Dodaj do ulubionych

finanse w nowym związku

04.08.23, 15:44
Potrzebuję spojrzenia z boku i oceny sytuacji.
Jest para - oboje trochę przed 50. Oboje w trakcie rozwodów, każde z nich ma po 1 dorosłym dziecku.
Spotykają się od roku, najpierw to było po prostu zauroczenie, pan bardzo szybko poważnie się zaangażował i zaczął dążyc do wspólnego życia. Pani wolała wolniejsze tempo, żeby się lepiej poznać i przyjrzeć sobie.
Oboje pracują, pan b dużo i w zawodzie przynoszącym spore zarobki. Pani etat biurowy, z przeciętną pensją. Różnica w zarobkach - ok 5-krotna.
Pan ma spore oszczędności, pani niewielkie, przede wszystkim dlatego, że przez kilka lat utrzymywała dom, kiedy jej mąż zakładal firmę i, zanim się to rozkręciło, nie było dochodów.
Kiedy oboje rozmawiali o wspólnym życiu, pani wielokrotnie podkreślała, że nie jest w stanie kupić mieszkania, w grę wchodziłby jedynie kredyt. Pan mówił, że to nie problem, on zamierza kupić, stac go i po to tyle lat pracował, żeby teraz móc korzystać.
I 2 tyg temu pan kupił mieszkanie, oglądali je razem. Następnie zaczęli rozmawiac o urządzeniu i pan zarzucił pani, że unika rozmowy, jak będzie z płaceniem za sprzęty i rzeczy do mieszkania. Pani powiedziała, że chce brac udział finansowy w urządzaniu. Że w tym momencie może dać ok 1/3 planowanych kosztów. To było zaproponowane w formie pytania, czy tak jest ok. Na to pan się wściekł i zarzucił pani, że na tak nędzną kwotę wycenia pani zaangazowanie w budowanie nowego życia. Wręcz szydził z propozycji i używał słów typu - to policzek, chyba nie wierzysz w to, co mówisz itp. Pani poczuła się upokorzona, bo to naprawdę wszystko co ma w tej chwili. Zwróciła panu uwagę, że sam proponował wzięcie na siebie kupna mieszkania. Jednak to nic nie dało i doszło do wypominania prezentów (licznych i b udanych, które panią zawsze trochę krępowały, ale była zapewniana, że to dla pana czysta radość, takie obdarowywanie). Skonczyło się okropną kłótnią, z mocnym wypominaniem róznych spraw.
Po względnym uspokojeniu się pan zaproponował podzial wydatkow na urządzenie 50/50, z tym, że ponieważ zakup mieszkania jest w 100% finansowany przez niego, będzie miał większe prawo w wyborze rzeczy.
Pani czuje się fatalnie. Nie jest w stanie ocenić, czy ta propozycja jest OK, czy nie. Cały czas siedzą w niej te przykre słowa, przeliczające pieniądze na zaangazowanie. Ale może to pan ma rację, a pani czegoś nie widzi?
Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 15:47
      Pani ma spier... tzn. uciekać w podskokach. Tu innej rady nie będzie 🙄
      • gryzelda71 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 15:49
        Dokladnie tak.
      • mrs.solis Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 18:13
        Nic dodac nic ujac 👍
      • kira_03 Re: finanse w nowym związku 07.08.23, 00:13
        200/100 👏 serio, kupować sprzęty do cudzego mieszkania?!
      • kropkaa Re: finanse w nowym związku 08.08.23, 01:09
        I to prędziutko!

        Tak jak sporo ematek, za chwilę, która szybko minie, będę w wieku pani i za chiny nie widzę sensu pchania się w tym wieku w związek z ekonomicznym przemocowcem.
    • astomi25 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 15:48
      Pani niech ucieka poki moze.
      Potem, jak sie wplata w kredyty bedzie trudniej.
      • bylam.stara.mostowiakowa Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 15:55
        Mieszkanie jest zapisane na Pana? Wiać bo po pierwsze en związek nie rokuje. A po drugie to jak ona zainwestuje w lodówkę czy meble to rozstanie będzie trudniejsze.
      • taki-sobie-nick Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 23:47
        Wplącze, nie "wpląta", a poza tym zgoda.
    • niebieskie_korale Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 15:52
      Nie ma ofiar...sa tylko ochotnicy.
      Klasyczny przyklad jak mozna z deszczu wpasc pod rynne
    • kadfael Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 15:53
      Pani niech sobie odpuści
    • hanusinamama Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 15:55
      Uciekać!!!
      Serio Pani się zastanawia nad propozycją...po takiej akcji?
      Ten Pan nie rokuje.
      Jeżeli chodzi o samo mieszkanie: jak to ma wyglądać. Mieszkanie pana, pani finansuje 50% sprzętów? Przecież ona nie będzie mieć nic jak się rozstaną. To, że młode dziewczyny dają się łapać na takie dziwne układy mnie nie dziwi (mają prawo ze względu na wiek..ale i tak ich szkoda). Ale dorosła kobieta, po rozwodzie, już raz zrobiona na kasę (mąz rozkręcał firmę...no ciekawe czy pani coś tej firmy skapnęło?)...
    • ajauwazam Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 15:55
      Mi zapalilaby się czerwona lampka. Mieszkania jest pewnie wyłącznie Pana, w przypadku rozstania pani będzie musiała udowodnić swój udział w zakupie wyposażenia. Jak Pan nie będzie miał woli polubownie się rozliczyć to skończy się na długim udowadnianiu kto co kupił ile mu się należy. Do tego omijam ludzi którzy robią wypominki co i za ile sprezentowali. To nie jest ok. Chciałeś, dałeś, i tyle. Relacja to nie biznes żeby oczekiwać zwrotu inwestycji. Dodatkowo oczekiwanie że druga strona zarabiająca dużo mniej, będzie miała równy udział w wydatkach to pomysł który nie może się udać. I obie strony będą się czuły pokrzywdzone. Jeśli ma być po równo to poziom życia trzeba dostosować do słabiej zarabiającej strony.
    • panna.nasturcja Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 15:57
      Tak, pani nie widzi, że to jest ostatni moment by nie wpakować się w związek z przemocowym chamem.
      I jeśli ta historia jest prawdziwa to niech pani zamiast na sprzęty wyda pieniądze na psychoterapię, bo wpakuje się w kolejny chory związek.
    • primula.alpicola Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 15:59
      Pani nie widzi z jakim xuejm chce budować nowe życie.
      Niech pani się ewakuuje z tego układu.
    • black.emma Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:02
      Zwróciłabym prezenty i zakończyła znajomość.
      • aga.doris Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:45
        10/10
      • mamtrzykotyidwato5 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 23:05
        A czemu ma zwracać?
        Coś się jej za zmarnowany czas i usługi seksualne należy.
        • m_incubo Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 05:54
          A ty co dostajesz za dawanie doopy? I od kogo?
          I czy wystawiasz faktury?
          • m_incubo Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 05:56
            Bo oczywiście też "świadczysz usługi"?
        • princy-mincy Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 08:48
          ja bym zwróciła bo nie chcialabym nic od takiego człowieka
          nie chcialabym patrzeć na te prezenty które by mi go przypominały
    • m_incubo Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:04
      Niech spierdala.
      Rada dla obojga w sumie.
      On niech spierdala w podskokach, a ona niech spierdala od niego.
      I niech skupi się na rozwodzie, zanim zacznie wchodzić w urządzanie nieswoich mieszkań z jakimś walniętym typem.
      • joana012 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:09
        Doszłam do fragmentu że pan się wściekł i zaczął szydzić i uznałam że to trolo a jeśli nie to pan nie wart zainteresowania
        • kamiennafrezja Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:13
          To prawda, niestety sad
          • m_incubo Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:25
            Cóż, to akurat głośniejsza syrena alarmowa, przynajmniej dla mnie, niż oczekiwanie finansowania 50/50 (tu się można spierać).
          • mamtrzykotyidwato5 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 23:07
            Jak pan się wścieka i szydzi, zanim jeszcze razem zamieszkali, to co będzie za rok?
            Olać pana.
            • stasi1 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 23:54
              Może wcześniej gdzieś mieszkali? Teraz to by było ich współne
      • bergamotka77 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 18:20
        m_incubo napisała:

        > Niech spierdala.
        > Rada dla obojga w sumie.
        > On niech spierdala w podskokach, a ona niech spierdala od niego.
        > I niech skupi się na rozwodzie, zanim zacznie wchodzić w urządzanie nieswoich m
        > ieszkań z jakimś walniętym typem.
        >

        podpiszę się pod moją nową guru - m_incubo wink
        • m_incubo Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 07:39
          Ach 😘
    • 71tosia Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:07
      Czyli pan będzie właścicielem mieszkania?
      • kamiennafrezja Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:09
        Tak, będzie właścicielem
        • zalamana_50 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:36
          Ja pierd..., niewiarygodne, że można być takim xujem
        • 71tosia Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:34
          Wiec pani powinna ograniczyć zakupy do filiżanek do kawy i ewentualnie doradzić wybór kanapy. Proponowanie komuś by za własne pieniądze urządzał i to przy znacznym zaangażowaniu finansowym nie swoje mieszkanie jest pomysłem mocno dziwnym.
          • bene_gesserit Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 18:49
            Nieni, legenda jest taka, że to ma być ich wspólne gniazdko, bo pan ma ciśnienie na zacieśnianie więzow. W ramach którego upokorzył swoją rzekomo ukochaną oraz oczekuje od niej wyprztykania się z życiowych oszczędności, chociaż jest bogaty ja świnia.

            No nie klei się, nie klei. Albo cyniczny oszust, abo burak i świnia, albo wszystko na raz. Opcja "zakochany bez pamięci, ślący róże pod stopy" w żaden sposób tu nie pasuje.
        • blasckbird13 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 20:12
          kamiennafrezja napisała:

          > Tak, będzie właścicielem
          Skoro jest "w trakcie rozwodu" to może jednak nie tylko on, ale i obecna żona?
        • riki_i Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 21:34
          71tosia napisała:

          > Czyli Pan będzie właścicielem mieszkania?

          kamiennafrezja napisała:

          > Tak, będzie właścicielem

          -----------------------------------

          Nad czym tu się zastanawiać???? No, ludzie!!!

          Pan kupił sobie mieszkanie i oczekuje, że Pani właduje połowę własnych pieniędzy w jego urządzenie?

          Nie będę dalej czytał tego wątku, ale nie sądzę, aby choć jedna wypowiedź reprezentowała racje tego Pana.

          Ps. Jeszcze bym jakoś rozumiał, gdyby to było mieszkanie pana odziedziczone po babci, a poziom dochodów obojga zbliżony. Ale jak Pan zarabia 5 razy więcej od Pani? Z jakiej racji on w ogóle chce jej partycypacji i to w podziale 50 na 50? Masakra.
    • kachaa17 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:11
      Facet burak i niech pani ucieka. Skoro na początku się pani określiła, że nie ma za dużo funduszy to na co pan liczył? Tzn. może i mogli to obgadać od razu no ale reakcja pana jest mocno przesadzona l.
      • bene_gesserit Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:54
        kachaa17 napisała:

        > Facet burak i niech pani ucieka. Skoro na początku się pani określiła, że nie m
        > a za dużo funduszy to na co pan liczył?

        Ojtam, nie ma dużo, coś tam ma. I zawsze może wziąć kredyt, fonie.
        • vivi86 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:21
          Nawet jeśli to kasa, z której ona go będzie spłacać wypłynie przecież z jej wypłaty. I tej jej kasy będzie mniej.
          To trochę jak sytuacja gdzie ktoś myśli, że jak partner płaci alimenty ze swojej przeciętnej pensji to na niego to nie wpływa. Otóż wpływa.

          50% że to troll bo jednak bracia samcy próbują upowszechniać taki model.
    • dwa_kubki_herbaty Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:12
      Ale serio, pani lat 50 ma ochotę na życie z takim kolesiem?
      Poradxzi sobie sama, a nie będzie tą biedną w zwiazku która musi odpracować kasę.
      Mieszkanie na kogo kupione?
      Na oboje czy na pana?
      B
      • kamiennafrezja Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:13
        Na pana
    • asfiksja Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:15
      >czy ta propozycja jest OK, czy nie
      Nie. Kupił sobie mieszkanie i szuka frajerki, która mu połowę dorzuci do urządzenia.
    • 152kk Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:17
      Uważam, że w ogóle ie jest dobry pomysł, żeby ludzie 50 letni, z jakimś osobnym dorobkiem i nie mający wspólnych dzieci, za to mający dzieci z innych związków, tworzyli jakąś wspólnotę majątkowa, nie służąca tylko obsłudze wspólnego czasu. W ich sytuacji najlepszy byłby związek z " dochodzący", albo nawet z wspólnym mieszkaniem, jednak na zasadzie, że jedno mieszka u drugiego, ale ma też swoje lokum na wszelki wypadek. Nie wiem jaki cel ma ten pannalegajac ba wspólne zamieszkanie i współfinansowanie wyposazenia mieszkania przez panią. Czy chce ją wycyckac z ostatnich oszczędności i zyskać darmowa służącą, której jeszcze będzie wspominał, że ją utrzymuje?
      • droch Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:37
        Dochodzący związek, czyli np. seks tylko w każdy 3 czwartek miesiąca i wybrane wtorki? No, wg mnie to nie rokuje jeszcze bardziej niż próba wspólnego zamieszkania. S lokum na bomu - zawsze dobrze mieć.
        • 152kk Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:47
          Dochodzący związek tonie tylko seks, ale tak - to jest coś dla osób, które nie chcą,nie potrzebują wspólnoty majątkowej i mają już ułożone samodzielne życie. Czyli wlasnie np. dla takich 50 - latków. Ale tonie tylko seks w określone dni🤣 Czy to będzie trwale i satysfakcjonująceico konkretnie bedzie oznaczać, to już zależy od pary, dokładnie tak samo jak w przypadku związku z zamieszkaniem. Ja znam takie dochodzące związki osób po 50,które przetrwały w szczęściu kilkanaście lat,aż do śmiercismile
          • vivi86 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:29
            Czyli łóżko wspólne, życie wspólne, ale kasa już nie? To nie to krytykujemy w tym wątku?
            • 152kk Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:42
              Przecież ci ludzie juz maja osobna kasę i osobne rodziny ( dzieci). Po co na siłę to uwspólniać? Swoje dzieci nawzajem tez adoptują, no chyba nie? Inna byłaby sytuacja, gdyby to bogatsze chciało obdarowywać to biedniejsze, bez żadnych pretensji i roszczeń i ze swojej strony i ze strony dzieci. Ale to bardzo rzadko sie zdarza i to na pewno nie jest przypadek watku startowego.
              • vivi86 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 19:28
                Jeżeli z kimś żyć to na serio. Tu nie jest na serio więc ślubu bym nie doradzała. Ale traktowanie kogoś jak czasoumilacza jest na poziomie zachowanie pana że startera.
                • droch Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 23:52
                  Ale traktowanie kogoś jak czasoumilacza jest na poziomie zachowanie pana że startera.

                  Doskonale napisane, 10/10/.
                • m_incubo Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 06:01
                  Jeśli to są czyjeśwspólne ustalenia, to nie ma żadnego znaczenia, co się tobie wydaje "serio" lub "nie serio". Ty sobie decyduj u siebie, co jest serio.
                  Na razie to pan z wątku wszystko chce szybko i "na serio".
                  • vivi86 Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 12:59
                    Nie chce na serio. Łóżko wspólne, życie wspólne, a kasa osobno to nie jest na serio. Cały czas o tym piszę.
      • vivi86 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:28
        To ci proponujesz to rewers podejścia pana. A już zwłaszcza jak jedno ma mieszkanie, drugie nie bo np wynajmowało i służy temu pierwszemu jako czasoumilacz a co się z nim dalej stanie to już temu z mieszkaniem obojętne.
        • 152kk Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:49
          Dlaczego czasoumilacz? Moim zdaniem to po prostu partnerstwo - gdy dwie osoby już sa już na takim etapie życiowym, że są samodzielne finansowo i nie muszą zapewnić utrzymania dzieciom. To lepiej, jeśli bogatszy " kupuje" sobie biedniejszego, zapewniając mu lokum i utrzymanie? Przeciez nie mówimy o osobach, które dopiero wchodzą w życie, tworzą coś razem, rodza im się wspolne dzieci, za które razem odpowiadają, tylko o dwóch już mocno dojrzałych osobach, które odpowiadają juz tylko za siebie i chyba każdy z nich również sam o siebie powinien umieć zadbać?
          • bene_gesserit Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 18:56
            152kk napisała:

            > Dlaczego czasoumilacz? Moim zdaniem to po prostu partnerstwo - gdy dwie osoby j
            > uż sa już na takim etapie życiowym, że są samodzielne finansowo i nie muszą zap
            > ewnić utrzymania dzieciom. To lepiej, jeśli bogatszy " kupuje" sobie biedniejsz
            > ego, zapewniając mu lokum i utrzymanie?

            Sprawiedliwie nie oznacza po równo., A tego oczekuje rzekomo kochający bohater wątku.


            Przeciez nie mówimy o osobach, które do
            > piero wchodzą w życie, tworzą coś razem, rodza im się wspolne dzieci, za które
            > razem odpowiadają, tylko o dwóch już mocno dojrzałych osobach, które odpowiadaj
            > ą juz tylko za siebie i chyba każdy z nich również sam o siebie powinien umieć
            > zadbać?


            Mówimy o związku, w którym jedno zarabia pięć razy więcej, niż drugie. I to bogatsze rości sobie prawo, do decydowania, ile i na co z o wiele skromniejszych dochodów wyda to drugie. Nic ci nie zgrzyta?
            • vivi86 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 19:31
              152 kk uważa pewnie drugi ślub wdowców / rozwodników za....okradanie bombelków. Więc druga połówka do łóżka i organizacji czasu tak, ale dbać finansowo tylko o dzieci. Dorosłe.
            • blasckbird13 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 19:46
              bene_gesserit napisała:


              > Mówimy o związku, w którym jedno zarabia pięć razy więcej, niż drugie.

              Zapewne TWIERDZI, że zarabia 5x więcej niż drugie.

              W żadnym wypadku nie urządzaj cudzego mieszkania za swoje pieniądze.
              W razie czego powtarzaj sobie: jeśli już mam na kogoś wydawać ciężko zarobione pieniądze, to:
              1. na siebie
              2. na swoje dziecko.
              absolutnie nie na obcego pana, który dąży do szybkiego zacieśniania więzi i wrabiania Ciebie w finansowanie swoich kaprysów.
          • vivi86 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 19:29
            A to wyklucza zadbanie o drugie? Życie wspólne, łóżko wspólne. Kasa nie.ozna i tak jak oni pasuje tylko nie unikaj nazwania tego po imieniu.
    • wkswks Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:18
      Nie, pani widzi to dobrze. Niech pan siedzi w wypasionym mieszkaniu sam, ewentualnie szuka bardziej zasobnej partnerki. Nic dobrego dla pani z tego nie będzie. A druga sprawa- co mu sie tak spieszy? Ja bym tu szukała drugiego dna…
    • imponderabilia22 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:19
      Wy tak serio??. Gdyby sytuacja była odwrotna i mieszkanie było tej Pani, to jak pan nie chciałby sie dokładać, to byście radziły pani, żeby go z domu wykopała. Prawda?

      Jeśli to ma być związek i pani ma tam mieszkać na zasadzie gospodyni i eksploatować te rzeczy, to z jakiego powodu ma mieszkać na krzywy ryj? Bardzo wygodne. Jak się boi, to niech kupuje sprzęty, które łatwo z domu wynieść, pralka, lodówka, tv.
      • m_incubo Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:22
        Raczej chodzi o podejście (wyartykulowane) tego pana.
        Zresztą jakie by nie było, ładowanie się [b]przed rozwodem w jakieś wspólne inwestycje ze świeżym facetem, który już potrafi być mało przyjemny, to idiotyzm i na tym bym się skupiła, a nie na mieszkaniach.
      • marzeka11 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:26
        Ale ona jest W TRAKCIE rozwodu- jednej rzeczy nie zamknęła i jak ładowac się od razu na poziomie finansów w drugi- gdy na dodatek różnica jest tak duża. Patrząc na jego podejście, będzie jej wszystko wypominał.
        • ixiq111 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 19:11
          Zaraz, zaraz...
          Ona jest w trakcie rozwodu i nie wiemy, czy z jeszcze-mężem ma wspólnotę majątkową czy intercyzę?
          Może prawie-ex pani uznać, że tv, lodówka i pralka u next-pana stanowi jego współwłasność?
          Motam się w tematach małżeńsko-majątkowych.
      • ewa_mama_jasia Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:29
        Ty tak na serio? Czy żeby podgrzać atmosferę?
      • kamiennafrezja Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:30
        No właśnie stąd pytanie, czy może jednak pan ma rację. Zresztą pani sama zaproponowała, że chce uczestniczyć finansowo w urządzaniu mieszkania, żeby cos było tak jakby od niej. Tylko bardzo boli wyśmianie kwoty sad
        A jak mu powiedziała, że jesli jej propozyca jest za mała, to niech jej nie daje prezentów, a kasę przeznaczy na wyposażenie, to usłyszała, że on sam chce decydować, na co pieniądze wydaje. I że obcina w ten sposób jego inicjatywę i chęć obdarowania
        • 152kk Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:38
          Ale to nadal podejrzane - Pan chce być dobrym panem i dawać drogie prezenty, ale jak pani chce dołożyć drobną jego zdaniem kwotę do wyposażenia to on to wyśmiewa? Coś mi tu śmierdzi control freakiem i przemocowcem, który chciałby kontrolować partnerkę za pomocą finansów...
          • borsuczyca.klusek Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:41
            Nie tylko śmierdzi, ale wali na kilometr. Pan tylko ciut za wcześnie się odkrył.
        • bene_gesserit Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:45
          kamiennafrezja napisała:

          > No właśnie stąd pytanie, czy może jednak pan ma rację. Zresztą pani sama zaprop
          > onowała, że chce uczestniczyć finansowo w urządzaniu mieszkania, żeby cos było
          > tak jakby od niej. Tylko bardzo boli wyśmianie kwoty sad

          Jedna z najsilniej regulujących życie społeczne zasad jest zasada wzajemności. Mi coraz bardziej ten facet wygląda na manipulantką. Dawał prezenty, udane i hojne. A ona tak marnie się odwdzięcza! Możliwe, że te prezenty były, i to właśnie [i][na bogato/i] po to, żeby ona czuła się w zaplanowanym momencie zobowiązana do odwdzięczenia się na (o wiele bardziej, zakładam, skoro to on planuje jej wydatki na jegoieszkane) poziomie.


          Nie daj się wkręcić, ten facet ma w sobie dużo mroku, daj sobie czas po rozwodzie i nie rzucaj się na główkę, zwłaszcza z dorobkiem całego życia. Proszę.

          > A jak mu powiedziała, że jesli jej propozyca jest za mała, to niech jej nie daj
          > e prezentów, a kasę przeznaczy na wyposażenie, to usłyszała, że on sam chce dec
          > ydować, na co pieniądze wydaje. I że obcina w ten sposób jego inicjatywę i chęć
          > obdarowania.

          Manipulant! To ona ma go obdarować kwota stanowczo ponad siły.

          Nie daj się, nie daj się. !.
          • trampki-w-kwiatki Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:21
            10/10.
            Manipulant i strateg.
        • zwierzakowa13 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:58
          To jest tylko jego mieszkanie, sam powinien je urządzić. Niezbyt mądrze byłoby z twojej strony wkładac wszystkie oszczędności w cudzą własność.
        • turbinkamalinka Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:31
          Nigdy nie będziesz się w tym mieszkaniu czuła jak u siebie. Przy każdej wiekszej kłótni będziesz słyszała "to moje, ciężko na to pracowałem". Przy urządzaniu mieszkania pan pozwoli ci urządzić kuchnię abyś miała swoje "królestwo". Przy czym kuchnia jest najdroższym pomieszczeniem i może się okazać że to co mogłaś włożyć w urządzenie mieszkania to właśnie będzie urządzenie kuchni. A w razie wyprowadzki to na co ci meble na wymiar i sprzety agd, to pewnie masz w swoim mieszkaniu. A w prezencie żeby ci się dobrze sprzątało, tfu mieszkało dostaniesz odkurzacz i pralkę smile
        • extereso Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:48
          Po takich słowach według mnie od razu trzeba było wyjść i cześć pieśni.
          • chatgris01 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 20:20
            extereso napisała:

            > Po takich słowach według mnie od razu trzeba było wyjść i cześć pieśni.

            Dokładnie, dziwię się, że pani w ogóle z nim jeszcze rozmawia, a dalsze zastanawianie się nad wspólnym życiem z takim chamskim burakiem to dla mnie kosmos surprised

            Pan przedwcześnie odsłonił swoje prawdziwe oblicze i pokazał, jak będzie wyglądało to wspólne życie, radzę z tego skorzystać i wiać, póki czas (pomysłu z braniem kredytu litościwie nie skomentuję).
        • taki-sobie-nick Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 23:50
          A jak mu powiedziała, że jesli jej propozyca jest za mała, to niech jej nie daje prezentów, a kasę przeznaczy na wyposażenie, to usłyszała, że on sam chce decydować, na co pieniądze wydaje. I że obcina w ten sposób jego inicjatywę i chęć obdarowania


          Tak źle i tak niedobrze, czyli pani jest winna w każdej sytuacji. Wiać.
          • taki-sobie-nick Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 23:50
            Zostawić typa z chałupą i niech robi z nią co chce.
      • 152kk Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:31
        No nie - gdybym teraz miała nowego partnera i chciała z nim zamieszkać w moim domu ( co jest nierealne, bo nawet gdyby obecnego szlag trafil to mam jeszcze nieletnie dzieci i nie wyobrażam sobie wprowadzać im do domu nowego " tatusia", więc dla mnie realna byłaby tylko opcją dochodząca, ale piszę teoretycznie) to nie prosiłabym go o zakup/ współfinansowanie sprzętów. Mieszkanie i sprzęty muszą być moje, bo co zrobię jak on zechce się wyprowadzić z dnia na dzień i zabierze pralke, lodówkę i TV?
        Natomiast jak najbardziej oczekiwałabym współfinansowanie wspólnych wydatków na jedzenie, chemię, wyjazdów itd. Procent finansowania zależałby od standardu, jakiego by chciał Pan - jeśli byłby podobny jak mój normalnie ( raczej skromnie bo mnie wiele nie potdzeba do szczescia) - to po połowie, jeśli Pan dużo zarabiający chciałby żyć na wyższym poziomie - to sorki, on finansuje i dla siebie i dla mnie ( jesli to ma byc cos wspolnego), ja się mogę dołożyć tyle, ile dotychczas wydawałam.
        • kamiennafrezja Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:35
          Współfinansowanie wspólnego bieżącego zycia to oczywistość. Chodzi o to mieszkanie i urządzenie. Choc nie ukrywam, że alarm zadzwonił, a jak będzie na co dzien
          • elinborg Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:58
            Ja Ci powiem, jak będzie.
            Pan będzie kontrolował, wymagał, obwiniał, ściśle nadzorował każdy aspekt życia Pani pod pretekstem nierównego wkładu w mieszkanie czy tam utrzymanie. Pani nawet się nie obejrzy, a będzie musiała wieszać równo ręczniki i stawiać garnki uszami w jedną stronę. Pojawią się ścisłe rozliczenia wszelakich wyjść, wakacji czy zakupów. Wszystko będzie musiało być takie, jak Pan sobie zażyczy, gust pani zostanie wyśmiany i zlekceważony. Obiady na stałą godzinę, zarzuty o zniszczenie mienia Pana (np. pobrudzona ściana), wyliczenia zużycia prądu. Obserwuję z bliska taki układ, niedobrze się robi.
            To przemocowiec. Na razie tylko zarzucił sieć, nalezy uciekać zanim ją zaciśnie.
            • elinborg Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:02
              W sumie dobrze, że się ujawnił na początku, choć moze Pani nie zdaje sobie sprawy z tego. Oni potrafia naprawdę dobrze się kamuflować.
            • elinborg Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:11
              I jeszcze- gość może sie zorientować, że przesadził. Może zacząć przepraszać, że tak się uniósł, ale to wszystko z tego ogromnego zaangażowania, z tej wielkiej miłości itd. Nie słuchać, zabierać swoje zabawki, zablokować tel i jak najdalej od typa!
            • primula.alpicola Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:32
              a będzie musiała wieszać równo ręczniki i stawiać garnki u
              > szami w jedną stronę.


              Był taki film, ona upozorowała utonięcie i uciekła, ale xuj ją znalazł, pamiętacie tytuł?
              • turbinkamalinka Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:36
                primula.alpicola napisała:

                > a będzie musiała wieszać równo ręczniki i stawiać garnki u
                > > szami w jedną stronę.
                >
                >
                > Był taki film, ona upozorowała utonięcie i uciekła, ale xuj ją znalazł, pamięta
                > cie tytuł?

                Sypiając z wrogiem.
                • primula.alpicola Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:40
                  Tak, dzięki. I jeszcze Nigdy więcej, z Jen Lopez.
                  • turbinkamalinka Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:55
                    primula.alpicola napisała:

                    > Tak, dzięki. I jeszcze Nigdy więcej, z Jen Lopez.

                    I sypiając z wrogiem smile
                  • turbinkamalinka Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 19:08
                    W tym drugim poście miałam na mysli mąż doskonały smile Matko jedyna wrogów w łóżku mi się zachciało smile
              • elinborg Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:38
                Byłam ciekawa, czy ktoś skojarzy smile
                Sypiając z wrogiem z Julią Roberts.
        • trampki-w-kwiatki Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:25
          Jestem na etapie kupowania mieszkania, w którym będę mieszkać z konkubentem. Mieszkanie jest na mnie i za moje. Ja kupuję meble, finansuję wyposażenie. On kupuje estrasy typu elektronika. Chodzi o to, żebym w razie rozstania nic mu nie była winna, niech zabiera te swoje elektroniczne zabawki i odchodzi. Z byłym mężem miałam ten sam układ i było to idealne przy rozwodzie. Nie oczekuję, że mi konkubent sfinansuje kuchnię, skoro mieszkanie jest moim osobistym majątkiem.
          • droch Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 23:59
            Nie oczekuję, że mi konkubent sfinansuje kuchnię, skoro mieszkanie jest moim osobistym majątkiem.

            Nie piszę, że masz zły układ, ale wiele rzeczy można uregulować intercyzą?
            • trampki-w-kwiatki Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 00:17
              Można. Ale póki co jeszcze nie zamierzam wychodzić za mąż.
      • jammer1974 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:38
        Co innego biezace utrzymanie, oplaty itp. a co innego inwestowanie w wyposazenie. Wyposazenie zostanie w domu w razie rozejscia sie.
        Gdyby pania bylo stac i kupila SOBIE mieszkanie (tak jak ten pan) i na forum opowiadala ze partner nie moze sie do polowy wyposazenia doplacac bo jest ubogi ale deklaruje normalne wspoluczestnictwo finansowe we wspolnym zyciu to powiedziala jej- stac Cie to kupuj mieszkanie. Stac Cie to go samodzielnie wyposaz. I tak zawsze bedzie to wszystko twoje. Nie przeszkadza ci ze partner jest ubogi to mieszkajcie razem w tym mieszkaniu. Tylko go nie utrzymuj. Niech doplacac sie do wspolnego zycia.
      • borsuczyca.klusek Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:39
        Ładowanie się w taki związek w trakcie rozwodu to mina
        Ładowanie się w związek z tak dużą dysproporcją zarobków, których pan nie omieszka wypomnieć w przyszłości to mina
        Ładowanie się w związek z mocno zaangażowanym panem, który już koniecznie się kupować mieszkanie to mina.
        Ładowanie się w związek z facetem, który urządza sceny, szantaże emocjonalne, wyśmiewa, upokarza i strzela fochy to kurka całe pole minowe. Czego nie rozumiesz?

        I tak scenariusz gdzie pan znalazł sobie frajerkę do urządzenia mieszkania wcale by mnie nie zdziwił, bo świat niestety widział takie przypadki.
        • bene_gesserit Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:50
          borsuczyca.klusek napisała:

          > I tak scenariusz gdzie pan znalazł sobie frajerkę do urządzenia mieszkania wcal
          > e by mnie nie zdziwił, bo świat niestety widział takie przypadki.

          Widzial, widział. To w zasadzie klasyczny scenariusz oszustów związkowych: najpierw drogie prezenty, kolację w ultra kosztownych knajpach, wakacje w luksusowym spa, a potem dej na chorom madke. I goli wielokrotnie więcej niż wydał, i to do zera goli.
          • borsuczyca.klusek Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:03
            Oglądałam dokument o takim oszuście, gdzie te drogie prezenty były podprowadzone z mieszkań poprzednich kochanek.
            • bene_gesserit Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:11
              Też to chyba oglądałam, ale każdy reportaż o takich oszustach bazuje na regułę wzajemności. Najpierw bombarduje prezentami i plecie bzdury, a potem bierze od niej kasę na chora matkę,boperacje lecząca jego raka albo zaplanowanie ucieczki razem z nią prze mafię,b która go ściga. I znika w singel dali, bogatszy o jej forsę z konta, ze sprzedaży jej mieszkania albo kredyty który wzięła, żeby mu pomóc. Bo po pierwsze, on ja szalenie kocha, po drugie jest bogaty i zaraz jej odda przecież, a poza tym ona ma taką fajną okazję, żeby się za jego hojność odwdzięczyć.
              • borsuczyca.klusek Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:17
                Ten "mój" był o tyle nietypowy, że nie miał zębów a i tak udawało mu się bajerować i oszukiwać kolejne kobiety. Smutne
                Jeszcze smutniejsze gdy oszukiwana pani kończy życie w niewyjaśnionych okolicznościach, bo bywa i tak.
      • vivi86 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:31
        Sytuacja już jest odwrotna. Są już wypowiedzi Ca 50 każde ze swoimi dziećmi - żadnej wspólnoty majątkowej z czssoumilaczem do łóżka.
      • 71tosia Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:42
        Akurat dotyczy to obu stron. Jezeli kogoś zaprosilabym by ze mna zamieszkał w moim domu to oczekiwania wobec tej osoby ograniczyłaby jednak do zapełnienia lodówki a nie do kupienia lodówki.
      • irma223 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 21:46
        Tak, my tak serio.
        Typ dąży do szybkiego uwiązania pani znacznie mniej zarabiającej, niż on sam i posiadającej niewielkie oszczędności. Od dąży, nie ona. On kupił mieszkanie, pomimo oporów z jej strony (i braku środków).
        On WYMAGA, by ona sfinansowała w 50% urządzenie tego mieszkania według JEGO standardów i wymagań, a nią już zaczął pomiatać, wyśmiewając ją, kiedy ona zaoferowała maksimum swoich możliwości finansowych.
        Jeśli ona się na zdobędzie, to przecież on nie będzie milszy, tylko wymaganie i wyśmiewanie będzie jego standardem zachowania na co dzień. Ona jest roztrzęsiona po pierwszym razie, dlaczego ma zacząć się przyzwyczajać do pomiatania nią?
        To już niezależnie od tego, że na razie oboje są w związkach małżeńskich.

        Ale nawet gdyby nie byli, to jego zachowanie jest wyraźnym ostrzeżeniem przed ładowaniem się w ten układ.
        No chyba, że pani lubi być poniżana codziennie, ale jej pierwszy szok o tym nie świadczy.
    • marzeka11 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:25
      Już na wejście związek nie rokuje- oprócz paru innych rzeczy podejście do finansów jest ważnym elementem udanego związku.
    • emka_bovary Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:27
      Ojej. Po rozwodzie i w tym wieku to tylko luźne układy bez wspólnego mieszkania 😐
    • ewa_mama_jasia Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:28
      Jeśli to wygląda tak, jak piszesz, to nie pani czegoś nie widzi. I w tym momencie powinna panu "podziękować" za przeszłość i przestać się z nim spotykać. Jeśli już teraz pokazało się, jaki z pana burak, to prawdopodobnie lepiej nie będzie. Aha, jeśli to możliwe, oddać panu prezenty i więcej nie przyjmować.
      Pokazało się, że pan pani nie szanuje. A jeśli tak, to marne szanse, żeby ją szanował w przyszłości.
      Pani ma prawo być teraz nieszczęśliwa i rozżalona, ma prawo przeżywać tę sytuację. Ale nie winić się i nie szukać w sobie błędów. A już na pewno nie wyposażać w połowie mieszkania, które nie jest jej własnością.
      Może pan się opamięta i wróci mu rozum i szacunek do pani. Ale jeśli nie, to trudno.
      • la_felicja Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 11:24
        Wykreśl to przedostatnie zdanie, bo to pułapka - że może się pamięta, zmieni, zacznie szanować - nic z tych rzeczy. Pan pokazał swoje prawdziwe oblicze, jak się zmieni, to tylko na gorsze.
    • zerlinda Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:33
      Nie widzę tutaj żadnego związku. Niech pani najpierw weźmie rozwód a później szuka nowej miłości. Najlepiej takiej dochodzącej, bez wspólnych mieszkań itp.
    • bene_gesserit Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:36
      Pomijając słuszne konstatacje z góry, że facet cham i świr, można również dobrze założyć, że facet cynicznie rozkochał w sobie i zainwestował w kogoś, kto miał następnie płukać się ma urządzenie połowy JEGO mieszkania.

      Powtorzę to, co koleżanki: spuść wodę i zapomnij. Prezenty możesz zatrzymać, nalezą ci się.
      • borsuczyca.klusek Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:44
        bene_gesserit napisała:

        > Prezenty możesz zatrzymać, nalezą ci się.
        >

        Tu się zgodzę. Nie rozumiem tego niby honorowego oddawania prezentów. Dał bo chciał i teraz są moje 🙄
        • majenkirr Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 18:41
          Dołaczam do grona niehonorowych wink
        • bene_gesserit Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 18:44
          Otóż. Zwłaszcza nie oddawać, jeśli to był jego zakamuflowany wkład we własne mieszkanie, to znaczy dał, żeby potem odebrać w meblach i wyposażeniu.
        • milva24 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 22:36
          Cóż, ja bym oddała bo po takiej akcji obrzydłby mi i ten pan i jego prezenty i nie chciałabym już widzeć ani jego ani żadnych po nim pamiątek.
          • mrs.solis Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 23:45
            Ja bym nie oddala co najwyzej spieniezyla, jakbym nie mogla na nie patrzec 🤑
            • 18lipcowa3 Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 06:34
              Dokładnie tak. Jeszcze czego drogie prezenty oddawać.
              • m_incubo Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 06:58
                W sytuacji z wątku jak najbardziej oddałabym i drogie, i tanie, mimo że ostatnio oddawałam prezenty chłopakowi chyba w 1993 roku.
                Drogi prezent mogę sobie sprawić sama, niepotrzebne mi fanty jakiegoś chama.
                • chatgris01 Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 08:36
                  Mnie też niepotrzebne fanty od chama, dlatego nie oddałabym, tylko spieniężyła i oddała tę kasę na cel charytatywny tongue_out
                  • m_incubo Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 08:39
                    Dla mnie za dużo zachodu.
                    • chatgris01 Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 08:44
                      To można jeszcze wyrzucić do śmietnika tongue_out

                      Nie oddałabym jemu na zlość.
                      • 18lipcowa3 Re: finanse w nowym związku 09.08.23, 10:23
                        oczywiście
                        spienięzyć i kupic sobie coś ładnego
        • m_incubo Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 06:54
          Nie wiem, co to ma wspólnego z honorem, ale ja zwyczajnie nie chciałabym nosić czy używać czegoś, co podarował mi buc, który (jak się okazało) mnie nie szanował ani w momencie dawania mi tych prezentów, ani później, i co mi się z bucem kojarzy.
          A już wytłumaczenie, że mi "się należą" powoduje lekką zgagę, ale oczywiście nikomu nie bronię twierdzić, że to zapłata za, jak to wyżej napisała jedna gwiazda, "usługi seksualne" big_grin
          • bene_gesserit Re: finanse w nowym związku 05.08.23, 09:32
            m_incubo napisała:

            > A już wytłumaczenie, że mi "się należą" powoduje lekką zgagę, ale oczywiście ni
            > komu nie bronię twierdzić, że to zapłata za, jak to wyżej napisała jedna gwiazd
            > a, "usługi seksualne" big_grin

            Strasznie smutne, że tak ci się to kojarzy. Skojarzenie jednak świadczy wyłącznie o tobie sad
    • daltonka Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:43
      Nic tu nie jest ok. Wycofałabym się z kontaktów z szydzącym z mojego poziomu finansowego panem
      • irma223 Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 21:26
        Dokładnie.
    • dni_minione Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 16:44
      Kupisz mu wyposażenie za 30 tys., tzn "dołożysz się" 30 tys do wyposażenia za 60 tys, a za pół roku pan znajdzie sobie inną panią, która będzie z tego korzystać nie wkładając już ani złotówki. Chyba nie wierzysz, że on ci po ew. rozstaniu cokolwiek zwróci?
      • turbinkamalinka Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 17:58
        dni_minione napisała:

        > Kupisz mu wyposażenie za 30 tys., tzn "dołożysz się" 30 tys do wyposażenia za 6
        > 0 tys, a za pół roku pan znajdzie sobie inną panią, która będzie z tego korzyst
        > ać nie wkładając już ani złotówki. Chyba nie wierzysz, że on ci po ew. rozstani
        > u cokolwiek zwróci?

        30 tyś może na kuchnie nie wystarczyć skoro pan ma decydujący głos.
        • dni_minione Re: finanse w nowym związku 04.08.23, 18:10
          Fakt, tu jeszcze w grę wchodzi grzeczne płacenie za to, co pan pokaże palcem, bez prawa głosu...
          Mam nadzieję, ze autorka nie planuje kontynuować tej relacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka