pursuedbyabear Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 10:06 Siostra mojej mamy. Żyła w przemocowym związku z alkoholikiem, który ją wciągnął w nałóg. Gdy kopnął w kalendarz, była szczęśliwa, że się go pozbyła. Zaczęła powoli się ogarniać, ale po jakimś czasie ostre picie wróciło. A razem z nim cukrzyca i nowotwór wątroby, odkryty na tyle późno, że były już przerzuty. Znam też drugą, która nałogowo piła, dochodziły też prochy, ryzykowny seks i inne takie. Kiedyś w łazience przewróciła się i walnęła głową w próg. Przy okazji złamała sobie żebro. Ocknęła się (na szczęście, bo była sama w domu) zalana krwią. Od 12 lat nie bierze alkoholu do ust. Dodam, że nie poszła na odwyk, wyciągnęła się sama. Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 11:55 Znam. 1. Pani już na emeryturze i kontakt się urwał wiec nie wiem jak sobie radzi ale wcześniej bywało źle. Trzęsące się ręce (właściwie to całe ciało), zawalanie pracy itp. Ale zawsze elegancka mimo, że twarz zniszczona (też przez fajki) i często jakoś tak popuchnięta. Podobno miała niedobrego, despotycznego męża. Chłop umarł z 15 lat temu ale nałóg został. 2. Kobieta w moim wieku. Gdy miała 26-27 lat już zabrano jej te dzieci które miała a kolejne które rodziła od razu w szpitalu. Patologia straszna. Potem zniknęła na wiele lat, ostatnio ją widziałam i jak na to co przeszła wygląda nieźle. Chyba wyszła z tego. 3. Kobieta teraz 55 lat. Dość bliska rodzina więc widziałam te ilości alkoholu, które potrafiła wlać w siebie. Niejeden facet tyle nie wypije a babka niskiego wzrostu tyle, że ze spora nadwagą. Piła nie tylko na imprezach ale też sama w domu i zawsze szukała okazji by wypić (nawet zakup nowej pralki czy lodówki był okazją by to uczcić). Niepracująca, chyba nigdy nic przez alkohol nie zawaliła, dom zawsze czysty, dzieci gdy małe były zadbane itp. Wygląda na 10 -15 lat więcej niż ma ale dużo pali i często się opala. Myślę, że ona sama o sobie nie myśli że jest uzależniona ale mnie się wydaje że jest. Plus kilka kobiet z mojego miasta znanych tylko z widzenia (z patologicznego środowiska). Z czego jednej pani udało się chyba z tego wyjść po urodzeniu dziecka w dość późnym wieku. Przynajmniej tak wygląda, bo zmieniła się o 180 stopni. Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 11:57 ad 2. " a kolejne które rodziła od razu w szpitalu" kolejne dzieci, które rodziła nie wracały z nią tylko zostawały w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 12:14 Teściowa mojego kuzyna. Zaczęła zdrowo popijać po 60tce, jak przeszła na emeryturę. Wszyscy sądzą że to z nudów. W końcu dostała udaru. Wyszła jakoś z tego przy czym ma zdrowo pokręcone w głowie ale alkoholizm minął. Po udarze tak jakby zapomniała że piła. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 12:29 Znam kilka, w tym jedną, która w młodości piła bardzo rzadko, bo miała prawo jazdy i samochód wcześniej niż rówieśnicy i była zwykle kierowcą. Potem założyła rodzinę i miała sąsiadkę, która przychodziła się żalić na męża i zwykle przynosiła najpierw piwo, potem wódkę. Ta wysłuchiwała, pocieszała i razem piły. Niecałe pięć lat i ta pocieszająca wpadła tak głęboko, że piła do nieprzytomności w pracy, leżała pijana w parku. Była kilka razy na odwyku, teraz nie pije. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 12:33 Najbliżej znana mi alkoholiczka była moja własna matka. Po drodze była na dwóch odwykach, na terapii AA a na koniec zmarła na marskość wątroby w wieku 37 lat ( sama teraz tyle mam), kiedy ja miałam 10 lat a mój brat 14. Odpowiedz Link Zgłoś
mae224 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 13:51 dobrze zrozumiałam, i ojciec i matka pili? współczuję ptzeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 13:40 nie wiem, chyba nie znam. Może znam ale się dobrze ukrywają. W każdym razie w najbliższej rodzinie i wśród najbliższych znajomych nie mam, nawet nie palą. Znałam raz panią, ale to była patologia, mąż jej do domu nie wpuszczał jak wypiła i darła się na przed domem wołając dzieci po imieniu, żeby jej otworzyły. Pewnie cała dzielnica ją przez to znała. Akurat jedna z jej córek była w wieku mojej, strasznie szkoda tych dzieci było. Najgorsze że ojciec, który się nimi zajmował później zginął tragicznie. Co się z panią dzieje nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kasterson Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 15:09 A co znaczy "nawet nie palą" ? Całkiem sporo osób pije a nie pali... Odpowiedz Link Zgłoś
kasterson Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 15:07 Sąsiadkę miałam, w domu obok. Całkiem zamożni, wykształceni, mąż bardzo się nią opiekował, pilnował, karmił, ale też nie pozwalał reszcie rodziny zamknąć jej na odwyku gdy była w ciągu. Dla postronnych nie było widać że aż tak pije. Gdy mąż zmarł na zawał to już tylko piła, zamawiała sobie taksówką dostawę alkoholu, opieki społecznej nie wpuszczała do domu. Po kilku miesiącach ją znaleźli leżącą przed domem na podwórku, zapiła się. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 15:34 Miałam ciotkę alkoholiczkę. Patologia. Kilka razy jako dzieciak stałam jej w kolejce po wino-bo nie dawała rady (popegeerowska wieś). Wciągnęła w alkoholizm swojego męża (pochodziła z rodziny alkoholików. wtedy tak sie tego nie nazywało - po prostu mówiono : u ygreków znowu impreza, ygrekowie pochlali itd ) - imprezy leciały aż huczy, potem rodziły się kolejne dzieci, w zasadzie każde z jakimś deficytem/niesprawnością. Staczała sie na dno coraz bardziej, porzuciła dzieci( zostały z ojcem), co jakiś czas w przypływie uczuć odwiedzała je ale głównie cały czas piła na melinach. I na takiej melinie w czasie imprezy umarła ( została zabita ?-były slady stosunku -gwałt ?- i była uduszona -przypadek ?) najdziwniejsze jest to, że kurde ją lubiłam i jak ją wspominam teraz, wiem ile zła wyrządziła-to czuję przede wszystkim żal i współczucie Odpowiedz Link Zgłoś
eliksir_czarodziejski Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:15 O kurczę, współczuję 😟. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:19 A wiesz, że ja sobie czasem myślę, że taki koniec mógłby spotkać moją matkę, gdyby wcześniej nie umarła? Jedna jej koleżanka od kieliszka skończyła podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 17:47 szarmszejk123 napisał(a): > A wiesz, że ja sobie czasem myślę, że taki koniec mógłby spotkać moją matkę, gd > yby wcześniej nie umarła? > Jedna jej koleżanka od kieliszka skończyła podobnie. to w sumie prosty wynik równania i konsekwencje.. Rodzina się od niej odwróciła ( czy tez ona zostawiając dzieci i męża) i to był już zjazd po równi pochyłej. Nie pracowała, nie miała za co pić więc się oddawała..Szwendała się z meliniarzami i w trakcie którejś z libacji się stało.. Próbuję oszacować ile mogła mieć wtedy lat- myślę że była przed 40tką Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 15:52 Znam dwie, które były na granicy uzależnienia, ale w porę się zorientowały i przestały pić. Teraz jedna jest stuprocentową abstynentką, a druga pije w towarzystwie, z umiarem, nigdy sama. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 18:18 Kobiecy alkoholizm to dzisiaj znacznie częściej mamusia odstresowujaca się winkem wieczorem, nasiadowki z psiapsi przy Proseco, Aperolu itd. "Śmieszne " filmiki o jednym kieliszeczku winka (kieliszeczku mieszczącym butelke) czy i soczku mamusi. Tak jakby winko i kraftowe piwo zawierało nieuzalezniajacy alkohol. Ile jest ukrytych alkoholiczek od rytualnego kieliszeczka winka codziennie, pewnie nigdy się nie dowiemy. Nie trzeba zawalać by być uzależnioną. Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_bb Re: Kobiecy alkoholizm 04.07.23, 00:33 Tak, takie ładne i instagramowe picie, częste wyjścia z koleżankami na winko, drinka, śmiechy z upijania się (ojej, za dużo wina). Netflix&chill rozumiany jako z procentowym napojem. Niby niewinne, ale kto wie, ile z tych kobiet jest uzależniona i to już przymus, żeby wypić na babskim wyjściu, do serialu itd. Odpowiedz Link Zgłoś
malinowe-wino Re: Kobiecy alkoholizm 04.07.23, 07:39 Nie znam ani jednej kobiety alkoholiczki. Moj ojciec byl pijakiem. Ja nie pije alkoholu w ogole. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Kobiecy alkoholizm 04.07.23, 09:02 To zapytam z ciekawości- skąd pomysł na nick? Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Kobiecy alkoholizm 04.07.23, 09:05 Bo ja na przykład nie piję Coca coli. Ani Sprita, ani Fanty. Jeśli gazowany napój, to pepsi. Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Kobiecy alkoholizm 04.07.23, 08:49 Nie tak dawno jedna dziewczyna tutaj przyznała się do uzależnienia i zaczynała szukać pomocy, pamiętam ile ją to kosztowało. Chyba do AA się wybierała. Pamiętacie? Ciekawe co u niej, bardzo chciałam żeby jej się udało. Odpowiedz Link Zgłoś