Dodaj do ulubionych

Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych

17.04.24, 15:24
Temat ortodonty dla dziecka na horyzoncie. Nic nie wiem, jakie metody, w którym momencie warto zakładać itd. Sama nosiłam, ale to było daaaawno wink Wiem, że coś można zrobić na NFZ, ale nie mam pojęcia co. I czy warto? Czy się da w praktyce?

Może ktoś mnie wprowadzi w temat? Gdzie warto zasięgnąć opinii, gdzie poczytać, a może już się zapisywać w kolejce? Jestesmy na etapie pierwszego stałego zęba (wyrósł krzywo, zresztą tendencje rodzinne są jednoznaczne), Warszawa.
Obserwuj wątek
    • sabek81 Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 17.04.24, 15:35
      Na nfz to tylko ruchomy aparat zdaje się i ograniczenie wiekowe, chyba do 12 roku życia, chyba, że się cos zmienilo.
      • ponis1990 Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 17.04.24, 15:41
        Do 12 roku życia jest refundacja, a potem płatne. u nas bardzo pomoglo - syn nosił od ósmego roku zycia, miał ich kilka, jedynki pieknie sie wyprostowaly.
        • hanusinamama Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 17.04.24, 15:55
          NO ale co ile mieliście wizyty? U mnie co pół roku więc olałam, bo co daje noszenie aparatu pół roku bez kontroli...
          • blaszany_dzwoneczek Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 18.04.24, 16:37
            Córka nosiła dwa aparaty ruchome na nfz, wizyty były co ok. miesiąc- półtora. W sumie przez 3 lata
          • ponis1990 Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 19.04.24, 21:43
            My jeździliśmy co dwa miesiące.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 17.04.24, 15:36
      Na NFZ to leczenie (aparat ruchomy) tylko do 12 lat, a do 13 lat kontrola po leczeniu, więc jak się chce coś uzyskać, to trzeba dużo wcześniej.
    • heca7 Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 17.04.24, 15:56
      Mój bratanek chodził. Nosił aparat ruchomy. Bardzo mu to pomogło. Nie wiem jak długo czekał (Warszawa) , na pewno nie kilka lat wink
    • czarna_kita Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 17.04.24, 16:04
      Córka nosiła od 8 rż aparat ruchomy ( wyjmowany) na NFZ. Nosiła codziennie po szkole i na noc zakładała. Bardzo pomogło, żeby ma teraz proste.
      Wizyty kontrolne były co miesiac ale pamiętam że czekaliśmy na kolejkę "po aparat" chyba z 9 miesięcy. Więc wizyta wizytą, może się dziecko zakwalifikować bądź nie ale potem i tak trzeba odczekać na aparat swoje. Niemniej nie żałuję, ominęło mnie kupno aparatu stałego za grube miliony jak już weszła w okres nastolatków i na wygląd już się inaczej patrzy.
    • asfiksja Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 17.04.24, 19:19
      Ja idę na pierwszą wizytę z dziećmi 6-letnimi. U takich maluchów to kojarzę tylko piłowanie dolnych mlecznych kłów, które były za duże i kolidowały z górą i usunięcie mleczaka, który nie chciał wypaść. A, i jeszcze zdjęcie panoramiczne, bo było podejrzenie, że nie ma jakichś zawiązków (ale były). Aparat to już różnie - jak jest potrzeba, ale nie później niż u 12-latka. Moja córka dostała jako 8-latka.
      Jeśli chodzi o to, czy warto - moim zdaniem przede wszystkim warto iść wcześnie i wcześnie zacząć leczenie ew. wady. Lekarz jest ten sam na NFZ czy nie, gabinet też się magicznie nie zmienia, jeśli wchodzi pacjent płacący.
    • rb_111222333 Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 17.04.24, 19:30
      Jestem na bieżąco. W Warszawie na wizytę czekaliśmy około 2-3 miesiące. Pierwsza wizyta to kontrola, druga (około 2 tygodnie po pierwszej) to pantonogram + wyciski, na trzeciej córka dostanie aparat ruchomy. Pierwsza wizyta po założeniu aparatu ma być po miesiącu, później będą trochę rzadziej. Miałam zakładać własny wątek, ale może ktoś mi tu odpisze. Szwagier mnie straszy, że noszenie aparatu ruchomego jest bez sensu, bo dziecko się męczy, a i tak zawsze kończy się stałym. Czy noszenie aparatu wyjmowalnego coś komuś dało? Córka ma za wąską szczękę i jak wybiły się jej zęby stałe, to już nie ma na nie miejsca
      • malaperspektywa Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 17.04.24, 21:43
        Nawet jak skończy się stałym to przynajmniej będzie krócej. I nie zawsze dziecko się męczy. Bez przesady. Jest to pewna niedogodność i upierdliwość. Dla rodzica też, bo w tym wieku to rodzic pilnuje. Moi obaj synowie nosili. Pomogło. Jakoś dobrze to znosili. To chyba ja czasami byłam bardziej zmęczona myciem tego obślinionego ustrojstwa i przypomnaniem o noszeniu go. Na pewno mega sprawdzian konsekwentności dla rodzica.
      • la_mujer75 Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 17.04.24, 21:52
        Moi obaj nosili. Upierdliwe to było, bo na początku musiałam pilnować. Potem tak się wdrążyli, że przykładowo, jak Starszy miał już odstawić, to nie mógl kilka nocy z rzędu zasnąc, bo mu brakowało aparatu smile
        Po drugie- w przypadku moich synów pięknie skorygowało wadę zgryzu.
        Kończy się stałym na pewno, gdy dziecko nie nosi wystarczająco długo i regularnie. Na bank.
        Najczęściej - owszem- trzeba potem i stały nosić, ale krócej, etc.
        Moi obaj nie nie maja stałego, bo nie ma takiej potrzeby.
      • czarna_kita Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 18.04.24, 10:43
        No proszę cię... systematyczne noszenie u mojej córki zdziałał cuda. Ale ona faktycznie nosiła i dbała o aparat. 2 lata conocnego noszenia i zęby proste.
        Tu masz porównanie co aparat zrobil w rok. Tylko rok! Po 2 latach nie te zęby. Zaczęła nosić w wieku 8 lat skończyła jak miała jakieś 10,5. Potem jeszcze rok noszenia takiego "luznego" czyli np co 3 noc a potem raz w tygodniu. Teraz ma 16 i nie muszę wydawać grubej kasy na stały aparat.
        • kropkaa Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 19.04.24, 21:15
          Kurczę, nie wiem, jak mogłam nie zróbić zdjęcia przed.
      • sunflowerin Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 18.04.24, 12:55
        Moj syn zaczął nosić ruchomy aparat w wieku 8 lat, szczęka pięknie się rozszerzyła, potem musieliśmy wyrwać kilka mleczaków bo nie miały zamiaru wypaść. Ostatecznie w wieku 14 lat, syn ma pięknie powstawiane stałe, proste zęby i nie potrzeba żadnego stałego aparatu.
    • stara-a-naiwna Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 17.04.24, 19:59
      Wrocław.
      Jak ktoś się doczeka do lekarza wizyty ma regularnie jak trzeba.

      U nas nie trzeba było aparatu - pani zobaczyła przerwy między zębami i powiedziała, że są rozwojowe.

      I faktycznie jest do 12 r życia refundowany (przynajmniej jeszcze rok temu)

      Co do warszawy - nie wiem jakie są realia, ale warto też popatrzeć "pod warszawą" - ja tak u siebie sprawdzałam.
    • kropkaa Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 17.04.24, 21:49
      Ile dziecko ma lat? Na pierwszą wizytę czeka się KILKA LAT. Tak, lat. I trzeba jej pilnować, bo jak zapomnisz, to przepada, a sms nie przyjdzie dzień przed.
      Idź przy okazji na Nowowiejską chyba 5 - na rogu Marszałkowskej i Nowowiejskej, wejście przed apteką, i zapytaj/ zapisz się.
      • korala12345 Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 17.04.24, 21:57
        Chyba Waryńskiego i Nowowiejskiej, zaraz przy metrze Politechnika
        • kropkaa Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 17.04.24, 23:59
          Tak, Waryńskiego i Nowowiejska, faktycznie.
      • stara-a-naiwna Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 18.04.24, 08:18
        jest wielu ortodontów którzy mają podpinane umowy z NFZ
        i nie wierzę, ze u każdego czeka się kilka lat

        ps. we Wrocławiu czekałam u jednego 1miesiąc a u drugiego 3. Bez tragedii
        • kropkaa Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 18.04.24, 11:33
          Do tej konkretnej ortodontki czekałam jakoś 2-3 lata na pierwszą wizytę. Potem już kontrole bez problemu, nawet co 2-3 tyg. jak było trzeba.
          W przedszkolu dzieć był, gdy zapisywałam. Ale starszak załapał się przy okazji i też kontynuuje (za aparat płaciłam, ale to jakieś 700 zł było, więc ok).
          I faktycznie, ten aparat ruchomy naprawdę działa. Powiem nawet, że efekty spektakularne - chyba bym nie uwierzyła, gdybym nie widziała.
    • ga-ti Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 18.04.24, 08:30
      Zależy, jak jest u Was, ilu ortodontów przyjmuje na nfz. U mnie jeden. Czekałam kilka miesięcy na pierwszą wizytę, a później ROK na aparat. Wizyty kontrolne rzadkie. Pani bardzo niemiła wink Gdy syn zbliżał się do 12 roku życia to nagle stwierdziła, że taki ruchomy aparat to mu nie pomoże (po 2 latach noszenia), przedstawiła upiorą wizję wyciągania zęba z dziąsła, co to na niego niby miejsca miało nie być, nastraszyła krzywiznami i zaprosiła z perlistym uśmiechem do siebie na wizyty prywatne big_grin
      No ale to u nas, u Was może być całkiem inaczej, oby.
      Zapisz dziecko, najwyżej okaże się, że za wcześnie i zapiszą na kolejną wizytę za jakiś czas, ale już będziecie w systemie jakby co.
      • zona_mi ga-ti OT 18.04.24, 18:52
        Odbierasz gazetowego?
    • deszczu_kropelka Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 18.04.24, 09:53
      Pniewy - malutka miejscowość pod Warszawą. Tam jeździliśmy z dzieckiem, bo wizyty NFZ były dostępne praktycznie od ręki. Opieka bardzo dobra.

      Drugi młodziak leczony na Lindleya, teraz poradnia przeniesiona na Żwirki i Wigury. Przyjmuje tam świetna specjalistka dr Sobieska. Dostaliśmy się bez oczekiwania, bo dziecko miało poważną wadę zgryzu, natomiast dla "zwykłych" pacjentów terminy mogą być niestety odległe, trzeba się dowiedzieć, jak obecnie to wygląda.

      Leczyć nie tylko warto, ale trzeba! bo problemy ze zgryzem to również szereg innych problemów zdrowotnych. I nie ma na co czekać, bo potem (po 12. roku życia) koszty są bardzo duże.

      Jak pisały dziewczyny wyżej, dziecko nosi aparat - obowiązkowo w nocy, jak najdłużej w ciągu dnia. Aparat trzeba codziennie myć - nam zalecono czyszczenie miękką szczoteczką do zębów i mydłem. No i chodzi się na wizyty kontrolne, podczas których lekarz ocenia postępy i, jeśli trzeba, "reguluje" aparat.
      • kropkaa Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 19.04.24, 08:51
        Aparat dzieci też same sobie regulują między wizytami, tak tylko dodam. Lekarz pokazuje co i jak.
        Nie wiem, ile dziecko ma lat, u mnie myją sami.
      • kochamruskieileniwe Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 19.04.24, 21:36
        Można myć też tabletkami do czyszczenia protez zębowych
        • czarna_kita Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 20.04.24, 10:11
          Dokładnie. Tabletki do protez też nam polecono. Nie zostawiają osadu jak po mydle i rozpuszczają kamień.
          • kropkaa Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 20.04.24, 10:33
            U nas jeszcze moczenie w roztworze z wodą utlenioną.
    • dolores12 Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 18.04.24, 11:05
      Zgodnie z najnowszymi trendami zanim założymy dziecku aparat warto się udać po poradę do terapeuty miofunkcjonalnego bo może się okazać że krzywych zębów to tylko wierzchołek góry lodowej.
      • trut_u Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 18.04.24, 12:55
        A dlaczego warto, co robi ten terapeuta? Córka ma też krzywe plecy, z czym walczymy, wiem, że te dwie sprawy są powiązane.
    • trut_u Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 18.04.24, 12:58
      Dzieki za obszerne odpowiedzi!

      Na jakiej podstawie można dziecko zapisać? Potrzebujemy skierowania? Czy jeszcze ktoś poleci konkretne miejsca/nazwiska w Warszawie i okolicach?

      Myślałam, że aparat wyjmowany to gorsza opcja (mniej skuteczna), a tu czytam, że niekoniecznie... Czyli warto by próbować z wyjmowanym refundowanym, a jeśli będzie jeszcze potrzeba, to ewentualnie potem stały?
      • kropkaa Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 18.04.24, 13:27
        Idziesz, zapisujesz, terminu z karteczki pilnujesz bardziej niż sztabki złota.
        Jeśli dziecko zakłada aparat, to ruchomy jest bardzo dobrą opcją. Przede wszystkim wyjmuje się do jedzenia i nie ma problemu z pozostającymi resztkamu, myciem zębów etc. No i działa mniej agresywnie, potem zgryz się nie cofa tak jak się to zdarza po zdjęciu stałego.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 19.04.24, 13:10
        trut_u napisała:

        > Dzieki za obszerne odpowiedzi!
        >
        > Na jakiej podstawie można dziecko zapisać? Potrzebujemy skierowania? Czy jeszcz
        > e ktoś poleci konkretne miejsca/nazwiska w Warszawie i okolicach?
        >
        > Myślałam, że aparat wyjmowany to gorsza opcja (mniej skuteczna), a tu czytam, ż
        > e niekoniecznie... Czyli warto by próbować z wyjmowanym refundowanym, a jeśli b
        > ędzie jeszcze potrzeba, to ewentualnie potem stały?

        Nie potrzebujesz skierowania, po prostu zapisujesz do wybranej przychodni. Dzwonisz do pani w rejestracji albo idziesz osobiście. U nas zapisy na kolejny rok otwierały się w listopadzie, i tak zapisywałam. Pierwszy termin miałyśmy na luty.

        Moim zdaniem aparat ruchomy dla kilkulatka to super opcja, nie jest uciążliwy czy bolesny w użytkowaniu, nie ma problemu z doczyszczaniem zębów, itp., a działa. Może nie tak szybko i spektakularnie jak stały, ale działa bez wątpienia.
    • szmytka1 Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 18.04.24, 13:34
      W 2024 były kolejki na 2027, a w województwie 4 gabinety nfz...
      • szmytka1 Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 18.04.24, 13:35
        Już mi rok uciekl, w 2023 na 27
      • blaszany_dzwoneczek Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 18.04.24, 16:53
        To ja tak zapisywałam córkę 1,5 roku temu, miała 6 lat, z myślą, że za kilka lat będzie jak znalazł. Pani zaproponowała mi termin na następny dzień, jak zaczęłam marudzić, to zapisała na za miesiąc 😀. Na wizycie ortodontka zaleciła kontrolę za rok, a teraz będzie aparat robiony.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 19.04.24, 13:08
        Ja w listopadzie dostałam termin na luty, więc bez problemu.
    • kochamruskieileniwe Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 19.04.24, 13:02
      Syn dwa (w sumie trzy) aparaty ruchome przez kilka lat. Bardzo mu pomogły, ma swietny zgryz. Wizyty co 1,5 miesiące. Dolny aparat był zakładany póżniej, w tym samym czasie był robiony drugi z kolei górny.
      Pantomogram w pakiecie.

      Na pierwsza wizytę czekaliśmy ze trzy miesiące. Ale to było dawno, kilka lat temu, dodatkowo Warszawa, gdzie sporo firm prywatnych ma podpisany kontrakt z NFZ. Klinika prywatna, jedyna wada - daleko od domu wink
    • mamkotanagoracymdachu Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 19.04.24, 13:07
      Tak, korzystamy z córką, zaczęłam jak miała 7 lat, ma aparat ruchomy i może to nie jest najbardziej intensywne leczenie, ale też nieuciążliwe dla dziecka, a efekty są naprawdę spoko. U nas poprawa ogromna, i polecam. Możliwe, że trzeba będzie mimo wszystko za parę lat cos tam poprawić, ale to już zupełnie inny punkt wyjścia.

      Co do tego jak - znaleźć przychodnię i się zapisać, to wszystko.
    • trut_u Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 20.04.24, 08:48
      Dziewczyny, dziękuję za wszystkie rady. Okazało się, że w Warszawie dużo prywatnych gabinetów ma podpisane umowy z NFZ. Odpuściłam państwowe molochy typu Nowy Zjazd (z moich doświadczeń wynika, że w takich miejscach są większe problemy organizacyjne i ogromne kolejki), wybrałam prywatny gabinet po mojej stronie miasta, termin za 3 miesiące. Szukałam też w okolicznych miastach, ale akurat nie było.
      • kropkaa Re: Ortodonta na NFZ dla niezorientowanych 20.04.24, 10:06
        I super!
        Dla mnie bardzo ważne było, żeby gabinet był blisko domu. Czasem wizyty były bardzo często (jak się coś stało z aparatem, a dzieje się non stop) i łatwiej było mi logistyczne. Poza tym zwyke my pojawiamy się co którąś wizytę, a zwykle towarzystwo ogarnia się samo wink
        Kilka miesięcy temu niestety przenieśli się, ale dojazd ok, także też są w stanie podjechać ma wizytę samemu.
        To jest zobowiązanie na wiele lat i warto mieć tego świadomość decydując się na lekarza pod miastem.
        No i uprzedzam: będzie ciężko, niektóre dzieci nie chcą nosić aparatów, one się łamią, coś odpada to tu, to tam. I uważajcie idąc gdzieś coś zjeść - często dziecko zawija aparat w serwetkę, a potem ląduje z resztą śmieci w koszu. U nas po lekarzu poszli do Green Cofee Nero i znowu zabawa z wyciskami i aparatem od nowa. A ortodontka ostrzegała wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka