Dodaj do ulubionych

Jesienne pytanie o wiosenne cebulki

16.10.24, 18:38
Pytanie z zakresu ogrodnictwa:

Jeśli w październiku kupiłam cebulki np. tulipanów, to czy mam je wsadzić do doniczki z ziemią teraz, czy zostawić w opakowaniu do marca i wtedy zasadzić?

Pytam ematkę ,bo co innego jest narysowane na opakowaniu, a co innego mówi instrukcja tekstowa.

Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • andace Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 19:08
      Tulipany sadzi się do ziemi teraz tzn październik-listopad. Jak wsadzisz na wiosnę to albo nie zakwitną albo beda bardzo male..
      • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 19:20
        Ja zamierzam wsadzać do doniczek wypełnionych ziemią, żeby zakwitły wiosną, bo wtedy będę chodzić na różne imprezy i chciałabym wręczać takie doniczki z tulipanami gospodarzom. I te doniczki z cebulkami planuję trzymać zimą na balkonie.

        Cz mam je zimą podlewać? Czy wystawić na ekscesy pogody (deszcz i śnieg)? Czy raczej ustawić doniczki w osłoniętym kącie balkonu? Czy przykryć folią? A folia ma mieć małe dziurki?
        • andace Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 19:31
          Na sadzeniu w doniczkach się nie znam, nie wiem czy takie cebulki nie przemarzną.
          Ja sadzę i zostawiam, w Holandii mrozu specjalnie nie ma, ale dużo zimą pada i woda im nie szkodzi.
          Mama sadzi w PL jesienią, ale też w ogrodzie, nie dba o nie zimą (nie przykrywa i nie podlewa) a i tak dobrze rosną.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 19:13
      Nie ma na to jednej odpowiedzi, bo to zależy od tego, kiedy chcesz mieć kwitnące tulipany.
      Ale samo wsadzenie to jeszcze nie wszystko, trzeba jeszcze te doniczki trzymać przez określony czas w odpowiedniej temperaturze, wilgotności i odpowiednim oświetleniu, zależnym od fazy rośnięcia, bo inaczej to cebulki albo zgniją, albo wyschną, albo wyrosną same liście i nie zakwitną, albo się powyciągają i zmarnieją...
      • andace Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 19:22
        W Holandii tulipany sadzi się późną jesienią, ale ja nie wsadzam do doniczek tylko do ziemi w ogródku. Moim zdaniem to wyjątkowo łatwe do uprawy kwiaty, sądzę cebulki i zapominam, a potem marzec- kwiecień kwitną.
        • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 19:49
          No więc zajrzałam do internetu i okazuje się, ze są dwie szkoły. (Wolę nie podawać linka, bo to jest sklep z cebulkami i cenzura może mi skasować post albo nawet cały wątek.) Oni tam piszą, że wykopując na zimę cebulki mamy nad nimi większą kontrolę (np. czy nie są zgniłe itd). I że należy przechowywać cebulki zimą w przewiewnych pojemnikach.

          Uważam jednak, że producent/dystrybutor cebulek powinien zająć jasne stanowisko, a nie wysyłać sprzeczne sygnały.
          • laluga Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 20:54
            Tulipany muszą przemarznąć aby zakwitły. Można je owszem wykopać ale w czerwcu po kwitnieniu i ponownie zasadzić październik listopad. Na pewno nie wykopywać na zimę.
          • snakelilith Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 20:56
            Bosz, bo to zależy do klimatu i warunków. Ja sadzę moje tulipany do doniczek na balkonie w końcu listopada, a nawet w grudniu, bo u mnie te miesiące są jeszcze bardzo łagodne i wilgotne, więc jak wsadzę w ciepłym październiku na słonecznym balkonie, to w grudniu mam już zielone kikuty. A te mogą np. w styczniu, czy lutym przemarznąć. Reguła jesz więc taka, że wsadza się do ziemi/doniczki najlepiej przed ochłodzeniem, znaczy gdy temperatura spada na stale poniżej 10 stopni.
            Na balkonie najlepiej trzymać doniczki w zacisznym, nie narażonym na bezpośredni mroźny wiatr miejscu. Wiosną, np w marcu możne je przestawić, tak by miały więcej słońca, względnie stały w docelowym miejscu, gdzie kwiaty mają cieszyć oko.
            Jak jest spory mróz, taki poniżej -10, to warto doniczki czymś przykryć, można np. włożyć do kartonu wypełnionego jakąś ościółką, albo wnieść do garażu, czy jakiegoś innego, ale NIE ogrzewanego miejsca. Ale takie temperatury są coraz rzadsze, nawet w Polsce, więc nie ma się co martwić. Wysuszyć tulipany na zewnątrz można też tylko przy silnym mrozie, takim z silnym wschodnim wiatrem, ale zwykle mamy mieszankę deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu, i to wystarczy jako wilgoć.
            O tym, że ktoś wyciąga cebule na zimę i wsadza je w marcu nawet nie słyszałam. Cebule wyciąga się wiosną, jak ma się jakieś wyjątkowe gatunki, tak by następnej jesieni można było znowu posadzić. Zostawione w ziemi tracą siłę i z czasem marnieją. Ja co roku kupuję nowe, bo u mnie kosztują grosze.
            To, kiedy tulipny kwitną, zależy od gatunku, są wczesno i późno kwitnące, to zwykle jest na opakowaniu, albo masz nazwę i możesz sobie wygooglać. Ja sadzę mieszane koło siebie, by mieć kwitnące tulipany jak najdłużej.
            Jak chcesz mieć w małych doniczkach na prezent, to wybierz te z niższych, różne gatunki mają różną wysokość.
    • enith Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 20:12
      Tulipany wymagają przechłodzenia, dlatego sadzi się je jesienią. Z doniczkami bedzie taki problem, że jeśli trafi się tęgi mróz, to cebule przemarzną i z kwiatów nici, więc będziesz musiała obserwować pogodę i ogacać je na tym balkonie w mrozy. Podlej raz, a porządnie przy sadzeniu, a potem obserwuj, czy ziemia za bardzo nie przesycha. W sumie zimą to łatwiej cebulki przelać, niż przesuszyć. Sadź cebulki gęsto, ale tak, żeby się nie dotykały, bo jeśli jedna zacznie gnić, to pozaraża resztę.
      • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 20:29
        Ktoś mi powiedział, że trzeba te doniczki z cebulkami wsadzić do foliowych torebek, wtedy ziemia nie wyschnie. I porobić małe dziurki, żeby był lekki przewiew.
        • hasty Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 21:36
          Można też doniczki zakopać w ziemi a na wiosnę wykopać.
      • smoczy_plomien Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 22:43
        Tulipany nie wymagają przechłodzenia. Potrzebują się ukorzenić. Posadzone teraz zakwitną w kwietniu-maju. Posadzone później zakwitną później i będą słabsze.

        Nie ma też ryzyka przemarznięcia. Przecież gdyby tak było, to cebulki nie przetrwałyby zimy w gruncie. Jest ryzyko przemoknięcia i zgnicia. Dlatego sadzimy teraz do donic, podlewamy skąpo i chowamy na zimę do garażu lub pod dach. Jeśli były w garażu to pod koniec stycznia- w lutym już wyjmujemy, ale trzymamy pod dachem, bo zgniją od wiosennych deszczów i roztopów.
        • snakelilith Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 23:05
          Nigdy mi nie gniją, oprócz pojedynczych, które były najwyraźniej od początku uszkodzone, a zima u mnie w zach-pół Niemczech jest mocno deszczowa. W Holandii przecież też nie gnije, tulipany lubią nawet taki klimat. Gnicie to wtedy gdy cebula umiera, a to częściej sprawa przemrożenia i wysuszenia, niż przemoczenia. Tulipany nie lubią bardzo tęgich mrozów i suchego zimowego powietrza, dlatego w takich warunkach stawia się je w zabezpieczonym miejscu, gdzie temperatura nie spada tak mocno i dba by ziemia nie wyschła. W gruncie nie wysychają tak szybko, ale przed dużymi mrozami warto je chronić i przykryć.
          I tulipany faktycznie nie potrzebuje przechłodzenia. To wzięło się stąd, bo tulipany sadzone, gdy jest za ciepło, czyli temperatury są powyżej 10 stopni, zaczynają od razu wegetację, rosną i można mieć zielone badyle już w grudniu. W styczniu i lutym wzrost stopuje, ale łodygi mogę nie przetrzymać mrozów. Dlatego tulipany sadzi się najlepiej bezpośrednio przed chłodami.
        • enith Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 23:08
          Pierwsze słyszę, że tulipany nie wymagają przechłodzenia. Przecież z tego powodu wiele z nich nie rośnie np. w Kalifornii, tam, gdzie nie ma chłodów i tam klientom sugeruje się kupno cebulek komercyjnie przechłodzonych (pre-cooled). Gdyby prawdą było, że chłód im niepotrzebny do zakwitnięcia, to tulipany sadziłoby się w doniczkach i nie wydziwiało z balkonami czy garażami, tylko trzymało w ogrzewanym mieszkaniu aż do wiosny.
          • snakelilith Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.10.24, 23:25
            enith napisała:

            > to tulipany sadziłoby
            > się w doniczkach i nie wydziwiało z balkonami czy garażami, tylko trzymało w og
            > rzewanym mieszkaniu aż do wiosny.

            Ależ możesz posadzić tulipany w domu, ale tam byłoby im za ciepło, urosłyby szybko cienkie badyle, a kwiaty byłyby marne, bo to wczesno wiosenne kwiaty i one lubią generalnie chłód.
            Mi się często zdarzało, że w grudniu miałam już wysokie łodygi, bo posadziłam za wcześnie i nie było jeszcze w ogóle temperatur do zastopowania wegetacji. Sadzenie przed samymi zimowymi chłodami sprawia, że one po ukorzenieniu leniwie sobie czekają na wzrost temperatur wiosną i zaczynają rosnąć i kwitnąć zanim zaczyna się grzebać w ziemi i cokolwiek sadzić. Czasem wychodzą nawet w śniegu. Teoretycznie możesz więc sadzić tulipany dopiero w końcu lutego, albo w marcu, ale ziemia jest wtedy czasem jeszcze zmrożona i komu by się chciało w niej kopać.
        • andace Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 17.10.24, 21:50
          Mam tulipany w ogrodzie i co roku dosadzam jesienią kolejne - żadnych nie wykopuję, wsadzam bezpośrednio do ziemi, co roku wyrasta też więcej niż zasadziłam, mam miejsca gdzie wsadziłam np 5 cebulek a po 3-4 latach mam tam kilkanaście tulipanów. To samo mam z mieczykami.
          Mieszkam w Holandii i jedno co mogę powiedzieć, że cebulkom nie szkodzi ani deszcz ani nadmiar wody - jakby od zimowych i wiosennych deszczów miały zgnić, to Holandia nie byłaby największym producentem tulipanow.
    • beata985 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 24.10.24, 18:28
      A ja mam takie...
      Co mam zrobić z cebulkami hiacyntów...póki co są na balkonie
      • alicia033 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 24.10.24, 19:02
        beata985 napisała:

        > Co mam zrobić z cebulkami hiacyntów...

        te cebulki to bardziej na narcyze niż na hiacynty wyglądają ale dla instrukcji obsługiwink to nie ma znaczenia. Przydałoby im się dać trochę więcej przestrzeni życiowej (znaczy przesadzić do większej doniczki albo do dwóch) i pamiętać, żeby ich przez zimę nie zasuszyć, czyli od czasu do czasu zajrzeć do nich na balkon i podlać w razie potrzeby. Na wypadek większych mrozów dobrze byłoby je w czymś zabezpieczyć (obłożyć styropianem - pamiętać też o spodzie, kartonami czy folią bombelkową, tylko pamiętać, żeby ją usunąć po ich przejściu). A najlepiej byłoby je gdzieś zadołować na zimę i po rozmarznięciu ziemi wiosną zabrać na balkon. To, czy zakwitną w tym sezonie zależy od tego, jak je dokarmiałaś wiosną. Jak słabo/w ogóle to będą się teraz regenerować, więc żeby zakwitły w kolejnym pamiętaj o nawożeniu albo o daniu im odpowiednio zasobnego podłoża.
        • beata985 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 24.10.24, 19:13
          O widzisz...całkiem możliwe że to narcyzy, zazwyczaj kupuje hiacynty i zapomniałam o tych...
          Kartony już mam przygotowane także będą osłonięte, myślałam,, że ciut za szybko zaczęły wypuszczać
    • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 09.03.25, 18:57
      Jest marzec, z cebulek wychodzą zielone badylki.

      Mam zamiar przed mrozem, który przyjdzie we wtorek, zabrać je z balkonu do domu. Wydaje mi się, że one za szybko odpaliły. Czy na Wielkanoc nie będą przekwitłe? Fajnie byłoby postawić na stole wielkanocnym stroik z tulipanami...
      • smoczy_plomien Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 09.03.25, 23:33
        Zielone badylki, czyli liście? To prawidłowo, święty czas. Zależy od odmiany, ale tulipany zwykle kwitną właśnie na przełomie kwietnia i maja. Nie bierz ich do domu, one nie boją się przymrozków. Jak już bardzo musisz, to okryj je czymś na noc, ale naprawdę nie ma takiej potrzeby.
        • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 08:02
          > Zielone badylki, czyli liście? To prawidłowo, święty czas.

          No niestety, nie był świetny. Cebulki odpaliły, urosły, pięknie zakwitły i przekwitły na początku kwietnia. Więc je wykopałam i schowałam do tekturowej torby. Odcięłam zeschłe liście i kwiaty, czy korzonki cebulek mam też odciąć, czy zostawić?

          Kupiłam nowe cebulki i wsadziłam w dołki po tych wykopanych. Tegoroczna Wielkanoc kosztuje mnie majątek, a miałam przecież zaoszczędzić na stroikach!
          • alicia033 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 10:16
            demodee napisała:

            > Więc je wykopałam i schowałam do tekturowej torby.

            OJP...

            > Odcięłam zeschłe liście i kwiaty, czy korzonki cebulek mam też odciąć, czy zos
            > tawić?

            to właściwie już bez znaczenia, możesz je i całe posiekać. Nie ma szans, zeby zakwitły za rok, bo pozbawiłaś je możliwości rozwoju, w tym wytworzenia kolejnych pąków kwiatowych.
            • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 11:43
              > Nie ma szans, zeby zakwitły za rok, bo pozbawiłaś je możliwości rozwoju,

              Czyli miałam je trzymać w ziemi z tymi zeschłymi liśćmi i przekwitłymi kwiatami? To może je z powrotem zakopać? Ale czy zakwitną drugi raz?
              • alicia033 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 12:17
                demodee napisała:

                > Czyli miałam je trzymać w ziemi z tymi zeschłymi liśćmi i przekwitłymi kwiatami

                przekwitłe kwiaty usunąć, żeby się nie wysilał z produkcją nasion (sam kwiat, bo pęd też asymiluje) i poczekać aż same zaschną. Co, w standardowym przypadku dzieje się tak w okolicach końca czerwca. Jak ją od razu po kwitnieniu zetniesz do zera to nie ma czym odżywić cebuli, żeby mogła kwitnąć (albo i w ogóle odbić) za rok.
                • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 12:25
                  Rzecz w tym, że te rozkwitłe przedwcześnie tulipany były zasadzone w eleganckich doniczkach, które miały być prezentem dla gospodarzy imprez wielkanocnych. Nie mogłam przecież dać w prezencie przekwitłych tulipanów, musiałam je wyjąć. Pozostały puste miejsca, w te miejsca wsadziłam inne cebulki, nierozkwitłe jeszcze, ale może jeszcze rozkwitną.

                  Więc te tulipanowe cebulki są do wyrzucenia?...
                  • kamin Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 13:30
                    Tulipanowe cebulki może dadzą radę, ale będą bardzo osłabione. Mogą nie zakwitnąć albo zakwitnąć słabo. Jakim cudem swoją drogą one tak szybko ci zakwitły? Trzymałaś je w pomieszczeniu? U mnie same liście póki co i niewielkie pąki kwiatowe gdzieniegdzie.
                    • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 19:47
                      > Tulipanowe cebulki może dadzą radę, ale będą bardzo osłabione.

                      A jak radzą sobie producenci ciętych tulipanów? Jeśli z cebulki wyrośnie tulipan, producent ścina kwiat z liśćmi, to cebulkę wyrzuca, bo będzie osłabiona i nie da wartościowego kwiatka?
                      • alicia033 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 15.04.25, 23:52
                        demodee napisała:

                        > A jak radzą sobie producenci ciętych tulipanów? Jeśli z cebulki wyrośnie tulipan, producent ścina kwiat z liśćmi, to cebulkę wyrzuca, bo będzie osłabiona i nie da wartościowego kwiatka?

                        Tak. Ci, którzy zajmują się tylko produkcją tulipanów na kwiat cięty tak właśnie robią. Traktują tulipany jak rośliny jednosezonowe. Po zbiorze kwiatów cebule idą do utylizacji i na kolejny sezon kupują nowe.

                        Natomiast u producentów cebul tulipany też kwitną (część producentów cebul, tych mniejszych przede wszystkim, sprzedaje zresztą też kwiaty), bo po kwitnieniu cebulki się mnożą i to z tych nowych cebulek biorą się cebule do sprzedaży.
                  • alicia033 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 14:42
                    demodee napisała:

                    > Więc te tulipanowe cebulki są do wyrzucenia?...

                    w każdym razie nie do kwitnienia w przyszłym roku.
                    Jeśli mają przeżyć to powinny jak najszybciej trafić najlepiej do gruntu, a jeśli nie do gruntu to w jakieś chłodne miejsce, gdzie nie będą (za bardzo) wysychać.
                    • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 20:34
                      > Jeśli mają przeżyć to powinny jak najszybciej trafić najlepiej do gruntu

                      Czyli zasadzić je na wiosnę? A kiedy wykopać w takim razie?
                      • alicia033 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 15.04.25, 23:55
                        demodee napisała:

                        > Czyli zasadzić je na wiosnę?

                        Nie, teraz.

                        > A kiedy wykopać w takim razie?

                        w czerwcu-lipcu przyszłego roku, jak wejdą w okres spoczynku. Co poznajemy po zaschniętych liściach.
                      • babcia47 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.04.25, 00:26
                        Możesz spokojnie je już wywalić bo nic z nich już nie będzie. Po przekwitnięciu i usunięciu przekwitlego kwiatu trzeba dbać o pozostałe zielsko jak najdłużej aż nie zacznie samo zasychać. Nawet należy jeszcze po przekwitnięciu ostatni raz zasilić. Zasila się trzy razy: pierwszy dla liści które karmią roślinę, drugi dla kwiatów a trzeci.. dla cebuli. Dla cebuli bo po przekwitnięciu tworzy się nad stara cebula nowa u niektórych cebulowych lub mateczna się rozrasta, tworzy obok cebulki przybyszowe a w starej tworzy się już zawiązek nowej rośliny i kwiaty na kolejny rok. Dopiero po zaschnięciu liści można je wykopać i schować w przewiewne, zacienione miejsce by ponownie wkopać jesienią. Jeżeli teraz uciekłaś cebuli zieleninę to nie ma co jej karmić i najpewniej zaschnie zupełnie a nawet największą i najbardziej wytrzymała w następnym roku wyda tylko jeden listek by paść. W donice sądzi się w normalnej porze ale trzyma w chłodnym miejscu, zabezpieczonym przed mrozem by nie uszkodziło korzeni. W odpowiednim czasie przenosi się w cieplejsze miejsce, jasne i powoli zaczyna podlewać a potem zaczyna się nawozić . Trzeba mieć trochę wprawy i odpowiednie miejsce do przechowywania zima by doprowadzić cebulę do kwitnienia w zaplanowanym terminie. Można też na zimę doniczkę zadołować w ziemi, osłonić i wykopać do pędzenia w odpowiednim czasie.
          • smoczy_plomien Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 14:30
            Albo nie mieszkasz w Polsce albo trzymałaś je np. na zadaszonym i osłoniętym tarasie/balkonie, gdzie miały bardzo ciepło i bardzo sucho albo jednak zabierałaś je do domu. Tulipany dopiero zaczynają kwitnąć, jeśli więc Twoje przekwitły na początku kwietnia, to musiały kwitnąć w marcu, w co trudno mi uwierzyć patrząc na tegoroczną pogodę. A już zupełnie nie jest możliwe, żeby liście zdążyły uschnąć samoistnie w 2 tygodnie po przekwitnięciu.
            • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 19:49
              Zabrałam je do wnętrza, bo ostatnio były mroźne noce, a one już miały pąki. I te pąki rozkwitły.
              • mandre_polo Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 20:07
                Nie wystawiłaś ich znowu rano? Dlaczego nie zostawiłaś ich ma dwore? Wystarczyło torebka foliowa przykryc albo i nic nie robić. Przecież cała zimę stały na zimnie. Moje fiacynty goździki na mrozie nie ucierpiały
                • mandre_polo Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 20:08
                  Nie były nawet zasłanianie
                • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 20:32
                  Taka była sytuacja, że mogłam je albo wstawić na stałe do wnętrza, albo na stałe wystawić na balkon. Wybrałam to pierwsze.

                  > Przecież cała zimę stały na zimnie.

                  Ale w zimie stały w postaci cebulek częściowo schowanych w ziemi, a teraz powyłaziły liście i pąki, bałam się, że mróz je zwarzy.
                  • mandre_polo Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 20:55
                    Co cóż wybrałaś przyspieszenie. Tulipany cięte w kilka dni padają
                  • smoczy_plomien Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 14.04.25, 21:58
                    No i masz odpowiedź, skąd twoje niepowodzenie.
                    • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 15.04.25, 06:53
                      Macie rację, jestem doupa nie ogrodniczka, ale jak teraz ograniczyć straty?

                      Mogę wsadzić te cebulki tulipanowe z usuniętymi kwiatami i liśćmi do ziemi, żeby nabrały mocy. Rozumiem, że już w tym roku nie zakwitną, bo już zakwitły, ale chciałabym, żeby zakwitły w przyszłym sezonie. Czyli:

                      1. Wsadzam je teraz do ziemi i tak trzymam, a one zakwitną wiosną w wersji osłabionej w maju 2026?

                      2. Trzymam w jakimś pojemniku (jakim?) do jesieni, w październiku 2025 zakopuję w ziemi, a one na wiosnę 2026 ślicznie kwitną?

                      3. Inne pomysły.

                      P.S. Mieszkam w Polsce (w Warszawie), do dyspozycji mam własny balkon i kawałek obecnie zaprzyjaźnionego ogródka, ale tu różnie może być.
                      • alicia033 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 15.04.25, 08:41
                        Wyobraź sobie, że przez poprzednie dwa lata trenowałaś do maratonu z profesjonalnym trenerem, dietetykiem i masażystąwink. Przebiegłaś ten maraton po czym natychmiast zostałaś na pół roku zamknięta w klatce 2x2 metry i dostajesz tylko tyle kalorii, żebyś nie zeszła z głodu. Po czym za pół roku wypuszczają cię z tej klatki i każą ci z miejsca przebiec ten maraton. Przebiegniesz czy jednak niekoniecznie? To właśnie zrobiłaś tym nieszczęsnym tulipanom (kwitnienie to dla nich taki maraton). Więc przestań oczekiwać nierealnego, tulipany nie kosztują aż tak dużo, żebyś, jak widać, zrobiła na nich jakiekolwiek oszczędności. Oddaj te cebulki komuś, u kogo mogą sobie rosnąć jak natura przykazaławink, zamiast oczekiwać od nich niemożliwego.
                        • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 15.04.25, 08:57
                          > Oddaj te cebulki komuś, u kogo mogą sobie rosnąć jak natura przykazała, zamiast oczekiwać od nich niemożliwego.

                          No dobrze, oddam je komuś, a ten ktoś je ma wsadzić do ziemi, zakładam. Ale co ten ktoś ma zrobić, żeby nie zgniły/zaschły?
                          • smoczy_plomien Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 15.04.25, 09:15
                            Jeśli miałyby przetrwać to musiałyby iść natychmiast do ziemi i zostać solidnie podrzucone nawozem azotowym. I wtedy są dwie opcje - albo zdechną, albo jakimś cudem przeżyją, ale w przyszłym roku raczej nie zakwitną. Gdybym ja dostała takie cebulki, to bym je wyrzuciła, bo szkoda mojej pracy, żeby czekać 2 lata na to, że może 30% z nich zakwitnie.
                          • alicia033 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 15.04.25, 09:22
                            demodee napisała:

                            > Ale co ten ktoś ma zrobić, żeby nie zgniły/zaschły?

                            NIC.
                            Wsadzić do ziemi i tak je zostawić. Wiosną, jak się pokażą, jeśli ziemia z gatunku mazowieckich piaseczków, ewentualnie je nawieźć. Jak lepsza to i nawożenie można sobie darować, natura da sobie radę sama (chyba, że padną ofiarą myszatych ale cóż, to też natura).
                            • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.04.25, 10:08
                              To może wsadzę je teraz do plastikowej doniczki z dziurawym dnem, zasypię ziemią, dodam pałeczek do roślin doniczkowych, które akurat mam, i wkopie taka doniczkę do ogródka? I zostawię na pastwę losu i kaprysów klimatycznych?
                              • alicia033 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.04.25, 10:19
                                demodee napisała:

                                > To może wsadzę je teraz do plastikowej doniczki z dziurawym dnem, zasypię ziemi
                                > ą, dodam pałeczek do roślin doniczkowych, które akurat mam, i wkopie taka donic
                                > zkę do ogródka? I zostawię na pastwę losu i kaprysów klimatycznych?

                                Może być.
                  • alicia033 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 15.04.25, 08:47
                    demodee napisała:

                    > bałam się, że mróz je zwarzy.

                    Tulipany i inne wiosenne cebulowe są właśnie tak skonstruowane, że przymrozki im nie szkodzą. Tych rosnących w ogrodach i wszędzie indziejsmile nikt nie zabiera na noc do domu i dają sobie świetnie radę, nawet jak rano, po przymrozkach wyglądają na całkiem caputwink, to do południa odzyskują turgor i wygląd.
                    • babcia47 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.04.25, 00:46
                      Te w donicach trzeba chronić przed mrozem ale nie kwiaty a korzenie! Wiosenne mrozy nie doprowadzają do zamarznięcia ziemi i te które w niej rosną są bezpieczne. Przy silnym mrozie, szczególnie gdy trwa kilka dni ( bywa jak w zeszłym roku w kwietniu) ziemią w doniczce może przemarznąć i korzenie a nawet sama cebula może zostać uszkodzona. Zamiast wnosić do domu można osłonić donice np folia babelkową a wcześniej postawić ją na kawałku styropianu gdy to większą misa . Boywaja specjalne donice z podwójnymi ściankami które działają jak termos i w nich rośliny wiosną są bezpieczne. Mam taką misę do cebul i pierwiosnków z dawnych czasów
    • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 15.04.25, 20:24
      Tajemnica cebulek "czy zostawiać w ziemi, czy wykopywać?" rozwiązana! Wszystko zależy od kwiatków. Krokusy i szafirki zostawia się w ziemi, a tulipany i hiacynty wykopuje się latem.
      • alicia033 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 15.04.25, 21:28
        NOPE.
        Tulipanów i hiacyntów też można nie wykopywać. A krokusy czy szafirki wykopywać.
        • smoczy_plomien Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.04.25, 00:29
          Również nie wykopuję tulipanów ani hiacyntów, a tulipany co roku mi się mnożą tak mocno, że uznałam, że już nic nie będę dosadzać w najbliższych latach.
        • babcia47 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.04.25, 00:37
          Napisze więcej: tulipanów botanicznych wogole można nie wykopywać i niektórych starych odmian. Tulipany wykopuje się bo po zaschnięciu liści muszą mieć sucho gdyż pochodzą z terenów stepowych a u nas zazwyczaj początek lipca jest wręcz mokry . U mnie botaniczne sądzę raz i zostawiam co im służy bo wręcz wtedy lepiej się rozrastają i wykopuje je gdy już zbyt się kępy zageszczą. Mam kilka starych odmian czerwonych i żółtych wysokich tulipanów które też sobie świetnie radzą bez wykopywania najwyżej po mokrym lecie są trochę słabsze następnej wiosny. Szafirki można wykopać w każdym terminie i od razu przesadzić w nowe miejsce bez szkody dla nich. Liście niektórych szafirkow pojawiają się już w sierpniu a gdy nie zrywa się kwiatów potrafią same się porozsiewac podobnie jak małe cebulice czy śniezniki, przebiśniegi. Małych cebulakow nie oglawiam po przekwitnięciu i same się rozsiewają. Narcyzy i żonkile można zostawić też w ziemi na lata, hiacynty zostawione w ziemi dadzą radę ale będą coraz słabsze. Co 4-5 lat trzeba też przesadzać szachownicę cesarskie gdy się zagęszcza bo przestają kwitnąć , cebulę mają za mało miejsca by przyrastać. Rozsiewają mi się też krokusy botaniczne, znajduje je co roku w nowych miejscach
    • demodee Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 16.04.25, 21:01
      Kochane jesteście, że mi tak doradzacie, to jeszcze zapytam, co z korzeniami? Podobno korzenie u cebulek się usuwa, i rzeczywiście, sklepowe cebulki są łyse. Ale czy moim cebulkom tez mam usunąć korzenie? One przecież chorują na anemię, to jak bez korzeni będą pobierać minerały z ziemi, żeby się wzmocnić?

      I jeszcze takie pytanie z dziedziny ogrodnictwa alternatywnego. Jedna starsza pani powiedziała mi, żebym nie wyrzucała skorupek od jajek przy okazji pieczenia wielkanocnych ciast, tylko trzymała w słoiku z wodą i użyźniała tulipany. Mam więc w kuchni wielki słój z zatopionymi skorupkami od jaj. Czy może podlewać te cebulki wodą (jak już je zasadzę w ziemi, oczywiście)? Czy wymieszać ziemię z wymoczonymi skorupkami? Czy może z tymi skorupkami to jest w ogóle jakiś przesąd i nie stosować ich do kwiatków?
      • alicia033 Re: Jesienne pytanie o wiosenne cebulki 17.04.25, 10:25
        demodee napisała:

        > Ale czy moim cebulkom tez mam usunąć korzenie?

        kompletnie bez znaczenia, biorąc pod uwagę, że nie mają liści.

        > One przecież chorują na anemię, to jak bez korzeni będą pobierać minerały z ziemi, żeby się wzmocnić?

        sobie wypuszczą nowe. O ile w ogóle postanowią dalej żyć.

        > Czy może podlewać te cebulki wodą (jak już je zasadzę w ziemi, oczywiście)? Czy wymieszać ziemię z
        > wymoczonymi skorupkami?

        bez znaczenia. Zrób, jak chcesz. Zaszkodzić to nie zaszkodzi, pomoże też niespecjalnie.

        > Czy może z tymi skorupkami to jest w ogóle jakiś przesąd i nie stosować ich do kwiatków?

        Można stosować. Do roślin, które lubią stanowiska zasadowe (np. ciemierniki) lub obojętne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka