Dodaj do ulubionych

Blondynka w Egipcie

20.03.23, 10:37
Pytanie mam, może się ktoś orientuje.
Czy wyjazd na wczasy z trzema, nazwijmy to, rzucającymi się w oczy blondynkami do hotelu w Egipcie, jest obecnie dobrym pomysłem (w sensie namolności miejscowych) ?
Obserwuj wątek
    • enty.enty Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 10:42
      Na allegro możesz nabyć niedrogie peruki.
      • hukers Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 10:45
        enty.enty napisała:

        > Na allegro możesz nabyć niedrogie peruki.

        Doceniam poczucie humoru.
    • bywalec.hoteli [...] 20.03.23, 10:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • hukers Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 11:11
        bywalec.hoteli napisał:

        > Jak założysz odpowiedni hidżab czy tam turban - to cos co szejkowie zakładają n
        > a głowę - a wszystkie twoje blondynki są pełnoletnie, to nawet bedziesz miał sz
        > acun na dzielni, jako mąż trzech żon.

        Poważnie pytam.
        • bywalec.hoteli [...] 20.03.23, 11:24
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kamin Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 11:28
      Ja odpowiem serio. Miejscowi bywają upierdliwi ale niegroźnie. A w hotelu w ogóle nie ma tematu, nikt się nie naprzykrza.
      • hukers Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 11:46
        kamin napisał(a):

        > Ja odpowiem serio. Miejscowi bywają upierdliwi ale niegroźnie. A w hotelu w ogó
        > le nie ma tematu, nikt się nie naprzykrza.

        Byłem 10 lat temu w hotelu w Tunezji i pamiętam upierdliwość miejscowych a młode miały wtedy 8 i 10 lat. Wykreśliłem wtedy grubym, czarnym mazakiem Tunezję i Egipt z listy przyszłych destynacji, ale pech chce, że tacy nasi dobrzy znajomi namawiają nas na Egipt w tym roku wakacje, że niby dobry hotel, rafa itd. i się nieco młode zajawiły (żona zresztą też). Zastanawiam się, czy to dobry pomysł, tym bardziej, że młode chodzą już swoimi własnymi ścieżkami i rodziców raczej nie pilnują.
        • kk345 Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 13:32
          To dla bezpieczeństwa wdrukuj córkom, że to nie jest Europa i ani skąpy europejski strój, ani europejskie zachowanie poza hotelem nie jest najlepszym pomysłem. Flirt z ręcznikowym czy basenowym też ma inną rangę, niż w Europie.
          • hukers Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 13:40
            kk345 napisała:

            > To dla bezpieczeństwa wdrukuj córkom, że to nie jest Europa i ani skąpy europej
            > ski strój, ani europejskie zachowanie poza hotelem nie jest najlepszym pomysłem
            > . Flirt z ręcznikowym czy basenowym też ma inną rangę, niż w Europie.

            Ich wyjścia poza hotel to ja w ogóle nie rozważam, chodzi mi bardziej o hotel.
            O tej randze flirtu mogłabyś szerzej?
            • kk345 Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 13:50
              Snake ci to niżej dobrze podsumowała:
              >powiedz tylko tym swoim blondynkom, by nie zwracały
              > po prostu na miejscowych facetów uwagi - nie zagadywać, nie spoufalać, nie uśmiechać.
              W oczach miejscowego są półnagimi kobietami lekkich obyczajów, po prostu.
            • bywalec.hoteli [...] 20.03.23, 14:26
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • angazetka Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 15:50
              Po co jechać do innego kraju, by siedzieć w hotelu? Po co jechać do kraju, o mieszkańcach którego pisze się "dzikusy"?
              • snakelilith Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 18:37
                angazetka napisała:

                > Po co jechać do innego kraju, by siedzieć w hotelu? Po co jechać do kraju, o mi
                > eszkańcach którego pisze się "dzikusy"?
                >

                Na przykład po to, by ekonomicznie pomoczyć doopę w ciepłej wodzie Morza Czerwonego. A dzikusy to powinnam napisać "dzikusy", bo dopasowałam się tylko do narracji wątku i faceta, który w miejscowych widzi zagrożenie dla swoich "blondynek".
                • angazetka Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 19:06
                  Ja do Hukersa pisałam.
              • hukers Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 23:21
                angazetka napisała:

                Po co jechać do kraju, o mi
                > eszkańcach którego pisze się "dzikusy"?
                >
                Ja tak napisałem?
                Nie sądzę.
                • angazetka Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 23:27
                  Wpis z 13.44.
                  • hukers Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 23:36
                    angazetka napisała:

                    > Wpis z 13.44.
                    >
                    Ok, ale tam dosłownie nawiązywałem do wcześniejszej wypowiedzi. Miejscowych i ich pracę szanuję.
            • mizantropka_20 Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 19:54
              Basenowy lub ręcznikowy będzie flirtował, ale genezą tego flirtu jest bakszysz, a nie chęć zniewolenia cud blond bogiń. Egipt to biedny kraj, a praca w hotelu (choć bardzo nisko płatna) jest zbyt pożądana (właśnie przez bakszysz) żeby ją lekkomyślnie tracić przez romanse z turystkami. Jak reaguje obsługa? Byłam świadkiem jak hotelowy kelner poprosił młode dziewczęta żeby się okryły, bo im się IMO plaża z restauracją pomyliła.Poza hotelem owszem, nachalnie zaczepiają, ale jak już wspomniałam przeważnie chodzi o bakszysz, sprzedaż wycieczek, taxi, reklamę sklepiku kuzyna itd. Wystarczy wtedy stanowczo powiedzieć "shukran". Oczywiście wszystko może się zdarzyć, podobnie jak może się zdarzyć w Mielnie.
              • hukers Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 23:24
                mizantropka_20 napisała:

                .Poza hotelem owszem, nachalnie zaczepiają, al
                > e jak już wspomniałam przeważnie chodzi o bakszysz, sprzedaż wycieczek, taxi, r
                > eklamę sklepiku kuzyna itd. Wystarczy wtedy stanowczo powiedzieć "shukran". .
                >

                Shukran- zapisuję do kajetu.
                Dziękuję.
            • tokyocat Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 20:38
              To bardzo przykre podejscie. Nie jedz po prostu , jak macie siedziec jak w jakims wiezieniu. Ja jezdze z corkami co roku, wychodza same, nic sie nikomu nie stalo. Jak sie wychodzi na miasto odpowiednio ubranym, a nie w stroju kapielowym u nie reaguje na zaczepki sprzedawcow czy taksowkarzy, to nikt cie nie zaczepia.
              • kamin Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 21:10
                Przywracasz mi wiarę w ludzi. Dokładnie tak jest.
        • snakelilith Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 14:22
          hukers napisał:

          > Zastanawiam się, czy to dobry pomysł
          > , tym bardziej, że młode chodzą już swoimi własnymi ścieżkami i rodziców raczej
          > nie pilnują.


          Nie popadaj w histerię. Najczęściej o cnotę swoich córek najbardziej martwią się ci faceci, którzy sami lubią poślinić się na widok obcych kobiet, więc prawodopodobnie nie jesteś wcale lepszy od tych dzikusów. Tyle tylko, że nasze normy społeczne wymagają, by robić to bardziej dyskretnie. Ale też nie zawsze. Córek przed molestowaniem seksualnym nie uchronisz zabraniając im podróży do Egiptu. Moje pierwsze doświadczenia z męskimi oblesiami miały miejsce nie w krajach muzułmańskich, a w Polsce. Jadąc do Egiptu byłam już jednak bardziej świadoma i córki też powinieneś uświadomić, że pewne zachowania dotyczące kontaktów damsko- męskich dozwolone u nas, tam nie są wskazane.
          Więc nie zjedzą ci tam tych twoich prywatnych blondynek. Zresztą kolor włosów to bujda, wystarczy mieć europejski wygląd i swobodnie się zachowywać. Ja jestem blondynką, ale koleżanki z ciemnymi włosami też swoje doświadczenia zrobiły, zwykle dzięki młodzieńczej lekkomyślności i niewiedzy, że w krajach muzułmańskich kobieta zachowuje się inaczej. Jeżeli się jednak (dla własnego komfortu) dopasują, zasłaniając na ulicy np. ciało lekkim, niezbyt obcisłym ubraniem, co w ogóle przy tym nasłonecznieniu jest wskazane i będą się zachowywać wstrzemięźliwie w stosunku do miejscowych facetów (nie inicjować kontaktu, nie odpowiadać i odwracać wzrok), to nic się nie stanie, bo teoretycznie obca kobieta jest w tamtych krajach dla faceta tabu. Zwłaszcza taka w towarzystwie mężczyzny. Robienie sobie samodzielnych wycieczek przez młode kobiety po okolicy więc nie polecam, bo to może być odbierane, że szuka się przygód.
    • snakelilith Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 11:57
      To zależy. Jak będą na ulicy w Kairze spacerować w mini i wydekoltowanej kiecce, to owszem. Będą wzbudzać zainteresowanie, a nawet namolność, bo tamtejsi faceci odbierają coś takiego jako potwierdzenie łatwego charakteru kobiety i jawne zaproszenie. Tak samo jak ty oceniasz kobietę w chuście jako podporządkowną mężowi muzułmankę, która na pewno ci nie da.
      Jeżeli plażowy strój ograniczą do hotelowego getta, w którym miejscowi tylko pracują, to raczej nie. Może powiedz tylko tym swoim blondynkom, by nie zwracały po prostu na miejscowych facetów uwagi - nie zagadywać, nie spoufalać, nie uśmiechać. Niektóre kobiety lubią nawet w takich egzotycznych sytuacjach się powdzięczyć i wypróbować jak to ich blond rajce działają na dzikusów, na zasadzie "pomacham głupkowi pod nosem kiełbasą i odwrócę się na pięcie", tylko potem nie powinny się dziwić, że oni faktycznie reagują i nie odpuszczają.
      • hukers Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 13:44
        snakelilith napisała:


        > Jeżeli plażowy strój ograniczą do hotelowego getta, w którym miejscowi tylko pr
        > acują, to raczej nie. Może powiedz tylko tym swoim blondynkom, by nie zwracały
        > po prostu na miejscowych facetów uwagi - nie zagadywać, nie spoufalać, nie uśmi
        > echać. Niektóre kobiety lubią nawet w takich egzotycznych sytuacjach się powdz
        > ięczyć i wypróbować jak to ich blond rajce działają na dzikusów,

        Trafne uwagi. A to jak one działają nie tylko na dzikusów, to już z grubsza wiem i stąd mój post.
        • sophia.87 Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 13:48
          Ja zawsze ukrywalam włosy pod czapka lub kapeluszem.
    • imponderabilia22 Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 12:52
      Nawet jak będziesz brunetką nierzucająca się w oczy i będziesz szła deptakiem to i tak będę Cię zaczepiać. Idziesz, nie reagujesz, a jak masz ochotę możesz się uśmiechnąć i rzucić Priviet! Oni i tak myślą, że większość turystek to Rosjanki.
      • hukers Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 13:50
        imponderabilia22 napisała:

        > Nawet jak będziesz brunetką nierzucająca się w oczy i będziesz szła deptakiem t
        > o i tak będę Cię zaczepiać. Idziesz, nie reagujesz, a jak masz ochotę możesz si
        > ę uśmiechnąć i rzucić Priviet! Oni i tak myślą, że większość turystek to Rosjan
        > ki.

        Fuck, jeszcze ruscy, zapomniałem o nich.
        Choć z drugiej strony może to będzie przyczynek do rozpoczęcia ponownej dyskusji o sensowności tego wyjazdu

      • krwawy.lolo Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 13:52
        Właśnie. Nie rozumiem demonizowania koloru włosów. To jedna z legend, jak to, że kobiety z lekkim wąsikiem mają być szczególnie namiętne.
        • black_magic_women Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 23:50
          krwawy.lolo napisał:

          > To jedna z legend, jak to, ż
          > e kobiety z lekkim wąsikiem mają być szczególnie namiętne.

          Krzysia z Potopu?
          • krwawy.lolo Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 13:15
            Brylska posiadała wąs?
    • frozenwildberry Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 13:52
      Ja wolałabym namawiać tych znajomych na inny kierunek niż ryzykować bezpieczeństwo czy zwykły komfort i swobodę córek. Jestem akurat taką typowo europejską blondynkom i z chęci poroży do Egiptu po takich historiach się wyleczyłam. Dla mnie zwiedzanie i odkrywanie ciekawych miejsc na wczasach jest ważne i nie siedzę tylko w hotelu wiec może by samym siedzeniu w hotelu jest inaczej
      • kamin Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 20:51
        Byłam w.Egipcie kilkakrotnie, będąc jeszcze młodą blondynką. Zaczepki po prostu trzeba ignorować, nie wdawać się w pogawędki. Nie ma potrzeby, żeby siedzieć tylko w hotelu. Spokojnie chodziłam po dzielnicach turystycznych oraz tych mniej turystycznych ( w tych zwykłych dzielnicach mieszkalnych jest w ogóle spokojnie, nikt nie zaczepia, ceny niższe o kilkadziesiąt procent).
        Dawno temu sobie nawet fanta@jowalam o przeprowadzce do Egiptu na stale
        Może na emeryturze smile
        • memphis90 Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 10:08
          Moja koleżanka była na jakiej wymianie studenckiej i pol Egiptu przemierzyly w dwie baby bez eskorty…
          • bywalec.hoteli Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 12:18
            Memphis, Erasmus-Orgazmus obejmuje tylko kraje Europy 😂
            • memphis90 Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 12:45
              A gdzie napisałam Erasmus…?
            • azalee Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 16:16
              "Nie znam sie wiec sie wypowiem"?
              Erasmus obejmuje wszystkie kontynenty.
      • niebieskie_korale Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 17:30
        blondynkom?
        • homohominilupus Re: Blondynka w Egipcie 22.03.23, 23:41
          niebieskie_korale napisał(a):

          > blondynkom?


          Moze bała się napisać: jestem blondynką, bo myślała że to błąd jak we współczuję twoim dziecią? 🤔
    • teodor-k [...] 20.03.23, 14:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • magda.z.bagien Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 14:11
      Bez przesady. Jestem blondynką, byłam w Egipcie jakiś czas temu (byłam wtedy młodą blondynką) i przez tydzień miałam jednynie kilka ofert nabycia narkotyków w okazyjnej cenie i tyle, nie więcej niż w innych turystycznych miejscach.
    • volta2 Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 15:13
      do hotelu w egipcie nie wejdzie żaden miejscowy, żeby móc się naprzykrzać. blondynki na pracownikach lokalnych żadnego wrażenia nie robią pewnie od 20 lat. wyjście na zewnątrz będzie już problematyczne, chyba poza marsa, bo tam nic nie ma poza hotelami.
      • klaramara33 Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 22:00
        Co za ignorancja. W Egipcie jest masa interesujących obiektów do zwiedzenia związanych ze starożytnym Egiptem. Bardzo lubię starożytny Egipt.
        • volta2 Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 22:32
          co za ignorancja, doczytaj ze zrozumieniem, a potem komentuj, bo coś ci się nie powiodło
    • marinella Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 15:43
      Jak rzucają się w oczy, a nie w tubylcze ramiona, to problemu nie powinno być.
    • kozica111 Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 18:57
      Zależy. Trzeba dawać sygnały.Po pierwsze, trzeba mieć zarzucony szal na ramiona, spodnie raczej luźne długie.Czapka, chusta na głowie.Miałam ja i moja fumfela lat temu 13 jak byłyśmy piękne, młode, blondynowate i z zielonymi oczami 2 przykre sytuacje.Jedna w Jordanii , łapanie za biust, koleżanka była w skąpej bluzce na ramiączka i Tunezja, sklep , sukienka skąpa typu pareo.
      • angazetka Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 19:05
        Well, łapanie za biust to przeżyłam w warszawskim parku w środku dnia...
    • agus-ka Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 19:21
      W Egipcie byłam kilka lat temu. Nigdy więcej. Mam taki typ urody, że jako 35 latka wyglądałam dużo młodziej, na nieco ponad 20 lat. Mój partner ciągle był pytany czy jest moim mężem czy ojcem. Nie mogłam zamówić sobie drinka bez komentarza i zaczepiania. Na bazarze chciano mnie odkupic... W życiu bym w to nie uwierzyła, gdybym nie była tego świadkiem.
      Egipt nigdy więcej.
      • znowu.to.samo Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 19:35
        A ile i czego za ciebie dawali????
        Ja słyszałam że za córkę miejscowy chciał płacić stadem wielbłądów
        • kamin Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 21:04
          Jezuu, przecież z tym kupowianiem za.wielbłądy to jest stary żart miejscowych. Ktoś się jeszcze na to łapie? Też to słyszałam, głównie przy targowaniu się za.zakupy. Zawsze na początku transakcji wszystkie kobiety są przepiękne i warte ze 100 wielbłądów ( co nie przeszkadza podać jej wziętej z kosmosu ceny za sznurek koralików czy inny badziew)

          Inny ich greps: na lokalnym bazarze robiliśmy zakupy chodząc w.trojkę z moim facetem i koleżanką z wycieczki. Co drugi sprzedawca pytał faceta czy ma dwie żony. Uważają to też za rodzaj komplementu dla faceta
          A skoro stać go na dwie żony to i targować się nie będzie.
          Ja ich uwielbiam, nie złości mnie ich styl robienia biznesu, traktuję jak miks negocjacji z teatrem.
          • snakelilith Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 21:34
            kamin napisał(a):

            > Jezuu, przecież z tym kupowianiem za.wielbłądy to jest stary żart miejscowych.
            > Ktoś się jeszcze na to łapie? Też to słyszałam, głównie przy targowaniu się za.
            > zakupy. Zawsze na początku transakcji wszystkie kobiety są przepiękne i warte z
            > e 100 wielbłądów ( co nie przeszkadza podać jej wziętej z kosmosu ceny za sznur
            > ek koralików czy inny badziew)


            Ha, ha, ha. Standardowym chwytem na wymuszenie jakiegoś zakupu są też teksty typu, że piękna kobieta (zawsze ta towarzysząca turyście, którą chcieli przed chwilą za 100 wielbłądów odkupić) jest jak kwiat, który trzeba często podlewać. Mają na myśli: obsypywać podarkami. I oni akurat te podarki różnego rodzaju mają i chętnie ci sprzedadzą. I w ten sposób stałam się właścicielką wisiorka z orientalnym motywem, bo nie chcieli nas wypuścić ze sklepu, do którego popchała mnie tylko ochota pooglądania kiczowatych weselnych naszyjników ze złotych monet. big_grin
            • ga-ti Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 00:22
              Oj tam, oj tam, na moim bazarku też mogę posłuchać różnych komplementów, a nawet blondynką nie jestem wink dla pięknej pani piękne pomidorki, kupi pan dla ...córki, prawda? och, pani tak młodo wygląda (a wcale nie wyglądam), o, dla tak pięknie uśmiechniętej klientki to jabłuszka będą po 4 zł big_grin
        • agus-ka Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 21:59
          Nie pamiętam ile. Nie wiem czy to były żarty ale to nas to przeraziło. Ja to ja, ale mój partner do strachliwych nie należał i to był jego któryś wyjazd do Egiptu. Mówił, że coś jest nie tak. Zwinęliśmy się szybko.
          Dla mnie ten wyjazd nie był przyjemny. Moja córka jest w liceum, uroda podobna do mnie, w życiu nie pozwoliła bym jej na wyjazd w tamte rejony
      • melikles Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 19:44
        Drinka w Egipcie?
        • kk345 Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 21:50
          A co?
        • agus-ka Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 22:00
          W hotelu, w barze poza hotelem? W częściach turystycznych to normalne
      • chlodne_dlonie Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 19:51
        Podobne doświadczenia miałam w Tunezji w wieku ok. 30 lat - namolni i nieustępliwi tubylcy, nieustające zaczepki skutecznie mnie zniechęciły do tego typu kierunków. Chętnie bym zobaczyła rafy przybrzeżne w Egipcie i ponurkowała w ciepłym morzu, ale niestety nie wyobrażam sobie tego 'oganiania się'.
        Na szczęście są jeszcze inne kierunki do wyboru, może nie tak konkurencyjne cenowo, no ale święty spokój ma swoją cenę wink
    • tokyocat Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 20:31
      Zapytaj rosjanek i ukrainek.
    • hukers Re: Blondynka w Egipcie 20.03.23, 23:17
      Byłem dzisiaj w galerii, zajrzałem do Itaki, dowiedziałem się, mniej więcej, tego co tutaj, czyli, że w hotelu lokalsi nie będą namolni natomiast na plaży i mieście jak najbardziej tak. Zakładając, że młode do miasta nie wyjdą, a na plaży j tak zawsze leżą w słuchawkach, to może nie będzie tak źle.
      • kamin Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 00:37
        Ty jesteś urodzonym muzułmaninem broniącym "swoich" kobiet przed spojrzeniem obcych mężczyzn. Kup im hidżaby po prostu. Wtedy nikt ich nie zaczepi.
    • dyzurny_troll_forum Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 00:20
      hukers napisał:

      Bardzo interesujący, pomysłowy nick...
      Jedynie z czystej ciekawości zapytam czy pochodzi od "who cares" czy raczej od "hookers" wink
      Ale szacuneczek, za pomysłowość...
      • hukers Re: Blondynka w Egipcie 22.03.23, 12:55
        dyzurny_troll_forum napisała:

        > hukers napisał:
        >
        > Bardzo interesujący, pomysłowy nick...
        > Jedynie z czystej ciekawości zapytam czy pochodzi od "who cares" czy raczej od
        > "hookers" wink

        Od "who cares".

        Twój nick też jest interesujący.

    • kornelia_sowa1 Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 17:05
      Nie przeżywaj zanadto.

      Rok temu byliśmy na Krecie - m.in z nastoletnią dziewczyną (18) , śniadą i ciemnowłosą o figurze modelki.


      Żałosne umizgi podtatusiałych 40-50 latków, którym sie wydaje ze taką dziewczyna ma na ich widok odruch inny niż wymiotny były na porządku dziennym.

      Wszystko to Europejczycy-Polacy, Holendrzy, Niemcy.
      Puszczali "oczko", proponowali drinka, a dziewczyna odwracała się i pokazywała znak wyrzygu.
      90% panów było z partnerkami i dziećmi.

      Fakt, ze dziewczyna cudnej urody tym bardziej zdumiewa- jak takie wyliniałe koguty mogą w ogóle pomyśleć, ze taka dziewczyna na nich spojrzy gdy może mieć przystojnych 20 latków?

      Może pomożesz mi to zrozumiec

      • virtualnie Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 17:45
        Trochę dziwne co piszesz. Z wakacyjnych hotelowych wyjazdów pamiętam, że zawsze tam były jakieś atrakcyjne nastolatki, ale nigdy nie było jakiegoś slinienia się do nich przez starszych facetów z rodzinami.
        • volta2 Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 18:04
          to pewnie typ berdżi, facet powie przepraszam, bo chce przejść a ona myśli że to podryw. są takie lalki.
      • hukers Re: Blondynka w Egipcie 22.03.23, 13:04
        kornelia_sowa1 napisała:

        > Nie przeżywaj zanadto.
        >
        > Rok temu byliśmy na Krecie - m.in z nastoletnią dziewczyną (18) , śniadą i ciem
        > nowłosą o figurze modelki.
        > Żałosne umizgi podtatusiałych 40-50 latków, którym sie wydaje ze taką dziewczyn
        > a ma na ich widok odruch inny niż wymiotny były na porządku dziennym.
        > Wszystko to Europejczycy-Polacy, Holendrzy, Niemcy.
        > Puszczali "oczko", proponowali drinka, a dziewczyna odwracała się i pokazywała
        > znak wyrzygu.
        > 90% panów było z partnerkami i dziećmi.
        > Fakt, ze dziewczyna cudnej urody tym bardziej zdumiewa- jak takie wyliniałe kog
        > uty mogą w ogóle pomyśleć, ze taka dziewczyna na nich spojrzy gdy może mieć prz
        > ystojnych 20 latków?
        > Może pomożesz mi to zrozumiec
        >

        Nie pomogę, ale jak spotkam kiedyś tak zachowującego się wyliniałego koguta po 40-stce, to zapytam i dam znać. Z resztą ta Twoja historia wydaje mi się nieco naciągana. Facet w moim wieku miałbym patrzeć na 18-stkę?. Przecież to jeszcze praktycznie dziecko.
    • kaktusowepole Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 17:53
      Jestem brunetką a zostałam wciągnięta do sklepu gdzie mąż na chwilę się oddalił. Sprzedawca zaczął mnie obmacywać. Na szczęście mu uciekłam.
      Nie polecam chodzić nigdzie samej! Jak wycieczki to zorganizowane w grupie.
      Sorry że to napiszę to dzikusy którzy mają utrudniony dostęp do kobiet że ze względu na religię. Po co komu kłopoty.
    • krwawy.lolo Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 18:04
      W Egipcie byłem dwa razy. Moim zdaniem zobaczyłem wszystko, co taki standardowy turysta (nie jakiś miłośnik, czy badacz) zobaczyć powinien. Piramidy i jakieśtam inne Doliny Królów, tudzież górę Synaj. Synaj polecam szczególnie. To jest doświadczenie niesamowite, zupełnie odmienne od oglądania mniej lub bardziej zachowanych ruin. Jakby nie było, te atrakcje są dobrze zorganizowane i strzeżone. Jeśli nikt nie wpadnie na pomysł, żeby zastrzelić autobus pancerfaustem, bezbieczne nawet dla blondynek w miniówach. Poza tym tam się jeździ, żeby było ciepło, żaby się kąpać w morzu, oglądać rybki, i żeby było all inclusive. Także tego ...
      • krwawy.lolo Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 18:06
        I jeśli jeszcze kiedykolwiek tam się wybiorę, będzie to hotel na Synaju, z własną rafą koralową i alkoholem w cenie. Na ulicach tam nie ma czego szzukać.
    • irma223 Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 18:28
      Unikajcie sklepików z pamiątkami.
      Jak taki właściciel sklepiku was zobaczy, to was w ogóle nie wypuści nie ogołociwszy uprzednio do ostatniego dolara/euro.
      • virtualnie Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 18:30
        Zgadza się. Jeśli się nie chce czegoś kupić, omijać sklepy i stragany z daleka, nawet nie patrzeć w tamtą stronę.
        • krwawy.lolo Re: Blondynka w Egipcie 21.03.23, 18:32
          Ulice też trzeba omijać. Na ulicy też zaraz Cię obskoczą bizmesmeni, przewodnicy, "kumple" znający piosenkę "jak się masz kochanie". Tylko hotel i plaża.
          • hukers Re: Blondynka w Egipcie 22.03.23, 12:43
            krwawy.lolo napisał:

            > Ulice też trzeba omijać. Na ulicy też zaraz Cię obskoczą bizmesmeni, przewodnic
            > y, "kumple" znający piosenkę "jak się masz kochanie". Tylko hotel i plaża.

            To pamiętam z Turcji i Tunezji.
            W Turcji na jakimś targu przez jakiegoś zbyt namolnego handlowca, o mało co nie doszło do rękoczynów a w Tunezji nieopatrzenie na targu spytałem o cenę czegoś tam, to biznesmen biegł później za nami przez pół miasta.
    • chococaffe Re: Blondynka w Egipcie 22.03.23, 14:11
      Wczasy z trzema blondynkami brzmi jak wątek roku.

      p.s. lepiej nigdzie nie chodźcie i na nic nie patrzcie. I nic nie mówcie.
      • angazetka Re: Blondynka w Egipcie 22.03.23, 14:15
        Nie oddychałabym też za bardzo. Tak raz na trzy dni.
    • abidja Re: Blondynka w Egipcie 22.03.23, 16:01
      Nie. Ogola je na łyso i spalą na stosie.
      Obrzydliwy wpis...blech...
      • hukers Re: Blondynka w Egipcie 22.03.23, 18:45
        abidja napisała:

        > Nie. Ogola je na łyso i spalą na stosie.
        > Obrzydliwy wpis...blech...

        Bez przesady, zwykłe pytanie i dużo ciekawych i pożytecznych odpowiedzi.
        • virtualnie Re: Blondynka w Egipcie 22.03.23, 21:49
          No bo nieco tak zabrzmiało. Biały bwana w kraju dzikich ludzi chroniący trzy niepełnosprawne panienki. Staś i Nel.
          Bez przesady, tubylcy są namolni, ale Europejek nie jedzą i kazda kobieta da sobie z nimi radę.
          • hukers Re: Blondynka w Egipcie 22.03.23, 23:00
            virtualnie napisała:

            > Bez przesady, tubylcy są namolni, ale Europejek nie jedzą i kazda kobieta da so
            > bie z nimi radę.

            Dzięki za info, że są namolni, ale nie żarłoczni.
      • chococaffe Re: Blondynka w Egipcie 22.03.23, 18:54
        Ja pożałowałam, że Młynarski nie żyje. Nowa wersja "Jesteśmy na wczasach" ("Wczasy z rzucającymi się w oczy blondynkami")

        Ta panna Krysia, panna Krysia królowała na turnusach nie od dzisiaj
        A każdego roku właśnie o tej porze przyjeżdżała tu, do pensjonatu "Orzeł"
        Kuracjuszy rozmarzony wzrok
        Śledził wciąż jej każdy gest i krok


        i pucio, pucio
        • abidja Re: Blondynka w Egipcie 22.03.23, 20:58
          chococaffe napisała:

          > Ja pożałowałam, że Młynarski nie żyje. Nowa wersja "Jesteśmy na wczasach" ("Wcz
          > asy z rzucającymi się w oczy blondynkami")
          >
          > Ta panna Krysia, panna Krysia królowała na turnusach nie od dzisiaj
          > A każdego roku właśnie o tej porze przyjeżdżała tu, do pensjonatu "Orzeł"
          > Kuracjuszy rozmarzony wzrok
          > Śledził wciąż jej każdy gest i krok

          >
          > i pucio, pucio
          >

          Umppa...umppa..umppa..bum cyk cyk...
          Spodnica jej spadala w mig...
          Umppa...umppa....
          Dziewczyna lubi to...

          • chococaffe Re: Blondynka w Egipcie 22.03.23, 23:03
            pucio, pucio 2.0
      • chococaffe Re: Blondynka w Egipcie 22.03.23, 23:40
        I płowo-złotą grzywę wichrzył za nas ciepły wiatr w moich snach.

        la, lalala, eeeeee o yeeeeee, uuuuu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka