalawendowa Re: Większość na lekach 29.09.22, 15:33
          Akurat Berga to sama powinna coś łykać po ostatnim wpisie na naszym lokalnym forum.
      • uwielbianych Re: Większość na lekach 03.10.22, 07:21
        !
      • uwielbianych Re: Większość na lekach 06.10.22, 15:37
        No
    • gaskama Re: Większość na lekach 28.09.22, 09:45
      Myślę, że w moim pokoleniu (lata 70-te) takich ludzi nie jest wcale tak dużo. Natomiast od 20 letniego syna wiem, że mniej więcej co 4 osoba w jego młodym otoczeniu jest pod opieką psychiatry a prawie połowa pod opieką psychologa. Ludzie uświadamiają sobie, że psychika jest tak samo ważna jak zdrowe płuca. Jak złamiesz sobie nogę, to idziesz do chirurga czy ortopedy. Jak jest ci z różnych powodów źle, jak cię boli dusza, musisz sobie poukładać pewne rzeczy w głowie, to idziesz do psychologa albo psychiatry. To chyba raczej normalne.
      • aglibaba Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:13
        Akurat podstawy wiedzy psychologicznej, wiedzy o mechanizmach kierujących ludźmi, wielu osobom by się przydały i fajnie, że młodzi szukają tych informacji - lepiej wcześniej niż później.
        • gaskama Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:20
          Też tak uważam. Mam wrażenie, że współcześni nastolatkowie i współczesne nastolatki są chyba wrażliwsze od młodzieży za "moich" czasów.
          • triss_merigold6 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:44
            Mają więcej narzędzi do zidentyfikowania problemu i szukania pomocy. Elektrycznego roweru też nie naprawiają w domu tylko w serwisie, profesjonalizacja pomocy - bardzo dobrze.
          • alpepe Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:54
            Ta młodzież twoich czasów ma teraz problemy psychiczne, co widać choćby po wątkach ematek. Do teraz z nich wychodzą różne traumy, a była grana i terapia i farmakologia.
            • gaskama Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:22
              Fakt. Może młodzi będę mieli łatwiej za te 20 lat. Bo teraz się uczą, jak dawać sobie radę. Oby!
              • klaramara33 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:35
                gaskama napisała:

                > Fakt. Może młodzi będę mieli łatwiej za te 20 lat. Bo teraz się uczą, jak dawać
                > sobie radę. Oby!
                Ja jednak czarno to widzę przy postępującej degradacji środowiksa niestety.
              • afro.ninja Re: Większość na lekach 30.09.22, 18:37
                akurat młodzi szybko decyduja ske na leczenie i biora leki na depresję. I wcale sie tego nie wstydzą, mowia o tym otwarcie.
      • klaramara33 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:01
        gaskama napisała:

        > Myślę, że w moim pokoleniu (lata 70-te) takich ludzi nie jest wcale tak dużo. N
        > atomiast od 20 letniego syna wiem, że mniej więcej co 4 osoba w jego młodym oto
        > czeniu jest pod opieką psychiatry a prawie połowa pod opieką psychologa. Ludzie
        > uświadamiają sobie, że psychika jest tak samo ważna jak zdrowe płuca. Jak złam
        > iesz sobie nogę, to idziesz do chirurga czy ortopedy. Jak jest ci z różnych pow
        > odów źle, jak cię boli dusza, musisz sobie poukładać pewne rzeczy w głowie, to
        > idziesz do psychologa albo psychiatry. To chyba raczej normalne.
        Z tego co wiem, to wielu uzależnionych od kompa teraz od psychiatrów trafia czyli zaniedbanie rodziców wychodzi na pierwszy plan.
      • boogiecat Re: Większość na lekach 28.09.22, 23:21
        gaskama napisała:

        > od 20 letniego syna wiem, że mniej więcej co 4 osoba w jego młodym oto
        > czeniu jest pod opieką psychiatry a prawie połowa pod opieka psychologa. (…) Jak jest ci z różnych pow
        > odów źle, jak cię boli dusza, musisz sobie poukładać pewne rzeczy w głowie, to
        > idziesz do psychologa albo psychiatry. To chyba raczej normalne.

        Raczej zyjesz w uprzywilejowanej, zaopiekowanej i niekoniecznie konsumujacej leki bance, Gaskama.
        Psychologow i psychiatrow jest bolesnie malo. Psychotropy biora najczesciej ludzie z nizszych szczebli drabiny spolecznej. Ich sprzedaz jest poza kontrola, nie potrzeba tez wizyty u specjalisty.
        Wysokie spozycie niekoniecznie jest wiec znakiem zadbania o dusze🫤

        • taki-sobie-nick Re: Większość na lekach 28.09.22, 23:23
          Co ty bredzisz dziewczę? Poza kontrolą? Nie potrzeba wizyty u specjalisty?
          • boogiecat Re: Większość na lekach 28.09.22, 23:38
            Ale ty chcesz rozmawiac i zaczynasz od agresywnych wstawek bo nie jestes pewna tego co piszesz?

            Yep i yep. Lekarz pierwszego kontaktu moze przepisac, a pozniej mozna zmienic lekarza, a kolejny nie sprawdza czy psychotropy byly juz zapisywane.
            • taki-sobie-nick Re: Większość na lekach 28.09.22, 23:42
              I tak ilu masz tych lekarzy pierwszego kontaktu...?

              Może, ale niekoniecznie chce.

              A że psychotropy biorą ludzie z niższych szczebli drabiny społecznej...? Skąd te rewelacje?

              Przeciwnie, ja jestem pewna. Lekarze pierwszego kontaktu (a także lekarzy innych specjalizacji) są cwani i leków psychiatrycznych wolą nie przepisywać.

              Aha, przy okazji. Słowo "psychotropy" oznacza "leki przeciw problemom psychicznym NIEZALEŻNIE od wpływu tych leków na oun."
              • georgia.guidestones Re: Większość na lekach 28.09.22, 23:49
                taki-sobie-nick napisała:

                > I tak ilu masz tych lekarzy pierwszego kontaktu...?
                >
                > Może, ale niekoniecznie chce.
                >
                > A że psychotropy biorą ludzie z niższych szczebli drabiny społecznej...? Skąd t
                > e rewelacje?
                >
                > Przeciwnie, ja jestem pewna. Lekarze pierwszego kontaktu (a także lekarzy innyc
                > h specjalizacji) są cwani i leków psychiatrycznych wolą nie przepisywać.
                >
                > Aha, przy okazji. Słowo "psychotropy" oznacza "leki przeciw problemom psychicz
                > nym NIEZALEŻNIE od wpływu tych leków na oun."
                Full tych "1.kontaktu" przepisuje nasenne/uspokajajace. Niby doraznie, ale czasami maja wieloletnich pacjentow.
              • boogiecat Re: Większość na lekach 29.09.22, 09:18
                Nie wiem po co ten agresywny ton. Watek jest o nadmiernej konsumpcji lekow typu « psychotropy ». To jest znany temat i staly cykl w krajach rozwinietych- wzmocnienie opieki psychiatrycznej i naglasnianie kwesti zdrowia psychicznego (dostep dla klas wyzszych), demokratyzacja calej kwestii przy jednoczesnym braku lekarzy (dostep klas wyzszych do lekarzy, klas nizszych glownie do lekow), stwierdzenie ze konsumpcja lekow wybuchla w kosmos, popularyzacja naturalnych metod radzenia sobie z obciazajacymi psychike sprawami (medycyna soft, altenatywna itp).

                Ja nie pisze zadnych rewelacji, tylko opieram sie na latwo dostepnych statystykach z mojego kraju lub europejskich. Roznice miedzy krajami sa takie, ze Polska jest spozniona pod pewnymi wzgledami, wiec jest aktualnie w innym momencie cyklu- nie wiem dokladnie ktorym, bo dokladne statystyki polskie sa troche nieistniejace 🤷🏻‍♀️
                • chococaffe Re: Większość na lekach 29.09.22, 09:46
                  Ja myślę, że w PL jeszcze nie doszliśmy do punktu krytycznego i ciągle jest zbyt wiele "weź się w garść", bardziej "zbyt wiele" niż tabletek przepisanych na wyrost.
                  • boogiecat Re: Większość na lekach 29.09.22, 11:06
                    ok, dzieki Szoko, czyli taki sobie nick moze miec "lokalna" racje
                    • chococaffe Re: Większość na lekach 29.09.22, 18:03
                      Też nie mam dostępu do statystyk, ale sądząc po wielu komentarzach w tzw przestrzeni publicznej jest to bardzo prawdopodobne.
                      • uwielbianych Re: Większość na lekach 08.10.22, 14:03
                        chococaffe napisała:

                        > Też nie mam dostępu do statystyk, ale sądząc po wielu komentarzach w tzw przest
                        > rzeni publicznej jest to bardzo prawdopodobne.
                        >
                    • taki-sobie-nick Re: Większość na lekach 30.09.22, 00:36
                      My w Polsce słyniemy raczej z nadmiernej konsumpcji suplementów.

                      Skąd piszesz?
                      • boogiecat Re: Większość na lekach 30.09.22, 11:56
                        o, wlasnie po kazdej wizycie w Polsce mam wrazenie, ze w telewizji puszczaja wylacznie reklamy suplementow

                        ja z Francji
                      • uwielbianych Re: Większość na lekach 08.10.22, 02:13
                        Z Polski
        • gaskama Re: Większość na lekach 29.09.22, 09:34
          Żyję i nie żyję. Żyję, bo mieszkam w Warszawie a znajomi syna są studentami. To jest oczywiście bańka. Natomiast wielu z nich przyjechało z małych miejscowości i mają naprawdę bardzo mało kasy a chodzą jednak do psychiatrów i na psychoterapię. Wiem od syna, że są osoby, których rodzice uważają, że te terapie to fanaberie. Wiem, że syn ma kolegę, który chciał do psychiatry i rodzice powiedzieli, że ma się nie wygłupiać. Temat psychiatrii, terapii, psychologów i zdrowia psychicznego został przez młodych ludzi w pewnym sensie odczarowany. Nie jest to coś, czego należy się wstydzić.
          Ale zdaję sobie sprawę z tego, że jednak może to być moja bańka, której granice wyznacza chociażby wykształcenie.
      • nothingelsemattersnow Re: Większość na lekach 30.09.22, 20:09
        A wszystko przez nieporadnych rodziców. Krzywda na start na całe życie.
    • ritual2019 Re: Większość na lekach 28.09.22, 09:45
      Czytajac to forum odnosi sie wrazenie ze wiekszosc powinna leki brac a tego nie robi.🤣
      • lajtova Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:37
        No ty kwalifikujesz się na leczenie w zakładzie zamkniętym.
      • nutella_fan Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:59
        big_grin
      • princesswhitewolf Re: Większość na lekach 29.09.22, 00:06
        Musze sie z toba najma zgodzic.

        Osobiscie jestem zdania ze o ile sis da nalezy sie z przeciwnosciami losu oswajac a nie znieczulac,.przy czym nie mowie o przypadkach naprawde psychicznie chorych ktore bez tego nie moglyby zyc.
        • marta.graca Re: Większość na lekach 29.09.22, 08:49
          A kto ma oceniać, czy ktoś jest naprawdę chory, czy tylko udaje? Losowe osoby z zewnątrz?
          • folivora Re: Większość na lekach 29.09.22, 14:53
            No jak to kto, forumowe ekspertki w dziedzinie psychiatrii jak princess.
            O stosowaniu "powinnyście się leczyć" jako obelgi to już nawet się nie chce wspominać, szkoda strzępić ryja...
            • princesswhitewolf Re: Większość na lekach 30.09.22, 01:43
              Oczywiscie ze osoby lazace po forum za innymi by dowalac, pojawiajace sie ni stad ni z owad tylko w tym celu powinny sie leczyc. I to jest milsze stwierdzenie niz : sa szkodliwymi spolecznie socjopatkami.


              Za kazdym razem bede to powtarzac. I wiele z nich jest z forum psychologia.
          • princesswhitewolf Re: Większość na lekach 30.09.22, 01:45
            >A kto ma oceniać, czy ktoś jest naprawdę chory, czy tylko udaje? Losowe osoby z zewnątrz?

            A kto ocenia teraz? Nie widze do powodu do zmian.

            A co proponujesz okresowe badania calej ludzkości i przymusowe pobyty w psychiatryku? Pol forum na stale by tam bylo. ( Prosze nie brac ad personam, as it wasn't intended as such)
            • marta.graca Re: Większość na lekach 30.09.22, 19:40
              Teraz oceniają lekarze, którzy zapisują leki. A krecią robotę robią domorosłe specjalistki, które oceniają, czy lek jest rzeczywiście "potrzebny", czy nie. Sama piszesz o "naprawdę" psychicznie chorych, jak gdyby byli jeszcze jacyś chorzy "na niby".
              • princesswhitewolf Re: Większość na lekach 30.09.22, 20:23
                Oczywiscie ze hipochodrykow sa miliony, a ze interbista wypisuje w biegu psychotropy to i potem rzesze Polakow jest przemedykalizowana. I gdyby to byla kolejna recepta bo psychiatry w okolicy nie... Ale gdzie tam....
                • chococaffe Re: Większość na lekach 30.09.22, 22:42
                  Ja byłam w biegu, nie internista wink
                  I dopiszę dla porządku - nie biegałam po gabinecie.wink

                  Spokojnej nocy!
                • marta.graca Re: Większość na lekach 01.10.22, 10:19
                  Ale tak w zasadzie, to co cię to obchodzi? To ich zdrowie, chyba sami najlepiej wiedzą, jak się czują. Ty możesz w ogóle żadnych leków nie brać, a że ktoś bierze i mu pomaga, to raczej nie twoja sprawa.
          • uwielbianych Re: Większość na lekach 04.10.22, 19:16
            marta.graca napisała:

            > A kto ma oceniać, czy ktoś jest naprawdę chory, czy tylko udaje? Losowe osoby z
            > zewnątrz?
            >
      • mama_duzych_dzieci Re: Większość na lekach 11.10.22, 14:22
        rozumiem, że na nogi bo na głowę już za późno smile))))
    • ga-ti Re: Większość na lekach 28.09.22, 09:51
      Ja się zgłaszam, nigdy nie brałam i nie biorę. Ale czy nie powinnam to nie jestem pewna big_grin
      • little_fish Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:01
        O, to tak jak ja 🤣
        Ale generalnie ja nie biorę żadnych leków (poza okresowymi chorobami)
        • daniela34 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:21
          I ja. Leki biorę w czasie chorób (na szczęście rzadko), przeciwbólowe od wielkiego dzwonu, czasem magnez albo biotynę.
          • little_fish Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:26
            Ale ty to jeszcze młoda jesteś 😁😁😁
            • daniela34 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:28
              Ja jestem jak pojęcie z prawa ochrony zabytków- "ruina dobrze zakonserwowana" wink
              • gaskama Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:31
                Ruina dobrze zakonserwowana to może być po 70-tce. Za mówienie tak o młodych kobietach powinny być kary Danielo. wink
              • aglibaba Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:31
                Kokietka...
              • uwielbianych Re: Większość na lekach 07.10.22, 13:12
                !!
            • trzaskoska Re: Większość na lekach 10.10.22, 17:30
              Ty nie
      • milva24 Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:18
        To zupełnie tak jak jabig_grin
    • ichi51e Re: Większość na lekach 28.09.22, 09:51
      Jestem na lekach ale nie od psychiatry. Ale chętnie bym coś dziecku podała wink
    • marianna1960 Re: Większość na lekach 28.09.22, 09:56
      Takie czasy pędu, życia na pokaz, konsumpcjomizmu wyścigu szczurów. Ludzię nie potrafią się cieszyć z drobiazgów, rodziny myślą że zakupy kariera życie na pokaz zapewni im szczęście a jest na odwrót prowadzi ich ale do psychiatry
      • kropkaa Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:09
        Tak pani, kiedyś to były czasy, a dziś...
        • hanusinamama Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:13
          Jakie depsyje wymyślajo...kiedyś na to nie było czasu. Szło się do pracy, po pracy do domu, pół literka obaliło się i już świat wyglądał lepiej...
          • folivora Re: Większość na lekach 29.09.22, 14:54
            No, albo się powiesiło w wieku trzydziestu paru lat jak wujek mojej babci przed wojną, albo się otruło jak jakaś inna kuzynka w latach 50-tych. Ale najważniejsze, że leków nie brali!
            • trzaskoska Re: Większość na lekach 11.10.22, 08:56
              No, albo się powiesiło w wieku trzydziestu paru lat jak wujek mojej babci przed wojną, albo się otruło jak jakaś inna kuzynka w latach 50-tych. Ale najważniejsze, że leków nie brali!
              • ajaksiowa Re: Większość na lekach 11.10.22, 09:59
                Ja tam uważam że branie tabletek na poprawę samopoczucia winno być obowiązkowe,wtedy wojen by nie było!
          • niemoralna Re: Większość na lekach 30.09.22, 01:24
            hanusinamama napisała:

            > Jakie depsyje wymyślajo...kiedyś na to nie było czasu. Szło się do pracy, po pr
            > acy do domu, pół literka obaliło się i już świat wyglądał lepiej...
            >


            No i kiedyś to z dziećmi problemów nie było. Natluklo się jednemu i drugiemu i Pani drogą chodziły jak w zegarku bez szemrania a nie teraz jakieś tam wymyślają problemy . Kiedyś to były cudowne czasy powiadam Pani .... A nie czekaj wróć. Te ówczesne dzieci " bezproblemowe " obecnie jako dorosli przepracowują traumy z tamtych lat
      • hanusinamama Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:09
        Pierdolenie ( jak zawsze u ciebie). Kiedyś to był wstyd. Kto chodził do psychiatry? Wariat. Dzisiaj ludzie rozumieją, ze jak masz chory ząb idzie do stomatologa, z chorą nogą do ortopedy a z problemami psychicznymi do psychiatry.
        • marianna1960 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:25
          Jaka osoba taka odpowiedź jak problem to psychiatra i prochy
          • hanusinamama Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:14
            Pytanie jakim cudem te wspaniałe pokolenia bez problemów psychicznych wyprodukowały tak słabe psychicznie kolejne pokolenia? Cuda
      • runny.babbit Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:34
        Mityczne lepsze czasy....
        • latarnia_umarlych Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:39
          w punkt.
        • marianna1960 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:40
          Piszesz o sobie czy swojej rodzinie
          • borsuczyca.klusek Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:58
            A jeżeli pisze o swojej rodzinie to co? Mnóstwo osób ma takie doświadczenia z dzieciństwa?
            • runny.babbit Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:18
              Także o swojej, a co? Nie znam zbyt wielu polskich rodzin gdzie nie ma przynajmniej jednej osoby z problemem alkoholowym. Alkoholizm to nie tylko żul pod ławka...
          • hanusinamama Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:12
            Tak wygląda to starsze pokolenie, które do psychiatry nie chodziło. Były problemy, to je zapijano...jeden z powodów dla których młodsze pokolenia teraz się leczą u psychiatry.
          • dreg13 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:15
            No ja mogę napisac o swojej rodzinie. Moj ojciec, bez leków. Pije (a czasem chla na umór) od 40 lat. Każda stresowa sytuacja, kazde obniżenie nastroju, to zalewanie się, często w trupa. Ale on leków nie bierze, do psychiatry nie chodzi.
            Całe lata mi zajęło dojscie do tego, w jaki sposob radzic sobie z emocjami (u mnie wygrywa sport, tzn. stres muszę wybiegac, wkurw wyjezdzic na rowerze, obniżenie nastroju wypływać). Musialam to zrobic sama, bo z domu wynioslam bardzo zle wzorce.
        • fioletowa01 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:03
          To akurat prawda kiedyś ludzie szli w alkohol i modlitwę a dziś w psychotropy.
          • simply_z Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:21
            no a tysiace lat temu w uzywki.
          • aglibaba Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:26
            Dokładnie. Konfesjonał zamiast kozetki.
          • marta.graca Re: Większość na lekach 28.09.22, 16:16
            Dalej idą w alkohol. Każdy powód do picia jest dobry, a spróbuj zrobić imprezę np. wesele i nie chlać.
          • georgia.guidestones Re: Większość na lekach 28.09.22, 22:44
            fioletowa01 napisała:

            > To akurat prawda kiedyś lu dzie szli w alkohol i modlitwę a dziś w psychotropy.
            Szczegolnie w modlitwe po alkoholu.
        • lily_evans011 Re: Większość na lekach 28.09.22, 17:47
          Obrazek fajny, ale bym sprostowała, kiedyś wszystkie problemy psychiczne załatwiano terminem "nerwica". Ostatnio się zgadałyśmy z koleżanką, że lekarze lubili z grubej rury zapisywać relanium na uspokojenie (jej mama miała w domu, moja miała, to był popularny lek).
          • georgia.guidestones Re: Większość na lekach 28.09.22, 23:03
            lily_evans011 napisała:

            > Obrazek fajny, ale bym sprostowała, kiedyś wszystkie problemy psychiczne załatw
            > iano terminem "nerwica". Ostatnio się zgadałyśmy z koleżanką, że lekarze lubili
            > z grubej rury zapisywać relanium na uspokojenie (jej mama miała w domu, moja m
            > iała, to był popularny lek).
            Tak, a potem 80-letnie staruszki trudno wyleczyc z uzaleznienia od nasennych, "bo to od dr rodzinnej i przez lata pomaga".
            • berdebul Re: Większość na lekach 29.09.22, 00:03
              Jeżeli dożyje 80-tki to chcę mieć prawo do uzależnienia się od czego chcę.
            • lily_evans011 Re: Większość na lekach 29.09.22, 05:47
              Teraz już chyba tego tak masowo nie przepisują... I biorąc to bezustannie jako uspokajacz na pewno można było się uzależnić. Ale tak leczono to pokolenie.
              Moja mama ma taką różnicę w myśleniu do dzisiaj - że po jakiekolwiek leki o działaniu uspokajającym czy co tam poszłaby do rodzinnego (który g... się na tym zna i przegapi, że za "nerwami" mogą kryć się grube problemy zdrowotne albo psychiczne). Do psychiatry by nie poszła, więc wykorzystuję ten temat do drażnienia jej zresztą big_grin.
              • uwielbianych Re: Większość na lekach 03.10.22, 14:03
                lily_evans011 napisała:

                > Teraz już chyba tego tak masowo nie przepisują... I biorąc to bezustannie jako
                > uspokajacz na pewno można było się uzależnić. Ale tak leczono to pokolenie.
                > Moja mama ma taką różnicę w myśleniu do dzisiaj - że po jakiekolwiek leki o dzi
                > ałaniu uspokajającym czy co tam poszłaby do rodzinnego (który g... się na tym z
                > na i przegapi, że za "nerwami" mogą kryć się grube problemy zdrowotne albo psyc
                > hiczne). Do psychiatry by nie poszła, więc wykorzystuję ten temat do drażnienia
                > jej zresztą big_grin.
      • kub-ma Re: Większość na lekach 28.09.22, 20:05
        marianna1960 napisała:

        > Takie czasy pędu, życia na pokaz, konsumpcjomizmu wyścigu szczurów. Ludzię nie
        > potrafią się cieszyć z drobiazgów, rodziny myślą że zakupy kariera życie na pok
        > az zapewni im szczęście a jest na odwrót prowadzi ich ale do psychiatry

        A ja to widzę inaczej.
        Wielu ludzi potrafi cieszyć się z drobiazgów, ale świat (otoczenie) ciągle oczekuje większego perfekcjonizmu, w każdej dziedzinie, że przeciętny człowiek nie potrafi temu sprostać. I zaczynają się problemy.
      • lily_evans011 Re: Większość na lekach 29.09.22, 05:50
        G... a nie wyścig szczurów, może dla jakiejś grupy zamożnych, którzy chcą mieć jeszcze więcej. Dla większości ludzi utrzymanie pracy, a zwłaszcza dobrej pracy, to być albo nie być i walka o przetrwanie. Co i wąskie specjalistki zobaczą, kiedy kryzys rozszerzy swój zasięg.
    • aglibaba Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:08
      Otworzyłam jedną paczkę psychotropa, przetestowałam na żywym organizmie, wyrobiłam sobie pogląd, odstawiłam.
      Jednocześnie wypisałam się w dużej mierze z życia. Więc może, aby żyć trzeba brać?
    • motyllica Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:13
      nie brałam i nikt z mojego otoczenia nie bierze

      ale u dziecka w klasie kilka osób już tak - młode pokolenie w ogóle nie jest silne psychicznie, wszystko ich dołuje, załamuje,
      nie wiem czy to wina porównywania się w sieci, gdzie wszystko jest sztuczne i piękne
      czy braku porozumiewania się, zatracenie kontaktów międzyludzkich?
      • bzdety2019 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:38
        może to też kwestia w jaki sposób zostali wychowani? i nie mówię od razu że źle, ale pomiędzy bieganiem z kluczem na szyi (w moim pokoleniu) a nadopiekuńczością i dmuchaniem na dzieci jest jeszcze jakiś zdrowy środek.
      • marta.graca Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:06
        A skąd wiesz, że nikt nie bierze? Serio myślisz, że wszyscy chcą się dzielić z innymi swoimi problemami ze zdrowiem i informacjami o branych lekach? Psychotropy mają w przekonaniu niektórych tak złą prasę, że nie dziwię się ludziom, którzy chcą te informacje zachować dla siebie.
      • hanusinamama Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:16
        Po pierwsze nie masz pewności ze w otoczeniu nikt nie bierze. Mało kto się tym chwali.
        Po drugie pytanie czemu młodsze pokolenie takie "nie ejst silne psychicznie"? Czyżby przez rodziców, tych silnych oczywiście?
        • simply_z Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:22
          no ale uwazasz, ze powszechne przebodzcowanie technologia nie wplywa na mozg? jest przeciez literatura na ten temat
          • hanusinamama Re: Większość na lekach 29.09.22, 09:29
            Tak wszystkiemu winne smartfony....oszukuj się dalej. Literatura tez duzo mowi o tym jak wychowuje rodzic który ma problemy i sobie z nimi nie radzi.
        • motyllica Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:23
          "nie masz pewności ze w otoczeniu nikt nie bierze"
          mowa o kilkunastu osobach, bliskich i z pracy,
          i tak mówi się o wizytach lekarskich, co kto przyjmuje, o chorobach, dolegliwościach, bólach, trudnościach
          może my już uprawiamy taką zbiorową psychoterapię?
          • 152kk Re: Większość na lekach 28.09.22, 15:18
            Łudzisz się, że te "bliskie osoby" by ci powiedziały, że się leczą, skoro masz takie podejście: "w ogóle nie jest silne psychicznie, wszystko ich dołuje, załamuje ", "to wina porównywania się w sieci, gdzie wszystko jest sztuczne i piękne czy braku porozumiewania się, zatracenie kontaktów międzyludzkich?". Może jakbyś zmieniła swoje myślenie na ten temat i sama opowiedziała bliskim o swoich problemach psychicznych, zamiast udawać, że wszystko jest cacy - to i oni by się przed tobą otworzyli?
            Ja dopiero niedawno się dowiedziałam, jak wiele osób z mojego otoczenia (z pracy) ma takie problemy i są to w większości osoby 40+. Wcześniej o to nie pytałam (bo byłam młoda i głupia) - to i nie mówili.
      • 7katipo Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:32
        A może większej, lepszej samoświadomości?
        Przyjmujesz, że kiedyś to młodzi nie brali leków dlatego, że ich nie potrzebowali?
      • nutella_fan Re: Większość na lekach 28.09.22, 15:01
        Na tym forum czytam, że wszystko to wina rodziców i błędów w procesie wychowawczym. Ciekawe, kto te błędy robi, jak większość z nas uświadomiona psychologicznie.
    • mia_mia Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:30
      Nigdy nie brałam i nie biorę, choć gdybym uznała, że są mi potrzebne to bym wzięła i wcale nie znam wielu osób, które biorą i jeszcze głośno o tym mówią.
    • bzdety2019 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:40
      nie biorę, ale mnóstwo moich znajomych bierze. Cześć bo faktycznie choruje na depresje, inni...hmm....może nie powinnam oceniać, ale niektórym z trudem przychodzi pogodzenie się z faktem, że w życiu różnie bywa. Chcą być non stop w dobrym nastroju etc. jedna ze znajomych sama mówi że bierze leki żeby się poczuć lepiej, ot tak. (ja w sumie też tak robię, tylko z czekoladą smile
      • furiatka_wariatka Re: Większość na lekach 29.09.22, 15:22
        "...niektórym z trudem przychodzi pogodzenie się z faktem, że w życiu różnie bywa. "

        Zgadzam się z tym twierdzeniem. Mam wrażenie, że młodsze osoby dały sobie wmówić, że życie zawsze wygląda tak jak na instagramie, a w gruncie rzeczy "piękne są tylko chwile", i ciężko się z ta smutną prawdą pogodzić.
    • fornita111 Re: Większość na lekach 28.09.22, 10:43
      Ja tam uwazam, ze trzeba byc niezle popierdolonym, zeby znosic rzeczywistosc bez wspomagania tongue_out
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:00
      To w jakim ty środowisku żyjesz??
      Ja nie znam nikogo, kto by brał takie leki, nawet chwilowo.
      • sumire Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:31
        Zapewne znasz.
        Wielu ludzi bierze takie leki i nie przyznaje się otoczeniu, żeby uniknąć tępych komentarzy albo głupich pytań, o środowisko na przykład.
        • ajaksiowa Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:36
          Ostatnio byłam świadkiem (autobus)jak młoda dziewczyna żaliła się koleźance(głośno)że musi zmienić lakarza bo te antydepresanty na nią nie działają
          Mam wrażenie że teraz jest trendy zażywać jakieś psychotropy
          • kub-ma Re: Większość na lekach 28.09.22, 19:58
            Myślę, że nie trendy, tylko brak ukrywania faktu przyjmowania leków.
            • princesswhitewolf Re: Większość na lekach 30.09.22, 02:10
              A potem problemy z watroba...
      • annanichtvergessen Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:10
        Co to znaczy "w jakim srodowisku?" W srodowisku swiadomym. Myslisz, ze pan Zenek spod budki z piwem zapyla do psychiatry, bo mu sie nastroj ostatnio obnizyl i nawet piwo nie smakuje?
      • kub-ma Re: Większość na lekach 28.09.22, 19:59
        Znasz, tylko ludzie o tym nie opowiadają.
        • taki-sobie-nick Re: Większość na lekach 28.09.22, 22:49
          No fakt.

          Nikt nie przychodzi do roboty i nie oznajmia "hej, a psychiatra przepisał mi seroxat".. tongue_out
    • klaramara33 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:00
      Odcięcie od przyrody, spłycenie relacji międzyludzkich to powoduje.
      • hanusinamama Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:17
        Albo rodzice i dziadkowie którzy nie leczyli się mimo, ze niektorzy wymagali takiej pomocy
        • simply_z Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:23
          powtarzam..przebodzcowanie
        • klaramara33 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:34
          hanusinamama napisała:

          > Albo rodzice i dziadkowie którzy nie leczyli się mimo, ze niektorzy wymagali ta
          > kiej pomocy
          >
          To też. Problem jest skomplikowanyt ale na pewno odcięcie od przyrody nie pomaga dlatego ja uczę swoje dzieci szacunku do przyrody oraz mamy duży kontakt z nią.
        • lily_evans011 Re: Większość na lekach 29.09.22, 05:52
          No... Moja koleżanka 45+ ciągle w traumie po tym, jaką miała specyficzną matkę, z jej opowieści na pewno wymagającą psychoterapii i ustawienia priorytetów. I dziewczynę po 7 latach terapii wciąż to wszystko boli i trafia, i mieli ten temat od nowa, i popada w stany depresyjne, a terapeutka w końcu stwierdziła, że już jej nie pomoże i że czas się rozstać.
    • szmytka1 Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:02
      Nie brałam nigdy lekow od psychiatry.
    • katiemorag Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:21
      Ja mam ostatnio ciężki czas i byłam na zwolnieniu do psychiatry. Biorę leki na sen. Przyznaje sie do tego ale.. starsze pokolenie ma inaczej. Wróciłam z córka ze szpitala a moja mama do mnie abym o tym nikomu nie mówiła bo będą mnie oskarżać, ze słabo się dzieckiem opiekuje i niedobrze je karmie bo trafiła do szpitala.
      • nutella_fan Re: Większość na lekach 28.09.22, 16:26
        Ale kołtuństwo, no ale moi rodzice podobnie mają.
    • brubba Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:36
      Ja nigdy nie brałam i nie biorę.
      Zaraz pewnie pojawią się komentarze: "A powinnaś", "To widać" i "Wielka szkoda". smile
      • princesswhitewolf [...] 30.09.22, 02:07
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • princesswhitewolf Re: Większość na lekach 30.09.22, 20:26
        Hi iwonia
    • kropkacom Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:38
      Jak ktoś jest chory to powinien się leczyć.
    • sumire Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:38
      Nie trzeba.
      Po prostu czasy się zmieniają i nie traktuje się już (no, tzn. niektórzy traktują dalej, ale na szczęście jest ich coraz mniej) dbałości o zdrowie psychiczne jako fanaberii, a problemów z nim jako szaleństwa.
      Ludzie coraz mniej się wstydzą szukać pomocy u specjalistów zamiast bawić się w magiczne "idź pobiegać" i coraz bardziej otwarcie o tym mówią, bo w ten sposób też można pomóc innym, którzy się wstydzą po tę pomoc pójść. Kiedyś po prostu uciekali w wódkę, w dragi albo rodzina ich znajdowała powieszonych. Ale oczywiście możemy wierzyć, że kiedyś to były czasy, a teraz nie ma czasów.
      • brubba Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:55
        Oczywiście, że jak komuś nie wystarcza "pobiegać", to nie powinien cierpieć bez sensu, tylko skorzystać z pomocy farmakologicznej.
        • nie_ma_niebieskich Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:20
          I gdy "bieganie" wystarczy, nie ma sensu pchać się w leki. Ruch i forma naprawdę wpływają na psychikę,a wiele osób to lekceważy.
          • ajaksiowa Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:26
            Kiedyś na obniżony nastrój mówiło się CHANDRA,dziś DEPRESJA
            Różnica jest taka źe na to pierwsze nie ma leku..za to na drugie..cały arsenał i terapii i farmakologii🤣🤣🤣
            • sumire Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:33
              Krajst.
              Chandra zdarza się każdemu, depresja jest potencjalnie śmiertelną chorobą. Trzeba być totalnym imbecylem, żeby z tego głupkowato śmieszkować.
              • ajaksiowa Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:46
                sumire napisała:

                > Krajst.
                > Chandra zdarza się każdemu, depresja jest potencjalnie śmiertelną chorobą. Trze
                > ba być totalnym imbecylem, żeby z tego głupkowato śmieszkować.

                Jasne,a jak jeszcze można o politykę zahaczyć bo brak szpitali,lekarzy to się okaże że 98 % elektoratu lewicowego w depresji
                Doświadczyłam depresji i wiem jak straszna to choroba...bez leków siè obyło✌
                • sumire Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:59
                  No naprawdę? A może po prostu miałaś chandrę i wystarczyło nie być smutną.
                • angazetka Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:21
                  Uhm, poprawiło ci się od spacerów i nowego hobby?
                  • nie_ma_niebieskich Re: Większość na lekach 29.09.22, 08:08
                    angazetka napisała:

                    > Uhm, poprawiło ci się od spacerów i nowego hobby?
                    >
                    Mnie? Tak. Jeszcze dziennik wdzięczności pomaga - i to jest zbadane, a nie żadne czary mary, zmienia się po prostu dzięki temu perspektywa.
                    Po prostu piszę, że nie zawsze leki są konieczne, mimo że czasem właśnie są i dobrze, że wtedy można z nich skorzystać.
                  • uwielbianych Re: Większość na lekach 01.10.22, 21:32
                    angazetka napisała:

                    > Uhm, poprawiło ci się od spacerów i nowego hobby?
                    >
            • angazetka Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:44
              Różnica jest taka, że na depresję można umrzeć. Detal taki.
      • annanichtvergessen Re: Większość na lekach 28.09.22, 14:17
        Brawo! 100% racji. Te slynne "zolte papiery" 🤦‍♀️
    • angazetka Re: Większość na lekach 28.09.22, 11:39
      Ja jestem - zasadniczo - na lekach, teraz nie, bo ciąża. Żaden wstyd. Biorę też hormony tarczycy, bo mi źle działa, traktuję to tak samo - coś mi choruje, to to leczę.
    • nie_ma_niebieskich Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:17
      Leki brałam doraźnie, że trzy razy w życiu przez krótki czas. Nie boję się ich, ani nie przeceniam. Po prostu wychodzę z założenia, że nie ma sensu się męczyć, gdy rzeczywistość człowieka przerasta.
    • mayaalex Re: Większość na lekach 28.09.22, 13:36
      Nie biore i nigdy nie bralam bo nie bylam jeszcze w sytuacji zyciowej, w ktorej bylyby mi niezbedne. Mam czasem gorszy okres, zazwyczaj wystarczy kilka dni zwolnienia, odpoczynek,