Dodaj do ulubionych

Zjawisko kawiarniane

11.10.23, 14:44
Chodzę głównie do sieciówek, bo mam po drodze, interesuje mnie pewne zjawisko, mianowicie różni ludzie w laptopami, uczący się, czy pracujący. Na oko to studenci, głównie studentki. Kawiarnie te są w centrach handlowych, gdzie jest bardzo głośno.
Czy byłybyście w stanie pracować w takim miejscu? Ja biorę to co mam brać i zwiewam stamtąd, gdybym była studentką, którą kiedyś tam byłam, to uczyłabym się tylko i wyłącznie w domu, co czyniłam. Co ci ludzie robią po kawiarniach?
Forumki z innych krajów, czy u was jest tak samo?
Obserwuj wątek
    • demodee Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 14:47
      Ja obserwuję to samo zjawisko w wariancie autobusowo-tramwajowo-metrzanym. Ludzie mają wzrok wlepiony w telefony. Ale wiem, że się nie uczą, bo im zaglądam przez ramię.
      • krwawy.lolo Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 14:48
        🤣
      • trzydziestolatka80 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 14:49
        To chyba co innego, w autobusu wysiądą za niedługo, a kawiarniach siedzą, wiem bo raz musiałam wrócić po babeczkę po godzinie i był ten sam zestaw ludzi. W książkami i notatkami też siedzą.
        • 35wcieniu Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 15:09
          XD
          Niezłe macie wzmożenie w ostatnich dniach, babeczko.
    • alpepe Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 14:49
      W Berlinie u mnie na rogu tak właśnie jest w kawiarni. Ludzie z laptopami. Chyba nawet mojej córce się zdarzyło tam zawitać, choć zwykle szła w drugą stronę i dwieście metrów dalej siedział w czytelni bibliotecznej.
    • ggrr.ruu Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 14:49
      Sama napisałaś co robią -ucza się i pracują. Mnie się tak zdarza
      • trzydziestolatka80 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 15:13
        Ale zakładasz stopery do uszu, czy brak ciszy ci nie przeszkadza?
        • ggrr.ruu Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 15:20
          Nie przeszkadza mi. A często po prostu mam słuchawki i na przykład spisuję nagrania
          • mamkotanagoracymdachu Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 22:08
            ggrr.ruu napisała:

            > Nie przeszkadza mi. A często po prostu mam słuchawki i na przykład spisuję nagr
            > ania


            Spisujesz nagrania RĘCZNIE??
            • ggrr.ruu Re: Zjawisko kawiarniane 12.10.23, 08:47
              Niektóre tak, na przykład jak jest słaba jakość i duży szum w tle, jeszcze nie znalazłam programu, który sobie z tym dobrze radzi
    • pursuedbyabear Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 14:51
      Istnieje urządzenie zwane słuchawkami wytłumiającymi.
    • kaki11 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 15:05
      Ludzie pracujący i uczący się w kawiarniach to chyba nie jakieś nowe zjawisko? ja nie praktykowałam, bo nie lubię sama siedzieć w takich miejscach, a na kawę i ciacho jak chcę się wybrać to w ramach spaceru z mężem albo spotkania z koleżanką. Tym bardziej, że na studiach to by mnie na to w życiu stać nie było, a i teraz uważam, że to nie jest najtańsza opcja znalezienia sobie miejsca. No ale żeby to to było dla mnie dziwne, że ludzie tak przesiadują to nie, przecież to od tylu lat spotykane.
      • demodee Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 15:11
        > Tym bardziej, że na studiach to by mnie na to w życiu stać nie było, a i teraz uważam, że to nie jest najtańsza opcja znalezienia sobie miejsca.

        No właśnie, to też.

        Może te osoby z książkami i laptopami to są jacyś statyści wynajęci przez sieciówki, żeby kawiarnie nie były puste? Dostają służbową kawę i mają ją sączyć przez 4 godziny robiąc mądre miny?
        • trzydziestolatka80 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 15:16
          No dzisiaj dziewczyna która siedziała przodem kiedy szlam była tak śliczna, że się zagapiłam. Może wynajęta modelka, statystka.
          • demodee Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 15:20
            No widzisz. Fajne zajęcie, siedzi się w kawiarni, pije kawę, czyta książki, można poznać kogoś interesującego i jeszcze za to płacą.

            Gdzie można się zgłosić z cv?
            • waleria_bb Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 17:29
              Nigdy nie zetknęłam się z czymś takim, a byłam na wielu grupach związanych z szukaniem hostess, akcjami promocyjnymi itp.
              • demodee Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 17:37
                Kiedyś, na samym początku kapitalizmu, jedna firma zatrudniła dziewczynę, żeby po prostu przebywała na wystawie sklepu. Siedziała, jadła, czytała itd.

                Ponoć przed wystawą zbierały się tłumy, żeby ją pod/oglądać.

                Co firma sprzedawała - nikt już dzisiaj nie pamięta...
    • majenkirr Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 15:08
      trzydziestolatka80 napisała:
      > Forumki z innych krajów, czy u was jest tak samo?


      Tak. Moja córka osobista też tak pracuje czasami. Ja odobiście bym nie mogła, bo muszę obejrzeć każdego wchodzącego oraz co zamawia 😂
    • bene_gesserit Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 15:17
      To nie jest kwestia kraju, tylko temperamentu. Są ludzie, którym nie przeszkadza, a wręcz potrzebują dużej ilości silnych bodźców, są tacy, którzy za nic nie skupia się w hałasie i wraszku. Czyli osoby nisko reaktywne ("alpiniści", "estradowy") i wysokoreaktywne ("bibliotekarze", "zegarmistrzowie"). Oczywiście, ta cecha, jak i większość innych, to kontinuum, skrajności zdarzają się rzadko, większość populacji jest mniej-bardzej.

      Teoria nazywa się RTTz jest w nie opisanych prócz reaktywności wiele innych czynników i sporo wyjaśnia w kwestiach temperamentu, chociaż nie wszystko, niestety.
      • memphis90 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 16:18
        Ale to chyba nie do końca to samo. Ja generalnie nie mam potrzeby silnych bodźców i wysokiej adrenaliny, ale bez problemu umiem uczyć się w kawiarni - tam jest po prostu „biały szum”. Co innego dudnienie sąsiada zza ściany - totalnie wytrąciłoby mnie z wymaganego stanu skupienia.
        • bene_gesserit Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 20:35
          To prawda. Teoria ma dziury, bo nie uwzględnia rodzaju ani jakosci bodźców.
    • mhanutka Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 15:20
      Moja córka czasem zaraz po zajęciach stacjonarnych ma zdalny kurs językowy. Wtedy siada w kawiarni
    • szarmszejk123 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 15:20
      Zjawisko jest mi znane, widuje często w różnych miastach w BE i NL.
      Ja tego nie robię bo kawę mam lepszą w domu i jestem leniwa.
    • efka_454 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 15:27
      Odpowiem na przykładzie: para - on pracuje, ona studiuje. Mieszkają pod Warszawą (komunikacja taka sobie, szału nie ma), mają samochód. Wyjeżdżają rano i jadą na najbliższy P+R, stamtąd on do pracy, ona na zajęcia. Jeśli zajęcia są od 8 - to fajnie. Ale czasami zajęcia są od 12 lub 13 - wtedy dziewczyna siedzi sobie w jakiejś kawiarni, sączy kawkę wink i uczy się/czyta czekając na zajęcia
    • ritual2019 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 15:54
      Kawiarnie te są w centrach handlowych, gdzie jest bardzo głośno.

      I wszystkie te kawiarnie sa w centrach handlowych?
      Sama czasem ide do kawiarni, poprostu posiedziec ale zadna nie jest w CH.
      • pepsi.only Re: Zjawisko kawiarniane 13.10.23, 00:09
        Pewnie że nie wszystkie,
        Ale rzeczywiście u nas w Polsce to dość typowe, że w CH są kawiarnie.
        Np Sowa, możesz kupić lody, deser lodowy czy ciasto na wynos, całe torty możesz tu kupić bo są w stałej ofercie
        a możesz poprosić na miejscu- są stoliki - kawę/ herbatę/ koktajl owocowy i dowolne ciasto, choćby kawałek tortu na miejscu.
        Więc: Sowa. jakaś Cafe Empik. Cafe IKEA.
        Że nie wspomnę o hybrydzie kawiarnia i sklep z ciuchami mydłem powidłem, w jednym, czyli Tchibo.
    • tairo Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 16:05
      Nie lubię, ruch i hałas dookoła utrudnia mi skupienie, najlepiej mi się pracuje w prywatnym biurze, ale istnieją ludzie stadni, którzy bez towarzystwa nie potrafią funkcjonować. Dopóki nie wchodzą mi w drogę i nie usiłują mnie organizować po swojemu, niech robią co chcą.
      • demodee Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 16:13
        Ja to bym chciała, żeby były takie ciche kawiarnie, żeby nie można było rozmawiać, takie kawiarnio-czytelnie. I żeby można było się w jakimś hamaczku albo na leżance wyciągnąć do tego czytania. I kawa obok i ewentualnie jakieś ciastko. I muzyczka, ale nienachalna.

        Chociaż w sumie, to ja takie warunki mam u siebie w domu...
        • tairo Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 16:30
          Zależy od lokalizacji, klienteli i zwyczajów w danym lokalu. Jak najbardziej bywają takie, gdzie wszyscy siedzą cicho zajęci swoim ekranem/książką, ale i takie, gdzie x osób usiłuje prowadzić wideokonferencje.
          Jak chcesz czytać, to obadaj księgarnie, są takie z czytelnią, kawą, ciachem i nienachalną muzyczką.
        • imponderabilia22 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 18:30
          demodee napisała:

          > Ja to bym chciała, żeby były takie ciche kawiarnie, żeby nie można było rozmawi
          > ać, takie kawiarnio-czytelnie. I żeby można było się w jakimś hamaczku albo na
          > leżance wyciągnąć do tego czytania. I kawa obok i ewentualnie jakieś ciastko. I
          > muzyczka, ale nienachalna.
          >
          > Chociaż w sumie, to ja takie warunki mam u siebie w domu...


          Od tego to są przestrzenie coworkingowe. Ale one są droższe niż zamówienie wody czy soczku i okupowanie miejsca i korzystanie z cudzego prądu godzinami. Ostatnio siedział taki, na przemian walił albo w klawisze albo załatwiał telefonicznie ''klienta''. Widać było, że ludzie wokół mu przeszkadzają w pracy.....bo śmią siedzieć i rozmawiać w kawiarni, zgodnie z jej przeznaczeniem. Bezczel jeden.
    • bi_scotti Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 16:09
      Yeap, w kazdym Starbucks masz zawsze pare osob clearly pracujacych/uczacych sie, zdarza sie tez, ze mozna sie domyslac, ze rozmawiajacy przy jamims innym stoliku maja interview, normalna sprawa. Pare razy sluchalam w radiu wypowiadajacych writers, ktorzy preferuja wyjscie z domu i pisanie swoich ksiazek w jakims coffee shop. Life.
    • wapaha Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 16:36
      Jak najbardziej
      Niestety bez kawy i laptopa ale z wodą i smartgonem robiłam to samo w pociągu (3/4zajetych miejsc więc ciszy nie ma )
    • kropkacom Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 17:49
      No raczej.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 17:59
      Taka moda z Azji, nie na Europę bo u nas jest głośno.
    • longina84 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 18:03
      Znam mnóstwo ludzi z racji branży, w jakiej pracuję, którzy nie są w stanie w domu zmotywować się do działań, a biur nie mają. I wychodzą własnie do kawiarni.
    • aqua48 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 18:06
      Musiałam kiedyś poczekać na kogoś ok 4-5 godzin w obcym mieście. Byłam z synem, z konieczności siedliśmy w kawiarni syn pracował na laptopie, ja czytałam, jeszcze jedna babeczka przy stoliku obok dawała tam zdalnie lekcje. Nie przeszkadzaliśmy sobie. Nie widzę problemu. Kawa była ok, ciacho pyszne.
    • imponderabilia22 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 18:18
      Wkurzają mnie niemiłosiernie. Wchodzę do mojej ulubionej, a tam wszystko zajęte, bo oni z tymi laptopami przecież na pół h nie przyszli, tylko będzie siedzieć przy jednym soczku 2h.
      • kubek0802 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 19:52
        No czasem taki student ma akurat dwu godzinne okienko, a nie opłaca mu się wracać do domu to spędza je w kawiarni.
        • tairo Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 20:00
          Studenci to mają na uczelni mnóstwo miejsc, żeby przesiedzieć dwie godziny, nie muszą zajmować miejsca w kawiarni.
          • ggrr.ruu Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 20:06
            Ale przyjemniej się siedzi w kawiarni
          • kubek0802 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 20:07
            A kak przyjdą zamówią herbatę czy sok to mogą?
            • tairo Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 20:09
              A muszą? Studenci mają dostęp do przestrzeni, które nie są dostępne dla osób z ulicy.
              • ggrr.ruu Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 20:13
                Nikt nie musi chodzić do kawiarni, każdy może
              • kubek0802 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 20:19
                Moze chcą i to wystarczy.
    • youngagain Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 18:24
      Mam dokładnie takie same przemyśleniasmile)) Ja nie wiem po co siedzieć w ogóle w jakiejś kawiarni jak można w domu. No chyba że nie mają warunków w domu. Ja do kawiarni chodzę tylko z kimś na spotkanie albo jak mam np jakiś przestój czasowy, czekam na coś i gdzieś muszę się przez jakiś czas przechowac. Ale żebym celowo szła do kawiarni to nie zdarza mi się. Ale ja Millenials jestem🤪
      • imponderabilia22 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 18:35
        No ewidentnie ich nie rozumiesz. Fotka na insta z modnej kawiarni klika się lepiej niż z domowych pieleszy ...🤦🤣
        • waleria_bb Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 19:32
          Student jak każdy człowiek może mieć zwyczajnie ochotę na kawę i ciastko.
          • igge Re: Zjawisko kawiarniane 12.10.23, 08:46
            Dokładnie. W poniedziałek po koncercie byłam z mężem w sieciówce. Lokal duży, przestrzeni sporo. Owszem młodziaków też, różnojęzycznych. Były ze dwie czy trzy tylko pojedyncze osoby z laptopami pogrążone w nauce czy pracy.

            Nie wiem czemu budzą w niektórych taki bulwers.
            Fakt, że miejsc nie brakowało.
            Muzyka była taka sobie, mnie by irytowała trochę przy pracy czy nauce.
            • igge Re: Zjawisko kawiarniane 12.10.23, 08:48
              Ten akurat lokal popularnej sieciówki nie mieścił się w centrum handlowym.
        • ggrr.ruu Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 20:03
          Na kimś to robi wrażenie? Piszesz z 2005 roku?
      • ggrr.ruu Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 20:02
        Przecież to moda millenialsow
      • b.bujak Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 20:12
        youngagain napisała:

        > Mam dokładnie takie same przemyśleniasmile)) Ja nie wiem po co siedzieć w ogóle w
        > jakiejś kawiarni jak można w domu.

        może ten ktos ma akurat daleko do domu a ma akurat czas, którego nie chce marnować na gapienie się w sufit...
        mój syn tak robi, ale to w ogóle patologia jest (jak wiele osób uważa), bo odkąd zrezygnował z uczęszczania do szkoły stacjonarnej pałęta się po Europie ucząc się tam, gdzie jest....
        no, ale cóż - te fatalne wzorce ma od matki, która nie raz, nie dwa robiła robotę na lotniskach - kawiarnia w centrum handlowym to przy tym luksus smile
    • zoskaanka Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 18:33
      Może nie mają w domu internetu, a w kawiarni jest darmowe wifi.
    • chococaffe Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 18:52
      Kawiarnie, w tym sieciówki są też poza centrami handlowymismile

      A propos sieciówek - Starbucks,za którym ogólnie nie przepadam, ma przepiękną kawiarnię na dworcu kolejowym we Wrocławiu (byłam drugi raz w ciągu 2 tygodni). Przynajmniej o 5 rano! Aż potem mi się przyśniło ( a był to przyjemny sen), że tam pracuję (mam swoje biurko)
    • szara.myszka.555 Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 19:29
      Ludziom z zaburzeniami uwagi taki harmider kawiarniany bardzo pomaga w skupieniu.

      Też pracuję czasem z kawiarni, bo jestem pomiędzy spotkaniami, albo na kogoś czekam.
    • konsta-is-me Re: Zjawisko kawiarniane 11.10.23, 20:42
      Zauważam bardzo często we Wrocławiu, za to, ciekawe - nigdy w Niemczech, tam raczej Agata starsze panie albo ogólnie ludzie w średnim wieku, czasem rodziny z dziećmi, prawie nigdy młodzież.
      We Wrocku też siedzą starsze panie ale bez laptopa 😉
      Ale ja widuje w cichych kawiarniach, głównie dlatego, że nie znoszę hałaśliwych I tych w CH.
      I nie, nie mogłabym się skupić tam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka