tiffany_obolala
21.11.24, 13:14
Jest bardzo podobny wątek, ale tam mogą być różne rady ze względu na wątkodajkę.
Jest sobie senior z początkami demencji, zdaniem rodziny zdecydowanie potrzebuje pomocy, zdaniem seniora - wcale. I o ile można przymknąć oko na rosnąćy nieporządek w mieszkaniu (ewentualnie ogarniać je samemu raz w tygodniu), to już zdarza się dość regularnie przypalanie obiadu (ale np. diety pudełkowej się senior "brzydzi"), pomyłki w lekach itd. I grubsze sprawy, np. senior w swojej opinii wciąż jest dobrym kierowcą i nie widzi powodu, żeby rezygnować z własnego auta, jednocześnie potrafi się tym autem zgubić, ale zdecydowanie odmawia zainstalowania apki śledzącej w telefonie czy noszenia przywieszki z gps na ubraniu.
Już kilka razy zdarzyło się, że trzeba było w trybie nagłym przerywać swoje zajęcia (np. urywać się z pracy), bo seniora zgarnęły służby czy obcy ludzie zauważyli, że coś jest nie tak.
Ale opieka nie, bo nie. Ani rodzinna, ani tym bardziej obca. Zamontował zamek, który da się otworzyć tylko od środka, i zwyczajnie nikogo nie wpuszcza, jeśli sobie nie życzy.