Dodaj do ulubionych

Wizyta u rodzinnej

27.11.23, 10:50
Rodzinna z przypadku, z soboty na niedzielę obudziłam się z bólem jakby węzłów na szyi i z dziwnym uczuciem w klatce. Infekcji nie mam. Umówiłam się przez internet, zrobiła wywiad i zaczęło się. Ale pani szczupła. Rodzice też szczupli, mama szczupła? Tak i tak. Potem jakieś badania i kazała się położyć na leżaku. Pani ma anoreksję! Czy powiedzieć coś takiego jest w ogóle dopuszczalne? Nie jestem wychudzona, jem normalnie, jak mam czas.
Złożyłybyście skargę? Mogę być w końcu chora, wysłała mnie na liczne, dodatkowe badania.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 10:58
      Naprawdę? Brak ci tematów do rozkmin?
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:00
        Nudzi mi się w poczekalni 🤪 na rentgen czekam. Ale poczytam w takim razie o fitnessie.
    • hanusinamama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:29
      Tego nie zrozumiałam: jem normalnie, jak mam czas.
      Jak nie masz czasu to nie jesz czy nie jesz normalnie?
    • borsuczyca.klusek Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:31
      Daj zdjęcie to ocenimy 🙄
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:52
        Zostałam już tu oceniona.
        • borsuczyca.klusek Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:02
          To nie widziałam 😒
    • gorzkie.nic Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:34
      kot_filemon88 napisał(a):

      > Rodzinna z przypadku, z soboty na niedzielę obudziłam się z bólem jakby węzłów
      > na szyi i z dziwnym uczuciem w klatce. Infekcji nie mam. Umówiłam się przez int
      > ernet, zrobiła wywiad i zaczęło się. Ale pani szczupła. Rodzice też szczupli, m
      > ama szczupła? Tak i tak. Potem jakieś badania i kazała się położyć na leżaku. P
      > ani ma anoreksję! Czy powiedzieć coś takiego jest w ogóle dopuszczalne? Nie jes
      > tem wychudzona, jem normalnie, jak mam czas.
      > Złożyłybyście skargę? Mogę być w końcu chora, wysłała mnie na liczne, dodatkowe
      > badania.

      Skargę z powodu? Jesteś chorobliwie wychudzona, ona się troszczy, a ty chcesz donosy robić? Jprdl
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:48
        Ale anoreksja to jadłowstręt psychiczny, a ja jem normalnie, lubię jeść, więc jej diagnoza była nietrafiona.
        • septembra Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:18
          A która anorektyczka twierdzi że nie je normalnie?
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:21
            Oskarżasz mnie o kłamstwo?
            • nick_z_desperacji Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:27
              Nie o kłamstwo i nie oskarża, tylko anorektycy mają zaburzony obraz swojego ciała i ich deklaracje w tej dziedzinie nie są obiektywne.
              • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:29
                "Nie o kłamstwo i nie oskarża, tylko anorektycy mają zaburzony obraz swojego ciała i ich deklaracje w tej dziedzinie nie są obiektywne."

                Jej BMI jest w normie!
                • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:34
                  No przecież kłamię!
                • septembra Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 14:26
                  Moje też w normie i jeszcze żaden z lekarzy nie zaniepokoił się stopniem wychudzenia, a tu się zdarza już któryś raz. Jal nic się te grube lekary uwzięły na zupelnie normalną dziewczynę
            • conena Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:42
              kot_filemon88 napisał(a):

              > Oskarżasz mnie o kłamstwo?

              tak, ona dokładnie to robi, napisz na nią skargę.
              • septembra Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 14:25
                Poproszę też adnotację o grubej szyi.
                • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 14:28
                  Myślę, że to wynikało z jakiejś choroby .
        • maslova Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:13
          kot_filemon88 napisał(a):

          > Ale anoreksja to jadłowstręt psychiczny, a ja jem normalnie, lubię jeść, więc j
          > ej diagnoza była nietrafiona.

          Ale to nie była diagnoza tylko pytanie, wywiad lekarski.
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:15
            Anoreksja to było stwierdzenie.
            • shule_aroon Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:02
              kot_filemon88 napisał(a):

              > Anoreksja to było stwierdzenie.
              Skargę byś mogła wnieść, gdyby wpisała Ci rozpoznanie anoreksji na tych licznych skierowaniach które jak relacjonujesz, od niej dostałaś.
              • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:11
                USG węzłów, brzucha, rtg klatki, morfologia, ob, crp. No i mam gorączkę, zapomniałam wspomnieć, tzn tu, lekarce powiedziałam, ale uważam że powinna była sama mi temperaturę zmierzyć.
                • septembra Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:13
                  Może miała za grube palce żeby obsłużyć termometr?
                  • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:40
                    Nie zwróciłam uwagi, ale łydki i szyja były spore.
        • hanusinamama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:16
          Jak masz czas...
        • panna.nasturcja Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:42
          Nie jesz normlanie tylko jak masz czas. Już samo to świadczy o tym, że coś jest nie tak.
    • kk345 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:38
      > jem normalnie, jak mam czas

      Jak nie masz czasu, to nie jesz i chodzisz głodna???

      BMI w normie, czy raczej mocna niedowaga, skoro lekarka się zaniepokoiła?
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:49
        BMI w normie, ale sama mnie nie ważyła i nie pytała ile ważę. To była taka uwaga przy okazji, przyszłam z innymi objawami.
        • kk345 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:18
          Coś w czasie badania musiało zwrócić jej uwagę i zaniepokoić
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:24
            No dokładnie, spojrzała na mnie, zauważyła szczupłą kobietę i to ją zaniepokoiło. Poza tym jestem dzisiaj cała na czarno, a czarny wyszczupla.
            • mia_mia Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:56
              Szczupły i wyniszczony to nie są synonimy, można być bardzo szczupłym i wyglądać zdrowo, a można tak, że na pierwszy rzut oka nawet laik wie, że ta osoba to nie okaz zdrowia.
              • szarmszejk123 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:58
                Słuszna uwaga
            • kk345 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 14:21
              Ja wiem, ze ty już wpadłaś w narrację #grubababamizazdrosci, ale może jednak zastanów się, CO konkretnie zaniepokoiło lekarkę w czasie badania. I nie, zwykła szczupłość nie wywołałaby takich rozmów.
            • kachaa17 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:49
              A czy jak Ci się kazała położyć to nie widziała Cię rozebranej? Może wtedy coś zauważyła?
              Wiesz co ja kiedyś byłam bardzo szczupła, niech nawet będzie, że chuda. Ważyłam 55 kg przy wzroście 172 cm. ale nigdy żaden lekarz nie podejrzewał mnie o anoreksję. Moja waga mieściła się w normie ale wiele osób mi mówiło: o matko jaka Ty chuda ale lekarze nie mieli nigdy zastrzeżeń ale ja też jadłam normalnie, tzn. jadłam dość mało ale regularnie 4-5 razy dziennie.
    • memphis90 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:43
      >Czy powiedzieć coś takiego jest w ogóle >dopuszczalne?
      Tak samo dopuszczalne jak powiedzieć „ma pani anginę” albo „ma pani owsiki”. Oczywiście - diagnoza może być błędna, natomiast , że teza, ze stawianie diagnoz w gabinecie lekarskim jest niedopuszczalne brzmi nieco kuriozalnie…
      L
      • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:03
        "Tak samo dopuszczalne jak powiedzieć „ma pani anginę” albo „ma pani owsiki”. Oczywiście - diagnoza może być błędna,"

        A czy lekarz przypadkiem nie powinien najpierw potwierdzic diagnozy zanim ja zakomunikuje pacjentowi?
        • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:06
          No właśnie, na wypisie nie mam nawet podejrzenia, dopiero testy pokażą.
        • memphis90 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:10
          „Potwierdzenie” może odbywać się na kilka różnych sposobów. Nie ma żadnego zakazu diagnozowania po samym wywiadzie tudzież „na oko”. Oczywiście im mniej różnych badań tym bardziej rośnie ryzyko, że można postawić diagnozę błędną, niemniej jednak zakazu nie ma.
          • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:12
            "Nie ma żadnego zakazu diagnozowania po samym wywiadzie tudzież „na oko”. "

            Czyli lekarz moze sobie rzucic dowolna diagnoza, bez potwierdzenia? Ciekawe, ciekawe. Nawet bez kwantyfikatora "podejrzewam, ze", "mozliwe, ze", "pani objawy moga wskazywac, ze"? Tylko tak z grubej rury, "ma pani bialaczke/anoreksje/guza mozgu"? Ciekawe, ciekawe...
            • memphis90 Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 22:18
              Zakazu nie ma, serio.
    • kachaa17 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:44
      Też mnie zastanowiło to zdanie: jem normalnie jak mam czas. Można nie mieć czasu na jedzenie?
      • mikams75 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:49
        zazwyczaj jak sie nie ma czasu, to sie je byle co i raczej sie wtedy tyje. Ona akurat moze po prostu nie jesc z brak czasu. Bo woli nie zjesc, niz sie zapychac w biegu byle czym.
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:50
        Można dużo pracować i nie myśleć wtedy o jedzeniu. Ale nadrabiam w weekendy.
        • kk345 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:02
          No ale "nie myślę o jedzeniu" sugeruje jednak jakieś zaburzenia łaknienia, bo standardowy żołądek ma gdzieś, czy o jedzeniu myślisz, czy nie, ale jak od 8 godzin nie zjadłaś, to daje ci to wyraźnie do zrozumienia i nie daje się przekonać "przestań zawracać dupę, zjemy w weekend".
          Wiec coś tam jednak jest na rzeczy...
          • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:04
            "bo standardowy żołądek ma gdzieś, czy o jedzeniu myślisz, czy nie, ale jak od 8 godzin nie zjadłaś, to daje ci to wyraźnie do zrozumienia i nie daje się przekonać "przestań zawracać dupę, zjemy w weekend"."

            Jest to oczywista nieprawda.
            • kk345 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:25
              >Jest to oczywista nieprawda.

              Tak, wiem bredziu, ze akurat twój żołądek dopasowuje się do twojej woli, ale dla większości ludzkości odczuwanie głodu jest jednak niezależne od woli głodnego.
              • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:31
                "odczuwanie głodu jest jednak niezależne od woli głodnego."

                Co nie znaczy, ze magicznie robi sie czas na jedzenie. Mozna chodzic glodnym caly dzien i nie miec kiedy zjesc.
                Ja po godzinie odczuwania glodu, juz go potem nie odczuwam (poczytaj jak dziala glukogenoliza to nie bedziesz sie dziwic).
                • hanusinamama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:18
                  I to nie jest normalne. Cóż takiego robisz ze nie masz czasu zjeśc? Operujesz mózg?
                  • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:33
                    "Cóż takiego robisz ze nie masz czasu zjeśc? Operujesz mózg?"

                    Wystarczy, ze jestem bardzo zajeta, skupiona, przeprowadzam jakis wywod logiczny, albo wlasnie sie system wykrzaczyl i nie moge sie oderwac od tego co robie. Albo jestem na spotkaniach w miedzyczasie.
                    W tym momencie jestem po dwoch kawach i prysznicu i siedze nadal w szlafroku bo do tej pory nawet nie mialam czasu sie ubrac.
                    Naprawde nie trzeba mozgu operowac, zeby nie miec kiedy zjesc i w co rece wlozyc.
                    • kachaa17 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:52
                      To między spotkaniami ustawia się przerwy i wiem, że tak da się a jak się nie da to mogę Ci polecić specjalistę od produktywności, pracuję dla niego wiem wiem jakie są metody radzenia sobie z kalendarzem i nadmiarem obowiązków.
                      • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 18:56
                        "To między spotkaniami ustawia się przerwy "

                        big_grin powiedz to wszystkim szefom zarzadu i innych swietym wink

                        "polecić specjalistę od produktywności, pracuję dla niego wiem wiem jakie są metody radzenia sobie z kalendarzem i nadmiarem obowiązków."

                        Bardzo dziekuje. Niestety wrzechswiat jakos nie odpowiada na wishful thinking expertow od zarzadzania, tylko sie wykrzacza jak chce...
                    • m_incubo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 19:11
                      Czyli jesteś po prostu totalnie niezorganizowaną lebiegą.
                      Skorzystać z toalety zdążyłaś czy też ci się odechciało po godzinie?
                      🤦🏻‍♀️🤣
                    • memphis90 Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 22:20
                      A czemu nie ubrałaś się przed pracą…?
                    • bardzo_wredna_dziewucha Re: Wizyta u rodzinnej 29.11.23, 09:23
                      brenya78 napisała:

                      > "Cóż takiego robisz ze nie masz czasu zjeśc? Operujesz mózg?"
                      >
                      > Wystarczy, ze jestem bardzo zajeta, skupiona, przeprowadzam jakis wywod logiczn
                      > y, albo wlasnie sie system wykrzaczyl i nie moge sie oderwac od tego co robie.
                      > Albo jestem na spotkaniach w miedzyczasie.
                      > W tym momencie jestem po dwoch kawach i prysznicu i siedze nadal w szlafroku bo
                      > do tej pory nawet nie mialam czasu sie ubrac.
                      > Naprawde nie trzeba mozgu operowac, zeby nie miec kiedy zjesc i w co rece wlozy
                      > c.
                      >

                      Ale posty na ematce zdążyłaś napisać 😂😂😂😂
                      • septembra Re: Wizyta u rodzinnej 29.11.23, 09:41
                        bardzo_wredna_dziewucha napisała:

                        >
                        >
                        > Ale posty na ematce zdążyłaś napisać 😂😂😂😂

                        To się nazywa dobre ustawienie priorytetów smile
                  • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:34
                    W kwestii operacji mózgu na pewno nie zaufałabym żadnej kobiecie. Ale na przykładzie, dla potwierdzenia że nie jestem zwyczajnie szczupła, wczoraj kupiłam w Zarze jeansy w rozmiarze 36, że znaczkiem kwadratu czyli to standardowe 36, gdzienyly jeszcze te same spodnie w rozmiarze 34 i 32.
                    • hanusinamama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 14:39
                      Ja nie mowie o twojej wadze ani o rozmiarze. Mówię o zaburzeniu . Jezeli ktoś nie je w tygodniu lub je bardzo mało a potem je cały weekend to to jest zabużenie
                  • szara.myszka.555 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:39
                    "I to nie jest normalne."

                    Kurde, właśnie się z ematki dowiaduję, że również jestem nienormalna...
                    • hanusinamama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:33
                      Serio? W tygodniu nie masz czasu wiec prawie nie jesz...a potem jesz cały weekend? Bo tak robi autorka
                      • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 18:53
                        "Serio? W tygodniu nie masz czasu wiec prawie nie jesz...a potem jesz cały weekend? Bo tak robi autorka"

                        Dokladnie tak robie. W tygodniu nie mam czasu jesc w ciagu dnia. Dopiero wieczorami i w weekendy. Wtedy tez gotuje.
                      • szara.myszka.555 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 19:06
                        "Serio? W tygodniu nie masz czasu wiec prawie nie jesz...a potem jesz cały weekend? Bo tak robi autorka"

                        Autorka pisała, że je niewiele posiłków - co wcale nie świadczy o tym, że je mało.

                        Jem dwa razy dziennie, codziennie - nie mam w zwyczaju jeść śniadań. I jakoś tak żyję od zawsze. Po prostu moje posiłki są większe objętościowo, ot cały sekret. Nie chudnę, nie tyję, jestem zdrowa.
                        • hanusinamama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 19:27
                          Nie, nie, nie...napisała ze mało je bo nie ma czasu.
                          Masa ludzi je na stałe 2 posiłki dziennie i im to wystarcza. Tu autorka pisze ze nie je bo nie ma czasu a jak ma czas...to cały weekend je. Chyba sama żeś nie zrozumiała co pisze autorka
                • angazetka Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:41
                  > Mozna chodzic glodnym caly dzien i nie miec kiedy zjesc.

                  COKOLWIEK zjeść zawsze można.
          • szarmszejk123 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:05
            Może ona też je raz na trzy dni, jak Ann.
            • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:07
              Ona jest akurat wyjątkowa 😅
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:07
            Jem przecież też ód poniedziałku do piątku, ale 2 razy, w weekend jem cały dzień.
            • hanusinamama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:19
              NO to sorry ale masz zaburzenie. Jak mozna w tygodniu jesc 2 posiłki a w weekend cały czas?
              • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:42
                Tutaj dla autorki wątku:
                Pojęcie objaw- anoreksja to nie to samo co anoreksja psychiczna- konkretna jednostka chorobowa, nazwa rozpoznania, gdzie mamy złożony mechanizm i bardzo ścisłe kryteria.
                Podobnież jak choroba Raynaud i zespół Raynaud oraz zespół Cushinga vs choroba Cushinga to zupełnie co innego.

                Wg Słownika Języka Polskiego PWN:

                anoreksja «chorobliwy brak łaknienia»

                Oraz:
                encyklopedia.pwn.pl/haslo/anoreksja;3869770.html
                anoreksja [gr. an- ‘nie’, órexis ‘pożądanie’], jadłowstręt, med. brak łaknienia spowodowany zwykle upośledzeniem wydzielania soków trawiennych;
                występuje w niektórych chorobach zakaźnych, zatruciach, zaburzeniach czynności gruczołów dokrewnych, a także w chorobach psychicznych i nerwowych.

                Więc nie dąsaj się już dłużej, tylko głask, głask, wszystko będzie dobrze.
                Jedzenie to bardzo ważny aspekt zdrowia.


                hanusinamama napisała:

                > NO to sorry ale masz zaburzenie. Jak mozna w tygodniu jesc 2 posiłki a w weeken
                > d cały czas?
                >
                • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:50
                  Wiem, jadam tylko w dobrych restauracjach.
              • szara.myszka.555 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:41
                "Jak mozna w tygodniu jesc 2 posiłki a w weekend cały czas?"

                Przecież mnóstwo ludzi tak właśnie je - młodzież szczególnie.
                • hanusinamama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:33
                  Serio> W tygodniu przez 5 dni mało co bo nie masz czasu a potem futrujesz się cały weekend?
                  • septembra Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:36
                    Musi uważać w te weekendy, bo chwila nieuwagi i plecy sobie otłuści
                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,173716418,173716418,Tluszczowe_plecy.html
                    • hanusinamama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 18:54
                      smile
                  • szara.myszka.555 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 18:57
                    "Serio> W tygodniu przez 5 dni mało co bo nie masz czasu a potem futrujesz się cały weekend?"

                    Nie pisałam o sobie, czytaj ze zrozumieniem.
        • hanusinamama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:17
          Czyli w tygodniu nie jesz i nadrabiasz w weekendy?
        • panna.nasturcja Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:45
          Nie, ta wypowiedź jasno świadczy o tym, że masz zaburzenia odżywiania (niekoniecznie anoreksję).
          Zdrowi ludzie jedzą do syta codziennie, nie nadrabiają w weekend.
      • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:03
        "Można nie mieć czasu na jedzenie?"

        Ja bardzo czesto nie mam.
        • snakelilith Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 15:53
          Dziwne. Na jedzenie biedna nie masz czasu, ale na wypisywanie bzdetów na forum aż zanadto.
          • m_incubo Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 17:16
            Co nie?
    • ayelen40 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:48
      Ból węzłów to jest infekcja.
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:51
        Albo chłoniak lub białaczka, wysłała mnie na dużo testów. Nie jestem przeziębiona.
        • ayelen40 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:55
          No to trzymam kciuki, by to była tylko "banalna" infekcja.
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:00
            Dzięki, stresuję się znacznie.
            • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:21
              Bez sensu, nie ma się co stresować do wyników badań.
              Chuda jesteś zawsze? Mocno? Pewnie wystraszyłaś tą chudością, być może początkującą lekarkę - daj jej działać i ciesz się, ze się angażuje. Przestańcie tak łatwo negatywnie oceniać jak tylko coś nie jest po Waszej myśli i natychmiast.
              Pewnie chce Ci pomóc kompleksowo- wyjaśnić Twoją przewlekłą chudość ( jakie BMI?)- to niepokojące, a niezależnie od tego ból okolicy szyi/ węzłów. Zaczęło boleć 2 dni temu?
              Masz tarczycę, węzły, ślinianki ,zęby, gardło? Obecnie mononukleoza szaleje, jest okres infekcyjny, wszelkie infekcje, oglądałaś gardło w lustrze? może zapalenie tarczycy, itd tysiące powodów, lecz nie ma powodu sądzić, że to coś groźnego, dlatego zleciła szereg badań. I dobrze.
              Powodzenia.


              kot_filemon88 napisał(a):

              > Dzięki, stresuję się znacznie.
              • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:27
                Lekarka 55 plus, zdecydowanie. Zawsze jestem szczupła i moi rodzice też, bo bo bardzo ją to ciekawiło. Nie spytała jednak czy nie schudłam w ostatnim czasie, a przecież to by miało znaczenie.
                Zaraz idę na usg, to się okaże co tam jest powiększone, po południu odbieram krew i rtg. I umówię się do jakiegoś faceta, bo nie będę się narażać na komentarze urodowe. Poza tym coś z nią było nie tak, pomijając te uwagi.
                • nick_z_desperacji Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:30
                  Nie tak, bo była np. po wylewie? Skreślasz lekarza, bo dziwnie chodzi oburzasz się na uwagi o wyglądzie (które dotyczą bardziej zdrowia niż wyglądu). Zmień tego lekarza, dasz babce spokój a może i kochanka znajdziesz.
                  • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:36
                    Skreślam, bo przez jej ultra wolne pisanie na komputerze siedziałam tam 40 minut a i tak zrobiła błędy w wypisie. Poza tym musiałam o co trzecie zdanie pytać, bo jej nie rozumiałam.
                • angazetka Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:45
                  > I umówię się do jakiegoś faceta, bo nie będę się narażać na komentarze urodowe

                  Bo facet nigdy nie zrobi ci komentarza urodowego, nigdy big_grin
        • alpepe Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:15
          Ty, jeśli to szyjne, to może masz zapalenie ślinianek, albo bruksizm, a nie bolące węzły? Masz jakieś stresy nadzwyczajne i zaciskasz szczękę?
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:18
            Może zapalenie ślinianek jest opcją, reszta nie. Idę zaraz na usg węzłów, bo wyczuła też te pachwinowe. Moje objawy to dyskomfort w szyi i klatce piersiowej.
            • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:24
              Usg wyjaśni w jakim stanie jest tarczyca.
              Może być wole tarczycy, wówczas może być tez dyskomfort w klatce piersiowej, może faza aktywna zapalenia tarczycy, gardło pod wieloma względami i stan uzębienia. Przechodziłaś niedawno infekcję lub ktoś z domowników?

              kot_filemon88 napisał(a):

              > Może zapalenie ślinianek jest opcją, reszta nie. Idę zaraz na usg węzłów, bo wy
              > czuła też te pachwinowe. Moje objawy to dyskomfort w szyi i klatce piersiowej.
              • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:29
                Nie byłam chora i nie odczuwam infekcji. To moje jedyne objawy. Zęby zdrowe. Tarczyca to teź trop, miałam wolę młodzieńcze w przeszłości.
    • szarmszejk123 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:54
      Cóż, może trochę obcesowa pani doktor, ale chyba dobrze, że widzi pacjenta jako całość a nie tylko objaw z którym przyszedł?
      Doceń.
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:57
        A ja miałam jej powiedzieć, że jest gruba? Miała szyję jak moje udo. Poza tym mówiła niewyraźnie i pisała bardzo powoli na komputerze. Jak wymówiła pierwsze zdanie, to pomyślałam że jest po udarze.
        • marta.graca Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:59
          Przecież nie jesteś jej lekarką ani dietetyczką, więc dlaczego miałabyś coś mówić o jej wadze?
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:01
            Nie będę tu ujawniać swojego zawodu.
            • szarmszejk123 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:03
              Ale ta konkretna lekarka nie jest twoja pacjentką? Skoro nie jest, to twoje uwagi na temat jej wagi byłyby jedynie chamskie 🤷
              • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:04
                Jej uwaga też była chamska. Ona nie mogła się odczepić od mojego wyglądu.
                • nick_z_desperacji Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:19
                  Ale ona zauważyła wychudzenie, a nie np. rysy twarzy. To nie chodzi o wygląd, tylko o zdrowie. Jak Ci dentysta powie, że masz przebarwienia na zębach czy krzywy zgryz to tez doczepia się do wyglądu?
                  • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:29
                    Twarz mam niezapadłą. Ona patrzyła na moje ramiona, mam tshirt i na brzuch potem i klatkę.
                • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:16
                  Może jesteś kachektyczna? To bardzo ważny i niepokojący objaw do pilnej diagnozy, stąd tyle jej pytań i zainteresowanie. Nie odbierałabym tego negatywnie i do siebie. Raczej jako troska medyczna. Myślę, że ta lekarka może Ci się przysłużyć, nawet jak jest gruba, ma szyję jak Twoje udo i mówi niewyraźnie, jak gdyby była po udarze. Ale możesz zmienić.


                  kot_filemon88 napisał(a):

                  > Jej uwaga też była chamska. Ona nie mogła się odczepić od mojego wyglądu.
                  • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:40
                    Tak, jestem na granicy śmierci.
        • szarmszejk123 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:00
          🤣
          Nie widzisz korelacji wagi ze zdrowiem?
          Uwagi lekarza nie były przytykami do twojego wyglądu tylko do twojego zdrowia. Poszłaś wszak do lekarza.

          Mogłaś babie nawtykac oczywiście, ale to ty wyszlabys na wariatkę, nie lekarka 🤷
          • szarmszejk123 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:02
            Ps. Nie wiem jak wyglądasz, więc nie mogę ocenić czy lekarka się czepia czy ma rację. Ja jestem w tej chwili taka chuda, że gdybym poszła do lekarza i ten by się o tym nie zająknął, to bym go chyba zmieniła :p
            • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:03
              No to idź i daj znać. Wagi czepiają się kobiety starsze i mające więcej kilo niż ja. Mężczyzna lub młoda, szczupła lekarka nigdy nic nie mówią.
              • szarmszejk123 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:04
                Sorry, ale nie będę się pchać do przychodni w sezonie chorobowym tylko po to, żeby testować lekarzy :p
              • kk345 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:27
                >Wagi czepiają się kobiety starsze i mające więcej kilo niż ja.

                No to jesteśmy w domu, #zazdroszcza.
                Można się rozejść, wątek do zamknięcia big_grin
                • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:30
                  Nie to miałam na myśli. Ale nie wykluczam, skąd mam wiedzieć co siedzi w głowie tej kobiety.
              • amsterdama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:57
                kot_filemon88 napisał(a):

                > Wagi czepiają się kobiety starsze i mające więcej kilo niż ja>. Pewno z zazdrości😃🙈
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:02
            Widzę, jestem chora, poszłam do lekarza, ale waga to nie mój problem. Nie mogłam jej nawtykać, bo szkoda mi jej było ze względu na to mówienie i chodziła też dziwnie.
            • szarmszejk123 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:03
              To, czy waga to nie twój problem może się okazać po odebraniu wyników badań.
              • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:04
                Nie mam niedowagi, bmi w normie.
            • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:20
              Pewnie jest po udarze, głupia i zazdrosnai w ogóle była pijana.
              Dlaczego poszłaś do przypadkowego lekarza?

              kot_filemon88 napisał(a):

              > Widzę, jestem chora, poszłam do lekarza, ale waga to nie mój problem. Nie mogła
              > m jej nawtykać, bo szkoda mi jej było ze względu na to mówienie i chodziła też
              > dziwnie.
              • memphis90 Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 22:27
                Bo wszyscy mężczyźni przeprowadzali ważne operacje neurochirurgiczne, do których kobiet się nie dopuszcza…
        • babcia47 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:31
          kot_filemon88 napisał(a):

          > A ja miałam jej powiedzieć, że jest gruba? Miała szyję jak moje udo. Poza tym m
          > ówiła niewyraźnie i pisała bardzo powoli na komputerze. Jak wymówiła pierwsze z
          > danie, to pomyślałam że jest po udarze.
          A ona może np zauwazyla chudą pacjentkę z ziemistą cerą, przynajmniej tam gdzie kończy się makijaż, włosami w kiepskim stanie mimo zabiegów, srednio ukrytymi workami pod oczami i wystającymi obojczykami. Infwkcje nie biorą się znikąd, 9rganizm jest osłabiony z jakiegoś powodu i brakuje mu naturalnej odporności. Kpbieta oprocz leczenia szuka przyczyny takiego stanu s to raczej rzadkie obecnie. Mogla przepisać Ci klasyczny zestaw leków na przeziębienie i wysłać do domu zamiast wypisywać skierowania na badania. Ty się ciesz ze trafilas na lekarkę a nie konowała ktory odwala kolejnego pacjenta bo musi
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:42
            Naproxen mi przepisała. Nie maluję się w ogóle, a cerę mam taką że osiedlowe niemowlaki mi jej zazdroszczą.
            • babcia47 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:53
              kot_filemon88 napisał(a):

              > Naproxen mi przepisała. Nie maluję się w ogóle, a cerę mam taką że osiedlowe ni
              > emowlaki mi jej zazdroszczą.
              Dały ci to na piśmie czy sama tak uważasz? W sumie dobra samoocena ma dużo zalet, również prozdrowotnych
            • lemonka5 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 18:31
              Musisz być naprawdę piękna, zgrabna i młodo wyglądająca. Bardzo, bardzo ci zazdroszczę moja droga. Tak samo jak ta gruba z peozetu.
    • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 11:58
      kot_filemon88 napisał(a):

      > Rodzinna z przypadku, z soboty na niedzielę obudziłam się z bólem jakby węzłów
      > na szyi i z dziwnym uczuciem w klatce. Infekcji nie mam. Umówiłam się przez int
      > ernet, zrobiła wywiad i zaczęło się. Ale pani szczupła. Rodzice też szczupli, m
      > ama szczupła? Tak i tak. Potem jakieś badania i kazała się położyć na leżaku. P
      > ani ma anoreksję! Czy powiedzieć coś takiego jest w ogóle dopuszczalne? Nie jes
      > tem wychudzona, jem normalnie, jak mam czas.
      > Złożyłybyście skargę? Mogę być w końcu chora, wysłała mnie na liczne, dodatkowe
      > badania.
      Co to dziwne uczucie w klatce?
      • kk345 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:03
        Może głód? smile
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:05
        Jakby głęboki dyskomfort, pierwszy raz coś takiego miałam, zresztą ból to pojęcie tak obszerne, każdy inaczej odczuwa.
        • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:51
          Wysoce prawdopodobne GERD, może mieć związek z nieregularnym odżywianiem. Miałaś kiedykolwiek gastroskopię?

          kot_filemon88 napisał(a):

          > Jakby głęboki dyskomfort, pierwszy raz coś takiego miałam, zresztą ból to pojęc
          > ie tak obszerne, każdy inaczej odczuwa.
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:55
            Miałam i do tego kolonoskopię, lekarz był zachwycony moim jelitem i żołądkiem.
            • kk345 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 14:33
              Ależ oczywiście! A czy nie zapomniał pochwalić ich szczupłości?
              • panna.nasturcja Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:52
                😂
            • septembra Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:39
              Im więcej postów wytwarzasz tym większy podziw mam do lekarki, że tak na pierwszy rzut oka zauważyła chorobliwe podejście do ciała.
              • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:41
                "że tak na pierwszy rzut oka zauważyła chorobliwe podejście do ciała."

                A może autorka ma po prostu dosyć komentarzy na swój temat i udowadniania że nie jest wielbłądem?
                • septembra Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:44
                  Myślę że się za bardzo angażujesz w obronę trolla
                  • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:55
                    Sama jesteś trollem. Żegnam trolla.
                • hanusinamama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 19:28
                  I opisuje swoję idealne jelita?
                  • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 19:30
                    Przecież to lekarz z oddziału jaja sobie robił.
    • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:05
      Wg mnie niedopuszczalne, nieempatyczne. Nawet jakbys miala ta anoreksje. Zachowanie lekarza naganne.
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:09
        Też tak to odczuwam. Bo co jeżeli bym na to chorowała.
        • memphis90 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:17
          Nico. Dokładnie to samo, gdyby powiedziała „ma pani powiększoną tarczyce”, a Ty byś miała powiększoną tarczycę.

          Plus „dziwne wrażenie w klatce piersiowej” u osoby z anoreksją mogłoby oznaczać, że się np. nałykała wacików z wodą, które aktualnie blokują jej przełyk.
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:20
            Tyle że diagnoza anoreksji jest bardziej complex niż stwierdzenie o powiększonej tarczycy, którą ja też spokojnie rozpoznam.
            • nick_z_desperacji Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:23
              A stwierdzenie choroby wenerycznej, to dopiero obciach. Nawet nie powinno się sugerować pacjentowi jakiejś kiły czy opryszczki, nie?
          • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:28
            "okładnie to samo, gdyby powiedziała „ma pani powiększoną tarczyce”,"

            Absolutnie nie. Powiekszona tarczyca to nie choroba, tylko stan faktyczny. Anoreksja to jest diagnoza. Lekarka mogla powiedziec, "jest pani bardzo szczupla" i to jest ok, bo to jest stwierdzenie stanu faktycznego. Natomiast "diagnoza" na oku, w dodatku bledna, anoreksji to jest cos niedopuszczalnego.
            • memphis90 Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 22:29
              Nie, anorexia czyli jadłowstręt to objaw. Tak jak powiększona tarczyca.
              • szara.myszka.555 Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 22:43
                "Nie, anorexia czyli jadłowstręt to objaw. "

                Tak, objaw, ale psychiczny - nie fizyczny. Gdyby możnaby go zdiagnozować po wyglądzie, to wszyscy więźniowie w Oświęcimiu byliby anorektykami.
                • nick_z_desperacji Re: Wizyta u rodzinnej 29.11.23, 09:14
                  Może występować jako objaw chorób fizycznych.
        • septembra Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:17
          To byś histerycznie reagowała na wszelkie sugestie dotyczące twojej wagi i ogryzałabyś się lekarzom na temat ich grubej szyi.
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:19
            Ale naprawdę nikt nie zwraca mi uwagę na to jak wyglądam prócz grubszych lekarek.
            • szarmszejk123 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:22
              A co ty jej w ogóle na to odpowiedziałaś?
              • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:32
                Że jem normalnie. A ona że naprawdę?
                • szarmszejk123 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:35
                  Obie jesteście dziwne, jakiś kretyński dialog z tego wychodzi:p
                  Ona nie zadaje konkretnych pytań, ty odpowiadasz z doopy...
                  • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:37
                    Przecież ona w sumie nie pytała, tylko komentowała. To jak miałam na taki komentarz odpowiedzieć. Wyszłam oburzona i to tyle.
                    • szarmszejk123 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:40
                      No mówię, że jakiś kretyński dialog, jak głuchy ze ślepym.
                      Ja bym powiedziała, że BMI mam w normie, ot i tyle. A nie, że jemnormalnie, bo to jakieś takie, jakbyś się z czegoś chciała wytłumaczyć, co pewnie tylko wzbudziło większe podejrzenia, że coś jest w tym temacie nie tak jak powinno.
                      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:42
                        Tak, mój błąd, rzeczywiście zaczęłam się tłumaczyć.
                      • kk345 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 14:34
                        Ale zwróć uwagę, że w tym wątku ona odpowiada podobnie o tym jedzeniu- "no normalnie, czyli czasem wcale, a czasem non stop"
            • nick_z_desperacji Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:24
              Grubsze czyli nie wyglądające jak ofiara Oświęcimia? To może być trop.
            • hanusinamama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:20
              Aha ...czyli ona gruba była.
              • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:42
                Ale nie otyła.
          • nick_z_desperacji Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:22
            A to prawda, chyba nie ma anorektyka, który spokojnie odpowie "tak mam". Raczej zacznie na siłę udowadniać, że nie ma.
      • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:18
        Nienaganne właśnie, dobrze ze patrzy na pacjentkę całościowo, zawsze przecież marudzicie, że lekarze tylko zawężają badanie i pytania do gardła i zbyt wąsko pojmują zdrowie, a teraz afera jak się interesuje.
        Szuka przyczyny, pacjentka przyszła z niepokojącymi objawami z klatce piersiowej oraz być może powiększonymi węzłami szyjnym, z zaburzeniem apetytu? To dobrze, ze nie olewa.
        Odsyłam, już pisałam, co znaczy medyczne słowo, które tak uderzyło autorkę- anoreksja (OBJAW) to «chorobliwy brak łaknienia» spowodowany różnymi przyczynami medycznymi, somatycznymi, w tym groźnymi i pilnymi.
        Lecz nie jest to to samo, co anoreksja psychiczna ( ROZPOZNANIE: zaburzenie odżywiania F50)

        Sama autorka deklaruje:
        „Jem przecież też od poniedziałku do piątku, ale 2 razy, w weekend jem cały dzień”
        „Można dużo pracować i nie myśleć wtedy o jedzeniu. Ale nadrabiam w weekendy.”
        „Albo chłoniak lub białaczka, wysłała mnie na dużo testów. Nie jestem przeziębiona.”
        kot_filemon88 napisał(a):

        > Ha! Na wypisie widnieje: szczupła sylwetka ciała. Czyli nie wychudzona”

        chicarica napisała:
        > Złożyłabym skargę.

        kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:48
        Tak zamierzam, poza tym niech mi udowodni że mam anoreksję.

        Powodzenia autorki, mam nadzieję, że już więcej wiadomo i że wyniki badań pozwoliły Ci się choć trochę uspokoić.







        brenya78 napisała:

        > Wg mnie niedopuszczalne, nieempatyczne. Nawet jakbys miala ta anoreksje. Zachow
        > anie lekarza naganne.
        >
    • no_name33 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:11
      Ciesz się, ze dostałaś zlecenie na badania i nie rozkminiaj.
    • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 12:41
      Ha! Na wypisie widnieje: szczupła sylwetka ciała. Czyli nie wychudzona.
      • mia_mia Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:06
        Wolałabyś, żeby napisała, że wyglądasz na wyniszczoną? Przecież lekarze codziennie widzą szczupłe i bardzo szczupłe osoby, a jednak to Twój wygląd zaniepokoił ją na tyle, że zleciła ci dużo badań.
      • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:27
        Bo nie ma pojęcia wychudzona w nomenklaturze medycznej, to określenie potoczne. Możesz zdradzić ile ważysz, czy to temat tabu?
        Coś Cię dotknęło, ja bym się cieszyła, że lekarka patrzy na całość, a nie tylko gardło- syrop-drzwi.

        kot_filemon88 napisał(a):

        > Ha! Na wypisie widnieje: szczupła sylwetka ciała. Czyli nie wychudzona.
      • taki-sobie-nick Re: Wizyta u rodzinnej 29.11.23, 22:52
        To niczego nie dowodzi.
    • chicarica Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:23
      Złożyłabym skargę.
      • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:29
        Na co ?

        chicarica napisała:

        > Złożyłabym skargę.
        >
        >
      • geez_louise Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:36
        Ja bym złożyła na lekarza, który podczas endoskopii zachwyca się moim żołądkiem i jelitem. Wyjątkowo niestosowny podryw.
        • beznickova Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:04
          big_grin big_grin
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 13:48
        Tak zamierzam, poza tym niech mi udowodni że mam anoreksję.
        • mia_mia Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 14:32
          Czy podejrzenie anoreksji to podejrzenie o przestępstwo? Leczenie nie polega na udowadnianiu pacjentowi chorób, a podejrzenie o chorobę to nie zniesławienie.
          • szarmszejk123 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 14:36
            Podejrzenie choroby*
            Biednych pacjentów o choroby podejrzewają 🤣
          • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 14:42
            "Czy podejrzenie anoreksji to podejrzenie o przestępstwo?"

            Nie, ale anoreksja to nie angina. To choroba psychiczna i wypadaloby zeby lekarz wykazal sie odrobina taktu przy stawianiu takiej diagnozy, a przynajmniej najpierw zrobil porzadny wywiad, badania, zanim z pelna pewnoscia zakomunikuje pacjentowi ze ma anoreksje. Przy takiej chorobie nie ma miejsca na widzimisie.

            Podobnie, podejrzenie schizofrenii tez nie jest przestepstwem, a jednak chyba (mam nadzieje) zaden lekarz, bez poglebionego badania nie zakomunikuje pacjentowi ot tak "ma pan schizofrenie", bo mu sie na oko wydaje.
            • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:55
              Uparcie pomijacie, iż w medycznej nomenklaturze anoreksja to brak lub /obniżony apetyt, skutkujący ubytkiem/ nieprawidłowo niską masą ciała, np. może tak być w raku żołądka, chorobie Crohna, celiakii, zespole jelita drażliwego i wielu wielu innych.
              Lekarka nie postawiła przecież diagnozy <<jadłowstręt psychiczny=anorexia nervosa>> , potwierdziła i nazwała tylko stan faktyczny podany zreszta przez samą badaną: „że je rzadko, w weekendy nadrabia” i stwierdziła badaniem podmiotowym, „szczupłą budowę ciała” - należy wykluczyć różne lżejsze i cięższe tego przyczyny.
              Cieszyłabym się, gdyby mnie badał ktoś tak wnikliwy.

              medycznym brenya78 napisała:

              > "Czy podejrzenie anoreksji to podejrzenie o przestępstwo?"
              >
              > Nie, ale anoreksja to nie angina. To choroba psychiczna i wypadaloby zeby lekar
              > z wykazal sie odrobina taktu przy stawianiu takiej diagnozy, a przynajmniej naj
              > pierw zrobil porzadny wywiad, badania, zanim z pelna pewnoscia zakomunikuje pac
              > jentowi ze ma anoreksje. Przy takiej chorobie nie ma miejsca na widzimisie.
              >
              > Podobnie, podejrzenie schizofrenii tez nie jest przestepstwem, a jednak chyba (
              > mam nadzieje) zaden lekarz, bez poglebionego badania nie zakomunikuje pacjentow
              > i ot tak "ma pan schizofrenie", bo mu sie na oko wydaje.
              >
              >
              • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:00
                Czytaj uważnie, pisałam że jem 2 razy dziennie, na tyle mam czas.
                • mia_mia Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 14:32
                  Ja też jem dwa razy dziennie i mój mąż też, ja walczę z kilogramami, on ma świetne ciało. Twój wygląd musiał zaniepokoić lekarkę, prawdopodobnie nie jesteś tylko bardzo szczupła.
              • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:33
                "Uparcie pomijacie, iż w medycznej nomenklaturze anoreksja to brak lub /obniżony apetyt,"

                Tak, tak, z pewnoscia to pani doktor miala na myśli. Obnizony apetyt!
        • taki-sobie-nick Re: Wizyta u rodzinnej 29.11.23, 22:52
          A jeśli masz inne zaburzenia odżywiania?
      • mia_mia Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 14:29
        Bo lekarza zaniepokoił wygląd pacjenta i zlecił mnóstwo badań, szczupły/chudy nie znaczy, że zdrowy🤦🏼‍♀️
        Poważnie nie widujecie ludzi, którzy na pierwszy rzut oka zdrowi nie są, niezależnie od wagi? Gdyby lekarka zatrzymała się na stwierdzeniu, że jest chuda/wyniszczona to byłby problem, ale za tym poszła diagnostyka.
    • kozica111 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 14:19
      Jak jesteś chuda to ci powiedziała prawdę, może masz coś z trzustką, nie ma co się fochać idź się przebadaj.
    • 21mada Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 14:34
      Jak mogła na oko zdiagnozować anoreksję?
      • zerlinda Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:12
        21mada napisała:

        > Jak mogła na oko zdiagnozować anoreksję?

        Zobaczyła wychudzona osobę z wystającymi kośćmi. Zleciła badania. Chyba dobrze?
    • zerlinda Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:11
      No lekarz ma zawsze przerąbane. Nie zleca badań-źle, zleca-zle. Może znajdź rodzinnego nie z przypadku a z polecenia? Najlepiej takiego, że będzie tak Cię leczył jak zażądasz.
      • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:15
        "Nie zleca badań-źle, zleca-zle. "

        Ale autorka nie narzeka na zlecenie badan, tylko na "diagnoze" z tylka.
        • zerlinda Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:17
          Dziwnie autorka reaguje. Jak nie mam anoreksji to chętnie porobię badania i jeszcze się cieszę, że to na NFZ. Zwykle denerwują się ci, których problem dotyczy.
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:35
            Przecież zrobiłam wszystkie badania, w kierunku powiększonych węzłów. Słowo anoreksja, było rzucone w eter i poprzedzone stwierdzeniem, że jestem szczupła oraz pytaniem, czy moi rodzice są również szczupli.
          • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:39
            "Jak nie mam anoreksji to chętnie porobię badania"

            I serio fajnie Ci sluchac od lekarza "oskarzen" o chorobe i generalnie diagnoz z tylka?
            • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:51
              Będę pisać dzisiaj skargę, mam czas wieczorkiem.
              • majenkirr Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:18
                Kocie, nic nie pisz. To nie była diagnoza tylko podejrzenie. Powinnaś być zadowolona, ze Cię nie olała, tylko wysłała na badania.
              • silenta Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:39
                To może coś zjedz tongue_out
                • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:43
                  Jadę na zakupy, będę robić makaron.
              • daszka_staszka Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 18:36
                Zamiast pisać skargę lepiej znajdź dobrego terapeutę i zastanów się dlaczego ta "twoim zdaniem nietrafiona diagnoza" tak Cię boli, że szukasz poparcia na forum i chcesz skargę na lekarza pisać?
            • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:00
              Czy Ty czytasz, co piszesz: paradne !
              „oskarżeń o chorobę”



              brenya78 napisała:

              > "Jak nie mam anoreksji to chętnie porobię badania"
              >
              > I serio fajnie Ci sluchac od lekarza "oskarzen" o chorobe i generalnie diagnoz
              > z tylka?
              >
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:32
        Do mojej lekarki nie było miejsc do końca tygodnia, do tej są codziennie, coś o tym świadczy. A musiałam iść dzisiaj, bo lubię mieć wszystko wyjaśnione, zwłaszcza że czeka mnie wyjazd. Natomiast na interpretację na pewno pójdę do innego lekarza, zapewne do mężczyzny.
    • szara.myszka.555 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:48
      Miałam identyczną sytuację rok temu - przyszłam zupełnie w innej sprawie, a kobita z rykiem "ależ Pani wychudzona, co to za moda by się tak głodzić!".

      Była mocno niezadowolona, gdy mnie zważyła i BMI okazało się w normie - dolnej granicy, ale w normie.
      Ba, jeszcze gorzej - w systemie okazało się, że mam tą samą wagę od 10 lat...

      Zwróciłam jej uwagę, że taki komentarz był niestosowny i po prostu przykry, przeprosiła mnie. Skargi nie składałam.
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 15:58
        To twoja jeszcze lepsza, ale rozsądna, doceniłabym przeprosiny. Zwracając uwagę jednak nigdy nie wie się na kogo się trafi.
        • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:14
          Przecież conena i septembra się z Tobą droczą, Ty tak serio z tą skargą?

          kot_filemon88 napisał(a):

          > To twoja jeszcze lepsza, ale rozsądna, doceniłabym przeprosiny. Zwracając uwagę
          > jednak nigdy nie wie się na kogo się trafi.
    • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:16
      Zamykam wątek, nie mam w żadnym badaniu nic stwierdzonego. USG w porządku, węzły widoczne, niepowiększone, rtg ok, krew bez zmian, prócz granulocytów kwasochłonnych, tych mam poniżej normy.
      • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:25
        Powodzenia i zdrowia.


        kot_filemon88 napisał(a):

        > Zamykam wątek, nie mam w żadnym badaniu nic stwierdzonego. USG w porządku, węzł
        > y widoczne, niepowiększone, rtg ok, krew bez zmian, prócz granulocytów kwasochł
        > onnych, tych mam poniżej normy.
        • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:44
          Dzięki ❤️
          • ayelen40 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:46
            Najważniejsze, że wszystko ok.
            • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 16:58
              No ale dalej mnie boli.
              • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:00
                Co Cię boli?
                kot_filemon88 napisał(a):

                > No ale dalej mnie boli.
                • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:07
                  To z czym poszłam 😅 szyja i klatka, głowa pobolewa. Czuję jakby bolały mnie węzły.
                  • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:12
                    Rozumiem, w opisie usg szyi węzły niepodejrzane radiologiczne, tarczyca bez guzków, torbieli i innych zmian ogniskowych, normalnej wielkości i rtg płuc w normie, CRP ob i morfologia tez ok, w usg brzucha nerki, tatuśka, wątroba bez zmian ? Żadnych węzłów w jamie brzusznej?
                    kot_filemon88 napisał(a):

                    > To z czym poszłam 😅 szyja i klatka, głowa pobolewa. Czuję jakby bolały mnie wę
                    > zły.
                    • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:13
                      Tylko gorączka? Od wczoraj?

                      doloresamigo napisała:

                      > Rozumiem, w opisie usg szyi węzły niepodejrzane radiologiczne, tarczyca bez guz
                      > ków, torbieli i innych zmian ogniskowych, normalnej wielkości i rtg płuc w nor
                      > mie, CRP ob i morfologia tez ok, w usg brzucha nerki, tatuśka, wątroba bez zmia
                      > n ? Żadnych węzłów w jamie brzusznej?
                      > kot_filemon88 napisał(a):
                      >
                      > > To z czym poszłam 😅 szyja i klatka, głowa pobolewa. Czuję jakby bolały m
                      > nie wę
                      > > zły.
                      • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:19
                        Byłaś osłuchiwania? Czy pani doktor badała brzuch? węzły? Mówiłaś, że pachwinowe także badała? Gardło było oglądane? Nie ma rolnych migdałków? Zapalenia gardła?

                        Wzięłabym Apap czy co tam dobrze znosisz, położyła się spać, jak gorączka- nie idziesz do pracy. I przez tydzień wzięłabym omeprazol czy coś podobnego, może zapalenie błony śluzowej przełyku, żołądka ze stresów i jednak niesystematycznego odżywiana.
                        Ekg było?

                        doloresamigo napisała:

                        > Tylko gorączka? Od wczoraj?
                        >
                        > doloresamigo napisała:
                        >
                        > > Rozumiem, w opisie usg szyi węzły niepodejrzane radiologiczne, tarczyca b
                        > ez guz
                        > > ków, torbieli i innych zmian ogniskowych, normalnej wielkości i rtg płuc
                        > w nor
                        > > mie, CRP ob i morfologia tez ok, w usg brzucha nerki, tatuśka, wątroba be
                        > z zmia
                        > > n ? Żadnych węzłów w jamie brzusznej?
                        > > kot_filemon88 napisał(a):
                        > >
                        > > > To z czym poszłam 😅 szyja i klatka, głowa pobolewa. Czuję jakby bo
                        > lały m
                        > > nie wę
                        > > > zły.
                        • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:42
                          Radiolożka była na pewno kiepska, nie opisała zmian w mojej jamie, które wiem że są na 100 procent. Więc ich nie widziała. Co oznacza, że nie do końca mogę jej zaufać w kwestii węzłów.
                          Gorączka od wczoraj, bo wczoraj zmierzyłam, może i miałam wcześniej.
                          Lekarka ta od anoreksji nie stwierdziła nic w gardle.
                          • ayelen40 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:46
                            Jak nic infekcja.
                            • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:49
                              To jakaś naprawdę dziwna. Wiadomo, miewałam infekcje w swoim życiu ale żadna się nie objawiała dziwnym uczuciem wokół ślinianek i szyi. W nocy wybudził mnie ból klatki i pleców na poziomie serca. Do mojego kardiologa nie będę szła bo mnie wyśmieje. Tzn pójdę jak przyjdzie dzień kontroli.
                              • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:49
                                Teraz mnie uszy bolą, ale tak głęboko.
                          • silenta Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:54
                            W jakiej jamie?
                            • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 18:06
                              Brzusznej.
                          • doloresamigo Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 17:33
                            Kocie, jak się czujesz?

                            kot_filemon88 napisał(a):

                            > Radiolożka była na pewno kiepska, nie opisała zmian w mojej jamie, które wiem ż
                            > e są na 100 procent. Więc ich nie widziała. Co oznacza, że nie do końca mogę je
                            > j zaufać w kwestii węzłów.
                            > Gorączka od wczoraj, bo wczoraj zmierzyłam, może i miałam wcześniej.
                            > Lekarka ta od anoreksji nie stwierdziła nic w gardle.
                            • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 18:55
                              Dobrze, dziękuję. Następnym razem przy jakichkolwiek objawach odczekam 2 dni, zanim uderzę do lekarza.
                          • zerlinda Re: Wizyta u rodzinnej 29.11.23, 06:03
                            kot_filemon88 napisał(a):

                            > Radiolożka była na pewno kiepska, nie opisała zmian w mojej jamie, które wiem ż
                            > e są na 100 procent. Więc ich nie widziała. Co oznacza, że nie do końca mogę je
                            > j zaufać w kwestii węzłów.
                            > Gorączka od wczoraj, bo wczoraj zmierzyłam, może i miałam wcześniej.
                            > Lekarka ta od anoreksji nie stwierdziła nic w gardle.

                            Powinnaś zmienić przychodnie skoro tam same niekompetentne osoby pracują.
    • sueellen Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:29
      Chwalisz się czy zalisz?
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:49
        Żalę, jestem w końcu chora.
    • bene_gesserit Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:35
      Znałam całą masę anorektyczek. Do pewnegoomentu w życiu żadna nie przyznałaby się, że ma anoreksję. Twoje jak mam czas jest niepokojące. Tak samo wzburz z powodu jej slow
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 17:50
        A skąd znasz tę całą masę anorektyczek? Ja nie znam ani jednej i nigdy nie znałam.
        • bene_gesserit Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 06:57
          kot_filemon88 napisał(a):

          > A skąd znasz tę całą masę anorektyczek? Ja nie znam ani jednej i nigdy nie znał
          > am.

          Z terapii dla osób z zaburzeniami odżywiania. Zaspokoilam ciekawość?
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 10:02
            Aha, czyli ty się objadasz. Też niedobrze.
            • bene_gesserit Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 11:10
              Bardzo ciekawa próba diagnozy. Na jakiej podstawie?
              • septembra Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 14:04
                Projekcja
                • bene_gesserit Re: Wizyta u rodzinnej 30.11.23, 18:44
                  Nieno, jeśli lekarka autorce wątku mówi, że ma anoreksję, to znaczy że jest wychudzona. Jeśli się jej wydaje, że mam BED albo bulimię, to nie jest to projekcja. Chyba, ze projekcja zaburzeń odżywiania, ale dlaczego akurat BED albo bulimia, nie rozumiem.
                  • szara.myszka.555 Re: Wizyta u rodzinnej 30.11.23, 19:09
                    "Nieno, jeśli lekarka autorce wątku mówi, że ma anoreksję, to znaczy że jest wychudzona. "

                    Albo że lekarka ma wypaczone postrzeganie.
              • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 18:56
                To nie diagnoza, tylko spostrzeżenie.
                • bene_gesserit Re: Wizyta u rodzinnej 30.11.23, 18:42
                  Spostrzeżenie na jakiej podstawie?
      • brenya78 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 18:36
        "Znałam całą masę anorektyczek. Do pewnegoomentu w życiu żadna nie przyznałaby się, że ma anoreksję"

        A może ty masz anoreksje?

        "Twoje jak mam czas jest niepokojące."

        Ja mowie to samo. A mam jakieś 8 na plus.
        • hanusinamama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 19:30
          Ależ można mieć zaburzenia odzywiania się i mieć nadwagę!!!
          • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 19:31
            Dokładnie, już nie pamiętam kto to pisał, ale był wątek o tym że ktoś je non stop, całymi dniami.
        • bene_gesserit Re: Wizyta u rodzinnej 28.11.23, 07:00
          brenya78 napisała:

          > Ja mowie to samo. A mam jakieś 8 na plus.


          Ale - bo o tym rozmawiamy - lekarz, widząc twoje plus osiem powiedział, że masz anoreksję? Jakoś niewydajemisię
    • alba27 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 18:08
      Skoro ruszyło Cię to na tyle, żeby się żalić na forum to sama masz wątpliwości czy nie masz prypadkiem zaburzeń odżywiania i nic nie wniesie jeśli połowa z nas napisze że lekarka do niczego. Sama musisz to że sobą uczciwie skonfrontować
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 18:56
        Nie do niczego, ale mocno średnia. Prawdopodobny udar też zadziałał na minus w jej odbiorze. Ciężko było się dogadać. Ciekawe czy się szczepiła 😵‍💫
    • m_incubo Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 18:59
      kot_filemon88 napisał(a):

      >jem normalnie, jak mam czas.

      Czyli nie jesz normalnie.
      • kot_filemon88 Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 18:59
        Zjadłam 4 mikołaje z czekolady i obiad.
        • hanusinamama Re: Wizyta u rodzinnej 27.11.23, 19:30
          Bardzo "normalne" posiłki. Bardzo. Jak na trolla 3/10
    • bywalec.hoteli Re: Wizyta u rodzinnej 29.11.23, 09:45
      ile ważysz, przy jakim wzroście?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka