Dodaj do ulubionych

Wzruszenie

12.04.24, 19:07
Kilka miesięcy temu straciłam psa. Takiego, który trafia się raz w życiu. Jest ciężko, diablo za nią tęsknię. No ale, wiadomo , czas , czas odrobinę pomaga. Odrobinę. I, słuchajcie, niedawno.dostalismy list z " naszego" supermarketu ( mamy tam kartę lojalnosciową), w którym to liście poinformowano nas, że zajęliśmy drugie miejsce w mieście. A w jakimz to konkursie? W konkursie na kupowacza papryki. W ubiegłym.roku zostaliśmy prawie rekordzistami w zakupach.
Bo nasz pies oddałby życie za paprykę. Więc kupowaliśmy jak głupki.
No.i znowu serducho pęknięte na pół.
Już nie musimy kupować hurtowo papryki.
Co was ostatnio.spotkalo? Poruszającego, pięknego, wzruszającego?
Wątek ku wzmożeniu i uniesieniom tongue_out
Obserwuj wątek
    • abasia0 Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:21
      Może nie aż tak ale zachwycił mnie po prostu dzisiejszy dzień z cudną pogodą, spędzony tak jak chciałam w "pięknych okolicznościach przyrody". Tak po prostu 😊
      • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:34
        Tak po prostu to są te slynne małe szczęścia.
        Niech ich będzie jak najwięcejsmile
    • yenna_m Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:40
      Przytulam.
      Moje też kochają paprykę.

      Odkąd mam 2 psy, każdy dzień jest cudem.
      Pannice wniosły masę radości i miłosci do naszego życia.
      • yenna_m Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:42
        PS Twoja psinka była taka cudna! I to kochane, mądre spojrzenie... ❤️❤️❤️
        • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:45
          Piekna dziewczyna smile
          Jak ma na imię?
          • yenna_m Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:47
            Raven ❤️
      • boogiecat Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:45
        Ale cudo😀 a gdzie druga?
        • yenna_m Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:50
          Na drapaku wink
          • boogiecat Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:54
            Ta jest pluszaczkiem, dotykalabym tego futerka😺 kocham psy
            • daniela34 Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:00
              boogiecat napisała:

              > 😺 kocham psy


              Ja też. Koty są spoko, ale psy!

              Wczoraj wróciłam dość późno z pracy, w dodatku ze złamanym obcasem w garści, ale pierwsze co zakomunikowałam domownikom to: "I wiecie co? Był ten owczarek szwajcarski na spacerze 🤩"
              • boogiecat Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:21
                No cale szczescie, ze kotom siersciuchami nie pojechalas😀

                Doceniam twoje priorytety zyciowe, tak samo jak u Kiwi😺

                (ps pozbieram sie jutro po tygodniu orki i odpisze w wiadomej sprawie, dziekuje raz jeszcze za odzew)
          • daniela34 Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:55
            Skociało psisko?
            • yenna_m Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:15
              Skociało do reszty smile
          • krwawy.lolo Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:58
            Pies głowonóg? wink
            • yenna_m Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:16
              krwawy.lolo napisał:

              > Pies głowonóg? wink
              Niom smile
      • philippa_p Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:54
        No, kawalek futra smile Cudna
        • yenna_m Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:16
          Dzięki smile
      • daniela34 Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:02
        Jaka śliczna
        • yenna_m Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:16
          Dzięki ❤️
          • borsuczyca.klusek Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:20
            A gdzie kicia Wiedźma 🥺
            • yenna_m Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:29
              Tutej wink
              A kolejny to kicio-kocio Hatzu smile
    • boogiecat Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:43
      Ja tylko na szybko napisze, ze milosc Psiska do papryki zapadla mi w pamiec. Tez bym karmila jak glupia, a wrecz wygralabym z toba w tym konkursie. Zreszta ciekawe kto wygral🤔😜

      Piekne, wzruszajace, no spotkalo mnie, ale czy umim to tutaj napisac to nie wiem.
      • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:45
        smile
        To napisz po cichutku wink
        • boogiecat Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:56
          Na razie to ty napisz jeszcze cos o Kiwi🙂
          • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:06
            Przypominają mi się różności w określonych okolicznościach. Ostatnio wspominaliśmy jak dwa razy nie poszłam do pracy, bo się cholera nauczyła wyłączać mój budzik big_grin
            • daniela34 Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:12
              Od śmierci naszych rodzinnych psów minęło po 20- 20+ lat. Nadal sobie przypominamy. Ostatnio do łez rozbawiłam koleżankę, która akurat ma "psią" sprawę jakąś starą historią.
              • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:22
                Bo one w naszą pamięć wbijają się na zawsze
            • boogiecat Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:17
              😱😀😀😀

              no widzisz, mnie to tez wzrusza; taki przyjaciel, ze ekhem najprostszym sposobem pokaze co jest w zyciu wazne🙃
              • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:25
                A wiesz, że pokazała...
                Tak.jak sto lat temu nasz młodszy syn. Miał że trzy lata, może cztery. Przyszedł do nas w.nocy, spaliśmy razem. No.i rano nikt nigdzie.poszedl- ani do.pracy ani do szkoły. Okazało się, że drugorodny wylaczyl budzik. Pytam- synek, a dlaczego tu wyłączyłeś budzik? Odpowiedz- bo mi przeszkadzał w spaniu
                • migafka357 Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:32
                  Jaki mądry chłop!
                  • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:42
                    Osłabił.mnie wtedy oczywistością argumentu big_grin
    • philippa_p Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:51
      Pamietam, jak wspominalas o odejsciu Kiwi przy roznych okazjach. Ciesze sie, ze powoli mozesz choc troche o niej pisac, bo wyglada na to, ze emocje sie nieco ulozyly... Przytulam. Moja psia ulubienica na forum.

      Moj byly ma sunie - starsza pani, ale bawi sie nadal pilka jak szczeniak, tez mocno szczegolna. Silna osobowosc i jednoczesnie rowny, spokojny charakter. Bardzo mi jej brakuje, kilka lat bylam jej pancia...Ech

      • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:56
        Tak było. Chciałam coś napisać, ale nie osobny post. Bo to wtedy tak bardzo by BYLO.
        nie wiedziałam, że to jest aż tak widoczne.
        Ale widocznie umiesz czytać miedzy wierszami smile
        • philippa_p Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:50
          lilia.z.doliny napisała:

          > Tak było. Chciałam coś napisać, ale nie osobny post. Bo to wtedy tak bardzo by
          > BYLO.
          > nie wiedziałam, że to jest aż tak widoczne.
          > Ale widocznie umiesz czytać miedzy wierszami smile
          >

          Trzymaj sie Lilio
          • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 22:50
            Dzięki. Jakoś idzie. Ale czasami jest masakra.
      • boogiecat Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:27
        Ona tez jest wspaniala i tez na pewno teskni. Byl taki wiersz Osieckiej chyba o umieraniu z milosci, ze to takie straszne ale jednoczesnie takie szczescie zaznac tak mocnych uczuc🙂
        • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:37
          Teraz jest jeszcze zamęt...
        • philippa_p Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:44
          Dzieki boogie, tak wlasnie jest smile
      • yenna_m Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:38
        Calkiem nieźle się dziewczyna trzyma. Śliczna jest ❤️
        • philippa_p Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:46
          Dzieki smile Na zdjeciu ma prawie 11 lat
    • heca7 Re: Wzruszenie 12.04.24, 19:59
      W tym roku rozmnożyły mi się nie tylko murarki ogrodowe ale też ... rogate! Nie spodziewałam się tylu a nawet nie liczyłam, że z 200 sztuk w zeszłym roku zrobi się szarańcza wink Coś pięknego, wielkie rudo- czarne futrzaki. Ale nie to mnie zaskoczyło tak mocno. Okazało się, że do rurek i domków wprowadził się inny nieoczekiwany w ogóle lokator- nożycówka! Kolejna pszczoła samotnica. Sama z siebie, całkiem dzika i nie hodowlana wink Przyleciała skądś i uznała, że tutaj będzie je dobrze smile
      • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:05
        Pamiętam twoje murarki!
        • heca7 Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:39
          Dzięki wink
          Tutaj udało mi się złapać tylko tłustą dużą rogata. Wychodzącą z rurki. Dopiero w zbliżeniu zobaczyłam jaką ma jasną "szyję " wink I że w ogóle to to ma szyję big_grin
    • daniela34 Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:01
      Kiwi mnie zawsze wzrusza. Kripi, krindżowo i w ogóle.
      • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:05
        Mnie też tongue_out.
    • kozica111 Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:21
      Będzie stał na progu...kiedyś tam, z wielka papryką w pysku.

      Ja mam tak z szarlotką, miałam kocice która była mistrzem pod każdym względem, jej najkochańszym złodziejskim kawałkiem była kruszonka na szarlotce, wiem że gdzieś tam na mnie czeka z tą kruszonka.
      • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:37
        Będziesmile
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:29
      Ale jak to hurtowo?
      Dla psa?
      Przecież pies nie powinien jeść papryki w ilościach hurtowych!
      Może zjeść kawałek od czasu do czasu.
      • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 20:37
        Zielonej nie mogą jesc
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:30
          Kolor akurat nie ma znaczenia, tylko ilość.
          • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:41
            Ilość też, ale kolor ma zasadnicze znaczenie w przypadku psów
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Wzruszenie 13.04.24, 23:18
              A czemu akurat zielonej?
              Czym się według ciebie różni zielona papryka od żółtej i czerwonej?

              Niezależnie od koloru pies nie powinien zjadać więcej (duży pies) niż pół papryki raz na kilka dni, a to nie czyni hurtowych ilości do kupowania, więc albo głupoty opowiadasz, albo trułaś swojego psa.
              • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 14.04.24, 06:56
                Topsz. Trulam i i truje moje psy. Jednego czternascie lat, drugiego jedenaście. Przy aprobacie psiej dietetyczki.
          • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:42
            Na liście zakazanych dla psa warzyw znajdują się przede wszystkim cebula, czosnek i szczypiorek, które mogą wywołać u psa silną anemię. W żywieniu psa należy także unikać zielonej papryki, rzodkiewki i bakłażanów – zawarte w nich związki mogą spowodować zaburzenia trawienia i wymioty.
    • astomi25 Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:08
      Mnie wzrusza krzywy usmiech mojej sunki.
      Mam teraz trzy psy, wszystkie kocham niesamowicie, ale ona jakos mnie wzrusza.
      Codziennie nam chyba dziekuje za dom, nie wiem...jest taka inna od wszystkich moich siersciuchow.
      • krwawy.lolo Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:13
        A przypadkiem "Mariola 😍cześćpiękna" nie posiada podobnego zwierza?
      • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:13
        Oczy!
        • iwles Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:35

          No właśnie! Te oczy! 🥰
      • yenna_m Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:37
        O jakie cudo! ❤️❤️❤️
        • nelamela Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:43
          Lilia co mam Ci napisać...Doskonale Cię rozumiem.Ja też nie potrafię się pogodzić z odejsciem mojego psiego przyjaciela.Nigdy więcej już mi się taki nie trafi...niestety.Przytulam mocno.
          • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 12.04.24, 22:49
            Nela, pamiętam. twoje przejmujące opisy ręki ze strzykawką. Tak bardzo wtedy chciałam, żeby twój pies odszedł sam. Często.o tym.myslę. z tego co wiem, tak właśnie się stało.
            Ale serce w strzępach...
            • igge Re: Wzruszenie 13.04.24, 00:51
              Lilia wyrazy współczucia, minęło trochę czasu ale nadal smutno.

              Ja ostatnio modlę się, żeby moja seniorka żyła, a jeśli już musi umierać powoli to , żebym nie była sama przy niej gdy to nadejdzie.
              Już wczoraj po powrocie nocą do domu miałam koszmar. Myślałam, że to już. Wyraźnie bidna słabnie. Czasem nie może nawet wstać.
              • astomi25 Re: Wzruszenie 13.04.24, 06:10
                Ile ma lat?
                Starosc jest okropna. Nasz psi senior. 14 latek, tez slabnie. Ma tez chore serce i oczy. Tak sie zastanawiam kiedy ten straszny moment nadejdzie.
                Ale w wielkanoc pojechalismy nad morze i jeszcze sobie dreptal po plazy...
                • igge Re: Wzruszenie 13.04.24, 23:43
                  Słodziak. Urodziwy.

                  Moja ma 18 lat.
                  Też niedawno jeszcze nawet pobiegała sobie podskakując wesoło...
                  Zaszczekała z młodszymi, wręcz chalera uciekła ze dwa razu dla przyjemności mimo, że i mąż i syn uważali to za już niemożliwe. A jednak...Tylko że dało się w końcu ją dogonić. Jak była młodsza to biegała z szybkością auta.

                  Dzisiaj raz udało się ją do auta zachęcić. Wywieźliśmy do frajdowego miejsca w las i do ulubionych znajomych do odwiedzenia. Ale z powrotem mąż musiał wnosić do auta już no i zamiast myszkować po znajomym dużym placu, czas spędziła dużo leżąc przy nogach. Jakby teraz zaczęła bardziej doceniać bliskość i dotyk bo to taki zawsze niezależny i nienachalny subtelny wolnościowy pies był...
                  • igge Re: Wzruszenie 13.04.24, 23:52
                    Mojej suni obecny lepszy stan obrazują te dwa rysunki Kafki...
                    Ma ciut lepsze dni . I te gorsze, których te dwa rysunki nie oddają nawet w 10%. Te gorsze to czysta rozpacz bo zaczyna być widaćwtedy, że koniec zbliża się sad(
                    • astomi25 Re: Wzruszenie 14.04.24, 08:23
                      18 lat??? Przeciez to duzy pies.
                      Wow wow. Widac ma dobre geny smile
                      • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 14.04.24, 09:01
                        Niezwykły wiek.
                        Naszej weterynarka ostatnio też przeliczyła psie na ludzkie- Nessie ma 110 lat smile
      • philippa_p Re: Wzruszenie 12.04.24, 21:41
        Haha, ta ruda broda (?) i wyraziste spojrzenie big_grin
      • igge Re: Wzruszenie 13.04.24, 00:39
        Śliczny.
      • youngagain Re: Wzruszenie 13.04.24, 00:50
        Jaki piękny cudak❤️❤️❤️
    • youngagain Re: Wzruszenie 13.04.24, 00:50
      Cudowny psiak...Najważniejsze, że tak dużo miłości od Was dostał. Przytulam!
      • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 13.04.24, 06:56
        smile
    • stardo59 [...] 13.04.24, 01:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jammer1974 Re: Wzruszenie 13.04.24, 02:04
        stardo59 napisał(a):

        > Przestań karmić psy papryką, idiotko.

        A ty czytaj ze zrozumieniem. Jej piesek nie zyje. Poza tym paprika jest zdrowa.
    • mysiulek08 Re: Wzruszenie 13.04.24, 01:39
      mialam dzisiaj podobnie, jak Lilia 😞 odebralam paczke z PL, ( czekala dosc dlugo na zmilowanie celnikow) a w paczce zapas suplementow dla Kici.Yody (*) ... no i sie poryczalam 😢
    • jammer1974 Re: Wzruszenie 13.04.24, 02:03
      Myslisz ze taki pies trafia sie raz w zyciu?
      Ja mam ogromna nadzieje ze moja kotka jakos do mnie wroci. Moze pod postacia innej kotki. Moze w snach. Nie wiem.
      Nigdy nie stracilam wczesniej kogos tak wyjatkowego jak moj Kociopolek. Wiec nie moze tak po prostu odejsc i koniec.
    • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 13.04.24, 06:41
      Przepraszam, czy w tym.watku zadziało się coś nienormarnego? Trochę zniknęła np moja rozmowa z nelą uncertain
    • jowita771 Re: Wzruszenie 13.04.24, 06:50
      Miałam kiedyś taką kotkę, znalazłam bidę zimą, chudą, brudną i głodną. Była drobna i myślałam, że to młody kot, ale weterynarz mnie oświecił, że to już lekko starsza pani. Była cudowna, najmądrzejsza na świecie. Prawie dwadzieścia lat później mąż przyniósł kotkę, która nie tylko jest bardzo podobna z wyglądu, choć sporo większa, ale ma podobny charakter. Jest takim samym przytulasem i jest równie mądra, jak tamta. Czuję się, jakbym odzyskała mojego ukochanego kota.
    • agdzieztam Re: Wzruszenie 13.04.24, 07:17
      O Lilia, ty wczoraj ten konkurs wygrałaś, i ci zapikało serduszko. A właśnie wczoraj zmarł mój pies. Ten wielki, może będziesz pamiętać z fotek, które kiedyś zamiescilam. Jestem zrozpaczona, zaryczana. Myślę o wszystkim, jaki był, gdzie byliśmy, o jego minach, jak ten gigant zachęcał mnie do pieszczot opierając się całym ciałem, przewracając mnie prawie. Nie chciałam o tym tu wspominać, ale twój temat mnie zachęcił, a w dodatku myślę, że będziesz kojarzyła mojego psa.
      • astomi25 Re: Wzruszenie 13.04.24, 07:19
        Trzymaj sie! 💔
        • agdzieztam Re: Wzruszenie 13.04.24, 07:28
          Dzięki, jest bardzo trudno, ale mam jeszcze jednego psa, też dużego, więc nie zostałam taka sama. A ciebie Astomi pamiętam z tej grudniowej historii, jak przygarnęłas swojego trzeciego.
          • astomi25 Re: Wzruszenie 13.04.24, 07:40
            To dobrze, ze z tej historii a nie innej wink

            A ja dobrze kojarze, ze Ty przygarniasz starsze psy?
            • agdzieztam Re: Wzruszenie 13.04.24, 07:42
              Tak tak to ja.
      • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 13.04.24, 07:38
        Agdzieztam...
        Twoje olbrzymy są w mojej głowie od dawna
        Tyle razy o nich czytałam, że je po.prostu znam
        Wiem, że masz porozrywane serce
        Pamiętaj tylko, że Twoje rozerwane serce jest dlatego, że najpierw poskładało życie twojemu.psu
        Psy nie mają świadomości śmierci, więc nie boją się jej tak jak ludzię
        On miał po prostu dobre zycie
        Przytulam i rozumiem, co przezywasz
        • agdzieztam Re: Wzruszenie 13.04.24, 07:47
          Dziękuję ci bardzo za te słowa. Wszystko to wiem i ładna metafora o pękniętym sercu. Tak mi go brak, stale wydaje się, że zaraz wejdzie z rozmachem i będzie mnie wyciągał na spacer. Choć już w ostatnim roku to były spacerki tu blisko, dwa kroki, bo nogi były słabe. On miał prawie 13 lat, na tak dużego psa to bardzo duzo. I te ostatnie 6 lat ze mną to też bardzo dużo. Długo byliśmy razem zwykle moje psy umierają po roku, dwóch.
          • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 13.04.24, 08:07
            Przejdziemy przez to.
            Chociaż czasami tęsknota jest po.prostu obezwładniającasad
          • aqua48 Re: Wzruszenie 13.04.24, 13:45
            agdzieztam napisała:

            > Tak mi go brak, stale wydaje się, że zaraz wejdzie z rozmachem i będzie m
            > nie wyciągał na spacer.

            My nadal, długo już po odejściu naszego psa chodzimy z mężem na "psi spacer", i używamy "psich" powiedzonek. Tak pięknie ten nasz sierściuch nas wytresował.
            Wypłacz się porządnie i wracaj do normalności, bo jesteś potrzebna innym psom.
            • agdzieztam Re: Wzruszenie 13.04.24, 14:18
              Wiem Aquo. I jest taki wielki staruszek, trochę ponad 50 kg, czyli odrobinę mniejszy niż ten mój ukochany zmarły, i ma teraz 10 lat, w schronisku już długo, znaleziony pogryziony i zakrwawiony...i w tym schronisku uratowany, bardzo zdystansowany. Myślę o nim i planuje już pierwsze kroki.
              • aqua48 Re: Wzruszenie 13.04.24, 14:26
                Masz dobre serce.
      • b.bujak Re: Wzruszenie 13.04.24, 21:26
        agdzieztam

        pamiętam Twoje psy z któregoś psiego wątku;
        nie dało się zapomnieć ani Twoich psów, ani tego co dla nich robisz

        chylę czoła i ślę ciepłe myśli

        to chyba taka pora otwarcia tęczowego mostu... na naszej grupie FB chyba codziennie jest jakaś informacja o odejściu...
        a i ludzkie przejścia się otworzyły wokół mnie ostatnio... wczoraj ciocia sad
      • igge Re: Wzruszenie 13.04.24, 23:54
        Przytulamsad
    • kaskaz1 Re: Wzruszenie 13.04.24, 07:34
      Stracilam psa w świąteczny piątek. Bardzo chorował. Przygarnięty z fundacji, nie wiadomo w jakim wieku , bo na pewno dużo starszy niż mi powiedzieli w fundacji , był z nami 3 lata. Właściwie prawie cały czas chorował. Trzustka nawracajaca , jakieś ropnie podskórne, bolące stawy. Gruba teczka dokumentacji z ciągłego leczenia. Przygłuchy, slabo widzący, ale kochajacy bardzo i te jego oczy patrzące miłością wielka.. tęsknię...
      • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 13.04.24, 07:39
        Rozumiem. Naprawdę rozumiem.
      • agdzieztam Re: Wzruszenie 13.04.24, 07:48
        Tak, wiem, rozumiem.
    • mayaalex Re: Wzruszenie 13.04.24, 10:14
      Dzisiaj sie tak wzruszylam, dzieki forum. Dzieki watkowi o ekspresach do kawy przypomnialam sobie, jak tesciowa robila nam kawe po turecku (w malutkich filizankach i z fusami) i potem nam wrozyla z tych fusow. Zawsze w jej wrozbach bylo to, czego potrzebowalismy i o czym marzylismy. Taki jej sposob, na danie nam do zrozumienia, ze wszystko bedzie dobrze, ze wszystko sie ulozy tak, jak chcemy.
      I zdalam sobie sprawe, ze teraz, po smierci tesciowej i jej dwoch siostr, juz nam nikt tak nie bedzie wrozyl.
      • mayaalex Re: Wzruszenie 13.04.24, 10:17
        Kurcze, to taki watek zwierzakowy a ja tu o tesciowej - ale to w koncu watek o czlonkach rodziny wiec mysle, ze moze byc smile
        • kk345 Re: Wzruszenie 13.04.24, 10:41
          Nie sądzę, żeby lilia miska coś przeciwko, to po prostu wątek o pożegnaniach,miłości i tęsknocie
          • kk345 Re: Wzruszenie 13.04.24, 10:41
            Miała,nie miska, głupi słownik
        • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 13.04.24, 11:16
          Cos ty. To wątek o wzruszeniach, a nie o zwierzakach.
          Mnie akurat dopadło i miało związek z Kiwi, ale każdy ma swój zakątek.
          Piszcie, dziewczyny
        • b.bujak Re: Wzruszenie 13.04.24, 21:44
          mayaalex napisała:

          > Kurcze, to taki watek zwierzakowy a ja tu o tesciowej - ale to w koncu watek o
          > czlonkach rodziny wiec mysle, ze moze byc smile

          też chciałam napisac o teściowej (niedoszłej) i już chciałąm zrezygnować, ale zobaczyłam Twoj wpis... więc i ja napiszę wspomnienie o .... zupie - teściowa zmarła nagle w środku urlopowego dnia, rozpoczęła poranek normalnie, od obowiązków domowych, z ktorych jednym z nich było ugotowanie zupy.... i chodź minęło już wiele lat to mam bardzo wyraźne wspomnienie tego, jak jedliśmy TĄ jej ostatnią zupę mieszając zawartość talerzy z naszymi łzami .... to w ogóle było takie uczucie - nie umiem tego nawet opisac - z jednej strony w takich chwilach jedzenie jest jedną z ostatnich rzeczy, o jakich się myśli a z drugiej mieliśmy tą świadomość, że nie możemy tej zupy przecież zmarnować sad
      • boogiecat Re: Wzruszenie 13.04.24, 12:41
        Twoja opowiesc o tesciowej od razu mi sie skojarzyla z La mamma, piekna i wzruszajaca czyli jestesmy w temacie
        m.youtube.com/watch?v=yAumj7TKYKI;;yAumj7TKYKI;;https://i.ytimg.com/vi/yAumj7TKYKI/default.jpg;;Charles Aznavour - La mamma (1987)
    • slatynka85 Re: Wzruszenie 13.04.24, 12:53
      Mnie wzruszył Twój post. Piesek mojej mamy też kocha papryke.
      • lilia.z.doliny Re: Wzruszenie 13.04.24, 13:14
        smile
        To już któryś pies lubiacy paprykę.
        W sumie te pomarańczowe są bardzo slodkie, soczyste i chrupiące ( papryki, nie psy), to nie ma Sue co dziwić
    • alba27 Re: Wzruszenie 13.04.24, 13:56
      Kilka miesięcy temu odszedł nasz ukochany pies i z tej tęsknoty zaczęłam wyprowadzać psy w schronisku. Dzisiaj dostałam szczeniaka przy którym znowu zabiło mi serce i po godzinie postanowiłam że wezmę go do domu. Chwilę później okazało się że ktoś go już zarezerwował. 😔
      • agdzieztam Re: Wzruszenie 13.04.24, 14:23
        Wszyscy chcą szczeniaki,wiesz. Może znajdziesz jakiegoś innego, może starszego, dla którego ci znów serce zabije? Skoro masz na to przestrzeń w domu i w sercu?
        • nika_1985 Re: Wzruszenie 13.04.24, 21:06
          Dziewczyny, tak pięknie piszecie o tych psach i kotach, które odeszły za tęczowy most. Też to przechodziłam...
          Może faktycznie wybierz się do schroniska i weź jakiegoś biednego w średnim wieku psiaka, który wpadnie Ci w oko.
          Szczeniaki to faktycznie zazwyczaj znajdują szybko domz natomiast te starsze, mniej urodziwe, które potem i tak okazuje się,że dla nas są najpiekniejsze na świecie, czekają zza krat.
          Przemysl to...
          My długo wertowaliśmy internet, miał być kudłacz..wszystko co widziałam w necie było.podobne do mojego poprzedniego.. ale.daleko.
          I nagle..zobaczyłam Lolka.. dwa spacerki i już u nas od 1,5 roku. W sumie.to.ciesze.sie,że jets u nas bo wyszło,że ma padaczkę więc teraz jest już bezpieczny z nami.
    • magata.d Re: Wzruszenie 13.04.24, 21:39
      Przytulam te z Was, które straciły swoje zwierzaki. Wiem jak to bardzo boli i przez to, przez długie, długie lata (po stracie mojej najukochańszej suni) nie decydowałam się na innego zwierzaka. Do momentu jak przyszła do mnie bezdomna kocia bida, którą pokochałam bardzo i rozpieszczam każdego dnia. Najgorsze w posiadaniu zwierząt jest to, że kiedyś odchodzą.
      Wzruszyło mnie dzisiaj to, jak usiadłam sobie na rozłożonych pierwszy raz w tym sezonie poduchach na tarasowej kanapie. Ostatni raz, jak na nich siedziałam wczesną jesienią byłam w trudnej sytuacji, płakałam, bałam się co mnie czeka, czekałam na wyniki i leczenie. Dzisiaj się uśmiecham smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka