berdebul
06.12.24, 07:54
Zawsze szokują mnie podobne artykuły, gdzie broni się zostawianie dzieci w ruderach, bez wody, łazienki, pod opieką rodziców którzy mają na papierosy, ale nie na jedzenie.
XXI wiek. Centrum Warszawy. Słabo mi, jak to czytam.
“ Dlaczego tak bronimy dzieci przed domem dziecka? Wielu ludzi uważa, że skoro rodzina jest dysfunkcyjna, to dzieci należy zabrać do placówki.
Badania, statystyki i nasze doświadczenia mówią co innego. Lepiej jest pracować z niewydolną rodziną i utrzymać w niej dziecko, niż je rodzicom odebrać. Więzi z najbliższymi są głównym atrybutem, dzięki któremu dziecko się rozwija. Nawet jeśli relacje są pokraczne, ważne, żeby nie zostały zerwane. Najlepiej dla rozwoju dziecka jest, kiedy ono pozostaje w swojej rodzinie, szkole i środowisku lokalnym.”
Dalej jest jeszcze ciekawiej - dziecko nie rozumie co mówi nauczyciel, bo w domu się nie rozmawia, ale nie, zostawmy dzieci z takimi rodzicami, bo “więź” najważniejsza.
Reszta artykułu:
Tekst linku