Dodaj do ulubionych

Rozstanie 40+

02.10.22, 07:25
Stara forumka, nowy nick sad...
W skrócie. Dwoje rozwodników. On syn. Ja dwie córki. Znajomość trwająca rok, nie mieszkamy razem. On wysokie stanowisko. Popijający, mówiący o sobie, brylujący na imprezach. W pewnym momencie z uwagi na rozne zawirowania syn zamieszkuje z nim na stale. Trwa to mniej więcej miesiąc. On nie wyrabia na zakrętach, ale jest szczesliwy. Mowi, ze ma teraz wszystko syna, mnie i moje dzieci. Ale ciagle powtarza, ze boi sie, ze mnie straci. I piątek impreza, alko. Od slowa, do slowa klotnia. Ja spię w drugim pokoju. Rano zabieram swoje rzeczy, oddaję mu klucz do mieszkania i wychodzę. On mnie nie zatrzymuje. W dzien zaczynamy pisac. Czytam, ze odwalilo mi, ale klucz moze byc moj. Wieczorem kontakt slabnie, ja mam zal, ze nie zadzwonil, ze gdzies poszedl pic i nie pisnał o tym slowa. W koncu dochodzi w wiadomoscich do sprzeczki, bo wg niego to ja powinnam do niego dzwonic, bo odwalilam numer. On nie widzi, ze klotnia wyniknęła rowniez przez to jak on się zachowywal. Wg niego jest transparentny. Cala wina po mojej stronie. I teraz, powiedzcie co robic. Probowac dalej to wyjasniac? Odpuscic sobie? Wiem, ze malo danych, ale naprawdę nie wiem co robic. Bylam mimo wszystko taka szczesliwa, dziewczynki szczesliwe, jego syn rowniez. Widzialam jego wady, ale uznalam, ze kto ich nie ma? I naprawdę zaczełam wierzyc w to, ze nie bede sama do konca zycia. A jednak zaczynam watpic, ze po 40 mozna sie jeszcze szczesliwie zakochac...
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 07:53
      Pijący alkoholik to dla mnie przeszkoda nie do przeskoczenia.
      Pożegnałabym pana bo swoim chlaniem zrobi Ci i Twoim dzieciom piekło z życia.

      Z tego, co czytam, wydajesz się fajną babką. Co z Tobą? Tu nie ma nawet nad czym dywagować tylko trzeba wiać, póki czas.
      • akn82 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 08:06
        Pan ma zachlany mózg, percepcję świata i własnego siebie. Alkohol nie pozwala mu właściwie ocenić sytuacji. Z taką osobą się nie dogadasz bo ona widzi i będzie widzieć rzeczy inaczej. Dobrze zrobiłaś że wyszłaś z mieszkania. Nie wracaj bo to proszę się o kłopoty. Ludźmi z zaburzeniami psychicznymi i nałogowymi nie da się porozumieć bo oni mają priorytety gdzie indziej. Dlatego musisz się pogodzić z tym że to" "tobie odwaliło" poprawić koronę i iść dalej przez życie bez tego pana.
        • co_bedzie_dalej_no Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 08:36
          "Alkohol nie pozwala mu właściwie ocenić sytuacji". Możesz to proszę rozwinąć? Czy znaczy to, że ogólnie dłuższy czas picia ma wpływ na to, ze ta percepcja się zmieniła. I czy ona zmienia się rownież na trzeźwo? Czyli jest możliwe, ze ona naprawdę święcie wierzy, ze nie widzi swoich błędów i widzi tylko moje a jakby nie dostrzegał związku przyczynowo- skutkowego?
          • nangaparbat3 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 08:45
            Dłuższe picie w końcu uszkadza mózg, nie teraz, to za 10 lat, tak jest.
            Ale widzieć tylko cudze błędy a nie dostrzegać własnych to przecież normalka, wszyscy tak funkcjonujemy, nie trzeba mieć uszkodzonego mózgu.
            • panipoczterdziestce Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 15:24
              Oczywiście, kora mózgowa ulega uszkodzeniu, dlatego menele to Zombiaki, same ciało, bez mózgu.
              • nangaparbat3 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 21:25
                Nie tylko menele sad
          • figa_z_makiem99 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 11:20
            Alkoholizm to choroba iluzji i zaprzeczeń, nie wyleczysz go z tego i nie próbuj go naprawiać, tak rodzi się współuzależnienie. Ona go rozumie, naprawia i łagodzi skutki jego zachowań poalkoholowych, bo on taki biedny, chory biedaczek. On nie chce widzieć swoich błędów, alkohol jest dla niego ważniejszy, niż życie z tobą i tylko on sam może chcieć się zmienić. Zniszczysz życie sobie i dzieciom, ratując alkoholika, a on i tak będzie ciebie obwiniał.
          • mamtrzykotyidwato5 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:19
            Alkoholik wie, że źle robi pijąc. Czuje się przez to słaby i do niczego, a wcale nie chce taki być, dlatego musi sam sobie udowadniać, że jest super, że pije, bo lubi, a nie dlatego, że musi.
            Stąd wynikają wszystkie jego zachowania: brylowanie, zwalanie winy na innych..., bo on musi sam siebie wciąż utwierdzać w przekonaniu, że nie jest dnem.
      • co_bedzie_dalej_no Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 08:32
        To właśnie podpowiada mi rozum: wiać! Serce wrzeszczy co innego. Ale jak znaleźć w sobie siłę, zeby przekreślić to wszystko? Ot, tak zamknąć za sobą drzwi i nie oglądać się za siebie? Jak długo w takim przypadku pozwolić sobie na ból i smutek?
        I widzę sama, ze tłumaczę sobie to jego picie. Ze przestał (bo pojawil się syn). Teraz syn weekend spędza z mamą a on piątek i sobota picie do upadłego. Toż to samo zło. Ja wiem. Ale jak przetłaczyć sercu, ze pan niewarty dalszej uwagi...
        • wpiszloginbasia Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 08:39
          Zero kontaktu, zero powrotów. Żawod, ból i smitek będzie, ale przecież nie będzie trwał wiecznie, minie. Nie zostawaj z nim, bo będziesz miała koszmar nie życie. Twoje córki też to odczują. Rozum dobrze Ci podpowiada. Zmuś się poprostu do rozstania. Zrobisz miejsce dla kogoś innego, bez nałogu.
        • nelamela Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 08:43
          Po 40 można sobie ułożyć życie. Sama piszesz że gość ma problem z alkoholem a to dobrze nie wróży. Przynajmniej ja tak uważam. I tak czytając Twoja wypowiedź mam wrażenie że go tłumaczysz.Tu leży problem. Ja też tak miałam.Terapia mi to uświadomiła. U mnie nie było dzieci, więc było łatwiej. Ale były zdrady i tak zwane koleżanki. Gość też na wysokim stanowisku. I też to była moja wina albo to nie tak jak myslisz...😉😉😉Ogarnęłam się i zupełnie nieoczekiwanie poznałam kogoś. I jest tak jak powinno być. Normalnie. Czego i Tobie życzę. Trzymaj się.
        • yenna_m Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 09:18
          Nie zaslugujesz na takie zycie.
          Nikt nie zasluguje...
        • primula.alpicola Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 09:47
          co_bedzie_dalej_no napisała:

          . Ze przestał (bo pojawil się syn)
          > . Teraz syn weekend spędza z mamą a on piątek i sobota picie do upadłego.

          I mówisz, że "dziewczynki szczęśliwe"? Hmm.
          Nie wiem co Ci doradzić, napisałam w wątku "Mąż alkoholik" o swojej przyjaciółce, współuzależnionej wprost podręcznikowo. Wydajesz się być podobna do niej.
        • aqua48 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 11:09
          co_bedzie_dalej_no napisała:

          > on piątek i sobota picie do upadłego.
          > jak przetłaczyć sercu, ze pan niewarty dalszej uwagi..

          Po prostu odpowiedz sobie czy chcesz piątki i soboty spędzać na przebywaniu z pijącym do upadłego? A niedziele na ratowaniu go? Czy zgadzasz się na to że wszelką winą za swoje picie i wynikłe stąd awantury będzie obarczał CIEBIE i oczekiwał od Ciebie przeprosin i pokajania się?
          Czy takiego faceta, tak traktującego kobietę chcesz postawić za wzór mężczyzny dla swoich córek?
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:34
          Jeśli tak bardzo ci na nim zależy, w sumie to może być dobry człowiek, możesz jeszcze raz spróbować, ale postaw sprawę jasno:
          Jesteś alkoholikiem, dalszy nasz związek będzie możliwy tylko wtedy, gdy zaczniesz się leczyć w AA, pójdziemy tam razem. Jeśli nie dla mnie, to zrób to dla syna.
          Masz tydzień na zdecydowanie o formie terapii i znalezienie ośrodka.
          Jak to załatwisz zadzwoń po mnie.
          Ale raczej nie licz na sukces, cuda rzadko się zdarzają.
          Nastaw się na rozstanie.
    • ritual2019 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 08:42
      A o co wlasciwie chodzi? O jedna klotnie czy o caloksztalt? Czy on imprezeuje w kazdy weekend? Ty dolaczasz czy bez ciebie? Jak wyglada wasz zwiazek, jak spedzacie czas wspolnie?
    • nangaparbat3 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 08:53
      W każdym wieku można się dość szczęśliwie zakochać, z naciskiem na to dość, bo bajek nie ma.
      Nie piszesz, o co kłótnia, ale chyba nie kłótnia jest problemem, tylko jego picie. Że przypomnę: nieleczona choroba alkoholowa prowadzi do śmierci.
      Jak go bardzo kochasz i Ci zależy, postaw warunek: przestaje pić i idzie na terapię. Ale trzeba będzie trzymać się twardo, pewnie i Tobie przyda się terapia dla partnerów osób uzależnionych.
      • aandzia43 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 16:47
        Bez przesady z tą śmiercią, tylu alkoholików dożyło starości. Różne są organizmy i różne sposoby picia, niektórzy prześlizgują się zgrabnie.
    • skumbrie Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 09:09
      No weż, nawet najlepsze spodnie, które piją, nie powinny wisieć w twojej szafie.
      Mało ci przykładów z ematki?
    • triss_merigold6 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 09:18
      Gdybyś była sama, powiedziałabym go for it, bo i tak byś typa nie zostawiłaś.
      Teraz też #dajmuszanse, ale najpierw przeprowadź córki do ich ojca.
      • m_incubo Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:17
        Jest duża szansa, że ich ojciec jest taki sam.
        Z jakiego niby innego powodu jej serce mogłoby "wrzeszczeć co innego" odnośnie do związku z alkoholikiem, który już nawet tego nie kryje?
        • triss_merigold6 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:31
          Nie wiem, nie obstawialabym, że jest taki sam.
          Niemniej pani ma wybór, a związek jest krótki i łatwy do zakończenia, mają zero zobowiązań wobec siebie.
          • m_incubo Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 17:44
            Ja też nie wiem, ale trudno mi sobie wyobrazić inny powód związku z chlejącym facetem, a nawet tylko rozważanie tego, niż przyzwyczajenie do takich facetów.
    • dvdva Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 09:24
      Życie jest za krótkie by użerać się z pijakiem.
    • joszka30 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 09:36
      Picie to jedno, do tego i to, że facet nie widzi nic po swojej stronie.... Ty mówisz, ze dla Ciebie jest cos problemem, on to kompletnie umniejsza, lekceważy, dewaluuje. Gość nie ma refleksji, ze cos niszczy. W imię czego Ty chcesz walczyć o to? Godzić się na to? Z lęku przed samotnością?
    • mid.week Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 10:20
      "Popijający" to na tym forum może oznaczać wino do kolacji w każdy weekend, tak że ten...
      • figa_z_makiem99 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 11:24
        Taa bo to zapewne chodzi o kieliszek wina do kolacji i pani histeryzuje, pan się musi coweekendowo nawalić, może dla ciebie to jest norma week.
        • mid.week Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:11
          Rany boskie, a gdzie jest napisane o tym, że pan się coweekendowo "nawala"? Czytam tylko że "I piątek impreza, alko. Od slowa, do slowa klotnia." Bóg raczy wiedziec w jakim stanie jest pan, ile wypił i dlaczego miała miejsce kłotnia. Być moze pan był sztywny jak szpadel ale równie dobrze mógł być po piwie i sie zirytowac wypominakami. Podziwiam tak zaawansowaną umiejętnośc czytania miedzy wierszami , żeby na podstawie startera wyciagać jakiekolwiek wnioski.
          • primula.alpicola Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:17
            mid.week napisała:

            > Rany boskie, a gdzie jest napisane o tym, że pan się coweekendowo "nawala"?

            O 8:32
          • figa_z_makiem99 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:46
            Jeżeli kobieta pisze, że jej partner ma problem z alkoholem to zapewne ma, a umniejszanie problemu świadczy o umniejszaczu. Ktoś kto miał wśród bliskich osób alkoholika i widział jak ta choroba niszczy osobowość i zdrowie, będzie wiał w podskokach od partnera, który musi sobie kupić w każdy weekend winko, bo on musi do obiadu i nie będzie czekał na rozwój sytuacji. Niech pan szuka podobnej do siebie i na zdrowie, niech się śmieją z histerycznych idiotek, zobaczymy jak długo będzie im do śmiechu.
      • primula.alpicola Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:12
        mid.week napisała:

        > "Popijający" to na tym forum może oznaczać wino do kolacji w każdy weekend, tak
        > że ten...


        Piątek i sobota pije do upadłego.
        Więc to nie jest case wina do kolacji.
        • mid.week Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:17
          a dobra, widzę teraz że gdzieś tam niżej dopisane przez autorkę. Ja się odniosłam tylko do postu początkowego
          • primula.alpicola Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:18
            Uczę się, żeby przeczytać cały wątek, zanim coś napiszę. Różnie mi wychodzi.
            • mid.week Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:29
              primula.alpicola napisała:

              > Uczę się, żeby przeczytać cały wątek, zanim coś napiszę. Różnie mi wychodzi.


              Staram się ale tym razem faktycznie przescrollowałam całą odnogę. Takie cos nie pomaga sad
    • uwielbianych Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 10:27
      Zostaw go innej.
      Masz 2 dzieci. Zajmij się tym bo facet ma jeszcze szansę na ułożenie sobie życia
      • chlodne_dlonie Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 10:54
        Tak tak - ma szansę, najlepiej z popijającą panią.
        uncertain
        • figa_z_makiem99 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 11:40
          Iciekaj z tego związku i zastanów się, dlaczego wybrałaś takiego faceta? Jest duża szansa, że następny będzie podobny. Jesteś DDA?
    • furiatka_wariatka Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 11:29
      A jakie są zalety tego związku? Po co ci to? I bez przesady, byliście razem rok, a piszesz jakby to co najmniej 20 lat trwało. Skoro nie mieszkacie razem, to tylko upraszcza sprawę, po co ci takie jazdy? I jeszcze córki się napatrzą jak matka wiąże się z alkoholikiem, bo wszak porki w domu muszą być. Skoro nie da swojego dobra, to dla dobra dzieci, zostaw go.
    • szare_kolory Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 12:50
      Stara, dobra, forumowa rada: idź na terapię. Coś jest na rzeczy, że przedkładasz bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci nad związek z alkoholikiem. Pijący alhokolik to granat wrzucony do składy amunicji. Pół biedy jeśli jesteś sama, ale z dwójką dzieci? Poczytaj najpierw Toksycznych Rodziców Susan Forward i to z dwóch perspektyw: jako dziecka i jako rodzica. Masz ogromną szansę stać się toksyczną matką dla swoich córek i zafundować im patologiczny dom. I nie, to nie będzie tak, że w Twoim przypadku akurat będzie inaczej. Że on przestanie pić lub że będzie kontrolował picie. Prędzej czy później zabierze Ciebie i Twoje dzieci na samo dno.
      • szare_kolory Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 14:58
        szare_kolory napisała:

        > przedkładasz bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci nad związek z alkoholikiem.

        Nie wiem co się dzisiaj ze mną dzieje: oczwiście, miało być: przedkładasz związek z alkoholikiem nad bezpieczeństwo swoje i dzieci.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:05
      Nie wiąż się z alkoholikiem, chyba że lubisz takie huśtawki emocjonalne i zwalanie wszelkiej winy na ciebie.
      Typowe zachowania alkoholika.
      Tylko tego syna szkoda. Duży jest? Matka/babcia go nie zabiorą?
    • m_incubo Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:14
      Co robić? Spierdalać.
      Chyba, że 40 to nie tylko wiek ale i IQ.
    • kachaa17 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:22
      Nie rozumiem jak można takie ważne sprawy załatwiać sms-ami ale to chyba znak naszych czasów. Jak można się pokłócić czy coś wyjaśnić sms-em?
    • extereso Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:29
      Czynny alkoholik, nie ma kwestii do rozważania.
    • katiemorag Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 13:30
      A co jest złego w byciu samemu?? Robisz co chcesz i kiedy chcesz, nie musisz się do nikogo dopasowywać tylko stawiasz na siebie.
      Ja jak jestem sama mam zawsze najbardziej owocne lata mojego życia. Robię karierę w pracy, mam znajomych, czytam, oglądam, zwiedzam. A jak spotkam gdzieś kogoś to fajnie ale nic na sile.
    • pepsi.only Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 14:30
      Odpuść sobie, to alkoholik, a tu wchodzisz w rolę współuzależnionej.
      I nieważne, na serio totalnie jest bez znaczenia ile on pije, czy się upija ciągle, czy teraz akurat tak wyszło. Jeśli po alko, a przede wszystkim na kacu, wychodzi afera na tyle duża, że aż trzeba się wynieść z mieszkania, i to on nie czuje że zawalił a próbuje na ciebie zwalić, to sorry, ale świadczy jednoznacznie, alkoholik. Bagatelizowanie swojego stanu, prowokowanie kłótni, napady agresji słownej, przerzucanie winy, manipulowanie.... takich zachowań typowych dla alkoholika jest sporo wiecej.
      Odpuść sobie...
      Z tej mąki chleba nie będzie. .
    • chatgris01 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 14:39
      Ocipialas? Lepiej byc do konca zycia sama, niz w zwiazku z pijacym alkoholikiem, a Ty masz przeciez dzieci. Chcesz im zrobic pieklo z zycia?
    • hrabina_niczyja Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 15:06
      W czym byłaś szczęśliwa? W tym, że facet w każdy weekend zalewał się w trupa? Czyli byłaś szczęśliwa od poniedziałku do czwartku, bo w piatek już impreza? Alkoholizm nie jest wada, jest nałogiem, więc należało wiać dużo wcześniej. Oczywiście, że nie wyjaśniać, olać to bagno i zastanowic się nad swoją motywacja posiadania faceta. Byle był czy jednak stworzysz podstawowe oczekiwania? Po 40 też można sobie ułożyć życie.
      • joana012 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 16:33
        Żyjesz iluzjami własnymi wyobrażeniami. Czy córki teraz rozpaczają bo zniknął im z pola widzenia czy może są jednak zadowolone że skończyły się emocjonalne huśtawki jakie im fundujesz.
        Wyszłaś i trzasnęłaś drzwiami licząc pewnie że zrobi to na nim piorunujące wrażenie i przybiegnie się pogodzić a on wybrał picie. To chyba coś mówi. Nie nadaje się do opieki nad dziećmi ani partnera
    • 3-mamuska Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 16:55
      Ktos kto lubi chlać i brylować w towarzystwie jest dla mnie przegrany ,wiec odpuściłbym totalnie szkoda nerwów.
      Takie typy naczęściej nie widzą w sobie winy, nie widza ze wielość kłótni jest po alko. Nie umieją przyznać się do błędu i przeprosić.
      Cóż ,zależy czy oddanie kluczy było zasadne. Czy nie zrobiłaś teatrzyku aby za tobą leciał.
      Co było przyczyną kłótni i czy twoje posunięcie było uzasadnione. Czemu nie pogadałaś z nim rano ?

      Dla mnie oddanie kluczy to koniec związku ostatnie co należy zrobić , powinno nastąpić po rozmowach staraniach które nie przynoszą rezultatu.
      Robienie szopki a potem dawanie się ugłaskać to przesunięcie granicy i nadszarpnięte poczucie szacunku do ciebie bardzo, niebezpieczne dla ciebie.
      Taki trochę szantaż emocjonalny z twojej strony ale obróci się przeciw tobie. O ile z nim zostaniesz.

      Rada uciekaj. To alkoholik.
      • la_felicja Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 21:19
        3-mamuska napisała:

        >
        > Robienie szopki a potem dawanie się ugłaskać to przesunięcie granicy i nadszar
        > pnięte poczucie szacunku do ciebie bardzo, niebezpieczne dla ciebie.


        100/100
        >
    • arabelax Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 16:57
      Musisz byc bardzo zdesperowana, zeby zastanawiac sie nad związkiem z alkoholkiem.
    • alina460 Re: Rozstanie 40+ 02.10.22, 21:34
      Uciekaj. Ratuj siebie i swoje dzieci.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka