longina84
11.10.23, 20:02
Tak się zastanawiam... Często tu mowa w kontekście dzieci, że jeśli doszło do A, to już nie można pójść w Z. Zastanawia mnie to w kontekście dorosłych, konkretnie kobiet i ich macierzyństwa. Dajmy na to nie macie dziecka, a bardzo chcecie mieć. Co by się musiało stać, jakie okoliczności musiałyby zaistnieć, żebyście np. były skłonne zrezygnować? Podobnie gdy już macie dziecko albo dzieci, chcecie kolejnego - co by mogło doprowadzić do zaniechania planów? A może to taki imperatyw, że z tego się nie rezygnuje?