wiosennedni5 27.10.23, 16:49 Wiedząc, że wasza matka spotyka się z mężczyzną będąc w małżeństwie z waszym ojcem? Wtracacie się? Nie wtracacie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alpepe Re: Co byście zrobily 27.10.23, 16:55 Jeśli jest tam jakiś majątek, który chciałabym odziedziczyć, wtrącam się i nalegam na przepisanie wszystkiego potomstwu, czyli mnie. Jeśli majątku brak, nie wtrącam się. Ale piszę to jako kobieta, która sama mogłaby już wkrótce zostać babcią, nie jako naiwna młódka dwudziestoletnia. Odpowiedz Link Zgłoś
balbina1710 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 17:23 alpepe napisała: > Jeśli jest tam jakiś majątek, który chciałabym odziedziczyć, wtrącam się i nale > gam na przepisanie wszystkiego potomstwu, czyli mnie. Wyobrazilam sobie, ze spotykam sie z jakims facetem a dziecko mi tu przychodzi i sobie zyczy, zebym przepisala na nie wszystko i zostala gola i wesola, jesli dalej chce randkowac. No zdziwilaym sie. A dziecko moja odpowiedzia na pewno tez. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Co byście zrobily 27.10.23, 18:15 A wyobraziłaś sobie, że masz pod 80, masz męża i się spotykasz z kimś na boku? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:32 No, wtedy trzeba wymóc, że może sobie wychodzić za mąż, ale jak wszystko przepisze na rodzinę. Oczywiście. Osiemdziesiąt, eonów już nie pożyje, conie Odpowiedz Link Zgłoś
balbina1710 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 23:29 alpepe napisała: > A wyobraziłaś sobie, że masz pod 80, masz męża i się spotykasz z kimś na boku? > Nie gra to dla mnie zadnej roli, czy bede miala 50 czy 80 lat w takim przypadku. A moze Ty sobie wyobraz, ze wlasnie zaczelas sie z kims spotykac i przychodzi do Ciebie Twoja corka i Cie zawiadamia, ze jesli dalej chcesz sie z tym panem umawiac, to musisz najpierw przepisac na nia wszystko co masz... Co bys jej na to powiedziala? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Co byście zrobily 28.10.23, 00:57 "Co bys jej na to powiedziala" Zastanawiałabym się, jak to powiedzieć mężowi 🤣 Bo, z dużym prawdopodobieństwem, jest właścicielem połowy. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 16:49 Mama mojej przyjaciółki tak robiła.Jeździła kilkaset kilometrów, żeby się spotkać z ukochanym. Tato wiedział, tolerował. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 18:39 "Jeśli jest tam jakiś majątek, który chciałabym odziedziczyć" A co Tobie do majątku matki?? Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:02 A co tobie do mnie? Bawimy się tu w ćwiczenia umysłowe, więc napisałam, co napisałam. Pani matka, która zdradza ojca jest dla mnie okej, z różnych przyczyn pewnie nie chce się rozwieść z panem ojcem. Możliwe, że pan ojciec wie, jedyne, co jest zagadką, to motywacja pana dobiegacza. I tu najlepiej postawić przeszkodę w postaci pieniędzy, wtedy wiadomo, jaka może być motywacja pana dobiegacza. Kurtyna. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:04 No żebyś się nie zdziwiła odpowiedzią. Odpowiedz Link Zgłoś
eva_evka Re: Co byście zrobily 27.10.23, 22:38 alpepe napisała: > Jeśli jest tam jakiś majątek, który chciałabym odziedziczyć, wtrącam się i nale > gam na przepisanie wszystkiego potomstwu, czyli mnie. Jeśli majątku brak, nie w > trącam się. Ale piszę to jako kobieta, która sama mogłaby już wkrótce zostać > babcią, nie jako naiwna młódka dwudziestoletnia. > Kurcze, serio? Majątek to największy problem w tym przypadku? Odpowiedz Link Zgłoś
mania_222 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 04:53 A to rodzic ma jakiś obowiązek, żeby przepisać majątek na tę córkę? Za swojego życia może go przepisać na schronisko dla zwierząt lub na badania nad rakiem lub kosmosem. Skąd takie przekonanie i szantaż u córki? To majątek rodzica, nie jej. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 14:41 alpepe napisała: > Jeśli jest tam jakiś majątek, który chciałabym odziedziczyć, wtrącam się i nale > gam na przepisanie wszystkiego potomstwu, czyli mnie. I wtedy ja bym cię natychmiast wydziedziczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
sabina211 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 17:18 Zależy od relacji z obojgiem rodziców, a przede wszystkim z matką. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Co byście zrobily 27.10.23, 18:20 Znam jeden taki przypadek. Dziecku, które się dowiedziało, ochłódł stosunek do matki tak w okolice zera. Finansowo nie oczekuje, ma swoje przewyższające matkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 18:24 To ja się podłączę z nieco innym pytaniem, bo mnie to dręczy a nie umiem się wczuć, bom jedynaczka. Ematka ma siostrę, szwagra i siostrzeńca. Szwagra zna od dziecka. Siostrzeńcem się współopiekuje od urodzenia. Dowiaduje się przypadkiem, że siostra ma romans. Mówi szwagrowi czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Co byście zrobily 27.10.23, 18:31 Ja bym nie powiedziała, ale ja mam siostrę, z którą jestem zżyta, i na pewno czułabym się bardziej lojalna wobec niej. Jakbym miała się wtrącać (nie sądzę, ale jakbym...), to już prędzej porozmawiałabym z nią, nie że szwagrem za jej plecami. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 18:35 Dziękuję za głos w dyskusji A tak serio - no moja intuicja jedynaczki szła właśnie w tym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
midge_m Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:13 Zdecydowanie powiedziałabym też rodzeństwu z mocnym opieprzem jeśli bym tak czuła. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 14:46 A potem byś się zakochała i zaczęła zdradzać męża. Długo żyję i widziałam, jak takim opieprzającym życie - Bóg - Los - robi kuku. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Co byście zrobily 28.10.23, 15:29 > Długo żyję i widziałam, jak takim opieprzającym życie - Bóg - Los - robi kuku. Ha, może dlatego wyroki za zabójstwa drogowe są takie łagodne? Sędzia też człowiek, też mu się zdarza mocniej wdepnąć gaz ("wszyscy tak jeżdżą", c'nie?), nie będzie się wygłupiał z wsadzaniem innego kierowcy do więzienia, bo jeszcze mu Los zrobi kuku... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 15:50 Sędzia to sędzia, a siostra to siostra. Zupełnie różne porządki i nie ma co ich mieszać. Odpowiedz Link Zgłoś
krypteia Re: Co byście zrobily 27.10.23, 18:47 Szwagrowi bym nie powiedziała bo to moja rodzina, jestem lojalna wobec siostry zatem gdyby szwagier miał romans to bym siostrze oczywiście powiedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 18:56 Wiesz, ja pytam, bo to się już STAŁO a ja nadal nie mogę zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:28 Ale jak się stało? Kto komu powiedział? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:35 No siostra powiedziała szwagrowi o zdradzie jego żony. Sytuacja sprzed kilku lat, ale ja się o niej dowiedziałam teraz, powiedzmy "przy okazji." I mnie to zainteresowało, bo ja (choć nie mam siostry, ale mam kuzynki) co najwyżej porozmawiała w takiej sytuacji z siostrą, co się dzieje, dlaczego ryzykuje itd. I nie bardzo mogłam to zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 21:37 Może siostra chciała zastąpić niewierna u boku szwagra? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Co byście zrobily 28.10.23, 14:34 True story sprzed wielu, wielu lat: 2 siostry, jedna married with 2 kids, druga single. Single romansuje ze szwagrem. Zamezna ma diagnoze raka skory. W ciagu niecalego roku wiadomo, ze mimo podjetej kuracji, jej dni sa policzone. Odbywa "serious conversation" z siostra (ta single), przyznaje, ze wie/wiedzala o jej romansie z jej mezem. W jakims sensie szantazuje/zobowiazuje ja do ... zwiazania sie z tym mezem po jej smierci i zajeciem jej dwojka kids. Duuuuzo lez ... Staje sie zgodnie z zyczeniem zmarlej. Para ma wlasne dziecko razem. Minelo juz z 40 lat - wciaz sa ze soba, dzieci wychowane, wnuki sa. I know, nie za bardzo wedlug scenario watku ale czasem mi sie cos przypomni To byli/sa bardzo fajni ludzie - dzieki za wspomnienie. Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 14:58 Moja prababcia byla siostrą pierwszej żony swego męża. Albo pradziadek po śmierci prababci ożenił się ze szwagierką. Ciągle mi się to myli, w sumie mieli czworo dzieci i nawet moja mama nie do końca jest pewna, które czyje (to znaczy która ciotka była przyrodnią siostrą jej taty). Ale Twoja opowieść mnie zabolała - może się całkiem mylę, ale przyszło mi do głowy, że może ból, najwyraźniej skrywany, złość - bo jak tu nie czuć złości do dwóch najbliższych osób zdradzających jednocześnie? - ukryta czy nawet wyparta - przyczynily się do choroby? Zwłaszcza że to rak skóry, a skóra to dotyk, pieszczota, bliskość. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Co byście zrobily 28.10.23, 20:52 Kiedyś na wsiach to była norma ( nie mowie ze tak u ciebie). Siostra jak umierała to w jej role wchodziłą kolejna siostra Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 21:58 Słusznie, bo to chroniło dzieci-sieroty. Prawdopodobnie. Kiedyś czytałam artykuł, w którym opisywano niemieckie badania ksiąg parafialnych - wynikało z nich, że po śmierci matki, jeśli ojciec ponownie się żenił, a zwłaszcza jeśli miał kolejne dzieci, ich szanse na przeżycie i doczekanie dorosłości radykalnie spadały. Zła macocha z baśni najwyraźniej nie była tylko personifikacją zagrażającego aspektu matki Odpowiedz Link Zgłoś
galaxyhitchhiker Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:01 Nie, ale daję siostrze ultimatum - kończy romans albo małżeństwo zanim coś "niechcący" chlapnę w towarzystwie (a czy chlapnę to zależy od tego czy lubię szwagra czy uważam go za złamasa). Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:07 To nie jest ultimatum, ale szantaż. Taka całkiem toksyczna metoda traktowania innych, zwłaszcza bliskich. Tak calkiem na oko masz jakiś problem z władzą, albo jej brakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxyhitchhiker Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:17 Nazwij to jak chcesz, po prostu nie lubię sytuacji, które mnie stawiają w niewygodnej pozycji. Jak oboje powiedzą, że mają otwarty związek, to nie ma sprawy, wtedy w ogóle nie zwracam na to uwagi. Ale jeśli w ich towarzystwie muszę się pilnować, żeby czegoś nie palnąć, to to jest dla mnie problem. Nie mówiąc już o konieczności krycia siostry przed lubianym szwagrem (albo odwrotnie). I o ewentualnym dostaniu po tyłku jak sprawa się rąbnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:30 galaxyhitchhiker napisała: > Nazwij to jak chcesz, po prostu nie lubię sytuacji, które mnie stawiają w niewy > godnej pozycji. Myślę, że tego nikt nie lubi. Ale w tej hipotetycznej sytuacji nie chodzi najbardziej o ciebie. Masz niesamowicie egocentryczna perspektywę. Jak oboje powiedzą, że mają otwarty związek, to nie ma sprawy, > wtedy w ogóle nie zwracam na to uwagi. Ale jeśli w ich towarzystwie muszę się p > ilnować, żeby czegoś nie palnąć, to to jest dla mnie problem. Nie mówiąc już o > konieczności krycia siostry przed lubianym szwagrem (albo odwrotnie). I o ewent > ualnym dostaniu po tyłku jak sprawa się rąbnie. Tak, twoja wygoda jest najważniejsza, widze to. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxyhitchhiker Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:58 > Ale w tej hipotetycznej sytuacji nie chodzi najbardziej o ciebie. Ależ właśnie chodzi, bo to mnie postawiono w niezręcznej sytuacji, ode mnie oczekuje się opowiedzenia po jednej ze stron (bo sorry, ale udawać, że nic się nie dzieje to ja nie umiem). Romanse wpływają na bliskich tych, którzy romansują. Gdyby to była sąsiadka robiąca w trąbę sąsiada, tobym olała, ale jak mogę udawać, że nic się nie dzieje, kiedy jedna osoba, którą kocham, krzywdzi drugą, którą też kocham? >Tak, twoja wygoda jest najważniejsza, widze to. No a czyja wygoda ma być najważniejsza? Siostry? Może mam jej chatę udostępnić na schadzki? Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Co byście zrobily 28.10.23, 22:18 Jasne, ze jej. W mysl zasady: nie rob komus dobrze, nie bedzie tobie zle. Siostra mogla lepiej sie kryc, a jesli sama nie widzi problemu to niech przyprowadzi kochanka na niedzielny obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
pogodzona_1234 Re: Co byście zrobily 30.10.23, 23:08 galaxyhitchhiker napisała: > > . > Gdyby to była sąsiadka robiąca w trąbę sąsiada, tobym olała, ale jak mogę udawa > ć, że nic się nie dzieje, kiedy jedna osoba, którą kocham, krzywdzi drugą, któr > ą też kocham? > > Ekhmm... Ja tam bardzo lubię mojego szwagra ale żeby go kochać? 😲 Odpowiedz Link Zgłoś
galaxyhitchhiker Re: Co byście zrobily 31.10.23, 14:03 >Ja tam bardzo lubię mojego szwagra ale żeby go kochać? No ja tak mam, że bliskich mi ludzi kocham, niezależnie od stopnia pokrewieństwa Kocham też serniczek i lody rumowe - to jest bardzo pojemne słowo Odpowiedz Link Zgłoś
muszebosieudusze Re: Co byście zrobily 28.10.23, 01:31 > Tak, twoja wygoda jest najważniejsza, widze to. Zupełnie abstrahując od tej historii to czyje potrzeby powinna stawiać ponad to, osoby która prawdopodobnie kogoś krzywdzi i najwyraźniej stawia swoje potrzeby na przędzie? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 15:02 A co ona wie o potrzebach, motywach, życiu siostry? Jakie ma prawo oceniać i - karać? To naprawdę groteskowe jakieś, tylko nie jestem pewna, czy bardziej przerażające, czy może jednak komiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 14:59 galaxyhitchhiker napisała: > Nie, ale daję siostrze ultimatum - kończy romans albo małżeństwo zanim coś "nie > chcący" chlapnę w towarzystwie A co Ci daje prawo tak postąpić i jak można być tak wredną? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Co byście zrobily 28.10.23, 21:06 Zapewne siostra ma w życiu lepiej a galaxycośtamcośtam organicznie jej wszystkiego zazdrości włącznie z mężem Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 22:00 Taaaak.... Zadziwiający wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_kubki_herbaty Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:03 Nie mówi. Mówi siostrze, że ona wie i żeby była dyskretniejsza albo niech się ogarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczna_paraolka1 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:05 Rozmawia z siostra co ona wyprawia i czy nie boi się rozpadu własnej rodziny. Chce romansu nich się rozwiedzie ,zostawi dziecko mężowi, a sama niech się wyprowadzi. Jeśli jest bezczelna i kontynuuje romans. Mówię szwagrowi ,ale tylko mając twarde dowody. Bez nich nie zaczynam tematu ,bo nie ma podkładki do sądu. Mało tego pomagam w walce o opiekę nad dzieckiem. Osoba która ma czas romans ,okrada z tego czasu dziecko, poza tym ma w doopie jego poukładane życie dla przyjemność własnej dupy je niszczy, nie zasługuje na to żeby mieć dziecko przy sobie. Zwłaszcza ze w tym wypadku ojciec poniósłby konsekwencję zdrady żony i zostanie z ograniczonym czasem z dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:09 Ratunku. Jakbym miała kogoś takiego jak ty za siostrę, odcielabym się jakoś ultraskuteczne i na wieki. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 15:05 bene_gesserit napisała: > Ratunku. Jakbym miała kogoś takiego jak ty za siostrę, odcielabym się jakoś ult > raskuteczne i na wieki. > W ogóle ten wątek jakiś szalony się zrobił, same strażniczki moralności swoich sióstr, jak widać patriarchat ma się znakomicie. Jakby dowód na słuszność hipotezy, że stworzyły go kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: Co byście zrobily 28.10.23, 15:08 Z bratem postąpiłabym tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:11 A siostrze jeszcze wypaliłabym na czole szkarlatna literę, a co! 😆 Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczna_paraolka1 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:21 primula.alpicola napisała: > A siostrze jeszcze wypaliłabym na czole szkarlatna literę, a co! 😆 Nie ,po prostu siostra nie siostra trzeba mieć zasady. Zwłaszcza jeśli lubię szwagra i mam bliskie relacje z dzieckiem. To oni są najbardziej pokrzywdzeni. Zrobiłabym tak samo w każdej sytuacji i w każdej konfiguracji zdrad. Na szczęście moje siostry i rodzina, mają ,takie same zasady. Serio ,bo siostra to ‚może krzywdzić innych? A ematka zamyka oczy i nie widzi. Z takiego podejścia biorą się właśnie takie zamiatanie pod dywan różnych spraw, bo to rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:24 Hipokryzja to ukłon występku w stronę cnoty, nie ma potrzeby opowiadać o wszystkim, zdrowiej też wszystkiego nie wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:27 Jakiś dziwnie nie wpadli ci do głowy, że domniemany romans twojej (mam nadzieję) domniemanej siostry mógłby być wynikiem postępowania jej męża? Przemocy dowolnego rodzaju, obojętności, jego zdrad, jego braku lojalności, czułości, braku seksu itd? Dziwne jest to, co piszesz i jak piszesz. Duży problem masz, pani zasadnicza. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajuzia Re: Co byście zrobily 28.10.23, 14:35 A jeśli to twoje trzymanie się zasad bardziej ich skrzywdził? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 15:08 Kiedyś w lekturach szkolnych była "Dzika kaczka" Ibsena. Była ale się zmyła, jak widać szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Co byście zrobily 28.10.23, 20:53 Pilnuj swoich zasad. Innym daj żyć po swojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:16 Jezu... po co aż tak śmiertelnie poważnie? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:33 To jest koszmarnie poważna fantazja ma zadany temat. Fantazje dużo mówią o ludziach Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczna_paraolka1 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:35 triss_merigold6 napisała: > Jezu... po co aż tak śmiertelnie poważnie? Tak ,zdradza to dla mnie tak obrzydliwa rzecz, jak znęcanie się nad zwierzętami czy dziećmi. Z premedytacja zadawanie bólu rodzinie. Dlatego u mnie nie ma matka/ siostra /przyjaciółka, brat/kuzyn. Opieprz…am z góry na dół ,od lewa do prawa. Jeśli dalej nie dociera ze krzywdzi rodzinę, dziecko męża czy żonę. Ze to jest obrzydliwe. To trudno. Dla mnie jest to swojego rodzaju znęcanie się nad rodziną ,dlatego ze taka osoba okrada z czasu, często pieniędzy jak i uczuć najbliższe sobie osoby. Tatuś wraca później bo spędził czas z kochanką, wyjeżdża na wypady , zamiast pójść z dzieckiem na piłkę rower czy plac zabaw, zamiast przytulić żonę/męża traci czas na tulenie innej osoby. Jest to chyba jedna z najgorsza rzecz jaka można zrobić bliskim. Tak jak alkoholizm, czy ćpanie potem jest tylko bicie. Zdrada to znaczenia się psychiczne. Rodzina po zdradzie nigdy już nie jest taka sama. Tracą takie osoby poczucie bezpieczeństwa, poczucie wartości, godność. Obrzydliwość. Do dziś pamietam pewna kobietę która się dowiedziała o zdradzie i przyszła do mojej mamy. Lata lata temu. Dlatego nigdy nie będzie u mnie akceptacji dla zdrady. Niezależnie jak blisko jestem z osoba zdradzającą. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:41 Brak akceptacji dla zdrady to zupełnie nie to, o czym tu fantazjujesz, czyli bezwzględnej zemście na (znowu, mam wrażenie, że nieistniejącej) siostrze. Naprawdę, na twoim miejscu przyjrzała się sobie i to bardzo dokładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:29 O matko, jaki koszmarny człowiek. Na miejscu szwagra uciekałabym przed kimś tak zacietrzewionym kto na złośc siostrze zrobi krzywdę dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Co byście zrobily 27.10.23, 23:02 Nie przesadzajmy - największą krzywdę dziecku, to w tej sytuacji robi matka tego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Co byście zrobily 28.10.23, 21:00 Nie wiesz co sie dzieje miedzy tymi ludźmi. Proponowąłabym zając się swoimi sprawami i swoim życiem Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Co byście zrobily 29.10.23, 22:45 Nie wiem. Ale jeśli źle się dzieje, to można się w sposób cywilizowany rozstać, a nie stosować oszustwa i zdrady. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:27 Nie mówi. To nie jest moja sprawa i lubienie szwagra i siostrzeńca nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Co byście zrobily 27.10.23, 20:45 > Ematka ma siostrę, szwagra i siostrzeńca. Szwagra > zna od dziecka. > siostra powiedziała szwagrowi o zdradzie jego żony. Poskładało mi się to do kupy. Nie tylko mu powiedziała, ona to jeszcze okrasiła komentarzem: "Ja to bym Cię nigdy nie zdradziła!". Racja? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 20:56 Nie wiem, ale właśnie też podejrzewam, że mógł za tym stać taki motyw. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Co byście zrobily 27.10.23, 22:43 W życiu nie mówię szwagrowi. Gadam z siostrą, by się ogarnęła i albo zakończyła romans albo małżeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Co byście zrobily 28.10.23, 13:19 > Gadam z siostrą, by się ogarnęła i albo zakończyła > romans albo małżeństwo. Dlaczego dajesz sobie prawo, żeby tego od niej żądać? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Co byście zrobily 28.10.23, 20:59 Jej życie jej sprawa. Ja bym moze powiedziałą na zasadzie "ja sie dowiedziałam wiec szwagier czy ktoś inny też może". Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: Co byście zrobily 27.10.23, 23:29 Spotykam się z siostrą i mówię, że wiem i jeśli się nie uspokoi (rozwiedzie albo zakończy romans), to powiem szwagrowi. Wobec tak zachowującej się siostry nie czuję najmniejszej lojalności. Odpowiedz Link Zgłoś
krisdevalnor Re: Co byście zrobily 28.10.23, 14:20 daniela34 napisała: > To ja się podłączę z nieco innym pytaniem, bo mnie to dręczy a nie umiem się wc > zuć, bom jedynaczka. > Ematka ma siostrę, szwagra i siostrzeńca. Szwagra zna od dziecka. Siostrzeńcem > się współopiekuje od urodzenia. Dowiaduje się przypadkiem, że siostra ma roman > s. Mówi szwagrowi czy nie? Brzydzą mnie wszelkie zdrady, a najbardziej cały proces kłamania w żywe oczy, zamylania, udawania, że wszystko jest ok, prowadzenia podwojnego życia i robienie z partnera idioty. Nikt nie zasługuje na takie traktowanie, mówię siostrze, że wiem, i daje klilka dni żeby rozwiązała sprawę i sama powiedziała mężowi, jak nie to ja mu powiem. W tym wypadku moim zdaniem lojalność w stosunku do siostry nie ma nic do rzeczy. Jeżeli przyszłaby siostra i powiedziała, ze kogos zabila to czy w ramach lojalności mam łapać za łopatę i pomagac kopać? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 14:43 No nie. Ale jak nie zawiadomisz policji o zabójstwie to nie podlegasz karze Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Co byście zrobily 28.10.23, 20:59 Skoro cie brzydzi to nie zdradzaj. Ludziom daj żyć po swojemu. Szantaż też wielu brzydzi wiesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 14:48 Nie. Ani siostrze, ani szwagrowi, gdyby zdradzał. Ich sprawa. Moją sprawą byłoby pocieszanie zranionego/zranionej ewentualnie i też z pewnym dystansem. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Co byście zrobily 30.10.23, 08:47 Szwagrowi absolutnie nie, bo i po co. Z siostrą bym sobie pogadała, chciałabym wiedzieć czy to jest efekt kryzysu małżeńskiego czy po prostu palma jej odbiła. Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Co byście zrobily 31.10.23, 14:04 daniela34 napisała: > To ja się podłączę z nieco innym pytaniem, bo mnie to dręczy a nie umiem się wc > zuć, bom jedynaczka. > Ematka ma siostrę, szwagra i siostrzeńca. Szwagra zna od dziecka. Siostrzeńcem > się współopiekuje od urodzenia. Dowiaduje się przypadkiem, że siostra ma roman > s. Mówi szwagrowi czy nie? jest tutaj wyjście win -win-win. wystarczy przetasować układ towarzyski. jeśli szwagier przystojny i ogarnięty, to zakręć się przy nim. znany wróg, dziecko odchowane, również znane, skoro tak często pod twoją opieką. siostrę puść wolno do nowego pana. jeśli ty masz oficjalnego kogoś, to mu znajdź następczynię. allen kocha takie klimaty. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Co byście zrobily 27.10.23, 18:52 Zależy jakie kto ma relacje i z kim. Zakładam, że mam dobre relacje z matką- chcę usłyszeć jej wersję co się odjaniepawla. Chyba, że już i tak wiem co, bo np. doskonale wiem od lat że z ojcem nic jej związku nie zostało (z dowolnego powodu). To po co pytać i o co. Jeśli pytam, to żeby zrozumieć bliską mi osobę, a nie żeby pierdyknąć oceniający wykład o moralności. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Co byście zrobily 27.10.23, 18:57 A skąd ja to wiem? Widziałem, czy ktoś mi powiedział? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 27.10.23, 18:59 Porozmawiałbym z mamą. Gdyby była szczęśliwa i miała pomysł na rozwiązanie sytuacji, to ok. Gdyby była nieszczęśliwa i zagubiona, zaofeowalabym pomoc. Myślenie o spadku w takim momencie to, bez obrazy, patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:17 Nie, nie chciałam ci dołożyć personalnie. Wiem z życia bliskich, że to dość częsta reakcja. Dwie babcie przyjaciółek miały w słusznym wieku poważne romanse i w obu rodzina miała centralnie wywalone na ich szczęście i dobrostan, natomiast bardzo drobiazgowo ustalała, co się stanie z majątkiem babć, kiedy się ewentualnie chajtną. Za ich życia. Dla.mnie to obrzydliwe, ale dla wielu ludzi to po prostu praktyczne. No, babcia ile jeszcze pożyje, przecież nie jakieś eony, nie można pozwolić, żeby ten facet dostał połowę tego, co się nam należy. Conie. Zamiast np dyskretnie sprawdzić, kim jest wybranek. Z troski o zakochana, a nie z troski o siebie i forsę po śmierci mamy. Brr. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: Co byście zrobily 27.10.23, 23:33 Ale rodzina miała pełne prawo do takiego podejścia . Babcie niech sobie będą szczęśliwe, a majątek zostanie w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 28.10.23, 11:00 No właśnie o tym piszę: 'po prostu praktyczne'. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: Co byście zrobily 28.10.23, 15:01 I dobrze. Babcie niech będą szczęśliwe jak najdłużej, ale trudno się dziwić, że rodzina nie bardzo chce uszczęśliwić obcych panów częścią majątku. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 28.10.23, 15:50 gorzka.gorycz napisała: > I dobrze. Babcie niech będą szczęśliwe jak najdłużej, ale trudno się dziwić, że > rodzina nie bardzo chce uszczęśliwić obcych panów częścią majątku. Gdybym była taka babcia, z mi kaca przepisała bym większość majątku na instytucje dobroczynne. Najlepsze, co można dzieciom zostawić. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Co byście zrobily 30.10.23, 20:02 Ale to nie jest ICH majątek, żeby mieli jakokolwiek prawo do spekulacji na temat tego komu przypadnie. Zwłaszcza za życia właścicielki tego majątku. Odpowiedz Link Zgłoś
muszebosieudusze Re: Co byście zrobily 30.10.23, 21:17 Nie jest ich majątek, ale może być ich problem jeśli facet babci przepuści kasę i się ulotni a babcia zaniemoże i będzie wymagać kosztownej opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Co byście zrobily 31.10.23, 12:59 Jak babcia przepuści w kasynie, to też oni będą mieli problem, a nijak nie mogą temu zapobiec. Sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co byście zrobily 31.10.23, 13:37 Ryzyko, że babunia kiedyś zachowuje trwale i zostaną z babcią bez grosza i zadłużoną, za to do opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 15:16 Rodzina nie miała żadnego, ale to żadnego prawa do takiego podejścia. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 30.10.23, 20:38 Zamiast np dyskretnie sprawdzić, kim jest wybranek. Z troski o zakochana, a nie z troski o siebie i forsę po śmierci mamy. Brr. Bene , a gdybyś się dowiedziała, że rodzina dyskretnie sprawdza z kim Ty się zadajesz? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 31.10.23, 13:27 Przecież to opcja jedynie w przypadku "ten facet jest mocno podejrzany". Gdybym się jakimś cudem zakochała w podejrzanym facecie, który ma chórom matkę i potrzebuje na zaraz 150 tysięcy na operację, i gdybym oczadziala hormonami szykowała do pożyczeniu mu forsy, to zapewne nie byłabym zadowolona, że rodzina go sprawdza. Ale w dłuższej perspektywie byłabym wdzięczna. Od tego są bliscy. I tak, to czasem nie są łatwe decyzję, ale znowu - od tego są. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:09 Absolutnie się nie wtrącam. Nie moja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxyhitchhiker Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:09 Mówię matce co o tym myślę - a że nie lubię hipokrytów, to i kontakt by się pewnie mocno ograniczył. No, chyba że ojciec byłby beznadziejnym mężem, to wtedy niech się matka spotyka na zdrowie, może ją to w końcu zmobilizuje do rozwodu. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Co byście zrobily 27.10.23, 20:14 Szczęśliwa kobieta nie rzuca się w romans… Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 21:21 A, czyli jak maz ma dupe na boku, to tez wina żony, bo najwyraźniej biduś nieszczęśliwy był 🤮🤮🤮 Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Co byście zrobily 28.10.23, 21:43 Wtedy jest to tzw. inna sytuacja , co widac juz po terminologii (matka/siostra ma romans, facet dupe na boku) Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:09 Ile mam lat jako to dziecko? Myślę że jsko nieletnia, nie śmiałabym, a jako letnia, uznałabym że lepiej się nie wtrącać. Odpowiedz Link Zgłoś
wiosennedni5 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:14 Odwiedzasz rodziców i udajesz, że nic nie wiesz? Radośnie spędzacie razem Boże Narodzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:20 Nie wiem czy spedzam. Natomiast czuję mocno ze nie mam prawa się wtracać. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:23 Ja tam uważam, że mam, jeśli chodzi moich bliskich. Romans, z różnych powodów to trudna sytuacja. Warto mieć kogoś, o kim się wie, że kocha i wspiera. Kwestia nie tego "czy", ale "jak". Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczna_paraolka1 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:12 Powiedziałbym matce ze albo idzie po rozum do głowy ,albo mówię ojcu. Zbierając dla niego dowody. Brzydzę się zdradą w każdej postaci , niezależnie jak bosko jestem z osoba zdradzającą. Ale informuje drugą stronę tylko i wyłącznie z dowodami w ręce. Tak samo jak zgłosiłabym kogoś za przestępstwo, za narkotyki czy znęcanie się na dziećmi. Jedynym wyjątkiem gdy siedzę cicho jest sytuacja ze np. Kiedyś ojciec zdradził matkę i jest to rewanż, lub ojciec jest mega szują. Ale wtedy naciskam matkę na rozwód. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:22 Tak. Kryjący zgorzknienie, złość, kompleksy, niedowartościowanie albo parę jeszcze innych odciętych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:20 Czytając cię ma się wrażenie, że żałujesz, że u nas w kraju zdrada małżeńska nie jest karma kamienowaniem w miejscu publicznym. Kto by wtedy dał dobry przykład i rzucił pierwszym kamieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:21 Zaprraszamy do Afganistanu. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 21:05 a co jesli to matka zdradza w rewanzu ale to ojciec sie z tym lepiej kryje? Masz dowody wiernosci? Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Co byście zrobily 28.10.23, 21:45 Wtedy matka, ktora nie umiala ukryc dupy na boku, musi wyjasnic, ze ojciec zaczal. Odpowiedz Link Zgłoś
wrotek0 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:27 Raczej bym się nie wtrącała, ale zapytałbym mamusię, jakie ma dalsze zamiary. Bo jeżeli nie zamierza się rozwodzić i traktuje to jako odskocznię od szarej rzeczywistości, to niech sobie randkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Co byście zrobily 27.10.23, 19:38 kanna napisała: > Cieszę się szczęściem matki > Ale wiesz, że jeśli sprawa się rypnie, to ojciec ci nie wybaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Co byście zrobily 27.10.23, 20:26 iwles napisała: > Ale wiesz, że jeśli sprawa się rypnie, to ojciec ci nie wybaczy? Ale przecież ojcieć/matka może być beznadziejnym rodzicem/ mężem. Wtedy jego wybaczenie nie ma znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Co byście zrobily 27.10.23, 20:39 turbinkamalinka napisała: > Ale przecież ojcieć/matka może być beznadziejnym rodzicem/ mężem. Wtedy jego wy > baczenie nie ma znaczenia No może być tak, a może być wprost przeciwnie. Jeżeli jest beznadziejnym współmałżonkiem, to trzeba się rozstać. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 16:03 Świat składa się z beznadziejnych współmałżonków, beznadziejnych związków, zdrad i romansów, nieporozumień i głębokiego niezrozumienia, a jednak ludzie chcą być razem i czasem nawet w najgorszych związkach bywają piękne chwile, i czułość, i nawet miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 15:59 iwles napisała: > kanna napisała: > > > Cieszę się szczęściem matki > > > > > Ale wiesz, że jeśli sprawa się rypnie, to ojciec ci nie wybaczy? Ja bym córce wybaczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 21:23 A co ma drugi rodzic do wybaczania lub niewybaczania dziecku ??? Czy to dziecko go zdradza??? Skąd w ogole taki kretyński pomysł, żeby dziecko odpowiadało za stan małżeństwa mamusi i tatusia i było ofiarą fochów i obrazy??? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 22:04 To powszechne mniemanie, że dziecko ma stanąć po stronie zdradzanego rodzica, zostać jego stronnikiem, strażnikiem, szpiegiem i pocieszycielem, a zdradzacza /zdradzaczkę znienawidzić, odepchnąć, najlepiej upokorzyć, czy raczej upokarzać przy każdej okazji. Ludzie naprawdę robią to swoim dzieciom, nagminnie. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Co byście zrobily 28.10.23, 21:47 A nieszczescie ojca cie nie martwi? Czy radosc wyrownuje zmartwienie, wiec w sumie ci wisi? Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Co byście zrobily 27.10.23, 20:37 To chyba zależy od stosunków między samymi rodzicami (czy są dobrym i zgodnym małżeństwem czy żyją tylko pod jednym dachem) i między rodzicami a dzieckiem, które się dowiedziało. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 20:58 Gratuluję i informuje że jakby co: moje uczucia do nowego pana można kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
zajetewszystko123 Re: Co byście zrobily 27.10.23, 23:21 Ja powiedziałam matce. Miałam kilkanaście lat, jak trafiłam w pokoju ojca na dowody jego ewidentnej zdrady. Była afera, matka chciała się rozwodzić, a ja się cieszyłam, bo ojciec poza tym od zawsze był przemocowy i bardzo nie chciałam z nim mieszkać. Ale wyjaśnił jej, że nie utrzyma sama nas, czyli dzieci, bo rzuciła pracę po pierwszej ciąży. I że nie będzie mieć emerytury. Kupił jej zegarek i po aferze. Do dziś mieszkają razem, są już grubo po 70. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 15:19 Kilkanaście lat to nie kilkadziesiąt. Ty wtedy miałaś prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
tokyocat Re: Co byście zrobily 28.10.23, 20:37 Nie. Matka to dorosla osoba. Robi co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Co byście zrobily 28.10.23, 21:03 Nikomu nic nie mówię. Serio to są dorośli ludzie. Każdy żyje swoim życiem. Już pomijam sprawę, że czasami posłaniec obrywa najbardziej. Znajoma straciła przyjaciółkę, bo jej powiedziała...o zdradzie męża. Małżonkowi nadal razem, a przyjaciółka posądzona o chęć rozbicie małżeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Co byście zrobily 28.10.23, 21:35 Byłam dokładnie w takiej sytuacji. Plus dodatkowo wywierano na mnie presję, ze ja mam „cos zrobić”, ja mam „zajmować stanowisko”, ja mam „ratować”. Byłam na sile wciągana w gierki, śledztwa itp. Byłam dorosła, świeżo po porodzie i absolutnie nie byłam w stanie psychicznie tego udźwignąć. To była gigantyczna trauma, a presja otoczenia na „reakcje” (jak wyżej -postuluje Iwles- bo za brak reakcji rodzic „nigdy nie wybaczy”) odbieram do dziś jako niesamowitą przemoc. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Co byście zrobily 28.10.23, 22:14 memphis90 napisała: > Byłam dokładnie w takiej sytuacji. Plus dodatkowo wywierano na mnie presję, ze > ja mam „cos zrobić”, ja mam „zajmować stanowisko”, ja mam > „ratować”. Byłam na sile wciągana w gierki, śledztwa itp. Byłam dorosła, śwież > o po porodzie i absolutnie nie byłam w stanie psychicznie tego udźwignąć. To by > ła gigantyczna trauma, a presja otoczenia na „reakcje” (jak wyżej -postuluje Iw > les- bo za brak reakcji rodzic „nigdy nie wybaczy”) odbieram do dziś jako nies > amowitą przemoc. > O nie. W takie coś bym się nie dała wkręcić. W najgorszej niemocy mówię "odpi... się ode mnie to nie moje zycie" Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Co byście zrobily 28.10.23, 22:12 Nic bym nie zrobiła. Mogłabym porozmawiać ze zdradzaczem. Ale nie z pozycji umoralniającej ciotki. Tylko raczej co się dzieje w ich małżeństwie czy ta osoba chce faktycznie sobie nagrabić bo to się pewnie wyda. Jedyne co nigdy nie dałabym się wkręcić w krycie tej osoby. Uważam że układy w cudzym małżeństwie nie są moją sprawą. Odpowiedz Link Zgłoś
abria Re: Co byście zrobily 31.10.23, 13:11 Zrobiłabym badania DNA najpierw, bo może nie ma co się wtrącać. Odpowiedz Link Zgłoś