Dodaj do ulubionych

Męskie / kobiece

20.09.24, 22:20
Z lektury emamy wynika, że większość z Was gotuje, ogarnia dom, zajmuje się dziećmi, robi przetwory. Generalnie wykonuje prace tradycyjnie uznawane za damskie i to niezależnie od tego, czy Wasi partnerzy też to robią (gotują, ogarniają dzieci). Po prostu chcecie czy nie, wykonujecie te prace rozumiane tradycyjnie jako kobiece.

Pytanie jest o to, czy dopuszczacie związek z partnerem, który nie potrafi albo nie chce wykonywać prac i podejmować zajęć rozumianych tradycyjnie jako męskie? Nie prowadzi samochodu, nie wbije gwoździa, nie pomaluje ścian, nie odkręci słoika. Albo np.chowa się za partnerką w sytacji zagrożenia zamiast jej bronić. Nie chodzi o jedną rzecz, tylko całokształt postępowania i charakter.

Ja wiem, że emama jest samowystarczalna i nowoczesna, ale pomyślcie, jak to realnie jest. Czy weszłybyście w związek z takim mężczyzną?

Chyba miałabym z tym problem.
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Męskie / kobiece 20.09.24, 22:30
      Ściany maluje się co kilka lat.
      Gwoździe wbija, po zasiedleniu chałupy, może nawet rzadziej.
      Sytuacja zagrożenia może się nigdy nie zdarzyć.

      Gotować trzeba kilka razy w tygodniu.
      Male dzieci trzeba ogarniać kilka razy na dobę.

      Nakrętka słoika można podwadzić nożem, nie trzeba do tego siły.
      • jdylag75 Re: Męskie / kobiece 20.09.24, 22:41
        Tez tak uważam, wolę mieć na codzień zmiennika przy gotowaniu, praniu i ogarnianiu dzieci niż złotą rączkę potzrebną mi raz za czas, który nic przy codziennych obowiązkach nie dłubnie.Noszenie szaf i naprawę dachu mozemy zlecić. Z reszta sama maluje sciany, jeżdże do mechanika, kosze i obcinam żywopłot.
      • vivi86 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:57
        Coś w tym guście napisałam mędrkującemu o zajęciach kobicych i męskich. Pani idzie na kurs ogarniania auta, pan podsuwa jedzenie pod nos kilka razy dziennie. Zapadła cisza.
    • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 20.09.24, 22:33
      Zdecydowanie większy problem miałabym z wejściem w związek z mężczyzną, który nie gotuje niż takim, który nie wbija gwoździ. Tak samo za ważniejsze uważam zajmowanie się dziećmi niż malowanie ścian.

      Są to rzeczy zupełnie nieistotne w codziennym życiu. Przy czym to jest idiotyczny podział, bo nie chodzi o czynności kobiece i męskie tylko o czynności codzienne i wykonywane okazjonalnie
      • ichi51e Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 07:02
        O to to!
      • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 07:54
        W punkt!
      • elinborg Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:44
        Tak! Codzienne obowiązki, monotonia, powtarzalność, nieefektywność (posprzątasz, za chwilę znów bałagan;ugotujesz, zjedzone i brudne gary, za chwilę znów wszyscy głodni)- oj tego (niektórzy) faceci nie lubią! Za to pierwsi do wskazywania paluszkiem - tu masz kurz, źle posprzatałaś! I co tydzień bohater, bo trawę skosił( pomalutku, z piwkiem, co się będzie spieszył, żona posprząta, chsłupe i dzieci ogarnie i bohaterowi obiadek pod nos podstawi). Jak raz przypomina mi się wątek o myjce ciśnieniowej i myciu przez takiego bohatera wszelkich zakamarków domostwa. Można się w życiu ustawić.
        • chatgris01 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:22
          elinborg napisała:

          > Za to pierwsi do wskazywania paluszkiem - tu masz kurz, źle posprzatałaś!

          No po czymś takim przestałabym sprzątać w ogóle big_grin
    • berdebul Re: Męskie / kobiece 20.09.24, 22:55
      Gotuję bo robię to lepiej, natomiast nie umrzemy z głodu jeżeli z jakiegoś powodu kuchnię przejmie on.
      Generalnie wykonuję różne prace domowe, również te tradycyjnie męskie. To ja ogarniałam budowę (ku zdumieniu wszelkich ekip), wycinkę, samochody, obsługę piły spalinowej itd. W pracy też jestem jedyną kobietą zajmującą się takim obszarem 🤷‍♀️ zawsze wychodzę z założenia że różne sprzęty, czy to AGD, czy w warsztacie, obsługuje się z użyciem rąk, a nie penisa.
      • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 07:55
        Bardzo dobrze powiedziane.
    • primula.alpicola Re: Męskie / kobiece 20.09.24, 23:00
      Mam dwie lewe ręce więc albo mężczyzna czyni te powinności, albo płacę fachowcowi🤷‍♀️
      Ja za to nakarmię, wysłucham, dowartościuję, rozbawię i zaspokoję🤪
    • bi_scotti Re: Męskie / kobiece 20.09.24, 23:11
      wakacje_50 napisała:

      > Pytanie jest o to, czy dopuszczacie związek z partnerem, który nie potrafi albo
      > nie chce wykonywać prac i podejmować zajęć rozumianych tradycyjnie jako męskie
      > ? Nie prowadzi samochodu, nie wbije gwoździa, nie pomaluje ścian, nie odkręci s
      > łoika. Albo np.chowa się za partnerką w sytacji zagrożenia zamiast jej bronić.


      W znacznym stopniu jest to opis mojego Sredniego. Na dodatek ma klopoty z poruszaniem sie, (just in case) potrzebuje Depends, miewa koszmarne problemy z trawieniem, ktore ktos (!!!) musi mu pomoc ogarniac ... a jego girlfriend, z ktora jest zwiazany od 21 lat (odkad oboje celebrowali sweet sixteen big_grin) wydaje sie byc happy. Komu sadzic czym jest/jakie/do kogo winno byc uczucie? smile Life.
    • katiemorag Re: Męskie / kobiece 20.09.24, 23:44
      Gorzej jak facet ani męskich ani żeńskich rzeczy nie robi. Taki, który szuka mamusi. Skoro ja robię męskie rzeczy to on mógłby obiad ugotować 2/3 razy w tygodniu. Ale teraz faceci chcą kompletnie samowystarczalnej kobiety, która dodatkowo księcia całościowo obskakuje.
      • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 00:07
        Zależy jacy faceci
        • hrasier_2 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 04:28
          No właśnie, mógłby przynajmniej oderwać się od pilota telewizora i wynieść śmieci. Jak nie może to razem z pilotem😀
      • vivi86 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:05
        Czestoctak bywa. Chcą zon z amerykańskich lat 50 tylko bie chcą być mężami z amerykańskich lat 50.
        • vivi86 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:06
          No i pytanie zaginające red pill-skoro chcą takiej kobiety nie chcąc być takimi mężczyznami to po co tym kobietom tacy mężczyźni?
        • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:28
          Nie, chcą własnych matek, bo te frajerki już zasuwały do roboty i nadal obskakiwały misia w domu. I takimi trutniami jak ojcowie chcą być. Ale każdemu wolno mieć oczekiwania. Są też panienki, które oczekują full wypas sponsoringu za sam fakt, że istnieją
          • vivi86 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:31
            I właśnie o tym piszę.
            Rzeczone panienki też istnieją, nie przeczę
    • la_felicja Re: Męskie / kobiece 20.09.24, 23:49
      Ja też miałabym problem, bo nie lubię czuć się wykorzystywana. W związek wchodzi się po to, żeby razem ciągnąć ten wózek, a nie, że kobieta zapiernicza, a facet tylko się wymądrza.
      Nie chciałabym być ani z ciamajdo-mameją ani ze sprytnym leniem-cwaniaczkiem, który "nie umie" bo mu się nie opłaca umieć. A już na pewno nie z przemocowym chamem, który potrafi oświadczyć, że nie będzie czegoś tam robił - bo nie.
      Przy czym uwielbiam sama skręcać meble, malować ściany, używać wiertarki i kołków rozporowych - i takie tam inne. Mam też w 99% niezawodny patent na odkręcanie słoików. Ale nie o to w tym wszystkim chodzi, ale o poczucie partnerstwa i równości.
      • katiemorag Re: Męskie / kobiece 20.09.24, 23:57
        Partnerstwo i równość? A jest coś takiego jeszcze? Ja nie chce chłopa uprzątać a tylko na takich trafiam.
        • chatgris01 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 00:07
          Bo za dobra jesteś i ich wyręczasz/ustępujesz. Dbaj bardziej o siebie, to potencjalne trutnie się wykruszą.
        • la_felicja Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 01:11
          katiemorag napisała:

          Ja nie chce chłopa uprzątać
          > a tylko na takich trafiam.

          A co to znaczy?
          • bi_scotti Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 01:26
            la_felicja napisała:

            > katiemorag napisała:
            >
            > Ja nie chce chłopa uprzątać
            > > a tylko na takich trafiam.
            >
            > A co to znaczy?

            "Arszenik i stare koronki"? Hmmm ... big_grin tongue_out Cheers.
          • katiemorag Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 02:15
            To znaczy, że ja więcej wkładam energi i czasu w ten związek niż partner i mam z niego o wiele mniej korzyści.
            • chatgris01 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:37
              Ale to zależy tylko od Ciebie. Nie wkładaj więcej i zacznij wymagać.
              • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:16
                Przestańcie jej doradzać co ma robić z facetami. Jedyną rzeczą, która powinna zrobić jest ogarnięcie w końcu że nie musi się pchać w coraz to nowe popierdzielone relacje bo jest przekonana że muszą być gacie w chacie.
                Ona tu pisze od lat i zawsze o tym samym. Tam już była przemoc, molestowanie dziecka, same grube kalibry a i tak laska co chwilę jak ćma do ognia, kolejne tragedie bo koniecznie musi być chłop. Jeszcze poprzedni dobrze nie wyjdzie, już się zaczyna zawodzenie i szukanie nowego odpadu.
        • bene_gesserit Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:26
          katiemorag napisała:

          > Partnerstwo i równość? A jest coś takiego jeszcze? Ja nie chce chłopa uprzątać
          > a tylko na takich trafiam.

          Jest dość popularny pogląd, że nie "się trafia", ale "się wybiera", często kierując się różnymi nieuświadamianymi motywacjami.
    • mgla_jedwabna Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 00:05
      Realnie to zajęcia "kobiece" to robota codzienna lub cotygodniowa (gotowanie, pranie, sprzątanie) a "męskie" zajęcia to rzeczy załatwiane rzadziej - jak nie raz na miesiąc, to raz na rok (żaden facet nie wbija gwoździ dzień w dzień przez conajmniej godzinę po pracy ani nie spędza każdego sobotniego poranka na kładzeniu płytek w łazience). Lepiej raz na pół roku zapłacić fachowcowi niż męczyć się z idiotą dzień w dzień. Zgodnie z tą zasadą szukając partnera nie zwracałam uwagi na jego umiejętność wymiany uszczelki w kranie.

      • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 07:44
        mgla_jedwabna napisała:

        > Realnie to zajęcia "kobiece" to robota codzienna lub cotygodniowa (gotowanie, p
        > ranie, sprzątanie) a "męskie" zajęcia to rzeczy załatwiane rzadziej - jak nie r
        > az na miesiąc, to raz na rok (żaden facet nie wbija gwoździ dzień w dzień przez
        > conajmniej godzinę po pracy ani nie spędza każdego sobotniego poranka na kładz
        > eniu płytek w łazience). Lepiej raz na pół roku zapłacić fachowcowi niż męczyć
        > się z idiotą dzień w dzień. Zgodnie z tą zasadą szukając partnera nie zwracałam
        > uwagi na jego umiejętność wymiany uszczelki w kranie.
        >

        za każdym razem -i z opowieści koleżanek przydarza sie to nie tylko w moim domu - jakoś dziwnym trafem sporo rzeczy jednocześnie się psuje , gdy męzowie na długo wyjeżdzają. gdy mój m. pierwszy raz leciał na misję, zawias w szafce urwał się zanim dotarł jeszcze na lotnisko ..potem dochodziły kolejne sprawy wink - i tak za każdym wyjazdem
        moze to wydawac sie smieszne ale de facto ukazuje, że nie jest prawdą, że przysłowiowy gwoźdz ni jest wbijany codziennie - a raczej , że są rzeczy które trzeba zrobic i tego nie zauważamy.
        ja bardzo doceniam ich wykonywanie - przykręcanie śrubek,gwoździ,uszczelek,przepychanie kranów,kibli,uszczelanianie okien,drzwi,dokręcanie zawiasów,klamek, wymiana żarowek i zaróweczek-w ogóle nie biorę pod uwagę kwestii naprawdę okazjonalnych typu remont/odświeżanie. Umiem to wszystko zrobic sama-ale na szczeście nie muszę. Z całym błogosławieństwem zajmuję się tym, co sprawia mi większą przyjemnośc i jestem w tym dobra-a więc tradycyjnymi kobiecymi zajęciami i jestem z tego dumna.bo narracja autorki wątki jakoś mi pachnie wypaczaniem feminizmu, który trwa od dłuższego juz czasu
        • chatgris01 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:40
          Ale że wymiana żarówek to męskie zajęcie?! 😳
          • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:42
            chatgris01 napisała:

            > Ale że wymiana żarówek to męskie zajęcie?! 😳
            >
            u mnie tak tongue_out - w zasięgu mojego wzrostu/ręki są tylko kinkiety i ledy podpółkowe
            • paskudek1 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:44
              Ja, posiadam drabinkę i tskie schodki. W ostateczności taboret.
              • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:47
                paskudek1 napisała:

                > Ja, posiadam drabinkę i tskie schodki. W ostateczności taboret.
                >
                nie posiadam drabinki ani schodków- drabinka by pomogła, schodki nie-tak samo jak taboret
                Mieszkanie wys. 2,60 m , ja mam 1,53 m - mąż 1,84 m
                • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:49
                  wapaha napisała:

                  > paskudek1 napisała:
                  >
                  > > Ja, posiadam drabinkę i tskie schodki. W ostateczności taboret.
                  > >
                  > nie posiadam drabinki ani schodków- drabinka by pomogła, schodki nie-tak samo j
                  > ak taboret
                  > Mieszkanie wys. 2,60 m , ja mam 1,53 m - mąż 1,84 m
                  edit
                  jemu jest łatwiej to zrobic niż mi -po prostu
                • gryzelda71 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:39
                  Napisz jeszcze raz jak to strasznie być wysoką hehe
                  Ale ze czeka się na wysokiego w ciemnym pomieszczeniu....
                  • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:44
                    gryzelda71 napisała:

                    > Napisz jeszcze raz jak to strasznie być wysoką hehe
                    > Ale ze czeka się na wysokiego w ciemnym pomieszczeniu....

                    fajny jest ten wątek big_grin

                    ze stwierdzenia, ze mąz robi w domu takie a nie inne rzeczy wmawia mi się, że twierdzę że one są trudne i dlatego robi je facet
                    a z podania ile mamy wzrostu szyje się tezę, że mówię że to straszne być wysokim

                    kocham ematkę big_grin
                    • gryzelda71 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:25
                      O i znów... slowem nie napisalam ze.cos trudne, albo łatwe, tylko nawiązałam do pochwały niskiego wzrostu, co kilka miesięcy temu uskutecznialas.
                      • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:33
                        gryzelda71 napisała:

                        > O i znów... slowem nie napisalam ze.cos trudne, albo łatwe, tylko nawiązałam do
                        > pochwały niskiego wzrostu, co kilka miesięcy temu uskutecznialas.
                        a ja napisałam ogólnie o ematce łącząc twoje z tyłka wypowiedzi z wypowiedzią nt TRUDNOŚCI wymiany żarówek big_grin

                        totalnie nie pamiętam pochwał niskiego wzrostu USKUTECZNIANYCH kilka miesięcy temu -masz pamięć slonicy big_grin
                        ale- możliwe że chwaliłam-bo ma dużo plusów - i nawet jakby-jaki to ma związek z twoim wpisem nt krytyki wysokiego ? suspicious

                        aaaaa, wiem
                        chciałaś sie po prostu bezinteresownie i bez związku przyebać big_grin\
                        cóż, różne sa hobby wink
                        • gryzelda71 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:34
                          Ale poruszenie.....
                          • gryzelda71 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:35
                            I nic nie pisalam o trudnosci jakichkolwiek pracy. Przestań pierdaczyc.
                            • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:38
                              gryzelda71 napisała:

                              > I nic nie pisalam o trudnosci jakichkolwiek pracy. Przestań pierdaczyc.

                              a ja nie pisałam, że ty to pisałaś. wręcz przeciwnie-zaznaczyłam, że pisał ktoś wyżej smile
                              • gryzelda71 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:42
                                Ale piszesz teraz do mjie, że mną.
                                • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:47
                                  gryzelda71 napisała:

                                  > Ale piszesz teraz do mjie, że mną.

                                  powtórzę
                                  mogę tak jeszcze kilka razy jeśli sobie życzysz i potrzebujesz

                                  a ja napisałam ogólnie o ematce łącząc twoje z tyłka wypowiedzi z wypowiedzią nt TRUDNOŚCI wymiany żarówek big_grin
                                  • gryzelda71 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:00
                                    Nic nie pisalam o trudnosci wymiany żarówek, nawet jak to ciebie przerasta.....
                                    Tez moge tak kilka razu jak potrzebujesz.
                                    • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:10
                                      gryzelda71 napisała:

                                      > Nic nie pisalam o trudnosci wymiany żarówek, nawet jak to ciebie przerasta.....

                                      powtórzę zatem
                                      TAK TO NIE TY PISAŁAŚ

                                      big_grin
                                      > Tez moge tak kilka razu jak potrzebujesz.

                                      wydaje mi się, że to ty masz jakąs potrzebę wynikającą z niezrozumienia tego, co się do ciebie pisze
                          • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:37
                            gryzelda71 napisała:

                            > Ale poruszenie.....

                            przeceniasz się smile
                            korzystam i cieszę się z faktu, że mogę posiedzieć na forum. I bede jeszcze przez 1,5 h smile
                            możemy sobie popisać smile
                        • gryzelda71 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:42
                          możliwe że chwaliłam-bo ma dużo plusów - i nawet jakby-jaki to ma związek z twoim wpisem nt krytyki wysokiego ?

                          No ma.taki zeiazek, że ty czekasz aż wysoki zmieni żarówkę. Inna niska bierze krzeslo, a ja wysoka tez biore krzeslo i mam jasnosc. W glowie tez. Miłego dnia.
                          • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:49
                            gryzelda71 napisała:

                            > możliwe że chwaliłam-bo ma dużo plusów - i nawet jakby-jaki to ma związek z two
                            > im wpisem nt krytyki wysokiego ?
                            >
                            > No ma.taki zeiazek, że ty czekasz aż wysoki zmieni żarówkę. Inna niska bierze
                            > krzeslo, a ja wysoka tez biore krzeslo i mam jasnosc. W glowie tez. Miłego dnia

                            i dlatego właśnie zupełnie nie w temacie i z doody zasugerowałaś że hejtuję wysokich big_grin BO KIEDYŚ CHWALIŁAM NISKICH big_grin

                            lol smile

                            ale się zamotałaś big_grin

                            jesteś mistrzynią smile
                            > .
                            • gryzelda71 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:58
                              Hejtowalas wysokich. Wiem, wiem nie pamiętasz i takie tam.
                              • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:11
                                gryzelda71 napisała:

                                > Hejtowalas wysokich. Wiem, wiem nie pamiętasz i takie tam.

                                o
                                coś nowego
                                no to nie bądź gołosłowna - daj link ,
                                • gryzelda71 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:41
                                  Noe wspomogę linkami. Tobie sie nie chce i udajesz, że nie pamiętasz, mi też się nie chce.
                                  • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 19:09
                                    Ciężar udowodnienia tezy lezy po stronie rzucającego tezę
                                    Inaczej jest po prostu kłamczuchem
                    • memphis90 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 19:59
                      Nie, twierdzisz, że „nie jest prawdą, że przysłowiowy gwoźdz ni jest wbijany codziennie - są rzeczy które trzeba zrobic i tego nie zauważamy” - oprócz powyższych gwoździ podając też ustawiczne wkręcanie śrubek i przepychanie toalet jako „codzienne zajęcia rzekomo niezauważane przez kobiety” … 🤔 A to bzdura, bo żadnych zawodów nie trzeba dokręcać co chwila, nie trzeba też codziennie przetkać toalet…
                      • arthwen Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 20:39
                        I kurczę, może jednak zamiast codziennie - czy nawet raz w tygodniu ten facet przepychający toaletę niech zatrudni hydraulika, bo albo robi to źle, albo coś jest spieprzone w instalacji kanalizacyjnej. U mnie, w przeciągu ostatnich 20 lat, to toaletę trzeba było przepychać 2 razy...
        • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:40
          nie jest prawdą, że przysłowiowy gwoźdz ni jest wbijany codziennie - a raczej , że są rzeczy które trzeba zrobic i tego nie zauważamy.

          Niby jakie?
          Przecież te, które wymieniłaś to nawet nie są sporadyczne.
          Wymiana żarówek to chyba nawiązanie do wątku Anny z Wiednia, no ale bez jaj. big_grin
          • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:45
            35wcieniu napisał(a):

            > nie jest prawdą, że przysłowiowy gwoźdz ni jest wbijany codziennie - a racze
            > j , że są rzeczy które trzeba zrobic i tego nie zauważamy.

            >
            > Niby jakie?
            > Przecież te, które wymieniłaś to nawet nie są sporadyczne. - każda z nich występując sporadycznie sprawia, że dośc często pojawia się "coś"

            > Wymiana żarówek to chyba nawiązanie do wątku Anny z Wiednia, no ale bez jaj. big_grin
            >
            > mam sufity podwieszane w przedpokoju, korytarzu, łazience,wc i kuchni. I tych żaróweczek jest kilkadziesiąt -nawet przy ich długiej żywotności ( 2lata) liczba robi swoje
            • ichi51e Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:50
              I ta wymiana żarówki to osiągnięcie porównywalne z robieniem obiadu? Który robisz codziennie? Dla mnie po jest porównywalne z wyrzuceniem śmieci (wliczając włożenie worka) lub wyłożeniem papieru kiedy ten się skończył.
              Dlaczego wymiana żarówki to rocket science?
              • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:52
                ichi51e napisała:

                > I ta wymiana żarówki to osiągnięcie porównywalne z robieniem obiadu? Który robi
                > sz codziennie? Dla mnie po jest porównywalne z wyrzuceniem śmieci (wliczając wł
                > ożenie worka) lub wyłożeniem papieru kiedy ten się skończył.

                ja w ogóle nie wiem skąd pomysł by porównywać i oceniać skalę big_grin lol


                > Dlaczego wymiana żarówki to rocket science?
                > a skąd ta interpretacja- że to takie rocket science ?

                generalnie-życie jest rocket science gdy samemu musi sie ogarniac wszystko
                zycie w stadzie powoduje, że obowiazki się rozkładają i idealnie jest gdy następuje to w sposób naturalny na zasadzie : każdy robi to , co wychodzi mu najlepiej
                • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:01
                  generalnie-życie jest rocket science gdy samemu musi sie ogarniac wszystko

                  Tylko jeśli ktoś się porywa na rzeczy typu ogromny ogród i niechęć do ogrodnika, albo samodzielnie robiony remont całego domu.

                  Ale ja jestem z frakcji że absolutnie każdy człowiek powinien przez jakiś czas pomieszkać sam.
                  • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:06
                    35wcieniu napisał(a):


                    >
                    > Tylko jeśli ktoś się porywa na rzeczy typu ogromny ogród i niechęć do ogrodnika
                    > , albo samodzielnie robiony remont całego domu.
                    nie zgadzam się - i myślę, że wiele samodzielnych rodziców również sie nie zgodzi

                    >
                    > Ale ja jestem z frakcji że absolutnie każdy człowiek powinien przez jakiś czas
                    > pomieszkać sam.
                    >
                    a ja jestem z frakcji by nie twierdzić co każdemu człowiekowi jest potrzebne
                    za to jestem z frakcji, że każdy człowiek powinien robić to, co sam uważa za dobre dla siebie-nawet jeśli stoi to w sprzeczności z tym, co uważają w temacie inni
                    • la_felicja Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:50
                      Ale ona ma rację, tzn ja nie mówię, co każdy człowiek absolutnie powinien, ale pomieszkanie samemu każdemu by się przydało.
                      Żeby potem nie było się jak ta żona pewnego polityka, która marzła w domu, bo nie umiała podkręcić ogrzewania. Są nadal kobiety, które przy zetknięciu z jakąkolwiek elektroniką od razu panikują, od razu uważają że to za trudne, że to mężczyzna powinien - znałam jedną, która nie umiała zmienić dzwonka w telefonie i przez cały rok miała Jingle Bells, chociaż jej już nie mogła tej melodii znieść. Prosiła męża, żeby zmienił, ale on - zaraz, zaraz, nie zwracaj mi teraz głowy - i tak miesiącami. Zapytana, dlaczego sama nie nauczy się zmieniać - odpowiadała: A po co mam się uczyć, skoro mam Jego? I to z wyższością, bo ja byłam singielką, a ona sobie zdobyła wymarzonego księcia
            • hrasier_2 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:53
              wapaha napisała:

              > 35wcieniu napisał(a):
              >
              > > nie jest prawdą, że przysłowiowy gwoźdz ni jest wbijany codziennie - a
              > racze
              > > j , że są rzeczy które trzeba zrobic i tego nie zauważamy.

              > >
              > > Niby jakie?
              > > Przecież te, które wymieniłaś to nawet nie są sporadyczne. - każda z nich
              > występując sporadycznie sprawia, że dośc często pojawia się "coś"
              >
              > > Wymiana żarówek to chyba nawiązanie do wątku Anny z Wiednia, no ale bez j
              > aj. big_grin
              > >
              > > mam sufity podwieszane w przedpokoju, korytarzu, łazience,wc i kuchni. I
              > tych żaróweczek jest kilkadziesiąt -nawet przy ich długiej żywotności ( 2lata)
              > liczba robi swoje
              Ta wyżej nie do końca jarzy jak taką żarówkę led w panelu wymienić. I dosyć jest skomplikowane.
              • paskudek1 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:07
                Dlatego kulujac sprzęt oświetleniowy patrzę NA FUNKCJONALNOŚĆ i to jak łatwo wymienia się żarówki a nie na to czy modne i jak ładnie wygląda.
                • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:16
                  paskudek1 napisała:

                  > Dlatego kulujac sprzęt oświetleniowy patrzę NA FUNKCJONALNOŚĆ i to jak łatwo wy
                  > mienia się żarówki a nie na to czy modne i jak ładnie wygląda.
                  >
                  aha wink
                  nie kupujesz mieszkania jeśli w 3/4 są w nim sufity podwieszane i oświetlenie, w którym wymiana żarówki moze byc trudniejsza niż w standardowych wiszących abażurach/żyrandolach ? suspicious

                  no to gratuluję ci takiej przenikliwości
                  ja jednak wolę po prostu dzielić zadania/obowiazki
                  nie narzekam a związek w żaden sposób na tym nie cierpi wink
                  • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:19
                    Mieszkania z sufitem podwieszanym i pierdyliardem lampek to bym nie kupiła nie z powodu konieczności ich wymiany big_grin

                    Natomiast co do wymiany takich żarówek to nie ma tam nic trudnego. Po prostu jest tego więcej.
                    • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:24
                      35wcieniu napisał(a):

                      > Mieszkania z sufitem podwieszanym i pierdyliardem lampek to bym nie kupiła nie
                      > z powodu konieczności ich wymiany big_grin

                      no cóż, maamy inne spojrzenie. to jest akurat mało ważne wink zwłaszcza że jak sama piszesz nie jest to nic trudnego tongue_out
                      >
                      > Natomiast co do wymiany takich żarówek to nie ma tam nic trudnego.

                      oczywiście, że nie jest to trudne
                      a kto twierdzi, że wymiana żarówek jest trudna ?


                      >
                      • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:29
                        Napisałaś że jest to trudniejsze niż w standardowych żyrandolach.
                        Nie jest.
                        • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:34
                          35wcieniu napisał(a):

                          > Napisałaś że jest to trudniejsze niż w standardowych żyrandolach.
                          > Nie jest.
                          >
                          trudniejsze wcale nie oznacza trudne

                          jesli mam wykonać samodzielnie-to dla mnie jest trudniejsze- do żyrandola/kinkietu bez problemu sięgam-a do sufitu nie
                  • paskudek1 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:22
                    Cóż, na szczęście kupno mieszkania mi nie grozi. Ale jakby już to staram się TAK ZORGANIZOWAĆ oswirtlenie, żeby było praktyczne. Najwyżej na ocozarku zapłacę więcej za jakieś zmiany.
                    Ale póki co mieszkam w prozaicznym bloku z wielkiej płyty i podwieszany sufit mam wyłącznie w łazience bo jakoś trzeba to było zrobić przy remoncie. Fksr, tam jeszcze żarówek nie zmieniałam ale jak coś to chyba dam radę. W całej reszcie mieszkania mam żyrandole do bólu praktyczne. No i mam drabinkę.
                    • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:27
                      paskudek1 napisała:

                      > Cóż, na szczęście kupno mieszkania mi nie grozi. Ale jakby już to staram się TA
                      > K ZORGANIZOWAĆ oswirtlenie, żeby było praktyczne. Najwyżej na ocozarku zapłacę
                      > więcej za jakieś zmiany.

                      ale co jest niepraktycznego w podwieszanych sufitach ? suspicious


                      > Ale póki co mieszkam w prozaicznym bloku z wielkiej płyty i podwieszany sufit m
                      > am wyłącznie w łazience bo jakoś trzeba to było zrobić przy remoncie. Fksr, tam
                      > jeszcze żarówek nie zmieniałam ale jak coś to chyba dam radę.


                      sugerujesz, że ja nie dam rady na podstawie moich słów , że u nas zajmuje się tym maż ? suspicious big_grin

                      W całej reszcie
                      > mieszkania mam żyrandole do bólu praktyczne.

                      kurzołapy tongue_out w dodatku dają jednopunktowe oświetlenie

                      No i mam drabinkę.
                      >
                      a ja wysokiego męża tongue_out
                      • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:31
                        ale co jest niepraktycznego w podwieszanych sufitach ?


                        To nie ty od 10 wpisów tłumaczysz dlaczego takie rozwiązanie jest trudniejsze w obsłudze niż standardowy żyrandol?
                        • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:36
                          35wcieniu napisał(a):

                          > ale co jest niepraktycznego w podwieszanych sufitach ?
                          >
                          >

                          > To nie ty od 10 wpisów tłumaczysz dlaczego takie rozwiązanie jest trudniejsze w
                          > obsłudze niż standardowy żyrandol?
                          >
                          > trudniejsze DLA MNIE jesli chodzi o wymianę zarówki niż w żyrandolu - z powodu warunków które opisałam
                          co nie oznacza, że jest TRUDNE
                          i co nie oznacza, że sufity podwieszane są niepraktyczne -albowiem na praktyczność danego rozwiązania składa się więcej niż jeden czynnik
            • memphis90 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 20:02
              Próbuje sobie przypomnieć kiedy ostatni raz wymieniałam żarówkę - i naprawdę nie jestem w stanie 🤔 No nie, to nie jest coś, co się robi co chwila - chyba, że macie wadliwą instalację i co chwila przepięcia przepalają…
              • chatgris01 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 20:31
                Większość żarówek w moim obecnym mieszkaniu działa od ponad 10 lat (przez ten czas były wymienione może 3-4 sztuki).
          • madame_edith Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:52
            No ja na przykład mieszkam w domu z ogrodem i masa tu jest prac, które wymagają umiejętności, których nie mam albo siły, której nie mam tym bardziej. I muszę się z tym boksować i sobie jakoś radzić, sąsiadki z mężami kompletnie sie nie zajmują aeracją trawnika czy opryskiem na chwasty/grzyba.
            I nie są to bynajmniej czynności wykonywane sporadycznie.
            • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:55
              madame_edith napisała:

              > No ja na przykład mieszkam w domu z ogrodem i masa tu jest prac, które wymagają
              > umiejętności, których nie mam albo siły, której nie mam tym bardziej. I muszę
              > się z tym boksować i sobie jakoś radzić, sąsiadki z mężami kompletnie sie nie z
              > ajmują aeracją trawnika czy opryskiem na chwasty/grzyba.
              > I nie są to bynajmniej czynności wykonywane sporadycznie.

              mieszkasz sama ? - u mnie ( w bloku) kwiatami i roślinami na balkonie -a mamy sporo-zajmuje się mąż. ja z obrzydzeniem się tykam tylko wtedy gdy musze-czyli gdy go nie ma. On to lubi, dba, rośliny tez go lubią bo pieknie rosna, kwitną i owocują - robi mieszanki, spryskuje, podlewa, sprawdza wilgotnośc gleby itd
              w domku ( na wsi)- tez on bedzie sie zajmował wszelkimi kwestiami ogrodniczo-sadowymi. Ja moge ewentualnie zebrać plony. I zjeść wink
              • madame_edith Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:34
                Sama z dziećmi (bez zainteresowań ogrodowych)
                • memphis90 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 20:05
                  No ale trawnik to nie mus, to wybór… Nic się nie stanie, jak przestaniesz pryskać, nawozić, arerowac i co tam jeszcze… Ja nie robię niczego z wymienionych, mam mech i koniczynę - i to mi zupełnie wystarcza do szczęścia.
                  • madame_edith Re: Męskie / kobiece 22.09.24, 09:34
                    W myśl tej zasady to obrazki na ścianach to też nie mus.
        • memphis90 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 19:53
          >,gwoździ, uszczelek, przepychanie kranów, >kibli, uszczelanianie okien,drzwi,dokręcanie >zawiasów,klamek, wymiana żarowek i >zaróweczek
          ??? Kto ustawicznie i na codzień przykręca
          Śrubki i przepycha kible???

          >że są rzeczy które trzeba zrobic i tego nie >zauważamy
          W aktualnym domu mieszkam 10 lat i gdyby trzeba było nieustająco przykręcać klamki, śrubki, zawiasy, kible - to raczej bym zauważyła, bo to ja byłabym osobą, która to robi 🤔 Poza okazjonalnym odkreceniem odpływu w wannie i jeszcze bardziej okazjonalną wymianą żarówki chyba ani razu nie musiałam robić niczego z powyższych…
          • wapaha Re: Męskie / kobiece 22.09.24, 13:46
            memphis90 napisała:

            > >,gwoździ, uszczelek, przepychanie kranów, >kibli, uszczelanianie okie
            > n,drzwi,dokręcanie >zawiasów,klamek, wymiana żarowek i >zaróweczek
            > ??? Kto ustawicznie i na codzień przykręca
            > Śrubki i przepycha kible???

            serio, odczytałaś powyższe jako zbiór rzeczy które wszystkie robi się codziennie ?
            myślałam ze napisałam dośc jasno, jako przykład, że w domu zawsze jest "coś " co trzeba zrobic

            > W aktualnym domu mieszkam 10 lat i gdyby trzeba było nieustająco przykręcać kla
            > mki, śrubki, zawiasy, kible - to raczej bym zauważyła, bo to ja byłabym osobą,
            > która to robi 🤔 Poza okazjonalnym odkreceniem odpływu w wannie i jeszcze bardz
            > iej okazjonalną wymianą żarówki chyba ani razu nie musiałam robić niczego z pow
            > yższych…
            >
            świetnie, pogratulować - u mnie ciągle a raczej "ciągle" coś tam się zdarzy, kanalizacja to w ogóle nasza zmora ( przepychanie wc min 1x w miesiącu), odpływu-z racji długowłosych niewiast w liczbie szt kilku-również co jakiś czas zapoznaje się z kretem uncertain
      • hrasier_2 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:48
        "Nie zwracałam uwagi na jego umiejętność wymiany uszczelki w kranie. Do tak prozaicznych zajęć jak wymiana uszczelki w kranie lub zatkany zlew- trzeba wzywać hydraulika. Może partner by się nauczył niektórych prostych rzeczy i kasa by się zgadzała..
        • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:50
          hrasier_2 napisał:

          > "Nie zwracałam uwagi na jego umiejętność wymiany uszczelki w kranie. Do tak pr
          > ozaicznych zajęć jak wymiana uszczelki w kranie lub zatkany zlew- trzeba wzywać
          > hydraulika. Może partner by się nauczył niektórych prostych rzeczy i kasa by s
          > ię zgadzała..
          wink
          ja nie pomyślałabym żeby wzywac hydraulika- takie kwestie m. załatwia od ręki..
          • arthwen Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 14:53
            A ja - załatwiam sama, też od ręki, nie czekając na męża.
    • engine8t Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 00:08
      www.youtube.com/shorts/ocDetlqvazE?feature=share
    • srubokretka Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 00:12
      A po co? Ciezko by bylo sie w takiej osobie zakochac, wiec w gre musialyby wchodzic jakies specyficzne anomalie. Np jakby posiadal jakas tajemna wiedze.
      ... nie prowadzi samochodu?? To znaczy, e ma jakies powazne zaburznia, wiec sorry ale odpada.
      • srubokretka Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 00:15
        o np takie
        www.facebook.com/reel/558552710171240
      • engine8t Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 00:25
        www.youtube.com/shorts/wTcE_bhppt8?feature=share
        • srubokretka Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 00:27
          O! to drugi czarnoskory, ktory sensownie gada do mnie z ekranu dzis www.facebook.com/reel/1242969497127894
          • engine8t Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 00:38
            Zawsze mozna cofnac sie do fundamentow naszej kultury ktora przetrwala tyle lat.
            youtu.be/7HhlVUPfnro
            • srubokretka Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 00:53
              oj za daleko. Te klimty lubie tylko w MET, ale o 30 mogna sie cofnac ( wojsko obowiazkowe)
              • engine8t Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 01:24
                youtu.be/ZeD3K8UIAoc
                • srubokretka Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 03:08
                  oh no no no, w ani jednym punkcie sie z nia nie zgadzam. Chyba jestem facetem big_grin albo juz jestem dorosla.
    • turzyca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 00:20
      >lektury emamy wynika, że większość z Was gotuje, ogarnia dom, zajmuje się dziećmi, robi przetwory. Generalnie wykonuje prace tradycyjnie uznawane za damskie i to niezależnie od tego, czy Wasi partnerzy też to robią (gotują, ogarniają dzieci). Po prostu chcecie czy nie, wykonujecie te prace rozumiane tradycyjnie jako kobiece.

      >Pytanie jest o to, czy dopuszczacie związek z partnerem, który nie potrafi albo nie chce wykonywać prac i podejmować zajęć rozumianych tradycyjnie jako męskie?

      Problem w tym, że Twoje założenie kuleje, bo pomijasz udział mężczyzn, a to jest kluczowa kwestia. Jeśli facet współprowadzi dom, to jest to zupełnie inny układ niż tradycyjny, obowiązki nie są "kobiece" i "męskie", ale "codzienne" i "okazyjne". Codzienne obowiązki trzeba wykonywać codziennie (lub prawie codziennie, zazwyczaj cyklicznie i co najmniej raz na miesiąc) i powinny być podzielone tak, żeby obydwoje czuli się dobrze (co nie znaczy, że musi być idealnie równo), a okazyjne wykonuje się raz na kilka miesięcy lub lat i tu już od partnerów zależy, czy będą te niecodzienne zadania wykonywać razem, przejmie je jedno z nich, czy zlecą je komuś z zewnątrz.
    • babcia47 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 00:24
      Problem? To zależy. Moj 8jciec potrafił zrobić prawie wszystko bo hyl synem kowala i od dziecka uczyl się fachu, wychowal na wsi byl w szkole ogrodniczej wiec i działkę ogarniał a byl w sumie pracownikiem umysłowym jednak w pewnym momencie odmówił babrania sir z kranem czy remontem w domu bo stwierdził że nie po tyle sie uczył, tyle pracuje vtyle zarabia by teraz nie mogl sobie kogoś zatrudnic do wykonania tych rzeczy , jak już to w ostateczności a i działkę tez obrabiał ale dla przyjemności
      • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 07:46
        babcia47 napisała:

        > Problem? To zależy. Moj 8jciec potrafił zrobić prawie wszystko bo hyl synem kow
        > ala i od dziecka uczyl się fachu, wychowal na wsi byl w szkole ogrodniczej wiec
        > i działkę ogarniał a byl w sumie pracownikiem umysłowym jednak w pewnym momenc
        > ie odmówił babrania sir z kranem czy remontem w domu bo stwierdził że nie po ty
        > le sie uczył, tyle pracuje vtyle zarabia by teraz nie mogl sobie kogoś zatrudni
        > c do wykonania tych rzeczy , jak już to w ostateczności a i działkę tez obrabi
        > ał ale dla przyjemności
        >
        no widzisz- a mój chłopak ze wsi, złota rączka, od dziecka zajmował się elektryką i elektroniką, nawet jak się wykształcił i tytuł uzyskał i nie musiał się babrac to nadal się babrał-bo wiedział ze jak on się będzie babrał, to będzie na pewno dobrze
        • babcia47 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 22:27
          Q to juz wiąże się z czymś innym i czasem dotyczy ludzi którzy tylko sa przekonani ze cos zrobią najlepiej a lepiej by nie wsadzało w to rąk. Taki dla odmiany byl moj tesc. Gdy chcial mi zrobić dobrze i w czasie mojego urlopu wziął się za przegląd mojego osobistego samochodu pod moja nieobecność to skończyłam na poboczu z kolem ktore trzymało się tylko na jednej szpilce bo śruby poprzekręcał. Dobrze ze wolno jechałam. Gdy słyszałam że chce robić coś w moim domu to leciałam dom ratować
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 00:31
      Może nie chcieć, bo ja też nie chce i nie robię wielu rzeczy z listy wymienionej przez
      ciebie jako żeńskie - nie sprzątam, rzadko gotuję,
      moj świat nie kręci się tylko wokół zrobienia dobrze facetowi czy bombelkom. Może tak być, ale nie dopuszczam że jedna strona cały czas ślizga się i wykorzystuje tę drugą do odwalania brudnej roboty. Nie chcesz ogarniać po partnersku, ok, wtedy kasa na stół i zorganizuj oraz zapłać za tę usługę, która wykona za ciebie inny, czyli np. osoba sprzatajaca czy hydraulik. Prosta sprawa
    • karyna-z-radzymina Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 00:34
      Człowiek zdrowy, bez uposledzeń, dysfunkcji, ciężkich chorob potrafi i ugotować obiad i zrobić remont. Brak prawa jazdy to dla mnie kalectwo tak samo jak nieogarnianie smartfona czy komputera.
    • katiemorag Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 02:17
      Ja gdybym trafiła na faceta co lubi gotować to bym go na rękach nosiła. Wszytsko bym mogła za niego robić w domu. Codzienne przygotowywanie obiadów mnie strasznie męczy i nudzi.
      • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:48
        Do gotowania obiadów nie trzeba tego lubić tylko po prostu to robić. Ty nie lubisz i gotujesz to facet też może
        • la_felicja Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:53
          No ale tak to niestety jeszcze działa w wielu związkach - jak facet nie lubi gotować, to nie gotuje i cześć. A kobiety nikt nie pyta, czy lubi.
          • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:59
            Jak go zwalnia z tego obowiązku to tak działa
          • turbinkamalinka Re: Męskie / kobiece 22.09.24, 10:01
            Najczęściej jednak tak to działa. Tylko nie w przypadku Katiemorag. Bo ona za faceta ugotuje, posprząta, wyniesie śmieci i jeszcze wymieni nieszczęsną żarówkę. A jak pan powie że go nogi bolą to jeszcze masaż stóp zrobi.
          • marta.graca Re: Męskie / kobiece 22.09.24, 10:13
            Akurat w tym przypadku są ochotniczki, nie ofiary. Dorosłość na tym polega, że wykonuje się codzienne obowiązki niezależnie od tego, czy się to lubi, czy nie. Życie to nie jebajka.
    • brenda_bee Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 06:38
      Nie. Mój ojciec to złota rączka, wszystko potrafił sam zrobić w domu. Mąż jest taki sam, nigdy nie musieliśmy wzywać fachowców.
      Za to mój teść ma dwie lewe ręce i naprawdę nie umie wykręcić żarówki. Dla mnie to nie chłop.
      W tych tematach jestem zdecydowaną tradycjonalistką, chociaż ja radzę sobie z drobnymi naprawami a mąż gotuje, sprząta i prasuje jak jest taka potrzeba.
    • nellamari Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 06:52
      Nie weszłabym w związek z mężczyzną czy kobietą, który nie partycypuje czynnie w ogarnianiu codziennego kołowrotka. Jak już to zrobi, to jej / jego sprawa - byle jedno nie było koniem pociągowym, a drugie - konikiem polnym.
      • chatgris01 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:42
        nellamari napisała:

        > byle jedno nie było koniem pociągowym, a drugie - konikiem polnym.


        W punkt.
    • memphis90 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 07:52
      Ja również poproszę osobę, która gotuje i pierze. Gwoździa wbije sobie sama.
      • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:22
        memphis90 napisała:

        > Ja również poproszę osobę, która gotuje i pierze. Gwoździa wbije sobie sama.
        >
        mój wujek gotował, świetnie piekł, miał rękę do roślin -a że miał dryg artystyczny ( pięknie rysował) to również lubił szydełkować, haftować i robic na drutach
        w dodatku robił wszelkie czynności okołodomowe, majsterkowe, samochodowe itd
        mistrz smile

        mi brakuje umiejętności pieczenia ( chyba że zakalca tongue_out), mąż też nie bardzo umie w te klimaty -kilka razy zrobił ciasto. na szczęście wyszła nam produkcja dziecka, które dobrze piecze big_grin
      • vivi86 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:15
        This.
    • gryzelda71 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 07:56
      Nie wierzę w istnienie pana, który ogarnie obiad, wyszydelkuje chustę, ale nie wbije gwoździa. Z leniem przenigdy bym nie była.
      • ichi51e Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:35
        No właśnie…
      • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:51
        Ja w ogóle nie wierzę, że dorosły człowiek bez upośledzeń nie wbije gwoździa i nie ugotuje obiadu a jednak podobno tacy są i to bez względu na płeć. Do żadnej z tych czynności genitalia nie są potrzebne
        • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:01
          O to, to.
          W ogóle jakby się zastanowić to w sumie nie znajduję żadnej czynności okołodomowej czy okołosamochodowej, której wykonanie byłoby zależne od płci. Pomijam kwestie zlecane fachowcom, bo oczywiście istnieją zawody popularniejsze wśród mężczyzn i te, w których jest odwrotnie, ale czego w domu nie moglaby zrobić dowolna osoba bez względu na płeć to naprawdę nie wiem.
          (Kwestie podziału to inna sprawa, jak tam się kto dogada w związku, mówię o możliwościach)
          • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:04
            no ale o tym jest wątek przeciez-autorka pyta o wykonywanie prac wg tradycyjnego podziału
            tradycyjny podział z kolei przyporządkowuje inne prace kobietom a inne mężczyznom
            • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:09
              Przyporządkowywał lata temu. Chyba że ktoś lubi nadal, no to już tam jego sprawa.
              W większości znanych mi par żaden tradycyjny podział już nie istnieje, faceci się zajmują dziećmi i gotują, nie ma w tym już nic niespotykanego. Leni się nie traktuje jako materiału na partnera i tyle, cała filozofia.
              • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:25
                35wcieniu napisał(a):

                > Przyporządkowywał lata temu.

                big_grin
                no przecież wyraźnie pisze : TRADYCYJNE


                > W większości znanych mi par żaden tradycyjny podział już nie istnieje, faceci s
                > ię zajmują dziećmi i gotują, nie ma w tym już nic niespotykanego.

                w takich samych proporcjach jak kobiety ?

                Leni się nie
                > traktuje jako materiału na partnera i tyle, cała filozofia.
                >
                Leń to chyba jeszcze inna kategoria niż nieudacznik
                • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:34
                  To co "tradycyjne" też się zmienia bo nie wiemy o jakim czasie mowa i co za te tradycję uważamy. Okres kiedy kobiety głównie nie pracowały zawodowo? Okres kiedy pracowały i zawodowo i w domu?

                  w takich samych proporcjach jak kobiety


                  Nie sądzę żeby ktoś to z zegarkiem mierzył ale pewnie podobnie, oczywiście pomijając kwestie biologiczne typu karmienie piersią bo wiadomo.
                  • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:41
                    35wcieniu napisał(a):

                    > To co "tradycyjne" też się zmienia bo nie wiemy o jakim czasie mowa i co za te
                    > tradycję uważamy. Okres kiedy kobiety głównie nie pracowały zawodowo? Okres kie
                    > dy pracowały i zawodowo i w domu?

                    jak widać po tym wątku każda z nas doskonale wie co oznacza tradycyjne kobiece i tradycyjne męski - bez określenia żadnych cezur



                    >
                    > Nie sądzę żeby ktoś to z zegarkiem mierzył ale pewnie podobnie, oczywiście pomi
                    > jając kwestie biologiczne typu karmienie piersią bo wiadomo.
                    >
                    Z zegarkiem to nie -ale z częstotliwością w ujęciu tygodniowym choćby, zakładające równy dostęp do danej czynności ( umiejetności fizyczne, manualne, zdolności itd) -bo to tez nie jest oczywiste
                    Ja jestem uposledzona piekarniczo- nie wychodzą mi za bardzo wypieki, nad czym ubolewam -bo bardzo je lubię
                    • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:44
                      bez określenia żadnych cezur

                      To nie ma specjalnie sensu bo "tradycje" się zmieniały. I dla jednych tradycyjne będzie że kobieta zostaje w domu z dzieckiem przez 10 lat, a facet zarabia na dom i niczym się w domu nie zajmuje, a dla innych to że pracują oboje, kobieta gotuje a facet umie prowadzić samochód.
                      • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:51
                        35wcieniu napisał(a):


                        >
                        > To nie ma specjalnie sensu bo "tradycje" się zmieniały. I dla jednych tradycyjn
                        > e będzie że kobieta zostaje w domu z dzieckiem przez 10 lat, a facet zarabia na
                        > dom i niczym się w domu nie zajmuje, a dla innych to że pracują oboje, kobiet
                        > a gotuje a facet umie prowadzić samochód.

                        rozumiem o co ci chodzi ale zauważ że na forum i w tym wątku każdy doskonale rozumie te tradycje tak samo- a więc kobieta przysłowiowe niemieckie 3x k a męzczyzna do zarabianie pieniędzy i czynności pozakuchennie-poza dziecięce
                        >
                        • vivi86 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:20
                          Bo u nasxniezwykle modne jest opowiadanie jak to w l 50...Tylko to były lata 50 w USA smile
                          Analogicznie u nas tego się nie widywało, chyba, że w bajkach i filmach.
                  • vivi86 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:19
                    W Polsce nie było żadnego okresu by kobiety głównie nie pracowały zawodowo lub w odpowiedniku zawodowym. Odwalanie pańszczyzna (obciążała też rodzinę chłopa, a nie tylko jego samego) ciężko uznać za siedzenie dziećmi w domu. A potem masz sporo zawodów gdzie kobiety się udzielały, w dodatku część z nich była absolutnie sfeminizowana.
              • nenia1 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:33
                35wcieniu napisał(a):

                > Przyporządkowywał lata temu. Chyba że ktoś lubi nadal, no to już tam jego spraw
                > a.
                > W większości znanych mi par żaden tradycyjny podział już nie istnieje, faceci s
                > ię zajmują dziećmi i gotują, nie ma w tym już nic niespotykanego. Leni się nie
                > traktuje jako materiału na partnera i tyle, cała filozofia.
                >

                no jednaka z prowadzonych badań na ten temat, nie opierających się na "ja znam"
                wynika, że tzw. tradycyjny podział dalej istnieje. Niemniej faktem jest, że następują
                zmiany pokoleniowe i podział obowiązków zastępują stopniowo "wspólne obowiązki",
                zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci. Natomiast gotowanie, pranie, prasowanie, sprzątanie
                to ciągle domena kobiet. Raport z 2024


                Kobiety wciąż częściej niż mężczyźni odpowiadają za tradycyjne prace domowe, takie jak pranie, prasowanie, gotowanie i gruntowne porządki. Raport pokazuje, że w 7 na 10 gospodarstw domowych to kobiety robią pranie, w co czwartym przypadku obowiązek ten jest dzielony między domowników, a jedynie w 3 proc. przypadków pranie przypada na mężczyznę. Prasowanie to zadanie przede wszystkim pań w 64 proc. domów, choć w co czwartym przypadku również mężczyźni się tym zajmują, to jedynie w 5 proc. to mężczyźni są głównie odpowiedzialni za to zadanie. Jeśli chodzi o gotowanie, w ponad połowie polskich domów (54 proc.) to głównie kobiety przygotowują posiłki, w 4 na 10 dzielą się tym obowiązkiem z partnerem, a tylko w 6 proc. przypadków to mężczyzna jest głównym kucharzem.
                • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:37
                  No tak, bo w raporcie uwzględniono zapewne też starsze osoby.
                  Nic w nim zaskakującego.

                  Ale chciałabym zobaczyć obecna dwudziestoparolatkę, która się z uśmiechem na ustach godzi na opcję: "chłop nie umie nic zrobić poza wbiciem gwoździa, kobieta ma robic całą resztę". Mhmmm.. tongue_out
                  Jeszcze parę lat i całe to bajdurzenie o tym do jakich to wysokich celów oni są stworzeni padnie na pysk.
                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:40
                    Bardzo polecam grupy kobiece na Facebooku, to się można zdziwić. Cała masa dziewczyn wyszła z patologii i tę patologię powiela.
                    • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:46
                      No tak, miałam przed "dwudziestoparolatkę" dodać "zdrową", ale uznałam że to jasne.
                      Z tym że ujowy dom rodzinny i grube deficyty wpływają na ujowe życie później nie ma co dyskutować, mamy nawet w tym wątku dowody tego.
                      • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:48
                        Pytanie jak się ma liczba dobrych domów do domów złych
                  • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:43
                    35wcieniu napisał(a):


                    >
                    > Ale chciałabym zobaczyć obecna dwudziestoparolatkę, która się z uśmiechem na us
                    > tach godzi na opcję: "chłop nie umie nic zrobić poza wbiciem gwoździa, kobieta
                    > ma robic całą resztę". Mhmmm.. tongue_out

                    poszukaj wśród wyborczyń konfederacji...
                    i te wszystkie trad wife ....( <- to nowy twór czy jednak stary, oparty na "tradycji" ?)




                    > Jeszcze parę lat i całe to bajdurzenie o tym do jakich to wysokich celów oni są
                    > stworzeni padnie na pysk.

                    tego nie rozumiem (?)
                    >
                    • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:49
                      No i właśnie na jakiej tradycji. Bo te wszystkie tradwife jak się temu przyjrzysz to za bardzo "trad" nie są. Znowu kwestia czasów do których one by się chciały odwoływać. W teorii do tych kiedy kobieta nie pracowała. W praktyce robią to dla zasięgów i trzepią w necie na odsłonach czasami większy hajs niż ci mężowie. Przecież to jest koncept biznesowy.

                      • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:52
                        niektóre są tworem czysto medialnym i biznesowym ale wiele kobiet tak zyje i tak myśli..
                        • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:55
                          No i właśnie o to chodzi, że szczęśliwie coraz mniej i te zmiany są widoczne gołym okiem.
                          • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:58
                            35wcieniu napisał(a):

                            > No i właśnie o to chodzi, że szczęśliwie coraz mniej i te zmiany są widoczne go
                            > łym okiem.
                            >
                            osobiście- nie jestem w stanie tego ocenić bo mogę wypowiadać się tylko na podstawie własnej bańki
                            w internecie zaś na przykładzie grup cięzkiego kalibru -np o toksykach i narcyzach - na których siłą rzeczy też jest ściśle okreslona bańka
                            • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:12
                              bo mogę wypowiadać się tylko na podstawie własnej bańki

                              Z jakiego powodu? Statystyki tego ile kobiet pracuje, ile żyje samodzielnie, ile robie radzi jako samotne matki itd. są przytaczane dosyć często. To nie jest kwestia bańki, można to spokojnie uśrednić.
                              Samotna matka 100 lat temu w większości przypadków miała przerąbane. Samotna kobieta bez dziecka miała miałe szanse się utrzymać. Gigantyczna, niewyobrażalna skala bezdomności, prostytucji wywołanej biedą itd.
                              Zamężna kobieta zazwyczaj nie pracowała zawodowo (w mieście, na wsi pracowała w polu), była zależna od męża.

                              I porównajmy to do czasów np. 50 lat później.
                              A później porównajmy do czasów obecnych i roli mężczyzny w życiu codziennym, tego czy można żyć niezależnie.

                              Nie widzisz trendu, postępu, nie uważasz że można obiektywnie ocenić że zmiany są widoczne gołym okiem?
                              • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:27
                                35wcieniu napisał(a):


                                >
                                > Z jakiego powodu? Statystyki tego ile kobiet pracuje, ile żyje samodzielnie, il
                                > e robie radzi jako samotne matki itd. są przytaczane dosyć często. To nie jest
                                > kwestia bańki, można to spokojnie uśrednić.

                                przecież to, że kobieta pracuje nie oznacza wcale, że w gospodarstwie domowym jest podział obowiązków inny niż tradycyjny ...kobieta która pracuje czesto również pierze, gotuje, sprząta...-


                                >
                                > I porównajmy to do czasów np. 50 lat później.
                                > A później porównajmy do czasów obecnych i roli mężczyzny w życiu codziennym, te
                                > go czy można żyć niezależnie.
                                no porównajmy
                                porównania sobie a "konfederatki " ( skrót myślowy) sobie-a patrząc na statystyki-popraw jesli się mylę- konfederacja rośnie pomału w siłę i popiera ją coraz wiecej kobiet..


                                >
                                > Nie widzisz trendu, postępu, nie uważasz że można obiektywnie ocenić że zmiany
                                > są widoczne gołym okiem?
                                >
                                widzę zmiany- ale są to zmiany na zasadzie partnerstwa i ustaleń a nie odgórnego schematu przy czym te zasady partnerstwa i wzajemnych ustaleń wciąż oscylują wg tradycyjnego podziału :kobiece i męskie
                                musiałabym długo pomyśleć by znaleźć rodzinę, w której tata gotuje obiady,( a co się z tym wiąże koncepcyjnie zaopatruje lodówkę /wymysla ) piecze ciasta,
                                • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:31
                                  Serio? To jednak jak patrzę po rodzicach dzieci z otoczenia moich córek to takich jest sporo. To znaczy są jakieś męskie lenie, ale w mniejszości
                                  • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:33
                                    grruu2.0 napisała:

                                    > Serio? To jednak jak patrzę po rodzicach dzieci z otoczenia moich córek to taki
                                    > ch jest sporo.


                                    To znaczy są jakieś męskie lenie, ale w mniejszości
                                    męski leń to facet który nie gotuje ?
                                    • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:39
                                      A kobieta która w ogóle nie gotuje mając dzieci jest leniwa?
                                      • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:43
                                        grruu2.0 napisała:

                                        > A kobieta która w ogóle nie gotuje mając dzieci jest leniwa?

                                        nie napisałam nic na temat niegotujących kobiet i kobiet leni
                                        to ty napisałaś w kontekście tradycjnego podziału ról ( npkobieta gotuje) "To znaczy są jakieś męskie lenie, ale w mniejszośc"
                                        dlatego chcę sprecyzować
                                        czy męski leń oznacza mężczynę, który nie goptuje obiadów
                                        • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:50
                                          Tak, dla mnie to lenistwo
                                • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:37
                                  Ty nie rozumiesz o czym ja mówię. Ja nie mówię o ustaleniach w obrębie par i o tym że są kobiety, które lubią być niepracującym żonami. Są, niech będą, to ich sprawa. WYBÓR. Możliwość tego wyboru. O tym mówię. Że to się zmieniło, że zmieniły się możliwości.
                                  I to nie jest kwestia bańki. Po prostu przeciętna kobieta w XXI wieku w Europie jest w stanie robić to do czego przeciętnej kobiecie w wieku XIX czy nawet XX był potrzebny mężczyzna.
                                  • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:42
                                    35wcieniu napisał(a):

                                    > Ty nie rozumiesz o czym ja mówię.

                                    chyba tak

                                    Ja nie mówię o ustaleniach w obrębie par i o
                                    > tym że są kobiety, które lubią być niepracującym żonami. Są, niech będą, to ich
                                    > sprawa. WYBÓR. Możliwość tego wyboru.

                                    ja też
                                    w tym wyboru tradycyjnego podziału rół

                                    O tym mówię. Że to się zmieniło, że zmie
                                    > niły się możliwości.
                                    > I to nie jest kwestia bańki. Po prostu przeciętna kobieta w XXI wieku w Europie
                                    > jest w stanie robić to do czego przeciętnej kobiecie w wieku XIX czy nawet XX
                                    > był potrzebny mężczyzna.
                                    >
                                    > zgadzam sie z tym i temu nie zaprzeczam

                                    ja piszę o tym, że w mojej bańce nie widzę by ktoś wybrał inny podział ról
                                    w mojej własnej taka sytuacja była raz i wynikała z konieczności - mąż przez 6-8mcy był "panem domu" tongue_out i zajmował się wszelkimi kwestiami w tym opieką nad dziecmi
                                    • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:47
                                      No ale napisalam że nie mówię o Twojej bańce tylko o tym że w skali ogólnej podział ról się zmienił bo zmieniły się czasy. Szczerze mówiąc nie wierzę że można tego nie widzieć, obojętnie w jakiej bańce by się nie żyło.

                                      by ktoś wybrał inny podział ról

                                      Cały mój poprzedni post jest o tym. Że współcześnie to kwestia wyboru, a nie konieczności jak kiedyś.
                                      • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 19:18
                                        35wcieniu napisał(a):

                                        > Cały mój poprzedni post jest o tym. Że współcześnie to kwestia wyboru, a nie ko
                                        > nieczności jak kiedyś.
                                        >
                                        więc tu się nie zrozumiałyśmy -
                                        wybór jest ok-wybór jest super
                                        nawet gdy jest nim ten tzw "tradycyjny podział ról"
                                • turzyca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:55
                                  >musiałabym długo pomyśleć by znaleźć rodzinę, w której tata gotuje obiady,( a co się z tym wiąże koncepcyjnie zaopatruje lodówkę /wymysla ) piecze ciasta,

                                  Ja to mam jakąś inną bańkę.
                        • vivi86 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:24
                          Aspekt biznesowy kocham. Pani jedna z drugą trzepie grube hajsy, za granicą pewnie nawet w miesiąc tyle co mąż w kilka lat. Jest główna żywicielkami rodziny. I nic w tym złego tylko smaczek tej sytuacji polega na tym, że zarabia propagując...by kobiety nie pracowaly zarobkowo.
                      • vivi86 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:22
                        czasów do których one by się chciały odwoływać

                        Tych co zawsze. Lat 50. W USA.
          • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:08
            Dla mnie jedyny argument mógłby dotyczyć wzrostu/siły fizycznej. Ale tradycyjny podział nie uwzględnia tego, bo noszenie siat z zakupami wymaga więcej siły niż wymiana uszczelki, a odkurzenie całego mieszkania jest bardziej męczące fizycznie niż wbicie gwoździa.
            • gryzelda71 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:29
              Tzw rumba odkur,a sama......
        • gryzelda71 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:28
          Ale jak pan mąż, pani żona wraca po pracy i chałat oporządzone, a strawa na stole to po co ma dublować. Zwykle tak to wygląda. Jedna strona robi, nawet nie zajaknie się, że może dziś, jutro ty....
    • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:00
      Mój były mąż nie umiał niczego ze stereotypowo "męskich" prac, nie miał nawet prawa jazdy. Ale to mi nie przeszkadzało. Przeszkadzało mi za to, że nie ogarnia żelazka czy odkurzacza.
      • czcigodnystarzec Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:41
        trampki-w-kwiatki napisała:
        > Przeszkadzało mi za to, że nie ogarnia
        > żelazka czy odkurzacza.

        Nie ma obowiązku prasowania. Nawet niektóre emamy nie prasują.
        • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:00
          Obowiązku nie ma, ale samo się nie zrobi. Póki rzecz dotyczyła prasowania moich sukienek, to mi wisiało ale rzeczy wspólnego dziecka to jednak wspólna sprawa. Cóż, dziś prasuje je jego partnerka...
          • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:11
            Mieliście niemowlaka, po co pracować niemowlęce ubranka? Mam trójkę i prasujemy jedynie jakieś eleganckie rzeczy na specjalną okazję
            • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:16
              Kiedyś był chyba był taki pogląd że trzeba i to zdrowe.
            • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:49
              Złapałyśmy obie z młodą owsiki w szpitalu i miałam zalecenie, żeby przez pewien czas prasować absolutnie wszystko w domu, żeby pozbyć się tego dziadostwa bo nawracało...
              • kamin Re: Męskie / kobiece 22.09.24, 20:30
                Dużo większy sens od prasowania ma po prostu częste pranie wszystkiego w mozliwie wysokiej temperaturze. I oczywiście leki. Udało nam się pozbyć świństwa bez niepotrzebnego angażowania żelazka.
            • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:52
              Jak dziecko było małe to chodziło w jakichś dresach czy innych leginsach, więc jak nie było potrzeby to nie prasowałam. Ale teraz córka mnie naśladuje i chce chodzić głównie w sukienkach a te bez prasowania wyglądają jak z kosza na śmieci, więc no.
    • paskudek1 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 08:53
      Talnswoja drogą to o wiele bardziej przydałaby mi się umiejętność obsługi wiertarki bo w ściany w mieszkaniu raczej trudno mi wbijać gwoździe. Większość wymaga właśnie wiertła. A ja nie umiem.
      • abecadlowa1 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:16
        A próbowałaś się w ogóle nauczyć? Bo to poziom trudności podobny do obsługi kuchennego miksera
      • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:20
        Spróbuj. Nic trudnego tam nie ma.
        • paskudek1 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:24
          Po pierwsze nie mamy armat 😁czyli wiertarki. Jedyną jaka była, ciężkie torobajło, zabrał ex o rozwodzie. Nowej się nie dorobiłam. Inna sprawa że jak coś potrzebuję to mam dobrego sąsiada 😁. Ale fakt, powinnam sobie jakąś wiertarko wkrętarkę w końcu kupić.
          • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:27
            A, myślałam że masz potrzebę wkręcenia a się boisz spróbować.
            Jak raz na jakiś czas to w sumie nie wiem czy jest sens kupować. W niektórych marketach budowlanych można też wypożyczyć.
          • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:32
            paskudek1 napisała:

            > Po pierwsze nie mamy armat 😁czyli wiertarki. Jedyną jaka była, ciężkie torobaj
            > ło, zabrał ex o rozwodzie. Nowej się nie dorobiłam

            no widzisz- a my mamy wiertarkę udarową, wkrętarkę i masę innych przydatnych narzędzi ( no ale nie mam drabinki tongue_out )

            . Inna sprawa że jak coś potr
            > zebuję to mam dobrego sąsiada 😁.

            Ale fakt, powinnam sobie jakąś wiertarko wkrę
            > tarkę w końcu kupić.
            >jesli chcesz kupic to kup wiertarkę to z udarem-bo w blokach z wielkiej płyty ( starych) - zwykłą niewiele zdziałasz
    • nenia1 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 09:50
      wakacje_50 napisała:

      > Pytanie jest o to, czy dopuszczacie związek z partnerem, który nie potrafi albo
      > nie chce wykonywać prac i podejmować zajęć rozumianych tradycyjnie jako męskie
      > ? Nie prowadzi samochodu, nie wbije gwoździa, nie pomaluje ścian, nie odkręci s
      > łoika. Albo np.chowa się za partnerką w sytacji zagrożenia zamiast jej bronić.

      zależy jakby bzykał wink ale serio, samochód powinien prowadzić, bo jeździmy w długie trasy,
      chowanie za partnerką w sytuacji zagrożenia - całkowita dyskwalifikacja. Natomiast na reszcie
      tzw. "męskich prac" kompletnie by mi nie zależało. Na gotowaniu, robieniu śniadań/kolacji bardzo,
      bo ja nawet nie to, że nie lubię gotować, ale męczy mnie ta codzienność przyrządzania posiłków,
      pewna rutyna/monotonia. I zakupy spożywcze, też mnie męczą, najczęściej, bo lubię bardzo bazary, targi, kontakt ze sprzedawcą, a supermarkety to dla mnie straszna nuda i okropne światło.
      Dla mnie facet, który nie gotuje to egzemplarz do odstrzału, tym bardziej że faceci naprawdę dobrze gotują, tylko musi im się chcieć. A skoro ich ktoś wyręcza...nawet ich rozumiem, bo mam to samo wink

      Co do prac uznawanych za typowo męskie...no cóż, one zamierają, przynajmniej u mnie. Na sufitach ledy zintegrowane, żywotność powyżej 5 lat i to jak świecą przez całą dobę. W oknach uszczelki są wytrzymałe i wymienia się je rzadko, osobiście nie pamiętam przez ostatnie 20 lat takiej potrzeby, samochód naszpikowany elektroniką, wszędzie myjnie - w tym ręczne, gdzie wysprzątają profesjonalnie i jeszcze nawoskują, ktoś myje jeszcze auta przed domem? Wc nigdy się nie zatkał. Gwoździ w ogóle nie wbijamy, nie mamy składanych mebli ze sklepu, więc nie trzeba było nic skręcać. Telewizory, pralki, suszarki, zmywarki wnoszą i montują profesjonalne ekipy - przy zakupie za drobne. Co do malowania, tapetowania - no przecież to nie są codzienne czynności, a poza tym wierzę w specjalizację, dobry profesjonalista zawsze zrobi lepiej niż amator i ileż mnie czasu się na to straci.

      Ja osobiście nie uznaję prac w rodzaju gotowanie, prasowanie, pranie, mycie naczyń/okien na kobiece, to jest jakaś bzdura z przeszłości. Inna sprawa, że dalej najczęściej wykonują je kobiety - ale uważam, że to już wybór tych pań.
    • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:08
      Każdy, nawet największy idiota, potrafi wbić gwoździa, prowadzić samochód lub odkręcić słoik, więc może wysil się, żeby podać przykłady adekwatne do gotowania, robienia przetworów i wychowywania dzieci.
      • brenda_bee Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:31
        piataziuta napisała:

        > Każdy, nawet największy idiota, potrafi wbić gwoździa, prowadzić samochód lub o
        > dkręcić słoik, więc może wysil się, żeby podać przykłady adekwatne do gotowania
        > , robienia przetworów i wychowywania dzieci.

        Nie każdy. Mój teść nie potrafi żadnej z tych rzeczy. Nie umie szczotką zamieść podłogi, czego byłam świadkiem. Gotować też nie umie ani sprzątać. Jedyne co umie to bawić się we współczesnego cinkciarza i liczyć pieniądze ale to inny temat.
        • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:43
          > Nie każdy. Mój teść nie potrafi żadnej z tych rzeczy. Nie umie szczotką zamieść
          > podłogi, czego byłam świadkiem. Gotować też nie umie ani sprzątać. Jedyne co u
          > mie to bawić się we współczesnego cinkciarza i liczyć pieniądze ale to inny tem
          > at.

          Pisałam o idiotach.
          To o czym piszesz to już rodzaj głębokiej niepełnosprawności.
          • la_felicja Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:57
            Raczej o cwaniactwie. Opłaca mu się "nie umieć"
            • brenda_bee Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:04
              la_felicja napisała:

              > Raczej o cwaniactwie. Opłaca mu się "nie umieć"


              Jedno i drugie. Dla mnie mój teść to troki od kaleson a nie facet. Na ten temat mogłabym książkę napisać bo drugiego takiego jak on chyba nie ma na świecie.
      • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:31
        piataziuta napisała:

        > Każdy, nawet największy idiota, potrafi prowadzić samochód>
        Dzięki Ziutka 🙄
        • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:43
          Co?
          Nie prowadzisz? :p
          • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:47
            Trzy razy nie zdałam egzaminu 🙄 Ale może kiedyś to się zmieni
            • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:50
              grruu2.0 napisała:

              > Trzy razy nie zdałam egzaminu 🙄 Ale może kiedyś to się zmieni

              Niektórzy nie zdali dużo więcej razy, a i tak w końcu zostali kierowcami.
              Egzamin to stres i wypadkowa różnych splotów okoliczności. Zdasz w końcu, o ile podejmiesz kolejne próby.
              • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:51
                Może w końcu tak, chyba że jednak się zaliczam do idiotów...
                • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:54
                  grruu2.0 napisała:

                  > Może w końcu tak, chyba że jednak się zaliczam do idiotów...

                  big_grin


                  ja za pierwszym razem gdy chodziłam na prawko nie zdałam 10-11 razy
                  za drugim -zdałam przy drugim podejściu

                  co wcale nie sprawia, że jest to czynność która sprawia mi przyjemnośc za to na pewno stwarza niepotrzebne zagrożenie na drodzie wink
                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:59
                    Mnie czynność sprawia przyjemność i bardzo lubiłam cały kurs, dobrze mi się jeździło
                    • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:01
                      mnie przyjemnośc sprawiało jeżdzenie bez PJ
                      ( kolega mnie uczył, szło mi świetnie i było świetnie )


                      < a teraz zbiorowy zawał matek nad głupotą 20latki tongue_out >
                    • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:14
                      To się uprzyj i zdaj smile też mi się dawno temu wydawało, że to czynność dla tych, którzy mają inny mózg niż ja. A jeżdżę, choć nie lubię.
                  • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:03
                    Stwarza zagrożenie, bo odmawiasz praktykować. Gdybyś zechciała popraktykować, to byś w końcu przestała stwarzać zagrożenie. To nie jest rocket science.
                    • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:05
                      piataziuta napisała:

                      > Stwarza zagrożenie, bo odmawiasz praktykować. Gdybyś zechciała popraktykować, t
                      > o byś w końcu przestała stwarzać zagrożenie. To nie jest rocket science.

                      może tak a może nie
                      każdy ma inne umiejetności manualne, postrzeganie przestrzeni, poziom koncentracji i skupienia
                • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:55
                  Raczej nic na to nie wskazuje. Chyba, że stwierdzisz, że trzy razy niezdany egzamin to wystarczający powód, żeby przestać podejmować kolejne próby, to mooooże... wink
                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:00
                    Niestety nie jestem tradwife i na kolejne próby muszę sobie sama zarobić
                    • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:05
                      grruu2.0 napisała:

                      > Niestety nie jestem tradwife i na kolejne próby muszę sobie sama zarobić

                      Egzamin praktyczny kosztuje 200-250 zł. suspicious
                      • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:08
                        Zapisywanie się na kolejne egzamin bez treningu wcześniej jest bez sensu
                        • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:17
                          grruu2.0 napisała:

                          > Zapisywanie się na kolejne egzamin bez treningu wcześniej jest bez sensu

                          Ja się właśnie tak zapisałam.
                          Za pierwszym razem zrobiłam byłam tak zestresowana, że zrobiłam idiotyczną głupotę na placu (zapomniałam odciągnąć ręczny jak ruszałam big_grin) i stwierdziłam, że się nie liczy. Szybko zapisałam się na kolejny termin, nie wziąwszy nawet jednej lekcji i zdałam.
                          Im dłuższa przerwa, tym gorzej - wtedy faktycznie trzeba więcej lekcji brać.
                          • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:20
                            Teraz mam prawie trzy lata przerwy więc będę musiała sporo wziąć. Wcześniej między kolejnymi podejściami brałam po kilka. Ale tak czy inaczej na pewno nie pomagało mi słuchanie od wszystkich dookoła że tylko idiota nie umie prowadzić
                            • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:40
                              Nie napisałam, że tylko idiota nie umie prowadzić. Napisałam, że każdy idiota potrafi prowadzić. Wśród kierowców, jest cała masa idiotów, półmózgów i debili. Prowadzenie samochodu to nie jest fizyka kwantowa, nie świadczy o jakiejkolwiek wyjątkowości jednostki.
                              • gryzelda71 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:45
                                Pewnie kazy idiota potrafi prowadzić, ale chwała tym, którzy jednak ogarniają swoje predyspozycje i nie prowadzą. Jednak nie tacy skończeniu z nich idioci.
                              • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:52
                                I dzięki takim uwagom czuję się jeszcze gorzej, bo to znaczy, że nie radzę sobie z tym, z czym radzą sobie kompletni idioci. W ostatnim czasie poniosłam dwie porażki w kwestiach, o których dookoła słyszę "każdy debil sobie z tym da radę" i to nie jest fajne uczucie.
                                • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:59
                                  grruu2.0 napisała:

                                  > I dzięki takim uwagom czuję się jeszcze gorzej, bo to znaczy, że nie radzę sobi
                                  > e z tym, z czym radzą sobie kompletni idioci. W ostatnim czasie poniosłam dwie
                                  > porażki w kwestiach, o których dookoła słyszę "każdy debil sobie z tym da radę"
                                  > i to nie jest fajne uczucie.

                                  Prowadzenie auta to kwestia praktyki, jak jeździsz dużo i często to wchodzi w krew, nawet debilom, którzy nie potrafią się podpisać. Ale jak nie praktykujesz to zapominasz. Tutaj za wiele inteligencji się nie używa, liczy się refleks, koordynacja ręka oko, i tak zwany "czuj". Miałam w poprzednim mieszkaniu kuriozalne miejsce parkingowe, do którego trzeba było wjechać pod górkę, po łuku i to tyłem i jeszcze uważać na murek. Powiedziałam chłopu, że ja nie widzę tych wszystkich przeszkód więc się nigdy nie nauczę tam parkować. A on mi powiedział, że przecież tego się nie widzi, to trzeba najpierw wykminić jaki zrobić skręt i w którym punkcie a potem powtórzyć tyle razy aż ciało zapamięta. I faktycznie, parkowałam pamięcią ciała, gdy czasem ze zmęczenia lub rozkojarzenia uruchamiałam myślenie, to nie byłam w stanie tego manewru wykonać.
                                  Niestety, trzydzieści godzin kursu to za mało, żeby nauczyć się jeździć. Ja uczyłam się jeździć jak już miałam prawo jazdy tak naprawdę. Wynajęłam typa, który ze mną dwie godziny w tygodniu jeździł po moich stałych trasach. A potem po innych trasach. Aż poczułam się spoko. Ale trwało to dłuuuugo.
                                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:00
                                    No tak, ale ten debil jakoś zdał a ja nie, więc nie działa to motywująco
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 14:59
                                      grruu2.0 napisała:

                                      > No tak, ale ten debil jakoś zdał a ja nie, więc nie działa to motywująco

                                      Ci debile zdają często dlatego, że kora przedczołowa u nich nie bangla, nie mają żadnych lęków i poza tym za gówniarza już pędzili autem wujka czy ojca po gminnych drogach i robili drifty pod Lidlem. Tak do tego podejdź. Ty masz trudniej, bo zdajesz sobie sprawę z ryzyk i za dużo analizujesz (co nie jest wadą ale utrudnia sprawę). Poza tym dałaś sobie w życiu radę z tyloma sprawami, że z tą też dasz, jak się zaprzesz i poćwiczysz odpowiednio długo,gwarantuję ci.
                                      Posłuchaj, ja nie ogarniam zaprowadzania dziecka do szkoły, wiecznie o czymś zapominam, a mam jedną sztukę dziecka do wyprawienia! Ty ogarniasz troje, co się w mojej głowie nie mieści, mam zwarcie w mózgu przy samej próbie wyobrażenia sobie, że miałabym pamiętać o sprawach trójki dzieci. Mózg który ogarnia trzy gaduły wychodzące z domu z pewnością ogarnie jeden samochód jadący przed siebie, słowo daję! 😉
                                      • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 16:59
                                        Ale ja w ogóle nie czuję strachu przed prowadzeniem, na jazdach mi się super jeździło i dużą przyjemność mi to sprawiało. Ja się boję tego, że wyjdę na debila, jak nie zdam. Przecież każda po łuku nie jest ryzykiem wymagającym analizy. Dlatego nie będę mówić nikomu o kolejnym podejściu.
                                        Myślę, że gdybyśmy mieli amerykański system zdobywania uprawnień to nie miałabym żadnego problemu z prowadzeniem
                                        • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 17:23
                                          Niby przed kim na tego debila wyjdziesz?
                                          No nie mów nikomu, mówienie i tak jest bez sensu bo zawsze uruchamia te same historie, każdy chce powiedzieć za którym on zdał i jak to za jego czasów było, już to słyszałaś tysiąc razy, nie ma ku temu żadnego sensownego powodu.
                                          • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 17:45
                                            Choćby partnerowi, teraz jestem sama to nie będę musiała się tłumaczyć i na spokojnie będę działać
                                            • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 20:44
                                              grruu2.0 napisała:

                                              > Choćby partnerowi, teraz jestem sama to nie będę musiała się tłumaczyć i na spo
                                              > kojnie będę działać

                                              Jeśli ostatniemu partnerowi musiałaś się tłumaczyć, to dobrze, że jest eksem.
                                              • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 20:46
                                                Chodzi mi o to, że będąc w związku trudno by mi było znikać regularnie z domu na jazdy i potem na egzamin, czyli mu musiałam powiedzieć, że chce zrobić prawo jazdy.
                                                • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:05
                                                  grruu2.0 napisała:

                                                  > Chodzi mi o to, że będąc w związku trudno by mi było znikać regularnie z domu n
                                                  > a jazdy i potem na egzamin, czyli mu musiałam powiedzieć, że chce zrobić prawo
                                                  > jazdy.

                                                  No rozumiem. Powiedzenie, że chcesz zrobić prawko to (imho) podstawa. A potem mówisz/żalisz się, że ci nie wychodzi/stresuje cię egzamin. A on cię wspiera/proponuje pomoc/realnie pomaga. Czy jak się ma dzieci, to już ten prosty, ludzki mechanizm nie działa? suspicious
                                                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:47
                                                    Nie, to wygląda tak. Mówię, że ide na egzamin. On życzy powodzenia. Ja nie zdaję. Po czym przeżywam idąc do domu, że w oczach partnera będę bezwartościową idiotka, bo przecież każdy debil umie prowadzić. I nieważne co on zrobi, ja czuję palący wstyd
                                        • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 17:54
                                          >Ale ja w ogóle nie czuję strachu przed >prowadzeniem, na jazdach mi się super >jeździło i dużą przyjemność mi to sprawiało. >Ja się boję tego, że wyjdę na debila, jak nie >zdam.

                                          Czyli rozchodzi się o to, co ludzie powiedzą?
                                          Jeszcze raz: co byś w analogicznej sytuacji powiedziała koleżance/córce?
                                          Jesteś dorosła, po 40stce, jesteś matką dzieciom, piszesz, że dojrzałaś do tego, że nie jesteś cyborgiem, że masz emocje i masz prawo czuć się smutna czy rozczarowana. A prawa do stresowania się w obliczu egzaminu nie masz? Prawo do wielokrotnego zdawania mają wszyscy, tylko nie ty?
                                          Czy po prostu masz gorszy dzień, więc siedzisz tu wmawiając sobie, że ja i inni nazwą cię debilem/idiotką, gdy nie zdasz i walczysz z tymże wiatrakiem, żeby upuścić energii?
                                          Żeby nie było, że potępiam druga opcję - sama tak czasem robię. Ta pierwsza jest gorsza.
                                          • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 19:15
                                            Oczywiście że mam prawo się stosować. Natomiast kluczowe jest znalezienie strategii, która mi umożliwi zdanie tego egzaminu. Znam swój słaby punkt, znalazłam sposób jak zniwelować problem, odkładam kasę i będę próbować kolejny raz.
                                            • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 19:17
                                              grruu2.0 napisała:

                                              > Oczywiście że mam prawo się stosować. Natomiast kluczowe jest znalezienie strat
                                              > egii, która mi umożliwi zdanie tego egzaminu. Znam swój słaby punkt, znalazłam
                                              > sposób jak zniwelować problem, odkładam kasę i będę próbować kolejny raz.

                                              No i dobrze. Czyli drugie.
                                              Też mam ciężko ostatnio. uncertain
                                              • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 20:36
                                                Nie do końca, to nie tak, że mam gorszy dzień, to jest po prostu mój permanentny problem, z którym walczę. Ale nie jest to proste. Dlatego mnie zawsze bawi, jak się forumki upierają, że jestem skupiona na wyglądzie i mam na tym tle kompleksy, jak ja całe życie jestem skoncentrowana tylko na tym, żebym się nie skompromitować tym, że sobie z czymś nie radzę.
                                                • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 20:42
                                                  grruu2.0 napisała:

                                                  > Nie do końca, to nie tak, że mam gorszy dzień, to jest po prostu mój permanentn
                                                  > y problem, z którym walczę. Ale nie jest to proste. Dlatego mnie zawsze bawi, j
                                                  > ak się forumki upierają, że jestem skupiona na wyglądzie i mam na tym tle kompl
                                                  > eksy, jak ja całe życie jestem skoncentrowana tylko na tym, żebym się nie skomp
                                                  > romitować tym, że sobie z czymś nie radzę.

                                                  Ale masz strzały adrenaliny/konkurencyjnego podejścia do wyścigu - jak "przegrywasz", to cię boli ego. Czy taki absurdalny strach, że ci coś (znowu) nie wyjdzie, a chciałabyś sukcesem poprawić swoje samopoczucie?
                                                  Piszę według tego co znam z autopsji - pewnie jest jeszcze parę opcji.
                                                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 20:47
                                                    Raczej "jesteś warta tyle ile twoje ostatnie osiągnięcie". I po prostu odczuwam bardzo silny wstyd przy porażkach
                                                  • chatgris01 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 20:52
                                                    A próbowałaś to jakoś przepracować na terapii?
                                                    Domyślam się, że to wynika z postępowania rodziców w Twoim dzieciństwie, ale naprawdę w porażkach nie ma nic wstydliwego, to część życia. Szkoda sobie tak zatruwać psychikę...
                                                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:45
                                                    Probowalam i jest duży postęp. Ale nie oczekujemy, że ktoś kto wychodzi z piwnicy po schodach znajdzie się nagle tam gdzie ktoś jadący windą. Jest niezłe, działam
                                                  • chatgris01 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:50
                                                    Dobrze że działasz i że jest postęp. Trzymam kciuki, żeby Ci się udało od tego uwolnić, to musi być okropnie męczące.
                                                  • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:00
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Raczej "jesteś warta tyle ile twoje ostatnie osiągnięcie". I po prostu odczuwam
                                                    > bardzo silny wstyd przy porażkach

                                                    Ale które osiągnięcie? Bo życie składa się z wielu dziedzin. Póki co, wiadomo, że ogarniasz swoją działalność, trójkę dzieci i fizyczną formę. To bardzo dużo. Brak ci bodźców z nowych sukcesów?
                                                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:03
                                                    A weź mi tu terapii nie rób 😀 Rączkę takie przekonanie, że nie mam prawa sobie z czymś nie radzić
                                                  • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:09
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > A weź mi tu terapii nie rób 😀 Rączkę takie przekonanie, że nie mam prawa sobie
                                                    > z czymś nie radzić

                                                    Nie chciałam.
                                                    Ale coś w twoich postach trochę krzyczy kryzysem. Odpowiadam jak umiem. Sama też mam się różnie.
                                                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:43
                                                    Nieee, aż kryzys to nie, czas zmian a to zawsze sporo emocji i stresu. Ale emocje związane z prawkiem to opisuję z dystansu, wyjaśniając dlaczego było mi ciężko. To nie jest tak że o tym myślę ciągle
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:00
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Raczej "jesteś warta tyle ile twoje ostatnie osiągnięcie". I po prostu odczuwam
                                                    > bardzo silny wstyd przy porażkach

                                                    Uuuu, a to mordercze przekonanie. Niedobre. Cholera, takie prowadzące do perfekcjonizmu.
                                                    Warto byłoby się go pozbyć w uj, żeby pozwolić sobie na porażki.
                                                    Powiem ci, że odkąd zaakceptowałam swoje porażki to się dopiero poczułam jak kobieta sukcesu, choć jestem zwykłą kanapową Grażyną, ale teraz daje mi to satysfakcję 😂😜
                                                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:04
                                                    Ja działam pomimo tego strachu i obiektywnie wiem, że to jest bez sensu przekonanie, ale trudno się go pozbyć
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:07
                                                    To trzymam kciuki, żeby udało się to przepracować. Bo cholernie warto! smile
                                  • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:20
                                    > Prowadzenie auta to kwestia praktyki, jak jeździsz dużo i często to wchodzi w k
                                    > rew, nawet debilom, którzy nie potrafią się podpisać. Ale jak nie praktykujesz
                                    > to zapominasz. Tutaj za wiele inteligencji się nie używa, liczy się refleks, ko
                                    > ordynacja ręka oko, i tak zwany "czuj".

                                    Wreszcie ktoś rozumie co napisałam i nie przekręca moich słów. Ufff.

                                    A pamięć mięśniowa to bardzo celne określenie na opanowanie prowadzenia samochodu.
                                  • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:11
                                    Ja jeździłam z kolegą, ja naciskałam sprzęgło, a on mi zmieniał biegi. A z tą pamięcią ciała to prawda- miałam też w domu rodzinnym taki kijowy wjazd ( przy złym wykręceniu można było uderzyć w ścianę albo spaść z podjazdu) i się w końcu nauczyłam
                                    • danaide2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:22
                                      Widzę, że zwolenniczki szybkiej, bezpiecznej jazdy są w robocie przy sobocie więc korzystając z ich nieobecności polecę automat, który nieodmiennie błogosławię. Na początku jest tyle rzeczy do ogarnięcia. Prawo jazdy mam na manualną, ale dziś musiałabym się uczyć jej od nowa.
                                      • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:39
                                        Automat jest super!
                            • pade Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:48
                              grruu2.0 napisała:

                              > Teraz mam prawie trzy lata przerwy więc będę musiała sporo wziąć. Wcześniej mię
                              > dzy kolejnymi podejściami brałam po kilka. Ale tak czy inaczej na pewno nie pom
                              > agało mi słuchanie od wszystkich dookoła że tylko idiota nie umie prowadzić

                              Bo to nieprawda. Predyspozycje mniejsze/większe też mają znaczenie.
                              I doświadczenie.

                              A na czym oblałaś, pamiętasz?
                              • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:53
                                Raz na parkowaniu, dwa razy na łuku, natomiast tak naprawdę wyłącznie na stresie. A stres z powodu poczucia, że jak sobie nie poradzę to jestem totalnym dnem, bo przecież nawet debil i półgłówek da radę
                                • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:01
                                  grruu2.0 napisała:

                                  > Raz na parkowaniu, dwa razy na łuku, natomiast tak naprawdę wyłącznie na stresi
                                  > e. A stres z powodu poczucia, że jak sobie nie poradzę to jestem totalnym dnem,
                                  > bo przecież nawet debil i półgłówek da radę

                                  Debile i półgłówki dają radę, co nie znaczy, że jesteś debilem i półgłówkiem tylko dlatego, że zjada cię stres. Mnie też zjada stres i zjadał na egzaminie, a za debila i półgłówka się jakoś nie uważam.
                                  Jeśli uważasz, że jak sobie nie poradzisz to jesteś totalnym dnem, a randomowe stwierdzenia z forum cię dołują, to potrzebujesz, imho, terapii.
                                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:14
                                    Na pewno nie potrzebuję ludzi mówiących mi czego potrzebuję 🙄 Tak, porażki mnie dołują, w wieku 41 lat dojrzałam do tego, że mam prawo mieć emocje, nie muszę być cyborgiem i do cholery mam prawo być smutna, zła czy rozczarowana i to jest normalne
                                    • pade Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:43
                                      grruu2.0 napisała:

                                      > Na pewno nie potrzebuję ludzi mówiących mi czego potrzebuję 🙄 Tak, porażki mni
                                      > e dołują, w wieku 41 lat dojrzałam do tego, że mam prawo mieć emocje, nie muszę
                                      > być cyborgiem i do cholery mam prawo być smutna, zła czy rozczarowana i to jes
                                      > t normalne

                                      Dokładnie tak.
                                  • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 16:55
                                    >A stres z powodu poczucia, że jak sobie nie >poradzę to jestem totalnym dnem, bo >przecież nawet debil i półgłówek da radę

                                    Ciekawego co byś poradziła swojej dobrej koleżance, albo córce, która miałaby do siebie takie podejście jak ty?
                                    • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 16:55
                                      Ciekawe*
                                • pade Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:42
                                  grruu2.0 napisała:

                                  > Raz na parkowaniu, dwa razy na łuku, natomiast tak naprawdę wyłącznie na stresi
                                  > e. A stres z powodu poczucia, że jak sobie nie poradzę to jestem totalnym dnem,
                                  > bo przecież nawet debil i półgłówek da radę

                                  Natychmiast zmień myślenie! Przecież Ty sobie na starcie podstawiasz nogę. Nie, nie każdy debil i półgłówek da radę, całogłówki też mają problemy i zdają po kilka-kilkanaście razy. Co to w ogóle za myślenie?
                                  Podejdź do tego bez oceniania. Żadne tam nie umiem-jestem do dupy, nie, uczę się. To nie jazda na rowerze, że wsiadasz i praktycznie zaraz jedziesz, tu trzeba opanować więcej czynności, mieć koordynację, być czujnym, mieć refleks, wyczuć auto. Potrzeba czasu i ćwiczeń.
                                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:51
                                    Przede wszystkim to uznałam, że nie będę na pałę robić tego samego licząc na inne efekty. I zajęłam się tym od strony pracy mentalnej (tak, można się śmiać), a poza tym NIKT nie będzie wiedział, że podchodzę do egzaminu, bo nie chcę presji, że będę się wstydzić przed innymi
                                    • pade Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:08
                                      Tak trzymać!
                                • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:07
                                  Ja się na egzaminach na prawko tak stresowałam, że się cała trzęsłam, pamiętam do dziś jak mi noga na sprzęgle latała.
                                  • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 14:50
                                    marta.graca napisała:

                                    > Ja się na egzaminach na prawko tak stresowałam, że się cała trzęsłam, pamiętam
                                    > do dziś jak mi noga na sprzęgle latała.
                                    >

                                    No dokładnie, to był największy stres w życiu. Żadna tam matura czy obrona magisterki mnie tyle nie kosztowały. Mam traumę po tych egzaminach do końca życia. Ale zawzięłam się, bo tata zawsze mi powtarzał, że to bardzo ważne, żebym miała prawo jazdy i była pod tym względem samodzielna, bo kto wie co mnie czeka w życiu. I miał rację! Dziękuję mu, że mi kibicował i że potem to auto uratowało mi dupsko, gdy po rozwodzie było mnie stać jedynie na gminny żłobek w cholerę daleko od domu 😔
                                    • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 19:53
                                      Trampki, znów mamy coś wspólnego smile Mnie też rodzice powtarzali, że koniecznie muszę zdać, ile łez wylałam, ile razy chciałam odpuścić, ale mnie wspierali i później bardzo, bardzo mi się ta umiejętność przydała, kilka lat dojeżdżałam do pierwszej pracy, służbowo objeździłam pół kraju, na wakacje nad morze pojechałam i jeszcze męża nauczyłam jeździć smile
                                • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 14:47
                                  grruu2.0 napisała:

                                  > Raz na parkowaniu, dwa razy na łuku, natomiast tak naprawdę wyłącznie na stresi
                                  > e. A stres z powodu poczucia, że jak sobie nie poradzę to jestem totalnym dnem,
                                  > bo przecież nawet debil i półgłówek da radę

                                  Da radę, bo jeździł po wsi bez prawka od małego. Zamiast się biczować zbieraj hajsy na te lekcje. Serio, pojeździsz z gościem odpowiednio długo i poczujesz, że ci to idzie.
                                  • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 14:54
                                    > Da radę, bo jeździł po wsi bez prawka od małego. Zamiast się biczować zbieraj h
                                    > ajsy na te lekcje. Serio, pojeździsz z gościem odpowiednio długo i poczujesz, ż
                                    > e ci to idzie.

                                    Ważne jest jeszcze na jakiego instruktora się trafi. Moj pierwszy się mega irytował na moją beznadziejną jazdę, rwał włosy z głowy i nie był w stanie zbyt wiele nauczyć, przez co jeszcze bardziej rwał włosy z głowy.
                                    A potem miałam zastępstwo z gościem o wielkiej cierpliwości, który kojącym głosem uspokajał, wspierał słowami i nagle wszystko z dnia na dzień zaczęło wychodzić. Więc zostałam przy tym drugim, czym rozsierdziłam tego pierwszego. big_grin
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 16:31
                                      No to prawda! Miałam takich strasznych mizoginików na kursie, że aż włos mi się jeży na głowie gdy sobie przypomnę. A na przykład mój osobisty chłop potrafi super uczyć jeździć, jest cierpliwy, spokojny, nie ocenia, nie wywraca oczami, chwali, jeny, szkoda, że go nie znałam jak robiłam prawko. Ale teraz mega mi pomaga, gdy mam okresy obrażania się na samochód (organicznie nie cierpię kierowania samochodem).
                                      • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 16:50
                                        >Ale teraz mega mi pomaga, gdy mam okresy >obrażania się na samochód (organicznie nie >cierpię kierowania samochodem)

                                        A ja pokochałam, choć trochę to zajęło.
                                        Mam swojego hatchbacka, którego prawie nikomu nie wolno dotykać, bo mam do niego bardzo personalny stosunek, ale chętnie prowadzę też suva matki albo Mieciowego busa. Za to nie znoszę być pasażerem 🙈.
                                    • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 19:55
                                      Ja też miałam takiego choleryka, przy każdym moim błędzie podskakiwał i darł się jak opętany, a jak jeździłam po placu, to zamiast mi tłumaczyć, to sobie ogródek podlewał 🤷🤦Następny za to był kwiatem lotosu na tafli jeziora!
                                      • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 19:57
                                        >Następny za to był kwiatem lotosu na tafli jeziora!

                                        Ten mój następny był tak kochany, że do tej pory się rozglądam, jak widzę elki z tej firmy, czy nie siedzi na miejscu pasażera.
                                        • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 20:00
                                          Mój też, w sumie nie wiem, czy jeszcze żyje, bo to było ponad 20 lat temu, a już wtedy był siwy. Jak robiłam błąd, to tylko cicho wzdychał i mówił: matko jedyna
                                          ...
                                          • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 20:39
                                            Ja miałam cudowną instruktorkę, która wyglądała jak typowa Karyna, miała taki styl bycia, potrafiła bluzgać, ale tylko na innych użytkowników drogi (no i gdzie łysy chu... się przed elkę pchasz), dla mnie była super wyrozumiała, ale też bardzo dobrze tłumaczyła o szybko mnie puszczała na szeroką wodę
                                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 17:01
                                    Tyle że mnie to na jazdach szło tak, że moja instruktorka obstawiała, że mogę za pierwszym podejściem zdać.
                                    A hajsu zbieram, tylko teraz mam operację za miesiąc, więc na spokojnie podejdę do tematu jak dojdę do siebie po niej
            • danaide2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:14
              Ja uczyłam się dopiero po zdaniu prawa jazdy. Rondo robiłam na kwadratowo.* Przecież wiadomo, że w te paręnaście godzin jazd to psu na budę.

              *Jasne, że nie w Polsce tylko tam, gdzie można tak się wygłupiać.
        • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:44
          grruu2.0 napisała:

          > piataziuta napisała:
          >
          > > Każdy, nawet największy idiota, potrafi prowadzić samochód>
          > Dzięki Ziutka 🙄

          co nie ?
          big_grin
          • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:47
            A człowiek do niej z sercem na dłoni, kieckę na ślub pomaga wybrać 🙄
          • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:47
            Nie prowadzicie, bo nie chcecie/nie jest to waszym priorytetem/nie lubicie, a nie dlatego, że jest to poza zasięgiem waszych możliwości.
            • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:53
              No nie, ja dlatego że po prostu nie zdałam egzaminu, a nie zdałam go na tak banalnych rzeczach, że nie bardzo mam pomysł jak to przeskoczyć. Więc porównywanie prowadzenia samochodu do wbicia gwoździa czy ugotowania obiadu jest chybione, bo te czynności możesz sobie za darmo praktycznie ćwiczyć do skutku
              • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:57
                Ja dwa razy oblałam łuk ( 4 różne błędy). W moim przypadku zadziałało powtarzanie manewrów aż do zes...ania. Przed zdanym egzaminem wyjeździłam 100h.
                • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:00
                  Prawników pewnie stać z palcem w nosie na wykupienie 100 h jazdy, to też nieco ułatwia
                  • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:15
                    No dobra, jazdy są drogie. Tu ci przyznam rację.
                    • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:18
                      W Warszawie teraz minimum 150, myślę że potrzebuję z 15 żeby sobie wszystko przypomnieć po przerwie i podejść do egzaminu
                      • pade Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:49
                        To chyba taniej kurs wykupić?
                        • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:55
                          Gdzie tam taniej.
                          • pade Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:48
                            Ale w kursie jest 30 godzin, nie 15.
                            • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:49
                              No ale kosztuje więcej niż 15h więc w jaki sposób ma to być taniej?
                              • pade Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:07
                                za godzinę
                  • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:41
                    Jak zdawałam prawo jazdy to miałam 18 lat i nawet nie przeszło mi przez myśl bycie prawnikiem.
                    • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:45
                      Że tak powiem... Tym bardziej.
                      Jak miałas w wieku 18 lat możliwość wykupienia 100 godzin to słowa gru o tym że hajs nieco ułatwia są jeszcze bardziej adekwatne. big_grin
                      • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:49
                        To prawda, rodzice mnie mocno cisnęli, zwłaszcza mama, bo jej całe życie tego brakowało. Uważali, że jak nie zdam w młodym wieku, to potem będzie coraz trudniej. Ale w tamtych czasach godzina nie kosztowała 150 zł, tylko ja wiem-35?
                        • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:55
                          No ale zarobki też były proporcjonalnie inne, bierz pod uwagę.
                          W sensie rozumiem że rodziców było stać ale generalnie 100 h jazd to raczej i kiedyś i dziś dla większości mlodych ludzi totalny luksus.
                          • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:06
                            No, ale gruu może wcale nie potrzebować tylu jazd, może wystarczy jej znacznie mniej. Żaden z moich znajomych nie wykupywał więcej jazd, niż trwał kurs, więc myślę, że mój przypadek był wyjątkowo trudny. Zresztą biorąc pod uwagę, co pisze o swoich wydatkach ( powiększenie piersi, trenerka, sukienki z Riska), to raczej do biednych nie należy.
                            • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:09
                              Ale ja już miałam 25 jazd poza kursem! A teraz mam trzy lata przerwy więc muszę sobie przypomnieć.
                              Biedna nie jestem, bogata też nie. Szczególnie że ja nie jestem na etacie, tylko ile zrobię tyle zarobię. Nie mam sytuacji, w której po prostu spontanicznie wyjmuję pieniądze z konta. Na operację odkładała trzy lata. Teraz odkładam na to, żeby zrobić prawo jazdy, ale to nie jest kwestia po prostu pójścia o zapłacenia, muszę ten wydatek zaplanować
                              • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:12
                                Poza wydatkami też pewnie masz dobrą komunikację miejską u siebie, a pracując zdalnie nie jesteś zmuszona szybko zbierać.
                                • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:26
                                  A co to ma do rzeczy? Ja nie piszę, że sobie nie radzę bez prawa jazdy, bo przecież od tylu lat sobie radzę. Ale choćby w nowej pracy by mi się przydało. Inna sprawa, że przecież tu połowa uważa, że się nie da z trójką dzieci bez samochodu żyćwink
                                  • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:39
                                    To, że gdybyś mieszkała na zadupiu i jeździła codziennie do pracy, to prawo jazdy byłoby pewnie wyżej na liście twoich priorytetów.
                                    • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:44
                                      I wtedy bym się nie stresowała na egzaminie?
                                      • pade Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:57
                                        Przecież Marta Cię nie atakuje...
                                        • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 14:10
                                          Nigdzie nie twierdzę, że mnie atakuje
                                        • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 14:26
                                          pade napisała:

                                          > Przecież Marta Cię nie atakuje...

                                          Nikt tu Gru nie atakuje.
                                          • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 14:33
                                            I ja nigdzie nie twierdzę, że ktoś to robi
                                      • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 19:57
                                        Nic takiego nie napisałam.
                            • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:40
                              marta.graca napisała:

                              > No, ale gruu może wcale nie potrzebować tylu jazd, może wystarczy jej znacznie
                              > mniej. Żaden z moich znajomych nie wykupywał więcej jazd, niż trwał kurs, więc
                              > myślę, że mój przypadek był wyjątkowo trudny.

                              Masz lateralizację skrzyżowaną?
                              • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 19:57
                                Nie, dużą krótkowzroczność i problemy z koordynacją ręka-oko.
                                • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 20:30
                                  marta.graca napisała:

                                  > Nie, dużą krótkowzroczność i problemy z koordynacją ręka-oko.

                                  I ja mam krótkowzroczność (-4 w jednym oku) plus astygmatyzm, plus lateralizację skrzyżowaną.
                                  Na krótkowzroczność (i astygmatyzm) polecam soczewki. W okularach nie potrafiłam zejść normalnie ze schodów w hotelu (nie umiałam określić rzeczywistej długości schodka - schody inne niż znam tongue_out), a i za kierownicą czułam się dziwnie (jak pijana - ciężko ocenić odległość od zderzaka następnego samochodu) - a w soczewkach zero problemów.
                                  O lateralizacji dowiedziałam się niedawno - chyba z forum, chyba od Wapahy (choć mój instruktor od kajta od zawsze mówi, że normalni mają dominującą prawą rękę i prawą nogę, mniej normalni mają lewą rękę i lewą nogę, a jak ktoś ma jedno tak, drugie inaczej to jest już naprawdę pierdolnięty - sam tak ma wink) i z ciekawości zbieram dane.
                                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 20:40
                                    Ja mam skrzyżowaną, prawa ręka, lewe oko, nogi bez wyraźnej dominacji jednej strony
                                  • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:04
                                    Weź nie strasz, ja mam dominującą prawą rękę, lewą nogę i do tego astygmatyzm. Nie chciałabyś mnie widzieć jak schodzę po stromych górach, bo można umrzeć ze śmiechu 🙄
                                    • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:24
                                      trampki-w-kwiatki napisała:

                                      > Weź nie strasz, ja mam dominującą prawą rękę, lewą nogę i do tego astygmatyzm.

                                      No to jak ja! big_grin


                                      > Nie chciałabyś mnie widzieć jak schodzę po stromych górach, bo można umrzeć ze
                                      > śmiechu 🙄

                                      Może masz boczne przyparcie rzepki w obu stawach kolanowych........jak ja? 😂 Bo mogę się wspinać cały dzień (drogi pod górę, łańcuchy, skałki), ale przy zwykłym zejściu w dół jest dramat po dłuższym czasie (albo i wcale nie takim dłuższym).
                                      • snakelilith Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:29
                                        piataziuta napisała:


                                        > B
                                        > o mogę się wspinać cały dzień (drogi pod górę, łańcuchy, skałki), ale przy zwyk
                                        > łym zejściu w dół jest dramat po dłuższym czasie (albo i wcale nie takim dłuższ
                                        > ym).

                                        To masz tak jak ja. Moje kolana najchętniej wchodzą w górę, w dół jest dramat. Najlepiej skakałabym w dół na lotni. wink
                                        • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:48
                                          No to pewnie też boczne przyparcie rzepki - kolana nie zginają się we "właściwej" osi, więc stawy zużywają się nierównomiernie, chrząstka się bardziej ściera, łąkotka szybciej zużywa.
                                          Albo - jeśli pojawiło się z wiekiem - zwykłe zużycie kolana - bo zużywają się dość szybko, niestety.
                                          • snakelilith Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 22:11
                                            piataziuta napisała:

                                            > No to pewnie też boczne przyparcie rzepki - kolana nie zginają się we "właściwe
                                            > j" osi, więc stawy zużywają się nierównomiernie,

                                            Nie wiem i nie wnikam. Według ortopedy mam małe i trójkątne stawy, nie tylko w kolanach, cokolwiek to znaczy. Pierwsze problemy miałam już w okolicach 20 tego roku życia, wygładzenie chrząstki w prawym kolanie konieczne było w wieku lat 35. Ale da się u tym żyć, jedynie obciążeń typu jogging i jakieś skoki muszę unikać. Po górach chodzę. Opaska na kolano, wieczorem okład z lodu, tabletka przeciwbólowa, co nas nie zabije....... wink
                                      • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 22:19

                                        > Może masz boczne przyparcie rzepki w obu stawach kolanowych........jak ja? 😂 B
                                        > o mogę się wspinać cały dzień (drogi pod górę, łańcuchy, skałki), ale przy zwyk
                                        > łym zejściu w dół jest dramat po dłuższym czasie (albo i wcale nie takim dłuższ
                                        > ym).

                                        Ej serio, nie wiem. A chodzę do ortopedy, bo mam taki właśnie problem 😳
                                        • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 22:32
                                          Z ortopedami jest taki problem, że byłam u pięciu (pierwszy powiedział X - potem drugi, żeby potwierdzić - nie potwierdził, więc trzeci dla rozstrzygnięcia - nie rozstrzygnął, czwarty zamieszał jeszcze bardziej, a piąty powiedział jeszcze co innego) i ostatecznie wybierałam sobie diagnozę sama, na zasadzie loterio/intuicji.
                                          Osobiście, nie żałuję własnej dezycji/loterii, ale tego typu procesu decyzyjnego nie życzę nikomu, a o ortopedach (ogólnie) mam słabe zdanie.
                                          • snakelilith Re: Męskie / kobiece 22.09.24, 11:09
                                            piataziuta napisała:

                                            > a o ortopedach (ogólnie) mam słabe zdanie.

                                            Witaj w klubie. Nie wiem ilu ortopedów już w życiu pytałam o radę, nie tylko z powodu kolana, bo u mnie problem dotyczy wszystkich stawów. Moja konkluzja, ortopeda jest super jak masz złamaną nogę, do nałożenia gipsu. Z całą resztą nie warto do niego chodzić. Na rentgena, czy tam rezonans może wysłać mnie mój lekarz rodzinny, wyjaśnić zdjęcie potrafi radiolog, a z propozycją terapii to dobry fizjoterapeuta lepiej sobie da radę. Reszta to twoja praca, bo większość rzeczy i tak nie da się (wy)leczyć, tylko trzeba z tym jakoś żyć, starać się zachować ruchomość i w miarę możliwości nie dopuszczać do sytuacji, by trzeba było cokolwiek operować, bo potem wcale nie musi być lepiej.
                                  • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:49
                                    To ja mam -11 i astygmatyzm. Soczewek nosić nie mogę, ale to nawet lepiej, bo nie podoba mi się, jak wyglądam bez okularów.
                                    • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:58
                                      Dlaczego nie możesz?
                                      Moja siostra ma -12 i astygmatyzm - też nosi soczewki.
                                      • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 22:01
                                        Próbowałam kilka razy- zawsze albo mnie uwierały, albo robiły mi się stany zapalne.
                                        • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 22:17
                                          Uwierają - jak się nawet milimetrowy pyłek zaplącze. Dlatego zanim się włoży soczewkę do oka, trzeba ją przepłukać kilka razy płynem do soczewek (trzymając soczewkę na dłoni), a sekundę przed samym włożeniem do oka, nalać do środka soli fizjologicznej (lub płynu do soczewek). Tego nie uczyli w zakładach optometrycznych za moich czasów - a bardzo ułatwia użytkowanie. Wkładasz soczewkę pełną płynu, a po przytknięciu do oka soczewka się przykleja, a płyn z "brudem" spływa po policzku.
                                          Stany zapalne pojawiają się najczęściej, jak się człowiek zapomni higienicznie (dobrze jest unikać pocierania oka nieumytym palcem).
                                          • marta.graca Re: Męskie / kobiece 22.09.24, 06:58
                                            Ja to wszystko robiłam jak piszesz i jak należy - jeszcze mama pomagała, bo byłam nastolatką wtedy. Konsultowałam to z okulistką i powiedziała, że to się zdarza.
                  • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:42
                    Wątpię, byś była aż tak beznadziejnym przypadkiem, jak ja. Ja miałam problem, żeby w ogóle trzymać się pasa.
                    • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:46
                      Ja miałam problem, żeby w ogóle trzymać się pasa.

                      Z tym to akurat większość ludzi ma problem na etapie kursu. Tylko niektórzy dłużej niż inni.
                      • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:47
                        Ja miałam ten problem jeszcze przez kilka miesięcy po zdaniu egzaminu.
                        • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:49
                          To jak zdalas?
                          • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:52
                            Nie wiem- może miałam lepszy dzień, a może egzaminator jak usłyszał o 100godzinach, które musiałam wyjezdzic, to poczuł litość 🙄 moim zdaniem nauczyłam się jeździć dopiero jak miałam własne auto.
                            • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:56
                              nauczyłam się jeździć dopiero jak miałam własne auto


                              To też normalne. Nikt nie jest mistrzem kierownicy zaraz po zdaniu egzaminu.
                        • danaide2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 13:06
                          Ja kontrolowałam miejsce na desce rozdzielczej, w które miał mi wjeżdżać pas rozdzielający jezdnie. Wtedy wiedziałam, że jakoś trafiam w ten środek drogi.
                    • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 14:43
                      marta.graca napisała:

                      > Wątpię, byś była aż tak beznadziejnym przypadkiem, jak ja. Ja miałam problem, ż
                      > eby w ogóle trzymać się pasa.
                      >

                      Kochana, ja miałam problem z kierunkiem jazdy 😂
                      Dziś się śmieję, bo udaje mi się nad tym zapanować, ale wtedy nie było to śmieszne, gdy co chwilę jechałam pod prąd 😜
                      • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 14:47
                        > Kochana, ja miałam problem z kierunkiem jazdy 😂
                        > Dziś się śmieję, bo udaje mi się nad tym zapanować, ale wtedy nie było to śmies
                        > zne, gdy co chwilę jechałam pod prąd 😜

                        Mnie instruktor opowiadał, że miał ucznia, który na polecenie "na rondzie prosto" chciał przejechać przez środek wysepki.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 14:52
                          Kuśwa, to i tak lepiej niż żeby skręcał w lewo na rondzie, jak ja to robiłam 😂
                          Długo miałam oznaczenia na szybie w aucie która to jest lewa a która prawa strona 🤷
                        • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 21:51
                          To chyba w końcu zdał, bo w moim mieście kiedyś jeden kierowca wjechał w kwietnik na środku ronda. I to dostawczakiem.
              • danaide2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:17
                Ty zamiast z Ruskimi wódkę pić powinnaś sobie tam za darmo jazdy ćwiczyć...
                • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:27
                  W Moskwie, bez prawa jazdy, będąc córką mojego ojca - nawet przy mojej skłonności do robienia głupot w życiu to byłoby za dużo 😀
            • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:04
              piataziuta napisała:

              > Nie prowadzicie, bo nie chcecie/nie jest to waszym priorytetem/nie lubicie, a n
              > ie dlatego, że jest to poza zasięgiem waszych możliwości.

              wg mnie to się łączy - lubimy czynności w których jesteśmy dobrzy-bo jak jesteśmy w czymś dobrzy to nas to nie stresuje , wychodzi, nie popełniamy błędów -a to daje poczucie przyjemności
              na moim obecnym etapie znajdę tysiące powodów /wymówek dla których nie będę prowadzić auta -i wszystkie będą prawdziwe racjonalne i mające odzwierciedlenie w faktach - ciesząc się w serduszku jednak bardzo, że jest ich aż tyle wink
              • piataziuta Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:14
                > wg mnie to się łączy - lubimy czynności w których jesteśmy dobrzy-bo jak jesteś
                > my w czymś dobrzy to nas to nie stresuje , wychodzi, nie popełniamy błędów -a t
                > o daje poczucie przyjemności

                No mój przypadek tego nie potwierdza.
                Zdałam za drugim razem - bo, szczerze, to mnie egzaminator przepchał - sama bym siebie oblała.
                Stresowałam się STRASZNIE. I stresowałam się STRASZNIE jeszcze przez kolejny rok prowadzenia samochodu - do tego stopnia, że Mieciu przez rok jeździł ze mną jako pasażer, żeby mnie "nawigować" (dojeżdżałam do pracy/on zabierał samochód, potem po mnie przyjeżdżał, ja wracałam, a nowe trasy "ćwiczyliśmy" późnymi wieczorami). Ostatecznie, zaczęłam się czuć na tyle komfortowo, że jego nawigowanie zaczęło mnie wkooor..wiać wink. Teraz jestem lepszym kierowcą od niego - co on sam potwierdza.



                > na moim obecnym etapie znajdę tysiące powodów /wymówek dla których nie będę pro
                > wadzić auta -i wszystkie będą prawdziwe racjonalne i mające odzwierciedlenie w
                > faktach - ciesząc się w serduszku jednak bardzo, że jest ich aż tyle wink

                Tak jak pisałam - nie chcesz, więc tego nie robisz. wink
                • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:35
                  piataziuta napisała:


                  >
                  > Tak jak pisałam - nie chcesz, więc tego nie robisz. wink
                  no nie chcę, totalnie nie widzę potrzeby-a wszechświat mi w tym pomaga big_grin
                  • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:40
                    A ja chcę i wszechświat mi wcale w tym nie pomaga 🙄
                    • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:44
                      grruu2.0 napisała:

                      > A ja chcę i wszechświat mi wcale w tym nie pomaga 🙄


                      czasem warto posłuchać wszechświata bo może wiedzieć coś, czego my nie wiemy

                      ja tam słucham wink
                      • grruu2.0 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:54
                        Jakbym robiła tylko to, co przychodzi mi z łatwością to byłabym bezdomną menelka chyba, wszystko co mam jest wywalczone i przyszło z trudem.
                  • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:43
                    Idź sobie na jedną albo dwie godziny jazd, powiedzą ci jak to widzą, bo są osoby, którym nie trzeba dużo żeby sobie przypomnieć, kwestia kumatego instruktora. Na pewno jak poszukasz to znajdziesz fora czy tam grupy lokalne gdzie ludzie sobie polecają instruktorów od przypadków beznadziejnych, są ludzie, którzy mają dryg do wypływania w czym problem i z nimi czasami naprawdę kilka godzin robi dużą różnicę.
                    • 35wcieniu Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 11:53
                      wyłapywania*
      • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:55
        Moja mama nie potrafi prowadzić, mimo że prawo jazdy zdała. Ja też miałam duży problem, zdałam za 5 razem z dużymi trudnościami ( mam poważną wadę wzroku i trudności z koordynacją wzrokowo- ruchową). W pokoleniu naszych rodziców to się dość często zdarza. Tu na forum też jest chyba spora reprezentacja nie umiejących prowadzić. To nie jest wcale prosta rzecz.
        • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:59
          moja teściowa ma PJ
          zdała za którymś razem

          matko bosko...dobrze że zdecydowała się być kierowcą.. suspicious wink
          • marta.graca Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 12:40
            Moja teściowa zdała już po 40-tce. Mama bardzo żałuje, że jest niemobilna.
            • wapaha Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 19:10
              marta.graca napisała:

              > Moja teściowa zdała już po 40-tce. Mama bardzo żałuje, że jest niemobilna.
              >
              moja mama gdy miała 45 lat. zdała za 4razem
    • brenya78 Re: Męskie / kobiece 21.09.24, 10:38
      Dla mnie nie jest wazne to co sie umie a czego nie, ale chec nauczenia sie tego i chec sprobowania. Nigdy nie zakochalabym sie w facecie, ktory na widok jakiegos challengu tupu "urwalo sie cos", "zalalo lazienke", "trzeba to naprawic" siada i placze, ze "nie umie", albo "nie da sie tego zrobic". Moj maz ma czasem takie zapedy (poklosie domu w ktorym wyrosl, w ktorym zyje kult niedasizmu) ale szybko go prostuje i jakos sie okazuje ze sie jednak da. Na szczescie maz jest swiadomy tej cechy charakteru i dzielnie z tym walczy. I ta gotowosc zmiany jest ok. Natomiast jakbym miala takie dwie lewe rece w domu, co to "nie da sie" to bym nie dala rady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka