Dodaj do ulubionych

Mężowie i motory

06.04.23, 14:53
Mój mąż Stary Borsuk znowu zaczął popierdywać o zakupie motocykla. Znowu, bo temat już był grany jakieś pięć lat temu tylko z różnych przyczyn umarł śmiercią naturalną.
Niestety powrócił jak bumerang z większym nasileniem.
Nie ukrywam, że wcale mi się to nie podoba i najchętniej zdusiłabym pomysł w zarodku, ale nie bardzo wiem jak? 😒
Jakieś sugestie? A może nie męczyć buły i niech sobie kupuje? 🙄
Obserwuj wątek
    • szarmszejk123 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 14:57
      Nie wiem, mój też okresowo popierduje, ale ja nigdy nie podejmuję tematu, NAWET JEDNYM SŁOWEM, bo u niego moje zainteresowanie tematem podkręca jego zainteresowanie, i jakoś zawsze umiera:p
      • szarmszejk123 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:59
        A, żeby nie było, to ja chłopu nie bronię, ale też nie zachęcam:p gdyby to było takie wielkie marzenie to by sobie ten motor kupił i tyle. Dla mnie temat nie istnieje, nie jestem zainteresowana,nie lubię, jako pasażer jestem tragiczna, bo siedzę sztywna jak z kijem w doopie :p
    • magdallenac Re: Mężowie i motory 06.04.23, 14:58
      Ale że niebezpiecznie, czy że fanaberia?
      • borsuczyca.klusek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:03
        Jedno i drugie 🙄
        • magdallenac Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:19
          A no to nie wiem, bo ja niebezpiecznie nie lubię, a fanaberię lubię.🤷🏻‍♀️
          • borsuczyca.klusek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:22
            Też lubię fanaberie, ale może nie tak dużego kalibru 😅
          • banicazarbuzem Re: Mężowie i motory 06.04.23, 17:48
            Nie powiem, żebyś mu odradzała bo go rozumiem.
            W pracy zdarzało mi się śmigać na motorku i podobało mi się to bardzo 😄teraz czasem mi tego brakuje ale nie mój dział i mogę sobie popatrzeć na pracowym paragonu 😟
        • hanusinamama Re: Mężowie i motory 07.04.23, 15:59
          Fanaberia rzecz ludzka. Tu bym sie nie czepiała (szczególnie przy moich fanaberiach).
          Ale motorów nie trawię organicznie, ze względu na niebezpieczeństwo.
          • magdallenac Re: Mężowie i motory 07.04.23, 21:29
            Ja też. Moja siostra najbardziej ogarnięta i racjonalna osoba jaką znam, jeździ na ścigaczu🤦🏻‍♀️Z eleganckich, biurowych ciuszków wskakuje w skórę od stóp do głów, łącznie z tymi ciężkimi butami i tak całe lato do pracy jeździ. A rodzina przeżywa katusze.
        • alewcale Re: Mężowie i motory 09.04.23, 13:29
          Przecież to nie Ciebie by woził, tylko młodą cycatą blondynę na wiosnę. I w lecie w trakcie wypadu z kumplami. 18-letnią.
          • borsuczyca.klusek Re: Mężowie i motory 09.04.23, 13:31
            Bo cycate 18letnie blondynki nie mają nic lepszego do roboty 🙄
            • alewcale Re: Mężowie i motory 09.04.23, 13:36
              A kto je tam wie, zwłaszcza w erze inflacji...
            • chatgris01 Re: Mężowie i motory 09.04.23, 15:43
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Bo cycate 18letnie blondynki nie mają nic lepszego do roboty 🙄


              Podobno leca na motor, a nie na chlopa. Im lepszy motor, tym bardziej leca 🙄
              A najbardziej nieodparte sa ponoc HD.
    • virtualnie Re: Mężowie i motory 06.04.23, 14:59
      Motocykl po moim trupie. Brat teściowej zginał na motocyklu. Moja koleżanka ze studiów po wypadku spędziła 5 lat na operacjach i rehabilitacjach , do dzisiaj ma krótszą nogę.

      Rozumiem, że chodzi o choppera, takiego dla starszych panów z brzuszkiem,, aby sobie mogli założyć skóry i dżinsy, pojeździć weekendowo, wieczorem na noclegu popić i oblukać dziewczynki w nadziei a nuż któraś będzie chętna?
      • borsuczyca.klusek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:28
        Cześć Stavros jak tam życie leci? 🙄
        • virtualnie Re: Mężowie i motory 06.04.23, 21:15
          Jaki stawros?
      • better.call.kim Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:45
        Syn sąsiadów moich rodziców zginął w wypadku na motocyklu. Tydzień przez maturą.

        Kolega z byłej pracy zderzył się z ciężarówką, która wymusiła na nim pierwszeństwo, skończył na wózku.
        • taniarada Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:37
          Trzeba w ogóle z domu nie wychodzić .Tu rady dla Borsuka jak zaliczy glebę . www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://dobresklepymotocyklowe.pl/wiedza/post/gleba-na-motocyklu-7-wskazowek-ktore-pozwola-jej-uniknac&ved=2ahUKEwiAksK4vJX-AhUjl4sKHd2QAuEQFnoECA4QBQ&usg=AOvVaw2FP_DzVKSVGYCCWqKvez0c
          • shmu Re: Mężowie i motory 10.04.23, 10:07
            U mnie działa argument: chyba żartujesz, że mnie z dziećmi sama zostawisz (motoru akurat nie chce, ale kiedyś przebakiwal o jakimś skoku ze spadochronu).
      • banicazarbuzem Re: Mężowie i motory 07.04.23, 15:18
        Niestety, na motorze trzeba umieć jeździć.
        Kilka lat temu trzech moich kolegów miało wypadek.
        Jeden będzie na wózku do końca życia.
        Żyje i umysłowo jest sprawny dzięki ogromnej determinacji jego żony i przyjaciół, którzy wspierali ich finansowo.
        Najmniej ucierpiał chłopak, który miał doświadczenie, uczy innych motocyklistów i wie jak prawidłowo zareagować i zgiąć nogi w momencie zderzenia z samochodem.
        Niestety, większość motocyklistów uważa, że wystarczy samo prawko i hulaj dusza...
      • hanusinamama Re: Mężowie i motory 07.04.23, 16:02
        Moj kolega sie zabił. Kupiła sobie na 35 urodziny crossowy. Bo on nic z zycia nie ma. miesiąc póżniej już nic nie miał, wyjezdzając z lasu wjechał pod ciężarówkę
        • triss_merigold6 Re: Mężowie i motory 07.04.23, 16:13
          Czyli nie zachowując ostrożności wyjechał z podporządkowanej i usiłował wymusić pierwszeństwo. Gratulacje, ale to nie motocykl był winny jego brawurowej głupocie.
          • hanusinamama Re: Mężowie i motory 07.04.23, 19:19
            Zgadza się. Pisałam też niżej, ze w przypadku gdy wina nie jest motocyklisty (tak zginął kolega mojego męża), ma on duzo mniejsze szanse niz kierowca samochodu ( nie ejst chroniony przez karoserię, poduszki ani pasy).
            • triss_merigold6 Re: Mężowie i motory 07.04.23, 19:36
              Przepraszam, ale czy Ty mi coś objaśniasz
    • gr.ruuu Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:00
      A dlaczego nie?
      • borsuczyca.klusek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:04
        Nie widzę żadnego sensu i pozytywów 🤷‍♀️
        • triss_merigold6 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:08
          Faceta to bawi, przynajmniej mojego. Mój jeździł od 16.roku życia, potem jak dzieci były małe miał przerwę, kilka lat temu kupił motocykl i w sezonie jeździ. Ot, parę razy na jakieś imprezy/zloty, ze dwa krótkie rajdy, kilka całodniowych wypadów.
          • borsuczyca.klusek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:14
            No właśnie twój ma doświadczenie to jeszcze bym mogła zrozumieć. A mój tylko za młodu zrobił sobie kategorię A i teraz z doopy wymyśla takie pierdy 🤦‍♀️
            • turbinkamalinka Re: Mężowie i motory 06.04.23, 23:24
              borsuczyca.klusek napisała:

              > No właśnie twój ma doświadczenie to jeszcze bym mogła zrozumieć. A mój tylko za
              > młodu zrobił sobie kategorię A i teraz z doopy wymyśla takie pierdy 🤦‍♀️

              Moj też wymyśla. Jak się zapytałam na jakiego wuja mu motor, to stwierdził że na ryby będzie jeździł tongue_out i motoru na podwórko nie musiałby wprowadzać a samochód musi. Kuźwa jakby otwarcie i zamkniecie bramy było wysiłkiem ponad miarę.
              A pomysł w padł mu spontanicznie, bo sasiad swój motor sprzedaje smile Nogi z du... chciałam im obu wyrwać. Sąsiadowi bo delikatnie namawiał, a mojemu za durne pomysły.
              • paskudek1 Re: Mężowie i motory 08.04.23, 08:19
                Motorem? Na ryby? Jakiś dziwny ten wędkarz 🤣. Wszyscy znani mi wiozą ze sobą tyle różnego chłamu że ciężko to zabrać motocyklem 🤣
        • gr.ruuu Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:12
          Ale on zapewne widzi.
        • kaki11 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:15
          A to, że facet będzie miał radość i że spełni jakieś tam swoje marzenie (bo skoro temat wraca to jednak gdzieś w nim ono siedzi) to nie jest dla ciebie pozytyw?
          • inny.kwiatek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:10
            Kosztem, być może zdrowia i życia? Nie, nie jest.
            Statystyki są bezlitosne.
            • kaki11 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 20:54
              Życie jest ryzykowne, chodząc po domu też można sobie zrobić krzywdę kosztem zdrowia, jadąc samochodem, pracując, jeżdżąc na nartach. Dla mnie jednak przyjemność i frajda z życia jest ważna, przyjemność mojego faceta też, za ważna żebym kupiła rezygnowanie ze wszystkiego co potencjalnie może być niebezpieczne, no ale jak kto lubi
              • hanusinamama Re: Mężowie i motory 07.04.23, 16:04
                No jednak jazda na motorze jest ryzykowna jakby bardziej niż zycie. Ja znałam chłopaka który sie zabił na motorze (35 latek), moj mąż 2 takich. Jeden z jego rodziny po kupie wydanej kasy i cięzkiej rehabilitacji chodzi (jak 90 latek ale chodzi).
                • kaki11 Re: Mężowie i motory 09.04.23, 16:36
                  No ja znałam rodzinę która cała (dwójka młodych ludzi koło 30 i dwójka małych dzieci) zginęła w wypadku samochodowym. Mój dziadek przechodząc przez przejście dla pieszych. Siostra mojej przyjaciółki jeździ na wózku po wypadku który miała na nartach. Można by więc stwierdzić, że nie powinno się uprawiać narciarstwa, jeździć zwłaszcza z rodziną samochodem i nawet przez przejście nie przechodzić... Oczywiście jak ktoś się boi i woli zrezygnować jego wybór, ale ja sama tego nie kupuję.
          • semihora Re: Mężowie i motory 06.04.23, 17:03
            kaki11 napisał(a):

            > A to, że facet będzie miał radość i że spełni jakieś tam swoje marzenie (bo sko
            > ro temat wraca to jednak gdzieś w nim ono siedzi) to nie jest dla ciebie pozyty
            > w?


            W tej kwestii to akurat niespecjalny pozytyw... Chyba że koleś chce kupić i w garażu trzymać tongue_out
      • majenkirr Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:07
        Spytaj pierwszego lepszego pracownika pogotowia wink.
        • gr.ruuu Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:12
          Do samochodu wsiadasz?
          • majenkirr Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:23
            Nie widzisz różnicy między samochodem a motorem czy tak się tylko droczysz?
            • triss_merigold6 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:25
              No, ja widzę i nie mam nic przeciwko korzystaniu z motocykli, jeździłam wielokrotnie jako pasażer i lubię.
              • majenkirr Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:52
                Alez ja to rozumiem. Miałam chłopaka z motorem i często z nim jeździłam. To jest naprawdę fajne smile. Ale w razie czego ryzyko ogromne.
            • gr.ruuu Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:25
              Widzę różnicę, co nie zmienia faktu, że jest mnóstwo wypadków samochodowych
          • inny.kwiatek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:11
            Nie widzisz różnicy? Pracownicy karetek widzą.
          • hanusinamama Re: Mężowie i motory 07.04.23, 16:05
            Widziałaś statystyki?
        • kaki11 Re: Mężowie i motory 09.04.23, 16:38
          Znam jednego ratownika z pogotowia. Poznałam go kilka lat temu bo wspólni znajomi zaprosili i mnie i jego na jakąś tam wycieczkę motocyklową. Zaraził tą pasją dziewczynę pielęgniarkę. Chyba jednak nie wystarczy zapytać pierwszego lepszego, bo można trafić na takiego co jednak jeździ.
    • triss_merigold6 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:04
      Zależy czego oczekujesz.
      Chcesz zostać szybko wdową - doradź panu dojrzalemu w kryzysie wieku średniego, żeby kupił suzuki hayabusa, kawasaki H1, kawasaki ninja czy hondę blackbird.

      Pan chce spokojnie się pouczyć jeździć- zaczyna od małych turystykow o niewielkich pojemnościach.
      • majenkirr Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:08
        I duże ubezpieczenie na życie, które niestety dla posiadacza motora będzie drogie.
        • jednoraz0w0 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 21:22
          I takie które będzie pokrywać leczenie jeśli pan skończy „tylko” jako warzywo.
          • heca7 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 21:41
            jednoraz0w0 napisał(a):

            > I takie które będzie pokrywać leczenie jeśli pan skończy „tylko” jako warzywo.

            Chyba, że jest się mężem Witek tongue_out
            • majenkirr Re: Mężowie i motory 07.04.23, 16:03
              heca7 napisała:
              > Chyba, że jest się mężem Witek tongue_out


              Można się śmiać czy nie wypada? 😅
    • berdebul Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:06
      Podobno organy po wypadku są tak zniszczone, ze nie można zostać dawcą.
      • hanusinamama Re: Mężowie i motory 07.04.23, 16:06
        Miazga. Tylko rogówka się nadaje do przeszczepu
    • n-ell Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:11
      Mojemu kupiłam ja, bo wiedziałam, że to jego największe marzenie. Przy czym wiedziałam, że on jest świetny w te klocki. Od 7 rż jeździł na motorynce, potem na motocyklach. Dzieci się wkręciły 🙈. Na razie staram się spokojnie oddychać, dbać o porządne ochraniacze i ubezpieczenie na życie 😅
      • kamin Re: Mężowie i motory 06.04.23, 21:20
        I tego bałabym się najbardziej. Że dzieciom się spodoba
        • virtualnie Re: Mężowie i motory 06.04.23, 21:47
          Ładny prezent za kilkadziesiąt tysięcy.
          • n-ell Re: Mężowie i motory 07.04.23, 21:37
            Na wdzięczności jadę do dziś 😜
    • kaki11 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:12
      Motocyklowo jestem nieobiektywna, bo sama lubię i ten, którym jeździmy teraz jest tak naprawdę mój, jeszcze z czasów panieńskich, drugi mąż kupił sobie do renowacji, więc jak mogłabym być przeciw? ale, prawdę mówiąc, o ile finansowo i czasowo jesteśmy sobie wstanie na coś pozwolić, to dla mnie takie zabranianie sobie czy wstawanie naprzeciw jakimś nowym aktywnością, które drugą stronę jakoś kręcą i dawały by mu frajdę mnie jakoś zgrzyta.
    • inny.kwiatek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:18
      Dla mnie nie do przejścia.
      Mój nie ma takiego pomysłu, ale zasadniczo to by chyba było: motor albo ja.
      • triss_merigold6 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:23
        Zależy czy to chwilowe idee fixe starszego pana czy związałas się z gościem, który jeździł od zawsze. W drugim wypadku widziały gały co brały.
        • inny.kwiatek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:07
          Ale, że ja? Ja bym się w życiu z facetem, który jeżdzi na motorze nie związała.
          Nie mam też za męża „starszego pana”.
          • taniarada Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:11
            Zawsze się jakaś chętna znajdzie na tył motocykla .Nie bój żaby 😊
    • extereso Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:32
      Mój mąż szczęście wyżył się motorowo zaś młodu, więc teraz mu już nie wali. Współczuję
    • b-b1 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:37
      Im szybciej kupi, tym szybciej mu przejdzie🤣. Mój ma od kilkunastu lat( było ich kilka ) i już od dwóch lat nietknięty stoi( podobno motocykl się rocznikowo nie starzeje, więc sprzedawać nie trzeba🤣). Były jazdy na torze, jazdy za granicą na specjalnych serpentynowych trasach( dojazd -motocykle na przyczepkach, ekipa samochodami), mało na naszych drogach i ...koniec.( mam nadzieję że tak zostanie).
      Wydawało się że do pracy będzie dojeżdżał- ale- jak deszcz pada bez sensu, droga dziurawa więc frajdy nie ma, a potem remontowali, więc piasek się unosił i też do bani, 🙄 . Radocha to dobre drogi, a to już dłuższy wyjazd i trzeba mieć więcej czasu.
      Jeśli Borsuk czasem dysponuje- to fascynacja dłużej potrwa.
    • bergamotka77 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:38
      U mnie motocykl to opcja po moim trupie. Za to mąż chciałby kupić szybowiec 🙈
      • heca7 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:41
        Hmmm, niedawno znajoma została wdową. Jej mąż, instruktor szybowcowy spadł wraz z uczniem i obaj się zabili.
    • bazia_morska Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:43
      Motor to silnik. Motocykl to pojazd jak inny, można używać go z głową lub bez.
      • taniarada Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:44
        Na ból głowy to nie motocykl😃
      • hanusinamama Re: Mężowie i motory 07.04.23, 16:08
        Mozna tez mieć wypadek bez swojej winy. Niby jak w samochodzie...ale w samochdozie chroni cie karoseria, poduszki i pasu a tu nic. Bo ta szybka to tylko przed komarami chroni
    • taniarada Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:43
      Koniecznie Yamaha – XTZ700 Ténéré wiatr w oczach ,4,5 litra /100 km .Przy dodaniu gazu podnosi przednie koło zaje.
    • la_mujer75 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 15:50
      Duzo róznych złych rzeczy bym mogła mowić o moim (o jego durnych pomysłach, które mu wybijałam z głowy), ale na szczęście akurat nie palił się do motoru, chociaż jako młody chłopak jeździł. I chyba kilka ryzykownych akcji jakoś mu ostudziło chęć. I np. powiedział, że nigdy w życiu żadnemu z naszych synow nie kupi i nie da kasy na prawko na motor.
      P.S. znajomi obracali się w motorowym towarzystwie i mówili, że był taki okres, iz co roku ktoś z ich towarzystwa ginął. Znajomy jeździ nadal. Mimo 3 dzieci, ale ponoć ma dobre ubezpieczenie wykupione. No, mnie by kasa nie cieszyła...
    • stephanie.plum Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:15
      wiem, że nie na temat, ale mój sobie perkusję zafundował w ramach szaleństw wieku średniego. i zaczął się uczyć.

      bezpieczniejsze, a też można dać czadu, może przekieruj swojego Borsuka...
      • borsuczyca.klusek Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:43
        Perkusja przynajmniej nie jest banalna 🙄
      • extereso Re: Mężowie i motory 06.04.23, 21:27
        U nas stoi w tej chwili, więc racja, przekieruję mojego męża👍
    • quendi Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:41
      Ty poważnie pytasz? Przecież to dorosły facet, czego mu jeszcze zabraniasz? Mój mąż ma motor od lat, żyje, a ja sobie nie wyobrażam, że mogłabym mu tego zabronić. Równie dobrze on mógłby zabronić mi jazdy na rowerze po ulicy, bo to niebezpieczne i można zginąć. W samochodzie też można.
    • figa_z_makiem99 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:42
      Miałam kiedyś kolegę motocyklistę, po moim trupie. Nie trawiłabym też fana piłki nożnej.
    • abecadlowa1 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:47
      Niech sobie kupuje, a potem jak Tobie też się spodoba ta zabawa, to niech Ci też kupi.
    • primula.alpicola Re: Mężowie i motory 06.04.23, 16:47
      Niech kupuje.
    • nanuk24.0 Re: Mężowie i motory 06.04.23, 17:05
      Mojego męża cała rodzina jest motorowa, teściowa też. Teraz już, z racji na stan zdrowia nie jeździ (czasem poprosi zięcia żeby ja przewiózł). Jednie mojego męża na stare lata nie ciągnie. Wyjeździł się za młodu i już mu się nie chce inwestować w motor. Ja mam dzięki temu święty spokój, bo motorowa nie jestem.
    • princesswhitewolf Re: Mężowie i motory 06.04.23, 17:08
      O boze szumiacy. Maz mojej siostry swego ma fazy na jakis dywan turecki na scianie a na nim noze wiszace
      z uchwytami z kosci 🤦‍♀️

      Moja siostra ignoruje temat i szybko podejmuje temat wydatkow i pomocy dzieciom by sie ustawily życiowo i temat zamiera.

      Bron boze nie podejmuj tematu. Podrzucaj gazety tu i tam z artykulami o śmiertelności motorzystów
    • kasiaabing Re: Mężowie i motory 06.04.23, 17:18
      Mój mąż kilka lat temu sobie kupił. Całe życie marzył o motocyklu. Nie widzę powodu czemu miałabym zabraniać? Jest dorosły, sam na niego zapracował. Nie jest to ścigacz, tylko jakis turystyczny. Nawet nie znam marki i modelu bo motocykle to nie moja bajka. Ale niech jeździ jeśli sprawia mu to przyjemność, w sumie, czemu nie?
    • sueellen Re: Mężowie i motory 06.04.23, 17:29
      Niech kupuje. Wszystkie moje chłopy to byli 🏍️ i nikt dotychczas nie umarł. Sama bardzo lubię choć na starość robię się wygodna i wolę wozić dupiszcze autem. Najbardziej w motocyklach nie lubię zapinania się w te wszystkie ciężkie twarde zbroje. Potem łazi w tym człowiek jak kaczka.
      • virtualnie Re: Mężowie i motory 06.04.23, 21:17
        Zbroje to w szlifierkach, harleyowcy to dżins i skóra.
        • n-ell Re: Mężowie i motory 07.04.23, 21:42
          Ee te jeansy tez kevlarem wzmocnione i z ochraniaczami. Tak samo niewygodne ustrojstwo.
          • bovirag Re: Mężowie i motory 08.04.23, 16:32
            Moj kupił z okazji dostania pierdolca na 40 urodziny. Powiem tak od tych iluś tam lat widzę go ciągle zadowolonego, jeżdżącego na tym swoim moto ( wciągnął w to nasza najmłodsza i ona z nim popyla). Jezdza na zjazdy, weekendy. Bierze udział w jakiś tam challenges.
            Tak, boje się o niego czasami, szczególnie jak do durnego łba sobie wbije ze musi pokonać jakiś tam dystans ( czesto dlugi) w określonym czasie. Powaliło chłopa, ale go to jara a jak już w chałupie jest to zdecydowanie z niego więcej pozytku teraz niż dawniej!
            Niech kupuje!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka