Rezygnacja z pracy

09.10.22, 16:16

Od trzech tygodni mam nową pracę, znalezioną i zaklepaną już w czerwcu. Niestety nie do końca mi ona odpowiada i w zasadzie już po dwóch dniach wiedziałam, ze nie chcę tam pracować, ale chciałam nowym pracodawcom dać szanse, popracować chociaż miesiąc i wtedy zdecydować. Po dwóch tygodniach jednak wiedziałam już na pewno, ze to nie dla mnie.
Zaczęłam szukać czegoś innego, wczoraj byłam na rozmowie kwalifikacyjnej i dostałam i zaakceptowałam oferte, która wydaje mi się idealna dla mnie. W obecnej pracy obowiązuje mnie czterotygodniowe wypowiedzenie, wiec dobrze by było poinformować ich jak najszybciej o mojej decyzji, ale wiem, ze będą naciskać na moje pozostanie. Macie jakieś pomysły, jak to rozegrać, zeby było jak najmniej kwasu?
    • slonko1335 Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 16:25
      A dlaczego masz 4 tygodniowy okres wypowiedzenia?
      • asqe Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 16:29
        Bo taką umowę podpisałam - pracuje jako niania.
    • profes79 Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 16:25
      Czterotygodniowe czy miesięczne? Bo to jednak spora różnica. Jeżeli miesięczne, zgodnie z kp to i tak masz problem bo jest początek października więc miesięczne wypowiedzenie powoduje konieczność pracy do końca listopada.
      Druga rzecz - te cztery tygodnie nijak się nie spinają z terminami kodeksowymi bo zgodnie z kp wypowiedzenie w Twojej sytuacji to dwa tygodnie. Na pewno mówimy o zatrudnieniu na podstawie umowy o pracę?
      • asqe Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 16:31
        Tak, umowa o prace, wypowiedzenie czterotygodniowe (taka umowę podpisałam, obowiązuje ona w obie strony), UK.
        • profes79 Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 16:35
          Dżizas...ludzie piszcie do jasnej cholery, że pytacie o kwestie związane z innym państwem niż Polska...
          • asqe Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 16:39
            Ale ja nie pytałam o to ile ma trwać moje wypowiedzenie, bo to sama wiem.
            • nojabrina88 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 09:44
              Ale ludzie, którzy wchodzą w dany wątek, są zainteresowani różnymi okolicznościami danej sprawy, to naturalne. Oczekiwanie, że odpowiedzi w wątku będą maksymalnie konkretne, jest naiwne i warto, żeby ktoś piszący na polskim forum, a zanurzony w realiach innych niż polskie, uprzedził o tym...
          • m_incubo Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 10:01
            A po co?
            Ona nie pyta o zawiłości prawne, tylko o to, jak zakończyć współpracę bez kwasów.
            • profes79 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 12:26
              Bo kraj którego sprawa dotyczy też ma znaczenie w takiej sprawie. Natomiast pierwsze co mi zgrzytnęło to właśnie okres wypowiedzenia.
              • m_incubo Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 14:26
                No i wiedząc już jaki to kraj, co konkretnie jej doradzasz?
                • profes79 Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 08:16
                  Złożyć wypowiedzenie i sie nie przejmować. Cokolwiek nie zrobi to i tak będzie zgrzyt a doradzane kłamstwa typu "ciążą" czy "sprawy osobiste" przy wyjściu na jaw tylko mogą zaognić sytuację.
    • skumbrie Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 16:42
      Nawet jeśli będzie kwas, to nie twój problem chyba.
      • jasnoklarowna Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 16:46
        Powiedz, co tu napisałaś. Że nie ma chemii, że po sprawdzeniu nie widzisz siebie w tej pracy i tyle. Oczywiście zostaniesz do końca wypowiedzenia, może jak uda im się wcześniej osobę chętną znaleźć to za obopólną zgodą skrócicie ten okres. I tyle.
      • asqe Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 16:47
        Niby nie, ale będę musiała w tym kwasie pracować przez te cztery tygodnie.
        • aqua48 Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 16:54
          asqe napisała:

          > Niby nie, ale będę musiała w tym kwasie pracować przez te cztery tygodnie.

          No ale i tak jesteś z tej pracy niezadowolona, prawda? wiec tak czy inaczej pracujesz w kwasie.. Im szybciej powiadomisz, że z tej pracy zamierzasz odejść, tym szybciej ją skończysz.

          • asqe Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 17:09
            No nie jestem zadowolona, ale ci ludzie są dla mnie bardzo mili i nie czują, ze tej chemii nie ma, bo oni się wydają bardzo zadowoleni z mojej pracy. Podejrzewam, ze jak im powiem, ze rezygnuje to to się zmieni.
            Zamierzam z nimi jutro rozmawiać, ale stresuje mnie ta myśl.
            • aguar Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 18:40
              A nie jest tak, że jak oni by coś zmienili, to mogłaby Ci ta praca jednak pasować?
              • asqe Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 19:53
                Nie, nie chce tej pracy, nie chce dla nich pracować. To są mili ludzie, ale zupełnie nie w moim typie. Żałuje, ze zmieniłam zdanie i w ogóle zgodziłam się dla nich pracować.
        • eriu Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 17:10
          Nie jesteś w stanie uniknąć okresu wypowiedzenia. Po prostu podziękuj za danie szansy, ale że czujesz że to nie jest miejsce dla Ciebie.
          • asqe Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 17:16
            Ale ja nie chce unikać okresu wypowiedzenia, mogłabym nawet zostać trochę dłużej (tydzień - dwa), zeby sobie spokojnie znaleźli kogoś na moje miejsce. Chciałabym uniknąć ewentualnej napiętej atmosfery, pretensji i nalegania na pozostanie w pracy.
            • skumbrie Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 18:35
              Ile ty masz lat? Bo nakrecasz się jak 12-latka.
            • aqua48 Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 18:51
              asqe napisała:

              >Chciałabym uniknąć ewentualnej napiętej atmosfery, pretensji i nalegania na pozostanie
              > w pracy.

              Zamiast tworzyć nieprawdopodobne scenariusze przygotuj sobie nieprawdopodobne odpowiedzi na nalegania byś pozostała w tej pracy i już. Coś co pracodawcom zamknie usta. Np. że wyjeżdżasz do narzeczonego do Dubaju i sorry, ale nie, bo za kilka miesięcy ślub..


              • eriu Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 22:22
                A potem ją zobaczą z innym dzieckiem.

                Trzeba się nastawić, że ludzie będą nalegać, chyba że są już niezadowoleni z jakiegoś powodu, bo dla nich szukanie jest problemem. Po prostu.

                Dlatego po prostu nastawić się, że korzystasz z prawa, które jest zapisane w umowie. Przemyśleć jaki podasz powód bo o to zapytają na pewno. Nastawić się, że będą chcieli żebyś została, bo to dla nich wygodne.

                Ale nie musi być jakiejś napiętej atmosfery i pretensji i nie wiadomo czego. Nie ma sensu się źle nastawiać.
                • asqe Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 22:32
                  Masz racje, ja zawsze muszę rozgrywać w głowie najgorsze scenariusze. Ja nawet mogę im dać trochę więcej czasu niż umowa przewiduje, jeśli będą chcieli. Oni są zadowoleni, dzieci mnie lubią, ale trochę inaczej przedstawili warunki w czasie rozmowy kwalifikacyjnej i teraz to wychodzi.
                  Dzięki
                  • furiatka_wariatka Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 23:20
                    Szczerze im wytłumacz, dlaczego odchodzisz, ze dojazd do szkoły zbyt długi itd. Najważniejsze, zeby nie kręcić. I tyle. No wiadomo, ze nie będą szczęśliwi, ale takie zycie. Nawet jeśli atmosfera będzie kiepska, to jakoś wytrzymasz te 4 tygodnie, a może wcześniej kogoś znajdą.
                  • eriu Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 23:35
                    Patrz realistycznie. Oni nie będą zadowoleni że odchodzisz. Z tym dawaniem więcej czasu też nie bądź za dobra. Ustal konkretny termin a nie że "dopóki kogoś nie znajdą", bo mogą to wykorzystać i nie szukać. Tym bardziej, że już z nimi ustaliłaś warunki pracy, które w rzeczywistości okazały się inne. Ty już masz załatwioną kolejną pracę i chcesz ją zacząć a nie pracować ciągle na ich rzecz, bo oni jakimś cudem nie są w stanie znaleźć nowej niani,
                    • asqe Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 23:57
                      Masz racje, znowu smile
                      Popatrzyłam w kalendarz i ustaliłam sobie, ze mogę dla nich pracować maksymalnie do 13listopada (11 wypada w piątek, to będzie 5 tygodni). Z nowymi pracodawcami umówiłam się na 21.
                      • m_incubo Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 10:22
                        To może popatrz jeszcze raz i ustal, że możesz zostać wyłącznie do końca okresu wypowiedzenia i ani jednego dnia dłużej?
                        Po co chcesz robić ruchy, które tylko wygenerują kolejne kwasy, namowy i pole do niepotrzebnych dyskusji?
                  • nojabrina88 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 09:52
                    No to im powiedz o tym, co teraz wychodzi, to przecież sensowne argumenty. No będzie kwas, takie życie i trzeba czasem stawić czoła takim sytuacjom, i nie, nie da się tego uniknąć, a rozmyślanie o tym to strata czasu i energii... Masz 17 lat stażu pracy, a brzmisz jak nowicjusz...
                  • m_incubo Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 10:21
                    A w jakim celu chcesz już z góry iść na ustępstwa w rodzaju pracy dłuższej niż okres wypowiedzenia?
                    Czy to nie właśnie dlatego jesteś teraz niezadowolona - bo dałaś się przekonać do czegoś, na co od początku nie bardzo miałaś ochotę?
                    • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 10:35
                      No wiec tak - nie odpowiadała mi praca 50h w tygodniu i to była jedyna konkretna przesłanka za odrzuceniem tej pracy. Po rozmowie oni zdecydowali się obciąć godziny do 44 i to mi pasowało, ale jakaś intuicja mi mówiła, zeby i tak tej pracy nie brać. Niestety nie posłuchałam. A oni tez przedstawiali te prace nie końca zgodnie z prawda. I teraz źle się czuje ze swiadomoscia, ze oni poszli na pewne nie do końca im pasujące ustępstwa specjalnie dla mnie, a ja tego nie doceniam.
                      Ktoś niżej napisał, ze jestem nieodpowiedzialna, ale to nieprawda - jeśli chodzi o prace to czuje się aż nad odpowiedzialna. Ale np karmienie dzieci kolacja pomiędzy zajęciami dodatkowymi i w czasie powrotnej jazdy autobusem po prostu przekracza trochę moje możliwości psychiczne.
                      • hosta_73 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 11:04
                        "Ale np karmienie dzieci kolacja pomiędzy zajęciami dodatkowymi i w czasie powrotnej jazdy autobusem po prostu przekracza trochę moje możliwości psychiczne."

                        W autobusie masz je karmić??
                        • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 11:13
                          Tak, w autobusie. Młodszej trochę pomagam, starsza sama się karmi, ale sam fakt jedzenia kolacji w autobusie przez siedmioletnie dziecko, które dwa dni w tygodniu jest 11 godzin poza domem (szkoła plus zajęcia dodatkowe) mnie bardzo przygnębia.
                          • hosta_73 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 11:50
                            asqe napisała:

                            > Tak, w autobusie. Młodszej trochę pomagam, starsza sama się karmi, ale sam fakt
                            > jedzenia kolacji w autobusie przez siedmioletnie dziecko, które dwa dni w tygo
                            > dniu jest 11 godzin poza domem (szkoła plus zajęcia dodatkowe) mnie bardzo przy
                            > gnębia.
                            >

                            Przykro się to czyta...
                            • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 11:55
                              A wiesz jak przykro się na to patrzy i w tym uczestniczy? To absolutnie nie jest mój pomysł. Po prostu wracamy do domu o 18.30 a o 19 dzieci maja być wykapane, ubrane w piżamy z suchymi, rozczesanymi włosami i umytymi zębami, wiec mam pakować kolacje, kiedy jedziemy odebrać starsza i potem karmić je po zajęciach i w autobusie.
                              • aqua48 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 12:36
                                asqe napisała:

                                > wracamy do domu o 18.30 a o 19 dzieci maja być wykapane, ubrane w piżamy z suchymi, rozczesanymi włosami i umytymi zębami,

                                A czemu nie sprzeciwiłaś się? I nie powiedziałaś rodzicom stanowczo, że to niemożliwe, że dziecko musi po powrocie do domu mieć czas by odsapnąć, spokojnie przy stole zjeść i dopiero się myć? Co by się stało gdyby były w łóżkach o 20.00? Doprawdy nie musisz brać udziału w jakiejś głupiej tresurze dzieci ani podawaniu im karmy w autobusie na czas.
                                • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 13:51
                                  Odpowiedz rodziców: No niestety, sytuacja nie jest idealna, ale tak musi być, jest po prostu za mało czasu.
                                  Dzieci nie idą spać o 19. Starsza po kąpieli odrabia lekcje zadane przez szkole i rozwiązuje dodatkowe testy z matematyki (do spania o 20.30) a młodsza może trochę czasu spędzić z rodzicami (do spania przed 20).
                                  • kamin Re: Rezygnacja z pracy 12.10.22, 10:01
                                    Ci rodzice mają nie po kolei w głowie. I to dziecko chodzi spać o 20.30 na komendę? O której wstaje?
                                    • asqe Re: Rezygnacja z pracy 13.10.22, 00:04
                                      Czasem o 6.30 (do szkoły na 7.40) a czasem o 7 (szkoła o 8.20).
                                • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 15:35
                                  Aqua, ja się z toba całkowicie zgadzam, ale to co sugerujesz, to otwarta wojna z rodzicami.
                • aqua48 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 11:07
                  eriu napisała:

                  > A potem ją zobaczą z innym dzieckiem.

                  No to zobaczą. Myślisz, że będą za nią lecieć z wyrzutami?
        • m_incubo Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 10:05
          Jeśli będziesz pracować, to kwas bezzasadny. Druga strona chyba też wie, jaką umowę i na jakich warunkach podpisywała. Powiedziałabym to samo, co tu napisałaś. Natomiast powinnaś ich poinformować od razu. Znalezienie nowej niani to nie taka pestka.
          • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 10:49
            Dzięki. Porozmawiam z nimi dziś po pracy.
    • cegehana Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 17:15
      Powiedziec że masz już lepszą ofertę. W ich interesie tez jest pozbyć się Ciebie szybko i bez kwasu.
      • asqe Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 17:20
        Ale to już było! Pierwotnie odrzuciłam ich ofertę ze względu na lepsze czy raczej bardziej mi odpowiadające warunki gdzie indziej. A oni wtedy zmienili ofertę i tak mnie przekonywali, ze w końcu się zgodziłam dla nich pracować.
        • m_incubo Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 10:06
          W takim razie kwas i tak będzie, niezależnie od tego, jak spróbujesz to załatwić.
          Ja bym wszelkie kwasy zignorowała. Umowa jest jasna, obowiązuje obie strony.
    • princesswhitewolf Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 17:17
      Za za duzo wyjazdow
      • asqe Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 18:08
        Nie ma żadnych wyjazdów.
        Jestem nianią i zupełnie mi ta rodzina nie podeszła, tzn rodzice, bo dzieci są fajne.
        • princesswhitewolf Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 19:01
          Ah.... Rozumiem. No to powiedz , ze mama ci choruje i teraz musisz sie nia zaopiekowac. I bardzo przepraszasz. I tyle
    • kanna Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 18:22
      Po pierwsze - poinformuj JAK NAJSZYBCIEJ, żeby mieli czas na szukanie następnej niania.
      Po drugie - rób swoją prace jak najlepiej, zapewnij ich, ze po postu tamto jest twoją praca marzeń i zdecydowanie tutaj nie (żeby im nie dawać nadziei).
      • asqe Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 21:40
        No tak. Jutro będę z nimi rozmawiac, najpóźniej we wtorek.
    • misiamama Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 21:51
      nie wiem ile masz lat, ale - wybacz - jesteś nieodpowiedzialną i niepoważną osobą. Ci ludzie umówili się z Tobą w czerwcu, a Ty teraz się rozmyśliłaś? Niania to nie jest praca na lata, na jak długo się umówiłaś, że nie jesteś w stanie dotrzymać tak prostej umowy? Czytając pierwszy Twój wpis myślałam, że masz rzeczywiście super okazję zawodową, ale w tym przypadku, jak sądzę sama masz poczucie, że właśnie pokazujesz się z bardzo słabej strony.
      Powiedz im że jesteś w ciąży i jednak zdecydowałaś się urodzić to dziecko, więc wracasz do Polski do narzeczonego. Będzie im głupio namawiać Cię żebyś zmieniła zdanie. A jak Cię jednak spotkają gdzieś za parę miesięcy, będzie im głupio zapytać co się stało.
      • asqe Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 22:18
        Ci ludzie przedstawili mi warunki pracy zupełnie inaczej niż one wyglądają w rzeczywistości np szkoła starszej dziewczynki miała być blisko domu, dosłownie kilkuminutowy spacer, a jest to ponad pół godziny (10 minut autobusem) i jeszcze kilka innych podobnych.
        Oni akurat chcą nianie na kilka lat a ja z ostatnia rodzina byłam 10 lat (z wcześniejsza 7), wiec jak najbardziej to może byc praca na lata. I ja takiej właśnie szukam. Nie mam poczucia, ze pokazuje się z bardzo słabej strony.
        Ja tez się czuje rozczarowana, bo czekałam na te prace ponad 1,5 miesiąca i odrzuciłam kilka innych, bardzo dobrych ofert.
        • eriu Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 22:24
          Ale to zmienia całkowicie postać rzeczy. Bo rzeczywiście z enigmatycznych opisów to tak wyglądało podejrzliwie dla Ciebie.
          • asqe Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 22:39
            No właśnie. Ja nie zmieniam pracy jak rękawiczek skoro w ciągu 17 lat pracowałam dla dwóch rodzin i mam naprawdę wspaniałe referencje. Tutaj tez przecież myślałam i liczyłam na to, ze będzie podobnie. A tu niestety nie wyszło.
            • 71tosia Re: Rezygnacja z pracy 09.10.22, 23:27
              Może powiedz cos o problemach zdrowotnych? Lub ze odezwał się ktoś z rodziny kto pilnie potrzebuje twojej pomocy i nie możesz odmówić? Lub ze praca jednak za ciężka bo np dojazdy sa uciążliwe?
              • jednoraz0w0 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 15:48
                Jak poda konkretna przyczynę to oni się mogą spróbować do niej dopasować. Lepiej po prostu „Żałuję, ale zmieniła się moja sytuacja osobista i w związku z tym nie jestem w stanie dłużej dla państwa pracować”.
                • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 16:43
                  Ooo, to nawet dobrze brzmi smile
            • alpepe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 09:52
              Będą kwasy, to będą. Jesteś w stanie się przemęczyć, tylko jak najszybciej im powiedz, a jak zapytają o przyczyny, to z przyczyn osobistych i tyle, więcej nie możesz powiedzieć, a oni, jeśli są w miarę na poziomie, to nie będą drążyć.
              • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 10:13
                Dzięki, ale właśnie cały problem w tym, ze moim zdaniem, oni nie są na poziomie np nie recyklingują śmieci, maja dwa duże kosze w kuchni i do obu wrzucają zmieszane śmieci, bo posegregowanie ich na na dwa kosze (u nas papier, szkło, plastik i puszki razem) to wg nich za dużo pracy.
                • alpepe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 10:18
                  Asqe, ale prosty komunikat, że przyczyny osobiste i niewdawanie się w szczegóły powinien przejść. I metoda zdartej płyty.
                  • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 10:43
                    Być może. Poprzedniej niani zajęło rok ich opuszczenie, ale była z nimi 5 lat. Szkoda, ze tego wszystkiego dowiedziałam się po dwóch tygodniach pracy. I niani i tej mamie zdarzało się krzyczeć na siebie, potem płakać i przytulać. Albo kiedy kilka razy mama zaczynała wręcz wrzeszczeć na nianie, ta po prostu zbierała swoje rzeczy i wybiegała z domu trzaskając drzwiami. A talie sytuacje nigdy mi się w pracy nie zdarzyły i dla mnie wyglądają bardzo toksycznie.
                    Ja jyz nawet jestem gotowa im powiedzieć, ze jestem na coś poważnie chora i muszę rozpocząć leczenie, ale wiem, ze to głupie.
                    • alpepe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 10:54
                      Przejdziesz przez to.
                      • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 11:14
                        No przejdę, bo muszę smile
                    • eriu Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 11:22
                      No to ja bym nie zostawała z takimi ludźmi dłużej niż wymaga ode mnie umowa. Po co zostawać z ludźmi, którzy nie szanują granic? Szanujesz umowę? Szanujesz. Za ich życie odpowiedzialna nie jesteś.
                      • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 11:26
                        To prawda, ale już się czuje odpowiedzialna za te dziewczynki, którymi się opiekuje.
                        Tydzień temu ich wieloletnia niania wróciła do kraju pochodzenia a teraz następna rezygnuje po kilku tygodniach. Ale to nie są moje dzieci.
                        • eriu Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 12:46
                          Ale na to nie ma dobrego wyjścia, że się czujesz odpowiedzialna. Bo albo zostaniesz z tymi dziećmi na lata teraz albo się pogódź z tym, że jesteś tylko epizodem w ich życiu. Trudno czasem tak bywa. Jest to konsekwencją zachowań ich rodziców. Jesteś pracownikiem i masz prawo rozwiązać umowę o pracę swoją.

                          Nie ma rozwiązania pośrodku.
                • aqua48 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 11:26
                  To powiedz wprost, że zasady funkcjonowania tej rodziny kłócą się z Twoimi przekonaniami o wychowaniu dzieci i wobec tego rezygnujesz. Na to nie będą mieli argumentów.
                  • alpepe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 12:31
                    Ale po co ma konfrontować? W końcu to są powody osobiste, że jej przekonania są inne niż tych rodziców.
                    • aqua48 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 12:39
                      alpepe napisała:

                      > Ale po co ma konfrontować?

                      To nie konfrontacja, to podanie argumentu nie do zbicia.
                      • alpepe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 12:50
                        Ależ owszem, to jest konfrontacja, poglądy asqe kontra rodzice. Jeśli jej poglądy są inne i ona nie może zaakceptować tego faktu i mówi o tym pracodawcom, to znaczy, że poglądy pracodawców są złe. Nie da się tu uniknąć konfrontacji.
                        • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 13:19
                          Tak, mnie tez się wydaje, ze to jest jak powiedzenie rodzicom, ze wg mnie zle wychowują swoje dzieci.
                          • misiamama Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 13:57
                            akurat tu masz rację że nie chcesz konfrontacji ani eskalowania sytuacji. Powiedz coś neutralnego lub osobistego - przyczyny osobiste, ciąża, zdrowie - Twoje albo rodziców, tylko już wymyśl i się tego trzymaj.
                          • lemonetka Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 11:13
                            Ok, ale to co piszesz rzeczywiście jest niepokojące - te dzieci są prawie cały dzień poza domem, karmione na szybko w autobusie, starsza odrabia lekcje o 19:00 do 20:30. Sorry, taki pęd dla dzieci dobry nie jest. Kiedy odpoczynek? Co z higieną życia, czasem na odpoczynek, nauką odpoczywania? Szkoda, że nikt tym rodzicom tego nie uświadomi... Oni i tak zrobią co chcą, ale może jakaś refleksja ich najdzie? A nawet jeśli nie, co bardziej prawdopodobne, to chociaż będą mieć świadomość, że taki styl wychowania nie jest czymś korzystnym dla rozwoju dziecka...
    • bybrydka2 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 10:57
      n
    • jehanette Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 11:29
      Wiesz co, praca to tylko praca, złóż po prostu wypowiedzenie, podziękuj za współpracę, powiedz że było miło ale zdecydowałaś się na coś innego i tyle. Przecież nikt Cię siłą nie ma prawa zatrzymać.
    • mar_i_monte Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 12:23
      Może zapytaj czy wchodzi w grę skrócenie okresu wypowiedzenia (nie żeby faktycznie zniknąć wcześniej, tylko żeby ukrócić zapędy do przedłużania).
      • eriu Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 12:51
        Na mnie to by złe wrażenie zrobiło.
    • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 20:55
      Rozmowa trwała prawie pół godziny. Dowiedziałam się, ze wszystkie dzieci, które chodzą do prywatnych szkół maja napiety harmonogram zajęć pozalekcyjnych. Poza tym pani jest mną bardzo rozczarowana, ale nie będzie próbowała zmieniać mojego zdania, skoro nie mam przyjemności z przebywania z jej dziećmi. Tu musiałam zaprotestować. Nie czuje ulgi za bardzo, ale cieszę się, ze mam to za sobą. Od razu zapytała czy dam im trochę więcej czasu, jeśli będą tego potrzebowali i powiedziała, ze jeśli znajda kogoś szybciej to nie będą ode mnie wymagali tych czterech tygodni pracy.
      Jest mi bardzo przykro teraz.
      • aqua48 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 21:01
        asqe napisała:

        > Jest mi bardzo przykro teraz.

        Ale dlaczego jest Ci przykro? Przecież potoczyło się wszystko wg Twoich planów a pani nie będzie rzucać Ci się na szyję by Cię zatrzymać, czego się obawiałaś. Po prostu nie zaiskrzyło i tyle. Bywa..

        • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 21:30
          Bo to byla bardzo nieprzyjemna rozmowa. Pani sugerowała, ze mi się poprzewracało w głowie, jeśli uważam, ze to jest stresująca praca. Nakrzyczała na mnie, ze jestem wielkim rozczarowaniem, ze mogła wybrać kogoś innego, ze poszła mi na rękę (bo nie chciałam pracować trzy dni pod rząd po 12h i zmienili dla mnie na 10h) i czy pamietam jakie niskie wynagrodzenie chciałam a oni mi zaoferowali wyższa płace i ze co mi się może nie podobać w pracy u nich i ze mam irytujące podejście itd
          • jednoraz0w0 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 21:35
            No to świetnie, to teraz może zatrudnić kogoś, komu nie musi iść na rękę i kto ze śpiewem na ustach będzie robić to, co ona wymaga.
            • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 21:55
              No właśnie!
              I jeszcze mam nadzieje, ze szybko tego kogoś znajdzie.
              • alpepe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 22:03
                No, ale to było wiadome. Przynajmniej to już jest za tobą, teraz przyjdą niestety dni na wypowiedzeniu, kiedy pani się będzie odgrywać. Nie przejmuj się.
                • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 22:12
                  Postaram się nie przejmować, ale ja niestety lubię, kiedy ludzie są zadowoleni ze mnie, z mojej pracy. Zupełnie się nie odnajduje w stresujących sytuacjach (gdybym się odnajdowała pewnie nie pracowałabym jako niania).
                  • sol_13 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 22:59
                    Mam nadzieję, że powiesz im na koniec, co myślisz o jedzeniu kolacji w autobusie i 11 godzinach zajęć dla 7-latki.
                    • asqe Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 23:13
                      Ale przecież wszystkie dzieci z rodzin na poziomie i prywatnych szkół maja dużo zajęć dodatkowych - dowiedziałam się dziś od pani.
                      (I o dziwo tym dzieciom to nie wydaje się przeszkadzać.)
                      • 71tosia Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 00:49
                        Wydajesz się bardzo odpowiedzialna i fajna niania. Dobrze ze masz te rozmowę za sobą, powodzenia w nowej pracy!
                  • aqua48 Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 10:43
                    asqe napisała:

                    > Postaram się nie przejmować, ale ja niestety lubię, kiedy ludzie są zadowoleni
                    > ze mnie, z mojej pracy.

                    Przede wszystkim nie pozwalaj więcej na siebie krzyczeć, insynuować itp. Trochę szacunku do siebie samej powinnaś mieć.
          • eriu Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 08:37
            No i babka pokazała swoje prawdziwe oblicze. Trzy dni pod rząd 12 h? To te dzieci nie mają rodziców?

            Przynajmniej nie będziesz już musiała z idiotami pracować jak się umowa skończy.
            • eriu Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 08:40
              No i zauważ, że babka wali manipulacje straszne nawet w tym co napisałaś. Nie masz przyjemności w przebywani z jej dziećmi? Tonie one są problemem.
              • asqe Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 09:15
                Wiem i powiedziałam jej to, bo tego nie zdzierżyłam.
                • rb_111222333 Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 09:37
                  Na szczęście rozmowę z nią masz już z głowy.
          • lemonetka Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 11:18
            Dobrze, że masz to już za sobą. Ta rozmowa mówi więcej o tej pani niż o Tobie. Czasem nie da się rozbić głową muru i nie warto.
      • imponderabilia22 Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 11:42
        asqe napisała:

        > Rozmowa trwała prawie pół godziny. Dowiedziałam się, ze wszystkie dzieci, które
        > chodzą do prywatnych szkół maja napiety harmonogram zajęć pozalekcyjnych. Poza
        > tym pani jest mną bardzo rozczarowana, ale nie będzie próbowała zmieniać mojeg
        > o zdania, skoro nie mam przyjemności z przebywania z jej dziećmi. Tu musiałam z
        > aprotestować. Nie czuje ulgi za bardzo, ale cieszę się, ze mam to za sobą. Od r
        > azu zapytała czy dam im trochę więcej czasu, jeśli będą tego potrzebowali i pow
        > iedziała, ze jeśli znajda kogoś szybciej to nie będą ode mnie wymagali tych czt
        > erech tygodni pracy.
        > Jest mi bardzo przykro teraz.
        >


        Dziwna jesteś. Nie wyobrażam sobie, żeby pracodawca podniósł na mnie głos. To po pierwsze. Dlaczego nie zareagowałas?

        Wobec tego nie idź im na rękę i nie zostawah dłużej niż ustawa przewiduje. Zacznij się szanować, bo widzę, że masz duży problem z tym.
        • asqe Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 12:02
          Poprosiłam, zeby przestała krzyczeć. Stwierdziła, ze przecież nie krzyczy, ale ściszyła głos.
    • irma223 Re: Rezygnacja z pracy 10.10.22, 23:19
      Za granicą można chyba jeszcze nawciskać kity pt. "Muszę nagle na długo wracać do Polski, "bo ciocia się rozchorowala", "bo dzwonili", "bo sprawy urzędowe, bo..." etc.

      Albo powiedzieć prawdę: że to jednak nie to, że nie bardzo się w tym czujesz i że bardzo ci przykro, ale będziesz musiała skorzystać z tego czterotygodniowego terminu wypowiedzenia.
    • ritual2019 Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 09:45
      Wow. Przeczytalam wpisy autorki watku i doszlam do wniosku ze to dla rodziny lepiej zeby znalazla sobie kogos innego. To nie problem autorki watku jaki rozklad dnia maja dzieci. A komenatrze o poprzedniej niani ktorej nie znala i nie spotkala to produkt wyobrazni.
      • asqe Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 09:53
        Dwa tygodnie pracowałyśmy razem. Tak, dzieci miały dwie nianie przez dwa tygodnie. Nie wiem dlaczego, ale takie było życzenie pani.
        W połowie drugiego tygodnia nawet jej powiedziałam, ze nie zostanę w tej pracy i to ona mnie błagała, żebym im nie mówiła dopóki ona nie wyjedzie, bo będą ja za to obwiniali.
        I oczywiście, ze lepiej będzie dla nich, jak sobie znajda nianie, która będzie spełniała wszystkie ich oczekiwania.
        • ritual2019 Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 12:28
          Tiaaa, widze ze plyniesz...
        • rozaliaolaboga Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 16:46
          Powiem szczerze, troche dziwne masz podejscie. Po co opowiadalas poprzedniej niani, ze nie masz zamiaru zostac w tej pracy? Przyjaznilyscie sie? Ona ci placila? Nie? to po co?
          Po drugie, nigdy nie nalezy sie wyrywac z dodatkowym okresem wypowiedzenia. Czas po zlozeniu wypowiedzenia rzadko kiedy jest przyjemny, wiec po co deklarowac, ze zostaniesz dluzej?
          Jesli oni chca cie puscic wczesniej, to super - ale to ich decyzja, i na pewno nie robia tego, zeby tobie sprawic przyjemnosc, tylko dlatego, ze IM tak pasuje.
          Ty masz myslec o sobie i podejmowac decyzje kierujac sie swoim interesem. To nie sa twoje dzieci i nie dzieje im sie krzywda. Masz umowe, okres wypowiedzenia i tego sie trzymaj.
          • asqe Re: Rezygnacja z pracy 11.10.22, 23:33
            Poprzednia niania była bardzo dobrym człowiekiem i spędzałam z nią po 10 h dziennie, praktycznie cały czas razem. I kiedy, po moim zdaniem, zupełnie niesłusznej reprymendzie zaczęłam płakać (chodziło o to, ze w domu pachniało jedzeniem, gotowaniem a zrobiłyśmy wszystko co w naszej mocy, zeby zapach zneutralizować - gotowalysmy przy otwartych drzwiach ogrodowych, zamkniętych drzwiach kuchennych, z włączonym wyciągiem i przy porozstawianych w kuchni i przedpokoju świeczkach zapachowych) to przecież ona sama to zauważyła i zaczęłyśmy rozmawiać o tej pracy i wymogach pracodawców (mnie się to całkowicie absurdalne wydawało).
            Przekonalyscie mnie i się z dodatkowym czasem nie wyrwałam. To ona zaczęła nalegać, żebym im dała więcej czasu, tzn jeśli im będzie potrzebny.
            Dzisiaj tez rozpaczała, ze jak ona ma znaleźć nowa nianie w cztery tygodnie.
            • eriu Re: Rezygnacja z pracy 12.10.22, 01:22
              Ale to ona zapisała 4 tygodnie w umowie więc to jej problem. No i pamiętaj, że poprzednia niania rok odchodziła. Zmikąd ten rok się nie wziął.

              A to nie może pachnieć jedzeniem w ogóle?
            • jednoraz0w0 Re: Rezygnacja z pracy 12.10.22, 03:03
              Czekaj, żeby nie było czuć jedzenia, to gotowalyscie zostawiajac świeczki zapachowe na zewnątrz kuchni w której się zamknelyscie? A te dzieci w wieku w którym trzeba im pomagać jeść to gdzie były? Poza tym co wyście gotowały takiego ze to trzeba było neutralizować, płucka?
              • asqe Re: Rezygnacja z pracy 12.10.22, 07:18
                No to jest tak absurdalne, ze aż nie do uwierzenia. Gotowalysmy curry wegetariańskie, bo to jest podstawa ich diety.
                I tak, zawsze w czasie gotowania mam zapalać świeczki zapachowe, także na zewnatrz kuchni, bo pomimo zamkniętych drzwi coś tam zawsze się przedostanie. I nie chodzi o to, ze to jest nieprzyjemny zapach. Oni po prostu nie chcą, zeby w domu pachniało jakimkolwiek gotowaniem.
                A dziecko rano jest w przedszkolu. Mam wtedy czas, zeby zrobić zakupy, ugotować kolacje, ogarnąć kuchnie i pranie dzieci. Odbieram ja o 12.
                • palacinka2020 Re: Rezygnacja z pracy 13.10.22, 08:41
                  To są Hindusi?
                  • asqe Re: Rezygnacja z pracy 13.10.22, 09:00
                    Tak. Wczoraj mi powiedziała, ze ona jest matką tygrysicą.
                  • eresse Re: Rezygnacja z pracy 13.10.22, 10:21
                    Rr r na wrwrr rrrr
                • rozaliaolaboga Re: Rezygnacja z pracy 13.10.22, 21:34
                  O matko, wariatka 😂 też kiedyś miałam taka pracodawczynie, wytrzymałam 3 miesiące. Z tym, że po złożeniu wypowiedzenia spakowałam się w jedną noc i rano się wyniosłam - bałabym się jej w tym czasie... Serio mówię.
            • ritual2019 Re: Rezygnacja z pracy 12.10.22, 09:44
              Poszukaj sobie sensownego zajecia bo pisanie historii na forum ematka slabo ci idzie choc czesc polknela przynete.🤣🤣🤣
              • black_magic_women Re: Rezygnacja z pracy 13.10.22, 09:24
                ritual2019 napisał(a):

                > Poszukaj sobie sensownego zajecia bo pisanie historii na forum ematka slabo ci
                > idzie choc czesc polknela przynete.🤣🤣🤣

                Ale te dawne historie miały wzięcie, tylko widać forumki już o nich zapomniały...
                • asqe Re: Rezygnacja z pracy 13.10.22, 09:36
                  Nigdy nie wymyślałam historii na potrzeby forum. Kiedyś miałam inne problemy, teraz się ustatkowałam i mam inne smile
    • asqe Re: Rezygnacja z pracy 13.10.22, 00:08
      Zaczynam nową pracę 14 listopada. I już sie cieszę, ze niedługo nie będę musiała tej kobiety oglądać ani z nią rozmawiać.
      • alpepe Re: Rezygnacja z pracy 13.10.22, 08:56
        I dobrze, mimo wszystko jeszcze musisz się nieco pomęczyć, życzę siły.
Pełna wersja