joszka30 Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 19:05 Mozecie sie starac o umieszczenie syna w Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii- jest potrzebna jego zgoda, sami szukacie takowego. Lub Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym- to juz jest na wniosek sądu. Czyli ruszacie machinę np o ryzyko demoralizacji, wniosek do sadu rodzinnego, kurator.,MOW.Poza tym KONIECZNIE terapia rodzin lub dla was rodziców spotkania rodzicielskie. Przydałaby sie diagnoza uzależnienia- i skad agresja, czy z np nieprawidłowowo kształtujacej sie osobowosci, czy impulsywna. Wygląda to wszystko bardzo groznie Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:37 Do mosu nie trzeba zgody dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 22:03 Ośrodki socjoterapii są koedukacyjne niestety, za duże ryzyko, że obok będą ćpuny na dopalaczach, 15-letnie panienki w ciąży i wyluzowany personel jak w "Kącie". Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_kubki_herbaty Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 19:45 Uważam, że w dzisiejszym swiecie komp i tel. to podstawa życia dzieciaków. Nie mam takich problemów, chce grać do wyrzygu ... niech gra w weekend. W dzień szkolny moje dziecie biegnie odpalić kompa ledwo zrzuci plecak, w biegu zalicza łazienkę. Po pól godzinie jest obiad, wtedy go wypytuje co robil w szkole i co ma zadane, potem idzie znowu grać w sieci z kolegami, ale już na max 1,5h, bo kiedyś musi się spakować i odrobić lekcje. A jak już odrobi lekcje to jak ma sprawdzian to wrzucam youtube i lecimy lekcje online z danego tematu albo czyta podręcznik w salonie a potem ja go odpytuje. Wieczór jest z telefonem, ale musi wygospodarować z 20-30 min na czytanie lektury, idzie spać po 21h. W weekend czasami nic nie musi a czasami jak w poprzedni weekend musiał znajść z 3h na naukę pomiędzy kolegami, kompem i telefonem, sprzataniem pokoju czy nudzeniem się. Taki system to nie mój pomysł, moja mama też nigdy nam nie zabraniała ogladania tv, grania na comodore ;P ale lekcje mialy być zrobione i na sprawdzian mialysmy być nauczone, dzieci moich koleżanek żyją w takim samym systemie jak mój syn ...wszyscy się ucza dobrze, a jak coś idzie nie tak to rodzice ogarniają lekcje z dzieciakami, chociaz to męczace przerabiać jeszcze raz zakres szkoly podstawowej zamiast sobie coś swojego porobić. Jakbym mojemu synowi zabronila kompa i tel to jestem pewna, że mialby w dupie uczenie się w tym czasie a nawet robiłby na zlość i mi i sobie, bo ja też bym tak robiła ;P Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_kubki_herbaty Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 19:54 I często napotkani ludzie na drodze życia dają do myślenia, np. mój dobry kolega, poznany już w pracy opowiadal, ze jego tato odrabial z nim lekcje i się z nim uczył do 15 roku życia, bo on inaczej nic nie robił i zawsze powtarzal ze gdyby nie ojciec to podstawówki by nie skonczył a tak jest po studiach i to calkiem fajnych. Odpowiedz Link Zgłoś
olkka_99 Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 19:58 Mam takie samo zdanie dot kategorycznego zakazu komputera. To nie są narkotyki czy broń, to jest normalna część życia. Kategoryczne zakazy kończą się zazwyczaj kombinowaniem jak koń pod górę, kłamstwami i wykształceniem systemu omijania zakazów. Tu problemem mie jest dostęp, tylko brak konsekwencji i autorytetu rodzicow. Niby nie pozwalają, ale jednak komputer ma w swoim pokoju. Niby widzą telefon, ale nie zabiorą, choć zakazali. Niby moze grać za dobre oceny, ale jak ma zle, to komp nadal stoi na biurku. Rozwalił 4 rowery - chcą kupić piąty. Rozwalił meble, bo się nudził, a potem się wyparł (cóż za niespodzianka...) - nadal nie zrobili nic konkretnego, poza kilkoma wizytami u psychologa. Ja wiem, że łatwo tak upraszczać i dawać rady załamanej matce z pozycji osoby, która nie jest w temacie, ale moim zdaniem podjęte przez rodziców kroki są nieadekwatnie małe i slabe do sytuacji, która się tam rozgrywa. Dziecko nie ma stawianych granic, nie ma nic poza tym kompem, pewnie ma od dawna depreche, która u młodych ludzi może się objawiać agresja, nie ma żadnych obowiązków, dorośli czepiają się o szkole (może ma jakieś deficyty, trudno mu się uczyć, ma już takie zaległości, że po prostu się poddał), nikt z nim nie rozmawia jak z człowiekiem, są jakieś oczekiwania, zakazy, Krzyki, dramy, a dzieciak siedzi na kompie i ma to wszystko w tyłku. Też bym miała w takiej atmosferze Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 20:08 Zgadzam się z, dziewczynami, ktire piszą, że całkowity zakaz komputera tylko by zaognił sprawę i jeszcze doprowadził do jakiejś tragedii, bo dziecko w ostrym syndromie odstawienia nie miałoby (w swoim odczuciu) już nic do stracenia. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:10 Ja bym pomyslała jak wygląda więź z rodzicami. Jak wygląda komunikacja ( czy tylko "nie zrobiłęś lekcji, dostałeś jedynkę, znowu kompuer"!!!). Kto by chciał tak zyć? Dzieciak ma szkołe do 16, basen i angielki ok...a co robi z rodzicami , z rodzina? Jak spedzają czas wspólnie? Bo moze on nie ma nic innego do robienia poza graniem. Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 22:56 Problem jest taki, że dziecko lat 15 niespecjalnie CHCE spędzać czas z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 13:53 Serio? Znam dzieciaki które jednak spedzają. pewnie ze jak mają do wyboru wyjsc z kumplem albo z kolezankami to wybiora rówiesników...ale tu nie ma spotkan z rówieśnikami. Serio dzieci 15 letnie nie spedzjaa juz wcale czasu z rodzicami? Nie chodzą na basen, pogiegac, na rower, do kina, teatru?? Ja znam masę takich które spedzają aktywnie ( czyli nie nad lekcjami, nie sprzatajac dom) czas z rodzicami Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 17:18 Coś zrobiłam nie tak, znaczy. Na propozycję, byśmy poszli razem do kina, Synunio tylko oczami przewraca... 🤔🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
abecadlowa1 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 16:20 7katipo napisała: > Problem jest taki, że dziecko lat 15 niespecjalnie CHCE spędzać czas z rodzicami. Pytanie co ci rodziece oferują? Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 17:20 Ale on nawet nie chce posłuchać, co mam do zaoferowania! Odpowiedz Link Zgłoś
geoardzica_z_mlodymi Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 18:47 Hm, to mnie się zdarzało z 13, 15 i 19-latkiem, gdzieś wychodzić lub wyjeżdżać (i to towarzyskim, mającym swoje grono znajomych, nie maminsynkiem). Ale w sumie ludzie, w tym ludzie młodzi, są różni. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 18:52 Pewnie go sparentyfikowałaś, aluzjując do innego wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 18:55 Nie przejmuj się. Potem rosną takie maminsynki z bluszczowymi teściowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 20:53 Ty nie, ty będziesz miała nielota w gnieździe, więc będzie ci trudniej Odpowiedz Link Zgłoś
geoardzica_z_mlodymi Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 21:11 Będę - jedno z gromadki nie wyfrunie albo wyfrunie do dps. Ale reszta sobie radzi w świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 20:16 i ta deprecha usprawiedliwia maltretowanie zwierzęcia domowego? Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_kubki_herbaty Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 20:33 Teraz maltretuje zwierze a za pól roku zrobi sobie krzywdę albo matce czy ojcu. To jest krzyk rozpaczy, niezrozumienia, wkurwienia, temu dziecku naprawde wszystko wisi. Moim zdaniem, rozmowa, ustalenie, że rodzice nie stawiaja bzdurnych zakazów tylko dają wolnosć w zamian wymagają, poswięcenia 20 - 60 min na lekcje, bo tyle to trwa. I rodzice pomagają odrabiać lekcje, bo on nie ogarnia materialu, albo jak rodzice też nie ogarniają to korepetycje w domu z kims kto pomoże w zrozumieniu wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 20:37 Jak przez tyle lat nie dotarło, że zakazy nie są bzdurne, to już nie dotrze. Należy zapewnić bezpieczeństwo sobie i innym. Policja, zamknięty ośrodek. On już kradnie, niszczy, demoluje dom i znęca się nad zwierzetami. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 20:44 Niezaleznie od błędów wychowawczych, to dziecko jest poważnie zaburzone i uzależnione. Konieczna jest interwencja specjalistów i odizolowanie od środowiska rodzinnego i dotychczasowego szkolnego. Wolność jest ostatnią rzeczą, jaką ów nastolatek powinien dostać, jest zbyt zaburzony i zbyt niedojrzały emocjonalnie, żeby dać mu luz. Odpowiedz Link Zgłoś
emateczka Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:07 Uduszenie kota jako krzyk rozpaczy? Normalna jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 20:37 dwa_kubki_herbaty napisała: > Uważam, że w dzisiejszym swiecie komp i tel. to podstawa życia dzieciaków. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Mam w domu prawie 15 latkę i szkolny laptop jest jej potrzebny tylko do odrabiania lekcji (wszyscy muszą mieć). Telefon staje się podstawą jej życia wtedy, kiedy się nudzi, a że na nudę nie ma wiele czasu to z telefonem też nie mamy problemu. Nastolatek powinien mieć tak zorganizowany czas, żeby po zajęciach pozaszkolnych, życiu towarzyskim, obowiązkach domowych, akurat zostało trochę czasu na hobby, telefon, gry komputerowe, malowanie paznokci, czy inne samotne aktywności. Tego czasu nie powinno być jednak dużo, bo wtedy nastolatkom zaczyna się nudzić. Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_kubki_herbaty Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 20:45 Bo dziecku zorganizowalas czas. Mój syn jest w domu od 16h, bo wczesniej jest w szkole i tam tez ma dodatkowe zajęcia, dodatkowo chodzi na basen raz i raz na angielski. On ma czasu dla siebie max 4h dziennie zanim pójdzie do lózka i w tym czasie ma odrobic lekcje i się pouczyć, cos zjeść, pogadać z rodzicami. W szkole dzieci nie siedza na telefonach na lekcjach bo maja je odbierane. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 20:55 a ten czas dla siebie to musi byc komputer? Co to wnosi do jego rozwoju? Rozwija kreatywności (jak ew. zwykła nuda)? 90% dzieci gra w mozgotrzep, ale co sie dziwić, jak nawet rodzice uważają, iz jest to rozrywka na poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:04 A wszystko musi wnosic coś do rozwoju?? Co takiego w swoim wolnym czasie robiłaś co wnosiło coś do rozwoju?? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:12 Wszystko wnosiło: socjalizowanie sie z dziećmi, kreatywnosc przy wymyślaniu nudów. Dużo czytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:20 Kreatywność przy wymyślaniu nudów 🤬 Kreatywność - gdy człowiek zaczynał się nudzić. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 20:57 No ale to właśnie jest rola rodzica- tak zorganizować dziecku czas, aby nie mogło grać godzinami, czy siedzieć non stop na telefonie. U nas dobrą robotę odwalą szkoła- telefony są absolutnie zakazane z wyjątkiem jednej 10 minutowej przerwy. I jest to szkoła średnia, czyli nawet 18 latki nie mają dostępu do telefonów w czasie trwania zajęć. Było mnóstwo protestów, ale o dziwo większość rodziców przyklasnęło i zaakceptowało nowe zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:05 Wiesz ja się z tobą zgadzam ale...mam wrażenie, ze z dziewczynami jest inaczej. Widzę po córce, jej koleżankach i kolegach. Po starszej 3 lata sąsiadce (znowu koleżanki i koledzy)...i po dzieciach znajomych. Dziewczyn zwyczajnie tak nie ciagnie do kompa jak chłopaków. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:12 Hanusina, dziewczyny tutaj mają odpowiednik kompa i gier- snapchat. Nie wiem jak w Polsce, ale tu widać, że FOMO związane ze snapchatem jest na takim poziomie, że dzieci (głównie dziewczyny) lądują u psychoterapeutów. Życie niektórych z nich toczy się w telefonie i tylko w telefonie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:13 Tak wiem ale mówię o samych grach, bo o tym pisałyśmy. Sama zapytała co oni robią z tym dzieckiem. Jak razem czas pedzają. O czym rozmawiają (bo wieczne opierdalanki o brak lekcji, złe oceny to nie rozmowa). Moze ten dzieciak nie ma co innego w domu robić Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajnamatka Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:45 hanusinamama napisała: > Moze ten dzieciak nie ma co innego w domu robić > No nie, a my co robiłyśmy w domu? Nie było internetu, telefonu itp. Jak nastolatkowie przeżyli w latach 90? To poza internetem i grami nie ma nic i nic innego nie można w domu robić? Odpowiedz Link Zgłoś
yannefer Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:59 Czytałam bravo, bravo girl, pisałam pamiętnik, czytałam pp kryjomu "my dzieci z dworca zoo", dużo siedziałam nad lekcjami bo nauka nie przychodziła mi łatwo, jeździłam na rowerze i rolkach, słuchałam Backstreet Boys marząc o Nicku Carterze 🤣trenowałam make up- wtedy jeszcze Irena Eris była niszową marką w zasięgu portfela nastolatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 13:56 Ale teraz internet, komórka i komputer jest. Nie ma co zaklinać rzeczywistości. Pisze tylko, ze jak dzieciak od małego był zostawiany sam z telewizorem albo sam z komputerem bo tak wygodniej...to jest jak jest. Moze on jest zwyczajnie nauczony ze tak spedza czas wolny. Jak był mały, miał 7-8 lat to było ok...teraz jest starszy dochdozi dojrzewanie, trudne lekcje w szkole...i zrobił sie problem. Znam dzieci które bez komputera zyc nie mogą i wiem ze z tymi dziecmi totalnie nic nie robiono. Tam zawieziono do szkoły, potem na zajęcia dodtakowe...ale w domu nic. Dziueciaki nauczono ze komputer to taka nianka która sie dzieckiem zajmuje...a potem do dziecka pretensje. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 23:11 Doba ma tyle samo czasu bez względu na płeć. U nas Młody lubił grać i czasami były o to afery, bo wiadomo, pograć tak a obowiązki nie. Ale jak miał szkołę + treningi trzy razy w tygodniu + mecze + spotkać się ze znajomymi to nawet jakby miał się w ogóle w domu nie uczyć to ile tego czasu zostawało? Teraz ma 17 lat i pogra w coś w weekend bo po prostu nie ma czasu Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 20:56 Nastolatek powinien mieć tak zorganizowany czas, żeby po zajęciach pozaszkolnych, życiu towarzyskim, obowiązkach domowych, akurat zostało trochę czasu na hobby, telefon, gry komputerowe, malowanie paznokci, czy inne samotne aktywności. Tego czasu nie powinno być jednak dużo, bo wtedy nastolatkom zaczyna się nudzić. dokładnie tak mój 18-latek właśnie wrócił z angielskiego i wziął gitarę, żeby poćwiczyć melodie z ostatnich zajęć weeekend podzielił między kurs z fizyki do matury rozszerzonej i całodniowy rajd harcerski wieczorem może ze dwie godziny pogra i pogada na discordzie, bo jutro wolne Odpowiedz Link Zgłoś
eriu Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 01:12 Dziecko ma mieć czas na to żeby się ponudzić. Nuda jest potrzebna psychicznie ale też organizmowi: www.edziecko.pl/jedzenie/7,79323,22867117,dziecko-musi-sie-nudzic-dlaczego-bo-wtedy-sie-najlepiej-rozwija.html Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 20:42 Ależ spokojnie można wychować dziecko bez uzależnienia od komputera - moje jest takim przykładem, jako JEDYNE dziecko, które znam, nie ma komputera. Ma konsolę, tablet i TV w pokoju, na konsoli pogra MAKSYMALNIE kilka razy w roku, Telewizor był włączony pewnie z dwa lata temu (w celu obejrzenia telewizji), na tablecie odrabia lekcje, które musi wykonać przy pomocy jakiegoś urządzenia. Jest jedynym dzieckiem z klasy, które nie plecie na okrągło o grach, który umawia sie na rower a nie na wieczorne granie. Po prostu ma dużo ciekawszy świat poza komputerem. A juz jakieś wyliczanki, które wy uprawiacie, uważam za kuriozum. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 20:44 Nauczyciele w szkole/wychowawcy na obozach dają feedback, ze dzieci ledwo sobie radzą odcięte od telefonów. Czekają na dostep do nich jak narkomani. Ale jasne, to żaden problem, to czesc życia... Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 20:53 thank_you napisała: > A juz jakieś wyliczanki, które wy uprawiacie, uważam za kuriozum. Mnie się niestety wydaje, że w ten sposób piszą rodzice, których dzieci rzeczywiście grają non stop i z ich strony to jest zaklinanie rzeczywistości i próba oswojenia zjawiska- wszyscy tak tak mają, to nowa rzeczywistość, to normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 20:58 Nie tylko wszyscy tak mają ale oni także mają to pod kontrolą. Juz mi sie rzygac chce, gdy słucham, jak to moj syn jest „wyjątkowy” i ze mam szczęście, ze on taki jest. Taaa, tylko ja zamiast dać mu tablet, aby miec święty spokój, wyciągałam rower gdy zacinał deszcz i jechałam z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:08 Ja też nie będę ściemniać, że mam idealne dziecko, które zamiast telefonu wybierze pląsanie po łące😀. Gdyby miała możliwość i czas siedziałaby na snapchacie i starała się śledzić wszystkie dramy towarzyskie, które tam się rozgrywają. Stety, niestety ma na to bardzo mało czasu, więc wpada tam tylko od czasu do czasu. Ma jednak koleżanki, których prawdziwe życie toczy się właśnie w telefonie na snapchacie. I to jest przerażające. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:09 Wiele zależy od środowiska. Ostatnio mój syn był naprawdę załamany, bo 2 listopada (dzień wolny od szkoły) chciał umówić się z kolegami na spotkanie. WSZYSCY chłopcy (z byłej i obecnej klasy) odmówili, bo - jak mu powiedzieli - po co się spotykać w realu, iść na rower lub choćby pogadać przy pizzy, skoro można wygodnie pograć na kompie? I mój syn też zasiadł wtedy przed tym cholernym kompem, żeby choć w taki sposób mieć kontakt z kumplami. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:07 Ile ma twoje dziecko?? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:12 I serio wszyscy mają komputery? Moja tez ma 10 lat. Komputer (laptop) dostała w 1 klasie bo sie zaczęły lekcje online. Potem jak przestał być potrzebny nie ejst u niej w pokoju. Jak coś potrzebuje zrobić (np do szkoły), przychodzi pyta i bierze. W pokoju nie ma TV ( nie wiem po co dziecku w pokoju TV???) Konsole dostanie dopiero w tym roku. Wiec nie takie to twoje dziecko wyjątkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:19 Tak, wszyscy maja komputery. Tv w pokoju jest po to, abym nie miała Majdanu xboxowego w salonie. Czy jest jakiś obowiazek korzystania? Wyjątkowe, bo NIE korzysta, choć mógłby dużo wiecej, ale nie ma potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
nena20 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 06:23 Tv w sypialniach po moim trupie. Mąż wszędzie gniazda porobił , ale na pewno nic tam nie zawiśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 07:46 Ale wiesz, ze nie masz obowiązku korzystania? 😶 Moze wisieć jak u mojego dziecka i można wlaczyc go kilka razy w roku. Serio, nie ma obowiązku codziennego odpalania. To sprzęt użytkowy - używasz, kiedy chcesz. 🥱 Odpowiedz Link Zgłoś
nena20 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:14 Ja nie będę używała ale mój mąż i dzieci zapewne odpalą. Każdy będzie siedział w swoich pokojach. Nie ma opcji, mamy jeden telewizor w salonie i jak dla mnie to jest wystarczające. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 16:13 No wlasnie, wiec to system, który nie sprawdzi sie u was. U nas sie sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 13:59 U mojej młodej w klasie wszyscy mają...tzn kazde dziecko ma dostęp w razie potrzeby do laptopa. W pokoju nie musi tego kompa miec. No trudno mam w salonie TV, dekoder a od gwiazdki dojdzie nintendo. Tak wolałabym nie mieć tego...ale mam włąsnie po to aby wiedzieć co i ile dziecko opgląda Co i ile dzieci grają. Wstawienie dziecku TV do sypialni uwazam za totalną głupotę. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 16:12 Najwidoczniej twoje dzieci takie są, ze nie możesz im ufać. Moje dziecko takie nie jest - jemu do głowy by nie przyszło aby wlaczyc tv - czy to w salonie czy u siebie w pokoju - bez pytania. Wiec najwidoczniej u ciebie byłaby to totalna głupota i musisz trzymać dzieci z dała od sprzętu elektronicznego. Ja nie musze, bo moj ma wewnętrzne ograniczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 16:16 Skoro ma ograniczenia wewnętrzne to dlaczego miałby was pytać o pozwolenie włączenia tv w swoim pokoju? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 16:36 Mój ma tableta od 3 rż Pyta zanim weźmie - bo taką mamy umowę Tv nie włacza sam z siebie Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 16:41 Bo to jest wlasnie jego ograniczenie, tak jest wychowany. Mógłby oszukiwać ale tego nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 17:10 nie, jeszcze nie potrafi oszukiwać owszem próbuje negocjować, przeciągać itd ale oczywistą oczywistością jest , że pyta może inaczej by było gdyby grał w gierki na tym tablecie p.s. ma laptopa na spółę z rodzeństwem -"szkolnego", każde ma swój pulpit. praktycznie nie korzysta Odpowiedz Link Zgłoś
nena20 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 21:20 Serio 13-14 latek pyta czy może włączyć telewizor? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 09:49 o ile się nie mylę dzieci thank you i wpaja są młodsze 10?11? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 09:49 *Wapahy bardzo przepraszam, korekta Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:51 ichi51e napisała: > o ile się nie mylę dzieci thank you i wpaja są młodsze 10?11? > tak, nasi synowie mają po 10 lat Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 15:40 no właśnie tak pamiętałam ze w podobnym co moje. Jeszcze princess ma synka w tym wieku ale chyba młodszego? lada chwila 10? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:21 Chyba rówieśnik naszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 09:45 Z jednej strony twierdzisz, że ma ograniczenia wewnętrzne, a z drugiej nie ufasz mu na tyle, że we własnym domu musi dostać pozwolenie na włączenie telewizora, dziwna i niezrozumiała sytuacja w przypadku dziecka chyba 10 letniego. Do kiedy zamierzasz go tak traktować? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 09:50 nie musi tylko pyta czy może włączyć. serio to takie dziwne? przecież nie każdy z domowników może mieć ochotę na siedzenie w hałasie... Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 10:07 On ma ten nigdy nieużywany telewizor w swoim pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 10:47 Wynaleziono do tego celu słuchawki, a tam zdaje się, że dziecko jeszcze ma swój oddzielny telewizor. I jak widzę sens nakładania ograniczeń na dziecko, które nadużywa elektroniki, choć też nie na zasadzie godzina dziennie, bo to bez sensu, jednego dnia jest czas i ochota na oglądanie, a innego nie ma. W naszym przypadku, kiedy uznaję, że przesadza to zwyczajnie mówię, na dziś koniec tego czy tamtego i jest koniec. Rozumiem takie pytanie jeśli kilka osób musi przebywać w tym samym pomieszczeniu, ale wtedy i dorośli powinni pytać innych, ale zdaje się to nie ten przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 15:32 No gdybys łaskawie przeczytała - nie miałam ochoty na to, aby Konsola stała w salonie. Kłóciła sie z moim wyobrażeniem o wystroju. Nawet gdyby miał wlaczyc konsole raz w roku - to i tak nie miałabym jej w salonie. No takie mam fanaberie. A ty teraz dorabiaj ideologie do tego telewizora, czas start! 😮 Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 15:30 A co dziwnego jest w takim pytaniu? I skąd bzdurne założenie, ze mu nie ufam? Po co te chochoły? Do kiedy zamierzam go tak traktować? A jak go traktuje? 😶 Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:12 Ja osobiście jak słyszę ze cos ma Stać tam czy tam bo jie pasuje do wystroju, to mną trzęsie. Jak dziecko nie umie kontrolować czasu spędzanego z mediami, to komp i konsola stoją w salonie. Ale kazdy ma swoje priorytety. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:13 A moj umie kontrolować i dlatego wszystko moze stać tam, gdzie chce. Także trzęś sie do woli! Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:50 wkswks napisał(a): > Ja osobiście jak słyszę ze cos ma > Stać tam czy tam bo jie pasuje do wystroju, to mną trzęsie. Jak dziecko nie umi > e kontrolować czasu spędzanego z mediami, to komp i konsola stoją w salonie. > Ale kazdy ma swoje priorytety. a alkohol w barku czy schowany pod zlewem ? Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 21:10 Nie pijemy. Dziękuje za troskę. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:24 Włączasz bajkę i dzieciak z bani, święty spokój i można poskakać po kanałach na własnym tv. Uwielbiam krytykę, ze dzieci to teraz tylko telefon/tablet/konsola/whatever, mówi dorosły, który ma włączony tv od kiedy tylko wróci do domu, jednym okiem scrolluje telefon i sam jest mentalnie nieobecny w czasie rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:40 Media to problem. Ale ile miałaś lat jak dostałaś do ręki kompa czy smartfon i co robiłaś wcześniej w czasie wolnym? No właśnie. Są dzieci, które za wcześnie weszły w kompy, smartfony i gry. Gra grze nierówna. Wszystko poza światem wirtualnym je nudzi, chyba że jesteś przy nim i animujesz albo akurat mają kolegów (a jak widać z wypowiedzi, często i to nie wystarczy). Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:43 Swoj komputer miałam jako 9-latka, wcześniej z radością korzystałam z innych, lubię pograć, mam konsole do gry, ALE nigdy nie kradłam, nie dusiłam zwierząt, ani nie demolowałam chaty. Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:49 Kurczę, serio myślałam, że jesteś starsza. No nic - smartfon miałaś zapewne póżniej. W każdym razie przynajmniej kilka lat zaliczyłaś, kiedy jednak raczej nie miałaś po kilka godzin gier, jutuberów, influenserów i innych cyrkowców, a za to musiałaś sobie wymyślić jakąś zabawę, obejrzeć coś, poczytać albo w inny sposób się sobą zająć. Może nawet towarzyszyli Ci rodzice lub inne dzieci. I te kilka lat jest czasem kluczowe. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 22:01 To się nie wyklucza. Problemem jest imho dawanie dziecku elektroniki dużo, dużo wcześniej. Wyjście do knajpy z maluchem? Komórka. Spacer i ryczy w wózku? Komórka. Obiadek, a nie chce jeść? Bajeczka, żeby bombelek zjadł ile rodzice chcą. Jutuberow i influencerów bym najchętniej zdelegalizowała. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajnamatka Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:52 aglibaba napisała: > Media to problem. > Ale ile miałaś lat jak dostałaś do ręki kompa czy smartfon i co robiłaś wcześni > ej w czasie wolnym? No właśnie. Są dzieci, które za wcześnie weszły w kompy, sm > artfony i gry. Gra grze nierówna. Wszystko poza światem wirtualnym je nudzi, ch > yba że jesteś przy nim i animujesz albo akurat mają kolegów (a jak widać z wypo > wiedzi, często i to nie wystarczy). Dokładnie tak! Widuje niemowlęta siedzące na nocniku z komórką mamusi oglądające bajeczki. Dwulatki że SWOIMI telefonami do GIER. To jest nienormalne, te matki są NIENORMALNE! Telefon jako przydatny przedmiot do KONTAKTU powinno dostać dziecko dopiero w 4 klasie, kiedy zaczyna samo się przemieszczać do i ze szkoły. Podkreślam - telefon do kontaktu - czyli bez internetu, samo dzwonienie i smsy. Jestem przeciwniczką zarówno telewizora w pokoju dziecka jak i komputera. Telewizor w salonie, laptop także. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 08:08 Pamietam, gdy kilka lat temu siedziałam Na dachu hotelu W Krk, ja oczekiwałam na męża przy alko w szklaneczce (jak nigdy ), Młody siedział i rysował, miał wtedy z 4 lata? I zauważyłam, ze obserwuje nas para. Myśle sobie - No tak, zaraz bede miała jakiś MOPS na karku za to, ze alkoholizuję sie przy dziecku (po prostu wyszliśmy szybciej z pokoju z synem, a maz sie gramolić). W pewnym momencie oni podchodzą i pytaja czy mogą nas zaprosić do swojego stolika, bo to niesamowite, ze młody nie siedzi w smartfonie tylko... rysuje. A rysował mapę Europy, wiec pani sie zachwyciła, była nauczycielka z UK, on jakimś biznesmenem. Powiedzieli, ze byli tak zaskoczeni, iz musieli podejsc. I tak całe życie - w restauracji w oczekiwaniu na posiłek graliśmy w wisielca (Młody szybko nauczył sie pisać i czytać), robiliśmy działania, graliśmy w Panstwa Miasta. Posiadanie dziecka zawsze wiąże się z utrudnieniami/obniżeniem komfortu w pewnych sytuacjach - ale nie bede go podwyższała wywołując wilka z lasu i dając dziecku od niemowlęcia elektronikę... Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajnamatka Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 08:33 Myślę, że tacy rodzice jak Wy, są na wyginięciu. W pracy mam jedną taką koleżankę, młodszą ode mnie z małymi dziećmi. Starszy jej syn w 4 klasie, nie ma telefonu (po co skoro jest dowożony i odwozomy ze szkoły) nie mają telewizora, laptop jest dawkowany. Chłopak rysuje w każdej wolnej chwili, gra w szachy, robi eksperymenty w domu ( czasem niebezpieczne, trzeba pilnować, ale widać, że ma żyłkę do chemii). Kiedy pytam młode mamy dlaczego dają niemowlęciu lub nieco starszemu dziecku telefon/tablet z bajkami/grami mówią, że sobie nie mogą poradzić. Po co im w takim razie było dziecko, skoro sobie nie radzą? Dziecko ZAWSZE zabiera czas i uwagę, utrudnia wykonanie obowiązków domowych, zabiera czas dla siebie. Paniusie nie wiedziały tego PRZED zajściem w ciążę? A potem jest płacz i zgrzytanie zębów, kiedy takie niemowlę z bajeczkami przekształca się w nastolatka z grami i zaburzeniami. I pytania, gdzie popełniłam błąd? Popełniła błąd, bo zaszła w ciążę, a nie nadaje się na matkę, kropka. To nie do autorki wątku, tylko do młodych matek wożących dzieci w spacerówce z telefonem w rękach, widuję nagminnie. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 14:15 Te paniusie były wychowywane w ten sam sposób (a raczej chowane). Czyli dziecko nie marudź i zajmij się sobą. Po prostu kiedyś nie było możliwości technicznych i tylko dlatego dzieciakom nie dawano telefonu, a nie z przekonania i poglądów na wychowanie. Jeszcze pamiętam dzieciństwo moich rówieśników, które miało iść do swojego pokoju/na podwórko i nie zawracać głowy. Plus był taki, że zazwyczaj każdy miał rodzeństwo, a na podwórku były inne znudzone dzieci, więc coś tam razem się robiło. Mói rodzice którzy jeździli z nami na wycieczki rowerowe i zabierali do lasu to był ewenement. A starsze pokolenia, tak dumne z siebie że nie grały i nie scrolowaly, gdyby tylko miały taką opcję to też by to robiły. Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:08 Pogubiłam się, kto tu jest paniusią, kto starszym pokoleniem... No więc może jestem starszym pokoleniem, które dziecko miało dość późno. Starszym pokoleniem, które oswajało dziecko z ekranami (a może które posadziło dziecko przed ekranem, bo ojca i chętnych do pomocy brak), ale ostro selekcjonowało treść. I które nawet sobie nie kupiło smartfona zanim nie dostało go dziecko (IV klasa) - mój leży praktycznie nieużywany, właściwie nabyty dla aparatu foto. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:30 I nic w tym złego, że dzieci korzystają z umiarem z telefonu czy kompa. Umiejętność poruszania się w świecie cyfrowym i i rozsądnego korzystania z elektroniki jest w dzisiejszym świecie niezbędna. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 18:10 Nikt przed urodzeniem dziecka nie wie, jak będzie sobie radził. Nie masz wersji demo macierzyństwa. I dlaczego obwiniasz tylko matki? Ojców te dzieci nie mają? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 20:49 Jasne, ale najłatwiej jest dać telefon/komputer/puszczać bajki a potem dziwić sie światu „ale jak to”. Cos jak rosyjskie spoleczenstwo, które pojęcia nie miało o wojnie, za to o sankcjach i zamykaniu ikei owszem i szturmowali sklepy. Prosze Cie, to XXIw., internet ma KAŻDY - można sobie przeczytać o szkodliwym wpływie ekranów na rozwój dziecka. Informacje nt. Są także w tych reklamowych książeczkach, które KAŻDA matka dostaje w szpitalu, ty także. Nie przeczytałaś? No trudno. Ale nie udawaj, ze nie mogłaś sie dowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 21:16 Każdy może te sobie poczytać o szkodliwości alkoholu, a ciągle są alkoholicy. Mało tego - każdy może sobie poczytać, że należy zdrowo się odżywiać i być aktywnym, a nawet na ematce mnóstwo wątków,: ojej, gruba jestem, miałam schudnąć ale zjem chipsy. I nijak to się ma do Twojego stwierdzenia, że trzeba bylo nie rodzić, jak się na matkę nie nadajesz. Nikt nie wie, czy się nadaje. Może co najwyżej przypuszczać. A przećwiczyć nie ma jak. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 21:36 I ten każdy, kto czyta o szkodliwości alkoholu, nie daje tego alkoholu dziecku - Jesli juz chcesz sie tak ścisłe trzymać przenośni. To nie ja napisałam to, co cytujesz. Możesz wiele przypuszczać, ale jesli idziesz na łatwiznę, to nie oczekuj dobrych efektów. Fakt, popłakać w rekaw zawsze można, co kto lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 21:55 Porównania a nie przenośni. Czasami mam głowę w chmurach, robię pięć rzeczy na raz, gdy coś piszę, a potem, gdy to czytam, to nie wierzę, że to napisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 09:53 Nie zastanawiałas się nigdy po jaką cholerę ludzie latami chodzą na terapię, by walczyć ze złymi schematami wydrukowanymi od dzieciństwa, skoro wystarczy poczytać np. o prawidłowej komunikacji albo że rozwiązywanie problemów przemocą jest złe? Pokory trochę zanim zaczniesz oceniać innych jako nieprzygotowanych rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 10:50 Och, jak zwykle straszne dzieciństwo jako usprawiedliwienie dla wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 11:20 Wszystkiego nie, natomiast świat nie jest tak prosty jak chciałabyś go widzieć i nie na wszystko jest prosta odpowiedź w stylu "przecież wystarczy poczytać" i " wszyscy wiedzą że..." . Wystarczy nie pić, wystarczy tyle nie jeść, wystarczy dobrze komunikować się z innymi, wystarczy nie powtarzać błędów wychowawczych naszych rodziców. Połowa problemów ludzi by zniknęła, gdyby tylko zastosowali się do twych prostych rad 😏 Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:40 No właśnie, znalazłaś banalne rozwiązanie - wystarczy poczytać. No wiec ludzie nie czytają a jak przeczytają to im sie nie chce, bo wdrożenie tego, co było napisane jest zbyt trudne. Cóż, taka jest natura ludzka, ja wole zapobiegać niż leczyć, inni wola inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 10:53 Ja akurat poszłam na łatwiznę i dlatego moje dzieci wychowywaly się długo bez ekranów. Dopiero teraz, jak młodsza ma prawie 4 lata a starsza 5,5 co kilka dni obejrzą 10-20 minut bajki po angielsku. Na łatwiznę, bo dzięki temu nie miałam w życiu takich problemów, jak marudzenie o telefon, histeria przy wyłączaniu, wrzaski: baja, baja, jeszcze, dzieci potrafią sobie same zorganizować zajęcie. Co nie zmienia faktu, że podejście "jak to możliwe, że na świecie nie wszyscy są idealni, przecież wystarczy poczytać, jak powinno być" uważam za oderwane od rzeczywistości. A w porównaniu kluczowym elementem nie było dziecko tylko fakt postępowania niezależnie od posiadanej wiedzy. Dla dorosłego alkohol też jest szkodliwy, a ludzie piją. Cukier szkodzi, a go jędzą. Wydawanie więcej pieniędzy niż się ma na zachcianki szkodzi, a ludzie wydają. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:43 I dlatego jedni maja tego typu problemy a inni nie. Nigdzie nie napisałam - jak to możliwe, ze wszyscy nie za idealni. Generalnie mało mnie to obchodzi, po prostu w XXI w. wiedza lezy na ulicy. Kto chce ten sięga, a nawet wdraża, kto nie chce ten udaje, ze to wszystko zbyt trudne, No kto to słyszał, aby w zyciu było trochę „trudniej” po to, aby potem było łatwiej. Dlatego jest taka różnorodność. I niech sobie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 13:16 Na ulicy to leży wiedza wymieszana z pseudowiedzą i dezinformacją. To po pierwsze. Po drugie naprawdę wiedzieć a robić to dwie różne rzeczy. Na ulicy leży też wiedza, dlaczego podejście "wystarczy chcieć" jest błędne Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:55 Ale ta wiedzac o której piszesz, to pseudowiedza czy dezinformacja? Zdecyduj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 15:08 Wiedza o tym jak odróżnić dezinformację od informacji leży na ulicy Tylko musisz wiedzieć, na której Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 15:40 No cóż, dlatego to nie moje dziecko bedzie uzależnione od sieci/gier - przynajmniej dopóki bedzie z nami mieszkało. Co bedzie z innymi - cóż, jak o nich rodzice zadbają, tak bedą miały - to chyba prawda stara jak świat? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:15 Wyposzczone będzie miało szansę popłynąć jak tylko nie będziecie mieli możliwości go kontrolować, bo będzie przezwyczajone do kontroli z zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:29 Wyposzczone? Najpierw cos musiałoby byc potrzeba zeby rezygnacja z tego była postem. Rozumiesz, ze moje dziecko nie wie jak często bym mu pozwoliła grać? Mógłby zapytać wielokrotnie czesciej i dostałby zgodę. Na tv tez. Ale nie pyta. Czemu? Bo idzie na rower. Ale ach, sugeruj jaki to bede miała kłopot w przyszlosci. Pogadamy o tym za 10 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:26 Słuchaj, nikt tu ci nie chce zabrać medalu z ziemniaka za bycie matką roku. Ale ci którzy radzą sobie gorzej, mogli mieć gorsze warunki wyjściowe, chociażby brak dobrych wzorców, inne warunki organizacyjne, finansowe itp. Nie zawsze " wystarczy chcieć" rozwiązuje problem i nie zawsze twój sukces, jest twoją zasługą. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:54 Oczywiście, jest tylko ta jedna strona. I medal z ziemniaka, jako nieśmiertelny argument, zieeew. Wysil sie, Pls, póki co kopiesz po kostkach. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 15:14 Do argumentów się nawet nie odniosłas, zaślepiona ziemniakiem 😏 a szkoda, chętnie bym poczytała że wystarczy chcieć, każdy ma tak samo 24 h na dobę, a warunki środowiskowe są bez znaczenia, bo patrz punkt pierwszy - wystarczy chcieć 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 15:28 A gdzie tak napisałam? 😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 09:53 Osobiście nauczyłam się tego jako au pair - dzieci się nudzą i zawsze trzeba je czymś zająć, a czym, to już inna sprawa. Dziecko, którym się opiekowałam miało zawsze jakiś plecaczek z basicowym sprzętem. I sama to stosowałam. Przez wiele lat byłam klientką tanich księgarni, w których za parę złotych leżą kolorowanki, wyklejanki, zeszyty kreatywne. Zawsze coś takiego pakowałam do torby i w razie czego wyciągałam. W środkach komunikacji dziecko na kolana i gadamy o tym, co widzimy za szybą, potem weszły jakieś proste gry słowne. Zdumiewające, jak szybko rodzice rejterują, ale też nie znają prostych patentów. Krytykują dziecko, że się wierci, przeszkadza itp., ale niczego mu zapewnią do zajęcia się. Smartfona wówczas żadne z nas nie miało. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajnamatka Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 11:37 Świetne patenty z tym plecaczkiem, ale do zajęcia dziecka, zwłaszcza przedszkolnego nie trzeba mieć żadnych gadżetów. Piosenki, wierszyki, wyliczanki, gry słowne, gra w łapki, zabawy paluszkiwe, jest tego mnóstwo! Tylko trzeba chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 11:51 Owszem. Ale dziecko może i potrafi zająć się sobą same. Będzie potrafiło, jeśli mu się to umożliwi. Ciągłe animowanie dziecka nie jest dobre dla nikogo. Płodozmian mile widziany. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 12:30 I trzeba o tym wiedzieć, albo z własnego dzieciństwa, albo patrząc jak inni to robią. Trudne, bo rodziny są małe, dzieci mało. Taki przykład mojej znajomej, która pierwszy raz trzymała dziecko kiedy je urodziła, bo pierwsze w rodzinie/wśród znajomych. Brak wioski i osamotnienie młodych rodziców, zwłaszcza jak nie mają wzorców z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 16:04 thank_you napisała: > W pewnym momencie oni podchodzą i pytaja czy mogą nas za > prosić do swojego stolika, bo to niesamowite, ze młody nie siedzi w smartfonie > tylko... rysuje. A rysował mapę Europy, wiec pani sie zachwyciła, była nauczyci > elka z UK, on jakimś biznesmenem. > Powiedzieli, ze byli tak zaskoczeni, iz musieli podejsc. > Czy kelnerzy bili brawo? Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 19:00 kicifura napisała: > thank_you napisała: > > > W pewnym momencie oni podchodzą i pytaja czy mogą nas za > > prosić do swojego stolika, bo to niesamowite, ze młody nie siedzi w smart > fonie > > tylko... rysuje. A rysował mapę Europy, wiec pani sie zachwyciła, była na > uczyci > > elka z UK, on jakimś biznesmenem. > > Powiedzieli, ze byli tak zaskoczeni, iz musieli podejsc. > > > > Czy kelnerzy bili brawo? 😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:55 każdy moment do wyśmiania jest dobry - ja rozumiem bo mój młody wzbudza podobne emocje-czas wolny potrafi spędzać na robieniu tego typu rzeczy.. jakiś czas temu ułożył sobie świat z carcassone a potem przeniósł go na kartkę papieru tworząc nowe państwa- i nadając im nowe nazwy i liczebność.. Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 17:14 Niee, ten moment był wybitnie komiczny. I doskonale rozumiem jakie emocje u obcych ludzi potrafią wzbudzić kilkulatki, mam dwoje na stanie (wybaczcie że bez zdjęcia rysunku czy opowieści która wzrusza przede wszystkim naszą rodzinę i bliskich). Tylko że nie na tym polegał dowcip. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 17:16 To ty sie zastanów czemu rozemocjonowal Cie na pol popołudnia niewinny opis historii z życia. Ewidentnie masz cos nie tak z głowa, roztrząsając jakieś zdarzenie na kilkanascie postów, dorabiając ideologie itp. Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 17:24 Nie pisałam do ciebie, z tobą się już pożegnałam. Musisz sobie znaleźć innego sparing partnera jeśli masz ochotę spędzić na forum kolejny dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 17:35 No i co Z tego, ze nie pisałaś do mnie skoro pisałaś o mnie? Przyganiał kocioł garnkowi, choć nie - zaraz sie okaże, ze ty siedzialas tylko pol dnia a ja 3/4 wiec jestes „lepsza”. Ciao! Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 19:04 Biją do teraz, przejezdzalam wczoraj przez Krakow i stojący na sąsiednim pasie w korku opowiadali. Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 19:14 Nie dziwię się im, kto to widział żeby 4 latek rysował! Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 20:37 Oni najwidoczniej nie widywali takich dzieci, które grzecznie siedziały i rysowały, czy to moja wina? Musisz koniecznie ich odnaleźć i to ustalić! Odpowiedz Link Zgłoś
ania_z_zielonymii Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 10:46 Kurde, mój syn w restauracjach zawsze rysował a jak był starszy to rozwiązywał jakieś łamigłówki i nikt mi nigdy nie pogratulował😑 Ogólnie mam inne wnioski na ten temat. Mojego syna od małego nie ciągnęło do sprzętów. Tzn lubił obejrzeć tv czy coś na tablecie/telefonie, ale sam po godzinie szukał innych rozrywek. Ma tak do dzisiaj. Czyli wg dyskusji wyżej ma ten wewnętrzny hamulec i sam sobie potrafi ograniczyć korzystanie z mediów na rzecz rysowania/nauki/sportu. Tylko to raczej nie jest moja zasługa. Nigdy mu nie ograniczałam dostępu, no może oprócz faktu, że pierwszy kontakt z tabletem/tv/telefonem miał w wieku 5 lat. Wg mnie to jest cecha osobnicza, są dzieci które łatwo wchodzą w ten wirtualny świat i takie dla których to nie jest takie atrakcyjne i wtedy mają ten „hamulec”. Dla przykładu syn mojej przyjaciółki (zresztą najlepszy przyjaciel mojego syna) podobnie wychowywany, z podobnym kapitałem kulturowym dostaje małpiego rozumu jak zaczyna grać i musi mieć ograniczenia, a dostęp do mediów miał bardzo późno (w wieku 7 lat pierwszy raz był w kinie, chodzili tylko do teatru), nigdy nie oglądał tv jako maluch, pierwszy telefon dostał w 4tej klasie, rodzice zaangażowani i świadomi a jednak ich syn nie ma tego hamulca. Swego czasu zresztą uważałam, że oni przegięli w drugą stronę i stworzyli „zakazany owoc”, ale teraz sądzę, że to jest w dużej mierze jakiś element charakteru i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 11:31 100% racji, ania_z_zielonymi. Rodzice mają tendencję do przypisywania sobie zasług a często dziecko po prostu tak ma. I nie ma nic złego w tej dumie z dziecka, ale jak już się włącza ton moralizatorski "wystarczy robić tak jak ja i osiągnięcie efekt A i B" to zaczyna być denerwujące. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:45 Jaka duma? Cos sobie dopisujesz. Zwykła rozmowa o FAKTACH, najwidoczniej dla ciebie to byłby powód do dumy, dla nnie to Dzien jak co Dzien. I jasne, ze przypisuje sobie te „zasługi”. To, jaki jest moj syn, to żaden przypadek, tylko moja ciężka praca, ale możesz umniejszać, ze on sam z siebie, w tym zdigitalizowanym świecie, byłby taki. 😀😀😀 Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 13:14 thank_you napisała: > Jaka duma? Cos sobie dopisujesz. Zwykła rozmowa o FAKTACH, najwidoczniej dla ci > ebie to byłby powód do dumy, dla nnie to Dzien jak co Dzien. I jasne, ze przypi > suje sobie te „zasługi”. To, jaki jest moj syn, to żaden przypadek, tylko moja > ciężka praca, ale możesz umniejszać, ze on sam z siebie, w tym zdigitalizowanym > świecie, byłby taki. 😀😀😀 No pewnie że ci zazdroszczę, moje dzieci twojemu dziubdzisiowi do pięt nie dorastają Matko, nie widziałam jeszcze żeby pieluchowe zapalenie mózgu trzymało ponad 10 lat! Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 13:20 leją się ebaby za kudły? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:46 Myślałaś o tym, aby zacząć leczyć swoje urojenia? Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 11:38 Dokładnie tak jest. Tak jak są dzieci które nie lubią zabawek plastikowych, samochodzików, transformers - wybierają to co dzieje się obok nich, co robi dziadek, ojciec Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:31 Ciekawe. Ja widziałam tę zależność, że dzieci, które później wchodzą w świat wirtualny albo dla których świat ten jest jedną z wielu opcji spędzania czasu może są bardziej skłonne na przestawienie się na świat realny. Na ile to wszystko jest kwestią uzależnienia, drażnienia ośrodka nagrody a na ile tego, co właściwie świat realny ma im do zaoferowania i czy znajdą w nim coś dla siebie? Bo jeśli tylko polską szkołę, to rzeczywiście, często szkoda czas i atłasu. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:35 przyznam się ze nie wiem czy to ma znaczenie - wydaje mi się ze jednak jest tu tez pierwiastek osobniczy - my przecież wychowaliśmy się bez elektroniki a mało w naszym pokoleniu uzależnionych od sprzętu? Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:46 Podobnie jak chowaliśmy się bez porno, hazardu i zakupów, (zwłaszcza online!) a niektórzy nawet bez czekolady. Za mało wiem o mechanizmie uzależnień więc się nie wypowiem, ale niektórzy rzeczywiście łatwiej w nie wpadają. Dla mnie jednak problemem jest też kwestia treści. Bełkoczący jutuber dla Ciebie to żaden idol, bo nie takich idoli widziałaś. Od strzelanki Cię odrzuca, bo nie o takich strzelankach czytałaś / widziałaś na filmie. Ale co ma z tego pojąć dziecko? Ono te wszystkie treści wchłania, przetwarza, buduje sobie na ich podstawie obraz świata. Co za maszkara z tego się urodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:45 Oczywiście, ze tak jest. Wśród tych dzieci nie ma uzależnionych od elektroniki. Dzieci uzależnione nie biorą sie z dzieci, które pytaja czy moga zagrać lub maja ciekawszy świat poza internetem/grami itp. Nie łykam tych historii, ze uzależnione to po prostu kwestia charakteru. Jasne, gdyby nie miały dostępu/miały MĄDRZE reglamentowany/mialy alternatywe, to nie miałyby od czego sie uzależnić. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:09 "Jasne, gdyby nie miały dostępu/miały MĄDRZE reglamentowany/mialy alternatywe, to nie miałyby od czego sie uzależnić." To tak nie działa. Uzależnienie nie powstaje na zasadzie "im dłużej się coś robi, tym bardziej to uzależnia". Uzależnienie to m.in. ucieczka albo sposób na przejęcie kontroli. W skrócie: boli tak bardzo, że trzeba to czymś stłumić. ps. popsułyście autorce wątek Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:25 Ale ja nigdzie nie piszę, że im dłużej cos ktoś robi. Byc moze kluczem jest IM WCZESNIEJ, w konkretnych schematach (bajeczki do jedzenia, bajeczki w aucie w trakcie podróży, bajeczki w nagrode). Do tego kupowanie zbyt wczesnie elektroniki, zostawianie dzieci z nią bez kontroli, załatwianie elektronika problemu zajęcia sie tym dzieckiem (niech ma, ja tez potrzebuje chwili wytchnienia). Potem komunikatory, wspólne granie. Dziecko, które nie ma do tego dostępu albo ma ciekawsze zajęcia nie ma szans na to, aby wpaść w uzależnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:30 thank_you napisała: > Ale ja nigdzie nie piszę, że im dłużej cos ktoś robi. Byc moze kluczem jest IM > WCZESNIEJ, w konkretnych schematach (bajeczki do jedzenia, bajeczki w aucie w t > rakcie podróży, bajeczki w nagrode). > > Do tego kupowanie zbyt wczesnie elektroniki, zostawianie dzieci z nią bez kontr > oli, załatwianie elektronika problemu zajęcia sie tym dzieckiem (niech ma, ja t > ez potrzebuje chwili wytchnienia). Potem komunikatory, wspólne granie. Dziecko, > które nie ma do tego dostępu albo ma ciekawsze zajęcia nie ma szans na to, aby > wpaść w uzależnienie. Niestety nie mogę się zgodzić z ostatnim zdaniem. Ogólnie to co opisujesz jest mi totalnie obce, mam dorosłe dzieci, siłą rzeczy kiedyś elektroniki nie było. Ale z tym uzależnieniem nie jest tak prosto jak piszesz. Bo np. dzieciak może czuć się słabszy w harcerstwie, słabszy w szkole, w piłce noga, a w grze mistrz! Jak dodamy do tego jeszcze inne czynniki to odzywa się alarm. Chcę przez to wszystko powiedzieć, że nie ma w życiu tak prosto. To nie jest zero jedynkowe. Czasem szkoda, że nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:38 Ale skąd to dziecko ma sie dowiedzieć, ze w grze jest mistrzem? Dojdzie do tego mistrzostwa grając RZADKO? Niestety taka rodziców rola, aby kontrolować, wydzielać, przewidywać. Jak sie tego nie robi, to efekty są zgubne a za błędy wychowawcze płacą dzieci. Jasne, nie da sie wychować dzieci bez błędów, ale ostrzeżenia dotyczące przenoszenia życia do sieci są WSZĘDZIE. Czemu ludzie to ignorują to już kwestia wtórna, dla efektu nieistotna. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:53 "Ale skąd to dziecko ma sie dowiedzieć, ze w grze jest mistrzem? Dojdzie do tego mistrzostwa grając RZADKO?" A nie? Wszystkie gry mają taki poziom, że trzeba w nie naprawdę długo grać, żeby wygrywać? Poczytaj sobie jak to jest z automatami do grania. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 17:01 Wg mnie nie. I rodzic jest od tego, aby ocenić czy cos jest jeszcze rzadkie czy juz zbyt częste, szczególnie, gdy niedostosowane do wieku (do 3 rz. dzieci nie powinny w ogóle miec do czynienia z ekranami). Rozejrzyj sie Pade i nie udawaj, ze nie wiesz skąd sie tego typu problemy w większości biorą. Nie bede teraz rozprawiała o 1 czy 2 % dzieci z taka osobowością, ze uzależnia sie od stania obok gry/telefonu. Rozprawiamy tu postępującej tendencji do oswajania dzieci z elektronika zbyt wczesnie/zbyt mocno, zbyt często. 10-latkowie grający w GTA to nie przypadek, ktoś im musiał te gry kupić, ignorując znaczek 18+. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 17:12 Nie, ja nie rozmawiam z Tobą o tendencji wśród rodziców, tylko o przyczynach powstawania uzależnień. Ty usilnie zbijasz to w jedno, a ja Ci piszę, że nie, nie tylko tendencja może być przyczyną. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 17:18 I jeszcze zapomniałam o jednym czynniku: regulacja emocji. Samo organizowanie czasu, zajęć, limitowanie ekranów nie wystarcza, jeśli emocje dziecka są bagatelizowane (często zupełnie niechcący), albo nagradzane, albo regulowane nagrodami. Uzależnienia to zbyt złożona sprawa, żeby je kwitować "wystarczy ograniczyć dziecku ekran". Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 17:19 Ja - chcąc nie chcąc - generalizuję. Przyczyn powstawania uzależnień jest mnóstwo. Ale zeby powstało uzależnienie musi po drodze wydarzyć sie szereg zdarzeń. Do tego moze - ale nie musi - występować osobowość podatna na uzależnienia. To są oczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 17:30 No dobrze, teraz będziemy klepać to samo przez pięćdziesiąt postów, opisując jednostkowe przypadki dzieci, które uzależniły sie dostając telefon/komputer w wieku 16 lat, po 6 zagraniach. Moze udawać, ze większość uzależnień nie ma wspólnego mianownika (a nawet kilku). Możemy udawać, ze dzieje sie to bez udziału rodziców. Możemy tez pochylać sie nad tymi biednymi rodzicami, którzy chcieliby inaczej, ale nie potrafia. Możemy uznać, ze to juz za nami? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 17:37 Wiesz co, ja się gubię w tej dyskusji z Tobą, dlatego nie będę jej już kontynuować. Uznajmy, że jesteś specjalistą od uzależnień i wiesz wszystko najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 17:44 Nie jestem specjalistą od uzależnień, tak samo jak i ty. Jak stawiasz chochoła to po pewnym czasie się gubisz, bo tak naprawdę dospiewywujesz sobie moje intencje, ale właściwie możemy na tym zakończyć dyskusje, jest zdecydowanie bezcelowa. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:54 To jest wypadkowa wielu czynników, wychowania, charakteru, ale też otoczenia. Jeśli w środowisku dziecka wszyscy grają, siedzą na telefonie, a są takie grupy coraz częściej, to albo się jest wyrzutkiem albo próbuje dostosować do reszty. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 15:51 Niekoniecznie - po prostu szuka lepszej grupy albo satysfakcjonuje takie dziecko Wezsze grono przyjaciół, niekoniecznie przypadkowych jak ze szkoły. Znajomosci z klubów sportowych, harcerstwa, rożnych stowarzyszeń, gdzie jest wieksze prawdopodobieństwa odnalezienia ludzi o podobnych ideałach i podobnie wychowywanych daje szanse powodzenia na to, że cos kliknie. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 09:51 Mój chyba nigdy w restauracji nie dostał elektroniki, ale nikt nie prosił mnie o autograf. W restauracjach, zwłaszcza hotelowych, rzeczywiście część dzieci dostaje telefon, ale też nie jest tak, że tylko jedno w lokalu siedzi bez patrzenia w ekran. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 10:48 No bardzo Cie przepraszam, ze opisałam historie z życia. Oczywiście wymyśliłam na potrzeby wątku, bo nie mam nic innego do roboty, jak podbijać sobie popularność na forum wśród nieznanych mi ludzi 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 11:26 To właśnie zastanawiające ze potrzebujesz się dowartościować w takim właśnie wątku szczegółową i przerysowaną (nomen omen) opowieścią. Coś jak bergamotka w wątkach zdradzanych kobiet chwaląca się tym że mąż ją nosi na rękach. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:47 Przerysowana? Bo ty tak powiedzialas? Dowartościować? Stosujesz jakieś przeniesienie, bo sama sie dowartosciowujesz na forum? Cóż, jesli tak, to współczuje. Ja niczego z tego co opisałaś nie praktykuje. Opinia innych wisi mi i powiewa, Takzeten. Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 13:10 Gdyby ci wisiała to byś nie wciskała kitu że cię ludzie zaczepiają bo twoje dziecko jets jedynym 4 latkiem na świecie które rysuje zamiast patrzyć w ekran. Takie mam o tobie zdanie i napisanie mi po raz 18 że cię moje zdanie nie interesuje, ale... to naprawdę działanie przeciwskuteczne Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:35 Kurczę, do mnie kiedyś podeszła inna matka, której spodobało się jak dziecko ładnie czyta bajeczki. Może też próbowała, tylko jej dzieci nie chciały słuchać. W sumie te opowieści najwięcej mówią o oczekiwaniach dorosłych wobec dzieci "o, takie właśnie powinny być dzieci". A tu zonk. Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:37 Jak dziecko ładnie SŁUCHA czytanej bajeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:42 Opowiedziałam jedną historię i naprawdę jest mi doskonale obojętne w co wierzysz. Nigdzie nie napisałam, ze moj syn jest jedyny - to juz twoja projekcja. Generalnie taki bełkot „dowartościowywanie sie”, „wciskanie kitu”, „przerysowywanie na potrzeby wątku”, „zazdroscisz”, „pieluchowe zapalenie mozgu” i inne proby zdyskredytowania i obrażenia mnie świadczy tylko o tobie, ale spoko, próbuj dalej. 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:11 thank_you napisała: > Przerysowana? Bo ty tak powiedzialas? Dowartościować? Stosujesz jakieś przenies > ienie, bo sama sie dowartosciowujesz na forum? Cóż, jesli tak, to współczuje. J > a niczego z tego co opisałaś nie praktykuje. Opinia innych wisi mi i powiewa, T > akzeten. Hmm, a pomyśl, jak wygląda z boku, w wątku o koszmarnych problemach z dzieckiem, o uzależnieniu od gier, wpis "a moje dziecko nie jest uzależnione, BO JA itd."? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:20 To moze ty pomysł skąd sie wzięła ta odnoga - skrytykowałam wpis internautki, która w wątku o ciezkim uzależnieniu i zaburzeniu dziecka pisze, ze właściwie to norma i wszystkie dzieci żyją dzisiaj - bo inaczej SIE NIE DA - w internetowym świecie. A to co sir rozpętało pozniej to typowa gownoburza i stawianie Chochołów, a każda chce ustawić większy i lepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:26 Można użyć innych argumentów. Niekoniecznie posługując się swoim, idealnym, przykładem. Ja wierzę, że jesteś dbającą, zaangażowaną matką. Tylko jakoś mi Twój przykład w tym wątku zgrzyta, no sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:30 To przeczytaj wszystko po kolei. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:55 Poza tym nie udawaj, ze nie wiesz, jak działa forum i jak dorabia sie gębę, choć można prześledzić kolejność wpisów z dokładnością do minut. Nie ja jedna przywołałam przykład z życia, Nie ja jedna zdziwiłam sie postawa autorki. I na jeden z tych przykładów, takich, które ja bym ominęła wzrokiem, oburzyła sie kicifura która ubzdurała sobie, ze to jakieś tanie przechwałki itp. To niestety zdradza intencje takich typów - zawsze wychodzę z założenia, ze mierzymy innych swoja miara. Skoro ona uważa, ze to przechwałki to oznacza, ze sama stosuje tego typu techniki. A ze zaczęłam dyskutowac z tymi bzdurami, którymi mnie raczyla? No cóż, wątek sie rozrósł. Ale chronologia była dokładnie taka. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 17:14 Ja wiem jak działa forum i jak działasz Ty To nie jest pierwszy raz, kiedy siebie stawiasz za przykład. Właściwie to zawsze to robisz. Tylko w innych wątkach to tak nie kole w oczy jak tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 17:26 Nie SIEBIE stawiam za przyklad, tylko - co chyba logiczne - skoro wybieram jakas metodę wychowawcza, to w swojej ocenie raczej najlepsza a nie najgorsza? A ty jakie metody wybierasz? Lub do jakich dążysz? Do tych lepszych czy gorszych? Jesli podaję dziecku do jedzenia produktu a, b, c to w mojej ocenie są one najlepsze DLA TEGO MOJEGO DZIECKA. Niekoniecznie musza byc dobre dla innych, bo - uwaga - ludzie sie różnią, maja tez rożne doświadczenia i potrzeby. Ja tez wiem (i nie tylko ja) jak działasz na forum ty i co właściwie zawsze robisz, także możemy sobie przybić pione, bo twoje zawsze jest chyba takie same, jak moje zawsze? Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:28 Odnoga wzięła się stąd, że w wątku o uzależnionym dzieciaku postanowiłaś się pochwalić tym że twoje akurat nie jest, bo ty umiesz wychowywać dzieci. Jesteś jak taka matka która wchodzi wątek "jak odzwyczaić dziecko od smoczka?" żeby napisać "a moje nie miało od urodzenia, pozdrawiam!" I tak kończąc wątek: nie wiem skąd się wzięła u twojego dziecka taka odporność na cyberprzestrzeń, skoro jego matka siedzi na forum i tłucze 50 postów na temat własnej zajebistości w wątku o poważnym problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:34 A ty co robisz w tym samym wątku? Mam czas, to klepie na forum. Rozumiem, ze ty siedzisz tu dla idei? 😂 No i oczywiście - w odroznieniu ode mnie. 🤩 Moje siedzenie jest gorsze niż Twoje 😃 Łżesz, odnoga wzięła sie stad, iz ktoś napisał wierutna bzdurę. Ale oczywiście forum rządzi sie swoimi prawami i w wątku o cieżko uzależnionym dziecku klepiemy po pleckach te, które uważają, ze takie podejście do elektroniki jest czymś normalnym. I nie, nie jestem taką matką, ale jak juz pisałam - gadaj sobie co uważasz, mnie to naprawdę nie obchodzi, aczkolwiek zacznę sie za 20 postów zastanawiać czy to nie jakas misja z twojej strony i skąd to poczucie, ze twoje zdanie ma jakiekolwiek Znaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:44 Ja tu przyszłam żeby odpisać autorce, a nie żeby się pochwalić swoim dzieckiem. I nie martw się, do 20 postów nie dobiję, zresztą musiałabym napisać drugie tyle żeby się choć zbliżyć do twojego poziomu uzależnienia. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:50 Wreszcie poszłaś po siano! Pa. 🤩 Odpowiedz Link Zgłoś
marion.marion Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 22:38 Moje dzieci też nigdy nie siedziały z telefonem czy tabletem w restauracji. Nawet nie przyszłoby mi do głowy, by zabierać ze sobą tablet gdziekolwiek. Nie wiem, co w tym sensacyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 22:08 W ogóle nie dziwię się dzieciom, że się uzależniają. Jako dorosła osoba, chwilę po 20 miałam epizod, który spowodował rodzinną interwencję. Studia, wakacje, a mnie się akurat sypnął związek i związany z tym zaplanowany wyjazd. Dostałam od kolegi grę Diablo i słuchajcie, ja, dorosła kompletnie przepadłam. 🤦🏻♀️Do tego stopnia, że po nocach mi się śniły jakieś artefakty, zabicie bossa potwora, albo, że znalazłam kolcze buty. Przez ponad miesiąc grałam non stop i dopiero rodzina mnie odcięła, wylewając mi na łeb wiadro zimnej wody. Nigdy nie miałam i nadal nie mam skłonności do uzależnień, a ta gra mnie po prostu pochłonęła. To były lata 2000, siermiężna gra, ja byłam dorosła. Nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co oferuje świat gier komputerowych przy dzisiejszym poziomie rozwoju technologii i jakiego spustoszenia mogą takie gry dokonać w głowach tych dzieciaków. Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 22:27 Rok 2000, nie mam roboty, ale już mam kompa i mam Mahjonga z taką wyciszającą, repetytywną muzyczką... My możemy przepaść, a co dopiero dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 14:02 Dokładnie. Znam dzieciaki uwiazane do gier...i pamietam dobrze ze do 5-6 roku zycia były nianczone przez komp i TV. Tak wygodniej i łatwiej- dziecko przed tv we własnym pokoju...ja mam spokój. Albo dzieciak gra ja sobie robię coś swojego. W domu mamy jeden TV. Tak wieczorem zanim dzieci pójdą spać oglądamy więc Psi Patrol ( nienawidzę)i Dr. Poola (nawet lubie ale nie codziennie), bo to oglądają dzieci. Ja wiem co i ile oglądają. Tak mam mniej czasu obejrzeć coś samemu. No trudno. Nintendo któe dostaną na gwiazdkę też ląduje w salonie. Przy jednym TV nie ma szans zeby dzieci spedząły cały czas przed TV, czy grając. Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:45 Jak jest jedynym dzieckiem z klasy i jedynym jakie znasz, to aż strach pytać z kim się umawia na ten rower. Pytanie nie bez kozery. Prawda jest taka, że dzieci, które w kółko nie siedzą ciągle w grach lub na tiktokach mogą czuć się osamotnione, bo powoli nie ma do kogo zagadać. A poza tym takie dziecko wychowuje się od początku. 13latek już się wstępnie sformatował, teraz trzeba ratować co się da. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 23:43 Z dziećmi z podwórka lub rodziny męża, ewentualnie sam (on to trenuje). Akurat nie ma kolegów z klasy do wychodzenia na rower. To prawda, jest lekko wyobcowany, nawet go pytałam, czy chciałby z nimi pograć czasami, to odmawia. Ma harcerstwo, kolegów na jeździe konnej, w szkole sobie radzi (bardziej z dziewczynkami, chłopcy go męczą, moj jest niestety bardzo dojrzały jak na swoj wiek). Takie mam juz dziwne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:02 Jak spedzacie z nim czas? Ale nie pytam o obowiązki domowe, oglądanie tv. Jak wspólnie spedzacie czas w sposób ciekawy dla niego? Co wy razem robicie. Nie bronie młodego ale czy to nie ejst tak ze wy z nim gadacie tylko o lekcjach. W domu jest albo awantura o szkołe albo o kompa?? Jak gra poza pozwolonym czasem - komputer wylatuje z jego pokoju. Wstawić do salonu. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:26 Dusi kota, nie zostaje sam w domu, zdemolował 4 rowery, swoj pokój, wyposażenie chaty, oraz kradnie i sprzedaje narzędzia. Tak, na 100% za mało czasu spędzają razem i jak pójdą na spacer, to dzieciak będzie normalny. Odpowiedz Link Zgłoś
panipoczterdziestce Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:42 Temat na podkręcenie ematki. Nieprawdziwy. Łatwo napisać że jestem tu od lat ale się wstydzę. Nikt nie sprawdzi przecież a i zaufanie jest, toż to stała ematka. Ten wątek to nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
raphidophora_tetrasperma Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 14:18 panipoczterdziestce napisała: > Ten wątek to nieprawda. Daj spokój, jakie to ma znaczenie? Napisanie dobrego slowa, czy podpowiedzenie jak podjąc realne kroki do poprawy sytuacji, nic nie kosztuje, a może komuś pomóc. A tak całkiem OT, skorzystałam z Twojej rady w innym wątku, pomogło za ci Ci serdecznie dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
clk Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:54 Napisze pod własnym nickiem. Po pierwsze, trzymaj sie Po drugie moja historia. Ja byłam przypadkiem ciezkim. Sklasyfikowanym tak przez własnych rodziców. Do dzisiaj tak uważają - ze oni nie popełnili żadnych błędów. Moje całe życie do 18 roku życia składało sie z ograniczeń. Miała być nauka. Pomoc w domu. Bycie z rodzina. Miały być super oceny. Jak nie było były kary (od fizycznych, do krzyków na codzień, cichych dni etc) Ja z kolei nie chciałam sie uczyc wszystkiego. Nie chciałam bo nie rozumiałam. Byłam super w pewnych przedmiotach i fatalna w innych. Nigdy mnie nikt nie słuchał- bo nie byłam taka jak sobie wymarzyli rodzice. Psycholog? Miałam przez 2-3 miesiące: kiedy zaczęło wychodzić ze to nie ja jestem problem, zmiana. I znów zmiana żeby podpadło pod diagnozę rodziców. Długo by opowiadać - ale ja tez miałam epizody mocnego kłamstwa, bo jeśli była prawda - było Złe. Porozmawiaj z synem. Po prostu porozmawiaj, posłuchaj go najpierw. Ty i mąż. Posłuchaj i nie osadzaj. On nie musi być perfektyjny. Może coś mu mocno w Życiu przeszkadza. Znajdź DOBREGO terapeutę. Który będzie jego słuchał i was. Ja wyszłam z całego bagna w moim życiu sama. Żałuje ze cała moja młodość była straszna. Ze nie miałam fajnego dorastania. Ze nie udało wie wypracować fajnego dialogu z rodzicami. Jeśli twój syn ma problemy psychiczne - można wiele rozwiązać Odpowiedz Link Zgłoś
inny.nick123 Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 22:39 Przykro mi to czytać ale dobrze, że udało Ci się wyjść z tego. Nigdy syn nie miał kary za oceny, nigdy nie cisnęliśmy same 5 czy 6. Jakby był trójkowym uczniem byłoby okej. Od pierwszej klasy mu pomagałam, potem stopniowo przestawałam by się usamodzielnił. Zawsze powtarzałam, że jak nie wie, nie rozumie ma przyjść i powiedzieć, chętnie mu pomożemy, wyjaśnimy. Z jednych przedmiotów idzie mu gorzej, z innych trochę lepiej ale trzyma poziom takiego trójkowego ucznia, od około 2 tygodni wpada więcej jedynek, głównie za brak zadania domowego (on twierdzi że nic zadane nie było) albo jak ostatnio za lekturę, którą wypożyczył ale nie przeczytał więc za sprawdzian z wiedzy o lekturze 1. A kilka razy się pytałam, czy już przeczytał - tak, przeczytałem. A potem że jednak nie. Rozmowy zawsze były dla nas ważne, ale obecnie rozmowy z nim nic nie dają bo odpowiedzi to wzruszenie ramion. Ewentualnie ma wzrok jakby przysypiał albo za karę był. Często go prosimy by powiedział co czuje, powiedział co jest nie tak, co mu nie pasuje, co myśli na dany temat. Tu jednak wchodzi silne uzależnienie od komputera, od grania. Bo to mógłby robić bez przerwy. Pogranie dla relaksu rozumiem, ale pouczyć się tez trzeba. A jemu się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
inny.nick123 Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 21:59 Jesteśmy po wizycie dzielnicowego i kierownika posterunku. Okazało się, że telefon który "znalazł" to jego stary telefon, który był zachomikowany na strychu. Syn przyznał się przy policjantach. Wspomniałam o poprzednich kradzieżach, młody wszystkiego się wypierał. Dostał pouczenie i pogadankę, wyjaśniono i jemu i nam jak to będzie w przypadku następnych wezwań. Syn wygląda jakby ta wizyta nie zrobiła na nim najmniejszego wrażenia. Zaczął nawet wypytywać czy od którego roku życia można palić i czy piwo "0" może już pić... Było mi strasznie wstyd. Wiem, że nasza rodzina nie jest idealna, każde z nas potrzebuje pomocy. Dzięki waszym wypowiedziom mogę to sobie jakoś poukładać przez te kilka dni i szukać dalej, po raz nie wiem który, pomocy. Podjęliśmy decyzję, że najpierw idziemy do pedagoga w poniedziałek. Potem za tydzień w piątek wizyta u psychiatry. w ubiegłym roku szkolnym bywałam 3 razy u pedagoga, za każdym razem dziękowałam za informowanie mnie o wybrykach młodego. Bo wiem że święty nie jest i wolę widzieć jak się zachował niż nie wiedzieć. Ale w sumie informacje ze strony szkoły są szczątkowe. Co do dostępu do Internetu/komputera. Jestem za ale nie tak, że za wszelką ceną. Nie gdy nauka jest olewana, bo to jak już wiele z was wspomniało - jest uzależnienie. Zbyt silna chęć przeważa nad resztą. Gdyby był balans między nauką a czasem wolnym, nie byłoby problemu. Ale jeśli nauka jest kompletnie olewana, co pokazał poprzedni rok, to zdecydowaliśmy się na ograniczenia. Z tym, że młody ucząc się tak naprawdę tego nie robi bo ani nie potrafi powiedzieć czego się nauczył a jak go wyrywkowo odpytuję to nic nie wie. I potem przekłada się to na oceny. Dużo bym mogła o nim opowiedzieć, dużo jest nieprawidłowości. Chciałabym by było inaczej a nie jest. I jest mi ciężko bo czuje się winna tego wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
clk Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 22:17 I w sumie - co dały wasze ograniczenia? Odpytywanie wyrywkowe? Dały coś? Nie. Oceny - i co z tego? Pójdzie do gorszej szkoły później. Ważne żeby był dobrym człowiekiem. I wasze zadanie jako rodziców jest mu pomoc być dobrym człowiekiem. Fiksacja na punkcie nauki, ocen i szkoły nie pomoże. On was prowokuje. Dorosłych ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 22:19 Wstyd jest Twoim wrogiem. Rób swoje. Przeczytaj, co napisała CI clk. Jak ze szkołą? Jest w czymś dobry, a w czymś niekoniecznie? Istnieje możliwość, że 3 z jakiegoś przedmiotu będzie ok, skoro z innego będzie 5? Czy on się uczy kompletnie sam? Nie potrzebuje pomocy przy nauce? Która to klasa? Ma jeszcze plastykę więc może 7. Jedna z najtrudniejszych w podstawówce. A strych bym posprzątała. Sporo tajemnic kryje. Może nawet znajdziesz swoje noże? Odpowiedz Link Zgłoś
clk Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 22:40 Dziękuje ci! Mój ojciec po latach przyznał - Że on całe życie uczył mnie fizyki. Godzinami. On do dzisiaj pamięta jakie tematy. Ja NIGDY NIGDY nie rozumiałam fizyki. mógł ktoś nade mną z bronią stać i tak bym nie rozumiała. Debil ze mnie fizyczny. Za to mówię w 4 językach. Biegle. Na codzień. Pisze, mówię. 90% nauczyłam się Sama. Nie żartuje i nie ściemniam. Moi rodzice nie potrafili zrozumieć ze nie każdy musi być dobry we wszystkim. Mi ta fizyka (i kilka innych przedmiotów ścisłych) jest niepotrzebna w życiu. Nigdy nie była i nie będzie. Za to mam inne atuty - może twój syn tez je ma a ty nie widzisz ich? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 23:25 >Mój ojciec po latach przyznał - Że on całe życie uczył mnie fizyki No wreszcie jakis sensowny rodzic a nie zostawiajacy dziecko samego sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
clk Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 23:33 Muszę poszukać świadectwa maturalnego dla albo skończyłam z 2 albo z 3 😅 wiec średnio pomogło. Byłam po prostu tępym dzieckiem które za cholerę nie mogło pojąć o co chodzi. Przyznam się tez do czegos - podczas pandemii w ramach nudy odpaliłam na youtube fizykę dla podstawówki - bo stwierdziłam ze w wieku +35 ogarnę. Nie ogarnelam Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 10:06 Nie byłaś tępym dzieckiem. W szkole mojego dziecka jest nauczycielka fizyki, która nie potrafi niczego tłumaczyć. Dzieci tłumaczą sobie same, kumające niekumającym. Ja próbuję coś wytłumaczyć dziecku z zakresu podstawówki i też niewiele łapię. Tyle, że pokazałam myk na wzory. Na szczęście dziecko coś ogarnia i 3, a nawet 4 wyszarpie, więc luz. Podobnie jak Ty, byłam dobra z języków i przy słabych nauczycielach, słaba z matmy i fizy. Polubiłam tylko odrobinę fizykę jądrową, bo przeczytałam jako nastolatka fajną książkę ("Uczeni wstrząsają światem") i tam kilka spraw sensownie wyjaśniono. Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 11:57 demotywatory.pl/5160230/Potrzebujemy-takich-nauczycieli Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 22:22 Bardzo wspolczuje, ale kot nie jest niczemu winien i nie powinien mieszkac z oprawca. Prosze, zalatw to, zwierze jest w niebezpieczenstwie, nie upilnujesz sadysty, chocbys sie starala. Nie pisze tego, zeby ci dokopac, tylko dlatego, ze mi tego kota zal. Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 22:35 Nie katuj się tak,bo każdy popełnia błędy wychowawcze,ale nie każdemu trafia się zaburzone dziecko.Twoj syn jest albo psychopatą albo socjopatą (raczej puerwsze) ale to muszą potwierdzić badania . I w tym kierunku bym szukała.Może jemu samemu to pomoże,gdy jasno lekarz mu określi: jesteś psychopatą i powie jak z tym żyć. Bo można z tym żyć,nie dręcząc otoczenia. Współczuję naprawdę. Musicie być mocni i konsekwentni.Oby Wam się udało znaleźć właściwą drogę . Ten problem porusza film "Porozmawiajmy o Kevinie",znany tu na forum . Jeśli nie widziałaś,obejrzyj. I nie wiń siebie za wszystko . Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 23:05 U Was jest bardzo dużo nieprawidłowości i już dawno temu powinniście oboje z mężem trafić do terapeuty zajmującego się młodzieżą. Tak, nie pomyliłam się. Powinniście poszukać osoby, która pracuje z trudną młodzieżą i która nauczy Was jak postępować z synem. Albo się tego nauczycie, albo syn i tak trafi do ośrodka, tylko wyrokiem sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
eriu Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 01:31 To nie poznaliście starego sprzętu syna? To jest coś co się nosi codziennie przez dłuższy czas. Nie patrzycie na Wasze dziecko żeby wiedzieć co on ma? Dla mnie sytuacja z kosmosu: wezwanie policji do dziecka a dziecko mówi, że to jego stary telefon, który wygrzebał na strychu. Dla mnie to świadczy o tym, że rodzice realnienie zwracają uwagi na dziecko. No i to jest strata wiarygodności w oczach policji moim zdaniem. Wezwanie do kradzieży, której nie było a Wy jeszcze mówicie, że on kradnie inne rzeczy. Sama pisałam o wezwaniu policji: ale ludzie dobrze wiedzieć co macie w domu, bo jak dzieciaka oskarżacie o kradzież i wzywacie policję a sami nie wiedzie co macie na chacie to szczerze to Wy źle wyglądacie. I dzieciak jest Waszą ofiarą wtedy niesłusznego oskarżenia o kradzież. Wy macie iść na terapię rodzinna i sobie w głowie poukładać z takim podejściem, bo szczerze to macie śmietnik jak takie akcje robicie. Odpowiedz Link Zgłoś
inny.nick123 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 11:10 > To nie poznaliście starego sprzętu syna? To jest coś co się nosi codziennie przez dłuższy czas. Nie patrzycie na Wasze dziecko żeby wiedzieć co on ma? Gdy weszłam do pokoju zdążyłam zauważyć, że miał w dłoni jakiś telefon i szybko schował go pod bluzę. Nie chciał go wydać ani pokazać, jakbym go obejrzała to bym poznała jego stary telefon. >No i to jest strata wiarygodności w oczach policji moim zdaniem Akurat policjanci podeszli poważnie do sprawy. Pouczyli go, porozmawiali, wypytali. Potem rozmawiali sam na sam z nami i stwierdzili, że dobrze zrobiliśmy wzywając ich nawet jeśli tak wyszło. Czy stał się ofiarą niesłusznego oskarżenia o kradzież. Po trochu tak. Mógł wprost powiedzieć, że to jego stary telefon, mógł go też pokazać a nie chować przed nami. Ewentualną terapię zasugerowano nam we wrześniu tego roku, z tym że psycholog uznała że wg niej to jest ostateczność (dopiero zaczęła współpracę z nim, 3 w tym roku, szukamy wciąż kogoś, kto do niego dotrze). W poniedziałek będę dzwonić i załatwiać pomoc dla nas. Wiem, że nawaliłam. Ale od lat szukałam pomocy dla niego i widocznie gdzieś po drodze zapomniałam lub nie zauważyłam, że sami też potrzebujemy kogoś kto nam pomoże. Jedyny problem jest taki, że mąż nie wierzy w te wszystkie psychologicznie rzeczy. Pójdzie ze mną bo stoi za mną murem, tego jestem pewna. Ale wiem też, że podjedzie do tego bardzo sceptycznie. Dużo bym mogła jeszcze pisać, ale wszystkie (no prawie) wpisy tutaj są na wagę złota. Nigdy z nikim nie rozmawiałam o problemach z synem bo nie spotkałam nikogo komu bym mogła zaufać na tyle, by się zwierzyć. Czasem osoby których nie znamy na żywo i które nie znają nas swoimi opiniami potrafią bardziej otworzyć oczy niż ktoś bliski. Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 11:19 Bo najłatwiej wysłać dzieciaka do naprawy, a jeśli chodzi o siebie samego to się taką możliwość wypiera, "nie wierzy", "przecież to niepotrzebne", itd. czyli robicie to co młody tylko jeszcze się dziwicie jak on tak może odrzucać pomoc i kolejnego psychologa. Odpowiedz Link Zgłoś
panipoczterdziestce Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 12:40 ,, wszystkie wpisy są tutaj na wagę złota " mówisz inny nick. No tak są na wagę złota bo temat jest fejkowy a twoim zadaniem jest rozkręcenie dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 13:48 inny.nick123 napisała: > mąż nie wierzy w te wszystkie psychologicznie rzeczy. Pójdzie ze mn > ą bo stoi za mną murem, tego jestem pewna. Ale wiem też, że podjedzie do tego b > ardzo sceptycznie. > Nie ma nic zlego w byciu sceptycznym. Szczegolnie, ze so far, help/assistance ze strony professionals jest raczej znikoma Rozumiem, ze Twoj syn jest pod opieka psychiatry od 4 lat? Od wypadku z kotem? Correct? I dopiero teraz, od wrzesnia, pod opieka (trzeciego juz?) psychologist? Trudno sie dziwic, ze Twoj maz ma watpliwosci. Dobrze, ze dzialacie wspolnie i mozecie na sobie polegac. To jest zdecydowanie wazniejsze niz jego sceptycyzm. Polskie realia sa inne niz moje, wiec trudno mi radzic co zrobic, gdzie pojsc etc. W moim reality, gdyby doszlo do sytuacji, ktore opisujesz, byc moze zaczelabym szukac zamknietego osrodka dla mlodziezy z podobnymi problemami. Przynajmniej na jeden szkolny semestr. I w czasie nieobecnesci dziecka w domu, podjelabym terapie & nauke z mezem: what to do next. Ale wylacznie po konsultacji z zaufanymi (!!!) professionals: psychiatrist, psychologist, ludzie ze szkoly. Z tego co piszesz wynika, ze de facto nie masz wokol siebie, wokol syna takich ludzi. I to jest, moim zdaniem, duzy problem. Sami nie dacie rady. Potrzebujecie fachowej pomocy. All the best, eh ... Life. Odpowiedz Link Zgłoś
inny.nick123 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:49 Pod opieką psychiatry jest od 4 lat. W tym roku 3ci psycholog. Poprzednich dwóch poddało się. Ogólnie to jest już 5 czy 6. Niestety przez pandemię miał przerwę ale wszyscy wiemy jaki to był popierniczony czas. Pomysł z jednym semestrem w Młodzieżowym Ośrodku nie jest głupi, wezmę to pod uwagę podczas rozmów z pedagogiem i innymi osobami. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 16:49 Wiesz, miałam ochotę ci napisac, o co cały jeden semestr, wystarczy pół, ale nie chcę kopać leżącej. Bardzo ci współczuję. Moja młodsza córka jest szalenie skryta i ciężko mi z tym czasem żyć, ale wiem, że się ogarnie i żadnych problemów poza małomownością, co nie jest samo w sobie zle, nie sprawia. I nie wiem, co bym zrobiła na twoim miejscu. Tzn. kotu bym poszukała na pewno innego domu, ale co do reszty, ciężko bardzo i bardzo ci współczuję. A jak cię ktoś obwinia, trochę racji pewnie ma, ale tylko w odniesieniu do normalnego dziecka, a jeśli u twojego był już grany i psychiatra i psycholodzy, to born this way i życzę, by jakoś ułożyło, nie idealnie może, ale jakoś. Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 11:38 No, OK, ale z tego, co pisałaś, to wynikało, że zaginęły wam jakieś sprzęty ogrodnicze (nie wiemy: typu sekator czy typu taczka?). Jeśli typu sekator, to łatwo mogło się gdzieś zawieruszyć, a odsprzedać za kasę komuś trudniej. Chyba, że mieszkacie w rolniczej okolicy, gdzie do sklepu ze sprzętem ogrodniczym naprawdę daleko trzeba by jechać. Skoro telefon był jego dawnym telefonem, to też nie został ukradziony. Fronty szafek poniszczył nie na złość wam i nie z gniewu, tylko z nadmiaru energii i chęci ćwiczeń. Poza kotem ogólnie okazuje się to przeciętny nastolatek pozbawiony życzliwej opieki rodzicielskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 11:44 Po co takie kocopoly pisac? Nie z nadmiaru energii, tylko na zlosc to zrobil ewidentnie. "Poza kotem normalny nastolatek" problem w tym, ze nad kotem sie znecal, o malo go nie udusil i matka boi sie, ze moze zwierze zabic. Wiec nie da sie wyjsc poza to, jak gdyby nigdy nic. To tak jakby powiedziec "poza tym, ze facet bije zone jest calkiem zwyczajny". Durne sa takie teksty. Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 12:49 Wieszał się na szafkach na złość mamie? W ogóle się zastanawiam, na jakiej wysokości musiały być te drzwiczki i te szuflady, by chłopak 1,8 m mógł się na nich uwiesić. Ja bym szuflady na takiej wysokości nie mogła wysunąć, bo bym nie sięgnęła bez schodków czy drabinki. Nie spina mi się ta opowieść. Kota łatwo udusić, a zwłaszcza "udusić", wystarczy, że kot owinie się sznureczkiem od swojej zabawki. Małe dziecko może chcieć "nosić kotka" i nieść kora za główkę. A wątkodajka może to pamiętać i po 10 latach. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 12:58 Napisala wyraznie: znecal sie. Nie zostaje w domu sam, ze wzgledu na bezpieczenstwo zwierzaka. Oczywiscie, ty wiesz lepiej od matki, ktora to widziala, ze on tylko sie bawil z kotkiem nieumiejetnie. Robisz z niej wariatke. W jej opowiesci sie niestety wszystko idealnie spina I wyglada to bardzo zle i wyglada, ze nie z winy rodzicow. Tutaj jest na cito potrzebny psychiatra a nie forumowe pitolenie "specjalistek" w stylu "dobry chlopiec byl i malo bil". Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 13:05 Wcześniej pisała, że nie zostaje sam w domu, by nie grać nieustannie w gry. Wersja z kotem pojawiła się dużo później. Odpowiedz Link Zgłoś
inny.nick123 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 13:21 Nie zmienia to faktu że jedno z drugim się wiąże. Sorry że jestem człowiekiem i nie opisałam wszystkiego skrupulatnie od A do Z, chronologicznie itd itp. Niektóre pytania, wątpliwości czy sugestie forumek wyszły w czasie i na nie starałam się odpowiadać. Stąd też niektóre rzeczy ujawniły się później. Sytuacja z kotem miała miejsce 4 lata temu. Ale skoro był zdolny to zrobić muszę mieć na uwadze, że z jakiegoś powodu może się to powtórzyć. I zarówno w tedy jak i teraz był i jest pod opieką psychiatry. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajnamatka Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 13:36 Czy Twój syn ma rodzeństwo? Jeśli ma jakie są stosunki z rodzeństwem? Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 13:17 Irma, jesteś typowym przykładem osoby, która nie widzi oczywistości i zawsze odwraca kota ogonem. Ktoś będzie pluł Ci w twarz, a Ty z uśmiechem na ustach powiesz, ze to deszcz pada. Nie rób z wątkodajki idiotki, a z synka-patola biednego chłopca, bo się tylko ośmieszasz. Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 17:04 Najpierw opisywała, jak to syn przyniósł nieznany telefon, potem mąż wpadł we wściekłość, a potem się okazuje, że ona nie widziała tego telefonu w ogóle, a okazał się być starym telefonem syna. Najpierw pisze o porozwalanych przez syna (w napadzie wściekłości?) szafkach, a potem się okazuje, że się na nich tylko z nudów huśtał. I tak z młodocianego psychopaty wyłania się nam przeciętne chłopię na cenzurowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnia_umarlych Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 17:19 irma223 napisała: > Najpierw opisywała, jak to syn przyniósł nieznany telefon, potem mąż wpadł we w > ściekłość, a potem się okazuje, że ona nie widziała tego telefonu w ogóle, a ok > azał się być starym telefonem syna. Najpierw pisze o porozwalanych przez syna > (w napadzie wściekłości?) szafkach, a potem się okazuje, że się na nich tylko z > nudów huśtał. > I tak z młodocianego psychopaty wyłania się nam przeciętne chłopię na cenzurowa > nym. Pozostaje współczuć otoczenia, skoro ktoś, kto demoluje dom, celowo niszczy kolejne sprzęty, torturuje zwierzęta to "przecietne chlopię". Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 18:12 Na czym to "demolowanie domu" miało polegać, wiesz coś? Bo wątkodajka nie dała żadnego info, poza jej własnym podejrzeniem, że chłopię się mogło uwiesić na szafce kuchennej. Na czy miało polegać to ""torturowanie kota" też nie wiemy, wiemy już obecnie, że "wypadek z kotem" miał miejsce, gdy chłopię miało lat 9. Teraz ma lat 13. Aż dziwne, że na emamie ktoś może nie odróżniać etapu rozwoju i możliwych pomysłów 9-latka od etapu rozwoju i możliwych pomysłów 13-latka. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnia_umarlych Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 18:56 irma223 napisała: > Na czym to "demolowanie domu" miało polegać, wiesz coś? > Bo wątkodajka nie dała żadnego info, poza jej własnym podejrzeniem, że chłopię > się mogło uwiesić na szafce kuchennej. Ty nie umiesz czytać czy grasz głupią? Dziury w ścianach, rysy na płycie, doszczętnie zniszczony pokój "bo mu się nudziło", cztery (cztery, rozumiesz) zepsute rowery "bo mu się nie podobały". To kilka pierwszych cytatów z samego początku, żebyś rżnęła głupa, że nie widziałaś, bo za późno napisane. > Na czy miało polegać to ""torturowanie kota" też nie wiemy, wiemy już obecnie, > że "wypadek z kotem" miał miejsce, gdy chłopię miało lat 9. > Teraz ma lat 13. Ależ wiemy. "Co do zwierząt to mamy kota nad którym się znęcał i raz prawie udusił. To jest jeden z wielu powodów dla których nie zostaje sam w domu, bo się też boimy o to, czy jej nie zabije." Rozumiesz, własna matka boi sie, że "chłopię" pozbawi zwierzę życia. Coś jeszcze? > Aż dziwne, że na emamie ktoś może nie odróżniać etapu rozwoju i możliwych pomys > łów 9-latka od etapu rozwoju i możliwych pomysłów 13-latka. Duszenie zwierzęcia to normalny etap u dziewieciolatka? Musisz mieć urocze otoczenie. Co jeszcze wymyślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 20:13 "Dziury w ścianach" - a wystarczy powiesić dziecku tarczę do rzucania czy tablicę korkową do przypinania czegoś, co by chciało sobie przypinać. "Porysowana płyta" - w kuchni? Mi też się zdarzyło porysować, chociaż korzystam z deseczek. Ale może się zdarzyć, że coś się omsknie. "Popsute rowery" - popsute można naprawić. Dziecko miało jeździć na rowerze dziadka czy na rowerze babci? Moim zdaniem wątkodajka przede wszystkim jest niezadowolona z każdego przejawu obecności swojego syna, z tego, że on jest, jest dzieckiem, że zdarza mu się wykazywać jakąkolwiek własną aktywność. Można oczywiście opie...yć dziecko za pomalowane ściany, a można mu przeznaczyć na ścianę powierzchnię do pomalowania. Można opie...yć za podciąganie się lub dać mu coś, co umożliwi mu podciąganie się bez szkody dla wystroju wnętrza. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 20:21 Dobra, juz wszyscy zajarzyli zes troll, mozesz sobie darowac. (To do irmy, inny nicku olej te bzdury!) Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 09:03 Irma, jesteś chyba jedyną osobą w wątku, która nie chce zrozumieć, że są dzieci/dorośli, ktirzy po prostu niszczą, psują, dręczą, poniżają, a nawet zabijają, bo... mogą. I choćby skały s. ały, nie znajdziesz racjonalnego wytłumaczenia ich zachowania. Oglądałam ostatnio film dokumentalny o facecie, który zamordował kobietę w swojej lodzi podwodnej. Była to reporterka robiąca materiał na jego temat. W jednej z nagranych przez nią wcześniej rozmów z tym psycholem powiedział jej, że żyją wśród nas drapieżnicy, którzy karzą okrutnie ludzi za to, że ci im ufają, bo pozbawieni są empatii i uważają się za lepszych od innych, więc wolno im wszystko. W kontekście późniejszych wydarzeń jego wyznanie jest wstrząsające, ale powiedxial szczerą prawdę - psychopaci dokładnie tak myślą i czują. Naprawdę nie każdego da się "naprawić", stosując racjonalne metody (uśmiałam się jak norka na Twoje pomysły). Czasem po trzrba leków i izolacji, by zapewnić bezpieczeństwo rodzinie i innym osobom. Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 10:39 Według wątkodajki chłopiec - 4 lata temu! - jako 9-latek robił krzywdę kotu i "o mało go nie udusił". Pisze dalej, że w owym czasie zaczęła konsultować chłopca psychiatrycznie. Nie ma informacji o tym, by kot został oddzielony od chłopca. Nie ma informacji o tym, by kot stracił życie. Czyli możemy przypuszczać, że kot nadal żyje i to w tym samym mieszkaniu. Przez cztery lata! I - jak rozumiem - więcej żadna go krzywda nie spotkała. Nie wiem, co kierowało wówczas owym 9-latkiem, ale dzieciaki miewają, niestety, pomysły czasem niezrozumiałe dla dorosłych. Z czasem dojrzewają i dorośleją. Obecnie według wątkodajki chłopiec ma 13 lat i bardziej interesują go gry, niż kot lub cokolwiek innego. Potrzebuje też organizacji własnego czasu, zajęcia i kontroli ("nudzi się"), ale dla wątkodajki najważniejsze w tym jest to, że jakiś mebel uległ uszkodzeniu. Niestety, ale w tym przypadku najsensowniej byłoby, gdyby rodzice kontaktowali się z nauczycielami bezpośrednio od nich pozyskując informację o tym, co było na lekcji, co było zadane i co chłopiec ma przygotować na następne lekcje. I konsekwentnie siadać z nim do lekcji dzień w dzień. Organizować mu zajęcia. Zamiast tego zabierają mu jedynie komórkę i dziwią się, że chłopiec wyszukuje inną. Połowa forumowiczek w wątku początkowo uznało wątek za trollowątek, a druga połowa od razu chłopaka wysłałaby do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego, uznając go za psychopatę, dilera, wymuszacza, bandytę i złodzieja. Na razie jest dla niego nadzieja w domu, pod warunkiem, że rodzice trochę życzliwej uwagi mu poświęcą. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 10:50 Kot nie został oddzielony, ale NIGDY chłopiec nie został z nim sam w domu. Rozumiem, że rodzice cały czas mają kontrolę, gdzie kot jest, gdy syn przebywa w domu. Nie sądzisz w takim razie, że gdyby rodzice doszli do wniosku, że tamto zachowanie można złożyć na karb dzieciecej głupoty (nie wierzę nawet, że to piszę...), a syn dojrzał lub zmienił się na lepsze, to nie daliby mu szansy na kontakt ze zwierzęciem? Nic takiego nie robią od czterech lat, więc stosunek syna do kota się nie zmienił (chyba że na gorsze). Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 11:42 Jasne, a rodzice nigdy nie śpią, nie kąpią się, nie koszą ogródka, nie są zajęci w kuchni etc. I stale mają kota na oku. 24/7, 365 dni w roku przez 4 lata. Chłopak "znalazł stary telefon na strychu", bez wiedzy matki, to sądzisz, że kota bez wiedzy matki nie mógłby dopaść, gdyby chciał? Huśtał się na szafkach, bez obecności matki, więc nie jest to tak, że jest stale pod obserwacją. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:03 Kot może żyć jeszcze tylko dlatego, że chłopaka rajcuje samo terroryzowanie rodziców tym, co mógłby zrobić kotu gdyby chciał. Czasami sprawia to większą frajdę niż sam akt agresji. Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:15 Gdyby tak było, to chłopak byłby agresywny także wobec innych, a o tym wątkodajka nic nie wspomina. Wspomina, że ona ma go dosyć i że on się nie uczy, za to lubi robić dobre wrażenie i przez otoczenie jest lubiany. W domu zaś gra w gry i się nudzi. Ja tu nie widzę zadatków ani na kotobójcę, ani na matkobójcę. Odsiedzi w domu do pełnoletności i wyniesie się do miasta do samodzielnego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:29 No jak Ty nie widzisz, to na pewno tak jest, autorka wątku może spać spokojnie 😉 W końcu wystarczy rozmowa i trochę troskliwej uwagi, by wszystkie problemy się skończyły. Obys zawodowo nie miała nic wspólnego z doradzeniem ludziom w ich życiowych problemach. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:46 Trzeba sobie postawić pytanie skąd się biorą kłamstwa, zaskarbianie uznania u obcych - syn nie słyszy NIC o sobie dobrego w domu (zakładam że najbliższy osoby tym się nie posługują a tylko jemu nie wolno!) To prawdopodobnie trwa od lat. Duża trudność będzie mieć ta rodzina by powiedzieć dziecku komplement, docenić. Co ciekawe rodzice pytani o to co dobrego powiedzieli swoim dzieciom wymieniają wygląd zewnętrzny 🙆 Zero że był dzień kiedy dziecko zachowało się empatyczne, było pomocne, zaimponowało refleksem w sprawie x, przedsiębiorczością, o czymś przypomniało. ZERO. Przyzwyczajeni że do własnego dziecka tylko trzeba mówić im źle, poprawiać, wytykać Odpowiedz Link Zgłoś
geoardzica_z_mlodymi Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 13:03 Prawdopodobnie sami tak byli wychowywani. Spotkałam też dzieci i rodziców, którzy chwalili za byle co i dziecko też czuło się zagubione. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 13:07 geoardzica_z_mlodymi napisała: > Prawdopodobnie sami tak byli wychowywani. Spotkałam też dzieci i rodziców, któr > zy chwalili za byle co i dziecko też czuło się zagubione. Nie było doceniane to co buduje jego wartość Odpowiedz Link Zgłoś
inny.nick123 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 19:08 >Na czym to "demolowanie domu" miało polegać, wiesz coś? Bo wątkodajka nie dała żadnego info, poza jej własnym podejrzeniem, że chłopię się mogło uwiesić na szafce kuchennej. Może jeszcze ja lub mąż zarwaliśmy front szuflady czy drzwi od szafki? Sam stolarz, który przyszedł nam naprawić stwierdził, że ktoś się na frontach uwiesił, syn w tedy beztrosko przyznał, że tak, to on. Ale dopiero jak stolarz był. >Na czy miało polegać to ""torturowanie kota" też nie wiemy, wiemy już obecnie, że "wypadek z kotem" miał miejsce, gdy chłopię miało lat 9. Naprawdę jesteś taka ciekawa szczegółów opisu znęcania się nad kotem? Lubisz takie rzeczy? Tym razem nie zaspokoję Twojej ciekawości i Ci nie opisze ze szczegółami. Odpowiedz Link Zgłoś
emateczka Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 19:10 Dzięki za oszczędzenie nam szczegółów. Biedny kot, i biedna ty Pracuję w szkole i niestety czasem myślę sobie, jak dobrze, że to nie moje dzieci... Współczuję i mam nadzieję, że znajdzoesz ratunek dla swojej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.ruuu Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 19:10 A jak zareagowaliście na to znęcanie się? Dlaczego on wtedy w trybie pilnym nie trafił na terapię? Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajnamatka Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 13:32 irma223 napisała: > Wieszał się na szafkach na złość mamie? > > W ogóle się zastanawiam, na jakiej wysokości musiały być te drzwiczki i te szuf > lady, by chłopak 1,8 m mógł się na nich uwiesić. > > Ja bym szuflady na takiej wysokości nie mogła wysunąć, bo bym nie sięgnęła bez > schodków czy drabinki. > > Nie spina mi się ta opowieść. Nie wiesz jak można "uwiesic" się na szufladzie lub szafce? Wystarczy wysunąć szufladę, która jest na mniej więcej wysokości bioder opr,ec się na niej rękami i podciągnąć nogi do góry. Albo trzymać się wysuniętej szuflady i podskakiwać, albo otworzyć dzrwiczki szafki i zrobić to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 22:04 Z nadmiaru energii to by się chyba na siłkę udał albo chociaż poćwiczył sam? Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 11:44 Może mieszkają na wsi lub gdzieś na obrzeżach miasta, więc dostęp do siłowni może być utrudniony. Zwłaszcza, jeśli rodzice uważają, że ma "siedzieć i się uczyć". Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 13:32 nastolatki to niekoniecznie siłowni chyba. Czy mi się cos złe kojarzy ze może zahamować wzrost? Odpowiedz Link Zgłoś
niebieskie_korale Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 14:00 Przeczytalam wszystkie watki, a teraz jak wspominalas ze syn w ogole nie przejal sie to wizyta wydaje mi sie ze moze miec on zadatki na psychopate. Brak emocji, znecanie sie nad zwierzetami, klamstwa, ale i inteligencja. Bardzo mi przykro, naprawde Odpowiedz Link Zgłoś
inny.nick123 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:46 Mam tego świadomość Pisałam o tym nawet, że mam takie podejrzenia. Wspominałam o tym psychiatrze ale stwierdziła, że to niemożliwe. Niestety zachowanie pokazuje co innego. Za tydzień mam wizytę na 100% wspomnę o tym i innych rzeczach. Na ten moment jestem zbyt przybita ale wiem, że muszę przeczytać raz jeszcze cały wątek i odnotować wszystko bo jest tu wiele aspektów. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:52 Bardziej bym podejrzewała opposite defiance disorder, ale to się samo nie rozwija, tu by autorka musiała spojrzeć w lustro też. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 23:23 Nie mozesz byc stala ematka, nie wierze.... 1. Slyszalas o programach jak Kaspersky Parental Control, Norton Parental Control, Qustodio ? Nie? Napraaaawde? Komputer jego sie blokuje jak ci sie podoba i co ma ogladac w nim a takze wydziela ilosc godzin. 2. Ja nie rozumiem dlaczego od malego nie pilmowalas by sie uczyl? Nawet teraz powinnas go odpytywac. Taaak...w 7 klasie. Jedni lapia to wczesniej a innych trzeba pilnowac dluzej. Zostawilas go samego sobie bo...ci sie nie chce? >Od małego były z nim problemy a ja po 13 latach tych problemów (nie przesadzam, dla przykładu całe noce zaczął przesypiać w wieku 6 lat) wypaliłam się jako rodzic. Izwyczajnie mam dość. A dlaczego nie poszlas do pediatry z nim No mowilam ze ci sie nie chce, nawet programu ograniczajacego dostep do komputera ci sie nie chcialo szukac. Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 14:36 w temacie tych programów - one są dobre dla dziecka. Ogarniety technologicznie nastolatek nauczy sie je dezaktywować/obejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:57 Nie Qustodio. Wylapal jak moje dziecko zaladowalo symulator innego programu. Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 18:02 Moje dziecko wlasnie Qustodio obeszło, wlasnie po to, zeby mi pokazac, ze mam sobie jaj nie robic Nie wiem jak, ale udalo jej sie. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Problemy wychowawcze z synem 10.11.22, 23:24 chciałam odpisać od razu, ale to bardzo poważny wątek, więc najpierw jednak zdecydowałam się przeczytać wszystkie komentarze. i dobrze, bo informacja kluczowa pojawia się w środku wątku i mimochodem. syn znęca się nad kotem i to tak, że obawiacie się, że go zabije. to jest kluczowa informacja. dla mnie po niej jest jasne - albo syn jest psychopatą (to się niestety czasami zdarza), albo jest poważnie zaburzony psychicznie. jakoś nie widzę trzeciej możliwości. to nie są problemy wychowawcze. problemy wychowawcze to ja mam z córką w jego wieku, która jest opryskliwa i nieempatyczna. i jeszcze jedno - może to będzie niedyskretne pytanie, ale piszesz anonimowo - czy syn jest waszym synem biologicznym? zakładam, że tak, bo pewnie byś się podzieliła ta informacją. pytam dlatego, że pierwszy wpis jest modelowym opisem RADu, praktycznie każde zachowanie - totalny brak empatii, instrumentalne traktowanie ludzi, patologiczne kłamanie, wypieranie się w żywe oczy, bierna agresja (niszczenie otoczenia), niestosowanie się do żadnych zasad, brak hamulców, podatność na uzależnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 03:45 Nie trzeba być adoptowanym by mieć RAD. Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 00:39 Wspolczuje. Naprawde i z serca. Nic nie doradze. Moze tylko, żebys to swoje wypalenie z kims przegadała. Psycholog,terapia. Zadbaj o siebie. To rzecz, na ktora masz wplyw. Przytulam ❤️ Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 07:44 GDZIE STOI KOMPUTER? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 07:53 Szczerze współczuję 🙁 Rzeczywiście na tym etapie pozostaje pomoc instytucjonalna, bo to wszystko daleko wykracza poza nawet bardzo burzliwe nastolęctwo. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjamagdalena Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 09:04 Pewnie już ktoś to napisał ale syn jest uzależniony od Frania. Terapeuta uzależnień.. Co to znaczy plus 19min za pozytywne oceny a minus 10 za pały. Skoro zachowuje się jak piszesz to ban na wszystko. BTW żeby obecnie powtarzać klasę w podstawówce trzeba się postarać. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjamagdalena Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 09:18 Alkoholikowi też daje się wody jak się dobrze zachowuje? Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 10:13 Bezstresowe wychowanie zbiera swoje żniwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusowepole Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 12:08 Zmarnowalas syna , obudziłaś się za późno. Teraz pora na konsekwencje. Syn nie ma motywacji do niczego , nie szanuje nawet swojego życia. Ani Was jako rodziców. Dojrzyj wreszcie do konkretnych decyzji to Ty jesteś dorosła nie syn. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 13:09 Dać w dupę? Tak wiem, niepolitycznie.Na serio złapcie za gębę i trzymajcie albo wniosek o kuratora. Odpowiedz Link Zgłoś
inny.nick123 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 13:25 W sensie młodemu? Zacytuję go - "Nic mi nie zrobisz bo pójdę na policję". W ubiegłym roku i w tym na początku roku szkolnego mieli pogadanki o prawach i obowiązkach dziecka. W tym o przemocy w domu i co z tym zrobić. Poza tym dla mnie przemoc fizyczna, czyli bicie czy klapsy, to nie rozwiązanie. Tylko zamiatanie pod dywan i powodowanie narastania problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 13:34 I z tej pogadanki zapamiętał wyłącznie prawa dziecka? Obowiązki zgrabnie pominął? Nie zakumał, że po przemoc podpada jego zachowanie, a nie wasze? To może należałoby mu to uzmysłowić. Odpowiedz Link Zgłoś
inny.nick123 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:42 Nie zakumał. Niejednokrotnie dawaliśmy mu to do zrozumienia. Jak grochem o ścianę. I tak, zapamiętał prawa, obowiązki miał gdzieś no bo nie mają dla niego żadnych korzyści. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:53 Ależ ty go nie lubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 21:13 A ten wniosek to skąd? Z doooopy? Nie lubi syna? A po co to wszystko tu piszę? Nie, żeby ratować syna? Bo u lekarzy i psychologów ipedagogów już była. Aha, i policja też zaliczona. Ona ma syna I pewnie go nie tylko lubi ale i kocha. Stara się po prostu opisać swoją szokującą sytuację rodzinną, sytuację, która rzadko zdarza się rodzicom dzieci, które nie mają RAD czy czegoś tam innego, równie trudnego. Autorka pisze, że jest wypalona. Niewyobrażalne zmęczenie wychowywaniem tego dziecka jest nie do opisania pewnie. W jej wpisach nie widzę nic, co świadczyłoby o tym, że syna nie lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 21:29 Nie z dupy tylko z tego, co i jak o nim pisze. Na pewno jest wypalona i sfrustrowana, jedno drugiego nie wyklucza. Można dziecko kochać i nie lubić, natomiast trudno być szczęśliwym dzieckiem w takim układzie. Odpowiedz Link Zgłoś
extereso Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 09:21 To naprawdę chyba uwaga, żeby dokopać. Lubisz zapewne swoje dziecko, ale bardzo wątpię czy jest to choć w ułamku tak trudne, jak w przypadku opisywanego. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:33 Nie masz pojęcia, co przeszłam z moimi dziećmi, jakie poglądy czy metody musiałam zrewidować i na ile to było trudne. Natomiast, owszem, w tym wątku próbuję przyjąć perspektywę tego dziecka, no bo przecież bez tego niczego się nie rozwiąże. Jest to o tyle skomplikowane, ze autorka w zasadzie nie napisała nic, co by pozwoliło go zrozumieć. A bez tego to jak, przepraszam, zmienić cokolwiek? Opieram się tylko na tym co ona pisze, bo niby na czym jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 16:31 Bo nikt mu nie pokazał, że z przestrzegania i realizacji obowiązków mogą być korzyści Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 22:07 Inteligentny nastolatek sam tego nie zauważa? Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajnamatka Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 13:46 inny.nick123 napisała: > W sensie młodemu? Zacytuję go - "Nic mi nie zrobisz bo pójdę na policję". W ubi > egłym roku i w tym na początku roku szkolnego mieli pogadanki o prawach i obowi > ązkach dziecka. Bardzo cwany, to jest chyba w nim najgorsze. Chce być obeznany z przepisami, żeby je wykorzystać dla swojej korzyści i niejako przeciwko Wam (jego pytania do policjantów). Nie rozumie idei grania w jednej drużynie, a rodzina to drużyna. Działa egoistycznie, narcystyczne i po trupach do celu. Przydałoby się go wciągnąć w jakieś gry zespołowe gdzie sukces drużyny zależy od współpracy. Odpowiedz Link Zgłoś
inny.nick123 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:40 >Bardzo cwany, to jest chyba w nim najgorsze. Chce być obeznany z przepisami, żeby je wykorzystać dla swojej korzyści i niejako przeciwko Wam (jego pytania do policjantów). Nie rozumie idei grania w jednej drużynie, a rodzina to drużyna. Działa egoistycznie, narcystyczne i po trupach do celu. Przydałoby się go wciągnąć w jakieś gry zespołowe gdzie sukces drużyny zależy od współpracy. Tak! Jest cwany, ja to wiem. Jestem jego matką ale bardzo trafnie go opisałaś. On też wie jak robić by osiągnąć swoje korzyści. też mu to tłumaczyliśmy nie raz że jesteśmy razem na dobre i na złe. Że razem się cieszymy i smucimy. Że rozmawiamy między sobą o wszystkim. Nie dociera. Gry zespołowe nie są dla niego niestety. Wątek jest już duży, pisałam i mogło umknąć. On nie umie pracować grupie. Od małego. Z niejednych grupowych zajęć do wywalano bo nie umiał się dostosować. Była drużyna i on. Pod prąd. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajnamatka Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 16:16 inny.nick123 napisała: > Gry zespołowe nie są dla niego niestety. Wątek jest już duży, pisałam i mogło u > mknąć. On nie umie pracować grupie. Od małego. Z niejednych grupowych zajęć do > wywalano bo nie umiał się dostosować. Była drużyna i on. Pod prąd. Tak myślałam. Może to jest klucz? Punkt wyjścia? Powiedz o tym psychologowi/ psychiatrze. Jakby był młodszy to zaproponowałbym gry planszowe kooperacyjne. Mieliśmy taką grę "Kto to był?", żeby wygrać z grą wszyscy gracze musieli ze sobą współpracować. Jeśli ktoś się wyłamał i grał dla siebie, wszyscy przegrywali i gra wygrywała. Ale on już jest chyba za duży na to. Nie wiem co poradzić, na prawdę. Czytając czuję Twój smutek i niemoc. Nie obraź się, ale czuję, że nie jesteś godnym przeciwnikiem dla swojego syna. On rozgrywa. Tak to widzę. Rozgrywa was rodziców, jesteście jego przeciwnikami. Nie gra w waszej drużynie. Bardzo ciężka sprawa, nie wiem czy jest w ogóle jakąkolwiek możliwość, żeby to zmienić. Nie chcę cię dołować, ale to wszystko zaszło już tak daleko. Próbujcie, to wasze dziecko, trzeba próbować go ratować i was jako rodzinę. Poradź się specjalistów i działaj. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 10:56 No to masz odpowiedź: zaburzenia opozycyjno buntownicze. Wszystko co opisałaś pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
geoardzica_z_mlodymi Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 11:11 Zwykle te zaburzenia są powikłaniem innych, np. źle prowadzonego ADHD, spektrum autyzmu, innych trudności, także w nauce. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 11:19 Ale serio myslicie, ze lepiej zdiagnozujecie przez internet dzieciaka, niz psychiatra i psychologowie? Zreszta on chyba jakies diagnozy miec musi, leki dostaje. Po co ta zgadywanka? Teoretycznie, to i molestowanie seksualne i jeszcze dziesiatki innych rzeczy by pasowaly. Psychopatia/socjopatia rowniez, jak najbardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 11:54 Chyba każdy ma w sobie tyle pokory, by nie stawiać kategorycznych diagnoz, ale w końcu autorka pyta o nasze spostrzeżenia i rady. A osoby podbijające sobie ego w tym wątku są po prostu śmieszne, bo nie rozumieja, że czasami naprawdę nie wszystko od rodzica zależy. Przed pandemią mój syn miał czas wypełniony na maxa - dwa razy w tygodniu harcerstwo, dwa razy sztuki walki, angielski, basen, weekendowe wyjazdy itp. Mało czasu na komputer, zresztą limit czasu robił swoje. Ale potem przyszła pandemia i syn był od rana do nocy online, bo zarówno nauka, jak i wszystkie aktywności fizyczne i kontakty na żywo z kumplami zostały zawieszone w próżni. Przepadł w necie, bo był to dla niego jedyny sposób na zabawę z kumplami w wieku, w którym koledzy i kontakty społeczne są dla dzieci naprawdę ważne (rodzice przestają być atrakcyjnymi towarzyszami). Nie zrozumie tego ktoś, kto miał wówczas dziecko w mlodszej klasie I czas pandemii nie wciągnął tego dziecka w wirtualny świat. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:09 fornita111 napisała: > Ale serio myslicie, ze lepiej zdiagnozujecie przez internet dzieciaka, niz psyc > hiatra i psychologowie? Zreszta on chyba jakies diagnozy miec musi, leki dostaj > e. Po co ta zgadywanka? Teoretycznie, to i molestowanie seksualne i jeszcze dzi > esiatki innych rzeczy by pasowaly. Psychopatia/socjopatia rowniez, jak najbardz > iej... No akurat nie, pewne rzeczy, z tych co wymieniłaś nie pasują. A psychopatami ematka określa każdego, kto odbiega od normy. To nie jest diagnoza tylko podpowiedź. Wszystko co opisała autorka pasuje. Niech sobie poczyta w necie o tych zaburzeniach i sama zdecyduje, czy to może być to, czy nie. Tak czy siak, wysyłanie nastolatka do terapeuty, kiedy problem jest rodzinny, (bo tak - kiedy coś się dzieje z dzieckiem to to jest problem w rodzinie), jest bezskuteczne. To rodzice powinni pójść na terapię, to rodzice powinni przejść szkolenie bo inaczej nic z tego nie będzie. Zauważcie, że autorka powtarza wielokrotnie, że do chłopca nic nie dociera. Nie dociera, bo to nie jest kwestia wyłącznie komunikacji, a oporu ze strony syna. On nie chce wykonywać poleceń, nie chce stosować się do jakichkolwiek zasad - bo nie. I znajduje sobie na to argumenty bo jest bystry, a rodzice pewnie wchodzą w dyskusję z nim. To jest błędne koło i do niczego nie prowadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:15 Niech autorka watku nic juz nie czyta w necie, tylko z wieksza determinacja szuka profesjonalnej pomocy. Na forum jej nie dostala i nie dostanie. A sytuacja jest bardzo zla i trzeba dzialac zdecydowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:20 A ja uważam wręcz przeciwnie, powinna poczytać, bo jest jak dziecko we mgle. Ten jej post startowy jest przerażający. I nie mam na myśli tutaj tylko zachowania chłopaka, ale błędy wychowawcze rodziców. Chłopak stawia silny opór, któremu rodzice ulegają. On rządzi w domu, nie oni. Na to akurat żadne leki nie pomogą, bo to jest odwrócenie ról w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:31 Najgorszym, co opisala autorka watku, bylo znecanie sie nad kotem. To nie jest bunt, cos takiego najczesciej robia dzieci po traumie (bite, nad ktorymi ktos sie znecal, ktore ktos molestowal) i /albo bardzo zaburzone/ zdemoralizowane. Znecanie sie nad zwierzeciem to nie to samo, co bezmysle dokuczanie mu, albo uderzenie ze zlosci (co soe zdarza normalnym dzieciom). To jest ciezka patologia, bogu dziekowac, ze chlopak nie ma rodzenstwa. Dlatego uwazam, ze nie ma co sie pastwic nad autorka watku i wymyslac, jakie bledy byc moze popelnila. Najwazniejsze teraz, zeby znalazla odpowiedni osrodek/inna realna pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:49 To nie był bunt, ale to mogło być odreagowanie na kocie. Nie mam zresztą zamiaru tego tłumaczyć, nie o to chodzi. Nie podoba mi się to Twoje "zamykanie ust" w tym wątku. "Niech już nikt nic nie pisze, a autorka poszuka fachowej pomocy". Nie masz pojęcia jak ta fachowa pomoc może wyglądać. Z problemami stricte medycznymi ludzie przechodzą drogę krzyżową i szukają bezskutecznie fachowców, robią badania, albo przeciwnie, nikt ich nie zleca. A co dopiero z psychicznymi. Bardzo dobrze, że autorka napisała, bo ma różne opinie i może coś jej w głowie zaświta. (pomijam odnogę, która jest lepszą matką bo nie daje dzieciom elektroniki) A ośrodek to powinna być ostateczność. To jest jeszcze dziecko. Ja rozumiem, że rodzice są wyczerpani i bezsilni, ale prawda jest taka, że niczego sensownego jeszcze nie zrobili. Niech najpierw spróbują sami iść po pomoc do fachowców od trudnej młodzieży, niech przejdą własną terapię, ustalą "regulamin domowy" (tak, tak się robi w takich przypadkach), niech się w końcu zastosują do tego, o czym mówią, a dopiero po czasie ocenią rezultaty. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:52 I to, o czym piszę, to nie jest pastwienie się. Pastwienie się to wpis "ty nie lubisz swojego dziecka". No, ja też bym nie lubiła. Rodzic jest tylko człowiekiem. Ja bym wolała, żeby mi ktoś pokazał palcem "o to trzeba zmienić i jeszcze tu", zamiast kopać się z koniem kolejne lata i patrzeć na degradację rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 13:01 Tu sie "pieknie roznimy" bo ja jednak uwazam, ze predzej pomoze specjalista (choc oni bywaja rozni, wiadomo), niz internetowe randomy. Z wypowiadajacych sie tutaj nikt nie ma zdaje sie stosownego wyksztalcenia, nie wspominajac juz o takim "drobiazgu", jak to, ze sytuacje znamy pobieznie. I nie zamykam nikomu ust, tylko tak jak reszta radze autorce jak moge najlepiej, ze wspolczucia, bo sytuacje ma dziewczyna okropna. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 13:18 Te internetowe randomy to mogą być matki, które mają podobne problemy. Mało tu było takich przypadków? Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 14:29 To niech sprawdzi artykuł 95 KRiO. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 14:15 A ty w ogóle z nim porozmawiałam jak człowiek z człowiekiem, zapytać, co go gryzie, czego by chciał i tak dalej? Nastolatki to jeszcze dzieci którym jest pptrzebne coś więcej niż wypracowana rutyna. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 14:48 Napisała, że na próby rozmów i z nimi i psychologiem odpowiada wzruszeniem ramion, to kiepsko wróży rozmowom. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:04 Nie napisała wszakże, jak wyglądają te próby rozmów. Czy go przytula i mówi, ze go kocha, czy go odpytuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:11 Kolejni psychologowie też się poddają, więc to nie tylko kwestia rodziców niestety chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:25 Nosz kurwa, wychowanie dziecka, zbudowanie w nim poczucia wartości, poczucia, ze jest kochane itd to nie jest robota dla psychologów. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 21:15 Są dzieci, które mega kochane - nigdy nie odwzajemnią Twoich uczuć i nie zauważą troski, miłości rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 21:20 Często te dzieci miały wcześnie w życiu traumatyczne przeżycia. I to, co działa w przypadku większości dzieci, ta rodzicielska miłość - nie zadziała i w cudowny sposób nie naprawi np dzieci z RAD. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 21:25 Ale ja nie mówię o cudownych sposobach. Tylko o tym, że psycholog nie załatwi za rodziców wszystkiego. Nie przytuli, nie powie, ze dziecko jest dla nich ważne itd. Ona pisze o nim tak, jakby ono było zepsute i nikt się nie podejmował naprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
geoardzica_z_mlodymi Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 21:30 Myślę, ze to może być wylanie złości na forum. Negatywne emocje przykrywają dobre chwilę. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 16:39 geoardzica_z_mlodymi napisała: > Myślę, ze to może być wylanie złości na forum. Negatywne emocje przykrywają dob > re chwilę. No, prawda. W gruncie rzeczy to jest wątek wyżalny a nie z pytaniem o poradę, ale też jest w starterze, że chce pomoc ale nie wie, jak. Odpowiedz Link Zgłoś
inny.nick123 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:35 >A ty w ogóle z nim porozmawiałam jak człowiek z człowiekiem, zapytać, co go gryzie, czego by chciał i tak dalej? Nastolatki to jeszcze dzieci którym jest pptrzebne coś więcej niż wypracowana rutyna. Tak, rozmawialiśmy wiele razy. On wzrusza ramionami przeważnie, łaskawie odpowie że nie wie. Dziś na spokojnie rozmawialiśmy z nim o wczorajszej interwencji policji. Jak się z tym czuje - odpowiedział że normalnie. zapytaliśmy czy ma jakieś przemyślenia na ten temat - żadnych. Zapytałam jak się czuł wczoraj i jak się czuje teraz - powiedział że nic nie czuje i to mnie przeraża od dawna, ten brak emocji. Uczuć. Brak zrozumienia że czyny mają konsekwencje, brak zrozumienia, że kłamstwa szybko wychodzą na jaw. Jakby był wyprany z uczuć. Ja wiem że to nie jest normalne, takie wyprane z uczuć. Nie raz to zgłaszałam i psychologom i psychiatrze. Teraz będę musiała na nowo to poruszyć. Innych dzieci nie mamy, to jedynak. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:42 Ale przestań go odpytywac z akcji i z uczuć. Jak się niby miał czuć, zajebiscie? Co ty byś odpowiedziała na jego miejscu? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 09:44 a jakich odpowiedzi się w sumie spodziewałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 12:15 Przeprowadziłaś przesłuchanie a nie rozmowę, to raz. Dwa, Ty chyba jesteś z tych, co to uważają, że rozmową da się załatwić wszystko. Otóż nie. Tłumaczenie dziecku, że czyny mają swoje konsekwencje, przez rodzica, który po zniszczeniu jednego roweru kupuje kolejne, jest kuriozalne. Wychowywanie to nie tylko rozmowy i tłumaczenie, ale też odpowiednie zachowanie rodzica. Dziecko potrzebuje jasnych zasad, konsekwencji i granic! A granice to nie "nie wolno". Zasady to nie "nie wolno". To ma mieć sens i strukturę. Odpowiedz Link Zgłoś
dni_minione Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 14:47 Kiedyś się zastanawiałam, jakie dzieci trafiają do ośrodków interwencyjnych, takich szkół z internatem i zaostrzonym rygorem. Możliwe, że u Was to już właśnie ostatni dzwonek, żeby młodego odciąć od wygodnego życia, w którym na wszystko mu wolno, a jak nie wolno, to i tak robi bez żadnych konsekwencji. Nie doczytałam, czy macie więcej dzieci? Bo jeśli tak, to życie z takim bratem i w takiej atmosferze to trauma na całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 21:21 Autorka pisała, że jej syn to jedynak. Odpowiedz Link Zgłoś
youngagain Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 15:36 Ten wątek bardzo we mnie uderzył bo kojarzę problem niestety..Mój synek jest dużo młodszy ale ma zdiagnozowany zespół Aspergera. Zawsze po dołączeniu do nowej grupy jest po jakimś czasie konflikt i oczywiście to wina kogoś. Nigdy jego. "Źle trafił na klasę, potem źle na drugą klasę" i tak dalej. Nigdy odpowiedzialność nie jest po jego stronie nawet jak to on komuś coś zrobił. Zawsze miał wytłumaczenie, że to oni coś tam coś tam i on musiał, a na próbę tłumaczenia, że nie - reaguje płaczem, wybuchem emocji i stwierdzeniem, że go pewnie nie kocham..Czyli totalnie zerojedynkowe myślenie. Jest mocno samotny, bardzo przeżywa odsunięcie przez klasę a jednocześnie swoją postawą i zachowaniem ludzi od siebie odsuwa. Z jednej strony jest przekonany, że tylko on ma rację, świat się przeciwko niemu zgaduje i inni są głupi, jest bardzo zacięty i nie umie odpuścić - a z drugiej strony ma bardzo niską samoocenę i miewał myśli autoagresywne. Jest bardzo skupiony na sobie i swoich emocjach, jest ogromnym pesymista i zawsze znajdzie powód żeby stwierdzić, że ma ciężkie życie...O innych ludziach raczej nie myśli, chyba że w kontekście swoich emocji. Spóźnia się na terapię i nie przyjmuje do wiadomości, że to brak szacunku bo to spotkanie 1:1 i tam właśnie już ktoś na niego specjalnie czeka. Nie wpadnie na zrobienie czegoś miłego dla kogoś, zainteresowanie się kimś. Po śmierci mojej mamy nie zauważyłam żeby jakoś to musiał trawić - a moja mama go codziennie odprowadzała swego czasu ze szkoły, dawała obiad i tak dalej... Pogodziłam się z tym, że jest zaburzony. Dostaje dużo miłości, dużo rozmawiam z nim ja i ex mąż. Ma dostatnie życie. Jest przytulany, zapewniany o miłości, interesujemy się nim. Ale jest w nim taka potrzeba..nie wiem...bycia w mroku. Chodził i chodzi na wiele różnych zajęć, ma nauczyciela wspomagającego w szkole. Chodzi na zajęcia na które chce. Ale nie ma w sobie jakby życia. Snuje się, wszystko robi wolniej 5x niż reszta, ma wywalone czy się spóźni do szkoły czy nie..Na zwrócenie uwagi reaguje krzykiem.. I gdybym nie przeżyła i nie przeżywała czegoś takiego - nie uwierzyłbym, że po prostu niektórzy się rodzą z taką osobowością. Kocham go i życie bym za niego oddała, ale jednocześnie rozumiem dlaczego rówieśnicy nie chcą za bardzo z nim bliskich więzi. Na szczęście nie ma żadnej agresji w domu, wyrasta powoli też z tej w szkole. Ale jest ciągle niezadowolony, jakby urodził się zły na cały świat i zdołowany. I nie, to nie jest kwestia wychowania. Są dzieci, które po prostu przychodzą na ten świat z jakimś zaburzeniem i mogą mieć cudownych rodziców a niestety nie da się wiele zrobić. Dla porównania - mam córeczkę bez zaburzeń i jej wychowywanie to pestka. Zero problemów. Więc proszę Was - dopóki się nie zetknięcie realnie z problemem nie oceniajcie rodziców. Ile rozmów odbyliśmy z synkiem, na ilu terapiach był to już nie liczę nawet...Ale jak grochem o ścianę. On ma w sobie to tak głęboko zakorzenione, że naprawdę liczę na to tylko, że z czasem będzie musiał się dostosować, jego układ nerwowy nadal się rozwija i jakoś się wpasuje w społeczeństwo.. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Problemy wychowawcze z synem 11.11.22, 21:13 Problemem Twojego dziecka jest życie w neurotypowym świecie. Tez byłabyś zdołowana, gdybys nagle trafiła do ludzi porozumiewających się gęstami, spojrzeniami i językiem migowym, którego nie rozumiesz, a od tego rozumienia zależy czy Cię zaakceptują. Wiecznie ktoś ma pretensje i każe Ci się starać, ale sam nie robi żadnego wysiłku, żeby ułatwić życie. Zewsząd atakują różne bodźce, które wpływają na samopoczucie, a nad którymi nie masz żadnej kontroli. Ma się to nijak do demolowania domu i znęcania nad zwierzętami. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 08:40 a skad widomo ze dziecko z wątku jest neurotypowe? Odpowiedz Link Zgłoś
pavia Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 08:25 Szpital psychiatryczny i odwyk. Odpowiedz Link Zgłoś
nutella_fan Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 09:25 Nie przejmuj się, nie ty jedyna. Myślałam, że mam problem z moją, bo gra po 2h i dużo przy kom siedzi, ale ty masz prawdziwy problem. Poszukaj specjalisty od uzależnień. I nie przejmuj się tym, co ci tu zaraz napiszą. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 11:45 Aha, nadal nie widzisz potrzeby poprawy komunikacji w rodzinie 🤷 Gdybyś była bardziej świadoma nie wyszło by spod klawiatury "ale ty masz prawdziwy problem" Odpowiedz Link Zgłoś
marminia Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 19:28 Wizyta u pedagoga na tym etapie nie da nic. Psychiatra da leki, ale to za mało. Tu potrzebna jest systematyczna terapia uzależnień dla syna, a dla Was terapia dla współuzależnionych rodziców. Jeśli on jest uzależniony, a prawdopodobnie jest, to sami nic nie zrobicie, on jest od Was oddalony emocjonalnie o lata świetlne. Nie jesteście dla niego autorytetami, a jedynie przeszkodami na drodze do grania na komputerze. Taki jest mechanizm nałogu. Poszukaj w swojej okolicy MOS-u, albo może jest gdzieś KARAN - tam pracują fachowcy. Pedagog czy psycholog szkolny nie poradzi sobie z problemem, przypadkowy psycholog podczas wizyt prywatnych też będzie miał z tym problem. Szukaj fachowców od uzależnień. I koniecznie pomocy i wsparcia dla siebie! Syn jest jeszcze młody, bardzo wiele można zrobić w tym wieku, tylko trzeba trafić pod fachową opiekę. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 19:57 marminia napisała: > Wizyta u pedagoga na tym etapie nie da nic. Psychiatra da leki, ale to za mało. ale leki na co konkretnie? bo tak: autorka pisze, że młody chodził do wielu psychologów i psychiatry, ale w kwestii źródła zaburzeń, to podejrzewa, że jest psychopta lub socjopatą. Pomijam już to, że na to nie mą leków, ale co, on tak chodzi do tych specjalistów a w kwestii jego zaburzeń to właściwie nie wiadomo, co jest, tylko ona się domyśla? Nikt nie zrobił konkret ej ewaluacji, nie postawił diagnozy? Albo musi zmienić tych wszystkich specjalistów albo zmyśla. Odpowiedz Link Zgłoś
geoardzica_z_mlodymi Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 23:35 Zmień specjalistę jak psychiatrów dziecięcych w Pl jest nieco ponad 400 a psycholodzy często są słabo przygotowani bez własnej sensownej terapii. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Problemy wychowawcze z synem 13.11.22, 23:49 Ja nie mówię że to jest łatwe, tylko że to trochę dziwne ze do tylu chodzili a diagnoza jest stawiana z domysłów na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
niemoralna Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 20:03 W dużej mierze sami sobie szubienice postawiliście. Totalny brak konsekwencji za pierwsze poważniejsze wybryki. Kolejny rower pomimo wcześniejszych zniszczen to jawna drwina . Telefon który rzekomo byl jego co sie dopiero okazało przy policji to tez kuriozum, ze nawet nie byliście wstanie zapamiętać, że faktycznie wasz MALOLAT mial taki telefon ,czy też nie . Komputer jako przywilej mlody zaczal traktować jak coś co jest waszym obowiązkiem do zapewnienia ,także mega porażka. Niszczenie sprzętów domowych ,czy pastwienie sie nad kotem pominę dla dobra dwóch stron, bo mnie poniosłoby a nie chce dokopywac ,ale zawaliłaś z mężem duzo alarmujących sygnałów ma starcie jego wybryki Final na dzień dzisiejszy ,że wy boicie sie własnego małoletniego dziecka stad brak konkretnych konsekwencji . Wasze dziecko jest zagrożeniem, ośrodek wychowawczy raz dwa Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Problemy wychowawcze z synem 12.11.22, 22:58 Alez w tym watku zlot matek doskonałych. Co to "nigdy" lub "zawsze" . Normalnie jestem pod ogromnym wrażeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
laloma Re: Problemy wychowawcze z synem 13.11.22, 01:08 Swoją drogą te ginące z kuchni noże i rzekomo znalezione telefony skladają mi się w taką nieciekawą całość... Odpowiedz Link Zgłoś
123zielona123 Re: Problemy wychowawcze z synem 13.11.22, 22:53 Dla mnie to klasyczny przykład socjo/psychopatii. W tej chwili sytuacja jest krytyczna, ale takich ludzi jest sporo (ok 5%). Jeśli nie czuje strachu, empatii i innych tego typu to może dusić kota ,tak jak my zabijamy muchę łapką. no i dość powszechne uzależnienie od komputera. A w ogóle wiecie w co gra, z kim i jakich znajomych ma w necie? Jak mu idzie? Powinien mieć jasno pokazane co mu się opłaca w społeczeństwie/rodzinie i tu niestety jest zawalone totalnie. To chyba ostatni moment aby zacząć działać. Odpowiedz Link Zgłoś