lauren6 Re: Pracowe golasy 19.04.23, 22:26 Dodatki typu opieka zdrowatna czy karta sportowa to jest teraz takie minimum, które wyróżnia normalną firmę od totalnego dziadostwa. Nigdy nie pracowałam w miejscu, gdzie tych dwóch benefitów by nie było. Na owocowych czwartkach czy kolorowych sokach do kawy, a tym bardziej na kuchni w pracy, mi totalnie nie zależy, bo w firmie to ja bywam raz, góra dwa w miesiącu, a pracuję z domu. Praca zdalna to jest dla mnie podstawa, bo dzięki niej nie muszę brać L4, gdy dzieci chorują, czyli nie tracę 20% pensji. To jest dla mnie szalenie ważny bonus i nie wiem czy dla 30-40% podwyżki chciałabym utracić tę elastyczność. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pracowe golasy 20.04.23, 09:57 Znam firmy które zwyczajnie płacą na tyle dobrze, ze nie muszą wymyślać tych twoich benefitów. Zreszta moze u was to lepiej działa. Ostatnio u mnie w miescie medicover i inne podobne cuda działają tak...że ludzie mając to i tak chodzą prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Pracowe golasy 20.04.23, 13:58 Bo te wszystkie medicovery i inne luxmedy są już tak przeladowane pacjentami, że szybciej można się dostać na NFZ. Do tego w mniejszych miastach słabiej to działa, jest mały wybór specjalistów i do tego dobrzy lekarze maja w nosie pracowanie dla tych wszystkich "pakieciarzy" i tak trzeba do nich uderzać prywatnie, albo wbijać w system NFZ. Odpowiedz Link Zgłoś
nika64 Re: Pracowe golasy 11.05.23, 11:55 A skąd! To że większość może tak ma, nie oznacza że wszystkie. U mnie w pracy mamy pakiet enel med i jeszcze się nie spotkałam żeby czekać na wizytę dłużej niż parę dni. Pewnie zależy od pakietu ale ja sobię bardzo chwale a chodzę reguralnie do ortopedy, fizjoterapeuty, neurologa i ginekologa Odpowiedz Link Zgłoś
inny.kwiatek Re: Pracowe golasy 19.04.23, 22:44 Ale co rozumiesz przez „inne benefity”? Znam wiele firm, gdzie jest prostu pensja i już. Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Pracowe golasy 19.04.23, 23:03 Benefitami u mnie są: premia roczna w wysokości ok. dwóch pensji, punkty benefit w dość sporej ilości, ubezpieczenie na życie pokrywane przez pracodawcę i pakiet medyczny+zniżki na pakiety rodzinne i dla seniorów. Jest też praca zdalna, w biurze należy się pojawić dwa razy w miesiącu. Płacą ekwiwalent za prąd od początku pandemii. Za 40% nie opłaca się rezygnować, zwłaszcza z premii rocznej. Musiałoby być więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Pracowe golasy 20.04.23, 03:59 Ale ta premia roczna nie jest zalezna od niczego i zawsze jest gwarantowana? Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Pracowe golasy 20.04.23, 22:49 Zależna od wyników finansowych firmy oraz częściowo od uznania dyrektora departamentu, ale póki co od kilku lat zawsze jest i to w zbliżonej wysokości. Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: Pracowe golasy 20.04.23, 02:39 Z dzika radością bym wzięła 40% więcej. Mam nadzieje ze brak benefitów nie oznacza ze muszę mieć w biurku własny papier toaletowy. Spokojnie dałabym rade z własna kawa i herbata Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Pracowe golasy 20.04.23, 03:58 Wolalabym wieksza pensje podstawowa, niz jakies dodatki, ktore moga byc, a moze ich nie byc. Ale moze to kwestia przezwyczajenia, bo dopiero po 30 latach pracy jestem w firmie, ktora daje bonusy. A sorry, raz kiedys pracowalam krotko w takie gdzie byly pramie, ale akurat nastal GFC i dodatkow w efekcie nie bylo. Praca hybrydowa byc musi. Jestem gotowa przychodzic do pracy najwyzej raz w tygodniu . Odpowiedz Link Zgłoś
imponderabilia22 Re: Pracowe golasy 20.04.23, 04:02 To chyba normalna sprawa, chyba że pracujesz za podstawę i prowizje. Mnie interesuje głos, stała pensja, a nie dodatki,które tak naprawdę w każdym momencie mogą co uciać. Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: Pracowe golasy 20.04.23, 08:07 Dużo wyższa pensja zamiast imprez integracyjnych i owocowych czwartków co do zasady brzmi dobrze. Kwestia pracy z biura vs z domu to inna sprawa - jak dla mnie, praca z domu jest to źródło oszczędności dla pracodawcy, a nie żaden "benefit". Mówimy oczywiście o pracy, której charakter pozwala na wykonywanie jej w domu. Pracodawca, który podchodzi do pracy z domu w ten sposób, że łaskawie na nią pozwala i uważa, że jeszcze coś "daje" w ten sposób pracownikowi, jest dla mnie podejrzany, i nie chodzi o kwestie finansowe, a o atmosferę i kulturę pracy, nieprzeliczalne na żadne pieniądze. Pozostaje kwestia różnych "benefitów", które są bardziej opłacalne zbiorowo niż indywidualnie. Multisporty, abonamenty medyczne, ubezpieczenia na życie. Tu dałoby się żyć bez dopłat od pracodawcy (zwykle to kilkadziesiąt zł), ale zwykle największym źródłem oszczędności (w porównaniu z abonamentami kupowanymi indywidualnie) jest zniżka wynegocjowana z racji układu grupowego. Tak więc pensja musiałaby być taka, żeby zrekompensować mi nie tylko brak dopłaty np. 50zł od pracodawcy, ale też fakt, że całość danego benefitu nabywanego na własną rękę to np. 400 zł a nie 150, i jeszcze muszę sama go załatwiać. Z pozostałych rzeczy - nie zrezygnowałabym z drobiazgów, które - paradoksalnie - nie są kosztowne, ale świadczą o kulturze panującej w miejscu pracy. Skrajny przykład? Papier toaletowy. Choćby dawali 1000 zł więcej niż konkurencja, nie chciałabym pracować w biurze, w którym trzeba do toalety chodzić z własną rolką albo pracownicy robią składki na srajtaśmę. Mniejsza o te parę złotych, ale u pracodawcy, który nie pozwala sobie na takie drobiazgi, na ogół robi się też problemy z drobiazgów merytorycznych w pracy, czepia pierdół i generalnie - panującą mentalność jest nie do wytrzymania i na dłuższą metę niewarta tych pieniędzy. Mówię tu o minimach, które uważane są za oczywistość: papier toaletowy, mydło i ręczniki, czajnik, mikrofala i zlew do mycia naczyń z gąbką i płynem. Żeby można było skorzystać z toalety bez noszenia do niej rzeczy, wypić kawę i zjeść lunch. Kawę mogę mieć w biurku własną i lunch też przynieść z domu w pudełku. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pracowe golasy 20.04.23, 10:00 Pytanie czy ludzie az taaaaaaaaaak bardzo korzystają z tych multisportów. My mamy bo mąz po dobrej cenie moze wykupić z firmy z którą współpracuje. Za całą rodzinę płacimy 200 zł, same wejścia na basen kosztowałayby nas prawie 500 (ale my duzo chodzimy i mamy bardzo blisko). Mało kto korzysta z tego aż tyle aby to było 40% jego pensji... Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Pracowe golasy 20.04.23, 14:06 Nie korzystają. Cały układ polega na tym, że połowa kart multisport leży w biurku lub jest używana sporadycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Pracowe golasy 20.04.23, 22:56 To nie multisport miał się równać 40% pensji, tylko wszystkie dodatkowe benefity razem. Odpowiedz Link Zgłoś
kaki11 Re: Pracowe golasy 20.04.23, 08:39 Na dzisiaj nie. To znaczy, oczywiście wolałbym dostawać co miesiąc więcej pieniędzy na konto, niż mieć te wszystkie dodatki typu premie świąteczne, kwartalne, bon na paliwo, pączki w tłusty czwartek, a nawet kawę z ekspresu, darmową herbatę (które uznawałam raczej za standard niż benefit) i inne tego typu, bo tych dodatków wychodzi mi mniej niż te 40%. Tylko że na dziś, kiedy mamy za co żyć, odkładać i ogólnie budżet rodzinny na akceptowalnym poziomie, dużo więcej daje mi możliwość pracy hybrydowej w dość elastycznych godzinach, która dzięki temu łatwiej łączyć z życiem osobistym i dość satysfakcjonująca praca z ok atmosfera niż te powiedzmy 20-30% pieniędzy więcej Odpowiedz Link Zgłoś
purchawka2020 Re: Pracowe golasy 20.04.23, 08:52 Nie mam w budżetówce żadnych benefitów poza ustawowymi czyli dodatek stażowy ( do 20% pensji zasadniczej) i trzynastki. Raz na rok kilka stówek na wczasy pod gruszą. Innych premii brak. Przed wyborami rzucą 500 zł. Po ostatnich zmianach legislacyjnych wycofano też możliwość pracy zdalnej. Jeżeli w ciągu roku nie ustali się praca zdalna to składam wypowiedzenie. Przyszłam tu na chwilę - na rok - dwa lata, nastała pandemia a z nią praca zdalna, która mi odpowiadała więc nie składałam rezygnacji, a teraz to już żadnych plusów nie widzę. Rozwinę to co robię po godzinach, mam tez inne źródła dochodu typu wynajem. Większość osób w moim dziale jest albo żoną przy bogatym mężu zarabiającą na waciki albo rodzą trzecie dziecko (rotacyjnie) albo jest wąskim specjalistą i dorabia po godzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: Pracowe golasy 20.04.23, 09:00 Nie, bo nie wyobrażam sobie już jeżdżenia do biura, plus mam w ramach benefitów między innymi samochód z kartą paliwową i bardzo sobie tę wygodę cenię. Samochód za kasę mogłabym poświęcić, ale straty czasu związanej z dojazdami żadne pieniądze by nie zrekompensowały. Odpowiedz Link Zgłoś
tonik777 Re: Pracowe golasy 20.04.23, 09:19 Jeśli nadwyżka pensji przekracza wartość benefitów to nie ma problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Pracowe golasy 20.04.23, 09:27 Jeśli wychodzi na to, że ta gola pensja opłaca mi się bardziej niż niższa pensja z dodatkami, no to chyba oczywiste co wybieram. Odpowiedz Link Zgłoś
yannefer Re: Pracowe golasy 20.04.23, 09:38 Kiedyś był temat w którym pracownicy musieli sprzątać kible po pracy, jakoś mi się tak przypomniało Odpowiedz Link Zgłoś
kafana Re: Pracowe golasy 20.04.23, 13:54 Och ależ bym chciała zobaczyć tych moich „ mam wykształcenie wyższe specjalistyczne ale nie ogarniam sortowania smieci” przy myciu kibla! Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Pracowe golasy 20.04.23, 10:04 Nie. Zrezygnowałam z oferty, gdzie musiałam zaczynać pracę wcześnie i być na godzinę. Wolę mniej zarabiać i mieć luz Odpowiedz Link Zgłoś
kafana Re: Pracowe golasy 20.04.23, 13:53 A kto miał by się nie zgodzić? Zawsze lepiej dysponować kasa jak się chce a nie stawiać owocowe czwartki całej firmie Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Pracowe golasy 20.04.23, 14:05 W mojej poprzedniej robocie było miejsce, gdzie robotnicy przynosili ciuchy do prania. Tam siedziały takie dwie wesołe prawie emerytki. Któregoś dnia przylazłem do nich po raporty i chwilę z nimi posiedziałem. Z miejsca gdzie siedziałem miałem podgląd na korytarz, przy którym były drzwi do natrysków i szatni. I w którymś momencie z jednych drzwi wylazł golas. I przemaszerował sobie od jednych drzwi do drugich. Z ręcznikiem w ręku. Wtedy zrozumiałem co dziewczyny miały na myśli mówiąc "że my to się jeszcze tutaj napatrzymy". Odpowiedz Link Zgłoś
jamnik.ryszard Re: Pracowe golasy 20.04.23, 14:42 Moja pensja składa się z zasadniczej i mnóstwa dodatków wypłacanych raz, dwa w roku (np.przydział akcji, holiday pay, premia roczna itd), które najprawdopodobniej przepadną w momencie zwolnienia. Do tego nałożono na nie mnóstwo współczynników (nie mówiąc, że cena akcji fluktuuje w ogromnych zakresach), wiec wartość oczekiwana tej kasy jest taka sobie. Wydaje mi się, ze wolałabym 50% tych ekstrasów, ale pewne. O dodatkach typu darmowe jedzenie czy jakieś dopłaty do bombelków czy fitnessu nawet nie wspomnę, nie potrzebuję. Odpowiedz Link Zgłoś
11marlenka Re: Pracowe golasy 20.04.23, 20:24 Znam wiele osób które mają gołe pensje bez dodatków. Oprócz korporacji i budżetówki-gdzie jednak cały czas jakiś socjal jest, są jeszcze zwykłe małe firmy gdzie masz tylko gołą pensję. A przed laty to byłam w takiej, gdzie kawę pracownik miał swoją i przychodził sobie szef i ją mu wypijał.. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Pracowe golasy 20.04.23, 21:31 Ja do dziś wspominam, jak miłe panie w sekretariacie sądu wieczystoksięgowego, gdzie wieki temu odbywałam praktyki, konspiracyjnym szeptem zapowiedziały mi, że mają specjalną kawę, którą chowają przed panią prezes sądu, "bo by im wypiła" ale specjalnie wyciągną dla "pani aplikantki". No więc siedziałam i kleiłam znaczki na listy popijając kawową kontrabandę Odpowiedz Link Zgłoś
no_name33 Re: Pracowe golasy 20.04.23, 21:42 Oczywiście, nie obchodzą mnie owocowe czwartki i inne pierdy "zespalające". Chcę zrobić robotę i nara. Najważniejsze zycie mam poza pracą, no sory. Wszystkie moje koleżanki tak samo. Każdy leci do własnej rodziny, chociaż się bardzo lubimy i dobrze nam.sie współpracuje. Raz do roku ciężko się zebrać całą grupą w jakimś lokalu, bo każdy zawalony obowiązkami. Odpowiedz Link Zgłoś
miarka1010 Re: Pracowe golasy 22.04.23, 18:53 Mogłabym. Moje obecne dodatki w skali roku dodają mi do pensji z 20 max 30%, ale dostaje je nieregularnie, są zależne od różnych obostrzeń (np. dodatek za niechorowanie czy premie uznaniowe) , albo są niefinansowe typu bony na różne rzeczy, unlimited do kina. Zdalnie obecnie i tak nie pracujemy, więc wolałabym mieć stałe pieniądze które sama bym wybierała czy chce wydać na kosmetyki w Rossmannie czy w Hebe a zakupy zrobić w Lidlu niż Kauflandzie i czy zamiast do kina nie wolę kupić sobie książki. Ja jako benefitów nie traktuję tego, że mamy w pracy herbatę, kawę albo papier toaletowy. To są raczej takie podstawy, których brak byłby po pierwsze problemem w komforcie pracy a po drugie myślę, że świadczyłby o złej atmosferze, bo czy serio może być fajnie w firmie w której żałują nawet kawy albo prądu na używanie czajnika? Odpowiedz Link Zgłoś