Dodaj do ulubionych

Kate i włosy.

14.07.24, 17:30
Czy postęp leczenia chemioterapeutycznego w trakcie leczenia raka jest obecnie na takim poziomie, że nie traci się włosów?
Proszę mnie nie posądzać o wredność. Po prostu moje doświadczenia z osobami chorymi w mojej rodzinie (różne nowotwory złośliwe / raki, różne narządy, różne leczenia) oraz wśród bliskich znajomych (od nowotworów płuc po mózgu, piersi, macicy, leczenia w Polsce, w Danii, w Niemczech) są takie, że każda z tych osób traciła włosy. Nawet te osoby, które miały prewencję w trakcie chemioterapii. Brały chemię w tabletkach i wszystkie utraciły włosy (akurat te leczenie było w Pl i w DE) 😔
Czy rzeczywiście teraz na przestrzeni kilku miesięcy nastąpił już taki postęp, że możliwe
jest zachowanie wszystkich włosów w trakcie
leczenia?
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: Kate i włosy. 14.07.24, 17:38
      Zależy. Faktem jest jednak że istnieją peruki których nie odróżnisz od naturalnych włosów. Może mieć też doczepy jeśli po chemii jej się włosy przerzedziły.
      • joyce_byers Re: Kate i włosy. 14.07.24, 17:41
        No właśnie. Teraz pewnie technologia też taka, że peruki czy treski są wysokiej jakości.
        • eliszka25 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 17:44
          Peruki robi się też z naturalnych, ludzkich włosów przecież.
          • sueellen Re: Kate i włosy. 14.07.24, 17:52
            Chodzi o to że teraz one są na takim cieniutkim "silikonie" ( nie wiem co to za materiał) który się dosłownie stapia że skórą, można nałożyć na niego makeup i nie ma szans by poznać że to peruka. Bardzo dużo ciemnoskórych dziewczyn u mnie w pracy goli się na lyso i noszą takie peruki bo nie dają sobie rady ze swoimi naturalnymi włosami. Nawet z bliska nie widać. Poza tym Kate może mieć doczepy. Mogła nie stracić wszystkich włosów. Dość popularne są teraz cold caps przy wlewach i mogły zadziałać . No i nie wiadomo jaka chemię bierze.
            • eliszka25 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:07
              A, dzięki za wyjaśnienie. Na perukach się nie znam, ale jeśli Kate ma perukę, to napewno jest to najwyższa jakość, a do tego profesjonalny makijaż i wygląda, jak by miała własne włosy. Moim zdaniem świetnie, że dzisiaj kobiety chore na raka mają takie możliwości. Sama oddawałam u fryzjera swoje włosy na akcję „daj włos”.
              • berdebul Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:36
                Wygooglaj peruki ortodoksyjnych Żydówek. Wow. Nie do odróżnienia od włosów, przedziałek na miejscu itd.
                • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:53
                  "Wygooglaj peruki ortodoksyjnych Żydówek. Wow. Nie do odróżnienia od włosów, "

                  Chyba jak ktoś ślepy...
              • zerlinda Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:52
                W Polsce niestety kobiety mają refundowane sztuczne peruki. I nie, nie wyglądają zbyt dobrze, zimą chłodzą, latem grzeją. Owszem, z prawdziwych włosów są piękne i nikt nie wie, że masz perukę. Ale nie wszystkie kobiety stać żeby wydać jakieś 5 tys.
                • princy-mincy Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:57
                  Moja znajoma dostała perukę z naturalnych włosów bezpłatnie z rak & rolla.
                  • eliszka25 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 19:58
                    Ja oddawałam swoje włosy w ramach akcji „daj włos” właśnie na darmowe peruki dla kobiet chorych na raka. Peruki z fundacji są z włosów naturalnych.
    • filutek.von.glutek Re: Kate i włosy. 14.07.24, 17:39
      Moja bliska koleżanka nie straciła ani jednego włosa. Chorowała na raka jelita grubego, zmarła 4 lata temu, po 20 miesiącach od diagnozy. .
      • joyce_byers Re: Kate i włosy. 14.07.24, 17:40
        Współczuję tobie.
    • kaki11 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 17:40
      Nie chodzi o postęp w ciągu ostatnich kilku miesięcy, a o to, ze po prostu nie zawsze po chemii traci się włosy. Są też metody zapobiegające wypadaniu włosów, pewnie nie zawsze można je stosować, i nie zawsze dają efekty ale być może akurat u księżnej to wszystko działa tak, że może nie utracić włosów. Zresztą, myślę, że nawet gdyby jej wypadły, to pokazywałaby się raczej w doskonale imitującej jej naturalne włosy peruce a nie łysa.
      • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:54
        "Zresztą, myślę, że nawet gdyby jej wypadły, to pokazywałaby się raczej w doskonale imitującej jej naturalne włosy peruce"

        W jakim celu miałaby to robić?
        • pffpffpff Re: Kate i włosy. 14.07.24, 20:29
          Chociażby po to, żeby nie straszyć własnych dzieci.
          • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 20:32
            Do tego wystarczyłaby peruka z krótkimi włosami.
            • ichi51e Re: Kate i włosy. 14.07.24, 20:58
              Ale ona miała zawsze dlugie
              • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 21:42
                W chorobie nowotworowej nie musiałaby sięgać po peruke z bujnymi, naturalnymi włosami. Moglaby siegnac po prostsza, z krótkimi. W przeciwnym razie byłoby to nie tylko smieszne, a przede wszystkim mega próżne.
                • figa_z_makiem99 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 21:52
                  Bo kto uważałaby to za śmieszne? Chyba tylko ty. Dlaczego kobieta nie może być czasem próżna? Tym bardziej w chorobie, kiedy jej kobiecość ucierpiala? Gdybym kiedykolwiek była w jej sytuacji i musiała kupić perukę, kupiłabym taką samą jak moje włosy, a nie krótką, bo hejterki mają ból tyłka.
                  • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 21:54
                    "Dlaczego kobieta nie może być czasem próżna?"

                    Bo księżnej nie przystoi.
                    • figa_z_makiem99 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 21:58
                      Zobacz co tobie przystoi, a co nie i jakoś wiecznie odwalasz akcje na forum.
                      • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:05
                        "Zobacz co tobie przystoi, a co nie i jakoś wiecznie odwalasz akcje na forum."

                        Ke?
                    • turbinkamalinka Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:52
                      brenya78 napisała:

                      > "Dlaczego kobieta nie może być czasem próżna?"
                      >
                      > Bo księżnej nie przystoi.
                      >

                      Ale ona może chce mieć swoją starą fryzurę. I czemu akurat ina nie może jej mieć? Wybacz ale coś ci się popindoliło. Ona jest kobietą, chce wyglądać ładnie i ma gdzieś co ty mtślisz. Mało tego Cała rodzina ma gdzieś że dla ciebie czy twojej rodziny nie będzie dostępnej terapii na odpowiednim poziomie.
                      Ta rodzina mogłaby z własnych środków zniwelować głód, biedę, wyleczyć wielu ludzi. Zgadnij czemu tego nie robią? Podpowiem. Mają was w du.
                      • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:54
                        "Mają was w du."

                        Ja to wiem. Ale forumki uprawiajace kult księżnej, co to bogatego męża znalazła i nic ponadto, chyba o tym nie wiedza...
                  • figa_z_makiem99 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 21:57
                    Ciekawe dlaczego kobiety robią rekonstrukcję piersi po mastektomii, bo są kobietami i chcą czuć się atrakcyjne. A mogłyby nie robić bo to próżne i taka brenya będzie oceniać, że to śmieszne ? Co za naród zawistny, kobiecie włosów żałują.
                    • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:01
                      " A mogłyby nie robić bo to próżne i taka brenya będzie oceniać, że to śmieszne ? C"

                      A gdzie napisalam że rekonstrukcja piersi to próżność???

                      "Co za naród zawistny, kobiecie włosów żałują."

                      Nie żałuję. Po prostu uwazam że żadna normalna kobieta nie będzie robić z siebie ikony mody i modelki w jednym w trakcie leczenia raka. I gdyby Kate faktycznie włosy wypadły to by zastąpiła je zwykla peruka, choćby na znak solidarności z innymi kobietami, a nie szpanowala droga peruka, udając że choroba jej nie ruszyła.
                      • figa_z_makiem99 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:16
                        Jedni mówią jak powinna żyć "normalna" kobieta, drudzy jak powinna wyglądać "prawdziwa" kobieta smile chcesz to tak żyj i odczep się od innych.
                    • ichi51e Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:28
                      Mogą robić rekonstrukcję ale tylko miseczka B maks. Inaczej wychodzą na próżne oszustki którym się w d poprzewracało. Zawsze to powtarzam - choroba musi być widoczna! Inaczej skąd człowiek ma wiedzieć że powinien współczuć?
                      • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:42
                        "Mogą robić rekonstrukcję ale tylko miseczka B maks. Inaczej wychodzą na próżne oszustki którym się w d poprzewracało"

                        Widzę że fajnie ci sie polemizuje z chocholami...
                        • ichi51e Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:43
                          Przecież dokładnie to napisałaś. Może mieć perukę ale krótką żeby nie kłuć w oczy
                          • ichi51e Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:44
                            “W chorobie nowotworowej nie musiałaby sięgać po peruke z bujnymi, naturalnymi włosami. Moglaby siegnac po prostsza, z krótkimi. W przeciwnym razie byłoby to nie tylko smieszne, a przede wszystkim mega próżne.”
                          • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:47
                            "Może mieć perukę ale krótką żeby nie kłuć w oczy"

                            No właśnie. O mastektomii nic nie pisałam...
                            • ichi51e Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:48
                              Czyli tylko sztuczne wlosy ci przeszkadzają? Dlaczego akurat wlosy? Masa kobiet chodzi w perukach…
                              • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:53
                                "Czyli tylko sztuczne wlosy ci przeszkadzają?"

                                A gdzie napisalam że mi przeszkadzaja???? Napisalam ze NIE MA peruki, bo gdyby miala to by miala ktotka. Nie zrozumialas co napisalam i tyle. Przeczytaj jeszcze raz, to może zrozumiesz.
                                • ichi51e Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:57
                                  A skąd wiesz że nie ma peruki? Bo wymyśliłaś sobie że księżnej w takiej sytuacji pasowałaby wyłącznie krótka i skromna w żadnym wypadku nie przypominająca jej własnych włosów?
                                  🤣🤣🤣
                                  • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:05
                                    "
                                    wymyśliłaś sobie że księżnej w takiej sytuacji pasowałaby wyłącznie krótka i skromna w żadnym wypadku nie przypominająca jej własnych włosów?"

                                    Tak, tak właśnie uważam. Nie mogę?
                  • beata.1968 Re: Kate i włosy. 15.07.24, 12:32
                    Całkowicie się zgadzam . Stan ducha również wpływa na efekty leczenia , jeżeli księżna ( czy jakakolwiek kobieta) lepiej się czuje zakładając ładną perukę , to dlaczego ma tego nie robić.
                    • brenya78 Re: Kate i włosy. 15.07.24, 13:19
                      "lepiej się czuje zakładając ładną perukę"

                      Albo po prostu tej peruki w ogóle nie ma, bo nie straciła włosów podczas prewencyjnej terapii która dostała.
                • no_name33 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:14
                  brenya78 napisała:

                  > W chorobie nowotworowej nie musiałaby sięgać po peruke z bujnymi, naturalnymi w
                  > łosami. Moglaby siegnac po prostsza, z krótkimi. W przeciwnym razie byłoby to n
                  > ie tylko smieszne, a przede wszystkim mega próżne.
                  >
                  Zamilcz podła istoto. W leczeniu onkologicznym bardzo ważna jest psychika. Wiesz, że na takim oddziale kobiety malują sobie paznokcie? Wszystko, co pomoże czuć się lepiej psychicznie jest ważne, a nie śmieszne!
                  • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:18
                    "Wiesz, że na takim oddziale kobiety malują sobie paznokcie?"

                    No i? Coz to ma wspólnego z bujnymi lokami księżnej?
                    • figa_z_makiem99 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:25
                      Bujnych loków zazdrościsz, stąd jad i teksty o normalnych kobietach.
                      • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:27
                        "Bujnych loków zazdrościsz"

                        Ależ mnie rozgryzlas!!!! Wow!!!!
                        • figa_z_makiem99 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:33
                          Nie dodawaj sobie, zawsze jest z tobą przednia zabawa smile Niedawno udawałaś inteligencję z 5 fakultetami, a teraz okazuje się, że ciężko tyrasz, nie masz kiedy o siebie zadbać i zazdrościsz kobiecie włosów i urody smile
                          • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:45
                            "teraz okazuje się, że ciężko tyrasz,"

                            To się nazywa praca, wiesz? Jakbym była na zwolnieniu lekarskim i poszła odstrzelona na finał Wimbledonu, to by mii ZUS to zwolnienie cofnął, a nie dywagowal ze wyglądam kwitnąco bo mam fajna peruke, ale pod peruka jestem z pewnosciaa umierająca.
                            • baatexja Re: Kate i włosy. 15.07.24, 11:29
                              Przecież Kate właśnie była w pracy. Nie pracuje na zmywaku.
                • pffpffpff Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:30
                  Wydaje mi się, że gdyby spotkało to mnie, chciałabym perukę z fryzurą taką, jaką nosiłam przed, a nie perukę dla samej peruki.
                • sueellen Re: Kate i włosy. 15.07.24, 22:04
                  brenya78 napisała:

                  > W chorobie nowotworowej nie musiałaby sięgać po peruke z bujnymi, naturalnymi w
                  > łosami. Moglaby siegnac po prostsza, z krótkimi. W przeciwnym razie byłoby to n
                  > ie tylko smieszne, a przede wszystkim mega próżne.
                  >
                  No pacz pani. A ja w chorobie miałam idealnie dopasowana peruke - taka sama jak moje naturalne włosy przed chorobą. Skoro ja mogłam i chciałam to czemu księżnej zabraniasz? Bo?
        • cegehana Re: Kate i włosy. 14.07.24, 21:15
          W takim samym co ludzie spoza rodziny królewskiej, np. korzystający z peruk fundacyjnych. Poprawa komfortu życia.
        • eliszka25 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 21:21
          Choćby dla własnego lepszego komfortu psychicznego.
          • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 21:44
            Żeby poprawić komfort życia nie potrzeba "wypasionej" peruki. Gdyby faktycznie jej te włosy wypadły to zapewne założyłaby zwykla, prosta peruke z krótszymi włosami, a nie udawała że "to przecież moje włosy, nic a nic się nie zmienilam".
            • eliszka25 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 21:59
              A skąd ty to wiesz? Znasz ją osobiście? Gdybym to ja straciła włosy, to chciałabym perukę jak najbardziej zbliżoną do moich włosów, również pod względem długości, bo chciałabym chociaż w ten sposób poprawić sobie komfort życia. Miałabym w bardzo głębokim poważaniu, co na ten temat sądzą hejterki, dla których w ładnej peruce wyglądałabym na zbyt mało chorą.
              • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:03
                "Miałabym w bardzo głębokim poważaniu, co na ten temat sądzą hejterki, dla których w ładnej peruce wyglądałabym na zbyt mało chorą"

                No i git. A ja mogę uważać że to próżność i niewykorzystanie szansy na dobry PR.
                • eliszka25 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:11
                  A ty jesteś łysa czy próżna i chodzisz do fryzjera?
                  • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:16
                    A co ma chodzenie do fryzjera do rzeczy? Jakby mi wypadły włosy po chemii to zrobiłabym sobie zwykla, estetyczna peruke, a nie udawało że nadal jestem piękną księżna z bujnym owłosieniem.
                    • eliszka25 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:19
                      Jasne, jasne. Do fryzjera chodzisz, bo jesteś próżna i tyle.

                      Wybacz, ale hejtowanie kobiety chorej na raka, bo twoim zdaniem wygląda na zbyt mało chorą, to dla mnie pukanie w dno od spodu. Bez odbioru.
                      • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:28
                        "Wybacz, ale hejtowanie kobiety chorej na raka, bo twoim zdaniem wygląda na zbyt mało chorą"

                        Ależ nikt ci nie broni całować ziemi po której chodzi a z jej włosów robić relikwie.
            • kaki11 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:04
              No ja np. chciałabym mieć perukę podobną do moich włosów, a nie zwykłą prostą. Skąd założenie, że Kate nie mogłaby chcieć tak samo?
              Poza tym dla niej jako księżnej, sprawującej jednak funkcję reprezentacyjną, i kobiety która na publicznych wyjściach jest wiecznie pod obserwacją ludzi i fotografów wygląd jest raczej ważny, i jej komfort naprawdę może poprawiać to, że wygląda jak przed chorobą.
              • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:09
                "publicznych wyjściach jest wiecznie pod obserwacją ludzi i fotografów wygląd jest raczej ważny, i jej komfort naprawdę może poprawiać to, że wygląda jak przed chorobą."

                Biedactwo, poszła dwa razy do pracy i musiała poprawiać sobie komfort, bo ma go za mało na codzień... nie to co szary człowiek, szmata na głowę i wio do roboty, bo przecież na zwolnieniu dostanie 50 funtów na tydzień na przeżycie...
                • kaki11 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:19
                  Ale ktoś dyskutuje z tym, że ona ma dużo lepszą sytuację niż przeciętny człowiek? bo chyba nie. Natomiast pytasz, czemu miałaby sobie kupić wypasioną perukę, no właśnie po to, by czuć się bardziej komfortowo ze swoim wyglądem.
                  • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:24
                    "Natomiast pytasz, czemu miałaby sobie kupić wypasioną perukę, no właśnie po to, by czuć się bardziej komfortowo ze swoim wyglądem."

                    A ja mam prawo uważać, że człowiek dokonuje w życiu wyborów, które można oceniać. Kwitnąca księżna w bujnej fryzurze i odstrzelona jak modelka, w "pracy" na finale Wimbledonu, jednak nie wskazuje na osobę ciężko chora na raka, która nie pracuje od pół roku bo jest "taaaaaak ciezko chora"... no nie jest.
                    • figa_z_makiem99 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:30
                      Bo ty tak twierdzisz ? O mnie gropy podobne do ciebie też mówią, że nie wyglądam na chorą i mam to w głębokim poważaniu.
                      • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:03
                        "O mnie gropy podobne do ciebie też mówią, że nie wyglądam na chorą i mam to w głębokim poważaniu."

                        Ale w sensie, że od pół roku nie pojawiasz sie w pracy, bo jesteś na zwolnieniu, ale od czasu do czasu odstrzelona i kwitnaca pojawiasz się na finale wimbledonu i dziwi Cię ze ludzie zastanawiają się czy na pewno jesteś chora? No tak, ma to sens...
                    • ichi51e Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:30
                      Wstydu nie masz uncertain
                  • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:35
                    "Ale ktoś dyskutuje z tym, że ona ma dużo lepszą sytuację niż przeciętny człowiek?"

                    Nie o to chodzi. Chodzi o robienie z niej umierającej, stojącej nad grobem, po ciężkiej chorobie i chemioterapii. Ale wszystkie znaki temu przeczace, czyli nie potwierdzające tego romantycznego wizerunku "chorej" księżnej, kiedy to kaska pojawia sie kwit aco na jakiejs uroczystosci - tlumaczy się nie tym że pewnie wcale nie jest taka znów chora, tylko tym że na pewno ma najlepsza peruke na świecie, że ma sztab specjalistów do wizerunku itp itd. Z pewnością jest ciężko chora stojąca nad grobem ale wyglada kwitnąco bo ma kasę. Bo przecież nie dlatego że zwyczajnie NIE jest tak ciężko chora.
                    Zabawny jest ten kult ksieznej na tym forum. Przedstawicielka klasy próżniaczej, jeden z bogatych leni patentowanych zwanych rodzina królewska, a modły tu nad nią takie jak nad święta Teresa z kalkuty...
                    • figa_z_makiem99 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:44
                      Trzeba było z 5 fakultetami i doktoratem szukać bogatego męża, pamiętaj co piszesz, a może pijesz i film ci się urywa?
                      • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:51
                        "Trzeba było z 5 fakultetami i doktoratem szukać bogatego męża"

                        Tak jak Kate?
                        • figa_z_makiem99 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:00
                          Na przykład i wtedy nie musiałabyś zazdrościć. Jest wielu przedstawicieli klasy próżniaczej z dużymi pieniędzmi.
                          • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:05
                            "Na przykład i wtedy nie musiałabyś zazdrościć."

                            Kolejny raz imputujesz mi zazdrość. Co najmniej dziwne... może nie projektuj, co?
                            • figa_z_makiem99 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:09
                              Ależ skąd, ta tyrada o bujnych lokach i kwitnącej urodzie Kate to tak z dobrego serca, absolutnie nie z zazdrości wink
                              • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:10
                                "tyrada o bujnych lokach i kwitnącej urodzie Kate to tak z dobrego serca, absolutnie nie z zazdrości wink"

                                No to jest tylko i wyłącznie twój chochol. Jeden z wielu.
                    • figa_z_makiem99 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:46
                      Trzeba mieć zryty beret, żeby kobiecie po chemioterapii zazdrościć włosów.
                      • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:50
                        "żeby kobiecie po chemioterapii zazdrościć włosów."

                        A gdzie napisalam że zazdroszcze? Po prostu uważam że nie ma żadnej peruki bo aż taka próżna nie jest. Gdyby straciła włosy zrobiłaby sobie zwyjla, krótsza i zarobiła PRowo, bo głupia też nie jest .
            • sueellen Re: Kate i włosy. 15.07.24, 22:05
              brenya78 napisała:

              > Żeby poprawić komfort życia nie potrzeba "wypasionej" peruki. Gdyby faktycznie
              > jej te włosy wypadły to zapewne założyłaby zwykla, prosta peruke z krótszymi wł
              > osami, a nie udawała że "to przecież moje włosy, nic a nic się nie zmienilam".
              >

              Kurcze, zwykle angielki dostają peruki takie jak chcą, a księżnej skąpi. Ja miałam pięć peruk a i tak chodziłam w tej która wyglądała jak moje naturalne włosy przed chorobą.
    • infinitypool Re: Kate i włosy. 14.07.24, 17:43
      Wiele osob wyraza watpliwosci czy ona w ogole miala raka. Dla nie to dziwne, na tym poprzednim evencie wygladala pieknie, zupelnie kie jak osoba w trakcie chemii
      • ichi51e Re: Kate i włosy. 14.07.24, 17:47
        Bezczelna!
        • infinitypool Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:03
          Nie o to chodzi te nie wyglada zle, bo nie musi (ja tez przechodzilam chemo i wiem o czym pisze) ale moim zdaniem ona wygladala wrecz lepiej niz przed ta cala choroba. Zniknely np lekkie chomiki. I zeby nie bylo - zawsze ja uwazalam za piekna kobiete
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:10
            Za to ma bardzo widoczne zmarszczki na czole. Proszę, równowaga w przyrodzie została zachowana...
            • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:17
              Osobiście zwisa mi i powiewa jak kate wygląda i dobrze ,ze wygląda zdrowo i że jest zdrowa/wraca do zdrowia. Ale wkurza mnie to forumowe "wygląda kwitnąco, ale z pewnością jest taaaaaaaaaak ciężko chora tylko ma dobrego fryzjera, i makijazystke, i stylistke i to dlatego nienwidac po niej choroby. Alw z pewnością jest baaaaaaaardzo ciężko chora, no bardzo, dlatego ma siłę "ttlko" pójść na Wimbledon.

              Gdyby ktoś zalozyl wątek na tym forum pt " od pół roku jestem na zwolnieniu lekarskim, bo nienmoge pracowac tak jestem ciezko chora, jutro ide na Wimbledon, czy ta kiecka i buty pasują i czy ZUS się może przyczepic" to jestem przekonana że odpowiedzi byłyby w innym tonie niż "Ale masz świetna peruke, go girl i baw się dobrze"...
              • zerlinda Re: Kate i włosy. 15.07.24, 09:00
                Kate nie jest beneficjentką zus. A mając pieniądze może wyglądać jak milion dolarów nawet w czasie leczenia onkologicznego, neurologicznego czy jeszcze innego. I jak się czuje dobrze, to bywać gdzie chce.
                • brenya78 Re: Kate i włosy. 15.07.24, 10:16
                  "Kate nie jest beneficjentką zus. "

                  No i? Ocena sytuacji jest identyczna. Skoro chodzi na mecze wimbledonu, wystrojona, wymalowana i uczesana to znaczy, ze nie jest az taka chora jak sie niektorym forumkom wydaje.
                  • ichi51e Re: Kate i włosy. 15.07.24, 10:19
                    Na razie jedyną osobą która przeżywa jak bardzo Kate jest chora jesteś ty - reszta ma bekę z ciebie i pouczania innych co byś zrobiła na jej miejscu
                    • brenya78 Re: Kate i włosy. 15.07.24, 11:08
                      Beke to mam ja, w kazdym watku, jak forumki znajduja coraz to lepsze tlumaczenia na to jak bardzo ciezko chora Kate moze wygladac tak dobrze big_grin Bo jak wiadomo ogolnie, im bardziej sie jest chorym na raka tym lepiej sie wyglada...
                      • sueellen Re: Kate i włosy. 15.07.24, 22:46
                        brenya78 napisała:

                        Bo jak wiadomo
                        > ogolnie, im bardziej sie jest chorym na raka tym lepiej sie wyglada...
                        >

                        Kiedy sama zachorujesz na raka, to się na własnej skórze przekonasz jak ważne dla chorego ( zwłaszcza takiego który przez większość życia przywiązywał dużą wagę do wyglądu) jest by przynajmniej od czasu do czasu wystroić się i jakby nigdy nic iść na imprezę zapominając o chorobie.
                        • brenya78 Re: Kate i włosy. 15.07.24, 23:04
                          Dziewczyno, zrozum że ja tego nie neguje. Neguje to że kate jest "umierajaca" na raka. A wygląda tak dobrze bo ma specjalna peruke z włosów nepalskich dziewic.

                          Zresztą okaże się. Jeśli jej włosy wypadły, to w pewnym momencie zaczną jej odrastać. Jak już odrosną wystarczająco estetyczne, nie będzie mogła nosić już rzekomej peruki. Wtedy się przekonamy.
                          • sueellen Re: Kate i włosy. 15.07.24, 23:09
                            brenya78 napisała:

                            > Dziewczyno, zrozum że ja tego nie neguje. Neguje to że kate jest "umierajaca" n
                            > a raka.

                            Kate NIE JEST UMIERAJĄCA . Ani ona nie twierdzi że umiera ani nikt inny. Skąd to wstrząsnęłas? Leczy się a nie umiera.

                            A wygląda tak dobrze bo ma specjalna peruke z włosów nepalskich dziewic

                            Wygląda dobrze bo wygląda dobrze. Tylko się cieszyć.
                            > .
                            >
                            > Zresztą okaże się. Jeśli jej włosy wypadły, to w pewnym momencie zaczną jej odr
                            > astać. Jak już odrosną wystarczająco estetyczne, nie będzie mogła nosić już rze
                            > komej peruki. Wtedy się przekonamy.
                            >
                            🤦🏼‍♀️

                            Wtedy znajdziesz milion pięćset innych teorii spiskowych.
                            • brenya78 Re: Kate i włosy. 15.07.24, 23:17
                              "Skąd to wstrząsnęłas? "

                              Z waszych dywagacji na temat peruk, wizażystów i innych dykteryjek z życia o tym kto piękniej wyglądał mając raka, odnośnie tego dlaczego wygląda DOBRZE jak na osobę leczaca raka.
                              A prawda jest taka że wygląda dobrze, bo dobrze zniosła leczenie zapobiegawcze.
                              • sueellen Re: Kate i włosy. 15.07.24, 23:38
                                brenya78 napisała:

                                > "Skąd to wstrząsnęłas? "
                                >
                                > Z waszych dywagacji na temat peruk, wizażystów i innych dykteryjek z życia o ty
                                > m kto piękniej wyglądał mając raka, odnośnie tego dlaczego wygląda DOBRZE jak n
                                > a osobę leczaca raka.
                                > A prawda jest taka że wygląda dobrze, bo dobrze zniosła leczenie zapobiegawcze.
                                >
                                W leczeniu raka masz lepsze i gorsze dni. Mało który lek dostajesz codziennie. Najczęściej są przerwy 3 tygodniowe ale czasem inne. Zależy. Masz gorsze i lepsze dni. Jednego dnia leżysz cały dzień patrząc w sufit albo spiąć, a dwa dni później malujesz przedpokój. Bo możesz i chcesz. I kiedy możesz nie tracisz czasu i nie zastanawiasz się czy możesz czy nie tylko robisz na co masz ochotę zanim okno pogodowe co się zamknie. Jak najbardziej można całkiem normalnie żyć i udzielać się towarzysko. Tyle że na własnych warunkach i w te dni kiedy się akurat czuje na siłach. Co ciekawe, to się jak najbardziej da zaplanować bo po jakims czasie zaczyna się ogarniać leczenie i wpadac w rytm, planować . Wiesz kiedy będziesz się czuc źle a kiedy dobrze i jak walczyć ze skutkami ubocznymi by lepiej je znosić lub całkowicie im zapobiegać. Poza tym ona jest na poczatku leczenia. Ledwo pół roku minęło. Przez taki czas nic się jeszcze nie posypie jeśli rak się nie rozrasta i sam nie daje żadnych objawów. Schody zaczynają się gdy leczenie trwa długo albo sam rak daje objawy.
                                • brenya78 Re: Kate i włosy. 16.07.24, 00:00
                                  "Przez taki czas nic się jeszcze nie posypie jeśli rak się nie rozrasta i sam nie daje żadnych objawów. Schody zaczynają się gdy leczenie trwa długo albo sam rak daje objawy"

                                  W jej przypadku chemia jest prewencyjna. Ona nie ma raka. Rak był w materiale który wycięli. Zgaduje że znaleźli go przypadkowo, bo operacja miała być rutynowa i zaplanowana i, co sama kate pwoiedziala, nie planowali znaleźć żadnego raka. Więc cokolwiek ma, jej stan nie jest bardzo poważny. Dywagacje na temat cudownych peruk, są tylko dywagacjami. Osoby faktycznie chorujące na raka, biorące mocna chemie, tak kwitnaco nie wyglądają.
                                  • zerlinda Re: Kate i włosy. 16.07.24, 06:39
                                    brenya78 napisała:
                                    > W jej przypadku chemia jest prewencyjna. Ona nie ma raka. Rak był w materiale k
                                    > tóry wycięli. Zgaduje że znaleźli go przypadkowo, bo operacja miała być rutynow
                                    > a i zaplanowana i, co sama kate pwoiedziala, nie planowali znaleźć żadnego raka
                                    > . Więc cokolwiek ma, jej stan nie jest bardzo poważny. Dywagacje na temat cudow
                                    > nych peruk, są tylko dywagacjami. Osoby faktycznie chorujące na raka, biorące m
                                    > ocna chemie, tak kwitnaco nie wyglądają.
                                    Mówisz, że nie planowali znaleźć żadnego raka? No coś takiego, ty idź na studia medyczne, marnujesz się. Z takim potencjałem intelektualnym wróżę ci wielka karierę w tej dziedzinie!
                                    • brenya78 Re: Kate i włosy. 16.07.24, 09:48
                                      "Mówisz, że nie planowali znaleźć żadnego raka?"

                                      Nie, nie planowali. Operacja była planowana i rutynowa, lekarze nie spodziewali się raka, o czym Kate sama powiedziała w swoim video. Natomiast późniejsze badanie potwierdziła że rak jednak był.
                                      Jakbyś się bardziej skupiła na faktach, zamiast przytykach personalnych, to może byś miała większe pojęcie w temacie.
              • sueellen Re: Kate i włosy. 15.07.24, 22:13
                brenya78 napisała:

                > Osobiście zwisa mi i powiewa jak kate wygląda i dobrze ,ze wygląda zdrowo i że
                > jest zdrowa/wraca do zdrowia. Ale wkurza mnie to forumowe "wygląda kwitnąco, al
                > e z pewnością jest taaaaaaaaaak ciężko chora tylko ma dobrego fryzjera, i makij
                > azystke, i stylistke i to dlatego nienwidac po niej choroby. Alw z pewnością je
                > st baaaaaaaardzo ciężko chora, no bardzo, dlatego ma siłę "ttlko" pójść na Wimb
                > ledon.
                >
                > Gdyby ktoś zalozyl wątek na tym forum pt " od pół roku jestem na zwolnieniu lek
                > arskim, bo nienmoge pracowac tak jestem ciezko chora, jutro ide na Wimbledon, c
                > zy ta kiecka i buty pasują i czy ZUS się może przyczepic" to jestem przekonana
                > że odpowiedzi byłyby w innym tonie niż "Ale masz świetna peruke, go girl i baw
                > się dobrze"...
                >


                Kurczę, ale jesteś wredna. Wyobraź sobie że chorując i będąc na zwolnieniu pojechałam na wakacje i lazilam po górach po drugiej chemii. Po siódmej już w prawdzie mały spacerek był wyczynem jakbym wchodziła na Everest i nogi odmawiały pracy jeszcze miesiąc po zakończeniu , ale były dobre dni kiedy czułam się dobrze i miałam ochotę gdzieś wyjść, ubrać się, umalować i wyglądałam zupełnie normalnie. I nikt mi nie wypominał na szczęście że akurat w mój dobry dzień wychodzę pełna wigoru do ludzi.
                • brenya78 Re: Kate i włosy. 15.07.24, 23:02
                  "I nikt mi nie wypominał na szczęście że akurat w mój dobry dzień wychodzę pełna wigoru do ludzi."

                  Co innego spacer dla zdrowia, co innego odpicowanie się na imprezę na Wimbledonie. Nie udawaj że nienrozumiesz różnicy.
                  Ja jej nie bronie. Mówię tylko, że nie jest taka chora jak Ty zdajesz się imputowac w każdym takim watku. Nie możesz po prostu przyjąć do wiadomości, że kate czuje się dobrze, włosy jej nie wypadły, dobrze zniosła leczenie, bo miała chemię prewencyjna a nie full brown cancer. I tyle.
                  • sueellen Re: Kate i włosy. 15.07.24, 23:05
                    brenya78 napisała:

                    > "I nikt mi nie wypominał na szczęście że akurat w mój dobry dzień wychodzę pełn
                    > a wigoru do ludzi."
                    >
                    > Co innego spacer dla zdrowia, co innego odpicowanie się na imprezę na Wimbledon
                    > ie

                    Nie na spacer tylko imprezę. Byłam na wyścigach konnych na imprezie firmowej. Odpicowana i o zgrozo na zwolnieniu lekarskim.
                    • brenya78 Re: Kate i włosy. 15.07.24, 23:19
                      "Odpicowana i o zgrozo na zwolnieniu lekarskim."

                      Yhy. Tak tak, oczywiście.
      • sueellen Re: Kate i włosy. 14.07.24, 17:54
        A jak wyglądają osoby leczące raka? Bo ja wyglądałam zupełnie normalnie i też nikt by się w życiu nie domyślił.
        • bieda_tubka Re: Kate i włosy. 15.07.24, 08:58
          a kiedyś pisałaś, że straciłaś włosy, więc jak " nikt by się w życiu nie domyślił."?
          • zerlinda Re: Kate i włosy. 15.07.24, 09:00
            Może miała perukę identyczną jak własne włosy.
            • sueellen Re: Kate i włosy. 15.07.24, 22:15
              zerlinda napisała:

              > Może miała perukę identyczną jak własne włosy.

              Miałam 5 albo 6 peruk ale jedna identyczna jak moje naturalne włosy. Wyglądałam tak jak zwykle, tylko bardziej nastarana (idealna fryzura).
      • midge_m Re: Kate i włosy. 14.07.24, 17:59
        To chyba byłaby za duża akcja gdyby tak skłamała. Jednak grono ludzi ma dostęp do jej dokumentacji medycznej i kto wie ilu miałoby ochotę ujawnić prawdę choćby tabloidom. Ale fakt, wygląda pięknie.
        • infinitypool Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:04
          No fakt bylaby to duza akcja ale calkiem nie da sie wykluczyc ze moga sciemniac.
      • nangaparbat3 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:58
        Raka leczyła jedna z najpiękniejszych kobiet, jakie kiedykolwiek widziałam. Umarła kilka tygodni po naszym spotkaniu.
    • fibi00 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 17:49
      Teraz jest inna chemia ale też wszystko zależy od organizmu. Mój teść bierze chemię w tabletkach i włosów nie stracił. Babcia 18 lat temu brała czerwoną chemię po której miała stracić włosy i nie straciła a zawsze miała rzadkie włosy. Znajoma brała lekką chemię -włosy straciła. Inna znajoma poddała się zamrażaniu cebulek -straciła ok 40 proc włosów.
      No a poza tym są teraz świetne peruki i nawet nie da się odróżnić od naturalnych włosów.
    • 00zxc00 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 17:57
      Tak, można zamrozic cebulki wlosowe i wlosy nie wypadaja.
      • marzeka11 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:01
        Nie, nie każdy chory na raka traci włosy; księżna wygląda pięknie, ładnie ubrana, ale widać jedno- była szczupła, teraz jest bardzo, bardzo szczupła.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:12
          No właśnie wygląda bardzo szczupło, ale jak patrzyłam na raimona to a raczej normalne, tzn. takie jakei miała. Po buzi też nie widać, żeby schudła jakoś specjalnie. Nie wiem skąd się bierze to wrażenie ogólnej jej kruchości...
          • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:22
            Wg mniej w przeszłości wyglądała dużo szczuplej.
    • arabelax Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:03
      mój tato miał najpierw raka jelita, później guz mózgu. włosów nie stracił.
    • bi_scotti Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:04
      joyce_byers napisał(a):

      > Czy rzeczywiście teraz na przestrzeni kilku miesięcy nastąpił już taki postęp,
      > że możliwe
      > jest zachowanie wszystkich włosów w trakcie
      > leczenia?

      Bliska coworker przeszla chemo pod koniec zeszlego roku, diagnosed with bone cancer (very early stage!) - nie stracila wlosow ale miala duzo innych nieprzyjemnych reakcji (palpitacje serca, wymiory, biegunka, skin rash etc.). No idea jaki cancer ma Kate ani jaki rodzaj kuracji przechodzi, byc moze w przypadku jej diagnosis tez mozliwe/dostepne jest leczenie pozwalajace na zachowanie wlosow.
      All the best dla wszystkich ktorych dopadla ta naprawde wredna choroba! Life.
    • piataziuta Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:19
      Ale wiesz, że miała na pewno chemioterapię?
      Bo po radioterapii albo brachyterapii włosy nie wypadają.
      • szmytka1 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 20:55
        No sama nowila, że bierze. A na forum powstawały kilometrowe wątki co znaczy chemia prewencyjna i czy to słowo zostało dobrze przetlumaczone
      • lewababa Re: Kate i włosy. 15.07.24, 07:28
        piataziuta napisała:

        > Ale wiesz, że miała na pewno chemioterapię?
        > Bo po radioterapii albo brachyterapii włosy nie wypadają.

        no jednak chyba nie ma reguły..
        teściowa- po chemii -zero wypadania włosów
        po radioterapii - wszystkie wypadły
    • princy-mincy Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:23
      Moja znajoma dostała perukę z naturalnych włosów, która dla osoby nie wtajemniczonej była nie do odróżnienia od jej zwykłych włosów.
      Miała kolor i fryzure peruki praktycznie identyczną jak jej własne włosy przed chemia.
      • masarskasio Re: Kate i włosy. 15.07.24, 12:49
        Moja znajoma też. Ja się nie połapałam że ma nie swoje włosy.
    • feniks_z_popiolu Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:25
      Chyba zależy od osoby. Mój tata, rak płuc w ogóle nie stracił włosów
    • katiemorag Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:30
      W mojej rodzinie dwie kobiety chorujące na zapalenie jelit i biorące sterydy noszą peruki. To nie jest nic wstydliwego.
    • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:48
      Ona nie jest w trakcie leczenia tylko w trakcie leczenia prewencyjnego. Inne dawki, inne leki.
      • sueellen Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:55
        Od chemii prewencyjnej też można stracić włosy i może być dokładnie taka sama . Chemia prewencyjną to chemia PO chirurgicznym usunięciu nowotworu wraz z marginesem. Mnóstwo ludzi ma najpierw operacje , a potem chemię.
        • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:57
          Nie do końca. Zależy jaki rodzaj i jaki etap raka. Inne protokoły istnieją np. dla raka piersi etap 0, a 4.
        • infinitypool Re: Kate i włosy. 14.07.24, 19:49
          Oczywiście ze to taka sama chemia, Brenya nie pitol
          • brenya78 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 19:56
            " ze to taka sama chemia"

            Co to znaczy "taka sama"?

            Twierdzisz że chemia to jedno i to samo lekarstwo podawane wszystkim pacjentom.w takiej samej dawce bez względu na rodzaj i stopień zaawansowania raka? Interesujące...
            • banicazarbuzem Re: Kate i włosy. 14.07.24, 21:07
              Nie, na różne rodzaje nowotworów są różne rodzaje chemii ale "dawka" nie zależy od stadium choroby. Ewentualnie można dać mniej wlewów przy początkowym stadium choroby.
              • masarskasio Re: Kate i włosy. 15.07.24, 12:48
                Można też wcale nie dawać chemii jeśli rak jest wykryty wcześnie, jest ograniczony, nie ma przerzutów i ma niski stopen złośliwości.
            • infinitypool Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:52
              Nie, tego nie powiedzialam. O co mi chodzi moge wyjasnic na przykladzie raka piersi. I tak na przyklad tutaj najbardziej popularny jest schemat 4+12 (cztery podania EC i 12 podan paclitaxelu) i ten protokół hest podawany zarowno neoadjuwantowo (czyli przed operacja w celu zmniejszenia guza) jak i pooperacyjnie czyli adjuwantowo czy inaczej wlasnie prewencyjnie. Ale w obu przypadkach sa to dawki dobierane do twojej masy ciala a nie rozne bo jedna chemia cos ma zrobic (zmniejszyc raka) a druga jest prewencyjna. Wazaca 70kilo pacjentka z chemia przedoperacyjna dostanie taka sama dawke jak pacjentka wazaca 70 kilo ktora te chemie dostanie po operacji, prewencyjnie. O to mi chodzi
              • brenya78 Re: Kate i włosy. 15.07.24, 00:04
                Nie zgadza się to co powiedziano mi przed operacja. Gdyby znaleźli mi komórki rakowe, to mówili że najprawdopodobniej (oceniając obraz z mammo i bipsji) byłyby w stadium 0 lub 1 i gdyby był 1 to dostalabym preventative chemotherapy ale byłby to INNY (lagodniejszyy) protokół niż stosowany przy wyzszych stadiach.
      • ardzuna Re: Kate i włosy. 15.07.24, 00:13
        brenya78 napisała:

        > Ona nie jest w trakcie leczenia tylko w trakcie leczenia prewencyjnego. Inne da
        > wki, inne leki.

        Skąd wiesz?
        Tak powiedziała, ale to nie musi być prawdą. Może po prostu normalnie się leczy, tylko chciała oszczędzić dzieciom stresu.
        • brenya78 Re: Kate i włosy. 15.07.24, 11:11
          "Tak powiedziała, ale to nie musi być prawdą."

          Tak, z pewnoscia jest bardzo chora, ale ma najlepsze peruki na swiecie, najlepszych makijazystow i z pewnoscia ja czyms ostrzykuja ze tak pieknie wyglada, a przed wystepem na wimbledonie daja jej magiczny eliksir i dlatego mimo ze jest baaaaaardzo chora to wyglada kwitnaco w chorobie. A moj dziadek, ktory umarl na raka prostaty i tak nie wygladal to dlatego po prostu ze nie mial sztabu wizazystow...
    • martamarta92 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 18:56
      Są czepki chłodzące, wtedy włosy nie wypadają, albo wypada ich zdecydowanie mniej.
      • junebug Re: Kate i włosy. 14.07.24, 19:06
        Też o nich słyszałam, może Kate używa? Ona i tak zawsze miała dużo włosów, więc jak część wypadnie to aż tak nie widać.
    • silenta Re: Kate i włosy. 14.07.24, 19:10
      Po immunoterapii nie wypadają.
      • joyce_byers Re: Kate i włosy. 14.07.24, 20:26
        Wypadają. Moja bliska koleżanka jest w trakcie takiego leczenia w DE. Włosy wypadły po 3 tygodniach od rozpoczęcia. Rak piersi.
        • silenta Re: Kate i włosy. 14.07.24, 20:32
          A mojej mamie nie wypadły, pewnie też zależy od rodzaju immunoterapii. Od razu miała powiedziane, że jej nie wypadną.
    • sunflowerin Re: Kate i włosy. 14.07.24, 20:26
      Po pierwsze może wcale nie ma raka. Po drugie jeśli nawet ma to ma dostęp do najlepszych terapii, nie koniecznie inwazyjnych. W Wielkiej Brytanii jest duży dostęp do terapii których nie ma w Polsce.
      • silenta Re: Kate i włosy. 14.07.24, 20:33
        A ciekawa jestem jaki byłby cel udawanej choroby, oświecisz mnie?
        • banicazarbuzem Re: Kate i włosy. 14.07.24, 21:08
          Też się zastanawiam. I to tak poważnej choroby
        • eliszka25 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 21:23
          Ja też bardzo chętnie się dowiem, w jakim to niby celu księżna Kate miałaby udawać, że choruje na raka. Bardzo ciekawi mnie uzasadnienie tej teorii spiskowej.
          • hanusinamama Re: Kate i włosy. 15.07.24, 15:15
            Szczególnie, ze o tym pisały gazety i wiadomo, ze do jej dzieci to dotarło...
    • lewababa Re: Kate i włosy. 14.07.24, 21:29
      teściowa - cykl ostrej chemii (rak mózgu) - włosy nie wypadły (co ns brdzo zdziwiło)
      natomiast po serii radioterapii - poleciały niestety, koncertowo..
    • novembre Re: Kate i włosy. 14.07.24, 21:36
      Na poczatku powiedzieli, ze bedzie miala jeden cykl chemii zapobiegawczo. Moze go dostala, wlosy zostaly, a jej nakazano prowadzic spokojny tryb zycia i przez rok robic nic? Chociaz wychudzona jest rzeczywiscie bardzo sad
    • no_name33 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:03
      Widziałam reportaż o nastolatce chorej na raka. Miała piękne, naturalne blond włosy, które kochała. Jak tylko się dowiedziała, że będzie miała chemię, zamówiła perukę tak idealna jak jej włosy (z pomocą rodziny, oczywiście). To było dla niej bardzo ważne. Żeby czuć się psychicznie dobrze. W czasie wywiadu w ogóle nie było widać, że to peruka.
      Myślę, że Kate ma dostęp do takich technologii, że byśmy niezauważył, że to peruka. Są jeszcze jakieś czepki, które u niektórych działają, że włos nie wypada.
      • ichi51e Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:32
        A powinna była zamówić krótka tania żeby ludzi nie wkurzać big_grin
        • zerlinda Re: Kate i włosy. 15.07.24, 09:01
          Tak, zwłaszcza bredzi.
          • brenya78 Re: Kate i włosy. 15.07.24, 10:15
            Juz Cie raz wycieli i znowu zaczynasz? Chcesz bana?
            • zerlinda Re: Kate i włosy. 15.07.24, 14:56
              Ciebie też wycięli, przypominam. Skoro Ty jeszcze za bredzenie nie dostałaś bana, to mnie nie grozi. A nawet gdyby, to forum z bredzacą bredzią nie jest dla mnie sensem życia.
    • imponderabilia20 Re: Kate i włosy. 14.07.24, 22:24
      Tak, może byc tak, że włosy zostają nienaruszone (tabletki lub kroplówki) ale robią się siwe. Wręcz białe.
      • antykaa Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:16
        Moja teściowa miała kilkanaście chemii i nagle, po kolejnej, wypadły jej wszystkie włosy. Twierdziła, ze to przez złe wkłucie się - ze chemia poszła nie ta, gdzie powinna. Potem włosy odrosły, miała kolejne chemie a włosy już jej nie wypadały.
    • bei Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:25
      Można przyjmować chemię w czepku z lodem, wówczas chemia nie przechodzi przez skórę głowy.
    • bei Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:27
      alivia.org.pl/wiedza-o-raku/metody-zmniejszajace-dzialania-uboczne-chemioterapii-czepki-chlodzace-a-nawet-lody/
    • bei Re: Kate i włosy. 14.07.24, 23:27
      www.zwrotnikraka.pl/system-chlodzenia-glowy-zapobiegajacy-wypadaniu-wlosow-chemioterapii/
    • masarskasio Re: Kate i włosy. 15.07.24, 12:44
      Zależy od rodzaju chemii. Poza tym są peruki idealnie odwzorowujące własne włosy i są dostępne sztuczne rzęsy i sztuczne brwi... jeśli chcesz to się "zrobisz" tak, że nie widać różnicy.
      • brenya78 Re: Kate i włosy. 15.07.24, 13:18
        "jeśli chcesz to się "zrobisz" tak, że nie widać różnicy."

        Jak się jest ślepym chyba.
        • masarskasio Re: Kate i włosy. 15.07.24, 13:18
          jak masz środki na produkty dobrej jakości a nie z aliexpress
        • hanusinamama Re: Kate i włosy. 15.07.24, 15:08
          Tak ty jedna byś widziała. Moze dlateg ze byś doszukiwała się. Ludzie zazwyczaj patrzą normalnie, widzą włosy, rzęsy i brwi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka