Dodaj do ulubionych

Kochanie fachmani

26.01.24, 14:59
Wyobraźcie sobie. Znajomi zatrudnili ekipę do pomalowania mieszkania. Przy ostatnim pokoju fachman obejrzał ściany i orzekł- farba się nie nadaje, tu się będzie mazać. Znajomy się oburzyl: jak to? Nigdzie się marze to tu będzie? Wdali się w pyskówkę, znajomy się zaczerwienił na obliczu, fachman stwierdził że może zrobić, ale odpowiedzialności nie bierze bo z jego doświadczenia wynika że ta farba na takiej ścianie nie da rady.
Efekt - ściany fatalne, farba się istotnie mazala ( zle rozprowadzala).
I teraz tak. Znajomy grozi sądem i żąda poprawy, majster wystawił fakturę i wezwanie do zapłaty, żona znajomego grozi rozwodem z pieniaczem. Pieniaczem twierdzi, że jak fachman wiedzial - to nie powinien był malować. Fachman twierdzi że uprzedzał, on tej farby nie kupował i pomalował na wyraźne żądanie zleceniodawcy.
Kto ma rację?
Obserwuj wątek
    • azalee Re: Kochanie fachmani 26.01.24, 15:10
      Fachman i zona.
    • gryzelda71 Re: Kochanie fachmani 26.01.24, 15:18
      Majster.
    • alpepe Re: Kochanie fachmani 26.01.24, 15:18
      Było gruntowanie?
    • wunder-gaffe Re: Kochanie fachmani 26.01.24, 15:19
      czekamnawiatr napisała:
      > Nigdzie się marze to tu będzie?

      Maże, kurza twarz.
    • pepsi.only Re: Kochanie fachmani 26.01.24, 15:20
      Fachowiec, a inwestor niech płaci i nie marudzi. Boże co za człowiek...
      Żona też ma rację, niech pogoni dziada.
      • pepsi.only Re: Kochanie fachmani 26.01.24, 15:28
        Generalnie, fachowiec który pracuje na powierzonym materiale powinien co do zasady wyceniać więcej za usługę, niż wycenia standardowo (czyli materiał+robocizna) .
        A przynajmniej nie dawać gwarancji na swoją usługę.
        Po to żeby ograniczyć (odsiać na wstępie) takich klientów właśnie, którzy kupują byle co, byle taniej,
        ale to wykonawca ma się z tym barować, a na koniec jeszcze awantura i niezapłacone za robotę uncertain
    • chicarica Re: Kochanie fachmani 26.01.24, 15:23
      Na takie coś w zleceniu wpisuje się że pracę wykonano wbrew zaleceniu wykonawcy i na wyraźne polecenie klienta. Żona i fachman mają rację.
    • iberka Re: Kochanie fachmani 26.01.24, 15:57
      Fachman.
    • madame_edith Re: Kochanie fachmani 26.01.24, 16:36
      Zdecydowanie racje ma fachman i tez bym byla zazenowana zachowaniem męża.
    • bistian Re: Kochanie fachmani 26.01.24, 16:38
      A majster wolny? Może pani by było z nim lepiej, niż z obecnym mężem? wink
      • czekamnawiatr Re: Kochanie fachmani 26.01.24, 16:45
        A nie wiem, czy majster wolny. Ale fakt, u znajomego nie pierwszy raz odezwała się " wielkopańskość " w sytuacji, gdzie on zleca i płaci.
    • dni_minione Re: Kochanie fachmani 26.01.24, 19:04
      Ale jak się ma mazać, to się robi wcześniej odpowiednią obróbkę ściany. Co z tą ścianą w ogóle było nie tak, w czym była inna od reszty ścian?
      W tej konkretnej sytuacji to mąż powinien zamknąć dziób i zapłacić, bo zmusił fachowca do swojej wersji. A następnym razem zasięgnąć opinii kogoś jeszcze. Albo chociaż googla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka