kozaki_za_kolano
15.04.23, 17:28
Wiadomo, mówiło się dziadkom, ciotkom i znajmym "Nie kupujcie", a oni i tak przynosili i nadal przynoszą. Ba, samemu się kupowało w amoku jakimś.
I teraz dzieci coraz mniej potrzebują pluszaków, a one są. Mają imiona i jakieś historie. Część nadal w użyciu, część leży jako wątpliwa ozdoba, część pochowana na pudeł. Dzieci prostestują przeciw pozbyciu się, ale w końcu nie zauważą, że części nie ma.
Co z tym zrobić?
Wyrzucić szkoda, bo nie są zniszczone i bolałyby mnie serce, że to takie nie-eko. Dać komuś? Nikt nie chce, zalewają nas tanie pluszaki z Chin. Nawet przerobić nie ma jak i na to.
No nie wiem...