felicjastrelicja
10.04.24, 22:47
Jak byście zareagowały na taką sytuację: kolega w pracy nosi broń. Nie policjant, ani mundurowy. Placówka tzw użyteczności publicznej, dużo interesantów przychodzi. Kolega nie siedzi tylko za biurkiem, ale chodzi po dziale. No i kilka dni temu koleżanki powiedziały, że nosi broń w kaburze . Rzeczywiście pod marynarką ma kaburę. Pytałam się jest najlepszego kolegi, który z nami pracuje po co to nosi w pracy. On mówi że może jedzie potem na strzelnicę. Dziwna sytuacja bo wcześniej nie nosił broni w pracy. Ma pozwolenie, ale niestety jest fundamentalistą pisowskim . Zaczął chodzić na strzelnicę, gdy PiS zaczął je dotować i promować . Jest też antyszczepionkowem i zaprzecza istnieniu pandemii i wirusa, mimo iż ten jego tzw przyjaciel chorował bardzo ciężko i leżał 3 tygodnie w szpitalu. Koleżanki lekko zaniepokojone, ja też bo nie jestem do końca pewna jakimi ścieżkami podąża jego myślenie. Teoretycznie chyba można mieć broń w pracy, gdy potem jedzie na strzelnicę , ale on nosi ją codziennie. Co radzicie - porozmawiać z dyrekcją otwarcie, napisać anonim? Ja nie chciałabym występować przeciw niemu otwarcie ponieważ parę razy już ścigałam się z nim na temat kościoła i księży , więc uważa mnie za wrogą lewaczkę.