Dodaj do ulubionych

Całe życie pod górkę 🙄

13.10.24, 09:55
Wątek o charakterze wyżalnym. Czy ktoś tu jeszcze ma tak w życiu, że jak coś tylko może pójść nie tak to na pewno pójdzie? Nie mówię o efektach własnych działań i decyzji tylko o tzw. zdarzeniach niezależnych i losowych.

Jestem strasznie zmęczona tym, że nic mi nie może przyjść łatwo, czasami czuję się jak bohater takiego filmu akcji, który wprawdzie wyjdzie z bagna, przegryzie gardło krokodylowi, a na koniec z nożem kuchennym i sznurkiem pokona czterech nożowników no ale ile można... Bo to nie jest tak, że nic nie osiągam i nie realizuję celu tylko że to nigdy nie idzie gładko.

Coś się z tym robi? Afirmować? Medytować? Wizualizować obfitość? wink Tylko bez kursów na Bali za miliony ..Można też ojojać bo mam dość
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:00
      Mam tak, ze spodziewam się wszelkich możliwych katastrof, a okazuje się, że jednak nie, i się dobrze układa.
      Pisałaś wiele razy razy że zawsze sobie dajesz radę, bo musisz. Może stąd ten Hiob vibe? Los uważa, że jak już do.yebać, to komuś kto da radę?
      Ojojam i współczuję. Niech się ułoży, cokolwiek to jest.
      • kariwitch00 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:08
        że całe życie wiatr w oczy?To się często nie zdarza nawet jak nie ma idealnie to nie może być ciągle źle zycidvyo sinusoida,często występuje złe rozdanie że nagle wchodzisz w taki czas że wszystko jest nie tak a każda próba gaszenia pożarów kończy się jeszcze gorzej. Miałam to już ze dwa razy na swoje 40+ życie i wiem jedno nic się z tym zrobić nie da choćbyś się skichala, musisz poczekać aż pewnego dnia to się poprostu zmieni wszystko s aż mi powoli zacznie się układać, odczujesz ulgę ale też nie pełna radość z życia bo zawsze szkoda tych straconych lat.
        • kariwitch00 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:16
          I już dawno zauważyłam i nie tylko ja, że ludzie którym wszystko przychodzi łatwo najczęściej nie wychodzą z energia braku deficytu i bardzo chce lecą na flow bez koncentrowania myśli działań energii że tak bardzo chcą i zrobią wszystko by to dostać.
        • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:22
          Tylko ten czas trwa odkąd pamiętam, no ile można
          • 35wcieniu Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:29
            Raczej problem z percepcją niż faktami. Masz, o ile pamiętam, kilkoro zdrowych dzieci, nie mieszkasz pod mostem, nie cierpisz na żadną poważna chorobę, masz pracę, hobby w którym odnosisz sukcesy, no zasadniczo powiedziałabym że dużo więcej niż bardzo wiele ludzi.
            A że nie za darmo i musiałaś to zapracować, to raczej normalna sprawa.
            • princesswhitewolf Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:31
              Ida ciezkie czasy. Ludzie docenia co mieli
              • pani.asma Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:49
                To w uk
                Autorka tam mieszka ?
                I jakie ciężkie przecież możesz się do nas rzerowadzic masz całe pięć lat
                • princesswhitewolf Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:54
                  Wszedzie ida ciezkie czasy. W Polsce jeszcze bardziej bo naplyna masy uchodzcow w wyniku wojny na Ukrainie oraz wszystkie kraje beda przyjmowac uchodzcow z rozpierduchy na Bliskim Wschodzie
                  • pani.asma Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:06
                    Oj Prinze obejrzyj sobie wiadomości przecież wczoraj Donald zapowiedział że uchodźców nie będzie przyjmował wink
                    Serio

                    idą tu zmiany

                    Niemiaszki się nakryły nogami chyba że można coś takiego wymyślić

                    Więc wszyscy uchodźcy dla was i tym bardziej będzie masakra
                    • pani.asma Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:07
                      Donald też zapowiedział chyba że Polska przegoni U K w poziomie życia już za pięć lat to było rok temu więc masz cztery lata żeby się po cichutku przeprowadzić z powrotem do nas

                      Jesteś szczęściara że masz się w ogóle gdzie wy prowadzić
                  • infinitypool Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:34
                    Tak, i znowu racjonalizujesz sobie ze jak to dobrze ze siedzisz w UK a w Polsce to my wszystkie mamy przye..ane. no nie, nie mamy.
      • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:21
        Hiob Vibe, coś w tym jest smile
        • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:02
          Nic w tym nie ma. To takie pseudo mądrości, bo niektórzy popełniają samobójstwo kiedy ich życie przerośnie. Albo popadają w choroby. A w życiu wielu ludzi ma ciężko, czasem na własne życzenie a czasem nie mamy na to wpływu. A ty jesteś zwyczajnie zmęczona. Rozstanie, opieka nad małymi dziećmi, kilka pomniejszych problemów i załamka gotowa. To minie, wszystko mija, nawet najdłuższa żmija.
        • hrasier_2 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:07
          Był człowiekiem szczęśliwym i spełnionym, oddanym Bogu. Dopadła Cię depresja jesienna? Poszukaj sobie piosenek słonecznych.
          • misiamama Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:41
            Hiob, jedna z nadurniejszych postaci ever. Historyjka o tym, jak to dobry Bóg w ramach zakładu pozbawił Hioba majątku, zdrowia i rodziny, ale Hiob dzielnie wszystko zniósł w zamian za co został nagrodzony nowym majątkiem nowym zdrowiem i tadam, nową rodziną! I żyli długo i szczęśliwie, no bo jak inaczej?
    • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:04
      Ja mam taką zasadę życiową żeby nie walczyć z przeciwnościami tylko płynąć z prądem, pewnie dlatego nie osiągam żadnych celów no ale się też nie naszarpie za bardzo. Ojojuje
    • alpepe Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:06
      Kurna, nie wiem, bo ja to stwierdziłam, że muszę być uzależniona od kortyzolu, bo sama sobie ściągam na głowę pewne zadania, a tak się zarzekałam, że idę na emeryturę i już. I teraz mam trzy sprawy, które kiedyś się rozwiążą, ale póki co, jak po grudzie, jak po grudzie. Jedna kompletnie niezawiniona, ale dwie pozostałe wynikają z nieumiejętności usiądnięcia sobie na du.pie i czilowania.
      • alpepe Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:08
        Natomiast co mogę poradzić, i co sobie radzę, spoko, to minie. Wcześniej czy później, a póki co, po prostu się nie da, więc ja to zostawiam, bo zadręczanie się do tylko tracenie energii.
    • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:09
      Nie jesteś aby perfekcjonistką?
      A co się robi? Odpuszcza trochę ale nie rezygnuje, najwyżej dojdzie się do pożądanego celu później (albo się w międzyczasie odechce, i też dobrze).
      • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:27
        Nie chodzi o perfekcjonizm w zadaniach, które ja mam do wykonania. Chodzi o przeszkody zapalające mi się na głowę zupełnie losowo i niezależnie ode mnie. Ot choćby opisywana tu przeze mnie sprawa, jak kilka miesięcy się po kafkowsku użeralam z ZUS o brak ubezpieczenia mimo terminowo płaconych składek. Teraz miałam planowaną operację to oczywiście wystąpiły dodatkowe problemy, co oznacza, że wszystko się przesuwa, nie wiadomo czy na jednej się skończy i jeszcze kupę dodatkowej kasy muszę wydać.
        O zdarzenia typu - jak tylko mam trudniejszy moment finansowo to mi rezygnuje wieloletni klient, bo zamyka działaność. Że jak mam fajne plany na weekend to mnie zwala jakaś nagła choroba i nic nie wychodzi.
        • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:30
          grruu2.0 napisała:

          > Nie chodzi o perfekcjonizm w zadaniach, które ja mam do wykonania. Chodzi o prz
          > eszkody zapalające mi się na głowę zupełnie losowo i niezależnie ode mnie. Ot c
          > hoćby opisywana tu przeze mnie sprawa, jak kilka miesięcy się po kafkowsku użer
          > alam z ZUS o brak ubezpieczenia mimo terminowo płaconych składek. Teraz miałam
          > planowaną operację to oczywiście wystąpiły dodatkowe problemy, co oznacza, że w
          > szystko się przesuwa, nie wiadomo czy na jednej się skończy i jeszcze kupę doda
          > tkowej kasy muszę wydać.
          > O zdarzenia typu - jak tylko mam trudniejszy moment finansowo to mi rezygnuje w
          > ieloletni klient, bo zamyka działaność. Że jak mam fajne plany na weekend to mn
          > ie zwala jakaś nagła choroba i nic nie wychodzi.


          ja wiem, że trudno w to może uwierzyć ale...taka jest rzeczywistośc, nie tylko ty doświadczach zbiegu niefajnych okolicznosći ( np w tematach zwiazanych z działalnością instytucji państwowych )

          no chyba, że pocieszy cię coś w stylu : ojojo, biedna jesteś, spotyka cię ciągle jakaś utrudniająca życie okoliczność, nikt inny tak nie ma , ojojoj wink
          • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:32
            Nie napisałam nigdzie, że tylko ja
            • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:45
              grruu2.0 napisała:

              > Nie napisałam nigdzie, że tylko ja

              no nie
              ale ty odbierasz to tak, a nie inaczej (los się sprzysiągł, całe życie pod górkę, ciągle muszę WALCZYĆ itd )
              losu nie zmienisz- swoje postrzeganie/podejście - owszem
              • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:48
                Moje podejście jest takie że walczę, co jeszcze mam robić
                • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:53
                  Walcz (bo wtedy będziesz mieć poczucie, że zrobiłaś wszystko, co mogłaś), ale staraj się nie przejmować rzeczami, na które nie masz wpływu, bo to można wyłącznie przeczekać. Uzbrój się w cierpliwość (jesteś cierpliwa, tak BTW?)
                  • pade Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:50
                    A ja jako perfekcjonistka odradzam walkę. Strasznie się wtedy człowiek spala, idzie jak po gruzie, wtacza się ten głaz na górę, a on co chwilę zlatuje w dół i przygniata.
                    Jakoś lżej mi idzie, kiedy mi nie zależy tak bardzo. "Co będzie, to będzie", bez spiny.
                    Mam jeden problem zdrowotny od lat i już się przyzwyczaiłam, że wiecznie coś i za miliony monet. No ale co zrobię. Popłaczę sobie czasem w kąciku i do przodu.
                    • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:15
                      Nie mogę sobie pozwolić na "co będzie to będzie" bo to są często rzeczy fundamentalne, a nie na zasadzie czy mi się uda ładny domek letniskowy kupić
                      • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:27
                        A co to są rzeczy fundamentalne, bo np dla ciebie to może być wstawanie na trening o 4rano, czego nikt normalny by nie robił kosztem snu i komfortu. A ty lecisz i zaczynasz sama sienie dla jędrnej pupy. Mało kto by się skazywał trzykrotnie na trudne zachodzenie w ciążę. Mało kto by sobie fundował zbędne operację piersi. Ziarnko do ziarnka i zbędnych wyzwań się pewnie uzbiera na połowę życia.
                        • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:40
                          Na przykład problemy z urzędem na kwotę na tyle znaczącą że nie mogę machnąć ręką. Walka o utrzymanie się na rynku pracy i dopięcie zleceń w firmie tak, żeby była płynność.

                          W sumie zabawne, bo uświadomiłam sobie, że coś mi przyszło łatwo - operacja piersi wspomniana przez Ciebie, poszłam, zapisałam się, wszystko w terminie i bez komplikacji.

                          Za to teraz planowana operacja mi się odsuwa bo mam multum komplikacji po drodze, które mi rzutują na inne sfery życia oczywiście.
                          • alexis1121 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:44
                            Czyli twoje problemy wynikają z faktu, że masz swoją działalność. Może spróbuj popracować w redakcji, jak Bergamotka. Ja lubię i czytam jej reportaże. Twoje też bym czytała.
                            • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:53
                              Bergamotka zawsze pisała że nie musi pracować i robi to wyłącznie z pasji i potrzeby, nie tak jak takie szare mediaworkerskie wyrobniki jak ja, które muszą zarobić na życie wink
                              • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:25
                                grruu2.0 napisała:

                                > Bergamotka zawsze pisała że nie musi pracować i robi to wyłącznie z pasji i pot
                                > rzeby, nie tak jak takie szare mediaworkerskie wyrobniki jak ja, które muszą za
                                > robić na życie wink

                                Ale berga nie musi bo ma męża, stabilizację rodzinną i jest do tego mocno zachowawcza w życiowym stylu. To czasem też decyzja. Ty uznałaś, że ślubu nie potrzebujesz, bo jesteś Zosia samosia i do tego lubisz skomplikowanych facetów i wyzwania, więc wdałaś się w związek z trudnym kandydatem. Efektem jest szybki rozpad relacji i teraz musisz radzić sobie sama. A nawet nie sama, bo z trójką (!!!) małych dzieci. Narażasz się do tego całkiem dobrowolnie na ryzyko zdrowotne estetycznej operacji, co się wprawdzie udało, ale wcale tak być nie musiało. Jesteś osobą, która kicha na bezpieczeństwo, więc trudno twoje skargi wziąć teraz na poważnie.
                                • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:27
                                  Ciebie mi tu brakowało 😘😘😘 Mam nadzieję, że ten wątek da Ci dużo przyjemności i satysfakcji, pięknej niedzieli i smacznej kawusi życzę
                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:39
                                    grruu2.0 napisała:

                                    > Ciebie mi tu brakowało 😘😘😘 Mam nadzieję, że ten wątek da Ci dużo przyjemnośc
                                    > i i satysfakcji, pięknej niedzieli i smacznej kawusi życzę

                                    Gdybyś nie była całe życie w modusie "na złość mamie odmrożę sobie uszy", to byś z tego co piszę dużo się mogła nauczyć. Ja nie jojczę, że wiatr ciągle mi w oczy, a statystycznie życie rzuca mi takie same kamienie pod nogi. Jak każdemu. Ale wybory, grruu, odpowiednie wybory, jakiś całościowy plan na życie i mierzenie sił na zamiary, bo energii wcale nie starcza na wszystko. Ale jak chcesz rady, to kup sobie kozę, czyli wymyśl sobie coś nowego, może udział w maratonie? Jak zrezygnujesz, to od razu będzie ci lżej.
                                    • pade Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:40
                                      ja mówię sobie odwrotnie: zamiary na siły
                                      • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:47
                                        pade napisała:

                                        > ja mówię sobie odwrotnie: zamiary na siły
                                        >

                                        To bardziej oddaje nawet sens tego wyrażenia.
                                      • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:01
                                        Bo miałaś przeczytać Odę do młodości że zrozumieniem 😀
                                      • 00zxc00 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:14
                                        A czym się różni jedno od drugiego? I co w ogóle oznacza?
                                        • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:17
                                          Mierz siły na zamiary nie zamiar podług sił oznacza, żeby stawiać sobie ambitne cele i wtedy szukać sposób na ich realizację, to jest taka pochwała młodzieńczej brawury i wiary, że wszystko jest możliwe, żeby nie obniżać poprzeczki
                                          • pade Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:48
                                            W skrócie: wyjdź z siebie i stań obok.
                                    • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:00
                                      Z zasady nie przyjmuję rad od osób mi nieżyczliwych, a wręcz przeciwnie, odczuwających wobec mnie silnie negatywne emocje.
                                      Cieszę się, że znalazłaś kolejny powód do napisania, że Ty ach Ty jesteś pod każdym względem lepsza. Już tłumaczyłam, nikt tu nie ma wątpliwości.
                                      Jakbyś przeczytała uważanie, to zobaczyłabyś że ja nie mam na myśli skutki moich decyzji, te biorę na klatę i mam pretensje tylko do siebie. Piszę o zdarzeniach losowych i czynnikach zewnętrznych.
                                      Dobry przykład z tym maratonem. Jakbym postanowiła pobiec maraton, wstał z kanapy, zrobiła 30 km i dorobiła się kontuzji to miałabym pretensje do siebie za własną głupotę. Ale jakbym rozpisała plan treningowy, ciężko przygotowała się przez rok, a w dniu startu wstała z ostrą jelitówką to też byłby efekt mojej głupoty, wyborów i zaniedbań? O takich rzeczach piszę
                                      • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:18
                                        Akurat to co pisze tutaj Snake jest bardzo trafne. Pewnie zdarzenia w twoim życiu są konsekwencją twoich wyborów i decyzji.
                                        • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:19
                                          Serio? Naprawdę? Niesamowicie odkrywcza myśl. W życiu bym na to nie wpadła.
                                      • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 10:28
                                        Dobry przykład z tym maratonem. Jakbym postanowiła pobiec maraton, wstał z kanapy, zrobiła 30 km i dorobiła się kontuzji to miałabym pretensje do siebie za własną głupotę. Ale jakbym rozpisała plan treningowy, ciężko przygotowała się przez rok, a w dniu startu wstała z ostrą jelitówką to też byłby efekt mojej głupoty, wyborów i zaniedbań? O takich rzeczach piszę


                                        Ale decyzja o udziale w maratonie podjełaś sama. Wiec jakie to przeciwnosci losu. Do zwykłego zycia nie potrzebujesz maratonu.
                                        • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 10:32
                                          Ja mówię o przeciwnościach losu na drodze do celu. To chyba normalne, że człowiek coś w życiu robi. Podstaw sobie pod to dowolny inny cel - ja tylko podałam przykład pokazujący różnicę między konsekwencjami własnych błędów a zdarzeniami niezależnymi. O pierwsze mam pretensje tylko do siebie
                                          • evening.vibes Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 10:51
                                            grruu2.0 napisała:
                                            > Ja mówię o przeciwnościach losu na drodze do celu. To chyba normalne, że człowi
                                            > ek coś w życiu robi.
                                            Podstaw sobie pod to dowolny inny cel - ja tylko podałam p
                                            > rzykład pokazujący różnicę między konsekwencjami własnych błędów a zdarzeniami
                                            > niezależnymi. O pierwsze mam pretensje tylko do siebie

                                            I to jest chyba clou do rozumienia tego wątku - nie wszyscy robią w życiu coś powyżej 'minimum'. Im więcej robisz, im więcej na siebie bierzesz, im więcej celów sobie stawiasz tym szansa, że coś się spiep.rzy rośnie a przestrzeni na ponoszenie skutków masz proporcjonalnie mniej.

                                            Ludzie typu 'plan minimum' jak Riksza czy Snejkowa nie zrozumieją a wręcz zagryzą, że jak śmiesz wink
                                            • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 11:23
                                              W drugą stronę - ja stałam się typem "plan minimum" i bynajmniej nie gryzę, ale jestem zagryzana przez ludzi wykonujących "plany maksymalne". Akurat nie przez gru, co odnotowałam.

                                              Nie uważam też snake za kobietę z "planu minimum", po prostu jest to plan nie obejmujący dzieci, ale może przypomnę - trójka dzieci nie jest jednoznaczna z robieniem czterech obiadów, zazwyczaj wystarcza wzięcie większego garnka. To że niektóre ematki chwalą się robieniem więcej niż jednego obiadu nie czyni z tego zachowania normy rodzicielskiej. Zakup jednej książeczki może oznaczać, że zapozna się z nią cała trójka, a energia wydatkowana na wybór, opłacenie i przeczytanie tej książki jest taka sama jak w przypadku jednego dziecka. Z kolei trójka się sobą zajmie, a jedynak niekoniecznie. Siedzenie cały dzień w domu z dzieckiem może zużyć w porównywalnym czasie więcej energii niż 100 km na rowerze, a potem ogarnięcie trójki, którą wcześniej zajął się ktoś inny. I tak dalej. Matematyka dzieciowo-energetyczna nie jest sprawą do końca oczywistą i niewykluczone, że w ogóle nie da się tego rozpisać wzorami matematycznymi.

                                              Doceniam też, że thank you zauważyła wreszcie, że ludzie są różni i mają różne priorytety / poziomy energii / wiek. I bardzo się cieszę, że też ma trójeczkę, bo może spożytkuje swoją energię lepiej - na dzieci - zamiast gorzej - na forumowe walki. Wreszcie nie starczy jej czasu. Bo czasami jest tak, że wchodzisz na forum jak do gry będąc na poziomie X, o czym szczegółowo nie informujesz, a oceniają się ludzie z poziomu X-10 i X+10 - i stąd tyle niesnasek. Tu snake ocenia gru - a po prostu są na zupełnie innych poziomach gry w życie.
                                              • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:04
                                                danaide2.0 napisała:

                                                > Nie uważam też snake za kobietę z "planu minimum", po prostu jest to plan nie o
                                                > bejmujący dzieci, ale może przypomnę - trójka dzieci nie jest jednoznaczna z ro
                                                > bieniem czterech obiadów, zazwyczaj wystarcza wzięcie większego garnka. To że n
                                                > iektóre ematki chwalą się robieniem więcej niż jednego obiadu nie czyni z tego
                                                > zachowania normy rodzicielskiej. Zakup jednej książeczki może oznaczać, że zapo
                                                > zna się z nią cała trójka, a energia wydatkowana na wybór, opłacenie i przeczyt
                                                > anie tej książki jest taka sama jak w przypadku jednego dziecka.

                                                W teorii tak, w praktyce częściej niż rzadziej przy małych dzieciach zawsze któreś czegoś nie znosi, nieraz każde nie znosi czegoś innego i czy chcesz czy nie logistyka obiadowa jest trudniejsza, niezależnie od tego która drogę obierzesz: unikanie tych składników/potraw czy próbę nakarmienia dziecka czymś nielubianym.
                                                • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:12
                                                  Owszem. Nie będę się mądrować, bo mam jedno dziecko, które też może czegoś nie lubić, nie lubić akurat danego dnia albo nagle znielubić coś, co nawet już lubiło, ale na takie wypadki jest Dyżurna Potrawa Do Szybkiego Przygotowania, Którą Dziecko Zawsze Zje, a nie wymyślanie ab ovo, co by tu dziecko zjadło. I jest to forma oszczędzania energii. Obca snake. Ale jest.
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:14
                                                    danaide2.0 napisała:

                                                    > Owszem. Nie będę się mądrować, bo mam jedno dziecko, które też może czegoś nie
                                                    > lubić, nie lubić akurat danego dnia albo nagle znielubić coś, co nawet już lubi
                                                    > ło, ale na takie wypadki jest Dyżurna Potrawa Do Szybkiego Przygotowania, Którą
                                                    > Dziecko Zawsze Zje,

                                                    Czyli jednak robienie drugiego obiadu. A przy trójce taki wypadek może nastąpić trzy razy częściej.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:23
                                                    Ja robię jeden obiad, zawsze coś z talerza można wybrać, a jeśli nie to trudno, naprawdę dziecko nie umrze od tego, że raz nie zje obiadu tylko dlatego, że mu nie smakuje.
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:36
                                                    Nie mówię o tobie i o tym jak masz gotować tylko o tym że prosty przepis danaide na żywienie wielodzietnej rodziny nieraz sprawdza się tylko w teorii.
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:38
                                                    No dobrze. Ale też nie jest tak, że zawsze robisz obiad razy 4, jak może widzieć to snake. W rodzinach wielodzietnych zawsze trafia się przynajmniej jedno dziecko-odkurzacz. Zawsze! Mocno w to wierzę!
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:42
                                                    danaide2.0 napisała:

                                                    > No dobrze. Ale też nie jest tak, że zawsze robisz obiad razy 4, jak może widzie
                                                    > ć to snake. W rodzinach wielodzietnych zawsze trafia się przynajmniej jedno dzi
                                                    > ecko-odkurzacz. Zawsze! Mocno w to wierzę!

                                                    Tak, ale raczej nie dwuletnie, etap odkurzacza jest potem! (nie wiem ile mają dzieci gruu)
                                                  • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 13:02
                                                    tania.dorada napisał(a):

                                                    (nie wiem ile mają d
                                                    > zieci gruu)

                                                    Najstarsza ma chyba koło 7 lat.
                                              • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 13:08
                                                Danaide, thank_you nie żyje pod kamieniem i świadomość różnic pomiędzy ludźmi pojęła tak gdzieś koło 2 rz., wtedy, gdy robi to przeciętne dziecko. Wiem, że musisz, bo inaczej się udusisz, każda sytuacje przykładać do siebie, ale ten wątek nie jest o tobie i o pietruszce. I mimo lat, oraz x osób, które próbowały ci wyjaśnić w DZIESIĄTKACH wątków, że Twoje zachowanie było niewłaściwe (niezależnie od położenia, w którym znajduje się człowiek, zawsze może być przyzwoity) - Ty wciąż wracasz do tego swoimi aluzjami. Pls, nie bądź attention whore i nie zamieniaj tego wątku w podróż do swojej przeszłości i

                                                I fajnie, że cieszysz się z posiadania przeze mnie trójki dzieci. Spieszę donieść, iż moja obecność na forum nie koreluje z ich ilością.

                                                Uściski,

                                                t_y

                                                smile
                                                • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:05
                                                  A ja właśnie mam wrażenie, że koreluje, że udzielasz się głównie w ważnych tematach, z ważnymi radami i to spora ulga, bo tu i tak dużo tych wszystkich wariantów gazeta_mi_płaci, niestety, na bardzo różnym poziomie.

                                                  Wyjaśnianie czegoś latami komuś, kto w przedmiotowym wątku przeprosił (tylko kto by tego szukał w setkach wpisów) jest kontrproduktywne, bo trąci śmiesznością. Ten wątek jest też o energii. Marnujecie i swoją i moją.
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:26
                                                    Gdybyś była uważniejsza obserwatorką, to były miesiące, kilka lat temu, gdy nawet nie wchodziłam na forum, a co za tym idzie - nie udzielałam się na nim. Kazdy wchodzi na forum „po coś” - ja też mam swoje po coś. A czasami nie mam i wtedy mi się nie chce.

                                                    Zupełnie nie chodzi o to, co opisałaś w drugim akapicie ale - pls - zjedzże korzeń i nać, wyjdzie to na zdrowie, jako i ja to wieczorem uczynię (w tabbouleh). tongue_out
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:39
                                                    To forum ma swoje uważne obserwatorki, ja takich ambicji nie mam.

                                                    A tabbouleh wołałabym ze świeżej pietruszki bodajże naciowej, jak to, które jadłam na Bliskim Wschodzie. Nie z każdej naci wyjdzie ci fajne tabbouleh albo chociaż pesto, zwiędnięte liście w ogóle zmieniają smak, ale jasne, popisuj się dalej.
                                    • asia_i_p Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:06
                                      Ty poważnie uważasz, że z takiego wymądrzania się da się skorzystać? Mnie nie dotyczy, a nie byłam w stanie doczytać do końca, bo mnie szlag trafił.
                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:08
                                    grruu2.0 napisała:

                                    > Ciebie mi tu brakowało 😘😘😘 Mam nadzieję, że ten wątek da Ci dużo przyjemnośc
                                    > i i satysfakcji, pięknej niedzieli i smacznej kawusi życzę

                                    Ale snakelilith ma rację. Mam te same obserwacje, że sama robisz sobie pod górę, zamiast wybierać proste rozwiązania. Zamiast posłać dzieci do przedszkoli i szkoły łączysz pracę zawodową z zajmowaniem się całą trójką + ED najstarszej. Potem piszesz, że musisz chodzić po urzędach z trójką dzieci. No nie musisz, to Twój wybór.
                                    Prowadzenie działalności będzie zawsze trudniejsze od pracy na etacie, szczególnie że - jak piszesz - jedna niezapłacona przez klienta faktura dzieli cię od niezapłaconych rachunków. Jesteś samodzielną mamą i po prostu musisz mieć stały dochód. Tak, etat to mniej wolności, ale coś za coś.
                                    • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:19
                                      I tak to jest jak się ma zdanie tylko nie zna sytuacji. Najstarsza jest w ed plus niesystemowa placówka, średnia w przedszkolu, najmłodsza pójdzie za rok. Nigdzie na etacie w mojej branży nie zarobię tyle ile potrzebuję.
                                      A co do moich wyborów. Moim wyborem jest błąd urzędnika? Moim wyborem są komplikacje zdrowotne?
                                      • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:33
                                        O Jezu, no przecież chodzi o to, że jakbyś miała etat, to masz mnóstwo benefitów, których nigdy ci zlecenie nie da i spokojną głowę, że jest może trochę biedniej ale pewnie. Brałabym taki etacik i zostawiłabym sobie najbardziej intratne zlecenia, żeby się nie miotać. Dziecko chore idę na opiekę i robię zlecenia. Ja chora, przynajmniej mogę sobie pochorować i zawsze jakaś kasa wpadnie. Ale to ja, ja zawsze lubiłam żeby było łatwo i mało wymagająco.
                                        • kropkaa Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:39
                                          Niestety, ja też jestem z opcji praca na etacie. Na pewno jest dużo minusów ale też bardzo dużo plusów. Stałość wpływów, urlop, płatne L4.
                                          Poza tym rozważyłabym czybED nie pochłania za dużo energii.
                                          • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:45
                                            W mojej sytuacji plusy DG przeważają przy czym jak napisałam + ja naprawdę biorę pełną odpowiedzialność za moje wybory i wiem, że DG ma też minusy. Cały czas piszę o rzeczach niezależnych. Bo możesz iść na etat a trzy miesiące później likwidacja stanowiska - o takich rzeczach piszę
                                        • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:44
                                          Na DG też mam normalnie opiekę i zwolnienie.
                                          • kropkaa Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:48
                                            Ok, rozumiem.
                                            Mam koleżanki na DG i może obraz nieco zawęzony na ich przykładzie.
                                            • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:51
                                              Naprawdę DG wybrałam świadomie, znam minusy i plusy u mnie plusy przeważają, a o minusy nie mam pretensji do losu.
                                              • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:22
                                                grruu2.0 napisała:

                                                > Naprawdę DG wybrałam świadomie, znam minusy i plusy u mnie plusy przeważają, a
                                                > o minusy nie mam pretensji do losu.

                                                Dobrniesz do 60-tki i głodowej emerytury, to ci się zmieni. Ale rozmowa na ten temat jest bez sensu, moja żona też "wie lepiej".
                                                • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:30
                                                  Jeszcze mi doradcy finasowego tu brakowało 🙄 Żeby ocenić, co jest lepsza opcją, musiałbyś mieć pełny obraz sytuacji, a go nie masz. Na emeryturę, może skromnie, ale w sposób zdywersyfikowany odkładam, ale też nie mam złudzeń że na kokosy to nie mną co liczyć
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:24
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Na emeryturę, może skromn
                                                    > ie, ale w sposób zdywersyfikowany odkładam, ale też nie mam złudzeń że na kokos
                                                    > y to nie mną co liczyć

                                                    Mam najlepsze polisy emerytalne, jakie kiedykolwiek oferowano w tym kraju. E-me-ry-tal-ne (a nie inwestycyjne, nazywane błędnie emerytalnymi). Mogę w każdej chwili wpłacić pieniądze i następnego dnia zażądać emerytury na bardzo korzystnych współczynnikach dożycia, wielokrotnie lepszych niż w ZUS. No i co z tego? W moim obecnym wieku, nawet przy wpłacie miliona złotych (którego podobno nie posiada Pan Palikot 😉 ), nie wyjdzie mi nawet pełne 6000 zł na rękę. A ubezpieczyciel tak "twórczo" interpretuje OWU , że nie ma żadnych waloryzacji tego świadczenia (pomimo, że powinny być).

                                                    Więc co Ty mi opowiadasz o odkładaniu na emeryturę? Jedyne realne odkładanie w dzisiejszym świecie to inwestycje w nieruchomości, ziemię, kruszce, ewentualnie krypto (jak ktoś jest hazardzista). Generalnie dobra trwałe. A do tego trzeba mieć gigantyczne przychody. Zwykłym ludziom pozostaje tylko składka emerytalna do ZUS, która podpada pod korzystny procent składany. W przypadku DG niestety korzyści nie ma i efektem jest emerytura minimalna po stażu. Czyli śmierć głodowa.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:29
                                                    Krypto i kruszce mam wink
                                                  • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:08
                                                    riki_i napisał:

                                                    > Zwykłym ludziom pozostaje tylko składka emerytaln
                                                    > a do ZUS, która podpada pod korzystny procent składany. W przypadku DG niestety
                                                    > korzyści nie ma i efektem jest emerytura minimalna po stażu. Czyli śmierć głod
                                                    > owa.


                                                    Riki, nadmiernie upraszczasz, jest działalność i działalność, tak samo jak etat i etat. Na etacie mamy ponad 3 mln rodaków z minimalnym wynagrodzeniem. Te minimalne jest obecnie niższa niż najniższa podstawa ubezpieczenia na działalności. Jak komuś działalność ledwie idzie to faktycznie miodu nie będzie. Ale często sama firma po latach działania z majątkiem trwałym i bazą klientów jest rynkowo sporo warta. Co dla kogo wiele oczywiście, ale ja się ostatnio mile zdziwiłam widzą po ile "chodzą" firmy" zbliżone do mojej. A prócz tego na działalności statystycznie zarabia się lepiej niż na etacie. Więc i inwestować jest bardziej z czego. ZUS ze składek jakie się mu wpłaca tylko 19% przeznacza na emeryturę, reszta się rozchodzi na różne wypadkowe, chorobowe i rentowe, których się nigdy nie zobaczy.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:12
                                                    No różne są życiowe przypadki, ale na standardowej jednoosobowej DG bez zatrudniania pracowników i jakiejś większej skali działalności, raczej nie spodziewam się doścignięcia Warrena Buffeta.
                                                  • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:13
                                                    a na etacie się spodziewasz?
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:19
                                                    Spodziewam się po dwunastu rocznych waloryzacjach kapitału w ZUS , jakie jeszcze mi zostały, co najmniej 2 mln zł na koncie emerytalnym, co po wyliczeniu emerytury powinno wystarczyć na życie w stylu Kolegi Kokosowego. 😉
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:47
                                                    No to może ta żona na działalności pociągnie jakoś ten wasz wózek. Czasem mnie wkurzasz riki, ale nikomu nie życzę takiej wegetacji jak kokosowy. Można też zawsze jakąś zbiórkę założyć 😕
                                                  • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:08
                                                    Kokosowy wegetował jak miał z tej jednej emerytury jeszcze wnuki na utrzymaniu, teraz wnuki samodzielne i na jego jednego mu wystarcza, już nie róbcie z niego takiego nędzarza. Pracował całe życie i to nie na najniższych stanowiskach, więc chyba mu jakoś starcza, tym bardziej, że umie oszczędnie gospodarować.
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:24
                                                    Oj to przepraszam, bo ja go kojarzę ze skrajnym ubóstwem, może nieuważnie czytam forum?
                                                    Aż mi się szkoda Rikiego zrobiło, kiedy sobie wyobraziłam, że na starość będzie szukał jedzenia po śmietnikach, w dodatku tam jest mały chłopiec w rodzinie Rikiego, chyba go późno mieli i nie ma szans, aby wyszedł z domu zanim Riki przejdzie na emeryturę.😕Co wtedy będzie z tym dzieckiem??
                                                  • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:28
                                                    On sam kiedyś pisał, że się bardzo finansowo poprawiło, jak wnukowie dorośli i poszli na swoje.
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:33
                                                    No to może u Rikiego też się poprawi, jak chłopiec pójdzie na swoje? Nie wiem czemu odniosłam wrażenie, że u Rikiego był dobrobyt, a tu pisze, że mu grozi los Kokosowego.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:56
                                                    Upraszam Żanetko, aby nie brać metafor, przenośni i żartów na dosłownie.
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 21:02
                                                    Niestety, ale nie potrafię. Uczę się tego od dawna, ale nigdy nie potrafię rozpoznać, czy ktoś żartuje, czy jest to metafora, sarkazm czy pisze na poważnie. Łatwiej mi w bezpośrednim kontakcie. Dlatego na forum jak ktoś mi tak smieszkuje i okazuje się, że to nieprawda, to ja się złoszczę i odpalam i niepotrzebnie kłócę z taką osobą. Ty raz piszesz że jesteś bogaty, a raz że ci grozi los kokosowego i mi się ciśnienie podnosi.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 23:08
                                                    zaneta_z_neta napisała:

                                                    > Niestety, ale nie potrafię. Uczę się tego od dawna, ale nigdy nie potrafię rozp
                                                    > oznać, czy ktoś żartuje, czy jest to metafora, sarkazm czy pisze na poważnie. Ł
                                                    > atwiej mi w bezpośrednim kontakcie. Dlatego na forum jak ktoś mi tak smieszkuje
                                                    > i okazuje się, że to nieprawda, to ja się złoszczę i odpalam i niepotrzebnie k
                                                    > łócę z taką osobą. Ty raz piszesz że jesteś bogaty, a raz że ci grozi los kokos
                                                    > owego i mi się ciśnienie podnosi.

                                                    To był taki żarcik. 😉 Mam nadzieję, że model życia Kokosowego tak naprawdę mi nie zagrozi. A tak poza wszystkim , to -jak to już ktoś napisał- on wcale nie jest taki biedny. Był inżynierem, zaliczył zagraniczne kontrakty, musiałby ekstremalnie dawno przejść na wcześniejszą emeryturę, jeszcze w starym systemie, oraz mieć powyżej 80-tki, żeby to aż tak źle wyglądało (mój wujek dr nauk med. kardiolog z praktyką kliniczną wpadł w coś takiego, ale on umarł parę lat temu w wieku 83 lat - Kokosowy jest zdecydowanie młodszy, jego wywody bardziej odbieram jako świadomą pozę).
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 23:18
                                                    Czyli kokosowy jest zamożny i pozuje na biedaka?? Ja zrozumiałam z jego wypowiedzi, że to biedota, co wody nie spłukuje żeby zaoszczędzić! Po co on to robi? Żeby litość wywołać, czy o zbiórki na tych chłopców chodziło?
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:48
                                                    riki_i napisał:

                                                    > Spodziewam się po dwunastu rocznych waloryzacjach kapitału w ZUS , jakie jeszcz
                                                    > e mi zostały, co najmniej 2 mln zł na koncie emerytalnym, co po wyliczeniu eme
                                                    > rytury powinno wystarczyć na życie w stylu Kolegi Kokosowego. 😉

                                                    😀
                                                • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:53
                                                  Na szczęście twoja żona ma ciebie, a z tego co pisałeś, to ty już masz emeryturę totalnie ogarnięta. Twoją żona może sobie pozwolić na fanaberię dg, bo z głodu na starość nie umrze.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:11
                                                    zaneta_z_neta napisała:

                                                    > Na szczęście twoja żona ma ciebie, a z tego co pisałeś, to ty już masz emerytur
                                                    > ę totalnie ogarnięta. Twoją żona może sobie pozwolić na fanaberię dg, bo z głod
                                                    > u na starość nie umrze.

                                                    Nie podoba mi się takie rozumowanie (oczywiście to nie jest żaden przytyk do Ciebie). Wolałbym, aby moja żona nie działała w taki sposób, w jaki od dawna postępuje. Btw ona jest bardzo harda nie tylko z powodu Rikiego, jej mamusia po drugim mężu zgromadziła co nieco.
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:31
                                                    Może być przytyk do mnie. Jakbym miała męża z takim pomyślunkiem, to bym nawet zleceń nie robiła, a że mój mąż na państwowym etacie to muszę i etat i zlecenia, a w moim zawodzie to zdrowie szybko siada.
                                                • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:57
                                                  Przecież po to Cię zajeżdża żeby szybko Ci odpadła noga, a potem cały majątek dziedziczy, po co jej emerytura wink
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:06
                                                    No wiesz grruu, ja ten mój majątek to już od dość dawna zacząłem przepieprzać , bo pracować mi się nie chce, więc nie wiem czy jak wyciągnę kopyta, to jeszcze dużo zostanie. 😉
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:16
                                                    Ma dobre wzorce rodzinne i jest ładna, szybciutko ogarnie następcę. Pięknym kobietom emerytury nie są potrzebne
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:33
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Ma dobre wzorce rodzinne i jest ładna, szybciutko ogarnie następcę. Pięknym kob
                                                    > ietom emerytury nie są potrzebne

                                                    Zlituj się, ona jest młodsza ode mnie, ale nie aż tyle. Nawet w Hollywood kobiety po 50tce już nie są hot. U mojej żony to już za kilka lat.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:35
                                                    Nawet moje zupełnie zwyczajne koleżanki, które nigdy swoją urodą nie zatrzymywały ruchu na ulicach tworzą nowe związki jako 50-latki. Fakt, nie w Hollywood
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:38
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Nawet moje zupełnie zwyczajne koleżanki, które nigdy swoją urodą nie zatrzymywa
                                                    > ły ruchu na ulicach tworzą nowe związki jako 50-latki. Fakt, nie w Hollywood

                                                    Pisałem kiedyś wieeeele o takich związkach porzuconych pierwszych żon moich kolegów. W skrócie - nie wygląda to dobrze. Chętnych panów owszem jest sporo, ale są to w zasadzie wyłącznie egzemplarze wyposażone w mandżur oraz mniej lub bardziej utajony problem zatrudnieniowo-alkoholowy. 😉
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:42
                                                    W problem alkoholowy to jest wyposażony spory procent Polaków bez względu na płeć
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:56
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > W problem alkoholowy to jest wyposażony spory procent Polaków bez względu na pł
                                                    > eć

                                                    No to akurat 100% racji, tylko zaczynać nowe życie z osobą, u której po jakimś czasie wychodzi ów problem jest porażką . A sądząc po relacjach byłych żon moich kolegów, w zasadzie większość wolnych panów 50+ z portali randkowych tenże problem posiada.
                                                  • pffpffpff Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:54
                                                    Ty Riki masz błędne założenie.
                                                    Na Netflix jest taki stand up „single lady” Ali Wong.
                                                    Bardzo trafnie oddaje potrzeby i podejście do facetów matki rozwódki po 40tce.

                                                    A zamiast straszyć żonę niską emerytura, mógłbyś pomóc jej się zabezpieczyć na taką ewentualność oraz ewentualność wybuchu miłości do jakiejś dziuni.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:01
                                                    No ja to podejście do facetów znam. Ale ono często wynika z bezsilności w zderzeniu z materią, która jest jaka jest (opisałem powyżej).

                                                    Tak jak każdy wolałby mieć nowego Mercedesa lub Audi, a nie stare żiguli, ewentualnie okazjonalne przejażdżki sportowym autem, które ma wielu użytkowników. 😉

                                                    Każdy człowiek ma naturalną potrzebę miłości. "Kochać i być kochanym" jak to tłumaczył niegdyś Demis Roussos w apogeum swej tuszy i kariery. 😀
                                                  • pffpffpff Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:04
                                                    Patriarchat wmówił nam, że będziemy się czuły spełnione dopiero i tylko z facetem.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:04
                                                    A jeszcze ni dawno dowodziłeś tutaj, że facet potrzebuję zabawy i ruch... młodych panienek, alkoholu i jachtu a tu nagle potrzeba miłości? Starzejesz się czy jesienny spleen?
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:22
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > A jeszcze ni dawno dowodziłeś tutaj, że facet potrzebuję zabawy i ruch... młody
                                                    > ch panienek, alkoholu i jachtu a tu nagle potrzeba miłości? Starzejesz się czy
                                                    > jesienny spleen?

                                                    Jedno nie wyklucza drugiego. Jak to tłumaczył Pan Sułek pani Elizie "jesteś gniazdem, do którego wraca się z najdalszych podróży ". 😀
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:28
                                                    Wyklucza. Jak ktoś żyje w stylu: sex, koks, panienki hurtowo to jest niezdolny do stworzenia relacji opartej na prawdziwej bliskości, bezpiecznej więzi i intymności
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:52
                                                    Jest takie magiczne słowo "umiar". Można ćwiczyć różne rzeczy np. seks po pijaku z rosyjskojezycznym Ukraińcem faszystą (dobrze pamiętam?), albo kompletne zdemolowanie pokoju hotelowego w pijacko-seksualnym amoku z Ukrainką z Donbasu, ale jak wraca się po takim ekscesie do normalnego życia i raczej nie ćwiczy powtórki, to powiedzmy, że maszyneria życiowa działa. Natomiast jeśli "sex, koks i panienki" są codziennym sposobem na życie to już oczywiście nie. "Umiar - oto czego nam trzeba!" jak radził Anatol Potemkowski w jednej ze swych humoresek.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:03
                                                    Z tego co pisałeś to męskim marzeniem jest permanentny bal.
                                                    A seks po pijaku z rosyjskojęzycznym ukraińskim faszystą to niby ja???
                                                • asia_i_p Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:13
                                                  Riki, ty ponoć jestes moim rówieśnikiem - ty naprawdę liczysz na coś więcej niż zapomoga zwana emeryturą obywatelską? Przecież to rypnie nim my dociągniemy do emerytury. Równiutko rypnie na ryj.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:35
                                                    Nic nie rypnie. Będą tylko kantować na współczynnikach dożycia i na waloryzacjach. Wiadomo, że mnie oszukają, ale nie na aż tyle, abym skończył na minimalnej.
                                      • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:40
                                        grruu2.0 napisała:

                                        > Moim wyborem są kompli
                                        > kacje zdrowotne?

                                        No i sama się przekonałaś, że zdrowie zazwyczaj nie zależy od tego ile godzin tygodniowo trenujesz. Często jest tak, że wywala się coś w naszym organiźmie na co kompletnie nie mamy wpływu. Niezależnie od tego jak bardzo zdrowy tryb życia prowadzimy.
                                        • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:43
                                          No trudno żeby mi kwestie szczęki zależały od treningów
                                          • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:26
                                            grruu2.0 napisała:

                                            > No trudno żeby mi kwestie szczęki zależały od treningów


                                            Ty masz problemy ze szczęką. Innym rośnie dupa albo brzuch a nawet to i to niezależnie jak długo i często trenują bo mają inne problemy zdrowotne, też jak u ciebie niezależne od nich.
                                            • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:29
                                              Ale rosnąca dupa nie jest problemem zdrowotnym raczej
                                              • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:07
                                                grruu2.0 napisała:

                                                > Ale rosnąca dupa nie jest problemem zdrowotnym raczej

                                                Może być problemem od matki natury, może też być problemem przemiany materii, albo par exellance zdrowotnym przy niektórych chorobach.

                                                Btw zadziwia mnie determinacja kobiet, pani z UA znana na forumie , zmieniła sobie całkowicie figurę, z kobiecej na współczesną Agniechę Woźniak-Starak. Oczywiście kosztem znikających cycków (chociaż nie wiem, może już zdążyła sobie je dokleić).
                                                • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:09
                                                  Po prostu nastolatka, którą znałeś dorosła i jest kobietą, więc ma inną sylwetkę. Tak się dzieje u większości kobiet, ja akurat nadal noszę spódnicę, którą dostałam na 14 urodziny, ale jest to raczej wyjątkiem niż regułą
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:14
                                                    Nie, nie, nie, to było intensywnie ćwiczone i forsownie odchudzane. Potem jeszcze Riki na odchodnym nowe usta zasponsorował. Efekt końcowy wyszedł taki, że to inna kobieta. Też ładna, ale zupełnie inna. I bez fajnych cycków , które wcześniej były.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:21
                                                    Od treningów cycki nie znikają, po prostu może była grubawa i tłuszcz jej zszedł po całości
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:23
                                                    Zawsze przy dużym chudnięciu schodzą też cycki. Mam to potwierdzone na kilku kobietach, z którymi byłem.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:29
                                                    Żeby było duże chudnięcie to musi być z czego chudnąć więc po prostu była tlustawa i jej to nie pasowało
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:42
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Żeby było duże chudnięcie to musi być z czego chudnąć więc po prostu była tlust
                                                    > awa i jej to nie pasowało

                                                    Nie. Nigdy w życiu nie byłem z "tłustawą" kobietą.* Natomiast z takimi co miały obsesję figury pani Ogórek, ewentualnie bezsensownie i zupełnie bez potrzeby się odchudzającymi, jak najbardziej tak.

                                                    *Była jedna co mocno przytyła po naszym rozstaniu. Zaledwie w pół roku zrobiła się z niej klucha. Ale to inna sytuacja.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:04
                                                    Ale żeby było duże chudnięcie to musi być z czego. Chyba że dla Ciebie duże to 5 kg
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:09
                                                    Z BMI w normie można się odchudzić do BMI 16. To też jest duże chudnięcie.

                                                    PS pisanie o kobietach per "tłustawe" przez inną kobietę, która przychodzi na forum po "ojojanie", jest po prostu obleśne. Brakuje ci słownictwa na określenie kobiety plus size? Słabo, skoro jesteś dziennikarką.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:11
                                                    A piszę teraz artykuł? Znam całe spektrum określeń, przy czym jak najbardziej w potocznej rozmowie jest miejsce na język potoczny. Dziwnym trafem nie pamiętam, żebyś w wątkach, w których mnie nazywano wychudzoną pytała o określenie minus size
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:41
                                                    > Dziwnym trafem nie pamiętam, żebyś w wątkach, w których mnie nazywano wychudzoną pytała o określenie minus size

                                                    Bo nie wchodzę w twoje wątki fitnessowe, a na dyskusję ze snejk o jelicie trafiłam przy okazji nominacji na koniec roku.

                                                    Czyli sama przedstawiasz się jako forumowa ofiarą bodyshamingu, ale nawet nie wstydzisz się tego, że bodyshamingujesz inne kobiety w dyskusji z forumowym mizoginem. Jakże urocze.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:45
                                                    Przecież ja nie piszę o konkretnej kobiecie, uwaga ogólna - że jeśli do szczupłej sylwetki (nie było mowy o niedowadze tylko o szczupłości) potrzeba dużego odchudzania to szczupła wcześniej nie była
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:23
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Przecież ja nie piszę o konkretnej kobiecie, uwaga ogólna - że jeśli do szczupł
                                                    > ej sylwetki (nie było mowy o niedowadze tylko o szczupłości) potrzeba dużego od
                                                    > chudzania to szczupła wcześniej nie była

                                                    Kobieta zawsze jest w stanie wychudzić się do żywej kości. Pani Ogórek nigdy nie była nadwagowa, startując w młodości w konkursach Miss, czy później grając ogony w serialach była 'normalnie szczupła ' . Postanowiła jednak zrobić z siebie szkieletora, co jej się i udało. Tego typu przypadki mam na myśli, jak również i takie, gdzie kobieca kobita , normalnej , a nie szczupłej budowy ciała, postanawia nagle odchudzić się do rozmiaru XS.
                                                  • pursuedbyabear Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 06:19
                                                    lauren6 napisała:

                                                    > Z BMI w normie można się odchudzić do BMI 16. To też jest duże chudnięcie.
                                                    >
                                                    > PS pisanie o kobietach per "tłustawe" przez inną kobietę, która przychodzi na f
                                                    > orum po "ojojanie", jest po prostu obleśne. Brakuje ci słownictwa na określenie
                                                    > kobiety plus size? Słabo, skoro jesteś dziennikarką.

                                                    Nie jest dziennikarką, pisze teksty na zamówienie jak berga. I tak jak ona szuka atencji.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 08:25
                                                    Jestem, słoneczko, pisanie na zamówienie jest elementem pracy dziennikarskiej, tym się różni od grafomanii amatorskiej.
                                                  • twinkletwinkle Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 17:32
                                                    Nie trzeba też być koniecznie dziennikarzem, żeby pisać zajmująco.
                                                    Pasjonaci to nie grafomani.
                                                    Sama piszę na zamówienie jako freelancer.
                                                    Znam również innych uzdolnionych twórców rozmaitych treści.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 17:50
                                                    Jeśli piszesz teksty dziennikarskie jako freelancer to jesteś dziennikarzem freelancerem po prostu. Nie mam pojęcia o co jej chodziło, poza tym że chciała zdyskredytować moją pracę.
                                                    Wykonywanie pewnego zawodu to jest fakt, przy czym jak w każdej profesji można to robić dobrze lub źle. Niech napisze, że jestem kiepską dziennikarką to będzie opinia i tyle.
                                                  • pursuedbyabear Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 18:27
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Jeśli piszesz teksty dziennikarskie jako freelancer to jesteś dziennikarzem fre
                                                    > elancerem po prostu. Nie mam pojęcia o co jej chodziło, poza tym że chciała zdy
                                                    > skredytować moją pracę.
                                                    > Wykonywanie pewnego zawodu to jest fakt, przy czym jak w każdej profesji można
                                                    > to robić dobrze lub źle. Niech napisze, że jestem kiepską dziennikarką to będzi
                                                    > e opinia i tyle.

                                                    Dziennikarką była Beata Pawlak
                                                    Dziennikarką jest Kasia Kobylarczyk. Magdalena Grzebałkowska.
                                                  • pursuedbyabear Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 18:30
                                                    A poza tym umówmy się, masz w tym wątku piękny materiał na reportaż lub felieton, dostarczyłyśmy Ci go za darmo. Wystarczy skorzystać.
                                                    Czekamy.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 18:41
                                                    Mam wystarczająco dużo pokory i wystarczająco dużą poduszkę finansową, żeby nie pisać tekstów, które zawsze wprawiają mnie w zażenowanie, czyli "jedna pani lub jeden pan sobie pomyśleli coś szalenie odkrywczego jak setki ludzi przed nimi, ale mają znajomości to im opublikowali". Matczakiem nie jestem
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 18:39
                                                    Widzę że Ty jak za komuny, licencje będziesz wydawać 😀 Magda Grzebałkowska jest reporterką, ale sama od dawna definiuje się raczej jako pisarka niż dziennikarka, chociaż trudno tu zrobić jasny podział. Dziennikarzem jest też człowiek, który nadaje newsy z sejmu, człowiek pracujący w branżowym magazynie o lotnictwie, reporter lokalnego tygodnika czy radiowiec. I ja również. Jak ktoś kopie piłkę w najniższej lidze to jest piłkarzem, nie musi być w ekstraklasie.
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 18:52
                                                    pursuedbyabear napisała:

                                                    >
                                                    > Dziennikarką była Beata Pawlak
                                                    > Dziennikarką jest Kasia Kobylarczyk. Magdalena Grzebałkowska.

                                                    Przez takie jak ty to forum jest najbardziej toksycznym miejscem w internecie. Tu nie wolno powiedzieć, że się po pracy siadło plackiem przed telewizorem i się oglądało na Wspólnej, nie, tu po pracy w wąskiej specjalizacji trzeba się udać do kina studyjnego i obejrzeć film, w którym nikt nie wie o co chodzi, ale został obsypany prestiżowymi nagrodami, o których nikt nigdy nie słyszał.

                                                    Ty jesteś w tym najgorsza, pretensjonalna pańcia, która po drodze z pracy wstępuje do teatru na przedstawienie i nonszalancko, mimochodem o tym wspomina gdzie się da, na tym samym wydechu twierdząc, że to przecież nic nadzwyczajnego. Jesteś bardziej żenująca niż te z których się wyśmiewasz, kiedy zakładają eleganckie ubranie do teatru.

                                                    Idź jeszcze i kolejne 50 razy napisz, że obracasz się w kręgach artystycznych, bo może ktoś na forum jeszcze nie zauważył. Jesteś takim paraweniuszem w świecie artystów - niby wydaje ci się, że jesteś jego częścią, ale brakuje ci kultury i obycia.

                                                    Można się do gruu przyczepić o wiele rzeczy, ale zaprzeczać, że jest dziennikarką??
                                                  • midge_m Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:18

                                                    >
                                                    > Przez takie jak ty to forum jest najbardziej toksycznym miejscem w internecie.
                                                    > Tu nie wolno powiedzieć, że się po pracy siadło plackiem przed telewizorem i si
                                                    > ę oglądało na Wspólnej, nie, tu po pracy w wąskiej specjalizacji trzeba się uda
                                                    > ć do kina studyjnego i obejrzeć film, w którym nikt nie wie o co chodzi, ale zo
                                                    > stał obsypany prestiżowymi nagrodami, o których nikt nigdy nie słyszał.
                                                    >
                                                    > Ty jesteś w tym najgorsza, pretensjonalna pańcia, która po drodze z pracy wstę
                                                    > puje do teatru na przedstawienie i nonszalancko, mimochodem o tym wspomina gdz
                                                    > ie się da, na tym samym wydechu twierdząc, że to przecież nic nadzwyczajnego. J
                                                    > esteś bardziej żenująca niż te z których się wyśmiewasz, kiedy zakładają elegan
                                                    > ckie ubranie do teatru.
                                                    >

                                                    Co???
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:24
                                                    midge_m napisał(a):

                                                    >
                                                    > Co???

                                                    Czego nie zrozumiałeś??
                                                  • anka_one_and_only Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:20
                                                    brawo żaneta.
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:24
                                                    Dziękuję.
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:26
                                                    W końcu ktoś to wprost napisał o tych jej przechwałkach, ciągle wrzuca kolejne wielkie wydarzenia kulturalne, a jak jeden wątek przepadnie to zaraz drugi robi "bo może ktoś się skusi", wszystko w tonie patrzcie jaka ja jestem wyjatkowa!
                                                  • szarmszejk123 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:31
                                                    Swoją drogą, to jestem ciekawa, ile się na koniec faktycznie skusiło, a ile nawet tych wątków nie otwiera:p
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:37
                                                    Ja nie otwieram, bo nie chce jej nabijać statystyk. Zresztą kogo interesuje jakiś Festiwal srebrnej harfy w Finlandii??
                                                  • szarmszejk123 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:38
                                                    Nie mnie, ja też nie otwieram :p
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 22:14
                                                    zaneta_z_neta napisała:

                                                    > Ja nie otwieram, bo nie chce jej nabijać statystyk. Zresztą kogo interesuje jak
                                                    > iś Festiwal srebrnej harfy w Finlandii??

                                                    No to zależy. Znałem pewną harfistkę przecudnej urody. 😉
                                                  • bywalec.hoteli [...] 16.10.24, 22:26
                                                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 23:20
                                                    Niestety, nie.
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:37
                                                    Prawie nikt się tam nie wpisuje, kilka osób kurtuazyjnie podziękowało, no wiecie na zasadzie "pójdziemy, pójdziemy, na pewno, na pewno" ( ten ton Zenka Martyniuka tutaj słyszę od razu( ale potem jakoś nikt nie napisał że był i widzial
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:40
                                                    I najczęściej się okazuje, że tacy ludzie co z pogardą i wyższością patrzą na innych mniej obytych kulturalnie, to się okazują jakimiś bileterami, albo szatniarzami w teatrze. Wydaje im się, że samo to sprawia, że są wyjątkowi i się ocierają o wielki świat. Taki prawdziwy artysta to pewnie jest zupełnie inny - miły i otwarty i nigdy by się nie wywyższał tak jak ta szatniarka persuade
                                                  • twinkletwinkle Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 23:52
                                                    Gruuu niezaprzeczalnie jest dziennikarką.
                                                    Za to Ty, Żaneto, jesteś bardzo emocjonalna i często zanim zrozumiesz czyjąś intencję, i clue, złośliwie albo być może kompulsywie oceniasz z automatu.
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 17.10.24, 00:04
                                                    A czyjej ja intencji nie zrozumiałam??
                                                  • twinkletwinkle Re: Całe życie pod górkę 🙄 17.10.24, 01:39
                                                    Mojej między innymi w innym temacie o osobie, która śmiała się z nas, pytając o związek z muzykiem, a sama uważała się za kogoś z najwyższych sfer.
                                                    Ja tylko odpisałam w podobnym tonie na Jej post, co spowodowało lawinę nieprzyjemnych komentarzy.
                                                    Nikt nie dostrzegł Jej zamiarów sparterowania wszystkich wokół i gloryfikacji siebie.
                                                    Chyba, że trolluje dla sportu- do czego przyznał się niedawno uczestnik programu 1 z 10.
                                                  • leosia-wspaniala Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 20:20
                                                    >Dziennikarką była Beata Pawlak
                                                    Dziennikarką jest Kasia Kobylarczyk. Magdalena Grzebałkowska.

                                                    Jejku, znasz aż 3 nazwiska! (BTW Grzebałkowska to reporterka raczej)

                                                    A teraz zła wiadomość: choćbyś się posikała z wściekłości, Grrru też jest dziennikarką. Możesz ją uważać za kiepską dziennikarkę, możesz za dobrą, ale nią jest. Tak samo jak pisarką jest i Joanna Bator, i Katarzyna Bonda, a reżyserem jest zarówno Lynch, jak i Vega.
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 20:37
                                                    Ja tam myślę, że ona jest dziennikarka pod przykrywką, a tak naprawdę szpieguje ruskich. Ciągle gada o wojskowych, zawsze dużo pisze w wątkach o wojnach, mało pracuje i ma dużo kasy, mimo że twierdzi inaczej, bo dużo wydatków a na oszczędności i przyjemności też jest.
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 20:46
                                                    I czy nie pisała, że doskonale mówi po rusku?? Tyle, że co to za szpieg co bez tortur wyśpiewa wszystko jak na tureckim kazaniu? Wystarczy zadać jedno pytanie, a gruu odpowie na to pytanie, plus na pięć innych, których nikt nie zadał.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 20:52
                                                    E tam, ja jestem nawet szkolona do przesłuchań i nie sypnęłam. Zresztą zawsze mówię, że ja urodziłam dzieci naturalnie i bez znieczulenia to nie tak łatwo mnie złamać 😀
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 20:55
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > E tam, ja jestem nawet szkolona do przesłuchań i nie sypnęłam.

                                                    O tym właśnie piszę!!! Nie wolno takich rzeczy mówić! Wywalą Cię z tamtąd.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 20:59
                                                    E tam, nawet reportaż z tego opublikowałam smile
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 21:21
                                                    zaneta_z_neta napisała:

                                                    > I czy nie pisała, że doskonale mówi po rusku?? Tyle, że co to za szpieg co bez
                                                    > tortur wyśpiewa wszystko jak na tureckim kazaniu? Wystarczy zadać jedno pytanie
                                                    > , a gruu odpowie na to pytanie, plus na pięć innych, których nikt nie zadał.

                                                    To taka technika, jak mój mąż stosuje kiedy zapije z kumplami, a ja dzwonie i pytam gdzie jest. Zaczyna gledzc o wszystkim, o pracy, o teściowej, co w sklepie widział, że w aucie trzeba sprzęgło zrobić, a psy mają sraczke i na koniec to ja już nic nie wiem, ani gdzie pije, ani kiedy wróci, a drugi raz dzwonić mi się nie chce.
                                                  • is-laura Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 21:05
                                                    Co go za szpieg, kto na forum omyłkowo wkleja swoje dane personalne.
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 21:14
                                                    is-laura napisała:

                                                    > Co go za szpieg, kto na forum omyłkowo wkleja swoje dane personalne.


                                                    A skąd wiadomo czy prawdziwe? Może mieć całą masę różnych danych. Poza tym w życiu niby taka rozgadana pleciucha to najlepsza kandydatka, nikt nie będzie takiej podejrzewał przenigdy!
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 21:17
                                                    Typowy polski 😀 Poza tym kto wie ile ja takich danych mam 🙄
                                                  • boogiecat Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 23:39
                                                    leosia-wspaniala napisał(a):

                                                    > >Dziennikarką była Beata Pawlak
                                                    > Dziennikarką jest Kasia Kobylarczyk. Magdalena Grzebałkowska.
                                                    >
                                                    > Jejku, znasz aż 3 nazwiska! (BTW Grzebałkowska to reporterka raczej)
                                                    >
                                                    > A teraz zła wiadomość: choćbyś się posikała z wściekłości, Grrru też jest dzien
                                                    > nikarką. Możesz ją uważać za kiepską dziennikarkę, możesz za dobrą, ale nią jes
                                                    > t. Tak samo jak pisarką jest i Joanna Bator, i Katarzyna Bonda, a reżyserem jes
                                                    > t zarówno Lynch, jak i Vega.


                                                    Spiewac kazdy moze😅
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 23:44
                                                    Bonda, sronda. Blanka!
                                                  • boogiecat Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 23:51
                                                    Blanka jest chyba pisarkom i rezyserkom, zeby bylo jeszcze piekniej
                                                  • twinkletwinkle Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:40
                                                    Przykro mi, że tak Cię spotkało. Trzymaj się i życzę zdrowia i pełni mocy smile
                                                  • karmello29 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 17:18
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Jestem, słoneczko, pisanie na zamówienie jest elementem pracy dziennikarskiej,
                                                    > tym się różni od grafomanii amatorskiej.

                                                    Skończyłaś studia kierunkowe,masz tytuł zawodowy ?przestań już pierdzielic farmazony ,w czym niby słoneczko nie jesteś amatorka?

                                                    Takich skrobaczy to w necie na pęczki i każdy z nich to dziennikarz -z tym już dawno powinno się zrobić porządek .
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 17:33
                                                    karmello29 napisała:

                                                    > grruu2.0 napisała:
                                                    >
                                                    > > Jestem, słoneczko, pisanie na zamówienie jest elementem pracy dziennikars
                                                    > kiej,
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Skończyłaś studia kierunkowe,masz tytuł zawodowy ?przestań już pierdzielic farm
                                                    > azony ,w czym niby słoneczko nie jesteś amatorka?


                                                    W używaniu przecinków i spacji bije niektórych na głowę.

                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 17:46
                                                    Ja jestem amatorką? Mam kilkanaście lat doświadczenia w zawodzie i w przeciwieństwie do ciebie nie jest to zawodów "instamamusia małej modeleczki pokazuje cycki" xd
                                                    Skończyłam studia magisterskie, licencjackie i podyplomowe. Z czym chcesz robić porządek, z moją pracą? Z bajzlem we własnej głowie zrób, choć to trudne.
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 18:23
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Ja jestem amatorką? Mam kilkanaście lat doświadczenia w zawodzie i w przeciwień
                                                    > stwie do ciebie nie jest to zawodów "instamamusia małej modeleczki pokazuje cyc
                                                    > ki" xd

                                                    Karmello pokazuje cycki w internecie i ma corke modelkę, czy jej córka modelka pokazuje conieco? Jest jak ja nie lubie takich wulgarnych kobiet
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 18:27
                                                    Nie wierzę w córkę modelkę, ale cycki pokazała nawet na emamie. Było to w wątku sylwestrowym, kiedy pokazała kreację na wieczór. Nie uwierzyłabyś jak ona wygląda. Nie wiem jak to odnaleźć, pisała wtedy pod nickiem Alessa. Może ktoś znajdzie i wrzuci dla śmiechu.
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 18:40
                                                    Chociaż tyle dobrego, że sama siebie poniża internetowo a boguducha winnej corki nie uwłacza. Ale jakby miała tyle rozumu co moje kury to by wstydu własnemu dziecku i reszcie rodziny nie przynosiła golizna i głupotą ogólną.
                                                  • 35wcieniu Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 19:27
                                                    Nie wiem jak to odnaleźć

                                                    To? (Nie nadążam za dyskusją w tym wątku, dałam sortowanie od najnowszego, a zawsze jak czytam że ktoś nie umie czegoś znaleźć to sprawdzam w czym problem big_grin ) forum.gazeta.pl/forum/w,567,172947034,172947034,Sylwestrowe_kreacje_czas_zaczac_.html?p=172948449
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 19:39
                                                    Tak to. Dziękuję. Popatrzcie sobie na panią dziennikarkę. Zaraz to wrzucę do programu i mi wyskoczy więcej o tej pani.
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 19:48
                                                    Podobne zdjęcia wisza w warsztacie samochodowym pana Tadzia, on jest starej daty, wszyscy już mu mówią że to trochę wstyd jest, no ale on chyba je już trzyma na przekór. Mnie to tylko dziwi, że coś takiego jest dodawane na forum gdzie same babeczki, ona chciała tu sobie dziewczynę znaleźć? Sodomogomora
                                                  • primula.alpicola Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 19:48
                                                    zaneta_z_neta napisała:

                                                    >Nie wiem jak to odnaleźć, pisała wtedy pod nickiem Alessa. Może ktoś znajd
                                                    > zie i wrzuci dla śmiechu.

                                                    Chrzanić cycki, ale ty uważaj z ujawnianiem poprzednich nicków karmello! Jak kiedyś napisałam że to rhys_meyers, to mnie wycięli, a karmello mnie straszyła sądem!
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 19:51
                                                    To już trzecią nazwą tej całej karmello, ona się powinna nazwać kemelleono 😁
                                                    Ciekawe czy pod tą nazwą coś więcej wrzuciła, może pupę
                                                  • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 20:35
                                                    Jeszcze była marisol25 czy jakoś tak, ale ją się poznaje po pierwszym poście. I chyba vickylove.
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 20:51
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > Jeszcze była marisol25 czy jakoś tak, ale ją się poznaje po pierwszym poście. I
                                                    > chyba vickylove.
                                                    >


                                                    I to wszystko ta jedna dziwna ciociolina?
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 19:03
                                                    grruu2.0 napisała:


                                                    > Skończyłam studia magisterskie, licencjackie i podyplomowe. Z czym chcesz robić
                                                    > porządek, z moją pracą?

                                                    Buahahah. Nawet babcia Olejnik, wprowadzona do zawodu na plecach tatusia, musi przyłazić do roboty i udawać, że coś robi. Każdy jeden mediaworker, z jednej czy drugiej strony, musi się sprostytuować i upodlić, żeby cokolwiek wyciągać, a jak ktoś postanowi olać system, to musi sam mozolnie wykuwać zasięgi na jutubach, do tego żebrząc o dodatkową kasę. Tylko supermenka gruu wyciąga na szyneczkę do chlebka samą tylko pisaniną raz na miesiąc, jak znajdzie okienko między ematką, gotowaniem makaronu, a piłowaniem pazów. Bicz, pliz, twoje konfabulacje mniej trzymają się kupy, niż bajania hanusinej.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 19:09
                                                    Wiesz co jest najlepsze? Że nie ma żadnych konfabulacji. Jakim cudem nie załapałaś się na wszystkie moje dane, żeby sobie sprawdzić to nie wiem. Po co mam się prostytuować, jak mogę normalnie pisać? Ja nie mam ambicji bycia gwiazdą mediów. Jakbym chciała łączyć dziennikarstwo z prostytucją to zostałabym kolejną gwiazdeczką prawicową spod skrzydeł (a raczej innych części ciała) pana redaktora S. Ale mnie wystarcza to co mam. Nie piszę raz na miesiąc, co w sumie każdy może łatwo sprawdzić
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 19:40
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Jakim cudem nie załapa
                                                    > łaś się na wszystkie moje dane, żeby sobie sprawdzić to nie wiem.

                                                    Ale co mają do rzeczy twoje dane, o ile nie jesteś jakąś Tokarczuk, wypromowaną przez system na potrzeby ideolo?
                                                    Przecież to wiedza powszechna, że w dziennikarstwie ciężko cokolwiek zarobić, o ile nie ma się okreslonego umocowania w systemie, lub dużych zasięgów pracując indywidualnie, najcześciej zresztą paszczowo. Prasa upada, media internetowe mają coraz mniejszą popularność kosztem social mediów, a ludzi potrafiących jako-tako pisać jest na pęczki, nie jest to jakaś umiejętność, do której trzeba dochodzić 10-latami studiów, jak do neurochirurgii. I w tym otoczeniu utrzymujesz, że jesteś wesołą freelancerką, wyciągającą miesięcznie na tyle, żeby nie przemęczając się absolutnie, zarobić na chatę, kredyt, trójkę dzieci i jeszcze odkładać na 10 celów - bo tym próbowałaś usprawiedliwić to, że sobie zrobiłaś cycki, gdy ktoś zarzucił ci rozrzutność/beztroskę.

                                                    Naprawdę, nie ma nic szczególnie obciachowego w tym, że bawisz się w pracowanie zarabiając na waciki, czy że dzieciaki obsługuje ci matka czy teściowa, a utrzymujesz się z alimentów czy z kasy tatusia. Tysiące kobiet tak żyje. Obciachowy jest odpał, który każe ci konstruować alternatywną rzeczywistość.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 19:50
                                                    To mają, że mogłabyś sobie wtedy sprawdzić listę publikacji 🙄 W dziennikarstwie nie jest ciężko cokolwiek zarobić tylko zarobić dużo. A przede wszystkim ciężko jest się przebić. Ja mam ten etap za sobą i mam ten komfort, że zamiast dobijać się do redakcji z pomysłem jako osoba znikąd to piszę "cześć Zbyszek, mam taki a taki pomysł, chcesz?" i już. Albo dostaję konkretna ofertę "czy zrobisz dla nas to i to". Poza tym mam stałą współpracę z dwiema reakcjami. A dodatkowo robię rzeczy poza dzienikarstwem. Czy się nie przemęczam? Wapaha mnie kiedyś dręczyła i w końcu policzyłam, że pracuję jakieś 100 godzin w miesiącu, czasami jestem przemęczona. Natomiast nie narzekam na to, bo to mój wybór. Z czym masz tu problem, nie mam pojęcia.
                                                    Nikt mi nie daje kasy, natomiast nadal słodkie jest jak bardzo upierasz się, że musi to być tatuś a nie mamusia. Nie mam teściowej, a moi rodzice nie zajmują się moimi dziećmi poza tym że czasem wezmą na 3 godziny popołudniu z przedszkola. Alimentów nikt mi nie płaci bo z jakiego tytułu niby. A że twój ograniczony umysł tego nie ogarnia to już nie moja wina. Może jak Cię tłukli w domu to coś się uszkodziło?
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 20:14
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > A przede wszystkim cięż
                                                    > ko jest się przebić.

                                                    Acha, czyli jednak miałabyś być "umocowana" jak jakaś Wielowiejska czy wspomniana Olejnik, zasłużona w ten czy inny sposób podbijaniem okreslonych bębenków - pytanie czy jest się czym chwalić i w ogóle do tego przyznawać, bo to przecież nie jest żadne dziennikarstwo. Zdecyduj się, albo jesteś dziennikarką, czyli mniej lub bardziej klepiesz biedę próbując opisywać rzeczywistość, albo funkcjonariuszką medialną mającą mniej do powiedzenia, niż chatgpt i płaci ci się za gotowość niesienia przekazów, a nie pracę dziennikarską. Wtedy - owszem, wierzę, że to jest lepiej opłacane, niż dziennikarstwo. Tak czy inaczej łżesz, serwując nam tutaj swoje głodne kawałki smile

                                                    > słodkie jest jak bardzo upierasz się, że
                                                    > musi to być tatuś a nie mamusia.

                                                    Słodkie jest twoje mylenie netflixowej rzeczywistości z realem. Nie, kobiety w rzeczywistości nie pilotują statków kosmicznych i częściej "siedzą w domu" i to nadal faceci są od zarabiania na dom. Nie dlatego, że muszą, tylko dlatego, że chcą. Dlatego jeśli ktoś cię utrzymuje, to prędzej tatuś, niż mamusia.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 20:31
                                                    Jakby to obrazowo - ja mówię o barze mlecznym a ty o restauracjach z gwiazdką Michelin... Co ja mam wspólnego z medialnymi gwiazdami? Nie ten poziom, nie te realia. "Przebić" oznacza po prostu wyrobić sobie pewną markę w branży. To może być nawet "X robi ciekawe rozmowy z psychologami, może zrobiłaby nam taki temat". Albo "Y wymiata w kwestiach popkultury filmowej". Tobie się wszystko kojarzy z dupa, to znaczy z polityką. Ja się nigdy dzienikarstwem politycznym nie zajmowałam.
                                                    Co do reszty - ja nie jestem uprzywilejowaną panienką towarzyszką, mamusia i tatuś oboje pracowali, obecnie oboje pobierają emerytury i nie dają mi żadnej kasy, bo niby dlaczego mieliby to robić
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:07
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Tobie się wszystko kojarzy
                                                    > z dupa, to znaczy z polityką.

                                                    Wszystko jest polityką w mediach.

                                                    Czyli wracamy do punktu wyjścia. Tym razem masz być doskonale opłacaną dziennikarką piszącą do dupie Maryny.
                                                    Nawet mi się przestało chcieć mieć z tego bekę, zwłaszcza że takich bajkopisarek na forum multum, a interakcja z tobą jest szczególnie uciążliwa, bo za każdym razem jak wampir zasysasz krew każąc czytać o tym, że masz/nie masz teściowej, gdzie pracował twój tatuś oraz ile masz kompletów garnków. Już samo to, że w zasadzie nie potrafisz sformułować żadnej ogólnej opinii, a jedynie jak przecietna maglara napierniczasz bez przerwy o sobie, każe wątpić, że potrafisz napisać coś więcej niż to, co dziś zjadałaś na śniadanie i na jaki kolor pomalowałaś pazy.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:10
                                                    Ty masz jakiś defekt umysłowy?
                                                    1. Nie jestem doskonale opłacana. Wyraźnie napisałam, że nie mam punktu styku z gwiazdami mediów
                                                    2. Nie piszę o dupie maryni
                                                    Nie wszystko jest polityką, masz obsesję.
                                                    Formułowanie opinii w rozmowie z tobą polegającej na zarzucaniu mi, że nie istnieję, dziećmi mi się opiekuje teściowa, tatuś daje pieniążki i nie wiem co tam jeszcze to jak granie w szachy z gołębiem.
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:34
                                                    grruu2.0 napisała:


                                                    > 1. Nie jestem doskonale opłacana.

                                                    Musisz być. Utrzymanie, nawet tylko w 50% trójki dzieci, domu/mieszkania, kredytu, siebie, plus odkładanie - co deklarujesz, to tak minimum 15 tys netto. Albo łżesz, że na to spokojnie wyrabiasz trybem i rodzajem pracy, który rzekomo wykonujesz, albo jakaś dobra duszyczka ci dopłaca do budżetu. Inne opcje to takie, że jesteś dziennikarką, ale taką jak dziewczyna Rubcowa, której styl życia został prawdopodobnie opłacony rubelkami.


                                                    > Formułowanie opinii w rozmowie z tobą polegającej na zarzucaniu mi, że nie istn
                                                    > ieję, dziećmi mi się opiekuje teściowa, tatuś daje pieniążki i nie wiem co tam
                                                    > jeszcze to jak granie w szachy z gołębiem.

                                                    Wystarczyłoby udowodnić argumentacją, że to co twierdzisz, jest w ogóle prawdopodobne. Jakkolwiek. Zamiast tego zamęczasz kolejnymi szczegółami ze swojego fascynującego życia, w które mamy domyślnie wierzyć i podziwiać.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:55
                                                    Nie wiem, czy jest prawdopodobne zarabianie 15k netto w moim trybie pracy, mam nadzieję że tak i jak najszybciej poznam sposób 😀 Na jakiej podstawie geniuszu ekonomii szacujesz wydatki obcej osoby, nie mając pojęcia, jaki ma kredyt, jakie mieszkanie, jakie koszty życia? Co mam Ci tu udowadniać?
                                                    Tak, jest prawdopodobne, że myślący i rozsądny człowiek jest w stanie, pracując w branży medialnej i pokrewnych, utrzymać siebie i 1,5 dziecka. To nie jest rocket science. Może poszukaj sobie po jakichś grupach branżowych, jakie są stawki za teksty to coś Ci się rozjaśni.
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 22:18
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Na jakiej podstawie geniuszu
                                                    > ekonomii szacujesz wydatki obcej osoby

                                                    Koszty życia każdy ma podobne, ceny mieszkań czy kredytów też nie są jakoś szczególnie rozstrzelone, na spokojnie można strzelać z palca kwotami, nie myląc się przy tym znacząco.
                                                    Nie oczekuj ode mnie napisania ci, gdzie dokładnie ściemniasz - czy że zawyżasz swoje zarobki, czy może koloryzujesz swój styl życia, w rzeczywistości wyciągając 1k miesięcznie, a resztę od chłopa/ojca. To natomiast, że ściemniasz, to pewne - i nie piszę ci tego jako patologia z czworaków, którą pewnie jestem, ale jako osoba, która żyje w Polsce, zna realia zarobkowe, koszty życia i przede wszystkim czas, jaki trzeba poświęcić nawet na jedno dziecko, nie mówiąc o trzech.

                                                    >Może poszukaj sobie po jakichś grupach branżowych, jakie są stawk
                                                    > i za teksty to coś Ci się rozjaśni.

                                                    Z tego co ja widzę, to po pierwsze prawie nikt tekstów w prasie czy mediach nie czyta, po drugie wszyscy albo żebrzą, albo są opłacani przez korporacje za pośrednictwem reklam. Nie ma chyba bardziej degradującej się branży jak tzw dziennikarstwo, które w zasadzie już nie istnieje, a ty roztaczasz tu scenariusz rodem z lat 90 i to jeszcze z serialu telewizyjnego, w którym, jak zauważyła snejkowa, można było nabyć butów za 40 tys. dolarów pisząc raz na tydzień jedną kolumnę w gazecie big_grin
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 22:26
                                                    Ceny mieszkań nie są rozstrzelone i wysokości kredytów? No dobra, Tobie się nic nie spina bo po prostu masz jakąś wizję rzeczywistości odległą od faktów. Ciekawe, każdy ma taki sam kredyt - nieważne, czy kupił mieszkanie za 400k czy za milion, nieważne jaki miał wkład własny, wszyscy tak samo płacą. Od Pragi po Miasteczko Wilanów całą Warszawa wydaje tyle samo na dach nad głową. Koszty życia nie każdy ma takie same - wystarczy taka drobna zmienna jak posiadanie samochodu/samochodów. Poza tym jak tu kiedyś forumki opisywały ile najwięcej kasy miewają na sobie to zdecydowanie nie każdy ma takie same koszty życia.
                                                    Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że ja w ogóle nie ściemniam natomiast Ty sobie odpowiadasz do tego co piszę jakieś fantazje, ale za to już nie odpowiadam.

                                                    Co do "nikt nie czyta tekstów" to bzdura, bo jak najbardziej są czytelnicy. Poza tym to Ty roztaczasz jakieś fantastyczne scenariusze, bo ja nigdzie nie piszę o życiu w luksusie tylko o utrzymywaniu się z pracy.
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 22:32
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > ja nigdzie nie piszę
                                                    > o życiu w luksusie tylko o utrzymywaniu się z pracy.

                                                    Raz piszesz o swoim wystarczającym statusie i zamożności pozwalajacej na odkładanie znaczących kwot, żeby usprawiedliwić wydatek na cycki, a raz piszesz, że jedynie "utrzymujesz się z pracy" big_grin
                                                    Poskrobiemy jeszcze trochę głębiej po tym pozłotku i może uda się nawet dotrzeć do jakiejś prawdy, a okazji będzie jeszcze mnóstwo, zważywszy na to, że dosłownie ćpasz endorfiny pisząc o sobie big_grin
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 22:35
                                                    Lepiej Ty coś napisz, na przykład jaki mam kredyt i jakie koszty życia, będzie zabawnie
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 22:37
                                                    To może ja podam kwoty.

                                                    1. Kredyt mieszkaniowy , standardowa rata w Warszawie. Zakładając, że kredyt jest stary i potrzeba było dorzucić jakieś 300-400 tysięcy , rata wg mnie nie może być mniejsza niż 2500, a raczej wynosi powyżej 3000

                                                    2. Szkoła prywatna w Warszawie na dziś - nie mniej niż 2000 zł m-c, ale raczej bliżej 3000 zł (z jedzeniem)

                                                    3. Czynsz za mieszkanie w bloku - imo nie mniej niż 1000 zł

                                                    4. Codzienne wydatki na siebie- nie wydaje mi się aby można było zejść poniżej 50 zł/ dzień (chyba, że opcja kartofle z cebulą plus wyłącznie promocje lidla/biedronki oraz ubrania ze szmateksów,) ale raczej jest to minimum stówa dziennie, czyli no tak ze 2500 (?)

                                                    5. Codzienne wydatki na bombelka - no tu jestem w kropce, bo przy sztuk trzy i prowadzeniu zbiorowego żywienia oraz donaszaniu rzeczy można z tego co czytałem je znacznie obniżyć. Więc stawiam znak zapytania.

                                                    6. Ekstrasy dla siebie (siłownia, sporty , randki) i dla bombelków (zajęcia dodatkowe) też wielki znak zapytania, nie potrafię oszacować.

                                                    No, ale faktycznie jakby nie liczyć, to zusammen do kupy nie wychodzi mało. A zarobki w dziennikarstwie nie gwiazdorskim są słabe, o czym zresztą sama grruuu mnie niegdyś w pewnym wątku przekonywała.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 22:54
                                                    1. Gdybym miała ratę powyżej 3000 złotych to istotnie nie byłoby mnie stać na luksus operacji estetycznej

                                                    2. 1400, nawet z zajęciami dodatkowymi i obiadami nie dobija do 2000 - placówki niesystemowe są tańsze od klasycznych szkół prywatnych
                                                    3. Istotnie, 1000 minimum plus jakaś dopłaty z rozliczeń co jakiś czas
                                                    4. Zdecydowanie nie wydaję 50 zł dziennie na siebie. Pytanie jeszcze, co Ty liczysz - czy takie bieżące codzienne wydatki, czy na przykład jak mi wypadnie wizyta u dentysty to uśredniasz - ja zdrowotne liczę osobno. Na co dzień na jedzenie, środki czystości, itp.? Raczej bliżej 20 zł.

                                                    5. Trudno liczyć bo przecież nie kupuję osobno jedzenia dla nich i dla siebie. Ale ja na przykład mnóstwo rzeczy dla dzieci mam po znajomych więc tu wydatki zredukowane, plus oczywiście te same rzeczy służą kolejnym.

                                                    6. Moje "drogie sportowe hobby" jak to zostało określone to karnet sportowy za 140 zł open na wszystko, na randkach nie płacę wink Ekstrasy to ekstrasy, wychodzę z założenia że jak są to fajnie, a jak nie ma to kawa z domu w kubek termiczny a nie kawiarnia i też nie płaczę

                                                    Co do zarobków to przypominam że ja pisałam w kontekście egzotycznych wyjazdów. No jak nie było mnie stać na Malediwy tak mnie nie stać nadal smile Ale na Bałtyk już tak.

                                                    Wychodzi na to, że jednak wszystko się rozbija o styl życia i to, że jednak ludzie mają bardzo różną strukturę wydatków.

                                                    Poza tym przypominam o dodatkach od państwa - na konto wpływa miesięcznie 2400 zł a teraz jeszcze 1500 z aktywnego rodzica.
                                                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 08:29
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > 1. Gdybym miała ratę powyżej 3000 złotych to istotnie nie byłoby mnie stać na l
                                                    > uksus operacji estetycznej

                                                    Ponieważ z założenia nie piszę z rikim, odpiszę tobie na jego rewelacje wink Rata naszego kredytu wziętego w 2006 r wzrosła niewiele. Na innym pliku mam zapiski sprzed 2014 ale 2014 vs 2024 to różnica na racie to ok 255 zł / czynsz wzrósł ponad dwukrotnie/nasze zarobki zaś : mojego m prawie 3krotnie, moje ponad pięciokrotnie


                                                    >
                                                    > Wychodzi na to, że jednak wszystko się rozbija o styl życia i to, że jednak lud
                                                    > zie mają bardzo różną strukturę wydatków.
                                                    oczywiście - dziwi mnie to udawanie niezrozumienia -to na bank gra z tobą i zabawa by cię podkuwić ?pogrążyć ?-bo każdy wątek nt wydatków/kosztów jedzenia/oszczędzania -pokazuje rozbieżności w gospodarowaniu pieniędzmi. Forum jest idealnym miejscem by to zaobserwować, przy założeniu że pisze się prawdę. Kiedyś było (jest?) takie fajne forum Oszczędzanie , sporo czasu na nim spędziłam bo nasza sytuacja finansowa była trudna i wymagała rozsądnego gospodarowania i zmiany nawyków - i widać w ujęciu niemal statystycznym, jak ludzie nie potrafią oszczędzać, gdzie i jak kasa przepływa przez palce itd

                                                    >

                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:59
                                                    ministra_prawdy napisała:

                                                    > grruu2.0 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > 1. Nie jestem doskonale opłacana.
                                                    >
                                                    > Musisz być. Utrzymanie, nawet tylko w 50% trójki dzieci, domu/mieszkania, kredy
                                                    > tu, siebie, plus odkładanie - co deklarujesz, to tak minimum 15 tys netto. Albo
                                                    > łżesz

                                                    No cóż, nie każdy chce się spowiadać ze stu procent swoich przychodów.
                                                  • eglantine Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:15
                                                    ministra_prawdy napisała:

                                                    >
                                                    > Słodkie jest twoje mylenie netflixowej rzeczywistości z realem. Nie, kobiety w
                                                    > rzeczywistości nie pilotują statków kosmicznych

                                                    Updejtuj się.

                                                    www.nasa.gov/history/15-years-ago-two-women-commanders-shake-hands-in-space/
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:38
                                                    eglantine napisała:


                                                    > Updejtuj się.

                                                    Tak, wiem, parytety, czyli efekt próby przystosowania rzeczywistości do Netflixa. Obecnie firmy z branży gier od tego plajtują, pozostaje mieć nadzieję, że żadna stancja kosmiczna od tego nie spadnie.
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 10:58
                                                    》Wapaha mnie kiedyś dręczyła i w końcu policzyłam, że pracuję jakieś 100 godzin w miesiącu, 《
                                                    I przy 100 godzinach pracy miesięcznie znajdujesz czas na zajmowanie się trójką dzieci, treningi, randki i operacje estetyczne, które na jakiś czas wykluczają z aktywnego życia, w międzyczasie pisząc setki postów na forum?
                                                  • anka_one_and_only Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:03
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > 》Wapaha mnie kiedyś dręczyła i w końcu policzyłam, że pracuję jakieś 100 godzin
                                                    > w miesiącu, 《
                                                    > I przy 100 godzinach pracy miesięcznie znajdujesz czas na zajmowanie się trójką
                                                    > dzieci, treningi, randki i operacje estetyczne, które na jakiś czas wykluczają
                                                    > z aktywnego życia, w międzyczasie pisząc setki postów na forum?

                                                    A jak podzielisz 100 na 30 dni to ile Ci wychodzi dziennie? Bo mi 3 godziny z kawalkiem dziennie, faktycznie, po tylku nie ma czasu sie podrapac 😄
                                                  • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:04
                                                    Przecież pełny etat to 160 godzin w miesiącu, dlaczego miałaby nie znaleźć czasu przy 100, w dodatku elastycznych?
                                                  • alicia033 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:06
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > I przy 100 godzinach pracy miesięcznie znajdujesz czas na zajmowanie się trójką dzieci, treningi, randki i operacje estetyczne, które na jakiś czas wykluczają z aktywnego życia, w międzyczasie pisząc setki postów na forum?

                                                    a co w tym dziwnego? Normalny etat to 160 godzin, więc tu gruu jest już 60 godzin do przodu.
                                                    A operacje estetyczne (zdaje się, że jak dotąd cała jedna, tak?) akurat forumowaniu sprzyjają.
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:19
                                                    A rzeczywiście macie rację. Mnie w kalkulacjach z niewiadomych powodów wyszło 50 godzin tygodniowo 😂
                                                    No ale w takim przypadku to chyba trudno rodzinę utrzymać, kredyt płacić i jeszcze na emeryturę i operacje poza państwowym systemem opieki zdrowotnej odkładać. Wiem jest jeszcze ojciec dzieci, ale zycie na dwa domy jest zdecydowanie mniej ekonomiczne niż gdy partnerzy mieszkają razem i dzielą koszty. Więc tak czy siak opowieści Grru się nie spinaja.
                                                  • jossin Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:28
                                                    Bo grruu nie istnieje. Tak jak daniela.
                                                  • marta.graca Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:34
                                                    Gdyby myśleć w ten sposób, to by połowa forum nie istniała.
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:36
                                                    Grru tak jak Daniela istnieją, pokazują się nawet tutaj na zdjęciach, tylko to co piszą o sobie i swoim życiu mija się z prawdą i rzeczywistością.
                                                  • jossin Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:39
                                                    A ja uważam, że nie istnieją. Żadna sztuka wklejać zdjęcia.
                                                    Zresztą ty też nie istniejesz.
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:40
                                                    》Zresztą ty też nie istniejesz. 《
                                                    No właściwie tak 😉
                                                  • jossin Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:41
                                                    No i wszystko jasne
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 12:05
                                                    A przypomnisz jeszcze od kiedy gruu mieszka sama? smile
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 12:08
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > Grru tak jak Daniela istnieją, pokazują się nawet tutaj na zdjęciach, tylko to
                                                    > co piszą o sobie i swoim życiu mija się z prawdą i rzeczywistością.


                                                    Tobie to juz sie mija nie napiszę co, bo jako kandydatce na Moderatorkę Niezależną mi już nie przystoi niestety!
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 13:49
                                                    Karyna idź zajmij się tluczeniem schabowych rodzinie, a nie trać tyle czasu na forum przy niedzieli, bo to co ty o mnie sądzisz obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Zejdź ze mnie.
                                                  • grazyny Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 13:54
                                                    Nie schodź z niej, karyna, będzie śmiesznie! Ona się tak fajnie ciska!
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 15:31
                                                    Po co wdajecie się wszyscy w dyskusje z trolem? Ja mam bardzo dobrą pamięć, ta bokutrop przychodzi na forum tylko po to, żeby się do kogoś przyczepić i coś złośliwego napisać. Istnieją dwie możliwości - albo trol, albo wyjątkowo nieszczęśliwa i niezadowolona ze swojego życia kobieta. Starsza pani, która uświadomiła sobie, że przegrała życie. Coś takiego jak Fogito. Mnie się wydaje, że to drugi nick Fogito - obie tak samo zgorzkniałe, bez przerwy czepiające się miłych ludzi i podkreślające swoją wyższość.
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 15:52
                                                    Zanetka w pełnej krasie. Fogito jest zadowolona ze swojego życia bardziej niż większość na tym forum. Tylko takie jak ty znieść tego nie mogą. 😝
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 16:05
                                                    O! Zobaczcie jak czyta! W 5 minut odpisała! Ona tylko tu czyha i nerwowo sprawdza, czy było coś o niej lub o jej drugim nicku. Fogito jest taka zadowolona i szczęśliwa, że w niedzielę po południu co 5 minut sprawdza wątki na ematce, zamiast cieszyć się życiem rodzinnym😂
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 16:11
                                                    Opisujesz siebie? Moje chłopaki w Stanach. A ja wróciłam od kumpelki z którą byłam na grzybach. A teraz przyglądam się co robaki pod kamieniem robią. I zaraz zabiorę się za grzybki 🍄‍🟫🍄‍🟫🍄‍🟫
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 16:17
                                                    Chyba od kumpelki, która sobie uroiłaś w głowie po tych grzybach. Czy kumpelka miała na imię Bokutropu?
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 16:29
                                                    Nie. A wczoraj byłam z inną kumpelką na Jokerze. Ty nie masz przyjaciół ? Smuteczek.
                                                  • grazyny Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 17:52
                                                    Może to ta sama osoba big_grin Obie faktycznie non stop tutaj z jakimis teoriami z tylka, tylko ta fogito to jeszcze mysli ze kogoś interere co ona robi i cale elaboraty gdzie byla i co robila i z kim. A sanitariusze głowami kiwają tylko...
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 18:05
                                                    Ciebie najwyraźniej interesuje Grażynko moje życie bo oderwać się ode mnie nie możesz.
                                                    A teorie z tyłka to ty masz szczególnie na mój temat. Nawet nie możesz ogarnąć faktu że ja zawsze jestem pod jednym nickiem od lat i nie znizylam się jeszcze do zmiany nicka jak wiele tu obecnych.
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 18:08
                                                    Zobaczcie Grażyny, jak ona waruje przy tym komputerze, żeby jak najszybciej odpisać i przekonać wszystkich czytelników o swoim rzekomym szczęściu. Niebywałe.
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 19:00
                                                    A ty nie warujesz tylko na warcie stoisz. Hahaha ja jestem szczęśliwa niebywale a takie sfrustrowane byty dodają mojemu szczęściu pikanterii. Miło wiedzieć, że ktoś zazdrości i się interesuje moim życiem 😎
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 13:59
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > Karyna idź zajmij się tluczeniem schabowych rodzinie, a nie trać tyle czasu na
                                                    > forum przy niedzieli, bo to co ty o mnie sądzisz obchodzi mnie tyle co zeszłoro
                                                    > czny śnieg. Zejdź ze mnie.


                                                    Jesteś nieuważna czytelniczką, w wątku o obiedzie napisałam że robię dziś naleśniki, żadnych schabowych nie będzie.
                                                    A poza tym oświadczam, ze mnie nie obchodzi co nie obchodzi takie czepialskie rzepiszcze z manią przesladowczą
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 14:31
                                                    Nic się nie mija, po prostu niektórzy mają wąskie horyzonty i nie rozumieją, że ktoś może żyć inaczej niż oni. Jak do tego dojdą problemy z rozumieniem czytanego tekstu to wychodzi co wychodzi
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 20:44
                                                    Grru moje życie faktycznie nie jest tak skomplikowane jak twoje, ale przyznasz, że sama sobie je komplikujesz. Natomiast jestem daleko od wąskich horyzontów, o których piszesz. Będąc w twoim wieku zdazylam już mieszkac w trzech różnych krajach. W Polsce mieszkałam i pracowałam w czterech różnych regionach. A ty zdaje się od urodzenia z Warszawy tak naprawdę się na dłużej nie ruszylas. Pracuję i mieszkam w międzynarodowym i wielokulturowym środowisku. Tutaj gdzie mieszkam, tak jak ty żyje wiele osób i nie ma w tym nic oryginalnego ani szokujacego dla mnie.
                                                    Nic nie wiesz o moim życiu, bo ja nie mam potrzeby opowiadania o nim na forum.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 20:49
                                                    To już nie wiem - to inni ludzie żyją tak jak ja, czy ja nie istnieję, bo tak jak ja nie da się żyć?
                                                    Ja nie uważam, że moje życie jest skomplikowane czy szokujące, dlatego tak mnie zaskakuje że dla niektórych to co piszę to konfabulacja z założenia.
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 22:10
                                                    Chodzi mi o patchworkowe rodziny, opiekę naprzemiennia. To że kobiety są samodzielne finansowo i nie potrzebują być w związku tylko i wyłącznie z powodów finansowych.
                                                    Natomiast nie wierzę w to że będąc freelancerem jakich na rynku wielu, sama mówisz że nie jesteś medialną dziennikarką mającą szerokie koneksje, mając kredyt, nieregularne dochody i trójkę dzieci mozesz równocześnie oszczędzać na emeryturę, poduszkę finansową, kosztowne leczenie ortodontyczne i operację piersi, która bądź co bądź jest w tym przypadku luksusem a nie niezbędną potrzebą.
                                                    Jeśli chodzi o leczenie ortodontyczne to mam informacje z pierwszej ręki. Cena aparatu w klinice dentystycznej na południu Polski, więc taniej niż w Warszawie, to 5000 PLN. Następnie comiesięczne wizyta to 250 PLN czyli daje to 3000 PLN rocznie. A ty mówisz o 2,5 roku leczenia.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 22:28
                                                    I tak to wygląda jak każdy dyskutuje z własnymi wyobrażeniami 🙄 Nie mam nieregularnych dochodów, bo nie mogę sobie na to pozwolić. Od kilkunastu lat nie miałam ani miesiąca przestoju w pracy. Rzeczywiście, przy nieregularnych dochodach od czasu do czasu nie miałabym na życie...
                                                    Nie napisałam, ile odkładam na emeryturę i poduszkę finansową, a Ty już kwestionujesz, że to niemożliwe. Założę się, że gdybym napisała, że mam samochód albo że byłam na nartach to nikt by się nawet nie zajaknął że łoooo paniiii jakieee luksusy. A przecież to są koszty zdecydowanie wyższe niż moja jedna jedyna w całym życiu operacja. Naprawdę trzeba być wybitnie bogatym żeby w wieku 41 lat pozwolić sobie na taki wydatek po długim planowaniu i odkładaniu? Z tego co czytałam na forum to niejedna ematka ma taką kwotę włożoną w ciuchy i dodatki. Ale tego nikt nie kwestionuje, a nagle operacja to szok i niedowierzanie. Leczenie ortodontyczne jest drogie - dlatego czekałam aż mnie będzie stać i odkładałam po kawałku na aparat. Zadziwia mnie, że przy całej swojej ohoho jaka jestem światowa postawie dziwi Cię istnienie człowieka, którego stać na coś poza absolutnym minimum. Bo przecież nie mówimy tu o egzotycznej wycieczce co drugi miesiąc.
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 22:52
                                                    》Z tego co czytałam na forum to niejedna ematka ma taką kwotę włożoną w ciuchy i dodatki. 《
                                                    Ty też dyskutujesz ze swoimi wyobrażeniami. Czy te ematki są w identycznej do twojej sytuacji?
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 22:56
                                                    Nie ma dwóch osób w identycznej sytuacji. Ale sporo tutaj ma kredyty przecież, przypominam te płacze w wątkach inflacyjnych że ojojoj rata dwa razy urosła. A jednak jakos żyją nie odmawiając sobie wszystkiego, bo kredyt. Jakbym nie miała środków na ekstrasy to by ich nie było i tyle. Jak mogę odkładać, oszczędzać i coś poza minimum mieć to dlaczego nie? Bo kogoś boli? Jeden woli mieć biżuterie, inny operację.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 23:39
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Nie mam niereg
                                                    > ularnych dochodów, bo nie mogę sobie na to pozwolić. Od kilkunastu lat nie miał
                                                    > am ani miesiąca przestoju w pracy.
                                                    Rzeczywiście, przy nieregularnych dochodach
                                                    > od czasu do czasu nie miałabym na życie...

                                                    To jakiś koszmar! Urlop wypoczynkowy to jest zdobycz z początków XX wieku!

                                                    Naprawdę uważasz, że trochę więcej na rękę przy freelancerstwie jest lepsze od etatu z jego wszystkimi przywilejami pracowniczymi? Pracowałem w branży (wszyscy wiedzą jakiej, ale nie będę przypominał, bo grasuje tu pewna zaburzona postać), w której zawsze było mało etatowców i wielkie masy współpracowników. I nawet trzydzieści parę lat temu, gdy jeszcze nieozusowane honoraria dziennikarskie w owej branży wliczano do emerytury, każdy chciał mieć ETAT! Osoba z rodziny (muszę teraz tak ezopowo pisać, bo psychofanka zapisuje sobie właśnie w notatniczku) dobija powoli późnej pięćdziesiątki i pracując całe życie na JDG jest emerytalnie i nie tylko w czarnej dupie. Korpo traktują ją jak wyrobnika. Życie zawodowe nie opiera się na kulturze zapier*olu (o której zresztą właśnie powstała książka, dokładnie pod tym wulgarnym tytułem).

                                                    Kilkanaście lat temu to chyba jeszcze nawet pierwszego dziecka nie było? Więc chyba można było zrobić sobie jakąś przerwę i qrwa mać wyjechać za grosze choćby do przaśnej Okuninki? Ty chcesz skończyć jak przodownik pracy z lat stalinizmu Wincenty Pstrowski? (chcesz mieć pogrzeb beztroski, pracuj jak Pstrowski)

                                                    Jak można żalić się, że ma się "całe życie pod górkę" jednocześnie prezentując mentalność kunia pociągowego?
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 23:57
                                                    Pisząc o przestoju miałam na myśli bezrobocie/brak aktywności zawodowej a nie brak urlopu! Oczywiście że miewam urlopy, przecież kiedyś muszę robić te nieludzkie wyczyny w postaci setek kilometrów na rowerze wink

                                                    Tak jak pisałam - w moje sytuacji nie widzę ani jednej przewagi etatu. Mam na myśli etat w mojej branży rzecz jasna. Po pierwsze przywileje są niemal żadne, po drugie nie wyobrażam sobie podporządkowania życia pracy w trybie 160 godzin w miesiącu. Szkoda mi na to życia. Nie wiem, ile musiałabym dostać kasy, żeby na to pójść. 20 koła na rękę? A realnie to na etacie można dostać jakieś 7k obecnie. Więc o czym w ogóle mówimy... Poza tym na etacie to ja bym jutro w dzikim biegu gnała po placówkach, upychała dziecko do żłobka i modliła się, żeby jej zachorowało. A tak planuję z rana odstawić starsze, wsadzić najmłodszą na fotelik i jadę łapać ostatnie ciepłe dni na wiślanych plażach. To jest bezcenne i piszę to całkowicie bez ironii.

                                                    Ps. W Okunince byłam, a jakże - nie ma to jak wygooglać uroczy domek blisko plaży, cisza, spokój, las a potem na miejscu się zorientować, że wylądowało się w środku piekłasmile
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 22:50
                                                    W Warszawie to ja 20 tysięcy płaciłam za ortodontę za Invisalign.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 23:00
                                                    Niemożliwe, nauczycielka nie może mieć takich pieniędzy
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 23:05
                                                    Może, jak nie ma trójki dzieci i męża na utrzymaniu 😛
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 21:07
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    >. Natomiast jestem daleko od wąskich horyzontów,
                                                    > o których piszesz.

                                                    >Będąc w twoim wieku zdazylam już mieszkac w trzech różnych k
                                                    > rajach.
                                                    >W Polsce mieszkałam i pracowałam w czterech różnych regionach.

                                                    >. Pracuję
                                                    > i mieszkam w międzynarodowym i wielokulturowym środowisku.


                                                    > Nic nie wiesz o moim życiu, bo ja nie mam potrzeby opowiadania o nim na forum.


                                                    Hahaha, mamy to wielka pani z Beneluksu nie ma potrzeby opowiadania o swoim życiu. Zapomniałaś dodać, że po pracy w tym wielokulturowym środowisku zasiadasz w kawiarni i popijasz Château Lafite-Rothschild, a wieczorem własnoręcznie łowisz ostrygi na kolację.

                                                    Dla takich jak ty stworzono powiedzenie- nie ze…raj się.
                                                  • pade Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 21:08
                                                    to ostatnie zdanie to celowa wtopa? big_grin
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 22:24
                                                    》to ostatnie zdanie to celowa wtopa? 《
                                                    Poza tym, że mieszkam w Belgii co więcej wiesz o moim życiu? Co robię zawodowo? Ile mam dzieci? Czy powiekszylam sobie usta? Czy mam nadwagę lub jestem fit jak Grru? Jak żyję i na co mnie stać? Czy rzeczywiście jadam ostrygi i piję Chateau Lafite-Rothschild?
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 22:15
                                                    Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś też prowadziła takie życie. Nie ze...raj się z frustracji, że tego nie potrafisz.
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 22:31
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś też prowadziła takie życie. Nie ze...raj si
                                                    > ę z frustracji, że tego nie potrafisz.
                                                    Ale jakie życie?? To które ci się wydaje, że prowadzisz? Jesteś smutną, sfrustrowaną kobietą, która przychodzi na to forum tylko po to, żeby poprawić sobie nastrój tym, że inni mogą mieć gorzej. Twoje wpisy, to albo żałosna próba pokazania jaka to ty jesteś obyta i bywała, albo złośliwe, protekcjonalne dopieprzanie się.
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 22:36
                                                    》która przychodzi na to forum tylko po to, żeby poprawić sobie nastrój tym, że inni mogą mieć gorzej.[/b]《
                                                    I to cię tak odpala?Dlatego że to twój przypadek czy raczej bronisz forumowych koleżanek?
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 22:48
                                                    Ja tu nie mam żadnych koleżanek, a lubię tylko jedną i na pewno nie jest to gruu.
                                                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 17:47
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > Grru moje życie faktycznie nie jest tak skomplikowane jak twoje, ale przyznasz,
                                                    > że sama sobie je komplikujesz. Natomiast jestem daleko od wąskich horyzontów,
                                                    > o których piszesz. Będąc w twoim wieku zdazylam już mieszkac w trzech różnych k
                                                    > rajach. W Polsce mieszkałam i pracowałam w czterech różnych regionach. A ty zda
                                                    > je się od urodzenia z Warszawy tak naprawdę się na dłużej nie ruszylas. Pracuję
                                                    > i mieszkam w międzynarodowym i wielokulturowym środowisku. Tutaj gdzie mieszka
                                                    > m, tak jak ty żyje wiele osób i nie ma w tym nic oryginalnego ani szokujacego d
                                                    > la mnie.
                                                    > Nic nie wiesz o moim życiu, bo ja nie mam potrzeby opowiadania o nim na forum.

                                                    nie zapominaj o swoim horsowym hobby suspicious
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:41
                                                    jossin napisała:

                                                    > Bo grruu nie istnieje.

                                                    Tak, multitaskingowe siłaczki ze scenariuszy Netflixa nie istnieją. Istnieje natomiast cała masa sfrustrowanych wariatek, które konstruują sobie alternatywną rzeczywistość na potrzeby internetów, bo życie je boleśnie zweryfikowało i skończyły nie różniąc się specjalnie od całej rzeszy zwykłych kobiet, choć miały inne ambicje.

                                                    Te Netflixy to mają teraz taki sam efekt jak kiedyś wybiegi dla wychudzonych modelek - kreują fałszywy obraz kobiety, od którego niektórym miesza się w główkach i którym wydaje się, że coś z nimi nie tak.
                                                  • jossin Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:51
                                                    Fanko Netflixa, Toteż pisze, że nie istnieje, nie?
                                                  • homohominilupus Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 12:21
                                                    A ty się najadlas jakichś grzybków czy co ci dolega?
                                                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:48
                                                    beaucouptrop napisała:


                                                    > No ale w takim przypadku to chyba trudno rodzinę utrzymać, kredyt płacić i jesz
                                                    > cze na emeryturę i operacje poza państwowym systemem opieki zdrowotnej odkładać

                                                    myślisz ciągle systemem standardowym -czyli liczba godzin x stawka za h = pensja. Gru czas pracy podała szacunkowo. Szacunkowo-bo nie pracuje na godzinę a pieniądze dostaje za zlecenie/ dzieło. Nie dostaje np. 50zł za godzinę za napisanie artykułu/wywiadu /itp - ale dostaje za gotowy materiał liczony albo za wierszówkę albo w innej formie ( dodatkowo pensja, ryczałt,premie) itp. Nie musi byc związana z jednym pracodawca ( płatnikiem) a może świadczyć usługi dla różnych podmiotów. Do tego dochodzić mogą tzw "fuchy"- hasło reklamowe/tekst promocyjny itp
                                                    To nie jest praca mierzalna tak samo jak standardowy etat

                                                    > . Wiem jest jeszcze ojciec dzieci, ale zycie na dwa domy jest zdecydowanie mnie
                                                    > j ekonomiczne niż gdy partnerzy mieszkają razem i dzielą koszty. Więc tak czy s
                                                    > iak opowieści Grru się nie spinaja.

                                                    generalnie razem jest łatwiej niż osobno-co nie wpływa na fakt, że w prawidłowo stosowanej opiece naprzemiennej koszty utrzymania dziecka/dzieci -wciąż są utrzymywane wespół. Np. takie kąpiele - jeśli dzieci są tyle samo czasu u mamy i tyle samo czasu u taty- to koszty zużycia tej wody są takie same/podobne jak koszty- gdy mieszkali w jednym domu. Bo jak nie ma dzieciaków to wodę zużywa tylko jedna osoba
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 13:45
                                                    Tak, ale placisz dwa czynsze do wspólnoty w przypadku mieszkania zamiast jednego. Dwa ubezpieczenia za mieszkanie. Z opłatami to nie do końca jest tak, że każdy płaci 50% tego co placiliby mieszkając razem. Itd.
                                                    Co do zarobków jako freelancer dziennikarski się nie będę upierać, ale trudno mi uwierzyć, że za 100 godzin miesięcznie zarobisz tyle żeby utrzymać rodzinę, płacić kredyt i jeszcze oszczędzać na emeryturę, dzieciom odkładać i płacić za prywatne operacje. Może się mylę, bo długo już dawno nie mieszkam w Polsce, ale za leczenie ortodontyczne dorosłych też chyba sobie trzeba z własnej kieszeni płacić, a kosztuje to słono.
                                                  • m_incubo Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 13:55
                                                    Może się mylę, bo długo już dawno nie mieszkam w Polsce,

                                                    Bardzo możliwe, że mylisz się właśnie dlatego, że długo nie mieszkasz w Polsce i zostało ci typowe myślenie polskiego wyrobnika, którego najbardziej interesuje, ile dostanie "za godzinę", a jednocześnie kompletnie nie potrafi obliczyć sobie wysokości pensji netto i przy jakichkolwiek mniej standardowych opcjach przestaje mu się "spinać".
                                                    Jak najbardziej są prace, branże i działalności, gdzie robienie tego samego na etacie jest nieopłacalne.
                                                    Gdybym miała robić na etacie to, co robię prowadząc własną działalność, musiałabym pracować na dwa, albo na trzy etaty
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 16:57
                                                    Dlatego mówię, że mnie nie stać na pracę na etacie w tej branży, bo przy dobrych wiatrach to bym wyciągnęła 7k na rękę przy pracy w pełnym wymiarze i jeszcze z dyspozycyjnością zmianową i weekendową. A do tego w tle to, co ostatnio spotkało pewną część moich znajomych i jest niestety stałym elementem branżowego krajobrazu, czyli zwolnienia grupowe.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 23:49
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Dlatego mówię, że mnie nie stać na pracę na etacie w tej branży, bo przy dobryc
                                                    > h wiatrach to bym wyciągnęła 7k na rękę przy pracy w pełnym wymiarze i jeszcze
                                                    > z dyspozycyjnością zmianową i weekendową.

                                                    Przecież można być na etacie i tłuc fuchy na boku.

                                                    > A do tego w tle to, co ostatnio spotk
                                                    > ało pewną część moich znajomych i jest niestety stałym elementem branżowego kra
                                                    > jobrazu, czyli zwolnienia grupowe.

                                                    Są branże pokrewne, pijar na przykład, rzeczników prasowych sporo potrzeba...
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 23:59
                                                    Czyli zamiast pracować tyle ile pracuję mam pracować 160 godzin miesięcznie i jeszcze dodatkowo robić to co robię? To wtedy na pewno będę mniej zmęczona.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 00:17
                                                    Słyszałaś o lewych zwolnieniach lekarskich? Takich półrocznych? Słyszałaś o opier*alaniu się w pracy? Co Ty myślisz, że każdy na etacie to jest jakiś stachanowiec? Przecież zazwyczaj jest dokładnie przeciwnie. Ponadto można być pracownikiem pod ochroną, jak się odpowiednio zadziała, na przykład społecznym inspektorem pracy, związkowcem, delegatem na tamto, sramto i owamto -pracującym zasadniczo "w terenie", wreszcie można stworzyć sobie jakąś wyłączną merytoryczną działkę, gdzie jest się samemu sobie sterem, żeglarzem i okrętem - tylko trzeba mieć pomysł i trochę siły przebicia. Ty jesteś zafiksowana na zapier*olu - po prostu. I wydaje Ci się, że tak trzeba i że jest to słuszne i zbawienne. Otóż nie. Wypruwanie żył w pracy, która i tak niewiele wnosi do dorobku ludzkości, nie jest szczególnym osiągnięciem. Zdecydowana większość ludzi kombinuje tak jak Ferdek Kiepski "co tu zrobić, aby zarobić, ale się nie narobić". Dzięki temu mamy pralki automatyczne, odkurzacze roomba, Tesle z trybem jazdy autonomicznej oraz algorytmy AI , które rozgryzają kod genetyczny DNA. Gdyby ludzie podchodzili do roboty tak jak Ty, czyli metodą "jak się nie upier*olę, to znaczy , że się nie napracowałam", to byśmy nadal byli na etapie czyszczenia kanałów nawadniających wokół Nilu w starożytnym Egipcie. Wracając do meritum - zdecydowanie lepiej mieć 7k na etacie, składki emerytalne, urlop i inne przywileje, niż pracować kilkanaście lat bez przerwy.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 00:33
                                                    Wręcz przeciwnie, ja bardzo nie lubię się narobić, dlatego odrzuca mnie od pomysłu poświęcania pracy zbyt dużej części życia. Pracowałam już na etacie w tej branży i wiem, jak to wygląda. Choćbym miała siedzieć i osiem godzin gapić się w sufit to mnie to męczy. Ja wolę w trzy godziny zrobić co mam do roboty na swoim i mieć wolne.
                                                    A za 7k to umrę z głodu i tyle będę miała z przywilejów.
                                                    Poza tym niebezpiecznie wpadasz w narrację "każdy może być bogaty bez wysiłku, wystarczy chcieć". Ty umiesz? To szczerze gratuluję, ale odczep się od ludzi, którzy najwyraźniej nie są takimi geniuszami jak Ty. Niewątpliwie nie dorastam Ci do pięt pomysłowością, siłą przebicia i wieloma innymi rzeczami.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 00:50
                                                    Pracowałem u pierdyliarda pracodawców i było różnie. Nie można z jedynego doświadczenia pracy etatowej wywodzić uzusu. W życiu jest różnie i podłużnie. Mając formalnie ten sam zakres obowiązków, w jednym miejscu pracy się urobisz po pachy, a w innym będziesz pić kawki i grać w gry na smartfonie.

                                                    Jak weźmiesz 7k i pójdziesz na zwolnienie, niekoniecznie takie całkiem do końca lewe, bo na przykład na te cycki to można było wycisnąć całkiem konkretne "chorobowe", na zgryz - takoż, to możesz na owym zwolnieniu trzaskać swoje chałturki. I wtedy masz to co zwykle plus 7k górką. Jak masz wyrobioną markę i kontakty w branży, to co cię obchodzi, jakie wspomnienie zostawisz po sobie u pracodawcy od etatu? A niech cię nawet wywalają dyscyplinarnie, to co wyrwałaś przez x miesięcy to Twoje.

                                                    Absolutnie nie twierdzę, że "każdy może być bogaty bez wysiłku, wystarczy chcieć", zupełnie nie to chciałem przekazać. Mój tekst brzmi "praca nie zawsze równa się praca na 100%, a przywileje pracownicze są realne". Ostatnia żona mojego tatusia, gdyby tenże się z nią przed śmiercią rozwiódł, to by dziś gryzła tynk ze ściany. Też była zwolenniczką JDG.

                                                    W ramach ćwiczenia intelektualnego, wejdź sobie może na pue.zus.pl w zakładkę "ubezpieczony" i postaraj się zgłębić takie rubryki jak "stan konta ubezpieczonego" oraz "kalkulator emerytalny". To nie są bajki o żelaznym wilku, kobiety żyją w PL statystycznie 84 lata i przez ostatnie dwadzieścia lat tej egzystencji to kto ma cię utrzymywać, skoro normalnej emerytury nie będzie (bo i z czego?), a związki preferujesz na kocią łapę?
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 00:57
                                                    W kwestii chorobowego też mam lepiej niż na etacie przy zarobkach 7k. Już pomijając, że przy takich zarobkach to żadnych cycków by nie było, bo problematyczny byłby zakup czegokowiek więcej niż Apap jeśli chodzi o wydatki medyczne.
                                                    Nie neguję wartości przywilejów pracowniczych, po prostu w moim konkretnym przypadku z wielu względów obecny system pracy jest dużo lepszy. Jak mi ktoś zaoferuje ciepłą posadkę w jakiejś spółce, gdzie będę tylko na papierze to oczywiście biorę smile
                                                    Poza tym w końcu zawsze mogę jeszcze wyjść za mąż, emerytury mundurowe nie są najniższe wink
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 09:37
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Nie neguję wartości przywilejów pracowniczych, po prostu w moim konkretnym przy
                                                    > padku z wielu względów obecny system pracy jest dużo lepszy.

                                                    Tylko na tu i teraz. O tym piszę. Ale nie bój żaby, moja małżonka ma podobne podejście co Ty, za kilkanaście lat zapewne będzie jojczyć, dlaczego panie dzieju ma tak nędzną emeryturę, a nierób Riki gigantyczną.

                                                    Jak mi ktoś zaofer
                                                    > uje ciepłą posadkę w jakiejś spółce, gdzie będę tylko na papierze to oczywiście
                                                    > biorę smile

                                                    Trzeba było za młodu podkładać się ustosunkowanym panom, teraz to już się nie stanie.

                                                    > Poza tym w końcu zawsze mogę jeszcze wyjść za mąż, emerytury mundurowe nie są n
                                                    > ajniższe wink

                                                    Piszesz wielokrotnie, że nie tylko nie chcesz żadnego małżeństwa, ale i żadnego związku poza takim " na dochodne" sobie nie wyobrażasz. Więc słabo to widzę.

                                                    Btw znajoma małżonka mundurowego emeryta przez 50-tką (11 tys. brutto, był wysoko) , alkoholika i dziwkarza level hard, drży jak osika żeby jej rozrywkowy mąż zszedł z tego padołu jeszcze w roli jej małżonka. A mimo, że Pan jest obleśniak totalny, kolejeczka pań chętnych na 85% emerytury spora. Po ostatnich dokonaniach pana (w zasadzie nie trzeźwieje całymi miesiącami) można się spodziewać, że długo nie pociagnie.
                                                  • alicia033 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 09:52
                                                    riki_i napisał:

                                                    > a nierób Riki gigantyczną.

                                                    myślał indyk o niedzieli...
                                                    Rikuś, przypomnij no, ze swoich własnych postów, ile żyją mężczyźni? Ilu w ogóle dożywa emerytury? Co o tym pisałeś? A będzie jeszcze mniej, bo zanim dociągniesz do tych 65 lat (ile to jeszcze, 12 lat?), to ci ten wiek podniosą ci do 70.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 10:23
                                                    Jeśli kojfnę przed wiekiem emerytalnym, no to ona przejmie moje zasoby i dostanie 'emeryturę po mężu '. A "dziadek Riki czekający na emeryturę " przecież już i tak wiedzie życie pół-emeryta.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 09:57
                                                    riki_i napisał:

                                                    >
                                                    > Tylko na tu i teraz. O tym piszę. Ale nie bój żaby, moja małżonka ma podobne p
                                                    > odejście co Ty, za kilkanaście lat zapewne będzie jojczyć, dlaczego panie dziej
                                                    > u ma tak nędzną emeryturę, a nierób Riki gigantyczną.
                                                    >

                                                    W to nie wątpię 😀 Czy ta kobieta coś jeszcze w życiu robi poza jojczeniem?


                                                    > Trzeba było za młodu podkładać się ustosunkowanym panom, teraz to już się nie s
                                                    > tanie.
                                                    >

                                                    Świat jest pełen możliwości, o jakich Ci się nie śniło, jak uznam, że jednak chcę żyć z prostytucji to są nisze... Ale jakoś nie narzekam, że nie wybrałam w życiu drogi zarabiania tyłkiem.


                                                    > Piszesz wielokrotnie, że nie tylko nie chcesz żadnego małżeństwa, ale i żadneg
                                                    > o związku poza takim " na dochodne" sobie nie wyobrażasz. Więc słabo to widzę.
                                                    >
                                                    Na ten moment na pewno, może mi się odmienić przecież. Po prostu obecnie nie jestem w stanie nikomu zaoferować relacji bazującej na jakichś uczuciach i więziach emocjonalnych. Inna sprawa, że małżeństwo nie musi być big live, może być z rozsądku

                                                    > Btw znajoma małżonka mundurowego emeryta przez 50-tką (11 tys. brutto, był wyso
                                                    > ko) , alkoholika i dziwkarza level hard, drży jak osika żeby jej rozrywkowy mąż
                                                    > zszedł z tego padołu jeszcze w roli jej małżonka. A mimo, że Pan jest obleśnia
                                                    > k totalny, kolejeczka pań chętnych na 85% emerytury spora. Po ostatnich dokonan
                                                    > iach pana (w zasadzie nie trzeźwieje całymi miesiącami) można się spodziewać,
                                                    > że długo nie pociagnie.

                                                    Alkoholicy i dziwkarze to nie mój target
                                                  • hrabina_niczyja Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 14:18
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > W kwestii chorobowego też mam lepiej niż na etacie przy zarobkach 7k. Już pomij
                                                    > ając, że przy takich zarobkach to żadnych cycków by nie było, bo problematyczny
                                                    > byłby zakup czegokowiek więcej niż Apap jeśli chodzi o wydatki medyczne.

                                                    Ten wątek to jest miodzio po prostu 😀. Z jednej strony jest biedna Gruu, która na wszystko musi tyrać, oszczędzać i żyć bardzo, ale to bardzo skromnie. A z drugiej jest bogata Gruu, która przy 7 kołach z etatu plus dodatkach na dzieci plus alimenty nie miałaby nawet na Apap, a przecież ma wszystko małe i ratę kredytu i auta nje ma i szkoły dzieci mało kosztują 😀 Przecież to jest takie odwracanie kota ogonem, że się w pale nie mieści. Robisz qwe z logiki!
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 14:42
                                                    To raczej Ty i podobnie ograniczone niektóre forumki nie potraficie pojąć, że życie to nie skrajności i między "bogata i żyje luksusowo" i "biedna wszystkiego sobie odmawia" jest spora przestrzeń, w której się zresztą mieści większość ludzi. Co ciekawa, dyskutujecie ze sobą, bo ja nigdzie nie napisałam ani że jestem biedna, ani że jestem bogata. Napisałam i to podtrzymuję, że zarabiam na podstawowe wydatki a przy dobrym planowaniu i dłuższym odkładaniu mogę sobie też pozwolić na pewne rzeczy ekstra, ale to wymaga zarządzania budżetem i wybierania priorytetów, a nie po prostu wyjęcia kasy z konta. Od początku też piszę, że nie pracuję na etacie, bo przy moich kosztach życia mnie na to nie stać. Ale nie są to koszty aż tak wielkie, jak niektórzy tu sugerują. Zresztą już z tego wątku wiesz dokładnie, że zarabiam więcej niż 7 a mniej niż 15 tysięcy smile Natomiast jak Tobie się wydaje, że przy dzisiejszych cenach 7k na utrzymanie siebie i pokrycie połowy kosztów utrzymania trójki dzieci to dużo to już nic na to nie poradzę.
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 15:11
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Zresztą już z tego wątk
                                                    > u wiesz dokładnie, że zarabiam więcej niż 7 a mniej niż 15 tysięcy smile Natomiast
                                                    > jak Tobie się wydaje, że przy dzisiejszych cenach 7k na utrzymanie siebie i po
                                                    > krycie połowy kosztów utrzymania trójki dzieci to dużo to już nic na to nie por
                                                    > adzę.

                                                    No, ale zarabiasz więcej niż 7, mając pracę którą lubisz, zakładam, że się znasz na temacie, nie musisz dorabiać nocami wykładając towar w marketach, godzisz to logistycznie z opieką nad dziećmi dzięki wsparciu eksa i do tego masz kasę na zachciani, czas na hobby i życie towarzyskie. To nie jest tak że ludzie nie wierzą że jesteś siłaczka lub na odwrót, dokopują ci jak odsłaniasz miękkie podbrzusze. Po prostu z tego opisu nijak nie wyłania się osoba "mająca zawsze pod górę".
                                                  • hrabina_niczyja Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 15:59
                                                    Ja jie wnikam ile zarabiasz i życzę Ci żebyś zarabiała jeszcze więcej. Ja jedynie nie łykam tego co piszesz, bo to się kupy nie trzyma. Przy 7 tysięcy z etatu na czysto, więc odpada ci ZUS plus 800 x 3 plus babciowe plus coś tam jeszcze na dzieci i plus alimenty to jest przeszło 10 tysiecy miesiąc w miesiąc. Piszesz, że kredyt to nawet nie 3 tysiące, placówki też mało płacisz, samochodu nie masz, a na rower, cycki i zeby zbierałaś latami. No to sorry, ale w tym logiki nie ma. Ja też żyje w tej samej Polsce i wiem ile wydajemy co miesiąc na życie i na 3 dorosłe osoby plus dziecko nie wychodzi nawet 10 tysięcy. A żyjemy naprawdę na luzie i wystarczy, że siedzimy na tyłku w domu, a już zaoszczędzilismy ładna sumkę. A ty podobno zarabiasz nawet więcej, no to już wogole nie kumam o co tobie chodzi. Może ktoś ci kradnie kasę w takim razie.
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 16:05
                                                    Ona nie ma przyznanych alimentów, a tym 800+ pewnie dzielą się na pół z exem.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 16:09
                                                    Nie dzielimy się tylko wydajemy to po prostu na dzieci
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 16:12
                                                    Żeby porównać wydatki to musiałby się ktoś wypowiedzieć, kto ma podobną sytuację, czyli trójkę dzieci w zbliżonym wieku do moich.
                                                    Poza tym co Ty z tymi alimentami? Mamy opiekę pół na pół i wydatki pół na pół
                                                  • turbinkamalinka Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 17:02
                                                    Daj spokój. Tłumaczysz się zupełnie bez sensu. Niektóre tu panie nie wyobrażają sobie sytuacji że nie dostajesz na dzieci pieniędzy. Dobrze że jeszcze nie napisały ci że okradasz swoje dzieci.
                                                  • starczy_tego Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 07:17
                                                    🤣 riki przypominam ze mamy 2024 a nie głębokie lata PRLu, te twoje rady o bumelowaniu w prawdy, lewych L4 i związkach zawodowych to taki czar minionych lat. Świetny sposób na zaszkodzenie sobie na rynku pracy, naprawdę. Halo, tu ziemia, dziadku odliczający do emerytury
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 09:21
                                                    Tak, tak, ustawa o zw. zaw., zwolnienia chorobowe itd. to wymysły dziadka Rikiego, starczy_tego wie lepiej. Kompromitujesz się nie pierwszy raz. A tekstu o "zaszkodzeniu sobie na rynku pracy" to aż żal komentować. Tak, za twoim przyzwoleniem ziemia się kręci, a cały świat ekscytuje się Twoją robotą i tym, jakie masz do niej podejście.
                                                  • starczy_tego Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 10:04
                                                    Zwolnienie chorobowe a oszukiwane l4 na wiele miesięcy to inne kwestie. No ustawa jest, i co z tego? Twoje „rady” są kompletnie z tyłka i nie przystające do aktualnej sytuacji młodszych ludzi na rynku pracy. Ale pisz pisz, całkiem to jest śmieszne
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 10:32
                                                    Chyba cię porąbało jeśli myślisz, że będę pisał podobne przemyślenia dla trolli, aspergerów , genetycznych zawistników, osób na strukturalnym bezrobociu, pań przy mężu i innego tutejszego płazu, który od takich postów może dostać jedynie negatywnego wzmożenia. Oprócz pewnej mojej psychofanki jest tu jeszcze Asia ,co pisała donosy do Okregowej Rady Adwokackiej na mecenas Zielinko i inne takie stwory. Więc musisz rozśmieszyć się sama, na razie nieźle ci idzie.
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 14:48
                                                    riki_i napisał:

                                                    >. Oprócz pewnej mojej psychofanki jest tu jeszcze Asia ,
                                                    > co pisała donosy do Okregowej Rady Adwokackiej na mecenas Zielinko i inne takie
                                                    > stwory. Więc musisz rozśmieszyć się sama, na razie nieźle ci idzie.

                                                    Co zrobiła??? Zmyślasz, czy to znowu jest jakaś przenośnia i powinnam to rozumieć inaczej?
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 16:39
                                                    zaneta_z_neta napisała:

                                                    > riki_i napisał:
                                                    >
                                                    > >. Oprócz pewnej mojej psychofanki jest tu jeszcze Asia ,
                                                    > > co pisała donosy do Okregowej Rady Adwokackiej na mecenas Zielinko i inne
                                                    > takie
                                                    > > stwory. Więc musisz rozśmieszyć się sama, na razie nieźle ci idzie.
                                                    >
                                                    > Co zrobiła??? Zmyślasz, czy to znowu jest jakaś przenośnia i powinnam to rozumi
                                                    > eć inaczej?

                                                    Nie zmyśla, to nie jest przenośnia, pamiętam tamten wątek.
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 18:32
                                                    lauren6 napisała:

                                                    >
                                                    > Nie zmyśla, to nie jest przenośnia, pamiętam tamten wątek.

                                                    Jeśli to nie kłopot i ktoś mógłby podać linka, to byłabym bardzo wdzięczna. Nie mogę uwierzyć, że ktoś mógłby, po pierwsze mieć tak parszywy charakter, aby pisać donosy, a po drugie poświęcać swój czas, żeby coś takiego wysmarować?? Może wy nie zrozumieliście tego posta?
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 18:57
                                                    Wątek nazywał się "Paniom delikatniutkim jak lelije", link do całego wątku
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,170104472,170104472,Paniom_delikatniutkim_jak_lelije.html?so=0

                                                    Poniżej fragmenty dyskusji

                                                    asia.sthm Re: Paniom delikatniutkim jak lelije 23.06.20, 17:21
                                                    riki:
                                                    > Co ja tu płatnego mordercę reklamuję???

                                                    Platny mordecka tez by ci nieziemsko zaimponowal.

                                                    Dzis dostalam potwierdzenie z Referatu Skarg od Specjalisty ds. skargowych Naczelnej Rady Adwokackiej.
                                                    Procedura ruszyla.


                                                    riki_i Re: Paniom delikatniutkim jak lelije 23.06.20, 18:41
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    > Dzis dostalam potwierdzenie z Referatu Skarg od Specjalisty ds. skargowych Nac
                                                    > zelnej Rady Adwokackiej.
                                                    > Procedura ruszyla.

                                                    Oczekujesz ode mnie gratulacji? Skoro zarejestrowali Twój wniosek, to rychło dowie się o nim Pani Zielinko. O Twoich danych personalnych zapewne też. Nie wydaje mi się, aby było to roztropne działanie.

                                                    asia.sthm Re: Paniom delikatniutkim jak lelije 23.06.20, 19:56
                                                    riki_i napisał:

                                                    > Oczekujesz ode mnie gratulacji?

                                                    Nie musza byc serdeczne.


                                                    >Skoro zarejestrowali Twój wniosek, to rychło do
                                                    > wie się o nim Pani Zielinko. O Twoich danych personalnych zapewne też. Nie wyda
                                                    > je mi się, aby było to roztropne działanie.

                                                    Wyrazilam juz zgode na uzycie moich danych osobowych - bylo to warunkiem do rozpatrzenia skargi.
                                                    Nie podejrzewales mnie o pisanie anonimow, prawda?
                                                    I naprawde nie przypuszczam aby moje zachowanie bylo mniej roztropne niz zachowanie twojej idolki pani adwokat Zielinko.
                                                    O mnie sie nie martw.... znasz te piosenke?
                                                  • marta.graca Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 07:47
                                                    I co, te chałturki tak na czarno bez faktury? A jak z fakturą, to co że zwolnieniem?
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 09:25
                                                    Jak się pracuje końcowym dziełem, to chyba można ustalić odpowiednią datę na fakturze, aby nie weszła w zwolnienie? Są i bardziej wyrafinowane metody, ale nie będę o nich pisał, bo zaraz odpali się jakiś profes00 czy inna osoba z aspergerem i zacznie krzyczeć, że trzeba Rikiego zgłosić do prokuratury, skarbówki, zusu, a może i do CBA ? 😀
                                                  • marta.graca Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 09:34
                                                    Aha, czyli robisz chałturki na zwolnieniu, a kasa będzie za x czasu? Logiczne.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 09:41
                                                    Jak masz stałych klientów i jesteś dogadana (wiedzą, że robota będzie na 100% wykonana) to przecież mogą zapłacić z góry. Wtedy wystawiasz fakturę z datą sprzed zwolnienia (byle zmieścić się w okresie rozliczeniowym). Albo bierzesz zaliczkę na "kasa przyjmie" .
                                                  • marta.graca Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 10:18
                                                    Aha, i tak bez żadnego dokumentu księgowego zapłacą? Zwłaszcza za wykonanie dzieła. Skąd będziesz wiedzieć wcześniej, że pójdziesz na zwolnienie? I jeśli rozliczenie jest np. jako wierszówka to skąd będzie wiedziała wcześniej, ile napisze?
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 10:24
                                                    Riki ma rację że można bardzo kombinować. No ale nadal - można też przy dg
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 10:26
                                                    Można mieć znajomego / znajomą z analogicznym profilem zawodowym i w razie potrzeby wymieniać się fakturami. Czyli , jeśli dotąd nie załapałaś, ta zaprzyjaźniona osoba wystawi fakturę na siebie, a za jakiś czas ty się jej odpłacisz tym samym.
                                                  • marta.graca Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 11:02
                                                    Za dużo moich klientów miało sprawy karne za puste faktury, bym miała ochotę sama się w to bawić, a już na pewno nie proponować komuś, czy doradzać.
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 20:56
                                                    To zdanie odnosiło się do leczenia ortodontycznego a ty zupełnie wyrwalas go z kontekstu. Przeczytaj jeszcze raz to może zrozumiesz.
                                                    A teraz uwaga, trzymaj się mocno bo spadniesz z krzesła. Za granicą gdzie mieszkam też jestem wyrobnikiem 🤣
                                                  • m_incubo Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 17:38
                                                    No więc jesteś wyrobnikiem i myślisz jak wyrobnik, dlatego nie możesz uwierzyć w zupełnie normalne rzeczy i roztrząsasz problemy, których nie ma.
                                                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 14:51
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > Tak, ale placisz dwa czynsze do wspólnoty w przypadku mieszkania zamiast jedneg
                                                    > o. Dwa ubezpieczenia za mieszkanie. Z opłatami to nie do końca jest tak, że każ
                                                    > dy płaci 50% tego co placiliby mieszkając razem. Itd.
                                                    jak ty to liczysz ?
                                                    gruu płaci czynsz za siebie i 1,5 dziecka, tata dziewczynek-za swój czynsz i 1,5 dziecka
                                                    piszesz, że z opłatami nie do końca jest tak że 50% - aptekarka jesteś ? niechaj będzie że 45%, 65% lub 70% wciąż nie są to podwójne opłaty


                                                    > Co do zarobków jako freelancer dziennikarski się nie będę upierać, ale trudno m
                                                    > i uwierzyć,

                                                    może w tym problem i twój i innych , że za wiele opierają na wierze lub jej braku a za mało na wiedzy

                                                    Może się mylę, bo długo już dawno nie mieszkam w Polsce, ale
                                                    > za leczenie ortodontyczne dorosłych też chyba sobie trzeba z własnej kieszeni p
                                                    > łacić, a kosztuje to słono.

                                                    ale branżę dziennikarską znasz ? suspicious
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 15:08
                                                    wapaha napisała:


                                                    > może w tym problem i twój i innych , że za wiele opierają na wierze lub jej bra
                                                    > ku a za mało na wiedzy


                                                    A ty się znasz? I beaucouptrop ma rację, wystarczy wiedzieć coś o zawodowym życiu, prowadzić może też przez jakiś czas samodzielną działalność, najlepiej równocześnie z etatem, bo wtedy najłatwiej nawet porównać, by wiedzieć, że to się nie spina. No ale cóż, w każdej takiej dyskusji, w której emigrantka śmie przypomnieć prawa fizyki, wychodzi argument "goowno wiesz, nie byłaś długo w Polsce". big_grin Tak, bo w Polsce, w tym równoległym uniwersum, te prawa nie obowiązują i w ogóle uj wie skąd ludzie biorą pieniądze, pracując jak deklarują tylko 3 godziny dziennie. Spadają im po prostu z nieba. A pismakom do babskich mediów płacą takie stawki, że wszyscy z The New York Times zazdroszczą. big_grin
                                                    W swoje nieudolnej próbie obrony koleżanki mitomanki posuwasz się do samobója wapaha. Ale napisz coś jeszcze o moich zaburzeniach chętnie się pośmieję. Jeżeli chodzi o IQ to nawet do siebie z grru pasujecie, bardzo nienachalny poziom. Jedno trzeba grru jednak przyznać, wodę lać potrafi jak niemało kto i do tego odwracać co parę zdań kota ogonem do zamulenia przeciwnika i wprowadzenia go w kolejny stupor. Pewnie dlatego ubzdurała sobie, że jest dziennikarką. big_grin
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 15:11
                                                    Że ja sobie ubzdurałam to jedno, ale dlaczego redakcję sobie ubzdurały i mu płacą, oto wielki sekret... Wapaha w przeciwieństwie do Ciebie jest dość dobrze zorientowana w szczegółach mojego życia zawodowego, bo wie co i gdzie publikuję, przynajmniej część.
                                                    Natomiast jak zawsze bazujesz na własnych wymysłach - nie wspomniałam nigdzie, że piszę do mediów kobiecych
                                                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 18:47
                                                    snakelilith napisała:

                                                    >
                                                    >
                                                    > A ty się znasz?

                                                    wiem tyle, co sama doświadczyłam-poznałam-zarobiłam -zrobiłam


                                                    > W swoje nieudolnej próbie obrony koleżanki mitomanki posuwasz się do samobója w
                                                    > apaha.

                                                    nie sądzę

                                                    Ale napisz coś jeszcze o moich zaburzeniach chętnie się pośmieję
                                                    coś ty, to to nie o tobie wątek aczkolwiek widzę że bardzo brakuje ci atencji wink

                                                    . Jeżeli
                                                    > chodzi o IQ to nawet do siebie z grru pasujecie, bardzo nienachalny poziom.

                                                    no cóż
                                                    dziękuję za komplement
                                                    i jak widze odkryłam twoją kolejną specjalizację , pani psycholozka big_grin

                                                    J
                                                    > edno trzeba grru jednak przyznać, wodę lać potrafi jak niemało kto i do tego od
                                                    > wracać co parę zdań kota ogonem do zamulenia przeciwnika i wprowadzenia go w ko
                                                    > lejny stupor. Pewnie dlatego ubzdurała sobie, że jest dziennikarką. big_grin

                                                    siem zdecyduj- skoro leje wodę to czemu tak cię wkurza to co pisze i z takim angazowaniem dyskutujesz z wodolejstwem traktując je smiertelnie poważnie ,nie skupiajac się na mitomaństwie a na jak najbardziej poważnym wytykaniu niewłaściwego zachowania
                                                    widze że podchwyciłaś trollowskie teorie o mitomaństwie i bzyczysz teraz w grupie, wiadomo...muchom w kupie łatwiej big_grin

                                                    cmok dziubasku kiss
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 22:32
                                                    wapaha napisała:


                                                    > siem zdecyduj- skoro leje wodę to czemu tak cię wkurza to co pisze i z takim an
                                                    > gazowaniem dyskutujesz z wodolejstwem traktując je smiertelnie poważnie

                                                    OJP. Jedynymi osobami, które coś tu poważnie traktują są grru i najwyraźniej ty. I sprawdź sobie ile ja tu napisałam, ale ile wysmarowała już w trzech wątkac grru. A ja mam jak wiadomo, nie tylko masę czasu, bo jestem leniwą utrzymanką, praktycznie nie pracuję, nie mam dzieci, ale do tego nie uprawiam sportu i nie spędzam wieczorów na SORach. big_grin Z nudów mogłabym pisać więcej, a jakoś tego nie robię. Więc nie wiem jaką ty masz definicję zaangażowania, ale na pewno inną niż ja. I tak w ogóle nie chce mi się przedzierać przez twoje durne riposty na wyrwane z kontekstu zdania, więc sorry, ale do większości bzdetów nawet się nie odniosę.


                                                  • pursuedbyabear Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 15:33
                                                    wapaha napisała:

                                                    > ale branżę dziennikarską znasz ? suspicious

                                                    A ty znasz?
                                                    Tak samo, jak pisanie poezji czy pracę służb mundurowych? Czy może lepiej?
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 17:01
                                                    Przecież to wszystko zależy od tego, jakie kto ma wydatki. Prosty przykład - znajomi mają dziecko w prywatnym drogim przedszkolu, 3000 miesięcznie. Ludzie mają po dwa samochody na rodzinę, ja nie mam żadnego. Rata kredytu może wynosić 1500, a może wynosić 4500. Odkładać na emeryturę można 200 zł miesięcznie, a można 2000, więc tak naprawdę kwestionujesz wielką niewiadomą. Leczenie ortodontyczne jest drogie, dlatego zaczęłam je 2,5 roku temu, bo musiałam na to odłożyć i czekam już na zakończenie, to będę miała nadwyżkę pieniędzy na inne cele
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 20:51
                                                    To jak ojciec swieci światło w swoim mieszkaniu w tygodniu, w którym ma dzieci to matka u siebie siedzi po ciemku?
                                                  • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 20:53
                                                    Bo w jednym mieszkaniu to nie mogli siedzieć w osobnych pokojach i w każdym świecić światła?
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 21:04
                                                    Mieszkaliśmy z moim mężem dosyć długo w osobnych mieszkaniach i z własnego doświadczenia wiem, że życie na dwa domy jest droższe.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 21:08
                                                    Życie na dwa domy jest droższe, bo wy we dwójkę opłacaliście oba że wspólnego budżetu. Dla mnie tańsze jest życie ja+1,5 dziecka niż 2 dorosłe osoby + 3 dzieci, choćby w zużyciu wody
                                                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 22:27
                                                    Nie oplacalismy ze wspólnego budżetu, bo to był etap przedmalzenski.
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 22:47
                                                    > Dla mnie tańsze jest życie ja+1,5 dziecka niż 2 dorosłe osoby + 3 dzieci, choćby w zużyciu wody

                                                    Czyli powracamy do tematu z wątku obok: tak się ustawiłaś w życiu, że musiałaś dokładać do związku i oprócz dzieci częściowo utrzymywać również partnera. To nie jest norma, jednak większość kobiet szuka ojca dzieciom, który jest minimum na podobnej stopie życiowej co one. To był Twój wybór, również odnośnie liczby dzieci z tym nierokującym mężczyzną.
                                                    Chyba już wiesz dlaczego masz pod górkę?
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 23:00
                                                    Nie, nie utrzymywałam partnera. Ale ciekawą masz wizję rokowania - w takim razie wszystkie nasze klepiące biedę nauczycielki to nierokujące matki, w końcu taka biedota do której pewnie facet musi dokładać big_grin
                                                    A co do większości kobiet i szukania przez nich ojca dzieciom to proponuję się zapoznać ze statystykami niepłaconych alimentów to wyjdzie ile kobiet utrzymuje swoich byłych, pokrywając z własnej kieszeni ich zobowiązania wobec dzieci.
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 23:06
                                                    Ej nauczyciele zarabiaja teraz więcej a już w prywatnych szkołach dużo więcej. I mają jeszcze mnóstwo czasu na ogarnięcie dzieci.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 23:17
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ej nauczyciele zarabiaja teraz więcej a już w prywatnych szkołach dużo więcej.
                                                    > I mają jeszcze mnóstwo czasu na ogarnięcie dzieci.

                                                    Eeeee, kolejki do tego zawodu nie ma. W prywatnych mimo lepszych pensji też są problemy z obsadą, a także osoby, które spierniczają po krótkim czasie z tego zawodu aż się kurzy.
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 06:27
                                                    riki_i napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Ej nauczyciele zarabiaja teraz więcej a już w prywatnych szkołach dużo wi
                                                    > ęcej.
                                                    > > I mają jeszcze mnóstwo czasu na ogarnięcie dzieci.
                                                    >
                                                    > Eeeee, kolejki do tego zawodu nie ma. W prywatnych mimo lepszych pensji też są
                                                    > problemy z obsadą, a także osoby, które spierniczają po krótkim czasie z tego z
                                                    > awodu aż się kurzy.

                                                    W wielu regionach Polski nauczyciel to bardzo dobry zawód i nie ma wakatów. Co roku zamykane są kolejne szkoły i nauczyciele faktycznie muszą zmienić branżę.
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 06:57
                                                    I właśnie dlatego, że kolejki nie ma zarabiamy więcej. W obecnej szkole niektórzy pracują po 10 a nawet 20 lat, więc zle im chyba nie jest. A ilość godzina na etacie jest o wiele mniejsza, nie wspominając wakacji i ferii zimowych. Poza tym ciągle jakieś benefity spływają. Chwilę temu byl dzien nauczyciela.
                                                  • marta.graca Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 12:00
                                                    Ilość godzin? Mam nadzieję, że nie uczysz polskiego.
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 12:23
                                                    Łaciny uczę 😛 ale dobrze, że czujna jesteś.
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 15:26
                                                    Grruu, nie wiem w jakiej bańce się uchowałaś, ale w mojej warszawskiej mężczyźni normalnie uczestniczą w życiu swoich dzieci po rozstaniu z ich matkami. W życiu by mi nie przyszło do głowy uznawać za superważną cechę u mężczyzny to, że płaci alimenty na dzieci z poprzedniego związku, to że te dzieci są obecne w jego życiu. Dla mnie takie zachowanie to norma, cała reszta to patologia.

                                                    Słabo ci wychodzi odwracanie kota ogonem. Jak jesteś taka oblatana w statystykach to zapewne dobrze wiesz, że dla mężczyzn wątek finansowy ich potencjalnej partnerki jest drugorzędny. Co więcej, niektórzy uważają, że nauczycielka to wymarzona matka dzieciom, bo zaopiekuje się nimi w wakacje, a finansowo nie wejdzie w drugi próg podatkowy i warto się z nią rozliczać.

                                                    Faktem jest, że jeżeli bez exa jest Ci lepiej finansowo to bardzo źle to o nim świadczy. Szczególnie, że pisałaś, że jakiś czas temu zaczął lepiej zarabiać. Czyli wcześniej zarabiał słabo i jeszcze te niewielkie zasoby musiał dzielić na 2 rodziny. Sorry, ale facet brzmi jak odpad atomowy, a do tego płodzimierz.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 15:42
                                                    A co ma bańka do tego? Ja mówię o statystykach a te są tragiczne. I sama niedawno przeżyłam szok, jak ktoś tu zalinkował dane dotyczące nieopłaconych alimentów.
                                                    Jeśli dla mężczyzny wątek finansowy może być drugorzędny to dlaczego dla kobiety nie? Jak faceta nazywasz plodzimierzem to może taka nauczycielka to maciora rozpłodowa tak analogicznie? Milutko, prawda? Nie akceptuję podwójnych standardów w żadną stronę, ani robienia z ojca bohatera bo z dzieckiem do lekarza poszedł, ani uważania, że jak kobieta zarabia kwotę X to ok, a jak facet to jest nieudacznik. Dla mnie to hipokryzja. Dla mnie odpadem są osoby twojego pokroju. A mój ex nigdy nie dzielił zasobów na dwie rodziny, bo rodzinę mieliśmy jedną - i jest w niej pięcioro dzieci. Co więcej, nie napisałam nigdzie że zarabiał słabo, tylko że od niedawna zarabia lepiej ode mnie.
                                                  • hrabina_niczyja Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 16:04
                                                    No, ale teraz cieszysz się, że masz łatwiej, bo utrzymujesz jedynie kredyt, siebie i 1,5 dziecka. To znaczy, że wcześniej utrzymywałaś kredyt, siebie i 3 dzieci w całości, bo inaczej to z czym masz lepiej? Przecież
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 16:19
                                                    Nie, po prostu był zupełnie inny podział wydatków, ten jest bardziej przejrzysty i daje mi większą możliwość kontroli. Poza tym przy pełnym podziale pół na pół opieki mam łatwiej z organizacją pracy co oznacza większe zarobki
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 16:15
                                                    > ex nigdy nie dzielił zasobów na dwie rodziny, bo rodzinę mieliśmy jedną - i jest w niej pięcioro dzieci.

                                                    No i się wyjaśniło: po rozstaniu jest Ci lżej, bo nie musisz już łożyć na jego dzieci.

                                                    > odpadem są osoby twojego pokroju

                                                    Dalej obrażaj ludzi, którzy są tobie życzliwi i dobrze Ci radzą to daleko zajdziesz.

                                                    Dzisiaj możesz twierdzić, że nie szukasz nowego związku, ale wiesz z czym to "twierdzi" się rymuje. Warto żebyś uświadomiła sobie swoje błędy zanim je powtórzysz i znowu przygruchasz sobie gołodupca z przychówkiem do utrzymywania. Lepiej być zapobiegliwym. Może za kilka lat nie będziesz musiała zakładać kolejnego wątku "ojej, jak mi ciężko, ciągle mam pod górę ".
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 16:22
                                                    Chamstwo jako forma życzliwości? Ciekawe bardzo... No właśnie to mam na myśli, dlaczego o kobietach nie mówisz, że są gołodupcami?
                                                    I wskaz mi choć jedno zdanie w moim wątku, w którym narzekam na wybór partnera, liczbę dzieci czy zarobki. A tego się wszyscy czepiają.
                                                    Aha a na jego dzieci nigdy nie musiałam łożyć
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 16:43
                                                    Narzekasz na życie, a czy tego chcesz czy nie, partner i finanse są fundamentami. Ty na prawdę nie masz poważnych problemów w życiu typu ciężka choroba, niepełnosprawność, bezrobocie. Skoro jesteś taka nieszczęśliwa, że założyłaś ten wątek, to skądś się to bierze.
                                                  • ichi51e Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 16:53
                                                    No ale każdy może sobie ponarzekać bo z jego perspektywy akurat w tym momencie jest mu gorzej.
                                                    A to że obiektywnie inni mają gorzej (albo wcale nie jest mu tak źle) to naprawdę nie ma w tym momencie znaczenia.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 18:01
                                                    Nie jestem nieszczęśliwa. Miałam słabszy moment i mi się emocjonalnie ulało. Ale to był ciekawy eksperyment.
                                                    Przy czym to ciekawa teza, że bogaci ludzie nie bywają nieszczęśliwi
                                                  • marta.graca Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 18:15
                                                    Powiem to mojej całkiem bogatej mamie, która straciła nowonarodzoną córkę, taka była szczęśliwa, że 10 lat dochodziła do siebie.
                                                  • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 21:42
                                                    Jak faceta nazywasz plodzimierzem to może taka nauczycielka to maciora rozpłodowa tak analogicznie? Milutko, prawda?

                                                    O ile ta maciora ma 6 dzieci z roznymi ojcami to tak. Rozplodowa.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 06:42
                                                    To się ucieszą forumki, które po rozstaniach weszły w drugie związki i mają w nich też dzieci
                                                  • waleria_bb Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 04:15
                                                    Nie akceptuję podwójnych standardów w żadną stronę, ani robienia z ojca bohatera bo z dzieckiem do lekarza poszedł, ani uważania, że jak kobieta zarabia kwotę X to ok, a jak facet to jest nieudacznik. Dla mnie to hipokryzja.
                                                    Sama robisz sobie pod górę takim myśleniem. Te 'podwójne standardy' to nic innego jak biologia, forumki już Ci tu pisały. Nie przeskoczysz tego, że jeśli kobieta chce zostać matką, to ona jest w ciąży, ona rodzi i ponosi wszelkie ryzyko z tym związane, ona przechodzi połóg itd.
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 06:34
                                                    waleria_bb napisał(a):

                                                    Nie przeskoczysz tego, że jeśli kobi
                                                    > eta chce zostać matką, to ona jest w ciąży, ona rodzi i ponosi wszelkie ryzyko
                                                    > z tym związane, ona przechodzi połóg itd.

                                                    No jeśli chce zostać matką, to ponosi. Bo niby kto ma ponosić w/w konsekwencje jak nie chcąca?
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 06:48
                                                    Dobrze byłoby, aby chcący też ponosił jakieś konsekwencje. Chociażby finansowe.
                                                  • waleria_bb Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 07:33
                                                    Chcąca i chcący, proste. Facet nie weźmie na siebie ciężaru ciąży, dochodzenia do siebie po, laktacji, zawirowań hormonalnych i innych. Może za to dać bezpieczeństwo finansowe, żeby kobieta nie musiała 2-3 miesiące po porodzie gnać do pracy.
                                                  • hrabina_niczyja Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 15:51
                                                    No dokładnie. Jeszcze żeby wyszła na jedno to rozumiem, ale lepiej??? To co ten facet wnoisl skoro ona nadal płaci kredyt i utrzymuje siebie i dzieci. A pisze, że dzieci utrzuje w połowie. No to wychodzi na to, że wcześniej utrzymywała je w całości, no inaczej mi nie wynika.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 16:22
                                                    Ciekawe jak twój chłop wychodzi na płaceniu ci za nieczynne biuro i zbędnych pracowników 🙄
                                                  • hrabina_niczyja Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 20:55
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Ciekawe jak twój chłop wychodzi na płaceniu ci za nieczynne biuro i zbędnych pr
                                                    > acowników 🙄

                                                    Przede wszystkim to on nie płacił mi, a utrzymywał rodzinę, czyli matkę swojej córki w ciąży, swoje dzieci i siebie. A to był jeden z kosztów, żeby tą córkę mieć.
                                                  • alicia033 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 09:43
                                                    lauren6 napisała:

                                                    > Czyli powracamy do tematu z wątku obok: tak się ustawiłaś w życiu, że musiałaś dokładać do związku i oprócz dzieci częściowo utrzymywać również partnera.

                                                    o, to teraz zarabianie więcej, niż facet to jakaś ujma dla kobiety?
                                                    Płyniesz lauren, płyniesz...
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 11:56
                                                    Ujma dla faceta.
                                                  • alicia033 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 12:05
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ujma dla faceta.

                                                    W twojej bajce pewnie tak. W mojej, na szczęście dlaobu płci dochody nie przekreślają człowieka jako męża/żony.
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 12:25
                                                    To ja wolę swoją bańkę.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 12:29
                                                    W Twojej bańce mądra i zaradna kobieta to ujma dla mężczyzny?
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 12:40
                                                    Mądra i zaradna kobieta nie jest ujmą dla nikogo. A tym bardziej mądry i zaradny mąż nie jest ujmą. Gorzej jak mąż ani mądry ani zaradny nie jest.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 14:42
                                                    fogito napisała:

                                                    > Mądra i zaradna kobieta nie jest ujmą dla nikogo. A tym bardziej mądry i zaradn
                                                    > y mąż nie jest ujmą. Gorzej jak mąż ani mądry ani zaradny nie jest.

                                                    No wiesz, dla niektórych kobiet liczy się przede wszystkim to żeby były męskie gacie w domu. "Niechby pił i bił, ale był "
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 14:43
                                                    Jak dla męża jest ujmą, że żona dobrze zarabia to raczej za mądry nie jest
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 16:27
                                                    Jeśli mało zarabia to pewnie mądry nie jest.
                                                  • taje Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 19:35
                                                    fogito napisała:

                                                    > Jeśli mało zarabia to pewnie mądry nie jest.

                                                    Mniej od żony nie oznacza z automatu mało. Chyba, że zakładasz, że kobieta z racji bycia kobietą skazana jest na niskie zarobki…
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 21:23
                                                    Nie zakładam, ale statystyki są jakie są.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 06:46
                                                    Czyli kobiety takie nie za mądre są?
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 06:49
                                                    Znowu rżniesz głupa? Mam ci wyjaśniać przez sto następnych postów dlaczego statystycznie kobiety zarabiaj mniej od mężczyzn na tych samych stanowiskach? Wybacz. Nie chce mi się.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 06:54
                                                    Pewnie dlatego, że są głupie, niezaradne i leniwe 🙄
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 07:58
                                                    🫣
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 20:46
                                                    fogito napisała:

                                                    > Jeśli mało zarabia to pewnie mądry nie jest.


                                                    ja zarabiam mało a jestem bardzo mądra
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 20:55
                                                    A Fogito ani nie zarabia dużo, ani nie jest mądra. 😕
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 20:57
                                                    zaneta_z_neta napisała:

                                                    > A Fogito ani nie zarabia dużo, ani nie jest mądra. 😕

                                                    to najgorzej sad
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 21:26
                                                    I kto to pisze. Osoba bez studiów zarabiająca grosze. Błagam.

                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 21:50
                                                    A co ci te studia dały? Piszesz gorzej niż ja, jesteś ode mnie głupsza, popełniasz błędy językowe, których nie robi nawet osoba po podstawówce, pracę masz kiepską i jeszcze 5 lat na studia zmarnowałaś.
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 05:58
                                                    Hahaha obelga z ust takiej kreatury jak ty zanetka to komplement dla mnie. A faktem jest, że ciężko znaleźć na forum głupsza od Ciebie, więc nie podniecaj się tak. Nie mam kiepskiej pracy, bo zarabiam dwa razy więcej niż twój domniemany mąż inżynier. Nie muszę też wysilać się fizycznie, bo siedzę w wygodnym fotelu. A godzin na etacie mam mniej niż standardowe 40 w tygodniu.
                                                    Jednakże wiem, że trolujesz, więc nie będę się do twojego nicka przywiązywać, bo za chwilę będziesz kimś innym.
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 21:24
                                                    Aaaaha 🫣
                                                  • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 21:56
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Jak dla męża jest ujmą, że żona dobrze zarabia to raczej za mądry nie jest


                                                    Dla nikogo nie jest ujma lepiej zarabiajacy partner czy partnerka.
                                                    Ujma jest natomiast fakt ze partnerka pisze ze po rozstaniu zyje jej sie lepiej, bo teraz tylko musi utrzymywać kredyt siebie i 1.5 dziecka. Czyli wczesniej bylo jej gorzej to znaczy ze utrzymywała wiecej niz siebie i 1.5 dziecka.
                                                    Partnera a moze i jego dzieci.

                                                    Ujma dla niego jest to ze łatwiej ci sie zyje samemu niz z nim.
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 06:00
                                                    Ale to znaczy, że są jakieś plusy tego rozstania. Więcej kasy w portfelu i więcej czasu dla siebie. No to w sumie należałoby jej gratulować.
                                                  • marta.graca Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 06:15
                                                    Pewnie plusów więcej, niż minusów - inaczej by się przecież nie rozstawała.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 06:40
                                                    Zazwyczaj ludzie nie rozstają się bez powodu, żeby im gorzej było
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 06:39
                                                    Ale on twierdzi, że jemu też lepiej, więc dla mnie ujma? wink
                                                    A jak komuś się żyje gorzej po rozstaniu to ujma dla niego samego bo był utrzymywany?
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 06:51
                                                    No raczej ujma, bo to oznacza, że nie tęskni za tobą.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 06:54
                                                    A tego to nie wiem, bo to są rzeczy niezależne od logiki tylko od emocji.
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 07:58
                                                    Aha. Jasne jasne.
                                                  • marta.graca Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 08:01
                                                    Można tęsknić nawet za osobą, z którą było nam źle. Uczucia nie muszą być logiczne.
                                                  • jossin Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 08:14
                                                    fogito napisała:

                                                    > No raczej ujma, bo to oznacza, że nie tęskni za tobą.


                                                    Ale samozaoranie
                                                  • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 21:22
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Życie na dwa domy jest droższe, bo wy we dwójkę opłacaliście oba że wspólnego b
                                                    > udżetu. Dla mnie tańsze jest życie ja+1,5 dziecka niż 2 dorosłe osoby + 3 dziec
                                                    > i, choćby w zużyciu wody

                                                    Przeciez to na jedno wychodzi.
                                                    Teraz ty i 1.5 dziecka i ex i 1.5 dziecka.
                                                    A wczesniej oboje kazdy siebie plus 3 dzieci :2, po 1.5 na glowe.
                                                    Nie wiem gdzie tu widzisz inne wyliczenia.
                                                    No chyba ze ex przed rozstaniem nie dokładał sie po rowno, a z twojego wychwalania stanu wolnego wychodzi ze sie nie dokladał i był ci obciążeniem.
                                                    Gdybys miala taki zwiazek partnerski jak tu wypisujesz to wlasciwie nie bylby roznycy a jesli juz to bycie samemu jest na minus.
                                                  • alicia033 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:51
                                                    beaucouptrop napisała:

                                                    > No ale w takim przypadku to chyba trudno rodzinę utrzymać, kredyt płacić i jeszcze na emeryturę i operacje poza państwowym systemem opieki zdrowotnej odkładać

                                                    ale rozumiesz, że praca jest różnie wyceniana a nie wszyscy lecą na jednej stawce godzinowej i tylko od ich liczby zależy ile zarobią?
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:58
                                                    alicia033 napisała:


                                                    > ale rozumiesz, że praca jest różnie wyceniana

                                                    Tak, jest różnie wyceniania. Pismak zarabia mało, w przeciwieństwie do gwiazdy mediów. Dobrze opłacane są od biedy teksty "eksperckie", kiedy trzeba zapłacić jakiemuś typowi z tytułami za łgarstwo.
                                                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 12:02
                                                    ministra_prawdy napisała:


                                                    >
                                                    > Tak, jest różnie wyceniania. Pismak zarabia mało, w przeciwieństwie do gwiazdy
                                                    > mediów. Dobrze opłacane są od biedy teksty "eksperckie", kiedy trzeba zapłacić
                                                    > jakiemuś typowi z tytułami za łgarstwo.

                                                    z każdym zdaniem wykazujesz tylko, że totalnie nie znasz branży
                                                    spoko-przecież nie musisz, niech każdy pilnuje swojego poletka
                                                    problemem jest że nie znając poletka innych pozujesz na znawcę
                                                    w sumie jak tak pomyśleć-wypisz wymaluj jak snejki > - pływaczka, pedagożka,lekarka wielu specjalności ( to rozczulające i takie ...bardzo polskie , wszak polacy znają się na wszystkim od piłki nożnej po medycyne)
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 12:16
                                                    wapaha napisała:


                                                    > z każdym zdaniem wykazujesz tylko, że totalnie nie znasz branży

                                                    Jasne, bo trzeba się doktoryzować, żeby mieć ogóle rozeznanie jak wygląda sytuacja z mediami smile
                                                    Zresztą, jeśli wierzyć Rikiemu, to gruu sama ponoć pisała, że w tym zawodzie kokosów się nie wyciąga. A to, że zapomniała, że to pisała i w tym wątku próbuje udowadniać, że na wszystko ją stać z nawiązką, dlatego mogła sobie zrobić cycki, to już inna sprawa big_grin
                                                    Żeby nie było - ja się bynajmniej nie czepiam, że kobiety na coś nie stać, albo że zamiast nowej zmywarki, to kupiła sobie nowe cycki, mimo że ją średnio stać - ja się czepiam sadzenia farmazonów i kompulsywnego kreowania alternatywnej rzeczywistości.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 12:33
                                                    Nigdzie nie napisałam, że mnie stać na "wszystko", wyraźnie napisałam, że na luksusy nie mam. Natomiast stać mnie na życie i przy dobrym planowaniu i długim odkładaniu na pewne ekstrasy. Przy czym nie mam pojęcia, dlaczego tyle osób dostaje histerii z powodu jednej (!!!) operacji i dlaczego akurat mojej. Poza tym Rikiemu pisałam że mnie nie stać na Malediwy i niestety nic się nie zmienilo w tej kwestii od czasu tamtego wątku. Nie zarabiam też 15k jak sugerujesz. Myślę że mam po prostu nietypowa strukturę wydatków dlatego trudno niektórym to ogarnąć
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 13:01
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Myślę że mam po prostu nietypowa strukturę wydatków

                                                    big_grin
                                                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 13:16
                                                    ministra_prawdy napisała:


                                                    > Jasne, bo trzeba się doktoryzować, żeby mieć ogóle rozeznanie jak wygląda sytua
                                                    > cja z mediami smile

                                                    ależ nie, wystarczy poznać praktycznie od środka


                                                    > Zresztą, jeśli wierzyć Rikiemu, to gruu sama ponoć pisała, że w tym zawodzie ko
                                                    > kosów się nie wyciąga.

                                                    jak w większości big_grin
                                                    mało kto jest zamożny, bez kredytów, nieoszczedzający ale za to z poduszką finansową tongue_out

                                                    A to, że zapomniała, że to pisała i w tym wątku próbuje
                                                    > udowadniać, że na wszystko ją stać z nawiązką, dlatego mogła sobie zrobić cycki
                                                    > , to już inna sprawa big_grin
                                                    nigdzie nie napisała że na wszystko ją stać-raczej że nie wydaje na pierdoły, odkłada na różne cele, korzysta z rzeczy używanych ( dla dzieciaków)


                                                    ja się czepiam sadzenia farmazonów i kompulsywnego kreowania alternatywnej r
                                                    > zeczywistości.
                                                    owszem, czepiasz się cały czas
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 13:44
                                                    Nie tylko dla dzieci korzystam z używanych, choć dzieciom to w ogóle niewiele kupuję nowych rzeczy poza bielizną. I jak wiadomo z pamiętnego wątku, nawet wanienki nie miałam wink
                                                    Sama jestem wierną fanką śmieciarek, wymianek ciuchowych i vinted.
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 14:34
                                                    wapaha napisała:


                                                    > nigdzie nie napisała że na wszystko ją stać-raczej że nie wydaje na pierdoły, o
                                                    > dkłada na różne cele, korzysta z rzeczy używanych ( dla dzieciaków)

                                                    Jest jak Wałęsa. Za, a nawet przeciw big_grin
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 14:35
                                                    To Ty się upierasz, że mnie stać na luksusy, ja piszę cały czas, że na większe wydatki muszę długo odkładać
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 14:53
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > To Ty się upierasz, że mnie stać na luksusy, ja piszę cały czas, że na większe
                                                    > wydatki muszę długo odkładać

                                                    A ja ci piszę, że się zakałapućkałaś i opisujesz swoją sytuację różnie w zależności od potrzeb smile
                                                    Jak ci co poniektóre zarzuciły "lekkomyślność finansową", to zarzekałaś się, że wcale nie, jesteś zabezpieczona i zbierasz na "przyszłość dla dzieci, na awaryjne wydatki, na nadpłatę kredytu". A jak ci ja i ktoś inny zarzucił, że to się nie spina przy tym multitaskingu, który rzekomo uprawiasz i rodzaju pracy, to nagle nie stać cię na luksusy i że się tylko "utrzymujesz" z pracy big_grin
                                                    Farmazon, moja droga, też trzeba umieć wciskać, ty niespecjalnie potrafisz big_grin

                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 14:56
                                                    A to trzeba było od razu mówić, że dla Ciebie jak ktoś ma poduszkę finansową to są to luksusy 😀
                                                    Dla mnie luksusem byłoby, jakbym nie musiała zbierać na wszystko tylko brała kasę z konta.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 15:00
                                                    O jeszcze jedno - tak przeżywasz tę jedną operację, a popatrz na wątki wakacyjne, duża część forum wydaje na wyjazdy wakacyjne równowartość mojej operacji co roku. I to nikogo nie dziwi, jak to możliwe, że je stać?
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 15:14
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > O jeszcze jedno - tak przeżywasz tę jedną operację, a popatrz na wątki wakacyjn
                                                    > e, duża część forum wydaje na wyjazdy wakacyjne równowartość mojej operacji co
                                                    > roku. I to nikogo nie dziwi, jak to możliwe, że je stać?

                                                    Po jaką gitarę ty się tłumaczysz. Nikt z tego forum nie daje ci pieniędzy, żebyś musiała się tłumaczyć na co je wydajesz. Tak jak każdy masz prawo wydać swoje pieniądze na co ci się podoba. I jeśli twoim marzeniem była operacja biustu, to dobrze że je zrealizowałaś. A to, że ktoś widzi u kogoś pod lasem, ale u siebie pod nosem już nie to nie jest twój problem.
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 15:31
                                                    moni_485 napisała:


                                                    > Po jaką gitarę ty się tłumaczysz.

                                                    Bardzo zasadne pytanie - naturalnym odruchem w takim przypadku jest spuszczenie czepiającego się delikwenta na drzewo, ale jak się ma lekko nie tak pod kopułą, to ciężko o naturalne odruchy big_grin Wjeżdża od razu zespół urojeniowy "wielkiej dziennikarki", która słowem pisanym się obroni przed wszystkim, plus narcyzm i się biedaczka nie ma szans obronić przed pokusą ponownego napierniczania o swoim wyobrażeniu siebie big_grin
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 15:35
                                                    Nic nie pisałam o byciu wielką, wręcz przeciwnie, normalna praca i normalny zawód, może dla kogoś twojego pokroju to rzeczywiście życie jak z Netflixa bo w twoim świecie przecież od pieniążków są faceci
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 15:17
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > O jeszcze jedno - tak przeżywasz tę jedną operację

                                                    Ta, spać nie mogę przez to, jak ten chłop, co trzymał kredens big_grin
                                                  • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 16:25
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > To Ty się upierasz, że mnie stać na luksusy, ja piszę cały czas, że na większe
                                                    > wydatki muszę długo odkładać

                                                    Dlatego właśnie ludzie dostają histerii z powodu 1 twojej operacji.
                                                    Bo cie na nią nie stać, a przy zyciowym pechu i wszystkiego pod górkę mogło dużo rzeczy pójść nie tak.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 16:50
                                                    A jaka jest definicja "stać kogoś na coś"?
                                                  • mysiulek08 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 17:10
                                                    to jasnej anielki!
                                                    Dlatego właśnie ludzie dostają histerii z powodu 1 twojej operacji
                                                    nie ludzie a ematki i pytanie po jaki.... ta histeria??? to jest WYLACZNIE sprawa Gruu czy ja stac czy nie, jak cos pojdzie pod gorke, to bedzie WYLACZNIE problem Gruu jak sobie z tym poradzic, ematka nie bedzie w tym partycypowac do cholery!!

                                                    opanujcie sie! NIC, absolutnie NIC wam do pieniedzy i wydatkow innych niz wasze wlasne! liczcie swoje pieniadze, ogladajcie swoja kazda zlotowke/euro

                                                    EOT
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 17:15
                                                    Uważam że na tym etapie konieczne są pełne oświadczenia majątkowe i grafiki pracy, inaczej w nieskończoność będą się mnożyć pytania a co gorsze odpowiedzi.
                                                  • marta.graca Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 17:33
                                                    Jestem za tym, by te najpopularniejsze forumki publikowały oświadczenia, jak sędziowie big_grin
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 17:43
                                                    marta.graca napisała:

                                                    > Jestem za tym, by te najpopularniejsze forumki publikowały oświadczenia, jak sę
                                                    > dziowie big_grin
                                                    >


                                                    Właśnie takie coś miałam na myśli, to się chyba lustracja nazywa
                                                  • boogiecat Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 19:46
                                                    marta.graca napisała:

                                                    > Jestem za tym, by te najpopularniejsze forumki publikowały oświadczenia, jak sę
                                                    > dziowie big_grin
                                                    >

                                                    Te co robia za sedziny nie sa do konca takie najpopularniejsze😜
                                                  • primula.alpicola Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 17:19
                                                    Oczywiście, mysiulku, racja.
                                                    Ale wystarczyłoby kazać wścibskim paniom sped.lalać, ale tego gruu nie potrafi, i uparcie składa zeznania i się tłumaczy.
                                                  • marta.graca Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 17:34
                                                    Jeszcze z dramatiką dyskutować, toż to jest masochizm w czystej postaci.
                                                  • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 17:36
                                                    Dramatiś żąda PIT-ów, grubo 🙄

                                                    Mysiulku, masz świętą rację!
                                                  • jossin Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 12:05
                                                    Ale jak ty dajesz radę tyle pisać na forum i tak uważnie śledzić Netflixa i jeszcze jakies kanały na youtube? A córkę podobno masz? Kto się nią wtedy zajmuje i kto ją utrzymuje?

                                                    Ciebie też nie ma
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 12:18
                                                    jossin napisała:

                                                    > Ale jak ty dajesz radę tyle pisać na forum i tak uważnie śledzić Netflixa i jes
                                                    > zcze jakies kanały na youtube? A córkę podobno masz? Kto się nią wtedy zajmuje
                                                    > i kto ją utrzymuje?

                                                    Nudzisz, idź sprawdź, czy ci się makaron nie przypala.
                                                  • jossin Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 12:23
                                                    ministra_prawdy napisała:

                                                    > jossin napisała:
                                                    >
                                                    > > Ale jak ty dajesz radę tyle pisać na forum i tak uważnie śledzić Netflixa
                                                    > i jes
                                                    > > zcze jakies kanały na youtube? A córkę podobno masz? Kto się nią wtedy za
                                                    > jmuje
                                                    > > i kto ją utrzymuje?
                                                    >
                                                    > Nudzisz, idź sprawdź, czy ci się makaron nie przypala.


                                                    Nie, to naprawdę ciekawe - jesteś samotną matką, tłuczesz tu codziennie dziesiątki/setki postów, pasjami ogladasz Netflixa, jakieś kanały na youtube.... Coś sie tu nie spina...
                                                  • jossin Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 12:31
                                                    p.s. ministro, jeszcze chyba sama, jako samotna matka, spłacasz kredyt frankowy na mieszkanie. Jak ci się to wszystko udaje?

                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 12:35
                                                    jossin napisała:

                                                    > p.s. ministro, jeszcze chyba sama, jako samotna matka, spłacasz kredyt frankowy
                                                    > na mieszkanie. Jak ci się to wszystko udaje?

                                                    Aktualnie nie spłacam kredytu frankowego, tylko idę gotować rosół. Na kostce rosołowej, bo czniam multitaksing i bycie perfekcyjną panią domu big_grin
                                                  • jossin Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 13:14
                                                    Jak ugotujesz, to koniecznie wróć. Wydajesz się być fajną babeczką, niestety bardzo doświadczoną przez los i niewłaściwe wybory w ważnych tematach (ojciec twojego dziecka, rodzaj kredytu, wybór partii politycznych, których sama żałujesz).

                                                    Straciłaś wiarę w siebie i dlatego też w inne kobiety, widzisz w sobie tylko garkotłuka, który nic nie potrafi i wszystko zrobi źle. Z tego wszystkiego zamiast zająć się córką uciekasz w politykę, oddajesz jej całe swoje życie kosztem prawdziwego życia.

                                                    p.s. udanego rosołu
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 14:32
                                                    jossin napisała:


                                                    > Straciłaś wiarę w siebie i dlatego też w inne kobiety, widzisz w sobie tylko ga
                                                    > rkotłuka

                                                    Ta jaka psycho-loszka big_grin
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 13:14
                                                    To konkretnie - ile Twoim zdaniem płacą za wywiad na 10k znaków w portalu internetowym? Ile płacą za relakcję tekst+wideo z konferencji ministra? Jaka jest stawka za tekst w magazynie weekendowym? Ile Vogue i Twój Styl płacą za artykuł sponsorowany? Bo "mało" "dużo" to może oznaczać cokolwiek
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 13:59
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > To konkretnie - ile Twoim zdaniem płacą za wywiad na 10k znaków w portalu inter
                                                    > netowym? Ile płacą za relakcję tekst+wideo z konferencji ministra? Jaka jest st
                                                    > awka za tekst w magazynie weekendowym? Ile Vogue i Twój Styl płacą za artykuł s
                                                    > ponsorowany? Bo "mało" "dużo" to może oznaczać cokolwiek

                                                    Jeśli możesz, to napisz proszę jakie to są kwoty. Przeczytałam Gównodziennikarstwo P. Januszewskiej i zastanawiam się jak to wygląda "w stawkach".
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 14:28
                                                    Poczekam aż się wypowiedzą znawcy 😎
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 15:04
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Poczekam aż się wypowiedzą znawcy 😎

                                                    Ok. Ale myślę, że się nie wypowiedzą.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 17:05
                                                    Swoją drogą jedna z najbardziej irytujących rzeczy w tej pracy to brak przełożenia zaangażowania, nakładów pracy i ważności materiału na stawkę. Czasami jest tak, że coś naprawdę wartościowego i wymagającego wysiłku wychodzi w przeliczeniu na stawkę godzinową gorzej niż minimalna na zmywaku, za to banalnie prosty np. tekst sponsorowany do napisania w godzinę to ładne parę stów.
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 18:11
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Swoją drogą jedna z najbardziej irytujących rzeczy w tej pracy to brak przełoże
                                                    > nia zaangażowania, nakładów pracy i ważności materiału na stawkę. Czasami jest
                                                    > tak, że coś naprawdę wartościowego i wymagającego wysiłku wychodzi w przeliczen
                                                    > iu na stawkę godzinową gorzej niż minimalna na zmywaku, za to banalnie prosty n
                                                    > p. tekst sponsorowany do napisania w godzinę to ładne parę stów.

                                                    Uwierz mi, że tak jest w wielu zawodach (z różnych przyczyn). W spółkach skarbu państwa często jest tak, że największe obiboki i i tumany zarabiają najwięcej bo albo mają znajomości albo dużo szczęścia w życiu, piszę o pracy na etacie i miesięcznej pensji. Trafia mnie jak na to patrzę ale nic się nie da z tym zrobić i to od wielu, wielu lat.
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 18:13
                                                    moni_485 napisała:

                                                    > Uwierz mi, że tak jest w wielu zawodach (z różnych przyczyn). W spółkach skarbu
                                                    > państwa często jest tak, że największe obiboki i i tumany zarabiają najwięcej
                                                    > bo albo mają znajomości albo dużo szczęścia w życiu, piszę o pracy na etacie i
                                                    > miesięcznej pensji. Trafia mnie jak na to patrzę ale nic się nie da z tym zrobi
                                                    > ć i to od wielu, wielu lat.

                                                    Zgadzam się, mój mąż mówi to samo.
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 18:23
                                                    On jest od lat referentem i wyżej nie podskoczy, ciągle jacyś krewni i znajomi królika. A ten od lat 4 brutto, a ja na trzy etaty ciągnę.
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 19:00
                                                    zaneta_z_neta napisała:

                                                    > On jest od lat referentem i wyżej nie podskoczy, ciągle jacyś krewni i znajomi
                                                    > królika. A ten od lat 4 brutto, a ja na trzy etaty ciągnę.


                                                    U mnie nie ma referentów tylko specjaliści tacy i owacy. Referenci to chyba budżetówka a nie Spółki SP?
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 19:45
                                                    A czy ja jestem gruu, żeby na wszystko odpowiadać?? W drogach i mostach pracuje i jest referentem, specjalistą chyba też, bo po 20 latach to nawet małpa by się nauczyła.
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 21:09
                                                    zaneta_z_neta napisała:

                                                    > A czy ja jestem gruu, żeby na wszystko odpowiadać?? W drogach i mostach pracuje
                                                    > i jest referentem, specjalistą chyba też, bo po 20 latach to nawet małpa by si
                                                    > ę nauczyła.

                                                    Jak jest równocześnie specjalistą i referentem to 4000 to zdecydowanie za mało.
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 19:04
                                                    🫣
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:24
                                                    beaucouptrop napisała:


                                                    > I przy 100 godzinach pracy miesięcznie znajdujesz czas na zajmowanie się trójką
                                                    > dzieci, treningi, randki i operacje estetyczne, które na jakiś czas wykluczają
                                                    > z aktywnego życia, w międzyczasie pisząc setki postów na forum?

                                                    Ano.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 11:42
                                                    A to ja miałam operacje estetyczne??? Ciekawe co jeszcze wymyślisz... Nie dziwne, że jak stawiasz chochoła to się nie spina... 100 godzin miesięcznie to jest mniej więcej 3 godziny dziennie to rzeczywiście niemal całą doba
                                                  • budyniowatowe Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 21:19
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > A to ja miałam operacje estetyczne??? Ciekawe co jeszcze wymyślisz... Nie dziwn
                                                    > e, że jak stawiasz chochoła to się nie spina... 100 godzin miesięcznie to jest
                                                    > mniej więcej 3 godziny dziennie to rzeczywiście niemal całą doba

                                                    Normalnie jak ludzie pracuja to nie wliczaja weekendow zeby obliczyc ille dziennie pracuja. Etat jest 160 godzin w miesiacu podzielic na 20 dni wychodzi 8 godzin dziennie.
                                                    W Twoim przypadku jest 5 godzin dziennie a nie 3. A to juz jednak roznica
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 21:28
                                                    Normalnie jak ludzie pracują na etacie, to nie mogą pracować w weekendy, a gru może. Więc może dzielić przez 30. tongue_out
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 21:39
                                                    Chyba że w szpitalu pracują 🙄
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 22:12
                                                    Kto by pomyślał, nawet fogito zauważyła, że w zależności od zawodu i FORMY zatrudnienia można pracować DOWOLNĄ ilość dni i jeśli ktoś jest freelancerem, to może odwalać robotę kiedy chce i w jakim chce wymiarze czasowym, dzieląc kasę przez 30 dni a nie dupogodzin.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 22:29
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Kto by pomyślał, nawet fogito zauważyła, że w zależności od zawodu i FORMY zatr
                                                    > udnienia można pracować DOWOLNĄ ilość dni i jeśli ktoś jest freelancerem, to mo
                                                    > że odwalać robotę kiedy chce i w jakim chce wymiarze czasowym, dzieląc kasę prz
                                                    > ez 30 dni a nie dupogodzin.

                                                    Jako człowiek większość życia pracujący w różnych zawodach w nienormowanym czasie pracy autorytatywnie orzekam, że jest to praca całkowicie do dupy. Pół młodości zmarnowałem sobie pracując w weekendy , ominęło mnie też kilka super imprez (bo w jednym miejscu zaczynałem przed 23.00 , a kończyłem grubo po 1.00 - jak wychodziłem, to impra się dopiero rozkręcała, a jak wracałem, to już było po zawodach , najlepsze panny wyhaczone , a co do facetów , to albo wybyli, albo kolebały się po kątach jakieś smętne zwłoki). W jednej robocie pracowałem od rana do wieczora w soboty i niedziele, z dzisiejszej perspektywy kasa za to była nic nie warta.

                                                    Osiem godzin i szlus to jest całkiem dobra rzecz, zwłaszcza, gdy można się opier*alać oraz da się w trakcie wychodzić "służbowo" oraz robić dęte "odbiory godzin".
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 22:31
                                                    Ps. Ale szybkie nożyczki dzisiaj w tym wątku! Nawet "całowanie w weksel" poleciało! wink
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 22.10.24, 22:43
                                                    Wciąż wisi w wątku obok i jest szyderą z Ciebie. smile
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 00:12
                                                    No nie sądzę, że ze mnie. wink
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 05:36
                                                    Ojp! 😂 To idź i zapytaj. smile Szok, że aż tak nie masz wyczucia. smile
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 05:45
                                                    Aczkolwiek to dużo wyjaśnia. 😂 Naprawdę myślałeś, że gru chciała oni pojechać nazywając mnie „cwaniarą z wekslami” a ja jej, w tej wymianie zdań? Podpowiem Ci - to była szydera z tych debilizmów, które wypisują o nas na forum, w tym
                                                    Przypadku Ty i snejki. Doborowe towarzystwo, Rikuś, starsza pani z problemami z lejcami.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 09:43
                                                    Ja lubię czytać Snejki, bo choć nie zawsze ma rację, to jednak argumentuje z zachowaniem ciągów logicznych, no i jest to , że tak powiem "intelektualne" , a nie prosto z pola, jak u wielu nicków. I dobrze się czyta. No i jakoś jak ona mnie obraża, to nawet się zaśmieję, bo to takie w sumie przekomarzanie się, a nie ciężki pocisk (doskonale wiesz, miła thank_you, co tutaj człowiek potrafi zrobić człowiekowi).

                                                    A weksle pilnie trzymaj. Btw mógłbym udzielić paru cennych rad, co do ich wykorzystania (prawo wekslowe w Polsce nadal jest dziurawe), a także podyskutować, czy aby na pewno są ważne (z tym różnie bywa), ale... nie zasłużyłaś. 😉
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 09:49
                                                    A ja w większości nie czytam, bo oprócz nie są osoby, które będąc merytoryczne jednocześnie nie są agresywne i wulgarne. Już od dłuższego czasu tego nie trawię i zamierzam się trzymać swojego spojrzenia na świat.

                                                    Co do weksli - dzięki, oczywiscie szalenie doceniam twoją szczerą chęć niesienia pomocy, ale skoro byłam w stanie zmusić do podpisania weksli faceta, który nie chciał tego zrobić, to wcześniej - przy konstruowaniu umowy przedmałżeńskiej, w której także opisane są weksle (oczywiście, umowy też nie chciał, ale polecam taśmę 60 i krzesło z giętego metalu) i wtedy wszystko wchodzi. wink Jeśli będziesz chciał, to kancelarię polecę Ci na priv. smile
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 09:52
                                                    Tak się kończy, gdy nie czyta się tego co pisze przed wysłaniem. A miało być tak:

                                                    *niej

                                                    Co do weksli - dzięki, oczywiscie szalenie doceniam twoją szczerą chęć niesienia pomocy, ale skoro byłam w stanie zmusić do podpisania weksli faceta, który nie chciał tego zrobić, to wcześniej - przy konstruowaniu umowy przedmałżeńskiej, w której także opisane są weksle (oczywiście, umowy też nie chciał, ale polecam taśmę 60 i krzesło z giętego metalu) - skorzystaliśmy z pomocy prawnej. I wtedy wszystko wchodzi. smile Jeśli będziesz chciał, to kancelarię polecę Ci na priv
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 09:58
                                                    Aha, jeszcze jedno - tak na zakończenie tematu wekslowego - całkowicie wypaczyles sens ich posiadania przeze mnie. Dla Ciebie to trzymanie za jaja za faceta. A dla nas to zupełnie inna potrzeba, ale o tym - jaka to - pozwolę sobie przemilczeć. smile Oczywiście możesz tworzyć wielopiętrowe domysły, nawet przy tak prozaicznej sprawie.


                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 12:07
                                                    Wybacz, ale skoro nie chciał podpisywać tych weksli (także nie chciał umowy przedmałżeńskiej), no to jest to "trzymanie faceta za jaja". Może nie za pomocą imadła, ale jest.
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 12:17
                                                    W swoim ironizowaniu nawiązuję do tego, co już kiedyś wielokrotnie mi pisałeś - że niby trzymam męża za jaja wekslami. Zadałam Ci wtedy pytanie - jak zdobywa się takie weksle, gdy strona nie chce ich podpisać (szczególnie, iż istnieją do nich szczegółowe umowy, które też należy podpisać, a które były konstruowane przez prawników)? Nie odpowiedziałeś. Podpowiem - nie zmusisz, a propozycja zabezpieczenia wyszła od niego. Co do umowy przedmałżeńskiej - mamy rozdzielność majątkową, to taki instrument zabezpieczający dla ludzi, którzy prowadzą biznesy w Polsce. smile
                                                    Nie bądź jak snejki, niech te weksle nie będą odpowiednikami cycków gru, bo śmiesznie już było.
                                                  • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 12:37
                                                    "Zadałam Ci wtedy pytanie - jak zdobywa się takie weksle, gdy strona nie chce ich podpisać (szczególnie, iż istnieją do nich szczegółowe umowy, które też należy podpisać, a które były konstruowane przez prawników)? Nie odpowiedziałeś. Podpowiem - nie zmusisz"

                                                    Nie prawda!
                                                    Znam przypadek, gdy rodzina Stefana podłożyła weksel żonie Stefana (żona prowadzi dobrze prosperujący biznes, a u rodziny Stefana zamawiała kilka produktów) w pliku niewiele znaczących dokumentów. Żona Stefana na dokumenty tylko rzuciła okiem - wszak to rodzina, więc nie ma co się w pierdoły wczytywać - i wszystko podpisała. Jakiś czas później wjechał do niej komornik, bo okazało się, że biznes rodziny Stefana jest w grubych tarapatach, o czym sam Stefan nie miał zielonego pojęcia.

                                                    Można?
                                                    Można!
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 12:41
                                                    My mamy umowę wekslową, która jest jednym z załączników do umowy głównej, więc tu przypadku i oszustwa nie ma, a żonie Stefana polecam oddać sprawę do sądu - duże szanse, że wygra. smile
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 12:39
                                                    Eeeee, no wiesz, "nad facetem się pracuje". 😉 Chłopu jak zależy, no to opornie, z trudem, ale w końcu się zgodzi na to i owo, w imię świętego spokoju i stałego dostępu do groty rozkoszy. Ostatecznie można też uciec się do innych metod, np. szantażu (o co Cię nie posądzam). A w imię zabezpieczenia majątku ludzie robią różne rzeczy , np. Krzysztof Krawczyk gdy narobil biznesowych głupot to rozwiódł się na chwilę ze swoją ostatnią żoną, mimo, że jak twierdzi jego menago, małżeńskiego łoża nie opuścił ani na chwilę. Ale mój nos mówi mi, że "operacja weksle" nie miała wyłącznie zbożnego celu ewentualnej ucieczki przed wierzycielami. No nic, dla mnie temat jest wyczerpany, aczkolwiek mogłabyś poduczyć Grrruuu, jak wyjść na swoje w małżeństwie. Byłyby to dużo lepsze lekcje niż to co może przekazać Riki.
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 12:48
                                                    Riki, mój maż nie wypadł sroce spod ogona i w swoim życiu, przede mną, miał dostęp do różnych grot. Z jakiegoś jednak powodu jest ze mną a wszystkie propozycje wyszły od niego - mnie brzydzi każda forma związkowej manipulacji, być może mam po prostu Zespół Aspergera. tongue_out

                                                    A gru nie mam czego uczyć, bo nie uważam, aby była (podobnie jak ja nie jestem) wyrachowana.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 13:30
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Riki, mój maż nie wypadł sroce spod ogona i w swoim życiu, przede mną, miał dos
                                                    > tęp do różnych grot. Z jakiegoś jednak powodu jest ze mną a wszystkie propozycj
                                                    > e wyszły od niego - mnie brzydzi każda forma związkowej manipulacji, być może m
                                                    > am po prostu Zespół Aspergera. tongue_out

                                                    Doprawdy, wzruszyłem się! W zasadzie powinienem uronić łezkę nad Twym sercem czystym niczym górski strumień. No i Aspergerowcy - patrzcie, jakie wspaniałe skutki może mieć Wasza przypadłość! Basia Piasecka-Johnson zapewne też miała Aspergera... 😀

                                                    > A gru nie mam czego uczyć, bo nie uważam, aby była (podobnie jak ja nie jestem)
                                                    > wyrachowana.

                                                    Tylko, że Ty "nie-wyrachowana" dziwnym trafem jesteś ustawiona pod sam sufit, a Grruu musi liczyć głównie na siebie. Ciebie jakby 'ukochany miś ' chciał kopnąć w pupcię, to mu zabierzesz to i owo, a Grruu musiała ciężko dumać, jakby tu swego ex-a przyjaźnie wywalić z własnego mieszkania. Ty mieszkasz na drogim osiedlu w centrum Warszawy, a Grruu na Białołęce. I tak dalej... Oczywiście, wszystko to jest dziełem zupełnego przypadku, ot przechodziłaś z tragarzami i trafił się nadziany facet, który jeszcze , też przypadek, zgodził się zabezpieczyć twe prawa w umowie przedmałżeńskiej i w wekslach. No popatrz, same korzystne przypadki! Zapewne jest to efekt wyłącznie Twej porażającej urody, która akurat trafiła piorunem sycylijskim w bogatego faceta o gołębim sercu, istnego dobrodzieja-filantropa. Wyrachowania w Twych działaniach nie było nawet centymetra, same porywy serca wspierane przez dobrych prawników. I ja bym chciał, żebyś te "przepisy siostry Anastazji" serwowała Grruu, a nie mi, na pewno pozna się na tych radach i może jeszcze wcieli je w życie na jakimś 65-latku.
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 13:58
                                                    riki_i napisał:

                                                    > bla bla bla

                                                    Tak właśnie było!
                                                  • marta.graca Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 10:20
                                                    Nie pisz mu takich rzeczy, bo dołączysz do jego kolekcji harpii big_grin
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 10:25
                                                    Już dawno dołączyłam! Ba, zmusiłam go, zmusiłam!

                                                    To zresztą dość zabawne, bo taka loren jedzie po gru, że wzięła sobie niezamożnego beja, a mi pisała, że ustawiłam się dupą. 😅 Oczywiście calkowicie pomijając w tej historii fakt, że sama byłam wcześniej wystarczająco jak na swoje potrzeby ustawiona. 😂 Ale nieważne! Idealnie jest tak, jak one mają! Jak ktoś ma inaczej - wyszydzić, wyśmiać, zglanowac, dorobić teorie z tyłka.
                                                  • kot.z.kosmosu Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 09:53
                                                    riki_i napisał:

                                                    > Ja lubię czytać Snejki, bo choć nie zawsze ma rację, to jednak argumentuje z z
                                                    > achowaniem ciągów logicznych, no i jest to , że tak powiem "intelektualne" , a
                                                    > nie prosto z pola, jak u wielu nicków. I dobrze się czyta. No i jakoś jak ona m
                                                    > nie obraża, to nawet się zaśmieję, bo to takie w sumie przekomarzanie się, a
                                                    > nie ciężki pocisk (doskonale wiesz, miła thank_you, co tutaj człowiek potrafi
                                                    > zrobić człowiekowi).
                                                    >

                                                    Są 3 wyjścia
                                                    1. Już zapomniałeś (bo przecież widziałeś) ten prymitywny ściek, który puściła wczoraj wieczorem
                                                    2. Po prostu chcesz obrazić dziewczyny, które o sobie ten ściek czytały
                                                    3. W twoich sferach taki ściek po prostu nazywa się intelektualną argumentacją
                                                    4. Boisz się snakelilith i stąd ten niesmaczny podliz
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 09:58
                                                    Ja nie widziałam tego co się zadziało z szarm, ale chyba dużo nie straciłam?
                                                  • szarmszejk123 Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 10:57
                                                    Ze mną nic się nie zadziało, snejki z braku jakichkolwiek argumentów postanowila wciągnąć w ten syf moje dziecko i moich nieżyjących rodziców, a ja nawet nie byłam przeciwko niej 🤷
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 11:55
                                                    szarmszejk123 napisał(a):

                                                    > Ze mną nic się nie zadziało, snejki z braku jakichkolwiek argumentów postanowil
                                                    > a wciągnąć w ten syf moje dziecko i moich nieżyjących rodziców, a ja nawet nie
                                                    > byłam przeciwko niej 🤷



                                                    Co......??? 😱
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 12:13
                                                    karyna-z-radzymina napisała:


                                                    > Co......??? 😱

                                                    Napiszę ci karynko o co poszło. big_grin Szarm postanowiła pokiwać mi moralizującym paluszkiem, więc przypomniałam jej tylko wiadomy wąteczek, w którym nastukano naszej niewinnej Marysi ganiającej o rosie po łączce z pieskiem tak, że zniknęła przez pewien czas z forum i wróciła pod nowym nickiem. I nie, nie ja byłam agresorką w tamtym wątku, trzymałam się grzecznie z daleka. I nie, nie chodziło ani o nową fryzurę, ani nawet o nowe cycki, a coś bardzo grubego. Więc pamięć wróciła jej jak potężny wyrzut sumienia i szambo się szarm wylało, nawiązywanie grru ciągle do mojego wieku i menopauzy, to pestka, w porównaniu z tym co w moim kierunku wypluła. A teraz śmie twierdzić, że JA się czepiam jej dziecka i rodziców. Ha, ha, ha. Nawet gruu nie jest taką kłamczuchą, bo manipuluje wprawdzie czym może, ale jakieś resztki powiązania z rzeczywistością jej zostały. big_grin
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 12:55
                                                    Nie mogę z Wami. Powinnyście pisać poradniki komunikacyjne.
                                                    Zeby od "50km na rowerze to nie jest wyczyn dla zdrowego czlowieka" płynnie przejść do "szpetne cycki" oraz wypomnieć jakieś wątki sprzed lat z dziećmi i rodzicami, to jest proszę państwa wyższa szkoła okładania sie na forum. Tu się z Rikim zgadzam, że masz Snejk niebywałe umiejętności tworzenia wpisow i posługiwania się językiem. Niebywałe
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 13:02
                                                    karyna-z-radzymina napisała:

                                                    > Nie mogę z Wami. Powinnyście pisać poradniki komunikacyjne.
                                                    > Zeby od "50km na rowerze to nie jest wyczyn dla zdrowego czlowieka" płynnie prz
                                                    > ejść do "szpetne cycki" oraz wypomnieć jakieś wątki sprzed lat z dziećmi i rodz
                                                    > icami,

                                                    Przypominam ci tylko karynko, że ani "50km na rowerze to nie jest wyczyn dla zdrowego czlowieka" ani "szpetne cycki" nie wyszły spod mojej klawiatury. Za interpretacje innych nie odpowiadam. A to, że komuś można coś przypomnieć, to jest często używany chwyt na tym forum. Także przeciwko mnie. Tu nic nie znika, forum wszystko pamięta. A do pewnych rzeczy nie trzeba nawet skrinów.
                                                  • primula.alpicola Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 18:02
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Ja nie widziałam tego co się zadziało z szarm, ale chyba dużo nie straciłam?

                                                    Ja też nie, przegapiłam niestety z powodu kataru!
                                                    Ale że szarm coś..? Toż ona ugodowa i zwady nie szuka. Serio?
                                                  • szarmszejk123 Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 18:23
                                                    Ulało mię się 🤷
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 18:43
                                                    No naprawdę. Co tam musiało się wydarzyć, żeby aż Szarm się uniosła?? Jeszcze odnotowałam fuczącą Danielę, też jej chyba jeszcze wzburzonej nie widziałam, a ona nawet z Bywalcem rozmawiała miło i spokojnie, tak jak się rozmawia z upośledzonymi.
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 19:22
                                                    Nie, szarm była ofiara.
                                                  • szarmszejk123 Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 11:05
                                                    No jeśli " a ty masz brzydkie cycki!" to intelektualna argumentacja, to nie mam więcej pytań:p
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 05:54
                                                    Tu nic nie można napisać, żeby nie przyleciała jakaś w celu dosrania 💩
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 09:48
                                                    fogito napisała:

                                                    > Tu nic nie można napisać, żeby nie przyleciała jakaś w celu dosrania 💩

                                                    Ostatnio to w ogóle całe forum służy głównie do dosrywania, w oparach wzajemnego "dekodowania" i gróźb. Niestety, jest to efekt nadawania ogólnego tonu przez nicki trolololo, które skutecznie podpuszczają wiele osób.
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 11:57
                                                    riki_i napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Tu nic nie można napisać, żeby nie przyleciała jakaś w celu dosrania 💩
                                                    >
                                                    > Ostatnio to w ogóle całe forum służy głównie do dosrywania, w oparach wzajemneg
                                                    > o "dekodowania" i gróźb. Niestety, jest to efekt nadawania ogólnego tonu przez
                                                    > nicki trolololo, które skutecznie podpuszczają wiele osób.


                                                    I to trolle zmuszają snejk do szarpania się z grruu w trzecim wątku?
                                                  • grazyny Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 12:36
                                                    fogito napisała:

                                                    > Tu nic nie można napisać, żeby nie przyleciała jakaś w celu dosrania 💩

                                                    Nie, dlaczego? Można wszystko napisać. Tylko trzeba brać na klatę rezultaty tego pisania. U ciebie rezultat jest taki, że zostałaś razem z bywalcem forumowym pośmiewiskiem. Taka stuknięta starsza pani, co w tramwaju pluje na ludzi i gada do siebie xD
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 17:44
                                                    Pośmiewiskiem wśród Grażyn. No naprawdę idę płakać. Ze śmiechu chyba. Pośmiewiskiem dla mnie to są te wszystkie prymitywne byty, które jak się nie 💩 to dnia nie mają.
                                                  • koko8 Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 13:53
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Normalnie jak ludzie pracują na etacie, to nie mogą pracować w weekendy, a gru
                                                    > może. Więc może dzielić przez 30. tongue_out


                                                    Co? Oczywiście, ze mogą. I pracują.
                                                    Co za bzdura.
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 23.10.24, 19:21
                                                    To była ironia, aby dziewczyna zrozumiała, że to liczy się inaczej, a nie tępy etat 160 h/m-c.
                                                  • homohominilupus Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 12:23
                                                    Wiesz co to opieka naprzemienna?
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 20:57
                                                    ministra_prawdy napisała:

                                                    Tylko supermenka gruu wyciąga na szyneczkę
                                                    > do chlebka samą tylko pisaniną raz na miesiąc, jak znajdzie okienko między ema
                                                    > tką, gotowaniem makaronu, a piłowaniem pazów. Bicz, pliz, twoje konfabulacje mn
                                                    > iej trzymają się kupy, niż bajania hanusinej.

                                                    O nie. Nie zapominajmy, że taka już była. Carrie Bradshaw się nazywała, która obsługiwaniem jednej kolumny w jakiejś gazecie żyła (prawie) na poziomie nowojorskiej high society, siedziała ciągle w modnych kafejkach, szlajała się co wieczór po drogich klubach i napychała szafę dyzajnerskimi ciuchami, butami i torebkami. big_grin
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 20:58
                                                    Za Carrie zawsze faceci płacili na randkach to może dlatego dawała radę
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:16
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Za Carrie zawsze faceci płacili na randkach to może dlatego dawała radę

                                                    No to nie twój przypadek. Ty płacisz zawsze za siebie sama, więc w razie czego strzelisz pomiędzy wieczornym pobycie na SORze a rannym przejechaniem 50 km na rowerze szybki dodatkowy reportażyk na kolanie. I jeszcze filmik na Netflixie przy tym obejrzysz.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:23
                                                    O, to jeszcze do głębokiej wiedzy na temat moich wydatków dochodzi wiedzą na temat tego czy płacę za siebie
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:18
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Za Carrie zawsze faceci płacili na randkach to może dlatego dawała radę

                                                    Gdybym wyglądała tak jak Ty to też by faceci zawsze za mnie płacili, nie tylko na randkach. Czemu ty jesteś taka Zosia samosia?
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:09
                                                    snakelilith napisała:


                                                    > O nie. Nie zapominajmy, że taka już była. Carrie Bradshaw się nazywała

                                                    Absolutnie wierzę, że była inspiracją dla fantastyki gruu big_grin
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:12
                                                    Ty naprawdę jesteś taka durna że nie potrafisz przyswoić istnienia rzeczywistości poza twoimi czworakami.
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:47
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Ty naprawdę jesteś taka durna że nie potrafisz przyswoić istnienia rzeczywistoś
                                                    > ci poza twoimi czworakami.

                                                    Durne to są twoje żałosne próby sprowokowania mnie poprzez ataki personalne. Sama robisz z siebie mentalnego prymitywa, używając jako ataku seksizmu i klasizmu.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:55
                                                    Ty mi zarzucasz, że nie istnieję
                                                  • ichi51e Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:41
                                                    Mnie bardziej rozśmieszyła guru wymądrzająca się w temacie dużego naturalnego boksytu i tego czy chudnie czy nie..sad chudnie chudnie na szczęście)
                                                  • ichi51e Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:41
                                                    *gruu *biustu
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:42
                                                    Ja nie pisałam że nie chudnie, bo całe ciało chudnie. Pisałam tylko że biust nie znika od ćwiczeń, bo jest taki mit, że jak kobieta zaczyna chodzić na siłownię to piersi znikają, a to bzdura
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 18:37
                                                    Dobrze, niech cię śmieszy!! A mnie śmieszy bardziej, kiedy taki tumok jak Alessa wije się ze złości, bo gruu pracuje jako dziennikarka bez skończenia studiów, a tumok Alessa studia skończyło i dalej musi handlować dzieckiem żeby związać koniec z końcem.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 20:31
                                                    Jak bez skończenia studiów 🙄
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:19
                                                    A ty skończyłaś studia dziennikarskie? Myślałam, że pisałaś że bez studiów
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 21:24
                                                    Studia dziennikarskie to są dla ludzi, którym nie chce się czegoś poważnego studiować. Na co komu dziennikarz, który się na studiach o historii prasy uczył zamiast jakichś konkretów
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 22:10
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Studia dziennikarskie to są dla ludzi, którym nie chce się czegoś poważnego stu
                                                    > diować. Na co komu dziennikarz, który się na studiach o historii prasy uczył za
                                                    > miast jakichś konkretów


                                                    Słusznie, to samo mówią czasem w wywiadach aktorzy bez szkoły filmowej. Szkoła to tylko szkoła a zawodu najlepiej się uczyć w boju i to więcej daje niż kucie na pamięć jakiś beznadziejnych dat. Kasia Cichopek robi karierę szalona, wszędzie o niej piszą a szkoły nie ma. Albo Joanna Kablczynska, ona jest prawnikiem a gra tak samo jak gwiazdy z holyłud
                                                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 08:35
                                                    karyna-z-radzymina napisała:

                                                    >
                                                    > Słusznie, to samo mówią czasem w wywiadach aktorzy bez szkoły filmowej. Szkoła
                                                    > to tylko szkoła a zawodu najlepiej się uczyć w boju i to więcej daje niż kucie
                                                    > na pamięć jakiś beznadziejnych dat. Kasia Cichopek robi karierę szalona, wszędz
                                                    > ie o niej piszą a szkoły nie ma. Albo Joanna Kablczynska, ona jest prawnikiem a
                                                    > gra tak samo jak gwiazdy z holyłud

                                                    nie skończyłam studiów dziennikarskich a mimo to mam za sobą kilkuletnią przygodę dziennikarską-i jak najbardziej byłam dziennikarką, do dziś zresztą mam legitymację prasową, wydawane mi były akredytacje dziennikarskie na konferencje prasowe, pisałam artykuły i reportaże i na zamówienie i własne, pisałam na stażu i za wierszówkę i za darmo - w okresie w którym współtworzyłam lokalną gazetę i dokładałam w zasadzie do interesu ( po roku gazeta padła niestety co wiązało się z mocnym rozwojem sm i papierowe wydania straciły na wazności), ba dostawałam dziennikarskie nominacje do nagród. Ostatni swój artykuł zobaczyłam w wydruku w lutym 2023 r
                                                    100mil mam do gru-mogę nazwać ten okres wspaniałą przygodą - i jak najbardziej byłam dziennikarką. Nie wiem dlaczego usiłujesz zanegować ten fakt w przypadku gru. Jest to nawet zabawne
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 08:43
                                                    Chyba mnie z kimś pomyliłaś, bo ja niczego nie zanegowuje, sama jestem kasjerka bez wykształcenia w tym kierunku! I napisałam, że podziwiam Kasię Cichopek, która gra od lat w telewizji a nie jest kształcona aktorką! Poza tym teraz to już tak jak wy jest dziennikarka, tyle że telewizyjną i wspaniale sobie radzi, awansowała do "Moja mama i twój tata"!
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 12:10
                                                    karyna-z-radzymina napisała:

                                                    > Chyba mnie z kimś pomyliłaś, bo ja niczego nie zanegowuje, sama jestem kasjerka
                                                    > bez wykształcenia w tym kierunku! I napisałam, że podziwiam Kasię Cichopek, kt
                                                    > óra gra od lat w telewizji a nie jest kształcona aktorką! Poza tym teraz to już
                                                    > tak jak wy jest dziennikarka, tyle że telewizyjną i wspaniale sobie radzi, awa
                                                    > nsowała do "Moja mama i twój tata"!

                                                    😀
                                              • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:27
                                                grruu2.0 napisała:

                                                > Ale rosnąca dupa nie jest problemem zdrowotnym raczej


                                                Niestety często jest. Np. leki na depresję u wielu powodują mocne przytycie. Tak samo jak problemy z hormonami. Niedawno dwie forumki pisały tutaj, że są w trakcie leczenia raka piersi i biorą tabletki, które mają wpływ na tycie.
                                                • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:30
                                                  Ale problemem zdrowotnym jest depresja a nie duży tyłek
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:45
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Ale problemem zdrowotnym jest depresja a nie duży tyłek

                                                    I co radzisz takiej kobiecie? Żyć z depresją która może skończyć się samobójstwem, czy mieć polekowy wielki tyłek?
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:03
                                                    A co to za durne pytanie? Oczywiście że leczyć depresję.
                                            • anka_one_and_only Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:54
                                              moni_485 napisała:

                                              > grruu2.0 napisała:
                                              >
                                              > > No trudno żeby mi kwestie szczęki zależały od treningów
                                              >
                                              >
                                              > Ty masz problemy ze szczęką. Innym rośnie dupa albo brzuch a nawet to i to niez
                                              > ależnie jak długo i często trenują bo mają inne problemy zdrowotne, też jak u c
                                              > iebie niezależne od nich.

                                              Oczywiście, oczywiście. Było w ksiązce "my skrajnie otyli". Jast ich cały kawałek promila wśród otyłych.
                                              • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:09
                                                anka_one_and_only napisał(a):

                                                > moni_485 napisała:
                                                >
                                                > > grruu2.0 napisała:
                                                > >
                                                > > > No trudno żeby mi kwestie szczęki zależały od treningów
                                                > >
                                                > >
                                                > > Ty masz problemy ze szczęką. Innym rośnie dupa albo brzuch a nawet to i t
                                                > o niez
                                                > > ależnie jak długo i często trenują bo mają inne problemy zdrowotne, też j
                                                > ak u c
                                                > > iebie niezależne od nich.
                                                >
                                                > Oczywiście, oczywiście. Było w ksiązce "my skrajnie otyli". Jast ich cały kawał
                                                > ek promila wśród otyłych.

                                                Ale my nie rozmawiamy o skrajnie otyłych.
                          • pade Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:46
                            Tym bardziej potrzebujesz się sobą zaopiekować.
                            Masz tylko część wpływu na to jak potoczą się sprawy z urzędem.
                            Masz tylko część wpływu na to, czy dopniesz zlecenia.
                            To często jest kwestia przypadku. Długo, długo nic, a jak już człowiek odpuszcza i poubolewał nad stratą, pyk i ktoś się zgłasza, coś poszło do przodu, albo się ruszyło.
                            To samo z operacją. Czasami nie da się szybko i bezproblemowo. Pewne rzeczy trwają, ciągną się jak guma w majtach i niewiele można z tym zrobić.
                            Ważne, żeby szło do przodu.
                          • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:48
                            Z urzędami to zawsze i każdy się musi szarpać, one po to są żeby uprzykrzać życie ludziom, ostatnio z PZU mieliśmy przyjemność, pół roku zmarnowane na pisanie listów, wcześniej urząd skarbowy i wyjaśnianie darowizny, a jeszcze wcześniej szarpanie się w sprawie spadkowej. To nie są sprawy fundamentalne, to po prostu życie i tematy którymi warto się zająć ale jak tego nie zrobisz to życie potoczy się dalej i już. Załatwiasz to od pisma do pisma i tyle.
                            • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:52
                              No przecież ja wiem, jak załatwiać. A życie nie będzie się po prostu toczyć dalej, jak coś zawalę i zostanę bez kasy.
                              • pade Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:54
                                grruu2.0 napisała:

                                > No przecież ja wiem, jak załatwiać. A życie nie będzie się po prostu toczyć dal
                                > ej, jak coś zawalę i zostanę bez kasy.

                                No właśnie będzie się toczyć, tylko będziesz bez kasy.
                                Zauważyłaś, że odczytujesz w postach skrajności? czy ktoś Ci tu napisał, że masz coś sobie totalnie odpuścić?
                                • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:00
                                  Jak będę bez kasy to nie będę mogła spłacać kredytu i utrzymać dzieci, nie uważasz, że to jest trochę za duża stawka, żeby odpuszczać? Mnie chodzi tylko o to, że jestem zmęczona liczbą takich zdarzeń
                                  • pade Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:02
                                    grruu2.0 napisała:

                                    > Jak będę bez kasy to nie będę mogła spłacać kredytu i utrzymać dzieci, nie uważ
                                    > asz, że to jest trochę za duża stawka, żeby odpuszczać? Mnie chodzi tylko o to,
                                    > że jestem zmęczona liczbą takich zdarzeń

                                    Ok, to ja odpuszczam, bo mi ta wymiana zdań przypomina kopanie się z koniem.
                                    Nigdzie nie napisałam, że masz odpuszczać, ale skoro tak to interpretujesz to widocznie tak Ci pasuje.
                                    Powodzenia!smile
                                    • is-laura Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:06
                                      Pade, czy znasz ten podkast Agnieszki Kozak?
                                      Polecam wszystkim udzielającym się w tym wątku
                                      m.youtube.com/watch?v=lIBnmeb9ZwU
                                      • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:08
                                        Jest tam coś o grze w unieważnianie cudzych emocji i wyjaśnianiu, dlaczego ktoś nie ma prawa czuć się źle?
                                        • pade Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:16
                                          grruu2.0 napisała:

                                          > Jest tam coś o grze w unieważnianie cudzych emocji i wyjaśnianiu, dlaczego ktoś
                                          > nie ma prawa czuć się źle?

                                          Jeśli uważasz, że ja to robię, to polecam pilnie udać się na terapię. Serio.
                                          • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:18
                                            Dziękuję, nie prosiłam o polecenia. Nawet nie zauważyłaś że odpisywałam głównej karynie
                                      • pade Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:15
                                        is-laura napisała:

                                        > Pade, czy znasz ten podkast Agnieszki Kozak?
                                        > Polecam wszystkim udzielającym się w tym wątku
                                        > m.youtube.com/watch?v=lIBnmeb9ZwU

                                        No właśnie widzę: tak, ale...
                                        Moja mama w to zawsze gra i o ile z nią sobie spokojnie radzę, bo wiem, że tu wcale nie chodzi o to, by było lżej, o tyle z obcymi ludźmi mogę się jeszcze na to łapaćsmile Zwłaszcza, że nie słyszę głosu.
                                        • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:19
                                          Tak ale to jak ktoś mówi o problemie do rozwiązania. A ja nie prosiłam o rozwiązania, napisałam wyraźnie, że wątek wyżalny i zapytałam jak inni sobie z tym radzą.
                                          • pade Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:30
                                            grruu2.0 napisała:

                                            > Tak ale to jak ktoś mówi o problemie do rozwiązania. A ja nie prosiłam o rozwią
                                            > zania, napisałam wyraźnie, że wątek wyżalny i zapytałam jak inni sobie z tym ra
                                            > dzą.

                                            I jak opisałam jak ja sobie z tym radzę, to zobaczyłaś w tym radę, że masz wszystko, totalnie odpuścić i zaczęłaś z tą swoją interpretacją dyskutować.
                                            Gruu, masz problem z odpuszczaniem. Tobie to się kojarzy z "nie robię nic", "pieprzę wszystko i jadę w Bieszczady", a ja zupełnie nie o tym piszę.
                                            • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:34
                                              To widocznie się nie rozumiemy i tyle
                                            • kotejka Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:41
                                              pade napisała:

                                              > grruu2.0 napisała:
                                              >
                                              > > Tak ale to jak ktoś mówi o problemie do rozwiązania. A ja nie prosiłam o
                                              > rozwią
                                              > > zania, napisałam wyraźnie, że wątek wyżalny i zapytałam jak inni sobie z
                                              > tym ra
                                              > > dzą.
                                              >
                                              > I jak opisałam jak ja sobie z tym radzę, to zobaczyłaś w tym radę, że masz wszy
                                              > stko, totalnie odpuścić i zaczęłaś z tą swoją interpretacją dyskutować.
                                              > Gruu, masz problem z odpuszczaniem. Tobie to się kojarzy z "nie robię nic", "pi
                                              > eprzę wszystko i jadę w Bieszczady", a ja zupełnie nie o tym piszę.
                                              >
                                              >
                                              są osoby, ktore lubią się zamartwiac i miec tyyyyle problemow
                                              wiec trzeba ojojac
                                          • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:47
                                            grruu2.0 napisała:

                                            > Tak ale to jak ktoś mówi o problemie do rozwiązania. A ja nie prosiłam o rozwią
                                            > zania, napisałam wyraźnie, że wątek wyżalny i zapytałam jak inni sobie z tym ra
                                            > dzą.


                                            No to Ci napisałam jak sobie radzę, przyjmuje na barki to że nie mam wpływu na urzędowe sprawy i żyje od pisma do pisma. Więcej nic się nie da zrobić. Tak samo z operacjami. Czekam aż zakwalifikują, wyznacza termin, osiągnę wyniki badań jakie na zabieg pozwolą itp. Pomiędzy kolejnymi wizytami nie myślę o sprawie. Nie eiem jakich rad oczekujesz? Niektórzy dają łapówki, ja nie umiem i szkoda mi kasy
                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:51
                                    grruu2.0 napisała:

                                    > Jak będę bez kasy to nie będę mogła spłacać kredytu i utrzymać dzieci, nie uważ
                                    > asz, że to jest trochę za duża stawka, żeby odpuszczać? Mnie chodzi tylko o to,
                                    > że jestem zmęczona liczbą takich zdarzeń



                                    W tym całym uroczysku masz jeszcze kredyt??? Ojaciepanie... Hipoteczny? Mam nadzieję, że nie i że spłacasz raty za lodówkę. Bo przy trójce dzieci, braku alimentów, niepewnych zarobkach i z kredytem na mieszkanie byłoby bardzo nierozsądne wydawanie kasy na biust czy rower za tysiące. Nie jesteś aż tak nierozsadna, prawda grruu?
                                    • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:06
                                      A skąd mam mieszkanie, jak myślisz? Dolary w walizce przyniosłam? Oczywiście że mam kredyt, jak większość znanych mi ludzi, na szczęście mieszkanie kupione w czasie ludzkich cen. Przy czym mnie stać na obsługę kredytu natomiast nie mogę sobie pozwolić na finansową beztroskę
                                      • po_godzinach_1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:07
                                        grruu2.0 napisała:

                                        > nie mogę
                                        > sobie pozwolić na finansową beztroskę

                                        jak znakomita większość ludzi
                                      • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:12
                                        > Przy czym mnie stać na obsługę kredytu natomiast nie mogę sobie pozwolić na finansową beztroskę

                                        No sorry, ale operacja plastyczna piersi w twojej sytuacji finansowo rodzinnej to JEST finansowa beztroska.
                                        • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:15
                                          Cudowny wątek, dostałam już poradę medyczną z zakresu ortodoncji, poradę emerytalną a teraz poradę finansową. Na operację długo odkładałam środki na osobne konto. To nie było tak, że wydałam wszystkie oszczędności albo po prostu radośnie poszłam i zapłaciłam kartą kredytową.
                                          • akseinga1975 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:21
                                            Gruu znasz specyfikę forum. Trzeba umieć odzielic ziarno od plew.
                                            • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:46
                                              Spokojnie, nie zamierzam zerwać sobie aparatu ortodontycznego z zębówwink
                                          • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:23
                                            grruu2.0 napisała:

                                            > Cudowny wątek, dostałam już poradę medyczną z zakresu ortodoncji, poradę emeryt
                                            > alną a teraz poradę finansową. Na operację długo odkładałam środki na osobne ko
                                            > nto. To nie było tak, że wydałam wszystkie oszczędności albo po prostu radośnie
                                            > poszłam i zapłaciłam kartą kredytową.

                                            Jest taki program reality Życie na kredycie. Identycznie ludzie tam występują. Zakredytowani po korek ale musi, bo się udusi, wydać na futerko, zamiast nadpłacić kredyt. A potem jęki na wszystko inne, bo przecież się sami przed sobą nie przyznają że durni
                                            • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:47
                                              No dobra, pochwaliłaś się że oglądasz programy dla półgłówków, a co to na wspólnego ze mną?
                                              • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:17
                                                grruu2.0 napisała:

                                                > No dobra, pochwaliłaś się że oglądasz programy dla półgłówków, a co to na wspól
                                                > nego ze mną?

                                                Przecież napisałam co to ma z tobą wspólnego. Identycznie ludzie jak ty tam występują. W programie dla półgłówków. Pokazują tam samych takich luzaków z super decyzjami i wyborami na koncie i tak samo niereformowalnych jak ty.
                                                • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:20
                                                  Piszesz że tam zakredytowani pod korek to co to ma wspólnego ze mną i moim jednym kredytem na mieszkanie w bloku?
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:23
                                                    Nic bilionerko trzesaca tyłkiem z powodu jednej sprawy w ZUS i przepadnietych pieniędzy na weekend który się nievidbyl, odkładająca baaaardzooo dluuugooo kasę na cycki. Nic, zupełnie nic.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:28
                                                    No właśnie nic. Nie wzięłam kredytu na operację tylko sobie spokojnie odkładałam. Ja wiem, że na ematce jest w dobrym tonie mówic, że kilkanaście tysięcy w jedną czy drugą stronę to żadna różnica ale ja jestem zwykły plebs i dla mnie to jest coś czego nie mogę lekką ręką odpuścić.
                                                    Jakie przepadnięte pieniądze na weekend?
                                                  • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 17:34
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Piszesz że tam zakredytowani pod korek to co to ma wspólnego ze mną i moim jedn
                                                    > ym kredytem na mieszkanie w bloku?


                                                    To ze mając kredyt robisz sobie biust i zęby zamiast odlożyć i miec stabilizacje finasowa.
                                                    Kwestia wyborow potem jak ci sie terminy nie spinaja ,bo cos tam ,to o matko zawsze pod gorke, a gdybyś miala zabezpieczoną kasę na kilka miesiecy to nie zauwazyłabyś nawet tej gorki. Bo nie mialbyś noża na gardle.

                                                    Nie raz osoby takie które muszą ciegle coś robić , są własnie bardziej bardziej chaotyczne bardziej podatne na te niby przeciwności losu.
                                                    Osoby ktore lubia stabilizację i ułoza sobie zycie i zyja w swojej strefie komfortu nie maja ciagle potrzeby nowych wyznan ,maja mniej zyciowych górek.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 17:39
                                                    A kto powiedział, że zamiast? Oczywiście, że mam odłożone pieniądze na inne cele. Dlatego tyle czasu mi zajęło odłożenie na te sprawy, bo odkładam na kilka kupek. Zadziwiające że tu wszystkie takie zapobiegliwe a pamiętam te płacze, że olaboga inflacja, raty rosną i ematki już kotlet na pół muszą dzielić 😀
                                                    To że mam odłożoną kasę nie oznacza, że "nie zauważam" jak mi nagle wyskakuje problem z kasą na kwotę kilku tysięcy
                                          • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:59
                                            To roast.
                                        • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:39
                                          > No sorry, ale operacja plastyczna piersi w twojej sytuacji finansowo rodzinnej
                                          > to JEST finansowa beztroska.

                                          Ojp, rzyg.
                                          Jeszcze tylko w majtki bez zaproszenia wejdź.
                                          • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:42
                                            piataziuta napisała:

                                            > > No sorry, ale operacja plastyczna piersi w twojej sytuacji finansowo rodz
                                            > innej
                                            > > to JEST finansowa beztroska.
                                            >
                                            > Ojp, rzyg.
                                            > Jeszcze tylko w majtki bez zaproszenia wejdź.

                                            Nie mierz innych swoją miarą.
                                            • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:18
                                              > > Ojp, rzyg.
                                              > > Jeszcze tylko w majtki bez zaproszenia wejdź.
                                              >
                                              > Nie mierz innych swoją miarą.

                                              No raczej to ty odpalasz się na innych w ten sposób. "Doświadczenie uczy, że doświadczenie niczego nie uczy."
                                        • alexis1121 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:39
                                          Za piersi można płacić w ratach.
                                          • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:48
                                            Ale ja nie chciałam się zadłużać na takie fanaberię tylko wolałam odłożyć. Mam swój sposób zarządzania finansami, odkładam na przyszłość dla dzieci, na awaryjne wydatki, na nadpłatę kredytu, a poza tym na tego typu cele jak jest to większy wydatek
                                        • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 21:14
                                          lauren6 napisała:


                                          > No sorry, ale operacja plastyczna piersi w twojej sytuacji finansowo rodzinnej
                                          > to JEST finansowa beztroska.

                                          Nie tylko finansowa, ale to przecież poważny medyczny zabieg. A gdyby coś poszło nie tak? Jakieś komplikacje, problemy zdrowotne, który wyłączają na dłuższy czas z życia zawodowego i pełnego obciążenie w rodzinnych obowiązkach? Z trójką małych dzieci? W związku, który już podobno dłużej się sypał i w finansowej sytuacji nie pozwalającej na urlop? Jesu drogi, tego nawet nie można nazwać.....
                                          • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 21:18
                                            Ponawiam pytanie - dlaczego dopier... się od mnie a nie do innej obecnej na forum matki trójki dzieci, która powiększyła biust? Jej wolno?
                                            • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 21:28
                                              Bo ty jej odpowiadasz. Olej kobitę.
                                            • pffpffpff Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 21:38
                                              Nie wolno smile ja już bęcki zdążyłam zebrać 8 lat temu tongue_out
                                              Mój bosze! Muszę im wyprawić urodziny! 😜

                                              • melisananosferatu Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 21:43
                                                Czy implanty trzeba wymieniac co jakis czas? Przepis, ze pytam ale ostatnio mialam taka rozkminke a zapomnialam zapytac Google.
                                                • melisananosferatu Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 21:44
                                                  *przepraszam
                                                • pffpffpff Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 21:52
                                                  Teoretycznie tych nowych nie trzeba. Są dożywotnie 😁
                                                  W praktyce kobiety zmieniają na większe / mniejsze, poprawiają. Ciało się zmienia, tak jak bez implantów.
                                                  W skrócie - nie ma już takiej konieczności wymiany jak kiedyś (ryzyko pęknięcia itp), tylko kwestia własnego widzimisię,
                                                  Należy się badać. Ale w sumie należy się badać i bez implantów.
                                                  • melisananosferatu Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 21:57
                                                    Dziekuje! Oczy, z implantami czy bez, najwazniejsze, ze zdrowe!
                                                  • melisananosferatu Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 21:57
                                                    *oczywiscie
                                            • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 13:46
                                              grruu2.0 napisała:

                                              > Ponawiam pytanie - dlaczego dopier... się od mnie a nie do innej obecnej na for
                                              > um matki trójki dzieci, która powiększyła biust? Jej wolno?

                                              To Ty pytasz.
                                            • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 15:28
                                              grruu2.0 napisała:

                                              > Ponawiam pytanie - dlaczego dopier... się od mnie a nie do innej obecnej na for
                                              > um matki trójki dzieci, która powiększyła biust? Jej wolno?

                                              Bo ..walczysz 😉
                                              Odpuść dyskusje
                                            • kobietazpolnocy Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 17:35
                                              grruu2.0 napisała:

                                              > Ponawiam pytanie - dlaczego dopier... się od mnie a nie do innej obecnej na for
                                              > um matki trójki dzieci, która powiększyła biust? Jej wolno?

                                              Po pierwsze, bo shellerkę mało kto bierze na poważnie.
                                              Po drugie, bo znacznie bardziej je drażnisz. Shell to taka trochę samotna zamożna dawna piękność cierpiąca w komfortowej willi. Inny świat. Ty jesteś bardziej swojska, warszawski blok, skromniejsze życie. A jednak żyjesz inaczej. Niektórym zbyt ciężko to przełknąć. Stąd twoje poczucie, że o wszystko musisz walczyć - bo w chwili twojej słabości mało kto wyciąga rękę i koniec końców istotnie musisz radzić sobie sama.

                                              Tym niemniej, wciąż tu jesteś, w naprawdę nieprzyjaznym ci miejscu, wśród ludzi, którzy wiedzą jak się nazywasz, gdzie pracujesz i mieszkasz, i jak wyglądasz. Albo jesteś niesamowicie samotna, albo lubisz tę dramę. Jakby nie było, sądzę że powinnaś na siebie uważać.
                                              • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 18:26
                                                Nie wierzę, białe giezło wbija szpilę! big_grin

                                                Informuję, że Shell bynajmniej nie jest dawną pięknością, jej uroda jest nadal aktualna (a w ogóle, to przecież jest niewiele starsza od Gruu).
                                                • kobietazpolnocy Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 19:26
                                                  chatgris01 napisała:

                                                  > Nie wierzę, białe giezło wbija szpilę! big_grin
                                                  >
                                                  > Informuję, że Shell bynajmniej nie jest dawną pięknością, jej uroda jest
                                                  > nadal aktualna (a w ogóle, to przecież jest niewiele starsza od Gruu).
                                                  >

                                                  Białe giezło jako obelga - kwintesencja forum big_grin

                                                  Fakty na tym forum nie mają przecież znaczenia. Forum tak shellerkę widzi, już przed czterdziestką jej wmawiano, że wygląda starzej niż „70letnie ciotki” niektórych forumek.
                                                  • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 19:33
                                                    No przecież właśnie dlatego jej wmawiano, bo wygląda świetnie wink
                                                    Tylko niepotrzebnie się zdradziła z brakiem pewności siebie i obawą przed upływającym czasem, więc niektóre zaraz poczuły krew.

                                                    A białe giezło to nie żadna obelga (samej mi się zdarza popowiewać, ale rzadko, dyżurną powiewającą jak ty nie jestem).
                                              • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 18:44
                                                kobietazpolnocy napisał(a):

                                                >A jednak żyjesz inaczej.

                                                Inaczej? Jak inaczej? Przecież dziś patchworkowa rodzina, brak stałej relacji na dłużej, bo ludzie ciągle muszą się indywidualnie rozwijać, brak stabilizacji finansowej, bo trzeba realizować zachcianki teraz/natychmiast oraz ciągłe przeglądanie się w lustrze plus terminy u estetycznego chirurga, to raczej zaczyna być normą, a nie "inaczej".
                                                • kobietazpolnocy Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 19:36
                                                  snakelilith napisała:

                                                  > kobietazpolnocy napisał(a):
                                                  >
                                                  > >A jednak żyjesz inaczej.
                                                  >
                                                  > Inaczej? Jak inaczej? Przecież dziś patchworkowa rodzina, brak stałej relacji n
                                                  > a dłużej, bo ludzie ciągle muszą się indywidualnie rozwijać, brak stabilizacji
                                                  > finansowej, bo trzeba realizować zachcianki teraz/natychmiast oraz ciągłe przeg
                                                  > lądanie się w lustrze plus terminy u estetycznego chirurga, to raczej zaczyna b
                                                  > yć normą, a nie "inaczej".

                                                  Normą wydaje się być tylko komuś, kto wiedzę o świecie czerpie jedynie z internetu.
                                                  To nie jest zwykły patchwork, to nie jest zwykły styl życia, to nie jest zwykły wygląd. Stąd takie poirytowanie u co po niektórych pań o bardziej „normatywnych” lajfstajlach i podejściu do ciała.
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 19:47
                                                    kobietazpolnocy napisał(a):

                                                    > snakelilith napisała:


                                                    > To nie jest zwykły patchwork, to nie jest zwykły styl życia, to nie jest zwykły
                                                    > wygląd. Stąd takie poirytowanie u co po niektórych pań o bardziej „normatywnyc
                                                    > h” lajfstajlach i podejściu do ciała.

                                                    Naprawdę insynuujesz, że komuś taki styl życia może wydać się atrakcyjny, współczesna bohema i obiekt pożądania tudzież zazdrości? Nie rozśmieszaj mnie. To już anna z Wiednia prowadzi bardziej alternatywne życie. big_grin
                                                  • kobietazpolnocy Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 20:15
                                                    snakelilith napisała:

                                                    > kobietazpolnocy napisał(a):
                                                    >
                                                    > > snakelilith napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > To nie jest zwykły patchwork, to nie jest zwykły styl życia, to nie jest
                                                    > zwykły
                                                    > > wygląd. Stąd takie poirytowanie u co po niektórych pań o bardziej „norma
                                                    > tywnyc
                                                    > > h” lajfstajlach i podejściu do ciała.
                                                    >
                                                    > Naprawdę insynuujesz, że komuś taki styl życia może wydać się atrakcyjny, współ
                                                    > czesna bohema i obiekt pożądania tudzież zazdrości? Nie rozśmieszaj mnie. To ju
                                                    > ż anna z Wiednia prowadzi bardziej alternatywne życie. big_grin

                                                    Nie insynuuję atrakcyjności, tylko odmienności. I bardzo dużej determinacji - bo nie wszyscy brali na poważnie jej zapowiedzi operacji biustu czy powrotu do formy zaraz po porodzie. W zasadzie wydaje mi się, że to właśnie ta determinacja i konsekwentne dążenie do celu niektóre z was najbardziej drażni.

                                                    Bo byłoby tak łatwiej ją zaakceptować gdyby nie wytrzymała z ćwiczeniami, poddała się słabostkom, nie wyjeżdżała na rowery z samymi mężczyznami i przymykała oczy na niefajne rzeczy ze strony eksa, co nie? Gdyby była taka jak reszta.


                                                    (Anna z wiednia nie istnieje, obudź się wreszcie)
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 20:43
                                                    kobietazpolnocy napisał(a):

                                                    >
                                                    > Bo byłoby tak łatwiej ją zaakceptować gdyby nie wytrzymała z ćwiczeniami, podda
                                                    > ła się słabostkom, nie wyjeżdżała na rowery z samymi mężczyznami i przymykała o
                                                    > czy na niefajne rzeczy ze strony eksa, co nie? Gdyby była taka jak reszta.


                                                    Ach, to ty wiesz, co było przyczyną rozstania? I wiadomo, zawsze winny jest facet, nawet jak do tańca potrzeba jednak zawsze dwojga. Dla mnie od początku błędem było wiązanie się z tym facetem, ale rozumiem, że uważasz, że "inność" polega na tym, że poprawnie ocenia się takie rzeczy dopiero, gdy budzimy się z trójką wspólnych dzieci. O tym, że wyjeżdżała na rower z samymi facetami, to nawet nie wiedziałam, zabawne, że uważasz akurat to za potencjalny problem, a nie sam fakt, że kobieta nałożyła sobie głowę zajęć na dwa, a nawet trzy życia.
                                                    No ale pewnie imponuje ci jej tyłek, jak całej "zwykłej" reszcie, więc wszystko inne jest nieważne. Tyłek i cycki definiują w tym "innym" świecie życiowy sukces, nawet jak cała reszta wisi na włosku i w każdej chwili może się rozpaść.
                                                  • hanusinamama Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 22:25
                                                    Czemu poirytowanie? Jak ktoś widzi pewne rzeczy to na starcie piszesz, ze jest poirytowany?
                                                • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 20:34
                                                  Fajnie, tylko co to ma wspólnego z moim życiem? 11 lat to raczej jest długa relacja. W dodatku dopisujesz absurdalne sugestie, że powodem rozpadu jest indywidualny rozwój, nie mając najmniejszego pojęcia, jaka była przyczyna, bo nigdy o takich sprawach na forum nie wspominałam. Więc to jest jakaś projekcja, która je ma nic wspólnego ze mną. Realizowanie zachcianek? Co to ma wspólnego ze mną, ja każdy wydatek mam zaplanowany, nie robię kompulsywnych zakupów, nawet jak wchodzę do Rossmanna po pieluchy i mydło to nie kupię czegoś więcej bo jest w promocji. Brak stabilizacji finansowej? Mam poduszkę finansową, mam odkładam regularnie na przyszłość dzieci. Jestem może po prostu dużo biedniejsza niż większość forum (jest lub udaje), na pewno dużo biedniejsza od Ciebie. Po prostu nie mam luzu finansowego, nie mogę sobie pozwolić na podejście "kilka tysięcy w jedną czy drugą", dlatego nagle niespodziewane wydatki czy problemy z urzędami są dla mnie stresujące. Terminy u chirurga? To teraz z jednej operacji robisz "terminy"? To jest ordynarna manipulacja. A co do lustra - ja nawet nie mną dużego lustra w domu, od kiedy córka stłukła
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 20:55
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Brak stabilizacji finansowej?

                                                    Och, na początku wątku jakoś inaczej to brzmiało. big_grin Czyli wszystko jest dobrze? No super grruu, cieszę się, że moją metodą wyciągnęłam cię z dołka i znowu jesteś przekonana, że masz lekkie życie, a koszty, które ponosisz nie są szczególnie wysokie. big_grin
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 20:58
                                                    Od początku pisałam tak:
                                                    "Czy ktoś tu jeszcze ma tak w życiu, że jak coś tylko może pójść nie tak to na pewno pójdzie? Nie mówię o efektach własnych działań i decyzji tylko o tzw. zdarzeniach niezależnych i losowych".

                                                    Czy ja się skarżyłam na brak stabilizacji finansowej? Narzekałam na dzieci? Nie, od początku pisałam tylko że wkurza mnie nagromadzenie negatywnych zdarzeń losowych, które nie są skutkami moich poczynań. I wkurzają mnie takie niezależne przeszkody na drodze do celu, które ostatnio mam w dużych ilościach.

                                                    Najwyraźniej przerosło Cię przeczytanie ze zrozumieniem jednego fragmentu
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 21:10
                                                    grruu2.0 napisała:


                                                    > Nie
                                                    > , od początku pisałam tylko że wkurza mnie nagromadzenie negatywnych zdarzeń lo
                                                    > sowych, które nie są skutkami moich poczynań. I wkurzają mnie takie niezależne
                                                    > przeszkody na drodze do celu, które ostatnio mam w dużych ilościach.
                                                    >
                                                    > Najwyraźniej przerosło Cię przeczytanie ze zrozumieniem jednego fragmentu

                                                    To ciebie przerasta nie tylko czytanie i rozumienie, a w ogóle myślenie i łapanie łańcuchów przyczynowo- skutkowych. Nie ma czegoś takiego jak "nagromadzenie zdarzeń losowych" i masa osób ci to pisała. Wszystkich spotykają dobre, złe, łatwe i trudne rzeczy, a twoje wyczerpanie mentalne ma inną przyczynę i jest wypadkową normalnych życiowych wyzwań i twojej osobowości. Ale to też już pisałam, teflon. Spływa po tobie.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 21:13
                                                    Owszem, wszystkich spotykają ale w różnych proporcjach. A to od piszesz po mnie splywa bo Cię w żadne sposób nie poważam i mam o Tobie jak najgorsze zdanie
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 21:32
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Owszem, wszystkich spotykają ale w różnych proporcjach. A to od piszesz po mnie
                                                    > splywa bo Cię w żadne sposób nie poważam i mam o Tobie jak najgorsze zdanie

                                                    Ta, to wierz sobie dalej w świętego Mikołaja. To twoje życie, spyerdol je sobie sama.
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 21:40
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Owszem, wszystkich spotykają ale w różnych proporcjach. A to od piszesz po mnie
                                                    > splywa bo Cię w żadne sposób nie poważam i mam o Tobie jak najgorsze zdanie

                                                    Możliwe, że nie piszesz dużo o sobie i nic nie wiemy o twoim życiu. Jednak to co opisujesz na forum to nie jest jakieś pasmo nieszczęść, tragedii życiowych, tylko zwykłe życie. Taka średnia. Pytanie dlaczego ty uważasz, że wszelkie plagi skoncentrowały się właśnie na tobie?
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 21:42
                                                    Przecież masz już odpowiedź na forum - bo jedyne głupia, już to wyjaśniono.
                                                  • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 21:57
                                                    lauren6 napisała:

                                                    > Możliwe, że nie piszesz dużo o sobie i nic nie wiemy o twoim życiu. Jednak to c
                                                    > o opisujesz na forum to nie jest jakieś pasmo nieszczęść, tragedii życiowych, t
                                                    > ylko zwykłe życie. Taka średnia. Pytanie dlaczego ty uważasz, że wszelkie plagi
                                                    > skoncentrowały się właśnie na tobie?

                                                    Bo czasem tak ludzie czują, po prostu? Bo są istotami emocjonalnymi i czasem się uleje? Wszystkie zawsze jesteście takie racjonalne i jak się czasem w życiu coś nagromadzi to zawsze "ommmmm" zen i ogólnie "nic się nie stało - wszyscy tak mają"? Samo to, że się rozstała po 11 latach z ojcem swoich dzieci może już powodować, że jest w słabszej kondycji i odczuwa coś mocniej niż zwykle.
                                                  • is-laura Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 22:06
                                                    Przecież gruu po rozstaniu ma innego adoratora i jest na haju nowej znajomości
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 22:08
                                                    Najbardziej inspirujące na forum jest dowiadywanie się rewelacji o własnym życiu smile Skąd Ty to wzięłaś w ogóle?
                                                  • is-laura Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 22:12
                                                    Pisałaś o tym w tym samym wątku, w którym nasmiewalaś się z rikiego. Ale skoro to nieaktualny związek, to rozumiem twoją frustrację, że nic nie idzie po twojej myśli
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 22:15
                                                    Nie pisałam nigdzie, że jestem w związku tylko o randkach! Nie szukam na tym etapie związku, nie jestem gotowa na tego rodzaju relacje, co nie znaczy, że nie mam żadnych potrzeb towarzysko-erotyczno-emocjonalnych, ale te mam z kim realizować. Tylko to nie jest ani adorator ani żaden haj
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 23:42
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Nie pisałam nigdzie, że jestem w związku tylko o randkach! Nie szukam na tym et
                                                    > apie związku, nie jestem gotowa na tego rodzaju relacje, co nie znaczy, że nie
                                                    > mam żadnych potrzeb towarzysko-erotyczno-emocjonalnych, ale te mam z kim realiz
                                                    > ować. Tylko to nie jest ani adorator ani żaden haj

                                                    Dla mnie każdy układ, w którym chodzi się z kimś do łóżka jest jakąś formą związku. Tylko przygodny ONS się nie łapie.
                                                  • homohominilupus Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 00:11
                                                    Na przygodny ONS też się chodzi do łóżka. Zazwyczaj.
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 22:17
                                                    is-laura napisała:

                                                    > Przecież gruu po rozstaniu ma innego adoratora i jest na haju nowej znajomości

                                                    Jeżeli masz na myśli wątek z tym dziwnym strojem kąpielowym, który u mnie byłby dostępny w sklepach zaczynających się na literę P, to rzeczywiście można by było pomyśleć, że ma kogoś nowego, kogo chce erotycznie oczarować. Ale może lauren ma rację i to wszystko tylko jakaś kreacja forumowa i nic z tych perypetii nie odpowiada prawdzie.
                                                  • is-laura Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 22:25
                                                    To był niedawny wątek, w którym gruu naśmiewała się że słabej kondycji rikiego. W przeciwieństwie do jej nowego adoratora, który ma świetną kondycję i może przejechać na rowerze dziesiątki km żeby się z nią spotkać
                                                  • anka_one_and_only Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 07:45
                                                    is-laura napisała:

                                                    > To był niedawny wątek, w którym gruu naśmiewała się że słabej kondycji rikiego.
                                                    > W przeciwieństwie do jej nowego adoratora, który ma świetną kondycję i może p
                                                    > rzejechać na rowerze dziesiątki km żeby się z nią spotkać
                                                    Tam było tych kilometórw chyba całe dwadzieścia big_grin
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 09:42
                                                    Tak się tworzą forumowe mity i potem ludziom się nie spina 🙄
                                                  • pursuedbyabear Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 08:52
                                                    To już jest jakiś nowy adorator? That escalated quickly...
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 08:58
                                                    pursuedbyabear napisała:

                                                    > To już jest jakiś nowy adorator? That escalated quickly...
                                                    >

                                                    Była mowa o rowerowej randce. Ale czy to na dłużej czy jedna randka to ja nie wiem.
                                                  • rita83rita Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 09:02
                                                    Gruu chyba pisała, że po prostu randkuje ale nie szuka związku. No i dobrze, niech się bawi, jest młoda.
                                                  • alicia033 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 08:58
                                                    pursuedbyabear napisała:

                                                    > To już jest jakiś nowy adorator? That escalated quickly...

                                                    naprawdę, sumire, nie idź w tę stronę.
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 23:48
                                                    lauren6 napisała:

                                                    > to c
                                                    > o opisujesz na forum to nie jest jakieś pasmo nieszczęść, tragedii życiowych, t
                                                    > ylko zwykłe życie. Taka średnia. Pytanie dlaczego ty uważasz, że wszelkie plagi
                                                    > skoncentrowały się właśnie na tobie?

                                                    Lauren6, Ty jesteś poważna? Matka 3 małych dzieci, nie ematkowa milionerka! , która zostaje nagle sama, to jest dla Ciebie "zwykłe życie" i "taka średnia"? Wyobraź sobie , że jesteś na jednoosobowej DG, w bardzo chwiejnej branży, w takiej sytuacji jak grruu - i co, bierzesz to na klatę? Poza tym w ogóle samo rozstanie po wieloletnim związku (tutaj dziewczyny piszą, że 11-sto letnim) to jest dla każdego normalnego człowieka (nie mówimy o aspich) trauma porównywalna ze śmiercią domownika.
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 00:05
                                                    Ależ dokładnie tak. Wszystko co się u niej dzieje to jest normalne życie, przy czym teraz ma trójkę niesamodzielnych dzieci (cała trójka jest mała?), przez co te skądinąd normalne rzeczy mają inny kaliber, bo większość zasobów na zmaganie z rzeczywistością ma zagospodarowane przez dzieci. W takiej sytuacji byle pierdoła potrafi urosnąć do rangi problemu, stąd wrażenie, że właśnie się wszystko sprzysięgło przeciwko niej.
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 09:09
                                                    riki_i napisał:

                                                    > lauren6 napisała:
                                                    >
                                                    > > to c
                                                    > > o opisujesz na forum to nie jest jakieś pasmo nieszczęść, tragedii życiow
                                                    > ych, t
                                                    > > ylko zwykłe życie. Taka średnia. Pytanie dlaczego ty uważasz, że wszelkie
                                                    > plagi
                                                    > > skoncentrowały się właśnie na tobie?
                                                    >
                                                    > Lauren6, Ty jesteś poważna? Matka 3 małych dzieci, nie ematkowa milionerka! , k
                                                    > tóra zostaje nagle sama

                                                    Nie została "nagle sama". Grruu w tym wątku w nie jednym miejscu podkreślała, że nie jest samotną mamą, bo jej ex jest zaangażowany w opiekę naprzemienną. Nie została nagle sama, bo od czasu o decyzji o rozstaniu do wyprowadzki męża minęło trochę czasu. Podejrzewam, że do rozpadu związku doszło dużo wcześniej, więc żadne to "nagle".

                                                  • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 20:27
                                                    Po prostu nie mam luzu finansowego, nie mogę sobie pozwolić na podejście "kilka tysięcy w jedną czy drugą", dlatego nagle niespodziewane wydatki czy problemy z urzędami są dla mnie stresujące.

                                                    Nie czepiam sie twoje zycie twoja sprawa. Tyle ze dla mnie jest to nielogiczne.
                                                    Ale skoro nie masz luzu finasowego to nie wydajesz na zachciankę wiekszego biustu, nawet jesli na to odkładałaś latami.
                                                    Bo dla mnie własnie takie wydanie kasy na coś takiego to jest "kilka tysięcy w jedną czy drugą",

                                                    Jakby mnie stresowały terminy i sprawy urzędowe i od tego by zależało być albo nie być, to nie wydałaby naskładanej kasy na biust. Nawet jesli to bylby pierwotny cel.
                                                    Z jedej storny piszesz ze odkladasz, masz poduszkę finansową ,odkładasz na wydatki a z drugiej ze kazde opoźnienie powoduje stres, bo nie masz na kredyt.

                                                    No dziwne podejście.
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 20:37
                                                    Przecież nie jest w tym osamotniona. Jest całkiem spora grupa ludzi w tym kraju (pewnie nie tylko w tym), która żyje na pokaz. Zastaw się, a postaw się. Przy czym nie osądzam, czy u gru to na pokaz, czy dla ratowania psychiki, czy jak pomyśli, tak zrobi, martwić się będzie potem, czy kiedy jak nie teraz (Kiedy jest dobry czas na robienie sobie piersi jak masz dzieci? Może jak pójdą na swoje? Czyli kiedy? Czyli nigdy?). Jest mi to obce, ale nie na tyle, by ją potępić w czambuł, zwłaszcza że ostatnio miałam do czynienia z takim przypadkiem, że kompletnie opadła mi szczęka. Znałam ludzi od lat, widziałam jak żyli, nie zaglądałam im natomiast do portfela i na konta, a tam...

                                                    Zresztą - umówmy się, inwestycja w urodę niejednej/mu się opłaciła.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 20:41
                                                    No właśnie ja się nie zostawiam. Podejrzewam, że moje piersi razem ze wszystkimi ciuchami kosztują mniej niż garderoba niejednej forumki - pamiętam wątek, "ile jednocześnie kasy macie na sobie". Nie mam żadnej drogiej torebki, nie mam biżuterii, nie mam markowych ubrań. Nie mam samochodu, nie zapożyczam się na przyjemności
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 20:39
                                                    Inaczej po prostu definiujemy luz finansowy. Dla mnie luz jest wtedy, kiedy mam zachciankę to ją realizuję od ręki. A ja na realizację zachcianek długo odkładam. Natomiast to nie znaczy, że mój budżet pozwala tylko na przetrwanie.

                                                    I nie napisałam nigdzie, że ja nie mam na kredyt. Tylko nie uważam sytuacji, w której może mi przepaść kupa kasy za coś w stylu "co ma być to będzie, zen, zero stresu".

                                                    I rozumiem, że ty byś nie wydała i twoje prawo. A moje prawo żyć tak, żeby przez całe życie nie być w totalnej ascezie odmawiając sobie wszystkiego. I tam w porównaniu z wieloma ematkami mam dużo mniejsze wydatki i stan posiadania. A jakoś dałam sobie radę i z nagłym wzrostem raty za kredyt co sto procent, i zostaniem bez kasy z ZUS pod koniec ciąży i po urodzeniu dziecka i z innymi niespodziankami - widocznie zarządzam budżetem wystarczająco dobrze.

                                                    Może to po prostu kwestia tego, że ja nie jestem "old money" i nie mam za sobą zaplecza finansowego tylko mogę polegać w tej kwestii wyłącznie na sobie.
                                                  • asia_i_p Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 08:36
                                                    Nie rozumiem trochę, czego nie rozumiesz.

                                                    Odkładamy na różnych frontach, w tym na zachcianki. Co nie znaczy, że lekką ręką sięgalibyśmy do zasobów na czarną godzinę, blokując je w zasadzie bezterminowo, bo jakiemuś urzędowi coś się uwidziało.To są zasoby, które mają nas ratować w razie śmierci jednego z nas czy ciężkiej choroby któregoś z domowników, a nie w przypadku niekompetencji czy roztargnienia jakiegoś urzędnika i byłabym mocno zła, gdybym z takiej okazji musiała je naruszać.

                                                    Nie po to sobie z pewnym wysiłkiem wyrabiam margines swobody finansowej, żeby w tym marginesie wygodnie rozkładał się ZUS albo Urząd Skarbowy.
                                      • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:19
                                        grruu2.0 napisała:

                                        > A skąd mam mieszkanie, jak myślisz? Dolary w walizce przyniosłam? Oczywiście ż
                                        > e mam kredyt, jak większość znanych mi ludzi, na szczęście mieszkanie kupione w
                                        > czasie ludzkich cen. Przy czym mnie stać na obsługę kredytu natomiast nie mogę
                                        > sobie pozwolić na finansową beztroskę


                                        No tak, rozumiem, na powiększenie biustu wydałaś z troska, tak samo na horrendalnie drogi rower co nam tu linkowalas.
                                        Umarłabym ze strachu na twoim miejscu, nie wiem jak mogłaś doprowadzić się do takiego miejsca w życiu. Pewnie sobie poradzisz, bo nie masz innej opcji, ale skomplikowalas sobie życie na najblizsze kilkadziesiąt lat i to własnymi, świadomymi wyborami. Nad tym się lepiej pozastanawiaj, może w przyszłości podejmiesz lepsze. Urząd i szpital same się zajmą tymi sprawami, na które usiłujesz zepchnąć swoje frustrację. Patrząc z boku to najmniejsze z twoich problemów.
                                        • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:49
                                          Większość forumek ma samochody, zapewne wielokrotnie droższe od mojego roweru (btw pierwszego nowego po ponad 20 latach) więc może z łaski swojej im wypominaj.
                                          • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:56
                                            grruu2.0 napisała:

                                            > Większość forumek ma samochody, zapewne wielokrotnie droższe od mojego roweru (
                                            > btw pierwszego nowego po ponad 20 latach) więc może z łaski swojej im wypominaj
                                            > .


                                            W komplecie z 3ka dzieci bez alimentów, kredytem i niepewna dg?
                                            • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:19
                                              karyna-z-radzymina napisała:

                                              >
                                              > W komplecie z 3ka dzieci bez alimentów, kredytem i niepewna dg?

                                              ale po co alimenty skoro oboje mają takie same prawa, obowiązki i wkład w wychowanie ( opieka naprzemenna)
                                              3 dzieci ma wielu, kredyt ma wielu i DG ma wielu-a czy pewna czy niepewna nie tobie oceniac-jakoś byt jej rodzinie zapewnia
                                            • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:21
                                              Z trójką dzieci utrzymywaną pół na pół a nie jakieś żenujące alimenty. Nie ma pewnej pracy, bo każdą można stracić, u mnie na pewno nagle wszyscy klienci nie zrezygnują
                                              • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:25
                                                grruu2.0 napisała:

                                                > Z trójką dzieci utrzymywaną pół na pół a nie jakieś żenujące alimenty. Nie ma p
                                                > ewnej pracy, bo każdą można stracić, u mnie na pewno nagle wszyscy klienci nie
                                                > zrezygnują


                                                Tak się reklamujesz że chyba sobie machnę kredyt a starego wyślę precz. To będzie super!
                                                • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:29
                                                  Jak masz taki luksus że masz dach nad głową bez kredytu to tylko pozazdrościć
                                          • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 20:37
                                            grruu2.0 napisała:

                                            > Większość forumek ma samochody, zapewne wielokrotnie droższe od mojego roweru (
                                            > btw pierwszego nowego po ponad 20 latach) więc może z łaski swojej im wypominaj
                                            > .

                                            Wiekszosć ma owszem drogie auta, ale wsadzi do niego 3 dzieci ,wsadzi zakupy.
                                            A nie uzywa sama w ramach randek/hobby z facetami.

                                            Rozumiesz? Jakbys odlozyla za biust i rower i inne zachcianki ( ktore ty wazasz za wazne) jako poduszke finasowa to nie drżałabyś ,gdyby w urzedzie byl problem.
                                            A to juz jest kwestia wyborow.
                                            • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 20:38
                                              Rower do dowozu zakupów też się przydaje.
                                            • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 20:46
                                              Ja używam roweru jako środka transportu na co dzień. Mam dwa, jedne gravel i drugi stary z fotelkiem do wożenia najmłodszej córki.

                                              Skąd wiesz, że nie mam poduszki finansowej? Drżenie to emocje, możliwe że niejedna osoba w mojej sytuacji czułaby się komfortowo bo ma inne podejście.
                                              • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:33
                                                grruu2.0 napisała:


                                                > Skąd wiesz, że nie mam poduszki finansowej?

                                                Wiemy. Zbierasz na "przyszłość dla dzieci, na awaryjne wydatki, na nadpłatę kredytu". Wszystko z pensji freelancera pracującego godzinę dziennie (resztę godzin przecież zajmuje trolling na ematce)), bo na etacie za mało płacą 🤣

                                                A ematka łyka ten farmazon jak obietnice Tuska 🤣
                                                • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:37
                                                  Nie pracuję godzinę dziennie, niestety. I nie mam pensji tylko przychody. Poza tym może to dla ciebie niewyobrażalne, ale na DG zarabia się również, kiedy się nie pracuje osobiście, a kiedy pracują inni.
                                                  Wybacz, nie będę wtajemniczać forum w kwoty na koncie
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:58
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > na DG zarabia się również, kiedy się
                                                    > nie pracuje osobiście, a kiedy pracują inni.

                                                    Samotna matka 3 dzieci, aktywna fitnesiara i do tego daje prace ludziom, hahahaha big_grin

                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 22:02
                                                    Dawać pracę? Nie jestem lewaczką. To biznes a nie działalność charytatywna. Nawet jeńca forumka kiedyś coś dla mnie robiła smile A ja ostatnio przyjęłam zlecenie od innej - jak widać i tu można coś sensownego znaleźć.
                                                    I nie jestem samotną matką.
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 22:09
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Dawać pracę? Nie jestem lewaczką. To biznes a nie działalność charytatywna.

                                                    A gdzieżby, jaka lewaczka. Gazela biznesu, ma tyle zleceń na "libacje na skwerku", że się nie wyrabia i musi brać podwykonawców, hahahahhahah big_grin
                                                    Takich jak ty widziałam co najmniej kilka, więc mnie to nie dziwi - dziwi mnie, że ematka to łyka big_grin
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 22:15
                                                    Nie do wszystkiego mam kompetencje i umiejętności więc wtedy wolę żeby robił to ktoś inny, co w tym dziwnego? Jak wiesz, dla wielu osób jestem tu zdekodowana po całości i jakoś nikt mi ściemy nie zarzucił. Mnie się nie chce kłamać na forum. Po co?
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 22:32
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Jak wiesz, dla wielu osób jestem tu zdekodowana
                                                    > po całości i jakoś nikt mi ściemy nie zarzucił.

                                                    Wiem. Gratulacje big_grin
                                                    Po xuj to robisz, to tylko ciemne siły wiedzą, jak masz za dużo energii, to wypadałoby ją przeznaczyć na coś bardziej pożytecznego.
                                                  • alicia033 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 22:08
                                                    ministra_prawdy napisała:


                                                    > Samotna matka 3 dzieci, aktywna fitnesiara i do tego daje prace ludziom, hahaha
                                                    > ha big_grin

                                                    Primo: nie samotna.
                                                    Secundo: podobno na naukę nigdy nie jest za późno, więc patrz i ucz się, dramatik, bo tobie nic z tego się udało.
                                                    A, sorry, od ciebie facet rzeczywiście zwiał, nawet nie doczekując rozwiązania ciąży.
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 22:26
                                                    alicia033 napisała:

                                                    > nie samotna.

                                                    Ja rozumiem że to jest dla niej, jako internetowej mitomanki, wygodny scenariusz, gdzie połowę faktycznej opieki przejmuje ojciec, ale nawet wtedy to jest kompletnie nierealistyczne. Pomijając, że to byłby zasadniczo jedyny taki przypadek na ematce (opieka naprzemienna), to kobieta całe dnie przesiaduje na ematce i to w takim wymiarze, że nawet jako bezdzietna lambadziara, nie miałaby czasu ogolić włosów spod pach, nie mówiąc o ogarnięciu dzieci, nawet w połowicznym wymiarze, pracy, a do tego harców na siłowni. To jest kompletna mitomanka i trzeba być wyborcą Tuska, albo Kaczyńskiego, czyli kompletnym frajerem - boomerem, aby tego nie ogarniać big_grin
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 22:29
                                                    Nie dziwię się, że dla osoby, która ojcostwo ma w życiu swojego dziecka sprowadzone do wytrysku opieka naprzemienna to coś niewiarygodnego. Jak już napisałam - dużo ludzi mnie tu zna, nawet moje dzieci, dla ciebie mogę być mitomanka konfiaro
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 22:41
                                                    grruu2.0 napisała:


                                                    > - dużo ludzi mnie tu zna, nawet moje dzieci

                                                    W jakim sensie - zna? Wieczną gosię też ludzie znali i to osobiście smile Ty jesteś pewnie znana jedynie ze zdjęć, prawda? smile
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 22:57
                                                    Nie, z odwiedzin w domu na przykład. Ze wspólnej pracy (ja i Berga), z podpisywanych umów, z numeru konta nawet niektórym. Z imienia i nazwiska i działań zawodowych.
                                                  • ministra_prawdy Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 23:07
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Nie, z odwiedzin w domu na przykład. Ze wspólnej pracy (ja i Berga), z podpisyw
                                                    > anych umów, z numeru konta nawet niektórym. Z imienia i nazwiska i działań zawo
                                                    > dowych.

                                                    To i tak mniej niż Wieczna Gosia.
                                                    Jesteś jak ta z "bazarku", tylko zamiast kasy, to żebrzesz o atencję. Cokolwiek cię do tego skłoniło, oszukujesz ludzi.
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 11:33
                                                    Ale dlaczego?
                                                    Na żywo widziałam i te dzieciaki (przynajmniej dwójkę) i zwierzaka i chłopa (bardzo przyjemny) i mieszkanie na kredyt (kredytu nie widziałam)...
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 12:21
                                                    Fakt, umowy kredytowej to chyba nikomu nie okazałam 🙄
                                                  • m_incubo Re: Całe życie pod górkę 🙄 21.10.24, 17:51
                                                    Dlaczego jedyny?
                                                    Kilka kobiet ma tutaj dzieci w opiece naprzemiennej, w tym ja. Na pewno jeszcze youngagain, ale nie tylko ona.
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 12:53
                                                    ministra_prawdy napisała:

                                                    > grruu2.0 napisała:
                                                    >
                                                    > > na DG zarabia się również, kiedy się
                                                    > > nie pracuje osobiście, a kiedy pracują inni.
                                                    >
                                                    > Samotna matka 3 dzieci, aktywna fitnesiara i do tego daje prace ludziom, hahaha
                                                    > ha big_grin
                                                    >

                                                    Moja znajoma tak pracowała w Oriflame, miała grupę handlar pod sobą i one sprzedawały a jej kasa na konto wpadała.
                                                • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:41
                                                  No dobra, kula śnieżna już się toczy.

                                                  Gru, nigdy, przenigdy, nie tłumacz się na forum z kasy. Ja się tłumaczę od lat - i co? Grochem o ścianę. Żyję za alimenty dziecka, żyję za matki... Szkoda energii.
                                            • waleria_bb Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:18
                                              Jakbys odlozyla za biust i rower i inne zachcianki ( ktore ty wazasz za wazne) jako poduszke finasowa to nie drżałabyś ,gdyby w urzedzie byl problem.
                                              Tylko tak można w nieskończoność. Nie rób X, poduszka będzie wyższa. Przecież Gruu odkłada, a coś dla siebie też warto zrobić. Ten biust to nie kwota rzędu 100 tysięcy, naprawdę dorosła i od wielu lat pracująca osoba ma odmawiać sobie czegoś za +/- 20 tysięcy?
                                              Ja wiem do czego pijesz, rozrzutne życie na pokaz i kredytowanie się na cycki to gruba przesada, ale to nie jest ten przypadek. Forum uczepiło się tych implantów, a umykają wpisy autorki, że ma kilka kupek oszczędnościowych, ma krypto. Rozrzutna i nierozsądna jak cholera, faktycznie!
                                        • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 23:57
                                          karyna-z-radzymina napisała:

                                          > No tak, rozumiem, na powiększenie biustu wydałaś z troska, tak samo na horrenda
                                          > lnie drogi rower co nam tu linkowalas.

                                          Za pozwoleniem, ale 5200 zł to nie jest "horrendalnie drogi". Masa rowerów kosztuje po kilkanaście tysięcy złotych.

                                          > Umarłabym ze strachu na twoim miejscu, nie wiem jak mogłaś doprowadzić się do t
                                          > akiego miejsca w życiu. Pewnie sobie poradzisz, bo nie masz innej opcji, ale sk
                                          > omplikowalas sobie życie na najblizsze kilkadziesiąt lat i to własnymi, świadom
                                          > ymi wyborami. Nad tym się lepiej pozastanawiaj, może w przyszłości podejmiesz l
                                          > epsze.

                                          Mleko się już rozlało i wiele się nie da zrobić. Trzeba się barować z życiem.

                                          Ps. Jeśli ja coś mogę dodać, to dla mnie największym bólem obecnej sytuacji grruu jest trójka małych dzieci. Każdy człowiek ma potrzebę miłości i stałego związku, to jest zwykłe pierniczenie, jak ktoś opowiada, że skądże znowu, wystarczy mu tinder, FwB, ONS, noc weekendowa dwa razy w miesiącu, albo masturbacja. Mężczyźni owszem, są zawsze chętni na niezobowiązujący seks, natomiast dalece mniej chętni do wiązania się na stałe z matką trójki małych dzieci. Tutaj upatruję główny problem. I naprawdę, starsze nicki muszą jeszcze pamiętać posty Zebry12, no toż ciary przechodziły po plecach jak to się czytało....
                                          • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 00:15
                                            A co ona ma teraz zrobić z tymi dziećmi??? Po ludziach je porozdawać?? Dzieci, dzieci, dzieci takie bezsensowne pierdolenie!! Czas ma cofnąć?? Do adopcji oddać, dzieci zostawić ze starym i na Antypody wyjechać?? Co jej to da, że wszyscy jej napiszecie, że dzieci są największym problemem???!!!
                                            • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 00:19
                                              Perspektywę jej to da oraz jakiś horyzont kiedy będzie łatwiej jej to nakreśli.
                                            • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 00:44
                                              Żaneta ochłoń!

                                              Wątek jest o "całym życiu pod górkę", a autorka pisze o splocie negatywnych wibracji czasoprzestrzeni, jaki ją dotknął.

                                              Czyli o czynnikach losowych, niezależnych od niej.

                                              A clou wielu wypowiedzi jest takie, że jednak autorka sama istotnie przyczyniła się do obecnych perturbacji w swoim życiu. Ten facet, który obecnie jest ex-facetem, obiektywnie rzecz biorąc, od początku rokował słabo. Do tego autorka miała wciąż w głowie byłego męża, z którym rozstała się na podstawie pochopnej decyzji , z perspektywy czasu błędnej. Ja naprawdę rozumiem wszystko, pisałem tutaj na forum jak przeleciałem 19-letnią ukraińską prostytutkę z najwyższej półki (dała mi za darmo jakby ktoś nie pamiętał) i mimo red flag i alarmów wielkości Himalajów, gdyby dała mi jeszcze parę razy, to bym kompletnie stracił głowę i mógł popełnić masę głupot, bo była zachwycająca. Więc nie będę wyłącznie katem, powielającym argumenty Snejkowej. Mimo wszystko, nawet gdybym rzucił żonę i dziecko, związał się z (już wtedy ex?) prostytutką, to chyba miałbym resztki rozumu, aby w razie jej ciąży nie robić od razu podwójnego repeatu. Powtórzę - CHYBA miałbym resztki rozumu ("tyle o nas wiemy, ile nas sprawdzono" jako rzecze noblistka). Czasami w życiu jest tak, że pewne kroki, pewne decyzje, pewne działania powodują, że jest już pozamiatane 4ever. I w takiej trudnej (acz nie beznadziejnej!) sytuacji jest obecnie autorka wątku. Dzieci są super, są radością życia, a nie problemem, ale całkowicie zmieniają to życie i zakrzywiają czasoprzestrzeń. Życie "przed dziećmi", a życie "po dzieciach" to są inne światy (aczkolwiek niektórzy uważają inaczej i z niemowlakiem wybierają się na spływ kajakiem po puszczy amazońskiej). Grruuu sama narzuciła sobie gigantyczne ograniczenia, których teraz jest niewolnicą, czy tego chce, czy nie chce. I wbrew temu co pisze, nie jest to wyłącznie wypadkowa zjawisk zupełnie niezależnych od niej. I to tyle i aż tyle.
                                              • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 01:09
                                                riki_i napisał:

                                                >Grruuu sama narzuciła sobie gigantyczne ograniczenia, k
                                                > tórych teraz jest niewolnicą, czy tego chce, czy nie chce.

                                                Ponieważ wplątałeś mnie w te swoje wywody, to powtarzam jeszcze raz i ostatni, że nie uważam dzieci grru za jej podstawowy problem. One są jedynie objawem, takiego a nie innego podejścia do życia, które mocno komplikuje jej rzeczywistość. W życiu nie da się mieć wszystkiego, a nawet nie powinno, bo to toksyczna sytuacja, nadmiar jest zawsze szkodliwy. A grru żyje tak, jakby ta zasada nie istniała i dziwi się przy tym, że jakby się nie wyrabia. Przy czym przenosi żale na losowe upierdliwości, bo gdyby tych nie było to wszystko byłoby według niej super. I nie chce zaakceptować, że nie losowe upierdliwości ciągną z niej energię i męczą, a nierozważne tą energią szastanie.
                                                • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 10:35
                                                  Snejkowa, uważnie czytam Twoje wypowiedzi w tym wątku i sądzę, że je przyswoiłem. One są spójne , sensowne i najprawdopodobniej słuszne. Tylko, że życie to nie matematyka i od mówienia komuś, że dwa i dwa to cztery, nie sprawisz, że ten ktoś przestanie twierdzić, że jednak pięć, bo on tak uważa (vide moja "ulubienica" na tym forum od absurdalnych konkluzji i rozumowań, koleżanka Araceli). Ponieważ mieszkasz w DE, to na pewno kojarzysz dramę z eks Dietera Bohlena, niejaką Nadją abd el Farrag vel "Naddel", obecnie panią 60-letnią. Ponad 20 temu zawalił się jej związek z multimilionerem Bohlenem i od tego czasu pani ma nieustające problemy finansowe. Mieszka w totalnie zagraconym 25 metrowym pokoju hotelowym, który opłacają "dobrzy ludzie", oprócz jakichś rzadkich eventów w klubach, w których robi za didżejkę , nie ma pracy i żali się w tabloidach, że czasem brakuje jej pieniędzy nawet na poranną herbatę z mlekiem i jakimś tam dodatkiem, którą rano pija. Ponieważ wyszła z tego ogólnoniemiecka drama, pani podstawiono najlepszego w DE doradcę od wychodzenia z długów (btw ten pan 2 tygodnie temu umarł) , no i w ramach takiego reality show, pan doradca miał ją postawić życiowo na nogi. Kompletnie nic z tego nie wyszło, mimo, że nawet znalazł jej jakieś fajne i niedrogie mieszkanie. Pani Naddel olewała bowiem wszelkie terminy, nie przychodziła na umówione spotkania, radośnie zadłużała się gdy tylko miała taką możliwość (również u lichwiarzy) I jak stwierdził pan doradca, w zasadzie prezentowała mentalność osoby bezdomnej (trzeba jeszcze wspomnieć o problemach z alkoholem). Stateczny starszy pan w końcu nie wytrzymał i -co mu się zasadniczo w całej karierze nie zdarzyło- wypalił na wizji, że pani Naddel jest po prostu głupia. No i teraz do rzeczy. Mi się wydaje, że w stosunku do Grruu, Ty jesteś właśnie takim panem, który mówi garbatemu , że ma garb - co jak wiadomo zasadniczo zmianie nie podlega (acz można ryzykować z trudnymi operacjami o niepewnych rokowaniach). Grruuu jest jaka jest, nie jest z Twojego świata i z nigdy z niego nie będzie. Poza tym zaszły już nieodwracalne zdarzenia (tak, oprócz rozstania z partnetem chodzi mi jednak o tę gromadkę dzieci), które warunkują jej barowanie się z życiem przez najbliższych kilkanaście lat. Nie wiem, co można poradzić w takiej trudnej sytuacji życiowej, jeszcze przy tzw. "twórczej" jednoosobowej DG , która wymusza zachrzanianie bez urlopu i realnie także bez zwolnień lekarskich. Może faktycznie najlepszym wyjściem jest głaskanie na forum i pocieszanka bez zbytniego wchodzenia w szczegóły?! W każdym razie wydaje mi się, że nadmiernie kopiesz i nie pomagasz, bo od Twoich wywodów nic w życiu Grruu się nie zmieni. I jeszcze kończąc podam maksymę instruktorów z kursów na prawo jazdy "tutaj jest grób pana, który miał pierwszeństwo przejazdu". W życiu społecznym można jednocześnie mieć absolutną rację i zarazem jej nie mieć. Twoje wywody w wymiarze intelektualnym oczywiście doceniam.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 10:44
                                                    Riki, zauważ że ja nigdzie nie prosiłam o pomoc w organizacji moich obowiązków rodzicielskich (jak nadmieniłam, mam wrażenie że sobie radzę lepiej z trójką niż Ty z jednym) czy finansów. W dodatku cała masa ludzi, włącznie z Tobą, bazuje na jakichś okruchach wiedzy, co naturalne, natomiast wnioski wyprowadza kompletnie błędne. Jak najbardziej mam zwolnienia lekarskie i urlopy, moja DG ma minusy (głównie wysokość zarobków, ale to nie jest kwestia formy pracy tylko co najwyżej moich umiejętności).

                                                    Ja w tym wątku pisałam tylko o zdarzeniach losowych. Więc wszystkie wywody "a dlaczego troje dzieci, a dlaczego DG, a dlaczego taki facet, a dlaczego rozstanie, a po co operacja, a może zamiast szpitala leki w domu" są obecna temat i zwyczajnie nieadekwatne, momentami ocierając się o kompletne bzdury.
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 11:54
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Ja w tym wątku pisałam tylko o zdarzeniach losowych. Więc wszystkie wywody "a d
                                                    > laczego troje dzieci, a dlaczego DG, a dlaczego taki facet, a dlaczego rozstani
                                                    > e, a po co operacja, a może zamiast szpitala leki w domu" są obecna temat i zwy
                                                    > czajnie nieadekwatne, momentami ocierając się o kompletne bzdury.

                                                    I nadal nie widzisz związku? Nadal nie widzisz tego, ze dzieci czy chcesz czy nie ograniczają pole manewru i wykorzystują zasoby (czasowe, finansowe, psychiczne), w związku z czym wydarzenia które naprawdę nie są jakimiś Himalajami problemów same z siebie, takimi Himalajami akurat w tych okolicznościach przyrody się stają?
                                                    Szczawie podrosną i się usamodzielnią to i tobie te Himalaje się skurczą.
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:02
                                                    To raczej wy nie dostrzegacie, że problem nie jest w 100 km rowerem. Te 100 km może powodować, że ona ma siłę również dla dzieci.
                                                    Ma siąść na dupie? Od tego przybędzie jej energii?
                                                    Jak jej dzieci dorosną, to może Himalaje się skurczą, może nie, pytanie - czy w ogóle będzie miała ochotę na jakiekolwiek Himalaje, może babia górka za domem będzie wyzwaniem?
                                                    Choroby przychodzą i odchodzą. Operacje się odbywają, leczenia/rehabilitacje kończą - albo stają integralną, zaplanowaną częścią - i życie toczy dalej. Do czasu, oczywiście, ale nie o tym.

                                                    Przestańcie pisać ludziom scenariusze skrojone wyłącznie pod siebie.
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:18
                                                    danaide2.0 napisała:

                                                    > To raczej wy nie dostrzegacie, że problem nie jest w 100 km rowerem. Te 100 km
                                                    > może powodować, że ona ma siłę również dla dzieci.
                                                    > Ma siąść na dupie? Od tego przybędzie jej energii?
                                                    > Jak jej dzieci dorosną, to może Himalaje się skurczą, może nie, pytanie - czy w
                                                    > ogóle będzie miała ochotę na jakiekolwiek Himalaje, może babia górka za domem
                                                    > będzie wyzwaniem?

                                                    Zupełnie opacznie przeczytałaś to co napisałam. Czy ja jej mówię żeby rezygnowała z roweru?

                                                    > Przestańcie pisać ludziom scenariusze skrojone wyłącznie pod siebie.

                                                    Yyyy przecież w startowym wątku zapytała co się z tym robi, oprócz drogiego wyjazdu na Bali. No sorry, każdy może się opierać wyłącznie na swoich doświadczeniach i sposobach, jak mają być skrojone pod nią to niech się tym zajmie coach czy terapeuta który wie o niej więcej. Nikt jej nie każe wdrażać tego co przeczyta.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:02
                                                    Oczywiście bezdzietni ludzie nigdy nie są wkurzeni, smutni, rozżaleni, nie czują bezradności, złości.
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:22
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Oczywiście bezdzietni ludzie nigdy nie są wkurzeni, smutni, rozżaleni, nie czuj
                                                    > ą bezradności, złości.

                                                    Ktoś tu coś takiego napisał? Gdzie?
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:30
                                                    Jeśli moje emocje wynikają z posiadania dzieci to zapewne bezdzietni ich nie mają
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:33
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Jeśli moje emocje wynikają z posiadania dzieci to zapewne bezdzietni ich nie ma
                                                    > ją

                                                    🙄 jak czasem pokażesz swój styl wyciągania wniosków to klękajcie narody…
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:47
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Oczywiście bezdzietni ludzie nigdy nie są wkurzeni, smutni, rozżaleni, nie czuj
                                                    > ą bezradności, złości.

                                                    Ludzie wolni od dzieci często są wkurzeni , smutni itd. Tylko chodzi o to, że ty uważasz że ty i tylko ty masz całe życie pod górkę. I nie bierzesz pod uwagę faktu, że już na starcie byłaś uprzywilejowana, bo urodziłaś się w Warszawie a nie na jakiejś wsi zabitej dechami pośrodku niczego.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:49
                                                    Wręcz przeciwnie i nieraz o tym pisałam.
                                                    W tym wątku nie napisałam że tylko ja tak mam tylko pytałam czy ktoś jeszcze tak się czuje
                                                  • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 20:54
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Oczywiście bezdzietni ludzie nigdy nie są wkurzeni, smutni, rozżaleni, nie czuj
                                                    > ą bezradności, złości.

                                                    Sa ale jest to o 3/4 mniej niz matka z 3 dzieci.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 20:56
                                                    Doprawdy? Znam matki jedynaków wiecznie nieszczęśliwe i uzyskujące na wszystko, znam matki wielodzietne które wcale nie są ciągle wkurzone. Dzieci rzadko wywołują u mnie takie emocje
                                                  • evening.vibes Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:04
                                                    tania.dorada napisał(a):
                                                    > Szczawie podrosną i się usamodzielnią to i tobie te Himalaje się skurczą.


                                                    W sensie - jak jej dzieci podrosną to ONA nie będzie miała reakcji alergicznych na leki? wink
                                                  • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 13:08
                                                    tania.dorada napisał(a):


                                                    > I nadal nie widzisz związku? Nadal nie widzisz tego, ze dzieci czy chcesz czy n
                                                    > ie ograniczają pole manewru i wykorzystują zasoby (czasowe, finansowe, psychicz
                                                    > ne), w związku z czym wydarzenia które naprawdę nie są jakimiś Himalajami probl
                                                    > emów same z siebie, takimi Himalajami akurat w tych okolicznościach przyrody si
                                                    > ę stają?
                                                    >
                                                    no to teraz wyobraź sobie, że jest wolną bezdzietną i ma wykupioną drogie bezzwrotnie opłacone wakacje, na które cieszy się od pół roku. I nagle zonk. Silna alergia, lądujesz na SOR, zatrzymują cię w szpitalu, samolot odlatuje bez ciebie. Można się wkurzyć i pożalić? Czy tylko jak masz dzieci nie wypada?
                                                  • kotejka Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 13:48
                                                    nenia1 napisała:


                                                    > no to teraz wyobraź sobie, że jest wolną bezdzietną i ma wykupioną drogie bezzw
                                                    > rotnie opłacone wakacje, na które cieszy się od pół roku. I nagle zonk. Silna a
                                                    > lergia, lądujesz na SOR, zatrzymują cię w szpitalu, samolot odlatuje bez ciebie
                                                    > . Można się wkurzyć i pożalić? Czy tylko jak masz dzieci nie wypada?

                                                    ja juz sie zagubila w czym problem, bo tu widze wysuwaja sie dzieci na czolo peletonu
                                                    a ja sadze, ze wcale nie w tym
                                                    nie znam nikogo, kto czasem nie ma porazek, przegranych i zmiany planów
                                                    kwestia co z tym zrobimy - bo to ze ktos zachoruje kiedy ma kupione karnety na rewelacyjny festiwal czy ciekawy wyjazd zdarza sie kazdemu
                                                    problem, ze ktos z mysleniem gruu bedzie myslal, ze caly swiat przeciw niemu i on jest ofiara losu
                                                    a ktos z pozytywnym mysleniem pomysli no szkoda, to sie zdarza,
                                                    ale tu niestety to jest wybor - ktos chce myslec o sobie, ze jest ofiara losu, to nia bedzie, ze caly swiat jest wrogi, to bedzie
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:06
                                                    Dzieci nie są problemem. Dzieci są czynnikiem który sprawia, że zwykłe przeszkody są trudniejsze do pokonania. Tak, bezdzietna osoba może się cieszyć na urlop i w dniu wyjazdu budzi się ze złamaną nogą. Niewielkie prawdopodobieństwo ale bywa, natomiast ub. samotnej matki trójki dzieci prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest 4 razy większe. Samotna osoba ma do ogarnięcia swoje przeszkody, osoba dzieciata ma do ogarnięcia przeszkody swoje i dzieci, nie mówiąc o życiu codziennym. Mnie się wydawało że to taka raczej elementarna logika.
                                                  • kotejka Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:20
                                                    tania.dorada napisał(a):

                                                    > Dzieci nie są problemem. Dzieci są czynnikiem który sprawia, że zwykłe przeszko
                                                    > dy są trudniejsze do pokonania. Tak, bezdzietna osoba może się cieszyć na urlop
                                                    > i w dniu wyjazdu budzi się ze złamaną nogą. Niewielkie prawdopodobieństwo ale
                                                    > bywa, natomiast ub. samotnej matki trójki dzieci prawdopodobieństwo takiego zda
                                                    > rzenia jest 4 razy większe. Samotna osoba ma do ogarnięcia swoje przeszkody, os
                                                    > oba dzieciata ma do ogarnięcia przeszkody swoje i dzieci, nie mówiąc o życiu co
                                                    > dziennym. Mnie się wydawało że to taka raczej elementarna logika.


                                                    oczywiscie, logiczne
                                                    normalna logistyka dzieciatego zycia
                                                    ale tez konsekwencja podjetych wyborow - przez dorosla osobe
                                                    chcialam dzieci, to je mam
                                                    kto ma dzieci - ma syf, malo kasy i niekonczace sie choroby tongue_out
                                                    ale wciaz - nie musi byc ofiarą losu i uwazac ze caly swiat przeciw niemu, bo dziecko sraczki dostalo, no dostalo, bo dzieci czasem choruja, a czasem lamia rece - o tym piszę
                                                    w tym jest roznica - w nastawieniu i negatywnej energii wysylanej do swiata
                                                    jak matka trojki dzieci wykupuję ubezpieczenie od rezygnacji przy drogich imprezach turystycznych - taki protip wink
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:28
                                                    Znajdź choć jeden mój wątek, w którym narzekam na logistykę okołodziecięcą. To nie ja opisuję tu koszmarne wakacje z targaniem dziecka na plecach czy śmiertelne wyczerpanie odwożeniem do szkoły, nie ja narzekam na choroby dziecka bo piekielny tatuś doprowadził do szpitala i nie ja marudzę, jak to ciężko się gotuje obiady dla dużej rodziny.

                                                    Piszę wyłącznie o negatywnych zdarzeniach, które są zupełnie zewnętrzne, wynikają z przypadków losowych lub błędów innych ludzi. A że takich mam bardzo dużo to mi się ulało. I gwarantuję, że oddanie dzieci do okna życia nie poprawi mi samopoczucia.
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:19
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Znajdź choć jeden mój wątek, w którym narzekam na logistykę okołodziecięcą.

                                                    🙄 nadal nie kumasz. Tak, ogarniasz logistykę dziecięcą. Translation: masz coś ważnego do ogarnięcia, czego nie możesz zawalić. Robisz to rutynowo więc nawet nie zauważasz jak to pożera twoje zasoby, w związku z tym z innymi wyzwaniami jest chwilowo trudniej. I to przejdzie jak dzieci podrosną. Capiche?
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:22
                                                    Nie przejdzie, bo przed dziećmi było tak samo. Może po prostu jestem control freak i tak mnie wzburzają mocno rzeczy, na które nie mam wpływu
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:45
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Nie przejdzie, bo przed dziećmi było tak samo. Może po prostu jestem control fr
                                                    > eak i tak mnie wzburzają mocno rzeczy, na które nie mam wpływu

                                                    może, ale tu to ci nikt z zewnątrz nie pomoże. A może to jest jak w przypowieści o kozie.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:47
                                                    Nieee, z kozą to nie o mnie zupełnie. W sumie to pod wpływem tego wątku doszłam do autorefleksji że ja się całkiem nieźle czuję jak się mogą solidnie wybiczować za złe decyzje i ich skutki, ale jak coś się rypie bez mojej winy to mi to ciężko znieść. Do dalszego przemyślenia dla mnie
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 19:24
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Nieee, z kozą to nie o mnie zupełnie. W sumie to pod wpływem tego wątku doszła
                                                    > m do autorefleksji że ja się całkiem nieźle czuję jak się mogą solidnie wybiczo
                                                    > wać za złe decyzje i ich skutki, ale jak coś się rypie bez mojej winy to mi to
                                                    > ciężko znieść. Do dalszego przemyślenia dla mnie

                                                    No ale jak się coś rypie bez twojej winy to nie masz na to kompletnie wpływu. Nie mogłaś nic zrobić żeby temu zapobiec. Pozostaje pogodzić się z tym i tyle. Jak to mówią"wyżej wała nie podskoczysz".
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 19:36
                                                    I to mnie tak wkurza 😀 Bo jak sama sobie zrobię krzywdę to czuję w tym sprawiedliwość
                                                  • evening.vibes Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:58
                                                    tania.dorada napisał(a):
                                                    > Dzieci nie są problemem. Dzieci są czynnikiem który sprawia, że zwykłe przeszko
                                                    > dy są trudniejsze do pokonania.

                                                    No ale w tym przypadku (z tego co rozumiem) ona pisze, że zdarzenia losowe niezwiązane z dziećmi pokrzyżowały jej plany również niezwiązane z dziećmi.

                                                    Dzieci są zaopiekowanie i nie stanowią części problemu.
                                                  • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:05
                                                    tania.dorada napisał(a):

                                                    > Dzieci nie są problemem. Dzieci są czynnikiem który sprawia, że zwykłe przeszko
                                                    > dy są trudniejsze do pokonania. Tak, bezdzietna osoba może się cieszyć na urlop
                                                    > i w dniu wyjazdu budzi się ze złamaną nogą. Niewielkie prawdopodobieństwo ale
                                                    > bywa, natomiast ub. samotnej matki trójki dzieci prawdopodobieństwo takiego zda
                                                    > rzenia jest 4 razy większe. Samotna osoba ma do ogarnięcia swoje przeszkody, os
                                                    > oba dzieciata ma do ogarnięcia przeszkody swoje i dzieci, nie mówiąc o życiu co
                                                    > dziennym. Mnie się wydawało że to taka raczej elementarna logika.


                                                    no i co zrobić z tą elementarną logiką? Takie jest poniekąd życie, chcesz coś mieć musisz podjąć ryzyko i wysiłek. Na koniec na dodatek nie masz żadnej gwarancji, że się uda. Można zgodnie z elementarną logiką zgodnie, z którą zwiększa się prawdopodobieństwo trudnych zdarzeń wycofać się z życia, nie mieć dzieci, nie mieć zwierząt, nie wchodzić w związki w innymi ludźmi, nie budować domu, nie robić remontów, nie otwierać firmy itd. - bo to wszystko zwiększa przecież prawdopodobieństwo trudnych zdarzeń.
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:46
                                                    nenia1 napisała:


                                                    > no i co zrobić z tą elementarną logiką? Takie jest poniekąd życie, chcesz coś m
                                                    > ieć musisz podjąć ryzyko i wysiłek.

                                                    Popatrz no na drugie zdanie startera i wyciągnij wniosek.
                                                  • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:24
                                                    Można zgodnie z elementarną logiką zgodnie, z którą zwiększa się prawdopodobieństwo trudnych zdarzeń wycofać się z życia, nie mieć dzieci, nie mieć zwierząt, nie wchodzić w związki w innymi ludźmi, nie budować domu, nie robić remontów, nie otwierać firmy itd. - bo to wszystko zwiększa przecież prawdopodobieństwo trudnych zdarzeń.

                                                    Tak ogólnie rzecz biorac.
                                                    Mozna nie miec trójki dzieci a jedno, mozna nie mieć zwierzat i nie cierpieć po ich odejsciu.
                                                    Mozna do zwiazku szukać kogoś dluzej i znaleść kogoś wartościowego a nie rzucać sie z samotnosci na pierwszego lepszego.
                                                    Można iść do pracy na etat i mieć z baśki sprawy urzedowe.
                                                    Kupic mieszkanie zamiast domu.

                                                    Można odłozyc kasę i nie bać sie ze klient nie zapłaci. A nie wydać wilokrotosci na operacje ktora nie jest wazna.
                                                    Biorac pod uwage ze u niej wszystko idzie zawsze jak po grudzie i jak cos moze pojsc nie tak to pojdzie ,to ze zdecydowała sie na opercje bylo odwagą. Ja bym sie bala ze przez pecha napewno sie nie obudze albo bede miec wszystkie mozliwe komplikacje.
                                                    Wiec nie wszystko idzie jej ciezko skoro przeszla udalo sie i zyje.
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:30
                                                    No i masz: to jest wątek, w którym ścierają się dwie frakcje: bojaźliwa i odważna.

                                                    Ja z tych bojaźliwych, ale jednak staram się nie podcinać skrzydeł odważnym. Czasem opadnie mi szczęka, ale to na stronie i akurat nie w przypadku gru. Póki co.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:35
                                                    Nie rozumiesz, że banie się lub nie nie zależy od kwoty na koncie? Jak czytam tu wypowiedzi forumek (nie będę przytaczać nicków bo nie o to chodzi), że bez mężów i ich zarobków nie byłyby w stanie samodzielnie sie utrzymać, nie mówiąc już o dzieciach to ja bym padła że stresu mając taką sytuację, a one radośnie sobie żyją. Więc różne rzeczy ludzi stresują. Tak jak napisałam - może to kwestia tego, że ja nie mam zaplecza, mogę polegać na sobie, niczego nie odziedziczę i nie dostanę.

                                                    Poza tym piszesz tak jakbym prowadziła jakoś szczególnie rozrzutny tryb życia, a to bzdura. Na tle większości forum mam styl życia biedaka
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:45
                                                    To do mnie? Bo ja akurat świetnie to rozumiem.
                                                    I mam nadzieję, że to nie ja tak piszę.
                                                  • daniela34 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:48
                                                    Broń boże nie są to pretensje do ciebie, to jest wybór cytatów z tego wątku w podgałęzi ortodontycznej. A czytałam i tak dość wybiórczo, bo mi cierpliwości nie starczało.
                                                  • daniela34 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:49
                                                    Aaaa przepraszam, skutek czytania od najnowszego. Nie tu powinien być mój wpis.
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:40
                                                    3-mamuska napisała:

                                                    > Można zgodnie z elementarną logiką zgodnie, z którą zwiększa się prawdopodobień
                                                    > stwo trudnych zdarzeń wycofać się z życia, nie mieć dzieci, nie mieć zwierząt,
                                                    > nie wchodzić w związki w innymi ludźmi, nie budować domu, nie robić remontów, n
                                                    > ie otwierać firmy itd. - bo to wszystko zwiększa przecież prawdopodobieństwo tr
                                                    > udnych zdarzeń.

                                                    Można też robić te wszystkie rzeczy, czemu nie, tak, jak zgodnie z elementarną logiką jak się wybierasz na szczyt góry to się zmęczysz, tylko nie dziwić się po drodze, że się męczysz, bo wiesz, że robisz to po coś i za chwilę będzie szczyt. I zgodnie z elementarną logiką jeśli na ten szczyt idziesz z jednym dzieckiem na plecach a drugim za rękę to jest jakby ciężej niż jakbyś szła bez dzieci, nawet, jeśli tak na co dzień masz te dzieci ogarnięte. Tylko że gruu się dziwuje że ta góra jest jakaś taka wysoka i stroma (i jestem przekonana że tylko jej się wydaje że “zawsze tak miała” bo jest zwyczajnie niemożliwe żeby trójka małych dzieci nie stanowiła utrudnienia logistycznego, emocjonalnego, czasowego czy finansowego).
                                                    Gruu zupełnie nie rozróżnia trybu “mam ogarnięte” od “nie mam tego do ogarniania”. Kazda matka ktora ma dzieci w wieku placówkowym na przykład ogarnia odstawianie ich i odbieranie o określonych godzinach, ale czy chce czy nie chce to zużywa czasem i 10 godzin tygodniowo, nawet jeśli tego nie zauważa bo ma rutynę i świetnie jej to idzie. Oczywiście może być mniej, jeśli placówka jedna, blisko i po drodze do/z pracy, ale trzeba tego pilnować, ustawiać plan dnia pod te godziny, to jest taki dyskretny piach w łożyska.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:51
                                                    Nie, Gruu zupełnie się nie dziwi, że góra wysoka, że zmęczenie, że noga się obciera, a z dzieckiem na plecach ciężko. Gruu co najwyżej się wścieka, jak w połowie drogi na szczyt dostaje nagłej sraczki na przykład. Bo od niedawna próbuje być człowiekiem, taki eksperyment, jak to jest mieć emocje.
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 22:05
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Nie, Gruu zupełnie się nie dziwi, że góra wysoka, że zmęczenie, że noga się obc
                                                    > iera, a z dzieckiem na plecach ciężko. Gruu co najwyżej się wścieka, jak w poło
                                                    > wie drogi na szczyt dostaje nagłej sraczki na przykład.

                                                    No ale sraczka się zdarza każdemu, to nie jest jakiś szczególny wiatr w oczy. Za to sraczka w trasie z dwójką maluchów na plecach to już inna historia. Skoro już takie toaletowe klimaty, mnie się zdarzyło latać międzykontynentalnie z maluchami płci przeciwnej i bez nich, i na przykład skorzystanie z toalety w takiej sytuacji to jest nieporównywalnie inna kombinacja niż jak się leci solo. Wizyt solo w toaletach nie pamiętam w ogóle, próby opróżnienia kubeczka menstruacyjnego naście lat temu bez jakichś kompromisów bezpieczeństwa dzieci pamiętam do dziś.
                                                  • alexis1121 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 10:49
                                                    Wiadomo, dorosła ukształtowana kobieta nie zmieni swojego stylu życia, ale dużo forumowiczek ma przecież córki i może skorzystać z rad Snake. Myślę, że warto.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 10:51
                                                    Nie może, bo Snake nic nie wie o wychowywaniu dzieci i o macierzyństwie, sama uważa, że tylko 50+ mogą mówić o problemach 50+:to niech się zamknie w temacie rodzicielskim, bo nie ma o tym pojęcia. Poza tym wychować taka córkę jak Snake? Przerażające
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 10:57
                                                    Przerażające to byłoby mieć taką córkę jak ty.😳
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 11:00
                                                    Na szczęście moje córki mają lepszą matkę niż ja, więc może efekty też będą lepsze smile
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 11:02
                                                    Miejmy nadzieję.
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 11:32
                                                    riki_i napisał:

                                                    > W życiu społ
                                                    > ecznym można jednocześnie mieć absolutną rację i zarazem jej nie mieć.

                                                    Słuchaj riki, Zwegatowi za to zapłacono, by targał się z niepełnosprawną umysłowo Naddel a i tak nie zdzierżył. Swoją drogą, Bohlen, którego fanką na pewno nie jestem, musiał być chyba cały czas na dragach kiedy był nią związany, bo nie wyobrażam sobie jak z kimś takim można żyć. Ja kiedyś też myślałam, że kobieta przynajmniej ma jakieś domowe umiejętności i wije mu ciepłe gniazdko, a on ją latami niecnie wykorzystywał, ale okazało się, że ona jest po prostu głupia i nie ma żadnych kompetencji. Żadnych. Siedziała mu chyba większość czasu milcząc na kanapie i żłopała szampana, resztę spędzała żłopiąc w klubach. I nawet o urodę, jej jedyny atut w młodości, zadbać nie potrafiła, bo dziś wygląda na wiele starszą od celebrytek w jej wieku. Nie porównywałabym jej więc z grru, to całkiem inna kategoria, choć wiem co chcesz mi przekazać. Są ludzie niereformowalni, niektórzy tak durni jak Naddel, gdzie wszystko jest stracone, ale ja wierzę w to, że większość ma zasoby mentalne by coś zmienić. Przymus tu jednak nie działa. Pierwszym krokiem do poprawy jest uzmysłowienie sobie statusu quo. Grruu w pewnym sensie już na tej drodze jest, bo ma fazy niezadowolenia z losu, ale nie łapie ciągle dlaczego. Ale to ona musi (albo nie musi, jak nie chce) pójść dalej i sama coś z tym zrobić. To co napiszę ja, albo inne forumki nie ma tu najmniejszego znaczenia. Więc każdy pisze to, na co ma ochotę. To tylko forum.
                                                    Ale wiem, że masz do niej słabość, bo jako jedna z niewielu traktuje cię tu normalnie. I tu, nichts für ungut, trzeba by było też pytać dlaczego. wink
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 11:44
                                                    Snake, twoje wpisy miałyby znaczenie, gdybyś napisała gru/nam, jak 1) nie zachorować 2) nie dostać reakcji alergicznej. No, coś w tę mańkę.

                                                    Ale tego nie możesz, prawda? Reszta jest właściwie bez związku.
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:22
                                                    danaide2.0 napisała:

                                                    > Snake, twoje wpisy miałyby znaczenie, gdybyś napisała gru/nam, jak 1) nie zacho
                                                    > rować 2) nie dostać reakcji alergicznej. No, coś w tę mańkę.
                                                    >
                                                    > Ale tego nie możesz, prawda? Reszta jest właściwie bez związku.

                                                    Oczywiście, że nie mogę, bo jeszcze raz, TO SIĘ ZDARZA KAŻDEMU. A w drugiej połowie życia nawet częściej, więc niech się grru ciepło ubierze, bo to może być dopiero początek.
                                                    Ale całkiem inaczej znosi się takie upierdliwości, gdy ma możliwość pójścia na chorobowe, odpoczęcia, zrezygnowania z większości obowiązków, a całkiem inaczej, gdy ma się pod ręką trojkę małych dzieci, pracę zawodową, którą trzeba zrobić i zobowiązania kredytowe, bo nie ma nikogo, kto finansowo przejmie przez pewien czas utrzymanie. Oraz dorzuca sobie inne absorbujące i osłabiające organizm aktywności. Sorry, ale ja też uprawiam sport i z punktu widzenia kanapowego kartofla sportowy program grruu może wydawać się zdrowy i pozytywny, z mojego punktu widzenia ona eksploatuje się za bardzo, co może odbić się pogorszeniem stanu zdrowia. Ale co ja tam wiem. Ja jestem słabeusz z minimalnym planem na życie i lubię sobie zrobić łatwiej, siłaczka da radę.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:29
                                                    Ty nie masz pojęcia, jak wygląda mój sportowy plan. Jak najbardziej mogę iść na zwolnienie, a dzieci są z ojcem. W dodatku od początku masz tu napisane, że problemem zdrowotnym jest alergia na lek - ciepło ubrana bym jej nie miała? Twoje wywody nijak się mają do mojego życia po prostu
                                                  • evening.vibes Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:35
                                                    snakelilith napisała:
                                                    > Ale całkiem inaczej znosi się takie upierdliwości, gdy ma możliwość pójścia n
                                                    > a chorobowe, odpoczęcia, zrezygnowania z większości obowiązków, a całkiem inacz
                                                    > ej, gdy ma się pod ręką trojkę małych dzieci, pracę zawodową, którą trzeba zrob
                                                    > ić i zobowiązania kredytowe, bo nie ma nikogo, kto finansowo przejmie przez pew
                                                    > ien czas utrzymanie.


                                                    Niee noo - nikt nie wpadł, że bezdzietne, bezkredytowe życie przy zamożnym mężu jest lżejsze! big_grin
                                                  • kotejka Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 13:42
                                                    evening.vibes napisała:

                                                    > snakelilith napisała:
                                                    > > Ale całkiem inaczej znosi się takie upierdliwości, gdy ma możliwość pój
                                                    > ścia n
                                                    > > a chorobowe, odpoczęcia, zrezygnowania z większości obowiązków, a całkiem
                                                    > inacz
                                                    > > ej, gdy ma się pod ręką trojkę małych dzieci, pracę zawodową, którą trzeb
                                                    > a zrob
                                                    > > ić i zobowiązania kredytowe, bo nie ma nikogo, kto finansowo przejmie prz
                                                    > ez pew
                                                    > > ien czas utrzymanie.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Niee noo - nikt nie wpadł, że bezdzietne, bezkredytowe życie przy zamożnym mężu
                                                    > jest lżejsze! big_grin
                                                    >
                                                    tylko czy ciekawsze? big_grin
                                                  • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 13:48
                                                    Dla mnie zdecydowanie ciekawsze cool
                                                    Ale ludzie mają różnie, i dobrze.
                                                  • kotejka Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 13:58
                                                    spokojniejsze na pewno, co do ciekawego - kiedy patrze na swoje bezdzietne kolezanki - roznie
                                                    kazdy ma taką bajkę, jaką sobie sam stworzy smile
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:05
                                                    kotejka napisała:

                                                    > spokojniejsze na pewno, co do ciekawego - kiedy patrze na swoje bezdzietne kole
                                                    > zanki - roznie
                                                    > kazdy ma taką bajkę, jaką sobie sam stworzy smile


                                                    A po czym wnioskujesz, że mają nudne życie?
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:04
                                                    kotejka napisała:

                                                    > evening.vibes napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > tylko czy ciekawsze? big_grin

                                                    To zależy jak dla kogo. Ja uważam że moje życie jest ciekawsze niż pieluchy, zupki, place zabaw, problemy nastolatków, ich świadectwa, potem opieka nad wnukami. To nie moja bajka.
                                                  • nellamari Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:26
                                                    Ja wolę wielodzietne, bezkredytowe życie przy zamożnym mężu. I z zamożną pensją własną of kors.

                                                    Dom bez kotów ponoć jest czystszy, łatwiejszy w utrzymaniu i nie trzeba sprzątać kuwety … ale czy życie bez kotów jest takie lżejsze ? wink
                                                  • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:03
                                                    Jest lżejsze, ale ja lubię obciążenie kotami, natomiast obciążenie dziećmi doprowadziłoby mnie do szaleństwa, to nie na moje nerwy (bardzo szanuję i cenię tych, co dają radę i jeszcze są przy tym szczęśliwi).
                                                  • nellamari Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:12
                                                    Ja też lubię obciążenie kotami i mam zamiar niebawem skompletować sobie kolejne włochate trio, w ramach tej nieznośnej bezkociej lekkości bytu. Nie ukrywam, że mam słabość do czarnych kotów, wiec bardzo lubię Twoją sygnaturkę.
                                                  • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 19:06
                                                    😘
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 19:26
                                                    Kot jest fajny, wiadomo. Tylko dlaczego on tak podskakuje.
                                                  • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 19:37
                                                    Mój z sygnaturki? On nie podskakuje, on maszeruje. Podskakującego (susami) miała kiedyś Mysiulek w sygnaturce.
                                                  • mysiulek08 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 19:49
                                                    moja puma biegnie smile
                                                  • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 19:53
                                                    Zapamiętałam wielkie susy big_grin
                                                    Ale faktycznie nie podskakuje przy tym bardzo.
                                                  • nellamari Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 19:59
                                                    O, cześć, ciepło o Tobie myślę ostatnio. Wyciągnęłam podkłady wełniane i grzeją mi plecki. Puma tez w opcji black !
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:07
                                                    nellamari napisała:

                                                    > Ja wolę wielodzietne, bezkredytowe życie przy zamożnym mężu. I z zamożną pensją
                                                    > własną of kors.

                                                    To tak jak ja 😀.


                                                    > Dom bez kotów ponoć jest czystszy, łatwiejszy w utrzymaniu i nie trzeba sprząta
                                                    > ć kuwety … ale czy życie bez kotów jest takie lżejsze ? wink

                                                    Jest lżejsze. Ale dom bez kota to głupota.
                                                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:08
                                                    moni_485 napisała:

                                                    > nellamari napisała:
                                                    >
                                                    > > Ja wolę wielodzietne, bezkredytowe życie przy zamożnym mężu. I z zamożną
                                                    > pensją
                                                    > > własną of kors.

                                                    To tak jak ja 😀. Tylko, że ja wolę życie wolne od dzieci.

                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:36
                                                    Przecież tak naprawdę nie wiesz jak wygląda jej plan treningowy. A tym bardziej realizacja tego planu.

                                                    Nie wiem kiedy zaczęłaś uprawiać sport, ale ja spędziłam dzieciństwo i młodość na sali sportowej, niemniej planu gru ani niczyjego nie oceniam, bo nie mam po temu kwalifikacji. Z punktu widzenia mojej kanapy wiem tylko, że naprawdę nic o nim nie wiem. Sama mam rower wartości 1/10 roweru gru, pewnie nawet 1/10 jej km nie robię, za to mieszczę się w "planie minimum" (oszczędność energii/łez na wypadek kradzieży/stresu z lęku przed kradzieżą, czasu, kasy), a jednocześnie wiem, że jazda na tym trupie raczej energii mi dodaje niż zabiera.

                                                    Znoszenie upierdliwości - niby racja, ale na tym etapie - trójka dzieci nie jest w planach, ale chwilowo u ojca - musztarda po obiedzie.
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:37
                                                    danaide2.0 napisała:

                                                    > Przecież tak naprawdę nie wiesz jak wygląda jej plan treningowy. A tym bardziej
                                                    > realizacja tego planu.
                                                    >

                                                    To do mnie? Przecież ja ani słowa o jej planie treningowym nie piszę.
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:40
                                                    Nie, to do snake! Drzewko padło pod naporem treści czy się źle podpięłam?
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:40
                                                    Czytałam od najnowszych a ostatnio pisałaś do mnie, sorry.
                                                  • anka_one_and_only Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:42
                                                    danaide2.0 napisała:

                                                    > Przecież tak naprawdę nie wiesz jak wygląda jej plan treningowy. A tym bardziej
                                                    > realizacja tego planu.
                                                    >
                                                    > Nie wiem kiedy zaczęłaś uprawiać sport, ale ja spędziłam dzieciństwo i młodość
                                                    > na sali sportowej, niemniej planu gru ani niczyjego nie oceniam, bo nie mam po
                                                    > temu kwalifikacji.

                                                    Snejki kolezanka pokazala jak sie technicznie plywa na grzbiecie, tyle w kwestii jej "treningow". Ale wie lepiej co robi gru.
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:10
                                                    anka_one_and_only napisał(a):

                                                    >
                                                    > Snejki kolezanka pokazala jak sie technicznie plywa na grzbiecie, tyle w kwesti
                                                    > i jej "treningow". Ale wie lepiej co robi gru.

                                                    Tak, pokazała mi jak obie miałyśmy 15 lat i byłyśmy w pierwszej klasie liceum. Grr w tym samym wieku cierpiała na zaburzenia odżywiania, więc może idź popracuj nad swoją nadwagą, a nie twórz tu głupich komentarzy.
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:50
                                                    Jeszcze jedno, snake. Wiesz, dlaczego nie będę mówiła dorosłej kobiecie jak ma żyć i dlaczego ma się na rower ciepło ubrać?
                                                    Bo ja mam dziecko i już przeszłam ten etap. I wiem, że po prostu trzeba pozwolić dziecku/kobiecie ubrać się po swojemu i pozwolić na samodzielne wyciągnięcie wniosków.

                                                    Dla porządku tylko spytam, bo nie wiem - czy alergie skórne biorą się z przewiania? "Zimno" na wardze, może, ale coś jeszcze?
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 12:51
                                                    A teraz z przykrością muszę stwierdzić, że energię i czas, które chętnie wydatkowałabym na forum muszę przeznaczyć na umycie łazienki.
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:15
                                                    danaide2.0 napisała:

                                                    > Jeszcze jedno, snake. Wiesz, dlaczego nie będę mówiła dorosłej kobiecie jak ma
                                                    > żyć i dlaczego ma się na rower ciepło ubrać?

                                                    Jezu "ubrać się ciepło" znaczy przygotować się na przeciwności losu, wiatr w oczy i takie tam, a nie dosłownie ubierać się ciepło na rower.
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 17:50
                                                    snakelilith napisała:

                                                    > Jezu "ubrać się ciepło" znaczy przygotować się na przeciwności losu, wiatr w oc
                                                    > zy i takie tam, a nie dosłownie ubierać się ciepło na rower.

                                                    Wybacz, ale w języku polskim "ubrać się ciepło" nie ma znaczenia przenośnego.
                                                    Jeśli ma, proszę o linkę do dowolnego internetowego słownika języka polskiego.
                                                  • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 13:02
                                                    snakelilith napisała:


                                                    > Ale całkiem inaczej znosi się takie upierdliwości, gdy ma możliwość pójścia n
                                                    > a chorobowe, odpoczęcia, zrezygnowania z większości obowiązków, a całkiem inacz
                                                    > ej, gdy ma się pod ręką trojkę małych dzieci, pracę zawodową, którą trzeba zrob
                                                    > ić i zobowiązania kredytowe, bo nie ma nikogo, kto finansowo przejmie przez pew
                                                    > ien czas utrzymanie. Oraz dorzuca sobie inne absorbujące i osłabiające organizm
                                                    > aktywności. Sorry, ale ja też uprawiam sport

                                                    Sorry, ty też uprawiasz sport, ale masz prawie 20 lat więcej niż ona i zdaje się dość liczne dolegliwości.
                                                    A za 20 lat ona będzie w całkowicie innym miejscu niż jest teraz.
                                                    Będzie miała trójkę dorosłych dzieci i oczywiście gwarancji nie ma, ale jest spora szansa, że będzie miała
                                                    przy sobie sporą gromadkę kochających ją i wspierających bliskich ludzi. Tak, tak, można przytaczać toksyczne forumowe opowieści i upierać się, że tak wygląda rzeczywistość wszystkich rodzin. Ale ja znam swoją rzeczywistość i jeśli czegoś żałuję, to właśnie tego że mam tylko jedno dziecko, no ale w zamian faktycznie miałam wygodne życie. Więc plan na życie gruuu wcale nie musi być gorszy od twojego, a nawet w efekcie może być lepszy, i nawet jeśli teraz ma mniej czasu dla siebie wcale na tym później nie musi wyjść źle. A ty może skąpiąc na wszystkim w końcu ukitrasz ten swój wymarzony milion, choć na twoim miejscu wypuściłabym węża z kieszeni i zmieniła na początek ten slams z palaczami, w którym mieszkasz, na coś bardziej do życia. Zamiast życzyć ludziom raka i wylewać im płyny na głowę. Życie płynie, młodsza nie będziesz, a do grobu kasy się nie zabierze.
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:11
                                                    nenia1 napisała:

                                                    > A za 20 lat ona będzie w całkowicie innym miejscu niż jest teraz.

                                                    Ale ona nie pyta co ma robić za 20’lat tylko teraz. No a teraz i przez jakieś najbliższe 2-3 lata najtrudniejszy logistycznie i energetycznie czas w swoim życiu, po prostu. Może gdy sobie to uświadomi to przestanie się dziwować że ma pod górkę. KAŻDY na tym etapie ma pod górkę i kłody pod nogi, oczywiście w zależności od posiadanych zasobów te kłody są większe lub mniejsze, dla kogoś kto zasobami musi rozważnie gospodarować jest trudniej. Tyle.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:15
                                                    Ale ja nie mówię o tym etapie, tylko że absolutnie wszystko co mam w życiu osiągnęłam z trudem. I dotyczy to też spraw przed dziećmi. Ot, podzieliłam się w chwili ogólnego rozżalenia taką refleksją a dostałam diagnozę całego życia o którą nie prosiłam.
                                                    Nie, nie każdy tak ma. Są ludzie mający dużo łatwiej i są ludzie mający trudniej
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:27
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Ale ja nie mówię o tym etapie, tylko że absolutnie wszystko co mam w życiu osią
                                                    > gnęłam z trudem. I dotyczy to też spraw przed dziećmi. Ot, podzieliłam się w ch
                                                    > wili ogólnego rozżalenia taką refleksją a dostałam diagnozę całego życia o któr
                                                    > ą nie prosiłam.
                                                    > Nie, nie każdy tak ma. Są ludzie mający dużo łatwiej i są ludzie mający trudniej

                                                    Zacznijmy od tego, że nic nie wiesz o innych ludziach. Nikt specjalnie się nie przechwala porażkami, trudnościami. Nie wiesz czy komuś faktycznie było łatwo w życiu.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:30
                                                    No popatrz, a o moim życiu tyle osób tu się wypowiada jakby wiedziało doskonale smile

                                                    Są ludzie których znam bardzo długo i blisko. I wiem sporo i o ich sukcesach i o porażkach, a oni o moich .
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:32
                                                    Tu nikt nic o nikim nie wie. Ematka to taka platońska jaskinia, każda tu sądzi, że ten podrygujący cień, który zdołała dostrzec na ścianie to jakaś kobieta z krwi i kości w realu poza jaskinią. Pudło!
                                                  • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:43
                                                    tylko że absolutnie wszystko co mam w życiu osiągnęłam z trudem. I dotyczy to też spraw przed dziećmi.

                                                    To podziwiam cie i to bez cienia sarkazmu piszę , ze wziełaś sobie męża z dziecmi i urodziłaś aż 3 dzieci ,zdecydowałaś się na mniej stablina prace niz na etacie , operacje.
                                                    Ja bym sie bała ze jak mi wszystko przychodzi z trudem to z dodakowymi komplikacjami facet z dziecmi, 3 dzieci i opercje napewno sie coś spierdzili po całości az sie nie wygrzebie.

                                                    Ale np. Sa ludzie ktorzy po 1 niepełnosprawnym dziecku decyduja sie na kolejne, a sa ludzie ktorzy sie boja ze kolejne też urodzi sie chore i nie chca nawet probować.

                                                    Kwestia wyborow. A raczej odwagi.
                                                    A dzieci to tylko przyklad.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:56
                                                    Wcześniej miałam już prace na etacie. Tejże pracy w zwolnieniach grupowych poleciało 100 osób, taka to stabilność. A pieniądze ledwo wystarczały na podstawowe potrzeby. Nie stać mnie na etat, w mojej branży oczywiście, nie jestem wąską specjalistką
                                                  • szarmszejk123 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 12:54
                                                    ". Są ludzie mający dużo łatwiej i są ludzie mający trudniej"

                                                    Oczywiście, a to i czasem w jednej rodzinie.
                                                    Mój brat miał od zawsze o wiele większe wsparcie rodziny ( babci głównie, był jej oczkiem w głowie), był zawsze kryty jak odwalił jakąś chałę ( a odwalał często i grubo) a ja od zawsze byłam czarną owcą, która była do roboty, do kopania a potem zaraz po 18 urodzinach do wykopania.
                                                    Ja gruu rozumiem, bo też wszystko, co mam wyszarpałam zębami i pazurami i też miewałam takie okresy, że tylko siąść i płakać.
                                                    Ale one mijają, grru, u ciebie też z czasem będzie lżej a ten gówniany czas będzie tylko wspomnieniem.
                                                    Trzymaj się tam, bejbe 😘
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 12:58
                                                    Dzięki smile Dziś już na etapie pozytywów jestem. Przestało mnie tak wszystko swędzieć, tyłek jeszcze boli od zastrzyków ale mniej. Jutro wychodzę wreszcie. A w ogóle to te maści na alergię robią na twarzy super glow, jestem spuchnięta jeszcze ale gładka i błyszcząca jak w tych reklamach glass skin.
                                                  • szarmszejk123 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 13:09
                                                    Ha, widzisz, jak mi kiedyś dali maść, to w miejscu gdzie była stosowana skóra mi się zrobiła tak ekstremalnie gładka, że nawet makijaż się tam nie trzymał 🤣
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:42
                                                    nenia1 napisała:


                                                    > Sorry, ty też uprawiasz sport, ale masz prawie 20 lat więcej niż ona i zdaje si
                                                    > ę dość liczne dolegliwości.

                                                    Nie mam licznych dolegliwości. Prawdopodobnie mam tylko jakieś tam jak każdy. A jak zacznę się porównywać z grru i czytam zgryz do poważnej operacji, ciężki szok alergiczny, to nie mam żadnych, bo żadne nie zmuszają mnie do pójścia na SOR i zabiegu. Nawet leków żadnych nie biorę, oprócz HTZ, ale przynajmniej to ogarniam, o tym, jak grruu przejdzie menopauzę jeszcze nie wiemy. Być może też lepiej oceniam możliwości mojego organizmu i jestem bardziej zapobiegająca nie wmawiając sobie, że mój dziadek pił/palił i skakał z lampy do setki, więc mi też nie zaszkodzi.
                                                    Kochających ludzi ja też mam, mam np. swojego męża, z którym jestem bardzo od wielu lat związana, mogę na nim polegać i nie zamieniłabym tej dorosłej relacji na potencjalną miłość dzieci, które kiedyś pójdą na swoje i nie ich zadaniem jest animacja starej matki.
                                                    Kasy do grobu też nie zabiorę, ale spokojne życie po 40 bez stresu, że zabraknie na rachunki jest wiele warte. Nie pochodzę z bardzo zamożnego domu, a na początku emigracji klepałam nawet biedę, więc wiem jak to jest żyć z ograniczoną forsą, dużo pracować i jednak odmawiać sobie pewnych rzeczy. Dziękuję, to sprawa, którą można robić w młodości, ale w drugiej połowie życia mniej wysiłku i bezpieczeństwo są mi ważniejsze. A tym bardziej to drugie powinno być ważne dla kogoś, kto ma jeszcze niespłacone mieszkanie i małe dzieci. Więc na serio, o czym ty w ogóle piszesz?


                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:48
                                                    Dzisiaj nie masz jutro możesz wylądować w szpitalu z alergią, chociaż nie, przecież Ty nie będziesz się hospitalizować z powodu takich bzdur, weźmiesz sobie Apap i przejdzie. Ja też do soboty rano nie miałam nigdy alergii. Więc wszystko przed Tobą.

                                                    A z wadą układu kostnego się urodziłam i ani medytacje, ani ciepłe ubieranie się tego nie naprawią. Za to operacja tak. Przy czym ja jestem zapobiegająca i dbam o zdrowie, ale nie przeskoczę profilaktyką genetyki.
                                                  • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:14
                                                    snakelilith napisała:


                                                    > Nie mam licznych dolegliwości. Prawdopodobnie mam tylko jakieś tam jak każdy.
                                                    > A jak zacznę się porównywać z grru i czytam zgryz do poważnej operacji, ciężki
                                                    > szok alergiczny, to nie mam żadnych, bo żadne nie zmuszają mnie do pójścia na
                                                    > SOR i zabiegu.

                                                    raz ma ciężki szok alergiczny za chwilę udaje bo już pisze z SORu - może ty się zdecyduj
                                                    o czym piszesz?
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:24
                                                    nenia1 napisała:


                                                    > raz ma ciężki szok alergiczny za chwilę udaje bo już pisze z SORu - może ty się
                                                    > zdecyduj


                                                    Wyjaśnij to sobie z mitomanką grru, bo ja tego też już nie ogarniam.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:28
                                                    Wiesz mnie można zarzucić wszystko tylko nie mitomianie, z jakiegoś powodu jak się okazało, kim jestem to nikt mi na forum nie wyciągnął ściemy, bo jej nie było. Trochę osób z tego forum mnie zna, więc słabe miejsce na mitomanię, choć można by wrzucać zdjęcia na flamingi jak Piggy i opisywać dolce Vita, jest taka pokusa.
                                                    Już pisałam - mam silną reakcję alergiczną, dopiero dzisiaj to zaczyna cokolwiek zahamowywać. Co oznacza, że leżę na łóżku, piekielnie się nudzę i wariuję od swędzenia całego ciała a nie że leżę na intensywnej terapii. Nie wiem, co tu trudnego do pojęcia
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:31
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Co oznacza, że leżę na łóżku, piekielnie się nudzę

                                                    Acha, brakuje ci adrenaliny.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:40
                                                    Powietrza mi brakuje i odcięcia od sąsiadki która wykorzystuje pobyt w szpitalu na obdzwonienie wszystkich pociotków. Jeszcze chwila i chyba sobie jakąś starą platformówkę odpalę żeby ukoić wewnętrzne dziecko powrotem do słodkich lat 90.
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:48
                                                    Temat alergii jest mi dość bliski i nie przypominam sobie, żeby kogoś z mojego otoczenia kładziono do szpitala z powodu swędzenia całego ciała. Łącznie z moim 3 letnim dzieckiem, które dostało silnej reakcji alergicznej po antybiotyku.
                                                    Albo mocno koloryzujesz z tym szpitalem, albo doszło do zagrożenia życia. Ale w takiej sytuacji kto by narzekał na nudę w szpitalu, jeżeli chwilę wcześniej prawie umarł od silnej alergii?
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:53
                                                    Koloryzuję że szpitalem czyli co? Nie jestem w nim? Wiesz, naprawdę po takim czasie na forum to chyba można różne rzeczy na mój temat sądzić, ale nie że trolluję w taki sposób. Pod stałym nickiem? W sytuacji, w której sporo osób tutaj mnie zna? To jest absurdalny pomysł przecież.

                                                    Widocznie lekarz doszedł do wniosku że silna alergia wymaga takiego działania, na przykład po to, żeby podawać mi kroplówkę i zastrzyki, co w warunkach domowych nie jest możliwe. Ja nie jestem lekarzem i w przeciwieństwie do wielu osób na forum nie czuję się na siłach oceniać zasadności takiej decyzji.
                                                  • mia_mia Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:33
                                                    Jeśli masz możliwość to wysonduj czy przypadkiem nie zostałaś uznana za wysokopłatny, a nisko kosztowy przypadek, bo w takiej sytuacji można na dłużej utknąć w szpitalu i przy okazji po wyjściu sprawdź na IKP czy procedury się zgadzają.
                                                    Szczerze mówiąc nie spotkałam się z trzymaniem po zniknięciu reakcji alergicznej w szpitalu, ale może masz inne wskazania. W zeszłym roku wiozłam znajomego, który był spuchnięty, włącznie z językiem tak, że musiałam mówić za niego, pobył kilka godzin i go wypuścili. Wcześniej koleżankę w tym samym stanie i tak samo, zatrzymali ją na noc i rano wystawili przed szpital.
                                                  • rita83rita Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:36
                                                    Skoro gru nie była alergiczką, a okazało się że jest to pewnie implanty dały taką reakcję. Można poczytać o tym w necie.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:39
                                                    Ja nie wiem po co ludzie kończą medycynę, jak jest google 🙄 Tak, reakcja alergiczna na antybiotyk od implantów... Dziwnym trafem żaden z lekarzy nie pytał o implanty tylko o brane leki.
                                                  • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:49
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Ja nie wiem po co ludzie kończą medycynę, jak jest google 🙄 Tak, reakcja alerg
                                                    > iczna na antybiotyk od implantów... Dziwnym trafem żaden z lekarzy nie pytał o
                                                    > implanty tylko o brane leki.

                                                    A wiedza ze masz implanty?
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 21:52
                                                    Nie pytali o to, więc zapewne nie ma to znaczenia
                                                  • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 21:13
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Nie pytali o to, więc zapewne nie ma to znaczenia


                                                    No moze jednak ma bo jesli masz uczulnie na material z ktorego sa zrobione. A implanty nie sa jakas norma społeczną czy czesto spotykane , moze im do glowy nie przyjsc zeby zapytać.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 21:18
                                                    Implanty mam od marca a uczulenia dostałam teraz po podaniu antybiotyku
                                                  • is-laura Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 21:24
                                                    A to akurat nie jest dziwne. Implanty mogą pełnić rolę adiuwantu w reakcji immunologicznej
                                                  • is-laura Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 21:27
                                                    openbadania.pl/educations/article/czym-jest-breast-implant-illness
                                                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 22:36
                                                    is-laura napisała:

                                                    > openbadania.pl/educations/article/czym-jest-breast-implant-illness

                                                    był ostatnio epizod Mel Robbins w temacie www.youtube.com/watch?v=GiD4CJVFqUo
                                                  • black_magic_women Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 21:56
                                                    is-laura napisała:

                                                    > A to akurat nie jest dziwne. Implanty mogą pełnić rolę adiuwantu w reakcji immu
                                                    >

                                                    Mnie np. uczuliła spirala kyleena 😞
                                                  • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 22:10
                                                    Mnie uczuliła metalowa korona na zęby starego typu. Myślałem, że dostałem paradontozy.
                                                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 17.10.24, 07:26
                                                    Ja mam uczulenie na jedne kolczyki z bazarku, jak je założę to mnie uszy aż parzą, może są z tego samego co spiralka i korona!
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 17.10.24, 09:32
                                                    Zazwyczaj silna reakcja alergiczna nie bierze się z jednego alergenu, ale połączenia kilku. M.in. nie wstawiłabym sobie na stałe ciała obcego, gdyby nie było ku temu wyraźnych przesłanek medycznych.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 17.10.24, 09:47
                                                    To miło, że się dzielisz tym wyznaniem.
                                                  • ichi51e Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:40
                                                    Standardowa procedura bo atak może się powtórzyć w ciągu 24h. Jestem doświadczonym alergikiem wielokrotnie zabraną z ulicy🫡
                                                  • twinkletwinkle Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:40
                                                    Właśnie.. wyjątkowo zastanawiające postępowanie jak na polski szpital..
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:41
                                                    Biorąc pod uwagę, że mam wdrożone leczenie, które nie jest możliwe w domu to raczej jest powód pobytu w szpitalu. Dzisiaj objawy zaczęły wreszcie powoli ustępować i powinnam w czwartek wyjść
                                                  • marta.graca Re: Całe życie pod górkę 🙄 17.10.24, 14:27
                                                    Moja babcia miała taki wstrząs anafilaktyczny, że mało nie umarła, dobry tydzień ją trzymali w szpitalu.
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 18:04
                                                    snakelilith napisała:

                                                    Nie pochodzę z bardzo zamożnego domu, a na pocz
                                                    > ątku emigracji klepałam nawet biedę, więc wiem jak to jest żyć z ograniczoną fo
                                                    > rsą, dużo pracować i jednak odmawiać sobie pewnych rzeczy. Dziękuję, to sprawa,
                                                    > którą można robić w młodości, ale w drugiej połowie życia mniej wysiłku i bezp
                                                    > ieczeństwo są mi ważniejsze. A tym bardziej to drugie powinno być ważne dla kog
                                                    > oś, kto ma jeszcze niespłacone mieszkanie i małe dzieci. Więc na serio, o czym
                                                    > ty w ogóle piszesz?

                                                    No dobra, snejk, to już zupełnie bez złośliwości, za to z nieuprawnioną, forumową, pop-psychologiczną diagnozą - czy ty w ogóle nie widzisz, jak swoje lęki, tak dobrze całe życie ogarniane i skrywane, projektujesz na gru? Tak bardzo się pilnowałaś, żeby nie być lekkomyślną, żeby "zapracować na swoją starość" - jakim prawem taka gru sobie na to wszystko pozwala?
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 19:58
                                                    danaide2.0 napisała:

                                                    - czy ty w ogóle nie widzisz, jak swoje lęki, t
                                                    > ak dobrze całe życie ogarniane i skrywane, projektujesz na gru?

                                                    Ale to NIE JA się skarżę, że mam życie pod górkę, więc kto tu ma lęki? Ja? Nie rozśmieszaj mnie.
                                                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 20:28
                                                    Śmiech to zdrowie.
                                                    Również śmiech z siebie samego.

                                                    Ok, może po prostu tak masz, że zapalasz się przy kompletnie obojętnych ci opowieściach.
                                                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:18
                                                    snakelilith napisała:

                                                    Sorry, ale ja też uprawiam sport i z punktu widzenia kanapowego ka
                                                    > rtofla sportowy program grruu może wydawać się zdrowy i pozytywny, z mojego pun
                                                    > ktu widzenia ona eksploatuje się za bardzo, co może odbić się pogorszeniem sta
                                                    > nu zdrowia. Ale co ja tam wiem. Ja jestem słabeusz z minimalnym planem na życie
                                                    > i lubię sobie zrobić łatwiej, siłaczka da radę.

                                                    nie uprawiasz sportu snake. chodzisz na basen a czasem po górach ( chociaz juz chyba dawno nie byłaś)
                                                    kilka razy na basenie w tygodniu to jeszcze nie jest sportowy styl życia -
                                                    pasujesz tu do rikiego z jego "nie da się przejechać 50km rowerem na raz wink " - dla ciebie z tego co piszesz i pisałas kiedyś i dziś : 3treningu w tygodniu to eksploatacja. Chyba , że za tak wielką eksploatację uważasz okazjonalne 100km na gravelu - co potwierdza niestety tylko twoją nieznajomość realiów ludzi, którzy naprawdę uprawiają sport tongue_out

                                                    twojej opinii przeciwstawię też moją, a co tongue_out -bo wg mnie taki styl zycia nie jest eksploatujący- przykładam swoją miarę, gdzie tej aktywności okresowo ( cykle treningowe ) jest znacznie więcej a lecąc bergą tongue_out -100km na raz to ja biegam tongue_out Zyję też trzema czy czterema życiami - co bywa wyczerpujące, jednak nie na tyle by nie myśleć nad tym jak wdrożyć piąte tongue_out

                                                    Zatem-na zakończenie-bo nie zamierzam z tobą wchodzić w dyskusje na tematy na które nie masz pojęcia i wyjśc poza ciasny horyzont własnych trącących coraz bardziej senioralnym "wiem wszystko" -przekonań.
                                                    Pod rozwagę - czasem nawet upartego seniora uda się zmobilizować do zmiany spojrzenia i perspektywy - zobacz czy nie zamieniasz się aby w niego :

                                                    Pozdrawiam ciepło -cieplej niż zwykle, bo zaczynasz się przemieniać w ludzi, których bardzo lubię , nawet jeżeli są oni piekielni ( staruszki)
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:24
                                                    wapaha napisała:

                                                    > snakelilith napisała:
                                                    >
                                                    > Sorry, ale ja też uprawiam sport i z punktu widzenia kanapowego ka
                                                    > > rtofla sportowy program grruu może wydawać się zdrowy i pozytywny, z moje
                                                    > go pun
                                                    > > ktu widzenia ona eksploatuje się za bardzo, co może odbić się pogorszeni
                                                    > em sta
                                                    > > nu zdrowia. Ale co ja tam wiem. Ja jestem słabeusz z minimalnym planem na
                                                    > życie
                                                    > > i lubię sobie zrobić łatwiej, siłaczka da radę.
                                                    >
                                                    > nie uprawiasz sportu snake. chodzisz na basen a czasem po górach ( chociaz juz
                                                    > chyba dawno nie byłaś)
                                                    > kilka razy na basenie w tygodniu to jeszcze nie jest sportowy styl życia -
                                                    > pasujesz tu do rikiego z jego "nie da się przejechać 50km rowerem na raz wink "

                                                    Czy ty siebie czytasz? Basen i rower to nie jest sport liczy się jedynie kardio na siłowni co drugi dzień?
                                                    Czyli doszliśmy do argumentacji: mój sport jest lepszy niż twój big_grin
                                                  • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 14:35
                                                    Basen jak najbardziej to sport.
                                                  • anka_one_and_only Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:09
                                                    fogito napisała:

                                                    > Basen jak najbardziej to sport.
                                                    Tak, jak sie na tym basenie plywa a nie dryfuje miedzy taplajacymi sie w wodzie seniorami, jak to opisywala snejk. Ona byla w szoku ze mozna 1500 metrow przeplynac za jednym zamachem, zna sie na plywaniu jak kura na gwiazdach.
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:29
                                                    anka_one_and_only napisał(a):


                                                    > Tak, jak sie na tym basenie plywa a nie dryfuje miedzy taplajacymi sie w wodzie
                                                    > seniorami, jak to opisywala snejk.

                                                    No tak, w twojej bańce seniorów w wodzie nie ma, bo przy takim martyrologicznym podejściu do życia w wieku 65 plus są wrakami z demencją. Nie traktowałabym tego na twoim miejscu jako dobrej wróżby dla siebie. big_grin
                                                  • anka_one_and_only Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 17:00
                                                    snakelilith napisała:

                                                    > anka_one_and_only napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Tak, jak sie na tym basenie plywa a nie dryfuje miedzy taplajacymi sie w
                                                    > wodzie
                                                    > > seniorami, jak to opisywala snejk.
                                                    >
                                                    > No tak, w twojej bańce seniorów w wodzie nie ma, bo przy takim martyrologicznym
                                                    > podejściu do życia w wieku 65 plus są wrakami z demencją. Nie traktowałabym te
                                                    > go na twoim miejscu jako dobrej wróżby dla siebie. big_grin
                                                    W twojej za to dostajecie demencji w podeszłym wieku 50 lat, czego jesteś najlepszym przykładem, bo tak bredzić i w taki szał wpadać to albo po pijaku albo własnie rozwijający się Alzheimer. Idź sobie jakieś testy zrób.
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:05
                                                    wapaha napisała:


                                                    > nie uprawiasz sportu snake. chodzisz na basen a czasem po górach ( chociaz juz
                                                    > chyba dawno nie byłaś)

                                                    Serio? Puknij się w łeb wapaha. Co ty niby takiego robisz? Ja w swoim życiu robiłam już różne rzeczy - jeździłam latami na rowerze, na moim Kettlerze mam dystanse dwa razy wokół ziemi, wbiegłam na 3 tysięczniki w Alpach, tańczyłam taniec orientalny, nawet semi profesjonalnie, bo w grupie teatralnej. Ćwiczyłam pilatesa, jogę i tai chi. Na basen też chodziłam latami, tylko miałam przerwę i teraz znowu chodzę. Tym razem trochę bardziej ambitnie, by nabrać większej pewności do pływania w Morzu Północnym. Neofitka grru, która po urodzeniu dzieci wychudziła się głodową dietą i kompulsywnym spalaniem kalorii oraz udaje, że uprawia modny aktualnie trening siłowy ma być dla mnie sportowym wzorem, a ja jestem skapciałą staruszką? Jeszcze raz, puknij się w łeb. I masz rację, z czymś tak głupim nie mam zamiaru dyskutować.

                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:13
                                                    To w końcu ja się przetrenowuję czy tylko udaję, że trenuję? Bo to trochę sprzeczne... I na podstawie czego w ogóle oceniasz moją aktywność sportową, jeśli nie wiesz o niej nic?

                                                    I co kompulsywnego jest w działaniu według rozpisanego planu treningowego? Kompulsywne to są twoje histeryczne rzuty na forum co najwyżej
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:21
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > To w końcu ja się przetrenowuję czy tylko udaję, że trenuję?

                                                    Nie wiem, co trenujesz, ale kalorii spalasz masę, bo to widać. Także tutaj na forum. Ja jak już wiesz, jestem leniwą staruchą, bez radości bombelków w życiu, więc nie wstaję z kanapy i pisanie tu jest moją jedyną rozrywką. Dlaczego ty tworzysz ciągle nowe kilometrowe wątki, prowadząc tak interesujące i aktywne życie, nikt nie wie.....
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:44
                                                    Jeśli spałam masę kalorii to głównie z powodu tych dzieci, wiesz krążę szukając okna życia na trójkęwink
                                                    Ja życia nie mam ciekawego szczególnie, aktywne to może tak
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 15:44
                                                    snakelilith napisała:

                                                    > w swoim życiu rob
                                                    > iłam już różne rzeczy - jeździłam latami na rowerze, na moim Kettlerze mam dy
                                                    > stanse dwa razy wokół ziemi, wbiegłam na 3 tysięczniki w Alpach, tańczyłam tan
                                                    > iec orientalny, nawet semi profesjonalnie, bo w grupie teatralnej. Ćwiczyłam p
                                                    > ilatesa, jogę i tai chi. Na basen też chodziłam latami, tylko miałam przerwę i
                                                    > teraz znowu chodzę. Tym razem trochę bardziej ambitnie, by nabrać większej pewn
                                                    > ości do pływania w Morzu Północnym.

                                                    O jejku! Tyle różnych sportów! Próbowałaś może hobby horsingu, wyścigu na łopatach, lub boksu szachowego??
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:25
                                                    zaneta_z_neta napisała:

                                                    >
                                                    > O jejku! Tyle różnych sportów! Próbowałaś może hobby horsingu, wyścigu na łopat
                                                    > ach, lub boksu szachowego??

                                                    Nie. Ale dawno temu grałam w piłkę ręczną, której dziś nienawidzę, jeździłam namiętnie na wrotkach, zjeżdżałam z górki po śniegu w wannie i dosyć dobra jestem w rzucaniu strzałkami do tarczy. Liczy się?
                                                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:41
                                                    snakelilith napisała:


                                                    >
                                                    > Serio? Puknij się w łeb wapaha.

                                                    tak, serio smile
                                                    rozczula mnie i trochę żenuje twoje poczucie wyjątkowości smile

                                                    Co ty niby takiego robisz?
                                                    niestety nie będę się chwalić-bo nie chcę ujawniać swoich danych, ale ręczę że daleko wybiega to poza twojego "różne rzeczy w życiu " . I nie chodzi o licytację kto więcej -ale raczej jak -a to można okreslić obiektywnie po osiągnięciach ogólnokrajowych czy międzynarodowych. Ja takowe posiadam- w moim mniemaniu skromne, w porównaniu do innych którzy myślą że uprawiają sport a tymczasem są po prostu aktywni - dość spore



                                                    Na basen też chodziłam latami, tylko miałam przerwę i
                                                    > teraz znowu chodzę.

                                                    o. widzisz. dobre słowo
                                                    chodzenie na basen- to nie jest uprawianie sportu, mimo że jest to sport. jesteś aktywna ruchowo ale nijak to się ma do sportowych cyklów treningowych/wyzwań/osiągnięć.

                                                    Tym razem trochę bardziej ambitnie, by nabrać większej pewn
                                                    > ości do pływania w Morzu Północnym.

                                                    pamiętaj o bojce kiss

                                                    Neofitka grru, która po urodzeniu dzieci w
                                                    > ychudziła się głodową dietą i kompulsywnym spalaniem kalorii oraz udaje, że u
                                                    > prawia modny aktualnie trening siłowy ma być dla mnie sportowym wzorem, a ja je
                                                    > stem skapciałą staruszką?
                                                    >
                                                    neofitka gruu pisała zawsze o 3 treningach na siłowni w tygodniu a ty z tego niczym klasyczna drama queen ( brawa swoją drogą ) zrobiłaś kompulsywne treningi i uprawianie sportu by w końcu dojść ( w tym wątku) do stwierdzenia, że jednak gru nie uprawia sportu smile jesteś przezabawna , serio nie widzisz jak ci się nitki plączą ?
                                                    nomen omen -sklapciała staruszka ? mhmm - ciekawe że takie myśli ci do głowy przychodzą i próbujesz manipulować i wkręcać, że to ktoś cię wyzywa - nie uda ci się - nie napisałam tak i nie pomyślałam tak-pracuję ze staruszkami i ostatnie co mogę o nich powiedzieć to to, że są "skapciali". No, ale oni też nie twierdzą, że uprawiają sport wink ( mimo że uczestniczą w zajęciach sportowych)

                                                    Jeszcze raz, puknij się w łeb. I masz rację, z czymś
                                                    > tak głupim nie mam zamiaru dyskutować.


                                                    oj tam oj tam, przecież już snejkuś grałysmy w tę grę wiele razy , zawsze mi odpisujesz-nie możesz sie oprzec bo musi wyjśc na twoje , tak mocne przekonanie masz ze to ty masz rację . ZERO refleksji

                                                    buziaki kiss
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:45
                                                    Ja bym jednak rozróżniła profesjonalne uprawianie sportu od rekreacyjnego przy czym to drugie też jest sportem i nie ma sensu go deprecjonować. Mnie jest daleko do Twoich osiągnięć sportowych, ale uważam że sport uprawiam - rekreacyjnie i regularnie. I istotnie zadziwia mnie, że trzy treningi w tygodniu na siłowni mogą być dla kogoś czymś ekstremalnym, kompulsywnym i rujnujących zdrowie i życie
                                                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 17:03
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Ja bym jednak rozróżniła profesjonalne uprawianie sportu od rekreacyjnego przy
                                                    > czym to drugie też jest sportem i nie ma sensu go deprecjonować

                                                    oczywiście

                                                    . Mnie jest dale
                                                    > ko do Twoich osiągnięć sportowych, ale uważam że sport uprawiam - rekreacyjnie
                                                    > i regularnie.

                                                    no jednak nie
                                                    uprawiasz kompulsyjnie, wyniszczasz się , nie masz przez sport siły na zajmowanie się dziećmi - wiec to nie jest jakaś tam rekreacja ale wręcz wyczyn !

                                                    I istotnie zadziwia mnie, że trzy treningi w tygodniu na siłowni
                                                    > mogą być dla kogoś czymś ekstremalnym, kompulsywnym i rujnujących zdrowie i życ
                                                    > ie
                                                    otóż to-i tylko w tym kontekście napisałam
                                                    jestem ostatnią osobą, która będzie umniejszać komukolwiek i wytykać że jego aktywnośc to tak naprawdę nic ...chyba że jest to snejk która właśnie to robi -licytuje, umniejsza, podważa, i ośmiesza - nie mogąc się jednakże zdecydowac czy to jest kompulsja i wyniszczenie czy też pikuś w porównanie do NIEJ

                                                  • anka_one_and_only Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 17:11
                                                    Właśnie, to jużriki jest normalniejszy bo chociaż neguje możliwości innych to przynajmniej się nie przechwala wyimaginowanymi osiągami. A Snejki to jedyna osoba na świecie która sport uprawia. A potem wychodzi co wychodzi. Ale mnie to bawi, to moja ulubiona forumowiczka.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 17:16
                                                    Riki targa 50 kg żywego mięsa po górach to jak to nie jest osiągnięcie!
                                                  • anka_one_and_only Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 17:17
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Riki targa 50 kg żywego mięsa po górach to jak to nie jest osiągnięcie!

                                                    Faktycznie! Całkiem zapomniałam!
                                                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 17:58
                                                    anka_one_and_only napisał(a):

                                                    > Właśnie, to jużriki jest normalniejszy bo chociaż neguje możliwości innych to p
                                                    > rzynajmniej się nie przechwala wyimaginowanymi osiągami.

                                                    bo ich nie ma , bo jest leniwa buła
                                                    jego jedyna dawna aktywnośc to bzykanie

                                                    A Snejki to jedyna oso
                                                    > ba na świecie która sport uprawia. A potem wychodzi co wychodzi.

                                                    bo jest aktywna, mimo swoich problemów stawowych
                                                    i nie napisałabym słowa złośliwości gdyby nie jej "samochwała w kącie stała" ( bo to jest spoko, lubię czytać/słuchać o aktywnościach sportowych innych ludzi ) z jednoczesnym umniejszaniem innym ludziom ( bo to nie chodzi tylko o gru, snake po prostu nie potrafi chwalić , ciągle krytykuje)

                                                    bo Ale mnie to ba
                                                    > wi, to moja ulubiona forumowiczka.

                                                    Z pewnością jest barwna, interesujące są również zachodzące w niej zmiany

                                                    Na koniec zaś, wierszyk smile

                                                    „Zdolna jestem niesłychanie,
                                                    Najpiękniejsze mam ubranie,
                                                    Moja buzia tryska zdrowiem,
                                                    Jak coś powiem, to już powiem,
                                                    Jak odpowiem, to roztropnie,
                                                    W szkole mam najlepsze stopnie,
                                                    Śpiewam lepiej niż w operze,
                                                    Świetnie jeżdżę na rowerze,


                                                    Znakomicie muchy łapię,
                                                    Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
                                                    Jestem mądra, jestem zgrabna,
                                                    Wiotka, słodka i powabna,
                                                    A w dodatku, daję słowo,
                                                    Mam rodzinę wyjątkową:
                                                    Tato mój do pieca sięga,
                                                    Moja mama - taka tęga,
                                                    Moja siostra - taka mała,
                                                    A ja jestem - samochwała!”



                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 13:32
                                                    Ahaha nie widziałam Twojej odpowiedzi ale skojarzenie identyczne 😅
                                                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 18:06
                                                    thank_you napisała:

                                                    > Ahaha nie widziałam Twojej odpowiedzi ale skojarzenie identyczne 😅


                                                    wielkie umysły myślą podobnie wink kiss
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 17.10.24, 07:36
                                                    ❤️
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 13:25
                                                    Snejki była inspiracją do Brzechwy:

                                                    Zdolna jestem niesłychanie,
                                                    Najpiękniejsze mam ubranie,
                                                    Moja buzia tryska zdrowiem,
                                                    Jak coś powiem, to już powiem,
                                                    Jak odpowiem, to roztropnie,
                                                    W szkole mam najlepsze stopnie,
                                                    Śpiewam lepiej niż w operze,
                                                    Świetnie jeżdżę na rowerze,
                                                    Znakomicie muchy łapię,
                                                    Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
                                                    Jestem mądra, jestem zgrabna,
                                                    Wiotka, słodka i powabna,



                                                    Nie znam nikogo innego tak pasującego do przesłania tego wiersza. wink
                                                  • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 14:08
                                                    thank_you napisała:


                                                    > Nie znam nikogo innego tak pasującego do przesłania tego wiersza. wink

                                                    Wiadomo. Lepiej schować się pod ścianą i czekać aż cię zauważą. big_grin Albo żebrać o głaski, bo taka "jestem brzydka i nieszczęśliwa" i każdy komplement odrzucić z komentarzem, "być może, ale jestem gruba/głupia/whatever, więc to i tak nic nie daje". big_grin Całe pokolenia cnotliwych Polek się na tym wychowały. A stary satyr Brzechwa, który romansował z nową babą, gdy pierwsza żona leżała jeszcze w połogu, pokazuje im czym narażają się na śmieszność. big_grin
                                                  • anka_one_and_only Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 14:38
                                                    Lepsze to niz histeryczne wrzaski "gufno tam wiecie o plywaniu, fantazjujecie, NIE DA SIE przeplynac 1500 metrow w 35 minut BOWIEM JA PLYWAM I NIE POTRAFIE wiec to niemozliwe, jestescie glupie konfabulantki juz nie wymyslajcie ha ha ha".
                                                  • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 18:14
                                                    thank_you napisała:

                                                    >
                                                    > Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
                                                    > Jestem mądra, jestem zgrabna,
                                                    > Wiotka, słodka i powabna,[/i]
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie znam nikogo innego tak pasującego do przesłania tego wiersza. wink


                                                    Ja cię coprawda lubię, ale ty też taka jesteś tylko twoje chwalenie się jest zakamuflowane, przechwalasz się mimochodem. Tu i ówdzie coś się wypsnie niby przypadkowo. Ja to widzę, bo bardzo dokładnie analizuje wszystko co czytam, żeby wychwycić drugie dno. Chyba już wolę sneak, jak się przechwala wprost. Przynajmniej od razu wiadomo, a nie trzeba myśleć.
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 21:09
                                                    Też to doceniam, 100% racji, poprawię się!
                                                  • simply_z Re: Całe życie pod górkę 🙄 17.10.24, 04:43
                                                    Karyno to ty?🤣🤣,
                                                  • szpil1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 18:45
                                                    thank_you napisała:

                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie znam nikogo innego tak pasującego do przesłania tego wiersza. wink

                                                    Przyganiał kocioł garnkowi.
                                                  • leosia-wspaniala Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 19:54
                                                    >Nie znam nikogo innego tak pasującego do przesłania tego wiersza. wink

                                                    oj przepraszam, a berżitta?
                                                  • thank_you Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 21:12
                                                    Ominęła mnie większość tych kultowych wątków, nie czytam tasiemców, które w których płomięń już gaśnie, tylko - jeśli już - to tak jak ten, na bieżąco. wink Wtedy czuć mięso. wink
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 17:13
                                                    Tak całkiem serio to ja sobie bardzo mocno wzięłam do serca te wszystkie opowieści o starych 40+ matkach co nie nadążają za dziećmi biegać i nie chcę być jedną z nich. Chcę, żeby dla moich dzieci aktywność fizyczna była czymś naturalnym i codziennym i chcę być w tym wzorem, a nie po prostu wozić na treningi. A że na ojca akurat w tej kwestii nie można liczyć to jako role model pozostaję ja smile
                                                  • twinkletwinkle Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:48
                                                    A gdzie widać, że grruu jest aż tak wychudzona?
                                                    Wydaje mi się odkąd tu jestem, że trwa na kobietę jakaś nagonka i sypią się bardzo surowe osądy w sytuacji nie do pozazdroszczenia.
                                                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 16:50
                                                    Nigdzie, bo kto nie zagląda na mój Instagram, gdzie wrzucam zdjęcia z siłowni nie ma pojęcia, jak wyglądam obecnie. Więc to są fantazje na mój temat a nie fakty.
                                                  • ichi51e Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 18:04
                                                    Ja mam wrażenie że odkąd się rozstała z mężem (?) niektóre szczęśliwe mężatki poczuły krew…
                                                  • lauren6 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 18:05
                                                    ichi51e napisała:

                                                    > Ja mam wrażenie że odkąd się rozstała z mężem (?) niektóre szczęśliwe mężatki p
                                                    > oczuły krew…
                                                    >

                                                    To jest akurat wniosek kompletnie z dudy.
                                              • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 09:27
                                                Tylko zauważ, że ja nigdzie nie narzekam na ograniczenia związane z dziećmi. Wątek powstał pod wpływem potężnego wqrwu na nagłe komplikacje zdrowotne, które mi najpierw uniemożliwiły realizację czegoś, na co czekałam rok ( tym razem miałam przejść po lesie 100 a nie 75 km), potem pojawiły się nowe, które mi popsuły alternatywne plany na weekend, finalnie jestem w szpitalu, planowaną operację mam przesuniętą i wywrócone do który nogami plany do końca roku. A że takich uroczych niespodzianek od losu (tak, naprawdę zero mojego udziału) miałam ostatnio kilka to mi się ulało. Co mają do tego dzieci? To już Ty z podrośnietym jedynakiem bardziej narzekasz niż ja z trójką.
                                          • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 09:31
                                            A Joanna Przetakiewicz na to - potrzymaj mi drinka i patrz wink

                                            A tak serio to mieć taką potrzebę jak się dopiero co udało exa z domu wyprowadzić??? Drugi raz takiego błędu nie popełnię i nie na nowy o ładowaniu się zaraz w nowy związek. I naprawdę ja nie wiem, czy w ogóle jeszcze będę potrafiła kogoś pokochać tak żeby stworzyć relację opartą na miłości i związek. I tu upatruję dużo większą przeszkodę niż w męskiej niechęci. Nie wiem, czy w ogóle chciałabym jeszcze takiego związku, żeby razem mieszkać i próbować tworzyć kolejną rodzinę.
                                    • midge_m Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:26
                                      karyna-z-radzymina napisała:

                                      > grruu2.0 napisała:
                                      >
                                      > > Jak będę bez kasy to nie będę mogła spłacać kredytu i utrzymać dzieci, ni
                                      > e uważ
                                      > > asz, że to jest trochę za duża stawka, żeby odpuszczać? Mnie chodzi tylko
                                      > o to,
                                      > > że jestem zmęczona liczbą takich zdarzeń
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > W tym całym uroczysku masz jeszcze kredyt??? Ojaciepanie... Hipoteczny? Mam nad
                                      > zieję, że nie i że spłacasz raty za lodówkę. Bo przy trójce dzieci, braku alime
                                      > ntów, niepewnych zarobkach i z kredytem na mieszkanie byłoby bardzo nierozsądne
                                      > wydawanie kasy na biust czy rower za tysiące. Nie jesteś aż tak nierozsadna, p
                                      > rawda grruu?

                                      Ona przecież te pieniądze mogła wydać przed tym jak się rozstała z partnerem/mężem. Operację miała już jakiś czas temu. Mogła też zresztą odłożyć, nie wydawać na ubrania, kosmetyczkę i fryzjera. Zaglądanie komuś do portfela bez wizji jak całościowo mają się jego finanse jest IMO bez sensu.
                                      • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:34
                                        Co za różnica czy przed czy po rozstaniu? To jej kredyt , jej zobowiązanie, ona go będzie spłacać do emerytury i żyć z ciśnieniem na głowie, że musi mieć na raty, czy zdrowa czy chora. Czy ty się urwałaś z jakiejś finansowej choinki twierdząc że "mogła zaoszczędzić na ciuchach?" A to kasa na ciuchy spada z nieba czy jak? Normalny człowiek w sytuacji gru nie wydaje ani na kosmetyczkę ani na zbędne ciuchy ani na cycki 20k ani na rower kolejne 20k.
                                        • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:38
                                          karyna-z-radzymina napisała:

                                          Normalny człowiek w sytuacji gru nie wydaje ani na kosmetyczkę ani na zb
                                          > ędne ciuchy ani na cycki 20k ani na rower kolejne 20k.

                                          tzn.normalny człowiek, który zarabia tyle, że stać go na utrzymanie siebie, dzieci, którego stać na wakacje, spłatę biezących zobowiązań, nie może sobie pozwolić na inne sprawiające przyjemność wydatki ?
                                          • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:41
                                            Może sobie wydawać na wszystko co chce , dokupić psa z alergia i kota z chorymi nerkami, Forda mustanga palącego 18l/100. W jej sytuacji i z jej podejściem do życia to już żadna różnica
                                            • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:46
                                              karyna-z-radzymina napisała:

                                              > Może sobie wydawać na wszystko co chce , dokupić psa z alergia i kota z chorymi
                                              > nerkami, Forda mustanga palącego 18l/100. W jej sytuacji i z jej podejściem do
                                              > życia to już żadna różnica

                                              tzn w jakiej sytuacji ? bo przecież pracuje, zarabia, wydaje i odkłada
                                              w czym problem ?
                                            • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 18:43
                                              Nie no bez jaj, to jak już musiała mieć te cycki to miała na to czekać do siedemdziesiątki? Zrównoważony budżet to nie jest taki w którym wszystkie zobowiązania są spłacone przed jakąkolwiek przyjemnością, bo to jest tak skuteczne jak jakaś dieta typu 600 kalorii czyli w którymś momencie się nie wytrzyma. W budzenie musi być miejsce na frajdę, byle w odpowiednich proporcjach. To, czy ta frajda to cycki, kolekcja antyków, jakaś histerycznie droga gitara, podróże czy codzienne życie z bardziej luksusowym jedzeniem lub drogimi kremami to już jest prywatny wybór.
                                          • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 22:00
                                            wapaha napisała:

                                            > karyna-z-radzymina napisała:
                                            >
                                            > Normalny człowiek w sytuacji gru nie wydaje ani na kosmetyczkę ani na zb
                                            > > ędne ciuchy ani na cycki 20k ani na rower kolejne 20k.
                                            >
                                            > tzn.normalny człowiek, który zarabia tyle, że stać go na utrzymanie siebie, dzi
                                            > eci, którego stać na wakacje, spłatę biezących zobowiązań, nie może sobie pozwo
                                            > lić na inne sprawiające przyjemność wydatki ?



                                            No ale gdyby ja było stać , to nie balaby sie ze przy odsuwie z kasa nie bedzie miala na rate kredytu.
                                            Tylko spokojnie czekała na rozwiaznie problemu z ZUS-em. Czy zapłate od klienta.
                                            Nikt nie mowi ze nie moze wydać na siebie.
                                            Ale jak wydaje na siebie to tak aby nie bać się ze w razie w nie będę mieć na dom.
                                            --
                                            -----------------
                                            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                                        • midge_m Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:50
                                          karyna-z-radzymina napisała:

                                          > Co za różnica czy przed czy po rozstaniu? To jej kredyt , jej zobowiązanie, ona
                                          > go będzie spłacać do emerytury i żyć z ciśnieniem na głowie, że musi mieć na r
                                          > aty, czy zdrowa czy chora. Czy ty się urwałaś z jakiejś finansowej choinki twie
                                          > rdząc że "mogła zaoszczędzić na ciuchach?" A to kasa na ciuchy spada z nieba cz
                                          > y jak? Normalny człowiek w sytuacji gru nie wydaje ani na kosmetyczkę ani na zb
                                          > ędne ciuchy ani na cycki 20k ani na rower kolejne 20k.

                                          Czyli w jakiej sytuacji? Skoro tak piszesz to ile ma na koncie, ile ma odłożone, ile dokłada się jej partner do dzieci i jaką ma z nim umowę? Ona pisze o swojej sytuacji teraz, a nie wtedy gdy robiła operację czy kupowała rower. Jakby tak myśleć to nikt z kredytem hipotecznym nie mógłby na nic innego sobie pozwolić oprócz jego spłacania, bo kredyt.
                                          • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:12
                                            Przede wszystkim ja napisałam o wqrwie... na nagłe i duże wydatki zdrowotne a nie o tym, że z tego powodu będę eksmitowana a dzieci nie będą miały co jeść.
                                        • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:10
                                          W jakiej sytuacji? Przecież ja mam oszczędności, a na większe wydatki też odkładam sukcesywnie. Nie mam prawa kupić sobie roweru pierwszy raz w dorosłym życiu?
                                          • anka_one_and_only Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:37
                                            grruu2.0 napisała:

                                            > W jakiej sytuacji? Przecież ja mam oszczędności, a na większe wydatki też odkła
                                            > dam sukcesywnie. Nie mam prawa kupić sobie roweru pierwszy raz w dorosłym życiu
                                            > ?
                                            Ale to taki drogi ten rower? Jak byliśmy w Treku to zerknęlam na gravele no i z jednej strony drogie były jak na rowery tak jak człowiek myśli że kosztują, a Ty pisałaś o Liv, zapisałam sobie wtedy. A ponoć Trek to najwyższa półka a i tak drogie to były tam szosowe i górskie takie smukłe a gravele tańsze. Poza tym to jest inwestycja w zdrowie fizyczne i psychiczne.
                                            • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:50
                                              5200, więc bez przesady, nie kupuję nowego co sezon, pewnie niejedna ematka ma telefon w takiej cenie
                                              • anka_one_and_only Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:01
                                                Dziekuje za odpowiedz. To faktycznie nie najgorzej, tak rowery kosztuja, szkoda ze sie przed pandemia nie obkupilysmy bo ponoc strasznie w gore poszly potem.
                                                • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:10
                                                  Ale też ja kupiłam pod intensywniejszą i długotrwałą eksploatację, jak ktoś chce się tylko pokręcić czasem w weekendy to obskoczy na czymś o połowę tańszym
                                                • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 10:11
                                                  anka_one_and_only napisał(a):

                                                  > Dziekuje za odpowiedz. To faktycznie nie najgorzej, tak rowery kosztuja, szkoda
                                                  > ze sie przed pandemia nie obkupilysmy bo ponoc strasznie w gore poszly potem.

                                                  Ja się zbieram do zakupu od ponad roku ..I celuje w używane 🙄😒
                                              • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:16
                                                Gru, nie tłumacz się. Zawsze komuś będzie za drogo, za dużo, źle.
                                                • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:26
                                                  No jasne! Nie tłumacz się a za 5 lat ci wyciągną, żeś coś obiecała i nie dotrzymałaś słowa. Była tu ostatnio taka sytuacja!!
                                        • kropkaa Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:33
                                          Pewnie, powinna chodzić w worku jutowym i myć się szarym mydłem.
                                          A drewniaki sama sobie w drewnie wyrzeźbić.
                                          Akurat w tym momencie nadpłata kredytu nie jest priorytetem, bo przy spłacie kilku tysięcy rata jej spadnie o jakieś 50 zł pewnie.
                                          Przestań może się już na niej wylewać swoje frustracje.
                              • primula.alpicola Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:55
                                No właśnie.
                                Dreptanie boso, kąpiel w dźwiękach i przytulanie się do drzewa też nie pomogą; w sumie, to powyższe mi najlepiej idą, kiedy wszystko gra, mam wtedy na to czas, energię i ochotę.
                                • pade Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:58
                                  primula.alpicola napisała:

                                  > No właśnie.
                                  > Dreptanie boso, kąpiel w dźwiękach i przytulanie się do drzewa też nie pomogą;
                                  > w sumie, to powyższe mi najlepiej idą, kiedy wszystko gra, mam wtedy na to czas
                                  > , energię i ochotę.

                                  U mnie identycznie. Natomiast jak patrzę wstecz, to najtrudniej mi było, kiedy próbowałam coś popchnąć całą sobą. Nie dość, że byłam potem wykończona, to efekt był taki se. Teraz wolę jednak działać, ale nie na siłę. I odpoczywać gdy tylko poczuję, że mam dość.
                      • pade Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:28
                        grruu2.0 napisała:

                        > Nie mogę sobie pozwolić na "co będzie to będzie" bo to są często rzeczy fundame
                        > ntalne, a nie na zasadzie czy mi się uda ładny domek letniskowy kupić

                        A Ty myślisz, że o czym ja piszę? "kupię sukienkę czy nie kupię"? Tak, piszę o fundamentalnych sprawach.
                        Mam po prostu świadomość, że moje "muszę/bardzo chcę/to jest konieczność/zepnę się" gówno daje. Sorry, ale tak jest. Czasami zamiast działać, muszę zrobić chwilę przerwy, dzień, dwa i czasem się coś zmienia, ktoś dzwoni, coś się zadziewa, a czasem mam "tylko" siłę, by dalej działać.
                        Ponieważ sama funkcjonowałam w trybie "kontroluję rzeczywistość choćby myślami", mam porównanie. Mnie nie chodzi o to, żebyś odpuściła coś całkowicie czy olała. Absolutnie. Czasem wystarczy przerwa, wpuszczenie powietrza, a czasem świadomość, że naprawdę nie ma się wpływu na pewne rzeczy.
                      • asia_i_p Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:04
                        Jasne.

                        Ale po zrealizowaniu punktów z programu jest czas dla ciebie. Nie na wymyślanie sposobów na trudności, które z doświadczenia wiesz przyjdą jutro. Dosyć ma dzień swojej biedy.

                        Na pewne rzeczy nie ma rady i nie ma co odkładać szczęścia, aż się je załatwi, tylko żyć maksymalnie szczęśliwie obok nich. Truizmy, wiem.
                • ichi51e Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 08:38
                  "Bo pan Gondera jest typem człowieka energicznego, specem od wszelkich załatwiań i od łamania biurokratycznych oporów. Jak się do czegoś weźmie, to nie ustąpi, póki nie wydusi. Tak, bo pan Gondera nigdy nie prosi — on wydusza. Nigdy nie uzyskuje — on zdobywa. Nie załatwia — lecz wyciska i wykłóca. Taki już jest energiczny. Gdy się go widzi później, zasapanego i umęczonego, jak odgarnia wiecznie opadające mu na czoło włosy i uśmiecha się, człowiek gotów uwierzyć, że świat składa się z tępych biurokratów, między którymi uwija się żwawy pan Gondera."
        • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:40
          grruu2.0 napisała:

          > Chodzi o prz
          > eszkody zapalające mi się na głowę zupełnie losowo i niezależnie ode mnie. Ot c
          > hoćby opisywana tu przeze mnie sprawa, jak kilka miesięcy się po kafkowsku użer
          > alam z ZUS o brak ubezpieczenia mimo terminowo płaconych składek. Teraz miałam
          > planowaną operację to oczywiście wystąpiły dodatkowe problemy, co oznacza, że w
          > szystko się przesuwa, nie wiadomo czy na jednej się skończy i jeszcze kupę doda
          > tkowej kasy muszę wydać.
          > O zdarzenia typu - jak tylko mam trudniejszy moment finansowo to mi rezygnuje w
          > ieloletni klient, bo zamyka działaność. Że jak mam fajne plany na weekend to mn
          > ie zwala jakaś nagła choroba i nic nie wychodzi.

          Ale to to jest przecież czyste prawo Murphy'ego 🤷‍♀️
          Life. Selawi. Wszyscy tak mają, tylko różnie reagują, i może w tym różnica. Najlepsza metoda to przeczekać.
        • trampki-w-kwiatki Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:50
          To jest klasyczne prawo serii 🙄
        • hanusinamama Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 19:42
          To co piszesz to raczej norma.
    • daniela34 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:09
      Jojam zatem.
    • alexis1121 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:09
      Moja koleżanka afirmowała zajście w ciążę i zaszła, mówiła że wyobrażała sobie po prostu to dziecko.
      A co do ciebie, współczuję oczywiście. Myślę, że każdy ma zapisany los w gwiazdach. Skoro się męczysz, to widocznie tak ma być.
      • primula.alpicola Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:13
        alexis1121 napisał(a):

        > Moja koleżanka afirmowała zajście w ciążę i zaszła, mówiła że wyobrażała sobie
        > po prostu to dziecko.

        Tak bez seksu, po prostu wizualizacja?!
        😅
        • alexis1121 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:22
          Nie zwierzała mi się, a nie chciałam jej ciągnąć za język. Byłam po prostu ciekawa tych afirmacji.
      • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:19
        Z tym trzeba uważać, ja afirmowalam żeby "nie zajść " a potem się dowiedziałam że słowo "nie" jest kasowane przez system afirmacyjny i mamy trojke
        • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:23
          karyna-z-radzymina napisała:

          > Z tym trzeba uważać, ja afirmowalam żeby "nie zajść " a potem się dowiedziałam
          > że słowo "nie" jest kasowane przez system afirmacyjny i mamy trojke

          bo afirmacje/wizualizacje nie powinny zawierać negatywnych słów wink
          jesli chcesz by np. dziecko coś zapamiętało to też powinno się powiedzieć :

          -pamiętaj żeby posprzatać !
          zamiast :
          - nie zapomnij o sprzątaniu wink

          • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:25
            Teraz to już też jestem mądra ale zarzuciłam afirmacje, wole nie eksperymentować wiecej
        • alexis1121 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:23
          To musi być cudowne i takie kojące mieć trójkę dzieci.
          • primula.alpicola Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:26
            alexis1121 napisał(a):

            > To musi być cudowne i takie kojące mieć trójkę dzieci.


            Yhm, albo być źródłem wiecznego wysiłku i niepokoju, zwłaszcza jak brak wsparcia i wszystko jest na jednej głowie (tak, wiem, ojciec dzieci gruu jedt bardzo zaangażowany(
            • alexis1121 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:45
              Pisałam do Karyny.
            • kotejka Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:49
              primula.alpicola napisała:

              > alexis1121 napisał(a):
              >
              > > To musi być cudowne i takie kojące mieć trójkę dzieci.
              >
              >
              > Yhm, albo być źródłem wiecznego wysiłku i niepokoju, zwłaszcza jak brak wsparci
              > a i wszystko jest na jednej głowie (tak, wiem, ojciec dzieci gruu jedt bardzo z
              > aangażowany(

              ja nie sledze, ale odnioslam wrazenie, ze bardzo jest i robi wszystko co nalezy rowniuśko pol i bez pokazywania palcem
              • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:03
                Tak, ja się teraz nie muszę martwić że jak siedze n SOR i okaże się, że będę musiała zostać to tatuś powie "a nie nie teraz twoja kolej, mam w nosie co zrobisz z dziećmi", normalnie współpracujemy i jesteśmy rodzicami
                • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 22:35
                  Ideał 🫣
      • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:28
        Pocieszające 🙄 A właśnie, mnie nawet ciąża nie mogła przyjść łatwo
        • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:32
          grruu2.0 napisała:

          > Pocieszające 🙄 A właśnie, mnie nawet ciąża nie mogła przyjść łatwo


          I tak trzy razy? Czy ile tych dzieci masz?
          No to mnie by się nie chciało, poplynelabym z prądem bezdzietności lub z jednym potomkiem.
        • 35wcieniu Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:32
          Ale przyszła po wielokroć i masz kilkoro zdrowych dzieci. Więc po co teraz wracać do tego że nie przyszła łatwo? Bez sensu, cel osiągnięty, nie ma powodu mieć żalu do losu czy czegokolwiek.
          • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:33
            Ale dokładnie o tym piszę. Cele mam różne osiągnięte ale jestem strasznie zmęczona tym, że każdy jest taki wywalczony. Teraz właśnie brnę przez kolejne niezależnie ode mnie przeszkody do następnego celu i jestem po prostu smutna
            • 35wcieniu Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:36
              No dobra ale skąd przekonanie że powinno to być łatwe?
              Osób, którym wszystko spada z nieba naprawdę nie jest aż tak wiele. Rzekłabym że może jakiś promil. Oczywiście na ematce albo na insta proporcje są odwrotne ale nie jesteśmy dziećmi żeby w to wierzyć big_grin
              • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:38
                Jest jeszcze całą przestrzeń pomiędzy "wszystko spada z nieba" a "wszystko osiągasz z ogromnym trudem". Wiesz, jak w szkole. Nie chodzi o to, że każdy ma być geniuszem i mieć same 6 bez wysiłku. Ale jak ktoś musi włożyć w opanowanej podstawy ogromny wysiłek to może tym być zmęczony. Większość plasuje się pomiędzy
                • 35wcieniu Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:43
                  No ale ty chyba właśnie jesteś pomiędzy tylko masz zła percepcję, o tym piszę.
                  Przychodzi ci może z trudem, ale przychodzi. Masz co jeść, masz za co nakarmić dzieci, zarabiasz własną pracą na utrzymanie mieszkania i rodziny, nie chorujesz obłożnie, masz hobby i czas na nie, się tak uważasz że nie jesteś "pomiędzy".
                  To gdzie są ci, którzy tego wszystkiego nie mają bo pomimo starań nie zdołali tego osiągnąć?
                • princesswhitewolf Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:46
                  Wiekszosci przychodzi wycwiczenie pamieci z ciezka praca.


                  Na studiach mialam wiele kolezanek co to opowiadaly jak sie nic nie uczyly. Taka poza...
            • obrus_w_paski Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:41
              Ale że drugie i trzecie dziecko też przyszło z trudem? U nas np mąż zdrowy i płodny, ja zdrowa i płodna a jednak udało nam się po 6 latach i kilku in vitro. Było to tak wycieńczające psychicznie i fizycznie (były tygodnie kiedy brałam po 28 tabletek dziennie + kilka zastrzyków codziennie), że na drugie i trzecie (a chciałam mieć trójkę) bym się nie zdecydowała. Więc podziwiam, że mimo trudów zajścia w ciążę masz 3.

              A hiob vibe to męczeństwo, nie pasuje mi do ciebiesmile Czasem pewnie masz większego niż inni pecha, a czasem jest lepiej. Może masz gorszy okres teraz i trudniej ci zaakceptować te niezależne od ciebie przeszkody, może s innym momencie życie nawet byś nie zwróciła większego uwagi
              • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:47
                obrus_w_paski napisała:

                > Może masz gorszy okres teraz i trudnie
                > j ci zaakceptować te niezależne od ciebie przeszkody, może s innym momencie życ
                > ie nawet byś nie zwróciła większego uwagi

                dokładnie, też tak sądzę, mam po prostu gorszy okres. Rozstałaś się niedawno z facetem, z którym chyba byłaś parę lat i macie wspólne dzieci, tak? Jeśli tak, to co się dziwisz, że ci źle i smutno. Teraz się po prostu rozczulasz nad sobą. Nie, że to cos złego. Ale być może zamiast spojrzeć sobie w oczy i zastanowić się "czy ja coś schrzaniłam" łatwiej zrzucać wszystko na "zły los".


                • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:53
                  Ależ ja bardzo dobrze wiem, co w życiu schrzanilam i raczej biorę za dużą odpowiedzialność niż za małą na siebie. Ale naprawdę poza skutkami wyborów własnych da zdarzenia niezależne
                  • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:23
                    grruu2.0 napisała:

                    > Ależ ja bardzo dobrze wiem, co w życiu schrzanilam i raczej biorę za dużą odpow
                    > iedzialność niż za małą na siebie. Ale naprawdę poza skutkami wyborów własnych
                    > da zdarzenia niezależne

                    no są, są, ale każdy je ma. Tak, wiem, nie pociesza to, że dzieci w Etiopii mają gorzej.
                    No bo to nie powinno pocieszać. Tylko nauczyć dystansu. Jakby najbanalniejsze nie było to dopóki masz zdrowe ręce, nogi, głowę, dach nad głową i jedzenie w lodówce i tak jesteś szczęściarą. A zusy i inne srusy to codzienność wszystkich tylko pod inną postacią, a czasem pod taką samą, ale o tym się najczęściej nie mówi, bo po co. W gruncie rzeczy to problemy techniczne, które się rozwiążą i po nich. I teraz żebyś mnie dobrze zrozumiała, bo szczerze mówiąc odnoszę często wrażenie, że jesteś bardzo polemiczna, jakbyś ciągle musiała się z większością boksować i walczyć. Ja tego nie mówię, żeby umniejszyć czy zlekceważyć twoje odczucia. Staram się ci powiedzieć, że trzeba uczyć się dystansu do takich spraw. Nie koncentrować na nich, nie rozmyślać o nich. Tylko podchodzić jak do zadania, które trzeba rozwiązać. To wcale nie takie łatwe. Ale inaczej utkniesz w takim przekonanie, że "całe życie mam pod górkę" i każde następne trudne zdarzenie, które nieuchronnie i tak się w życiu pojawi będziesz traktowała jako dowód na swoje przekonanie i będzie cię to coraz bardziej przytłaczało. I tak, jak najbardziej możesz być słaba, zmęczona, zniechęcona. Tylko wtedy zamiast się zastanawiać "dlaczego ja" zrobić coś miłego dla siebie, co daje oddech i relaksuje.
                    • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:25
                      No właśnie podchodzę zawsze jak do zadania, które trzeba rozwiązać. Tylko mam dość tych zadań
                      • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:42
                        ok, każdemu się czasem uleje, widocznie za dużo tego. Ja mam taką serię z kotami teraz, już myśleliśmy, że wychodzimy na prostą to w nocy jeden spadł (chyba?) z parapetu i kuleje, wczoraj na szybko wyproszony weterynarz. Na szczęście nie ma złamania, zwichnięcia, nie jest to problem neurologiczny itd. ale w poniedziałek znowu kontrola. U weterynarza już wszyscy do mnie mówią jak wchodzę "cześć" a jak dzwonię do córki to ta zaczyna "nie mów, że znowu coś z kotem"...
                        • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:48
                          Mnie się ulało, bo miałam w ten weekend coś planowanego od roku robić, wyszły mi komplikacje zdrowotne, wydałam masę kasy i musiałam zmienić plany. Zmieniłam plany na inne to teraz siedzę na SOR z kolejnymi problemami.
                          • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:58
                            grruu2.0 napisała:

                            > Mnie się ulało, bo miałam w ten weekend coś planowanego od roku robić, wyszły m
                            > i komplikacje zdrowotne, wydałam masę kasy i musiałam zmienić plany. Zmieniłam
                            > plany na inne to teraz siedzę na SOR z kolejnymi problemami.

                            gru- może pomoże ci moje podejście ? a jest ono takie, że wszystko jest "po cos"-? dziś wydaje się, że jest bezsensu/niesprawiedliwie ale z perspektywy czasu okaże się, że coś wniosło/w czymś pomogło
                            rozumiem wkurw ale na dłuższą metę takie samobiczowanie się do niczego konstruktywnego nie prowadzi a obniża wewnętrzną równowagę

                            moze to dobrze, że te komplikacje wyszły teraz ? a nie np. w trakcie poważnej operacji-bo mogłoby skończyć sie źle ? moze dobrze że w ten weekend gdy jestes sama a nie przy dziewczynkach -bo mogłoby to bardzo źle na nie wpłynąc/coś mogłyby głupiego zrobic ?
                            • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:01
                              wapaha napisała:

                              > gru- może pomoże ci moje podejście ? a jest ono takie, że wszystko jest "po cos
                              > "-?

                              w to akurat nie wierzą, są rzeczy, które są dokładnie "po nic" tylko my ludzie mamy potrzebę nadawania
                              wszystkiemu sensu.
                              • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:27
                                nenia1 napisała:


                                >
                                > w to akurat nie wierzą,

                                kto pytał ? tongue_out

                                są rzeczy, które są dokładnie "po nic" tylko my ludzie
                                > mamy potrzebę nadawania
                                > wszystkiemu sensu.
                                nie, nie widzimy go bo chcemy znać wszystkie odpowiedzi w tym na pytanie : dlaczego - tu, teraz natychmiast
                                my ludzie-jak to okresliłaś- nie mamy w sobie cierpliwości i spokoju, nie mamy uważności
                                • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:01
                                  wapaha napisała:


                                  > nie, nie widzimy go bo chcemy znać wszystkie odpowiedzi w tym na pytanie : dlac
                                  > zego - tu, teraz natychmiast
                                  > my ludzie-jak to okresliłaś- nie mamy w sobie cierpliwości i spokoju, nie mamy
                                  > uważności

                                  kompletnie się nie zgadzam. Tu akurat to żaden problem z uważnością, po prostu niektóre rzeczy dzieją się, nie mają sensu i nie służą ani niczemu ani nikomu. Mamy potrzebę nadawania sensu bo nadanie czemuś sensu powodu zmniejszenie lęku, rozpaczy czy poczucia bezradności, chcemy zrozumieć rzeczywistość, doszukamy więc się w czymś sensu, wierzymy w niego. Szukamy najczęściej wtedy sensu gdy dzieje się coś złego, tragicznego, nie po naszej myśli. Mało kto pyta o sens gdy jest szczęśliwy i wszystko idzie jak z płatka.
                                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:07
                                    nenia1 napisała:


                                    > kompletnie się nie zgadzam.
                                    ależ proszę wink

                                    Tu akurat to żaden problem z uważnością, po prostu
                                    > niektóre rzeczy dzieją się, nie mają sensu i nie służą ani niczemu ani nikomu.
                                    a pozostałe ? suspicious

                                    > Mamy potrzebę nadawania sensu bo nadanie czemuś sensu powodu zmniejszenie lęku,
                                    > rozpaczy czy poczucia bezradności, chcemy zrozumieć rzeczywistość, doszukamy w
                                    > ięc się w czymś sensu, wierzymy w niego. Szukamy najczęściej wtedy sensu gdy dz
                                    > ieje się coś złego, tragicznego, nie po naszej myśli.

                                    no raczej - i nie ma wtedy rozkmin, żali, buntu, zbędnego cierpienia tylko c'est la vie wink

                                    Mało kto pyta o sens gdy
                                    > jest szczęśliwy i wszystko idzie jak z płatka.
                                    a skąd wiesz ? suspicious
                                    • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:33
                                      wapaha napisała:

                                      > a pozostałe ? suspicious

                                      punktem wyjścia było sformułowanie, "wszystko jest "po cos". Podtrzymuję, że nie wszystko, owszem są zdarzenia, z których człowiek może coś wynieść, zmienić się, ale są takie, które nic nie dają. Stąd dla mnie sformułowanie, że wszystko jest po coś w sensie jakim dopisałaś dalej "z perspektywy czasu okaże się, że coś wniosło/w czymś pomogło" jest nieprawdziwe.

                                      > no raczej - i nie ma wtedy rozkmin, żali, buntu, zbędnego cierpienia tylko c'es
                                      > t la vie wink

                                      niepotrzebnie upraszczasz, to jak naiwne pytanie dlaczego wierzący płaczą po śmierci bliskich.


                                      • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:42
                                        nenia1 napisała:


                                        owszem są zdarzenia, z których człowiek może coś wynieść, zmienić s
                                        > ię, ale są takie, które nic nie dają.

                                        a skąd wiesz, że one nic nie dają ?
                                        na podstawie oceny sytuacji w danej chwili-w danym roku-w danej dekadzie-czy oceniasz to mając dłuższą perspektywę ?
                                        a może też - człowiek nie potrafi odnaleźć tego sensu, wysnuć wniosków, pokierować swoim życiem w inny niż nakazuje schemat sposób ?

                                        Stąd dla mnie sformułowanie, że wszystko
                                        > jest po coś w sensie jakim dopisałaś dalej "z perspektywy czasu okaże się, że c
                                        > oś wniosło/w czymś pomogło" jest nieprawdziwe.

                                        nieprawdziwe , ponieważ nie jesteś w stanie ogarnąc na daną chwilę sensu/celowości danego zdarzenia ( wszystkich zdarzen ) i jakie ono może przynieśc konsekwencje/reperkusje w przyszłości bliższej lub tez dalszej
                                        >

                                        >
                                        > niepotrzebnie upraszczasz, to jak naiwne pytanie dlaczego wierzący płaczą po śm
                                        > ierci bliskich.
                                        >
                                        nie sądzę-a porównanie nietrafne
                                        >
                                        • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:47
                                          wapaha napisała:

                                          > a skąd wiesz, że one nic nie dają ?

                                          co da człowiekowi, że zginie w wypadku?
                                          albo, że udar go powali, nie będzie chodził, nie będzie mówił i po pół roku umrze?
                                          • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:54
                                            nenia1 napisała:

                                            >
                                            > co da człowiekowi, że zginie w wypadku?
                                            jak juz taki przypadek dajesz to :
                                            - może lepiej że zginał niż gdyby miał byc kaleką/warzywem do końca życia ?
                                            - może gdyby nie zginał on, zginęłoby np jego dziecko ?

                                            > albo, że udar go powali, nie będzie chodził, nie będzie mówił i po pół roku umr
                                            > ze?
                                            a mogł po udarze życ 30lat. w cierpieniu

                                            ostateczność to śliski temat- na szczęscie zdarza się w życiu tylko raz wink
                                            • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:03
                                              wapaha napisała:

                                              > nenia1 napisała:
                                              >
                                              > >
                                              > > co da człowiekowi, że zginie w wypadku?
                                              > jak juz taki przypadek dajesz to :
                                              > - może lepiej że zginał niż gdyby miał byc kaleką/warzywem do końca życia ?
                                              > - może gdyby nie zginał on, zginęłoby np jego dziecko ?
                                              >
                                              a może dobrze, że zginął bo to mógł zostać seryjnym mordercą? No tak na tej zasadzie to faktycznie
                                              wszystko ma sens big_grin
                                              • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:22
                                                nenia1 napisała:


                                                > >
                                                > a może dobrze, że zginął bo to mógł zostać seryjnym mordercą?

                                                może

                                                No tak na tej zas
                                                > adzie to faktycznie
                                                > wszystko ma sens big_grin

                                                nie, ta zasada pokazuje, że tak naprawdę to od nas zalezy czy jakiemuś wydarzeniu nadamy wagę/sens/ocenę i z naszym podejściem do niego zrobimy
                                          • malgosiagosia Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:01
                                            nenia1 napisała:

                                            > co da człowiekowi, że zginie w wypadku?
                                            > albo, że udar go powali, nie będzie chodził, nie będzie mówił i po pół roku umr
                                            > ze?

                                            Moze innym ludziom cos to daje? Nie ma zadnej pewnosci na to, ze czlowiek ginie w wypadku bez sensu dla innych, a nawet dla samego siebie. Albo, ze ma udar bez sensu.
                                        • asia_i_p Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 08:49
                                          To ma drugą stronę medalu - po czasie nie jesteś w stanie dostrzec bezcelowości, bo twój mózg, przez całe życie karmiony fabułami, nadaje kształt fabuły każdej sekwencji zdarzeń.

                                          Tak czy siak, nawet jeśli jest fabuła, to jest tak gęsta i splątana, a bohaterów tyle, że nie wiesz, czy właśnie masz zwrot akcji, czy też grasz epizodyczną rolę w czyjejś dłużyźnie. Jak dla mnie, nie ma sensu szukać w ten sposób sensu. Rzeczy się dzieją, bo się dzieją, jedyny sens jaki mogę temu nadać, jest w mojej reakcji i w relacjach z innymi ludźmi. I nie ma "happily ever after" kiedy osiągnę swój koniec historii. Są "chwile światła między wschodem a zachodem" i trzeba umieć stanąć na te chwile światła i je poczuć.
                                • asia_i_p Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 08:40
                                  No nie, właśnie wychowanie na opowieściach powoduje, że koniecznie szukamy sensu i tego, że w łatwy lub trudny sposób musi się skończyć schludnie i celowo.

                                  A jeśli to nie jest opowieść? Albo jest, ale ja nie jestem bohaterką tej opowieści, tylko tą siostrą, której musi nie wyjść i musi przedwcześnie umrzeć, żeby bohaterka mogła przejść swój obowiązkowy kryzys w drugiej 1/3 opowieści?
                              • malgosiagosia Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:45
                                nenia1 napisała:


                                są rzeczy, które są dokładnie "po nic" tylko my ludzie
                                > mamy potrzebę nadawania
                                > wszystkiemu sensu.

                                Skad pewnosc, ze to zdanie jest prawdziwe?
                          • nenia1 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 16:59
                            grruu2.0 napisała:

                            > Mnie się ulało, bo miałam w ten weekend coś planowanego od roku robić, wyszły m
                            > i komplikacje zdrowotne, wydałam masę kasy i musiałam zmienić plany. Zmieniłam
                            > plany na inne to teraz siedzę na SOR z kolejnymi problemami.


                            no to faktycznie niewesoło...
                          • kot_filemon88 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 17:03
                            A operacji ortognatycznej nie możesz zrobić na NFZ? Moja koleżanka poszła z synami do ortodonty, ostatecznie sama usiadła na fotelu, a babka do niej że ona się do tej operacji kwalifikuje i będzie miała na wiosnę.
        • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:32
          grruu2.0 napisała:

          > Pocieszające 🙄 A właśnie, mnie nawet ciąża nie mogła przyjść łatwo

          patrząc na twój "wynik" w stosunkowo krótkim czasie, trudno w to uwierzyć wink
          ale nawet jakby-to znowu- nie jesteś jedyną, która nie zaszła w ciążę od pierwszego wystaranego cyklu, to normalne

          masz fajne, zdrowe i z tego co piszesz mądre dzieci
          • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:34
            Tak, wiem, a w Afryce dzieci głodują więc na co narzekasz 🙄
            • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:38
              grruu2.0 napisała:

              > Tak, wiem, a w Afryce dzieci głodują więc na co narzekasz 🙄

              może nie konkretnie Afryka, pozostańmy w naszych realiach ale może faktycznie warto popracować nad zmianą percepcji wink
              • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:40
                Pracuję. Na razie zmieniłam percepcję siebie z osoby, która nie ma prawa do żadnych słabości na percepcję siebie jako człowieka mającego pełne prawo do wszystkich emocji i przyznania, że czasami czuje smutek i bezradność
            • 35wcieniu Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:41
              Yyy... Bardzo trafne porównanie, bardzo.
              Przecież pisałaś tu o swoich kolejnych ciążach i, wywalczone czy nie, faktycznie następowały bardzo szybko po sobie, może i z trudem ale nadal sytuacja idealna w porównaniu do osób, ktore się latami staraja chocby o jedną.
              Koleżanka właśnie urodziła dziecko po kilkunastu latach starań, zabiegów, niewyobrażalnej kasy wydanej na in vitro, z gigantycznymi problemami w ciąży i zaraz po niej oraz ledwo przeżytym porodzie.
              Skutkiem czego o kolejnym może zapomnieć.
              • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:46
                i zdrowe dzieci - to ogromny "dar" losu
              • princesswhitewolf Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:48
                A ile sie staralo z takim nakladem sil i emocji i zdrowia i nie urodzilo zadnego dziecka hoho
                • trampki-w-kwiatki Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:59
                  To prawda. Moja niepłodność przez siedem lat pochłonęła wartość połowy wielkomiejskiej kawalerki, odebrała mi poprzednie życie zawodowe, roztrzaskała psychikę i wpędziła w lęki. Nie, żebym chciała się licytować, ale jest ogrom ludzi, którzy walczyli równie długo i boleśnie jak ja. I ogrom takich, którzy walczyli dłużej i bez skutku.
                  To naprawdę często jest kwestia perspektywy. I warto o tym sobie przypominać. Co nie znaczy, że nie należy dawać sobie prawa do smutku z tego powodu. Ze smutkiem jest bowiem jak z bąkami, niewypuszczone błąkają się po głowie i powodują po.. rane myśli 😉
                  • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:14
                    Nie lepiej, taniej i szybciej byłoby nie mieć dzieci?
            • agcerz Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:32
              Rzeczy, które przychodzą z wysiłkiem, ceni się i szanuje bardziej. Poza tym ta lekkość u innych może być tylko pozorna. Wanda Chotomska, autorka wielu utworów dla dzieci, dostała raz prośbę o napisanie wierszyka okolicznościowego z komentarzem "conto za wysiłek dla ciebie, dla ciebie to jak splunąć." Na co odpowiedziała bardzo celnie - może i tak, ale ile się nacharkac trzeba...
              • anka_one_and_only Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:33
                Ja tam bardzo cenię i szanuję rzeczy, które przychodzą mi bez wysiłku.
              • karyna-z-radzymina Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:37
                Ja szanuje i cenie to że się nie wysilam smile
        • pffpffpff Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:33
          grruu2.0 napisała:

          > Pocieszające 🙄 A właśnie, mnie nawet ciąża nie mogła przyjść łatwo

          Mi łatwo przyszła tylko trzecia. Pierwsze dwie się zadziały, kiedy się poddałam i odpuściłam i skoncentrowałam na czymś innym.
        • starczy_tego Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:03
          W sensie te 3 ciąże w małych odstępach czasu to tak ciężko przyszły? 🤔 to się trochę nie spina
          • primula.alpicola Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:07
            starczy_tego napisał(a):

            > W sensie te 3 ciąże w małych odstępach czasu to tak ciężko przyszły? 🤔 to się
            > trochę nie spina

            Mnie się wydawało, że trzecia to była wręcz wpadka.
          • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:09
            Pierwsza przyszła ciężko, druga za to łatwo w najmniej odpowiednim momencie wink trzecia planowana
            • starczy_tego Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:05
              No to nie jest tak źle (wink) niektórym to zajmuje wiele lat i kupe pieniędzy bez gwarantowanego efektu
              • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:07
                Ja to wiem oczywiście. Ale jak mi ostatnio koleżanka 50-latka powiedziała, że jest jej ciężko z tym, że nie ma dzieci i rodziny, a zawsze chciała i ją to boli i odczuwa jako porażkę to jakoś tak uznałam, że kiepskim pocieszeniem będzie, że mogła zajść w ciążę i umrzeć po porodzie, a w ogóle to dużo osób nie dożywa 50 lat wink
                • snakelilith Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:18
                  grruu2.0 napisała:

                  > to jakoś tak uznałam, że kiepskim pocieszeniem będzie,
                  > że mogła zajść w ciążę i umrzeć po porodzie, a w ogóle to dużo osób nie dożywa
                  > 50 lat wink

                  Ta, tak, fatalizmem racjonalizujesz sobie swoje złe wybory, ale czasem bywa tak, że dożywa się jednak tej 80 i trzeba mieć stabilny plan na życie po 40.
                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:24
                    W ogóle nie racjonalizuję swoich złych wyborów 🙄 Biorę za nie pełną odpowiedzialność
            • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:34
              grruu2.0 napisała:

              > Pierwsza przyszła ciężko, druga za to łatwo w najmniej odpowiednim momencie wink
              > trzecia planowana

              Zlituj się, przecież te dzieci są w krótkim odstępie czasu i zdaje się bez żadnej farmakologii. Są tutaj panie po naprawdę ciężkich ciążowych przejściach i musi być im naprawdę przykro, gdy akurat Ty piszesz o trudach zachodzenia. No nie godzi się, po prostu.


              • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:34
                Zdaje się... Nie przypominam sobie, żebym Ci okazywała dokumentację medyczną 🙄
            • hanusinamama Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 19:48
              Tu chodzi raczej o to, ze starałaś się o 3 dzieci i masz 3 dzieci. Jakbys się starła o pierwsze 12 lat to pewnie skonczyłoby się na jednym
              Wiec stosunkowo nie było aż tak trudno jak bywa całkiem sporej grupie kobiet...
            • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 22:04
              grruu2.0 napisała:

              > Pierwsza przyszła ciężko, druga za to łatwo w najmniej odpowiednim momencie wink
              > trzecia planowana

              No to gdzie te starania i pod górkę z całą 3?
      • szarmszejk123 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 14:50
        A da się afirmować żeby nie zajść? Czy to tylko na zachodzenie działa?
        • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 14:54
          Da się ale na własną odpowiedzialność 😀
          • szarmszejk123 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 14:56
            To ja jednak tej mireny nie będę wyjmować 🤣
            • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 15:38
              Możesz zamiast mireny afirmować migrenę i mówić ze cie głowa boli.
    • homohominilupus Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:16
      Parę znajomych mi osób twierdzi, że pomogły im afirmacje. Nie próbowałam, nie wiem jak by zadziałało ale w sumie dlaczego nie spróbować?
      • simply_z Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:20
        Prawo rezonansuwink.
      • 35wcieniu Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:23
        ale w sumie dlaczego nie spróbować?

        Nie wiem, ja bym nie spróbowała żeby móc dalej patrzeć na siebie z szacunkiem.
        Mam taki pogląd że jak człowiek zaczyna wierzyć w afirmacje to już jest naprawdę upadek. Człowieka i rozumu ludzkiego big_grin
        • simply_z Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:27
          Ktoś ci każe? jeśli komuś ma to pomóc, to czemu nie?
          • 35wcieniu Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:30
            Gdzie napisałam że ktoś mi każe?
            • simply_z Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:56
              To sie nie wysmiewaj.
              • homohominilupus Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:07
                simply_z napisała:

                > To sie nie wysmiewaj.
                Oj tam. Ten nick już tak ma, co poradzisz.
                • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:55
                  Mój nick ma tak samo. Afirmacje - 😂😂😂😂
                  • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:02
                    A to nie chodzi po prostu o pozytywne myślenie? Jak ktoś z założenia myśli katastroficznie, to jeśli uda mu się przestawić na optymizm, na pewno bardzo to mu wpłynie na ogólny poziom zadowolenia...
                    • pffpffpff Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:11
                      Tak. Moim zdaniem tak właśnie jest. Dlatego można obśmiewać, że to czary mary, ale to żadna magia tylko przestawienie (trudne) myślenia i pozbycie się tzw. Over thinking.
                      Tony książek o tym napisano. Filmy nakręcono. Chociażby Jedź, módl się i kochaj.

                      Jak się człowiek zafiksuje na myśleniu co zrobi, jak coś się stanie, albo ktoś coś powie, to w końcu coś faktycznie .ebnie, a nastawienie do życia ma się coraz gorsze. I następuje efekt kuli śnieżnej.

                      Grruuu, kiedyś podslyszalam jak ktoś u mojego ortodonty pytał o odroczone płatności.
                      Gdybym nie miała kasę na wizytę, spytałabym się o możliwość zapłaty przy następnej. Przecież nie uciekniesz. Myślę, że zrozumieją i się zgodzą.
                  • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:54
                    zaneta_z_neta napisała:

                    > Mój nick ma tak samo. Afirmacje - 😂😂😂😂


                    Mój też.
        • midge_m Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:41
          Coś w tym jest wink afirmacje to chyba jednak praktykowanie pozytywnego myślenia a pozytywne myślenia ma z zasady pomóc w dostrzeganiu fajnych rzeczy w życiu, bardziej niż tych niefajnych w każdym razie. Więc finalnie kończy się zmianą nastawienia.
        • auksencja15 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:13
          Afirmacja to po prostu myślenie, myśli.
      • alpepe Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:31
        No nie wiem, jak afirmuję, że przyciągam pieniądze, to normalnie rozłażą się jak karaluchy w kuchni po podniesieniu szmaty.
        • trampki-w-kwiatki Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:48
          😂
    • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:17
      jojam jojam
      na "pociechę" ( w myśl zasady, że nic tak nie cieszy jak cudze nieszczęście) mogę tylko dodać, że raczej niewiele jest osób, którym wszystko idzie jak z płatka i nie spotykają na swej drodze przeszkód
      czasem - zamiast pokonywac przeszkodę może też ją obejśc albo..usiąść przed nią i chwilę poczekać ( może staranuje ją ktoś inny)
      • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:20
        Nie chodzi o to, żeby wszystko szło jak z płatka, ale wszystko pod górkę? Robiłam sobie ostatnio bilans taki i wyszło mi, że wszystko co mam jest właśnie tak ciężko wywalczone. Ani o jednej rzeczy nie mogłabym powiedzieć, że miałam szczęście i los mi sprzyjał.
        • simply_z Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:21
          Masz zdrowe dzieci chyba..pomyśl,że to jest baardzo dużo.
          • trampki-w-kwiatki Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:29
            O to, toooo! Zdrowe dzieciaki w takiej ilości to naprawdę dar od losu!
        • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:24
          grruu2.0 napisała:

          Ani o jednej rzeczy nie mogłabym powiedzieć, że miałam szczę
          > ście i los mi sprzyjał.

          a dzieci ?
          • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:30
            Jak poczułam, że chcę mieć dziecko to okazało się, że nie mogę zajść w ciążę mimo że teoretycznie nie ma żadnych medycznych problemów po żadnej ze stron 🙄
            • princesswhitewolf Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:32
              Co 5 ciaza konczy sie poronieniem. Miliony kobiet zmagaja sie z niepłodnościa i nie odnosza sukcesu takiego jak ty- wiecej niz jedno dziecko
            • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:33
              grruu2.0 napisała:

              > Jak poczułam, że chcę mieć dziecko to okazało się, że nie mogę zajść w ciążę mi
              > mo że teoretycznie nie ma żadnych medycznych problemów po żadnej ze stron 🙄


              ale ....to naprawdę nic niezwykłego...
            • leosia-wspaniala Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:25
              Ale zaszłaś 3 razy. I to chyba naturalnie? Ja tam się nigdy nie starałem, ale jak tak rozmawiałam z dzieciatymi, to mało która zachodziła od pierwszej próby. Raczej wiele prób, czasem poronienia po drodze. Może masz gorszy czas, ale wszystko o czym tu piszesz, to tzw. zwykłe życie. Tu klient nie zapalaci, tam choroba - przeciez choroby nikt nie planuje na dogodny czas. Ja też miałam piękny sportowy plan na jesień, a bujam się z kontuzją.
              • leosia-wspaniala Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:26
                *starałam
            • 3-mamuska Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 22:53
              grruu2.0 napisała:

              > Jak poczułam, że chcę mieć dziecko to okazało się, że nie mogę zajść w ciążę mi
              > mo że teoretycznie nie ma żadnych medycznych problemów po żadnej ze stron 🙄

              Moze musisz zmienić myslenie, bo 3 dzieci w krótkim odstepie czasu to znaczy ze nie ma problemu.

              Problemy to maja ludzie stajacy sie latami o 1.
        • primula.alpicola Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:51
          Jesteś zmęczona, na moje oko.
          • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:53
            Nawet bardzo, nie tyle fizycznie nawet
            • trampki-w-kwiatki Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:01
              No to wszystko wyjaśnia 😔
              I wcale się nie dziwię, każdy byłby zmęczony w takiej sytuacji. Dbaj o siebie.
    • princesswhitewolf Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:26
      To znaczy ze jestes na wlasciwej sciezce.
      Obejrzyj to parokrotnie. Denzel to bardzo madry facet. Nie polegaj na pozorach, wiekszosc ludzi sie nie chwali niepowodzeniami i problemami.
      youtube.com/shorts/A_5DSHD0scY?si=YMBH1nVFS-dmSD5s
      Goraco polecam obejrzenie

      Well, there’s a saying, ‘When the devil ignores you, then you know you’re doing something wrong.’ The devil goes, ‘Oh no, leave him alone, he’s my favorite.’ Conversely, when the devil comes at you, maybe it’s because he’s trying to do something right. And for whatever reason the devil got ahold of that circumstance that night,”


      1. Life is 100% better when no one knows anything about you
      2. You shouldn't take advice from people who are not where you want to be in life
      3. Everyone will show you who they are - just give them time
      4. You need to be smart enough to create your own opportunities. Don't wait for them to come to you.
      5. The secret of happiness is freedom. The secret of freedom is courage. In life, you must take action if you want to experience freedom.
      6. You will always have some sort of conflict going on in your life. You must learn to enjoy life while still solving them. There's beauty in everything we experience you just need to adjust your perception. You can either cry in the storm or dance in the rain.
      • anka_one_and_only Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:31
        Niestety autorka polega notorycznie na pierwszym punkcie.
    • 35wcieniu Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:26
      Mam przekonanie że pomijając sytuacje skrajne, większość problemów ludzie mają na własne życzenie. Ale ze piszesz że nie chodzi o wybory życiowe, to raczej nie mówisz o problemach tego typu, tylko o skłonności: "w mieście jest jedna kałuża więc jak ktoś ma zostać ochlapany będąc w pobliżu to będę to ja". No to tak, takie rzeczy mi się zdarzają ale nie sądzę żebym była jedyną, zapewne zdarzają się każdemu w rozmaitym natężeniu.
      • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:30
        Jak mam problem na własne życzenie to z pokorą to przyjmuję, że działania mają konsekwencje.
    • tanebo001 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:33
      A już myślałem że dołączysz do #przegryw. Co cię nie zabije to cię wzmocni. Widać że dobierasz sobie ambitne cele.
      • pepsi.only Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:58
        tanebo001 napisał:

        > A już myślałem że dołączysz do #przegryw. Co cię nie zabije to cię wzmocni. Wid
        > ać że dobierasz sobie ambitne cele.
        >

        Świetne pocieszenie... Lubisz dobijać?! Frajda jakaś z tego jest?!
        Co cię nie zabije, to cię nie zabije, na pewno przeczołga. Tak powinno to brzmieć. Nie inaczej.
        uncertain
    • midge_m Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:39
      Ojojuję! ♥️💓 Wiem o czym piszesz ale to chyba marne pocieszenie. Może trzeba się mnie przejmować, ot, życie, mówić i może wtedy ta wredna strona losu odpuści... Nie wiem, niestety sad
      • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:40
        midge_m napisał(a):

        , ot, życie, mówić i może wtedy ta wredna strona losu odpuści
        > ... Nie wiem, niestety sad


        ale jaka wredna ?
        przecież wszystko wychodzi, cele są osiągane ( tyle, że cięzką pracą a nie ot tak sobie)
        • midge_m Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:24
          Te losowe złośliwości, o tym pisałam.
          • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:43
            midge_m napisał(a):

            > Te losowe złośliwości, o tym pisałam.

            wiem, kwestia perspektywy ( i o nią w dużej mierze się rozbija)
            ale to nie są złośliwości losu, ot tak się po prostu dzieje
            uświadomienie sobie, że nie złośliwy los nie czyha tylko na mnie- ale przypadki losu depczą wszystkim jakoś po pietach-pomaga ( może pomóc) na tę perspektywę/percepcję wpłynąć
            • kotejka Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:51
              wapaha napisała:

              > midge_m napisał(a):
              >
              > > Te losowe złośliwości, o tym pisałam.
              >
              > wiem, kwestia perspektywy ( i o nią w dużej mierze się rozbija)
              > ale to nie są złośliwości losu, ot tak się po prostu dzieje
              > uświadomienie sobie, że nie złośliwy los nie czyha tylko na mnie- ale przypadki
              > losu depczą wszystkim jakoś po pietach-pomaga ( może pomóc) na tę perspektywę/
              > percepcję wpłynąć

              no otoz, ja zyje wsrod ludzi i naprawde kazdy ma czasem latwiej, czasem trudniej, a czasem szkody, straty i tzw - zlosliwosci losu
              pytanie - co ja moge z tym zrobic - moge to rozwiazac? tak
              no to na x*j sie martwic
              nie moge? no to przyjmuje, otrzasam sie
              i na x*j sie martwic
              • midge_m Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:57
                kotejka napisała:


                > pytanie - co ja moge z tym zrobic - moge to rozwiazac? tak
                > no to na x*j sie martwic
                > nie moge? no to przyjmuje, otrzasam sie
                > i na x*j sie martwic


                Gdyby to było takie proste. Mnie wychowała lękliwa matka i mam lękliwe zachowania (pewnie mój charakter jest też żyzną dla nich pożywką). Więc nawet jak nie mogę mieć na coś wpływu to się zadręczam że mogę albo jak mogę.
                • pade Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:59
                  midge_m napisał(a):

                  > kotejka napisała:
                  >
                  >
                  > > pytanie - co ja moge z tym zrobic - moge to rozwiazac? tak
                  > > no to na x*j sie martwic
                  > > nie moge? no to przyjmuje, otrzasam sie
                  > > i na x*j sie martwic
                  >
                  >
                  > Gdyby to było takie proste. Mnie wychowała lękliwa matka i mam lękliwe zachowan
                  > ia (pewnie mój charakter jest też żyzną dla nich pożywką). Więc nawet jak nie m
                  > ogę mieć na coś wpływu to się zadręczam że mogę albo jak mogę.

                  To nie jest proste do nauczenia się, ale jak prosto się żyje, jak się tego człowiek wreszcie nauczy!smile
                  Polecam, naprawdę.
            • midge_m Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:55
              Zgadzam się a jednocześnie rzadko kiedy przeświadczenie że ktoś inny ma tak samo/gorzej jest jakimkolwiek pocieszeniem. Ale oczywiście to jest w dużej mierze kwestia podejścia. Nie na darmo mówi się że optymiści żyją szczęśliwiej.
              • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:04
                midge_m napisał(a):

                > Zgadzam się a jednocześnie rzadko kiedy przeświadczenie że ktoś inny ma tak sam
                > o/gorzej jest jakimkolwiek pocieszeniem. Ale oczywiście to jest w dużej mierze
                > kwestia podejścia. Nie na darmo mówi się że optymiści żyją szczęśliwiej.

                jasne, że każdy z nas jest zbiorem innych doświadczeń
                u mnie np. owo "inni mają gorzej" idzie zawsze w parze doceniania tego co mam
                z racji i doświadczeń i zainteresowań mam kontakt z OzN i wiele razy obcowanie z nimi i ich historie stawiały mnie do pionu i przypominały o priorytetach
                inna sprawa- że to też kwestia usposobienia - ja jestem ta, która zawsze widzisz szklankę pełną a gdy leje deszcz zachwyca się dźwiękami czy kształtami kropli ( podczas gdy osoba o innym usposobieniu będzie miała zawsze braki w szklance a deszcz będzie po prostu piz.gawicą) - tu już trudniej jest przenicować się na druga stronę i zmienić
                • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:18
                  Moja szklanka jest zawsze do połowy pełna tylko jest wypełniona wodą przyniesioną ze studni własnoręcznie wykopanej bez łopaty wink

                  Z pozytywów na dziś - jak się ma na całej gębie wysypkę to nie widać że się płakało
                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:25
                    grruu2.0 napisała:

                    > Moja szklanka jest zawsze do połowy pełna tylko jest wypełniona wodą przyniesio
                    > ną ze studni własnoręcznie wykopanej bez łopaty wink

                    ale za to jak smakuje każdy łyk !!
                    >
                    > Z pozytywów na dziś - jak się ma na całej gębie wysypkę to nie widać że się pła
                    > kało

                    ha, no i pięknie ! wink
                    ( tzn kamuflaż a nie sam płacz aczkolwiek...płakanie też jest ok)


                  • trampki-w-kwiatki Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:27
                    Moja droga, płakanie jest spoko!
                    Raz w miesiącu bierze mnie na taki rzewny płacz z użalaniem się nad sobą, pozwalam sobie wtedy na takie histeryczne "o jaka ty jesteś, Krysieńko, biedna. Jak ty masz ciężko i jak cię nikt nie rozumie!". I jeszcze czekoladą wtedy zagryzam i czipsami. Jezu, jak mi to pomaga! Potem, wiadomo, wysmarkuję się w jedwabną chusteczkę, poprawiam kask i napiżdżam to życie dalej, ale minimum raz w miesiącu muszę mieć ten reset na leżenie, płakanie, ojojanie, użalanie się nad losem ujem. A potem idę na saunę i zaczynam znowu tryb Zen. I tak to się kręci...
                    • kotejka Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:52
                      trampki-w-kwiatki napisała:

                      > Moja droga, płakanie jest spoko!
                      > Raz w miesiącu bierze mnie na taki rzewny płacz z użalaniem się nad sobą, pozwa
                      > lam sobie wtedy na takie histeryczne "o jaka ty jesteś, Krysieńko, biedna. Jak
                      > ty masz ciężko i jak cię nikt nie rozumie!". I jeszcze czekoladą wtedy zagryzam
                      > i czipsami. Jezu, jak mi to pomaga! Potem, wiadomo, wysmarkuję się w jedwabną
                      > chusteczkę, poprawiam kask i napiżdżam to życie dalej, ale minimum raz w miesią
                      > cu muszę mieć ten reset na leżenie, płakanie, ojojanie, użalanie się nad losem
                      > ujem. A potem idę na saunę i zaczynam znowu tryb Zen. I tak to się kręci...

                      smile
                      swietnie to napisalas
                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:55
                    grruu2.0 napisała:

                    > Moja szklanka jest zawsze do połowy pełna tylko jest wypełniona wodą przyniesio
                    > ną ze studni własnoręcznie wykopanej bez łopaty wink
                    >
                    > Z pozytywów na dziś - jak się ma na całej gębie wysypkę to nie widać że się pła
                    > kało
                    wink
            • wylacznie_grawitacja Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 09:22
              wapaha napisała:

              > midge_m napisał(a):
              >
              > > Te losowe złośliwości, o tym pisałam.
              >
              > wiem, kwestia perspektywy ( i o nią w dużej mierze się rozbija)
              > ale to nie są złośliwości losu, ot tak się po prostu dzieje
              > uświadomienie sobie, że nie złośliwy los nie czyha tylko na mnie- ale przypadki
              > losu depczą wszystkim jakoś po pietach-pomaga ( może pomóc) na tę perspektywę/
              > percepcję wpłynąć

              No i jak to się ma do "wszystko jest po coś"?
    • kocynder Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:40
      Mogę ojojać. Albo spróbować posłać ci telepatycznie trochę mojej małej stabilizacji. Przytulam.
    • trampki-w-kwiatki Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:41
      Zgłaszam się!
      Kiedyś się już żaliłam, że całe dorosłe życie dostawałam od losu takie bęcki, po których podnosiłam się latami. I to takie totalnie losowe, a nie że dokonałam jakiegoś ujowego wyboru.
      Dopiero tak jakoś od kilku lat jest względny spokój, choć żyję w tej chwili tak asekuracyjnie jakby nadejść miała apokalipsa 🙄
      Poszłam jakiś czas temu na terapię, żeby wylać z siebie ten żal na to, że mnie to wszystko spotkało. Nawet mi to chyba pomogło, jakoś tak nabrałam siły, żeby toczyć nadal, jak ten żuczek, swoją kulę. Z tego wszystkiego nabrałam jakiegoś takiego podejścia typu "nie wychylaj się, bo Cię los zauważy i Ci dopindoli!". No i tak to się toczy.
      Każdego dnia staram się jednak cieszyć z drobiazgów. Uprawiam coś w stylu "no dobra, mam te guzki, ale najważniejsze, że mam sprawne nogi i mogę wsiąść na rower". Takie tam, żeby nie zwariować.
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:00
        trampki-w-kwiatki napisała:

        > Zgłaszam się!
        > Kiedyś się już żaliłam, że całe dorosłe życie dostawałam od losu takie bęcki, p
        > o których podnosiłam się latami. I to takie totalnie losowe, a nie że dokonałam
        > jakiegoś ujowego wyboru

        +1, mam to samo plus sama sobie też dołożyłam ujowymi decyzjami na przestrzeni lat.
        Ja ogólnie mam tak, że jak ma się zawiesić kasa w biedrze, to na moim rachunku, jak samochód ma ochlapać, to mnie, jak opóźnienie pociągu to tego, którym jadę i tak dalej 😂. Nauczyłam się z tym żyć, owszem, jestem zmęczona.
    • sueellen Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:55
      Życie.
    • pepsi.only Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 10:55
      Współczuję.
      Masz małe dzieci, jak trochę podrosną będzie ci łatwiej. Ruszyć, odbić, łatwiej realizować co tam sobie realizujesz aktualnie, i co zaplanujesz na przyszłość. Teraz to taki czas, że one w ogromnym stopniu angażują cię, i organizują twoje zycie. Ale będzie ci łatwiej, za jakiś czas.

      U mnie bywało różnie. Owszem, miałam 7lat bardzo chudych (dosłownie 7 ), wtedy po prostu wszystko szło źle, a sukcesy? jakie sukcesy, wtedy sukcesów po prostu nie było.
      Przetrwałam.
      Ale w życiu tak ogólnie mam tak, że nie tyle idzie po grudzie co: raz idzie słabiej, raz lepiej, ale cały czas do przodu. I ja to czuję właśnie jako "idziemy do przodu". Marzenie mam tylko jedno, ale różnych planów, zadań mam ogrom. Harmonogram wypełniony na pół roku do przodu. I realizuje te sobie na spokojnie. Nie walczę, jeśli widzę, że to kosztuje tak wiele, mnie, i moją rodzinę, to przesuwam, przekładam na zaś, szukam innej drogi do celu. Odpuszczam.
      Bo wiesz różne rzeczy można o mnie powiedzieć, napisać, ale jedno na pewno- jestem skuteczna.
      Ale żebym była skuteczna muszę wiedzieć, że jestem w stanie to zrobić. I muszę wierzyć w to, co robię. Im lepiej jestem w stanie przygotować się, przewidzieć pewne losowe zdarzenia, tym... szczęście bardziej mi sprzyja, i co ma wyjść dobrze wtedy wychodzi nawet lepiej, niż na początku założyłam. Więc staram się, ale też mam bardzo realne podejście. Jeśli widzę, że dobrnęłam do momentu, że trzeba poświecić dużo (dużo za dużo) , biorę na wstrzymanie, nawet robię krok do tyłu, po chwili odpoczynku wracam z nowymi siłami i idę do celu inną drogą, lub... rezygnuję. Bez żalu.
    • znowu.to.samo Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:00
      Ja w takich momentach zawsze się pocieszam że „inni mają gorzej” albo znacznie gorzej
      Banalne „zdrowie jest najważniejsze” nagle nabiera nowego znaczenia, gdy zaczynasz podejrzewać u siebie np raka.
      Jeszcze gorzej gdy rak zostaje potwierdzony-Wtedy nagle wszystko inne schodzi na bardzo daleki plan…chyba każdy zna kogoś kto musiał się z tym zmierzyć niestety
      Reszta to moim zdaniem problemy „z dudy”

      Poza tym mało kto ma to życie od początku do końca usłane różami, niestety
    • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:06
      U mnie od dobrych paru lat biją się ze sobą dwie Ziuty: Ziuta alfa i Ziuta beta.

      Ziuta beta jest neurotyczną egomaniaczką i uważa, że nie może być spokojnie, że los dopie...ć.czasem musi, bo to zły xxuj jest. Czeka przyczajona na kolejne katastrofy, z myślą, że kolejnej już nie uniesie, że już dosyć, że nie da rady. Gdy jednak los się obraca na korzyść, to nie jest wdzięczna, tylko ma 5 minut przerwo-ulgi, przed kolejną katastrofą, która niedługo na pewno nastąpi.

      Ziuta alfa uważa Ziutę beta za rozhisteryzowaną, egocentryczną idiotkę. Zdaje sobie sprawę, że na większość rzeczy nie ma wpływu, więc stresowanie się, wyczekiwanie katastrof, czy rozpatrywanie ich w kategoriach złośliwości losu, to tylko durne akty autodestrukcji. Że trzeba dbać o siebie i cieszyć się, że nie jest gorzej - bo ZAWSZE może być gorzej, a właściwie to nie jest tak źle przecież.


      Wspieram! Współczuję!

      Nie wierzę w afirmacje i wizualizowanie obfitości. Za to w medytacje już owszem. U mnie formą medytacji jest powolne jeżdżenie na rowerze, takie na niskim tętnie - świat płynie, słońce świeci albo i nie, nie ma komórki do scrollowania, jest tylko pedałowanie. I jogging w wolnym tempie - ale dawno nie robiłam.
      • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:56
        ziuta- i to jest spoko podejście, w myśl zasady "hope to the best, prepare to the worst" - jest i uważnośc i radość zycia - fajnie jakby to było zbalansowane 50%/50%

        a w afirmacje nie ma co wierzyć-tylko działać- bo to nic innego niż pozytywne myślenie wink
        • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:44
          Nie. Ziuta beta jest szkodliwa i chce mnie (samą siebie) zayebać. 10% Ziuty beta i 90% alfa, to ideał.
          Tymczasem jest 60/40, rzadziej 65/35.
          • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:48
            piataziuta napisała:

            > Nie. Ziuta beta jest szkodliwa i chce mnie (samą siebie) zayebać. 10% Ziuty be
            > ta i 90% alfa, to ideał.
            > Tymczasem jest 60/40, rzadziej 65/35.


            90% byłoby ideałem ciężkim do zniesienia dla innych ! no weź !
            wink
            a 60/40 jest ok -jest walka, jest zmiana- jest ŻYCIE
            10% ( tak jak i 90% ) to już skis wink
            • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:00
              Może i tak. smile
              Co tam?
              Nie zajrzałam na garmina od ponad miesiąca. 🫣
              • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:23
                piataziuta napisała:

                > Może i tak. smile
                > Co tam?
                > Nie zajrzałam na garmina od ponad miesiąca. 🫣

                zauważam brak wink
                bo jak już zalądasz to mi napierdzielają powiadomienia jeden klik za drugim big_grin

                poza tym-doba za krótka tongue_out

                wink
              • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:54
                》Nie zajrzałam na garmina od ponad miesiąca.《
                Taka Ziuta jesteś zarobiona, że czasu na sport nie wystarcza? No coś ty. To kwestia priorytetów. Wszystko inne jest wymówka.
                • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 11:15
                  beaucouptrop napisała:

                  > 》Nie zajrzałam na garmina od ponad miesiąca.《
                  > Taka Ziuta jesteś zarobiona, że czasu na sport nie wystarcza? No coś ty. To kwe
                  > stia priorytetów. Wszystko inne jest wymówka.

                  No coś ty. Trening siłowy 3 razy w tygodniu musi być, plus core ewentualnie. Plus orawie codziennie 16 km na rowerze. Moze i dooopy nie urywa, ale przy pracy 7 dni w tygodniu, uważam, że obleci.
                  A ty co ostatnio zrobiłaś ze sportu?
                  Wait...znowu nic i myślałaś, że mnie też w końcu życie sprowadziło na tor leniwej buły? suspicious
                  • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 11:52
                    》A ty co ostatnio zrobiłaś ze sportu? 《
                    Chciałabyś wiedzieć 😜
                    Pobiegaj po lesie, już tu kiedyś polecalam hobby horse, to może trochę zenu chwycisz.
                    • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 12:13
                      Mam pobiegać po lesie, żeby "chwycić zenu"? suspicious
                      A może ty pobiegaj, tylko normalnie, bez tej zabawki między nogami? Zmęczysz się, to cię rzooopa przestanie swędzieć i nie będziesz musiała szukać zaczepki na forum.
                      • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 14:30
                        Dokładnie tak! Nikt tak zenu niepotrzebuje jak ta forumka z dziwnym nickiem. Pojawia się na forum tylko po to żeby komuś dokuczać albo się przyczepiać.
                        • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 16:48
                          Dziękuję żanetko, zenu nigdy za wiele!
                          Masz tu trochę lasu, czuję, że go potrzebujesz.


                          • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 17:18
                            Dziękuję, piękny las. Ja też zenu potrzebuję, ale ta bocutropu na pewno bardziej.
                            • beaucouptrop Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 18:33
                              To ja też się z tobą Zanetko podzielę jesiennymi górami i dolinami. Na zen najlepsza jest medytacja na łonie natury. A jak chcesz więcej powera to dwie łyżeczki proszku z macy codziennie do jogurtu dodać polecam.
      • midge_m Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:01
        Mam podobnie tylko moja beta bierze moją alfę nocnymi atakami paniki pod tytułem co to będzie.
        • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:57
          Miałam w życiu jeden atak paniki - dwa/trzy lata temu. Od tego czasu (czyli od zyskania świadomości, że moja psyche jest tak poyebana, że może wyprodukować wrażenie zawału serca ze zwykłego, zalegającego stresu), nie mam już ataków paniki. Zaczęłam traktować siebie łagodniej i z dużo większą tolerancją (bo w końcu nerwica to choroba, nie?).
          W nocy pewnie jest gorzej, bo organizm sam dyktuje swoje - w takiej sytuacji warto odstawić WSZYSTKO na dłuższą chwilę przed snem: jedzenie/wszelkie alko/napoje słodzone/gazowane/sól.
      • taje Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:54
        Może Ziuta beta to Twoje wewnętrzne przestraszone dziecko, które trzeba utulić, cmoknąć w czółko, wsiąść na rower i robić swoje?

        Z innej beczki - napisz jak poszukiwanie kiecki!
        • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 11:17
          Nie mam kiecki!
          Pójdę w czarnej biurwie niechybnie, bo tylko to mam w szafie.

          https://static.zara.net/assets/public/b930/cf40/ac6b4cef9098/3b1603a9f6f6/04886476800-p/04886476800-p.jpg?ts=1726561839579&w=750&f=auto
          • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 14:31
            To jesteś ty??????
            • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 16:46
              Tak. Miło mi.
              Piąta Ziuta*



              *podpowiedź dla nieogarów
              • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 17:20
                Chyba próbujesz mi dokuczyć, ale twojego nicka ja rozumiem mnie chodziło o tą forumkę, która się ciągle czepia bocuztropu. A ten komplet jest piękny i masz piękną figurę, idę jeszcze raz poczytać twoje porady na temat odchudzania.
                • zaneta_z_neta Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 17:21
                  A i ja się na modzie nie znam, ale te buty się do tej sukienki nie nadają, może zapytaj Danielę o buty ona się ładnie ubiera.
                • fogito Re: Całe życie pod górkę 🙄 14.10.24, 17:33
                  Jprdl.🫣
          • szarmszejk123 Re: Całe życie pod górkę 🙄 16.10.24, 13:29
            Kiecka fajna, w moim nudnym, czarnym stylu, ale nie na własny ślub Ziuta! Nie pozwalam!
            • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 17.10.24, 22:48
              To dej mi coś lepszego.
              tongue_out
              Szukałam, przysięgam.
          • taje Re: Całe życie pod górkę 🙄 17.10.24, 21:40
            Widziałam dzisiaj różowy garnitur w Patrizia Pepe. Czy Ty nie szukałaś czegoś różowego? Nawet zdjęcia zrobiłam, voila. Mieli też różowy komplet z cekinami (!) ale spódnica za kolano.
            • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 17.10.24, 22:47
              Dziękuję! smile
              W marynarce bym się pewnie utopiła, ale zobaczę co mają na stronie.
              Ze trzy dni temu - gdy już kupiliśmy wyjazd poślubny i okazało się, że wylot nie może być w sobotę, tylko jednak w poniedziałek - doznałam eureki, że może jednak kolacja dla całej rodziny po ślubie. Mieciu się chwilę zastanawiał (bo najchętniej by uniknął), ale przytaknął.
              I kuuuur....zaczęło się.
              Wszyscy chcą mnie ubrać w WYJĄTKOWĄ sukienkę - żebym pięknie wyglądała (Miecia nikt nie chce jakoś ubierać). Wszyscy chcą przyjść na ślub - choć zaznaczyłam, że dla mnie wizyta w urzędzie będzie nieprzyjemną męką, którą chciałabym skrócić do minimum, bez świadków (poza wiadomymi - lubię ich i nie będą mnie stresować dodatkowo), a już po tej męczarni, na luzie, spotkać się z przyjemnoscią, na niezobowiązującą kolację, z całą rodziną.
              NIKT tego nie rozumie. big_grin
              Wczoraj nawet miałam awanturę o 23, z płaczem i histerią włącznie (na szczęście nikt z naszych rodziców...).
              • homohominilupus Re: Całe życie pod górkę 🙄 17.10.24, 22:52
                piataziuta napisała:

                > Dziękuję! smile
                > W marynarce bym się pewnie utopiła, ale zobaczę co mają na stronie.
                > Ze trzy dni temu - gdy już kupiliśmy wyjazd poślubny i okazało się, że wylot ni
                > e może być w sobotę, tylko jednak w poniedziałek - doznałam eureki, że może jed
                > nak kolacja dla całej rodziny po ślubie. Mieciu się chwilę zastanawiał (bo najc
                > hętniej by uniknął), ale przytaknął.
                > I kuuuur....zaczęło się.
                > Wszyscy chcą mnie ubrać w WYJĄTKOWĄ sukienkę - żebym pięknie wyglądała (Miecia
                > nikt nie chce jakoś ubierać).

                Haha, słuszna uwaga. Ciekawe dlaczego tak jest.

                Wszyscy chcą przyjść na ślub - choć zaznaczyłam,
                > że dla mnie wizyta w urzędzie będzie nieprzyjemną męką, którą chciałabym skróci
                > ć do minimum, bez świadków (poza wiadomymi - lubię ich i nie będą mnie stresowa
                > ć dodatkowo), a już po tej męczarni, na luzie, spotkać się z przyjemnoscią, na
                > niezobowiązującą kolację, z całą rodziną.
                > NIKT tego nie rozumie. big_grin
                > Wczoraj nawet miałam awanturę o 23, z płaczem i histerią włącznie (na szczęście
                > nikt z naszych rodziców...).

                Dzizas, wyrazy współczucia. Ta drama queen to ktoś bliski pewnie?

                A ja się zastanawiałam ostatnio, czy już było yes to the dress.
              • taje Re: Całe życie pod górkę 🙄 17.10.24, 22:58
                Marynarka nie jest oversajzowa, to efekt mojego braku talentu fotograficznego. Oni mają raczej rzeczy blisko ciała.

                Czyli na ślubie Twój niezobowiązujący strój rodzinie nie przeszkadza, a na kolacji już i owszem? No nie rozumiem. Może ogłoś, że na kolacji obowiązuje dresscode - wszyscy na czarno (albo na różowo smile.
                • piataziuta Re: Całe życie pod górkę 🙄 18.10.24, 11:24
                  Rodzina nie jest zaproszona na ślub tylko na kolację. :p
                  Ale już część prowadzi dywersję "przecież nie zabronisz nam przyjść". Ogólnie klimat dość absurdalny - wiem, że to moja wina, ale myślałam, że...łorewer. ;p
                  • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 18.10.24, 11:46
                    Na wojnie jak na wojnie. Ty sabotaż, to oni dywersję.
            • majenkirr Re: Całe życie pod górkę 🙄 19.10.24, 15:17
              Łomatko, 30 lat temu takie nosilam😅. Miałam jeden niebieski i jeden różowy.
              Zdjęcie tego kompletu z cekinami tez masz?
              • taje Re: Całe życie pod górkę 🙄 20.10.24, 21:33
                A co mam nie mieć. Voila
    • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:10
      Doczytałam wszystko. Wygląda, że jesteś przemęczona (jest czym przecież). Jojam.

      Czy sypiasz 7-8 godzin? Poziom witaminy D bez niedoboru?
      • princesswhitewolf Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:16
        No co tak nie po ematkowemu? O tarczyce mialas zapytac
        • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:26
          Niedoczynność tarczycy pod kontrolą
    • turbinkamalinka Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:14
      Współczuję. Aż tak to nie mam. Za to u mnie występuje prawo serii. Może wszystko iść po mojej myśli i jak zaczyna coś (z innej dziedziny) iść źle to wiem że na jednej katastrofie się nie skończy.
    • bazia_morska Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:24
      Melduję się Gruu, od wielu lat wszystko idzie jak po grudzie. Daję radę, ale do stu piorunów, raz jedyny coś mogłoby przyjść latwo, ot tak.
      • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:26
        Dokładnie o to chodzi
    • ga-ti Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:27
      Kilka razy sprawdziłam Twój nick i zaczęłam się zastanawiać, czy ktoś się nie podszył, coś w stylu Gruu1, Gruu2.
      Ala chyba nie. No cóż, mam w głowie zupełnie inny obraz Twojej sytuacji życiowej. Więc albo przesadzasz i wcale nie jest tak źle, albo inaczej to wygląda od drugiej strony. No ale czujesz się, jak się czujesz. Ojojuję i przytulam.
      • johana7419 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:38
        W zasadzie to mogłabym powiedzieć że w wielu istotnych życiowych kwestiach mam pod górkę. Ale uznałam że takie życie. Skupiam się na pozytywach, zdrowie dopisuje na tyle że można pracować i uprawiać sporty czy inne aktywności jak tylko czas pozwala. Dostałam na loterii od losu niezły wygląd i figurę i cieszy mnie że dobrze się czuję w swojej skórze. Majątków nie odziedziczę ale żyję z pracy własnych rąk i głowy, na tyle mam inteligencji emocjonalnej że nie mam konfliktów z nikim i radzę sobie z przeciwnościami. Doceniam to a trudności to część życia, muszą nam towarzyszyć
      • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:16
        Bo ja zwykle pokazuję scenę i ona jest prawdziwa, a w tym wątku mówię o kulisach
        • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:28
          grruu2.0 napisała:

          > Bo ja zwykle pokazuję scenę i ona jest prawdziwa, a w tym wątku mówię o kulisac
          > h

          lubie tę grafikę wink

          • krwawy.lolo Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:31
            W tej grafice brakuje czynników zewnętrznych, zbiegów okoliczności, pomocy osób trzecich, czyli rzeczy niezależnych od delikwenta.
            • pade Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:35
              dokładnie
            • agnes_gray Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:52
              Tak jest, przede wszystkim na górze powinna być uwaga - do powstania tej góry konieczny był MRÓZ smile
            • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 13:54
              krwawy.lolo napisał:

              > W tej grafice brakuje czynników zewnętrznych, zbiegów okoliczności, pomocy osób
              > trzecich, czyli rzeczy niezależnych od delikwenta.


              a widzisz
              i to też jest ciekawe postrzeganie sukcesu - i duzo mówiące o osobie, która widzi grafikę

              bo sukces może być generowany wewnętrznie lub zewnętrznie
              ten mający wsparcie z zewnątrz -będzie płytki,krótkotrwały byc może krótko cieszący
              ten wynikający z wewnętrznej pracy - długotrwały, wszechstronny i na długo

              najistotniejsze jest jednak to, że jest doceniany albo...deprecjonowany tudzież podważany bo ( i tutaj to co m.in. ty piszesz, eeee, nie ma czynników zewnętrznych, ee...nie m mrozu, ee...a zabrakło równej trawy na murawie bo wtedy wygralibyśmy mecz )
              tongue_out
              • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:09
                Dlaczego sukces ze wsparciem z zewnątrz ma być krótkotrwały? Wsparcie w połączeniu z własną pracą i samodyscypliną daje więcej niż praca i samodyscyplina
                • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:17
                  grruu2.0 napisała:

                  > Dlaczego sukces ze wsparciem z zewnątrz ma być krótkotrwały?

                  bo ten sukces trzeba jeszcze utrzymać a większą szansę na utrzymanie ma ten, który ma solidniejsze podstawy niż tylko wspieranie z zewnątrz

                  Wsparcie w połącze
                  > niu z własną pracą i samodyscypliną daje więcej niż praca i samodyscyplina


                  to już zalezy od punktu widzenia i rodzaju tego "sukcesu" ( sukces jako realizacja planów osobistych ( np rodzina ) sportowych ( osiągnięcia danego levelu, spoko można wziąć steryd i uzyskać wsparcie ale.. wink) finansowy ( zrealizowanie zakupy mieszkania/domu ( wiadomo, łatwiej z pożyczką od rodziny czy kredytem ale..łaska pańska na pstrym koniu jeździ..) itd

                  wg mnie-sukces bez wsparcia a tylko z pracą i dyscypliną jest możliwy zaś sukces oparty tylko na wsparciu -niekoniecznie- coś jak wydmuszka...niby jajko, fajnie wygląda ale jak chcesz zjeść /zrobić sprawdzam to może sie okazać że upss

                  • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:23
                    Ale kto mówi tylko o wsparciu? Akurat dobrze to widać w sporcie. Talent, ciężka praca, samodyscyplina a do tego wsparcie na przykład finansowe, bo rodzinę stać na treningi, na wożenie na zawody itp.
                    Bez tego wsparcia nie byłoby sukcesu.
                    To samo z pracą. Ktoś wkłada dużo pracy i wysiłku w trudne studia, ale na zapewniony komfort finansowy, może pozwolić sobie na dodatkowy kurs. Drugi wkłada tyle samo pracy i wysiłku na tych samych studiach, ale mieszka w trzyosobowym pokoju w akademiku i żeby się utrzymać w weekendy dorabia w Żabce. Który na większe szanse na sukces?
                    • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 14:29
                      grruu2.0 napisała:





                      Który na więks
                      > ze szanse na sukces?

                      zacznę od końca - ten, który będzie miał poczucie szczęścia w danej sytuacji
                      wink

                      > Ale kto mówi tylko o wsparciu?

                      nie pisałam nic o "tylko"

                      Akurat dobrze to widać w sporcie. Talent, ciężka
                      > praca, samodyscyplina a do tego wsparcie na przykład finansowe, bo rodzinę sta
                      > ć na treningi, na wożenie na zawody itp.
                      > Bez tego wsparcia nie byłoby sukcesu.

                      Czasem i z tym wsparciem nie ma sukcesu-bo sukces to kwestia poczucia spełnienia, szczęścia i osiągnięcia swojego celu
                      W sporcie dokładnie za to widać, że wsparcie BEZ talentu, dyscypliny, determinacji itd- na niewiele się zda..

                      Poza tym-ja nie głoszę żadnej prawdy objawionej -tylko swoje spojrzenie wink
                      • riki_i Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 15:47
                        Ta grafika to bullshit. Znam mnóstwo karier z przypadku , najczęściej opierających się na "był w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie". Skrajnym przypadkiem jest pewien koleś, leń i bumelant całe życie , który na tenisie poznał Króla kryptowalut. Ma dziś więcej niż najbardziej zajadłe łowczynie 'bogatych męskich gaci' na ematce.
                        • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:08
                          riki_i napisał:

                          > Ta grafika to bullshit. Znam mnóstwo karier z przypadku , najczęściej opierając
                          > ych się na "był w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie". Skrajnym przypadki
                          > em jest pewien koleś, leń i bumelant całe życie , który na tenisie poznał Króla
                          > kryptowalut. Ma dziś więcej niż najbardziej zajadłe łowczynie 'bogatych męskic
                          > h gaci' na ematce.


                          bulshitem jest twoje prostackie podejście i rozumieniu "sukcesu" tylko i wyłącznie w jednym matrialnym i wymiernym kontekście
                        • moni_485 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 19:00
                          riki_i napisał:

                          > Ta grafika to bullshit. Znam mnóstwo karier z przypadku , najczęściej opierając
                          > ych się na "był w odpowiednim miejscu w odpowiednim

                          Ja też. W spółkach skarbu państwa to norma.
                      • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:19
                        wapaha napisała:

                        > > Ale kto mówi tylko o wsparciu?
                        >
                        > nie pisałam nic o "tylko"
                        >

                        Oczywiście że pisałaś:
                        “ bo ten sukces trzeba jeszcze utrzymać a większą szansę na utrzymanie ma ten, który ma solidniejsze podstawy niż tylko wspieranie z zewnątrz
                    • danaide2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 18:02
                      Obstawiam, że ten, którego polubi szef.
                  • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:17
                    Ale nikt (oprócz rikiego) nie mówi i tym, że wsparcie z zewnątrz wystarczy. Tylko, że bez wsparcia z zewnątrz te podstawy z grafiki nic nie dadzą. Potrzebne jest jedno i drugie.
              • tania.dorada Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:15
                Gucio prawda. Możesz ciężko pracować na to żeby być najlepszą w czymś tam, ale jeśli akurat nikomu nie będą te umiejętności potrzebne w czasie i miejscu w którym możesz je wykorzystać i nie będzie mieć budżetu żeby ci zapłacić tyle ile potrzebujesz to zostaniesz z nimi jak Himilsbach z angielskim. Gdyby Leonardo di Caprio miał 40 lat kiedy Cameron szukał obsady do Titanica to by nie zagrał tej roli na przykład.
                • melisananosferatu Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 20:25
                  Ostatnio widzialam zajawke 'nasz nowy dom'. Bylo o dziewczynie bodajze 20 letniej i jej bracie lat 11. Rodzice im zmarli w odstepie 6 mcy. Czy ematki uwazaja, ze ona i ten brat maja taki sam start w zycie jak dziewczyna z pelnej rodziny, z rodzicami przyzwoicie zarabiajacymi i wspierajacymi dziadkami?
                  • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 21:12
                    melisananosferatu napisała:

                    Czy ematki uwazaja,
                    > ze ona i ten brat maja taki sam start w zycie jak dziewczyna z pelnej rodziny,
                    > z rodzicami przyzwoicie zarabiajacymi i wspierajacymi dziadkami?

                    nie to jest istotą
                    istotą jest pojęcie sukcesu-a ten jest odczuciem subiektywnym
                    czym innym może być dla sierot bez dachu nad głową a całkiem co innego oznaczać dla dzieciaka z pełnej zamożnej rodziny..
                    • melisananosferatu Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 21:17
                      Ale ja to napisalam w temacie 'kazdy jest kowalem swego losu' co, IMHO, jest tylko w jakims stopniu prawda.
                      • wapaha Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 21:23
                        melisananosferatu napisała:

                        > Ale ja to napisalam w temacie 'kazdy jest kowalem swego losu' co, IMHO, jest ty
                        > lko w jakims stopniu prawda.
                        a , ok wink
                        pieprzone drzewko wink
          • bieda_tubka Re: Całe życie pod górkę 🙄 15.10.24, 09:26
            ta grafika jest idiotyczna, pokazuje tylko okoliczności niesprzyjające. a przydałyby się też: szczęście, znajomości, dobre zdrowie, kapitał kulturowy, pieniądze.
    • kotejka Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:35
      zyjesz w jakims poczuciu braku bezpieczenstwa - pewnie powodowanym wczesniejszymi zlymi doswiadczeniami
      silne negatywne emocje - histeria wrecz, bardzo dobitnie to pisalas tymi bagnami, nozownikami i gryzieniem gardla krokodyla - szarpiesz się i walczysz, albo przynajmniej tak to czujesz, a jak się walczy, to się przegra, przynajmniej od czasu do czasu, pozniej jestes w energi przegrywa, a na pochyłe drzewo to już każda koza nasika
      bije jakis ogromny negatyw i to z tobą rezygnuje
      poki zycia, poty nadziei
      poki zdrowie jest, wszyscy na miejscu i dwie rece dwie nogi - to jest wszystko
      przestan walczyc, zacznij zyc
      to sa normalne problemy dnia codziennego, najnormalniejsze
      sa w zyciu dramaty i tragedie, sa i kryzysy, z ktorych wyjdziesz silniejsza
      wreszcie sa i piekne chwile, jak rysiek spiewal
      • kotejka Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:37
        *rezonuje
    • bywalec.hoteli Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 11:44
      Podejrzewam, że w koncu nadejdzie ten dzień, kiedy odnajdziesz spokój. Oby tylko wówczas organizm z tego szoku cię nie uśmiercił wink
      • grruu2.0 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:16
        A jak mnie uśmierci to na pewno coś się spier...z pogrzebem 🙄
        • chatgris01 Re: Całe życie pod górkę 🙄 13.10.24, 12:21
          Pogrzeb to już nie będzie Twój problem cool

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka