Dodaj do ulubionych

"Idź do krawcowej".

04.10.23, 17:58
Wątek inspirowany spódnicowym, w którym padły rady: "kup wełnę, daj do krawcowej, będzie taniej". Możecie polecić krawcowe/krawców, którzy potrafią dobrze skroić i uszyć np. spódnicę z wełny, z podszewką - i nie trzeba sprzedawać nerki, by za to zapłacić? Miałam kiedyś takiego krawca. Od lat jest na emeryturze, a ja szukam. Po wielu skuchach udało mi się znaleźć jedną krawcową, która szyje dobrze - ale nie z wełny. Znalazłam też szyjących z wełny, jednak ceny mają zaporowe - wełniana spódnica kosztowałaby więcej niż tysiąc złotych. Zatem - gdzie do krawcowej/krawca?
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:02
      quilte napisała:

      > . Możecie polecić krawcowe/krawców, którzy potrafią dobrze skr
      > oić i uszyć np. spódnicę z wełny, z podszewką - i nie trzeba sprzedawać nerki,
      > by za to zapłacić?

      Ja chodzę do pani Ani na Pałuckiej.
      Jestem bardzo zadowolona i ceny przyjemne.
    • bene_gesserit Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:03
      Myślę, że pomogłoby podanie miasta. Chyba, że chodzi i default city smile
      • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:05
        Ja z difoltowego, ale jestem zdesperowana i mogę jeździć, do "mojego" krawca jeździłam 200 km smile
      • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:05
        Wrocław?
        • konsta-is-me Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 19:17
          Wrocław ,na Lwowskiej 43 ( obok Żabki) jest b.dobra "w spódnice" krawcowa. Ale nie wiem czy szyje z wełny, znajdź w google i zadzwoń .
    • turbinkamalinka Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:05
      U mnie na Ul Warszawkiej 20 jest krawcowa smile
      • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:08
        A u Ciebie to gdzie? Nie musi być w Warszawie, może być na Warszawskiej wink Dobra ta krawcowa? Szyje z wełny?
        • zona_mi Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:13
          quilte napisała:

          > Nie musi być w Warszawie, może być na Warszawskiej wink

          Hehe

          > Dobra ta krawcowa? Szyje z wełny?

          Dobra. Choć nie jestem pewna, czy z wełny też. Mnie szyła z różnych materiałów, przerabiała. Nawet z elastycznych świetnie robiła. We Wrocławiu.
    • mia_mia Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:11
      Będzie ciężko, ja szukałam w Warszawie i okolicach i nie znalazłam, bo albo ceny typu elegancka sukienka (nie wieczorowa) 2500 albo robią tylko poprawki. Miałam kiedyś krawcową i właśnie też robi już tylko poprawki. Chętnie się dowiem o krawcu w tych okolicach, który nie aspiruje do bycia projektantem, z projektanckimi cenami, a jest solidnym rzemieślnikiem.
      • ekstereso Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:13
        Polecam zajrzeć do krawcowych ślubnych poza sezonem.
      • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:18
        "Będzie ciężko, ja szukałam w Warszawie i okolicach i nie znalazłam, bo albo ceny typu elegancka sukienka (nie wieczorowa) 2500 albo robią tylko poprawki."
        Dokładnie.
      • martishia7 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 10:12
        Moja koleżanka ma krawcową w Pułtusku smile. Elegancka sukienka u niej taniej, aczkolwiek koleżanka ma bardzo ładną figurę, więc łatwiej. Widziałam efekty - chyba mogłabym polecić.
    • przyszlamnajednachwile Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:13
      Na Francuskiej mam fajną krawcową, robi też przeróbki, na Chrobrego - pan krawiec, też polecam i na Jagodowej też - ale ma długie terminy.
      • aniani7 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 10:17
        Na Chrobrego we Włochach?
    • ga-ti Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:27
      Osobiście nie znam, mam dobrą panią do poprawek, ale nie szyje od podstaw.
      Za to mam rodzinę na Śląsku i oni korzystają z usług krawcowych, twierdzą, że drobny przemysł, czy raczej porządne rzemiosło się na Śląsku odradza i sobie to bardzo chwalą.
      • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:30
        "Za to mam rodzinę na Śląsku i oni korzystają z usług krawcowych, twierdzą, że drobny przemysł, czy raczej porządne rzemiosło się na Śląsku odradza i sobie to bardzo chwalą."

        Też bym sobie chwaliła smile Fajnie mają.
      • mama-ola Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:52
        > drobny przemysł, czy raczej porządne rzemiosło
        > się na Śląsku odradza i sobie to bardzo chwalą.

        U mnie w firmie się kiedyś zgadało o szyciu. O co się okazało - wiele dziewczyn sobie szyje. Dwie z nich były nawet na kursie. Mają w domu maszyny do szycia, chodzą do pracy w tym, co uszyły, głównie są to sukienki, ale inne rzeczy też. Nasza "przodownica pracy" mówi, że 90 proc. ubrań ma własnej produkcji, bo uwielbia szyć.
        Też się wkręciłam, kupiłam maszynę. Mam już dwie spódnice, w których chodzę do pracy.
        Jeśli chodzi o kroje, to można kupować z zaufanego internetowego sklepu (koleżanki z pracy mi taki właśnie poleciły).
        Tak więc odradza się nie tylko zarobkowo, ale prywatnie też wink
        • berdebul Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 09:25
          Podrzucisz link do sklepu? Tez przeszłam na samoszycie wink
          • qwirkle Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 09:51
            Być może mowa o papavero kropka pl
          • mama-ola Re: "Idź do krawcowej". 06.10.23, 07:33
            berdebul napisała:

            > Podrzucisz link do sklepu? Tez przeszłam na samoszycie wink
            Strefa kroju i szycia.
            W któryś dzień miesiąca, bodajże 21. wykroje kosztują ułamek ceny.
    • gris_gris Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:32
      Te rady sa bez sensu, bo nie wierze, ze da sie znalezc krawcowa, ktora naprawde zna sie swietnie na kroju i konstrukcji ubran. To wymaga bardzo fachowego szkolenia, i ktos z taka wiedza nie pracuje w punkcie poprawek, tylko u projektanta ubran. Dawniej byly jeszcze takie krawcowe, jak upadly polskie firmy odziezowe i szwalnie, wiec zakladaly swoje punkty krawieckie. Nie twierdze, ze nikt taki sie jeszcze nie ostal, ale ceny po prostu musza byc wysokie.

      Ja mialam taka krawcowa, sasiadke, w liceum i na studiach. Do tej pory mam na pamiatke niektore cuda, w ktore juz nigdy sie nie zmieszcze smile Czesc wydalam, i zaluje (ze wzgledow archiwalnych). Szyla u niej moja mama i jej kolezanki, wiekszosc garderoby tam zamawialy. Wynikalo to jednak z tego, ze oferta w Polsce w latach 90 byla jeszcze taka sobie, i ceny w fajniejszych sklepach byly bardzo wysokie. Ceny u krawcowej natomiast byly przystepne, materialow rowniez.

      • alicia033 Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 19:03
        gris_gris napisała:

        Ceny muszą być wysokie, bo koszty prowadzenia małej działalności gospodarczej, odkąd pissuar zawładną Polską, są horrendalne.
        Natomiast co do tego, że to taka ogromna wiedza to bez przesady, skoro dawniej absolwentki zawodówek krawieckich musiały być w stanie ją sobie przyswoić. A projektanci już od dawna projekty i wykroje ubrań przygotowują w AutoCADzie.
        • gris_gris Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 19:23
          alicia033 napisała:
          >
          > Ceny muszą być wysokie, bo koszty prowadzenia małej działalności gospodarczej,
          > odkąd pissuar zawładną Polską, są horrendalne.
          > Natomiast co do tego, że to taka ogromna wiedza to bez przesady, skoro dawniej
          > absolwentki zawodówek krawieckich musiały być w stanie ją sobie przyswoić. A pr
          > ojektanci już od dawna projekty i wykroje ubrań przygotowują w AutoCADzie.
          >
          No jednak uważam, ze to jest duza wiedza i np. ubrania od projektantów różnią sie od masowych wlasnie konstrukcja przede wszystkim. Dawniej tego uczono w zawodówkach krawieckich, ale czy teraz nadal, nie wiem. No i pewnie nie na takim poziomie, jak u Diora.

          Koszty oczywiscie musza byc wysokie, to jest bezdyskusyjne, dlatego pisze, ze porady, zeby sobie uszyć, jest troche bez sensu.
          • gris_gris Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 19:35
            A jeszcze dodam, ze ona nie wykańczala overlockiem, tylko szwem francuskim, a czesto ręcznie, zeby nie było widac szwu na delikatnym materiale. Zostawiała duzy margines na szwach, zeby moc przerabiać w razie potrzeby. Spodnie tak kroiła, ze były odrobine dłuższe z tylu, zeby sie idealnie układały, dopasowywała wzór (zeby np. kratka była dopasowana po obu stronach cięcia. Itd, itp - łza sie w oku kręci!
            • chatgris01 Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 19:58
              gris_gris napisała:

              > dopasowywała wzór
              > (zeby np. kratka była dopasowana po obu stronach cięcia.


              No to akurat to podstawa podstaw, na wszystkich wykrojach kraciastych rzeczy z Burdy, Cariny, Neue Mode i innych żurnali była zaznaczona linia kraty, żeby nie było przesunięcia na szwach.
              • gris_gris Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:09
                chatgris01 napisała:

                > gris_gris napisała:

                >
                > No to akurat to podstawa podstaw, na wszystkich wykrojach kraciastych rzeczy z
                > Burdy, Cariny, Neue Mode i innych żurnali była zaznaczona linia kraty, żeby nie
                > było przesunięcia na szwach.
                >
                >
                > No ja to wiem, tak było. Teraz juz rzadziej.

                • chatgris01 Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:13
                  Przez sieciówki pewnie...
          • alicia033 Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 21:34
            gris_gris napisała:

            > Dawniej tego uczono w zawodówkach krawieckich, ale czy teraz nadal, nie wiem.

            Dalej uczą. Ba, AutoCADa też uczą (przynajmniej w niektórych).
            Pisałam parę razy, że mam ciotkę-nauczycielkę akurat z tej branży.

            > No i pewnie nie na takim poziomie, jak u Diora.

            Oczywiście, że nie na takim poziomie, bo Dior to wielkie zaplecze i wąska specjalizacja pracowników (na youtube można sobie pooglądać filmy z pracowni atelier), więc porównywanie nawet bardzo dobrej ale "zwykłej" krawcowej (niech będzie, że nawet z kilkoma pracownicami) do przedsiębiorstwa haute couture jest zwyczajnie bez sensu.
            • gris_gris Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 21:44

              > ), więc porównywanie nawet bardzo dobrej ale "zwykłej" krawcowej (niech będzie,
              > że nawet z kilkoma pracownicami) do przedsiębiorstwa haute couture jest zwycza
              > jnie bez sensu.

              No przeciez z przymrużeniem oka to napisalam, gdzie Rzym, gdzie Krym…
              • alicia033 Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 21:52
                gris_gris napisała:

                > No przeciez z przymrużeniem oka to napisalam, gdzie Rzym, gdzie Krym…

                OKsmile
                Btw. w latach 90tych sporo kolekcji prêt-à-porter firm takich jak Armani czy Pierre Cardin było szytych właśnie w Polsce.
                • gris_gris Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 22:53
                  alicia033 napisała:

                  > gris_gris napisała:
                  >
                  > > No przeciez z przymrużeniem oka to napisalam, gdzie Rzym, gdzie Krym…
                  >
                  > OKsmile
                  > Btw. w latach 90tych sporo kolekcji prêt-à-porter firm takich jak Armani czy Pi
                  > erre Cardin było szytych właśnie w Polsce.
                  >

                  Pierre Cardin wiedziałam, Armani nie. Miałam wtedy przepiękne ubrania z wczesnego Simple, tez szyte w Polsce. Takich garniturów za te pieniądze już nie ma (nie, ze były tanie, ale jednak dostępne cenowo)
      • kropkaa Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 19:48
        Niestety, muszę się zgodzić. Dawne krawcowe, właśnie z upadlych zakładów, miały wiedzę z konstrukcji ubioru. Skrócenie czy zwężenie sukienki, a uszycie od nowa to dwie zupełnie różne sprawy.
        Żeby ktoś się w tym wyszkolił, musi kroić i szyć, i z tego wyżyć. A to się w detalu nie opłaca.
        • gris_gris Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:17
          kropkaa napisała:


          > Żeby ktoś się w tym wyszkolił, musi kroić i szyć, i z tego wyżyć. A to się w de
          > talu nie opłaca.

          No wlasnie.
        • lauren6 Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:50
          Zlikwidowano zawodówki krawieckie, dlatego nie ma komu zastępować dawnych krawcowych.
          • shellyanna Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 07:36
            Nie zlikwidowano, ale to trudny zawód. Przygotowanie konstrukcji pod konkretna klientkę i modelowanie to wyższa szkoła jazdy, do której potrzebna jest wiedza matematyczna, geometryczna i dobra wyobraźnia. Dwa lata się tego uczyłam i mogę uszyć podstawy, ale nic na trudna czy nietypowa figurę.
            Samo szycie tez wymaga duuuzej wiedzy praktycznej zdobywanej latami.
            A zarobki w branży (u „polskich projektantów” również) są mizerne. Nie ma zbyt wielu chętnych do tego zawodu, zwłaszcza wśród młodzieży. Masz albo talent wrodzony albo skończysz w szwalni przyszywając kieszenie (żeby chociaż tych szwalni było więcej).
            • pepsi.only Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 09:08
              CO?!
              Szwalni wiecej? Skad jesteś, ze coś takiego piszesz?! Poznań? Jakoś tak cię kojarzę.
              To tak jakby napisał ktoś, kto mieszka ... w okolicach Olsztyna przykładowo: żeby było więcej kopalni. Kopalnie są, na Śląsku, a szwalni od x... jest w Łodzi oraz okolicach Łodzi tongue_out
              Łódź, Konstantynów łódzki, Aleksandrów, Pabianice, Zgierz, RZGÓW(!) TUSZYN (!)... I ogłoszenia o poszukiwaniu szwaczek są NON STOP! Szwalni jest z pewnością wiecej niż są w stanie pozyskać i zatrudnić szwaczki.
              I tak, zlikwidowano szkoły.
              W okolicznej szkole zawodowej od zarania (ja pamietam, ze od lat 80) po dziś dzień mówi sie na nią "Odzieżówka" i nie ma klasy krawieckiej czy cokolwiek związanej z szyciem, nie ma
              (wyszłam na stronę szkoły- w dawnej "Odzieżówce" jest nauka w zawodach logistyka, fryzjerstwo, hotelarstwo i czy reklama) .
              Moja znajoma prowadząca szwalnie, ma kilkanaście pań zatrudnionych, i mówi, że ma wszystkie panie w wieku blisko emeryckim, młodszych, młodych wcale nie może zatrudnić. Bo nikt młodych nie uczy zawodu. Znam dom, w którym 3 pokolenia szyją - babcia, zaraz przyjdzie na emeryturę, matula, i moja znajoma- każda jest w ...innej szwalni big_grin Zarobki mizerne? (m.s.z.) nie są takie najgorsze, oczywiście w stosunku do innych zawodów, żadna z moich kilku koleżanek/znajomych szyjących nie klepie biedy. Nie robią kariery, to oczywiste, siedzą i szyją, to po rpostu praca manualna, ale na biedę na pewno nie narzekają.
              • shellyanna Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 09:59
                W Poznaniu jest jak najbardziej zespół szkół odzieżowy z technikum i branżówka. Chętnych więcej jest niestety na kierunek fryzjerstwo. To głupota, ze w okolicy Łodzi nie ma (bo zakładam, ze wiesz co piszesz) szkół uczących przyszłych pracowników wiodącej w Waszym regionie branży.

                To, ze wszystkie szwalnie zlokalizowane są w tym regionie to kolejna głupota. Dopilnowanie zlecenia przez firmę z poza regionu jest upierdliwe.
      • shellyanna Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 07:40
        Mam właśnie takie dwie krawcowe, które pracują dla marek odzieżowych (dosyć znanych) jako konstruktorki głównie. I tu mam pewność, ze w ciemno na podstawie zdjęcia dostanę dokładnie to czego oczekuje idealnie dopasowane do moich wymiarów. Ale tanie to nie jest.
      • mia_mia Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 08:15
        Nie zawsze jest potrzebny mistrz igły, moja ciotka szyła sobie ubrania bez żadnej szkoły, wykroje z burdy czy co tam kiedyś było dostępne, ja szukałam kogoś do uszycia najprostszych rzeczy, bo takie lubię i od dwóch krawcowych w tym jednej, która mi kiedyś szyła dostałam informację, że przeróbki są dla nich dużo bardziej opłacalne.
        Inni, z którymi się skontaktowałam, tworzą, a nie szyją i liczą sobie za tworzenie, a nie szycie. Na pewno są dobrzy krawcy, za w miarę rozsądne pieniądze, ale chyba klientów im nie brakuje, bo trudno ich odnaleźć w sieci.
    • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 18:40
      Mam podobne obserwacje. Po "moim" krawcu nie znalazłam nikogo, kto: 1) szyłby dobrze i 2) w przystępnej cenie. Zwykle było albo-albo.
      • nenia1 Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 19:03
        quilte napisała:

        > Mam podobne obserwacje. Po "moim" krawcu nie znalazłam nikogo, kto: 1) szyłby d
        > obrze i 2) w przystępnej cenie. Zwykle było albo-albo.

        Jak to w działalności. Jak ktoś jest faktycznie dobry to nie konkuruje cenę bo się zajedzie chcąc
        zarobić. Poza tym szycie z droższego, dobrego materiału rodzi odpowiedzialność - co to za interes
        kasować w przystępnej cenie (czyli na ogół tanio, albo dość tanio) i ponosić równocześnie
        odpowiedzialność finansową na zbliżonym poziomie albo nawet i większym niż zarobek.
        • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 19:15
          Źle się wyraziłam - "przystępna cena" brzmi jak "tanio". Nie musi być tanio, ale usługi krawieckie, których jakość wydawała mi się dobra były bardzo drogie: uszycie wełnianej spódnicy z podszewką na pewno nie kosztowałoby mniej niż tysiąc złotych. W wątku spódnicowym padają podpowiedzi "idź do krawcowej, będzie taniej" - chciałabym wiedzieć, gdzie te dobre, tańsze krawcowe smile
          • konsta-is-me Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 19:30
            Ale tysiąc za sama robociznę czy z materiałem ?
            Oczekiwanie "i dobrze i tanio " to chyba,jest sama wiesz gdzie ,to tak nie działa...
            • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:12
              Tysiąc za wszystko. A w zasadzie to MNIEJ niż tysiąc za wszystko. W wątku o spódnicy są wpisy, z których wynika, że można sobie uszyć takową (wełnianą, z podszewką) za (dużo) mniej niż tysiąc złotych. Z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że bynajmniej, ale przecież nie byłam u wszystkich krawców smile Dlatego proszę o rekomendacje.
          • pepsi.only Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 19:35
            Wiesz co... trochę opad rąk smile Google cię zbanował ??
            Tam są te krawcowe, o które pytasz, gdzie są szwalnie. Te panie w szwalni pracują na akord, ale przyjmują też zlecenia do domu.
            Zerknęłam na FB, i otóż na grupie FB Szwalnie łódź i okolice masz 1,2 tys. (!) członków
            spodziewam się, że znacząca część uczestników to będą osoby potrafiące szyć wink.
            Zerkam i skroluje.. na tej grupie ogłasza się mała szwalnia z Wrocławia, szuka zleceń na szycie. Chcesz linkę do ogłoszenia?
            • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:03
              No i co mi po szwalniach i grupach na 1,2 tys. członków? Przez lata wypróbowałam wiele krawcowych/krawców/pracowni krawieckich i wniosek mam taki: albo dostanę nienadający się do noszenia szajs, albo jest bardzo drogo. Chętnie się dowiem, konkretnie, gdzie jest taka krawcowa X lub krawiec Y, którzy uszyją mi wełnianą spódnicę z podszewką za mniej (lub "dużo mniej") niż tysiąc złotych. Cena z materiałem, podszewką, suwakiem i guzikiem tongue_out Szukałam, nie znalazłam, doszłam do wniosku, że takie miejsca nie istnieją. A jeśli istnieją - to chciałabym wiedzieć gdzie - poproszę nazwę i adres zakładu. Za sugestie "znajdź se w Google" dziękuję. Etap poszukiwań mam za sobą. Rozumiem, że osoby, które radzą się udać do krawcowej mają jakieś doświadczenia własne?
              • chatgris01 Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:10
                Ha, przypomniałaś mi punkty krawieckie "Praktyczna Pani" z PRL, w 2 godziny szyły spodnie na miarę... rozmarzyłam się...

                Teraz chyba jedyną opcją jest wycieczka do Tajlandii, i obsprawienie się na miarę u ulicznego krawca tongue_out (polecał mi to technolog z francuskiej firmy odzieżowej, więc wierzę, że mają umiejętności).
                • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:17
                  Mam znajomego, który tak właśnie szyje sobie garnitury i koszule. Wyglądają dobrze. Ale żeby technolog z francuskiej firmy odzieżowej? surprised Cóż, chyba trzeba mi do Azji wink
                  • chatgris01 Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:22
                    Ten technolog miał żonę Tajkę i często tam bywał. Mówił mi, że sam był zaskoczony jakością, a ceny były bezkonkurencyjne (wychodziło mu zdaje się 12 franków za jedwabną koszulę, już z materiałem). To było dość dawno temu i ceny się pewnie zmieniły, ale uliczni krawcy są tam nadal, więc może faktycznie przy okazji wakacyjnego pobytu warto się rozejrzeć.
                    • philippa_p Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 12:40
                      Tylko tam tez mozna zle trafic. Bliska mi osoba miala sie wlasnie tak obszyc w Tajlandii po zekupieniu dobrych materialow. Niestety, nie dalo rady tego potem nosic (zle odszyte). A przypuszczam,, ze w jakis sposob ktos jej ten zaklad krawiecki polecil (nie znam szczegolow).
                      Tak ze jak wiesz, dokad pojsc, to fajnie, w przeciwnym wypadku niekoniecznie.
                      • chatgris01 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 12:57
                        Może trzeba próbnie zamówić jedną sztukę i ocenić wykonanie, przed zamówieniem większej ilości.
              • pepsi.only Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:20
                Nie no, cały czas podkreślasz, że ma być tania. To wszyscy ci piszemy, że taka co wykroi, i uszyje i materiału nie zniszczy, wtopy na 100% nie zaliczy- tania nie będzie.
                Czyli w drugą stronę: ISTNIEJĄ, ale nie są na twoją kieszeń.
                I poniżej napisałam , że ja znam, chcesz namiar, dam ci, okolice Łodzi. Ale podkreślam, NIE JEST TANIA, i ona sama to o sobie mówi, że tania być nie może, nie przy takim zakresie pracy, nie z jej kompetencjami.
                • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:31
                  Napiszę jeszcze raz, bo mam wrażenie, że nie do końca się rozumiemy smile Mój wątek jest zainspirowany innym: wątkiem panny lili o drogiej spódnicy. W którym to wątku autorka dostała m.in. rady: "nie kupuj tej spódnicy za tysiaka, kup wełnę, idź do krawcowej, będzie taniej". Z moich doświadczeń wynika, że nie, nie będzie taniej - ale nie byłam przecież u wszystkich krawcowych - więc pytam: gdzie te krawcowe, u których będzie taniej? Nie pytam, gdzie tanio uszyję wełnianą spódnicę z podszewką. Bo wydaje mi się, że to niemożliwe (próbowałam).
                • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:35
                  A namiar poproszę smile
                  • pepsi.only Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:46
                    Poszło na pocztę smile
                    • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 21:02
                      Dzięki smile
    • pepsi.only Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 19:23
      Znam różne.

      Znam krawcowe, co to lecą na akord. Siedzą w szwalni i szyją.
      Albo jedna, po sąsiedzku - bluzkę odszyje, i ekspres w kurtce wymieni, pościel mi skróciła, bo kupiłam poszwy nie na moją kołdrę, trzeba było przeszyć.
      Żadnej z nich nie dałabym takiego zlecenia- ryzyko zaliczenia skuchy jest zbyt duże. Nie te kompetencje, nie te umiejętności.

      I też znam krawcową, która prowadzi studio- sama wykroi, i uszyje, jest bardzo droga, i sama o tym opowiada, że się ceni, bo musi się cenić. Z tymże ona nie bierze "byle czego"- raczej suknie, kreacje na bal, na gale, kostiumy do teatru, itp. Ja z jej usług nie korzystałam, koleżanki, i owszem. I gdyby zaistniała taka potrzeba, to jej zleciłabym uszycie spódnicy z wełny.
    • banicazarbuzem Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:16
      Mam swoją osobistą przyjaciółkę.
      Jest emerytowaną krawcową ale mi nadal szyje piękne ubrania i z przeróżnych materiałów 😉
      • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:21
        Szczerze zazdroszczę, nawet bardzo, ale - nie pomogłaś wink
    • ekstereso Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:16
      Przez lata szukam u mamy mojej przyjaciółki, odszycie klasa. Potem skusiłam się na pracownię ąę i bluzka skrojona fatalnie, nie wiem, czemu za to zaplacilam ( teraz bym tego nie zrobiła). I teraz odkryłam panią z pracowni ślubnej, teraz jeszcze nie uszyje, ale w listopadzie- marcu tak, trzeba wykorzystać ten okres i uszyć także letnie. Za kombinezon zapłaciłam 350, za materiał pewno podobnie, już nie pamiętam. Czyli moim zdaniem bardzo dobra oferta. Przeróbki typu skrócenie, zamek oddaję w innym punkcie, i tu znalazłam na FB metodą Pepsi i jestem zadowolona.
      • quilte Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:19
        Może to jest myśl: pracownie ślubne.
    • figa_z_makiem99 Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 20:58
      Właśnie, może ktoś ma namiar na krawcową w Trójmieście, która potrafi uszyć marynarkę i ma normalne ceny?
      • alicia033 Re: "Idź do krawcowej". 04.10.23, 21:46
        figa_z_makiem99 napisała:

        > i ma normalne ceny?

        a normalne to wg ciebie jakie?
        Bo uszycie dobrze wymodelowanego żakietu od podstaw to ok.10 godzin pracy. Ile chciałabyś za to zapłacić?
        • figa_z_makiem99 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 00:07
          Jeśli na przykład 1000 zł, to nie jest to opłacalne.
          • shellyanna Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 07:46
            Jak popatrzysz na ceny i skład wełnianych żakietów w sieciówkach typu Aryton czy Taranko to 1000 zł za uszycie idealnie dopasowanego żakietu jest całkiem rozsądna cena.
            Tkaniny można kupić w bardzo przyzwoitych cenach w hurtowniach (np końcówka beli).
            • figa_z_makiem99 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 09:11
              To nie jest rozsądna cena za uszycie od krawcowej no name.
              • figa_z_makiem99 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 09:12
                "przez"
              • shellyanna Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 11:36
                A! Czyli Tobie chodzi o „name” 😁
                Ahaaa 😁
            • figa_z_makiem99 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 09:42
              Skład 98% wełna, Kasia Zapała i kosztuje 820 zł. modivo.pl/p/kasia-zapala-marynarka-zakiet-tiziano-szary-slim-fit-9995869279574?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_PL_MOD_PMAX_CSS_TYP_Main&is_retargeting=true&pid=google&af_sub1=cpc&c=_PL_MOD_PMAX_CSS_TYP_Main&af_click_lookback=1d&af_reengagement_window=7d&gclid=CjwKCAjwvfmoBhAwEiwAG2tqzAXWtoFdokJg_GZejNnPLV57f1lG3PlL3tQre2y2J_vDfiHUv4jw8xoCyr8QAvD_BwE
          • alicia033 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 07:50
            figa_z_makiem99 napisała:

            > Jeśli na przykład 1000 zł, to nie jest to opłacalne.

            To, czy coś jest opłacalne czy nie zależy od punktu siedzenia. I od priorytetów.
            Jak twoim punktem odniesienia jest marynarka za 200 zł z sieciówki typu h&m to oczywiście napiszesz, że to nie jest opłacalne. Ale jak kupujesz w Vitkacu i za żakiet (poliestrowy) płacisz 1000+ to krawcowa, która uszyje ci żakiet dopasowany do twojej figury, w wybranym przez ciebie fasonie, kolorze i wzorze robi się nie tylko opłacalna a przede wszystkim atrakcyjna przez to, że dostaniesz dokładnie to, co za tobą "chodzi" a nie to, co akurat ma na wieszaku Kasia Zapała (no offence) czy inny producent gotowej odzieży.
        • figa_z_makiem99 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 00:12
          Wełniany, dopasowany żakiet od Kasi Zapały można kupić za 800 zł.
          • alicia033 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 07:14
            figa_z_makiem99 napisała:

            > Wełniany, dopasowany żakiet od Kasi Zapały można kupić za 800 zł.

            to kup sobie u Kasi Zapały i problem solved.
            • figa_z_makiem99 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 09:09
              Kupiłam i nie ma sprawy, krawcowa, której muszę powiedzieć jak ma uszyć nie jest projektantką, ale może sobie wyobrażać, że jest. Wolę kupić gotowy od kogoś sprawdzonego.
              • alicia033 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 09:20
                figa_z_makiem99 napisała:

                > Kupiłam i nie ma sprawy, krawcowa, której muszę powiedzieć jak ma uszyć nie jest projektantką, ale może sobie wyobrażać, że jest. Wolę kupić gotowy od kogoś sprawdzonego.

                nie ma co dorabiać .upie uszu. Po prostu nie stać cię na krawiectwo miarowe i tyle.
                • figa_z_makiem99 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 09:27
                  Na pańcię piszącą w internetach, jaką to jest wspaniałą i niedocenioną krawcową na pewno nie smile Mam buty robione ręcznie i też kupuję ze sprawdzonej manufaktury, nie kupiłabym od pańcia, któremu się roi, że jest projektantem i wycenia się z kosmosu.
                  • alicia033 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 09:55
                    krótki masz lont, figa.
                    Króciuteńki.
                    • figa_z_makiem99 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 10:01
                      Ja się dobrze bawię i dziwię się, że są kobiety, którym da się wcisnąć "szycie na miarę" za 1500 zł jako luksus no name smile Chyba nie masz dużo pracy, bo musisz zachwalać swój kunszt krawiecki na forum. Kupię wełniany żakiet za spódnicą, na stronie ma jeszcze taniej, dawno nie zaglądałam do niej i wątek mnie natchnął.
                      • alicia033 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 10:14
                        figa_z_makiem99 napisała:

                        > Chyba nie masz dużo pracy, bo musiz zachwalać swój kunszt krawiecki na forum.

                        wszystko ci się pomyliło, biedaczko.
                        Szwaczką to na tym forum jest danielawink.
                        Natomiast ja zarobkowym krawiectwem zajmuję się wyłącznie w twoich urojeniach.
                      • shellyanna Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 11:34
                        Raczej tylko ktos, kto o szyciu nie ma pojęcia uzna to za kit.
                        Kit to dla mnie płaszczyki Bizuu uszyte po najmniejszej linii oporu i ologowane pasmanteria. Tak pierwsze z brzegu co mi przychodzi do głowy.

                        Kasia Zapala ma ładne proste fasony, ale doszycie bywa różne i ja to niestety widzę (takie zboczenie zawodowe).
                • figa_z_makiem99 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 09:32
                  Nawet nie wiesz jak mi przykro, że chodzę w ubraniach od K.Zapały smile Na markę i cenę trzeba sobie zapracować. A krawcową do przeróbek mam, przerobiłam już kilka pań, którym się wydawało, że potrafią szyć.
            • figa_z_makiem99 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 09:17
              Jeszcze 10 lat temu, gdy mieszkałam w innym mieście znałam krawca, miał studio krawieckie był starszym człowiekiem i świetnie szył, cenił się ale ceny były rozsądne. Pańcie dzisiaj, którym się wydaje, że są projektantkami światowej klasy, porąbało. Za chwilę tak samo będzie z szewcami, jak starzy wymrą.
          • quilte Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 10:27
            Ale żakiet od dobrego krawca będzie dopasowany właśnie do CIEBIE, będzie maskował Twoje mankamenty i podkreślał Twoje atuty. Krawiec, o którym wspominałam wiedział, co zrobić, żeby zamaskować np. to, że klient ma jedno biodro trochę wyżej, jedno ramię trochę niżej, albo skoliozę (nie, nie cały ten pakiet jest mój wink.
            • alicia033 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 10:32
              quilte napisała:

              > Ale żakiet od dobrego krawca będzie dopasowany właśnie do CIEBIE, będzie maskował Twoje mankamenty i podkreślał Twoje atuty.

              Quilte, chyba nie czytałaś postów figi wcześniej. Ona jest doskonała i we wszystkim wygląda jak milion dolarów! No więc rozumiesz, żadnego krawca nie potrzebuje 🤣.
              • figa_z_makiem99 Re: "Idź do krawcowej". 06.10.23, 15:05
                Akurat na sylwetkę nie narzekam, kiedyś wklejałam zdjęcie. Nigdy nie napisałam, że jestem doskonała. Zapała ma też szycie na miarę na stronie, jeśli ktoś jest niewymiarowy. To był tylko przykład, że można kupić dobrą jakość w rozsądnej cenie od kogoś sprawdzonego.
    • anatewka11 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 07:51
      Moja mama była taką krawcową, która uszyła wszystko i wyczarowała cuda. Już nie żyje . Ale całe życie obserwowałam ją przy pracy, bo ciagle szyła w domu. Taka sośnica , jak nie jest taśmą i ma być dopasowana to naprawdę sporo godzin pracy . Do tego zużycie materiałów , prąd . Ja się nie dziwię, ze albo poprawki krawieckie albo ceny z kosmosu. Mama przez szycie miała straszne zwyrodnienia . Szycie jest męczącą pracą i nie powinno być tanio wyceniane.
    • zlota-klamka Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 08:33
      Jak masz jakieś ulubione rzeczy co świetnie leżą to nie wyrzucaj ich jak się zniszczą - bardzo łatwo jest zrobić kopię takiego ciucha. Ja robię to sama -pruję, wycinam z nowego materiału i zszywam.

      Z krawcowych nie korzystam, ale myślę, że dużo łatwiej jest znaleźć osobę, która uszyje z gotowego wykroju (starego ciucha) niż taką co oprócz szycia musi też znać się na projektowaniu
    • natalyaxx Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 09:31
      Dlatego mnie komentarze śmieszyły w tamym wątku, że dziewczyna ma znaleźć wełnę i uszyć sobie spódnicę i będzie taniej smile)) widziałam tę spódnicę i nie, nie będzie taniej, jeśli znajdzie ktoś krawca, który faktycznie ogarnie ładnie tę spódnicę, to tak jak piszesz wyjdzie około 1000zł.
      • quilte Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 10:17
        "Dlatego mnie komentarze śmieszyły w tamym wątku, że dziewczyna ma znaleźć wełnę i uszyć sobie spódnicę i będzie taniej".
        No więc właśnie smile Buty zdarłam szukając dobrego krawca - takiego solidnego rzemieślnika, nie artysty, nie projektanta-wizjonera. I owszem, znalazłam, ale jest ich bardzo niewielu, a ceny mają zdecydowanie wyższe, na pewno nie będzie to mniej niż tysiąc złotych za taką spódnicę.
      • beataj1 Re: "Idź do krawcowej". 05.10.23, 13:06
        Po drugie, należy pamiętać że pomijając koszt pracy samej krawcowej materiał też będzie swoje kosztował. Cena 200 zł za metr to nie jest nic niezwykłego. A przy szyciu jednej spódnicy odpad tkaniny po krojeniu będzie spory. Bo nie zawsze się da tak ułożyć wykrój by odpad był minimalny.
        Przy szyciu masowym można to poukładać nieco bardziej "oszczędnie".
        Zatem, koszt samej tkaniny może być naprawdę spory.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka