Dodaj do ulubionych

Jak odkryłam...

15.03.23, 08:53
...trypofobię u córki.
Szłyśmy dziś do szkoły,na trawniku leży śnieg podziurkowany przez krople spadające z drzew. Młoda na ten widok najpierw powiedziała, że jest to wyjątkowo obrzydliwe a w miarę przemieszczania się wzdłuż trawnika stwierdziła, że te dziury są przerażające i czy możemy iść szybciej, byle dalej od trawnika. Widać było, że ten widok ją niepokoi.
Wasze dzieci albo wy macie jakieś takie fobie?
Utrudniają wam życie czy trzymacie je w ryzach?
Oto dziurkowany trawnik:p
Obserwuj wątek
    • stephanie.plum Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 11:00
      niezła historia...

      mój miał tylko raz w życiu silną, jednoznaczną reakcję niechęci / wstrętu / strachu na rzecz, która u większości ludzi tego nie wzbudza, a było to zdjęcie rentgenowskie. zębów, też, ale i poczciwego kolana.

      powiedział, że nie życzy sobie, by mu pokazywano "co jest w środku człowieka"...
    • princesswhitewolf Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 11:06
      Chyba nie nazwalabym tego az fobia
    • mallard Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 11:58
      Ktoś tu kiedyś pisał, że wstrętem go napawa widok tzw. gniazda nasiennego w papryce.
      • ciemnokres Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 13:16
        Ja p nie czuję wstrętu, ale niepokój już tak. Wszystko, co może sugerować wyglądem podobieństwo do larw (te małe nasionka blisko siebie😬) jest niepokojące.
        Raz krzyknęłam ze strachu na widok płatków drożdżowych w koszu na śmieci (prawie widziałam, jak się poruszają).
      • 18lipcowa3 Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 13:45
        ja tego nie pisałam ale odcinam jak odcinam to gniazdo to odwracam wzrok
        • kira02 Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 21:46
          U mnie papryka jest ok, ale kwiat lotosu (dno kwiatowe) sprawia, że się trzęsę z obrzydzenia.
    • marta.graca Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 13:03
      Jeden z podopiecznych mojej mamy chodził do lasu z zamkniętymi oczami, bo bał się szyszek wink
      • homohominilupus Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 14:18
        marta.graca napisała:

        > Jeden z podopiecznych mojej mamy chodził do lasu z zamkniętymi oczami, bo bał s
        > ię szyszek wink
        >

        😁
      • emateczka Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 16:07
        Syn moich znajomych panicznie bał się dzieciola, którego nawet na oczy nie widział, jako że mieszkał w centrum Warszawy 😂
        • ginger.ale Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 21:40
          😆
    • swinka-morska Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 13:16
      Trypofobię rozumiem, miałam jako dziecko i teraz ma ją mój damski dzieć smile
      Najgorzej robi wkręcanie się, teraz nie mam czasu kontemplować widoków to i dziury mi przestały przeszkadzać.
    • jednoraz0w0 Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 13:40
      mnie takie dziurki niepokoją ale fascynują, coś takiego jak stanie nad przepaścią, kojące to nie jest ale trudno się powstrzymać od patrzenia
      • homohominilupus Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 14:18
        jednoraz0w0 napisał(a):

        > mnie takie dziurki niepokoją ale fascynują, coś takiego jak stanie nad przepaśc
        > ią, kojące to nie jest ale trudno się powstrzymać od patrzenia
        To ja też tak mam
      • biala_ladecka Re: Jak odkryłam... 16.03.23, 10:06
        Same here, trypofilia 🤭
    • zaczarowanyogrod Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 13:45
      Takie dziury są denerwujące do patrzenia jak niedokończone litery, rozdwojone włosy, czy chwasty między warzywami.
      • szarmszejk123 Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 13:50
        Na mnie te dziury nie robią żadnego wrażenia. Ot dziury,nie wzbudzają żadnych emocji. Ale reszta wymienionych tez w sumie mnie nie rusza
    • kiddy Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 14:07
      Mam talassofobię. Nie da się z tym oglądać filmów przyrodniczych typu "podmorski świat". Lubię morze z brzegu, jezioro też, ale mam skurcze brzucha, jak widzę kogoś pływającego na środku jeziora. W życiu nie wybiorę się też na żaden rejs po oceanie. A już lot nad jakąś wielką wodą to byłby hardcore.
      • mysiulek08 Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 21:36
        mam podobnie z woda, wejde co najwyzej do kolan, potem zaczynaja sie skurcze brzucha i mdlosci, o nurkowaniu nawet nie mysle, podobnie jak bytnosc we wszelkich 'rozrywkach' gdzie jestem otoczona woda 'w srodku', za rejsy uwielbiam, lotow w ogole nie lubie, latam jak bardzo musze
    • mae224 Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 14:17
      Bardzo ciekawe to, co piszesz.
    • homohominilupus Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 14:21
      Nie mam jakiejś niezwykłej fobii typu lek przed szyszkami ale potworna panikę budzą we mnie karaluchy i prusaki. Nawet na obrazku mnie obrzydzają i odwracam wzrok. Jak widzę żywego osobnika to chcę wiać.

      Wszystkie inne owady ok, nie przepadam ale nie reaguję w ten sposób. Myszy, szczury, pająki, no problem.
      • homohominilupus Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 14:23
        Aaaa, słabo mi na myśl że rozdeptane resztki robala miałabym na bucie. Po prostu chce uciekać. To chyba fobia jest?
    • arthwen Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 15:08
      Mam koleżankę, która ma fobię guzikową. Ubrania kupuje albo na zamek, albo wiązane, albo wciągane bez zapięcia wink Nie mam pojęcia jak sobie radzi ze spodniami, bo moje wszystkie, oprócz sportowych, mają chociaż jeden guzik
      • korolla-xx Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 17:03
        Nie mogę patrzeć na stosy kurzych łapek - rapetek - z pazurami, leżących w pojemniku na mięsnym stoisku. One zawsze się poruszają. Zaczęło się to wiele, wiele lat temu, gdy zobaczyłam, jak wniesiono do sklepu skrzynki z tymi łapkami. Pełne były, a łapki ruszały się i poruszały pazurami. Niektóre były sine.
        Co dziwne, jednak czasem je kupuję o gotuję zupę, nie obcinając pazurów. Wyłażą z garnka, żeby mnie denerwować.
        • marinella Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 19:11
          Niedobrze mi. Nie musiałaś tego tak plastycznie opisywać fuj.
    • 1matka-polka Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 17:20
      Moja corka ma trypofobię, odkrylismy to kiedy lekko przypaliłam budyń i na dnie garnka była taka straszna siateczka z oczek...
      • hosta_73 Re: Jak odkryłam... 16.03.23, 09:12
        O, to mnie tak obrzydzał garnek po grysiku. Też była taka dziurkowana siateczka.
    • spirit_of_africa Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 18:48
      Ja mam orbitofobię. Najbardziej boje się i brzydzę gołębi. A już martwy gołąb 😱🤢nawet jak widzę te słowa napisane to mam dreszcze
    • marinella Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 19:14
      Obrzydza mnie wszystko co wężowate, jest oślizgłe i nie ma nóg.

      • anitat Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 21:17
        A dotykałaś kiedyś węża? Jest suchy i ma bardzo delikatną jedwabistą skórę.
        • berdebul Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 21:38
          Ja dotykałam. Byłam w takim stresie, że na bank waż uważa, że ludzie są oślizgli i paskudni w dotyku. big_grin
          • szarmszejk123 Re: Jak odkryłam... 16.03.23, 06:02
            🤣
        • marinella Re: Jak odkryłam... 16.03.23, 10:34
          😱😱😱
    • mayaalex Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 21:27
      Moj syn jak byl maly nie znosil piasku. Mogl na niego patrzec ale bal sie postawic na nim stopy. W morzu tez, trzeba go bylo wnosic do takiej glebokosci ze sie unosil na powierzchni i nie dotykal dna. Co w sumie nie bylo takie zle bo mozna go bylo posadzic na plazy na reczniku i nie ruszyl sie z niego na milimetr. Przeszlo mu, teraz nie lubi robali. I widoku nagich stop. Oraz sera smile
    • forumologin Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 21:43
      mam trypofobie. i niestety mam wrazenie ze z wiekiem sie pogarsza, i juz jest mega silne. te kropki potrafia wywolac u mnie kolatanie serca dreszcze poty gesia skorke, nawet nie potrafie tego opisac. czytalam ze to genetyczne, jakies pozostalosci po przodkach ktore pomagaly im przetrwac (bo np przypominaly znaki na niebezpiecznych roslina h czy zwierzetach, albo/i pozostalosci jakie zostawia pasozyt na skorze.ble.
      • forumologin Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 21:46
        a najgorsze ze to brzmi idiotycznie jak komus chcesz wytlumaczyc ze boisz sie kropek.
    • taje Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 21:52
      Przypomniały mi się z dawnych czasów opowiastki matematyczne z Hodżą Nasreddinem (ktoś to jeszcze pamięta?). W jednej z nich pojawiał się człowiek, któremu jakieś robaki/pasożyty wydrążyły szereg otworów w plecach i w nich sobie siedziały, fuj fuj.
    • clio_yaga Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 22:04
      Mam lęk przed wszystkimi latającymi owadami. Potwornie się boję, że jakiś na mnie usiądzie. Kiedyś nieopatrznie weszłam do pawilonu z motylami, nie wiedziałam że one tam luzem latają i żeby wyjść trzeba przejść cały pawilon bo drzwi wejściowe są na fotokomórkę i otwierają się tylko od zewnątrz. Czekałam w tej śluzie wejściowej z 10 min aż ktoś będzie wchodził żeby móc wyjść, nie dałam rady przejść tego pawilonu.
      • homohominilupus Re: Jak odkryłam... 15.03.23, 22:33
        Raz wylądował na mojej głowie dorodny jelonek rogacz. Były emocje.
        • szarmszejk123 Re: Jak odkryłam... 16.03.23, 06:35
          Ja największe zdziwiło miałam ze dwa lata temu, jak odkryłam, że wielkie, włoskie karaluchy potrafią latać. O kufa ale się darłam, a normalnie jestem raczej opanowana, ale to chciało wylądować mi na twarzy .
          • homohominilupus Re: Jak odkryłam... 16.03.23, 09:03
            Nie no, karaluchy są nieakceptowalne, pisałam wyżej. Tracę wtedy panowanie nad sobą.
            • szarmszejk123 Re: Jak odkryłam... 16.03.23, 09:06
              A te, to nie takie normalne, tylko z 5 razy większe.. kto to widział, żeby coś tak obrzydliwego potrafiło jeszcze do tego latać.. 🤮
      • aandzia43 Re: Jak odkryłam... 16.03.23, 09:18
        Mnie te latające (skrzydełka chitynowe, miękkie skrzydełka motylowe i muchówkowe) nie ruszają, brzydzę się straszliwie tych pełzających i wijących, to moja fobia, chodzenie po deszczu wśród dżdżownic na chodnikach to ciężkie przeżycie. Jak sobie pomyślę, że to mogłoby latać... dobrze że mogę przestać o tym myśleć wink
    • aadrianka Re: Jak odkryłam... 16.03.23, 09:54
      Mam arachnofobię, ale z jakiegoś powodu nie boję się biegających kropek, czyli nasosznikow, ani skakunów (głównie dzięki temu, że skakuny są maleńkie. Gdyby miały rozmiary kątnikow, rozważyłbym przeprowadzkę na Antarktydę). Mam lęk wysokości, ale z wiekiem coraz mniejszy. I mam dość dziwną talassofobie - filmy i zdjęcia przedstawiające głębiny wywołują u mnie niepokój, na wszelkich rejsach komercyjnych typu przejażdżka po rzece panicznie boje się, że za burte wypadnie mi torebka/plecak, natomiast żagle uwielbiam i żadne przechyły nie robią na mnie wrażenia, nieważne czy na jeziorze, czy na morzu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka