jankasia13
24.03.23, 15:10
Moi rodzice oczekuja ode mnie prezentow kiedy ich odwoedzam. Jesli nie przywioze to sa fochy zwlaszcza ze strony ojca. Jak przywioze to zawsze sie srednio ciesza jakby spodziewali sie czegos lepszego/ drozszego. Jak ich pytam co chca, aby nie ogladac krzywych min to mowia ze nic. A jak nie przywioze nic to foch. Gdy bylam dzieckiem/nastolatka ojciec byl slownym przemocowcem, lubil ponizac, od dziecinstwa nazywal mnie « glupia baba », « brzydalem », nie liczyl sie z moim zdaniem.
Teraz kiedy jestem niezalezna to jest mily.
A matka zmusza mnie ze bym mu kupowala prezenty, raz nie kupilam to ona kupila i zmusila mnie do dania mu tego prezenty ze niby To ja kupilam (zmusila gledzeniem calodniowym « no prosze, no prosze, zrob to dla mnie ».-
Z dziecinstwa tez pamietam ze ja ciagle ponizal, a ona go ciagle stawia na piedestale, mimo ze wiecznie sie z nim kloci i twierdzi ze jej zycie zmarnowal.