Kilka miesięcy temu straciłam psa. Takiego, który trafia się raz w życiu. Jest ciężko, diablo za nią tęsknię. No ale, wiadomo , czas , czas odrobinę pomaga. Odrobinę. I, słuchajcie, niedawno.dostalismy list z " naszego" supermarketu ( mamy tam kartę lojalnosciową), w którym to liście poinformowano nas, że zajęliśmy drugie miejsce w mieście. A w jakimz to konkursie? W konkursie na kupowacza papryki. W ubiegłym.roku zostaliśmy prawie rekordzistami w zakupach.
Bo nasz pies oddałby życie za paprykę. Więc kupowaliśmy jak głupki.
No.i znowu serducho pęknięte na pół.
Już nie musimy kupować hurtowo papryki.
Co was ostatnio.spotkalo? Poruszającego, pięknego, wzruszającego?
Wątek ku wzmożeniu i uniesieniom