imponderabilia22 10.04.23, 21:28 Znacie kogoś, kto dał się oszukać na wnuczka, na policjanta, na amerykańskiego żołnierza itp? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
muireade Re: Na wnuczka 11.04.23, 17:52 A możesz przybliżyć? Bo brzmi ciekawie, a nie kojarzę. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Na wnuczka 11.04.23, 19:09 A był tu niedawno wątek, że na forum branżowym cudowny facet się odezwał, profesor amerykańskich uczelni i był taki super hiper poza tym, że od początku wywierał presję, a to przejdzie na prv ale on.moze tylko an takim komunikatorze jakiego ona nie ma, więc hyc zaraz sobie ściągnęła. I w ogóle chodzacy ideal, o co mozzE mu chodzic, taki był nawet tytuł podobny Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Na wnuczka 11.04.23, 19:11 forum.gazeta.pl/forum/w,567,175448617,175448617,O_co_mu_chodzi_.html Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Na wnuczka 10.04.23, 21:31 Osobiście nie, ale znam taką historię z bliskiego otoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Na wnuczka 10.04.23, 22:11 Zaraz przypomniałam sobie właśnie, że mojego ojca ktoś próbował "na wnuczka" przekręcić. Zupełnie mi to wypadło z pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
vasaro Re: Na wnuczka 10.04.23, 21:36 Koleżanka z pracy. Amerykański żołnierz. Nawet przystojny był, bo zdjęcia domniemanego żołnierza widziałam 😏 Ta sama koleżanka jakieś pół roku później wpłaciła euro na dom w Hiszpanii czy tam innym kraju. Oczywiście z wiadomym skutkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: Na wnuczka 10.04.23, 22:09 vasaro napisała: > Koleżanka z pracy. Amerykański żołnierz. Nawet przystojny był, bo zdjęcia domni > emanego żołnierza widziałam 😏 > Ta sama koleżanka jakieś pół roku później wpłaciła euro na dom w Hiszpanii czy > tam innym kraju. Oczywiście z wiadomym skutkiem. Gdzie są takie kobiety? Nie dość, że sercem na dłoni, to jeszcze zamożna... Odpowiedz Link Zgłoś
imponderabilia22 Re: Na wnuczka 10.04.23, 22:14 Zawsze mnie zastanawialo, że osoba, która jest w stanie zarobić duzą kasę, jednocześnie może być tak niewyobrażalnie bezmyślna ... Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Na wnuczka 10.04.23, 22:18 imponderabilia22 napisała: > Zawsze mnie zastanawialo, że osoba, która jest w stanie zarobić duzą kasę, jedn > ocześnie może być tak niewyobrażalnie bezmyślna ... Bo czasami wystarczy tylko trafić pod odpowiednio opiekuńcze skrzydła, żeby się dochrapać ciepłej posadki. Inteligencja jako taka niespecjalnie jest przy tym potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Na wnuczka 10.04.23, 21:38 Nie. Jedynie na wełniane kołdry i uzdrawiające garnki. Odpowiedz Link Zgłoś
virtualnie Re: Na wnuczka 10.04.23, 21:51 Ileś tam lat temu wkręciła nas firma telekom podszywajaca się pod tepsę. Kurier przyjechal zaraz przed BN, kiedy byliśmy zakręceni świątecznymi porządkami. Zaraz potem napisaliśmy odstąpienie od umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Na wnuczka 10.04.23, 22:37 O, myslałam ze tylko nas probowali zrobic. Maz podpisal umowe ale mnie cos tknęlo by wziac sie za czytanie umowy.. tez expresowe wypowiedzenie . Umowa byla tak sprytnie wydrukowana, ze logo nowej furmy prawue nie widoczne a w samym druku wytluszczona tepsa jako poprzedni operator co juz było napisane mikrodrukiem. Maz rozmawiał przez telefon ale też był przekonany, ze rozmawia z tepsą Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Na wnuczka 10.04.23, 22:50 Mnie się zdarzyło ze pani z PZU namówiła mnie na umowę ubezpieczeniowa nieruchomości mimo ze miałam ja już zawarta z inna firma (zawarta z pol roku wcześniej). Posłużyła się jakimiś danymi z przed lat twierdząc cos o „przedłużaniu”. Trochę sie zdziwiłam ze tak wcześnie dzwonią w sprawie przedłużenia ale ze nie pamiętałam kiedy sie umowa dokładnie kończy ani w jakiej firmie ja mam w tym roku to sie zgodziłam. Na szczęście przy umówie zawartej online łatwo było to odkręcić. Pisze o tym bo kilka tygodni temu kolezanka tez się złapała na podobne „przedłużanie”, wiec chyba nie jest to wypadek tylko przemyślane działanie firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Na wnuczka 10.04.23, 22:41 Ooo a jednak przypomniałam sobie, znajome dwa przypadki oszustwa na olx. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Na wnuczka 10.04.23, 21:48 Na wymianę okien „ przez administracje”, mocno leciwa pani miała poważne poważne problemy z pamięcią i oszust ja przekonał ze musi wpłacić zaliczkę bo tak się umawiała z administracja, dała mu cała emeryture. W sumie miała szczęście ze tylko emeryture bo mówił tez cos o biżuterii. Zawału o mało nie dostałam jak się dowiedziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Na wnuczka 10.04.23, 21:54 Znam jedna osobę (ciocia znajomej), która fala sie nabrać na odwiedziny u sasiadki z gory, kwiaty do wazonu. Na szczescie w portefly miala jakies grosze, nie wiecej niz 20 czy 30 zl, zadnych dokumentów. No i kojarze, se kiedys jakas forumka pisala o tym, ze do jej mamy dzwonil telefon i ona odebrala i ktoś probowal na wnuczka ale nie doszlo do oszustwa. Do mnie raz dzwonil pan ze wschodnim akcentem podajacym sie za pracownika banku (w ktoryk nigdy nie mialam rachunku) i probowal mi wmowic, ze wlasnie ktos robi jakis podejrzany przelew i ze mam wejsc na jakas strone, zalogować się i zablokowac ten przelew. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Na wnuczka 11.04.23, 01:14 princy-mincy napisała: > Znam jedna osobę (ciocia znajomej), która fala sie nabrać na odwiedziny u sasia > dki z gory, kwiaty do wazonu ? Odpowiedz Link Zgłoś
marinella Re: Na wnuczka 11.04.23, 06:32 Znany numer : dzindbry ja do sąsiadki z góry, ale nie otwiera, a mam dla niej kwiaty i one uschną, czy może pani wstawić do wazonu, ja wejdę tylko na chwilkę i pach, znika torebka, portfel, kluczyki. Odpowiedz Link Zgłoś
better.call.kim Re: Na wnuczka 11.04.23, 13:53 I ludzie wpuszczają do mieszkania obcą osobę zamiast po prostu wziąć te kwiaty i powiedzieć "OK, to ja wezmę i przekażę"? Odpowiedz Link Zgłoś
marinella Re: Na wnuczka 11.04.23, 16:11 Albo szukają wazonu w kuchni i nalewając wodę … działa element zaskoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Na wnuczka 11.04.23, 20:43 Mysle, ze tu dziala element zaskoczenia Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Na wnuczka 11.04.23, 07:35 U mnie ten sam pan odpadł w połowie, bo zaczął coś o PESEL mówić i zapytałam, jakiego nr użyto, bo ja w tym banku konta nie mam. Co ciekawe, nr, który się wyświetlał, faktycznie był nr PKO BP, choć przy oddzwonieniu komunikat mówił, że nie ma takiego nr. Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Na wnuczka 11.04.23, 19:42 Są bramki, gdzie można podstawić dowolny numer dzwoniącego i opisać go, jak się chce. Odpowiedz Link Zgłoś
imponderabilia22 Re: Na wnuczka 10.04.23, 21:58 Do mnie zadzwoniła pani z chyba banku i zaczęła wypytywać o dane. Ja do niej, że przecież to ona do mnie dzwoni, więc powinna wiedzieć. A ona z fochem, że inaczej to ona nie przedstawi mi oferty🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: Na wnuczka 11.04.23, 11:06 To nie jest oszustwo, często miałam takie telefony. Kilka razy przerywałam rozmowę, dzwoniłam do banku i okazało się, że takie mają procedury. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Na wnuczka 11.04.23, 18:46 Z autentycznego, znanego mi numeru kontaktowego mojego banku dzwonili do mnie parę razy i też mnie tak usiłowali "uwierzytelniać", wyśmiałam ich i sprawdziłam w banku. Potwierdzili, że są takie procedury. Wyśmiałam ich drugi raz i powiedziałam, że w takim razie proszę o odznaczenie, że ja sobie nie życzę ofert. A oni na to, że muszą, nic na to nie poradzą XD Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Na wnuczka 10.04.23, 22:08 Oszukać to nie. Ale kilka miesięcy temu zadzwonił mój telefon. Męski głos poinformował mnie, że mój starszy syn jest na komisariacie z powodu jakiejś burdy(?!). I co oni mają z nim zrobić? I facet dalej w tym pseudo troskliwym tonie... Pitoli chwilę aż wreszcie udało mi się dojść do słowa. Poinformowałam pana, że to bardzo interesujące bo syn siedzi w swoim pokoju Jego przytkało, coś jeszcze próbował rzeźbić ale się rozłączyłam i zablokowałam numer. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Na wnuczka 10.04.23, 22:09 Znam. Znajoma mamy, generalnie niegłupia kobieta. Na policjanta. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Na wnuczka 10.04.23, 22:15 Nie. Ciotkę mi próbowali na wnuczka zrobić, ale się nie dała. I chłopa chcieli oszukać na telefon z banku o podejrzanym przelewie na 10 tysięcy - byłam pewna, że on nigdy się na to nie nabierze, ale wpadł w panikę i uwierzył. Dobrze, że to się działo w takim czasie, że byliśmy razem i mogłam go ustawić do pionu. W rezultacie odzyskał przytomność, zaczął zadawać rozmówcy pytania i facet "z banku" sam się rozłączył. Odpowiedz Link Zgłoś
ivaz Re: Na wnuczka 10.04.23, 22:15 Tak, mojej koleżanki teściowa 65 tyś przekazała "policjantowi" Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: Na wnuczka 11.04.23, 09:19 Pewnie za to samo ci moja znajoma- za wyciszenie sprawy policjantowi/om bo syn spowodował wypadek- śmiertelne potrącenia ciężarnej Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Na wnuczka 11.04.23, 19:20 Na policjanta jest jeszcze jedna wersja - uzupełniająca do na wnuczka. Że trzeba dać pieniądze tym, co zadzwonią na wnuczka, bo policja przeprowadza prowokację. Na ciężarną próbowali nabrać mojego teścia całkiem niedawno. Odpowiedz Link Zgłoś
mamolka1 Re: Na wnuczka 10.04.23, 22:37 Do znajomej starszej pani zadzwoniła "synowa" z informacją, że wypadek, kobieta w ciąży potrącona, dziecko nie żyje a wypadek spowodował syn i potrzeba kasy na adwokata. Pani starsza miała na tyle rozumu, że się rozłączyła i sama zadzwoniła do syna. A inna sytuacja też u niej - drugi syn dał się złapać na telefon z banku - stracił niewiele bo szybko się zorientował, że coś nie halo a to był czas pierwszych oszustw na bank. Do mojej osobistej rodzicielki sygnał wysyłały Wyspy Kanaryjskie czy inne Seszele. W przypadku mojej pani starszej wg mnie na 99% dane wyciekły z banku Odpowiedz Link Zgłoś
enty.enty Re: Na wnuczka 10.04.23, 22:48 Ja dałam się oszukać firmie telekomunikacyjnej Novum. Stare czasy, bo jakieś 13 lat temu, kiedy to jeszcze były stacjonarne. Miałam 14 dni na zrezygnowanie z umowy. Na drugi dzień odwiedziłam radcę prawnego i poprosiłam o pomoc. Napisał za mnie rezygnację z umowy i skargę na w/w firmę...normalnie życie mi wtedy uratował Odpowiedz Link Zgłoś
apallosa Re: Na wnuczka 11.04.23, 00:36 Kilkanaście lat temu w Hiszpanii, kiedy to jeszcze miałam do czynienia z szeroko rozumianą branżą artystyczna , cuda się działy, że o ja Cieee 😈 Do moich obowiązków należało między innymi zamieszczanie ogłoszeń o poszukiwaniu artystów - muzyków na kontrakty. Odpowiedzi od oszustów to było coś nieprawdopodobnego... Obietnice małżeństwa(ki czort !!!) od jakichś czarnoskórych ( przysyłali zdjęcia,a jakże), oferty sponsoringu i zafundowania mi super luksusowych aut i wakacji, no cudenka. Co to miało wspólnego z branżą muzyczna, do tej pory nie wiem. Ale jedna ze skrzypaczek dała się nabrać na super karierę i kontrakty w Szwecji i ,,Bóg wie gdzie jeszcze". Facet - stary dziad, który owszem muzykiem kiedyś tam był, naobiecywal jej cudów,a ta uwierzyła. Niewiasty nie znałam osobiście, ale jej CV miałam w plikach. Ostrzegalam ja , ale nic to nie dało. Kobitka po 40- tce, z dorastającym wówczas synem , zaprosiła do siebie do Portugalii owego typa. Potem , z tego co wiem rzuciła pracę w niezłej orkiestrze i za zgnilcem przeprowadziła się do Szwecji. Poniedziałki sobie przez rok, rozstali się we wściekłym gniewie. Jedno drugie oskarżalo w mediach o kradzież podkładów muzycznych, wyzwiska padaly- no istne kino. Obecnie oszust już dawno nie żyje, a jego niedoszła żona wegetuje bez pracy, bez ubezpieczenia zdrowotnego, jest sama - syn popełnił samobójstwo. Smutne to jak cholera... Odpowiedz Link Zgłoś
ciri_77 Re: Na wnuczka 11.04.23, 06:46 Bliska mi osoba zakochała się w amerykańskim żołnierzu, wysłała mu mnóstwo kasy na paczki plus wzięła pożyczki. Nie słuchała nikogo, nawet kobieta w banku jej tłumaczyla że przelew który koniecznie chce zrobić to oszustwo. Spłaca do dziś, minęło chyba z 5 lat Odpowiedz Link Zgłoś
caponata75 Re: Na wnuczka 11.04.23, 07:32 Moja bardzo mądra i inteligentna ciotka dała się nabrać jakies 10 lat temu. Straty to 40 tys. Chciała udowodnić ma lepszy kontakt z nią i w razie "w" zwróci sie o pomoc do niej, a noe rodziców. Sprawa byla potem bardzo poufna, ciotce bylo wstyd, w rodzinie o całej akcji wiedziało tylko kilka osób. Odpowiedz Link Zgłoś
elkas11 Re: Na wnuczka 11.04.23, 08:31 Tak samo teściowa koleżanki. Nigdy nie zgłosili tego na policję. Odpowiedz Link Zgłoś
elkas11 Re: Na wnuczka 11.04.23, 08:33 Na poczcie byłam świadkiem, wraz ze sporym tłumem kolejkowiczów, jak pani usiłowała odesłać kołdrę za 8 000 zł. Litościwa kierowniczka zaprosiła ją do osobnego pomieszczenia... Komentarzy kolejkowiczów nie przytoczę. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Na wnuczka 11.04.23, 08:51 Miałam próbę takiego oszustwa. Na wnuczka. I szczerze powiem, że rozumiem mechanizmów kiedy człowiek mówi imię tego wnuczka do słuchawki. To jest moment. Zorientowałam się kiedy delikwent się rozłączył spłoszony moim tekstem że to nie babcia a ciotka. Dopiero wtedy mi się zapaliła czerwona lampa że to miał być przekręt. Nie wiem co by było gdybym ciągnęła rozmowę. Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: Na wnuczka 11.04.23, 09:15 Niestety znam. W zeszłym roku znajoma dala się tak zrobić. W banku, w którym ja znają od 30 lat nawet nie mrugneli okiem gdy wypłacała kilkaset tysięcy zł. Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Na wnuczka 12.04.23, 00:08 Od 30 lat te same osoby w oddziale pracują? Odpowiedz Link Zgłoś
inny.kwiatek Re: Na wnuczka 12.04.23, 03:31 Poza tym nie „ją znają” tylko ma tam konto, bank naprawdę ma więcej niż 20 klientów. Oraz, jeśli prawo nie zabrania wypłaty danej kwoty, to nawet im powieka nie powinna drgnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Na wnuczka 12.04.23, 17:13 Tak ale powyżej całkiem niewielkiej kwoty (10-20tys) wypłaty trzeba zgłaszać znacznie wcześniej, więc dziwne że tak z punktu wypłacili ogromną kasę Odpowiedz Link Zgłoś
atojaxxl Re: Na wnuczka 11.04.23, 09:23 Do mnie ktoś zadzwonił, nie zdążyłam odebrać, wyświetlił się z tego samego numeru sms o awarii samochodu bliskiej osoby na autostradzie. Z osobą tą właśnie rozmawiałam na messenger w laptopie, całą, zdrową i nieawaryjną a samochód w garażu. Sprawdziłam w "kto dzwonił" - kilka osób zgłosiło podobny problem. Na policję nie zgłosiłam Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Na wnuczka 12.04.23, 08:14 A szkoda. Trzeba było zgłosić. Ja jak nas prbiwali wtedy oszukać to zadzwonilam na policję od razu. Mnie im się nie udało ale kilka innych osób tak. Odpowiedz Link Zgłoś
b-b1 Re: Na wnuczka 11.04.23, 09:36 Moja teściowa- gdyby miała kasę przy sobie oddałaby wszystko i nikt by się nie dowiedział - taka dumna ze wnuczka zamiast do rodziców do niej się zwróciła. Zadzwoniła zapłakana "wnuczka" tak rozhisteryzowana po wypadku, że telefon przejął "policjant" i poinformował o potrzebnej kasie na adwokata, żeby na dołku nie siedziała. Sama mu imię powiedziała więc potem było z górki....Miała tylko parę stówek, więc zadzwoniła do nas po kasę 🤣. Jak się dowiedziała że to przekręt wyłączyła telefon i o policji mowy nie było- a szkoda, bo oszuści za godzinę mieli dzwonić po obiecaną gotówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Na wnuczka 11.04.23, 09:42 Moja ciocia dala się oszukać na "panie z przychodni z ankietą" jedna siedziała z ciocią, a druga buszowała po mieszkaniu, ukradły całą rentę. A teściowie dali się (tu już na własne życzenia, albowiem go wezwali) oszukać na radiestetę, który z różdżką obszedł mieszkanie i następnie zagipsował w ścianie jakieś czarodziejskie śmieci, mające pomóc na wszystko, za co zainkasował dawno temu 500 zł, czyli kupę forsy. Odpowiedz Link Zgłoś
brubba Re: Na wnuczka 11.04.23, 12:14 Tego czarodzieja bym uniewinniła. Odstawił dobry spektakl: z magią, murarką i wieloma atrakcjami. Było warto! Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Na wnuczka 11.04.23, 19:23 Moja babcia tak poiła wodą jedną Romkę, podczas gdy dwóch Romów płci męskiej zabrało się do przeszukiwania mieszkania. Na szczęście ciotka była na miejscu i pogoniła towarzystwo na tyle stanowczo, że wyszli, przestraszyła się dopiero potem. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Na wnuczka 11.04.23, 19:30 Mojej siostrze zwineli telefon z parapetu, zauważyła nim zwineli się i postraszyła policją, oddali. To było lato, dom jednorodzinny, weszli przez otwarte drzwi Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Na wnuczka 11.04.23, 19:37 To wyobraźcie sobie moją koleżankę z kancelarii, która dostała karną urzedowkę: obronę klienta, który ukradł policjantowi telefon w czasie przesłuchania na komisariacie. To są fachowcy. Odwracają uwagę i bum. Koleżanka z rozpędu zabrała na czynności z klientem swoje pamiątkowe pióro wieczne. Twierdzi, że na wszelki wypadek nie wypuszczała go z ręki. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Na wnuczka 11.04.23, 21:04 Co tam telefon: www.google.es/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://wiadomosci.onet.pl/swiat/kuriozalne-sceny-w-niemczech-polka-uciekla-radiowozem-na-oczach-policjantow/q22qxc3&ved=2ahUKEwiunKawwqL-AhVJVPEDHXAzB0sQFnoECAkQAQ&usg=AOvVaw1mXKi16mxQnGLwxogGAP45 Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Na wnuczka 11.04.23, 21:08 Co tam w Niemczech, jak w styczniu w Polsce zatrzymany uciekł radiowozem, ale to mniejszy kaliber chyba niż sprawa z Niemiec, bo uciekinier to ex policjant był. Znał się na radiowozach Odpowiedz Link Zgłoś
raphidophora_tetrasperma Re: Na wnuczka 11.04.23, 09:53 Przypuszczam, że właśnie ktoś mnie próbuje zrobić na samochód ale za cholere nie wiem o co cho. Wrzuciłam ogłoszenie, ze sprzedam auto. Od niedzieli telefonów było 40 i nie od naszych rodzimych handlarzy, wśród dzwoniących nie było ani jednego Polaka. Oni już jadą, już kupują bez oglądania, targowania, ba, oni kochają moje auto i zawsze o takim marzyli. Jak mówię, że obcokrajawcom sprzedam bez blach, wyrejestrowane, nagle przestają rozumieć po polsku. To jest siódme auto, które sprzdaje ale takiego cyrku jeszcze nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowatowe Re: Na wnuczka 11.04.23, 13:56 raphidophora_tetrasperma napisał(a): > Przypuszczam, że właśnie ktoś mnie próbuje zrobić na samochód ale za cholere ni > e wiem o co cho. .... Oni już jadą, już kupują bez oglądania, targowania, ba, oni koch > ają moje auto i zawsze o takim marzyli. Przypomnialas mi, jak sprzedawalam samochod, to jakis zolnierz amerykanski tez chcial kupic bez ogladania. I jeszcze ktos inny mial odebrac ten samochod. Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Na wnuczka 11.04.23, 20:29 budyniowatowe napisała: > Przypomnialas mi, jak sprzedawalam samochod, to jakis zolnierz amerykanski tez > chcial kupic bez ogladania. I jeszcze ktos inny mial odebrac ten samochod. Ci to co innego, to nigeryjski stary przekręt. Samochód będzie wysyłany za granicę i trzeba zapłacić specjalny podatek 😅 Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Na wnuczka 11.04.23, 20:28 raphidophora_tetrasperma napisał(a): > Przypuszczam, że właśnie ktoś mnie próbuje zrobić na samochód ale za cholere ni > e wiem o co cho. Dane do logowania do bankowości/dane karty chcą wyłudzić. "Zapłacą" i przeslą link do odebrania kasy Odpowiedz Link Zgłoś
raphidophora_tetrasperma Re: Na wnuczka 11.04.23, 22:07 Nie, chyba nie to. Dotarłam na uzbeckie i tidziskanskie portale sprzedażowe 🤯 m.mashina.kg Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Na wnuczka 12.04.23, 00:13 W sensie, że Twój samochód jest tam wystawiony? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Na wnuczka 11.04.23, 10:01 Zawodowo znam sporo. Prawie od samego początku - jeszcze z czasów studenckiego wolontariatu w poradniach prawnych. Wtedy to były cudowne koce, garnki i sprzęt do masażu (ten sprzęt do masażu to najlepiej pamiętam). Potem głównie "na wnuczka." Niezawodowo - rodzice (bardzo już wiekowi, pod 90-tkę) mojej koleżanki, adwokatki, zostali oszukani, nie pamiętam już czy na wnuczka czy na policjanta. Wypłacili kupę kasy z konta. Nie przyszło im do głowy żeby zadzwonić do córki zanim przekazali oszustom Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Na wnuczka 11.04.23, 13:49 daniela34 napisała: > były cudowne koce, garnki i sprzęt do masażu Gdy dotarlismy do Toronto w pierwszej polowie lat 80tych XX wieku, pierwsze przed czym ostrzegla mnie zupelnie wtedy nowa sasiadka to zakup na raty uber fancy vacuum cleaner - ona sama dala sie naciagnac i splacala to swoje cudo chyba ze 3 lata Zdarzyla sie rozwiesc, wyprowadzic pod inny address, a ten magic VC wciaz splacala Chodzili tacy smart salesmen i naciagali naiwnych a moze po prostu kiepskich w matematyce - gdy czlowiek usiadl na spokojnie i policzyl, it was obvious, ze finalna cena jest horrendalna zwlaszcza, ze to byly jeszcze czasy wysokich interest rates. Ale dla mnie to troche inna kategoria oszustwa/naciagactwa niz "na wnuczka" czy straszenie ludzi immigration, police, revenue of Canada etc. Nie wiem czy slusznie ale takich namawiaczy na garnki czy odkurzacze jestem w stanie jakos excuse - to jest jakas tam praca, eh ... Paskudna ale jednak praca no i w ostatecznym rozrachunku client to jakies "dobro" kupuje. Co innego naciaganie na uczucia. Life. Odpowiedz Link Zgłoś