Hej, jesteście skarbnicą wiedzy, więc mam pytanie do trochę bardziej doświadczonych osób. Lat mam prawie 49. Od dwóch cykle trochę rozjechane, ale w miarę przyzwoitości ( około 29 dni). Rok temu poślizg około miesiąca, wizyta u lekarza ( usg), który oznajmił, że to menopauza i okresu już raczej nie będzie... po czym następnego dnia dostałam

. Dodam, że wtedy testy menopauzalne wychodziły ujemne. Teraz ostatni okres to tylko plamienie ( 70 dni temu). Dwa testy na menopauzę dodatnie. I teraz pytanie , a raczej dwa
- czy okres przy dodatnim teście jeszcze może powrócić?
- i kiedy mam się spodziewać jakichś niedogodności typu uderzenia gorąca itp. Jak do tej pory, poza zatrzymaniem okresu żadnych objawów nie mam.