Dodaj do ulubionych

Rezygnacja z macierzyństwa

11.10.23, 20:02
Tak się zastanawiam... Często tu mowa w kontekście dzieci, że jeśli doszło do A, to już nie można pójść w Z. Zastanawia mnie to w kontekście dorosłych, konkretnie kobiet i ich macierzyństwa. Dajmy na to nie macie dziecka, a bardzo chcecie mieć. Co by się musiało stać, jakie okoliczności musiałyby zaistnieć, żebyście np. były skłonne zrezygnować? Podobnie gdy już macie dziecko albo dzieci, chcecie kolejnego - co by mogło doprowadzić do zaniechania planów? A może to taki imperatyw, że z tego się nie rezygnuje?
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 20:22
      Mam dzieci i kolejnego już nie chcę. Więc tak teoretycznie, gdybym chciała to powstrzymać by mnie mogła 1. choroba moja, męża lub dziecka które już mam, taka choroba przewlekła, wymagająca, obciążająca, zwyczajnie nie miałabym czasu i sił na kolejne dziecko. 2. wojna w moim kraju, nie zdecydowałabym się świadomie na dziecko w czasie wojny, już troska o posiadane byłaby cholernie obciążająca. 3. pewność choroby/ poważnych wad, niepełnosprawności u mającego począć się dziecka.
      Myślę sobie, że wszelkie inne przeciwności są przejściowe, nie na tyle wymagające by rezygnować z dziecka, jeśli się go bardzo chce.
      • szeptucha.z.malucha Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 20:24
        Podobnie.
    • kropkacom Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 20:30
      A jak jest u ciebie?
      • longina84 Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 20:44
        Dużo mam tych pkt rezygnacyjnych, ale może dlatego, że w sumie wcale nie chciałam mieć kolejnego dziecka i dlatego wydaje mi się, że jest łatwo zrezygnować. A więc zrezygnowałabym, gdyby miało to znacznie pogorszyć sytuacje bytową pierwszego dziecka, ale mnie i partnera również. W powiązaniu zrezygnowałabym, nie mając odpowiednich środków. Zrezygnowałabym, gdyby miało to znacząco wpłynąć na moją karierę. Zrezygnowałabym, wiedząc o jakichś problemach genetycznych, i jak ga-ti, zrezygnowałabym, mając już chore dziecko, wymagające czasu, pieniędzy i większej troski. Zrezygnowałabym, mając faceta, który jest chory albo sie do tego nie nadaje. Zrezygnowałabym, nie mając faceta. Zrezygnowałabym, gdyby wiązało się to z latami leczenia. Zrezygnowałabym w kolejnym związku, zwłaszcza gdy po obu stronach byłyby dzieci z poprzedniego związku. Zrezygnowałabym, mając znacznie starszego faceta. Zrezygnowałabym, gdyby to było groźne dla mnie. Dużo, ale właśnie wydaje mi się, że tak dużo tych pkt bo pewnie jedno dziecko mam i wyłazi z tych argumentów, że kolejnych bym po prostu nie chciała - bez większych powodów.
        • kropkacom Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 21:18
          Tyle nas sprawdzono...

          Rezygnacja z czegoś oznacza po prostu ne chcę.
        • septembra Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 12:52
          Skoro nie chciałaś drugiego dziecka to o jakiej rezygnacji w ogóle mowa?
      • longina84 Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 20:53
        A i tez np. po poronieniach.
    • ichi51e Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 20:32
      Nic tak nie powstrzymuje od kolejnego dziecka jak pierwsze z problemami
      • arista80 Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 20:40
        Niekoniecznie. Moje pierwsze dziecko urodzilo sie co prawda zdrowe, ale bardzo problematyczne, a dodatkowo porod i polog to byl koszmar. Przez kolejne dwa lata zarzekalam sie, ze nie chce miec kolejnego dziecka. Po trzecim roku zaczelam pragnac, najpierw po cichu, a potem juz wyrazalam wprost. To bylo nie do opisania, taki zew biologiczny, chociaz caly czas mialam w pamieci porod i pierwsze tygodnie po. Ostatecznie drugie pojawilo sie po szesciu latach (miedzyczasie wystapil szereg roznych problemow, w tym maz nie za bardzo chcial).
      • sabina211 Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 20:46
        Dla mnie zależy od skali/wagi problemów, jakie ma dziecko oraz osobowości rodziców.
        Moja siostra ma drugie dziecko po pierwszym, z ZD (jedno i drugie absolutnie chciane i planowane przez oboje rodziców), z naszych osobistych dzieci 3 z 4 jest w spectrum autyzmu (ale tego wysoko funkcjonującego końca spectrum), a 4 ma inne problemy, ale gdybym mogła cofnąć czas nadal wszystkie byłyby na świecie, bo nie są to wyzwania, które nas (rodziców) przytłoczyły, zaorały itd....Bardziej otworzyły i rozwinęły, choć oczywiście mając wybór wybralibyśmy łatwiejszą drogę przez rodzicielstwo.
      • kamin Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 12:52
        Mając pierwsze z problemami (wczesniactwo, wada wrodzona ukladu moczowego, spektrum autyzmu) bardzo chciałam drugiego dziecka. I wbrew trudnościom je sobie wywalczyłam.
    • nick_z_desperacji Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 20:35
      Moja sytuacja zdrowotna, ryzyko przekazania czegoś dziecku, sytuacja materialna nie pozwalająca na wychowanie a tylko na hodowanie.
      • szmytka1 Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 07:13
        Ej tu nieładnie pojechałaś. Uważasz, że wszystkie dzieci np z pokolenia powojennego to były hodowane? Bo bieda była. A obecnie wszystkie dzieci z domów, gdzie się skromnie zyje, to hodowla? Wychowanie to wpojenie zasad, przygotowanie do życia w społeczeństwie, danie zaplecza na dalsze życie, niekoniecznie 5 języków obcych i jady konnej oraz robotyki. Hodować można wożąc z zajęć na zajęcia jak na dobrej paszy zwierzaka, ale nie ucząc go niczego od siebie.
        • 35wcieniu Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 09:44
          Uważasz, że wszystkie dzieci np z pokolenia powojennego to były hodowane? Bo bieda była.

          Wszystkie pewnie nie, ale z pewnością sporo. Co widać po ogromie problemów późniejszych pokoleń z rodzicami. Chociażby wątki skręcające w rozkminy: "trzeba zrozumieć, to pokolenie nie miało jak nauczyć się relacji, oni tak mają że nie okazują emocji, wychowywali się w wiecznej walce o zasoby, mieli dużo rodzeństwa, nie wszyscy dożyli pełnoletności" itd.
        • nick_z_desperacji Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 12:30
          Po pierwsze, większość była. Po drugie czasy się zmieniły. Po trzecie widzę różnicę między "skromnie" a wzruszającymi reportażami "mieszkamy w 5 na 30m2, a miasto nie chce dać mieszkania". Uznaję, że są warunki, w których człowieka na dziecko nie stać, bo dziecko potrzebuje pieluch, leków, czasem mleka modyfikowanego i nie obchodzi go, że bardzo je kocham, jeśli jest głodne.
          • szmytka1 Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 12:44
            Nie moja droga, napisałaś całkiem inaczej, sytuacja materialna nie pozwalająca na wychowywanie a tylko na hodowanie. Jedni i drudzy mogą wychowywać albo hodować. Ty możesz swoje hodować na kawiorze, a ktoś inny wychowywać na zwykłej bułce z masłem
      • kafana Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 08:33
        Wow ja to jednak z tych co uważają ze obecność i zaangażowanie jest ważniejsze niż sytuacja materialna.
        • 35wcieniu Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 09:53
          Problem w tym że dość ciężko jest być obecnym i zaangażowanym jak całą energię i czas tracisz na próby związania końca z końcem.
        • nick_z_desperacji Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 12:37
          Zaangażowaniem nie usuniesz grzyba z domu, ani nie nakarmisz, nie kupisz za zaangażowanie leków. Są tacy, którym te drobne braki nie przeszkadzają. Ja bym nie skazała dziecka na skrajną biedę, choćby dlatego, że wiem, jak takie dzieci są traktowane przez rówieśników. Dla mnie dziecko to cos więcej niż moje "chcę". Jeśli sama nie chciałabym dorastać w jakichś warunkach, to dziecku tego tez nie zrobie.
          • szmytka1 Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 12:45
            Czyli nie znasz definicji słów wychowanie i hodowla.
      • maly_fiolek Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 12:11
        > tylko na hodowanie
        Bardzo nieładnie, właśnie powiedziałaś że dzieci z biednych rodzin to zwierzęta - bo to zwierzęta się hoduje.
        • nick_z_desperacji Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 12:34
          Dzieci ze wzruszających reportaży :"kochająca się rodzina w kawalerce czeka na mieszkanie" i "jest nas kilkanaścioro, w domu grzyb, pomóżcie" nie są zwierzętami. Za to co do ich rodziców z instynktem rozmnażania silniejszym niż zdrowy rozsadek mam pewne wątpliwości.
    • sloneczna_paraolka1 Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 21:06
      Brak odpowiedzialnego partnera/wiek.
      Czyli max 36-38 w chwili urodzenia. Choć uważam ze do 35 r.z to w razie problemów jednak te dodatkowe 3 lata.
      Choroba pierwszego dziecka.
      Oczywiście brak kasy czy warunków to nie podlega wątpliwości.
      • longina84 Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 21:09
        A tak, wiek też, nie dodałam, a to też.
    • briar_rose Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 21:17
      Na razie co prawda nie planuję, ale pewnie najczęstszym powodem do rezygnacji bywa sytuacja finansowa. Gdyby miało to bardzo obniżyć mój poziom życia, to bym się nie zdecydowała.
    • srubokretka Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 21:25
      Wady genetyczne.
      Gdyby je potencjalny tata mial to bym zaszła z innym. Tak myślałam 20 lat temu i zdania widać nie zmieniłam.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 21:49
      Jeśli nie miałabym odpowiedniego partnera, jeśli byłabym chora i/lub byłyby duże szanse, że chorobę przekazałabym dziecku. W przypadku kolejnych dzieci to też moja poważna choroba, lub męża, lub dziecka które już posiadam.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 21:51
        I wiek. Nie chciałabym zajść po czterdziestym roku życia.
    • ekstereso Re: Rezygnacja z macierzyństwa 11.10.23, 21:52
      Gati opisala w punkt. Finanse mnie nie ograniczyły, przy pierwszych dwóch dzieciach było naprawdę podstawowo w tej kwestii, ale waga tych spraw była zupełnie nieporównywalna. Co prawda widoki na poprawę były bardziej niż prawdopodobne, więc to też zmienia ogląd. Zdrowie, wojna, niepełnosprawność spodziewana- nie decydowałabym się choćby zew mi mózg zalewał
      • bulzemba Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 08:02
        Niestety widywałam kobiety walczące o macierzyństwo wbrew zdrowemu rozsądkowi. Po poronieniach, że słabą genetyką, nawet gdy jest bezpośrednie zagrożenie życia.

        Zrozumiałam że jest to kwestia "zawsze/nigdy": - gdy chcesz , zawsze będziesz się starać by mieć (choćby się waliło i paliło) - nigdy gdy nie chcesz, wtedy nawet maksymalnie przychylne warunki nie będą powodem by sobie dziecko zrobić.
    • borsuczyca.klusek Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 08:19
      Uważam przede wszystkim, że świadoma rezygnacja z pierwszego dziecka to zupełnie co innego niż z drugiego czy kolejnego.
      Pierwsze wywraca życie do góry nogami, ustala na nowo priorytety i w ogóle czyni cię rodzicem.
      Nie wiem czy znam kogokolwiek kto chciał zostać rodzicem i z tego zrezygnował bo (wstaw dowolne).
    • igge Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 08:24
      Brak zgody partnera musiałby niechybnie doprowadzić do zaniechania planów.
      • triss_merigold6 Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 09:53
        Partnera zawsze można zmienić.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 10:53
          W przypadku kolejnego dziecka jest to już trochę problematyczne...
          • 35wcieniu Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 12:23
            W przypadku pierwszego też może być.
            Wiadomo, nie u ematek, ale generalnie ludzie napotykają problemy ze znalezieniem właściwego partnera.
      • stephanie.plum Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 13:26
        partner nie krowa, potrafi zmienić poglądy...
        • bulzemba Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 16:21
          Znajomy istotnie zmienił zdanie na wieść o ciąży swojej kobiety. Niestety rozstali się właśnie że ze względu na jego obiekcje przed rozmnażaniem. Dziewczynie na tyle należało na dziecku że szybko znalazł chętnego kandydata na ojca.
    • natalyaxx Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 09:35
      Może nie powinnam się wypowiadać, bo dzieci nie mam i mieć nie będę, po prostu nie chcę, ale mam dwie koleżanki, pierwsza chciała dwójkę, druga marzyła o czwórce. Każda z nich poprzestaje na tym dziecku, które już ma. Powody? Problemy: autyzm, zaburzenia sensoryczne, jedno dziecko z wadami wrodzonymi. Matki urobione, brak pomocy u mężów i stwierdziły, że to nie ma sensu. Ktoś wyżej napisał, że nic tak nie zniechęca, jak dziecko z problemami i też tak uważam.
      • 152kk Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 11:12
        Moim zdaniem w tych konkretnych przypadkach nie tyle zniechęca dziecko z problemami, co olewczy stosunek tych mężów do rodziny. Niestety często tak jest, że "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" I egoizm panów wychodzi dopiero po urodzeniu dziecka, szczególnie problemowegosad
      • bulzemba Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 16:22
        A panowie nadal są z nimi? To i tak mają szczęście.
      • ichi51e Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 21:49
        No właśnie myśle ze bardziej niż same zaburzenie gorszy (w wypadku planowania kolejnego) jest brak pomocy czy to ze strony partnera czy to rodziny w ogóle.
    • 152kk Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 11:05
      Ja nie muszę teoretyzować bo wiem co mnie powstrzymało i nadal powstrzymuje przed posiadaniem kolejnych dzieci, mimo że chęci by były (i mozliwosci teoretycznie jeszcze sąwink. Nie napiszę konkretów bo to zbyt osobiste, ale ogólnie: sytuacja w związku (dla mnie dzieci to sprawa pary a nie jednej osoby) oraz sytuacja w Polsce ( zakaz aborcji itp). Kwestie zdrowotne, finansowe czy zawodowe akurat w moim przypadku nie mają znaczenia.
    • nenia1 Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 12:11
      Jak ktoś bardzo chce to najczęściej jednak ma, zwłaszcza przy pierwszym dziecku. W innych przypadkach to albo całkowity brak potrzeby posiadania dzieci, albo słaba potrzeba. Przy słabej pojawiają się rozważania za i przeciw, i jak więcej jest przeciw, a przy dzisiejszym podejściu do wychowania dzieci bardzo łatwo znaleźć przeciw, to najczęściej odracza się decyzję, odracza, odracza i ostatecznie nie chce ci się już zmieniać tego co jest albo już nie możesz.
    • maly_fiolek Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 12:13
      Wady genetyczne (u mnie lub męża), poważne ryzyko zagrożenie mojego życia w przypadku ciąży.
    • arthwen Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 12:36
      Jestem w takiej sytuacji, że jedno dziecko mam, ale na kolejne się nie zdecyduję raczej. Powód jest jeden w zasadzie, reszta to jakieś tam drobnostki do ogarnięcia. I ten jeden powód to to, że po prostu nie chcę być więcej w ciąży i rodzić tongue_out Jakby mi ktoś wręczył noworodka to mogę mieć i piątkę jeszcze.
    • katie3001 Re: Rezygnacja z macierzyństwa 12.10.23, 12:48
      Wyrok trybunalu "zabrał" mi drugie dziecko....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka