Dodaj do ulubionych

Zabiłem mamę

12.03.23, 14:52
27 poszedłem na L4. Zrobiłem test na COVID. Wyszedł negatywnie. 4-tego zabrali mamę do szpitala na zawał. Stwierdzili że ma COVID. Czyli to ja ją zaraziłem. A dziś przeczytałem że COVID może powodować zawał. Mniej więcej tydzień po zarażeniu.
Obserwuj wątek
    • youngagain Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 14:59
      Przykro misad Ale nie win się. Przecież nie zrobiłeś tego celowo
    • kamin Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 14:59
      Nic się nie klei. Ty nie miałeś Covidu, ale zaraziłeś nim mamę...
      Już nie wspomnę o tym, że covid miał cię zabić w trybie przyspieszonym. Więc tym bardziej niemożliwe, żebyś go miał i pozostał żywy.
    • kaskaz1 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:00
      Przecież specjalnie śni siebie ani jej nie zaraziłeś. Nie można tak myśleć.
    • pade Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:01
      Tanebo przestań, chyba nie podszedłeś do osoby, która Ciebie zaraziła, nie poprosiłeś, żeby na Ciebie kichała i kaszlała, a potem nakichałeś i nakaszlałeś na mamę?
      Nie ma w tym wszystkim żadnej Twojej winy! Pech, zbieg okoliczności, whatever. Poza tym, mama nie była w świetnej kondycji zdrowotnej, prawda?
      Obwinianie siebie jest chyba najbardziej autodestrukcyjnym sposobem przeżywania żałoby. Lepiej dla Ciebie byłoby się wkurwić i pokrzyczeć na cały świat, na los, albo płakać do utraty tchu, albo na zmianę jedno i drugie. To może Ci przynieść jakąś ulgę, obwinianie siebie - absolutnie nie.
      • kamin Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:38
        Przecież wszystko wskazuje na to, że jego mama złapała covid od kogoś innego.
        • taje Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 16:09
          A najpewniej w szpitalu. Moja mama leżała na sali ze starszą osobą, która w szpitalu spędziła kilka tygodni i w pewnym momencie złapała COVID, nie wiadomo jak i od kogo, bo odwiedzin nie było; pewnie od personelu. Więc jak najbardziej się zdarza.
    • danaide2.0 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:03
      Tanebo, dzwoń na Ośrodek Interwencji Kryzysowej.
      Nawet nie powiem z kim (znanym) kojarzę Twoją historię. Jesteś w bardzo złym stanie psychicznym, bo zmarła Ci osoba, od której byłeś faktycznie uzależniony, a do tego winisz się za jej śmierć. Chcesz kogoś winić, wiń Chińczyków.
      Nie możesz teraz zostać sam. Tyle. Dzwoń na OIK.
      • anorektycznazdzira Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:36
        Święte słowa.
      • danaide2.0 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:45
        naglesami.org.pl
      • princesswhitewolf Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 23:32
        Uzalezniony od matki? Uzalezniony od zony, uzalezniony od dziecka, uzależniona od meza, uzalezniona od dzieci. W gluchym lesie niech zamieszka... A nIe, bedzie wtedy samotnikiem lol
    • bazia_morska Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:07
      Jeśli stan jej zdrowia był zły, to zawał zdarzyłby się i tak, najwyżej kilka dni później. Skontaktuj się z profesjonalistą, bo Twój stan jest zły.
    • taje Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:13
      Nie ma sensu się zadręczać. Może było zupełnie odwrotnie, może mama miała COVID niskoobjawowy i ona Ciebie zaraziła, a na tyle łagodnie to przeszedłeś, że test tego nie wyłapał. A może wcale nie miałeś COVID-u a mama go złapała w już szpitalu (bardzo częsty przypadek). Może jeszcze coś innego. Cokolwiek to było, nawet gdyby mama się od Ciebie zaraziła to nie ma w tym żadnej Twojej winy. Musisz przestać się obwiniać - na pewno Twoja mama by nie chciała, żebyś tak się zadręczał. Danaide ma rację, dzwoń na jakąś linię pomocową bo bardzo potrzebujesz pomocy.
    • gaga-sie Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:14
      Po 1 twój test wyszedł negatywny, więc nie ma pewności, że Covida miałeś. Po 2- Covid MÓGŁ, a nie musiał mieć wpływ na zawał mamy. Przestań tak myśleć, bo oszalejesz.
    • backup_lady Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:14
      Nie, nie zabiłeś. Nie zrobiłeś niczego celowo. I obwinianie się nic tutaj nie da. Nie zmieni sytuacji. Nie zostawaj sam z takimi myślami. Przykro mi z powodu mamy.
    • livia.kalina Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:16
      Twoją Mamę zabił zawał, a nie Ty.

      Nawet jeśli byś miał ją czymkolwiek zarazić ( a nic na to nie wskazuje bo miałeś negatywny test), to przecież rozwiązaniem nie byłoby całkowite unikanie kontaktów z Mamą? Przecież Twoja Mama by tego nie wolała, nie po to miała dziecko.
    • tt-tka Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:17
      Zaraziles covidem, ktorego nie miales ? skoro test byl negatywny...

      wspolczuje ci bardzo, ale teraz szukaj pomocy dla SIEBIE i to na cito. naprawde jest ci potrzebna.
    • triss_merigold6 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:23
      Psychiatra na cito.
    • by Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:24
      Obwinianie się - zupełnie naturalny etap.

      • triss_merigold6 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:24
        Nie, dlaczego?
        • mava1 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:53
          >Nie, dlaczego?

          bo naturalny. W przypadku normalnych wiezi rodzinnych. Własnie np. "zaraziłem" czy "za późno zareagowałem" albo "a mogłem zadzwonić dzień wcześniej".
          Każdy, kto ma bliskie więzi rodzinne, rozumie to. Chyba, że ktos jest "młodą zdzirą", dla której własna mać to tylko pojemnik, z którego wyjść musiała, żeby znaleźć sie na tym świecie
          • gryzelda71 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 16:51
            Wymyślasz.
          • gorzka.gorycz Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 23:14
            Absolutnie nie. Mam normalne więzi rodzinne, a ani przez chwilę nie czułam się odpowiedzialna za smierć taty, gdy zmarł na nowotwór.
            • by Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 23:20
              Niektórzy się obwiniają. Może nie wszyscy. Obwiniają samych siebie, a nawet lekarzy czy inne osoby w rodzinie. To nie jest nic niespotykanego, czy nienormalnego. I to też mija.
              • szeptucha.z.malucha Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 23:25
                Niektórym nie mija - vide pan 0
            • szeptucha.z.malucha Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 23:26
              Bardziej chodzi nagłą śmierć. Moja mama zmarła też na zawał i zbyt późno trafiła do szpitala. To ogromne pole do zadawania sibie pytań, czy można było ją uratowaćsad
              • gorzka.gorycz Re: Zabiłem mamę 13.03.23, 09:37
                Co dają takie pytania i obwinianie siebie? Poza dręczeniem się nic. Czasu się nie cofnie.
                • szeptucha.z.malucha Re: Zabiłem mamę 13.03.23, 16:47
                  Nie wszystko, co robi człowiek jest racjonalne. Tak też wyraża się żal. Zwłaszcza, ze u nas było zaniedbanie świadka, który nie rozpoznał sytuacji i nie wezwał pomocy.
              • yadaxad Re: Zabiłem mamę 13.03.23, 16:14
                Jeśli coś się stało, to się różną korelacją niezależnych, losowych przypadków stać musiało. Tylko celowe działanie do destrukcji miałoby znaczenie w doszukiwaniu się winy. Tak jak szczęśliwy traf nie ma zasługi.
      • by Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:25
        Nie, nikogo nie zabiłeś
    • zerlinda Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:25
      Na wszystko nie mamy wpływu. Może to przez covid a może była inna przyczyną? Stało się. Szukaj koniecznie pomocy psychologicznej.
    • lilia.z.doliny Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:31
      Ale jak to zabiłeś? Ty nie mialesxwirusa, więc nie ma tematu
      • mava1 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 16:21
        >Nie, dlaczego?

        bo naturalny. W przypadku normalnych wiezi rodzinnych. Własnie np. "zaraziłem" czy "za późno zareagowałem" albo "a mogłem zadzwonić dzień wcześniej".
        Każdy, kto ma bliskie więzi rodzinne, rozumie to. Chyba, że ktos jest "młodą zdzirą", dla której własna mać to tylko pojemnik, z którego wyjść musiała, żeby znaleźć sie na tym świecie
        • triss_merigold6 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 16:40
          Iluzja poczucia sprawczosci jest obciążająca.
          Sorry, ale zwykle nic nie można zrobić, ani tym bardziej moderować zdrowiem rodzica czy dziadka.
        • gorzka.gorycz Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 23:15
          Głupoty wypisujesz.
    • abidja Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:32
      Daj spokoj, rozumiem bol po smierci mamy. Ale nie odpowiadasz za dzialanie wirusa ani za jego skutki uboczne. Chcesz sie zwyczajnie samobiczowac, cierpisz i szukasz nieracjonalnych wyjasnien smierci.
      Twoja mama odeszla a tobie zostal bol i wspomnienia. Wspolczuje.
      Ale to nie twoja wina.
    • aqua48 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:35
      Próbujesz znaleźć winnego śmierci mamy? Winny był zawał, a nie Ty.
      A skoro Twój test wyszedł negatywnie to raczej nie zaraziła się od Ciebie, a już w szpitalu, a jeśli była chodząca to mogła zarazić się też w sklepie, autobusie, itp. Mogli ją nawet zakazić covidem ratownicy medyczni. Po pierwszym zawale często następuje drugi, który niestety kończy się tak jak u Twojej mamy.
      A Tobie potrzebna jest teraz szybka pomoc psychologiczna i leki. Idź zaraz jutro do lekarza pierwszego kontaktu. Da Ci coś co pomoże Ci przetrwać ten najgorszy okres.
      • tanebo001 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:44
        Nie wychodziła z domu. To ratownicy stwierdzili że ma COVID. Jedyna ulga jest taka że tydzień przed zachorowaniem pracowałem w biurze - nie miałem wyboru. Nosiłem maseczkę w domu do póki nie zrobiłem testu. Mogłem nosić ją dalej...
        • aqua48 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 16:04
          Ale Twój test wyszedł negatywnie, prawda? Maseczka tak czy inaczej nie chroni całkowicie. Musiałbyś chodzić po domu w tym ubraniu kosmity z początków pandemii..
          To zupełnie naturalne że zadajesz sobie pytania - co by było gdyby, tylko źle że wyciągasz takie wnioski jak w tytule. Ja też po śmierci mojej Mamy zadawałam sobie pytania czy zrobiłam wszystko. I doszłam do wniosku że zrobiłam wszystko co w danym momencie byłam w stanie zrobić, choć być może obiektywnie można było dużo więcej.. ale gdybym to pytanie roztrząsała dalej, to tylko bym się niepotrzebnie katowała bo to potwornie niszczące. Ty też tego nie rób! Nie idź tą drogą! Zawały istniały na długo przed covidem! Jedno nie musi wcale mieć z drugim nic wspólnego.
        • katarrynka Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 16:36
          Słuchaj, ratownicy nie są od orzekania o przyczynie zgonu. Twoja mama miała ciężki zawał z zatrzymaniem krążenia, była starsza osobą. To ją zabiło nie ty i nie wmawiaj sobie, chociaż rozumiem, że masz taką potrzebę. Poszukaj pomocy w centrum kryzysowym, lub u psychiatry a doraźnie u internisty.
        • triss_merigold6 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 16:42
          Ratownicy nie są od stawiania diagnozy. Mogła zarazić się wszędzie, a zawał jest niezależny od covidu.
    • mia_mia Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:38
      Przed covidem ludzie po 70 też umierali na zawał, niestety taka kolej rzeczy i mama też wolałaby, żebyś to Ty ją chował niż ona ciebie, więc dbaj o siebie.
      • szeptucha.z.malucha Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 18:31
        Przed 70- tką też. Moja mama zmarła w wieku 60+ dekadę temu.
        Współczuję, Tanebo, straty. Mama zapewne chorowała wcześniej na choroby układu krążenia i to był powód śmierci.
        • tanebo001 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 18:32
          Chorowała. Brała leki.
    • anorektycznazdzira Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:38
      Tanebo, jesteś w kiepskim stanie, potrzebujesz pomocy na cito!
      Zgłoś się do interwencji kryzysowej lub do kogokolwiek po profesjonalne wsparcie psychologiczne.
      Nikogo nie zabiłeś, a już na pewno nie mamę.
    • lu_na_be Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:38
      Gdybyś się izolował, a mama zmarłaby, pewnie obwiniałbyś się, że w ostatnich dniach nie było Cię z nią. Zrobiłeś co w Twojej mocy, nie na wszystko mamy wpływ. Pewne rzeczy dzieją się poza nami, bardzo często są to rzeczy trudne.
      Też niedawno przeżyłam śmierć rodzica. Potrzeba czasu, żeby wrócić do normalnego funkcjonowania.
    • irma223 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:42
      Wyrazy współczucia z powodu śmierci mamy.

      Jednak co do COVID-a, to jeśli Twój test wyszedł negatywnie, to znaczy, że Ty nie miałeś COVID-a. Gdybyś go miał, to wynik testu byłby pozytywny (czyli potwierdzający).
      Ale nawet gdyby tak było, to śmierć Twojej mamy nie jest Twoją winą. Ludzie, nawet mocno starsi, nawet mocno schorowani, chorują na COVID, a potem z niego wychodzą. Nawet i z zawału wychodzą. Zachorowanie czy nawet zawał nie oznacza wyroku.
      Zdarzyło się jednak nieszczęście, ale nie ma w tym niczyjej winy, a na pewno nie Twojej.
      Choć obwinianie się jest naturalnym elementem przeżywania żałoby.
    • aamarzena Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 15:52
      Przeciez twoj test wyszedł negatywny. Nie obwiniaj się. Mama mogła złapać covida gdziekolwiek, w sklepie czy kolejce do lekarza.
      Jesteś w złym stanie psychicznym. Poszukaj dla siebie pomocy. A jak pomaga ci pisanie ma ematce to pisz, pisz.
    • eliszka25 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 16:19
      Nie, nikogo nie zabiłeś!

      Nawet jeśli Twoja mama się izolowała i na codzień miała kontakt tylko z Tobą, to i tak nie ma pewności, że zaraziła się od Ciebie. Zwłaszcza, że wynik testu miałeś negatywny. Mama mogła złapać covid od sanitariuszy, którzy przyjechali do pierwszego zawału albo zarazić się w szpitalu. A nawet, gdyby faktycznie zaraziła się od Ciebie, to nie zrobiłeś tego specjalnie i obwinianie się nie ma sensu.

      Jak najszybciej poszukaj pomocy dla siebie, bo najwyraźniej jesteś w kiepskim stanie.
    • memphis90 Re: Zabiłem mamę 12.03.23, 16:23
      O rety, nie możesz sie tak zadręczać. Starsi ludzie zawaly miewają po prostu, z COVID-19 i bez niego - a nic nie wiesz, żebyś Ty w ogole miał jakiś COVID. Nic z tego nie jest Twoją winą. Jeśli dbamy o swoich bliskich, to takie myśli pojawiają sie zawsze „trzeba było zabrać rodzica do lekarza, to moja wina, bo nie umówiłem jej/jego na badania, trzeba było wyciągać ja/ jego na kijki, lata temu zmusić do rzucenia palenia”. Ale nic z tego nie jest prawdą i jeśli będziesz takie myśli pielęgnować, to tylko zrobisz krzywdę sobie. Poczucie sprawczości w życiu to jedno, sprawczośc jest dobra, ale branie na siebie odpowiedzialności za wszystko to, na co wpływu nie mamy absolutnie żadnego - to branie sobie na plecy ciężaru nie do udźwignięcia… Zadbaj teraz o siebie, jeśli nie ma osoby, która wysłucha, będzie obok, pocieszy - to naprawdę skontaktuj sie z terapeutą. Twoja mama z pewnością nie chciałaby, żebyś sie obwiniał i cierpiał z tego powodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka