Dodaj do ulubionych

Szpital przyjecie

28.03.24, 18:55
Miałam skierowanie na zabieg jednodniowy do szpitala. Byłam przyjęta jednak zabieg się nie odbył z powodu stanu mojego zdrowia. Myślałam, że będę miała przesunięty termin. Natomiast w szpitalu powiedzieli, że muszę przejść jeszcze raz całą procedurę i uzyskać nowe skierowanie od lekarza z nowym kodem. Miał ktoś taki przypadek? Myslalam, że skierowanie jest ważne aż do czasu wykonania zabiegu a okazało się, że za każdym razem muszę mieć nowe skierowanie. Czy to normalna procedura ?
Obserwuj wątek
    • nick_z_desperacji2 Re: Szpital przyjecie 28.03.24, 19:22
      Spojrzałam na moje papiery i skierowanie ma do szpitala a nie na konkretny zabieg, jeśli miałaś tak samo, to w momencie przyjęcia do szpitala na podstawie tego skierowania ono się "zużyło".
      • katiemorag Re: Szpital przyjecie 28.03.24, 22:26
        Tak. Skierowanie kończy się w momencie przyjęcia do szpitala a nie wykonania zabiegu. Czyli cała procedura jeszcze raz.
        • asia.sthm Re: Szpital przyjecie 28.03.24, 22:44
          katiemorag napisała:

          > Tak. Skierowanie kończy się w momencie przyjęcia do szpitala a nie wykonania za
          > biegu. Czyli cała procedura jeszcze raz.

          Co za głupie przepisy! A potem zdziwienie, że wszędzie kolejki i do lekarza nie można się dostać. Lekarze przecież mudzà powtarzać procedurę raz po raz dookoła to samo.
          • katiemorag Re: Szpital przyjecie 28.03.24, 22:56
            Chyba chodzi o kasę. Skoro mnie przyjęli to już dostali jakąś pulę kasy na pacjenta. Mimo, iz zabiegu nie wykonali. Muszę mieć nowe skierowanie z nowym kodem aby kolejna kasa za osobę wpłynęła za pacjenta. Wydaje mi się, że o to chodzi. Rozliczenia.
          • nick_z_desperacji2 Re: Szpital przyjecie 28.03.24, 23:48
            To nie jest głupie, bo w momencie przyjęcia do szpitala daje szpitalowi swobodę działania. Inaczej lekarz kierując musiałby wiedzieć, na co dokładnie kieruje. I np. skierowałby na zabieg laparoskopowo, a w szpitalu już po przyjęciu chirurg oświadcza, że on to może zrobić tylko "na otwarto" w tym wypadku, a skierowanie jest na laparoskopie, więc do widzenia. I taki ping-pong, bo lekarz ambulatoryjnie nie jest w stanie określić, co będzie w szpitalu potrzebne. Ona do szpitala została przyjęta, to, że na podstawie badań spadła z zabiegu, to już nie systemu wina, tak bywa. Skoro wie, co było nie tak, to teraz lekarz prowadzący powinien to zaleczyć i nowe skierowanie dać wtedy, kiedy przeciwskazania znikną.
          • leosia-wspaniala Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 09:16
            Dlaczego głupie? Dostała skierowanie do szpitala, przyjęli ja do szpitala. Nie da się na jednym skierowaniu iść do szpitala kilka razy.
          • barbibarbi Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 09:40
            Niektóre procedury są bez sensu i generują niepotrzebnie kolejki. Ja mam wycięta całą tarczycę, i co chyba dwa lata muszę mieć zaświadczenie od endokrynologa dla lekarza rodzinnego, aby ten mógł wypisywać mi leki. Ja potrzebuję leków do końca życia, bo tarczyca mi nie odrośnie, takie potwierdzanie stanu zdrowia w moim przypadku jest bez sensu. Podobnie jest z orzeczeniami niepełnosprawności dla osób, które nie mają szans na poprawę zdrowia.
            • asia.sthm Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 10:02
              Moja koleżanka udała się na prostà operację oka. Wszystkie zaświadczenia miała gotowe, od ginekologa i dentysty też. A tu pani już w recepcji zauważyła u niej plamkę na wardze. Herpes zdiagnozowała na poczekaniu, operacji nie będzie. Wyleczyć herpes i wrócić ze wszystkimi zaświadczeniami od nowa, bo te pierwsze ważne tylko tydzień będà już przeterminowane.
              Cała runda biegania po specjalistach na nowo.
              Głupie do kwadratu!
              Zwykłe badanie krwi tuż przed by wystarczyło. Stan zapalny czegoś by się pokazał w wyniku.
            • ib_k Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 10:12
              Przecież stan zdrowia nie zmienia się tylko w kierunku wyleczenia ale również w kierunku pogorszenia, temu służą okresowe weryfikację czy kontrola specjalisty. Chciałabyś przez najbliższe 30 lat brać te same leki? Zmieniają się składniki, dawkowanie, potrzeby twojego organizmu i skontrolowanie tego odbywa się właśnie na wizycie u specjalisty.
              • iwles Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 10:17

                Podstawowe badania tarczycowe można zrobić u lekarza rodzinnego (krew, usg). Gdyby te wyniki sie zmieniły- wtedy zalecenie wizyty u specjalisty.
                • barbibarbi Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 10:23
                  no tak, wizyta wtedy jak jest realna potrzeba, a nie z atomatu co dwa lata i koniec.
                  • mania_222 Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 22:51
                    Też mam całkowicie wyciętą tarczycę od 2003 i cały czas dostaję od rodzinnej recepty na Euthyrox bez żadnych zaświadczeń od endokrynologa.
            • wapaha Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 10:27
              barbibarbi napisała:

              > Niektóre procedury są bez sensu i generują niepotrzebnie kolejki. Ja mam wycięt
              > a całą tarczycę, i co chyba dwa lata muszę mieć zaświadczenie od endokrynologa
              > dla lekarza rodzinnego, aby ten mógł wypisywać mi leki. Ja potrzebuję leków do
              > końca życia, bo tarczyca mi nie odrośnie, takie potwierdzanie stanu zdrowia w m
              > oim przypadku jest bez sensu. Podobnie jest z orzeczeniami niepełnosprawności d
              > la osób, które nie mają szans na poprawę zdrowia.

              Nigdy nie musiałam powielać zaleceń od specjalisty do poz dotyczącego stałych leków
              Może musisz mieć zaświadczenie bo zmienia sue dawka lub -twoj poz sam.okreslil takie wytyczne..
    • 35wcieniu Re: Szpital przyjecie 28.03.24, 22:33
      Normalna.
    • kachaa17 Re: Szpital przyjecie 28.03.24, 22:37
      To czemu Cię przyjęli jeśli stan zdrowia nie pozwalał na zrobienie zabiegu? W badaniach dopiero po przyjęciu wyszło?
      • saszanasza Re: Szpital przyjecie 28.03.24, 22:50
        kachaa17 napisała:

        > To czemu Cię przyjęli jeśli stan zdrowia nie pozwalał na zrobienie zabiegu? W b
        > adaniach dopiero po przyjęciu wyszło?

        Mogło wyjść w badaniach przed przyjęciem, ale to specjalista (najczęściej lekarz wykonujący zabieg, lub specjalista z danej dziedziny w jednostce do ktorej skierowany jest pacjent) ocenia, czy pacjent się kwalifikuje do zabiegu, czy też nie. Żeby to ocenić pacjent musi zostać przyjęty do szpitala. Lekarz POZ może co najwyżej wystawić zaświadczenie o stanie zdrowia.
      • katiemorag Re: Szpital przyjecie 28.03.24, 22:54
        Tak. Miał być zabieg ale miałam słabsze wyniki krwi bo byłam po przeziębieniu. Myślałam, że dostanę nowy termin od razu w szpitalu. A muszę iść jeszcze raz do specjalisty po skierowanie, potem na kwalifikacje do szpitala na zabieg i czekać na nowy termin. Całą procedura się opóźni jakieś 5-6 miesięcy. Gdybym się nie stawiła do szpitala to skierowanie chyba byłoby ważne. Ale jak zostałam przyjęta z zabieg się nie odbył to cała procedura jeszcze raz. Nie miałam pojęcia, że to tak wygląda.
        • nick_z_desperacji2 Re: Szpital przyjecie 28.03.24, 23:51
          Gdybyś zadzwoniła tydzień temu i powiedziała, że jesteś przeziębiona (to oczywiste przeciwwskazanie), to na ten termin ktoś by wskoczył, a Ty dostałabyś np. jego termin późniejszy. Teraz termin "się wykorzystał", więc nowego będą szukać planowo a nie na zasadzie "tu wciśniemy, tam przesuniemy i za 2 tygodnie proszę przyjść".
          • szmytka1 Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 06:48
            Nie, spadłaby na koniec kolejki. Za pół roku np. Mówię z doświadczenia.
            • kurt.wallander Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 10:20
              Różnie to bywa, czasem się starają pomóc, czasem jest rutynowo i spada się na koniec kolejki.
    • memphis90 Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 08:37
      Nie widzę powodu, dla którego lekarz prowadzący ze szpitala nie mógł wystawic od razu kolejnego skierowania…
      • rb_111222333 Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 08:46
        Ja też nie. Tak wydawałoby mi się sensownie
      • szmytka1 Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 10:14
        A kto to jest lekarz prowadzący że szpitala? Nie ma czegoś takiego. Trafiasz w danym dniu na oddział, jest Kowalski an dyzuze, kroi cie albo nie i idzie do domu. Następnego dnia ogląda cie już Nowak, bo jest jego dyzur. I szpital nie kieruje sam do siebie. Kieruje do swoich poradni na dalsze leczenie poszpitalne
        • katriel Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 10:40
          > Nie ma czegoś takiego.

          Jak nie ma? Każdy przyjęty do szpitala ma formalnie przypisanego lekarza prowadzącego. Fakt, że czasem niewiele z tego wynika i nawet niekoniecznie wiesz, który to, no ale w papierach się zgadza.

          > Trafiasz w danym dniu na oddział, jest Kowalski an dyzuze, kroi cie albo nie i idzie do domu.
          > Następnego dnia ogląda cie już Nowak, bo jest jego dyzur.

          Dyżury to po południu i w nocy: jak potrzebujesz pilnie zabiegu o 19, to oczywiście, że cię kroi ten kto akurat jest. Ale w dni powszednie od 7 do 15 na oddziale powinni być obecni wszyscy lekarze, więc jak twoim prowadzącym jest Kowalski, to ma cię przyjść obejrzeć Kowalski.
          • szmytka1 Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 11:41
            W 2023 3 pobyty w szpitalu, 0 lekarza prowadzącego i nie przyłazi Kowalski a losowy lekarz z dyżuru, a na mrojenienodsylajq jeszcze gdzienindziej, i tego lekarza xo kupił to w ogóle nie widzisz, bo cie anestezjolog zdał uśpić 😅
          • szmytka1 Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 11:44
            1 lekarz pracuje w 2 szpitalach, oczywiście że nie jest codziennie kaDy lekarz od 7 do 15 bo by się nie rozdwoił a czasem i nie roztroil. Przy przyjęciu jest losowy jaki akurat tego dnia się tym zajmował, kroil jeszcze inny z bloku chirurgicznego a wypos dal jeszcze całkiem inny bo za 4 dni jego dyżur wypadł. Na obchód przychodził z 1 główny i 2 stażystów, plus panie pielęgniarki i tyle żadnego lekarza prowadzącego.
          • 35wcieniu Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 11:48
            Ale w dni powszednie od 7 do 15 na oddziale powinni być obecni wszyscy lekarze

            big_grin Chyba w Grey's Anatomy.
            • wapaha Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 17:20
              35wcieniu napisał(a):

              > Ale w dni powszednie od 7 do 15 na oddziale powinni być obecni wszyscy lekar
              > ze

              >
              > big_grin Chyba w Grey's Anatomy.
              >

              W pl też, w szpitalach klikicznych gdzie praktyki maja studenci i są rezydenci. Nieraz lekarzy jest wtedy więcej niż studentów.
              Po co pacjentowi lekarz non stop?- on nie musi być codziennie bite 12h,jest potrzebny by przeprowadzić zabieg /operacje , zrobić wywiad/wypis/dać zlecenie
              Dla pacjenta istotna jest obecność personelu niższego -pielęgniarek, opiekunów medycznych . I oni też się zmieniają zgodnie z grafikiem ,nikt nie waruje przy pacjentach. Tasma
              • nick_z_desperacji2 Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 17:42
                Z punktu widzenia pacjenta, to w mniejszych ośrodkach, nawet lepiej, jak konkretni lekarze są w konkretne dni. Jeśli kowalski specjalizujący się w ramach tej samej gałęzi np. w operacjach x, Nowak y, a iksiński z, to pacjent ma w szpitalu dostęp do specjalistów od x, y i z. Gdyby lekarzy trzeba było w pełnym wymiarze czasu zatrudniać, to mogłoby się okazać, że dla tego od "z" już godzin nie ma i albo jedziesz gdzieś dalej, albo masz nadzieję, że Kowalski coś tam o tym "z" jednak wie.
              • 35wcieniu Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 17:50
                Może być dużo lekarzy, może być więcej niż pacjentów, nie kwestionuję, ale nie do tego się przecież odniosłam tylko do absurdalnego pomysłu że wszyscy lekarze powinni być na oddziale od 7 do 15. Nie ma ani takiego przepisu ani takiej praktyki, poza tym jest sprzeczne z logiką i niemożliwe.
    • iwles Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 09:21

      No beż sensu, żeby przechodzić jeszcze raz kwalifikacje do zabiegu.
      To szpital teraz powinien wystawić skierowanie i ustalić nowy termin zabiegu.
      Przeciez już zostałaś zakwalifikowana, nie ozdrowialas nagle.
    • swiezynka77 Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 09:44
      moja mama tak nie miała, spędziła dobę w szpitalu po czym okazało się że nie zrobią jej operacji bo musi mieć inną protezę, po miesiącu przyjęli ją ponownie na to samo skierowanie.
      • nick_z_desperacji2 Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 11:35
        Tu sprawa leżała ewidentnie po stronie szpitala.
    • eriu Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 10:28
      Zadzwoń do swojego oddziału NFZ i spytaj jakie są procedury na taką sytuację. To sprawdzisz czy tak jest albo czy możesz od szpitala wymagać innego zachowania.
    • nick_z_desperacji2 Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 11:41
      Jest jeszcze jedna kwestia, dlaczego nie na to samo skierowanie, albo dlaczego szpital nie wystawia skierowań do siebie: tu problemem było przeziębienie, samo przyszło, samo przejdzie. Ale problemem może być też np. zrekompensowana cukrzyca i znając ludzi, to niejeden by przychodził i 10 razy na zabieg, licząc że jak weźmie jednorazowo 3x większą dawkę, to się przez kwalifikacje przeciśnie, albo, że któryś lekarz o sajgon w paszczy nie zapyta, a tak żaden lekarz nie wystawi 10 kolejnych skierowań na to samo. I przy okazji, każde takie podejście a nuż się uda, to zmarnowanyt termin.
    • tol8 Re: Szpital przyjecie 29.03.24, 23:18
      W takiej sytuacji lekarz z oddziału powinien ci wystawić skierowanie na kolejny pobyt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka