Dodaj do ulubionych

Dom z garażem czy bez

    • lu_na_be Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 17:40
      Ja żałuję, że mam za mały garaż w bryle. Jak był pusty zawsze tam parkowałam, super wygodnie - przeniesienie zakupów, wyciągnięcie zostawionych drobiazgów bez dodatkowego ubierania się. Niestety teraz obydwa samochody są na zewnątrz, bo w garażu stoją rowery, hulajnogi, kaski itp. Chciałabym mieć garaż na dwa auta plus miejsce w nim na rowery i inne "graty".
      • lu_na_be Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 17:42
        Dla jasności - chciałabym duży garaż koniecznie w bryle domu.
    • kamin Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 17:42
      Od pewnego czasu bawią mnie garaże w bryle budynku. Mieszkanie pod jednym dachem z samochodem kojarzy mi się z zamierzchłymi czasami, kiedy ludzie sypiali razem z koniem czy krową.
      Samochód z powodzeniem może mieszkać przed domem. W domu przydatny jest warsztat, miejsce do przechowywania rowerow czy zamrażarki, ale trudno to nazwać funkcją garażową.
      • gryzelda71 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 17:44
        Zamrażarka? To dla mnie relikt przeszłości.
        • babcia47 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 18:17
          gryzelda71 napisała:

          > Zamrażarka? To dla mnie relikt przeszłości.
          I pewnie przyszłości. Ja tez tak myślałam a teraz zaczynam się zastanawiać. Wbrew pozorom niekoniecznie na stare lata biega sue co rano po bułeczkę i pomidorka. Ja jeżdżę na zakupy co 10-14 dni i tylko dlatego tak często bo mam zbyt mały zamrażalnik. Nawet chleb popakowany po kilka kromek mrożę. Pozwala to zaoszczędzić czas, pieniądze i lepiej zaplanować zakupy nie mówiąc o tym ze zdrowie nie pozwala co chwile targac torby z ciężarami
          • gryzelda71 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 19:02
            Nie mieszkam aż w takiej głuszy, by robic zakupy 2 razy w miesiącu. Pomidorek z zammrazaki sorki..
            A to dzwiganie codzienne o czym piszesz nie wiem. Mniej tego dźwigania jak 2 razy na miesiąc kupujesz hurtem?
            • kamin Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 19:35
              Wiadomo, że nie pomidorek, ale zapas świeżych bułeczek, lodów i mrożonek na szybki obiad. Generalnie opcje awaryjne, bo sklepu w zasięgu pieszego spaceru nie mam.
            • babcia47 Re: Dom z garażem czy bez 19.12.23, 03:50
              gryzelda71 napisała:

              > Nie mieszkam aż w takiej głuszy, by robic zakupy 2 razy w miesiącu. Pomidorek z
              > zammrazaki sorki..
              > A to dzwiganie codzienne o czym piszesz nie wiem. Mniej tego dźwigania jak 2 ra
              > zy na miesiąc kupujesz hurtem?

              Mam problem by przejść piechota 100m bez obciążenia, na krótkim dystansie przeniosę gora jakies 7 kg. 5 lat temu wydawało mi się to niemożliwe ze będę miała jakieś ograniczenia a w młodości zupelnie o tym nie myślałam do tego stopnia ze nie mam poręczy na żadnych schodach. Bardzo by się teraz przydały . Pomidorek i bułeczka to takie hasło znaczy ze emeryt co rano po nie tupta do sklepu chociaz u mnie pomidory wytrzymują do 2 tygodni gdy je kupię, raz a dobrze .. poza zamrażarką
              • gryzelda71 Re: Dom z garażem czy bez 19.12.23, 09:06
                O kurcze jak nie będę dala rady, to zamrażarką znajdzie miejsce w domu. Nie musze dla niej dedykować hehe garażu.
                Takie skupienie na tym garażu, że można część mieszkalna poświęcić, byleby był na 2 samochody, motory, kosiarki i zamrażarki.
                Fajnie jak jest, ale bez da się żyć i to całkiem przyjemnie.
                • dar61 Dom z komorą i trawą czy bez 19.12.23, 11:22
                  gryzelda71:

                  '...zamrażark[a] znajdzie miejsce w domu...'

                  Jeszcze mój Tatulo z Mamą - w ogródku kole naszego świeżo zbudowanego domu - dziwne kopce wznosili nad marchwią tam zostawianą na zimę. Ale to pokolenie rodzone w okolicach II w. św. było.
                  Jeszcze na Kresach Zachodnich są przy domach dziwne kopce, z murowanymi do nich wrotami, chyba w nich były zamki na klucz...

                  Lodownie - dobra rzecz. I darmowa.
                  Jeszcze je stosują Lasy Państwowe, wielce praktyczna rzecz przy stratyfikacji i skaryfikacji.
                  Jeszcze przed wojną restauracje miały wykupywane abonamenty do lodowni.

                  W poniemieckim domu śródleśnym, w jakim mam mieszkanie, są tuż koło kuchni małe pokoiki bez okien, ale z wywietrznikiem.
                  W budownictwie gomułkowskim polskim kuchnie mają tuż pod parapetem okien dziwne wywietrzniki, a od wewnątrz - sam widziałem - były na stałe wbudowane szafki podokienne, właśnie z tym wywietrznikiem połączone.

                  '...Takie skupienie na tym garażu, że można część mieszkalna poświęcić, byleby był na 2 samochody, motory, kosiarki i zamrażarki...'

                  Znamię czasów. Znamię bolesne a drażliwe.
                  Napisałem zdań kilka o sąsiada
                  miłości
                  do
                  auta, ale skreśliłem.
                  • gryzelda71 Re: Dom z komorą i trawą czy bez 19.12.23, 11:54
                    Ale, że ma być do śmiechu?
                    • dar61 Mróz z komorą i trawą czy bez 19.12.23, 12:34
                      gryzelda71 napisała:

                      '...Ale że ma być do śmiechu?...'

                      Nie.
                      Rozważam wpis Gryzeldy71 jako celny, ale i argumentacja Babci47 ma swe racje.
                      No i wychwalałem bezkosztowe [elektryczność' lodownie, komory i kopce.
                      I wyceniam kosiarki jako rzeczywiście fetysz.

                      Tytuł wpisu modyfikuję, bo jakiś taki ... statyczny u Was.
                      • dar61 Prąd z wadą czy bez 19.12.23, 12:36
                        Auć?:
                        >>> ...[elektryczność] lodownie...
              • dar61 Schody z poręczami czy bez 19.12.23, 09:43
                ...nie mam poręczy na żadnych schodach. Bardzo by się teraz przydały...

                [ostrzeżenie na start - jednym akapitem się nie da zgłębiać tematów okołodamskich, wieloma trzeba]

                Proponowałem swym rodzicom dorobienie poręczy na schodach do piwnicogarażu. Nie chcieli do końca swego żywota - mniemam dziś, że gdyby zezwolili na montaż, chyba by sami przed sobą się ... przyznali do swego wieku, no i do przypadłości.
                A miałem już zakupione dwie wersje balustradek... Zamontowałem je dopiero niedawno w tych piwnicznych [w]schodach - dzięki balustradce schodzić tam można ... po omacku, nocą bez oświetlania - wystarczy macnąć omacek. Czynię tak praktycznie zawsze - może i dla treningu [Tatulo pod koniec swego żywota ociemniał aemdowo i peochapowo, a okulistka ostrzegła, że to może być dziedziczne...].
                Część z tych balustradek zakupionych poniewczasie trafiła jako zawiesie firanek pod ocieplający werandę sufit, na wersję tę Tatulo dekadę swą ostatnią nie wyrażał zgody. Nie bo nie. Matula tam wymyśliła i nakazała zamontować karnisze właśnie takie grubsze, ozdobne.

                Z kolei tenże mój Tatulo zrealizował pomysł z balustradą schodową dla swej - mieszkającej oddzielnie [i uparcie niechcącej się do nas przeprowadzić] mamy. Bo to [jednak] praktyczna kobieta* była. Tatko sam nie chciał sobie, i żonie swej, balustradą schodową życia ulepszać - mamie swej tak.
                Ja z kolei balustradę schodową w domu rodziców mam zamiar zdemontować - zawadzać będzie przy wnoszeniu tam mebli po [w]schodach. I w zniesieniu tego uwielbianego przez Matulę zabytkowego bufetu, trzeci .. nie, czwarty raz przenoszonego. Tego co waży z tonę, a dębowy pono jest...

                Praktyka praktyką, ale Babcie [zwykle] są mądrzejsze od Dziadków...
                Nasza Babcia polska sprawiała opór jednak w temacie niechęci do zakupu pralki automatu [złamany podstępem].
                No i w temacie dobudowy śródmieszkaniowej toalety [ale o tym, w tym forum na wysokich obcasach, sza!]...
                Babci swej angielskiej nie pamiętam, odeszła przedwcześnie. Chyba nie lubiła kreatywnych* rachunków.

                ***
                */ Opisywana Babcia moja z wiekiem zaczęła doliczać swój bieżący rocznik życia, aby podnieść o jeden.
                Mówiła, że rok rozpoczęty się zalicza. O mało nie doliczyła 10. krzyżyka.
                Ale laseczkę sobie pozwoliła kupić jedynie jako dyskretną - góralską ciupazeckę - poza domem żadnej, tylko w mieszkaniu ją stosowała. Jak się dawała zawieźć do fryzjera, by trefić grzywki, ciupaga zostawała w domu.
                A! Przypominam sobie, że dała się wreszcie namówić do wizyty u mnie (gdym zamieszkał w dalekim lesie) pod warunkiem, że dorobię tam u siebie schodom balustradę - wypatrzyła jej brak, bo wpierw zwizytowała mój dom via video.
                Moje śródleśne schody zewnętrzne stawiały opór [granitowy stopień], ale montaż doszedł do skutku - dokupiłem superwiertła...
                Babcia odeszła rok potem [plus jeden].
                Vivant Babcie!
                I balustrady.

                PS Sąsiada [wiekowa] żona wypytywała mnie, gdzie by kupić laskę ze srebrną gałką. Sąsiad [wiekowy] kpił z tego i chichotał, ale cichaczem, bo żonę miał ... unikającą aparatów słuchowych. Grzecznie z żoną wspólnie oglądał telewizję, ale z tłumikami w uchu, z waty... Ja po sąsiedzku w ogródku wtedy obok, coś dłubiąc, miałem darmową fonię [a ile można znieść tych ówczesnych „M jak Miłość”, „Klanu” czy dzisiejszego „Syna Mateusza”!].
                Ptaki nasze śródleśne wokół osady się przyzwyczaiły na ten jazgot, a ja z czasem polubiłem słuchawki douszne i radyjko w kieszeni...
                Bo paniom się ustępuje.
                Serialom - nie.
          • tanebo001 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 19:39
            Jakie pomidorki? Nic dziwnego że większość ematek wybiera garaże w bryle - to w większości matki wożą rano dzieciaki do szkoły. Zawiezienie dziecka do szkoły w piżamie bezcenne.
            • kamin Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 20:48
              Nie wiem czy wiesz, że mniejsze dzieci zaprowadza się pod drzwi szkoły. Nie będę paradować w piżamie przez osiedle. Tym bardziej, że po odwiezieniu dziecka do szkoły sama udaję się do pracy. Naogladales się amerykańskich filmów.
            • sol_13 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 22:41
              tanebo001 napisał:

              > to w
              > większości matki wożą rano dzieciaki do szkoły.

              Nie zaobserwowałam takiej prawidłowości
        • pepsi.only Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 19:37
          Ja właśnie szukam miejsca, gdzie wstawić dużą zamrażarkę. Tak więc....bywa różnie...
      • babcia47 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 18:11
        Chyba nie mieszkasz w Polsce lub nie jesteś kierowcą,cewent7alnie niedzielnym. Wyjeżdżanie np do pracy gdy sqmochod zasypany śniegiem s szyby trzeba skrobać? Wkładanie dziecka do wyziębionego na kosc samochodu? Wyciąganie tony zakupów na mrozie,vdeszczu lub przy wietrze urywajacym głowę lub wyrywajacym torby.. nie dziękuję! Latem nie lepiej gdy ledwo wyszłaś spod prysznica a juz znow jestes mokra od potu bo w aucie sauna. Mialam to 0rzy powrocie z pracy. Nie zawsze jest czas by czekac aż uruchomiony sqmochod zmieni warunki a pozatym to kosztuje
        • larix_decidua77 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 18:31
          Czyli jak pada/wieje/ciepło/zimno/, to nie wystawiasz nosa na zewnątrz? Pół roku na spacer nie wychodzisz? Jaką ma się wtedy odporność?
          Tony zakupów to chyba jak się mieszka 20 km od miasta.
          • hanusinamama Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 19:52
            Cały rok aktywnie spedzamy czas na powietrzu...ale nie muszę czasu tracić na odśnieżanie samochodu rano. Ale widzę ze ludzie mają różne hobby...
            • kamin Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 21:08
              To mityczne odśnieżanie w centrum Polski się zdarza około trzech razów w roku. Szyb nie skrobię
              Psikam parę razy sprayem odmrażajacym i wycieram wycieraczkami.
              Generalnie poziom uciążliwości na tyle minimalny, że nie równoważył by mi powierzchni domu zajętej przez garaż.
              • sol_13 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 22:44
                kamin napisał(a):

                > To mityczne odśnieżanie w centrum Polski się zdarza około trzech razów w roku.
                > Szyb nie skrobię
                > Psikam parę razy sprayem odmrażajacym i wycieram wycieraczkami.

                Dokładnie, uwielbiam argumenty o konieczności odśnieżania podjazdu i samochodu. Takie mamy śnieżne zimy... Szyb też nigdy nie skrobalam, mam automatyczne rozmrażanie.
          • kaki11 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 19:55
            e ale serio nie widzisz różnicy między odśnieżaniem samochodu i wchodzeniem do zimnego kiedy to jest potrzebne, niezależnie od tego czy np. się spieszysz albo masz przeziębione dziecko, a wyjściem na spacer, narty, w góry itd? Bo ja uwielbiam aktywność zimową, ale drapania szyb jak chcę zdążyć do pracy jakoś nie.
        • kamin Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 19:33
          Mieszkam w Polsce, kierowca jestem całorocznym. Przywykłam dawno do tego, że zimą jest zimno (coraz rzadziej) i czasem trzeba samochod oskrobać (też coraz rzadziej). Z moich rozmow że znajomymi wynika, że większość trzyma samochód przed domem, z garażu korzysta okazjonalnie.
          • hanusinamama Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 19:54
            Dom z garażem mam prawie 10 lat. Samochodu w nim nie trzymałam tylko w czasie zbijania w garażu grządek podniesionych.
            I nie wiem co za różnica "spania z samochodem pod jednym dachem" a "spania z rowerami pod jednym dachem". NO chyba ze ma sypialnie w garazu...
            • kamin Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 21:10
              Różnica taka, że rowerow nie zostawię luzem na ulicy przy domu, bo ktoś nimi odjedzie. Muszę trzymać w zamknięciu.
              Przy samochodzie mam systemy zabezpieczeń oraz ac, więc nie muszę z nim mieszkać.
          • babcia47 Re: Dom z garażem czy bez 19.12.23, 04:02
            kamin napisał(a):

            > Mieszkam w Polsce, kierowca jestem całorocznym. Przywykłam dawno do tego, że zi
            > mą jest zimno (coraz rzadziej) i czasem trzeba samochod oskrobać (też coraz rza
            > dziej). Z moich rozmow że znajomymi wynika, że większość trzyma samochód przed
            > domem, z garażu korzysta okazjonalnie.

            U mnie każdy ma , tak jak ja , garaz ba dwa samochody z warsztatem 8 miejscem na wszelki sprzęt sportowy. Opisałam go w innym wpisie. Nikt nie trzyma samochodu ba zewnątrz chyba ze w domu sq trzy lub gdy nie miesci się w garażu bo zbyt duży ( bus) i inny by musial stać navzewbatrz. Pomijając własną wygodę to na zewnątrz poddany warunkom zewnętrznym samochod się niszczy i łatwiej o awarie, zanieczyszczenie przez ptaki, wizytę " psotnej" Kuby. To ostatnie mialam pod praca gdzie samochod stal w nocy na parkingu.. sporo pogryzła
      • astomi25 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 18:18
        Eeee? Ze serio?
        Przeciez z garazu nie wchodzisz prosto do salonu czy sypialni.
    • sueellen Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 17:43
      Z moich doświadczeń i obserwacji wynika, że garaż służy do trzymania absolutnie wszystkiego.. poza samochodem 😉
      • kamin Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 21:11
        smile
      • astomi25 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 22:00
        Dziwne masz doswiadczenia i obserwacje.
    • dar61 Garaż z domem czy bez 17.12.23, 18:08
      To zależy, co praktyczne - i co nalezy wybudować w projekcie np. tzw. typowym.
      Rodzice dom stawiali podgarażowany, garażu nigdy nie napełniali samochodem, chyba że rodzina skażona blachosmrodami przyjechała.
      Sam garaż do celów podatkowych zgłosili jako ... suszarnię do prania. Tańsza stawka.
      Z kolei sąsiedzi zza płota po 2, 3 dekadach dorobili się 2. auta. Ich syn - 3.

      Sąsiedzi adaptowali więc na 2. garaż spory ogrodowy budynek gospodarczy [stawka za metr wielokrotnie wyższa]. W obu garażach z trudem [za niskie] domontowali drzwi pionowe zamiast poziomo otwieranych. Do drugiego muszą wjeżdżać przez całą długość posesji, do pierwszego kilka metrów.

      U nas z czasem garaż obrósł warsztatem. Ten ja przeniosłem obok, auto wstawiając. Na upartego (i upartą) w podsufitowe zaczepy i sznury tam w garażu zimą (wywirowane) pranie możemy do suszenia nadal wieszać (sąsiadka obok wychwala swoją suszarkopralkę). Latem wieszamy je w ogrodzie, na balkonie i przybalkonowym tarasie. Jak miejskie przepisy nam zmienią nowomodnie, mokre niewymowne może znów być garażowane.

      Po wymianie naszych wszystkich drzwi do domu na nowe antywłamaniowe tylko w garażowe udało się [moi domownicy oponowali przed ich nacinaniem] wstawić drzwiczki dla domowych zwierzaków, by miały darmowe wychodne. Wystarczyło wyciąć tam co nieco [zwierzaki mają szlak do wnętrza domu przez takie swe jeszcze 4 klapki]. Ostatnio ten szlak poznały koty sąsiadki, bo mroźno było, a sąsiedzi cały dzień poza domem i z tych, co to ani jednej klapki kotom nie zamontują...

      Przy okazji tę naszą bramę garażową dociepliłem i okułem tapicerką;
      - we wnętrzu zawiesiłem kurtynę z pasów pcw, by nie wiało przy otwarciu chłodem/ żarem;
      - wymieniłem próg stalowy na alu - bo tam stal nadawała się już na złom, bramę zamykaliśmy z trudem -
      - przerobiłem też garażowy wjazd;
      - dodałem przy wjeździe nowe rynienki odwadniające i brukowanie
      - dom opasałem tam przy wjeździe (i cały) opaską odwadniającą w wykopach, przerobiłem wjazd na inny spadek pochyłości, płot przy bramie wypionowałem, bo raczył był się kilka dekad już pochylać ku ogrodowi, nadstawiłem siatką i dowiesiłem mu bluszcz... Bluszcz już zaczyna tam kwitnąć.

      Po dociepleniu bramy tego naszego piwnicznego garażu wreszcie zimą przestało w pokojach ponad garażem ciągnąć chłodem od podłogi.
      Sąsiad trzeci zamiast tego ocieplił sufit garażowy...
      Garaż nasz nie jest ocieplany, wprawdzie rury przez niego jednak ku parterowi z kotłowni przechodzą - zimą w nim temperatura nie spada niżej niż 7 stopni C.

      Zrezygnowaliśmy z wykonania w nim kanału remontowego, ale w pomieszczeniu obok jest wymurowany loszek - miał ongi zadanie sezonować nasze płody ogrodowe i kupne jabłka, jakich zimą zjadaliśmy ce(n)tnary. Ale przestał. Dziś w nim są nieprzydatne przydasie - skład zapasowych płytek ceramicznych, jakie nasza seniorka nie
      pozwalała wyciepać. A że za wschodnią naszą polską granicą wojna, to [...].

      U nas wejście do domu jest możliwe także z garażu w piwnicy - sąsiedzi, ci trójsamochodowi, musieli z niego wyjść i wrócić do drzwi domu. Dopiero z czasem sąsiad przekuł w piwnicy dodatkowe drzwi i zamyka garaż od środka.
      Tego sąsiada jeszcze ojciec - budując ten dom - wyposażył garaż w kanał do naprawy auta. Podobnie [czwarci] sąsiedzi - ponoć zawsze na dnie tego wymurowanego kanału remontowego podchodziła im woda.
      Z tych sąsiadów ojciec sąsiada najbliższego (fundator i budowniczy ich domu) prócz tego kanału w garażu ukrył podłogowy schron. Był człowiekiem wytarganym przez II wojnę światową, więźniem łagrów i z czasem najstarszym w naszym mieście kombatantem [przeżył 100 lat].
      Jego syn tenże schron wypełnił domowym gruzem z czasu remontu domu, też od nas taki gruz brał [przestawiałem w domu dwie ściany, sąsiad trzy] i podłogę garażu tego - oraz ogrodowego - wybrukował brukiem z ogrodu, w ogrodzie dając inny.

      W naszym teraz garażu piwnicznym trzymamy samochód jeden, ale rowerów tam mamy cztery.
      One zastawiały wyjazd samochodowi, póki nie dorobiłem na ścianach cztery hakowe zawieszenia.
      W garażu jest mnóstwo przydatnych półek i przydasiów [różne spawarki, sprężarki etc.], część półek na kółkach, a z czasem doszła i przyczepa samochodowa - kupiłem nie za długą, taką, by ją stawiać pionowo.
      Ona jest rozbieralna, a do tego wyposażyłem ją w dodatkowe kółka na skrzyni ładunkowej, co pozwala mi ją pionowo przesuwać w garażu w jego kąt.
      W samym garażu [zajmuje pół podpiwniczenia] nasze domowe damy wcisnęły trzy szafy na ubrania. W całym trójkondygnacyjnym tym domu było szaf ... kilkanaście. W samej piwnicy ze trzy na domowe przetwory...

      Teraz zostało tych szaf w domu połowa, a ostatnia z garażu została przeniesiona do piwnicy domu śp. dziadków.
      Tamże [dom wielorodzinny] wszyscy mieszkańcy parkują swe samochody na podwórku [urząd miejski wymógł - wiele lat już temu - rozbiórkę garażyków i komórek w podwórzu].
      Auta w podwórzu smrodzą mieszkaniom wprost w okna, hałasują w środku nocy, rozjeżdżają podwórko. Są i kłótnie, kto ma prawo, lub nie ma, parkować - są i kłótnie o potrzebę koszenia trawki na parkowisku.

      Wspólnota mieszkaniowa tameczna już zaplanowała dorobienie ogrodzenia na pozostałych odcinkach obwodu podwórza, bo każdy usamochodowiony gość ma za punkt honoru tam wjechać - nawet po to, by spytać się o szukany tam na ulicy numer jakiejś innej posesji...

      Niżej podpisany kilka lat już swym samochodem właściwie nie musi jeździć, woli bicykl i łyżworolki.
      No i planuje w garażu domowym położyć nową podłogę, przy jakiej samochód po prostu zawadza...
      • babcia47 Re: Garaż z domem czy bez 17.12.23, 18:50
        Dariusz ale przepisy dotyczące opodatkowania garażu w domu zmienionobjqkies 30 lat temu gdy wczesniej faktycznie był bezsensownie wysoki i chyba traktowany jak wynajęty od wladz miejskich na 99 lat. Możliwe, że Twoje wladze lokalne maja jqkis inny pomysł na wyciąganie od mieszkancie pieniędzy w formie podatku. U mnie za powierzchnię garażu place podatek od nieruchomości jak za pozostałą przestrzeń u mnie przed wjazdem do garażu jest zadaszenie w postaci tarasu przed właściwym wejściem do domu do którego trzeba się dostać po kilkunastu schodach. Pid tym tarasem obok bramy garażowej jest kompostownik. Ciepła sciana, cieply suchy, zadaszony kompostownik, częściowo osłonięty od wiatru to świetne miejsce na nocleg dla dzikich i wychodzących kotow, szczegolnie zimna pora roku. Nie raz spotykalam się z oburzeniem ze zakłócam odpoczynek gdy prsed północą wyprowadzałam sqmochod by pojechać do pracy wink)
        • dar61 Garaż za garażem czy nic po 19.12.23, 08:13
          '...przepisy dotyczące opodatkowania garażu w domu zmieniono jakieś 30 lat temu, gdy wcześniej faktycznie był bezsensownie wysoki i chyba traktowany jak wynajęty od władz miejskich na 99 lat...'

          Owszem - dlatego pisałem o tym w czasie przeszłym [to etap rodziców - wykupili tę 99-latkę]

          '...Możliwe, że Twoje władze lokalne mają jakiś inny pomysł na wyciąganie od mieszkańc[a] pieniędzy w formie podatku. U mnie za powierzchnię garażu płacę podatek od nieruchomości jak za pozostałą przestrzeń...'

          Oj, władze nasze mają, mają. Stąd ludzie mają jeszcze różne garażoaltany z antyfundamentami na kształt punktowych.
          Wątkozakładaczce ten podatkowy element osobnego garażu przemyciłem, by to rozważyła, ale widzę, że ma ciasną parcelę i z osobnego garażu rezygnuje.

          '...u mnie przed wjazdem do garażu jest zadaszenie w postaci tarasu przed właściwym wejściem do domu, do którego trzeba się dostać po kilkunastu schodach...''

          U na gór [?] nie ma, niziny. Współczuję wspinaczek. Acz i u nas są schody, ale wewnętrzne. Winda dwa razy by się przydała - raz gdy śp. moja Mama wzdychała, że już nie ma siły i to jej ostatnia wspinaczka do i z piwnicy, potem podobnie, gdy odchodził na Pola Elizejskie Tatulo...

          '...Pod tym tarasem obok bramy garażowej jest kompostownik. Ciepła ściana, ciepły suchy, zadaszony kompostownik, częściowo osłonięty od wiatru - to świetne miejsce na nocleg dla dzikich i wychodzących kotów, szczególnie zimną porą roku...'

          Koty jak koty, ale kompostownik powinien nie być such[aw]y - ma swe odsącze, a czasem wymaga i skropienia deszczem, jeśli suchawe badyle w nie się nadziewa. Ale to temat na to inne - ogrodowe, pomijane tu - dysertacje.
          Tutejsze przemyślenia toczą się głównie wokół garderoby, tego czy garaż wentylowany, no i o włamaniach. Koty są zapominane, a szkoda, bo to ważny element ich życia, a i naszego.
          U nas temat kotów się nieco zapętla, mógłbym to rozwinąć, ale chyba nie w tym forum.

          '...Nieraz spotykałam się z oburzeniem, że zakłócam odpoczynek gdy przed północą wyprowadzałam samochód by pojechać do pracy...'

          Stąd wyższość, choć nie doskonałość, osobnej parceli, z odosobnionymi sąsiadami, z polskimi, na razie, na wieki baaaaardzo wysokimi [żywo]płotami, z zerowym zainteresowaniem wspólnego świętowania Dnia Sąsiada...
          Z sąsiady, a nawet z antenaty, to się, paniedziejaszku, ma łącze dziś internetowe...

          ********************

          Zazdroszczę Waszej tu lokalnej gromadce - Forum rozgadane [góra kilkuzdaniowo], zgrane, aż dziw, że inne fora agorowe więdną.
          Pytanie tylko, czy to garaż ważniejszy, czy dom...
    • kaki11 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 18:13
      Mam dom z garażem. Korzystamy i jeśli czegoś żałuję, to, że ten garaż nie jest jeszcze ciut szerszy niż jest, choć i tak dom nieco poszerzyliśmy właśnie od tej strony.
      Po pierwsze, my naprawdę bardzo często trzymamy tam samochód. Być może wpływ ma to, że mamy też wejście z garażu prosto do domu (przedpokoju nie pokoi), więc to nie jest jakieś upierdliwe, że musimy obchodzić czy coś. Po drugie, to nie jest tylko garaż na samochód ale też na motocykle i rowery- totalnie sobie nie wyobrażam, ich trzymać poza garażem, przez cały rok. No i po trzecie, dla mnie "graciarniana" funkcja garażu jest akurat jego plusem. Zostawiając z boku tej dyskusji pojazdy, to i tak gdzieś musimy trzymać kosiarkę, łopatę do śniegu, grabie do liści, narty, drabinę, jakieś mężowe narzędzia do majsterkowania, opony itd. I naprawdę garaż się do tego idealnie sprawdza.
    • b-b1 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 18:15
      Mam garaż w bryle i wolnostajace , wszyscy parkujemy w garażach-nawet latem, najlepszy jest ten w bryle- najcieplejszy.
      Buduję dom i też będą garaże w bryle, nie wyobrażam sobie bez.
    • astomi25 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 18:17
      Mam podwojny garaz wbudowany z bryle domu.
      Oczywiscie ze z niego korzystamy! Raz jedyny odkad tu mieszkamy staly samochody na podworku, bo przywieziono nowe meble a my.nie mielismy czasu,aby je ustawic w domu.

      Lubie moj garaz a najbardziej to, ze deszcz czy inna zawierucha mi nie straszna. Wracajac z pracy/ zakupow ide sobie sucha noga do cieplego domu wink
    • wrotek0 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 18:19
      Mam garaż jednostanowiskowy "przyklejony" do domu, bez przejścia, ale dojście jest krótkie wzdłuż ściany budynku i pod okapem. Oczywiście parkuje tam samochód małżonka a resztę przestrzeni zabierają jego graty. No dobra, jest też hydrofor do ogrodu, centralny odkurzacz i zamrażarka, kompresor a na ścianie rowery.
      Moje autko parkuje na podjeździe. Myśleliśmy o wiacie na nie, ale chyba tak zostanie, bo jak już oboje będziemy na emeryturach , to wystarczy nam jedno auto. W bryle nie bardzo nam pasowało, bo dom nie jest duży i konieczność zrobienia przejścia wiązałaby się z zabraniem sporej przestrzenie zarówno w garażu, jak i w kotłowni. No chyba, że wybralibyśmy inny projekt.
    • slonko1335 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 18:36
      mysiaapysia napisała:

      > Pytanie raczej do osób, które już mają dom i mogłyby szczerze odpowiedzieć czy
      > żałują budowy domu bez garażu albo budowy domu z garażem w bryle domu.
      Plus kwestia wychłodzenia sąsiednich pomie
      > szczeń jeśli garaż nie jest ogrzewany.


      Zaintrygował mnie ten fragment...znaczy bez garażu będzie się niby mniej wychladzac sciana szczytowa?
      • astomi25 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 18:37
        Garaz ociepla dom przeciez...
        • mysiaapysia Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 21:10
          Też mi się tak wydawało. No ale w poradnikach piszą co innego - generalnie dominuje podejście, że jeśli dom ma być eko i tani w budowie i użytkowaniu, to bez garażu w bryle.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 18:40
      Mieszkałam w domu z garażem w bryle i mieszkam teraz w takim, gdzie garaż mam dalej na podwórku, i różnica w wygodzie jest GIGANTYCZNA. Tylko w bryle. Do tego osobnego samochód wstawiam tylko jak sypie śnieg, bo mi się nie chce łazić ze wszystkim. Z tego w bryle korzystałam 100% codziennie.
    • joana.mz Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 19:22
      Mam dom bez garażu, garaż odrębny, powstał póżniej, auta trzymamy w środku, zwłaszcza poza letnim sezonem. Zdecydowanie wolałabym garaż w bryle budynku.
    • ritual2019 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 19:25
      Z garazem jako czescia domu. Wad nie ma zadnych. Domu nie bydowalismy, poprostu kupilismy jak wiekszosc ludzi
      • majenkirr Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 19:36
        My tez. Domów bez garażu albo z garażem wolnostojącym w ogóle nie braliśmy pod uwagę.
      • hanusinamama Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 19:56
        Serio najma sama nie murowałaś?
        Patrz a w Polandii jak kto chce dom (mało kto bo wiadomo tu bida aż piszczy) to sam muruje i dach kładzie...
        Ale u was Ameryka!!!
        • majenkirr Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 20:34
          Poczekaj ze 20 lat, czy dalej będą sami murować i dachy kłaść 😏
    • jkl13 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 20:31
      Mam garaż w bryle domu, dwustanowiskowy. Jedno miejsce zajmuje samochód, drugie rowery, kosiarka, donice, spiżarka, sprzęt męża do majsterkowania. Gdy dzieci były małe, w garażu przechowywaliśmy ich akcesoria ogrodowe, a trochę tego było.
      Nigdy nie żałowałam domu z garażem.
    • default Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 20:53
      Mamy garaż na dwa auta, w bryle domu, ponadto przy ścianie garażu jest dobudowana wiata. Tam stoi rzadziej używane większe auto, a nasze "podręczne", używane na co dzień i tak najczęściej stawiamy na podjeździe, albo przed bramą. W garażu można postawić tylko jedno, bo stoi tam zawsze "zabytek" męża (60-letni Mercedes). Poza zabytkiem mieści się tam mnóstwo rzeczy, naokoło są wysokie stalowe regały z półkami i szufladami na dole. Masa miejsca do przechowywania.
      Wstawiam auto do garażu tylko gdy jest mróz lub śnieg, a mam w planie poranny wyjazd. Poza tym mi się nie chce 🙂 U mnie przejście z garażu do domu jest przez pralnio-kotłownię, potem korytarz, więc noszenie zakupów z garażu nie jest ułatwieniem, bo lata się naokoło jakby. Prościej podjechać tyłem pod same schody i myk, myk - przenieść zakupy prosto z bagażnika do kuchni, którą mam zaraz przy wejściu. No ale to już oczywiście kwestia jaki kto na układ pomieszczeń.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 21:01
        default napisała:

        > Prościej podjechać tyłem pod same schody i
        > myk, myk - przenieść zakupy prosto z bagażnika do kuchni, którą mam zaraz przy
        > wejściu. No ale to już oczywiście kwestia jaki kto na układ pomieszczeń.

        O, to fakt, ja miałam idealnie - z garażu wejście prosto do kuchni.
        • babcia47 Re: Dom z garażem czy bez 19.12.23, 04:17
          A ja mam taką różnicę, ze i z garażu i z zewnątrz mam jedno półpiętro do wniesienia po nim zakupów tylko różnica jest taka ze suche i cieple lub , zewnętrzne pod gołym niebem czasem oblodzone lub pada . Przy garażu wewnętrznym spizqrka do ktorej wkładam czesc zapasów by nie zagracaly kuchni. To bym musiala je nosić jakby 2 razy. Niektore zakupy mogę zostawić w korytarzu piwnicznym i wnieść pozniej gdy przebiorę się w domowe ciuchy i kapciuchy
    • bywalec.hoteli Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 21:22
      Mam garaż podwójny - w połowie stoi samochód, w drugiej połowie (rozdzielone ścianka) inne pojazdy oraz różne rzeczy są przechowywane. Genialna sprawa. Nie chciałbym osobnego garażu a żona tym bardziej woli przejść z ciepłego domu bezpośrednio do auta podczas szarych i ponurych miesięcy polskiej pizgawicy smile
      Ogrzewany jest ale rzadko kiedy w ogóle włączam grzejnik.
      Czy strata ciepła? Trochę tak, ucieka przez szczeliny w bramie.
    • 1matka-polka Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 22:43
      W pierwszym domu nie mielismy garazu i w drugim tez nie bedziemy miec. Nie potrzebujemy graciarni, a odsniezanie przy aktualnym klimacie jest potrzebne pare razy w roku.
    • unaluna Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 23:19
      Mieszkałam w domu beż garażu. Garaż był, ale nie w bryle budynku. Zupełnie bez sensu. Po pierwsze targanie zakupów nic fajnego, po drugie spacer w mrozie czy w deszczu...z/do garażu to też nic fajnego, czasami jak się czegoś z samochodu zapomni to znów trzeba się ubrać w kurtkę. Nauczona doświadczeniem w swoim domu mam garaż w bryle budynku. Poza tym co powyżej nie trzeba odśnieżać samochodu, kuny nie przegryzają przewodów pod maską ( raz zostawiłam samochód na kilka dni na zewnątrz to były łaskawe mi ponadgryzać). Fakt w garażu trzymam różne inne rzeczy oprócz samochodów, ale specjalnie zbudowaliśmy go z zapasem, żeby wszystko się zmieściło wink
      • tanebo001 Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 23:26
        Matko i córko! Ale jesteście leniwe...
        • unaluna Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 23:48
          Jak ktoś lubi przetracać czas na rzeczy bezsensowne i tłumaczyć to pracowitością, bo tak lubi to przecież nikt mu tego nie zabrania...
      • malgosiagosia Re: Dom z garażem czy bez 17.12.23, 23:57
        unaluna napisała:

        > Mieszkałam w domu beż garażu. Garaż był, ale nie w bryle budynku. Zupełnie bez
        > sensu. Po pierwsze targanie zakupów nic fajnego,

        Wystarczy miec zadaszony podjazd. Nigdy nie nosze zakupow z garazu.
    • pruszynkaaa Re: Dom z garażem czy bez 18.12.23, 00:11
      Mamy teraz 2 stanowiskowy garaż z miejscem na rowery, z ogrzewaniem, wolnostojący. Taki duży raczej byłoby ciężko zmieścić w bryle domu. Bardzo sobie chwalę, a głównie mąż, który lubi pracować przy autach, i pogoda nie ma wpływu na np. zmianę opon czy inne takie. Tam są też trzymane kosiarki, płyny, opony, i inne takie ogrodowe bajery. Auta parkujemy tam zawsze. Jedyny minus to przenoszenie zakupów, a te robimy raz na tydzień. Wcześniej mieliśmy w bryle domu, ale tylko na jedno auto i niestety było ciasno. Garaż był, ale w sumie używało się go jedynie do parkowania. Jak się coś chciało przy aucie zrobić to trzeba było wyjeżdżać. No plus był, że parkując tyłem można było szybko zakupy przerzucić przez drzwi
    • raphidophora_tetrasperma Re: Dom z garażem czy bez 18.12.23, 00:41
      Buduj z garażem, garaży nigdy dość. Byle nie było po drodze żadnych schodów. Na starość schody to utrapienie.
      • babcia47 Re: Dom z garażem czy bez 19.12.23, 04:22
        Prawda ale i tak lepsze schody wewnątrz niz śląskie, zewnętrzne.
        • dar61 Ad schody 19.12.23, 08:31
          '...lepsze schody wewnątrz niż śląskie, zewnętrzne...'

          Śląskie? takie z krużgankami?
    • madami Re: Dom z garażem czy bez 18.12.23, 11:28
      Ja mam garaż w bryle domu ale nie używam do parkowania tylko jako graciarnię ale mój dom to stary dom, miał garaż ale mocno niewygodny jak na dzisiejsze czasy, projektowany dla małego samochodu i z dosyć stromym podjazdem, wolimy więc stawać na zewnątrz ale ( kolejne ale) zrobiliśmy sobie taki daszek pergolę nad miejscami parkingowymi i bardzo sobie to chwalę wink i nie żałuję nie korzystania z garażu. Ale... gdybym miała budowac nowy dom to chciałabym garaż ale wolnostojący i z max szeroką bramą.
    • barattolina Re: Dom z garażem czy bez 18.12.23, 11:28
      Jeśli nie macie kasy na garaż, to może być też mniejsze pomieszczenie na graty - kosiarki, rowery etc.
      Samochodowi garaż nie jest potrzebny, to jest tylko wygoda. Równie dobrze może stać pod wiatą.

      Natomiast pomieszczenie pomocnicze przy domu (z ogrodem) to obligo bez dwóch zdań.
    • kurt.wallander Re: Dom z garażem czy bez 18.12.23, 16:03
      Ja nie mam garażu i brakuje mi go, ale własnie w roli takiej graciarni smile Czyli właściwie, to przydałoby mi się duże pomieszczenie gospodarcze... Samochodowi wystarcza wiata garażowa.
      • majenkirr Re: Dom z garażem czy bez 18.12.23, 19:08
        Im więcej miejsca na graty, tym więcej klamotów. Znam domy zawalone rzeczami - piwnice, garaże, strychy pełne rupieci, do których latami nikt nie zagląda.
        • bywalec.hoteli Re: Dom z garażem czy bez 18.12.23, 19:22
          Majenkir, to prawda. Jest chyba też zaburzenie psychiczne zwane zbieractwem
        • kurt.wallander Re: Dom z garażem czy bez 19.12.23, 13:28
          Tak, też znam takie domy. Jednak w domu potrzebuję po prostu miejsca na przechowywanie różnych dużych rzeczy. Skoro nie mam garażu, to mam drewnianą szopkę i strych, ale wygodniej byłoby gabaryty trzymac w garażu (pomieszczeniu gospodarczym) na poziomie gruntu niż targać na strych, prawda? Nie wiem, czy mając więcej powierzchni do przechowywania, faktycznie miałabym większe popblemy z wyrzucaniem niepotrzebnych rzeczy.....
    • greatbarrierreef Re: Dom z garażem czy bez 18.12.23, 17:59
      Mam garaż jednostanowiskowy, "przyklejony" do domu, bez przejścia pomiędzy. Spalin nie czuć, ale i nie przejdziesz bezpośrednio do domu. Robi za warsztat/skład narzędzi - auto się już nie zmieści. Gdybym miala wybór, to chciałabym garaż z 3 stanowiskami - 1 na warsztat, 2 na auta.
    • quendi Re: Dom z garażem czy bez 18.12.23, 20:23
      Jestem team dom bez garażu, a garaż wolnostojący.
      Tym bardziej polecam, jeśli ma się męża dłubacza/naprawiacza lub samej się coś dłubie. Szału bym dostała, gdyby mi to robił w "pokoju" obok.
    • areyoubetter Re: Dom z garażem czy bez 18.12.23, 23:20
      Może być garaż w bryle domu, może być wolnostojący, ale dom bez garażu to nieporozumienie. Moi znajomi mają taki dom i bardzo żałują, że go nie wybudowali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka