Dodaj do ulubionych

Dylemat - orzeczenie - ZA

07.08.24, 11:15
Hej, może pomożecie mi rozwiać wątpliwości...
Mam dziecko w wieku 12 lat. Ma Zespół Aspergera, orzeczenie od lat. Jeśli chodzi o umiejętności intelektualne i poznawcze jest ponad średnią (opinia pedagogów), silnie ukierunkowany na nauki ścisłe. Problemy z pisaniem za to, nie do rozczytania sam siebie, nie robi notatek, nie lubi pisać i męczy go to. Duże problemy z prokrastynacja - zero samodyscypliny więc o wszysto trzeba walczyć. Boje się już września i roku szkolnego bo poranki są tragiczne. On siada i spędza 40 minut nad talerzem nie jedząc, po czym uaktywnia się w ciągu ostatnich 5 minut jak już stoję w drzwiach wychodząc. Dopiero wtedy szybko je, u jest się, myje zęby. Mimo, że na spokojnie ustalam z nim wcześniej o której godzinie wychodzimy, co jakiś czas przypominam etc. Nie zależy mu na wyglądzie w ogóle. Największy problem jest jednak z rówieśnikami - nie ma przyjaciół, od zawsze wchodzi w konflikty, odstaje od grupy. Boli go to bardzo i czuje się samotny ale jednocześnie mimo ogromnej miłości do niego jako matka - wiem i widzę z czego to wynika. Jest bardzo przemądrzały, mówi w ofensywny sposób często, nie ma za wiele empatii i myślenia i innych osobach. Jeśli coś mu się dzieje to ma duże poczucie krzywdy i żalu, ale potrafi dla innych być bardzo przykry, rozliczać etc. Żeby nie było - jest oprócz tego cudownym chłopcem i widzę masę pozytywów, lubię spędzać z nim czas, fajnie się z nim rozmawia często. Ale staram się obiektywnie przedstawić jak mogą widzieć go ludzie z zewnątrz.
Podsumowując - jest inteligentny ale życiowo mało zdyscyplinowany, bez takiej energii żeby sam coś zainicjować. Teraz jest w domu ze mną przez tydzień, potem jedziemy na wakacje i nie zorganizuje sobie mimo zachęcania żadnego zajęcia. Najchętniej by grał na komputerze (ma limity). Nie pójdzie na dwór, na rower, nic.
Jakiś czas temu ktoś przekonał mnie żebym wystąpiła o orzeczenie o niepełnosprawności bo idzie za tym wsparcie psychologiczne, preferencje np przy rekrutacji do liceum plus świadczenia finansowe. Mój syn od lat ma wsparcie psychologiczne (terapia) prywatnie, to ok 1000 zł miesięcznie nas kosztuje. Takie świadczenie więc by mogło w jakimś stopniu pokryć ten koszt. Do tego właśnie kwestia liceum.
Komisje mam wyznaczona za kilka dni i zaczęłam mieć wątpliwości. Dlatego piszę. Czy orzeczenie o niepełnosprawności nie może zrobić jakichś szkód? Proszę bez złośliwości. Jesteśmy w stanie pokrywać dalej koszty terapii, to nie jest problem. Ale czy nie straci jakichś szans np chcąc się dostać do np lepszych szkół czy ogólnie taki aspekt społeczny?
Orzeczenie Zespołu Aspergera ma od lat do końca 2 etapu edukacji.
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 11:26
      Porozmawiaj z psychologiem o zaburzeniach funkcji wykonawczych. Sprawdzaliście czy nie jest to AuDHD? ASD lubi chodzić w parze z adhd.

      Teoretycznie poza kadrą nikt nie powinien wiedzieć czy i jakie papiery ma uczeń. Natomiast imho warto dla wsparcia, które i tak mając orzeczenie powinniście mieć - tus, nauczyciel wspomagający.

      • slonko1335 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 11:37
        Ona pyta o orzeczenie o niepelnisprawnosvi, ksztalcenie specjalne na szkole dziecko ma.
      • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 11:40
        Ale jak rozumiem to wsparcie jest na orzeczenie o PKS? Piszesz, że ma na 2 etap edukacji. I to jest uwzględniane przy rekrutacji. Z kolei w klasach integracyjnych w Warszawie u dzieci z grupy "z orzeczeniem" nie są brane punkty pod uwagę, tylko treść orzeczenia.
        Orzeczenie o niepełnosprawności nie ma aż takiej mocy w edukacji (fakt, można zaznaczyć punkt, że kandydat ma takie orzeczenie i w razie równej punktacji z innymi uczniami daje to przewagę). W okresie szkoły średniej daje to prawo do poruszania się bezpłatnie komunikacją (ale orzeczenia dają na 2-3 lata, więc trzeba by kolejne potem). Czasem uczestnictwo w programach PFRON.
        Ze świadczeń, to zdaje się, bez punktu 7 i 8 (wymaga stałej asysty) chyba tylko zasiłek pielęgnacyjny (ponad 200 zł).
        Jeżeli jest to niepełnosprawność wpływająca na zdolność do pracy a powstała w okresie dzieciństwa lub nauki szkolnej, to po 18 r.ż. może otrzymać rentę (nie życzę takiego stanu dziecku).
        Czy orzeczenie szkodzi?
        Nie sądzę.
        Gdzie widzisz korzyść dla dziecka okazujesz, gdzie nie, to nie. Nawet dotyczy to komisji wojskowej. Ale papiery zwykle pomagają dostosować kategorię wojskową do możliwości przystosowawczych. Osoby z udokumentowanym ZA zwykle dostają D lub E.
        • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 11:53
          Nie wprowadzaj w błąd, punkt 7 to żadna STAŁA asysta.
          • shule_aroon Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 12:17
            thank_you napisała:

            > Nie wprowadzaj w błąd, punkt 7 to żadna STAŁA asysta.


            wg orzecznictwa musi być drastycznie sroga niezdolność do egzystencji na tle przeciętnego rówieśnika.

            • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 12:19
              Punkt 7: konieczność stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji
              • shule_aroon Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 12:24
                u dzieci/mlodziezy powinno porownywac sie z przecietnym sprawnym rowiesnikiem, gdyż - uwaga- jednak zdrowe dwunastolatki tez nie sa samowystarczalne.
                • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 12:58
                  Tu nie chodzi o samą samowystarczalność tylko o różnice w samowystarczalności w porównaniu do rówieśników
                  • shule_aroon Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 13:24
                    zdaje sobie z tego sprawę, dopisałam niżej.
              • shule_aroon Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 12:28
                thank_you napisała:

                > Punkt 7: konieczność stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w zw
                > iązku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji

                W praktyce zdrowy dwunastolatek również wcale nie jest samowystarczalny. Orzecznictwo to nieśmieszny zart, bo punktu 7 nie przyznaja autystom z powaznymi sprzezeniami (typu niepelnosprawnosc intelektualna minimum umiarkowana i lekooporna padaczka na dokladkę)


                • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 13:49
                  Mój zawsze dostawał 7 i 8, mimo braku ni i neurologicznych chorób.
                  • shule_aroon Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 13:51
                    to dosyć indywidualna kwestia, nie każde dziecko z ZA w ogóle dostanie pkt 7.
                    • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 13:58
                      Z tego co czytam to dostaje mniejszość.
                      • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 14:02
                        To prawda. Wielu znajomych rodziców walczy aż do sprawy w sądzie. Zwykle otrzymują.
                        U nas do tej pory było, że na taką batalię się nastawiałam a on dostawał (chyba tylko poza 1 orzeczeniem ale wtedy rzeczywiście było lepiej). Podobnie po16 r.ż. ze stopniem czy rentą w ZUS - nastawienie na batalię a tu od ręki stopień znaczny i renta socjalna. Ale onnie funkcjonuje, doszły inne choroby. Wolałabym jednak lepsze zdrowie syna i funkcjonowanie niż te "punkty". To tak na pocieszenie.
                        • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 14:12
                          Myślę, że poza jakimiś wyjątkami, które uczyniły sobie z niepełnosprawności dzieci źródełko utrzymania - większość rodziców wolałaby zdrowe niż chore dziecko, nawet kosztem kasy (zresztą jaka to kasa - 3 k od tego roku ,’plus jakieś odliczenia, darmowe przejazdy, wejścia do muzeow - przecież za to muszą się utrzymać dwie osoby a nie jedna).
                          • kamin Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 17:49
                            Dlatego dwie?
                            • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 18:19
                              Te świadczenie (3 k) jest dla rodzica a jak rozumiem, rodzic ma na utrzymaniu siebie i dziecko.
                              • kamin Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 21:12
                                Wbrew pozorom wiele matek dzieci z niepełnosprawnościami pracuję. Kiedyś na czarno- jakieś sprzatanie itp. Teraz już normalnie.
                                • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 08.08.24, 13:54
                                  Nie zmienia to faktu, że utrzymanie dziecka niepełnosprawnego w porównaniu do dziecka neurotypowego (bez eksttasow) jest zwyczajnie droższe, więc nawet jeśli pracują, to mając na utrzymaniu dziecko niepełnosprawne i zapewniając mu terapię i inne - to kokosów nie ma. uncertain
                                  • ardzuna Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 09.08.24, 00:27
                                    thank_you napisała:

                                    > Nie zmienia to faktu, że utrzymanie dziecka niepełnosprawnego w porównaniu do d
                                    > ziecka neurotypowego (bez eksttasow) jest zwyczajnie droższe, więc nawet jeśli
                                    > pracują, to mając na utrzymaniu dziecko niepełnosprawne i zapewniając mu terapi
                                    > ę i inne - to kokosów nie ma. uncertain

                                    Ja byłam w utrzymaniu dokładnie taka sama jak inne dzieci, tylko wtedy nie robiło się z osób neuroatypowych ludzi nienormalnych i niepełnosprawnych.
                                    • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 09.08.24, 07:57
                                      Tak, panta rhei, takze w orzekaniu o niepełnosprawności zaszły zmiany i osoby z autyzmem na szczęście mogą być za takie uznawane, jeśli sami tego chcą lub ich rodzice do tego dążą.

                                      • ardzuna Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 12:15
                                        thank_you napisała:

                                        > Tak, panta rhei,

                                        Nie, nic tu nie było o tym, że panta rhei. Sprawdź znaczenie słów, których używasz.

                                        takze w orzekaniu o niepełnosprawności zaszły zmiany i osoby z
                                        > autyzmem na szczęście mogą być za takie uznawane, jeśli sami tego chcą lub ich
                                        > rodzice do tego dążą.

                                        Trend terapeutyzowania normalnych ludzi bez celu (tak jak w tym przypadku, kiedy wyrzuca się 1000 zł/mies. na terapię, która nic nie zmienia) i orzekania o ich niepełnosprawności jest głęboko szkodliwy. Osoby z autyzmem i za tamtych czasów (za każdych czasów) były niepełnosprawne, więc się na niego nie powołuj. A osoba z łagodnym ZA (tak, wiem, że teraz nie ma ZA, tylko spektrum, ale spektrum jest szerokie i mieści także osoby naprawdę niepełnosprawne, a ZA oznaczało zaburzenia łagodne) i w pełni inteligentna, a nawet nieprzeciętnie inteligentna, nie była i nie będzie niepełnosprawna.
                                        • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 15:12
                                          😅😅😅 Panta rhei - wszystko się zmienia, kiedyś „ nie robiło się z osób neuroatypowych ludzi niepełnosprawnych” a dziś jest taka możliwość i nikt nikogo z tego powodu nie stygmatyzuje (no, sorry, nie wliczając takich jak ty). Także odeślij siebie do książek. smile
                                          • ardzuna Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 16:24
                                            thank_you napisała:

                                            > 😅😅😅 Panta rhei - wszystko się zmienia,

                                            Tak, i nadal tego nie rozumiesz. Ta fraza oznacza, że nic nie jest wieczne, a nie że "kiedyś było inaczej, a nie teraz jest inaczej". Używając jej w odniesieniu do stanu aktualnego nie wzmacniasz swojej tezy, że kiedyś było inaczej, a teraz się zmieniło na lepsze, tylko sugerujesz, że za chwilę stan obecny ulegnie kolejnej zmianie i nie należy się do niego przywiązywać.

                                            kiedyś „ nie robiło się z osób neuroa
                                            > typowych ludzi niepełnosprawnych” a dziś jest taka możliwość i nikt nikogo z te
                                            > go powodu nie stygmatyzuje (no, sorry, nie wliczając takich jak ty). Także odeś
                                            > lij siebie do książek. smile

                                            Odeślij sama siebie do rzeczywistości. Mnie nikt nie stygmatyzował orzeczeniem o niepełnosprawności, a szanowano odmienność. I tak było optymalnie. Zdecydowanie czułabym się stygmatyzowana orzeczeniem o niepełnosprawności i próbami sterapeutyzowania na wszystkie możliwe sposoby.
                                            • ardzuna Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 16:25
                                              ardzuna napisała:

                                              > thank_you napisała:
                                              >
                                              > > 😅😅😅 Panta rhei - wszystko się zmienia,
                                              >
                                              > Tak, i nadal tego nie rozumiesz. Ta fraza oznacza, że nic nie jest wieczne, a n
                                              > ie że "kiedyś było inaczej, a nie teraz jest inaczej".

                                              "kiedyś było inaczej, a teraz jest inaczej"
                                              • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 16:55
                                                Nie, ty nie rozumiesz. Ja doskonale rozumiem co oznacza panta rhei. I użyłam tego w odpowiednim znaczeniu - ZA to dziś autyzm a nie pierdololo, które Ty uprawiasz.
                                                • ardzuna Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 17:03
                                                  thank_you napisała:

                                                  > Nie, ty nie rozumiesz. Ja doskonale rozumiem co oznacza panta rhei. I użyłam te
                                                  > go w odpowiednim znaczeniu

                                                  Bynajmniej. I dalej się kompromitujesz. Podstaw sobie "wszystko przemija". Przeczytałaś sobie jakieś objaśnienie i wydaje ci się, że rozumiesz, ale ani nie rozumiesz go w pełni, ani nie znasz kontekstu, w którym jest prawidłowo stosowane.

                                                  - ZA to dziś autyzm a nie pierdololo, które Ty upraw
                                                  > iasz.

                                                  ZA dziś nie ma jako pojęcia. A to, co było tak nazywane, to żaden autyzm, który jest ciężkim zaburzeniem i rzeczywiście formą niepełnosprawności.
                                                  • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 17:23
                                                    😅😅😅 Dyskusja z tobą jest bezprzedmiotowa, szkoda mi czasu! Ciao.
                                                  • ardzuna Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 20:32
                                                    thank_you napisała:

                                                    > 😅😅😅 Dyskusja z tobą jest bezprzedmiotowa, szkoda mi czasu! Ciao.

                                                    Z braku czegokolwiek sensownego do powiedzenia rzeczywiście nie powinnaś dyskutować. Papatki.
                                        • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 15:17
                                          A jeśli uważasz, że osoby o wysokim intelekcie nie są niepełnosprawne to powiedz to wszystkim niepełnosprawnym ruchowo, „geniuszko”.
                                          • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 15:24
                                            Mowa o niepełnosprawności z symbolem 12C a nie ruchowej🙄
                                            • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 16:05
                                              A Ty uważasz, że Zespół Aspergera to nie jest niepełnosprawność?
                                              • ardzuna Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 16:20
                                                thank_you napisała:

                                                > A Ty uważasz, że Zespół Aspergera to nie jest niepełnosprawność?

                                                A ty uważasz, że jest? Powiedz to połowie moich znajomych i rodziny big_grin
                                                • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 16:57
                                                  „ Zgodnie z Międzynarodową Klasyfikacją Funkcjonowania, Niepełnosprawności i Zdrowia oraz krajowymi przepisami prawnymi dotyczącymi niepełnosprawności, osoby z zespołem Aspergera mogą być uznawane za niepełnosprawne.”

                                                  Patrząc na twój sposób dyskusji to tak, jest to forma niepełnosprawności.
                                                  • ardzuna Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 17:05
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Patrząc na twój sposób dyskusji to tak, jest to forma niepełnosprawności.

                                                    Twój chyba. Nie rozmawiamy o tym, czy mogą być uznawane za niepełnosprawne, ale czy powinny byc i czy to nie stygmatyzuje. Oczywiście, że orzeczenie o niepełnosprawności stygmatyzuje, wpływa na postrzeganie siebie przez człowieka i przy łagodnych zaburzeniach, z którymi człowiek może funkcjonować zupełnie normalnie, a w niektórych sferach lepiej niż inni, jest po prostu zwykłym nadużywaniem systemu, który ma chronić ludzi nieradzących sobie w życiu.
                                            • ardzuna Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 16:20
                                              szeptucha.z.malucha napisała:

                                              > Mowa o niepełnosprawności z symbolem 12C a nie ruchowej🙄

                                              Właśnie.
        • eriu Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 18:26
          Chłopak ma problem w kontaktach z rówieśnikami. Lepiej żeby mimo wszystko orzeczenie przed 18 urodzinami dostał ze względu na możliwość dostania renty. Dużo osób w spektrum autyzmu ma problem z utrzymaniem stałego zatrudnienia. Renta mimo, że nie jest wysoka jest stałym dochodem i daje komfort i ubezpieczenie. Zabezpieczyłabym tak dziecko na przyszłość.

          Warto poobserwować osoby w spektrum i zobaczyć jak żyją. Widzę, że np. Niektórzy mają problemy z pracą i są na utrzymaniu rodziców.
    • trut_u Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 12:22
      Podepnę się pod pytanie. Jesteśmy w trakcie diagnozy, zależy mi na orzeczeniu, że względu na dostępnosc terapii. Ale co z niepełnosprawnością? Jakie są korzyści? Robić, nie robić?
      • shule_aroon Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 12:23
        odliczysz od dochodu w pit wydatki na terapię.
        • trut_u Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 12:38
          O! Dobrze wiedzieć, dzięki!
          • wapaha Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 09.08.24, 14:57
            trut_u napisała:

            > O! Dobrze wiedzieć, dzięki!

            I ulga na stale jeśli dziecko mieszka z tobą pracuje i zarabia
    • korniz Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 12:28
      Wyrabiaj, zawsze to kontynuacja leczenia dofinansowania,ulg, zapomogi, renty ,zasiłków itp. Ja jestem przykładem tego , że w latach 70,80 było wstydem wyrabiać orzeczenia bo mogą zaszkodzić. Szkoła, zawód, praca. Gdyby wtedy moja mama wyrobiła mi orzeczenie dziś miałabym większe korzysci niż mam. Pewnie z lekkiego przeszlabym na umiarkowany . A tak ,teraz mam zero.Wszyscy się dziwią, że renty nie mam.
      • shule_aroon Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 12:32
        jesli jest drastycznie źle i nie jesteś w stanie w ogóle jakkolwiek pracować, oraz leczysz sie i rehabilitujesz (a nie że stan stabilnie i ujowo od lat bez zadnych ingerencji) to przeciez możesz złożyć do ZUS - o ile masz wypracowane skladki od wynagrodzenia.
        tak samo nowy wniosek o rzeczenie z powodu pogorszenia stanu zdrowia. brzmisz jakbys od tych lat 80 siedziala pod kamieniem i twoje otoczenie też bylo ze 40 lat w śpiączce.
        • korniz Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 12:41
          Pierwsze orzeczenie wyrabiałam w wieku 38 lat. Teraz muszę przedłużyć. Tylko nie mam , tykę mobilizacji żeby chodzić po lekarzach. Pracuję, ale xzuje że powinnam mieć umiarkowany. Chodziłam odwoływałam się, nie wszystko lekarz prowadzący zapisywał do kartoteki. Potem jak zawoziłam nie było wzmianki o kolejnych objawach. Tylko ogólnie. A , że orzecznik nie miał na papierku to jest jak jest.
          • kamin Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 17:52
            Na stopień umiarkowany musisz być:
            Całkowicie niezdolna do pracy
            Lub
            Zdolna do pracy tylko w warunkach chronionych, ale też niezdolna do pełnienia ról społecznych. Czyli musisz z powodu choroby nie być w stanie założyć rodziny, wejc w relacje przyjacielskie, organozieac sobie czasu wolnego itp
            • shule_aroon Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 08.08.24, 13:42
              kamin napisał(a):

              > Na stopień umiarkowany musisz być:
              > Całkowicie niezdolna do pracy
              > Lub
              > Zdolna do pracy tylko w warunkach chronionych, ale też niezdolna do pełnienia r
              > ól społecznych. Czyli musisz z powodu choroby nie być w stanie założyć rodziny,
              > wejc w relacje przyjacielskie, organozieac sobie czasu wolnego itp



              oho, czyli panstwowe informacje powielają rażące błedy, gdyż wg nich trzeba spelnic jedno z kryteriow, a nie dwa łącznie. (ironia)
              tzn wystarczy sama konieczność pracy w warunkach dostsowanych, bo jakby psychospoleczny aspekt niepelnosprawnosci przy np wadzie serca lub poruszaniu sie na wozku nie zawsze istnieje, a -tadam -no jakoś jednak ludzie zostaja wówczas uznani za osoby z niepelnosprawnoscia.
            • korniz Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 09.08.24, 08:37
              Chyba pomyliłaś że znacznym stopniem Znam wiele że umiarkowanym osób. Pracują są samodzielni i mają rodziny . Coś tu kogoś oszukuje, albo system albo ludzie.
              • shule_aroon Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 09.08.24, 10:56
                korniz napisała:

                > Chyba pomyliłaś że znacznym stopniem Znam wiele że umiarkowanym osób. Pracują
                > są samodzielni i mają rodziny . Coś tu kogoś oszukuje, albo system albo ludzie.
                Może to focus na pracę z niepełnosprawnymi o specyficznym profilu, np autysci z niepelnosprawnoscia intelektualna nie zakladaja na ogol rodziny.
                Część OzN z umiarkowanym korzysta z dłuższego o 2 tyg urlopu (lub 3tyg o ile mają wyjazd do sanatorium) no i wtedy jest to praca z dostosowaniem grafiku. Nawet ustawa na to jest. Część z firmą/na własnej działalności korzysta z częściowej refundacji skladki ZUS. W innych przypadkach mogą schować orzeczenie do szuflady, bo to nie jest tatuaż na czole.




                --
    • edycja_kopiuj_wklej Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 12:43
      Nie za dużo podpowiem, bo specjalistką nie jestem, tylko mamą chłopca z ZA(11lat). to coja się orientuję, orzeczenie o niepełnosprawności z Urzędu o Orzekaniu o Niepełnosprawności a Kształcenie Specjalne z poradni to zupełnie inne dokumenty do innych zadań. Pierwsze praktycznie nic nie daje w szkole, przydaje się do zniżki podatkowej i te dwieście parę złoty z OPS. Dodatkowo możesz założyć konto w jakiejś fundacji i zbierać tam %. A także raz na 2 lata probowac dostac dofinansowanie do zajęć. ale to strasznie dużo papierologii.
      2 to szkoła, najważniejsze starać sie o nauczyciela wspomagającego, jak ma się szczęście to potrafi załagodzić spięcia i pomaga budować relacje w grupie klasowej. Poza szkołą nie ma zupełnie znaczenia.
    • la_mujer75 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 12:46
      Nigdy nie występowałam o żadne orzeczenie o niepełnosprawności. Nie uważałam, że syn kwalifikuje się na cos takiego. Poza tym to chyba nie było łatwo uzyskać.
      Jest cos takiego, przy wypelnianiu wniosku rekrutacyjnym, że dziecko jest niepełnosprawne. Jakieś dodatkowe punkty przysługują.
      Jest zapewne uczniem (od września) 6 klasy, prawda? Czy był odroczony?
      On wpada chyba w tzw."puste rocznii"< więc raczej problemów z rekrutacją nie będzie miał problemów.

      Osoby w spektrum często miewaja problemy z prokrastynacją.
      Ja długo syna zaganialam do wszystkiego i upierdliwie pilnowałam. Dzień w dzień.
      Uczyłam robienia planów, etc. Średnio pomagało. Dopiero w liceum coś zaskoczyło, a teraz jest bardzo dobrze.
      Sam mieszka i jestem pod wielkim wrażeniem, jak on sam sobie wszystko planuje- od jedzenia po czas na naukę.
      Mój ma ADD- jakby odwrotnośc ADHD. Jak zwał, tak zwał. To problem z koncentracją i syn twierdzi, że mega to utrudnia mu życie. Bardziej niż inne jego dysfunkcie.
      Brał jakiś czas lekarstwa, ale nie pasowały mu. Tzn. świetnie funkcjonował w szkole (widac było po ocenach), ale miał mocne wahania nastrojów. Odstawił i męczy się sam ze sobą, jak to mówi, ale przynajmniej nie ma zjazdów emocjonalnych. A były tak silne, że zastanawiał się czy nie ma dwubiegunówki!

      Mój ma dysleksję z całym pakietem. Czyli wszelkie dys- do wyboru, do koloru.
      Pierwszy raz widziałam, że prowadzi (sam z siebie) zeszyty w IV klasie L.O.
      Szok.
      A jakie ma notatki ze studiów! Brakuje tylko kolorowych szlaczków smile
      Cała podstawówka to była droga przez mękę.
      Pisał pismem bibliotecznym. Trochę pomagało. A było tak, że on sam siebie nie był wstanie rozczytać.
      Jest opcja zdawania egzaminów na komputerze. Mozesz dowiedziec się w szkole i za wczasu się do tego przygotowywać.

      Chodzi na TUS? To jedne z ważniejszych zajęć dla autystyków.
      Mój mial w szkole m.in. zajęcia z psychologiem, która stworzyła grupę zajęc dla dzieciaków z klasy syna, które tak, jak on nie chodziły na religię. Rodzice tych dzieciaków wyrazili zgodę.
      Syn był lubiany.
      Owszem- miał tendencję to bycia takim przemadrzałym małym-starym, ale ja mu to wybiłam z głowywink
      Myśmy dużo rozmawiali. Żadnej okazji nie przepuszczałam, aby mu czegos nie wdrukowywać.
      I ma młodszego brata, więc musiał się uczyć współpracować, dzielić, etc. Bardzo tego pilnowałam.
      Dobrze nam to wyszło.
      Ja nie pracowałam zawodowo (miałam wracac do pracy po wychowawczym z Młodszym, gdy padła wstępna diagnoza Starszego), więc miałam dużo czasu dla syna.

      Mój też uwielbiał (i uwielbia) komputer. Żadnych sposrtów nie lubił, a usiłowalismy wszystkiego. Lubił tylko pływac. Bo to indywidualny sport. Potem miał okres, że zaczął sobie biegać.
      Myśmy mu nawet czasu na komputer za bardzo nie limitowali. ALe dzięki temu nauczył się swietnie angielskiego (lepiej pisze i mowi po angielsku, niz po polsku), rozwijał swoje zainteresowania, a w II klasie L.O. zalożyl serwer, zrzeszający dzieciaki z całego świata. Jakos tak wyszło, że samych lewaków wink Jak syn. I wielu ludzi, którzy nie do końća odnajdują się w realnym świecie. Sporo osób ze środowiska LGBT+.
      Świetnie syn się dogaduje z nimi. Jego najlepszy przyjaciel jest teraz w trakcie zmiany płci. Wiec z kumpla, ma przyjaciółkę.
      Pisałam w innych postach, że na mojego akurat pandemia podziałała tak, że zaczął odczuwać potrzebę kontaktów społecznych. Wczesniej nie czuł tej potrzeby. Była to II klasa L.O. Zaczął od serwera, a po powrocie ze zdalnego- intensywnie szukał kontaktu. Dopiero w IV klasie nawiązał bliższe relacje.
      Na studiach to już rzucił się w towarzyski wir.

      Ja uważam, że empatii można wyuczyć. I powiem tak- mój Starszy nie zawsze łapie, co ktos inny czuje , ale dramatu nie ma. Zwłaszcza jak mu się wprost zakomunikuje. A jak juz wie, jakie emocje rządzą daną osobą, to wie, jak się zachować. I on współczuje. Jest bardzo wrażliwy. Zwłaszcza na krzywdę słabszych, bezbronnych, etc.
      I bardzo się wtedy angażuje.

      Ja zawsze uczyłam i mówiłam: "Nie, synu, ja jestem zmęczona/smutna/chora/zla/niewyspana, więc....coś tam, cos tam". I uczyłam odpowiednich reakcji na daną sytuację.
      Oczywiście, że nie przerobilismy wszystkich społecznych reakcji i zachowań.

      Mial tendecje do bycia egoistą. Tez nad tym pracowaliśmy. To tez wynikało z tego, że on nie widział, nie umiał rozpoznac emocji u innych i miał to w odwłoku. ALe jest dobrze. I widze efekty smile
      Taki przykład- byli z Młodszym na imprezie u ich kuzyna. To była 18-nastka w klubie, gdzie kuzyn moich synów ze swoim przyjacielem razem robili. Starszy świetnie się bawił. Oprócz kuzyna i jego kumpla nie znał nikog, ale jemu to nie przeszkadzało. Za to Młodszy, który sporo osób znał, to po jakis 3 -4 godzinach był zmęczony walką ze swoją niesmiałościa... Podszedł do Starszego i mu to zakomunikował. Starszy bez słowa zgodził sie na powrót.
      jak mi później mówił: "Strasznie żałowałem, że musimy wracać, ale Ziutek mnie poprosił. Szkoda."
      Teraz Młodszy pojechał na obóz. I bardzo przeżywal. Starszy się przejął i dopytywal się brata, jak tam na obozie.
      I jak zaczęły się problemy społeczne Młodszego, to Starszy wziął go pod swoje skrzydlawink Zaczął zapraszać go do swoich znajomych na rózne wyjścia i spotkania.

      W tym roku kończy 20 lat. diagnoza padła jak mial 6. Od oczątku mu mówiłam, że jest w spektrum (mial diagnozę Zespołu Aspergera- to było 14 lat temu). Nigdy niczego przed nim nie ukrywaliśmy.
      I on sam z siebie w pewnym momencie dużo czytał, szukał informacji.
      I bardzo dużo sam nad sobą pracował. I dażyl do zmian. Ale to przyszło z czasem.
      Nie jak miał 12 lat.
      Teraz czeka Was słaby okres- bo różnica w funkcjonowaniu syna bedzie się powiększac w porownaniu do jego rowiesników. Oni beda prawdopodobnie szybciej dojrzewać (nie mówię o fizycznym dojrzewaniu, bo mój akurat bardzo szybko zaczął fizycznie dojrzewać), a on bedzie jeszcze takim dzieckiem.
      Mój syn nie łapał, że jego rówiesnicy juz wskoczyli na inny etap. Oni już zaczynali się interesowac dziewczynami, a mój wolał bawić się w strzelanie...

      I życze dobrego wyboru liceum. Ale to jeszcze 3 lata. A to długi okres w życiu takiego wczesnego nastolatka.
      • misiamama Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 13:03
        bardzo Ci dziękuję za wpis, jestem mamą ośmiolatki z ZA i ADHD, nie umiem poradzić autorce wątku, ale taki wspi jak Twój dodaje sił smile
        • la_mujer75 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 13:20
          Trzymajcie się.
          smile
      • kubekzpepco Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 13:31
        Dziękuję!!! Potem odpisze bo pracuję teraz ale to mega cenne dla mnie co piszesz
    • skumbrie Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 13:14
      Orzeczenie może wam tylko pomóc na wszystkich polach. Nie, nie zaszkodzi, w szkołach rednich orzeczenia już nie dziwią, na studiach jeszcze mniej, choć nie mają tam znaczenia. Czasy łatek już minęły.
      • shule_aroon Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 13:17
        skumbrie napisała:

        > Orzeczenie może wam tylko pomóc na wszystkich polach. Nie, nie zaszkodzi, w szk
        > ołach rednich orzeczenia już nie dziwią, na studiach jeszcze mniej, choć nie ma
        > ją tam znaczenia. Czasy łatek już minęły.


        mają, o ile ktoś naprawde potrzebuje dostosowan np na egzaminach albo chce sie ubiegac o pomoc materialna (kryterium jest rozeczenie a nie dochod) - na wiekszych panstwowych uczelniach dzialaja biura ds studentow z niepelnosprawnoscia, np bon.uw.edu.pl/

    • gaba.m.k Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 13:56
      Zapiszcie go na TUS.
    • geez_louise Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 14:08
      Robić orzeczenie, są same zalety. Oprócz odliczeń od podatku i dodatku do podręczników w szkole średniej, jeszcze jest np spore dofinansowanie do (czesne), jeśli potrzebne by były płatne.

      Czy młody chodził na TUS? Dobry TUS, zwłaszcza w grupie, dużo daje.
      • geez_louise Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 14:11
        *spore dofinansowanie do studiów
      • kubekzpepco Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 14:37
        Tak, chodził do kilku grup. Ma też TUS w szkole. Chodzi do prywatnej szkoły gdzie mają dużą uwaznosc na dzieci że spektrum. Ale on ma postawę, że wie lepiej, że bez sensu mu takie zajęcia. Nie za bardzo wspolpracuje
    • ciri_77 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 14:29
      Moja 18 letnia Aspie właśnie zdała maturę w jednym z najlepszych liceów w mieście dostała się na filologię angielską z wynikiem 96% z matury dwujęzycznej. Jednocześnie drżałam o wynik z matematyki smile
      Orzeczenie o niepełnosprawności ma od lat, wielokrotnie się przydawało ( choćby szybsze wizyty u lekarza na NFZ), teraz je przedłużaamy bo może dostać stypendium na studia. Ja widzę same plusy orzeczenia.
      • kubekzpepco Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 14:40
        Ciri, czyli nie tylko ma orzeczenie ZA z poradni ale też o niepełnosprawności tak?
        Czy możesz wypisać jakie Ty konkretne korzyści widzisz?
        I czy uważasz, że mógłby to być powód żeby np do dobrego liceum go nie chcieli przyjąć?
        Tak jak mówię - edukacyjnie on jest top.
        Nie robi notatek, nie za bardzo uważa na zajęciach, przystąpił z biegu do olimpiady krajowej z angielskiego i jest w pierwszej 15-tce dzieci w kraju. Nie przygotowywał się, dowiedziałam się od jego nauczyciela z angielskiego w ogóle ...
        Więc nie chcę żeby orzeczenie o niepełnosprawności mu coś zepsulo
        • kubekzpepco Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 14:40
          I czy udało Ci się ten pkt 7 słynny zdobyć?
          • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 15:08
            Ale do tych korzyści nie musi być pkt 7. On jest potrzebny na pewno do świadczenia pielęgnacyjnego i opieki wytchnieniowej. A wy tego chyba nie?potrzebujecie. Inne profity są nawet tylko z 8 albo i bez nich.
            Jeśli chodzi o dobre liceum to nie ma znaczenia. Orzeczenie ludzie mają na różne przypadłości i to może jedynie pomóc przy rekrutacji. Potem właśnie jest zwrot za podręczniki. I tyle orzeczenia o n w szkole. Tu się bardziej liczy orzeczenie o PKS. To możecie wyrabiać lub nie. Ja jestem zwolenniczką wyrabiania, koleżanka synowi nie zrobiła. Chodził do topki bez tego. Ale na dniach otwartych, gdy rodzice pytali o orzeczenia to było normalnie traktowane. W takim warszawskim Staszicu też była mowa, że mają uczniów (myślę, że akurat z ZA to nadreprezentację). Jeszcze 10-15 lat temu martwiłabym się laskowaniem, teraz tyle osób nawet publicznych mówi o swoim spektrum, że nie ma strachu.
          • ciri_77 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 15:13
            Pkt 7 nie miała, nie był potrzebny.
            Miała orzeczenie o niepełnosprawności oraz orzeczenie szkolne. Jest uzdolniona językowo, w podstawówce była laureatką konkursu kuratoryjnego. Poszła do klasy dwujęzycznej, miała problemy z matematyki i na podstawie orzeczenia szkolnego miała dodatkowe godziny indywidualne z matematyki.
            Szkoła była mocno wspierająca, po drodze były różne sytuacje natury psychicznej, szkoła pomagała (miała też terapię na terenie szkoły).
            Korzyści z orzeczenia - ulgą podatkowa, odliczenia prywatnej terapii psychologicznej, dofinansowanie do podręczników i biletów komunikacji. Dofinansowanie z PFRON do laptopa i programu komputerowego. Zasiłek pielęgnacyjny do 16 roku życia. Teraz sama idzie na komisję, jeśli dostanie stopień to będzie miała stypendium na uczelni.
            • zwierzakowa13 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 20:54
              Orzeczenie szkolne czyli orzeczenie o kształceniu specjalnym czy np skierowanie z PPP na zindywidualizowana sciezke ksztalcenia ( nie mylic z nauczaniem indywidualnym)? Chodzi mi o te dodatkowe godziny indywidualne. Jestem ciekawa jak to wygląda w LO, corka zacznie właśnie ten etap.
              • ciri_77 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 20:57
                Orzeczenie szkolne czyli orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wydane przez PPP, potrzeba dodatkowych godzin zawarta została w Ipet jako coś czego dziecko potrzebuje i realizowane przez nauczycieli szkolnych w liceum
                • zwierzakowa13 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 21:17
                  A czy w takim orzeczeniu zawsze jest wpisana potrzeba posiadania nauczyciela wspomagającego? Corka dopiero teraz dostała diagnozę ZA i zrobienie orzeczenia o potrzebie kształ. spec. dopiero przed nami. W podstawówce wystarczały dodatkowe godziny indywidualne więc nie wiem czy nauczyciel wspomagający będzie potrzebny.
                  • livia.kalina Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 21:53
                    w orzeczenie jest wpisane, że jak będzie potrzebny to można go zatrudnić.
                  • ciri_77 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 23:29
                    My mieliśmy wpis że w razie potrzeby ma być nauczyciel wspomagający, potrzeby nie było to w Ipet wpisywaliśmy że na dany semestr nie potrzebuje i dodatkowo moje oświadczenie że na dany semestr rezygnujemy z tej formy wsparcia. Co semestr było spotkanie z nauczycielami i szkolnym pedagogiem
                    • kubekzpepco Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 09.08.24, 08:50
                      Ciri a czy nie było problemu z:
                      - przyjęciem do liceum?
                      - stygmatyzacja rówieśników?
                      • shule_aroon Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 09.08.24, 11:00
                        kubekzpepco napisała:

                        > Ciri a czy nie było problemu z:
                        > - przyjęciem do liceum?
                        > - stygmatyzacja rówieśników?

                        W szkole orzeczenie jest daną wrażliwą i raczej nauczyciele nie trąbią o nim wszem i wobec publicznie przy klasie. Stygmatyzacja to jeżeli wychowawca nie porusza za Chiny Ludowe tematu neuroroznorodnosci i nie moderuje zachowan w klasie, a dzieci/mlodziez odczuwaja srogi atawizm i odstawiaja bullying po calosci. A jakby jednak chyba rodzice ucznia szukają zawczasu przyjaznych szkół.
                        • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 09.08.24, 11:59
                          Ja i moje dzieci o orzeczeniach innych uczniów wiedzą tylko jeśli rodzice lub sami zainteresowani o tym powiedzą. W zasadzie w każdej szkole są dzieciaki z orzeczeniami i nikt z tego nie robi wielkiego halo. Problem pojawia się jedynie gdy ma miejsce agresja rówieśnicza. A osoba z orzeczeniem może być sprawcą lub jej ofiarą. Dlatego trzeba wybierać szkoły, które problemów nie zamiatają pod dywan tylko szukają sposobów rozwiązania.
                      • dni_minione Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 09.08.24, 12:06
                        Ja tylko dopiszę, że w podstawówce od klasy 4 do 8 nikt z klasy i rodziców nie dowiedział się, że mój syna ma orzeczenie o KS. W tym czasie przez dwa lata miał nauczyciela wspomagającego (5 i 6 klasa), ale klasie został on przedstawiony jako osoba, która ma mieć oko na kilku uczniów i faktycznie miał. Wyraziłam zgodę, żeby pomagał również innym, którzy tego potrzebują, ale nie mają że tak powiem uprawnień. On nie siedział nawet z moim synem, tylko chodził po klasie. Pilnował, żeby klasa nie gadała (mojego syna pod tym względem szczególnie), żeby pisali w zeszytach, zapisywali zadania domowe, skupiali się. O ile mi wiadomo, było to bardzo pomocne dla nauczycieli prowadzących lekcje. Ale zrezygnowaliśmy z niego w 7 klasie.
                        • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 09.08.24, 13:54
                          Tak samo jest w szkole mojego syna - we wszystkich klasach jest nauczyciel wspomagający i nikt nie wie z czyjego powodu. smile
                  • ichi51e Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 23:44
                    Jak ma diagnozę autyzmu to nie musi być wpisany. Na autyzm jest wspomagający na mocy ustawy
    • aga_sama Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 16:03
      Orzeczenie o niepełnosprawności może się przydać. W tym momencie: zasiłek pielęgnacyjny 200 zł z hakiem, możliwość odliczenia ulgi rehabilitacyjnej w PIT, leczenie zębow pod narkozą na NFZ, jakieś dofinansowania/ dofinansowane projekty z PFRON, (np. hipoterapia, ale to się już rzadko zdarza, bo stawki z PFRON są śmieszne). Potem jakieś stypendium na studiach, ale do czasu studiów Twojego dziecka wszystko może się zmienić.
      Jeżeli syn ma tylko ZA i funkcjonuje jak opisałaś, to nie liczyłabym na orzeczenie, które da Ci prawo do pobierania świadczenia pielęgnacyjnego czy pierwszeństwa w wizytach na NFZ. Znajomi rodzice niemówiącej 10.latki z autyzmem, ADHD i niepełnosprawnością int. nie dostali punktów uprawniających do tego świadczenia. Coraz częściej takie dzieci w ogóle nie dostają orzeczeń, a odwołanie jest strasznie obciążające (przede wszystkim psychicznie dla rodzica).
      Sama komisja może być dla dziecka trudnym doświadczeniem. Do tego, do wniosku musisz dołączyć zaświadczenie o stanie zdrowia od psychiatry (kilka stów za wizytę i jeszcze stówka za zaświadczenie), kopię historii choroby od psychiatry, zaświadczenie od psychologa. Zebranie tej dokumentacji kosztuje czas, emocje i pieniądze.
      Sam musisz ocenić, czy potencjalne korzyści są warte nakładów emocjonalnych, czasowych i finansowych.
      • kubekzpepco Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 16:50
        Dokumentację i opinie już złożyłam, dlatego mam termin komisji. Więc to nie jest problem.
        Chodzi mi jedynie o korzyści vs straty jeśli by się to orzeczenie dostalo
    • zaspasniegowa Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 16:08
      Mój syn również ma AS i podobne problemy i okazało się że na również ADHD. Na twoim miejscu poszłabym w tym
      kierunku żeby potwierdzić albo wykluczyć. To często występuje razem.
      O pomaga mojemu synowi to terapia grupowa z logopedą gdzie uczą się rozmawiać, prowadzić konwersacje zamiast tylko dzielić się informacjami.
      • kubekzpepco Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 16:48
        Właśnie jesteś któraś osoba która sugeruje ADHD więc chyba we wrześniu podejmę temat i zrobię mu test
    • dni_minione Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 17:28
      A czy orientujecie się, jaki wpływ ma orzeczenie o niepełnoprawności na życie zawodowe człowieka? Czy ktoś, kto miał papier w dzieciństwie/młodości, po maturze może iść np. do szkoły wojskowej albo policyjnej? Mój syn myśli o wyższej szkole pożarnictwa i co prawda obawiam się, że nie podoła testom psychologicznym, ale nawet nie rozważałam wyrabiania orzeczenia o niepełnosprawności. Poza tym jest sportowcem, nie przyznaje się w klubie do ASD, a takie orzeczenie może być na jakimś poziomie widoczne (np. w przypadku zawodów?).
      • slonko1335 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 17:42
        No niestety może mieć wpływ. Znam osobiście dziecko które nie dostało zgody medycyny pracy na nauke w technikum mechanicznym. Owszem można się nue przyznać ślę podpisuje się oswiadczenue że podajesz prawdę. Pytano mnie na badaniach na wstępie czy dzievko ma orzeczenie i od opieką jakich specjalistów się znajduje i czy choruję. Koleżanka nie dostała zgody lekarza na prawo jazdy bo bierze lek na adhd, co ciekawe mój mąż ten lek specjalnie bierze na dłuższe trasy z zalecenia lekarza bo łatwiej mu się po nim skoncentrować na trasie ...
        • dni_minione Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 17:52
          No właśnie, tego się obawiałam zawsze. Że ja mu załatwię papiery, żeby sobie (być może) parkować na kopertach i dostawać 200 zł, a przypadkiem mu w ten sposób odetnę jakieś ścieżki zawodowe.
          I tak się niepokoję, że sama diagnoza z wieku 10 lat może gdzieś wyleźć, np. na etapie rekrutacji do tej szkoły dla strażaków. Orzeczenia nie będziemy na pewno robić.
          • moscato Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 18:02
            Parkowanie na kopertach nie jest zbyt proste do zdobycia. Mój syn dostał jak leczył się na białaczkę ale słyszałam że często w takim przypadku też nie chcą przyznawać.
            • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 18:15
              Koperta jest na poważne ruchowe niepełnosprawności, zapewne ciężkie choroby upośledzające możliwość poruszania się w to wchodzą. Ale nie spektrum autyzmu. Nawet jak mój syn był w stuporze i pokonanie 10 m zajmowało mu godzinę, nie uznano tego za utrudnienia w poruszaniu się.
          • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 18:22
            Niepełnosprawność jest orzekana na czas określony. Po zakończeniu orzeczenia człowiek wraca do pełnego zdrowia.
            Jeżeli się nada do danej pracy, to przejdzie testy.
            Osoby w spektrum są w każdym zawodzie.
            Jedno z moich dzieci ma nauczyciela przedmiotowego z autyzmem (zapewne miał jakieś orzeczenie)- bardzo fajny gość.
            Ale nikt nikogo nie zachęca ani nie zmuszawink
            Wychodzę z założenia, że jeśli moje dziecko, czy ja nie jesteśmy w stanie poruszać się bez wsparcia protez, to zabiegamy o protezy. Jeżeli poruszamy się o własnych siłach, choćby wolniej od innych, to się z tego cieszymy i protezy mamy w poważaniu🙂
            • slonko1335 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 18:35
              Zgadza się o przeszłe nikt nie pyta, tylko tu jest obawa o szkole i rekrutację do szkoły a nie pracę. Podejrzewam, że sama rekrutacja to bez problemu a nawet z dodatkowymi kryteriami przyjevia a medycynę pracy można prywatnie zrobić na wszelki wypadek.
            • dni_minione Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 18:37
              Orzeczenie jest na czas określony, ale ślad po orzeczeniu z przeszłości zostaje w systemie. A autyzm nie mija i pracodawcy to wiedzą. Najbardziej chodzi mi o mundurówkę, bo wiadomo, ze w korpo czy drukarni nikogo to nie zainteresuje.
              • slonko1335 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 18:52
                Generalnie to dane wrażliwe i nikt nie ma dostępu do starego orzeczenia które już nie obowiązuje aczkolwiek jeżeli chodzi o orace w mundurowe to chyba też bym nie ryzykowała.
              • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 18:53
                Samo info o orzeczeniu raczej nie. Bardziej stwierdzone diagnozy (czy się przyznać czy zataić diagnozę spektrum A, podobnie jak urazy glowy) niż dokumenty dotyczące spraw pozamedycznych, bardziej socjalnych. W czasie badań do służby są badania psychologiczne i konsultacja psychiatryczna. Pytanie czy kandydat spełnia kryteria - jest badanie intelektu, osobowości, rozmowa, wywiad. Na pewno objawy uznawane za osiowe, czyli trudności w komunikacji, wszelkie sztywności w zachowaniu, trudności społeczne nie są pożądane, bo praca polega właśnie na pracy w grupie i szybkim reagowaniu na zmieniające się sytuacje, podporządkowanie się w hierarchii.
                Chociaż zawsze można pracować w archiwum.
                • dni_minione Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 19:27
                  Tak, tego się właśnie obawiam sad A nie ma nawet jak sprawdzić testów z poprzednich rekrutacji na studia, bo to tajne przez poufne, testy wykonywane są w ośrodkach medycznych i nie wypływają do netu ani nie można ich kupić/pożyczyć. Nie wiadomo, jak z młodym trenować, na co go uczulać, żeby nie wtopił koncertowo. On jest Asem mocno zsocjalizowanym, komunikatywnym w grupie i nawet inicjującym, ale w nowych sytuacjach się wysztywnia koncertowo suspicious
                  • eriu Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 19:57
                    Jeśli Twój syn się usztywnia w nowych sytuacjach to wysłanie go do szkoły pożarnictwa jest po prostu niebezpieczne. Jeśli się usztywni w płonącym budynku, w którym nigdy nie był to może tego nie przeżyć.
                    • eriu Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 19:59
                      Napisałam bardzo wprost ale zamiast się zastanawiać „jak zdać testy do szkoły” lepiej się zastanowić czy to jest odpowiedni i bezpieczny zawód dla niego.
                      • ichi51e Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 20:22
                        Ciężko powiedzieć nie znając konkretnego przypadku. Osoby ze sztywnościami się często sprawdzają tam gdzie s skażeń procedury na każdą okazję a to na dłuższą metę ważniejsze niż improwizacja
                      • dni_minione Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 20:41
                        Nie, miałam na myśli usztywnienie na testach. Mój syn jest sporowcem, reaguje na bieżąco na boisku, bierze udział w międzynarodowych turniejach i potrafi się odnaleźć w akcji. Gdyby był sztywnym nerdem klepiącym formuły w exelu nawet by nam nie przyszła do głowy straż pożarna. Ale cóż, ma jeszcze trzy lata do matury, moze mu się jeszcze zmienić.
                        • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 21:08
                          Wiesz, skoro tak intensywnie uczestniczy w życiu, to faktycznie po co w ogóle o orzeczeniu o N myśleć?
                          • dni_minione Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 08.08.24, 12:45
                            Nie myślę, nigdy nie braliśmy tego pod uwagę, nawet jak nas jakiś pedagog zachęcał.
                        • eriu Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 08.08.24, 17:24
                          Akurat nie myślę w kategoriach skrajnych tylko, że wystarczy że pierwsza sytuacja jest trudna do adaptacji i to wystarczy żeby było niebezpiecznie. Nie trzeba być nerdem.Zresztą nie ma nic złego w byciu nerdem.
                    • tania.dorada Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 08.08.24, 17:46
                      eriu napisała:

                      > Jeśli Twój syn się usztywnia w nowych sytuacjach to wysłanie go do szkoły pożar
                      > nictwa jest po prostu niebezpieczne. Jeśli się usztywni w płonącym budynku, w k
                      > tórym nigdy nie był to może tego nie przeżyć.

                      Niekoniecznie. Ja się usztywniam w nowych sytuacjach typu wejść na dużą imprezę gdzie nikogo nie znam, ale w kryzysowych to nie mam najmniejszego problemu i czuję się jak ryba w wodzie, to jest zupełnie inna dynamika i rodzaj interakcji.
          • taki-sobie-nick Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 21:18
            dni_minione napisała:

            > No właśnie, tego się obawiałam zawsze. Że ja mu załatwię papiery, żeby sobie (b
            > yć może) parkować na kopertach

            Na ZA chyba nie można parkować na kopertach? tongue_out tongue_out

            Poza tym, jeśli ma takie objawy, jakie ma, to i tak by go nie wzięli do woja, z orzeczeniem czy bez.
      • taki-sobie-nick Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 21:17
        Mogą być problemy, zwłaszcza w wojsku, gdzie wydaje się rozkazy i trzeba jednak współpracować bez problemów.
        • cranberries1983 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 21:18
          że o broni nie wpsomne
      • cranberries1983 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 21:18
        osoba z przeczeniem raczej nie ma szans w mundurówce
    • ichi51e Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 17:46
      Bardziej niż papiery szkodzi trudny charakter i sama niepełnosprawność.
    • cranberries1983 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 21:16
      o orzeczeniu raczej się nikt nie dowie, a zawsze pomoc się przyda, ja bym okrzystała z pomocy i nie przejmowałą sie
      to nie chodzi o to , ze bedzie sie wstydzić dziecka?
    • abria Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 21:34
      bardzo przemądrzały, mówi w ofensywny sposób często, nie ma za wiele empatii i myślenia i innych osobach

      dlatego organicznie nie trawię aspargerowców
    • nostalgia81 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 21:50
      A ja zapytam - macie doswiadczenia ze szkolami demokratycznymi?
      eudec.pl/szkoly-demokratyczne-w-polsce/

      galileo.edu.pl/2023/03/30/czym-jest-szkola-demokratyczna/

      male grupy, TUS, brak rywalizacji, dzieci o specyficznych potrzebach - moze to jakis pomysl
    • jesienneporanki Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 07.08.24, 22:03
      Nie wychodzi na dwór, bo nie ma kolegi. Ten opis, że nic sobie nie zorganizuje i że siedzi przed kompem pasuje do przeciętnego nastolatka. Pewnie większość rodziców na tym etapie w znacznym stopniu organizuje dzieciom czas, wyciąga ich sprzed kompa, zwłaszcza jak dzieci są introwertykami, albo mają inne trudności w odnalezieniu się wśród rówieśników.
    • ardzuna Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 08.08.24, 00:56
      Z tego opisu wyłania się zupełnie normalny nastolatek. Ludzie nie są bez wad. Mnóstwo nastolatków nie ma znajomych, najchętniej siedziałoby przy komputerze, jest trochę przemądrzałych (zwłaszcza chłopcy - często zostaje im to i później). Szczególnie przemądrzali zostają później znanymi myślicielami, politykami i dziennikarzami.

      Ja bym nie wyrabiała nieprzeciętnie inteligentnemu dziecku orzeczenia o niepełnosprawności. Przecież to dopiero 12-latek! Na czym polega jego niepełnosprawność? W czym jest inwalidą? Jesteś to w stanie nazwać?

      Czy ta terapia za 1000 zł/mies. w ogóle coś daje? Jesteś pewna, że to nie wyrzucanie pieniędzy? Że bez niej byłoby gorzej? Czy warto etykietować dziecko niepełnosprawnością po to, żeby tę terapię prowadzić dalej?
    • tania.dorada Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 08.08.24, 01:24
      Jak dostanie orzeczenie to być może dostanie pozwolenie na używanie tabletu do robienia notatek. W każdym razie można spróbować o to powalczyć.
      Co do wchodzenia w konflikty - puść mu "Młodego Sheldona".
      • ardzuna Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 09.08.24, 00:23
        tania.dorada napisał(a):

        > Jak dostanie orzeczenie to być może dostanie pozwolenie na używanie tabletu do
        > robienia notatek.

        Teraz nie robi notatek, a jako niepełnosprawny nie będzie ich robił na tablecie. On nie odczuwa potrzeby robienia notatek
        • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 16:59
          Orzeczenie o niepełnosprawności nie ma nicn do używania tableta w celu robienia notatek, od tego jest orzeczenie o kształceniu specjalnym i tam MOŻE a nie musi znaleźć się ten zapis. Połowa rodziny ci nie powiedziała?
          • ardzuna Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 10.08.24, 17:07
            Nie, mistrzyni logicznego rozumowania, bo nikt nie ma orzeczenia o niepełnosprawności, jak wynika z moich poprzednich postów. Nie udało ci się wyciągnąć z nich jedynych logicznych wniosków? Bardzo wytężałaś mózg, żeby napisać ten post?

            Atakuj ematkę, która wprowadziła temat tableta.
    • blue_meerkat1 Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 08.08.24, 09:46
      Zastanowilabym sie nad badaniem w kierunku ADHD (nieuwaga) i mozliwe ze takze dys (dysgrafia), bo to bedzie mialo ogromny wplyw na dalsza edukacje i z reguly poglebia sie na tym etapie. Jesli chodzi o uwage, organizacje, planowanie - tu z reguly wsparcie dlugofalowe.

      Jesli chodzi o relacje z innymi i konflikty - czy sa jakies grupy o podobnych zainteresowaniach, kolka hobbystyczne etc? Moze kontrowersyjnie, ale zastanowilabym sie czy terapie indywidualna warto na tym etapie kontynuowac jesli syn nie wspolpracuje, nie ma problemow z samoocena, nastrojem, i nie widzi problemow z relacjami z innymi. Ew skupic sie w terapii na pomocy w planowaniu, organizowaniu etc.
    • wapaha Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 09.08.24, 14:58
      Marne szanse na orzeczenie z pkt uprawniającymi do wystąpienia o świadczenie pielegnacyjne
    • trut_u Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 16.08.24, 00:25
      Czy któraś z Was może powiedzieć, jak przebiega spotkanie z taką komisją? Czytam, że dziecko musi tam być. Ale czy przez cały czas? Mam nadzieje, ze nie I szukam potwierdzenia... Bo domyslam się, że muszę odpowiedzieć na pytania o trudności, największe problemy itp., nie wyobrażam sobie takiej rozmowy w obecności dziecka.
      • ichi51e Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 16.08.24, 00:46
        Jeśli chodzi o badanie w ppp to odbywa się osobno rodzic osobno dziecko - często podczas rozmowy z rodzicem panie idą się “pobawić” z dzieckiem.
        Warto sobie zawczasu wspomnieć poród i wczesne dzieciństwo, co konkretnie niepokoi, z czym jest problem i… jakie dziecko ma mocne strony
        Nie dzieje się to przy dziecku
        • trut_u Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 16.08.24, 09:40
          To wiem smile Pytam o komisję orzekającą o niepełnosprawności.
          • kamin Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 16.08.24, 09:51
            Na komisji jeśli źle traficie to spytają dziecko o cokolwiek (wiek, do której klasy chodzi itp), żeby zobaczyć czy w miarę z sensem mówi.
            Zajrzą w papiery i po wszystkim. Całość może się zamknąć w 5 minutach.
            • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 16.08.24, 10:00
              Dokładnie. Do tego rodzic jest razem z dzieckiem. W gabinecie lekarza, potem psychologa. Zwykle to raczej psycholog zgłaszał potrzebę porozmawiania sam na sam z dzieckiem ale nie z rodzicem (do tego trzeba by mieć z kim dziecko zostawić na korytarzu).
              Ostatnia osobistą komisję mieliśmy 5 lat temu (3 lata temu via telefon). I tak było. Mam nadzieję, że coś się na lepsze zmieniło.
              • trut_u Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 16.08.24, 10:31
                Znalazłam info, że teraz można rozmawiac bez dziecka i trzeba zabrać ze sobą drugą osobę dl opieki.

                Mnie nie chodzi o to, żeby z dzieckiem być, wiem, że są badania, gdzie rodzica nie ma przeszliśmy takich wiele. Chodzi mi o to, czy mogę rozmawiać ja bez dziecka, bo nie chce przy nim opowiadać, jak sobie nie radzi itp. Każdy psycholog, psychiatra tak robi - obserwacja oczywiście z dzieckiem, ale omówienie, pytania w stylu "na czym polega problem" tylko dorośli, bez dziecka.
                • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 16.08.24, 10:42
                  Tak zrozumiałam co napisałaś. Odpisałam, że ja musiałam przy dziecku mówić ale chyba zrobiłam to niejasno.
                  • trut_u Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 16.08.24, 19:43
                    Okropne. Wygląda na to, że w końcu ktoś poszedł po rozum do głowy, ale też nie wiem, czy to dotyczy wszystkich komisji...
                    • kubekzpepco Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 17.08.24, 23:00
                      To ja się wypowiem. Poszłam w końcu na te komisje i wcześniej zadzwoniłam bo miałam dokladnie takie obawy jak Wy. Nie chciałam mówić jak niesamodzielne wbrew pozorom jest moje dziecko, jak dezorganizuje nam to życie rodzinne, ile dodatkowego wysiłku mnie kosztuje...Umówiłam się, że napiszę oświadczenie, że zgadzam się na to bym moje dziecko samo przebywało na korytarzu w ośrodku podczas rozmowy 1:1 ze mną. Zgodzili się i tak zrobiłam. Moje dziecko po częściej gdzie ono było odpytane - wyszło na zewnątrz a ja zostałam na resztę rozmowy.
                      • thank_you Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 17.08.24, 23:23
                        Bardzo się stresowałaś?
                        • kubekzpepco Re: Dylemat - orzeczenie - ZA 18.08.24, 20:44
                          Niezbyt prawdę mówiąc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka