Dodaj do ulubionych

Święta po odejściu najbliższych

12.12.22, 18:01
Jak spędzałyście ( jeżeli to Was dotyczyło) pierwsze święta po odejściu rodziców?
Tylko z mężem/partnerem/dziećmi?
W domu czy gdzieś daleko?
Przyjęłyście zaproszenie od krewnych/przyjaciół?
A może rodzina, z która dotąd spędzałyście święta nie zaprosila Was po odejściu rodziców?
Albo w ogóle olałyście te dni?
Obserwuj wątek
    • homohominilupus Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 18:04
      Rok temu bylo pierwsze BN bez mojego taty.
      Spędzaliśmy z mamą i mężem. Dla mnie najtrudniejsza jest Wigilia, później jakoś łatwiej.
    • primula.alpicola Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 18:04
      Nie wiem jak będzie, to będą pierwsze takie święta.
      Wigilia w domu, tylko z mężem i dziećmi. W drugi dzień świąt jedziemy z wizytą.
    • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 18:11
      Pytam, bo to właśnie takie pierwsze święta. Najchętniej zostałabym w domu tylko z domownikami, ale na siłę zapraszają nas przyjaciele powołując sie na własne doświadczenia sprzed paru lat. Trochę mi przykro, że bliska rodzina ze strony Ojca jakby o nas zapomniała.
      • mikams75 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 22:30
        > Trochę mi przykro, że bliska rodzina ze strony Ojca jakby o nas zapomniała.

        a ty o nich pamietalas? zaprosilas?
        • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 08:43
          Nie mam duszy ksiegowej, ale znacznie, znacznie więcej pomagaliśmy, zapraszaliśmy bylismy wtedy, gdy byliśmy potrzebni. I mąż i ja. I nie zamierzam, mimo, że mi przykro, odwrócić się na pięcie, gdy poproszą o pomoc. A takie prosmy są dość często.
      • princy-mincy Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 08:13
        Najchętniej zostałabyś w domu ale jednak rodzina ojca powinna była zaprosić?
        Dziwnie to brzmi.
        • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 08:47
          Być może dla Ciebie.
      • wapaha Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 09:33
        beata_anuszewska11.2022 napisała:

        Najchętniej zostałabym w domu tylko
        > z domownikami, ale na siłę zapraszają nas przyjaciele powołując sie na własne
        > doświadczenia sprzed paru lat.

        Idź, mają rację

        Trochę mi przykro, że bliska rodzina ze strony
        > Ojca jakby o nas zapomniała.

        może nie zapomniała tylko nie wiedzą co zrobić i jak się zachować- chcą uszanować waszą żałobę ale też nie sprawiać kłopotu ( dojazd, odjazd, prezenty itp).
        • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 11:03
          Ad. 2. Dojazd żaden. Jeśli chodzi o żałobę to w chwili śmierci Ojca ja pocieszałam jego brata. Prezenty - też nie jest to problem dla żadnej ze stron.
          • wapaha Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 12:08
            każdy inaczej przechodzi te trudne momenty
            rozumiem twój żal ale musisz pamiętać że ich zachowanie na pewno nie wynika z tego, że chcą dla ciebie źle i chcą byś cierpiała bardziej
            ( no chyba że są to poyeby)
            • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 13:36
              Nie, to nie są poyeby, na pewno nie chcą sprawić mi cierpienia. Są mało empatyczni.
    • arabelax Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 18:18
      Nie obchodziłam w ogóle świąt. Wyjazd do kraju, gdzie nie obchodzi sie ich.
      Rodzina jedna 0 zaproszen, a.wydawaloby sie, ze jestesmy blisko, a z drugiej strony rodziny spore zaskoczenie, bo bardzo duze wsparcie i zaproszenie. Przed śmiercią bliskich kontakt slaby, stad zaskoczenie u tych drugich.
    • sasha_m Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 18:21
      Z doświadczenia powiem, że najlepiej inaczej niż było do tej pory, w innym miejscu. Idealnie, gdyby było wyjazdowo, gdzieś daleko, gdzie klimat Świąt jest inny.
      Ewentualnie przyjęłabym zaproszenie od kuzynów lub przyjaciół. Im więcej ludzi, tym lepiej, obecność dzieci i ich żywiołowości pożądana.
      Będzie trochę łatwiej.
      • gama2003 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 18:30
        Zgadza się. Dzieci pomagają, chyba nadają sens świętom. Przy nich było łatwiej.
    • gama2003 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 18:25
      Zrobiłam wigilię niespełna dwa tygodnie po stracie taty. Może na fali emocji, może nie.
      Miałam fazę, że ma być tak, żeby był zadowolony. Co umiałam i dałam radę było perfekcyjne.
      Byli goście, ale akurat tacy mocno pomagający przetrwać. Wręcz wtedy niezbędni.
      Faza szoku, teraz tak myślę, pomogła znieść to jak w znieczuleniu. A święta jakoś nas otuliły a nie zdołowały dodatkowo. Ciche, spokojne i w bliskosci.
      Na zimno a raczej na zimniej i po latach trochę się sobie dziwię. Ale chyba dobrze zrobilam.
      • alfa36 Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 00:26
        Identycznie zrobiłam jak Ty. Było, jak zawsze. Żeby mama była zadowolona, bo może gdzieś z zaświatów patrzy😪
    • cosmetic.wipes Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 18:27
      Wigilia u brata i jego rodziny, potem wyjazd z chłopakiem. Nie miałam jeszcze męża ani dzieci, mama zmarła miesiąc przed świętami.
      Od tamtej pory nie czuje "magii świąt", choć nadal je lubię.
    • ritual2019 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 18:38
      Moi rodzice zyja, spedzamy swieta razem raz na kilka lat, bo mieszkamy w roznych krajach. Odwiedzamy rodzicow partnera, siostre itp w okresie swiatecznym. W tym roku 26.12. Bez presji. Jestesmy przyzwyczajeni do spedzania swiat bez rodzicow i nie widze w tym nic dziwnego, jestem dorosla od dawna.
      • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 18:59
        Piszesz na inny temat. Sorry.
        • ritual2019 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:02
          Zmarli dziadkowie, swieta jak swieta, nie widze roznicy, pewnie dlatego ze nie zawsze spedzalismy swieta razem. Gdy odejda rodzice tez nie bedzie roznicy jesli chodzi o swieta.
          • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:07
            Wesołych Świąt
            • ritual2019 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:08
              A dzieki, beda wesole jak zwykle.
          • m_incubo Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:14
            Zaprawdę, milczenie jest złotem.
            • majenkirr Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:28
              Czemu ma milczeć?

              Moja mama zmarla w październiku zeszłego roku, tez mieliśmy święta jak co roku, przyjechał mój tata, spędziliśmy razem.
              • niemcyy Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:38
                Bo co najmniej dopóki jej rodzice nie zmarli dość niefortunnie jest mówić komuś, kto właśnie opłakuje swoich, że to żadna wielka sprawa.
                • ritual2019 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:46
                  niemcyy napisał(a):

                  > Bo co najmniej dopóki jej rodzice nie zmarli dość niefortunnie jest mówić komuś
                  > , kto właśnie opłakuje swoich, że to żadna wielka sprawa.

                  Nie twierdze ze to zadna wielka sprawa, zalobe trzeba przejsc ale smierc takze bliskich jest wpisana w nasze zycie, rodzice odchodza. Mysle ze nie chcieliby zeby ona sie smucila.
                • panna.nasturcja Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:09
                  Ona nie napisała, że to żadna wielka sprawa tylko, że u niej nie będzie różnicy, o sobie napisała.
                  • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:13
                    Tylko tego się raczej nie wie. Życzę, żeby tak było.
                    • panna.nasturcja Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:26
                      Myślę, że sie wie. Dorosły człowiek wie jak reaguje na takie wydarzenia, wie jaką ma więź z rodzicami, na ile jest z nimi blisko, jak dużo czasu spędza z nimi.
                      I na ogół już przeżył śmierć kogoś bliskiego.
                      Poza tym i rodzice są różni, nie za każdym rodzicem się tęskni.
                      • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 08:47
                        Jak wie to świetnie.
                        • mandre_polo Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 12:44
                          beata_anuszewska11.2022 napisała:

                          > Jak wie to świetnie.


                          Wchodząc w związek najważniejsi powinni być partnerzy, później dzieci a ja trzecim miejscu rodzice. Jeśli postrzega się inaczej jest to niedobre dla relacji i skutki odczuwają wszyscy
              • escott Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 16:10
                Dla autorki postu jest to wielki emocjonalny problem i potrzebuje rad od osób, dla których też był to problem. Ewidentnie. Dla osób, dla których to nie był problem, które nie przeżyły mocno śmierci rodziców, które i tak nie spędzają świąt z rodzicami, które nie sądzą, że przeżyją mocno śmierć rodziców w kontekście świąt akurat, które nie obchodzą świąt itp. to jest wyłącznie dobra okazja, żeby pomilczeć i zająć się innym wątkiem. A mówię to jako osoba należąca do jednej z wymienionych przed chwilą grup.
                • mandre_polo Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 16:35
                  Należę do grupy której nie wymieniasz
                • powodzenia_juno Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 19:26
                  Przeczytaj starter raz jeszcze.
            • ritual2019 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:32
              m_incubo napisała:

              > Zaprawdę, milczenie jest złotem.
              >

              Jakis problem masz? Najlpiej sama zamilcz
              • m_incubo Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 07:07
                Tak, mam problem z twoimi debilnymi postami, które są zupełnie nie na temat.
                • ritual2019 Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 07:24
                  m_incubo napisała:

                  > Tak, mam problem z twoimi debilnymi postami, które są zupełnie nie na temat.
                  >
                  >
                  🤣🤣🤣
          • emateczka Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:16
            Wiesz, ja też nie zawsze spędzałam święta z rodzicami, ale kiedy zmarł tata, mama została sama i zmieniliśmy koncepcję.
            Więc jednak u niektórych ludzi śmierć najbliższej osoby coś tam zmienia. Może u ciebie nie zmieni...
            • ritual2019 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:33
              emateczka napisała:

              > Wiesz, ja też nie zawsze spędzałam święta z rodzicami, ale kiedy zmarł tata, ma
              > ma została sama i zmieniliśmy koncepcję.
              > Więc jednak u niektórych ludzi śmierć najbliższej osoby coś tam zmienia. Może u
              > ciebie nie zmieni...

              Chyba sporo zalezy od podejscia jak i okolicznosci.
              • cosmetic.wipes Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:06
                Nie no, jak się ma rodzinę w dupie to pełen luz.
              • hrabina_niczyja Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 23:45
                Albo od rozumu, a raczej jego braku.
      • asiairma Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:28
        Kompletnie czymś innym jest spędzanie bez rodziny świąt bo tak ma się ochotę/tak akurat plany się ułożyły a świadomość, że już nigdy bliskich nie będzie z nami w miłych momentach życia.
        • sasha_m Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:33
          Dokładnie o to chodzi.
        • ritual2019 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:36
          asiairma napisała:

          > Kompletnie czymś innym jest spędzanie bez rodziny świąt bo tak ma się ochotę/ta
          > k akurat plany się ułożyły a świadomość, że już nigdy bliskich nie będzie z nam
          > i w miłych momentach życia.

          To sie nazywa zaloba. Zalezy ile czasu uplynelo od smierci oraz innych okolicznosci zyciowych. Na pewno po smierci rodzicow bede miec okres zaloby ale akurat nie wplynie na sposob spedzania swiat.
          • milli40 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:15
            Wierz mi, że może wpłynąć. Ja też mieszkam poza granicami kraju, gdzie rodzice mieszkali, teraz będa pierwsze święta bez taty i juz teraz gdy się do świąt szykuje jest strasznie ciężko, a co dopiero będzie w same święta. Jak żyli oboje zawsze była możliwość porozmawiania, a teraz szykuje się do świąt, a świat się zawalił, nic nie jest po staremu, niby choinka, jedzenie takie same, a wszystko bez tej ukochanej osoby.., wszystko nowe, nawet jak była setki km odemnie.
            • panna.nasturcja Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:27
              Przecież Najma nie twierdzi, że nie może wpłynąć tylko, że na nią nie płynie.
              Dla mnie to jest spójne z tym co i jak ona pisze na forum.
          • hrabina_niczyja Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 23:47
            To się nazywa wspomienie o ludziach nam bliskich. Ale ty nie zrozumiesz.
      • berber_rock Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 22:06
        Ale żeś się na temat z wyczuciem taktu wtarabanila... O matko!
      • bergamotka77 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 22:10
        To jest dorosłość? To ja zamierzam być wiecznym dzieckiem, bo nie wyobrażam sobie innej opcji niż święta z nimi.
        • ritual2019 Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 06:50
          To mozesz miec problem.
        • snakelilith Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 13:24
          Twoja wypowiedź jest równie durna jak najmy. Ona deklaruje po śmierci rodziców chłodne otrzepanie sukienki i hejda dalej, a tobie się wydaje, że nigdy nie będziesz w takiej sytuacji, bo ciebie księżniczkę disneyowską wszelkie nieszczęścia tego świata na pewno ominą.
          • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 13:40
            Ja nie pielęgnuję żałoby. Nie epatuję. Po śmierci rodziców ani dnia, no może prócz pogrzebu, nie nosilam czarnych rzeczy. Żyję normalnie, spotykam się z ludźmi, chodzę do teatru, zajmuję się tysiącem spraw- w tym zawodowych. Uśmiecham się nie mniej niż kiedyś, ale.... święta są czymś szczególnym zwłaszcza te pierwsze. I aż tyle.
    • eliszka25 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 18:56
      Mam nadzieję, że jeszcze długo się nie dowiem, jak to będzie po odejściu moich rodziców. Po śmierci siostry zebraliśmy się wszyscy w rodzinnym domu i wigilia zaczęła się od tego, że się ściskaliśmy i płakaliśmy. Siostra zmarła niecały miesiąc przed świętami.

      W tym roku pierwsze Boże Narodzenie bez teściowej. Na wigilię jedziemy do teścia, żeby nie był sam. Jak będzie, to się dopiero okaże.
    • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:01
      Dziękuję wszystkim. Będzie smutno, będzie trudno.
    • panna.nasturcja Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:08
      Nie pamiętam pierwszych świąt po śmierci ojca. Nigdy nie spędziłam z nim wigilii, więc i nic się nie zmieniło.
      Po śmierci teściowej zaczęliśmy spędzać wigilię z teściem, bo inaczej byłby sam, nie ma żadnej innej rodziny. Nie był to nasz wymarzony sposób spędzania tego dnia, bo musieliśmy przejechać kilkaset kilometrów przy różnej pogodzie i kierowcach będących czasem po alkoholu.
      W tym roku znów w domu i ten sposób spędzania wigilii najbardziej nam pasuje.
      Święta z przyjaciółmi, u nas i i u nich.
      Nie rozumiem dlaczego ktokolwiek miałby mnie inaczej traktować po śmierci któregoś rodzica.
    • marianna211272 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:11
      U mnie pomogli synowie , mam ich trzech duzo zartowali halasowali i jakos poszlo to byly 1 swieta po smierci Taty.Rodzice zazwyczaj przyjezdzali do mnie mamy duze zdjecie Taty i postawilismy je na stole tak zeby byl z nami .Mamie bylo trudno przy dzieleniu sie oplatkiem bo to ona, jako teraz najstarsza, skladala pierwsze zyczenia do wszystkich pamietam jak jej sie rece trzesly .Ja chyba tak wolalam do rodziny i znajomych chyba bym nie chciala bo u mnie w domu jakos swobodniej moglismy zachowywac sie jak chcemy
    • emateczka Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:19
      Mój tata zmarł niedługo przed świętami. Zaprosiliśmy moja mamę do siebie, a że mieszkamy za granicą i mama była u nas pierwszy raz, było trochę łatwiej, bo zrobiło się trochę turystycznie, mniej tradycyjnie na pewno, mniej rzeczy nam przypominało o czasach, kiedy byliśmy wszyscy... Ciut łatwiej.
      • panna.nasturcja Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:22
        To jest ważne, co piszesz. Było inaczej nie tylko dlatego, że zabrakło bliskiej osoby, ale też dlatego, że okoliczności były zupełnie inne. Wtedy to „inaczej” nie rzuca się tak w oczy, nie jest takie trudne, bo unika się porównań.
        • emateczka Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:29
          No wiem, i mimo, że tak się samo złożyło, wyszło dobrze. Oczywiście i tak cały czas miałam tatę przed oczami i myślałam, jak by mu się wszystkou nas podobało i co bym mu pokazała, ale jednak nie siedzieliśmy przy tym samym stole, przy którym zawsze zasiadaliśmy razem, z jego ulubionym fotelem, nie patrzylismy codziennie na jego ulubiony kubek, jego szczoteczkę do zebow i tak dalej... I głowa się trochę zajęła zwiedzaniem i pokazywaniem mamie nowych rzeczy.
          Z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że wyszło nam to na dobre.
    • chococaffe Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:29
      Ja miałam jakiś absurdalny przymus, żeby było "non omnis moriar|" i nauczyłam się paru potraw teściowej, ktorych wczesniej nie robiłam. Żeby przynajmniej tak była/
    • yannefer Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:43
      Pierwsza Wigilia smutno, bardzo smutno.
      Ale gorsze były ostatnie święta z nim. Leżał, nie chodził, miał już omamy, a my zrobiliśmy mini stół w sypialni rodziców, łamaliśmy sie opłatkiem, Boze jakie to było okropne. Czego można było życzyć choremu ktrory jest na opiece paliatywnej i jego żonie, utyranej po pachy ze zmęczenia i załamanej. Nikomu nie życzę takich przeżyć. Teraz druga Wigilia bez Taty, może będzie łatwiej, ale na samą myśl o tej jego ostatniej zalałam się łzami sad
      • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:58
        Wiem coś na ten temat. Mama zmarła 6 tygodni po Wigilii. Siadaliśmy do stołu wiedząc, że ona lezy bez kontaktu. Chroniliśmy ojca. Utyrani po pachy byliśmy my- chorobą Mamy i lękiem Ojca a potem jego chorobą. Teraz ich nie ma. Nie twierdzę, że nie jest to normalne, że następuje rotacja pokoleń - jedni odchodzą , drudzy się rodzą. Co więcej - normalne jest to, że dzieci chowają rodziców a nie odwrotnie. I normalne są te smutne pierwsze święta. Mam nadzieję, że kolejne będą lepsze. I nie ma to nic wspólnego z dorosłością. Są rodziny po prostu ze sobą zżyte. Zaiste dziwne...
        • yannefer Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:06
          Była w nas też złość bo tato zmarł mając 57 lat.
          Natomiast był to taki kop od życia, że ono nie jest słodko pierdzące, rodzice nie zawsze umierają w kwiecie wieku, podobnie jak nie wszystkim rodzą się różowe bobaski. Do tej pory jakoś takie rzeczy omijały mnie szerokim łukiem, albo nie zwracałam na nie uwagi. Mama mojego taty też zmarła młodo, mając 60 lat tylko ja wtedy miałam 17 lat i w uchu babcie bo zawsze miałysmy cienkie relacje.
        • homohominilupus Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 21:54
          Słuchaj, masz pelne prawo przeżywać to tak jak czujesz. Ja też nie chce słyszeć że taka jest kolej rzeczy, że to normalne że starszy człowiek odszedł ale miał dobre życie itp, to żadna tragedia. Dla m ie była mimo, że tata dożył naprawdę sędziwego wieku w dobrym zdrowiu. Ale nigdy nie ma dobrego momentu na śmierć jednej z najbliższych osób. Nadal nie akceptuje jego śmierci. Nadal mi brakuje rozmow i wspólnych spacerów, słuchania muzyki i innych wspólnych chwil. Nie chcę słuchać że to normalne.
          • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 08:53
            Ja o tym doskonale wiem. I wiem, że na śmierć przychodzi zawsze za wcześnie. Na poziomie racjonalnego myślenia wszystko jest zgodne z kolem życia- byli, żyli, zmarli, nowi się urodzili. , Dokladnie, może aż zbyt dokładnie. Są jednak emocje, a te nie mają niczego wspólnego z dorosłością, życiową mądrością i byciem cool. A sluchanie opwiastek , "to normalne" puszczam z dymem.
      • powodzenia_juno Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:20
        Pamiętam, jak moja mama zastanawiała się, jaki prezent kupić mężowi, który lada dzień umrze. Faktycznie tata zmarł w pierwszych dniach stycznia. Bardzo chciał dożyć świąt... Zawsze je bardzo lubił i był mistrzem ubierania choinki. Nawet 50-tki nie miał.
        • emateczka Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 21:26
          O rany, to faktycznie bardzo, bardzo młodo sad przykro mi....
    • feniks_z_popiolu Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 19:56
      W jednym roku mojemu mężowi zmarli oboje rodzice a mnie tata. Do tamtej pory Wigilie byly zawsze u nas. Przychodzili nasi rodzice, śpiewaliśmy kolędy. Mąż, córka. teść i mój tata grali na instrumentach. Nie wyobrażałam sobie wigilii po ich śmierci, nie bylam w stanie się ogarnąć by cokolwiek zorganizować. Razem z moją mamą wyjechaliśmy wtedy do hotelu w góry.
      Bylo trochę łez ale też inne miejsce, ludzie , okoliczności pozwoliły nam w miarę spokojnie przeżyć to BN.
      • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:00
        Myślę, że mąż coś kombinuje. Gdy żyli Rodzice włączał się i to dość aktywnie w organizację Świąt a teraz cisza.
    • powodzenia_juno Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:05
      Ale w jakim sensie?
      Jak zmarł mój tata, to mama ciągała mnie po jakiejś dalszej rodzinie, gdzie atmosfera była żadna.
      Jak mama zmarła, to już byłam dorosła, z własną rodziną, więc normalnie - Wigilia u mnie, ale u mnie jest niewiele osób.
      Mało, że człowiek ma trudniejszy czas, to jeszcze świąt sobie odmawiać? 🙄

      W ogóle czytałam ostatnio wywiad z Eichelbergerem w książce Zawsze jest ciąg dalszy (dzięki za polecenie btw) i w zaskakująco wielu momentach się z nim zgadzam. M.in. tam, gdzie mówi o odchodzeniu bliskich:
      • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:12
        Święta, w każdym razie dla nas, to atmosfera, magiczny czas przygotowań, pakowanie prezentów... Dziś jest to hmm mocno zredukowane i dlatego smutno. Nie, żebym przechodzila jakąś traumatyczną żałobę, bo jest następstwo pokoleń, ale Te święta będą inne.
        • powodzenia_juno Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:17
          No tak. Życie. Inaczej jest, gdy dorastasz, z kimś się wiążesz, rodzą się dzieci, potem jak bliscy umierają. Co trochę jest inaczej w sposób istotny. Byle tylko porządek rzeczy nie został zakłócony, to już jest dobrze.
      • emateczka Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 21:33
        No cóż, każdy ma inaczej. Eichelberger najwyraźniej zniósł to lepiej.
        Ja ze swoim tata miałam dobre relacje, ale jak poskrobać, to okazuje się, że pod powierzchnią jest wiele niezałatwionych spraw, trochę pretensji i żalu, trochę wyrzutów "dlaczego cię nie było, dlaczego tak a nie inaczej postąpiłeś, dlaczego nie kochałeś mnie bardziej". I kiedy ta osoba umiera, dociera do ciebie, że pewnych rzeczy już się razem nie zrobi, nie wyjaśni, już nie ma szans na odkupienie win i wybaczenie - po żadnej stronie.
        Więc to nie tylko tak, że ktoś był i go nie ma - w twoim życiu znika wiele szans na rozmowę, na naprawę, na zrobienie czegoś jeszcze. I nieodwołalnie, definitywnie przestajesz być dzieckiem dla swojego taty czy mamy, a potem - w ogóle. I może być tak, że jeśli nie masz na świecie bliskiej osoby, rodzeństwa, męża czy dziecka, to znika ostatnia lub jedyna osoba, dla której jesteś ważna.
        Więc dla mnie nie była to "tylko śmierć", a śmierć duzej części mojego świata, mojego życia.
        • powodzenia_juno Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 21:44
          Dlatego w tym wątku piszemy o własnych doświadczeniach, bo takie rzeczy każdy przeżywa inaczej. Ja miałam trudne relacje z rodzicami. Ale mam inaczej niż Ty. Po ich śmierci znacznie łatwiej mi wybaczyć, ułożyć sobie w głowie i sercu, pamiętać co dobre - bo to przecież rzadko jest tak, że z ich strony doświadcza się wyłącznie złego.
          • emateczka Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 22:07
            No, wiem przecież.
            Ale właśnie w tym kontekście zdziwiło mnie (i trochę zdenerwowalo) "zdziwienie" I Eichelbergera, że o co chodzi i jak to tak. No więc właśnie, inni mają inaczej.
            Rozumiem, że jest to na pewno figura retoryczna, niemniej jednak, po psychologu czy tam terapeucie spodziewałabym się czegoś innego.
            • powodzenia_juno Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 22:08
              No widzisz, a dla mnie właśnie było to fajne,takie budujące - że ktoś jeszcze tak ma, i to terapeuta.
              • emateczka Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 22:32
                Nie nie, mnie nie chodzi o to, żeby Eichelberger miał tak jak ja wink tylko uderzyły mnie jego słowa, że JEGO zdziwiło, że inni bardziej przeżywali.... No serio, terapeuta się dziwi, że inni mają inaczej?
                Ale ok, może się czepiam, bo go nie lubię wink
                • powodzenia_juno Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 23:21
                  Mnie się wydaje, że on tu mówi o swoim osobistym odczuciu, takim prywatnym i wewnętrznym. Tylko i wyłącznie. Nie jako terapeuta, ale jako człowiek.

                  Swoją drogą, mogłoby być ciekawie, gdyby tę wypowiedź rozwinął. Bo tak, to mnie się wydaje (!), że go rozumiem, Ciebie np. zirytował poniekąd... Co też jest zrozumiałe. Fajnie by było wiedzieć, o co naprawdę mu chodziło.
            • arabelax Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 22:19
              Mam podobnie, przeczytalam co powiedział i taki niesmak poczulam, jakby ta.smierc.to bylo pstrykniecie palcami. Jest ktos i nie ma, ale w czym problem.
              • powodzenia_juno Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 22:25
                Weź pod uwagę, że on jest buddystą (ja też czerpię z tej filozofii), a to się wiąże z pewnym określonym podejściem do śmierci - i oczywiście nie tylko do niej. I nie chodzi tu o żadne umniejszanie.
                • panna.nasturcja Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 23:16
                  Dokładnie, nie chodzi o umniejszanie tylko o akceptację.
                • chococaffe Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 20:28
                  A propos buddyzmu (z którym dawno temu usiłowałam się zakolegować/zakoleżankować). Mój znajomy, buddysta praktykujący od dziesiątek lat był głownym mówiącym (teraz wiem, że to się nazywa celebrant) na świeckim pogrzebie kolegi. Nie wytrzymał, popłakał się w trakcie mówienia.

                  Ja uważam, że taki sam stosunek emocjonalny do własnego dziecka i do przypadkowej osoby jest nieludzki (a to przeczytałam w jednej z książek) i nie tylko nie mogę tak czuć ale i nie chcę.
    • massinga Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:11
      W pierwsze swieta po smierci mojej szwagierki pojechalismy duza grupa do domu wdowca. Chcielismy, by nie czul sie samotny. Mysle, ze cel osiagnelismy.
    • trut_u Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:20
      W tym roku pierwsze święta bez mojej babci. Pierwszy raz robimy wielką wigilię z prawie wszystkimi rodzicami/teściami. Mam nadzieję, że mamie będzie łatwiej...
    • mandre_polo Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:31
      Pewnie wiezy nie były silne skoro nie zaprosiła, w takich okolicznościach następuje weryfikacji co nas z tymi ludźmi łączy. Boli ale pozbawia złudzenia. Życzę Ci żeby czas wigili i świat był dla was szczodry w doznania i miłość. Zadbajcie i siebie wzajemnie bo to wy powinniście być sobie najbliżsi, przygotuj umilacze. Żałoba powinna przejść w kolejny etap
      • mandre_polo Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:32
        Aha - przyjąć zaproszenie od przyjaciół czy też ich zaprosić do siebie
      • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 08:58
        To była ostatnia osoba z czwórki naszych rodziców/teściów. Teraz my jesteśmy seniorami. Boli, z róznych względów, że Taty między nami już nie ma. I może paradoksalnie, boli także męża, który chyba coś kombinuje.
        • mandre_polo Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 10:23
          Ile czasu minęło od śmierci taty? Niepokace to co piszesz o zachowaniu męża - to jego pierwsza strata w dojrzałym wieku? Nikt wcześniej nie zmarł z kim miałby więzy? Boli ale że śmiercią obcuje się całe życie, nasi przyjaciele stracili syna nastolatka, zmarla niedawno ciocia z którą byłam związana najbardziej, babcia która więcej miała wkładu we wchodzenie w życie niż mama, choroby w rodzinie. To wszystko nas spotyka, naznacza
          • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 11:08
            Minęło 7 miesięcy. Mąż był bardzo emocjonalnie związany z Ojcem, może dlatego, że był ostatnim z czwórki rodziców/teściów a może dlatego, że był przy śmierci Taty .... nie wiem. Nie chcę pisac o sobie za wiele ( i tak napisałam dużo), ale mąż jest nijako przyzwyczajony do odchodzenia.
            • mandre_polo Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 12:37
              Długi czas i nie powinien tkwić w tej fazie żałoby bo to niepokojące
              • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 13:42
                Pomiędzy żałobą, żałobą ( podwójnie napisałam to słowo nie przez pomyłkę) a żalem jest różnica.
                • mandre_polo Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 19:20
                  Utknięcie na etapie żalu którymś etapie zostawia ślad. Do żałoby można się też przygotować przejmując wcześniej role po odchodzącym, przechodzić bardziej świadomie przez jej etapy
    • ponis1990 Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 20:47
      Chętnie poczytam wątek, bedą to pierwsze święta bez teściowej. Ja nie mam ochoty na choinkę bo teściowa zmarla w styczniu zeszlego roku a do szpitala zabrali ją dzień przed wigilią. Święta zawsze były w domu teściów, teraz idziemy do siostry meza. Lokum więc zmienione ale nie wiem jak będzie.
    • pepsi.only Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 21:00
      Jak zmarł tata, to zostało po nim puste nakrycie, ale reszta nie zmieniła się, mama, siostra z rodziną i ja z rodziną. Kilkanaście osób w sumie.
      Polały się łzy, wiadomo, i była masa wspomnień, ale wszyscy staraliśmy się dobrze ten czas spędzić, i było czuć że jesteśmy razem. Była bliskość, mam te święta w pamięci nadal.

      (To teraz jest znacząco gorzej, na każdym kroku są jakieś anse, fochy, i wojenki indifferent )
      • beata_anuszewska11.2022 Re: Święta po odejściu najbliższych 13.12.22, 08:59
        U nas w ciągu ostatniego pięcilecia było mnóstwo zmian. Zmarły 4 osoby, doszli nowi ( sluby, dzieci).
    • mia_mia Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 21:11
      W tym roku są pierwsze święta po odejściu ojca męża, będą normalne w tym samym gronie co zawsze, minus on. Tak samo było jak odeszła moja babcia, niestety taka kolej rzeczyZ
    • panna_lila Re: Święta po odejściu najbliższych 12.12.22, 23:15
      my w tym roku wyjężdżamy, żeby ominąć święta. Latem pożegnaliśmy ostatniego z czwórki rodziców i to jest ciągle bardzo trudne, stąd decyzja aby zmienić otoczenie i oderwać myśli tak mocno jak się da.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka