Dodaj do ulubionych

Pan kotek był chory

04.12.24, 18:40
Ratunku, bo już nie mam pomysłów. Koteł miał w zeszłym tygodniu infekcję gardła. Dostał antybiotyk. I prawie zaraz mu się poprawiło. Natomiast w ostatni dzień brania przestał jeść i cały dzień spał. Więc kolejna wizyta u weta, kot dokumentnie przebadany, obejrzany, drama przy pobieraniu krwi była. Diagnoza kotek zdrowiutki a to efekt uboczny antybiotyku. Mija kolejny dzień a ten cholernik nadal nie je. Ja już nie mam pomysłu co robić...
Mysiulku i inne kociary zróbcie burze mózgu i coś wymyślcie!
Dodam, że inne objawy ustąpiły, kot żwawo, nie opadł z sił...
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 18:45
      Daj cokolwiek, niejedzenie jest dla kota super niebezpieczne. Żółtko/gotowane mięsko/whatever. Dawałaś probiotyk przy antybiotyku?
      • kadfael Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 18:51
        Tak oczywiście i nawet chętnie jadł. W ogóle po antybiotyki i pbólowym syropku ładnie mu zaczął wracać apetyt.
    • czcigodnystarzec Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 18:46
      kadfael napisała:
      > Diagnoza kotek z
      > drowiutki a to efekt uboczny antybiotyku.

      Ludzie biorą osłonę przy leczeniu antybiotykiem. Może kotek też powinien?
    • mysiulek08 Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 19:39
      probuj z czymkowiek, nawet gdyby mial to byc lyskas/musy gourmet puriny itp

      u nas zawsze sprawdzaja tutki typu miamor/mystar/churu, kabanosy catessy i gimpet
      rosolki miamor?

      kocio pewnie po infekcji ma problem nosem/zapachem-nie czuje zapachu-nie ma jedzenia

      mozna tez, zeby 'ruszyl' podac mu peritol ale to za zgoda weta
      forum.miau.pl/viewtopic.php?f=36&t=61652

      albo tez nutribond virbac i strzykawka

      co lubil przed infekcja?
      • jottka Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 19:50
        ja bym jednak wróciła do weta albo szukała innego do konsultacji - kot nie może nie jeść. to nie pies, one są inaczej zrobione, powinien dostać kroplówkę, jeśli faktycznie od ponad doby nic nie je. i rzeczywiście szukaj czegokolwiek, mocno pachnącego, u mnie zwykle działał ciepły 'rosołek' (ciepłe mocniej pachnie), czyli krótko podgotowane drobne kawałki kurczaka. i to, co mysiulek pisze, te takie płynne smaczki w tutkach. albo cokolwiek, co wiesz, że lubi, w tej sytuacji machasz ręką na zasady i kupujesz whiskasa, o ile książę pan sobie życzysmile
      • kadfael Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 20:31
        Mysiulku, to jest chyba dobry trop z tym nieczuciem zapachu! Bo to właśnie tak wygląda, jakby nie czuł.
        Natomiast od razu mówię, to nie jest tak, że NIC nie je. Wiem, że do tego nie mogę dopuścić. Co jakiś czas podsuwam mu pod nos a to ulubione smaczki, a to ugotowane mięcho czy nawet pastę słodową. Podziubie trochę, ale tak właśnie jakby nie czuł, że ma żarcie pod nosem. Z weterynarz jestem umowiona, że jak nie ruszy to wdrażamy lek, pewnie peritol.
        Dobry trop to też łiskas, on jest znajdą karmiona wtenczas właśnie łiskasem i na to się rzuca.
        Martwię się i już szukam wszelkich rozwiązań. Ktoś mi też sugerował dosmaczac olejem z łososia, co myślisz?
        • berdebul Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 20:35
          Jak lubi syf-karmy, a one mocno pachną, to polej mu inna sosem z tej gorszej, albo zrób posypkę (sucha się dobrze blenduję na pył).
          • kadfael Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 20:43
            Ja mu naprawdę mogę dać tego łiskasa byle zaczął jeść. To duży kot i tyle ile teraz prawie mu wmuszę to za dużo mało
            • jottka Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 20:48
              przez parę dni nic mu się nie stanie. jak je tego whiskasa, to mu dawaj, póki nie wyjdzie z choroby, a delikatną podmiankę zaczniesz wdrażać, jak zobaczysz, że wszystko ok. i pamiętam, że jak trafiła mi się niejedząca z przerażenia kocica, to jakiś olejek z witaminami i tauryną wkraplałam do jedzenia, tylko nie pamiętam, co to było... na nią akurat kurczaczy rosołek nie działał, bo jej pan nie jadał takiego świństwa, no cóż. nie wiedziałam, że trzeba było się udać po świeże ryby do najbliższego portusmile
              • mysiulek08 Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 20:53
                wszelkie domieszki moga byc ryzykowne, wg moich doswiadczen najlepiej sie sprawdza cos co kot zna i co mu smakowalo, dlatego u nas ' w razie potrzeby zbij szybke' jest sensible i kitten royala 'smak dziecinstwa' ferajny

                po prostu w sytuacjach krytycznych nie cuduje z jedzeniem, najwazniejsze by jadl
              • mysiulek08 Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 20:55
                laveta beaphar?
        • mysiulek08 Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 20:49
          nasze nie tkna niczego co jest z olejem z lososia, za to wciagna kazda ilosc liofilizowanego

          dokladnie tak zachowywal sie Miszczu (*), ale on mial rurke w nosie, wiedzial, ze w miseczce jest jego ulubiony watrobkowy miamor i kabanos catessy ale nie czul zapachu, wiec nie bylo to jedzenie 😢 kroplowki utrzymaly go przez kilka dni, nie zaskoczyl 🥺

          jesli zna lyskasa i wczesniej jadl to jest juz jakis trop, Kicia.Yoda (*) w ostatnich dniach tez tylko malutkie chrupki dla kociat royala byla w stanie jesc i tutki miamora

          nie wiem czy w PL sa tutki Churu, maja wersje 'odzywcza', bardzo chetnie nasze jedza
          • mysiulek08 Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 21:02
            o, sa odzywcze churu
            allegro.pl/oferta/inaba-cat-churu-nouri-tuna-chicken-50x14g-sloik-przysmak-smaczki-dla-kota-15781694294?
            • kadfael Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 21:07
              Ooo, to kupuję!
              Liofilizowana smaczki to jedna z niewielu rzeczy, które raczy łaskawie wciągnąć w małej ilości. Bo normalnie to mógłby w każdej ilości
              • mysiulek08 Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 21:15
                'lizofile' to jest szał nad szały, szczegolnie kurczak z cosmy, to na szczescie lekkie i dozwolone 2kg to spora paczka jest🙂 wciagna kazda ilosc

                lokalnie, ksiazeta,, laskawie jedza tunczyka i lososia (psie wersje wiec musze kroic) ale chociaz dostepne od reki
              • mysiulek08 Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 21:16
                tylko uprzedzam, zapach to ma powalacy 😆
                • kadfael Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 21:26
                  To w tym przypadku może poczuje zapach wink
                  Podetknęłam mu pod nos parę rzeczy, kocimiętkę poczuł dopiero jak dotknęłam mu nos palcem nią pachnący, a normalnie to potrafi przylecieć z drugiej strony pokoju do zabawki z kocimiętką.
                  • mysiulek08 Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 21:31
                    czyli nochal zawodzi
                    moze ma jeszcze jakis stan zapalny? zapytaj veta o Avamys - spray sterydowy do nosa
                    • kadfael Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 21:36
                      Dzięki!
                      W badaniu krwi wyszło, że już nie ma infekcji, ale kto wie. Nie wpadłabym na ten brak powonienia, bo on w sumie tylko na początku choroby trochę kichał, nie miał kataru. Ale my jesteśmy chorobowi debiutanci. On ma 4 lata i do tej pory najgorsze, co mu się przydarzyło, to rzyganie kłaczkami.
                      • mysiulek08 Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 21:40
                        mozesz mu zrobic domowa inhalacje
                        forum.miau.pl/viewtopic.php?t=104687

                        bardziej chodzi o sposob a nie o leki
                        • kadfael Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 22:11
                          A taka woda morska w sprayu też coś pomoże?
                          • mysiulek08 Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 22:15
                            ale, ze do nosa? bez konsultacji z wetem bym nie probowala, inhalacje jak najbardziej
                            oddycha bez problemow? nie kicha/parska/krztusi?
                            • kadfael Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 22:45
                              Nie, z oddychaniem nie ma problemów, tak jak pisałam wcześniej, właściwie nawet nie miał kataru, trochę kichał na początku choroby, ale ro szybko przeszło
                              • mysiulek08 Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 22:51
                                to dobrze, ze oddycha bez problemow, czyli jakies zaburzenia wechu po infekcji najpewniej, zapytaj weta o ten sterydowy spray, zreszta bez recepty i tak nie kupisz
                • berdebul Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 21:33
                  mysiulek08 napisała:

                  > tylko uprzedzam, zapach to ma powalacy 😆
                  >
                  Powalający to jest zapach surowego żwacza. 🤢 barf ma minusy.
      • a-bara Re: Pan kotek był chory 05.12.24, 05:36
        Jak leczyłam Kostka z FIPa to na początku strzykawką musiałam podawać kilkanaście razy dziennie malusie porcje. po kilku dniach jak już "zaskoczył" to wszystko co do tej pory mu smakowało poszło w odstawkę i tylko z whiskasem zjadał lekarstwo ( strasznie gorzki jest GS). Też machnęłam reką bo ważne aby w ogóle jadł. Teraz kończymy obserwacje, smaki wróciły i whiskasa nawet nie spojrzy smile
    • kadfael Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 23:23
      Dziewczyny, nałożyłam mu tego łiskaska i nic. Więc podałam mu na ręce pod dziób i stał się cud! Chyba dopiero językiem wyczuł, że to żarcie i zabrał się do jedzenia. Pierwszy raz od dwóch dni zjadł, tylko że z ręki porcję, którą zjada na raz!
      Dziękuję za wszystkie porady. A Mysiulka ogłaszam doktorem Housem kotów!
      • mysiulek08 Re: Pan kotek był chory 05.12.24, 00:16
        bo Ty bys tak chciala od razu, zeby kot po ciezkiejjj, bardzoooo ciezkiejj chorobie, tak sobie po prostu zaczal byc od razu soba? a figa! trzeba kotecka prosic,kaski pod nos podsuwac i takie tam smile

        przerabialam wielokrotnie
    • ichi51e Re: Pan kotek był chory 04.12.24, 23:52
      U nas po problemach zawsze się obraża na jedzenie - zależy które uzna że jej zaszkodziło - to albo skreśla chrupki albo mokre. Może ciągle gardło boli? Kupiłabym kocią zupę może płynna konsystencja będzie lepiej wchodzić? Albo u weta mają karmę dla kotów rekonwalescentów - żadna rewelacyjna karma to nie była (raz kupiłam jak miała depresję kubraczków) ale kot jadł jakby jutro miało nie nadejść więc pewnie smakowita (kupiłam u weta).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka