wakacje_50
10.06.24, 19:01
Znacie to?
Jest koleżanka, która jest świetna. Do tańca i do różańca. Sympatyczna, pomocna, a do tego ladna. Ogólnie taka do rany przyłóż.
I przy tej koleżance czujecie się jak ku..a, w czym nie ma najmniejszej winy koleżanki. Jakby w kontrze do koleżanki czujecie się niesympatyczne, niepomocne, brzydkie, i tak dalej.
Ale to tylko kwestia subiektywnego odczucia.
Jakieś rozwiązania albo porady?