kaskaz1
16.04.24, 22:32
Ponieważ rozbieżne zdania z mężem mamy pytam ematki co by zrobily: sytuacja jest taka że mam nieruchomośc. Pomyśl sprzedaży pojawił się ale nic nie zrobiłam a odezwał się sasiad nr 1 że by kupił. Powiedziałam że pomysle. Odezwała się sąsiadka nr2 że też by kupiła. Zaproponowalam cene, okazuje się że dość niska i sąsiadka szybko się zgodziła. Mąż stwierdził że za nisko i zaproponował sąsiadowi nr 1 wyższa cene i uzgodnił z nim trochę wyższa cene niz ja ale powiedział że już ma kupca i zastanowimy się co zrobić. I co teraz:
1.. Sprzedać sasiadowi nr 1 za trochę wyższa
2.Sprzedać sąsiadcenr nr 2 za uzgodniona niska cene- tej już obiecałam ale nie było żadnego zadatku, zaliczki , zaczęła załatwiać notariusza
3. Targować się jeszcze z obydwoma
Był podobny warek odnośnie mieszkania jakiś rok temu ale nie pamiętam na czym stanęło