Dodaj do ulubionych

Chrabąszcz majowy

12.06.23, 21:29
Jaki majowy? W czerwcu fruwie.
Obserwuj wątek
    • jahelena Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 21:33
      Fruwie? Po jakiemu to?
      • krwawy.lolo Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 21:41
        W porządku, załóżmy że nie jesteś tym ponurym psychopatą srającym w co drugim moim wątku. Fruwie nawiązuje do moich przeżyć z wojska, gdzie kapral pytał z wyrzutem "jak trzymiesz tę broń". Przy czym "tę" wzbudza zdumienie.
        • krwawy.lolo Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 21:42
          Nie wiem, skąd pochodzi "trzymiesz". Ze Śląska?
          • jahelena Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 21:46
            A o co ci w ogóle chodzi?
        • laurielle Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 21:53
          krwawy.lolo napisał:

          > Przy czym "tę" wzbudza zdumienie.


          To pewnie było "ten broń" wink
    • borsuczyca.klusek Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 21:48
      Czerwcowy czy majowy jest po prostu piękny...
      • homohominilupus Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 22:27
        O nie.
        Niech se fruwie ale z dala ode mnie.
        A też mnie zastanawiało, że majowy a lata w czerwcu.
        Brr.
    • heca7 Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 21:48
      Nie mam nic przeciwko niemu. Kojarzy mi się z dzieciństwem.
      • gama2003 Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 21:52
        A ja mam. Bojem się jak tak bzyka i uderza na ślepo.
        Mogę z daleka podziwiać.
        • heca7 Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 21:57
          Ja się ich od dziecka nie boję, jak wlatywały do domu to wynosiłam wink
        • panna.nasturcja Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 22:06
          Ja też, nic znoszę ich, bo wplątywały mi się w długie rozpuszczone włosy.
          Niech on sobie fruwie w czerwcu, jak lubi, byle z dala ode mnie.
      • laurielle Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 22:01
        Mi tez. U nas wieczorem wszystkie nadlatywaly z jednego kierunku - od strony lotniska wojskowego. Mielismy zwiazany z nimi rytual: ojciec robil za radar, my z siostra uzbrojone w paletki za obrone przeciwlotnicza, a pies za sapera. Ale chrabaszcze juz tam nie lataja. Albo wytluklismy wszystkie, albo ma to jakis zwiazek z faktem, ze lotnisko wojskowe jest teraz baza amerykanska z tarcza przeciwrakietowa.😉
        • homohominilupus Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 22:28
          Szkoda, nie powinno się tłuc chrabaszczy czy tam chrabaszczow. Niech fruwie.
          • em_em71 Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 22:34
            To są szkodniki jednak.
            • homohominilupus Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 22:50
              A człowiek to nie szkodnik?
          • laurielle Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 12:12
            Dorosle nie sa szkodliwe, ale mlode zyja ziemi i wpierdalaja roslinom korzenie. W ilosciach na tyle istotnych, ze potrafia zabic dorosle drzewo, a my mamy ladne, stare i duzo. Niestety, kazdy byt ma odbyt. Podejmowalam proby wytlumaczenia chrabaszczom, ze wychowuja swoje dzieci niewlasciwie, spelzly na niczym, wiec nie mielismy wyboru.
            • babcia47 Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 23:27
              Moja wilczyca je kochała... jeść. Znaczy pedraki. Ponieważ nie wolno jej bylo stawiać łapy tam gdziebpańcuavswoimi grzebie wiec pokazywała mi pyskiem gdzie się to cholerstwo zakopało i czekała aż wykopię. Chrabąszcz jako chrząszcz mie nie rusza ale jego mlode to faktycznie jak najazd tatarski. Straciłam wiele roslin i cebul gdy jednego roku był ichnurodzaj a znajomy cała plantacje malin ktora hodował dla zarobku. Pedy krzaków wyciągał z ziemi jak patyki bez cienia korzeni bo były zeżarte. Co najlepsze taki cheabąsz se chwilę polata, poseksi a pędraki potem 3-4 lata buszują w ziemi zanim dojrzeją
      • zaczarowanyogrod Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 08:32
        Mi też się kojarzy z dzieciństwem, ale go miło nie wspominam. Wtedy latało ich więcej niż teraz. Ciągle się przyczepiały, obrzydzały mnie. Jeszcze miałam kota który siadał na dach u sąsiadki łapał je i jadł. No i ojciec kazał nam je zbierać dla kur, inne dzieci też zbierały.
        Parę lat temu nadleśnictwo samolotami czymś pryskało, żeby je zabić bo zgryzały drzewka to takie nieżywe leżały po szosach.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 22:42
      W czerwcu to fruwie guniak czerwczyk, a nie chrabąszcz majowy, ale podobny jest, to można pomyśleć, że to chrabąszcz.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 00:48
        Guniaki są mniejsze i włochate.
        Na pierwszym zdjęciu jest chrabąszcz majowy, na drugim guniak czerwczyk.
        To guniaki są hałaśliwe, latają chmarami i wplątują się we włosy.
        Na trzecim zdjęciu też chrabąszcz, bardzo ładne zdjęcie, gdzie dobrze widać, że jest zupełnie inny niż guniak.
        Guniaki mają max do 2 cm, chrabąszcze mogą mieć 3,5, a nawet 4 cm.
        • feiticeira Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 06:51
          Dzięki za super wyjaśnienie. Rozpropaguję 😉
      • gama2003 Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 09:02
        W dzieciństwie spotykałam jeszcze bardziej nienormalne - lipcowe. Chodziłam opatulona grubym kocem wieczorami.
        • krwawy.lolo Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 09:04
          To był ani chybi guniak lipczyk.
      • unaluna Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 22:59
        U mnie w czerwcu latają właśnie guniaki, chrabąszcza jeszcze u mnie nie widziałam.
    • beata985 Re: Chrabąszcz majowy 12.06.23, 23:41
      A świetliki? Robaczki świętojański? Widzial już kto?
      • eliszka25 Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 00:00
        Świetlików nie widziałam, ale odkąd zrobiło się ciepło, codziennie mam w ogrodzie koncert świerszczy. Uwielbiam słuchać 😊
      • qwirkle Re: Chrabąszcz majowy 14.06.23, 21:22
        Jaxwidialan, że 28 lat temu, na Słowacji. Fajne są.
    • eliszka25 Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 00:02
      W sensie taki? U mnie w ogrodzie w maju dziada widziałam.
    • szarmszejk123 Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 07:04
      Dawno nie widziałam,u mnie coś nie fruwie sad
      • hugo43 Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 08:57
        U nas fruwie,pod wieczór jest ich pełno.obijają się od okien i padają .
      • homohominilupus Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 11:13
        W mojej części Europy też nie 😕
        • szarmszejk123 Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 11:29
          Szkoda, fajne są sad
          • homohominilupus Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 11:36
            No, właśnie widzę w historii poniżej 😆
            • szarmszejk123 Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 11:43
              😂
    • szarmszejk123 Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 09:09
      W moim rodzinnym mieście jak byłam wczesna nastolatka chodziła taka legenda ( chyba, tak myślę) o dzieciaku, który wystawił głowę z okna pociągu w ruchu i taki chrabąszcz mu się wbił w gałkę oczną.
      Historia skuteczna, nigdy nie wystawiam łba z pojazdów w ruchu :p
      • laurielle Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 12:14
        Skuteczna w maju, czerwcu i lipcu. Ale i tak cudowna.
        • szarmszejk123 Re: Chrabąszcz majowy 13.06.23, 12:37
          W innych miesiącach coś innego się może przytrafić:p lepiej nie kusić:p
      • qwirkle Re: Chrabąszcz majowy 14.06.23, 06:55
        Mnie kiedyś uderzył w czoło, jak jechałam rowerem. Bolało i potem głowa bolała parę godzin.
        • szarmszejk123 Re: Chrabąszcz majowy 14.06.23, 08:23
          Czyli to z tym okiem jest teoretycznie możliwe... 🤔
          • qwirkle Re: Chrabąszcz majowy 14.06.23, 21:21
            Możliwe, z całą pewnością.

            Dzisiaj na przykład walczące żądłówki wpadły mi pod daszek czapki, za okulary i któryś z wojowników zahaczył żądłem policzek. Miałam szczęście, że zdążyłam zamknąć oczy i ściągnąć okulary
    • pytajacakinga Re: Chrabąszcz majowy 14.06.23, 06:00
      Może w maju sie rodzi to obrzydlistwo
    • ga-ti Re: Chrabąszcz majowy 14.06.23, 08:44
      Nie ma znaczenie kiedy fruwie, ani jak się nazywa, jest obrzydliwy.
      Kocham ciepłe wieczory, z piwkiem na balkonie, zdarzają się rzadko, bo u nas wciąż ziąb. A jak się już trafią to zaczyna to cholerstwo latać. Mknie jak rakieta, furczy jak helikopter, obija się o wszystko, wrrr.... uciekam do domu, zamykam wszystkie okna i cierpię okrutnie.
      Dobrze, że to krótko trwa, ze dwa, trzy wieczory max (ale akurat te dwa, trzy najcieplejsze 🤣 ).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka