chromatic
28.10.24, 10:23
Druga klasa liceum, liceum przeciętne ale nie było łatwo się dostac bo było mnóstwo chętnych w tym roku. Egzaminy zdane bdb, w podstawówce nauka nie na pasek ale nie mialam żadnych obiekcji.
Niestety od pojscia do liceum jest dużo gorzej. W tym roku apogeum, olewa niektóre przedmioty bo twierdzi że mu są niepotrzebne. Niby skupia się na innych ale z tych innych średnia to 2 lub ledwo 3. Najgorzej że jest zdolny tylko cholernie leniwy. Gdybym widziała że poświęca się jakiejś pasji ale nie. Najlepiej granie na komputerze, Play station, telefon. W domu też wieczny problem żeby coś zrobić. Wszystko próbuje zrzucić na siostrę.
Ja nie jestem matką cisnącą na oceny ale jak widzę że zawala język i twierdzi że mu niepotrzebny to wiem że za chwilę nie nadrobi zaległości i po prostu nie zda.
Co zrobiłaby ematka na moim miejscu. Psycholog odpada bo nie i nie a na siłę nie zaciągnę.