Dodaj do ulubionych

Przetwory-opłacalność

    • princesswhitewolf Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 13:03
      >dwie dychy za kilogram.
      Czyli ciut mniej niz £4. Iscie brytyjskie macie ceny
      • slonko1335 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 13:04
        no w sezonie jednak były za połowę tej ceny
        • princesswhitewolf Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 13:07
          U nas sezon trwa do konca pazdziernika, bo jak koncza sie te z Kent to sa z polnocnej Anglii a potem Szkocji a potem jesienne odmiany
    • mgla_jedwabna Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 13:09
      Ludzie robią przetwory, bo lubią mieć rzeczy własnej roboty. Konfitura dobrej jakości może się opłacać robiona samodzielnie. Najprostsza marmolada już niekoniecznie.
    • nena20 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 13:29
      Opłaca się zrobić dżem. Aktualnie z dobrym składem około 8 zł za mały słoik. W tej cenie mam trzy słoiki domowego pysznego dżemu.
    • chicarica Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:02
      Jak chcesz iść na ilość to pewnie się nie opłaca.
      Jak chcesz mieć konkretną jakość, wyszukane smaki niedostępne w sklepach albo mieć kontrolę nad składnikami i np. ilością czy w ogóle zawartością cukru, soli itp. to pewnie że się opłaca, owoce i warzywa w Polsce nie są drogie.
      Ja robię na swoje potrzeby, z dość drogich szwedzkich owoców, ale mnie interesuje jakość i zawartość słoiczka, a nie robię takich ilości żeby ta cena składników grała tak wielką rolę. Po co mi 20 kg truskawek jak ja tyle dżemu nie zjem przez rok?
      • pepsi.only Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:10
        chicarica napisała:

        > Jak chcesz iść na ilość to pewnie się nie opłaca.
        > Jak chcesz mieć konkretną jakość, wyszukane smaki niedostępne w sklepach albo m
        > ieć kontrolę nad składnikami i np. ilością czy w ogóle zawartością cukru, soli
        > itp. to pewnie że się opłaca, owoce i warzywa w Polsce nie są drogie.

        surprised
        Niesamowite. ...
        Przecież jest dokładnie odwrotnie!

        -Jak chcesz iść na ilość, to się opłaca- bo kupujesz w szczycie zbiorów, i w niskiej cenie, może nawet na rynku hurtowym, bo planujesz robić hurtowo
        (lub oczywiście korzystasz z tego, że masz nadwyżki).
        Czyli robisz dużo, i wychodzi tanio.
        -Jak chcesz jakościowo, wyszukane smaki, i tak dalej, to to właśnie podraża robienie przetworów.
        -W Polsce owoce są drogie
        Głównie ze względu na klimat, i nieprzewidywalność pogody, no i nieprzewidywalną wysokość plonów.
        A w tym roku to jest bardzo odczuwalne: bo w była ciepła zima, i wegetacja ruszyła bardzo wcześnie, i tak sobie pomału "toczyło się" a rośliny rozwinęły liście, kwiaty o miesiąc z okładem wcześniej niż zazwyczaj, i w marcu były letnie pogody (LETNIE!) a w kwietniu- tadam- mrozy. Nie jednorazowo przymrozek, nie nie, a regularne mrozy, przez wiele dni.
        Efekt taki, że plony owoców są bardzo niskie. Ceny wysokie.



        > Ja robię na swoje potrzeby, z dość drogich szwedzkich owoców, ale mnie interesu
        > je jakość i zawartość słoiczka, a nie robię takich ilości żeby ta cena składnik
        > ów grała tak wielką rolę. Po co mi 20 kg truskawek jak ja tyle dżemu nie zjem p
        > rzez rok?
        >
        • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:13
          Nom, u moich rodziców w tym roku tylko wiaderko wiśni. Wia-der-ko! Takie może 6 kg?

          Nie wiem w sumie ile kosztują wiśnie ale podejrzewam, że dla wielbicieli - ich cena będzie odczuwalna.

          Truskawki po 14 zl/kg w przeliczeniu do najniższej krajowej - Hello, serio to tanio? Tanio u nas już było..
          • pepsi.only Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:40
            Kilka dni temu wiśnie widziałam po 15zł/kgw detalu. Bardzo drogo.

            Ja uważam, że ogólnie owoce w Polsce są drogie (właśnie w przeliczeniu na zarobki).
            • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:46
              Jest turbo drogo bo kilogram truskawek, pół kg bobu i Pęczek szparagow kosztowalo 50 zł. Doliczając kilogram czereśni i pudełko malin - 100 zł. A 100 zł to 1/30 najniższej krajowej. Taaa, tanie polskie owoce i warzywa - takie pisanie to kpienie z tych wszystkich, którzy musza sobie odmawiać tych „frykasow”.
              • kokosowy15 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:18
                Truskawek miałem mało, musiałem trochę dokupić, ale po 5 zł za kilogram. Nie wiem po ile jest bob, ale szparagi jadłem gdy były po 10 za pęczek. Wiśnie, czereśnie, agrest mam własne, niedługo będą jeżyny, węgierski, jesienią aronia. To przetwarzam, co urośnie. Ogórki, koper i chrzan też mam własny, pomidory zielone to jeszcze z miesiąc.
                • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:27
                  Fajnie, jednak zdecydowanie gdybym doliczyła dojazd do Łodzi to truskawki wyniosłyby mnie jeszcze drożej a wiesz, w mojej aglomeracji żyje 2 mln osób i one tu mają nieco inne ceny. Nie każdy też ma czas na plądrowanie bazarów, niektórzy są w wieku przedemerytalnym. Więc jeśli dla kogoś za drogo to po prostu obchodzi się smakiem / super, co nie?
                  • kokosowy15 Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 07:39
                    Ależ to dotyczy wszystkich towarów, od warzyw i owoców po chleb, mięso i wynajem mieszkania. Jeśli kogoś nie stać - rezygnuje.
                    • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 08:08
                      Mowa jest o tym, że owoce i warzywa, które przez wiele lat w Polsce były tanie, aktualnie u wielu osób mogą spowodować wyrwę w budżecie. A owoce i warzywa to podstawa wszystkich posiłków i do każdego powinny być dodane. Ciężko jeść cały rok kapustę i jabłka.
                      A u imigrantek wspomnienia wiecznie żywe - no ciekawe czy u nich też kilogram truskawek, kilogram czereśni, pół kg bobu, pęczek szparagów i pudełko malin kosztuje 1/30 najniższej pensji. No na 100%!
                      • kokosowy15 Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 11:08
                        Specjalnie poszukałem aktualnych cen. W UK podany zestaw to ok 3 godziny płacy minimalnej (40 funtów), w Polsce niecałe 2 godziny( 45 zl), oczywiście poza Warszawą.
                        • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 11:12
                          A, czyli nie istniejemy? big_grin Spoko, możemy rozejść się do domów. big_grin A te w UK to "poza Londynem"? wink
                          • kokosowy15 Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 12:43
                            W Londynie ok 20% drożej.
                            • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 13:02
                              Średnio. I uświadom sobie, że nie wszyscy mają czas na to, aby krążyć po supermarketach itp., dlatego kupują pod domem, bo mieszkając w wielkim mieście tracą x czasu na dojazdy i są np. zmęczeni. I te ceny są po prostu bardzo wysokie.
                              A w Londynie tak jak i w Warszawie mieszkają np. pracownicy sklepów, urzędnicy itp. - nie zarabiają kokosów a ceny mają - jak zauważyłeś - wyższe.
            • kochamruskieileniwe Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 11:42
              Warszawa Szembek w ostatnią sobote- 9 zł kg. Groniasta ( odmiana)
              • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 11:51
                Nie widziałam truskawki za 9 zł w tym roku. tongue_out
                • kokosowy15 Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 12:42
                  Dziś kupiłem właśnie po 9. Zjem na kolację że śmietana i chlebem.
        • chicarica Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 19:03
          Nie o to mi chodziło. Chodziło mi o to, że jak ktoś chce mieć dużo taniego dżemu, to pewnie lepiej cenowo wychodzi kupno tanich dżemów w dużych opakowaniach w sklepie. Że w tych dżemach owoców będzie przy dobrych wiatrach 20% a najczęściej mniej, to inna sprawa.
          Z kolei jak ktoś chce mieć sklepowe ale dobrej jakości, to zapłaci krocie. W takim przypadku robienie samodzielne na pewno się opłaci.
          • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 20:15
            I pewnie wiele osób tak robi, bynajmniej nie z powodu nadmiaru gotówki. tongue_out
            Ja robię sama te przetwory, bo to kilka h pracy x każdy owoc a przetwory mam dokładnie takie, jak lubię. Nie widuję galaretek i musów, nie miałabym pewności, że manufaktura trzyma poziom i „mój smak”, zanim znalazłabym coś odpowiedniego musiałabym zjeść x nieodpowiednich (bo jedzenia się nie wyrzuca, hello!) itp. A że przetwory są u nas właściwie codziennie na stole to trochę tego schodzi.
            Tak jak pisałam - ja zamawiam, więc moje przetwory są eko i tu cena jest turbo chora, ale porównujemy „normalną”.

            Niżej piszesz o tegorocznym nieurodzaju. My co rok mamy nieurodzaj - a to owoców, a to warzyw. To susza, to powodzie, przymrozki. Co rok to samo. Były dwa czy trzy lata gdy pietruszka kosztowała kilkanaście zł za kg i zdobycie jej graniczyło z cudem. 😅 Kalafiory są po kilkanaście zeta, nie jakieś duże.
            A wszystko co bio i eko dużo, dużo drożdże, ale ciężko mi pisać co i ile kosztuje, bo ja zamawiam „skrzynki”.
            • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 20:20
              My co rok mamy nieurodzaj -

              Nieprawda. Czasami mamy klęski urodzaju.wink
              • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 20:35
                Taaa chyba cukinii. 😅

                Kiedy była klęska urodzaju malin/truskawek/czeresni/wisni/pomidorow z cenami dużo, dużo niższymi niż teraz?
                • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 20:42
                  W tym roku? Nie wiem czego.smile Kojarzą mi się nagłowki z prasy (regularnie od lat, nawet chyba w PRL)

                  Cenowo zauważyłam (ostatnie lata) wzrastające ceny pora - raz jest lepiej raz gorzej, ale kiedyś to były ceny niezauważalne/pomijalne. Szkoda bo to jedno z moich ulubionych warzyw, ale trudno.

        • chicarica Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 19:09
          A, i jeszcze jedno. No nie, w Polsce owoce nie są drogie. W tym roku może jest szczególna sytuacja bo nieurodzaj, nie wiem, bo nie kupowałam. Z kolei kupowałam w zeszłym roku, czereśnie po jakieś kilkanaście zł za kg, i to piękne, wielkie, soczyste. Dokładnej ceny malin nie pamiętam ale też było to poniżej 15 zł za spore, pełne pudełko. Tu kupiłam właśnie maliny lokalne, szwedzkie. 55 kr czyli około 23 zł, za minipudełko może 150 g. Nie że się żalę, stać mnie jeszcze, ale uważam że to dość drogo. Truskawki też kosztują około 50 kr ale nie za kg tylko za litr, czyli jakieś pół kg.
          • kochamruskieileniwe Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 19:30
            Takie porównania trochę sensu nie mają. Bardziej widoczne byłoby, gdyby porównywać, ile tych owoców można kupić za np.minimalna stawkę godzinową...
            • chicarica Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 19:37
              Problem w tym że w Szwecji nie ma stawki minimalnej. Jak ktoś chce i podpisze umowę z firmą nie mającą umowy ze związkami, to legalne jest podpisanie nawet i za stawkę 5 kr na godzinę.
              Taka sobie tam przeciętna pensja powiedzmy nie w stolicy, jakiegoś zwykłego człowieka typu budowlaniec, to jakieś 35 tys kr brutto co daje na godzinę około 200 kr przed podatkiem, 26 000 kr netto (trochę inaczej się liczy brutto-netto) to około 150 kr na godzinę netto. Półtora kg truskawek. Moim zdaniem to jest drogo za truskawki.
              • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 19:48
                U mnie truskawki były ostatnio po 22 zł, teraz mnie nie ma, to nie wiem. Stawka godzinowa (najniższa) to 28 zł. Tyle zarabiają np. w urzędach na najniższych szczeblach albo pracując w sklepach. To ile truskawek kupi za 42 zł? 1,9 kg

                Sorry, zejdzie na ziemię z tym „a w Polsce to tanio”. Powtórzę - tanio już było. I nie pisze o eko tylko o tym, co mam wokół domu (nie tylko na moim osiedlu, ale na trasie do metra, łącznie z najtańszymi truskawkami sprzedawanymi „z lady” pod metrem). Jest u nas w ch… droga biorąc pod uwagę ceny wynajmu/zakupu mieszkań i brak wsparcia socjalnego państwa w tym zakresie wśród NORMALNYCH (pracujących) ludzi (nie mamy rynku wynajmu jak w De czy Austrii).
                • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 19:57
                  Nie wiem skąd mi się wzięły te 42 zł.

                  U nas - przy tej najniższej krajowe i mojej cenie za truskawki - na kilogram pracuje się 45 min tongue_out
              • kokosowy15 Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 19:59
                Dzięki że mi przypomniałaś. Zrobię jeszcze kilka słoiczków kandyzowanych szklanek w syropie. Nie mam tej odmiany, ale nie jest teraz specjalnie droga a cukier kupiłem promocyjny, z myślą o przestworzach.
                • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 20:40
                  Czym są kandyzowane szklanki?
                  • kokosowy15 Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 20:44
                    Syropem. Po kandyzowaniu suszy się w piekarniku.
                  • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 20:45
                    pewnie wiśnie-szklanki
                    • kokosowy15 Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 21:12
                      Chyba to nie budziło wątpliwości?
                      • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 21:24
                        Właśnie to Budziło, ale dobrze wiedzieć, że tak nazywa się jedna z odmian. smile
    • turbinkamalinka Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:16
      Wydaje mi się że z oszczędności ale też "bo szkoda wyrzucić" przetwory robią osoby które mają kilka swoich krzaczków. Ci co kupują owoce raczej robią przetwory bo lubią własne, znają skład, lubią się bawić w weki i czy z miliona innych powodów. Wtedy cena jest drugim planie
    • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 14:29
      Nie, ale kupuje w specyficznych miejscach i od razu hurtowo; pomarańcze zamawiam z Włoch, w kampaniach, truskawki przywożą do domu. Kupuję raczej w dołku cenowym niż na górce - bo wtedy są w sumie najsmaczniejsze. Przerabiam hurtowo, co rok robię przetwory z pomarańczy, moreli, śliwek, truskawek, malin, wiśni.
    • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 15:15
      z owocow bardzo sporadycznie, jemy na tyle malo dzemow/konfitur, ze wole kupic ( tiptree, bone maman) niz przerabiac, poza tym np porzeczki czy wisnie nie sa u nas dostepne
      w sezonie mroze (maliny, czeresnie, jagody)

      warzywne czesciej, salatka 'szwedzka' w roznych wariantach, grilowane warzywa w oleju itp

      na poprzednim domu byl maly sad, morele, czeresnie, sliwka wegierka, pomarancz, cytryna, brzoskwinie, figi ( 16 drzewek migdalowych) to musialam to przerabiac, konczylo sie bateria sloikow, ktore i tak pozniej szly do ludzi

      nie, w naszym przypadku nie ma sensu
      • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:02
        * w poprzednim domu
      • stara-a-naiwna Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:13
        akuratnie bone maman na dzem = 100g produktu ma 50g truskawki wink

        wiem, ze inne sklepowe potrafią mieć jeszcze słabszy skład i dlatego - robię sama wink
        • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:28
          alez ja ci nie bronie robic samej wink
          i nie kazdy dzem/konfitura bone maman ma taki sklad a sa tez lepsze innych firm

          otwarty sloiczek dzemu, bo komus sie zachcialo tosta z dzemem, stoi w lodowce i stoi az sie zlituje i w ciescie przerobie i to, ze bede sama te dzemy robic, tego nie zmieni
          • stara-a-naiwna Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 23:41
            no właśnie głównie ze względu na skład robię, smak w sumie tez - moje lepsze.
            I u mnie podobnie - 20 słoiczków na cały rok wystarczy

            Lubię wiedzieć co jem i zalezy mi na skałdzie
    • kaki11 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 16:59
      Robię, ale większość robię z podarowanych produktów albo tych które mam na własnych drzewach. Jasne, część produktów i tak muszę dokupić, i wtedy owszem wolę je kupić taniej niż drożej, ale też bez przesady, jak potrzebuję papryki do lecza to kupuję.
      Czy mi się to opłaca nigdy nie liczyłam, choć biorąc pod uwagę, że wykorzystuję nadwyżki zamiast kupować, to pewnie tak. Nie robię tego specjalnie dużo, raczej tak, żebyśmy zjedli wszystko, ale na pewno ja lubię te przetwory mieć, bo to takie "pewne" jedzenie jeśli chodzi o skład, a do tego ułatwienie na zimowe gotowanie (chociaż wiadomo, prawie to samo można kupić i ułatwiać sobie tak samo).
    • mieszkankaroztocza Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:02
      Mało co kupujemy tyle co jak nie urosnie a z poprzednich lat mało zostało, a są tanie to wtedy. Jak drogie to nie może wystarczy, albo sie zje co innego. A tak większość przetworów robimy w dużych ilościach z tego co urosło za dużo i nie do przejedzenia, żeby się nie zepsuły. Czy to się opłaca nie wiadomo, bo niektóre słoiki mają parę lat i już się szuka na siłę co z nich robić żeby nie były za długo. Jakby się kupowało to tyle co trzeba, może zdrowsze tylko, można dodać mniej cukru.
    • eliszka25 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:17
      Jeśli nie ma się własnych owoców czy warzyw, to robienie przetworów nie jest specjalnie opłacalne. Jeśli coś robię, to głównie dla konkretnego smaku, a nie z oszczędności. Tutaj nie kupię czegoś takiego, jak powidła śliwkowe, więc smażę sama. Tak samo nalewka z owoców pigwowca w sklepie jest nie do kupienia, a to taka pyszota, że „muszę” zrobić. No i czasem przydaje się jako oryginalny prezent.
    • m_incubo Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:28
      Nie robię, nie lubię i są mi doskonale zbędne. Wolę nie jeść niż się z tym pie&$#!ć.
      Jedyne akceptowane przeze mnie "przetwory" to ogórki małosolne.
    • slonko1335 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 17:47
      Dziś odbierałam maliny 35 zeta za kilogram i znowu mnóstwo ludzi kupujących po naście kilo. Pytam Pani czy coś przegapiłam bo to zdaje się początek malin i mówi, że tak szczyt i niższe ceny dopiero będą. Kiedyś maliny do słoików robilm we wrześniu, w tym roku chyba będą wcześniej,syn mi suszy głowę o kilka słoiczków do owsianki .
      • pepsi.only Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:15
        Spokojnie, maliny będę we wrześniu też.
        Moje maliny dopiero kwitną.
        Oczywiście podbieram, ale to są pojedyncze owocki, tak żeby zgnieść kilka sztuk z cukrem i na omlet, a nie żeby zrobić np konfiturę czy soki . Soki, nalewki i do mrożenia planuję robić właśnie we wrześniu, gdy też sam owoc jest najfajniejszy do przetworzenia.
        • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:47
          Moi rodzice mają taką odmianę, że owocuje do pierwszych przymrozków. Tych listopadowych malin nikt już nie chce jeść i codziennie mama robi słoik malin, bo ile można? wink
          • kurt.wallander Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:05
            tez mam taką odmianę, ale w listopadzie to juz dawno jest po pierwszych przymrozkach, więc ostatnie to raczej jemy w październiku max.

            W temacie malin - raz w kupnych okazało się, że pod ładnymi na wierzchu są niżej spleśniałe. Od tej pory odechciało mi sie kupowac maliny, jem i przetwarzam wyłącznie swoje własne.
            • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:10
              Ja „przesypuje” maliny żeby sprawdzić czy są ok, bo mało co tak mnie wkurza jak to; że na coś się nastawiasz a potem okazuje się zepsute.
            • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:10
              mam solidnego dostawce malin, nawet jedna splesniala mi sie nie trafila, kupuje od kilku lat
          • slonko1335 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:06
            Te późne maliny są ogólnie mniej smaczne do jedzenia ale świetne na przetwory.
            • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:11
              Mają jeszcze takie truskawki, które dojrzewają na turbo ciemno bordowo i zawierają mało wody - idealne na przetwory, niejadalne (dla mnie) na świeżo.


              W sumie masz rację, że te maliny są też mniej smaczne niż te w środku sezonu, aczkolwiek wciąż lepsze niż wszystkie inne w sklepach.
    • la_felicja Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 18:37
      Nie mam dzieci, więc dżemy mi niepotrzebne.
      Marzą mi się własne kiszonki z warzyw, ale nie umiem się za to zabrać, boję się że bym spartoliła i zmarnowała wszystko
      • slonko1335 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 18:45
        Kiszonki to akurat prościzna jak ma się gdzie i jak przechowywac.
        • stara-a-naiwna Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:09
          ooo to przechowywanie
          ja nie mam piwnicy i mi pleśnieją a nie się kiszą - mam za ciepło sad
          • pepsi.only Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:18
            Ja kiszę ...na parapecie okiennym, wychodzą jak złoto. Nic nie gnije (albo b.sporadycznie)
          • princesswhitewolf Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:34
            Jak jest za cieplo to nadal nie powinno plesniec tylko sie przekisic. Receptura wazna
          • slonko1335 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:35
            U mnie nie plesnieją ale są przekiszone.
    • sasha_m Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 18:38
      Grzyby na pewno się opłacają, zarówno marynowane, jak i suszone, w sklepie ceny są kosmiczne. No i moje są przede wszystkim bez robaków, i marynuję w zalewie, która mi smakuje. Grzyby to w zasadzie jedyna octowa rzecz, którą od czasu do czasu jadam. Część obgotowanych mrożę na zupę, część suszę. Kocham zbierać, obierać i przerabiać grzyby, dla mnie to relaks.
      Robię też kiszone ogórki, jemy ich bardzo dużo, a nie trafiłam jeszcze w sklepie na dobre.
      Innych przetworów nie robię.
      • slonko1335 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 18:46
        sasha_m napisała:

        > Grzyby na pewno się opłacają, zarówno marynowane, jak i suszone, w sklepie ceny
        > są kosmiczne. No i moje są przede wszystkim bez robaków, i marynuję w zalewie,
        > która mi smakuje. Grzyby to
        > Robię też kiszone ogórki, jemy ich bardzo dużo, a nie trafiłam jeszcze w sklepi
        > e na dobre.
        > Innych przetworów nie robię.

        Nigdy nie udało mi się kupić ogórków tak dobrych jak te domowej roboty. Moi znajomi wiedzą że słoik swojskich ogórków kiszonych to dla mnie jeden z lepszych prezentów.
        • kachaa17 Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 07:52
          Ja te nigdy nie jadłam lepszych ogórków ze sklepu niż domowe.
    • mia_mia Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 18:51
      Staram się kupować kiedy są tańsze, ale u nas poza tymi z pomidorów (bardzo dużo używamy), ogórkami kiszonymi i grzybami to w ciągu roku schodzi może 200 gram dżemu i 200 ml soku.
      Tych, które schodzą nie robię, żeby zaoszczędzić, a dla zupełnie innego smaku niż przemysłowych.
    • stara-a-naiwna Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:07
      ronię TYLKO drzem z truskawek - około 20 słoiczków na rok mi wystarcza.
      Cena truskawek mnie nie odstraszyła wink
      myślę, z jestem na granicy ceny sklepowego dżemu ALE mój lepiej smakuje i ma zdecydowanie lepszy skład.

      U mnie w warzywniaku dzisiaj pyszne ciemne, ładne truskawki (bardzo mało odpadu było!) były po 20zł/kg.
      Tydzień temu jechałam na urlop i przed zrobiłam kilka słoiczków - płaciłam 24zł kilo!
      Do tego dżemu z przed wakacji dałam paczkę mrożonych jagód - jesetm bardzo ciekawa smaku (jak oblizywałam łyżkę było całkiem nieźle)

      Co do przetworów - mogła bym kisić ogórki i kapustę, ale nie mam piwnicy i nawet jak wezmę słoik do mamy i dam je do spiżarki - mam w niej za ciepło i mi się psują.
      Nic innego robić bym nie chciała.
      Bo nic innego nie jem.

      No... moze w sezonie kilka słoików grzybków - zbieramy, nie przejadamy i robimy w słoik.
    • nawolnymwybiegu Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:17
      Robię od kilku lat dżemy z mirabelek. Nie mam jeszcze swoich (dopiero zasadziłam), więc mam obcykane miejsca, w których są. Najlepsze są czerwone i fioletowe, ale wiadomo - królują żółte. Aczkolwiek też trudno tu o królowanie, bo najczęściej jednak jest to ałycza.
      Zdarza się, że włamuję się na jakieś pola, między krowy. Wchodziłam też ludziom do ogrodów po prośbie, jak widziałam, że nikt tego nie tyka i wtedy było, że pani, bierz sobie (i lekkie stukanie się w czoło, bo po co to komu).

      Z żółtych mirabelek robię różne wariacje - z kakao, z cynamonem, z lawendą czy rozmarynem. Czerwone i fioletowe są tak rzadkie, że te tylko saute. Robię dla siebie, rodziny i znajomych, często już pakuję z myślą, że będzie to prezent.
      • slonko1335 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:36
        Uwielbiam mirabelki i masz rację wiele osób tego nie tyka i puka się w czoło.
        • pepsi.only Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:42
          Z mirabelek robię tylko kompoty- bardzo nam smakują. MNIAM.
          Innych przetworów nie próbowałam robić, może w tym roku odważę się.
          • kachaa17 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:24
            Ja na Boże Narodzenie robię torcik makowy i do niego najlepszy jest właśnie dżem z żółtych mirabelek.
            • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 07:23
              Daj pls przepis na tort makowy, bo ja ten zawsze zamawiam u Gesslerowej (ma wspaniały).
    • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:38
      jak juz jestemy przy domowych przetworach (slodkich typu dzemy/konfirtury) to do czego zuzywacie te ilosci?
      z ciekawosci, dla kolezanki tongue_out pytam 🤣

      omletow/nalesnikow z dzemem nie jadamy, owsianka 'na slodko' nie przejdzie, jak juz to granola z jogurtem i mrozonymi owocami, gofry ida nalepiej z cukrem pudrem albo bita smietana i mrozonymi malinami
      tost z dzemem na przyslowiowy ruski rok, od czasu do czasu pol lyzeczki jakiegos dzemu do sosu do salaty
      powidla sliwkowe do gulaszu ale to przetwor bezcukrowy tongue_out
      ciasta, ktore potrzebuja dzemu robie przy okazji 'czyszczenia' lodowki z otwartych sloiczkow, jak potrzebuje owocow na jakis sos albo curd to korzystam albo z mrozonych albo swiezych
      • kochamruskieileniwe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:45
        Ja w sumie dla siebie robię kilka słoiczków - tych małych. Zużywam jako słodycz do białego sera, jak mnie coś najdzie.
        Dżem porzeczkowy ( czerwona ) do kaczki z jabłkami
        Powidła do przełożenia murzynka
        Dżem z czarnej porzeczki do mazurka bakaliowego.
        W sumie wszystkich wychodzi mi kilkanaście skoków na rok.
        Ale u mnie jakoś dżem jako dżem nie cieszy się popularnością. Bardziej czarne jagody zasypane cukrem i zapasteryzowane. Wychodzi sos jagodowy..
        Ten to idzie w dużych ilościach do wszystkiego🙂
        • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:49
          czyli w sumie podobnie jak u nas smile poza bialym serem z dzemem
          kaczki nie jadamy
          a sos robie na biezace z mrozonych jagod czy innych owocow

          sorbety robie ale to tez czasami mrozonych
        • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:52
          O właśnie, śliwki u mnie schodzą do pleśniaka. Jabłka prażone (na szarlotkę) biorę od mamy.

          Mus truskawkowy służy mi czasami do kremów. smile
          • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:03
            nie lubimy szarlotki z jablkami ze sloika
            • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:06
              Ja lubię, bo u nas szarlotka jedyna słuszna to taka z rozpadniętych jabłek, a gdy upieczenie jej zajmuje ci tyle ile zakręcenie w KA ciasta kruchego i jego rozwalkowanie plus wylanie jabłek na spód to w ogóle jest to najlepsze ciasto ever. wink Szczególnie dla dzieci. wink

              A tak serio to wolę tarte tatin. wink
              • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:11
                a, nie, nie jablka w szarlotce musza byc na ząb a nie ciapa tongue_out

                gusta i gusciki smile
                • princesswhitewolf Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:13
                  Ciapa + ciasto to sie jablecznik nazywa. Szarlotka nie ma musu tylko wlasnie bardziej " miesiste" formy jablka
                  • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:17
                    Oesu, znowu? Nie, szarlotka = jabłecznik. A przepisów na szarlotki jest tyle ile na zupy pomidorowe; u mnie w domu szarlotka ze świeżych jabłek (szarej Renaty) jest także szarlotka z pulpą. Szarlotką.
                    • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:25
                      prince jak zwykle tongue_out

                      zaraz sie zrobi jatka szarlotkowa bo bedzie z uporem maniaka twierdzic, ze to dwa rozne wypieki

                      ps
                      jablecznik to cydr
                      • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:31
                        Spoko, nie zamierzam się w to bawić, przecież ona gotowa udowadniać, że wie lepiej jak mam się dostać na Mazury spod mojego domu. 😂
                  • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:19
                    pl.m.wikipedia.org/wiki/Szarlotka

                    Według polskich podręczników do gastronomii, jabłeczniki (szarlotki) to placki z nadzieniem z kwaśnych jabłek, znajdującym się między dwiema warstwami ciasta kruchego (w tym półkruchego)[3]. Powierzchnię takich „podręcznikowych” jabłeczników wykańcza się pomadą, gruboziarnistym cukrem kryształem i bitą śmietanką lub cukrem pudrem[3]. Gotowy placek kroi się przed podaniem na kwadratowe kawałki[3].
                    Jabłka na szarlotkę mogą być surowe (w kawałkach) lub przetworzone.
                • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:24
                  Wiadomo, podobnie jak z dodawaniem cynamonu do jabłek. Bleh.
                  • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:28
                    nie ma szarlotki bez cynamonu i gozdzikow!

                    a przy okazji, odkrylam w czelusciach spizarni suszone gruszki, zrobilam z nich mus (z cynamonem tongue_out galka, gozdzikami i zielem ang) i wyszla bardzo ciekawa tarta(ciasto kruche czekoladowe)
                    • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:29
                      Wyszłabym Głodna 😂😂😂
                      • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:33
                        bym ci tatin zrobila bez cynamonu wink od nas nikt glodny nie ma prawa wyjsc!
                        • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:37
                          Nie no, ja akurat zjem wszystko, żeby docenić pracę gospodarzy. smile Być może nawet posmakowałoby mi to. Tak tylko chciałam zamanifestować odmienny gust (lub guścik big_grin).
                          • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:43
                            ja sie zawsze pytam gosci, przed pierwsza wizyta, czego nie jadaja/nie lubia i jestem wdzieczna za podobne pytania jak ide 'w gosci' (z powodu tego cholernego kuminu tongue_out)
                    • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:31
                      Ale suszone gruszki to ciekawe - ja lubię, do tego kompotu z suszu, ech , uwielbiam.
                      • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:34
                        wyszlo bardzo ciekawe, spod ciasta i gore musu posypalam platkami migdalowymi
      • slonko1335 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:48
        U mnie dżemiw to moze z 5 schodzi na rok. Natomiast konfitury malinowej używam do ciasta ale to zwykle kupuję bo maliny i zresztą pozostałe owoce wkładam w słoik, zasypuje łyżeczka cukru i pasteryzuję. Moje dzieciaki potem to wr,udają do jogurtu , kasy manny, owdianki czy budyniu. Jak mi się trafi nadmiar malin skądś to dopiero wtedy robię konfiturę ale to rzadkość bo malina to jeden z ulubionych owoców i zostaje szybko pożarta.
        • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:51
          maliny mam zawsze w zamrazarce smile mam mete na cudne, duze, malinowe smile a jak sie skoncza u mnie mrozone, to zrodlo tez sprzedaje mrozone

          konfiture malinowa akurat wole kupic
          • slonko1335 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:53
            A w zamrażarce to też mam ale nie zawsze. Nie jest aż taka duża.
      • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:50
        Do twarogu, taki śniadaniowy deser. W sumie chyba tylko do tego, ale za to prawie codziennie.
        • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:52
          to jaki mazowiecki specjal? bo i ty kochamruskie o tym piszecie
          • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:56
            Nie, dlaczego? Mój mąż zawsze jadł śniadania na słodko, ja tylko i wyłącznie na słono. Krakowskim targiem (albo mazowieckim) zostało ustalone, że główna część jest wytrawna a kromka z twarogiem (u mnie na ciemnym chlebie) jest z jakimś przetworem owocowym i dla mnie to jest jako słodycze. smile Tersz sobie przypomniałam, że przetwory owocowe (u nas to galaretki, musy, dżemy, powidła) dodaje np. do syrników.
            Do kaczki podaję jakieś wynalazki, które przynosi mąż.

            Tosty francuskie są u nas zawsze z karmelizowanymi owocami lub syropem klonowym ale w sumie zainspirowałam sie do podania czegoś owocowego.
            • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:03
              ok
          • kochamruskieileniwe Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:19
            Z poznańskiego to znam 😂
            • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:24
              ?? serio?
              ani babcia ani dziadek ani rodzina z pyrlandii nie jadali
              • kochamruskieileniwe Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 07:21
                Widocznie to jakis rodzinny zwyczaj, nie funkcjonujący w każdej poznańskiej rodzinie. Choć ta była z Poznania, nie z Poznanskiego (są pewne zauważalne różnice)
            • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:28
              U mnie to ewidentna potrzeba domowa wynikająca z tego, że jemy w sumie dwa duże posiłki dziennie - duże śniadanie i obiadokolację.
      • pepsi.only Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:51
        Naleśniki, omlety - najwięcej nam schodzi,
        oraz na TOSTY FRANCUKIE (u nas raz w tygodniu)
        Czasem na kanapkę z twarogiem

        I jako dodatek do wypieków, ja piekę dużo,
        przykładowo dżem z czarnej porzeczki jest świetny (najlepszy z najlepszych) do domowego tortu. Jeden słoiczek schodzi na przesmarowanie jednej z warstw.
        Powidła śliwkowe, albo dżem z aronii - do murzynka, słoiczek schodzi, taki mam przepis, więc nie dyskutuję.
        Do kruchego placka z orzechami, też powidła śliwkowe.
        Do wypieków drożdżowych- np do Wnętrzności zombie tongue_out do wieńca z kruszonką, do strucli drożdżowej
        i tym podobne....
        A jeszcze, dżem porzeczkowy- do pleśniaka, robię raz w roku, ale jest pycha, taki stary, sprawdzony przepis smile
        • thank_you Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:52
          Przekładacie murzynka??
          • pepsi.only Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:46
            Powidła są w przepisie jako jeden ze składników (murzynek jest dzięki temu wilgotny)
            ale przełożenie powidłami też mogłoby być, oczywiście że tak.
            jak np w pierniku kętrzyńskim
          • kochamruskieileniwe Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 07:23
            Gdy podaje jako tort, a syn musi mieć ten właśnie tort na urodziny, to jedna warstwa jest przełożona powidłami. Koniecznie z węgierek dąbrowieckich ( one są ciemno bordowe, nie brązowe. Powidła znaczy się).
        • mysiulek08 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 21:54
          wypiekam tez sporo ale ciast z dzemami zdecydowanie mniej, nie przekladam tortu dzemem (wiem, jedna warstwa do przelamania smaku ale nie)
          strucle drozdzowa robie z okazji sprzatania lodowki z otwartych sloiczko

          o, wiem czego duzo zuzywam! 'dzemu' z kasztanow ale to kupne
        • kurt.wallander Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 23:26
          pepsi.only napisała:


          > I jako dodatek do wypieków, ja piekę dużo,
          > przykładowo dżem z czarnej porzeczki jest świetny (najlepszy z najlepszych) do
          > domowego tortu.

          Przypomniałaś mi, że mus z jeżyn jest doskonały jako jedna z warstw wafli (na zmianę masa czekoladowa albo kajmak, i właśnie mus jeżynowy, ewentualnie inny kwaskowaty, np. z czarnej porzeczki, malin, lub powidła śliwkowe).
      • berber_rock Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:02
        Kimchi robie - to chyba tyle z przetworow

        Przy czym robie kimchi chyba ze wszystkiego: czerwona kapusta (troche jak curtido tylko na ostro), rzodkiew biala, gruszki, ananas ...
        Zima u nas to idzie np. do omletow, twarozkow .... Chrupiace, ostre, pachnie dymem
        • princesswhitewolf Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 22:59
          I fatalne dla watroby jak mi powiedziala pewna Koreanka- przyprawy
      • kurt.wallander Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 23:21
        mysiulek08 napisała:

        > jak juz jestemy przy domowych przetworach (slodkich typu dzemy/konfirtury) to d
        > o czego zuzywacie te ilosci?

        Jakie ilości? Nie każdy robi dużo. Sporo osób tutaj pisało, że robia po kilka, kilkanaście słoiczków.

        U mnie w domu słodkich przetworów uzywa się do:

        chałki czy herbatników
        do Pavlovej, jak nie mam żadnych fajnych świeżych owoców
        do lodów
        do kisielu i budyniu
        do jogurtu naturalnego
        do naleśników (tu głównie jabłka z cynamonem)
        dla szwagierki, bo lubi te moje konfiturki/przeciery smile
        dla taty, bo lubi śniadania na słodko (żeby jadł lepszej jakości niż kupne dżemy)


      • chococaffe Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 00:47
        Z ilością bym nie przesadzałasmile

        Ale np powidła sliwkowe do nalesników i jako podstawę sosu do kaczki
        Mirabelki dla cioci, która potem używa ich do pleśniaków
        Różne dżemy i konfitury jako podstawa do smarowideł do serów
        Mój partner lubi ser biały z dżemem
        Sok z aronii i winogron jako napój (dodatek do wody
        Cytrusowe - jak pisałam - czasami zjadam łyżeczką, bo mamy doskonałe. Czasami robię bezpieczną wersję nalesników suzette.
        Wisnie w tym roku - kompot i nalewka.
        Śliwki marynowane - do serów, wędlin itd

        itp otd
        Mrożone owoce do jogurtów, deserów a la sorbet
      • stara-a-naiwna Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 23:48
        u mnie w zasadzie tylko do naleśników
        jak pisałam wczesniej 20 słoiczków na rok nam starczy (rodzina 2+2) z tego na wyjazdach na cemping robię np. naleśniki na plaże żeby dzieci po wyjściu z wody miały i doczekały do obiadu. NIe uznaję śniadań na słodko, kanapka z dżemem to dla mnie jakiś "sajens fikszyn". Te naleśniki u mnie sa często jak mam niezaplanowany najazd dzieciaków.

        Kilka razy w roku dzieciom zdarza się zjeść kanapkę z masłem orzechowym i dżemem albo jak zrobię chałkę.
    • slonko1335 Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 23:12
      A kiedy będzie sexon na ogórki? bo też zawsze robiłam w sloiki pozniej ale ostatnio kupowałam drobizne za 7,5 i nie wydaje mi się, że będzie taniej i się zastanawiam czy kupować czy czekać. Nie zrobiłam w zeszłym roku krokodylkow z chilli i był foch.
      • kurt.wallander Re: Przetwory-opłacalność 02.07.24, 23:28
        Chyba teraz jest? Ja w każdym razie mam juz sporo u siebie w ogrodzie.
        • slonko1335 Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 06:18
          No wlasnie jakoś szybko. Ciekawe jak będzie z pomidorami w tym roku.
          • kurt.wallander Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 13:01
            Wszystko w tym roku szybciej, zaczynając od truskawek. Za to pomidory u mnie jeszcze zupełnie zielone, a juz nie moge się doczekać. Kupne to nie to....

            Fasolke szparagową też juz mam swoją, ale to dlatego, że trochę przypadkiem była przykryta agrowłókniną razem z cebulą obok (mąż przykrywa przed robactwem).
      • sasha_m Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 11:55
        W tym roku wszystko dojrzewa wcześniej. Jeśli chodzi o ogórki, patrzę na ich jakość, mają być jasne, proste i nieduże. Jestem ograniczona urlopem, ogórki robię na działce, na raty, po 15-20 kg. Cena minimalna w zeszłym roku to 6,50 zł, w tym roku jeszcze nie wiem.
    • thatwoman Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 04:45
      Cena czegoś do jedzenia po 20zl za kg to nie jest drogo
    • arthwen Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 12:47
      Ja nie robię. Ale dżem truskawkowy, który kupuję kosztuje 16 zł za słoiczek i na pewno nie był zrobiony z kilograma truskawek, więc opłacić to by mi się opłaciło.
      Ale mi się nie chce, znalazłam dobre źródła większości przetworów i po prostu kupuję - mają dobry skład, smakują bardzo dobrze, więc po co mam marnować na to swój czas?
      A, jedyna rzecz jaką robię, ale to trudno jako przetwory chyba zakwalifikować - to skórka pomarańczowa. Bo nie znalazłam nigdzie takiej dobrej jak robię wink
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 21:02
        Oprócz ceny truskawek jest jeszcze koszt prądu/gazu, słoika, pracy…
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Przetwory-opłacalność 03.07.24, 21:01
      Nigdy nie robiłam i nie robię. Przetworów owocowych nie jem w ogóle, warzywne w śladowych ilościach i zwykle takie, których i tak bym sama nie zrobiła, np suszone pomidory.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka