Dodaj do ulubionych

Chandrę mam

03.02.24, 21:08
od kilku dni. Podły nastrój, zamartwiam się wszystkim, czuję się niepotrzebna, przezroczysta. Nielubiana, odrzucona. Wkręciłam sobie, że przeze mnie córka będzie nieszczęśliwa, bo nie ma rodzeństwa. Ciągle to trawię. Myślę, że to brak słońca i menopauza, kolejność dowolna. Oby do wiosny.
Obserwuj wątek
    • majenkirr Re: Chandrę mam 03.02.24, 21:29
      Oj tam, ja też nie mam rodzeństwa, a wyszłam na ludzi. Idź kup sobie lody czy co tam lubisz 😉.
      • borsuczyca.klusek Re: Chandrę mam 03.02.24, 21:38
        Też nie mam i nawet przez jedną minutę życia nie uznałam tego za problem 🙄
    • srubokretka Re: Chandrę mam 03.02.24, 21:31
      > Myślę, że to brak słońca

      100%. Tez to przerabialam kilka dni temu. Dzis mamy w koncu slonce i jestem innym czlowiekiem. Opalalam sie pol h.
    • ajr27 Re: Chandrę mam 03.02.24, 21:35
      Też to mam. Zły humor bez powodu. Obstawiam front z silnym wiatrem ( w PL)
    • borsuczyca.klusek Re: Chandrę mam 03.02.24, 21:37
      Fatalna pogoda, wiele osób źle się czuje.
      Ale pomijając to w jakim sposób brak rodzeństwa miałby wpłynąć na szczęście lub nieszczęście twojej córki?
      • forma-lina Re: Chandrę mam 03.02.24, 22:15
        Ja lubię się martwić na zapas. Wkręciłam sobie, że będzie samotna. Być może to wina moich doświadczeń. Jestem introwertyczką, nie byłam duszą towarzystwa, w szkole zawsze ta bez pary, ignorowana bo spokojna i nudna. Właściwie to mnie spotyka do teraz. Mogę liczyć na siostrę i chyba dlatego w rodzeństwie widzę 'przyjaciela na życie'. Wiem, co to jest odrzucenie, nie mam przyjaciółki, nie jestem przebojowa 😏
        • raczek47 Re: Chandrę mam 03.02.24, 22:23
          Znam kilka jedynaczek,młodszych i starszych.
          Wszystkie są bardzo szczęśliwe i pewne siebie a ja im zazdroszczę-ciągle pozbawiona poczucia własnej wartości siostra dwóch młodszych braci.
        • borsuczyca.klusek Re: Chandrę mam 03.02.24, 22:24
          Ale córka nie jest twoją kopią 1:1 i może mieć zupełnie inaczej.

          Poza tym chyba nie ma na świecie człowieka, który nigdy nie zeznałby odrzucenia.
        • zosia_1 Re: Chandrę mam 03.02.24, 22:29
          Mam ssiodtre, gdy dzwonię, nie odbiera, nie oddzwania. Dzwoni sana gdy ma jakiś interes. Więc jeśli chodzi o odrzucenie, to doświadczyłam od strony siostry
          • borsuczyca.klusek Re: Chandrę mam 03.02.24, 22:33
            Ty zosia to chyba miałaś więcej przebojów z siostrą jeżeli dobrze pamiętam.
            • zosia_1 Re: Chandrę mam 03.02.24, 22:41
              Takie życie, staram się nie pamiętać wszystkich przyktości ze strony rodzinym czasem do mnie wraca jak mam rozedrgane hormony. Popłaczę i zwykle mi przechodzi, bo nie powinnam swojej wartości opierać na niefajnych zachowaniach rodziny.
        • szare_kolory Re: Chandrę mam 04.02.24, 02:16
          Opisałaś mnie; wypisz-wymaluj. Nie mam rodzeństwa. Nigdy w życiu nie było to moim przedmiotem trosk. Jedynacy mają umiejętność radzenia sobie w pojedynkę, a introwertycy doceniają samotność.
    • mondaymorning1987 Re: Chandrę mam 03.02.24, 22:26
      Na pocieszenie napiszę, że u mnie czarna seria, kot chory, przewiało mnie i nie mogę kręcić szyją, a roboty mam po kokardy😭
      • borsuczyca.klusek Re: Chandrę mam 03.02.24, 22:29
        O kurczę zdrowia dla ciebie i dla kota 🙁
      • forma-lina Re: Chandrę mam 03.02.24, 22:33
        Współczuję, przewianie to dziadostwo, boli jak diabli. Zdrówka, dla kota również
        • mondaymorning1987 Re: Chandrę mam 03.02.24, 22:52
          Dzięki wielkie❤️
      • igge Re: Chandrę mam 04.02.24, 00:30
        U mnie męża nie ma znowu. Tydzień temu miałam stłuczkę auto będzie naprawiane niewiarygodnie dłuuuugo, części brak, nie jest młodewink. Wczoraj progenitura na ślimaku wpadł w barierkę choć na szczęście nie spadł z autem. Drugiego auta więc też nie ma i długo nie będzie, a bywa serio niezbędne.
        Oby szkody nie przekroczyły wartości ubezpieczenia składam ręce.
        Zaczęłam reorganizację domu i mam huk pracy z tym. Niewdzięcznej w dodatku i czasochłonnej.
        Mój pies staruszek nie trzyma moczu ani dwójki, którą robi na raty po kawaleczku też. Sika i kupy robi seriami długimi i to fantazyjnie rozrzucone w dziwnych miejscach. Nieprzewidywalnie do kwadratu. Mam wrażenie, że codziennie tonę w goooownie i w szczynach. Nonstop czyszczenie.
        Itd itp
        Jeśli dopadnie mnie chandra to ameno, nie poradzę sobie.
        Współczuję autorce, trzymam kciuki za lepszy humor, poprawę nastroju wkrótce.
        Wiosna niedługo, może słońce zdziała cuda?
        Albo lampka antydepresyjna?

        W każdym razie dołowanie się brakiem rodzeństwa dla córki jest pozbawione racjonalności. Wszyscy w tym wątku to piszą.

        Głową do góry, będzie lepiej.


    • damartyn Re: Chandrę mam 03.02.24, 22:46
      Piękne zapomniane słowo. Dookoła tylko nadużywana depresja.
      A w kwestii formalnej wiele osób ma rodzeństwo, to samo DNA, a jednak to nie czyni ich rodziną.
      Będzie dobrze.
    • snakelilith Re: Chandrę mam 03.02.24, 22:50
      Journal of Family Issues opublikował niedawno wyniki badania (Prof. Doug Downey z Ohio State University), z którego wynika, że rodzeństwo zwiększa ryzyko występowania lęków i depresji u nastolatków. Najzdrowsi psychicznie są jedynacy, bo nie muszą konkurować z nikim o uwagę rodziców.
      Rodzeństwo jest więc kompletnie przereklamowane, a w późniejszym wieku córka może wybrać sobie ludzi, z którymi będzie się przyjaźnić. Wyobrażenie, że musi to być siostra albo brat jest absurdalne.
      • borsuczyca.klusek Re: Chandrę mam 03.02.24, 22:59
        snakelilith napisała:

        > Najzdrowsi psychicznie są jedynacy, bo nie muszą konkurować z nikim o uwagę rodziców.

        Czuję szansę na jateczkę 😀
        • simply_z Re: Chandrę mam 03.02.24, 23:04
          Bzdura.
          • borsuczyca.klusek Re: Chandrę mam 03.02.24, 23:07
            Ale co bzdura?
        • snakelilith Re: Chandrę mam 03.02.24, 23:06
          To dyskutuj z profesorem z Ohio. Ja mam młodszego brata i był czas, że mnie mocno wkurzał, więc do tej podobno uprzywilejowanej grupy jedynaków nie należę.
          • borsuczyca.klusek Re: Chandrę mam 03.02.24, 23:09
            snakelilith napisała:

            > To dyskutuj z profesorem z Ohio. Ja mam młodszego brata i był czas, że mnie m
            > ocno wkurzał, więc do tej podobno uprzywilejowanej grupy jedynaków nie należę.

            Dobre słowo w tym kontekście i mogę powiedzieć, że może się z nim utożsamić, bo bardzo często tak się właśnie czułam. I w sumie czuję do dzisiaj jako jedynaczka.
            • snakelilith Re: Chandrę mam 03.02.24, 23:21
              Mój mąż jest jedynakiem. Ma z tego powodu też tylko pozytywne doświadczenia.
              • szare_kolory Re: Chandrę mam 04.02.24, 02:27
                Mój ma 2 starszych o 8 lat braci, bliźniaków. W dzieciństwie zatruwali mu życie, a potem było chyba tylko gorzej. Ja na to nie pozwalam, więc przy mnie trochę się hamują; atmosfera podczas spotkań z nimi jest okropna.
    • alpepe Re: Chandrę mam 03.02.24, 23:01
      Pogoda i hormony. Nic takiego, tylko trzeba o tym pamiętać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka