beataj1 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 00:28 * nigdy nie myje owoców. No chyba że są widocznie brudne. Jeżeli nie widzę brudu to go tam nie ma. Dzieci też już nabrały złego nawyku. * zawsze jak wracam do domu muszę siku. Minuta przed przyjściem do domu mi nie chce, mijam próg, natychmiast muszę iść. * uwielbiam moment gaszenia świateł przed pójściem spać. Idę przez pomieszczenia i gaszę lampki bardzo to lubię, bardzo * poranna kawę w weekend muszę wypić w samotności. Zamykam się z kubkiem w sypialni i nie wychodzę dopóki nie skończę. Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 00:34 Siostro! Mam tak samo z sikaniem, gaszeniem świateł i kawą! 🤗☺😚 Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 09:04 beataj1 napisała: > * nigdy nie myje owoców. No chyba że są widocznie brudne. Jeżeli nie widzę bru > du to go tam nie ma. Żartujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 12:33 Też często nie myję, ewentualnie opłukuję 2-3 sekundy pod kranem. Pomidorów nie myję nigdy. Ogórków też, za to obieram zawsze że skóry. Odpowiedz Link Zgłoś
emateczka Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 21:40 Też tak mam z owocami i warzywami. Np takie umyte maliny są dla mnie wręcz niejadalne Owszem, wierzę w istnienie bakterii, ale albo mam szczęście, albo świetny układ odpornościowy. Albo jedno i drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 00:40 Prawie codziennie widzę na zegarku 11:11, 10:10, 22:22 itp. godziny Elektronika „pali” mi się w rękach, od nowości zawieszają się nawet MacBooki... Czytam do góry nogami w takim samym tempie, jak normalnie Gdy otwieram jakas stronę z reklamami w gazecie, to zawsze wskażę najdroższy przedmiot Gdy jestem sama w domu w nocy, to mam wszędzie zapalone światło, nawet w łazienkach Gdy całuję na dobranoc moje dzieci to wciagam Ich zapach (powoli odzyskuję, więc po prawie roku od niedawna czuję moje najmłodsze, to okrutne dla matki niemowlęcia nie moc go poczuć w 100%) Nie jestem w stanie usiąść spokojnie, jesli wszystko nie jest na swoim miejscu (krzesła przy stole odpowiednio wsunięte, wazony tam, gdzie trzeba). W ciagu dnia wszystkie drzwi wewnętrzne (poza łazienkami) mam otwarte, w nocy nie zamknę przy otwartych. Zawsze, absolutnie zawsze mam czysto w kuchni. Rano byłabym chora, gdybym wieczorem nie zostawiła tam porządku. Codziennie czytamy z synem przez pol h, on swoją a my Swoje lektury Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 01:01 Ja uwielbiam czytać wątki od końca 🤗 Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 01:21 A ja z kolei potrafię każdy najdłuższy nawet wyraz, a nawet całe zdanie powiedzieć od końca! Odpowiedz Link Zgłoś
eglantine Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 01:34 Zawsze przed przeczytaniem książki czytam jedno ostatnie zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 12:10 Ja często książki czytam w ten sposób, ze najpierw początek, potem koniec a następnie środek. Od dzieciństwa tak mam Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 14:47 Ja też! I czekam na pojawienie się bohaterów których nie było na początku a na końcu coś tam zrobili albo powiedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 09:36 Ha, uwielbiałam czytać "do góry nogami" książki jako dziecko 😆 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 10:45 thank_you napisała: > Prawie codziennie widzę na zegarku 11:11, 10:10, 22:22 itp. godziny > > to są idealnie godziny mój młody wymyślił kilka lat temu i od tej pory łapiemy je -krzycząc głosno w domu gdy ktoś zobaczy albo gdy w trakcie pisania na mess się taka pojawi łapię je te moja przyjaciółką - wisienką na torcie jest np. 12:12 w dniu 12.12. itp opowiadałam o "idealnej godzinie" nastolatce ukraince która uczyłam pływac i pewnego razu w trakcie zajęć ( byłam z nią w wodzie) młoda ze śmiechem mówi zatrzymując się na środku basenu i łapiąc mnie za ramię : Patrz, patrz, idealna godzina Bardzo mnie to wtedy ucieszyło Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:59 Ja to znam jako "urodziny godziny". Odpowiedz Link Zgłoś
oldrena1 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 00:42 Z tych zdaję sobie sprawę : 1. gdy rozwieszam pranie, do każdej rzeczy wybieram 2 -3 klamerki tego samego koloru, 2. na ulicy czy w zbiorkomie nie używam słuchawek (w sensie: do słuchania muzyki czy radia), muszę słyszeć dźwięki otoczenia niczym niezakłócone, 3. nie mam odruchu podawania ręki na powitanie czy przy przedstawianiu się komuś, muszę o tym sobie "specjalnie" przypominać, 4. nie lubię, gdy ktoś mnie głaszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
eglantine Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 00:49 O, jeszcze mi się przypomniało. Kiedy gdzieś widzę papier toaletowy powieszony końcowka do sciany, to po prostu musze go przewiesic. Sama się pukam w głowę, ale to silniejsze ode mnie. 😖 Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 00:50 Nie jestem w stanie dotknąć styropianu a jego dźwięk przyprawia mnie omal o smierć. Zakupy nowych sprzętów AGD jawią mi się zatem jako horror. Nie umiem i nigdy nie umiałam stojąc dotknąć rękami do podłogi. No może przy bardzo szerokim rozkroku dałabym rade. Sztywniaka ze mnie czyli. Nie maluję się w zasadzie nigdy. W sumie to chyba z lenistwa ale jak się pomaluje to mam wrażenie ze wyglądam dziwnie i zle się czuję. Tez nie słucham muzyki w domu, ale lubię czasem pojsc na koncert. Moja córka je wszystko osobno - czyli np najpierw makaron a potem mięso. Nie łączy tekstur i smaków. Odpowiedz Link Zgłoś
mae224 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 14:17 ze smakami mój syn ma to damo, więc składniki sałatki ma nakładane na talerz osobno, a jak je zupę, ro wybiera zawsze jeden rodzaj składnika i tak po kolei, osobno ziemniaki, osobno marchew, osobno makaron, a z bigosu najpierw mięsne, a potem reszta. Odpowiedz Link Zgłoś
anomaliapogodowa11 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 00:57 To ja dla odmiany,od pewnego czasu,uwielbiam kupować nowe torebki,czasem z drugiej ręki,ale jak zobaczę jakaś i poczuję do niej miłość -musze ją mieć.Czasem jest zabawnie,jak szukam czegoś i przetrząsam kilka torebek,aby coś znaleźć. Uwielbiam starocie,stare filiżanki, biżuterię,meble,wszelkie targi staroci i sklepy z antykami. Lubię spać przy otwartym oknie,nawet zimą,za to mój m.jest ciepłolubny i czasem trudno to pogodzić. Od czasu do czasu, muszę pobyć sama ze sobą, muszę się odciąć,zamykam się w sypialni,słucham muzyki,czytam albo szydełkuje,to akurat w domu wszyscy rozumieją,bo nie tylko ja tak mam. Uwielbiam praćznaczy: wrzucać rzeczy do pralki,a potem wyciągać takie mokre, świeże,zwłaszcza latem,jak można rozwiesić w ogrodzie,to czasem później stoję w drzwiach i tak się gapię na to piękne,powieszone pranie.W ogóle pralka to mój ukochany sprzęt w domu,nawet ma imię. Tak jak każdy nasz samochód zawsze ma imię, które ja wymyślam i zawsze wszyscy mówią np gdzie klucze od Landryny? Od kiedy nauczyłam się dziergać,mam ogromny zapas włóczki,bo zawsze jest jakaś,jakiej jeszcze nie mam. Herbatę piję zawsze w tym samym kubku,jest ogromny,a kawę w każdym,który jest nieco większy od filiżanki.Kawa tylko mielona,a herbata,nawet latem z cytryną, goździkami i miodem.A to od niedawna,po przechorowaniu na covida,zaczęłam pić ogromne ilości herbaty,co jest dziwne dla mnie samej,bo nigdy nie byłam fanką herbaty. Uwielbiam ryby pod każdą postacią,a mięso mogłoby dla mnie nie istnieć,ale nie jestem wegetarianką. Dużo tych moich dziwności,a jeszcze kilka by się znalazłoczasem myślę,że zdiagnozowano by u mnie autyzm: męczą mnie tłumy,ciasnota,nie cierpię wind i panicznie boję się używać ruchomych schodów,zawsze szukam np w centrum handlowym normalnych schodów... Odpowiedz Link Zgłoś
emateczka Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 21:46 Mam taką samą namiętność do prania i wieszania na dworze 😍 Nie przeszkadzają mi otwarte sloiki, ale nie zjem nic, co ma cenę naklejona na opakowanie. Wszystkie jogurty, dzemy, serki na których jest naklejka z ceną - wszystko to musi zostać usunięte przed użyciem, nawet jeśli to kubek z jogurtem, który zaraz będzie zjedzony. No nie dam rady inaczej! Odpowiedz Link Zgłoś
ulla_cebulla Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 01:24 Drzwi zawsze otwarte, mój eks musiał mieć zamknięte i to był serio problem. Z kolei nie mogę patrzeć na otwarte sloiki, pudełka itp na stole, więc przy śniadaniu wiecznie zakręcam dżemy, korniszony, zamykam serki i co tam akurat wyląduje na stole. Chłop cierpliwie odkręca, otwiera i tak w kółko. On natomiast ma takie dziwactwo, że nie toleruje kalendarzy otwartych na niewłaściwej dacie i czasami nie potrafi się powstrzymać nawet u obcych ludzi. Kiedyś najadł się wstydu będąc gościem u ledwo znynych sobie gospodarzy, kiedy poszedł do łazienki i nagle dobiegł stamtąd donośny huk, potem otworzył drzwi i wyznał, że połamał plastikowy taboret, na którym składowano jakieś pranie. Gospodarze ze zgrozą zaczęli dopytywać, co on na, litość boską i dlaczego wyprawiał z ich taboretem. Chłop czerwony na gębie cienkim głosem tłumaczył, że kalendarz wysoko na ścianie wisiał otwarty na niewłaściwym miesiącu i on po prostu musiał się do niego wspiąć... Odpowiedz Link Zgłoś
summerland Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 08:37 🤣 Mnie tez denerwuje nie zmieniona strona w kalendarzu-takim miesiecznym ale nie mam smialosci go zmieniac, u znajomych Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 03:23 Pracuję z domu więc teoretycznie mogę być ubrana jak chcę, ale nie jestem w stanie pracować bez majtek. Co, jak sądzę, wyklucza mnie jako potencjalną seksworkerkę. Odpowiedz Link Zgłoś
shumarii Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 06:22 1. Nie zjem płatków śniadaniowych, owoców morza oraz chleba tostowego, 2. Po wejściu do domu od razu zmywam makijaż. 3. Nie lubię siedzieć i oglądać filmów. Zawsze muszę coś robić- inaczej mam poczucie straty czasu. Jeśli np oglądamy coś w TV to w między czasie prasuje albo ogarniam rzeczy z pracy. Jeśli chce coś obejrzeć na tablecie to zazwyczaj przy okazji gotuje. A jak mam coś konkretnego do przygotowania w kuchni to zawsze oglądam „Stawkę większa niż życie” 4 słuchawek tez nie znoszę 5. Nigdy nie chodzę boso, nawet we własnym domu 6 codziennie sprzątam. Nie potrafię usiąść ze świadomością, ze coś leży nie na swoim miejscu 7. Myje każda rzecz ( talerze , sztućce, garnki itd ) przed użyciem. Zaczęłam „fisiowac” podczas naszego afrykańskiego życia, kiedy karaluchy były na porządku dziennym. Generalnie chyba ten okres życia jest odpowiedzialny za wychodowanie Monka. 8. Muszę mieć jakieś danie rezerwowe w zamrażalniku, a przed każda dłuższa podróżą muszę mieć świadomość ze dzieci zjedzą pełnowartościowy posiłek. Np coś szybkiego na śniadanie/ obiad a potem się zobaczy coś jest na lotnisku czy dworcu to opcja po moim trupie Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 07:14 4 faktycznie dziwne. Nie wiem jak mozna nie lubic czosnku. Ja bym dodowala najchetniej do wszystkiego 😏 A z moich dziwactw - w kazdej toalecie poza moja domowa, nie uzyje papieru toaletowego, dopoki nie oderwe tych ostatnich listkow ( dotykanych przez niewiadomokogo) Uwielbiam kozuchy z mleka. Im bardziej miesiste tym lepiej😋 Nie lubie arbuza i znam poza soba tylko jedn osobe ktora nie lubi. Tesknie za najblizszymi mi osobami nawet jak jestem w pracy 😳. A najbardziej za synkiem ( bo 9 latek jest jeszcze taaaki "moj"). Za psem tez tesknie. Nie dotkne gola reka klamek w publicznych toaletach. Bardzo czesto nosze 2 rozne skarpetki. Odpowiedz Link Zgłoś
lemonka5 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 07:51 Odkryłam swoje najnowsze dziwactwo odkąd jestem z dziećmi od dwóch miesięcy sama w domu. Otóż, kiedy już je położę spać, boję się i za nic nie zejdę na dół. Mogę być tylko na górze, tam gdzie mamy sypialnie. Na dole mam pozamykane drzwi na wszystkie możliwe zamki i spuszczone wszędzie rolety, nawet te, które trzeba ręcznie, bo pilot zdechł. Nie wiem, czego się boję, ale się boję. Kot też ma zakaz schodzenia na dół po 21.00, bo nie daj Bóg czymś stuknie, a ja będę to interpretować na sto różnych strasznych sposobów. Rano, bez problemu schodzę i zaczynam dzień, chociaż przecież o szóstej nadal jest ciemno. Może to jakaś nerwica lękowa? Bo jestem sama z dzieciakami dlatego że mąż miał poważny zawał i od dwóch miesięcy krąży między różnymi szpitalami, teraz rehabilitacyjnym. Postawiłam sobie diagnozę, że podświadomie boję się o swoje życie, żeby bąbelków sierotami nie zostawić, co nie zmienia faktu, że czuję się jak idiotka, kiedy wieczorem piję wodę z kranu w łazience na górze, bo zapomniałam wziąć jakieś picie z dołu. A kawa pita rano w samotnosci w absolutnie czystej kuchni jest oczywistością a nie dziwactwem. Okruch, czy, o zgrozo, ślady po herbacie na stole psują wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 09:48 Mąż miał kłopoty z sercem i zabieg na sercu po urodzinach pierwszego i miałam podobne zachowania, choć akurat ze schodzeniem na dół nie. Ktoś mi opowiadał, że miał podobnie po urodzinach dziecka - ciągły strach, że coś jej (matce) się stanie. Trzymaj się, lemonka! I szybkiego powrotu do zdrowia dla męża! Odpowiedz Link Zgłoś
kotekfelek Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 08:19 Mam tez tak samo z arbuzem i skarpetkami Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 08:41 Mam identycznie z papierem toaletowym w publicznych toaletach. Jako dziecko uwielbiałam kożuchy z mleka, się takie suche, nie namoczone. Ale arbuz to mój ulubiony owoc, nielubienie to jest dzieacteo do potęgi 😝 Za to nie przepadam za świeżymi wiśniami i jabłkami. I nie lubię bobu ale to dziwactwo chyba tylko na ematce. Odpowiedz Link Zgłoś
shumarii Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 08:57 konsta-is-me napisała: > Mam identycznie z papierem toaletowym w publicznych toaletach. > Ja tez, chociaż zazwyczaj zabieram z domu, żeby nie korzystać w publicznego. A jak dzieci były małe to uczyłam je sikać na Małysza. Mój szwagier ma taka fobie, ze do publicznej toalety nawet nie wejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 10:24 Też nie lubię arbuza. Lata temu jadłam. I nie lubię jabłek. Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 09:59 Też nie lubię arbuzów. Moj tata nie lubił, miałam towarzystwo. Faktycznie to takie unikalne ? Odpowiedz Link Zgłoś
eglantine Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 10:04 Ja też arbuza nie tknę. Przecież to taki czerwony ogórek, a surowe ogórki są zwyczajnie niejadalne. 😝 Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 11:09 Ja też nienawidzę arbuzów, co więcej, niedobrze mi od samego zapachu. Odpowiedz Link Zgłoś
swiezynka77 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 14:22 Też nie lubię arbuzow i winogron, resztę owoców lubię Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 17:02 Moje dziecko też nie lubi. Ale lubi wydłubywać pestki. Ono dłubie, ja pożeram. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 17:53 mam to samo z papierem toaletowym i klamkami publicznych kibli to nie dziwactwo - to zasady higieny Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 08:10 OK. Czas na prawdziwe dziwactwa. Mam trypofobię, triskaidekafobię i venustrafobię. Odpowiedz Link Zgłoś
montechristo4 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 11:19 Kiedy jakieś przedstawienie mnie zachwyci, chodzę do teatru na to samo wiele razy Mój rekord to 23 razy w ciągu 8 miesięcy. A kiedy w Polsce przestali grać, pojechałam za granicę i obejrzałam tę.samą sztukę 6 razy w ciągu 3 dni. Jestem stuknięta 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 11:57 Też to mam. Na La la land byłem 3 razy pod rząd tego samego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
bialyhenio Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 11:59 a ja w ogóle nie trawię teatru. Poezja, piosenka, muzyka, malarstwo, rzeźba, kino, literatura tak, ale teatr nie. Czy to dziwactwo tutaj? Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejskagura Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 08:11 - Obsesja kątów prostych/linii równoległych wokół mnie, np. stolik kawowy musi stać prostopadle do kanapy, a na nim książki, podkładka pod kubek itp. Co ciekawe, poza tym jestem straszną bałaganiarą. - Mam od lat męczące sny o brudnych, publicznych toaletach, z których jestem zmuszona skorzystać - a nie mogę tam utrzymać równowagi i upadam/dotykam budnych części. - szafa - tak! - musi być zamknięta przed snem, tak jak szuflady. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 10:29 Sny.. Od lat śnię, że spieszę się na swój ślub. A szoferem jest mój mąż. Poganiam męża, żeby się nie spóźnić. I nigdy nie wiem, czy dojechałam, bo akurat wtedy muszę się obudzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekfelek Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 08:16 Nie wyjde z domu, nawet na chwile, jesli nie zobacze wszystkich kotow w jednej chwili w jednym miejscu. Zawsze sie boje, ze je gdzies zamknelam (lodowka, pralka, szafa itp) , chociaz nigdy mi sie to nie zdarzylo, Ale slyszalam o takich przypadkach. Uwielbiam zapach i dotyk ziemi, piasku tez. Nie znosze, kiedy leci "jakakolwiek" muzyka, musze miech chec i nastroj na sluchanie czegos konkretnie, wole cisze albo podcast naukowy itp. Lubie jezdzic autobusem miejskim i przypatrywac sie ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
bakis1 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 22:57 Tez muszę zlokalizować futra przed wyjściem i upewnić się czy maja otwarta łazienkę. Nasiliło mi się jak zostawiłam kota w upale na balkonie i wyjechałam na weekend. Bez wody. A jeszcze q nocy była burza i grzmialo… Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 20:39 Chyba po powrocie bardziej to przeżyłaś niż sam kot. A on musiał być przeszczęśliwy, gdy tylko cię w domu zobaczył Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 08:35 Piję głównie kawę na mleku, rozpuszczalna, czarnej nigdy. Potrafię siedzieć godzinę w Bałtyku i nie zmarznąć.W ogóle mało marznę w wodzie. Nigdy nie jest mi zimno w stopy, chyba że jestem chora albo jest -30 itp. Za to często mi gorąco w stopy i w lecie muszę owijać mokrym ręcznikiem. Na kanapki prawie że wszystkim, daje koncentrat pomidorowy na wierzch. Mogłabym się żywić wyłącznie frytkami popijanymi zimnym mlekiem. Pewnie coś dopiszę potem. Odpowiedz Link Zgłoś
em_em71 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 09:18 Hehe, zajrzałam wgłąb siebie i znalazłam 😀 Nigdy nie zapinam pasów w samochodzie przed ruszeniem, zwłaszcza jak wyjeżdżam do i z pracy. Podświadomość mi podpowiada, że te ułamki sekund będą decydujące, np. zajedzie mi drogę śmieciarka, tramwaj, a za nim autobus i 2 ciężarówki. Mam wielkie szczęście, że na trasie nie ma przejazdu kolejowego. Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 23:50 Też zapinam dopiero po drodze, jak jeździłam do przedszkola dwie ulice dalej to w ogóle nie zapinalam mimo irytującego dźwięku. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 20:41 Szlag mnie trafia, bo mój mąż stosuje tę metodę. A potem, zamiast skupić się na jeździe to zapina pasy, szuka klamki przy fotelu, kieruje jedną ręką. Bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
aadrianka Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 09:46 1. Nie noszę biżuterii. Czasem od wielkiego dzwonu założę jakis łańcuszek na szyję, ale to zdarza się może dwa razy do roku. 2. Dostaję szału od wszelkich skrobiących dźwięków, a kiedy ktoś przejeżdża dłonią po wykładzinie na suficie samochodu, mam autentyczne ciarki i bolą mnie zęby. 3. Nie potrafię połknąć tabletki inaczej, niż przez umieszczenie jej w ustach, wzięcie łyka wody i połknięcia razem z tym łykiem. Połknięcie tabletki i popicie potem jest możliwe tylko w przypadku małych kapsułek. 4. Nienawidzę połączenia smaków słonego ze słodkim, czekam aż ta obłąkana moda na wynalazki typu słony karmel przeminie. 5. Jako dziecko uwielbiałam czytać nekrologi, a do na cmentarzu obliczam, ile lat miał nieboszczyk w chwili śmierci. 6. Nie lubię siedzieć na krześle. Chodzi o siedzenie z nogami na podłodze. Na kanapie czy fotelu od razu podwijam nogi pod siebie, na krześle owijam wokół nóg krzesła albo opieram o podpórkę, jeśli jest. 7. Kataloguję. Mam skatalogowane książki, perfumy i lakiery do paznokci. Uwielbiam tworzyć listy. Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 10:08 Też nie zamykam łazienki, gdy jestem sama. W miejscach publicznych zwykle nie zamykam na te zamki i boję się, że ktoś wejdzie. Gdy zamknę, boję się, że się zatrzasnęłam. Laaaata temu zatrzasnęłam się ( zamykając się tylko na klamkę ) we wlasnej toalecie i spędzilam w niej kilka godzin do powrotu męża z pracy. Zamek gerda, ulamało się coś co jest ich patentem i monolitem. Trauma. Nie lubię dotykania włosów przez obcą osobę i u fryzjera cierpię. To kolejny powód dla jakiego unikam jak ognia, główny to fryzjerska twórczośc na mojej głowie i zniszczenie killa razy włosów do fazy sprana lalka Barbie. Nie cierpię miziania. Piórkiem mozna mnie chyba zabić. Boję się panicznie os i szerszeni. Na samą myśl mi niedobrze. To po ataku roju w dzieciństwie i wspomnien jak z horroru. Pająków się boję nie wiem czemu. Nienawidzę hałasu. Basy slyszane z daleka coś mi robią w płuca. Z bliska jakby w nie uderzają. Kocham poduszki. Mam ich duzo i nie zamierzam na tym poprzestawac. Odpowiedz Link Zgłoś
aribetka Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 10:20 * nie umiem czytać na emamie aktywnych wątków (mam od lat dużo "dupogodzin" i czytam emamę tylko w pracy), wątek musi być już bez nowych wpisów i wtedy czytam go w całości (yym samym po wolnym idę do pracy z przyjemnością: tyle nowego do czytania...), ale chciałabym się nauczyć * do każdego rodzaju napoju mam inny kubek/szklanką/filiżankę * śpię z zakrytą głową i wystawionymi stopami * nie lubię słuchać muzyki dla samego jej słuchania * nie lubię używać słuchawek * makijaż i biżuteria mi przeszkadza, fizycznie odczuwam dyskomfort * mleko lubię tylko zimne (nawet w kawie), od czytania teraz o ciepłym mleku i kożuchach mnie lekko zemdliło * nie umiem tęsknić Odpowiedz Link Zgłoś
swiezynka77 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 10:26 Nie zasnę na plecach ani na siedząco (autokar, samolot- nawet po wzięciu tabletki nasennej) Nie znoszę mleka, niedobrze mi na sam zapach i widok, w pracy lub w hotelu czyszczę ekspres przed nalaniem sobie kawy żeby nawet pół kropli mleka nie wpadło do niej Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 10:28 - Nie jestem w stanie włożyć uszu pod wodę. Twarz, oczy ok, nie przeszkadza mi jak są pod wodą, ale nie uszy. - Radia słucham tylko jak jestem na wsi, w domu mi przeszkadza w codziennych czynnościach, na wsi zaczynam dzień od włączenia radia, które cicho sobie brzęczy, gada itp. - Nie odpocznę dopóki nie zrobię wokół siebie porządku, nie potrafię odpoczywać w bałaganie. - W szafie ubrania układam kolorami. - Nie lubię pociągów, dworców kolejowych. Przy bardzo dobrej orientacji w przestrzeni na dworcach kolejowych się gubię. - Nie jestem w stanie zasnąć w całkowitej ciemności. Muszę mieć choćby szparkę w roletach czy zasłonach żeby widzieć skrawek jasnego. Śpię najczęściej na brzuchu i jeszcze z jedną nogą podkuloną jak bocian i opartą o łydkę drugiej nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
zaczarowanyogrod Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 14:09 To ja już mam problem żeby mieć pewność woda szyję, czuję że mnie coś poddusza, tak samo mam że swetrem z golfem i szalikiem. Gubię się w budynkach, jak jest przynajmniej 2 drzwi to nie wiem jak wyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 10:50 1. Mam obsesję podłogi, wszelkie paprochy, okruchy, kurz czy piach #najgorzej to zgroza i poczucie życia w wielkim syfie. 2. Cd obsesji podłogi, musi być ona z drewna, nieważne stara, nowa, musi to być drewno. Tym samym panele czy płytki w domu nie mieszczą mi się w głowie (poza łazienką i ewentualnie kuchnią) 3. Nienawidzę nosić skarpetek, nawet zimą mam takie buty, które noszę bez skarpet. Jak wracam do domu zdejmuję buty i od razu skarpetki 4. Jak śpię muszę być okryta po sam czubek nosa, ręce, plecy wszystko. Upał czy nie, bez przykrycia nigdy w życiu nie zasnę. 5. Kocham siedzieć pod moim wielkim kocem, latem też. 6. Nienawidzę siedzieć na krzesłach, przy stole itd. Zawsze nogi mam podwinięte albo zadarte wyżej. 7. Od kiedy obejrzałam wczoraj obrazki związane z trypofobią, mam mega trypofobie chrystepanie co za obrzydliwość 8. Też nie przejdę bez ucałowania kota oraz psa jak ich mijam, nie ma takiej opcji 9. Lubię jeść potrawy w temperaturze pokojowej prosto z gara, zupe, bigos czy leczo. Ale z talerza muszà być już ciepłe 10. Za skarby świata nie wypiłabym nawet łyka mleka, ale kawy bez mleka też nie tkne Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 12:04 Od kiedy obejrzałam wczoraj obrazki związane z trypofobią, mam mega trypofobie chrystepanie co za obrzydliwość Bo to jest masakra nad masakrami. Nazwane to gówno.j3st od niedawna, natomiast ja się szarpałam od kilkudziesięciu lat ( pamiętam.moment jak.odpalilo). Od jakiegoś czasu trypofobia traktowana jest serio, a nie jako szajba albo udawana ekscentrycznos. Odpowiedz Link Zgłoś
bakis1 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 11:03 1. Kawa z ulubionych kubków. 2. Boje się, gdy wyrzucam śmieci, zamkniętych drzwi śmietnika. Staje przy samym wejściu i pilnuje żeby się nie zamknęły. 3. Muszę mieć zawsze w domu - kawę, mleko i chleb. Brak chleba jest dla mnie równoznaczny z jakaś klęska. Nawet jeśli nie jadam go często.Ale to trauma mojej Babci z czasów głodowania wojennego, odziedziczona przeze mnie. 4. Nie lubię głośno włączonej muzyki w domu, meczy mnie. W klubie, knajpie - może sobie grać. 5. Nie mogę nosić skarpetek nie do pary, przeszkadza mi to. 6. Lubię określone cyfry - z nich składają się moje hasła. 7. Na pulpicie muszę, pod koniec dnia pracy albo następnego rano, posprzątać. 8. Nie lubię niektórych imion, tak po prostu mnie irytują. Inne z kolei lubię i ktoś ma już od razu u mnie plusa. 9. Nie lubię niektórych ras kotów i psów - albo dlatego, ze się ich boję albo są dla mnie zbyt udziwnione. 10. Jestem wszystkożerna, poza kilkoma smakami. Nie zjem m nic co zostało chociażby skropione oliwą truflową. 11. Jako dziecko często latałam we śnie, śnilam zakończenia czytanych książek. Miałam bardzo fabularne sny. 12. Lubie tworzyć opowieści na kanwie ulubionych książek mojego dziecka - wymyśliłam dziesiątki historii ze świata HP, Ani z Zielonego Wzgórza i nie tylko. Niektóre z nich przyszły do mnie we śnie - jak w dzieciństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 11:05 juz to chyba pisalam w innym podobnym watku - pomidorki koktajlowe jem tylko w "ilosciach", ktore sa liczbami pierwszymi. ostatnio przenioslo mi sie na wszystkie pomidory. Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 11:06 5 - mam podobnie, słucham muzyki jak biegam, czasem w aucie, ale na dłuższą metę mnie to męczy. nie przepadam też z koncertami, nie mam ulubionych wykonawców, chociaż są tacy, kórych cenię 6 - ostatnio gorączkowałam po II dawce szczepionki, poza tym ostatnio na studiach. Nigdy nie miałam więcej niż 39 stopni, w ogóle bardzo rzadko choruję, na L4 byłam raz w życiu. Muszę mieć w sypialni zimno jak śpię i MUSZĘ mieć zimną poduszkę. Latem potrafię włożyć jaśka do lodówki... Nienawidzę obcasów i koturnów. Jeśli obcas to klasyczna szpilka, ale sandały, kozaki na obcasach - won. Nie podobają mi się żadne, absolutnie żadne. Koturny podobnie, dla mnie wyglądają jak kopyta. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 11:46 O, to jak ja. Kocham zimną pościel i za to ubóstwiam hotele. Gdy chce wyjechać na weekend, to często tylko z tego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 11:46 ophelia78 napisała: > 2. Nie umiem spac w skarpetach. Choćby było nie wiem jak zimno. Nawet jak w nic > h usnę to zdejmę przez sen E tam. Prawdziwe dziwactwo to ma znajomy mojego faceta- nie potrafi spac BEZ skarpetek. MUSI miec skarpetki w lozku. Koledzy go wiec pytaja czy w sytuacjach intymnych odbywajacych sie w lozku tez te skarpetki musi miec- no i musi🤷🏻♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 12:05 Nie pije i nie używam w żadnej formie kawy. Mam od najmniejszej ilosci czy to w deserze czy w napoju odruch wymiotny, Podobnie reaguję na wszelkie energetyki. Mam fiola na punkcie zapachu moich kotow. Moge lezec godzinami wtulona nosem w kocie futro. Nie znoszę odświeżaczy powietrza , bo mam dobrą pamięć do zapachów. I poznoej zostaja mi w glowie skojarzenia typu kolezanka w pracy pachnie jak odświeżacz w toalecie na stacji benzynowej pod Mławą.. Jesli jakis zapach wyjątkowo mi przypadnie do gustu to potrafie w sklepie kupić zapas takiego produktu powiedzmy na rok, zeby miec pewnosc ze producent go nie zmieni. I to dotyczy też np. srodkow czystości. Nie znoszę sytuacji gdy mi czegos brakuje ze spozywki albo kosmetyków/chemii wiec wszystko co mam zawsze w zapasie. Nie wejdę rano do brudnej kuchni, musze posprzątac zanim pojde spac. Chocbym byla pijana, chora, nie wiem jak zmeczona. Czesto czytam w kolko te sama ksoazke, jesli mi się spodobała. Bywa, ze kilka razy pod rzad, po czym odkladam i za kilka miesięcy znow czytam. Dobra, koncze. Dziwactw mam wiele wiecej ale wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
bakis1 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 22:59 Z kasiazkami tez tak mam. Trylogie w latach nastoletnich czytałam chyba setki razy. Dziś już rzadziej, ale mam książki na pocieszenie, kote czytam po raz enty. Stare klasyki najchętniej. Odpowiedz Link Zgłoś